neuroup Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 10:15 Co tu dużo mówić po prostu pocztowcy zostali zaskoczeni tym, że w grudniu mamy święta. Podobnie jak drogowcy sa zaskakiwani opadami śniegu w zimie. Kto by pomyślał, że akurat w tym roku święta wypadną pod koniec grudnia. Kto to widział. Odpowiedz Link Zgłoś
suri80 Świąteczny ????? zawał poczty 27.12.07, 10:18 Mnie na samą myśl o Poczcie Polskiej coś trafia!!! Czekam na 3 przesyłki- jedną prawie 50, a dwie ok. 40 dni!!! Czy po to płacimy za priorytety, żeby czekać później na nie 2 miesiące?! Nie wspomnę o pracy listonoszy i przewoźników, którzy nie raczą nawet sprawdzić, czy ktoś jest w domu, tylko zostawiają awiza (a często nawet tego nie robią!). Ludzie pracujący nie mają możliwości odebrania przesyłek stojąc godzinami w kolejce na poczcie, podobnie chorzy, którzy będąc w domu powinni otrzymać ją od listonosza! Uważam, że to jest szczyt chamstwa i lekceważenia ludzi! Najbardziej mnie wkurza bezsilność, bo nic z tym nie da się zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
puuchatek Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 10:37 Na początku grudnia kupiliśmy coś przez Internet w dużym sklepie internetowym w USA. Paczka została wysłana zwykłą pocztą (US Postal Service). Ponieważ w zamówieniu podaliśmy adres e-mail, dostaliśmy od poczty amerykańskiej maila, w którym był link do zahasłowanej strony, na której mogliśmy śledzić, co aktualnie dzieje się z naszą paczką. Paczka była lotnicza, ale "ekonomiczna", więc nikomu się nie spieszyło. Informacje na stronie zmieniały się następująco: 8. grudnia: paczka została dostaraczona do terminalu pocztowego w San Farncisco. 9. Grudnia: paczka jest w sortowni. 10. grudnia: Paczka opuściła USA z termionalu w San Francisco. 11. grudnia: paczka dotarła do jakiejś sortowni posredniej, bodaj we Frankfurcie. 14. grudnia: paczka dotarła do Polski o godzinie 9:08 czasu lokalnego. Dziś jest 27 grudnia. Cisza. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
darioo_b Re: Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 10:44 bo od 14.12 zajęła się paczką kompetentna PP :-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
lorddzik Re: Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 11:25 A ja tam nie wiem co z moją przesyłką. Ostatnio co miesiąc otrzymywałem prenumeratą książki czy publikacje ze stanów. Gdzieś w połowie roku, ktoś się połakomił na kilka z nich i nie doszły (mniejsze idą jako listy, większe jako paczki). Sklep w USA oddał kasę (lub wysłał kurierem), ale po 3 wpadce stwierdził, że nie będzie do mnie wysyłał. No to podałem mój drugi adres na wioseczce gdzie obecnie zamieszkuje. No i przyszły ładnie i grzecznie, ale ostatnia - wysłana 21 października gdzieś znów się zawieruszyła - i nie wiem, czy to znów pocztylion postanowił mi je zabrać i opchnąć na allegro czy też może leży od połowy listopada gdzieś lecz niewiadomo gdzie. I nawet spytać nie ma jak, bo to nadawca powinien. A już widze jak sklep z USA dogaduje się z Pocztą Polską. Skończy się na tym, że będę do UK jeździł po te książki. Odpowiedz Link Zgłoś
tybek99 Re: Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 22:33 > puuchatek napisał: > Dziś jest 27 grudnia. Cisza. :-) "Dobre"!! Zgodnie z jakąś kolędą: ,,Ciiiicha nooooc...'' ;) PS Ja wysłałem list 26 października do W-wy i jeszcze nie doszedł. No, ale oczywiście to był list międzymiastowy, także dojdzie gdzieś za pół roku, albo wcale... Poczta Polska to dno i 100 m mułu!! Odpowiedz Link Zgłoś
shedows1969 Tak działają polskie firmy 27.12.07, 10:45 Jak sie pracowników wywaliło na bruk ,zostali sami prezesi, zarobki po 1500 zł i jeszcze traktowanie jak bydło no to co może być. Nadzieja jest jeszcze w zagranicznych firmach które wygonią polskich prezesów, przyjmą polskich pracowników i wprowadzą europejskie standarty traktowania pracowników, czego nam wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
djenn Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 10:45 Pozostałość po komuniźmie. Państwo w Państwie. Płać i nie marudz bowiem mimo iż płacisz i wysyłasz przez Pocztę Polską(kto dał jej prawo używać nazwy Polska?) ona za to nie ponosi odpowiedzialności. Dostarczy albo nie. A u odbiorcy paczka otwarta i bez zawartości. Jakies dziwne to, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
ajwenhou Re: Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 11:02 Miejsce akcji - Tychy. Kupiłem prezent na Mikołaja w sklepie internetowym. 3 grudnia wieczorem wracam do domu i widze awizo w skrzynce - moja przesyłka!:) Na pocztę już za późno, pojade na drugi dzień. 4 grudnia jade - podaję awizo, pani zaczyna szukać.......szuka.....szuka......już wiem, że jest źle:( coś za długo... sprawdza w książce...nie ma... wreszcie wpada na genialną myśl - listonosz zawiózł moją przesyłkę na główną pocztę, bo był wypożyczony!!! moja poczta nie ma stałego listonosza (a co mnie to obchodzi?) i ten zostawił awizo z danymi mojej poczty, a paczka gdzie indziej! no to już lekko poirytowany mówie, że sobie tam pojadę. i co pani na to? że nie dadzą mi tam!!! bo to nie moja poczta!! q.wa, ale jeszcze zapas jest (2 dni). pani obiecała, ze sciągnie paczkę z samego rana i na następny dzień odbiorę. 5 grudnia przyjezdzam, stoje w kolejce, po jakims czasie (jeszcze nie doszedlem do okienka) zauwaza mnie pani i juz mi mowi: ale nie mamy panskiej przesylki, bo nie bylo komu jej przywiezc. ożeszku.wamac! to jest jakies 2 km!! pani mowi, zebym pojechal tam i kierowniczka listonoszy ma tę paczke i mam z nią gadac. jade. podchodze do okienka i mowie ze chce rozmawiam z kierowniczka listonoszy. a kobieta na to: ale w jakiej sparwie, o co chodzi, jakas skarga? w koncu przyszla, paczke dala. tak dziala poczta. Odpowiedz Link Zgłoś
link2 Zawał... czy codzienność ? 27.12.07, 11:02 Właściwie to nic nowego... Nie pierwszy raz pocztowcy są zaskoczeni (nie tylko w święta), że mimo okradania przesyłek, strajków, skandalicznej obsługi, niesamowitego bałaganu organizacyjnego i innych oznak ich dotychczasowej 'pracy', ludzie w tym kraju nadal wysyłają cokolwiek wartościowego przez PP i jeszcze mają nadzieję, że to kiedyś dojdzie do adresata. Co bardziej naiwni nawet domagają się rozsądnego terminu dostarczenia przesyłki... Przykład na forum www.poczta.sos.pl = 6 tygodni czekania na 'priorytet' z Łodzi do Torunia, bo pocztowemu nygusowi awizo było za ciężko dostarczyć (4 razy!). Odpowiedz Link Zgłoś
freez Zarobki kadry menedżerskiej, sortującej przesyłki! 27.12.07, 11:05 Zarobki kadry menedżerskiej, sortującej przesyłki powinny być adekwatne do tego czym się zajmuje. Protestuję przeciwko wypłacaniu kadrze menedżerskiej, zajmującej się tym samym co szeregowi pracownicy wyższych od tychże pracowników pensji!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balrog008 Trzeba konkurencji.... 27.12.07, 11:26 Póki nie zliberalizuje się usług pocztowych i nie dopuści realnej konkurencji to tak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
tap321 Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 11:27 A mnie ostatnio Poczta Polska mile zaskoczyła dwukrotnie. Pierwszy raz - 20.12., gdy w jednym z wrocławskich oddziałów w godzinach wieczornych nie stałam w kolejce nawet 5 minut. Następnie w Wigilię, gdy od siostry mieszkającej niedaleko Birminghan, dostałam wiadomość, że przesyłka nadana we Wrocławiu właśnie wtedy 20.12. już do niej dotarła, co było dla nas obu wielkim gwiazdkowym prezentem. Wiem,to powinno być normalnością... Odpowiedz Link Zgłoś
sokrates22 Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 12:03 Niestety też czekam na przesyłkę priorytetem.... Ps. "Mój mózg,to mój drugi ulubiony organ".-(Woody Allen) Odpowiedz Link Zgłoś
perepalkin Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 12:07 Poczta, ruch samochodowy, budowa drog, sluzba zdrowia, polska polityka, system bankowy, budownictwo, architektura itd, itp. wszystko jedno czego sie nie chwycic - wszedzie balagan, glupota i chaos. Pokazcie chociaz jedna dziedzine zycia w Polsce, ktora funkcjonuje sprawnie. Pokazcie jedna jedyna dziedzine zycia, ktora dawniej funkcjonowala sprawnie (nie wierze, ze MO lub UB byla takim wyjatkiem). Ludzie, wyciagnijcie ze z tego nareszcie wlasciwe wnioski - i piszcie artykuly lub uwagi tylko wtedy gdy cos funkcjonuje BEZ zaklocen !!! Odpowiedz Link Zgłoś
lukas_log Re: Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 12:31 Dlatego ja odpuściłem pocztę i przesyłkę ze sklepu internetowego zamówiłem kurierem. Był to telewizor LCD LG ,więc nie chciałem ryzykować korzystania z usług niepewnej instytucji.I doszedł w terminie:) Odpowiedz Link Zgłoś
link2 ZAWAŁ poczty= chętnie DOBIJĘ konającego... 27.12.07, 12:36 Przesyłka polecona + 'priorytet' nr R(00)259007731868350987 nadana w UP Łódź 43 dnia 06-11-2007 do Adresata w Toruniu 87-100 (UP1). Pobrana opłata 5.20 + opłata za zwrot 4.90 (do tego ponowna wysyłka). Tydzień po wysyłce (bardzo cierpliwy) Adresat pierwszy raz zadzwonił z pytaniem o losy przesyłki, bo już w dniu nadania otrzymał informację o realizacji zamowienia Przesłałem MMS, a potem e-mail z 'potwierdzeniem nadania' i nic to nie dało. Kilkakrotne wizyty w UP konczyły się informacją, że NIE MA nic dla Niego. Ostatnia wizyta = 'było... ale już jest odesłane' ! Faktycznie - zwrot (oczywiście odpłatnie) dotarł w dniu 04-12-2007 (czyli prawie dokładnie po miesiącu od wysłania) oznaczony jako 'nie podjęto w terminie'. Tego samego dnia wysłałem KOLEJNĄ przesyłkę na ten sam adres i ... znów 'CZARNA DZIURA' ! Zeżarło !... szkoda, że nie listonosza, tylko przesyłkę ! Po kolejnym telefonie, e-mailu i zapewne awanturce na UP Toruń 1 przesyłka cudem się odnalazła (już szykowali kolejny zwrot)! Oczywiście znów z adnotacją 'nie podjęto w terminie' ! ZA CO TA KXXXX POCZTOWA w Toruniu pobiera wynagrodzenie, skoro nawet awizo jest mu (4 krotnie) za ciężko zanieść ?!?!? Czekam teraz cierpliwie na odpowiedź w sprawie pisemnej reklamacji z dn 04 grudnia... cdn... Odpowiedz Link Zgłoś
faktzafaktem Trochę faktów- jak jest naprawdę 27.12.07, 12:50 Podam teraz garść faktów, co, jak i dlaczego tak się dzieje. **Obecnie wszystkie placówki PP potrzebują pracowników, zazwyczaj 80% stanu, pracownicy co pracują na obecną chwilę są rzeczywiście z łapanki, skuszeni "miłą wizją" pracy- ale tylko do pierwszego dnia, bo większość kończy gdy ściśnie mróz i zawieje wiaterek lub popada deszczyk, najlepiej w połowie rejonu gdzie jeszcze kilkanaście pełnych(!) torb do rozniesienia. **Powrót też okazuje się niezbyt miły: na sortowni nie ma ludzi! Listosz sam musi sobie rozdzielać listy wg. rejonu- tutaj młody i nieobeznany 'kot' siada i załamuje ręce. **Okres świąteczny: 1/4 listów, zazwyczaj kartek posiada nieprawidłowy adres- zazwyczaj samo nazwisko + nazwa miejscowości. Miłe, nie? **Renty? to jedyny termin gdy wąska grupa listonoszy jest na swoich stanowiskach: można zarobić. **Wymigać się? nic trudnego: zwolnienie lekarskie do 3tygodni, jeden dzień do pracy i znowu zwolnienie. 1/3 pozostałych listonoszy tak robi- a co? rodziny się nie zwalnia! **Kłopotliwe okienka: Zamiast nosić ciężkie paczki przez cały rejon (noo, ok. 2-4 km po prostej(!) trasie z 30-40kg ładunkiem 'na raz'). Potem kolejki przez całą pocztę do okienka gdzie 'miłe panie' (przeważnie z rodzinki) robią sobie przerwę (jakieś 2-3h lub też zwolnienie ;p). Każdy chce żyć. **Fakty? Proszę: Szamotuły, jakieś większe miasto w pobliżu Poznania. Stan: 3 listonoszy. 2 roznosi wezwania na poczte, 1 sortuje listy. Życie listonoszy nie jest takie kolorowe na jakie się wydaje: horrendalne przepisy, mała pensja (700 na łapę na start), warunki pogodowe (najgorsze!), zawał listów/paczek (bo to doba internetu) + obyczajówka z zdenerwowanymi ludźmi na co dzień tak dla ogólnej rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
netamator Więcej faktów 27.12.07, 14:02 System motywacyjny poczty: - premia 50zł (sic!) za niennaganną pracę - 8h siedzenia w okienku + 2h sortowania listów (bo ktoś to musi zrobić) - obowiązkowe wykupienie munduru (czemu poczta miałaby za czyjeś ubranie płacić) - wszelkie niezgodności w kasie wytłumaczyć trzeba co do grosika ale nadwyżkę oddać, manko zwrócić - ruchy na wysokich stołkach nic nie zmieniające na dole - się nie podoba to wolna droga, tysiące czejkają na miejsce pracy Efakty traktowania pracowników widzimy właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
faktzafaktem Re: Więcej faktów 27.12.07, 18:21 I jeszcze trochę, przypomniałeś mi ;) - tak, ostatnio po tych strajkach mieli premie, chyba 50 zl brutto, na rękę ok. 20 zl ale potracili im z jakiejs innej i w sumie stracili 40 pare zlotych. Pozatym nie dostali zadnych pieniedzy na swieta- podsumowanie: genialny nos do interesow gosci na stolkach. - co 2 lata dostaja 20 zlotych na swoje 'umundurowanie' (letnie+zimowe): n/c, tyle to zwykla koszulka kosztuje... sorry- podkoszulka.... - listonosz MA OBOWIĄZEK sprzedać xxx zl towaru (chyba 200) z poczty. Wiekszosc kupuje sama sobie aby nie tracic twarzy dla ludzi z rejonu, a poczta zarabia np. na paczce papierosow 2 zlote. Zysk niesamowity. I wyobrazcie sobie listonosza jak sprzedaje ludziom 10kg Persil czy inny proszek! Tak, to ma miejsce! Poczta na nim zyskuje 5-8 zl, lol. - poczta wcale sie niegarnie aby wyrzucac listonoszow- jest ich zdecydowanie za malo (juz o tym pisalem) a starsi stazem sa niemal jak skarb, ale ostatnio zauwazylem ze i oni stracili na znaczeniu... PP chyba zauwazyla ze 'firma' upada i nie ma najmniejszych szans... jeszcze sie popytam listonoszy co tam maja na zbyciu :P Odpowiedz Link Zgłoś
faktzafaktem Re: Więcej faktów 27.12.07, 20:46 Poprawka: 3 listonoszy jest w NOWEJ HUCIE :) Restrukturyzacja o której sie mowi polegala na zwolnieniu wszystkich niepotrzebnych pracownikow, podaje przyklad: do obslugi 'nowoczesnej' sortownicy 'wystarczy' 2 ludzi, lecz odrzuca ona 3/4 listow bo albo adresy sa nieprawidlowe albo napisane nieczytelnie (bo niby jak ma 80-pare letnia babcia napisac?) i koniec koncow tych dwoch ludzi samo sortuje listy :P a najczesciej rezygnuja i listonosi sami sobie sortuja :/:/ Odpowiedz Link Zgłoś
patka377 A ja zarabiam 1180 netto. 27.12.07, 13:36 Po 6 latach studiow. Rok stazu. Ale sie wkopalam nie? Dobra rada dla mlodych : Dzieci! W zadnym wypadku nie wybierajacie pracy w panstwowce !!! Odpowiedz Link Zgłoś
el-slawek W Europie Zachodniej ludzie wysyłają prezenty... 27.12.07, 13:37 ...wczesniej - nieprawda, ja i moich wielu znajomych zamawia inetrenetowo tuz przed Swietami, np. 20.12. zamowilem rower a 22 godziny pozniej mialem go juz w domu, poza tym kilka zamowien z Amazona z 20 i 21.12. poprzychodzilo dzien przed wigilia (tak, w niedziele wlasnie!!!) a ostatnie w wigilie. Niech ten rzecznik Poczty nie pieprzy glupot, po prostu slaba organizacja i zle planowanie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wkurzony14 Re: Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 14:08 A firmy kurierskie też olały indywidualnych czyżby ich właścicielem było państwo?. Prywatyzacja nie jest remedium na bolączki doręczania przesyłek i listów. Remedium jest właściwa organizacja pracy, dobrze opłacani pracownicy, dobrze zarządzająca nimi kadra oraz do usprzętowienie jak chociażby np. małe samochody pocztowe, którymi kierowali listonosze rozwożąc pocztę i przesyłki zwłaszcza cięższe. Bardzo wygodnym jest krytyka poprzedników o złą organizację pracy? A co zrobili nowi szefowie poczty? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ebob DPD -nabija klientów w butelkę! 27.12.07, 16:21 zAMóWIłEM sprzęt elektroniczny. Termin dostawy do 4 dni roboczych. Przez następne trzy tygodnie, aż do wczoraj o przesyłce mogłem sobie tylko pomarzyć - wynajęty przez Electro.pl kurier, firma DPD ani razu nie pofatygowała się do mnie z zamówionym towarem. Śledziłem losy przesyłki w internecie i ku zdumieniu spostrzegłem, że kurier trzykrotnie odnotowywał fakt mojej nieobecności w domu - a byłem na miejscu 24 godziny na dobę. Interweniowałem w tej sprawie u dyspozytora DPD pod numerem 577 55 55 - nie uzyskałem żadnej gwarancji, że kiedykolwiek przesyłka zastanie do mnie doręczona - pani stwierdziła, że nie ma wpływu na działania kurierów, a reklamacje przyjmowane są wyłącznie pisemnie. W tej sytuacji postanowiłem wyręczyć firmę DPD i udać się osobiście do jej siedziby po odbiór mojej przesyłki. Pani telefonistka ochoczo wprowadziła dyspozycję przygotowania odbioru na miejscu w recepcji i zaprosiła, żebym udał się tam następnego dnia, tj. w piątek 22.12.07 od g. 9.00 do 14.00. Niestety, gdy wraz z dzieckiem przybyłem pod wskazany adres o godzinie 10.00 nikt o mojej przesyłce nie słyszał. Zastałem tam natomiast ok. 30 osób w podobnej jak ja sytuacji. Spora grupa była już zdrowo rozsierdzona przeszło godzinnym oczekiwaniem na wydanie ich rzeczy. Mijały kolejne godziny. W tym czasie dowiadywałem się od zgromadzonych, że także w ich przypadku kurierzy postępowali w sposób bliźniaczy do mojego. Odznaczali w systemie ich nieobecność w trakcie doręczania, podczas gdy klienci wyczekiwali na dostawę. W końcu zdesperowani przybywali do DPD osobiście, żeby spędzić tam kolejne upojne godziny. Czas czekania na odnalezienie i wydanie mojej przesyłki wydłużał się - o godzinie 12.00 zapytałem, czy mogę uzyskać choćby przybliżoną informację, kiedy powinienem się zgłosić - bo dziecko się niecierpliwi i wolałbym odwieźć je do domu. Niestety nikt nie dawał nadziei na wyjaśnienie tej tajemnicy. Co chwila nadciągali następni - a mniej więcej co trzeci dowiadywał się, że jego przesyłka została skradziona kurierowi z samochodu i sprawy wyjaśnia policja. Ci ostatni odchodzili z kwitkiem - bo nie było dla nich już nadziei. Tego dnia firma DPD odnotowała ok 20 takich przypadków kradzieży) O godzinie 14.00 zadzwoniłem do TVN z prośbą o nakręcenie materiału filmowego z tego wydarzenia. O 15.00 ekipa TVN przybyła na miejsce. Za chwilę ku zdumieniu zebranych pojawił się przedstawiciel kierownictwa firmy i odwołał dziennikarzy do swojego gabinetu (zaskoczenie tym większe, że nie miał on ochoty pofatygować się wcześniej - wyjaśnić sytuację, czy przeprosić klientów). O czym rozmawiano w kuluarach nie wiem. Nie miało to jednak wpływu na sytuację zebranych. Mijały kolejne godziny, a przesyłki były wydawane jak krew z nosa - z prędkością - jedna na pół godziny. Docierały do nas informacje, że w tak dużej liczbie przesyłek trudno jest cokolwiek znaleźć i że ten stan jest przecież normalny. Ostatecznie moje przesyłki zostały odnalezione i wydane około 17.00. Zapłaciłem za usługę kurierską i odebrałem co moje. Z głodnym i zmęczonym dzieckiem wróciłem do domu bez choinki - na którą już nie było czasu - i do złej ze zdenerwowania żony. Uświadomiłem sobie wówczas, że w moim przypadku sprawa nie dotyczy wyłącznie przesyłki z Electro. W takim samym stopniu dotyczy umowy na kontynuację Neostrady w TPSA - która szła do mnie ponad dwa tygodnie, a którą odebrałem tylko dlatego, że sam "zostałem kurierem DPD". Dotyczy także firmowej przesyłki z poufnymi danymi na dysku CD wysłanej do mnie przez DPD trzy tygodnie temu z Lublina - a która w dalszym ciągu krąży gdzieś po wszechświecie. Dotyczy faktury za usługi od mojego wykonawcy, który niecierpliwi się dlaczego jeszcze nie otrzymał zapłaty, a którego przesyłka z ową fakturą znalazła się w szponach kurierów DPD ..... i wielu innych moich i nie moich rzeczy! Ta firma to obsługa dziesiątków tysięcy Polaków, poprzez kontrakty z takimi sieciami jak ERA czy TPSA. Ta firma to setki jeśli nie tysiące niedostarczonych przesyłek dziennie ze względu na rzekomą nieobecność odbiorcy. Ta firma to dzieło rodem z PRL, gdzie ludzie potrafili spędzać po 10 godzin w ogonku, w oczekiwaniu na upragniony towar. W obecnej dobie usługi na takim poziomie są niedopuszczalne. Ludzie dają się nabijać w butelkę korzystając z tego przewoźnika! Może ktoś miał podobną przygodę? Odpowiedz Link Zgłoś
divak2 Re: DPD -nabija klientów w butelkę! 28.12.07, 15:35 Miałem z dhl - opisane gdzieś poniżej w tym wątku. Z kolei facet z UPS przyjeżdżając do nas (a jest w budynku kilka firm) oddałby swoje paczki komukolwiek, nawet psu stróża, byle ten się mu na papierach podpisał. Odpowiedz Link Zgłoś
lowenthejt Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 16:22 Też nienawidzę tego przedsiębiorstwa, ale... We wtorek 18 nadałem pake do Holandii i doszła już w sobotę 22 więc jestem tym razem zadowolony, chociaż nie wiem jak to możliwe, że doszło to tak szybko.Ostatnim razem, w czerwcu, pocztex nawet (do Francji) nie poszedł tak szybko... Odpowiedz Link Zgłoś
duralex Za to w złodziejstwie nie mają sobie równych 27.12.07, 16:36 Praktycznie nie ma szansy aby nieewidencjonowana przesyłka z zagranicy dotarła do adresata w Polsce. W najlepszym razie - uszkodzona, czyli sprawdzona "od wewnątrz". Dalej szukają dolarów w listach. W urzędzie pocztowym, z usług którego korzystam, w jednym z okienek otwarto kantor wymiany walut. I siedzi tam pani, która nie ma praktycznie nic do roboty. Żeby było jeszcze śmieszniej, widzę ja reklamę po angielsku "Exchange IN the Post Office". Wydrukowana, a jakże, na firmowym papierze Dyrekcji Poczty Polskiej. Co za perfekcyjna znajomość języka angielskiego! Toż spytaliby ucznia gimnazjum i ten pewnie powiedziałby pocztowcom, że prawidłową formą jest "AT the post office". Jaki pan, taki kram. Odpowiedz Link Zgłoś
stachenka Ale pitolicie 27.12.07, 17:38 1. Paczka zamówiona na Allegro 17 grudnia doszła 20 grudnia. 2. Paczka zamówiona na Allegro 19 grudnia doszła 21 grudnia. 3. Od kilku miesięcy sprawdzam na stronie poczty oferty pracy i moim regionie nie było w tym czasie ani jednej. Jakie opóźnienia i jaki brak pracowników? Odpowiedz Link Zgłoś
offal Ale bzdury piszesz 27.12.07, 17:50 > 1. Paczka zamówiona na Allegro 17 grudnia doszła 20 grudnia. > 2. Paczka zamówiona na Allegro 19 grudnia doszła 21 grudnia. > 3. Od kilku miesięcy sprawdzam na stronie poczty oferty pracy i moim regionie > nie było w tym czasie ani jednej. Takie bajki to mozesz dziecku na dobranoc opowiadać. Kolejny ambitny pracownik PP ... Odpowiedz Link Zgłoś
stachenka Re: Ale bzdury piszesz 27.12.07, 23:44 Nie mam dzieci i nie pracuję w PP... kolejny ambitny pracowniku firmy kurierskiej ;) Po prostu dostałam wszystkie przesyłki na czas. Nie moja "wina". Odpowiedz Link Zgłoś
offal Re: Ale bzdury piszesz 28.12.07, 10:03 Znasz kogoś jeszcze kto czyta oferty pracy dot. tak znakomitej instytucji jak PP ? Ja nie, ale może w zbyt dużym mieście mieszkam i mam inne ciekawe zakłady pracy w perspektywie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Re: Ale bzdury piszesz 28.12.07, 11:52 stachenka napisała: > Nie mam dzieci i nie pracuję w PP No to może masz nazwisko takie jak któryś prominent z "wierchuszki" Poczty Polskiej? W takim razie zazdrościmy Ci - magia nazwiska będzie działać przynajmniej do następnej karuzeli stanowisk :) A moje doświadczenia: * list polecony priorytet nadany na warszawskiej poczcie głównej w piątek 21.12. o 20.00 dotarł do adresata w mieście powiatowym w poniedziałek 24.12.! * kartka z życzeniami priorytet (nie polecona) nadana na warszawskiej poczcie głównej w piątek 14.12. rano nie dotarła do adresatki w mieście wojewódzkim do tej pory! kartka z żcyczeniami Odpowiedz Link Zgłoś
alvaro_1987 wcale nie... 28.12.07, 16:38 Ja zamówiłem przesyłke z allegro 19.12 a 22.12 już u mnie była, dostarczona przez PP. Sama paczka przebyła ponad pół Polski, więc nie wszystko w PP działa źle. Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Re: Ale pitolicie 27.12.07, 17:53 stachenka napisała: > 1. Paczka zamówiona na Allegro 17 grudnia doszła 20 grudnia. > 2. Paczka zamówiona na Allegro 19 grudnia doszła 21 grudnia. > 3. Od kilku miesięcy sprawdzam na stronie poczty oferty pracy i moim regionie > nie było w tym czasie ani jednej. > > Jakie opóźnienia i jaki brak pracowników? Przeczytaj mój post poniżej. Dziś odebrałem paczkę - również towar kupiony przez Allegro - wysłaną do mnie 3 grudnia. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Sprywatyzować mi to! Podam przykład z poczty. Wcho 27.12.07, 17:40 Podam przykład z poczty. Wchodzę z paczką, mówię „dzień dobry”. Zero odpowiedzi. Zamiast tego babus mruczy „a czemu ta paczka tak dziwnie powiązana tym sznurkiem, jak ja mam to teraz chwycić?!”. Staram się rozładować atmosferę grzecznym „przepraszam, rzadko wysyłam paczki, następnym razem zwiążę lepiej”. Pocztowy ponurak tylko kręci głową. W końcu załatwiam sprawę, rzucam uprzejme „miłego dnia, do widzenia”, uff, wychodzę. Inna poczta. Szykuję się do innej „zbrodni”, zakłócającej miły letarg innej poczciarce. Chcę wysłać polecony. Na powitanie słyszę „a gdzie tu jest miejsce żeby coś nakleić?!”. Nie wiedziałem gdzie. A przecież powinienem. W końcu panienka z okienka jest ważną urzędniczką a ja tylko petentem czyli po łacinie „proszącym”. Więc takiego dziada proszalnego można robić na szaro. Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Re: Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 17:51 Ech, dzisiaj dostałem paczkę. Wysłana została 3 grudnia, doszła dzisiaj. Dodajmy że zarówno międzynarodowa jak i polska norma na dostarczenie paczki ekonomicznej wewnątrz kraju wynosi 3 dni. TRZY DNI, NIE TRZY TYGODNIE, WY NIEROBY!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
faktzafaktem Re: Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 18:50 Poczytaj sobie wyżej to się dowiesz że to nie wina listonoszy. Odpowiedz Link Zgłoś
joans1 Re: Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 19:04 Moje zamówienia wysłano 10 i 12 grudnia i do dzisiaj nie doszły:/ Dla mnie najbardziej wkur*** jest to,że nie ma nawet na kogo najechać bo nie nakrzyczę na kobietę z okienka bo to przecież nie jej wina… Żałosne jest tłumaczenie, że zaskoczyła ich ilość paczek, to przecież oczywiste, że przed świętami więcej się wysyła a poza tym chyba każdy widzi, że coraz więcej osób robi zakupy przez internet Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Re: Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 19:19 faktzafaktem napisał: > Poczytaj sobie wyżej to się dowiesz że to nie wina listonoszy. A czy ja gdzieś napisałem że to ich wina? Korzystałem z usług Poczty Polskiej i usługa została spartaczona. Naprawdę nie interesuje mnie czy winny jest listonosz, pani w okienku, pan w sortowni, niewydolny system logistyczny czy błędne decyzje dyrektora okręgu PP. Mnie jako klienta ZUPEŁNIE to nie interesuje kto i co zawalił, mnie interesuje to że usługa nie została wykonana tak jak powinna. Odpowiedz Link Zgłoś
badrada Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 19:11 Ja po 3 tygodniach dostałem list, oczywiście koperta ograbiona z zawartości. Nic dziwnego, że tyle to trwa skoro każdy list trzeba otworzyć i wyjąć zawartość. Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_zenia Re: Świąteczny zawał poczty 27.12.07, 22:31 Mój "rekord" - list priorytetowy z Malborka do Gdańska ( 60 km) szedł od 14 listopada do 20 grudnia. A prezent gwiazdkowy - buty narciarskie dla męża zakupione na Allegro 3 grudnia nie doszły do dziś - załuję, że nie zdecudowałam się na dostawę kurierem. I jak tu człowieka ma nie trafić szlag . Odpowiedz Link Zgłoś