Dodaj do ulubionych

Slumsy - wulkan przed erupcją

01.01.08, 23:02
Wypadłoby aby odezwali się zwolennicy ideologii neoliberalnej
Obserwuj wątek
    • ziggy.s Re: Slumsy - wulkan przed erupcją 02.01.08, 18:33
      No coz - wszystko jest wzgledne. Jezeli miliony ludzi naplywaja do slamsow i
      pozostaja tam latami to znaczy ze slamsy sa wzglednie lepszym miejscem
      zamieszkania niz ich poprzednie miejsce pobytu. Tak samo bylo w XIX wieku, kiedy
      w Europie miliony ludzi przemiescily sie ze wsi (czesto panszczynzianej) do
      miast i pracy w fabrykach. To nie bylo piekny widoki, ale ci ludzie glosowali
      nogami. Tak samo jest dzisiaj ze slamsami w krajach rozwijajacych sie. Slams nie
      jest idealny, ale jest to konieczny etap rozwoju w zyciu tych spoleczenstw, tak
      jak "Ziemia Obiecana" byla etapem w zyciu Europy.

      A panowie socjalisci nigdy nie sie zmieniaja. Ktos musi zarobic dla nich
      pieniadze (jak na przyklad tatus fabrykant dla Englesa, a wywiad niemiecki dla
      Lenina) a oni juz potem moga snuc rozwazania o rewolucji i buncie mas.
      Oczywiscie takiej ktora wprowadzi powszechny dobrobyt i szczescie ludow gdy
      zwiazek nasz bratni ogarnie caly swiat. Najpiej w kilka lat.
      Troche rzeczywistosci - co sie dzieje z pewnymi ludzmi ktorzy niedawno zeszli z
      drzew wprost do zagrabionych mercedesow mozna przesledzic w takich krajach jak
      Zimbabwe (ex Rodezja) czy Etiopia.
      • l.o.r.t.e.a To nie jest tak, moim zdaniem przynajmniej. 02.01.08, 18:54
        ziggy.s napisał:

        Jezeli miliony ludzi naplywaja do slamsow i
        > pozostaja tam latami to znaczy ze slamsy sa wzglednie lepszym
        miejscem
        > zamieszkania niz ich poprzednie miejsce pobytu.

        Nie chodzi o to że są lepsze. Chodzi o to że poprzednie miejsce
        zamieszkania zostało utracone, zabrane przez bank, lokalnego
        potentata, przez państwo za niezapacone podatki.




        Tak samo bylo w XIX wieku, kied
        > y
        > w Europie miliony ludzi przemiescily sie ze wsi (czesto
        panszczynzianej) do
        > miast i pracy w fabrykach. To nie bylo piekny widoki, ale ci
        ludzie glosowali
        > nogami.

        Czasem, w przypadku młodych, chcących się wyrwać ludzi, to
        było "głosowanie". O wiele częściej była to jednak konieczność, bo
        właścicielowi ziemii bardziej opłacało się robić coś innego z
        ziemią, niż dalej trzymać na niej chłopskie rodziny.




        Tak samo jest dzisiaj ze slamsami w krajach rozwijajacych sie.
        Slams ni
        > e
        > jest idealny, ale jest to konieczny etap rozwoju w zyciu tych
        spoleczenstw, tak
        > jak "Ziemia Obiecana" byla etapem w zyciu Europy.


        Tyko że slumsy europejskie nie znikły ot tak sobie, zanikły
        ostaecznie po II wś, w wyniku bardzo socjalnej polityki
        keynsowskiej. Na marginesie, w Polsce i Europie Wschodniej, rolę
        slumsów pełniły najczęściej dzielnice żydowskie, a te wiadomo jak
        sanikły. Tymaczasem w kraach południa, jak autor tekstu zauważa,
        wymaga się od rządów odżegnania od Keynsa i jego polityki.


        >
        > A panowie socjalisci nigdy nie sie zmieniaja.


        Nie o socjalizm tutaj chodzi. Tylko o to jaki będzie kapitalizm. I
        dla kogo on będzie, dla garstki, czy dla wielu.
    • piotr.ny zwolennik ideologii neoliberalnej 02.01.08, 20:05
      alez ja jak najbardziej jestem wrogiem dofinansowania rolnictwa w
      krajach polnocy.
    • gobi03 nieludzki liberalizm 02.01.08, 22:42
      Ideologia liberalna nie jest tak wcale "liberalna"
      jak by sie wydawało. Odbiera ona ludziom prawa niezbywalne
      takie jak prawo do życia. Na przykład liberałowie bronią
      prawa do posiadania ziemi tym samym odbierając prawo
      do zajmowania ziemi.
      Jak żyć nie mając środków do życia??
      Przypomnę, że USA osiągnęły swoje bogactwo na drodze zaboru
      ziemi rdzennym mieszkańcom Ameryki. Podobnie (do Indian)
      mieszkańcy slumsów nie mają szansy na zdobycie swojego miejsca
      na Ziemi, przez co stają się biedniejsi niż borsuk w norze.
      Stają się niewolnikami, a zbyt duża ilość niewolników
      jest niebezpieczna dla państwa.

      Aby poprawić sytuację należałoby przedefiniować pojęcie własności,
      na co szanse są raczej marne. Przypomnę, że nikt nie może posiadać
      na własność dźwięków, a koncerny płytowe w najlepsze żądają
      opłat za korzystanie z "ich" utworów. Nikt nie może posiadać
      praw natury, a co roku patentuje się tysiące urządzeń.
      Nikt nie może posiadać słów, a znaki handlowe i towarowe
      są zastrzegane.
      Polityka zawłaszczania tego, co nie może być posiadane
      na własność prowadzi do wzrostu liczby ludzi biednych,
      ale to bogaci stanowią prawo.
      Również w Polsce ordynacja wyborcza wyklucza ludzi,
      którzy zostaliby wybrani jako przedstawiciele Narodu,
      ale nie godzą się na związanie z istniejącymi
      organizacjami politycznymi. Okrągły Stół działa w najlepsze
      a wraz z nim spuścizna Jaruzelskiego i Związku Radzieckiego.
      Możemy głosować ale nie ma to znaczenia, bo "prawo"
      gwarantuje kto zostanie wybrany.
    • nick3 Wniosek: Nędzy trzeba przeciwdziałać politycznie. 03.01.08, 00:34
      Raporty jasno obalają forsowany w świadomości społeczeństwa przez
      media pozostające w rękach kapitału sposób myślenia o bogactwie i
      biedzie obowiązkowo wyłącznie w kategoriach indywidualnych, jako
      rezulatach cech osobistych (pracowitości lub jej braku).

      Nie. Rozległe "obszary biedy" w społeczeństwie są nieuniknionym
      produktem rynku pozbawionego właściwej korekty socjalnej.

      Dotyczy to także krajów bogatych:

      wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4784786.html
      Dlatego pewien rodzaj dobrze przemyślanego 'socjalizmu' (to nie to
      samo co "ręczne sterowanie") nie tylko że nie powinien być kojarzony
      z "lamusem historii", ale wręcz powinien uchodzić za postulat
      rozsądku.

      Sam rynek nie wystarczy.
    • s.k.i.n-power Re: Slumsy - wulkan przed erupcją 03.01.08, 15:43
      trudno o bardziej dobitny dowód na negatywne skutki ideologii
      liberalnej w gospodarce
      • norbert_sz Re: Slumsy - wulkan przed erupcją 03.01.08, 16:47
        ...właśnie tak kończy się wprowadzanie przez państwo liberalnej
        gospodarki?
        Tylko dlaczego żadnego kraju, w którym dominują slumsy nie ma na
        liście państw o najbardziej liberalnej gospodarce?
        Jest prosta odpowiedź, ale żeby ją poznać trzeba opierać swą wiedzę
        o Ameryce Łacińskiej nie tylko z tekstów Artura Domosławskiego,
        który bez wątpienia Amerykę poznał dokładnie, ale na gospodarce i
        liberalizmie nie zna się ni w ząb
        • nick3 Re: Slumsy - wulkan przed erupcją 03.01.08, 19:36
          Tylko że na liście państw o największym stopniu wolności
          ekonomicznej znajdziesz np. Szwecję (z 3-krotnie większym procentem
          wzrostu PKB niż USA).

          Wydaje się, że wbrew nakreślonej linii sporu, co do której zgodne
          były tradycyjny marksizm i thatcherowski neoliberalizm, wcale nie
          chodzi o wybór pomiędzy wolnością ekonomiczną a polityką socjalną.

          Problemem nie jest sama wolność ekonomiczna, lecz ideologia rynkowa,
          która czyni z niej wolność jedyną, dla której należy poświęcić inne
          formy wolności i Praw człowieka czy takie "przesądy" jak socjalna
          odpowiedzialność państwa.

          I jednak dało się zauważyć gwałtowny rozrost slumsów w krajach,
          gdzie ideologia ta doszła do władzy (Meksyk, Peru, Brazylia w latach
          90-tych).

          Także w USA rynek pozbawiony odpowiedniej korekty socjalnej
          doprowadził do pojawienia się społecznych obszarów nędzy, co
          pokazuje wideo (wklejam drugi raz):

          wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4784786.html
          Skądinąd USA rzeczywiście nie jest krajem tak bardzo liberalnym
          ekonomicznie jak się sądzi i podatki są tam niemałe.

          Tylko że ten amerykański "socjal" jest bardzo szczególnego rodzaju -
          dofinansowuje... bogatych, a nie biednych:)

          (Zapewne tak realizuje się założenie, że trzeba "dać wędkę a nie
          rybę":)
    • andrzej369 Slumsy - wulkan przed erupcją 04.01.08, 13:26
      W pelni sie zgadzam, ze jest to wulkan przed erupcja.
      Dlaczego?
      Ludzie mieszkajacy w slumsach, ewolucyjnie dostosowuja sie do ekstremalnych warunkow zycia. Wszystkie choroby, ktore sie pojawiaja u tych ludzi, zostaja zapisywane w kodzie genetycznym i w przyszlosci uodporni na ekstremalne warunki. Uczeni o jednej podstawowej sprawie zapominaja, ze ci ludzie w przyszlosci będą nosicielami bardzo niebezpiecznych chorob dla pozostalych, którzy mieszkaja w spanialych warunkach sanitarnych i nie odpornych na warunki ekstremalne.
      Nastapi zamiana miejsc, ludzie ze slumsow zaczna zajmowac miejsca ludzi padajacych z powodu braku odpornosci organizmu.

      Oni maja wieksze szanse na przetrwanie w porownaniu z klasa srednia i bogata.
      Medycyna jest i dlugo jeszcze będzie na niskim poziomie i nie ochroni przed nowymi chorobami.

      Ten wulkan ma szanse zniszczyc nas wszystkich.
      Szczególnie tych, którzy zapomnieli o biedakach ze slumsow!

      Czas nadszedl aby neoliberalowie zaczeli myslec.

      SWIAT JEST SPRAWIEDLIWY, tylko czlowiek jego nie chce zrozumiec!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka