Dodaj do ulubionych

Sikorski zakazał ambasadorom kontaktów z Kobyla...

    • talking_head Czy Sikorski ma jakieś dowody na Kobylańskiego ? 03.01.08, 18:26
      O ile mnie pamięć nie myli to zarówno polska Prokuratura
      jak i dział śledczy IPN umorzyły śledztwa przeciwko panu
      Kobylańskiemu. Wszystkie "rewelacje" GWno Prawdy okazały
      się bezczelną anypolską hucpą, typową zresztą dla tej szmaty.
      Czy nazwanie kogoś "antysemitą" przez dowolną kanalię z GWna
      jest dla ministra RP równoznaczne ze skazaniem danej osoby
      na infamię ?
      • holota_dr_jk Do wody to się skacze na główkę :-D 03.01.08, 18:39
        Dziecko drogie, nie leń się i rusz bańką : czy fakt braku twardych
        dowodów w/s Rywina oznacza że GTW to wymysł komisji śledczej ?
      • wet3 Re: talking_head 03.01.08, 18:40
        talking_head napisał:
        > ... Czy nazwanie kogoś "antysemitą" przez dowolną kanalię z GWna
        > jest dla ministra RP równoznaczne ze skazaniem danej osoby
        > na infamię ?

        Chyba tak. Wiadomo przeciez, ze nie ma przeciw panu Kobylanskiemu
        zadnych dowodow. Decyzja Sikorskiego jest najzwyklejszym swinstwem
        pozostajacym bez pokrycia w faktach, wymierzonym w polska
        patriotyczna prawice.
        • holota_dr_jk PPP = Polska Patriotyczna Prawica :-D 03.01.08, 18:53
          wet3 napisał:

          > Decyzja Sikorskiego jest najzwyklejszym swinstwem
          > pozostajacym bez pokrycia w faktach, wymierzonym w polska
          > patriotyczna prawice.


          Dodajcie jeszcze jedno "P" i będzie Polska Partia Przyjaciół Piwa,
          wasi kumple w rozbawianiu narodu :-D
          • indeed4 PPP = Pacyfikacja Petryfikacja i Personifikacja 03.01.08, 20:33
            kołtuństwa i zwyczajnej g_ł_u_p_o_t_y.
        • chirlider Re: posikany3 03.01.08, 19:00
          wet3 napisał:
          > Wiadomo przeciez, ze nie ma przeciw panu Kobylanskiemu
          > zadnych dowodow.

          jak to nie ma?

          jest tych dowodów wiele:

          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,63546,2618352.html
          niech no tylko przyjedzie do Polski.
          Nie przyjedzie? Boi się czegoś?
      • chirlider widac ma, matołku 03.01.08, 18:57
        to dlaczego dziadzia szmalcownik boi sie przyjechac do Polski?

        talking_head napisał:
        > to samo co inne rydzykowe pieski.
        • kos1981 boi się urzędu bezpieczeństwa publicznego 03.01.08, 19:24
          to takie proste
        • paralela1 Re: widac ma, matołku 03.01.08, 19:25
          ma dowody w postaci art. w GW, wiadomo kto nie liże Michnikowi ten antysemita i
          szmalcownik
          • chirlider Re: widac ma, matołku 03.01.08, 19:51
            niech nasz "wielki patriota z Urugwaj" przyjedzie do Polski.

            niech się tak nie boi. jak nie był szmalcownikiem i nie kolaborował
            z faszystami - włos mu z głowy nie spadnie.

            nie tylko GW o tym pisała, RZplita także o czym donosi sam IPN:

            "Przez siedem lat - od roku 1947 do 1954 - prokuratura w Warszawie
            prowadziła dochodzenie w sprawie Janusza Kobylańskiego i ścigała go
            z paragrafów o kolaborację z Niemcami. Z odnalezionych
            przez "Rzeczpospolitą" dokumentów sądowych wyłania się historia,
            której negatywnym bohaterem jest dzisiejszy milioner z Ameryki
            Południowej, sponsor Radia Maryja i Telewizji Trwam. Dwa lata po
            wojnie do prokuratury zgłosiła się Leokadia Sarnowska. Zeznała, że w
            1943 roku Janusz (dziś używa imienia Jan) Kobylański obiecał
            żydowskiej rodzinie Szenkerów wyrobienie - za sporą sumę w złocie -
            fałszywych dokumentów. Słowa jednak nie dotrzymał, a w kryjówce
            Szenkerów pojawili się gestapowcy, którzy zabrali Żydów do getta.
            Według zeznań Sarnowskiej Niemcy mieli kartkę z notatkami, które
            wcześniej robił Kobylański.
            Rzeczpospolita 19/20.03.2005 r. "

            www.ipn.gov.pl/wai/pl/18/3024/


            paralela1 napisała:

            > ma dowody w postaci art. w GW, wiadomo kto nie liże Michnikowi ten
            antysemita i
            > szmalcownik
      • feurig59 Re: Czy Sikorski ma jakieś dowody na Kobylańskieg 03.01.08, 20:08
        "talking" to ty może jesteś, gorzej z "head"...
        Antypolakiem jest raczej Twój idol, robiący geszefty ze
        Stroessnerem, który świadomie ukrywał zbrodniarzy wojennych m.in.
        dr. Mengele. Z takimi właśnie gośćmi trzymacie, rodzimi talibowie!
        Zero umiaru! Byleby ktoś miał wypisane na fladze antykomunizm, to
        już się bierzecie za rączki i z ryngrafami pędzicie na kolanach
        cześć oddawać choćby przed masowym mordercą.
    • feurig59 Re: Sikorski nie dorosl do polityki 03.01.08, 18:48
      Bo nie musi. żeby ukręcić łeb wpływom Kobylańskiego w ambasadach
      wystarczy zwykła droga administracyjna i polecenie wyższego szczebla.
    • rydzyk_fidzyk Sikorski zakazał ambasadorom kontaktów z Kobyla.. 03.01.08, 19:40
      SIKORSKIEGO DOTYCZACA PANA KOBYLANSKIEGO
      Zakazujacej swiom podwaldnym pod grozba utraty stanowiska wszelkich
      kontaktow z panem Kobylanskim

      List Otwarty do redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej", Adama
      Michnika

      Maestro manipulacji.
      Panie Adamie Michnik,

      jest dla mnie jasne od pierwszych lat istnienia pańskiej gazety, że
      uprawiany przez nią styl dziennikarstwa nawiązuje w sposób bardzo
      bezpośredni do geobbelsowskiej szkoły propagandy , czyli :"pluj i
      kłam, a coś z tego i tak zawsze przylgnie..." Taka jest naczelna, a
      ukryta zasada przyświecająca działalności wydawanego przez pana
      pisma. Tak było kiedy to na początku lat dziewięćdziesiątych na
      łamach swej gazety straszył pan Polaków "widmem dekomunizacji",
      malując mrożące krew w żyłach sceny, jakie to niby miałyby dziać sie
      w Polsce, gdyby doszło do rozliczenia komunistów z ich kryminalnej
      działalności z czasów PRL

      Manipulacja i kłamstwo - oto główne metody stosowane przez pana i
      pańskich pracowników.... Pamiętam równie dobrze zamieszczony
      w "Gazecie Wyborczej" reportaż firmowany przez niejakiego Cichego,
      który oskarżał AK o mordowanie Żydów w czasie II Wojny... Pamiętam
      też udział pańskiego pisma w oszczerczej kampanii skierowanej
      przeciwko Polakom i Polsce w związku ze sprawą Jedwabnego...
      Pamiętam wiele innych kłamstw i manipulacji dokonywanych przez
      pańskich dziennikarzy zawsze w jednym i tym samym celu: ZASZKODZIC
      INTERESOM POLSKI I NARODU POLSKIEGO !!!

      Próbuje pan, panie Michnik wraz z innymi "autorytetami moralnymi"
      pozować do roli Katona we współczesnej Polsce... Jakże żałosne jest
      to przedstawienie w pańskim wydaniu i panu podobnych... Wprost chce
      sie rzec - "diabeł sie w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni"...
      Pan, panie Michnik wraz z pozostałymi "autorytetami" stworzyliście
      bowiem w Polsce piekło całkiem pokaźnych rozmiarów... Wstrzymywałem
      sie do tej pory z wydawaniem publicznie opinii na pański temat i na
      temat pisma, którym pan kieruje . Obserwowałem jednakże z uwagą
      pańskie haniebne poczynania i robię to w dalszym ciągu. Teraz zaś,
      po ostatnim chuztpiarskim, pełnym jadu, kłamstwa i niecnych pomówień
      ataku nie wytrzymałem i piszę do pana, panie Michnik, gdyż to z
      pańskiego i z pańskich mocodawców polecenia niejaki redaktor Lizut
      udał sie do Argentyny i Urugwaju, aby spreparować paszkwil perfidnie
      wymierzony w jedną z najwybitniejszych postaci wśród Polonii na
      świecie - Pana Jana Kobylańskiego z Montevideo w Urugwaju...

      Reportaż, o którym mowa opublikowany został w "Gazecie Wyborczej"
      pt. "Sponsor Leppera i Rydzyka. Podwójne życie Don Juana" dnia 28
      czerwca w nr 149 wydania tej gazety.
      Myślą przewodnia owego paszkwilu, którą red. Lizut stara sie
      sprzedać czytelnikom "Gazety Wyborczej" jest kłamliwa opinia, jakoby
      Pan Jan Kobylański pełnił w czasie II Wojny Światowej funkcje "capo"
      w niemieckich obozach koncentracyjnych... Przyznać trzeba, ze fabuła
      artykułu została zmontowana w sposób bardzo sprytny, z
      wykorzystaniem takich chociażby okoliczności historycznych , jak
      ta , iż w Ameryce Południowej zaraz po II Wojnie Światowej osiedlało
      sie dużo byłych współpracowników reżimu Hitlera, jak np. Eichmann,
      którzy starali sie uniknąć w ten sposób odpowiedzialności karnej za
      zbrodnie wojenne popełnione w Europie...

      Redaktor Lizut jest na tyle przebiegły, że nie podsuwa czytelnikowi
      bezpośrednio wersji następującej: "Jan Kobylański, ex capo z
      hitlerowskich obozów, ucieka do Urugwaju przed wymiarem
      sprawiedliwości"... Nie, tak daleko autor nie posuwa się w swym
      kłamstwie, ponieważ nie posiada żadnych dowodów, którymi mógłby sie
      posłużyć. Stara sie natomiast Lizut posiać w czytelniku ziarno
      nieufności co do postaci Pana Jana Kobylańskiego... Owija całą swoja
      pisaninę w mgiełkę niejasności, tajemniczości, aluzji i insynuacji w
      stylu - "nie wiadomo jak Jan Kobylański zrobił swą fortunę..." "nie
      ma informacji, czy naprawdę był więźniem Oświęcimia...", itd.,
      itp....Wszystko to zaś w atmosferze sensacji i niedomówień dających
      pole dla pracy wyobraźni czytających...
      "Może ten Kobylański - to faktycznie wcale nie taka kryształowa
      postać...???"- takie pytanie zada sobie po lekturze artykułu Lizuta
      czytelnik nie obznajomiony z socjo i psychotechniką manipulacji
      profesjonalnie stosowaną na codzien przez dziennikarzy "Gazety
      Wyborczej"...

      Miecz bywa jednak obosieczny, o czym chyba redaktorzy "Gazety
      Wyborczej" nie pamiętają, albo pamiętać nie chcą... Używając bowiem
      zastosowanej przez red. Lizuta metody można zapytać np. o liczbę 6
      milionów zagazowanych, wszak też nie ma o nich wzmianki w żadnych
      dokumentach... Tak samo, jak nie istnieją żadne dokumentalne dane na
      temat bohaterskiego mesjasza Shoah, Elie Visel'a... Ani nie wiadomo,
      w jaki to "cudowny" sposób opuścił obóz Auschwitz pan Bartoszewski,
      znany minister obojga państw jednego narodu... Brakuje też wielu
      dokumentów na temat okupacyjnej przeszłości Wiesenthala... Jak to
      więc jest , panie Michnik, że jednym bałagan w papierach szkodzi -
      jak np. p. Kobylańskiemu, a innym zaś pomaga ???

      Zastanawia mnie głęboko również to, iż z taką dociekliwością próbuje
      pan dojść za pośrednictwem "śledztwa" prowadzonego przez red. Lizuta
      skąd pan Kobylański wziął pieniądze na swoje biznesy i jak je
      pomnożył... A przecież to właśnie pan, panie Michnik, w roku 1989
      zaczynając z kapitałem 15 złotych razem z panami Bujakiem, Wajdą...,
      z panią H. Luczywo-Okrent et consortes owe piętnaście złotych w
      ciągu paru miesięcy rozmnożyliście w miliony dolarów budując
      Imperium "Agora".... Pan Kobylański zaś pracował na swoje bogactwo
      dziesiątki lat i Polsce nie jest nic winien, gdyż nie brał razem z
      wami udziału w waszej "transformacji ustrojowej"
      i "przekształceniach własnościowych"... Czyżby pan - świeżo
      przetransformowany z lewicowca trockisty milioner-liberał nie
      wierzył w cuda kapitalizmu...???

      Takie insynuacje , jak te podawane przez red. Lizuta w owym
      reportażu padają zawsze na podatny grunt, tym bardziej, ze chodzi o
      człowieka bardzo bogatego, jakim jest niewątpliwie pan Jan
      Kobylański... Ach, jakież tu pole do popisu dla lubiących
      pozazdrościć Rodaków.... Oczywiście redaktor Lizut nie domieszkuje
      włączyć stałego motywu "Gazety Wyborczej " czyli tropienia
      antysemityzmu i antysemitnikow, a ponieważ Pan Jan Kobylański
      wielokrotnie stawał w obronie dobrego imienia i interesów Polski
      wobec ataków kol. żydowskich na nasz Kraj, dla dziennikarza
      z "Gazety Wyborczej" jest więc automatycznie antysemitą... Do tego
      ta "niejasna" przeszłość okupacyjna ... Jakże to sie wszystko ładnie
      układa red. Lizusowi w zgrabną, a spreparowaną i kłamliwą
      całość...!!! O samym autorze paszkwilu z "Gazety Wyborczej" i
      stosowanych przez niego metodach podszywania sie pod obce nazwisko,
      wkradania i wkłamywania na gościnne pokoje pana Jana Kobylanskiego
      szkoda wogole pisać... Powiedzieć można jedynie, ze gdyby - jak
      pisze Lizut - pan Jan Kobylański był aż takim antysemitą, a do tego
      trzymał zle psy, to byłoby źle z Lizutem... A mimo jego obaw, - (
      zarówno pan Kobylanski, jak i owe psy nie ślepi przecież i nie
      wzięli Lizuta za... ulana...) - nie tylko, ze został on ugoszczony,
      to jeszcze dostał w kieszeń na drogę i został grzecznie odprowadzony
      do wyjścia...

      Zostawmy jednak na boku ironię i przebieranki redaktora z gazety, bo
      nie o niego przecież w sumie chodzi w tej całej chutzpah...

      Warto zadać sobie w tym miejscu pytanie : po co, w jakim celu został
      napisany ten artykuł ??? Przecież "Gazeta Wyborcza" nie wyrzuca
      pieniędzy ot tak sobie, w błoto, opłacając drogą podroż i pobyt
      dziennikarza z Polski w Argentynie i Urugwaju... Ten artykuł ma
      osiągnąć swój określony cel i pan, panie Michnik, dobrze go zna,
      gdyż jest pan współautorem a jednocześnie wykonawcą tego spisku,
      któremu na imię "napaść na pana J. Kobylańskiego"
      • rydzyk_fidzyk Re: Sikorski zakazał ambasadorom kontaktów z Koby 03.01.08, 19:48
        Znając pana i rolę, jaką od roku 1989 ogrywa pan na polskiej scenie
        politycznej nie wierzę, że tym paszkwilanckim, a wręcz nadającym sie
        do pozwu sądowego o zniesławienie artykułem chce pan jedynie
        zniszczyć samego pana Jana Kobylańskiego i jego dobre imię wśród
        Polonii i Rodaków w kraju... Dla takiego gracza - jak pan, panie
        Michnik - byłaby to za mała partyjka ... Pan rozgrywa przecież duże
        partie, pozwoli więc pan, że spróbuję się zastanowić, jaką to partię
        chce pan rozegrać tym razem przy użyciu owego artykułu... Pozwoli
        pan też, że podzielę sie z panem moimi domysłami...

        Wiadomym jest większości Polaków, iz pan Jan Kobylański finansuje
        własnymi pieniędzmi działalność organizacji polonijnych w Ameryce
        Południowej. To dzięki niemu działa USOPAL, Dom Polski w Buenos
        Aires oraz wiele innych, pomniejszych polonijnych stowarzyszeń i
        instytucji. To widocznie jest solą w oku dla pańskich mocodawców,
        panie Michnik... Przecież ludzie, którzy maja fundusze mogą coś
        zrobić. Pan Kobylański, jako bogaty prezes USOPAL, który na dodatek
        ośmiela sie wspomagać finansowo jedyne istniejące w Ojczyźnie
        polskie media - Radio Maryja i Telewizje TRWAM, doprowadza was do
        białej gorączki. Nie przeszkadza wam jednak wcale, że gdzie indziej
        wielu autorytarnych bogaczy, właścicieli ogromnych majątków trzęsie
        wielkimi organizacjami żydowskimi na całym świecie, w których ich
        członkowie nie wiedzą co to demokracja i wybory, gdzie kierownicze
        stanowiska w organizacji ofiaruje się ludziom, których stać na ich
        piastowanie... Nie wierzy mi pan ??? Niech pan zapyta pana
        Bronfmana...czy Nusbauma... - No tak, ale to Żydzi - im wolno...!!!
        Polakom nie !!!

        Wiadomym jest również, ze pan Jan Kobylański ma bardzo dobre, a
        wręcz przyjazne kontakty z Polonią w Ameryce Północnej, a
        szczególnie ze Związkiem Narodowym Polskim i jego Prezesem, panem
        Edwardem Moskalem, który ( to też wiadomo ) zaliczany jest
        przez "Gazetę Wyborcza" i środowisko, które ona reprezentuje do
        czołowych antysemitów. Pan Edward Moskal bowiem, identycznie, jak
        pan Jan Kobylański - nie pozwala co poniektórym kręgom
        żydowskim "jeździć Polakom po głowach", a ZNP pod przywództwem Pana
        Moskala jest najsilniejszą organizacją polską w USA i zawsze broni
        interesów Polonii i polskiej racji stanu...Tak samo patriotycznie
        nastawiona jest większość Polonii południowoamerykańskiej. Taka
        propolska postawa bardzo jest nie w smak panu, panie Michnik,
        pańskim mocodawcom i kompanom z Agory oraz agentury obcego wywiadu
        Mossad, do którego o pomoc zwrócił sie Lizut - czy też jego
        pomagierzy - (chociaż wyraźnie tego nie opisał)...... Wy chcecie
        widzieć Polonię spolegliwą i "political correct", chodzącą na waszej
        smyczy, ale realizacji waszych intryg przeszkadzają wam właśnie te
        dwie osoby - Pan Jan Kobylański , Prezes USOPAL z Urugwaju i Pan
        Edward Moskal, Prezes ZNP z Chicago w USA.

        Postanowiliście więc ich zniszczyć i zdyskredytować ich morale w
        oczach Polaków i temu właśnie ma służyć paszkwil autorstwa redaktora
        Lizuta, panie Michnik, zamieszczony na łamach pańskiej gazety
        wkrótce po ukazaniu sie oświadczenia Zjazdu Organizacji Polonijnych
        w Ameryce Południowej - USOPAL, w którym organizacje owe deklarują
        wyraźne pragnienie zjednoczenia działań całej Polonii świata dla
        przywrócenia w naszej Ojczyźnie właściwego porządku, czyli
        przywrócenia władzy Polakom, a odebrania jej wam, czyli ciągle
        grabiącej Polskę żydo-komunie ...

        Atakując w ohydny sposób Jana Kobylańskiego atakujecie jednocześnie
        jego wielkiego przyjaciela, pana Edwarda Moskala, a atakując jego
        chcecie zniszczyć Związek Narodowy Polski, a gdy ten padnie, wtedy
        już cały Kongres Polonii Amerykańskiej oraz USOPAL - zrzeszenie
        polonijnych organizacji w Ameryce Południowej staną sie łatwym łupem
        dla waszych agentów. Przecież "właściwi" ludzie namaszczeni przez
        was na właściwe stanowiska już czekają przyczajeni na wasz sygnał do
        rozpoczęcia "przekształceń ,własnościowych" majątku wypracowanego
        przez pokolenia ciężko harującej Polonii !!!
        Taki jest wasz prawdziwy cel - pana i pańskich mocodawców , panie
        Michnik. Jego zrealizowanie pozwoliłoby wam na utrzymanie przez
        następnych kilkanaście lat waszego status quo w Polsce...Status quo
        dla zliberalizowanej postkomuny, która ograbia Naród Polski od 1989
        roku. W USA zaś, wobec zbliżających sie wyborów umożliwiłoby wam
        skierowanie głosów Polonii tam , gdzie "neokoni" i tzw. liberalna
        cześć Demokratów chce - żeby one poszły...

        To jest pańska prawdziwa gra , panie Michnik... Nie może pan sie
        obejść, jak widać, bez intrygi. Dopiero co, w świetle jupiterów
        udowodnił pan kim jest montując aferę Rywina, usiłując łapać ryby w
        mętnej wodzie ....Wyszedł z niej pan - nie, jak Katon , ale
        ubabrany - jak świnia..... Porażka na skalę krajowa dała panu tylko
        bodźce do następnej intrygi na skalę międzynarodową..... Ho, ho
        panie Michnik, chutzper z pana zawołany i bez chutzpah żyć pan nie
        umiesz...

        Jest tajemnicą poliszynela, ze istnieje wśród Polonii dywersyjna
        grupa, która dąży do zniszczenia polskiego lobby... Pańska gazeta
        publikajac ów paszkwil o Janie Kobylańskim dała tym samym tej grupie
        sygnał do ataku, ale także, czego wcale pan nie oczekiwał, wysłała
        ostrzeżenie, które na pewno dotrze do tych Polaków, którzy potrafią
        rozsądnie i samodzielnie myśleć, a wśród Polonii taka jest przecież
        większość...Teraz wiadomo już jasno o co chodzi i czego się możemy
        spodziewać po "reformatorach" polonijnych organizacji. Chce więc
        podziękować panu, panie Michnik, za to ostrzeżenie. Nie było ono co
        prawda pańskim zamiarem , a wręcz pozwolę sobie na stwierdzenie, że
        krzyżuje plany pańskie i pańskich mocodawców, ale tak to już jest,
        ze każdy kij ma dwa końce i nigdy nie wiadomo, która jego strona
        uderzy, co niniejszym polecam przemyśleć...

        Marek Lubiński, Lima, Peru, Nasza Witryna, 2004-07-02

        • chirlider Rydzykowe pieski wpadły w histerię 03.01.08, 19:59
          tytuł poniższego artykułu bardzo wymowny.

          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,63546,2618352.html
          ładnie to tak chwalić pana za kase ze szmalcownictwa?

          swoją drogą Kobylański ani Rydzyk nigdy nie wystąpili przeciw
          Lizutowi na drogę prawną.
          Biorąc pod uwagę kaliber zarzutów brak ich reakcji jest BARDZO
          WYMOWNY.
        • indeed4 Śliska panie Lubiński ta epistoła 03.01.08, 20:09
          w czym pańskie badania szmalcował ( o, pardon - smarował ! )
          oświęcimski kapo - w zielonych czy euro ?
      • indeed4 A kto jest tego elaboratu autorem ? 03.01.08, 20:00
        Napiszesz, czy mamy się domyślać :-)
    • chirlider Tytuł: "Wydać Żyda to nie zbrodnia" 03.01.08, 21:33
      polecam wszystkim "rydzofilom":


      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,3990586.html
      wstrząsające.
    • paralela1 Sikorski zakazał ambasadorom kontaktów z Kobyla.. 03.01.08, 21:45
      Jest dla nas zupełnie niepojęte jak osoby takie, jak J. Gugała, znany
      stalinowiec i kłamca, mogą pozostać nieukarane za fałszywe oskarżenia rzucane
      pod adresem Prezesa Jana Kobylańskiego. Polonia urugwajska i argentyńska zna
      bardzo dobrze alkoholowe wyczyny pana Gugały i jego stalinowskie sympatie.

      Historia Ryszarda Schnepfa jest wprost porażająca. Wywodzi się on z rodziny
      Żydów ukraińskich, która współpracowała czynnie przeciw Polsce z Sowietami jako
      stalinowscy agenci (pisaliśmy już na ten temat, wspomina również o tym profesor
      Jerzy Robert Nowak).
      Na koncie R. Schnepfa znajdują się uczynki mające cechy przestępstw kryminalnych
      poczynając od spieniężenia auta ambasady RP w Montevideo i wyłudzenia pewnej
      sumy od Pana Jana Kobylańskiego Prezesa USOPAŁ, poprzez pranie pieniędzy i
      udział w przemycie narkotyków, o czym obficie pisała prasa paragwajska, aż do
      wypuszczenia w obieg czeków bez pokrycia na ponad milion dolarów w Urugwaju.
      Człowiek ten jest dziś wiceministrem MSZ RP!!! Jest to wprost zaskakujące i
      niepojęte. W posiadaniu USOPAŁ znajduje się wystarczająco bogata dokumentacja,
      potwierdzające wszystko to, co opisujemy, a poza tym sprawy te są powszechnie
      znane w Ameryce Łacińskiej, gdzie Schnepf został wielokrotnie ogłoszony jako
      „persona non grata”. W kontekście tego wszystkiego jest dla nas zupełnie
      niezrozumiałym co dzieje się w naszej Ojczyźnie i pytamy: jak długo jeszcze
      trwać będą te wszystkie zniesławienia?
      usopal.blox.pl/html
      • chirlider Re: Sikorski zakazał ambasadorom kontaktów z Koby 03.01.08, 21:58
        ciekawe jak to jest że żydożercy z usropal założyli swoja strone
        także na serwisie blox.pl należącym do agory???

        to tak jakby pójść do kogoś w gości i nasrac na środku dywanu.
        kultura iście z rynsztoka.

        paralela1 napisała:
        usopal.blox.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka