Dodaj do ulubionych

Sędziowski bunt z powodu pieniędzy?

05.01.08, 08:12
Nie ma dla sędziów bo poszło na górników.
Obserwuj wątek
    • agami18 Czemu sędziowie nie płacą ZUSU? 05.01.08, 08:13
      Czemu sędziowie maja zarabiać więcej niż lekarze?

      Medycyna wymaga większej wiedzy i umiejętności niż prawo...

      Przecież nikt ich nie zmuszał żeby zostawali sędziami - mogli iść na aplikację
      adwokacką...

      Leniwe mąciwody w togach
      • krwawy.zenek Re: Czemu sędziowie nie płacą ZUSU? 05.01.08, 08:38
        agami18 napisała:

        > Czemu sędziowie maja zarabiać więcej niż lekarze?

        No właśnie? Czemu? Skąd ten pomysł?
        • moki1 To już jest bezczelność. 05.01.08, 08:50
          Niekonstytucyjność bo innym obnizono składkę rentową a sędziom nie
          bo jej nie płacą.
          Zgadzam się, że jest to sprzeczne z równością.
          Sędziowie też powinni płacić składkę.
          Chwali im się, że sami się tego dopominają.
          • krwawy.zenek raczej niedoczytanie do końca 05.01.08, 08:51
            moki1 napisał:

            > Sędziowie też powinni płacić składkę.

            Skoro nie są objęci powszechnym systemem emerytalnym, to niby dlaczego mieliby
            płacić tę składkę? To nie jet podatek, lecz odkładanie na emeryturę. Chyba, że
            masz coś innego na myśli.

            • aegis_of_heart Re: raczej niedoczytanie do końca 05.01.08, 11:28
              Masz zupełną rację. AFAIR sędziowie płacą składki ZUS w ograniczonym zakresie,
              ponieważ nie korzystają z zusowskiej emerytury. A dlaczego nie korzystają? Bo de
              facto to państwo oszczędza na składkach...

              Zamiast zusowskiej emerytury sędziowie korzystają ze świadczeń wypłacanych im,
              gdy przejdą w stan spoczynku. Śmiesznie szumna nazwa dla tych groszy, które
              dostają. Co ciekawe, sędziowie w stanie spoczynku praktycznie nie mogą zarabiać.
              Najwyraźniej nasze kochane państwo uznało, że mamy zbyt wielu prawników i trzeba
              tych starszych z doświadczeniem wycofać z rynku pracy.

              Legalnie sędziego i tak można "kupić". A tak jest kolejna idiotyczna regulacja
              dezaktywizująca potencjalnych podatników, dzięki którym Polska ma denny wskaźnik
              zatrudnienia i pozostanie biedakiem Europy.
              • cspostrzegawczy Czyżby PO nie zależało na sprawiedliwych sądach ? 05.01.08, 12:30
                Jest podejrzenie, że słabo opłacany sedzia bedzie łatwiejszy do
                przekupienia.
            • japetus23 Re: raczej niedoczytanie do końca 05.01.08, 11:40
              Składka rentowa to nie odkładanie na emeryturę a rodzaj
              ubezpieczenia w razie choroby lub wypadku (renta). Sędzia w takim
              przypadku przechodzi w stan spoczynku i dostaje dlaej swoją pensję
              ale już nie jako sędzia czynny tylko jako sędzia w stanie spoczynku.
              • swistak336 Re: raczej niedoczytanie do końca 05.01.08, 11:57
                japetus23 napisał:

                > Składka rentowa to nie odkładanie na emeryturę a rodzaj
                > ubezpieczenia w razie choroby lub wypadku (renta). Sędzia w takim
                > przypadku przechodzi w stan spoczynku i dostaje dalej swoją pensję
                > ale już nie jako sędzia czynny tylko jako sędzia w stanie spoczynku.

                Tylko dodajmy - sędzia w stanie spoczynku nie otrzymuje całej pensji, tylko
                część ułamkową. Nie otrzymuje też dodatków.

                Ale nadal jest SĘDZIĄ (choć w stanie spoczynku), więc NIE WOLNO MU DORABIAĆ;)

                Czyli: dosyć twarde lądowanie. De facto jednak najdotkliwiej sędziowie w stanie
                spoczynku odczuwają nie to, że dostają mniej pieniędzy, ale to, że choć mają po
                latach wielką wiedzę prawniczą, to nie mogą jej wykorzystać.
                Stają się zbędni i niepotrzebni.

                Dobrze byłoby, gdyby sprawnych fizycznie i intelektualnie sędziów w stanie
                spoczynku wykorzystywano pomocniczo, na niewielki ułamek etatu jako
                sędziów-wizytatorów (np. na 1 dzień w tygodniu). Młodsi sędziowie mogliby się
                czegoś nauczyć, a "emeryci" nie czuliby się odrzuceni.
              • aegis_of_heart Re: raczej niedoczytanie do końca 05.01.08, 11:58
                Sprecyzujmy - nie całą pensję, a bodajżę 70% podstawy. Czyli (ponieważ traci też
                dodatki, np. za staż) w ciągu roku dostaje brutto tylko jakąś połowę
                dotychczasowych rocznych poborów.
                • japetus23 Re: raczej niedoczytanie do końca 05.01.08, 12:14
                  Wydaje mi się że więcej niż 70%. Z tego co wiem to dostają tyle samo
                  co dostawali ale bez dodatków funkcyjnych.
                  Ale załóżmy że dostają "tylko" 70% swojej pensji. I tak mają lepiej
                  od "ZUSowskich" emerytów którzy na emeryturze dostają około 50%
                  swoich wcześniejszych poborów. Dodatkowo tak jak sędzia nie dostaje
                  dodatku tylko "gołą" pensję tak oni dostają tylko "gołą" emeryturę
                  bez premii, dodatków, trzynastek i czort wie czego jeszcze.
            • fields1 Wbrew pozorom to jest podatek 05.01.08, 12:48
              a przynajmniej w części składka emerytalna nim jest. Jak sobie policzysz ile w
              ciągu życia na ten cel odkładasz dodasz do tego choćby minimalną stopę zwrotu a
              następnie odejmiesz łączną kwotę pobranej (za życia) emerytury (oczywiście
              średnio rzecz biorąc) to nasuwa się nieodparte pytanie. Co dzieje się z resztą ?
        • dudekzg Czemu sędziowie maja zarabiać więcej niż lekarze? 05.01.08, 19:00
          A kto powiedział, że sędziowie chcą zarabiać więcej niż lekarze?

          Płaczą, płaczą, a w gabinetach kas fiskalnych nie mają. Taksówkarze
          nie jeżdżą 31 grudnia bo im się to nie opłaca przez podatki. A
          konowały kiedy zamknęli by gabinety?
      • krwawy.zenek odpowiedź 05.01.08, 08:50
        Nie płacą ZUS-u bo nie są objęcie powszechnym systemem emerytalnym (podobnie
        zresztą, jak w innych krajach).
        • fields1 To nie jest odpowiedź 05.01.08, 12:49
          • krwawy.zenek a jakiej innej chciałbyś? 05.01.08, 18:37
            Składki na ZUS płaca objęci ZUS-em. Jak to jeszcze prościej ująć, żebyś zrozumiał?
      • honorny Re: Czemu sędziowie nie płacą ZUSU? 05.01.08, 09:24
        To i tak jedna z najbardziej uprzywilejowanych, a przy tym skorumpowanych grup
        zawodowych w Polsce. Nie podoba się? To won.
        • swistak336 LO + 5 lat studiów + aplikacja + asesura... 05.01.08, 11:03
          honorny napisał:

          > To i tak jedna z najbardziej uprzywilejowanych, a przy tym skorumpowanych grup
          > zawodowych w Polsce. Nie podoba się? To won.

          Dziecinnie piszesz. Jak w piosence "Siódme niebo nienawiści" - "bo wiadomo, że
          wszyscy k*** i złodzieje, nie wyłączając nas".

          Otóż statystycznie wśród sędziów jest znacznie mniej k*** i złodziei niż wśród
          przedstawicieli innych zawodów.
          Skomplikowany system odwoławczy powoduje, że sędziom nie opłaca się wręczać
          łapówek (nie wiadomo ilu sędziów w kolejnych instancjach będzie zajmować się
          sprawą - przekupienie wszystkich byłoby zbyt kosztowne i ryzykowne). Ponadto
          sędziowie składają coroczne oświadczenia majątkowe.

          A co do "przywilejów" sędziowskich - to jest ich mniej niż obowiązków i
          ograniczeń. Przywileje "po cichu" polikwidowano, zostały obowiązki.

          Na sędziowaniu się człowiek nie dorobi - owszem, zarobi tyle, że średnio zarobi,
          ale jak się patrzy na samochody na sądowym parkingu, to dobre auta mają
          adwokaci, SUPER LUX Jeepy mają komornicy, a sędziowie Skody, Tico a nawet cienkasy.

          ***

          A jeśli uważasz, że sędziowie mają marnie zarabiać, lub pójść won, to pomyśl,
          kto rozstrzygnie sprawę o spadek po twoich rodzicach, kto wyda wyrok, jeśli
          oszukają cię na aukcji internetowej, kto założy księgę wieczystą?
        • aegis_of_heart Kolejny zakompleksiony. 05.01.08, 11:32
          Brawo, zakompleksiony śmieciojadzie.

          Typowe polskie pyszczenie. Jestem nikim i nic nie mam, ale popyszczę, bo mi się
          wydaje.

          Mentalność urawniłowsko-peerelowska. Dostępna w każdym przedziale wiekowym.

          Do tego zero wyobraźni. Teraz swoje, a potem będzie pyszczył, że na rozprawę
          czeka dwa lata, a sędzia jest nieptrzygotowany i niekompetentny (bo kto
          kompetentny będzie sądził za śmieszne pieniądze, jak ma możliwość żyć jak człowiek).
          • honorny Re: Kolejny zakompleksiony. 05.01.08, 11:45
            Dziękuję za uświadomienie mi kim jestem, jaki jest mój rys psychologiczny oraz
            status społeczny i materialny :-))).
            A mój komentarz, jak każde uogólnienie z całą pewnością krzywdzący dla jakiejś
            części sędziów, jest efektem osobistych doświadczeń z bagnem, jakim jest
            środowisko polskich sędziów...
            • aegis_of_heart Re: Kolejny zakompleksiony. 05.01.08, 12:11
              Jest bagnem, jest.

              Każde tak zamknięte środowisko, gdzie jest się przywiązanym do swego zawodu (to
              działa w dwie strony - trudno Cię usunąć, ale Tobie też niełatwo zmienić
              pracodawcę :]) będzie obfitować w smutne historie.

              Znany mi sędzia z wieloletnim stażem procesuje się ze swoim pracodawcą -
              wymiarem sprawiedliwości (!) - we własnej sprawie cywilnej. Pokazywał mi, jak
              ex-prokurator sędzia z innego rejonu, razem z kolegami adwokatami i
              prokuratorami fałszowali dokumenty i ustawili postępowanie sądowe.
              Głośny w mediach był przypadek sędziego gospodarczego, decydującego pod siebie o
              bankructwach firm, których majątek sprzedawany był później z zyskiem.

              I takie rzeczy będą się zdarzać. Tylko niskie zarobki, brak perspektyw i
              prestiżu, przeciążenie pracą oraz słaba rekrutacja nie poprawią sytuacji. Będzie
              wręcz przeciwnie, sędziami będą zostawali ci najgorsi plus grupa idealistów,
              która szybko ulegnie wypaleniu zawodowego.

              A wtedy... można leczyć się u polskich lekarzy w Londynie, ale z postępowaniami
              sądowymi jest gorzej. Jeśli zawsze i tak trzeba będzie dochodzić swoich praw w
              Strasburgu...
              • koneser10 Re: Kolejny zakompleksiony. 05.01.08, 12:53
                to bagno wchlonie kazde pieniadze. argument iz podniesienie pensji uzdrowi
                srodowisko polskich sedziow jest zalosny.
              • honorny Re: Kolejny zakompleksiony. 05.01.08, 13:12
                Pieniądze nie są żadnym rozwiązaniem. To tak jakbyś chciał gangstera powstrzymać
                od kradzieży, dając mu pieniądze. Ile byś nie dał i tak nie będzie to miało
                żadnego wpływu na jakość moralną (fundament zawodu sędziego) i merytoryczną.
                Tylko 29% Polaków darzy sędziów jako takim zaufaniem (to chyba najniższy
                wskaźnik w Europie – nawet na Ukrainie jest lepiej), Strasburg jest zawalony
                polskimi odwołaniami. Jest mnóstwo przykładów kompletnego upadku prestiżu tego
                zwodu w Polsce. I sami na to ciężko zapracowaliście, Państwo Sędziostwo. Więc
                nie dziwcie się, że Wam się mówi: „Nie podoba się? To won”. W tym zawodzie,
                który bez dwóch zdań jest wyjątkowy, pieniądze nie są środkiem motywacyjnym.
                Stanowią jedynie potwierdzenie rzeczywistej pozycji społecznej tej grupy i
                pozwalają na utrzymanie jej wizerunku. I w moim przekonaniu obecne zarobki są i
                tak zdecydowanie zbyt wysokie w stosunku do tego, co sobą reprezentuje ogromna
                rzesza sędziów.
                • kd19833 Re: Kolejny zakompleksiony. 05.01.08, 13:35
                  Jakbys wiedzial jak zyja sedziowie na UKRAINIE to bys sie zdziwil i takich bzdur
                  nie pisal. Tam sedzia z lapowek wyciaga 6 razy tyle co nasz, zwroc rowniez uwage
                  na poziom zycia tam.

                  U nas nikt lapowek nie bierze, bo sie to nieoplaca, a pracuje tak jak mu placa,
                  do bani.

                  Oczywiscie sa wyjatki i im CHWALA ! sa to zwykle ludzie z powolania, jak w
                  kazdym zawodzie, ale i oni przyznaja, ze to co im sie wyplaca to jest jak w DNIU
                  SWIRA, mokra szmata w twarz.
                  • honorny Re: Kolejny zakompleksiony. 05.01.08, 13:59
                    kd19833 napisał:

                    > Jakbys wiedzial jak zyja sedziowie na UKRAINIE to bys sie zdziwil i
                    > takich bzdur nie pisal.
                    Podałem tylko wyniki badań opinii publicznej dotyczace zaufania do sędziów. Na
                    Ukrainie wskaznik ten wynosi 33%. I nie obchodzi mnie, ile sedziowie w
                    poszczegolnych krajach wyciagaja z lapowek.

                    > U nas nikt lapowek nie bierze, bo sie to nieoplaca,
                    Jestes w bledzie. Biora. Akurat to wiem niestety z cala pewnoscia.

                    > a pracuje tak jak mu placa, do bani.
                    Przeczytaj jeszcze raz co napisales. Zenada...
            • dudekzg Re: Kolejny zakompleksiony. 05.01.08, 18:38
              Jak masz tak bogate własne doświadczenia z korupcją w sądach to idź
              do Prokuratora. Skarżypyta nie popełnia przestępstwa. A swoją drogą
              nie lepiej byłoby dla Ciebie gdybyś nie musiał płacić za to za co
              zapłacić powinno Państwo.
      • michalw4 Re: Czemu sędziowie nie płacą ZUSU? 05.01.08, 09:53
        > Czemu sędziowie maja zarabiać więcej niż lekarze?

        Oba zawody powinny być dobrze opłacane, przynajmniej 3 razy tyle co przeciętne
        wynagrodzenie w gospodarce. Problem w tym, że lekarzowi nikt nie zabrania
        dorabiać na boku we własnym gabinecie albo prywatnej przychodni, a sędzia za coś
        takiego wylatuje z zawodu z wilczym biletem.

        > Medycyna wymaga większej wiedzy i umiejętności niż prawo...

        Skończyłeś i prawo i medycynę? Gratulować czy współczuć?

        • vendettav znam osobiście 2 takie osoby 05.01.08, 10:33
          na medycynie radzili sobie słabo, a na prawie byli jednymi z
          lepszych studentów. Problem nie jest taki, że sędziowie nie mogą
          dorabiać (weekendowe sądy w GB ;)?), a lekarze tak. Lekarze
          chcieliby zarabiać tyle co sędziowie i większość z tych co dorabiają
          przestałaby to robić.
          • czapskii Re: znam osobiście 2 takie osoby 05.01.08, 10:55
            Lekarze zarabiają mniej niż sędziowie?
            • swistak336 Re: znam osobiście 2 takie osoby 05.01.08, 11:16
              czapskii napisał:

              > Lekarze zarabiają mniej niż sędziowie?

              Zarabiają więcej. Wielokrotnie więcej. Ale nie na "państwowym" etacie.

              Byłem ostatnio u pani laryngolog, która pracuje w szpitalu, a potem przez 2h w
              prywatnym gabinecie. Wizyta trwała 5 minut - zajrzenie w do gardła, w uszy,
              wypisanie recepty.
              Za wizytę bierze 70zł. Byłem 18 w kolejce, wszedłem w połowie drugiej godziny
              pracy pani doktor (po mnie było zapisanych jeszcze kilka osób - ale ich nie
              liczę, bo nie wiem ile dokładnie).

              18 x 70 = 1260 zł

              Pani doktor pracuje prywatnie 2 dni w tygodniu - powiedzmy, że miesięcznie to da
              8 razy.

              8 x 1260 = 10080 zł

              Do tego ze 2.500zł z etatu państwowego, a odjąć podatki.

              Wychodzi co najmniej DWUKROTNOŚĆ pensji sędziego.
      • prawdziwek1 Re: Czemu sędziowie nie płacą ZUSU? 05.01.08, 10:27
        Chyba za dużo tych przywilejów.Sędzia nie idzie na emeryturę tylko w stan
        spoczynku.Polega to na tym,że otrzymuje wypłatę tak jakby pracował i otrzymuje
        podwyżki gazy jak inni czynni sędziowie-czy to nie za dużo biorąc pod uwagę
        wydajność sędziów polskich i zachodnich.
        • kd19833 Re: Czemu sędziowie nie płacą ZUSU? 05.01.08, 13:37
          Otrzymuje ulamek wynagrodzenia, i tak zalosnego, na dodatek nie moze prowadzic
          ZADNEJ dzialalnosci zarobkowej.

          W tym samym wieku przecietny adwokat, radca ma kilkukrotnie wiecej i wcale nie
          musi przechodzic na emeryture, bo zyje jak krezus.
        • krwawy.zenek Re: Czemu sędziowie nie płacą ZUSU? 05.01.08, 18:40
          Co jak co, ale akurat wydajność polskich sedziów jest o rząd wielkości wyższa,
          niż zachodnich. Sędziowie z zachodu informację o liczbie załatwianych przez
          polskiego sędziego spraw (przy znacznie słabszym zapleczu i infrastrukturze)
          traktują jako żart.
          • dudekzg Re: Czemu sędziowie nie płacą ZUSU? 05.01.08, 19:12
            Jak sędziowie są tak powolni, to czemu nie wprowadzić tak jak na
            przykład w Niemczech pensum (liczby spraw do rozpoznania w ciągu
            roku). Okazałoby się kto jest powolny a kto wydajny. Tylko kto
            rozpoznałby nadwyżkę.
            • plosiak Re: Czemu sędziowie nie płacą ZUSU? 05.01.08, 20:01
              Sąd to nie piekarnia. Ja bym nie chciał, żeby moją sprawę ktoś rozpoznał byle
              szybciej, żeby statystykę pelpszyć.
      • stupendo Re: Czemu sędziowie nie płacą ZUSU? 05.01.08, 11:41
        sędziowie mają ustawowy zakaz podejmowania innej działaności, poza
        dydaktyczną. Mają więc skrępowane ręce i nie mogą sobie dorobić.
        poza tym sędziów jest nieporównanie mniej niż lekarzy bo jest to
        zawód wyjątkowy. Równie dobrze możesz pytać dlaczego Prezydent
        zarabia więcej od lekarzy, prezes NBP? itd, itp. Na całym świecie
        sędziowie zarabiają bardzo dobrze, więcej od pensji przeciętnego
        lekarza, ale tylko w ciągle socjalistycznej Polsce można usłyszeć
        pytanie dlaczego....
      • grzespelc Re: Czemu sędziowie nie płacą ZUSU? 05.01.08, 13:43
        > Czemu sędziowie maja zarabiać więcej niż lekarze?

        A dlaczego nie?

        > Medycyna wymaga większej wiedzy i umiejętności niż prawo...

        Nie porównuj jabłek z gruszkami.
      • lotkin Re: Czemu sędziowie nie płacą ZUSU? 05.01.08, 14:18
        Piszesz ale chyba nie wiesz o czym. Lekarz specjalista w wielu
        szpitalach na tzw. kontrakcie zarabia 12 - 17 tys. zł. W szpitalu
        jest 3 -6 godzin po czym biegnie do prywatnego gabinetu i tam -
        jeżeli jest oczywiście dobrym laekrzem - kasuje drugie tyle. Sędzia
        też jest specjalistą. Ma skończone nie tylko studia ale musiał
        najpierws isę dostać o później skończyć kilkuletnią aplikację
        zakończoną trudnym egzaminem a do tego pomyślnie przebyć
        kilkuletnią asesurę. Tylko, że sędzia nie może podejmować żadnego
        innego zatrudnienia niż praca w sądzie oprócz pracy naukowej. Ilu
        sedziów taką pracę podejmuje ? - niewielu. Wiem co piszę, bo znam
        oba środowiska i medyczne i sędziowskie, gdzie z osób z jednej
        szkolnej klasy (matura 1995), uchodzących za b. zdolne jedna została
        lekarzem i w grudniu na jej konto wpłynęło 30 tyś. zł, z czego w
        obrocie oficialnym (czyt. opodatkowanym) 19 tyś. zł, z których to
        pieniedzy lekarz odliczał koszty: lesingu samochodu, raty kredytowej
        za dom w któym ma gabinet, paliwa, prezentów świątecznych (laptop
        dla syna, kamera dla córki, mikrofalówka dla żony, etc) - płacąc
        groszowy podatek. Drugi lekarz, przy podobnych przychodach wprawdzie
        kosztów nie odliczał bo opodatkowany jest podatkiem 19 %, bo jego
        żona zarabia b. dobrze i tak się opłacało. Natomiast ów sędzia po
        odliczeniu podatku otrzymał na konto przelew 3700 zł.Z tych
        pieniędzy od razu oddał 2500 raty za kredyt na mieszkanko, które
        musiał kupić i w zasadzie na prezenty już niewiele starczyło, bo
        trzeba było jeszcze wyrzucić na remont 10 letniego rupiecia (prezent
        do rodziców), którym się porusza i na paliwo, żeby dojechać do
        teściów na święta. Na czynsz za grudzień już nie starczyło, może
        udac sie zapłacić w styczniu. Pracy naukowej wykonywać nie może
        (choć miał oferty), bo siedzi do nocy w sądzie, w zasadzie wraca gdy
        dzieci już śpią i dalej pisze te swoje uzasadnienia. A że nie
        dosypia, to jeszcze doszły problemy kardiologiczne i trzeba kupować
        leki. W te pieniądze ma wliczone dyżury gdy w weekeend musi przyjść
        do sądu aby robić aresztowania albo sądzić w sądach 24 godzinnych.
        Nie dostaje za to dodatkowo ani złotówki. Dodatkowo jest ciężko
        przestraszony prespektywą dyscyplinarki, gdyby oddał uzasadnienie
        nieco później niż miał oddać. Jak będzie miał dysycpianarkę i
        wyrzucą go na zbity pysk, to nawet nie będzie miał przyrostu
        kapitału emerytalnego, bo nikt za niego nie odprowadza skłądek na II
        filar. Więc mozę by tak sędziowie zarabiali tyle co lekarze. A zanim
        ponownie napiszesz "Leniwe mąciwody w togach" to się jednak zastanów
        nad tym co ty wiesz o ...
    • kichnij Sędziowskie pieniędze? 05.01.08, 08:31
      Sędziowie zarabiają o 50% więcej niż powinni, połowa wyroków jest nietrafna.
      • pjdu Re: Sędziowskie pieniędze? 05.01.08, 11:42
        Kichnij- proszę Cie, jak już oceniasz czyjąś pracę, to rób to profesjonalnie.
        Nietrafne? Co to za sformułowanie? Mam rozumieć, że Ci się nie podobają? Tak? TO
        gratuluje wyobrażenia o wymiarze sprawiedliwości.
        Kolejny z Was napisał, że "efektywność polskich sędziów, w porównaniu z
        zachodnimi jest mała." Rozumiem,że wiesz ile spraw przypada na tym osławionym
        "zachodzie" na 1 sędziego, że znasz procedury itp.? Pogratulować

        Praca sędziego jest wyjątkowo ciężka i odpowiedzialna. Ale jak tak pisze ten
        komentarz to coraz bardziej nie chce mi sie Wam tego tłumaczyć. I tak nie
        zrozumiecie. Dalej będziecie w większości leczyć swoje kompleksy słabych
        zarobków, słabych kwalifikacji, slabych studiów. Wasz pech

        A co doposta Agi18- o tym,że mogli wszyscy pójść na aplikacje adwokacka- poziom
        tego posta mówi sam za siebie....wszelkie komentowanie jest zbędne...
    • wlodzimierz.ilicz Zarabiają dosyć. Nie każdy aplikant ma 7 tys. 05.01.08, 08:36
      powoływanie się na to, to kant.
      A jakość ich pracy?
      Nawet w oczywistej sprawie szansa wygrania jest najwyżej pół na pół.
      Chyba po prostu rzucają monetą komu przyznać rację.
      W Polsce dopiero od Sądu Apelacyjnego zaczyna się uczciwy poziom
      sędziowski.
      • swistak336 Aplikant ma 1600zł... Brutto! 05.01.08, 11:24
        Nie wiem skąd wytrzasnąłeś te 7.000ł dla aplikanta, panie wlodzimierz.ilicz.
        7.000 to ujrzy na oczy... może sędzia funkcyjny Sądu Apelacyjnego.

        A wygrywanie "oczywistych" spraw wygląda, że przybiega facet do Sądu i dla niego
        jest OCZYWISTE, że mu się należy. A Sędzia zna prawo i dla niego sprawa też jest
        OCZYWISTA, że należy powództwo w całości oddalić.

        • romane Re: Aplikant ma 1600zł... Brutto! 05.01.08, 12:51
          Też się dobrze uśmiałem z tego zarobku aplikanta. A raczej uśmałbym się, gdyby
          nie zażenowanie tym, ze Gazeta po raz kolejny pozwala soie na takie
          niesprawdzone głupoty, byleby tylko autorowi udało się napisac artykuł z tezą
    • echo7 Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 08:43
      Znam kilku byłych sędziów, którzy klną sobie w brodę,że odeszli do palestry, bo tam nikt za miesięczne odrabianie pańszczyzny nie płaci takich pieniędzy jak sędziom. Adwokaci i radcowie poza metropoliami, na terenech z dużym bezrobociem ledwo wiążą koniec z końcem , a o zarobkach sedziów i ich stabilizacji życiowej mogą tylko pomarzyć.
      • krwawy.zenek Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 08:49
        echo7 napisał:

        > Znam kilku byłych sędziów, którzy klną sobie w brodę

        Albo klną w żywy kamień albo plują sobie w brodę.

        > Adwokaci i radcowie poza metropoliami, na terenech z dużym bezrobociem
        > ledwo wiążą koniec z końcem , a o zarobkach sedziów i ich stabilizacji życiowe
        > j mogą tylko pomarzyć.

        Słusznie prawisz.
        • elfhelm Niby tak, ale... 05.01.08, 11:31
          To nie zmienia faktu, że uposażenie sędziowskie pozostaje relatywnie niskie w
          porównaniu z odpowiedzialnością (nieporównywalnie wyższą niż w wypadku
          adwokatów) i brakiem możliwości dorobienia w inny sposób.
          • krwawy.zenek Re: Niby tak, ale... 05.01.08, 18:42
            Owszem. Zauważ, że dla dyskutantów tutaj powołanie się na ogromną
            odpowiedzialność jest albo nowością albo niezrozumiałe.
          • scibor3 Re: Niby tak, ale... 06.01.08, 09:15
            A możesz mnie zapoznać na czym ta odpowiedzialność polega? Bo jak sobie tak
            patrzę to na niczym i wyroki w stylu: aborcja jest niedopuszczalna bo Polska
            jest państwem prawa (TK) albo nie ma dowodu, że dani osobnicy zamordowali
            człowieka (bandyci porwali człowieka a póżniej znaleziono jego zwłoki pozbawione
            głowy w lesie. Najwidoczniej sędzia doszedł do wniosku, że skoro on bez głowy
            żyć potrafi to pozbawienie innego człowieka głowy nie jest morderstwem). I takie
            kuriozalne wyroki nie powodują żadnych reperkusji. Jaja sobie robisz z tą
            odpowiedzialnością?
            • elfhelm Polecam... 06.01.08, 13:40
              Mniej Faktu i SE, a zamiast tego udać się na kilka rozpraw do sądu.
      • dudekzg Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 19:32
        Jak jest tak krucho w tych korporacjach adwokackich, radcowskich i
        notarialnych, to dlaczego nie otworzą dla większej liczby
        zainteresowanych? Przeważnie aplikacja sędziowska jest etatowa tzn.
        płatna, aplikanci otrzymują wynagrodzenie, nie ma opłat za
        aplikację. W przypadku aplikacji adwokackich i radcowskich
        korporacje te żądają opłaty wstępnej za nabór na aplikację, opłaty
        rocznej za aplikację, a patroni niejednokrotnie także wyłożenia
        forsy na odprowadzany podatek i składkę ubezpieczenia społecznego.
        No jeszcze dochodzi miesięczna składka korporacyjna. Jak jest tak
        krucho w korporacjach adwokackich i radcowskich to czemu jest tam
        tylu frajerów i czemu tylu frajerów chce należeć do tych korporacji?
        • krwawy.zenek Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 19:47
          dudekzg napisał:

          > Jak jest tak krucho w tych korporacjach adwokackich, radcowskich i
          > notarialnych, to dlaczego nie otworzą dla większej liczby
          > zainteresowanych?

          Może dlatego, że odkąd egzaminy są państwowe, samorządy tych zawodów nie mają
          już wpływu?

          > Przeważnie aplikacja sędziowska jest etatowa

          Pewien jesteś?

    • josek4 Oj to strasznie biedni Ci sędziowie!!! 05.01.08, 08:58
      Oj to strasznie biedni Ci sędziowie!!! Tak jak lekarze. To, że pracują
      jednocześnie na kilku etatach tego już nikt nie bierze pod uwagę. Te statystyki
      z innych krajów to tylko ściema dla zamydlenia problemu pon. w efekcie zarabiają
      znacznie więcej z tych kilku garnuszków. Im zawsze będzie mało!!!
      • krwawy.zenek Re: Oj to strasznie biedni Ci sędziowie!!! 05.01.08, 09:01
        josek4 napisała:

        > Oj to strasznie biedni Ci sędziowie!!! T

        Kto twierdzi, że biedni?


        > Tak jak lekarze. To, że pracują
        > jednocześnie na kilku etatach tego już nikt nie bierze pod uwagę.

        Sędziowie pracują na kilku etatach?


        • swistak336 Sędziowie mają zakaz dorabiania 05.01.08, 11:28
          krwawy.zenek napisał:

          > josek4 napisała:
          >
          > > Oj to strasznie biedni Ci sędziowie!!! T
          > >
          > > Tak jak lekarze. To, że pracują
          > > jednocześnie na kilku etatach tego już nikt nie bierze pod uwagę.
          >
          > Sędziowie pracują na kilku etatach?
          >
          Nie pracują - nie wolno im. Ustawowy zakaz dorabiania.
          Teoretyczne mogliby wykładać na uczelni za zgodą prezesa przełożonego sądu, ale
          też tego nie robią (bo nie mieliby kiedy).
          • japetus23 Re: Sędziowie mają zakaz dorabiania 05.01.08, 12:05
            Nie tylko na uczelni ale także na wszelkiego rodzaju kursach i
            szkoleniach. Znam jednego czy dwóch sędziów którzy tego NIE robią.
            Większość dorabia całkiem przyzwoite pieniądze na takich szkoleniach.
          • krwawy.zenek Re: Sędziowie mają zakaz dorabiania 05.01.08, 19:05
            To było pytanie retoryczne. Uświadamiające zresztą, jakie pojęcie mają ludzie o
            pracy sędziego. Że sobie pracuje dwa razy w tygodniu po parę godzin a wieczorami
            pewnie dorabia jako notariusz...
      • lmblmb Bredzisz. 05.01.08, 10:50
        josek4 napisała:

        > To, że pracują jednocześnie na kilku etatach tego już nikt nie
        > bierze pod uwagę.

        Oczywiście, bo nie pracują. Nie wolno im.

        > Te statystyki z innych krajów to tylko ściema dla zamydlenia
        > problemu

        Ta paranoja to wrodzona, czy od palenia?

        > Im zawsze będzie mało!!!

        A tobie nie jest?
      • janus9 Re: Oj to strasznie biedni Ci sędziowie!!! 05.01.08, 17:06
        opamietajcie sie dazycie do Europy ,, sedzia w Ameryce Pln. zarabia okolo POL
        MILIONA DOLAROW rocznie brutto , nawet jak sie odejmie polowe na podatki to jest
        20. 000 tysiecy dolarow miesiecznie.Przeciez juz jestesmy w Europie? .
    • marielu Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 09:08
      nie podniosą bo....musieli by automatycznie zgodnie z ustawą podnieść i pensje
      pracowników , od lat ta sama śpiewka.
    • plosiak Śmieszne zarobki sędziów 05.01.08, 09:15
      Prawa jest taka, że w porównaniu to notariuszy, komorników, adwokatów i radców
      prawnych sędziowie zarabiają śmiesznie mało. Jeżeli wziąć pod uwagę 5 lat
      studiów, 3 lata aplikacji, 3 lata asesury, to dopiero po 11 latach można zostać
      sędzią. Sporo pracy wykonuje się w domu, bo w sądach brakuje komputerów,
      drukarek itp. Oczywiście nikt nikogo nie zmuszał, żeby został sędzią, ale
      wystarczy trochę pomyśleć, żeby zrozumieć, że najlepsi zostaną w zawodzie,
      jeżeli im za to się godziwie zapłaci.

      Sam znam kilku byłych sędziów, którzy są topowymi mecenasami, zarabiają krocie,
      choć tęsknią za orzekaniem. Niestety rodziny w większym mieścia za 5k złotych
      się nie utrzyma.

      W całym cywilizowanym świecie najwięcej zarabiają ludzie wykształceni, o
      wysokich kwalifikacjach. Niestety w sądownictwie nie można wprowadzić wolnego
      rynku, sędzia nie może mieć prywatnej praktyki jak lekarz. Mało tego, nie może
      się p o godzinach zatrudnić dodatkowo, poza wyjątkami typu wykładanie w szkole
      wyższej.
      • krwawy.zenek Re: Śmieszne zarobki sędziów 05.01.08, 09:20
        Wytłumacz to wszystko tym, którzy do dziś uważają, że "wszyscy mamy takie same
        żołądki", albo sami byli klientami wymiaru sprawiedliwości.
      • archeus_pl Twoja wypowiedź jest "dziwna" 05.01.08, 11:52
        "5 lat studiów, 3 lata aplikacji, 3 lata asesury," i kogo to obchodzi?5 lat studiów ,4 lata doktorat i 4 lata habilitacja i....1700 zł.Pasuje? I co jako sędzia robisz nadzwyczajnego?Następne-
        "w większym mieścia za 5k złotych się nie utrzyma."Czyli za 5 tyś zł?A wiesz za ile ludzie żyją wykonując jeszcze cięższą pracę intelektualną?Skąd takie wymagania?Przecież nawet z unii sypią się gromy za złe używanie instrumentów prawnych w Polsce, np-areszty.Nie pisząc juz o niemożliwości zaprzestania przez asesorów wydawania wyroków bo są zależne od sugestii prokuratora,który opiniuje awans asesora.To o czym my piszemy?Cały stan sędziowski i prokuratorski jest reliktem PRL.A Twoja wypowiedź tego dowodzi nie wiem czy zauważyłeś ale w "jakieś" konstytucji jest coś o zrównaniu wszystkich profesji i braku przywilejów a tu proszę ....nie płacą ZUS.A teraz dlaczego polski system sprawiedliwośći jest zły?Ponieważ pracują tam ludzie o wygurowanym mniemaniu o sobie bez szacunku do ludzi i ich życia .Twoja wypowiedź tego dowodzi.Czym różnisz się od sprzątaczki,nauczyciela,lekarza?Oni nie maja uczuć? Ich zawody nie są prestiżowe?No nie .A wiesz dlaczego?Ponieważ nie zarabiają nawet tych "marnych" 7 kół?Tak bardzo się od nich różnisz? Czym?Więcej pokory i szacunku do innych ludzi.Bo gdyby to ode mnie załeżało to byście zarabiali 1500 zł.A widziałem "Was " w akcji.Żenujące.
        • aegis_of_heart Dziwna? 05.01.08, 12:33
          Przepraszam, to Twoja wypowiedź jest dziwna, jeśli nie żenująca.

          Pytasz "I co jako sędzia robisz szczególnego?"

          Pomyślmy. Sędzia decyduje, czy ktoś idzie do paki na lat, 5, 25, czy może wcale.
          Zapewne fakt bycia osadzonym, a nawet spędzenia tam reszty życia nie jest niczym
          ważnym dla podsądnego. Ot, drobnostka.

          Idźmy dalej. To sędzia decyduje komu np. po rozwodzie przypadnie opieka nad
          dziećmi i na jakich zasadach. Zapewne ponownie jest to nic istotnego. Tak jak
          takie szczegóły jak wysokość alimentów, podział majątku, podział spadku etc. Dla
          sędziego jest to rutyna - więc zapewne nijak się to ma do odpowiedzialności
          wspominanej sprzątaczki.

          Sądownictwo cywilnogospodarcze jest już zupełnym banałem. Kogo obchodzi, kto
          jest komu winien jakieś pieniądze, wydanie rzeczy czy usługę. Umowy przeczyta i
          zrozumie a złożoność sprawy rozsądzi najgłupszy nawet Polak. O takich
          idiotyzmach jak sądownictwo pracy czy pilnowanie ksiąg wieczystych szkoda gadać
          - to mogliby robić licealiści po szkole.

          Rzeczywiście więc, praca sędziego to "nic specjalnego". Człowiek siedzi, i
          słucha, i słucha, i pisze. Darmozjad.
          Praca na przodku, czy przy obrabiarce, to jest to! Gdyby choć nauczyć sędziów
          kładzenia kafelków...

          Masz więc rację, te ich zarobki są oburzające.
        • czapskii Re: Twoja wypowiedź jest "dziwna" 05.01.08, 12:37
          PRLowscy sedziowie i prokutatorzy sa dawna w zawodach korporacyjnych. Sedziami
          sa mlodzi, najzdolniejsi absolwenci studiow prawniczych, ktory to stanowisko
          uzyskali po 10 lata katorzniczej pracy. I zarabiaja w wiekszosci nie wiecej niz
          3 000 netto.
        • krwawy.zenek Re: Twoja wypowiedź jest "dziwna" 05.01.08, 19:06
          archeus_pl napisał:

          > "5 lat studiów, 3 lata aplikacji, 3 lata asesury," i kogo to obchodzi?

          Tego, kto w imieniu Państwa ustala ich wynagrodzenia. W każdym razie powinno.

        • plosiak Re: Twoja wypowiedź jest "dziwna" 05.01.08, 20:28
          archeus_pl napisał:

          > "5 lat studiów, 3 lata aplikacji, 3 lata asesury," i kogo to obchodzi?5 lat st
          > udiów ,4 lata doktorat i 4 lata habilitacja i....1700 zł.Pasuje? I co jako sędz
          > ia robisz nadzwyczajnego?Następne-
          > "w większym mieścia za 5k złotych się nie utrzyma."Czyli za 5 tyś zł?A wiesz z
          > a ile ludzie żyją wykonując jeszcze cięższą pracę intelektualną?Skąd takie wyma
          > gania?Przecież nawet z unii sypią się gromy za złe używanie instrumentów prawny
          > ch w Polsce, np-areszty.Nie pisząc juz o niemożliwości zaprzestania przez aseso
          > rów wydawania wyroków bo są zależne od sugestii prokuratora,który opiniuje awan
          > s asesora.To o czym my piszemy?Cały stan sędziowski i prokuratorski jest relikt
          > em PRL.A Twoja wypowiedź tego dowodzi nie wiem czy zauważyłeś ale w "jakieś" ko
          > nstytucji jest coś o zrównaniu wszystkich profesji i braku przywilejów a tu pro
          > szę ....nie płacą ZUS.A teraz dlaczego polski system sprawiedliwośći jest zły?P
          > onieważ pracują tam ludzie o wygurowanym mniemaniu o sobie bez szacunku do ludz
          > i i ich życia .Twoja wypowiedź tego dowodzi.Czym różnisz się od sprzątaczki,nau
          > czyciela,lekarza?Oni nie maja uczuć? Ich zawody nie są prestiżowe?No nie .A wie
          > sz dlaczego?Ponieważ nie zarabiają nawet tych "marnych" 7 kół?Tak bardzo się od
          > nich różnisz? Czym?Więcej pokory i szacunku do innych ludzi.Bo gdyby to ode mn
          > ie załeżało to byście zarabiali 1500 zł.A widziałem "Was " w akcji.Żenujące.


          Nie sądzę, żeby ktoś z doktoratem i habilitacją takie rzeczy wypisywał, ale do
          rzeczy:

          1. Nie jestem jeszcze sędzią. Ale wskaż mi inne tak intelektualnie wyczerpujące
          zawody. Bo przykładu nie podałeś żadnego. W Konstytucji nie ma słowa o zrównaniu
          zawodów. Za to sędziowie są jedyną grupą zawodową, która z uwagi dla
          funkcjonowania Państwa ma "zagwarantowane" godne wynagrodzenie.

          2. Podaj mi przykład osoby po habilitacji zarabiającej 1.700 złotych
          miesięcznie. No chyba że to stawka dzienna. Doktorant na uczelni ma większą pensję.

          3. Mam szacunek do człowieka. Każdego. Nawet typa, który patrzył jak facet
          gwałci jego 13-letnią córkę, a on nic nie zrobił, tylko się zabawiał z innym
          dzieckiem, a teraz chce wyjść po połowie odsiadki na przedterminowe więzienie.
          Każda praca rzetelnie wykonana powinna być godnie opłacana. Ale nie wyjeżdżaj
          proszę ze sprzątaczką czy robotnikiem. Odpowiedzialność jest nieporównywalna.
          Już był jeden system, gdzie wszyscy mieli po równo, przynajmniej w teorii. I
          dziwnym trafem rozsypał się ekonomicznie, a my mamy 50 lat w plecy do Zachodu.

          4. Spróbuj w dużym mieście utrzymać 4-osobową rodzinę za 5k złotych. Ja nie
          mówię o jachtach, apartamentach, wczasach 3 razy do roku itp. I porównaj to
          później do mecenasa, który za jedną sprawę kasuje nierzadko więcej niż pensja
          sędziego.

          5. I w jakiej akcji widziałeś sędziego ? W TVN Annę Marię Wesołowską ? Bo ja nie
          procesu, który by się zakończył na jednej rozprawie.

          6. Kolejna sprawa - rzekome nicnierobienie. Moi znajomi w weekendy idą się
          pobawić. Ja w piątek wieczorem robię kazusy, bo we wrześniu mam egzamin
          sędziowski. W sobotę rano przychodzą inni aplikanci i siedzimy 6 godzin wspólnie
          je omawiając. W niedzielę piszę uzasadnienie(a), bo w tygodniu pracuję po 10h
          dziennie, żeby spłacić kredyt mieszkaniowy i mieć na życie. Bo Państwo za 2 dni
          w sądzie mi nie zapłaci. Teraz się dowiaduję, że być może nigdy nie zostanę
          sędzią, bo asesorzy są niekonstytucyjni, a ministerstwo przez 3 lata (bo tyle
          skarga leżała w TK) nic nie zrobiło, by jakoś problem rozwiązać. Nie będę mógł
          się wpisać na listę radców prawnych czy adwokatów, bo ich lobby w Sejmie
          skutecznie blokuje próby nowelizacji ustaw korporacyjnych. Nie wiem, czy to taka
          wspaniała perspektywa na przyszłość. Ale to mój wybór, więc nie narzekam. Ale
          chciałbym, żeby ludzie, którzy idą do sądu choć w części zrozumieli, jakich
          wyrzeczeń wymaga ten zawód. Z całym szacunkiem - zupełnie innego kalibru niż
          większość innych profesji.
      • fields1 Re: Śmieszne zarobki sędziów 05.01.08, 12:59
        > W całym cywilizowanym świecie najwięcej zarabiają ludzie
        > wykształceni, o wysokich kwalifikacjach.
        Zgoda, tylko zapomniałeś dodać "o ile pracują w sektorze prywatnym".
        Prawnicy w kancelariach zawsze będą zarabiać więcej niż w sądach, prokuraturach,
        itp. Tak jest nawet na mitycznym "zachodzie".
        A po drugie i może ważniejsze. Panowie sędziowie, zapominają, że Polska to nie
        Luksemburg. Nas po prostu nie stać by płacić im pięć czy sześć średnich
        krajowych w sytuacji gdy nie bardzo jest kasa by nauczycielom płacić choćby
        jedną średnią krajową.
        Podsumowując, Panowie sędziowie, miarkujcie gdzie żyjecie i nie bądźcie śmieszni
        strasząc tą "korupcjogennością" bo rozwijając to myślenie podobnie zaczną
        straszyć nauczyciele, lekarze (ci nie straszą, ci biorą), policjanci, urzędnicy
        skarbowi i pewnie jeszcze kilkanaście zawodów. A Polska jest po prostu za biedna
        by wszystkim na raz zrobić dobrze.
        • aegis_of_heart Re: Śmieszne zarobki sędziów 05.01.08, 16:29
          fields1 napisał:

          > Panowie sędziowie, miarkujcie gdzie żyjecie i nie bądźcie śmieszni
          > strasząc tą "korupcjogennością" bo rozwijając to myślenie podobnie zaczną
          > straszyć nauczyciele, lekarze (ci nie straszą, ci biorą), policjanci, urzędnicy
          > skarbowi i pewnie jeszcze kilkanaście zawodów. A Polska jest po prostu za
          biedna by wszystkim na raz zrobić dobrze.

          Nie, wcale nie jest za biedna.

          Po pierwsze, tę Polskę stać było na wypłacanie gigantycznych odchodzącym
          górnikom - no ale górnicy przyjeżdżali pod sejm i mogli przyłożyć. Polskę stać
          też na wypłacanie setek tysięcy lewych rent i trzymanie milionów przedwczesnych
          bezrobotnych (górnicy, mundurowi etc.) podczas gdy gołym okiem widać, że już nie
          ma komu tutaj pracować. Polskę stać też na dotacje do partii politycznych,
          dotacje do seminariów i świątyni opatrzności bożej, dotowanie rolników (zakupy,
          KRUS etc.), połowę wydatków w państwa nie w budżecie a parabudżetach (agencje
          celowe i inne PFRONy puszczające pieniądze na lewo i prawo) oraz wiele, wiele
          innych rzeczy.

          Byłoby miło, aby z tym skończono.

          Natomiast Polski nie stać na dalsze gó..ane "oszczędności" na płacach lekarzy,
          sędziów, odpowiedzialnych urzędników. Z lekarzami pół biedy - prywatne szpitale
          już powstają. Ale dobrych sądów, administracji i legislacji to już nam nic poza
          tym państwem tutaj nie zapewni.

          Wszyscy chcieliby mieć prędkie sądy, budowane drogi, postępowania
          antymonopolowe.. Chcieliby mieć "jak w Luksemburgu" tylko jakoś płacić za to
          ludziom przygotowującym nikt nie chce. Więc ci ludzie albo się zwalniają, albo
          kombinują, albo wysiadają na zawał.
        • dudekzg Re: Śmieszne zarobki sędziów 05.01.08, 19:59
          Śednia krajowa, to już ponadt 3 tysiące, więc te 3700 rzeczywiście
          jest wyższe od jednej średniej. Nauczyciele pracują 18 godzin
          tygodniowo, a tak naprawdę to 13 i pół godziny, bo lekcja trwa 45
          minut. Nie wiem czy biorą łapówki, bo takich przykładów nie znam,
          ale o wymuszani korepetycji, odsyłaniu do kolegi by pomógł w
          nadrobieniu materiału przed maturą to słyszałem. Rzadkością dzisiaj
          jest aby maturzyści nie korzystali z korepetycji, które przecież nie
          są bezpłatne. Jeśli chodzi o przywileje i czas pracy, to nie wspomnę
          już o ponad dwumiesięcznych wakacjach, dwutygodniowych feriach,
          wolnych w okresach międzyświątecznych. Sędziowie za dyżury aresztowe
          i sądy 24 godzinne nie otrzymują dodatkowego wynagrodzenia, adwokaci
          tylko za jedną sprawę rozpoznawaną w trybie przyspieszonym kasują
          blisko 440 złotych. Nauczyciele zaś za udział w komisjach
          egzaminacyjnych, czy to w liceum, czy gimnazjum, czy w szkole
          podstawowej otrzymują dodatkowe wynagrodzenie, a przecież to chyba
          ich obowiązek sprawdzić z jakim efektem pracowało się z uczniem
          przez 3 lata w liceum, czy gimnazjum.
    • kd19833 Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 09:39
      Zarobki sedziow sa smieszne biorac pod uwage odpowiedzialnosc jaka na nich
      spoczywa. To zeby sedzia byl dobrze oplacony powinno byc w interesie wszystkich
      sadzonych, stron procesu jesli chca miec dobre i sprawidliwe wyroki, za marna
      kase nikt nie bedzie pracowal.

      Realia w duzym miescie sa takie ze w sadzie zostaja same miernoty i kaleki
      umyslowe, bo wszyscy bardziej rozgarnieci zostaja adwokatami i radcami prawnym
      gdzie zarabiaja srednio 20000 zl miesiecznie za prace duzo mniej odpowiedzialna.

      Zalosna jalmuzna, ktora placa sedziom przeklada sie na ich stosunek do
      wykonywanej pracy - zwlaszcza w sadach rejonowych, gdzie warunki pracy sa
      skandaliczne - jak na poczcie, 3 sedziow w jednym gabinecie.

      Sam chcialbym byc sedzia ... ale mimo ze jestem na aplikacji sadowej to pewnie
      odejde do adwokatury, bo szkoda sie za marne pieniadze z takim ogromem roboty
      scierac i brac na siebie taka odpowiedzialnosc, by potem patrzec na sali rozpraw
      na adwokatow i radcow, ktorzy maja moja pensje za jedno pismo, ktore wniosa do sadu.

      • roberciunio Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 09:45
        Gdybyśmy żyli w państwie prawa a sędziowie byliby bezstronni to absolutnie
        zgodziłbym się z tą tezą.
        W większości jednak tak nie jest. I na tym należy skończyć polemikę w tym
        względzie.,
        Pomijam już fakt niekompetencji wielu sędziów.
        Troszkę doświadczyłem pod tym względem. I prywatnie i prowadząc firmę.
      • jerry21 miernoty i kaleki 05.01.08, 09:51
        jezeli tacy zostali w sadach - to jaki sens placic im
        wiecej - miernota zostanie miernota , kaleka umyslowy kaleka.
        tam pieniadze nie maja znaczenia , poziom orzekania
        zwalaszcza w sadach rejonowych mozna nazwac sredniowiecznym
        i zaden pieniadz tego nie uzdrowi...
        oni przede wszystkim sa moralnie wypaczeni ...
      • salza CO ZA bzdury! 05.01.08, 09:59
        Czy wy w ogóle macie pojecie jak wygląda praca sędziego???

        Trzy dni w tygodniu od 8 do 16. Czasem nawet dwa jak ktoś miał fakt
        i siedzi w sądzie pracy bo nie ma tylu spraw.

        Przestańcie bredzić, niech te nieroby poczułyby smak prawdziwej
        pracy. Nigdzie nie poodchodzą, te 100 sędziów z zeszłego roku to ci
        co mogli przeskoczyć na adwokaturę, ale nie wielu z nich się chce
        pracować. Reszta to nieroby.

        Za taką pracę 16-24 godziny tygodniowo to dostają o wiele za dużo, o
        wiele za dużo.
        • plosiak Re: CO ZA bzdury! 05.01.08, 10:07
          Tak sie składa, że jestem na aplikacji sędziowskiej i nie widziałem sędziego,
          który pracuje w sądzie 16 w tygodniu. A dolicz do tego wieczory w domu, podczas
          których czyta akta lub pisze uzasadnienia, bo w sądzie na to czasu nie ma. Jak
          masz 2-3 wokandy w tygodniu od 8-15 to pozostała 2 dni piszesz zarządzenia,
          wpadkowe postanowienia itp. Do tego cała debilna statystyka itd. Żaden sędzia
          nie pracuje mniej niż 40h, a obawiam że i tak dużo więcej pracują.

          Co do poziomu orzecznictwa. Zawsze ktoś przegra, więc będzie twierdził, że sąd
          jest do niczego, niewykształcony itp.
          • krwawy.zenek takie ludzie mają pojęcie o pracy sędziego 05.01.08, 10:09
            Co roku jest kilkaset tysięcy spraw. I kilkaset tysięcy nowych niezadowolnych,
            bo przegrali.
            • swistak336 Re: takie ludzie mają pojęcie o pracy sędziego 05.01.08, 11:35
              krwawy.zenek napisał:

              > Co roku jest kilkaset tysięcy spraw. I kilkaset tysięcy nowych niezadowolnych,
              > bo przegrali.

              No źle liczysz: wiele spraw to postępowania niesporne - np. nabycie spadku, wpis
              w księdze wieczystej, więc nie ma przegranych.

              W sprawach spornych jest zazwyczaj strona przegrana, ale często mimo oficjalnego
              niezadowolenia, wie ona, że "w sumie to sąd miał rację, że faktury trzeba płacić".
              • portfonetka Re: takie ludzie mają pojęcie o pracy sędziego 05.01.08, 12:23
                mam wrażenie, że sprawy "niesporne" nieraz okazują się dużo bardziej "sporne"
                niż proces ;) nie ma nic gorszego niż rodzinka żrąca sie o spadek lub zniesienie
                współwłasności kamienicy... z takich spraw też wychodzą niezadowoleni ludzie
                przeświadczeni, że druga strona dała sądowi łapówę - i nikt ich nie przekona, że
                było inaczej
            • anamnesis Re: takie ludzie mają pojęcie o pracy sędziego 05.01.08, 12:37
              Tak się składa, że uzasadnienia do wyroków piszą za sędziów
              aplikanci. Wynoszą akta z sądu (nielegalnie) i ślęczą nad nimi po
              nocach.
              • dudekzg Re: takie ludzie mają pojęcie o pracy sędziego 05.01.08, 20:11
                Jest blisko 10.000 sędziów i trochę ponad 800 aplikantów.
                Rzeczywiście wszystkie uzasadnienia piszą aplikanci. Po drugie
                pisanie przez aplikantów projektów uzasadnień jest częścią ich
                szkolenia, bo niby jak mają się tego nauczyć? Blisko jedna trzecia z
                tych 800 aplikantów to aplikanci pierwszoroczni anamnesis ma
                naprawdę pojęcie o tym kto pisze uzasadnienia.
        • krwawy.zenek geniusz się odezwał :))) 05.01.08, 10:08
          Jak myślisz, jaką część pracy sędziego stanowi prowadzenie rozpraw?
          Zastanawiałeś się kiedyś nad tym?
          • elfhelm 12 dni wokandowych w miesiącu 05.01.08, 11:38
            dla liniowego etatu orzekającego w wydziale karnym. 8-9 dla przewodniczącego
            wydziału. 9 w grodzkim karnym (głównie przez możliwość wyroków nakazowych). Z 2
            razy w tygodniu dla rodzinnego, plus słuchania nieletnich, najczęściej w pokoju
            sędziowskim, bo są problemy z pomieszczeniami.
          • swistak336 Sędzia ma dość ciężką robotę. 05.01.08, 11:40
            krwawy.zenek napisał:

            > Jak myślisz, jaką część pracy sędziego stanowi prowadzenie rozpraw?
            > Zastanawiałeś się kiedyś nad tym?

            Między 1/5 a 1/4. Większość pracy sędzia wykonuje poza rozprawą - wydawanie
            irytujących zarządzeń wykonawczych, postanowień wpadkowych, liczenie kosztów...
            i CZYTANIE, CZYTANIE, CZYTANIE... a potem pisanie uzasadnień - najczęściej
            nocami w domu.
      • krwawy.zenek Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 10:10
        Że same miernoty to oczywiście grubo przesadziłeś, ale faktem jest, że zarobki w
        sądzie MUSZĄ być naprawdę konkurencyjne, bo inaczej skończy sie to bardzo źle
        dla wszystkich.
        • bonetkanet Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 10:29
          Asystent sędziego, mający często takie same kwalifikacje jak sędzia (ukończona
          aplikacja sądowa, egzamin sędziowski zdany np. na 4), musi utrzymać się za kwotę
          średnio o połowę mniejszą, choć pracuje nie mniej niż sędziowie (8-15, plus
          uzasadnienia w domu).
          A z tymi 7 tys. dla aplikanta radcowskiego po studiach to jakiś żart.
          • katiasar Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 11:44
            7 tysięcy dla aplikanta radcowskiego jest możliwe ale tylko dla najlepszych i
            tylko w międzynarodowych kancelariach (czyli w gre wchodzi właściwie tylko
            Warszawa).
            Co to znaczy "najlepsi"? Tzn. dwa języki obce albo przynajmniej angielski w
            stopniu doskonałym (do pisania pism i opinii prawnych w obcym języku nie
            wystarcza ADVANCE). Stypendia, najlepsze oceny na studiach, staże za granicą i
            wtedy to jest możliwe.
            Poza tym taki aplikant pracuje po 12 godzin dziennie i do tego zaliczamy
            weekendy (wtedy może pracować 8 ...) i ja tu nie przesadzam. Do tego duzy stres
            i niewiarygodne czasami tempo pracy.
            Żaden sędzia którego znam nie zamienił by sie na takie warunki pracy.
            • plosiak Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 15:52
              Nie wiem czy 7 tys. wyciąga aplikant, ale jako pozaetatowy w dużym mieście w
              kancelarii mam prawie 3 tys na rękę, co nie jest chyba źle. A wiem, że niektórzy
              mają więcej. Ale ja nie mogę chodzić na rozprawy. Gdybym mógł, miałbym na bank
              pensję sędziego SR. I to jest już "śmieszne"
          • dudekzg Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 20:29
            Asystent sędziego nie podpisuje się pod żadną decyzją, nie bierze za
            nią żadnej odpowiedzialności, jak się pomyli to i tak wszystko
            spadnie na sędziego, który podpisał tak przygotowaną decyzję. Ta
            drobna różnica moim zdaniem winna znaleźć odzwierciedlenie w
            zarobkach. Dodatkowo zapomniałeś napisać, że asystentem sędziego
            może być każda osoba po studiach prawniczych, niekoniecznie
            aplikant, czy nawet były asesor. Bo i tak się zdaża. W Sądzie
            Rejonowym rzeczywićie asystenci zarabiają najmniej bo jest to 2.370
            złotych, ale w Sądzie Apelacyjnym jest to już nawet 3.450 złotych,
            czyli więcej od asesora, który czego Ci nie życze może kiedyś
            zadecydować o 15 latach pozbawienia Cię wolności, rozstrzygnąć o
            wielomilionowym spadku etc. Nie używaj wygodnych dla siebie półprawd
            argumentując swoje stanowisko
    • bart-47 Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 09:47
      Nie komentuję wyroków - nie komentuję wynagrodzeń. / Jesteśmy w
      unii ? jesteśmy. Możemy się z innymi wynikami porównywać -możemy./
      Dlaczego nie porównywać pieniędzy ? Mnie sie wydaje że możemy.
    • pklimas Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 10:05
      Nauczyciel mianowany 1200 a sedzia 5000-7000 zl. Chyba bede sie bał
      posłac dziecko do szkoly wiedzac jak wysoko opłacani ludzie tam
      pracuja.
      • czapskii Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 10:57
        Rozroznij kwoty brutto i netto, sedziowie zaczynaja od 3 tys, i nie porownuj obu
        zawodow, bo sedzia zostaja tylko najlepsi, a nauczycielem przecietniacy.
      • dudekzg Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 20:51
        Dobra sędzia rejonowy ma brutto 5000 zł, ale pracuje średnio 8
        godzin dziennie, coć rzeczywiście ma nienormowany czas pracy, a więc
        licząc, że średnio w miesiący pracuje 24 dni, średnio miesięcznie
        pracuje 192 godziny. Nauczyciel pracuje na pełnym etacie ma 18
        godzin lekcyjnych, czyli 13 i pół godziny, a więc miesięcznie
        przepracuje około 60 godzin, czyli trzy i półraza mniej niż sędzia,
        a więc gdyby pracował tyle samo sędzia to miałby ponad 4.200, ale
        sędziowie nie mają dwóch miesięcy wakacji, dnia nauczyciela, wolnych
        pomiędzy świętami i dniami wolnymi od pracy, darmowej przerwy między
        Świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem, wolnego z uwagi na
        rekolekcje, dwóch tygodni ferii zimowych, w zasadzie wolnego
        czerwca, bo przecież już wystawione są oceny, a rok szkolny też nie
        trwa do 30 czerwca, dodatkowo sędziom nikt nie płaci za nadgodziny,
        czy pracę w święta. Nie mówię, że praca nauczycieli jest godnie
        wynagradzana, ale porównując czas pracy i nauczyciela kto jest
        wynagradzany godniej? Tak, tak, sprawdzanie klasówek i zeszytów w
        domu też zajmuje czas, ale przecież nauczyciele wf-u, czy
        informatyki, albo zajęć praktycznych nie mają tych dodatkowych
        zajęć, ponadto sędziowie też pracują po pracy, pisząc uzasadnienia,
        czy przygotowując się do wokand.
    • marcelam Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 10:11
      ,,Wynagrodzenia sędziowskie zbliżyły się do przeciętnego wynagrodzenia''
      A dalej:
      ,,Pensja sędziego sądu okręgowego to od 5,3 do 7,5 tys.''

      POmyłka?
      • swistak336 Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 11:48
        marcelam napisała:

        > ,,Wynagrodzenia sędziowskie zbliżyły się do przeciętnego wynagrodzenia''
        > A dalej:
        > ,,Pensja sędziego sądu okręgowego to od 5,3 do 7,5 tys.''
        >
        > Pomyłka?

        Nie pomyłka, bo "zwykły" sędzia pracuje w sądzie REJONOWYM a nie OKRĘGOWYM
        (Okręgowy to wyższy szczebel).
        Ponadto rozczaruję - te kwoty są podane BRUTTO, a górną granicę osiągają tylko
        przewodniczący.
    • bonetkanet Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 10:39
      Oczywiście, każdy, kto miał jakąś sprawę w sądzie czuje się uprawniony, by
      oceniać sędziów. Nawet jeśli ma wykształcenie np. średnie zawodowe, uważa się za
      kompetentnego do wypowiadania się o poziomie orzekanie. Szkoda tylko, że na sali
      sądowej, występując bez pełnomocnika, tacy ludzie sprawiają wrażenie kompletnie
      pogubionych - ciekawe dlaczego, przecież, jak wynika z tej dyskusji, tacy
      świetni z nich znawcy prawa...Było wykazać tą znajomość prawa w sądzie, we
      własnej sprawie, ale tam tacy potrafią tylko nerwowo zerkać na drzwi sali, czy
      wreszcie nadchodzi spóźniający się na rozprawę pełnomocnik.
      A potem opowiadają wszem i wobec, jakie to są te sądy w Polsce...
    • stefanhenryk Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 10:41
      Znam wielu sędziów osobiście.Mam nadzieję,że w końcu zrealizują swe
      zapowiedzi i dla dobra nas wszystkich odejdą z zawodu.
    • arwdar Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 11:05
      Jak to jest że dwie najbardziej skorumpowane grupy zawodowe - lekarze i prawnicy - potrafią najgłośniej i najskuteczniej dobijać się o pieniądze?...
      Ziobro - wracaj i bierz się do roboty!
      • roberciunio Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 11:32
        A Ziobro to kto ? Duch Święty ?!
        Sędziowie i prawnicy to jedna z tzw. "mafii" zawodowych.
        Niejednokrotnie współpracują razem dla "dobra sprawy".
        Własnej sprawy oczywiście.
        • rakunica Mafie zawodowe 06.01.08, 18:36
          roberciunio napisał:
          ...
          > Sędziowie i prawnicy to jedna z tzw. "mafii" zawodowych.
          > Niejednokrotnie współpracują razem dla "dobra sprawy".
          > Własnej sprawy oczywiście.

          Najbardziej zasluzonymi w mafii prawiczej sa prokuratorzy - na wstepie
          decydujacy o niewszczynaniu lub umarzaniu postepowania z powodu "znikomej
          szkodliwosci spolecznej czynu" lub uznaniu, ze wszystko bylo zgodne z prawem.

          I tak to oszczedzaja pracy sedziom w "trudnych" i "bardzo trudnych" sprawach,
          ktore - jesli juz sie trafia - ciagna sie latami az sie przedawnia.

          Polski wymiar niesprawiedliwosci ma dluga historie z korzeniami w PRLu. Mlodzi
          prawnicy tego nie przeskocza. Nalezaloby starych zlustrowac, rozliczyc za
          bezprawne wyroki, odebrac "spoczynkowe" (emertytalne) zarobki i dopiero wtedy
          prestiz tego trudnego, bardzo potrzebnego zawodu zyskalby uznanie spoleczne.

          > A Ziobro to kto ? Duch Święty ?!

          Ziobro - dla polskiego wymiaru sprawiedliwosci to prawie jak "duch swiety" - bo
          odszedl zaledwie rozpoczynajac uzdrawianie tego srodowiska. W duchy trudno
          wierzyc, a jeszcze trudniej ich wspierac konkretnymi dzialaniami - bo po co sie
          bac...

          Lepiej sobie dorobic na boku i zyc jak panisko.

          Swoja droga te dodatkowe etaty w ilus miejscach w roznych zawodach to jeden
          wielki koszmar spoleczny z licznymi ujemnymi konsekwencjami.

          Anna Kozlowska
    • brunet-38 Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 11:18
      To kolejny skandal. To uderzenie w strukturę państwa. To budowanie
      fundamentu pod kolejne zwycięstwo wyborcze jakiejś ekstremy za
      cztery lata, wskazującej na niedowład i paraliż państwa polskiego.
      Powol€jącej się w swoich hasłach wyborczych, na przewlekłość
      postępowania sądowego itd. Denerwowały mnie opinie o Platformie i
      Donaldzie Tusku jakie były wygłaszane przez liderów PIS-u. O braku
      koncepcji i kompetencji do rządzenia Polską. Teraz jednak dzień po
      dniu nabieram przekonania, że rządzą nami ludzie bez podstawowego
      wyczucie interesów państwa. Przecież taki Minister Sprawiedliwości
      po decyzji rządu o nie podnoszeniu zarobków sędziów powinien podać
      się na znak protestu do dymisji. Inaczej stawia się w szeregu innych
      szkodników dewastujących polskie sądownictwo! Będziemy mieć tanie i
      dziadowskie państwo, grupujące w najważniejszych dla obywalela
      instytucjach publicznych samych nieudaczników lub ludzi
      zatrudnianych tymczasowo. A co na to Gazeta Wyborcza jedyna nadzieja
      białych ludzi... jeszcze kilka miesięcy temu?
    • dziadekjasiu Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 11:21
      Minister sprawiedliwości ,którego nie interesuje możliwość podwyżki pensji dla
      jego pracowników jest ministrem do bani.Ale z drugiej strony to przecież
      zrozumiałe-ten człowiek jest adwokatem a to naturalny przeciwnik sędziego!A
      zatem przyczyny zła należy szukać w nominacji premiera Tuska,który w tym
      przypadku nie jest świadom tego ,że działa na szkodę "trzeciej władzy"? a może
      świadomie,kto to wie?
    • deckardless Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 11:23
      "Jest sędzią sądu okręgowego, a - jak mówi - zarabia mniej niż aplikant
      radcowski, którego ma pod opieką. Aplikant tuż po studiach zarabia w kancelarii
      7 tys. Pensja sędziego sądu okręgowego to od 5,3 do 7,5 tys."

      Co za bzdury - nikt z moich koleżanek i kolegów, którzy są aplikantami
      radcowskimi albo adwokackimi tyle nie zarabia. Wydaje mi się, że redaktor
      przeinaczył wypowiedź sędziego, który zapewne mówił o tym, iż aplikant musi
      opłacić koszta aplikacji w tej wysokości (koszt całoroczny), czyli ze swojej
      pensji jest w stanie się utrzymać i odłożyć 7 tys dodatkowo. Oczywiście pominął
      "pomoc rodziców"...

      Zarobki sędziów możecie sobie wykalkulować z ustawy o sądach powszechnych,
      ustawy o Sądzie Najwyższym oraz odpowiednich rozporządzeń dostępnych na stronie
      Sejmu. Nie nazwałbym ich niskimi, choć w porównaniu z reprezentantami czołowych
      polskich kancelarii oczywiście wypadają rzeczywiście blado... Sęk w tym, że
      sędzia jest nieusuwalny ze stanowiska, tak więc miejsce pracy mu nie ucieknie
      nawet w wypadku nienajlepszych wyników w zwracalności spraw do apelacji -
      adwokat albo radca wyleci z kancelarii.

      Inna sprawa to znikomy wzrost wynagrodzenia sędziów przez ostatnie lata - tutaj
      rzeczywiście sytuacja wygląda nienajlepiej i myślę, że to jest główna przyczyna
      niezadowolenia środowiska sędziowskiego.
    • kruk51 Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 11:27
      Polskie Sądy i polscy sędziowie niestety ale nie cieszą się szacunkiem
      i zaufaniem narodu. Gdyby tak polscy sędziowie zechcieliby zadbać o swój
      wizerunek w narodzie i odbudować zaufanie w narodzie, jakoś łatwie
      j byłoby rządowi Tuska podnieść im wynagrodzenie. Sądy polskie nieste
      ty nie grzeszą apolitycznością. Sędziowie o tym nie chcą pamiętać, że
      fotele sędziowskie otrzymali z nadziału partyjnego. Rozumiem ! To co nie miłe
      należy zapomnieć.
      • bonetkanet Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 11:32
        Co za bzdury...
      • aegis_of_heart E? :) 05.01.08, 11:54
        Powiedz, Mistrzu, jak sędziowie mieliby zadbać o to "zaufanie w narodzie"?

        Masowo logować się na fora internetowe i przekonywać, że nie są złodziejami i
        szubrawcami, i chcą uczciwie żyć?

        Wykupić kampanię PR-owską w mediach?

        Pozywać polityków i internetowych trolli nazywających każdego, kto im się
        napatoczy, złodziejem (casus niesławnych Ziobry, Rydzyka et conhortes)?

        Rozdawać w sądach własnoręcznie pieczone ciasteczka - a może wychodzić z nimi na
        ulicę?

        Przypominam, że sędziowie to nie politycy. Oni mają przede wszystkim sądzić.
        Obecny system nie zachęca ich do sumiennego wykonywania pracy, ani nie zapewnia
        przyjmowania do tego zawodu najlepszych. Ale sędziowie są apolityczni i im samym
        trudno to zmieniać.

      • plosiak Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 16:00
        W Polsce policjanci też nie cieszą się szacunkiem, chociaż życie narażają.
        Statystyczny Polak ma we krwi pieniactwo i zawsze wie wszystko najlepiej, więc
        jak przegra w sądzie sprawę, to oczywiście wina układu, przekupstwa itd.

        I bzdury piszecie, że sędzia to wróg adwokata. Dobry pełnomocnik może starać się
        przekonać sędziego do swoich racji, ale sprawy przegranej nie wygra.
      • dudekzg Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 21:06
        O jakim nadziale politycznym czówieku mówisz??????????
    • apache5 Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 11:37
      Mają racje sędziowie, że protestują p-ko dyskryminacji jednych tylko dlatego iż
      nie przyjadą (jak inni) z kilofami pod URM. Miał ten Rząd stawiać na
      inteligencję, myśl techniczną, innowacje i naukę. A głaszcze po główce tylko
      tych co grożą paraliżem życia albo siłą fizyczną. Premier i jego PO już niedługo
      sie przekonają pewnie co oznacza zamkniecie drogi młodym i odstąpienie od
      obietnic wyborczych.
    • valana Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 11:38
      Wiemy, że w naszym pieknym kraju wszyscy znają się na prawie i medycynie. Nie
      przeczę, że wielu laików nie bardzo rozumie, co się na sali sądowej dzieje i
      przegraną w sprawie (bo np. nie dopełnili jakiejś - ich zdaniem banalnej i mało
      istotnej- czynności procesowej w terminie) motywują nieuctwem lub skorumpowaniem
      sędziów. Natomiast na pewno każdy- nawet absolutny laik- widzi, jak lekceważąco
      potrafią się sędziowie odnosić do pozbawionych reprezentacji stron, zwłaszcza
      starszych. Zdarza się stykać z przejawami zwyczajnego chamstwa czy buractwa,
      naprawdę uchybiającego godności urzędu. Można się oczywiście skarżyć prezesowi
      sądu, tylko nie znam przypadku, by było to skuteczne.
      Również nawet laik zauważy, kiedy sędzia nakazuje zaprotokołować coś innego, niż
      zostało powiedziane albo zwyczajnie nie rozumie, o co chodzi w sprawie- i nie da
      sobie nic a nic wytłumaczyć (bo przecież z definicji sam wie lepiej).
      Jak jest z korupcją, to nie wiem, bo nikogo osobiście nie korumpowałem ani nikt
      mi się z tego nie zwierzał, jednak każdy, kto ma nieco więcej do czynienia z
      branżą wie, jak wielką w niej rolę odgrywają relacje osobiste- i w tym często
      można upatrywać źródła problemu; zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Często
      z góry wiadomo, że skoro sprawę ma prowadzić sędzia X, to "gwarantem" wygranej
      jest radca/ adwokat Z, który z sędzią X pozostaje w znakomitych stosunkach. Tak
      jest i trudno.
      I tak by można pisać wiele- tylko po co? Zresztą wiele celnych argumentów już
      padło- adwokat nie ma gwarancji wypłaty wynagrodzenia, zaś sędzia ma je
      przelewane na konto regularnie i zawsze, nie znam aplikanta, który zarabiałby w
      kancelarii 7 tys. zł.
    • miranda333 Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 12:00
      Na godnośc,to musza sędziowie sobie zapracować!Uposażeniem i tak
      wysokim ok.4 - 5 tys miesięcznie,jest wystarczająco duże jak na te
      knoty...ktore wychodza z sal sądowych.
      • kd19833 Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 13:31
        Zgadzam sie co do knotow, duzo ich wychodzi, jaka placac taka PRACA ! i tyle
        mozna wymagac ! Od kiedy to sedzia ma pracowac CHARYTATYWNIE ?
    • koneser10 żałosne i zarazem żenujące środowisko.... 05.01.08, 12:04
      za duzo przywilejow przywilejow przewrocilo im we łbach?
      1. wysokie emerytury
      2. immunitet - praktycznie nie do ruszenia - nawet jesli oskarzony o kontakty z
      gangsterami lub jazde po pijaku
      3. wysoka pensja ~2 srednia krajowa
      najsmieszniej brzmia grozby odchodzenia do innych zawodow prawniczych - niech
      ida - zrobia miejsca mlodszym, lepiej wyksztalconym.
      • hrabia-monte-christo ....gdzie panuje powszechny nepotyzm.... 05.01.08, 12:48
        dokladnie - tysiace mlodych prawnikow pozostaje na rynku pracy i
        chetnie zastapia tych maruderow

        niby zawod sedziego jest zle oplacacany - to ja sie pytam dlaczego
        sedziowie tak pilnuja na egzaminach,zeby ich pociechy najpierw zdaly
        na aplikacje,a potem dostaly fuchy jak tata czy mama - w tym jakze
        beznadziejnym zawodzie

        zenada
        • dudekzg Re: ....gdzie panuje powszechny nepotyzm.... 05.01.08, 21:18
          hrabia-monte-christo napisał: że sędziowie pilnują swoich pociech.
          Po pierwsze to ludzkie, a po drugie już od kilku lat egzaminy
          wstępne na aplikację odbywają się w Sądach Apelacyjnych, zaś już
          niedługo egzaminy sędziowskie będą tylko w Warszawie. Po drugie, a
          propo pilnowania pociech, czy w przypadku naboru na aplikację
          sędziowską ktoś wymaga od zainteresowanego listu polecającego od
          przynajmniej jednego sędziego, bo w przypadku naboru na aplikację
          adwokacką list polecający od przynajmniej jednego adwokata jest
          wymagany. Już widzę jak człowiekowi z ulicy list taki jest
          wystawiany. I kto bardziej pilnuje swoich pociech?
          • rydzyk_fizyk Re: ....gdzie panuje powszechny nepotyzm.... 19.02.09, 11:05
            "bo w przypadku naboru na aplikację adwokacką list polecający od
            przynajmniej jednego adwokata jest wymagany."

            guano prawda.
        • krwawy.zenek Re: ....gdzie panuje powszechny nepotyzm.... 05.01.08, 21:38
          hrabia-monte-christo napisał:

          > dokladnie - tysiace mlodych prawnikow pozostaje na rynku pracy i
          > chetnie zastapia tych maruderow

          Po przyuczeniu na dwutygodniowym kursie? Wykładowcami będziecie ty z senatorem
          Romaszewskim?


      • kd19833 Re: żałosne i zarazem żenujące środowisko.... 05.01.08, 13:29
        Jak to jest ze patrzac z okna widze, roboli ktorzy robiac droge zarabiaja tyle
        co sedzia, a nawet wiecej?

        Czy cos nie jest nie tak ? Ze po zawodowce na dzwigu koles bierze 8000 zl, a po
        11 latach nauki 4 ?

        Komuno witaj !
    • xnonorx Najbarziej pokrzywdzeni..... 05.01.08, 12:27
      >- Chodzi nie tylko o godność zawodu. To korupcjogenne, by sędzia
      >zarabiał mniej niż np. komornik, którego ma nadzorować - uważa
      >sędzia Żurek.
      Moim zdaniem to najbardziej debilne stwierdzenie, ktore swiadczy
      degeneracji calej grupy zawodowej, skoro nie protestuje przeciw
      takiemu wyrazeniu pogladow. Sedzia mowi, prostymi slowy, ze jesli
      nie beda dostawac forsy, to zaczna kantowac.....zlodziej bedzie
      zawsze zlodziejem , niezaleznie od tego ile bedzie zarabiac.
      Idac tym torem, to kazdy tez sie moze domagac podwyzki, bo pensje ma
      niska, a to powoduje straszna frustracje, a w takim stanie
      psychicznym mozna dokonac strasznych czynow (kradzieze, pobicia (
      np. jakiegos sedziego), itp itd). Cala roznica polega na tym, ze
      uczciwemu czlowiekowi taki argument nawet nie przyjdzie do glowy i
      bedzie uczciwie wykonywal swoja prace nie grozac nikomu.
      ...a o godnosci urzednikow panstwowych czy niektorych grup
      zawodowych to lepiej milczec...bo godnosc zdobywa sie pieniedzmi i
      sila tylko w organizacjach przestepczych.
    • nie-naiwniak Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 12:36
      a może wzorem lekarzy , górników i innych grup społecznych - jakiś strajk
      sędziowski ? Sprawy będą wisieć , aresztowanym minie czas wyznaczony i będzie
      super / bałagan ! /.
      • kd19833 Re: Sędziowski bunt z powodu pieniędzy? 05.01.08, 13:27
        Sedziowie nigdy niezastrajkuja :) poprostu niemoga, moze dlatego sie ich olewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka