Dodaj do ulubionych

Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował d...

07.01.08, 17:04
Kaczyński miauuu rację że trzymał pieniążki u mamusi pod bielizną. Tylko tam
są bezpieczne.
Obserwuj wątek
    • guantanamero ten arogant zawsze mnie wkurzal. 07.01.08, 17:23
      ma za swoje.
      • goborrr ależ ty jesteś wkurzony, misiu :) 07.01.08, 17:45
        ależ ty jesteś wkurzony, misiu :)

        a może masz najpopularniejszą polską chorobę - zazdrość, co ?

        może nie masz tyle jaj żeby bujać się najlepszymi wózkami na świecie, jak Jeremy ?
        • tetlian Jak to bank nie może ujawnić? 08.01.08, 23:43
          Jak to bank nie może ujawnić? Ewidentnie doszło do przestępstwa i on nie może
          ujawnić kto tego przestęstwa dokonał? Bezsensowne.
      • kylax Przeciez powinien byc wychowany po katolicku. 07.01.08, 17:48
        Czyli nie powinien bronic wlasnego zdania, ba, nie powinien nawet owego
        posiadac. Nie powinien sie wyrozniac, nie powinien niczego, tylko mieszkac z
        mamusia i narzekac na ludzi i zycie...
        • hazardowo.pl Chce być premierem, a ma konto w banku? Kaczor ... 07.01.08, 18:47
          ...dał przecież przykład. Zero konta, zero problemów.
          • toberson Re:Hazardowao lecz sie idioto!! 07.01.08, 20:35
            Ten artykul nie jest na temat kaczora tylko Clarksona!!Idz sie
            leczyc-psycholu!!!
            • 4g63 Re:Hazardowao lecz sie idioto!! 08.01.08, 22:38
              mi to się wydaje że to jakiś pic na wodę..., pewnie koleś ma manię sławy i
              wszędzie szuka możliwości jej powiększenia...
        • z_apomnialem Re: Przeciez powinien byc wychowany po katolicku. 08.01.08, 20:18
          kylax napisał:

          > Czyli nie powinien bronic wlasnego zdania, ba, nie powinien nawet owego
          > posiadac. Nie powinien sie wyrozniac, nie powinien niczego, tylko mieszkac z
          > mamusia i narzekac na ludzi i zycie...
          >


          Ale tępakiem jesteś, ręce opadają..
      • zaytzev Re: ten arogant zawsze mnie wkurzal. 07.01.08, 18:53
        Haha, dokładnie.
        W ochronę środowiska też nie wierzył, może się teraz zastanowi. :)
    • barnabiszon Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował d.. 07.01.08, 18:13
      Czegoś to ja nie rozumie! W oparciu o co został wykonany przelew ? Brak
      weryfikacji wystawcy i zgodności podpisu. Brak loginu i haseł logowania i
      akceptacji operacji. I operacja przeszła ? Czy w Anglii operacje dokonywane w
      bankach są w oparciu o okazanie gazety? Bo w Polsce to potrzebne są dokumenty,
      hasła i wzory podpisów, karty ID.
      • nessie-jp Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 07.01.08, 18:30
        Czekaj, zaraz na ciebie wsiądzie z wrzaskiem jakiś obrońca swobód obywatelskich
        w Polsce, który ci udowodni, że dowód osobisty to narzędzie represji i dręczenia
        obywatela :)) I że nikt nie ma prawa od nikogo wymagać żadnego dowodu osobistego!

        No to właśnie widzimy efekty niewymagania od nikogo żadnych dokumentów i ogólnej
        swobody obywatelskiej. Ja bardzo dziękuję, to już wolę być represjonowana
        obowiązkiem posiadania dowodu, niż żeby mi byle lesio ściągał z konta pieniądze
        i bank się jeszcze zasłaniał tajemnicą...
        • skipper_ Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 07.01.08, 19:37
          nessie-jp napisała:

          > Czekaj, zaraz na ciebie wsiądzie z wrzaskiem jakiś obrońca swobód obywatelskich
          > w Polsce, który ci udowodni, że dowód osobisty to narzędzie represji i dręczeni
          > a
          > obywatela :)) I że nikt nie ma prawa od nikogo wymagać żadnego dowodu osobisteg
          > o!
          >
          > No to właśnie widzimy efekty niewymagania od nikogo żadnych dokumentów i ogólne
          > j
          > swobody obywatelskiej. Ja bardzo dziękuję, to już wolę być represjonowana
          > obowiązkiem posiadania dowodu, niż żeby mi byle lesio ściągał z konta pieniądze
          > i bank się jeszcze zasłaniał tajemnicą...

          jak widac homo sovieticus wiecznie zywy...

          dowod osobisty, ani inny "dokument" przed naduzyciami nie chroni...

          zostaw swoj dowod w jakims publicznym miejscu z informacja w jakim banku masz
          konto i gwarantuje, ze po paru dniach okaze sie, ze nie tylko konto "czyste",
          ale i pare kredytow pojawilo sie...

          w UK wrecz kazde dziecko wie, iz do zrobienia stalego zlecenia przelewu
          wystarczy znajomosc nastepujacych POUFNYCH informacji:
          - imie, nazwisko wlasciciela rachunku,
          - nr rachunku.

          Nikt o zdrowych zmyslach nie ujawnia tych informacji.
          • jorn Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 07.01.08, 20:56
            skipper_ napisał:
            w UK wrecz kazde dziecko wie, iz do zrobienia stalego zlecenia przelewu
            > wystarczy znajomosc nastepujacych POUFNYCH informacji:
            > - imie, nazwisko wlasciciela rachunku,
            > - nr rachunku.
            >
            > Nikt o zdrowych zmyslach nie ujawnia tych informacji

            Skipper, a co w UK robicie, kiedy chcecie, żeby ktoś wam WPŁACIŁ pieniądze na
            konto (np. w zamian za wykonaną pracę). Nie ujawniacie numeru rachunku? Czy też
            może każdy (np. pracodawca), kto wam kiedykolwiek coś wpłacił może wam konta
            wyczyścić?

            Coś mi sie widzi, że bank dał ciała realizując zlecenie złożone przez osobę
            nieuprawnioną i najlepsze, co pan Clarkson może zrobić, to zakończyć współpracę
            z ta instytucją.

            Pozdrawiam
            • skipper_ Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 08.01.08, 16:17
              jorn napisał:

              > Skipper, a co w UK robicie, kiedy chcecie, żeby ktoś wam WPŁACIŁ pieniądze na
              > konto (np. w zamian za wykonaną pracę). Nie ujawniacie numeru rachunku? Czy też
              > może każdy (np. pracodawca), kto wam kiedykolwiek coś wpłacił może wam konta
              > wyczyścić?

              proponuje google i haslo BACS

              poza tym nigdzie nie mowie, ze system jest zupelnie bezpieczny,
              bo nie jest - w UK zaklada sie wyzszy stopien uczciwosci, na czym
              niestety zeruja przyjezdni z miejsc, gdzie oszustwo to przejaw
              "sprytu" (np. z PL)

              posiadajac zestaw informacji:
              - imie nazwisko
              - nr rachunku

              mozna wykonac zlecenie na direct debit - co to jest - znow google
              pomoze...

              > Coś mi sie widzi, że bank dał ciała realizując zlecenie złożone przez osobę
              > nieuprawnioną i najlepsze, co pan Clarkson może zrobić, to zakończyć współpracę
              > z ta instytucją.

              zle sie tobie "widzi"... co jest rzecza nagminna, gdy wszystko
              ocenia sie z perspektywy wlasnego grajdolka...
              • 4g63 Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 08.01.08, 22:45
                w Polsce wystarczy znać numer karty kredytowej i podstawowe dane jak data
                ważności imię i nazwisko, i też można płacić, np w internecie
                • mobydickzolsztyna Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 09.01.08, 00:01
                  4g63 napisał:
                  > w Polsce wystarczy znać numer karty kredytowej i podstawowe dane jak data
                  > ważności imię i nazwisko, i też można płacić, np w internecie

                  Do płatności internetowych polecam Ci SZCZEGÓLNIE eKartę (która jest widziana
                  "na zewnątrz" jako Visa)w mBanku.
                  Gdy już, już masz zapłacić kartą kredytową konkretną kwotę "gdzieś tam" - to na
                  sekundę przed tym, ze swego WŁAŚCIWEGO konta, czyli eKonta przelewasz (w ułamku
                  sekundy) NIEZBĘDNĄ kwotę i dokonujesz STANDARDOWEJ płatności Visą.

                  Choćby Ktoś sekundę potem nawet kupę z wysiłku zrobił - to Ci nie skradnie z tej
                  "Visy" ani grosza, boś jej nie zaopatrzył w forsę więcej, niż było to na
                  płatność Visą potrzebne.
                  Chytra sztuczka!
                  • smutas Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 27.10.08, 01:22
                    Sztuczka jest rzeczywiscie chytra. Ale nie zupelnie. Otorz istnieja roznego
                    rodzaju karty VISA. Sa Charge, Debit, Credit - i pewnie tuziny innych. Ale do
                    rzeczy - co by to nie bylo to wiekszosc jest rozpoznawana jako Credit czyli z
                    jakims tam limitem oraz co wazniejsze posiadajaca "ciaglosc" od daty wydania do
                    konca waznosci. Wszystkie w tym czasie tranzakcje sa sciagalne. Czyli
                    teoretycznie istnieje mozliwosc wygenerowania trazakcji i w wypadku praku
                    funduszy czekanie az sie one pojawia. W pszypadku nie placenia mozesz zostac
                    obciazony dodatkowymi kosztami bankowymi :-) To tylko taka teoria,
                    najprawdopodobniej w rzeczywistosci takie cos nam nie zagraza, bo na wyciagu
                    bankowym latwo zobaczyc jakies nietypowe obciazenia.
                    cheers
              • nessie-jp Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 08.01.08, 22:49
                > bo nie jest - w UK zaklada sie wyzszy stopien uczciwosci, na czym
                > niestety zeruja przyjezdni z miejsc, gdzie oszustwo to przejaw
                > "sprytu" (np. z PL)

                Ach, no to teraz wszystko JASNE! Clarksona okradli POLACY. Brytole za uczciwi są
                na takie rzeczy, aniołki święte, nawet im nigdy w historii Imperium Brytyjskiego
                do głowy nie przyszło cokolwiek ukraść, sprzeniewierzyć czy nie daj boziu kogoś
                oszukać. To dopiero przyjezdni takie świństwa zaczęli robić, że aż biedne
                brytyjskie banki nie wiedzą, jak się przed tym bronić.

                Aż by się chciało sparafrazować Asteriksa i zakrzyknąć "Ale głupi ci Brytole!"
                Przypuszczam jednak, że zarzut nielotności intelektualnej należy raczej postawić
                skipperowi, a nie całemu narodowi brytyjskiemu, który z kradzieżami radzi sobie
                doskonale na własną rękę i wcale nie musi się uczyć od przyjezdnych...
                • skipper_ Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 09.01.08, 14:04
                  nessie-jp napisała:


                  > Ach, no to teraz wszystko JASNE! Clarksona okradli POLACY.

                  po raz kolejny nessie-jp udowadnia, iz czytanie ze zrozumieniem jest sztuka dla
                  niej niedostepna...

                  reszty "wywodow" nie warto nawet kometowac, gdyz sa one na poziomie malego
                  Kazia, ktoremu wydaje sie...
          • nessie-jp Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 08.01.08, 02:43
            Kolego, ale ten pan nikomu nie udostępnił żadnych swoich papierów. On tylko
            opublikował numer konta. Jak jakaś fundacja chce, żeby dla niej wpłacano, to co
            robi? W Polsce - publikuje numer konta. W UK? Doprawdy nie mam pojęcia, może
            chodzi od drzwi do drzwi z puszeczką...

            Twoja uwaga o "homo sovieticus" dowodzi trwałego paraliżu szarych komórek.
            Dowód osobisty w RP to nie jest narzędzie kontroli obywatela, tylko sposób, w
            jaki możesz chronić swoją tożsamość. Pokaż mi, gdzie w dowodzie masz miejsce na
            wpisy meldunkowe, adnotacje władzy i inne podobne 'sowietyczne' narzędzia represji.

            Ale nie, co ja mówię, przecież udowadniając że ja to ja, a nie oszust, sama się
            osobiście represjonuję. Lepiej, żeby 10 x mnie okradli, niż żebym musiała raz
            okazać dowód! (sarkazm to był, jakby ktoś nie zrozumiał).

            Uczciwy człowiek nie ma powodu wstydzić się i obawiać swojej tożsamości. Oszust
            - owszem, temu nie na rękę jest istnienie dowodów osobistych.
            • skipper_ Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 08.01.08, 16:07
              nessie-jp napisała:

              > Kolego, ale ten pan nikomu nie udostępnił żadnych swoich papierów. On tylko
              > opublikował numer konta.

              jak widze czytanie ze zrozumieniem nie jest sztuka dostepna
              kazdemu...

              powtorze - Clarkson opublikowal zestaw informacji:
              - imie nazwisko
              - nr konta

              wystarcza to, w wypadku rachunkow "osobistych", do wykonania
              direct debit - na czym to polega - wystarczy google, jesli ktos
              nie wie...


              > Jak jakaś fundacja chce, żeby dla niej wpłacano, to co
              > robi? W Polsce - publikuje numer konta. W UK? Doprawdy nie mam pojęcia, może
              > chodzi od drzwi do drzwi z puszeczką...

              fundacje itp z regoly nie posiadaja rachunkow osobistych...

              proponuje zamin zacznie sie wypowiadac sie "ze znawstwem"
              na jakis temat, zbadac realia... nie wszedzie jest tak samo jak
              w PL...

              > Twoja uwaga o "homo sovieticus" dowodzi trwałego paraliżu szarych komórek.
              > Dowód osobisty w RP to nie jest narzędzie kontroli obywatela, tylko sposób, w
              > jaki możesz chronić swoją tożsamość. Pokaż mi, gdzie w dowodzie masz miejsce na
              > wpisy meldunkowe, adnotacje władzy i inne podobne 'sowietyczne' narzędzia repre
              > sji.

              hahahahhaaa

              owa wiara, iz jakis dokument uchroni ptzed czymkolwiek jest
              wlasnie objawiem myslenia jak homo sovieticus...

              > Ale nie, co ja mówię, przecież udowadniając że ja to ja, a nie oszust, sama się
              > osobiście represjonuję. Lepiej, żeby 10 x mnie okradli, niż żebym musiała raz
              > okazać dowód! (sarkazm to był, jakby ktoś nie zrozumiał).

              tak, tak... bo oczywiscie tylko i wylacznie ty mozesz uzyc tego "ultra
              bezpiecznego" sposobu do potwierdzenia "torzsamosci"...


              > Uczciwy człowiek nie ma powodu wstydzić się i obawiać swojej tożsamości. Oszust
              > - owszem, temu nie na rękę jest istnienie dowodów osobistych.
              • qwww Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 09.01.08, 01:45
                skipper_ napisał:

                > nessie-jp napisała:
                > powtorze - Clarkson opublikowal zestaw informacji:
                > - imie nazwisko
                > - nr konta
                >
                > wystarcza to, w wypadku rachunkow "osobistych", do wykonania
                > direct debit - na czym to polega - wystarczy google, jesli ktos
                > nie wie...

                co nie zmienia faktu, że przelewu dokonała osoba NIEUPRAWNIONA vide wina banku
                oczywista

                > fundacje itp z regoly nie posiadaja rachunkow osobistych...

                tiaa, to z rachunku firmowego już pieniążków przelać nie l'zja ?
                może sprawdzają choć podpisy ? wymagają jakowychś PINów etc. ?
                :)

                > > jaki możesz chronić swoją tożsamość. Pokaż mi, gdzie w dowodzie masz miej
                > sce na
                > > wpisy meldunkowe,

                to do przedmówcy - obejrzyj dowodzik dokladnie a znajdziesz tę ciekawą inform.
                a aby było zabawniej, jeśli zechcesz się przemeldowac to dowodzik musisz
                wymienić, kiedyś było prościej bo urząd wstawiał pieczątkę, teraz kaska leci ... :)


                > hahahahhaaa

                popieram :)
                co nie zmienia faktu, że dok. tożsamości się przydaje :)
                ciekawe jak w GB kontrolują wiek kupującego alkohol młodzieńca :)

                > tak, tak... bo oczywiscie tylko i wylacznie ty mozesz uzyc tego "ultra
                > bezpiecznego" sposobu do potwierdzenia "torzsamosci"...

                ano tak, a jeśli go użyje kto inny, to najpierw musi dokonać fałszerstwa, przez
                zmianę zdjęcia ... co już takie proste nie jest
                a podpis na przelewie można reklamować ...
                • nessie-jp Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 09.01.08, 02:34
                  > to do przedmówcy - obejrzyj dowodzik dokladnie a znajdziesz tę ciekawą inform.

                  Nawet gdybym znalazła (coś innego, niż adres ZAMIESZKANIA, nie adres
                  zameldowania, nie mylmy tych pojęć), to przecież meldunek nie jest już obecnie
                  wymogiem prawnym. Nie musisz się meldować, jak wyjedziesz na wakacje, prawda?
                  • skipper_ Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 09.01.08, 14:31
                    nessie-jp napisała:

                    > > to do przedmówcy - obejrzyj dowodzik dokladnie a znajdziesz tę ciekawą in
                    > form.
                    >
                    > Nawet gdybym znalazła (coś innego, niż adres ZAMIESZKANIA, nie adres
                    > zameldowania, nie mylmy tych pojęć), to przecież meldunek nie jest już obecnie
                    > wymogiem prawnym. Nie musisz się meldować, jak wyjedziesz na wakacje, prawda?

                    jak widac nessie-jp nie tylko nie umie czytac ze zrozumieniem oraz nie ma
                    zadnego pojecia o systemi bankowym w UK, to do tego nawet
                    nie ma pojecia o regulacjach prawnych w PL...

                    obowiazek meldunkowy jak najbardziej w dalszym ciagu w PL obowiazuje... jak to
                    bywa w wypadku obowiazkow ;-)

                    www.mswia.gov.pl/portal/pl/362/4520/
                    "Definicja obowiązku meldunkowego

                    Obowiązek meldunkowy ciąży na osobie i polega na:

                    * zameldowaniu się w miejscu pobytu stałego lub czasowego
                    * wymeldowaniu się z miejsca pobytu stałego lub czasowego,
                    * zameldowaniu o urodzeniu dziecka,
                    * zameldowaniu o zmianie stanu cywilnego,
                    * zameldowaniu o zgonie osoby."
                • skipper_ Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 09.01.08, 14:23
                  zadziwiaja mnie "specialisci" wypowiadajacy sie "ze znawstwem"
                  na tematy, o ktorych nie maja najmniejszego pojecia...

                  qwww napisał:

                  > skipper_ napisał:
                  >
                  > > powtorze - Clarkson opublikowal zestaw informacji:
                  > > - imie nazwisko
                  > > - nr konta
                  > >
                  > > wystarcza to, w wypadku rachunkow "osobistych", do wykonania
                  > > direct debit - na czym to polega - wystarczy google, jesli ktos
                  > > nie wie...
                  >
                  > co nie zmienia faktu, że przelewu dokonała osoba NIEUPRAWNIONA vide wina banku
                  > oczywista

                  za przeproszeniem GOWNO prawda, jesli chodzi o wine banku... dowiedz sie co to
                  jest direct debit, a dopiero pozniej wypowiadaj sie...


                  > > fundacje itp z regoly nie posiadaja rachunkow osobistych...
                  >
                  > tiaa, to z rachunku firmowego już pieniążków przelać nie l'zja ?
                  > może sprawdzają choć podpisy ? wymagają jakowychś PINów etc. ?
                  > :)

                  dla rachunkow firmowych jest inna procedura...

                  raz jeszcze - dowiedz sie czegos o systemie bankowym w UK zamin zaczniesz
                  "madrzyc sie"...

                  > co nie zmienia faktu, że dok. tożsamości się przydaje :)

                  do czego? tylko i wylacznie do udowadniania, ze ty to ty, bo nikt inaczej nie
                  uwierzy, gdyz oszustwo jest wrecz druga natura co najmniej 2/3 spoleczenstawa?

                  z reszta bylo nie dawno o tym w GW...

                  > ciekawe jak w GB kontrolują wiek kupującego alkohol młodzieńca :)

                  jesli mlodo wygladasz i nie masz np. prawa jazdy przy sobie (bo by jezdzic
                  samochodem prawo jazdy, dowod rejestracyjny, "ubezpieczenie"
                  mozna miec bezpiecznie schowane w domu) to sie nie napijesz :-)


                  > > tak, tak... bo oczywiscie tylko i wylacznie ty mozesz uzyc tego "ultra
                  > > bezpiecznego" sposobu do potwierdzenia "torzsamosci"...
                  >
                  > ano tak, a jeśli go użyje kto inny, to najpierw musi dokonać fałszerstwa, przez
                  > zmianę zdjęcia ... co już takie proste nie jest
                  > a podpis na przelewie można reklamować ...

                  znow - zdjecia nie sa dobrymi zabezpieczniami - wystarczy umiarkowane
                  podobienstwo, zrobiono na ten temat setki badan, stad z reszta stosowanie
                  biometrii...

                  podpis - chwila "treningu" i po problemie...

                  a co jesli pracownik banku nie jest uczciwy? nie raz sie to w zdarzalo...
                  • qwww Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 10.01.08, 14:58
                    skipper_ napisał:

                    > zadziwiaja mnie "specialisci" wypowiadajacy sie "ze znawstwem"
                    > na tematy, o ktorych nie maja najmniejszego pojecia...
                    [...]
                    > za przeproszeniem GOWNO prawda, jesli chodzi o wine banku... dowiedz sie co to
                    > jest direct debit, a dopiero pozniej wypowiadaj sie...

                    twierdzisz więc, że to, że to nie właściciel konta, a inna osoba bez jego
                    wiedzy, dokonała direct debit jest jak najbardziej legalne i zgodne z prawem ?
                    w każdym razie przestępstwo zaistniało ...

                    > > co nie zmienia faktu, że dok. tożsamości się przydaje :)
                    >
                    > do czego? tylko i wylacznie do udowadniania, ze ty to ty, bo nikt

                    właśnie


                    >inaczej nie
                    > uwierzy, gdyz oszustwo jest wrecz druga natura co najmniej 2/3 spoleczenstawa?

                    a o którym społeczeństwie mówisz ? może o Anglikach, okradających swego czasu
                    pół świata ? to tam już nie kradną
                    ciekawe, że jeden z tworców powieści krym. był Anglikiem
                    ale pewnie wtedy to też Polacy kradli ...

                    > jesli mlodo wygladasz i nie masz np. prawa jazdy przy sobie [...] to sie nie
                    napijesz :-)

                    a jeśli osoba nie ma prawa jazdy ? macie jeszcze jakieś dokumenty ? czy wszystko
                    tak "na oko" sprawdzacie ?

                    > znow - zdjecia nie sa dobrymi zabezpieczniami - wystarczy umiarkowane
                    > podobienstwo, zrobiono na ten temat setki badan, stad z reszta stosowanie
                    > biometrii...

                    nic nie jest 100% zabezpieczeniem
                    ale dokonanie fałszerstwa dokumentu wymaga pewnych kwalifikacji

                    > podpis - chwila "treningu" i po problemie...

                    dalej możesz reklamować :)


                    > a co jesli pracownik banku nie jest uczciwy? nie raz sie to w zdarzalo

                    różne rzeczy się zdarzają i nie ma 100% zabezpieczeń
                    twierdzę, że dokument tozsamości (jak tam go zwał) jest przydatny w ograniczaniu
                    oszustw.
                    • skipper_ Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 10.01.08, 17:28
                      qwww napisał:

                      > twierdzisz więc, że to, że to nie właściciel konta, a inna osoba bez jego
                      > wiedzy, dokonała direct debit jest jak najbardziej legalne i zgodne z prawem ?
                      > w każdym razie przestępstwo zaistniało ...

                      w ktorym miejscu twierdze, ze to bylo legalne ??!!??

                      > a o którym społeczeństwie mówisz ? może o Anglikach, okradających swego czasu
                      > pół świata ? to tam już nie kradną
                      > ciekawe, że jeden z tworców powieści krym. był Anglikiem
                      > ale pewnie wtedy to też Polacy kradli ...

                      pierdu, pierdu... rozumiem, ze wledle ciebie wszedzie poza PL jest strasznie...
                      niech ci bedzie...


                      > a jeśli osoba nie ma prawa jazdy ? macie jeszcze jakieś dokumenty ? czy wszystk
                      > o
                      > tak "na oko" sprawdzacie ?

                      pomijajac kupowanie alkoholu, co jakos nie jest czynnoscia zyciowo niezbedna,
                      przyjmuje sie, ze ludzie mowia prawde...

                      > nic nie jest 100% zabezpieczeniem
                      > ale dokonanie fałszerstwa dokumentu wymaga pewnych kwalifikacji

                      naucz sie czytac ze zrozumieniem... gdzie ja mowia o potrzebie falszowania
                      dokumentu??

                      > > podpis - chwila "treningu" i po problemie...
                      >
                      > dalej możesz reklamować :)

                      to znaczy? argumenty koncza sie?

                      > > a co jesli pracownik banku nie jest uczciwy? nie raz sie to w zdarzalo
                      >
                      > różne rzeczy się zdarzają i nie ma 100% zabezpieczeń
                      > twierdzę, że dokument tozsamości (jak tam go zwał) jest przydatny w ograniczani
                      > u
                      > oszustw.

                      a ja twierdze, ze mylisz sie... jak na razie rzeczywistosc pokazuje, iz
                      wprowadzanie dokumentow potwierdzajacych tozsamosc nie redukuje ilosci
                      przestepstw, przeciwnie - ulatwia popelnianie czesci z nich, do tego wprowadza
                      kolejne - falszowanie owych dokumentow...
                      stad ciagle wprowadzanie kolejnych "zabezpieczen"...
                      • pacal2 zachowujesz się jak małe dziecko człowieku 12.01.08, 19:23
                        W co drugim zdaniu wszystkim dokoła polecasz czytanie ze zrozumieniem... Zajmij
                        się lepiej własnym poziomem tejże umiejętności.

                        Nikt tu nie pisze że zabezpieczenia w UK są takie czy inne natomiast wszyscy
                        (poza Tobą oczywiście) zgadzają się co do czego innego:

                        - jeśli zabezpieczenia kont osobistych w UK są zgodne z treścią artykułu i
                        Twoimi własnymi słowami to są na idiotycznie niskim poziomie. I nic tu nie
                        zmienią bzdury nt. mitycznej większej/mniejszej uczciwości wszystkich wyspiarzy.
                        - do pewnych operacji przydaje się żądanie podania danych odrobinę bardziej
                        "poufnych" niż wg ciebie poufne: imię i nazwisko.

                        Ty z tym polemizujesz. Przy okazji obrzucasz wszystkich dookoła błotem. No i kto
                        tu robi z siebie durnia?

                        > > a o którym społeczeństwie mówisz ? może o Anglikach,
                        > > okradających swego czasu pół świata ? to tam już nie kradną
                        > > ciekawe, że jeden z tworców powieści krym. był Anglikiem
                        > > ale pewnie wtedy to też Polacy kradli ...
                        >
                        > pierdu, pierdu... rozumiem, ze wledle ciebie wszedzie poza PL
                        > jest strasznie... niech ci bedzie...

                        Nie, odwracaj rozmówcy kota ogonem - to tylko odpowiedź na Twoje własne
                        stwierdzenie, że Anglicy nigdy nie potrzebowali większych zabezpieczeń i dopiero
                        teraz po napływie Polaków wszystko się zmieniło na gorsze. Nie mam za wysokiego
                        mniemania o osobach które wierzą w takie urban legends.

                        PS. Direct debit to po polsku po prostu polecenie zapłaty - jakbyś nie wiedział
                        to wystarczy pogooglać.
                        • skipper_ Re: zachowujesz się jak małe dziecko człowieku 13.01.08, 17:08
                          pacal2 napisał:

                          > W co drugim zdaniu wszystkim dokoła polecasz czytanie ze zrozumieniem... Zajmij
                          > się lepiej własnym poziomem tejże umiejętności.

                          ach... jak kali ukrasc krowe, to dobrze, jak kalemu, to zle...

                          mnie nie wolno innym zarzucac, iz nie rozmieja tego co czytaja,
                          za to pacal2 jak najbardziej moze...

                          > Nikt tu nie pisze że zabezpieczenia w UK są takie czy inne natomiast wszyscy

                          poczytaj uwaznie, ze sporej czesci postow wynika cos zupelnie innego...

                          > (poza Tobą oczywiście) zgadzają się co do czego innego:
                          >
                          > - jeśli zabezpieczenia kont osobistych w UK są zgodne z treścią artykułu i
                          > Twoimi własnymi słowami to są na idiotycznie niskim poziomie. I nic tu nie
                          > zmienią bzdury nt. mitycznej większej/mniejszej uczciwości wszystkich wyspiarzy

                          alez oczywiscie, siedziac na kanapie w PL, mozesz dokladnie ocenic, czy cos jest
                          "idiotyczne", masz dane na temat rodzaju i ilosci popelnianych przestepst, oraz
                          oczywiscie uzywasz wspomnianego systemu, wiec wiesz doklasnie jak on dziala...

                          gratuluje dobrego samopoczucia...

                          > - do pewnych operacji przydaje się żądanie podania danych odrobinę bardziej
                          > "poufnych" niż wg ciebie poufne: imię i nazwisko.

                          nie chcialbym bym upiedliwy, ale jak widac i u ciebie kiepsko
                          z czytaniem ze zrozumieniem.... :-)

                          poufny jest zestaw iformacji, ktory parokrotnie przytoczylem,
                          a nie jego elementy...

                          > Ty z tym polemizujesz. Przy okazji obrzucasz wszystkich dookoła błotem. No i kt
                          > o
                          > tu robi z siebie durnia?

                          durniami, i to nawet nie robia, a tylko potwierdzaja, sa ci, ktorzy
                          ze "znawstwem" wypowiadaja sie na tematy, o ktorych nie maja pojecia..

                          > Nie, odwracaj rozmówcy kota ogonem - to tylko odpowiedź na Twoje własne
                          > stwierdzenie, że Anglicy nigdy nie potrzebowali większych zabezpieczeń i dopier
                          > o
                          > teraz po napływie Polaków wszystko się zmieniło na gorsze. Nie mam za wysokiego
                          > mniemania o osobach które wierzą w takie urban legends.

                          i znow, klopoty, z czytaniem ze zrozumieniem... gdzie napisalem,
                          ze "teraz po napływie Polaków wszystko się zmieniło na gorsze" ??

                          > PS. Direct debit to po polsku po prostu polecenie zapłaty - jakbyś nie wiedział
                          > to wystarczy pogooglać.

                          alez oczywiscie, szkoda tylko, ze po pogooglaniu juz nie udalo sie zrozumiec co
                          sie czyta...

                          albo "wiedze" czerpie sie z wikipedii

                          www.bacs.co.uk/BACS/Consumers/Direct+Debit/
          • titta Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 08.01.08, 17:07
            Nie? To jak ci przelewaja pensje na konto?
        • mulla_komar Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 08.01.08, 11:29
          Bzdury piszesz. Zeby otworzyc konto w banku potrzebujesz tu dokumentu ze
          zdjeciem. Prawo jazdy lub paszport.
      • 777newbetterfastersatan Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 07.01.08, 18:31
        Telefoniczne polecenie przelewu wygląda przykładowo tak:
        podajesz numer konta
        przedstawiasz się
        mówisz swój adres i przykładowo panieńskie nazwisko matki.

        Też wydawało mi się to dziwne, ale jednak możliwe. I sysyem jakimś cudem działa.
        Niewiarygodne.
        • nikodem_73 Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 07.01.08, 21:17
          Dokładnie. I w wypadku zwykłych ludzi to w zupełności wystarcza. I GENERALNIE to
          tak naprawdę to Clarkson ma rację. Afera JEST dęta.

          Tylko, że w jego wypadku podawanie numeru konta było cokolwiek nierozsądne.

          Gogiel zwraca ponad MILION stron o nim. O jego matce prawie 200 tys. Jego adres
          też można odnaleźć dzięki choćby jego książkom, w których podaje nazwę
          miasteczka w którym mieszka. Ktoś kto swoimi danymi znaczy sieć jak ranny łoś
          nie może się dziwić, że ktoś się pod niego podszyje.

          A swoją drogą to interesujące, że bank wobec osoby (jakby nie patrzeć)
          publicznej nie zastosował bardziej rygorystycznych procedur weryfikacji.
        • alabama8 Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 08.01.08, 08:32
          777newbetterfastersatan napisał:

          > Telefoniczne polecenie przelewu wygląda przykładowo tak:
          > podajesz numer konta przedstawiasz się mówisz swój adres i
          przykładowo panieńskie nazwisko matki.Też wydawało mi się to dziwne,
          ale jednak możliwe. I sysyem jakimś cudem działa. Niewiarygodne.

          Telefoniczne polecenie przelewu nie wygląda tak jak wyżej:
          dzwonisz na linię z opcją preweryfikacji logując się poprzez
          klawiaturę telefonu do IVR - używasz swojego poufnego loginu więc od
          ciebie zależy komu je podasz. Podajesz dane osobowe - ale pracownik
          banku nie zawsze pyta o nazwisko panieńskie, dane wybierane są
          losowo, może zapyta o twoje zlecenia stałe, lokaty, ostatnie
          operacje na rachunku. Potem przyjmuje dane przelewu i jeśli kwota
          jest wyższa od określonego przez Bank limitu - musisz się spodziewac
          że inny pracownik Banku do ciebie oddzwoni na numer podany w
          momencie zakładania rachunku.
          To nie jest tak proste jak przedstawiasz.

    • abhaod Vivat hakerzy! ;) 07.01.08, 18:56

    • skipper_ Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował d.. 07.01.08, 19:22
      coz...

      potwierdza sie powiedzenie, iz paraliz postepowy i najtezsze trafia glowy...
      zaczelo sie od chwalenia niemieckich samochodow... ;-)

      a powazniej, bzdura jest, iz bank nie moze ujawnic danych osoby, ktora dokonala
      trasakcji z powodu ochrony danych osobowych... bank po prostu takich danych nie
      ma... poza ew. nr IP komputera, z ktorego dokonano zlecenia, ale ta informacje
      tez nie bank, a system BACS...

      przepisywanie bzdur z BBC na pewno poziomu informacji nie podniesie...
    • senny Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował d.. 07.01.08, 19:25
      Clarkson właściwie notorycznie się myli i to w każdej dziedzinie.
      • sniperslaststand Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 07.01.08, 19:42
        Czasami się myli, czasami nie, czasami bawi, czasami manipuluje i jako taki jest kontrowersyjny - ale do błędu przyznać i uderzyć się w piersi potrafi.

        Zapytany o taki przypadek złego osądu polski polityk odłożyłby słuchawkę albo zasłonił się sekretarką.
        • senny Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 07.01.08, 19:55
          Niech on po każdym błedzie lepiej się nie bije w pierś, bo sobie chłop płuca odbije. Taki Munchausen motoryzacji.
          • sniperslaststand Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 08.01.08, 01:55
            senny napisał:

            > Niech on po każdym błedzie lepiej się nie bije w pierś, bo sobie chłop płuca od
            > bije. Taki Munchausen motoryzacji.

            No w końcu to showman, komik. Do jego sugestii należy podchodzić z ... rezerwą :-)
          • mulla_komar Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 08.01.08, 11:36
            Dlatego to ty powiniennes prowadzic jego program. Jestes przeciez prawdziwym
            ekspertem i rzadko sie mylisz. Napewno tez masz lepsza osobowosc od Clarksona,
            ktory denerwuje Polakow i kiedys zniszczyl Poloneza.
    • decent76 dowiedz się jak można wyciągnać te dane 07.01.08, 20:57
      Jestem klientem jednego z banków.
      Pewnego dnia dzwoni do mnie konsultantka banku (chyba przynajmniej
      tak się przedstawiła) z propozycją założenia karty kredytowej bądź
      przeniesienia jej z innego banku do ich.

      Zaczyna się rozmowa ;-)
      ale aby ją kontynuować Pani pyta się o
      Imię nazwisko
      Adres
      Datę urodzenia
      Imię Panieńskie Matki i
      nr teflonu

      Powiedzmy że dane typu jak imię i nazwo już ma i nr telefonu
      ale .może chce je zweryfikować aby mieć pewność.

      Rozmowa się rozkręca decyduje się na przeniesienia karty z jednego
      banku do banku który reprezentuje ta Pani i wtedy Pani prosi o nr
      konta bankowego karty kredytowej którą chcę przenieść i tu zaczęło
      mnie to niepokoić bo rozmową miał charakter raczej informacyjny jaki
      limit mogą mi przyznać czy mogą itp a tu nagle pytanie o nr kont nie
      podałem ale zacząłem się zastanawiać ile danych podałem obcej osobie
      przecież tak naprawdę nie mam gwarancji że to osoba z banku.

      Co za problem wygrzebać ze śmietnika jakiś wyciąg ustalić nr teflonu
      osoby do której on należy ten wyciąg zadzwonić do niej poprosić o
      weryfikację danych i dalej to już leci

      Dzisiaj zadzwoniłem do Banku aby się dowiedzieć czy aby na pewno
      prowadzą taką akcje i okazuje się że tak ale czy bank nie przekracza
      jakieś cienkiej granicy która powoduje że zaczynam ufać każdej
      osobie która przedstawia się w słuchawce jako pracownik banku ;-(((


      ------------------------
      173 specjały siostry Anastazji
      Dieta strefowa
      Myślenie lateralne
      • agatsu To może być jeszcze prostsze 08.01.08, 00:10
        taki na przykład mBank wysyła niezabezpieczonym mailem skany umowy o prowadzenie
        rachunku, od razu ze wszystkimi danymi i, w charakterze bonusa, ze wzorem
        podpisu, niezabezpieczonym mailem.

        Złożyłam reklamację, ale bank nie widzi w tym nic szczególnie niebezpiecznego.
        Tymczasem na stronie mbanku jest mnówtwo pism, które wystarczy wypełnić
        zdobytymi danymi, podpisać odpowiednim podpisem i przesłać do mbanku. Tak można,
        na przykład, ustawić zlecenie przekazu. Fajnie, co?
        • and_nowak Tyle, że to bujda 08.01.08, 14:20
          W mbanku możesz kuku zrobić poprzez pocztę. Mógłbyś najwyżej założyć lewe konto
          (np. na dowód babci) i wpłacić tam kasę. I tyle.

          Fajne, co?
      • viking2 Re: dowiedz się jak można wyciągnać te dane 08.01.08, 01:51
        decent76 napisał:
        > Zaczyna się rozmowa ;-)
        > ale aby ją kontynuować Pani pyta się o
        > Imię nazwisko
        > Adres
        > Datę urodzenia
        > Imię Panieńskie Matki i
        > nr teflonu

        Ludzie, probujacy oszukac innych, odznaczaja sie duza pomyslowoscia i uporem. W
        swoim czasie dzialal tez i taki schemat, nazwalbym to, "powolnego zbierania danych":
        Dzwoni do Ciebie firma ABC i powolujac sie np. na "badania rynku sprzetu
        sportowego" (bo akurat przyuwazyli, ze chadzasz na silownie) zadaje jakies tam
        pytania, a potem dla "okreslenia grupy wiekowej", pytaja o rok urodzenia.
        Podasz, bo co tam (a w kazdym razie wiekszosc ludzi poda). Po jakims czasie
        zadzwoni firma XYZ i znowu przeprowadzi "badania rynku", a na koncu zapyta o
        tylko sam miesiac urodzenia, nie chca ani dnia, ani roku. Za jakis czas zadzwoni
        firma GHI i - oczywiscie, znow w ramach "badania rynku" - zada jakies pytania, a
        na koniec spyta o dzien urodzin - tylko sam dzien, bez miesiaca i roku.
        Tyle, ze te wszystkie firmy to jedna i ta sama grupa, ktora wlasnie zdobyla
        Twoja kompletna date urodzenia. Nazwisko, adres i telefon juz maja...
        Takie zbieranie danych jest powolne, ale ma te zalete, ze rzadko wzbudza
        podejrzenia, a sluzy glownie handlarzom tozsamosci (i, oczywiscie, dokumentow).
        Kiedy po roku czy dwoch okaze sie, ze ktoz o tych samych danych osobowych
        wlasnie wzial milion pozyczki, ludzie zachodza w glowe, jak to mozliwe. Juz
        dawno zapomnieli, ze podawali jakis "nieistotny" szczegol komus tam przez
        telefon, a zreszta nie zdaja sobie sprawy z tego, ze podawali te szczegoly tej
        samej grupie "poszukiwaczy" (to, ze ja przez telefon powiem "dzien dobry, tu
        osrodek badania opinii "Cenzura", prosimy o odpowiedz na pytanie..." itd) wcale
        nie oznacza, ze ja NAPRAWDE jestem osrodkiem badania czegokolwiek). Dowodu nie
        zgubili, nikt im zadnych dokumentow nie ukradl, a tu okazuje sie, ze ktos
        posluguje sie papierami na ich dane osobowe. Wniosek? Nic nie ujawniac, a na
        czyjes pytanie o poufna informacje odpowiadac pytaniem "a po co te dane sa
        potrzebne?". Jesli odpowiedz wzbudza podejrzenia (co sie najczesciej zdarza),
        wystarczy powiedziec "prosze podac numer telefonu, znajde te dane i oddzwonie za
        godzine" - a potem sprawdzic, czy to rzeczywiscie bank, Visa, urzad panstwowy itp.
        • and_nowak Re: dowiedz się jak można wyciągnać te dane 08.01.08, 14:48
          viking2 napisał:
          > Ludzie, probujacy oszukac innych, odznaczaja sie duza
          > pomyslowoscia i uporem.

          Można prościej: pani w Urzędzie (wielu urzędach) zna twoje dane osobowe. Wiele pań.
          Panie w banku znają twoje dane osobowe. Znowu, wiele pań.
          Jedna z nich ma chłopaka, który chce zostać hackerem...

          Dlatego też w normalnych instytucjach, typu e-bank, odpytywanie o teściową to
          tylko przygrywka do pytania o cyfry z PINu. Nigdy przez telefon nie padnie
          pytanie o wszystkie cyfry, więc nawet telefonistka ich nie zna. Teoretycznie
          mogłaby notować, "prosić o ponowne zalogowanie" z użyciem pzostałych cyfr - ale
          to jest żmudne i ryzykowne (rozmowy są nagrywane). Zresztą na to też jest
          sposób: w większości teleserwisów o cyfry odpytuje mnie automat. Potem jest
          rozmowa ( o ile w ogóle jest) z klientem w statusie "authenticated".
        • titta Re: dowiedz się jak można wyciągnać te dane 08.01.08, 17:36
          Nie przesadzasz aby? Podpisujesz sie nikiem, ktory sugeruje, ze masz
          cos wspolnego ze skandynawia. Tutaj twoje imie, nazwisko i pelna
          date urodzenia (a wlasciwie numer personalny) bez najmniejszego
          problemu poznaja setki osob, w kazdej instytucji, w wielu sklepach
          czy punktach uslugowych, w bibliotece, na silowni. Nr. telefonu mona
          tez sprawdzic, zreszta z adresem, bo od tego sa ksiazki telefoniczne
          lub serwisy "znajdz". I co? I nic.
          • viking2 Re: dowiedz się jak można wyciągnać te dane 09.01.08, 01:52
            titta napisała:

            > Nie przesadzasz aby? Podpisujesz sie nikiem, ktory sugeruje, ze masz
            > cos wspolnego ze skandynawia. Tutaj twoje imie, nazwisko i pelna
            > date urodzenia (a wlasciwie numer personalny) bez najmniejszego
            > problemu poznaja setki osob, w kazdej instytucji, w wielu sklepach
            > czy punktach uslugowych, w bibliotece, na silowni. Nr. telefonu mona

            Oczywiscie, ze ujawnianie danych osobowych jest nieukninione i wiele osob zna
            jakas tam czesc mojej tozsamosci. Jak dotad, zadna z tych osob nie postanowila
            wykorzystac tej wiedzy w celach oszustwa - ale moje "jak dotad" jest tylko tak
            dobre, jak moja wiedza na ten temat. A moze w tej chwili ktos, powiedzmy w
            Brazylii, wlasnie posluguje sie paszportem na moje nazwisko i uzywa moich danych
            osobowych w celu nagrania sobie pozyczki 20 milionow dolarow w Banco do Brasil?
            Druga strona zagadnienia jest tez zwykla przezornosc: sam fakt, ze sporo ludzi
            zna (albo moze latwo poznac) moje dane osobowe jeszcze nie znaczy, ze byloby
            rozsadnie zostawiac moje kwestionariusze podatkow czy wyciagi bankowe w roznych
            publicznych miejscach. Spojrz na to tak: wiadomo, ze nie ma takiego zamka,
            ktorego wlamywacze nie potrafiliby otworzyc, ale wychodzac z domu jednak
            zamykasz drzwi na klucz, prawda?
    • and_nowak Ale jak ??? 07.01.08, 21:25
      Nie podano jak to się stało. W normalnym polskim banku to jest NIEMOŻLIWE.
      Proszę, nie opowiadajcie o "zdolnych hackerach", którzy mogli by wszystko, tylko
      im się nie chce. Jakby naprawdę mogli, to by sobie przelewali cudzą kasę. W
      Polsce nr konta nie jest informacją tajną. Każda firma ma OBOWIĄZEK podać taki
      numer.
      Prywatnych numerów kont nie trzeba ujawniać, ale zna je KAŻDY NASZ KONTRAHENT.
      Każdy, który zrobił nam przelew, albo my jemu.

      Wrócę więc do pytania: na czym polegał przekręt ???
      • nikodem_73 Re: Ale jak ??? 07.01.08, 21:39
        Na tym, że bank miał procedury dostosowane do normalnego człowieka a nie do
        osoby publicznej.

        Mogło to wyglądać mniej więcej tak:
        - Dzień dobry. Nazywam się Jeremy Clarckson. Mój numer konta to XYZ. Chciałbym
        złożyć polecenie przelewu.
        - Dzień dobry. Proszę podać swój PIN
        - Widzi pani - zapomniałem
        - Och. To nie problem. Zadam panu parę pytań w celu weryfikacji tożsamości...

        A teraz wpisz w Google "Jeremy Clarkson" i serię pytań które mogłyby być zadane
        np. "nazwisko matki", "adres", "nazwisko żony". Pamiętaj, że brytole nie mają
        dowodów osobistych, więc ich numer i seria odpada.
        • and_nowak Re: Ale jak ??? 07.01.08, 21:48
          > A teraz wpisz w Google "Jeremy Clarkson" i serię pytań które
          > mogłyby być zadane np. "nazwisko matki", "adres", "nazwisko żony".
          > Pamiętaj, że brytole nie mają
          > dowodów osobistych, więc ich numer i seria odpada.

          Wiem, że nie mają dowodów, zresztą odpytywanie o ich numer jest równie
          skuteczne, jak o teściową.
          Może w przypadku tzw. przelewów zdefiniowanych procedura dopuszczała "lajtową"
          autentykację...

          Mimo wszystko wolę dobre polskie "czego?" "dowód pokazać!". W polskich bankach
          bez realnego potwierdzenia tożsamości można się najwyżej ...zapytać o ofertę. I
          TAK TRZYMAĆ!
        • r202 Re: Ale jak ??? 07.01.08, 23:22
          > A teraz wpisz w Google "Jeremy Clarkson" i serię pytań które mogłyby
          być zadane
          > np. "nazwisko matki", "adres", "nazwisko żony". Pamiętaj, że brytole
          nie mają

          A gdzie w internecie znajdę odpowiedź na pytanie standardowo zadawane
          mi przez mój bank: "Czy ma Pan lokatę w walucie xxx"? Kwestia zestawu
          pytań. Widać bank Clarcksona ma kiepski...
          • legalny_bronek Re: Ale jak ??? 07.01.08, 23:43
            pan clarkson zapewne mial konto w brytyjskim banku w polskiej walucie.
            dobre.
          • ex_sekciarz Re: Ale jak ??? 07.01.08, 23:53
            W shitybanku mnie tak pytali i co z tegom skoro ich zabezpieczenia należały do najgorszych na polskim rynku. loginem był numer karty, a pin ten sam co do bankomatu i konto stało otworem, żadnej powtórnej weryfikacji przed dokonaniem przelewu. Zgroza. Może się już poprawili, nie wiem, bo uciekłem.
            • sleon Re: Ale jak ??? 08.01.08, 13:57
              Brednie ,panie ex.....
    • olewca Bzdura !!! 07.01.08, 23:12
      Gazeciarzy wali na mozg.
      Cos takiego to chyba w Kongo mozliwe.
      Nikt nie jest wstanie BEZ MOJEJ ZGODY wyplacic pieniedzy.
      Do wyplaty gotowki potrzeba dowod tozsamosci i podpis.
      Falszowac mozna wszystko, nawet pieniadze, ale pisac ze po podaniu numeru konta
      mozna stracic kase to bzdura. Na kazdym kwicie z kasy (przy placeniu karta) w
      sklepie, jest numer konta, ico z tego?

      oLewCa
      • legalny_bronek Re: Bzdura !!! 07.01.08, 23:48
        olewca napisał:

        > Gazeciarzy wali na mozg.
        > Cos takiego to chyba w Kongo mozliwe.
        > Nikt nie jest wstanie BEZ MOJEJ ZGODY wyplacic pieniedzy.
        > Do wyplaty gotowki potrzeba dowod tozsamosci i podpis.
        > Falszowac mozna wszystko, nawet pieniadze, ale pisac ze po podaniu numeru konta
        > mozna stracic kase to bzdura. Na kazdym kwicie z kasy (przy placeniu karta) w
        > sklepie, jest numer konta, ico z tego?
        >
        > oLewCa
        chcialbym zobaczyc twoj kwit ze sklepu gdy placiles karta (jezeli mowimy o
        zakupach w anglii) i zebys pokazal mi na nim numer konta albo numer karty.
        a co do wyplaty kasy z konta i dowodu tozsamosci - ja wyplacilem podajac jedynie
        karte. albo to niekompetencja pracownika albo luzne zasady w bankach. kiedys
        zrealizowalem czek wystawiony na moja zone na swoje konto, a za dwa dni tego nie
        moglem zrobic u innego pracownika.
        • titta Re: Bzdura !!! 08.01.08, 17:18
          Ja zlikwidowalam konto posiadajac jedynie karte. Fakt ze suma nie
          byla duza ale jednak: przeciez ta karte moglam podniesc z ulicy...
        • titta Re: Bzdura !!! 08.01.08, 17:20
          Z drugiej strony w Szwecji nie moge zrealiozowac wystawionego na
          siebie czeku, bo wedlug glupiego pracownika PASZPORT nie jest
          wystarczajacym dowodem torzsamosci. Ciekawe, ze do zalozenia konta
          byl. Do wystawienia ID tez wystarcza. Ci to maja dziwne procedury...
      • and_nowak Oj bzdura - olewca je wypisuje 08.01.08, 14:25
        olewca napisał:
        > Gazeciarzy wali na mozg.
        I nie tylko! ;-)

        Na żadnym kwicie nie ma numeru konta, jest tylko fragment numeru karty.
        Każdy bank zrobi przelew bez podpisu - jeżeli to robisz przez zdalny kanał
        dostępu, np. Internet, telefon, WAP. Ani dowodu, ani podpisu nie pokazuje się
        telefonistce.

        Wypłata gotówki również może się odbyć bez podpisu (np. w bankomacie).

        Kradzież kasy może się odbyć bezgotókowo, na konto "słupa" i dalej z bankomatu.

        Nasze zabezpieczenia są lepsze niż w UK. Technologię mamy tę samą (tzn. możemy
        mieć), ale u nas jest mniejszy poziom zaufania. I DOBRZE!
    • gsr600 Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował d.. 07.01.08, 23:57
      Rozwiazanie zagadki
      support.actionaid.org.uk/store/checkout_dd.asp?prod_id=24
      dane adresowe, sort code i nr konta. nic wiecej nie potrzeba. moze
      gdy suma bedzie wieksza, organizacja zdecyduje sie zadzwonic do
      darczyncy. i zwroccie uwage, ze zlodziej nie przywlaszczyl sobie
      tych pieniedzy, to juz byloby ciut bardziej skomplikowane.
      • juwicz direct debit można odwołać 08.01.08, 19:06
        nie wiem, jak w UK, ale w polskich bankach płatność typu polecenie zapłaty
        (direct debit) można odwołać w ciągu 30 dni od transakcji. Bez podawania
        przyczyn i bank ma obowiązek zwrócić pieniądze. Czyli niby można komuś te
        pieniądze zabrać, ale o ile ktoś jest wystarczająco spostrzegawczy, to zaraz
        sobie je odbierze :)
    • 2511p Re: Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował 08.01.08, 05:02
      dzieki gsr
      zaczynalem sie juz denerwowac ze czegos nie wiem
      nie do konca wydawalo sie to realne
      chociaz z drugiej strony prawda jest,
      ze brytyjski poziom "zaufania " - czlowieka do czlowieka, jest nieco
      inny niz w polsce :)
      poza tym UK bankowosc jest inna, forma dokonania przelewu poprzez
      wyslanie czeku imiennego jest standardem, ktory wcale nie zaginal,
      nie wymaga to podawania numeru rachunku bankowych, co jest
      informacja mocno prywatna
    • callisto1 A juści! Potrzyma i puści! Ciekawe ile zarobił 08.01.08, 07:07
      na tej delikatnej sugestii wskazującej wszem i wobec w którym banku
      trzyma pieniądze wielki Jeremy Clarkson? To znacznie skuteczniejsze
      niż tak zwykła reklama.To reklama XXI wieku.
    • foruman A co to jest stałe polecenie przelewu? 08.01.08, 10:05
      • titta Re: A co to jest stałe polecenie przelewu? 08.01.08, 17:24
        Polecenie, zeby w okreslonych odstepach czasu (np. co miesiac)
        przelewali okreslana sume na podane konto. Jak ty placisz rachunki?
    • adamschodowy pracownicy bankow tez czytaja gazety 08.01.08, 11:18
      wiec mogl to zrobic ktos kto pracuje w banku i sam decyduje o tym czy przyjac
      zlecenie czy nie, jesli rzeczony klakson to sam publicznie sugerowal - wtedy ten
      ktos jest chyba usprawiedliwiony :)
    • mobydickzolsztyna Clarkson stracił pieniądze, bo... opublikował d.. 08.01.08, 18:06
      W ramach "internetowej obsługi konta" Żony, albo mojego:

      w mBanku
      aby w ogóle zdefiniować potencjalnego odbiorcę mojego przelewu, muszę podać
      kolejne hasło jednorazowe z karteluszka, który mam tylko ja, a który to
      karteluszek z hasłami "zaczyna żyć" dopiero po podaniu ostatniego hasła
      jednorazowego z POPRZEDNIEGO karteluszka

      w Citi
      podobnie jak wyżej, tylko że hasło jednorazowe do aktywizacji zdefiniowanego
      odbiorcy przelewu bank mi przysyła SMS-em na moją komórkę.
      Citi jest chyba najsłabsze, bo wystarczy:
      - że ktoś pozna mój login
      - pozna moje aktualne hasło do zalogowania (a te hasło, tak jak i PIN-y do karty
      bankomatowej Maestro oraz do Visy i Mastercarda mogę sobie zmieniać do upojenia
      - każde NIEZALEŻNIE)
      - wiedząc o co chodzi - świśnie mi w tym celu komórkę.
      I te trzy warunki WYSTARCZĄ. Ale i ja sam nieźle się muszę przyłożyć własną głupotą.

      w Inteligo
      hasło jednorazowe (do KAŻDEJ transakcji osobno) ja sam poznaję tuż przed
      zleceniem - po zdrapaniu fragmentu karty "zdrapkowej".
      Podobnie jak w mBank-u, aktywizowanie kolejnej karty zdrapkowej wymaga
      posiadania POPRZEDNIEJ karty i "wydrapania" w niej ostatniego hasła.

      w BOŚbanku
      aby się zalogować, oprócz loginu muszę użyć hasła 2-częściowego, składającego
      się z części wymyślonej przeze mnie i zmiennnej 6-cyfrowej liczby z tokena.
      Dodatkowo KAŻDA transakcja osobno wymaga KOLEJNEGO hasła z tokena.
      Tokena, w odróżnieniu od komórki - nie mam powodu wynosić z domu.

      Reasumując - wolę kamienie w kamieniołomie rąbać, niż żyć z hakerowania bankowego.


      Przypuszczam, że "tajemnicza skuteczność" hakerów bankowych jest baaaaardzo
      stareńkim robieniem naiwniaków w bambuko, przez cwaniaków do ludzkiej
      psychologii, a nie od informatyki.

      My tu się zastanawiamy "no i jakim cudem?", a rzecz w tym, że Poszkodowany
      trzyma (jak zwykle w takich przypadkach) w ścisłej tajemnicy JESZCZE JEDEN jakiś
      szczegół, którego nie wykrztusi, bo zapewne świadczy o jego bezdennej głupocie.

      Kto się ŁATWO przyzna, że oprócz ujawnionych okoliczności, jeszcze DODATKOWO dał
      się naiwnie jak dziecko "podpuścić jakimś bajerem" i na tacy podał i login i hasło?

      A my bezskutecznie próbujemy "ułożyć puzla" z brakującym kawałkiem!
    • onufry.zagloba Na diablo uczciwego trafil! 08.01.08, 19:56
      TYlko 500 funtow pewnie miesiecznie (dla Clarksona to grosze) i na
      organizacje dobroczynna wspomagajaca cukrzykow. Ten to ZAWSZE ma,
      skubany, szczescie:)
    • uburama O kurcze, działa! 08.01.08, 22:48
      Rano zadebitowałem konto premiera Wielkiej Brytanii i już mam pieniążki na swoim
      koncie.
    • agucha_duza Gwoli ścisłości 09.01.08, 00:47
      Aby ustawić w UK stałe polecenie przelewu (direct debit) wystarczy w
      rozmowie telefonicznej z instytucją której będziemy tak płacić podać
      numer konta. To firma której będą przelewane środki zwraca się do
      banku o wykonanie traksakcji. Żadnych podpisów nie trzeba, żadnego
      udawadniania swojej tożsamości poza podaniem imienia, nazwiska i
      adresu.
      Autor artykułu wyraża się w terminach znanych Polakom czyli
      pisze "przelew" a tak na prawdę direct debit to nie przelew, bo na
      przelew w UK mówi się "payment".

      To wyjaśnienie dla tych, którzy chcieli by wiedzieć. A reszta niech
      nie czyta a tym bardziej nie komentuje.

      Direct debit można ustawić tylko dla instytucji (firmy, fundacji),
      która znajduje się w bankowym systemie direct debit, nie można
      ustawić dla indywidualnego odbiorcy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka