jerzy.n19
10.01.08, 09:22
Kiedy czytam zdanie pana Kurtyki o kimkolwiek, przypominam sobie
natychmiast, jakim to szczególnym zbiegiem okoliczności został on
prezesem IPN, gdy oczywistym pretendentem do tego stanowiska był kto
inny. Nazwiska nie przytaczam - nie zasłużył na takie towarzystwo.
Wniosek na wypadek, gdybym nic nie słyszał wcześniej o J.T.Grossie:
To pewnie całkiem poważny naukowiec, a p. Kurtyce jest z nim nie po
drodze.
I rzeczywiście.