Dodaj do ulubionych

Kościoły na Wyspach pełne Polaków

01.02.08, 09:25
Ciemnota i zabobon nie zna granic. A pazerny kler nie zna umiaru.
Obserwuj wątek
    • globetrotuar Nic nie trwa wiecznie-memento mori 01.02.08, 09:58
      Koscioly w katolickim Quebec, Hiszpani, Itali, Irlandi swieca
      pustakami. Przejmuja je polacy i latynosi, ale nic nie trwa wiecznie.
    • pklimas He, he. Miała byc europeizacja Polski a jest 01.02.08, 11:17
      polonizacja zachodu. Kiedy BBC właczy Radio Maryja do swojego
      pakietu cyfrowego?
    • acc4 Podbijemy dumny Albion 01.02.08, 11:28
      Czego nie dokonała Wielka Armada, zrobi polski budowlaniec po społu
      z kasjerką z supermarketu. Albion wróci na łono prawowitego i
      jedynie słusznego kościoła.
      • sokrates22 Re: Podbijemy dumny Albion 01.02.08, 11:55
        acc4 napisała:

        > Czego nie dokonała Wielka Armada, zrobi polski budowlaniec po społu
        > z kasjerką z supermarketu. Albion wróci na łono prawowitego i
        > jedynie słusznego kościoła.

        Taaa,a po stu latach język polski jako urzędowy.:)))
    • lubat Kościoły na Wyspach pełne Polaków 01.02.08, 11:42
      Artykuł pośrednio przyznaje, że Polacy na Wyspach należą do grupy biedaków,
      czujących się wyizolowani i żyjący w gettach. Co najmniej dwa ostatnie wieki
      naszej historii wskazują, że kościoły wtedy są pełne, gdy ludzie czują się z
      powodów czy to politycznych, czy ekonomicznych, źle.

      "Zachęcamy, żeby wierni chodzili też na nabożeństwa po angielsku. Ale zwyczaje
      wyniesione z domu są silne"

      Ja bym tu nie zwalał niczego na przyzwyczajenia, wszak z wielu przyzwyczajeń
      wyniesionych z kraju trzeba zrezygnować. Większą rolę odgrywa tu zwykły brak
      chęci do poznawania czegoś nowego, do wysiłku, by wchodzić w całą kulturę, życie
      kraju, w którym się przebywa, odgradzaniu się i zamykaniu w gettach. To nie
      przypadek, a prawidłowość, że czeka się cały tydzień na pójście do kościoła, by
      się spotkać ze znajomymi a nawet nieznajomymi, z którymi można swobodnie
      porozmawiać. Gdyby tę możliwość mogli zaspokoić w swoim angielskojęzycznym
      środowisku, to ta tęsknota nie tyle by znikła, ale miała by znacznie niższe
      natężenie.
      • remik.bz To nie do konca tak jest 01.02.08, 12:54
        lubat napisał:

        Ja bym tu nie zwalał niczego na przyzwyczajenia, wszak z wielu
        przyzwyczajeń
        > wyniesionych z kraju trzeba zrezygnować. Większą rolę odgrywa tu
        zwykły brak
        > chęci do poznawania czegoś nowego, do wysiłku, by wchodzić w całą
        kulturę, życi

        Mysle ,ze nie do konca tak jest.
        Mam pewne "doświadczenie" w wyjazdach i w pracy jeszcze z czasów
        komuny.
        Czekało się i chodzilo na mszę niedzielna głównie z "tęsknoty".
        Z tesknoty za krajem , jezykiem , zwyczajami.Myslało sie wtedy o
        bliskich , o rodzinie , dzieciach , zonie w kraju.
        I chyba nie ma w tym nic złego.
        Pójście na niedzielną mszę absolutnie nie przeszkadzało w kontaktach
        z "tubylcami". Nawet patrzyli na nas z pewnym podziwem.
    • piotrek20074 To dobrze świadczy o Polakach za granicą 01.02.08, 16:07
      że nie zapomnieli o swojej tradycji.
      • martica Re: To dobrze świadczy o Polakach za granicą 01.02.08, 16:13
        @piotrek20074 - wiesz, dla mnie to akurat nie jest tradycja. ja wole w niedziele
        sie wyspac, bo nie po to pracuje piec dni w tygodniu, zeby sobie jeszcze dowalac
        obowiazki w niedziele. Poza tym nie uznaje posrednikow w przekazywaniu wiary -
        sama umiem czytac i nikt mi nie musi Biblii wyjasniac. I tak mysli wielu mlodych
        ludzi w duzych miastach.
        • krakus24a Z jakiego jesteś miasta? 01.02.08, 16:19
          .
      • rk111 Re: To dobrze świadczy o Polakach za granicą 01.02.08, 16:22
        Świetnie że Polacy garną się do kościoła dzięki temu pokazują
        Brytyjczykom że nie tylko Islam jest żywą religią ale i
        Chrześcijaństwo trzyma się mocno .
    • martica dla wielu Polakow to jedyna rozrywka 01.02.08, 16:10
      taka prawda - sama znam kilka takich osob, dla ktorych kosciol wlasnie taka role
      pelni. Zap... 6 dni w tygodniu, a w niedziele jedyny luksus to Kosciol -
      wiadomo, malo kosztuje (albo nic, bo nie trzeba w koncu na tace dawac), mozna
      sie spotkac ze znajomymi i nie trzeba wydawac pieniedzy na kawe czy kino.
      Rozrywka idealna :)). Widac tez dzieki temu, ze pojechali tam glownie ludzie z
      malych miast i wsi, bo w duzych miastach Kosciol juz dawno nie jest czyms co
      przyciaga mlodych ludzi.
    • janstefan.g Kościoły na Wyspach pełne Polaków 01.02.08, 16:47
      Rzeczywiscie na Swieta koscioly sa pelne ale przyjezdni polacy
      wogole nie wlaczaja sie do zycia parafi ani polskich ani tez
      angielskich . Z ofiara na taca jest juz zupelnie nienajlepiej ,
      uwazaja ze to im sie nalezy ze wogole przychodza do kosciola .
    • 111slavo Kościoły na Wyspach pełne Polaków 01.02.08, 21:31
      A konajacy od czasow Henryka VIII kler zaciera pazerne lapki

      pozdr
      • nautic Re: Kościoły na Wyspach pełne Polaków 01.02.08, 21:51
        Wszystkie mlode emigracje potrzebuja kontaktu,nie jest to sprawa duzej wiary
        tylko tym ze to jest dla polakow doskonale miejsce do spotkania sie i
        znalezienia pracy.W Hiszpanii dawniej bylo to samo.Kosciol byl zawsze pelny
        wypelniony nowo przybylymi.Przyjazdow teraz jest mniej, no i koscol pustoszeje,
        a i starzy emigranci wola chodzic do kosciola hiszpanskiego.
    • gresiek ciekawe kiedy przejza na oczy... 01.02.08, 22:58
      ciekawe kiedy przejza na oczy, pewnie jak zaczna zarabiac 600 funtow tygodniowo ;-)
    • ol4 Bez sensu 05.02.08, 12:07
      "Na Wyspach może być nawet ok. 1,5-2 mln imigrantów z Polski, a w
      całej Anglii i Walii jest zaledwie 200 kościołów, w których można
      posłuchać mszy po polsku. Gdyby tylko jeden na kilkuset imigrantów
      chodził do kościoła, i tak będą tłumy"
      Co za głupoty...
      podzielmy 1,5 mln na 300, daje to nam 5 000. Gdyby jeden na 300
      emigrantów chodził do kościoła to byłoby ich w sumie 5 000. Czy 5
      000 ludzi powoduje tłok w 200 kościołach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka