rm429
02.02.08, 08:26
Spektakle wpisują sie doskonale w polityke pisowskigo rozdrapywania
ran i nieskonczoych rozliczen z przeszloscia. Przypuszczam, ze nie
trafiaja do mlodego pokolenia dla którego sa obce i malo wiarygodne.
Nawet dobrzy aktorzy i kilka blyskotliwych pomysłow reżyserow nie
ratuje sytuacji. To jest potrzebne ale nie na taka skale i nie może
dominowac.