Dodaj do ulubionych

Tajemnica tarczy

09.02.08, 07:38
Polacy boja sie wolności a nie tarczy,zawsze muszą mieć nad sobą buciora który
im kopa zapali, niezależenie skąd on pochodzi.
Obserwuj wątek
    • emerytus Tajemnica tarczy 09.02.08, 07:48
      Rakieta z glowica nuklearna leci w kierunku USA .Z terytorium Polski wystrzelona
      antyrakieta powoduje jej stracenie i wybuch nuklearny.
      Pytanie - nad czyim terytorium..??
      Pytanie - w imie czego ??
      Pytanie -Dlaczego polskie media nie przedstawiaaj sprawy j/w ?
      P.S.
      Amerykanie wchodza do Polski jak do obory.Przyjaciele i OBRONCY AMERYKI zeby ich
      odwiedzic potrzebuja pokornie stac w kolejce po pieczatke w paszporcie.
      • zlomas1 Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 07:58
        emerytus napisał:

        > Rakieta z glowica nuklearna leci w kierunku USA .Z terytorium Polski wystrzelon
        > a
        > antyrakieta powoduje jej stracenie i wybuch nuklearny.

        Nie spowoduje wybuchu nuklearnego.

        > Pytanie - nad czyim terytorium..??

        Nie nad naszym:)

        • antyrak Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 08:46
          Jesteś aż tak głupi?To co stanie się z ładunkiem jądrowym?Pewnie wróci do bazy?
          • listhor Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 09:28
            Ładunek jadrowy to nie ładunek konwnencjonalny, wbrew pozorom nie jest tak latwo
            spowodowac detonacje. Dodatkowo antyrakiety maja niszczyc rakiety wykorzystujac
            wlasna energie kinetyczna...
            A i jeszcze jedno. Miedzykontynentalne rakiety balistyczne jak sama nazwa
            wskazuje maja tor krzywej balistycznej zblizonej ksztaltem do paraboli. Tor lotu
            to zawsze najkrotsza droga czyli w przypadku lotu z Rosji do USA bedzie to nad
            Biegunem Polnocnym. Czy Polska ma tam jakies terytoria zalezne??? :-D
            • tekameka Polacy nie boją się Rosjan,z obawą obserwuja Tusku 09.02.08, 09:44
              nieudacznik i jego nie"rząd" ministromatołków wyrządził już wiele szkód Polsce. Dobrze, że jesienią 2008 wybory, ale następcom trudno będzie odkręcić idiotyczne decyzje PO i POchodnych
              • soul.brother miecz rakietowy w zamian za wizy 09.02.08, 10:01
                moze warto zaproponować: miecz rakietowy w zamian za wizy! :p
                jeśli Samikom zależy na jakieś tam zasranej bazie, która prawdopodobnie nigdy
                nie wystrzeli żadnej rakiety, to niech sobie stawiają ale niech nie traktują
                Polaków jak obywateli 2 kategorii.
                • sirus_curse Odgrzewanie zimnej wojny 09.02.08, 10:56
                  Coz, jezeli "elyty" polityczne sa zdania, ze pozycja panstwa frontowego w nowej
                  zimnej wojnie jest dla Polski korzystna, to naród nie ma innego wyjscia, niz sie
                  z tego cieszyc i przerabiac radosnie piwnice i garaze na bunkry. W razie czego
                  ladnych pare dni zycia wiecej...
                  • ottmar tarcza jest przeciwko Rosji i Niemcom! zrozumcie i 09.02.08, 11:12
                    idioci
                    • sirus_curse Nie zapomnij o cyklistach 09.02.08, 11:26
                      Jezeli Niemcy sa od ponad 60-ciu lat okupowane przez Amerykanow, to czemu tzw.
                      tarcza mialaby chronic terytorium USA (a ma ona chronic tylko i wylacznie
                      terytorium USA) przed Niemcami? A znasz moze jakis powod, by Rosja atakowala
                      USA, skoro USA drukuje ogromne ilosci dollarow, ktore dostaja Rosjanie za swoja
                      rope i gaz? No moze jest jeden powod,a mianowicie tarcza.
                      • kapitan.kirk Re: Nie zapomnij o cyklistach 09.02.08, 11:55
                        sirus_curse napisał:

                        > Jezeli Niemcy sa od ponad 60-ciu lat okupowane przez Amerykanow,

                        Niemcy nie są okupowane przez Amerykanów od 59 lat, tj. od kiedy
                        suwerenną władzę w RFN sprawuje wybrany demokratycznie parlament i
                        rzą.

                        > to czemu tzw.
                        > tarcza mialaby chronic terytorium USA (a ma ona chronic tylko i
                        wylacznie
                        > terytorium USA)

                        W projektowanym kaształcie Tarcza oczywsicie będzie chronić
                        większość terytorium zachodniej Europy, w tym. m.in. całe terytorium
                        Polski.

                        Pzdr
                        • koloratura1 Re: Nie zapomnij o cyklistach 09.02.08, 13:19
                          kapitan.kirk napisał:

                          >
                          > W projektowanym kaształcie Tarcza oczywsicie będzie chronić
                          > większość terytorium zachodniej Europy, w tym. m.in. całe terytorium
                          > Polski.

                          Z tego co ja sobie przypominam, to pierwotna informacja była: tarcza ma chronić
                          amerykańskie wybrzeże (tylko nie pamiętam: wschodnie czy zachodnie) przed
                          rakietami irańskimi.

                          W trakcie dyskusji, gdy ta wersja nie budziła entuzjazmu opinii publicznej ani w
                          Polsce czy Czechach, ani w Europie zachodniej, ochronne działanie
                          (niedziałającej, zresztą, jak dowodzi zdecydowana większość testów) tarczy
                          stopniowo zaczęło się poszerzać i obecnie obejmuje nie tylko Polskę, ale nawet
                          "większość zachodniej Europy".

                          Poczekajmy jeszcze trochę, a tarcza obejmie swym ochronnym działaniem całą
                          Rosję, a - kto wie - może i znaczącą część Chin...
                          • kapitan.kirk Re: Nie zapomnij o cyklistach 09.02.08, 13:36
                            koloratura1 napisała:

                            > Z tego co ja sobie przypominam, to pierwotna informacja była:
                            tarcza ma chronić
                            > amerykańskie wybrzeże (tylko nie pamiętam: wschodnie czy
                            zachodnie) przed
                            > rakietami irańskimi.

                            Owszem, tak było w pierwotnych założeniach, zgodnie z którymi
                            wyrzutnie przeciwrakiet instalowane miały być wyłącznie na
                            terytorium USA. W 2002 zdecydowano się na poszerzenie systemu.

                            > W trakcie dyskusji, gdy ta wersja nie budziła entuzjazmu opinii
                            publicznej ani
                            > w
                            > Polsce czy Czechach, ani w Europie zachodniej, ochronne działanie
                            > (niedziałającej, zresztą, jak dowodzi zdecydowana większość
                            testów) tarczy
                            > stopniowo zaczęło się poszerzać i obecnie obejmuje nie tylko
                            Polskę, ale nawet
                            > "większość zachodniej Europy".

                            Właściwie nawet całą - jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z
                            założeniami, pod ochroną tarczy znajdzie się terytorium wiekszości
                            krajów NATO, z wyjątkiem Turcji, Grecji, większości Bułgarii i
                            części Rumunii. A poza NATO, pod (teoretyczną) ochroną znajdzie się
                            również m.in. Białoruś, ok. połowy Ukrainy i północno-wschodnia
                            część Rosji.

                            Btw. "jak dowodzi zdecydowana większość testów" (a w każdym razie
                            wszystkie przeprowadzone po 2004) Tarcza działa zaskakująco dobrze,
                            a gotowość operacyjną może osiagnąć nawet już ok. 2011

                            > Poczekajmy jeszcze trochę, a tarcza obejmie swym ochronnym
                            działaniem całą
                            > Rosję, a - kto wie - może i znaczącą część Chin...

                            Rosjanie od dawna (a konkretnie od 1972) mają własna Tarczę i raczej
                            wątpliwe, by choćby z przyczyn emocjonalnych zdecydowali się na
                            serio pomagać w cudzej...

                            Pzdr
                            • koloratura1 Re: Nie zapomnij o cyklistach 09.02.08, 16:11
                              kapitan.kirk napisał:
                              >
                              > Owszem, tak było w pierwotnych założeniach, zgodnie z którymi
                              > wyrzutnie przeciwrakiet instalowane miały być wyłącznie na
                              > terytorium USA. W 2002 zdecydowano się na poszerzenie systemu.

                              Nieprawda.
                              Właśnie gdy się zaczynała sprawa instalacji tarczy u nas, przez pewien czas była
                              mowa o ochronie (któregoś) amerykańskiego wybrzeża przed rakietami irackimi,
                              bowiem już istniejące tarcze tego fragmentu nie chronią. I, zapewniam Cię, było
                              to dużo później niż w 2002 roku.
                              Dopiero protesty spowodowały "cudowną zmianę" zasięgu ochrony, przynajmniej - w
                              kwestii oświadczeń...

                              >
                              > Właściwie nawet całą - jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z
                              > założeniami, pod ochroną tarczy znajdzie się terytorium wiekszości
                              > krajów NATO, z wyjątkiem Turcji, Grecji, większości Bułgarii i
                              > części Rumunii. A poza NATO, pod (teoretyczną) ochroną znajdzie się
                              > również m.in. Białoruś, ok. połowy Ukrainy i północno-wschodnia
                              > część Rosji.

                              Amerykańskiej ekipie Busha tak strasznie zależy na najszybszej naszej i czeskiej
                              zgodzie, że gotowi przyznać wszystko. A muszą się spieszyć, bo Kongres już
                              zapowiedział, że nie da ani centa (marzec?), jeśli takiej zgody nie będzie. A
                              wtedy prysną marzenia lobby zbrojeniowego (które to lobby, obok paliwowego,
                              jest, hmmm... najbliższe administracji waszyngtońskiej) o intratnych państwowych
                              kontraktach.
                              >
                              > Btw. "jak dowodzi zdecydowana większość testów" (a w każdym razie
                              > wszystkie przeprowadzone po 2004) Tarcza działa zaskakująco dobrze,

                              Owszem, ten ostatni test wypadł pomyślnie, czego się nie da powiedzieć o
                              poprzednich.

                              > a gotowość operacyjną może osiagnąć nawet już ok. 2011

                              Chyba, żeby nie osiągnęła, co jest tyleż prawdopodobne co i nieistotne (patrz
                              wyżej).
                              >
                              > > Poczekajmy jeszcze trochę, a tarcza obejmie swym ochronnym
                              > działaniem całą
                              > > Rosję, a - kto wie - może i znaczącą część Chin...
                              >
                              > Rosjanie od dawna (a konkretnie od 1972) mają własna Tarczę i raczej
                              > wątpliwe, by choćby z przyczyn emocjonalnych zdecydowali się na
                              > serio pomagać w cudzej...

                              Co nie przeszkadza temu, żeby Amerykanie obiecali, że cały świat, a nawet spory
                              kawał kosmosu, będzie chroniony tą tarczą (tylko - przed kim?). Jeżeli dzięki
                              tym obietnicom uzyskają upragnioną zgodę, to - co im szkodzi obiecać cokolwiek?
                              Jeśli niedługo potem okaże się, że to wielka klapa, to kontrakty państwowe firmy
                              zbrojeniowe będą już miały podpisane. I o to chodzi.
                              Nawet następny prezydent, zapewne demokrata, który nie będzie na pasku /
                              garnuszku firm zbrojeniowych, też tu nic nie odkręci...

                              Chyba jedyną sprawą, noa ktrej Ameryce naprawdę zależy (Europie - wręcz
                              przeciwnie! Co jest oczywiste.), jest Echelon, ale do tego wystarczą czeskie
                              radary.

                              Też pozdrawiam.
                              • kapitan.kirk Re: Nie zapomnij o cyklistach 09.02.08, 16:52
                                koloratura1 napisała:

                                > Nieprawda.
                                > Właśnie gdy się zaczynała sprawa instalacji tarczy u nas, przez
                                pewien czas był
                                > a
                                > mowa o ochronie (któregoś) amerykańskiego wybrzeża przed rakietami
                                irackimi,
                                > bowiem już istniejące tarcze tego fragmentu nie chronią. I,
                                zapewniam Cię, było
                                > to dużo później niż w 2002 roku.
                                > Dopiero protesty spowodowały "cudowną zmianę" zasięgu ochrony,
                                przynajmniej - w
                                > kwestii oświadczeń...

                                Tzn. co nieprawda? Od 2002 opracowuje się system globalny, ale wszak
                                USA nie zaprzestało prac nad swoim kontynentalnym, w razie gdyby
                                Polska, Czechy lub inni sojuźnicy jednak się nie zgodzili. A że
                                decyzja polityczna zapadła (albo zapadnie) później? No to co?

                                Btw. zastanów się może, w jaki sposób wyrzutnia rakiet miałaby nie
                                móc obronić się przed rakietą wystrzeloną bezpośrednio na nią?
                                Przecież to nawet łatwiejsze niż gonić rakiete gdzieś do jakiegoś
                                punktu na krzywej balistycznej (poza oczywicie sytuacją, gdyby
                                wyrzutnia ewentualnych wrogich rakiet była gdzieś blisko, ale tak
                                przecież nie jest).

                                > Amerykańskiej ekipie Busha tak strasznie zależy na najszybszej
                                naszej i czeskie
                                > j
                                > zgodzie, że gotowi przyznać wszystko. ITD.

                                Przypusczam, że nawet ekipa Busza i całe lobby zbrojeniowe świata
                                nie są w stanie zmienic praw fizyki, balistyki i logiki, zgodnie z
                                którymi wyrzutnia przeciwrakiet umieszczona w danym miejscu może
                                chronić obszar w dużym promieniu wokół siebie, nawet przy
                                przeciwbieżnych kursach obu pocisków (mówimy wszak o intercepcji na
                                dystansie co najmniej kilkuset kilometrów).

                                > Owszem, ten ostatni test wypadł pomyślnie, czego się nie da
                                powiedzieć o
                                > poprzednich.

                                Da sie powiedzieć - jak napisałem - o wszystkich testach
                                przeprowadzonych po 2004.

                                > Chyba, żeby nie osiągnęła,

                                Wszystko jest możliwe.

                                > Chyba jedyną sprawą, noa ktrej Ameryce naprawdę zależy (Europie -
                                wręcz
                                > przeciwnie! Co jest oczywiste.), jest Echelon, ale do tego
                                wystarczą czeskie
                                > radary.

                                A co ma Echelon do radarów?? :-)

                                Pzdr
                                • test1410 Re: Nie zapomnij o cyklistach 09.02.08, 20:59
                                  kapitan.kirk napisał:
                                  [..]
                                  >
                                  > A co ma Echelon do radarów?? :-)
                                  >
                                  Za sprawą bardzo czułych anten radarów (radary są optycznie podobne do tych
                                  uznawanych za elementy systemu Echelon)
                                  • kapitan.kirk Re: Nie zapomnij o cyklistach 09.02.08, 22:41
                                    Nie dokończyłeś zdania, ale jak rozumiem chocdzi Ci o to, że pod
                                    pretekstem instalacji w Czechach "tarczowego" radaru Amerykanie
                                    mogliby umieścić tam antenę nasłuchową Echelona?

                                    Hmm, szczerze mówiąc, to się kupy nie trzyma. Echelon nie jest
                                    bowiem objęty żadnymi międzynarodowymi traktatami ani zakazami
                                    (podobnie jak analogiczne systemy Rosji i Francji) i jego anteny
                                    mozna sobie budować wszędzie gdzie dusza zapragnie i całkiem jawnie;
                                    oczywiście za zgodą lokalnych władz. Także jeśli już myśleć
                                    logicznie, to Amerykanie mogliby ewentualnie stawiać radar do
                                    naprowadzania przeciwrakiet pod pretekstem budowy anteny Echelona, a
                                    nie odwrotnie :-D

                                    Pozdrawiam
                                    • almagus Re: Nie zapomnij o cyklistach, u pana Putina. 10.02.08, 02:05
                                      U pana Putina.

                                      Jazyk znajet, wot Paliak.
                                      Podumał Putin chyba tak.
                                      Czy on proczitał w maich myślach?
                                      No i papał na niewo strach.
                                      Jako byłyj wytrawnyj szpion.
                                      Pa giermańsku dumać uczon.
                                      Więc na giermańskij on proszoł.
                                      Jazyk znajet, wot Paliak.
                                      Snowa, opiat padumał tak.
                                      No ja palskowo nie znaju,
                                      jewo myśli nie proczitaju.
                                      Tiepier naczał jewo słuszat’.
                                      Twiordyj Paliak „job twaja mat’”!
                    • rosol4 Re: tarcza jest przeciwko Rosji i Niemcom! zrozum 09.02.08, 13:19
                      Proponuje przeciwnikom tarczy, ludziom pragnącym żyć w spokoju i
                      bogactwie by przenieśli sie do brata.
                      Widać ilu z was chodząc do szkoły uczestniczyli w lekcjach historii.
                      Proporcja będzie podobna jak wierzących do praktykujących i tych
                      chodzących do kościoła, bo tak wypada do tych, co emocjonalnie i
                      duchowo uczestniczą w mszy.
                      Wasi przodkowie przewracają sie w grobach i ich duchy krzyczą nie
                      pozwólcie na to, co ówcześni rządzący zrobili przyczyniając sie do
                      rozbiorów Polski i 120 niewoli i tych, którzy zniewolili współczesny
                      naród w PRLu.
                      Tylko silni narodowo, militarnie i gospodarczo liczą sie u naszych
                      obu sąsiadów.
                      Niemcy rozmawiają jak równy z równym z Francja i Anglia, pogardliwie
                      z Walochami, Hiszpania i Polską. Ruscy oprócz wyrażanego dystansu do
                      USA i Chin partnersko rozmawiają z czołówka UE i Japonia.
                      Patrząc na mapę świata dla współczesnej Rosji najważniejsza jest
                      część europejska a Polska jako przedpole do rozwiniętej UE.
                      Region Kaliningradzki jest istotną zdobytą i okupywaną od II WS
                      enklawą wojskową sowietów. Polska była by dla nich zbawieniem i
                      zdobyczą również gospodarcza jako wysunięty przyczółek ich ekspansji
                      na zachód Europy.
                      Chiny sa groźne aczkolwiek ruscy z nimi mogą spokojnie rozwiązać
                      problem wg zwyczajów wschodnich. Wystarczy wystrzelić rakiety nawet
                      stare mało precyzyjne by odnieść pożądany skutek uwzględniając
                      różnicę w gęstości zaludnienia Syberii i wsch. Chin.
                      • piotr228 Jak się rozkłada poparcie dla tarczy i partii????? 09.02.08, 23:24
                        Czy zwolennicy PiSu popierają tarczę z tak bezwarunkowym oddaniem,
                        jak bracia Kaczyńscy? Po wpisach z forum słabo to widzę.
                  • wymiatator1 Re: Odgrzewanie zimnej wojny 09.02.08, 11:19
                    A co Sikorskiego obchodzi los Polski, skoro przywiązany jest tak mocno do usa?
                    Po cholerę nam tarcza, która po pierwsze nie działa a po drugie skłóci nas z
                    ważnym partnerem handlowym?
                    • mhr-cs Re: Odgrzewanie zimnej wojny 09.02.08, 11:24
                      wymiatator1 napisał:

                      > A co Sikorskiego obchodzi los Polski, skoro przywiązany jest tak
                      mocno do usa?
                      > Po cholerę nam tarcza, która po pierwsze nie działa a po drugie
                      skłóci nas z
                      > ważnym partnerem handlowym?

                      sie nie nerwuj
                      szkodzi zdrowiu
                      a i tak nic nie zrobisz

                    • matrek Re: Odgrzewanie zimnej wojny 10.02.08, 03:01
                      wymiatator1 napisał:

                      > A co Sikorskiego obchodzi los Polski, skoro przywiązany jest tak mocno do usa?
                      > Po cholerę nam tarcza, która po pierwsze nie działa


                      A kto Ci powiedzial ze nie dziala


                      a po drugie skłóci nas z
                      > ważnym partnerem handlowym?



                      Waznym? Na setnym miejscu na liscie naszych partnerow handlowych ?
                • mageillusionist Tylko co za idiota atakuje rakietami? 09.02.08, 10:59
                  Prawda jest taka, rakietami nikt nie będzie atakować. Od kiedy to terroryści
                  atakują rakietami międzykontynentalnymi? Chyba w filmach tylko. Terroryści
                  znacznie bardziej preferują atak biologiczny, czy bomby pułapki, a coraz też
                  częściej ataki informatyczne, które są groźniejsze od rakiet.
                  Więc po co tarcza? Z powodu radaru, który będzie monitorować WSZYSTKO w europie.
                  To o to chodzi. Niektórzy to mają niezłe klapki na oczach.
                  • kapitan.kirk Re: Tylko co za idiota atakuje rakietami? 09.02.08, 11:07
                    mageillusionist napisał:

                    > Prawda jest taka, rakietami nikt nie będzie atakować. Od kiedy to
                    terroryści
                    > atakują rakietami międzykontynentalnymi?

                    Od nikiedy, bo jak dotąd ich nie posiadali. Tarcza nie ma być
                    zresztą skierowana przeciwko jakims anonimowym "terrorystom", tylko
                    przeciwko rozmaitym fanatycznym głąbom na tury państwowej, typu
                    Iran, Korea Pn. czy ewentualnie Pakistan po ewentualnym przewrocie
                    islamistycznym, który w perspektywie jest tam całkiem prawdopodobny.

                    Pzdr
              • koloratura1 Re: Polacy nie boją się Rosjan,z obawą obserwuja 09.02.08, 12:59
                tekameka napisał:

                > Tusku nieudacznik i jego nie"rząd" ministromatołków

                ...i konsekwentnie ten "nie...>>rząd<<" popierają (patrz sondaże: PO +/- 50 stałego poparcia).


                > Dobrze, że jesienią 2008 wybory,

                Czyżby?

                > ale następcom trudno będzie odkręcić idiotycz
                > ne decyzje PO i POchodnych

                A ci "następcy" to pewnie partia, która cieszy się poparciem +/- 20-procentowym, w dodatku - stale malejącym...
            • faiga_danielak dlaczego żydkom przeszkadza tarcza antyrosyjska? 09.02.08, 09:45
              bo umówili się z niemcami, aby blokować wszelkie Amerykańskie instalacje
              wojskowe, jakie mogłyby przeszkodzić im w czasie agresji na Polskę za jakieś 5 lat.
              • maruda.r Re: dlaczego żydkom przeszkadza tarcza antyrosyjs 09.02.08, 11:10
                faiga_danielak napisała:

                > bo umówili się z niemcami, aby blokować wszelkie Amerykańskie instalacje
                > wojskowe, jakie mogłyby przeszkodzić im w czasie agresji na Polskę za jakieś 5
                > lat.

                ******************************

                Którym Żydom: amerykańskim, rosyjskim czy polskim? Przykład całkowitego
                wyjałowienia mózgu antysemityzmem.

              • z_apomnialem Re: dlaczego żydkom przeszkadza tarcza antyrosyjs 09.02.08, 11:12
                faiga_danielak napisała:

                > bo umówili się z niemcami, aby blokować wszelkie Amerykańskie instalacje
                > wojskowe, jakie mogłyby przeszkodzić im w czasie agresji na Polskę za jakieś 5
                > lat.

                hehehehe no nieźle, prawie się popłakałem ze śmiechu, skąd tacy się biorą?!
                • maruda.r Re: dlaczego żydkom przeszkadza tarcza antyrosyjs 09.02.08, 11:15
                  _apomnialem napisał:

                  > hehehehe no nieźle, prawie się popłakałem ze śmiechu, skąd tacy się biorą?!

                  ***********************************

                  Spod radiomeczetu w Toruniu.

                  • rafvonthorn Re: dlaczego żydkom przeszkadza tarcza antyrosyjs 09.02.08, 12:29
                    Ziom, ja mieszkam 300 metrów od "radiomeczetu". Spójrz sobie na
                    wyniki wyborów w Toruniu. U Ciebie pod domem jest wiecej
                    radiofanatyków, niz w Toruniu.
              • mhr-cs Re: dlaczego żydkom przeszkadza tarcza antyrosyjs 09.02.08, 11:27
                faiga_danielak napisała:

                > bo umówili się z niemcami, aby blokować wszelkie Amerykańskie
                instalacje
                > wojskowe, jakie mogłyby przeszkodzić im w czasie agresji na Polskę
                za jakieś 5
                > lat.

                a czy to nie wszystko jedno komu sie sprzedam
                popatrz ile ziemi polskiej
                jest juz w recach niemieckich
                bo polacy sprzedaja
            • strangeday Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 11:37
              jakze to z Rosji, przeciez to niby rakiety z Iranu maja leciec
          • kapitan.kirk Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 09:28
            antyrak napisał:

            > Jesteś aż tak głupi?To co stanie się z ładunkiem jądrowym?Pewnie
            wróci do bazy?

            Po trafieniu głowicą kinetyczną, łaunek jądrowy - podobnie jak cała
            reszta rakiety - rozpadnie się na drobne kawałki, z których
            większość spłonie w atmosferze. Wierz mi; głowica nuklearna to nie
            jest skrzynka dynamitu, która może wybuchnąć od przypadkowego
            kopnięcia czy rzuconego imochodem papierosa :-D

            Pzdr
            • soul.brother Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 09:52
              "większość spłonie w atmosferze." po prostu następny internetowy "geniusz",
              opowiedz o swoim wynalazku naukowcom którzy głowią sie co zrobić z odpadami
              radioaktywnymi które trzeba składować przez tysiące lat.
              ładunek nuklearny, albo wybuchnie nad naszymi głowami albo rozsypie się na
              kawałki które NIE spłoną tylko opadną na ziemie jako tzw. opad radioaktywny.
              • kapitan.kirk Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 10:16
                soul.brother napisał:

                > "większość spłonie w atmosferze." po prostu następny
                internetowy "geniusz",

                Wytłumacz zatem proszę, co innego Twoim zdaniem może stać się ze
                szczątkami rakiety zestrzelonej na wysokości (a może raczej w
                odległości?) 200-2000 km od ziemi, przy prędkości składowej kilku
                kilometrów na sekundę? To może być ciekawe :-D

                > opowiedz o swoim wynalazku naukowcom którzy głowią sie co zrobić z
                odpadami
                > radioaktywnymi które trzeba składować przez tysiące lat.

                Od bardzo już dawna żadni poważni naukowcy się nad tym specjalnie
                nie "głowią", bo nie ma nad czym - obecne metody składowania wydaja
                się być wystrczająco bezpieczne.

                > ładunek nuklearny, albo wybuchnie nad naszymi głowami albo
                rozsypie się na
                > kawałki które NIE spłoną tylko opadną na ziemie jako tzw. opad
                radioaktywny.

                Ładunek nuklearny nie wybuchnie, ponieważ jest to zwyczajnie
                niemożliwe - tak samo pszczoła uderzona młotkiem nastepnie nie
                wstanie, nie otrzepie się i nie użądli Cię w odwecie. Natomiast opad
                istotnie będzie - z tym że równo rozłożony mniej więcej na połowie
                półkuli - nawet gdyby przechwycenie rakiety nastapiło akurat nad
                Polską, co jest raczej mało prawdopodobne (przechwycenie nad Polską
                byłoby bardziej prawdopodobne gdyby wyrzutnie miały znajdować się
                gdzieś dalej na północny zachód, np. w Norwegii czy Wielkiej
                Brytanii). Poza tym wszystko to juz było - w latach 50. i 60., zanim
                weszły w życie stosowne zakazy, przeprowadzano rocznie nawet do
                kilkudziesięciu potężnych wybuchów jądrowych i termojądrowych w
                atmosferze, w różnych częściach globu. I co? I nic zupełnie...

                Pzdr

                > opowiedz o swoim wynalazku naukowcom którzy głowią sie co zrobić z
                odpadami
                > radioaktywnymi które trzeba składować przez tysiące lat.
                > ładunek nuklearny, albo wybuchnie nad naszymi głowami albo
                rozsypie się na
                > kawałki które NIE spłoną tylko opadną na ziemie jako tzw. opad
                radioaktywny.
            • antyrak Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 09:53
              Tak spłonie i wyparuje jak w Czarnobylu?










              C
            • atibalo Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 10:43
              Idąc tym tokiem rozumowania , to tych rakiet nie trzeba strącać -
              one same spłoną w atmosferze .
              A tak na poważnie to - rakiety będą rozbijały się również na terenie
              Rosji , mogą być przypadki że strącona rakieta eksploduje dopiero na
              ziemi .
              Czy należy się dziwić Rosjanom że tego nie chcą ?
              • kapitan.kirk Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 10:56
                atibalo napisał:

                > Idąc tym tokiem rozumowania , to tych rakiet nie trzeba strącać -
                > one same spłoną w atmosferze .

                Nie, gdyż ich trajektoria jest tak wyliczona, by wchodziły w
                atmosferę pod odpowiednim kątem i z odpowiednią prędkością. Szczątki
                zaś (mizerne zresztą, bo wiekszość powinna wyparować w momencie
                trafienia) spadają chaotycznie.

                > A tak na poważnie to - rakiety będą rozbijały się również na
                terenie
                > Rosji , mogą być przypadki że strącona rakieta eksploduje dopiero
                na
                > ziemi .

                Nie może być takiego wypadku, gdyż - powtarzam - żadne rakiety nie
                będa "rozbijały się na terenie Rosji". Przechwycenie następuje w
                głębokim kosmosie i nie spadają w takiej sytuacji żadne "rakiety"
                ani "głowice", ale ich niewielkie szczątki; groźne o tyle, jakby
                taki kawałek spadł komuś prosto na łeb.

                > Czy należy się dziwić Rosjanom że tego nie chcą ?

                Nie należy dziwic się Rosjanom, że nie chcą, aby na ich terytorium
                spadały CUDZE szczątki (bo sami akurat używają w swojej Tarczy
                przeciwrakiet wyposażonych w głowice nuklearne...). Tym bardziej
                jednak nie należy się dziwić Amerykanom, że nie chcą, aby na ich
                terytorium spadały całe rakiety, nie uszkodzone i gotowe do wybuchu.

                Pzdr
                • maruda.r Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 11:13
                  kapitan.kirk napisał:

                  > Nie może być takiego wypadku, gdyż - powtarzam - żadne rakiety nie
                  > będa "rozbijały się na terenie Rosji". Przechwycenie następuje w
                  > głębokim kosmosie i nie spadają w takiej sytuacji żadne "rakiety"
                  > ani "głowice", ale ich niewielkie szczątki; groźne o tyle, jakby
                  > taki kawałek spadł komuś prosto na łeb.

                  *********************************

                  A kto zawlecze w kosmos rakiety lecące na niskim pułapie?

                  • kapitan.kirk Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 12:02
                    maruda.r napisał:

                    > A kto zawlecze w kosmos rakiety lecące na niskim pułapie?

                    Nikt oczywiście, dlatego też Tarcza nie bardzo nada się do
                    zwalczania rakiet średniego zasięgu, a w ogóle - do rakiet bliskiego
                    zasięgu (do tego służą mniejsze przeciwrakiety, takie jak Patriot, S-
                    300, czy nawet używana w Polsce Wega; używane w systemie obrony
                    punktowej). Celem Tarczy jest bowiem obrona przez rakietami
                    dalekiego zasięgu, w tym tzw. globalnymi.

                    Pzdr
                    • matrek Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 16:18
                      kapitan.kirk napisał:

                      > maruda.r napisał:
                      >
                      > > A kto zawlecze w kosmos rakiety lecące na niskim pułapie?
                      >
                      > Nikt oczywiście, dlatego też Tarcza nie bardzo nada się do
                      > zwalczania rakiet średniego zasięgu, a w ogóle - do rakiet bliskiego
                      > zasięgu (do tego służą mniejsze przeciwrakiety, takie jak Patriot, S-
                      > 300, czy nawet używana w Polsce Wega; używane w systemie obrony
                      > punktowej). Celem Tarczy jest bowiem obrona przez rakietami
                      > dalekiego zasięgu, w tym tzw. globalnymi.
                      >
                      > Pzdr
                      >


                      Nie rob siary, kapitanie - naprawde glupoty piszesz. GBI zdecydowanie sluza do
                      obrony przeciwki pociskom sredniego zasiegu wlasnie. Takimi co tio wystrzelone
                      spod Teheranu maja wyladowac w Neapolu, Rzymie, Krakowie, czy Londynie.

                      Takze daleikiego zasiegu, majace za cel np. Waszyngton.

                      Roznica pomiedzy tymi pociskami, a Patriotami, polega przede wszystkim na fazie
                      zwalczania. Te ostatnie zwlaczaja pociski balistyczne juz po powrocie glowicy do
                      atmosfery, podczas gdy GBI zwalczaja pociski w w fazie srodkowej lotu
                      balistycznego, czyli w kosmosie.
                      • kapitan.kirk Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 17:43
                        matrek napisał:

                        > Nie rob siary, kapitanie - naprawde glupoty piszesz. GBI
                        zdecydowanie sluza do
                        > obrony przeciwki pociskom sredniego zasiegu wlasnie. Takimi co tio
                        wystrzelone
                        > spod Teheranu maja wyladowac w Neapolu, Rzymie, Krakowie, czy
                        Londynie.
                        > Takze daleikiego zasiegu, majace za cel np. Waszyngton.

                        Wszystko zależy od terminologii :-) Jeżeli przyjmiesz klasyfikację
                        USA (średni zasięg = 1000-3000 km) to oczywiście masz rację. A mnie
                        się to nie podoba, bo np. w tej sytuacji Pershinga I musiałbym
                        uważać za rakietę bliskiego zasięgu, a jakoś się przed tym wzdragam
                        (i nie tylko ja ;-); a poza tym okazałoby się, że Shahab albo
                        Taepodong-1 są rakietami średniego zasięgu (a przed tym też się
                        wzdragam, bo co to za "średni zasięg", kiedy można pół kontynentu
                        przestrzelić...?). Dlatego też wolę podział wzorowany na rosyjskim,
                        na rakiety taktyczne i taktyczno-operacyjne, te ostatnie darząc w
                        mowie i piśmie "średnim zasięgiem" (zdaję sobie sprawę, że to
                        niekanoniczne, więc postaram się na przyszłość powstrzymać ;-)

                        > Roznica pomiedzy tymi pociskami, a Patriotami, polega przede
                        wszystkim na fazie
                        > zwalczania. Te ostatnie zwlaczaja pociski balistyczne juz po
                        powrocie glowicy d
                        > o
                        > atmosfery, podczas gdy GBI zwalczaja pociski w w fazie srodkowej
                        lotu
                        > balistycznego, czyli w kosmosie.

                        Nic dodać, nic ująć - i dlatego też GBI raczej nie sprawdzą się w
                        zestrzeliwaniu pocisków, które dzięki odpowiednio niedługiej krzywej
                        balistycznej w "kosmos właściwy" się (za bardzo) nie zapędzają.

                        Pozdrawiam
                        • matrek Nie ma co spekulowac 10.02.08, 02:17
                          kapitan.kirk napisał:

                          > matrek napisał:
                          >
                          > > Nie rob siary, kapitanie - naprawde glupoty piszesz. GBI
                          > zdecydowanie sluza do
                          > > obrony przeciwki pociskom sredniego zasiegu wlasnie. Takimi co tio
                          > wystrzelone
                          > > spod Teheranu maja wyladowac w Neapolu, Rzymie, Krakowie, czy
                          > Londynie.
                          > > Takze daleikiego zasiegu, majace za cel np. Waszyngton.
                          >
                          > Wszystko zależy od terminologii :-) Jeżeli przyjmiesz klasyfikację
                          > USA (średni zasięg = 1000-3000 km) to oczywiście masz rację. A mnie
                          > się to nie podoba, bo np. w tej sytuacji Pershinga I musiałbym
                          > uważać za rakietę bliskiego zasięgu, a jakoś się przed tym wzdragam
                          > (i nie tylko ja ;-); a poza tym okazałoby się, że Shahab albo
                          > Taepodong-1 są rakietami średniego zasięgu (a przed tym też się
                          > wzdragam, bo co to za "średni zasięg", kiedy można pół kontynentu
                          > przestrzelić...?). Dlatego też wolę podział wzorowany na rosyjskim,
                          > na rakiety taktyczne i taktyczno-operacyjne, te ostatnie darząc w
                          > mowie i piśmie "średnim zasięgiem" (zdaję sobie sprawę, że to
                          > niekanoniczne, więc postaram się na przyszłość powstrzymać ;-)



                          Rozstrzygajace w tej materii sa przepisy traktatu INF o zakazie broni
                          balistycznej sredniego zasiegu, ktore uwazaja za takową kazdy pocisk balistyczny
                          o zasiego powyzej 500 km. Wszytko ponizej tego zasiegu jest dozwolonym pociskiem
                          krotkiego zasiegu.

                          Pech chce, ze te 500 dozwolonych km pozwoli rosyjskim Iskanderom z Bialorusi i w
                          przyszlosci z obwodu Kaliningradzkiego (o ile juz tam nie dojchaly z Azji
                          Srodkowej) swobodnie doleciec w kazdy punkt na mapie Polski, ale juz nie do
                          Berlina na przyklad. Sad te Iskandery ktore juz znajduja sie na Bialorusie i
                          ktore jada do kaliningradzkoj oblasti, sa skierowane wylacznie i wybitnie
                          przeciwko Polsce, bo po prosyu nigdzie dalej nie sa w stanie doleciec.


                          >
                          > > Roznica pomiedzy tymi pociskami, a Patriotami, polega przede
                          > wszystkim na fazie
                          > > zwalczania. Te ostatnie zwlaczaja pociski balistyczne juz po
                          > powrocie glowicy d
                          > > o
                          > > atmosfery, podczas gdy GBI zwalczaja pociski w w fazie srodkowej
                          > lotu
                          > > balistycznego, czyli w kosmosie.
                          >
                          > Nic dodać, nic ująć - i dlatego też GBI raczej nie sprawdzą się w
                          > zestrzeliwaniu pocisków, które dzięki odpowiednio niedługiej krzywej
                          > balistycznej w "kosmos właściwy" się (za bardzo) nie zapędzają.



                          Kazdy pocisk balistyczny "zapedza sie" sie w kosmos - inaczej nie bylby
                          pociskiem balistycznym, lecz "powierznym". I nie wiem skad wyciagnales
                          informacjie ze GBI nie sprawdza sie w zwalczaniu pociskow balistycznych na
                          niskiej trajektorii". GBI posiada gloice egzosferyczna, czyli przeznaczona do
                          dzialania w egzosferze - 500 do 2000 km nad Ziemia i w tych granicach
                          przechwytuje wszystko.
                          • kapitan.kirk Re: Nie ma co spekulowac 10.02.08, 09:41
                            matrek napisał:

                            > Pech chce, ze te 500 dozwolonych km pozwoli rosyjskim Iskanderom z
                            Bialorusi i
                            > w
                            > przyszlosci z obwodu Kaliningradzkiego (o ile juz tam nie dojchaly
                            z Azji
                            > Srodkowej)

                            Nic nie wskazuje, żeby kiedykolwiek z OK wyjechały (przynajmniej
                            jesli chodzi o Iskandera-E) :-)

                            > Kazdy pocisk balistyczny "zapedza sie" sie w kosmos - inaczej nie
                            bylby
                            > pociskiem balistycznym, lecz "powierznym".

                            ?? - Wybacz, ale określenie "pocisk balistyczny" pochodzi od jego
                            poruszania sie po krzywej balistycznej (w odróżnieniu np. od śp.
                            samolotów pocisków, czy pocisków manewrujących) i nie ma nic
                            wspólnego z kosmosem, powietrzem, czy też jego brakiem. Np. pociski
                            systemu 9K79 (SS-21) Toczka niewątpliwie są pociskami balistycznymi
                            (taktycznymi), ale nawet w nie uzywanej w Polsce wersji o zasięgu
                            wydłużonym do 120 km ich wierzchołkowa trajektorii balistycznej
                            znajduje się na wysokości 26-30 km, a więc grubo poniżej umownej
                            granicy kosmosu (100 km). Nawet wspomniany przez Ciebie Iskander,
                            który w wersji rosyjskiej dysponuje zasięgiem 400-450 km, porusza
                            sie po trajektorii o apogeum ok. 120 km, a więc w "formalnym"
                            kosmosie spędza czas liczony w sekundach (Dla porównania, pociski
                            systemu 9P117 Elbrus, czyli osławione SCUDy, co do
                            których "balistyczności" nikt chyba nie ma wątpliwości, mają
                            wierzchołkową ok. 90 km, a więc w kosmos w ogóle nie wchodzą).

                            > I nie wiem skad wyciagnales
                            > informacjie ze GBI nie sprawdza sie w zwalczaniu pociskow
                            balistycznych na
                            > niskiej trajektorii". GBI posiada gloice egzosferyczna, czyli
                            przeznaczona do
                            > dzialania w egzosferze - 500 do 2000 km nad Ziemia i w tych
                            granicach
                            > przechwytuje wszystko.

                            Gdyby tak istotnie było, to GBI miałby istotnie poważny problem z
                            przechwytywaniem pocisków średniego zasięgu, gdyż np. trajektoria
                            irańskiego Shahab-3B przy maksymalnym zasięgu 2100 km ma
                            wierzchołkową własnie jakoś tuż poniżej 500 km. Na szczęście jednak
                            tak nie jest i jeśli wierzyć Raportowi-WTO nr 9/2007 "europejskie"
                            przeciwrakiety OBV/2 (w odróżnieniu od OBV/3, czyli dotychczasowego
                            GBI) będą mogły działać na pułapie nawet tylko 200 km.

                            Pzdr
                  • matrek Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 16:14
                    maruda.r napisał:

                    > kapitan.kirk napisał:
                    >
                    > > Nie może być takiego wypadku, gdyż - powtarzam - żadne rakiety nie
                    > > będa "rozbijały się na terenie Rosji". Przechwycenie następuje w
                    > > głębokim kosmosie i nie spadają w takiej sytuacji żadne "rakiety"
                    > > ani "głowice", ale ich niewielkie szczątki; groźne o tyle, jakby
                    > > taki kawałek spadł komuś prosto na łeb.
                    >
                    > *********************************
                    >
                    > A kto zawlecze w kosmos rakiety lecące na niskim pułapie?
                    >


                    A od kiedy pociski balistyczne, lataja na niskim pulapie?
              • matrek Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 16:13
                atibalo napisał:

                > Idąc tym tokiem rozumowania , to tych rakiet nie trzeba strącać -
                > one same spłoną w atmosferze .
                > A tak na poważnie to - rakiety będą rozbijały się również na terenie
                > Rosji , mogą być przypadki że strącona rakieta eksploduje dopiero na
                > ziemi .
                > Czy należy się dziwić Rosjanom że tego nie chcą ?
                >


                Kto Ci akich glupot naopowiadal?
            • matrek Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 16:12
              kapitan.kirk napisał:

              > antyrak napisał:
              >
              > > Jesteś aż tak głupi?To co stanie się z ładunkiem jądrowym?Pewnie
              > wróci do bazy?
              >
              > Po trafieniu głowicą kinetyczną, łaunek jądrowy - podobnie jak cała
              > reszta rakiety - rozpadnie się na drobne kawałki, z których
              > większość spłonie w atmosferze. Wierz mi; głowica nuklearna to nie
              > jest skrzynka dynamitu, która może wybuchnąć od przypadkowego
              > kopnięcia czy rzuconego imochodem papierosa :-D
              >
              > Pzdr
              >


              Nie pisz glupot kpt.

              Przy zderzeniu dwoch obiektow z sumaryczna predkoscia prawie 30 km/s nie
              zostanie z nich nic wiecej niz troche proszku, ktory nie bedzia mial nawet
              szansy wejsc w atmosfere i splonac.
              • kapitan.kirk Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 17:55
                matrek napisał:

                > Nie pisz glupot kpt.
                > Przy zderzeniu dwoch obiektow z sumaryczna predkoscia prawie 30
                km/s nie
                > zostanie z nich nic wiecej niz troche proszku, ktory nie bedzia
                mial nawet
                > szansy wejsc w atmosfere i splonac.

                Pewnie, że większość "odparuje" na miejscu. Jednak na obecnym etapie
                doświadczeń zakłada się, że po zderzeniu EKV o prędkości 7 km/s z
                celem poruszającym się z tą samą prędkością na kursie przeciwnym (z
                tymi 30 km/s to troszkę Ci się przesadziło ;-) powstanie także pewa
                liczba szczątków o wymiarach do 21 cm, z których znowuż część tylko
                społonie podczas wchodzenia w atmosferę. W sumie do ziemi może
                dotrzeć w postaci takich kawałków - wg szacunków - maksymalnie do 5%
                masy obu pocisków (więc faktycznie nie ma sie czym martwić; spadają
                wszak znacznie wieksze rzeczy ze znacznie mniejszej wysokości i
                znacznie częściej ;-)

                Pozdrawiam
                • matrek Re: Tajemnica tarczy 10.02.08, 01:58
                  kapitan.kirk napisał:

                  > matrek napisał:
                  >
                  > > Nie pisz glupot kpt.
                  > > Przy zderzeniu dwoch obiektow z sumaryczna predkoscia prawie 30
                  > km/s nie
                  > > zostanie z nich nic wiecej niz troche proszku, ktory nie bedzia
                  > mial nawet
                  > > szansy wejsc w atmosfere i splonac.
                  >
                  > Pewnie, że większość "odparuje" na miejscu. Jednak na obecnym etapie
                  > doświadczeń zakłada się, że po zderzeniu EKV o prędkości 7 km/s z
                  > celem poruszającym się z tą samą prędkością na kursie przeciwnym (z
                  > tymi 30 km/s to troszkę Ci się przesadziło ;-) powstanie także pewa
                  > liczba szczątków o wymiarach do 21 cm, z których znowuż część tylko
                  > społonie podczas wchodzenia w atmosferę. W sumie do ziemi może
                  > dotrzeć w postaci takich kawałków - wg szacunków - maksymalnie do 5%
                  > masy obu pocisków (więc faktycznie nie ma sie czym martwić; spadają
                  > wszak znacznie wieksze rzeczy ze znacznie mniejszej wysokości i
                  > znacznie częściej ;-)
                  >
                  > Pozdrawiam
                  >

                  Zaklada sie? Znaczy kto zaklada?

                  To brednie z tymi szczatkami. Slyszaloes moze kiedys o prof. Theodore Postolu z
                  MIT? To czolowy amerykanski naukowy krytyk programu GMD ktorego czescia jest
                  program GBI. Najbardziej tez z znany z wszystkich naukowych krytykow
                  amerykanskiego programu. Nawet on twierdzi, ze nie zostanie nic, zadnych
                  szczatkow oprocz "chmury" proszku.
                  • kapitan.kirk Re: Tajemnica tarczy 10.02.08, 08:59
                    Prof. Postola nie znam, a w każdym razie nie mam pamięci do nazwisk.
                    Informacje o możliwości powstania szczątków o wymiarach do 21 cm
                    możesz natomisat znaleźć w wiekszości angielskojęzycznych materiałów
                    dotyczących EKV, znalazła się ona także w oficjalnych dokumentach
                    propagandowych MDA (tu m.in.
                    www.mda.mil/mdalink/pdf/euroassets.pdf). I tym bardziej nie
                    mam powodu jej nie wierzyć, skoro w interesie Jankesów byłoby raczej
                    twierdzić to samo, co wspomniany przez Ciebie oponent, tj. że
                    wszystko natychmiast wyparuje...

                    Pzdr
                    • matrek Re: Tajemnica tarczy 10.02.08, 10:21
                      kapitan.kirk napisał:

                      > Prof. Postola nie znam, a w każdym razie nie mam pamięci do nazwisk.
                      > Informacje o możliwości powstania szczątków o wymiarach do 21 cm
                      > możesz natomisat znaleźć w wiekszości angielskojęzycznych materiałów
                      > dotyczących EKV, znalazła się ona także w oficjalnych dokumentach
                      > propagandowych MDA (tu m.in.
                      > www.mda.mil/mdalink/pdf/euroassets.pdf). I tym bardziej nie
                      > mam powodu jej nie wierzyć, skoro w interesie Jankesów byłoby raczej
                      > twierdzić to samo, co wspomniany przez Ciebie oponent, tj. że
                      > wszystko natychmiast wyparuje...
                      >
                      > Pzdr
                      >


                      prof. Postol, to ten ktory m.in., powiedzial Rosjanom ze MDA "klamie" twierdzac w sprawozdaniu dla Unii Europejskiej ze pociski z Polski nie sa w stanie dogonic rosyjskich ICBM-ów lecacych na USA. Ten sam, ktory jest ekspertem Kongresu USA w zakresie obrony antybalistycznej i ten sam ktory w prowadzonym przez Kongres dochodzeniu udowodnil, ze w trakcie pierwszej wojny irackiej, Patrioty poniosly haniebna kleske.


                      Naprawde nie chce mi sie polemizowac na tych lamach. W ktoryms z postow wspomniales cos o inforamcjach z Raportu WTO bodajze - wybacz, Raport, ktory swojego czasu padal nawet nieprawidlowe dane o wymiarach GBI nie jest dla mnie zadnym autorytetem w dziedzinie obrony antybalistycznej (jak polska prasa w ogole w tej mierze). Jesli poszukasz w necie to znajdziesz piekne opracowanie Postola w formacie *.pdf pod tytulem "Dlaczego EKV nie jest w stanie skutecznie odrozniac glowic bojowych od wabikow", w ktorym dokladnie tlumaczy zasade dzialania EKV, w jaki sposob sie naprowadza, dlaczego odroznianie glowcy prawdziwej od falszywej jest tak trudne, co dzieje sie w momencie Hit-to-Kill EKV z glowica bojowa, i wiele innych ultra ciekawych rzeczy. Oczywiscie w jezyku angielskim. Troche skomplikowanym jezykiem naukowo-technicznym, ale jest to zrozumiale przy pewnym poziomie znajomosci normalnego angielskiego.
                      • kapitan.kirk Re: Tajemnica tarczy 10.02.08, 10:38
                        matrek napisał:

                        Jesli poszukasz w necie to znajdziesz piekne opracowanie Postola w
                        for
                        > macie *.pdf pod tytulem "Dlaczego EKV nie jest w stanie skutecznie
                        odrozniac gl
                        > owic bojowych od wabikow",

                        A ktoś kiedyś twierdził, że jest w stanie ?? :-D
                        Pzdr
                        • matrek Re: Tajemnica tarczy 10.02.08, 10:59
                          kapitan.kirk napisał:

                          > matrek napisał:
                          >
                          > Jesli poszukasz w necie to znajdziesz piekne opracowanie Postola w
                          > for
                          > > macie *.pdf pod tytulem "Dlaczego EKV nie jest w stanie skutecznie
                          > odrozniac gl
                          > > owic bojowych od wabikow",
                          >
                          > A ktoś kiedyś twierdził, że jest w stanie ?? :-D
                          > Pzdr
                          >


                          Wszystkie testy GBI ktore zostaly przeprowadzone do tej pory, z baz Kodjak,
                          Vandemberg AFB i Kwajlejn na Pacyfiku zakonczyly sie udanym przechwyceniem -
                          wszystkie ktore doszly do skutku, tzn. dzwigary podtrzymujace pocisk GBI w
                          silosie wypuscily go, nie przeciazyla sie szyna transmisji danych na 200 sekund
                          przed startem, podczas startu nie pekla plytka jednego z ukladow scalonych EKV,
                          itp (to przypadki ktore faktycxnie mialy miejsce w nieudanych probach)
                          zakonczyly sie udanym przechwyceniem glowicy celu po dokonanej uprzednio przez
                          EKV dyscryminacji celow falszywych. Fakt, ze byly to dyskryminacje nieco
                          wspomagane, np. przez nadajnik GPS umieszczony na glowicy celu, ale MDA
                          tlumaczyla to, brakiem - w momencie tej proby - radaru XBR, ktory nie byl w tym
                          momencie jeszcze skonczony, a ktory normalnie powienien spelniac te sama role co
                          ow GPS, i tym podobnymi przyczynami. Nie byly to prawdziwe testy operacyjne,
                          czyli przeprowadzane w najgorszych z mozliwych warunkow majacych odzwierciedlac
                          prawdziwa sytuacje bojowa - raczej przypominaly testy rozwojowe, czyli
                          podstawowe, traktowane nieco ulgowo, z udzialem przedtawicieli producentow, ale
                          tez caly system GBI wciaz jest w fazie rozwojeowej jeszcze, tzn,, rozwoj tego
                          sytemu jeszcze sie nie zakonczyl, a poza tym, amerykanie poszli po rozum do
                          glowy, i stwierdzili ze skoro tak trudno jest oddzielic cele falszywe od
                          prawdziwych glowic bojowych, to nalezy znieszczyc je wszystkie hurtem! Jesli
                          zniszczy sie wszystko co leci, to wsrod glowic pozornych i wabikow, zniszczy sie
                          rowniez glowice bojowa - wpadli na pomysl opracowania Multiple Kill Vehicle,
                          ktory, czyli pocisk wieloglowicowy, ktory zmiata wszystko co leci, bez
                          zastanawiania sie co jest glowica jadrowa, a co tylko klockiem betonu.
                          • kapitan.kirk Re: Tajemnica tarczy 10.02.08, 11:06
                            matrek napisał:

                            > poza tym, amerykanie poszli po rozum do
                            > glowy, i stwierdzili ze skoro tak trudno jest oddzielic cele
                            falszywe od
                            > prawdziwych glowic bojowych, to nalezy znieszczyc je wszystkie
                            hurtem! Jesli
                            > zniszczy sie wszystko co leci, to wsrod glowic pozornych i
                            wabikow, zniszczy si
                            > e
                            > rowniez glowice bojowa - wpadli na pomysl opracowania Multiple
                            Kill Vehicle,
                            > ktory, czyli pocisk wieloglowicowy, ktory zmiata wszystko co leci,
                            bez
                            > zastanawiania sie co jest glowica jadrowa, a co tylko klockiem
                            betonu.

                            No i całkiem logicznie; ale to przecież jeszcze pieśń przyszłości -
                            na razie mamy etap EKV.

                            Pzdr
                            • matrek Re: Tajemnica tarczy 10.02.08, 14:27
                              kapitan.kirk napisał:

                              > matrek napisał:
                              >
                              > > poza tym, amerykanie poszli po rozum do
                              > > glowy, i stwierdzili ze skoro tak trudno jest oddzielic cele
                              > falszywe od
                              > > prawdziwych glowic bojowych, to nalezy znieszczyc je wszystkie
                              > hurtem! Jesli
                              > > zniszczy sie wszystko co leci, to wsrod glowic pozornych i
                              > wabikow, zniszczy si
                              > > e
                              > > rowniez glowice bojowa - wpadli na pomysl opracowania Multiple
                              > Kill Vehicle,
                              > > ktory, czyli pocisk wieloglowicowy, ktory zmiata wszystko co leci,
                              > bez
                              > > zastanawiania sie co jest glowica jadrowa, a co tylko klockiem
                              > betonu.
                              >
                              > No i całkiem logicznie; ale to przecież jeszcze pieśń przyszłości -
                              > na razie mamy etap EKV.



                              To nastapi szybciej nniz Ci sie wydaje. Prawie wszystko co potrzeben jest do MKV
                              juz istnieje. To tylko zreszta system glowic. kill vehicle mkv jest prostsza nic
                              EKV, bo nie wymaga systemu komputerowego sluzacego dyscryminacji decoyów -
                              jedynie wykryc i naprowadzic. MKV maja byc zainstalowane w m.in. w pociskach
                              SM-3 ktore sa jak do tej pory najbardziej udanym programem z wszystkich
                              programow micourse defense - SM-3 Block IIA ma byc nosicielem mkv - a te pociski
                              juz sa i lataja we wspolnych probach z Japonczykami, podobnie jak KEI - tu
                              nalezy na razie poczekac bo KEI jest na razie naetapie testow pierwszego stopnia
                              napedowego.
                            • matrek Re: Tajemnica tarczy 10.02.08, 16:33
                              kapitan.kirk napisał:

                              > matrek napisał:
                              >
                              > > poza tym, amerykanie poszli po rozum do
                              > > glowy, i stwierdzili ze skoro tak trudno jest oddzielic cele
                              > falszywe od
                              > > prawdziwych glowic bojowych, to nalezy znieszczyc je wszystkie
                              > hurtem! Jesli
                              > > zniszczy sie wszystko co leci, to wsrod glowic pozornych i
                              > wabikow, zniszczy si
                              > > e
                              > > rowniez glowice bojowa - wpadli na pomysl opracowania Multiple
                              > Kill Vehicle,
                              > > ktory, czyli pocisk wieloglowicowy, ktory zmiata wszystko co leci,
                              > bez
                              > > zastanawiania sie co jest glowica jadrowa, a co tylko klockiem
                              > betonu.
                              >
                              > No i całkiem logicznie; ale to przecież jeszcze pieśń przyszłości -
                              > na razie mamy etap EKV.



                              To nastapi szybciej nniz Ci sie wydaje. Prawie wszystko co potrzeben jest do MKV
                              juz istnieje. To tylko zreszta system glowic. kill vehicle mkv jest prostsza nic
                              EKV, bo nie wymaga systemu komputerowego sluzacego dyscryminacji decoyów -
                              jedynie wykryc i naprowadzic. MKV maja byc zainstalowane w m.in. w pociskach
                              SM-3 ktore sa jak do tej pory najbardziej udanym programem z wszystkich
                              programow micourse defense - SM-3 Block IIA ma byc nosicielem mkv - a te pociski
                              juz sa i lataja we wspolnych probach z Japonczykami, podobnie jak KEI - tu
                              nalezy na razie poczekac bo KEI jest na razie naetapie testow pierwszego stopnia
                              napedowego.
        • wlodzimierz.ilicz Co najmniej spowoduje rozległe skażenie 09.02.08, 09:20
          Oczywiście nad naszym.
          Zamiast nad amerykańskim.
          • matrek ... i dzume, cholere i plage stonki. 10.02.08, 02:28
            Juz raz USA zrzucily stonke na Polske z samolotow.
      • miedzianakonefka Jak zwykle pierdzenie... 09.02.08, 09:08
        Już widzę tych przerażonych ankietowanych miotających się w popłochu
        i uciekających do nepalu przed tarczą. Ten sondaż to chyba na
        schodach ruskiej ambasady był robiony bo tam najwicej w pory robią,
        że jak nie zapobiegną, to pojadą za ural drzewo rąbać.
    • gdkj GW jak zwykle nie rozumie Polaków. 09.02.08, 07:52
      A to proste, Donald Tusk załatwił zgodę Rosji na budowę tarczy w zamian za
      odrodzenie corocznego festiwalu piosenki radzieckiej, przepraszam - rosyjskiej.
      Coś takiego powszechnie przeczuwano (my budujemy u siebie jankesom wyrzutnię za
      to ruskie będą mogli sobie u nas na śpiewać) a ,że mieliśmy to lat kilkadziesiąt
      to i akceptacji brak.

      A tak na poważnie to wszystko po to by Ameryka mogła poczuć się bezpiecznie.
    • bangui Tajemnica tarczy 09.02.08, 07:53
      Rosja nie mogła sobie poradzic z Czeczenami (wieśniakami z kałaszami). Ich gaz kontroluje mafia . Nie mogli bez ofiar uratowac swoich obywateli w teatrze ,ani dzieci w szkole . I my mamy się bac Rosji ? Skoro Rosja tak krzyczy to znaczy ,że boi się NAS .
      • sokrates22 Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 08:16
        bangui napisał:

        > Rosja nie mogła sobie poradzic z Czeczenami (wieśniakami z kałaszami). Ich gaz
        > kontroluje mafia . Nie mogli bez ofiar uratowac swoich obywateli w teatrze ,ani
        > dzieci w szkole . I my mamy się bac Rosji ? Skoro Rosja tak krzyczy to znaczy
        > ,że boi się NAS .


        Taaa, i wody święconej.
      • maruda.r Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 11:18
        bangui napisał:

        > Rosja nie mogła sobie poradzic z Czeczenami (wieśniakami z kałaszami).

        *********************************

        Podobnie, jak wyrafinowana technika amerykańska nie radzi sobie w Iraku i
        Afganistanie.

    • presentation1 ...To nie strach........... 09.02.08, 07:55
      przed Rosja, ale strach przed konsekwencjami.Skoro czegos mozna nie zrobic , to po co robic-skoro to jest moze byc uznane za prowokacje.
    • gosciu555 Tajemnica tarczy 09.02.08, 08:01
      nie moze byc zadnej tarczy, do gra westu przeciwko rosji. chca miec plan na atak
      atomowy, co jest szalenstwem ale tak jest.
    • highalt Popieram protest w 100% 09.02.08, 08:04
      Zdrajca jest ten kto wprowadza obce wojsko do naszego kraju! Nie pozwulcie im
      ukrasc nasza demokracje! Domagamy sie referendum w tej sprawie! Niech narod
      zadecyduje!
      • pissonu Popieram tarcze na 100% 09.02.08, 08:16
        highalt napisała:

        > Zdrajca jest ten kto wprowadza obce wojsko do naszego kraju! Nie pozwulcie im
        > ukrasc nasza demokracje! Domagamy sie referendum w tej sprawie! Niech
        > narod zadecyduje!

        Własnie dlatego aby juz nigdy nie wprowadzac wojsk do naszego kraju
        powinnismy posiadac tarcze antyrakietowa!

        Rakiety powinny byc skierowanae na Kreml, Niemcy, Izrael,wszystkie kraje
        Arabskie, Pakistan, Indie, Syrię Liban, Irak, i Iran!

        Referendum nie jest potrzebne, tarcza anty rakietowa i anty Ruska jest
        natomiast koniecznoscia!

        Dopóki Putin nie jest pod ziemia takadyskusjato zawracanie dupy.

        Tusk właśnie był u Putina i miał możliwosc sie z nim rozliczyc i
        STCHORZYŁ!

        Więc poco on tam jezdził?

        Bierut pjechał tam w FUTERKU, a wrócił w KUFERKU!

        • asmok6 Re: Popieram tarcze na 100% 09.02.08, 09:30
          pissonu napisał:

          > highalt napisała:
          >
          > > Zdrajca jest ten kto wprowadza obce wojsko do naszego kraju! Nie pozwulci
          > e im
          > > ukrasc nasza demokracje! Domagamy sie referendum w tej sprawie! Niech
          > > narod zadecyduje!
          >
          > Własnie dlatego aby juz nigdy nie wprowadzac wojsk do naszego kraju
          > powinnismy posiadac tarcze antyrakietowa!

          Logika ci się zepsuła. Po to żeby nie wprowadzać wojsk do naszego kraju
          powinniśmy wprowadzić obce wojska do naszego kraju? Bez sensu.

          > Rakiety powinny byc skierowanae na Kreml, Niemcy, Izrael,wszystkie kraje
          > Arabskie, Pakistan, Indie, Syrię Liban, Irak, i Iran!

          Rakiety nigdzie nie mogą być skierowane. One służą do zestrzeliwania
          przelatujących nad nami obcych rakiet a nie do ataku na duże odległości celów
          naziemnych.

          > Referendum nie jest potrzebne, tarcza anty rakietowa i anty Ruska jest
          natomiast koniecznoscia!

          Referendum nie jest potrzebne bo ludzie są zbyt głupi żeby decydować, ale tarcza
          też nie jest potrzebna.

          > Dopóki Putin nie jest pod ziemia takadyskusjato zawracanie dupy.

          Taka dyskusja zawsze będzie zawracaniem dupy.
        • koloratura1 Re: Popieram tarcze na 100% 09.02.08, 13:58
          A ja jestem na 100 przeciw. I co mi zrobisz?

          pissonu napisał:

          > Własnie dlatego aby juz nigdy nie wprowadzac wojsk do naszego kraju
          > powinnismy posiadac tarcze antyrakietowa!

          ...obsługiwaną przez żołnierzy obcych wojsk (amerykańskich), w dodatku - na obszarze całkowicie eksterytorialnym, na który to obszar żaden Polak prawa wstępu mieć nie będzie. Dodatkowo - amerykańscy żołnierze z tej bazy nie będą podlegać polskiej jurysdykcji, polskiemu prawu, nawet gdyby dopuścili się jakiegoś przestępstwa.
          Twoja "logika" zwala z nóg!
          >
          > Rakiety powinny byc skierowanae na Kreml, Niemcy, Izrael,wszystkie kraje
          > Arabskie, Pakistan, Indie, Syrię Liban, Irak, i Iran!

          Coś mi się widzi, że nie do końca wiesz o czym mówisz. Instalacje, umieszczone w Polsce, mają łapać to, co będzie nadlatywać (mówiąc lapidarnie).
          >
          > Referendum nie jest potrzebne,

          Jestem innego zdania.
          Ale najbardziej potrzebna jest pełna informacja, a takowej to chyba Amerykanie nie za bardzo zechcą udzielić. Nawet przywódcom naszego państwa.

          > tarcza anty rakietowa i anty Ruska jest
          > natomiast koniecznoscia!

          A kto Ci powiedział, że ona ma być "anty Ruska"?
          >
          > Dopóki Putin nie jest pod ziemia takadyskusjato zawracanie dupy.

          Zatem - chyba długo jeszcze sobie nie podyskutujemy...

          >
          > Tusk właśnie był u Putina i miał możliwosc sie z nim rozliczyc i
          > STCHORZYŁ!
          >
          > Więc poco on tam jezdził?

          Racja, mógł przecież strzelić Putina w pysk!

          >
          > Bierut pjechał tam w FUTERKU, a wrócił w KUFERKU!

          Ale Tusk, szczęśliwie, jest już z powrotem, cały i zdrowy.
    • niklot1160 ,,Polacy''się ,,boją'' 09.02.08, 08:13
      A prawda jest inna.
      Pokolenie Mac Donalda ,wieżace ślepo Mag-Donaldowi,odpowiada tak
      jak ,,wypada''.
      Zamiast ,,Trylogii'' czyta ,,Strach'' i bije się w piersi.To ci
      bardziej ,,kumaci''.Reszta ma `wszystko w d..,liczy sie tylko kasior
      i zabawa.
    • ffffeeee Beznadziejny artykuł.... 09.02.08, 08:14
      Uderza tylko w niby nasze tchórzostwo... Może zbudujmy też tarczę
      dla Irakijczyków? Bo niby czemu nie? I weźmy od Rosjan czołgi, wtedy
      też nas nikt nie zaatakuje....
    • sokrates22 Tajemnica tarczy 09.02.08, 08:14
      O niczym bardziej nie marze niż o rosyjskiej tarczy rakietowej.
    • highalt Z Tarcza w Dupie! 09.02.08, 08:17
      Jesli uzalezniasz swoje bezpieczenstwo od obcego wojska nie jestes panem we
      walsnym kraju! Ten kto nie potrafi zorganizowac wojsko z wlasnych ludzi to
      swiatczy o niekompetencji! Polska juz jest w NATO wprowadzanie ibcych wojsk nie
      wzmocni bezpieczenstwo kraju lecz tylko moze oslabic! Historia uczy! Niech nasi
      przywodcy zajrza do ksazek historycznych.. Krzyzacy tez obiecywali ze niaso
      cywilizacje kazdy Polak wie jak t sie skonczylo.
      • sokrates22 Re: Z Tarcza w Dupie! 09.02.08, 08:23
        Taki yntelygentny jesteś?
        Ja tam u siebie nie widzę żadnych krzyżaków.:))
        Bucom mówimy nie!.
    • sokrates22 Tajemnica tarczy 09.02.08, 08:20
      GW. systematyczni forsuje budowę amerykańskiej tarczy,tak jak by
      była dla polaków niezbędna.
      • axx611 Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 08:41
        Tarcza jest potrzebna tylko do tego aby bardzo silne lobby
        zydowskie w USA i nie tylko wyegzekwowalo wszystko lacznie z
        procentami od Polski. Polska sie ociaga .Czas leci. Procenty rosna.
        Tarcza amerykanow nic nie bedzie kosztowala. Zaplaca polacy no i
        wreszcie wyrownaja ten zalegly rachunek. Zatem tarcza jako element
        egzekucji,po prostu przymuszenie do zwrotu.
      • zi-k Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 08:44
        No dobra ale co teraz zrobić bo hadlować z ruskimi trzeba, to
        nieograniczony rynek i kupa forsy a i z amerykanami nie warto sie
        kłócić bo mogą sie faktycznie kiedyś przydać(militarnie a może i
        kiedys gospodarczo sie uda).Jak myślicie co wymyśli Donek? bo teraz
        pogłaskał ruskich i jest miło ale jeśli bedzie zgoda na tarcze to
        juz zadra z ruskimi na paredziesiat lat.
      • grazka63 Re: Tajemnica tarczy 09.02.08, 09:44
        GW jest za tarcza z tego wzgledu ze nalezy do tej samej mniejszosci
        narodowej ktora nami rzadzi niestety.Nie mamy nad soba ruskiego buta
        i nie zgadzajmy sie na amerykanskiego.Zaden wolny kraj nie poszedlby
        na to.Na 10 tarczy potrzeba znowu dac kawaly ziemi i jeszcze placic
        i nie wtracac sie co oni tam beda robic.Tak jak w Bornym
        Sulimowie.Zostal syf i malaria.Cos robmy z tym tematem zanim nas
        sprzedadza za darmo lub z doplata.
    • no-way Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 08:46
      Tarcza była i jest Polsce niezbędna.
      Prezydent Kaczyński i PiS mogą już mówić o sukcesie. Uczynili wiele
      wbrew przeciwnościom wewnętrznym i zewnetrznym. Wszystkim
      malkontentom w tej dyskusji trzeba wyjaśnić, bo nie wiedzą, że
      wszystkie państwa sąsiadujące z Polską na zachód i od południa będą
      miały tarczę systemu USA. To prawda, że Rosja boi się Polski.
      Panicznie się boi - od czasu gdy Piłsudski przepędził hordy
      sowieckie pod Kijów.
      • zi-k Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 08:52
        jeżeli wszyscy na zachód i od południa będą
        miały tarczę systemu USA to my możemy sobie odpuścić i tak będziemy
        chronieni
        • asmok6 Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 09:48
          zi-k napisał:

          > jeżeli wszyscy na zachód i od południa będą
          > miały tarczę systemu USA to my możemy sobie odpuścić i tak będziemy
          > chronieni

          Nie będziemy. To jest tarcza USA. Akurat my to nie będziemy chronieni
          niezależnie od tego kto w końcu zostanie tarczą.
      • spin_znachor Taaaa, panicznie sie.. 09.02.08, 09:29
        .. nas boja, zwłaszcza, że z krótka przerwa 1918 - 39 i 1991 - 2008
        ich wojska stacjonowaly w Polsce od lat '70 XVIII w. Buhahahahaha....
        • kapitan.kirk Re: Taaaa, panicznie sie.. 09.02.08, 09:45
          spin_znachor napisał:

          > .. nas boja, zwłaszcza, że z krótka przerwa 1918 - 39 i 1991 -
          2008
          > ich wojska stacjonowaly w Polsce od lat '70 XVIII w.
          Buhahahahaha...

          No toteż właśnie może już wystarczy - żeby "1991-2008" nie okazało
          sie jednak, jak piszesz, "przerwą"...

          Pzdr
          • spin_znachor Tym bardziej powinnismy.. 09.02.08, 09:54
            .. pokazać kacapom wała i pozwolić na bodowę tej bazy, wole dwa
            lekko uzbrojone pułki US Army niz kilka kacapskich dywizji
            pancernych na terytorium RP...
      • oranvag Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 09:31
        Mussolini też pewnie sądził, że sojusz z Hitlerem jest niezbędny.
        Ale Polacy, mimo wielu lat propagandy widać jednak nie wierzą w
        dobre zamiary USA - państwa rozpętującego wojny na wszystkich
        kontynetntach, z lubością mordującego cywili, uprawiającego
        międzynarodowy terroryzm i jedynego jak dotąd, które użyło broni
        atomowej i to nie w celach taktycznych, ale aby zrobić wrażenie.
        • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 10:37
          oranvag napisał:

          > jedynego jak dotąd, które użyło broni
          > atomowej i to nie w celach taktycznych, ale aby zrobić wrażenie.

          Zaraz zaraz... To było, zadje się, niedługo potem, jak USA rozpętały
          krwawą wojnę i zajeły pół Azji, na skutek nie sprowokowanej agresji
          na pokojową flotę japońską pod Pearl Harbor? Rzeczywiście głupki z
          tych Jankesów, że nie wykorzystały taktycznie wybuchów jądrowych,
          tylko tak sobie z głupia frant je zdetonowali - bo to, że kilka dni
          później Japonia skapitulowała, rezygnując z planów obrony Wysp przed
          inwają, to oczywiscie czysty przypadek; ot taka fantazja nagle
          cesarza naszła...

          Pzdr
          • oranvag Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 10:47
            Ale oczywiście, masz rację - wymordowanie ludności Hiroszimy nie
            wystarczyło, Japonia nadal chciała zdobywać Teksas. Kiedy USA się o
            tym dowiedziały, to dwa dni później zbombardowały Nagasaki.
            • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 11:04
              oranvag napisał:

              > Ale oczywiście, masz rację - wymordowanie ludności Hiroszimy nie
              > wystarczyło,

              No właśnie wystarczyło - śmierć kilkudziesięciu tysięcy
              nieszczęsnych Hiroszimian/Nagasakijczyków wystarczyła, by Japonia
              skapitulowała kilka dni później, pewna że USA będzie teraz w stanie
              co kilka dni rzucać takie bomby (co zresztą nie było prawdą).
              Pozwoliło to uniknąć inwazji na Wyspy Japońskie, do której to
              sytuacji obie strony przedtem usilnie się przygotowywały, a która
              oznaczałaby masakrę co najmniej setek tysięcy, jeżeli nie milionów
              ludzi. Smutne to, ale prawdziwe.

              > Japonia nadal chciała zdobywać Teksas.

              Istotnie juz nie - prace nad planami bezpośredniej inwazji na
              terytorium USA zarzucono juz znacznie wczesniej, w maju/czerwcu 1942
              r.
              • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 11:21
                > No właśnie wystarczyło - śmierć kilkudziesięciu tysięcy
                > nieszczęsnych Hiroszimian/Nagasakijczyków wystarczyła, by Japonia
                > skapitulowała kilka dni później, pewna że USA będzie teraz w
                stanie
                > co kilka dni rzucać takie bomby (co zresztą nie było prawdą).
                > Pozwoliło to uniknąć inwazji na Wyspy Japońskie, do której to
                > sytuacji obie strony przedtem usilnie się przygotowywały, a która
                > oznaczałaby masakrę co najmniej setek tysięcy, jeżeli nie
                milionów
                > ludzi. Smutne to, ale prawdziwe.

                naginasz fakty chłopie jak wszyscy
                bomby zrzucono 6 i 9 sierpnia
                dlaczego nei zrzucono 12 i 15?
                przecież japonia podpisała kapitulację dopiero we wrześniu

                japonia poddała się nie dlatego że użyto bomb atomowych lecz
                dlatego że ameryka zagawarantowała nietykalnośc ich "boskiego
                cesarza"
                wcześniej amerykanie się upierali że ma stanąc przed sądem
                nawet zrzucuili bomby a japonczycy dalej się nie zgadzali nad sąd
                nad cesarzem
                więc amerykanie gdy już im argumentów zabrakło zgodzili się na
                japonskie warunki

                JAK DŁUGO BEDZIECIE KŁAMAĆ ZE WOJNA SIĘ SKOŃCZYŁA DZIEKI UZYCIU
                BOMB ATOMOWYCH????
                • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 12:17
                  fidziaczek napisał:

                  > > No właśnie wystarczyło - śmierć kilkudziesięciu tysięcy
                  > > nieszczęsnych Hiroszimian/Nagasakijczyków wystarczyła, by
                  Japonia
                  > > skapitulowała kilka dni później, pewna że USA będzie teraz w
                  > stanie
                  > > co kilka dni rzucać takie bomby (co zresztą nie było prawdą).
                  > > Pozwoliło to uniknąć inwazji na Wyspy Japońskie, do której to
                  > > sytuacji obie strony przedtem usilnie się przygotowywały, a
                  która
                  > > oznaczałaby masakrę co najmniej setek tysięcy, jeżeli nie
                  > milionów
                  > > ludzi. Smutne to, ale prawdziwe.
                  >
                  > naginasz fakty chłopie jak wszyscy
                  > bomby zrzucono 6 i 9 sierpnia
                  > dlaczego nei zrzucono 12 i 15?
                  > przecież japonia podpisała kapitulację dopiero we wrześniu

                  Cesarz rozkazał swoim dowódcom przygotować się do kapitulacji 10
                  sierpnia, a więc nazajutrz po wybuchu w Nagasaki. Wobec ich oporu, a
                  nawet dość operetkowej próby zamachu stanu, zawieszenie broni i
                  przystapienie do rozmów kapitulacyjnych ogłosił przez radio sam, 15
                  sierpnia - 5 dni później. Nie pisz, dopóki nie zaczniesz czytać.

                  > JAK DŁUGO BEDZIECIE KŁAMAĆ ZE WOJNA SIĘ SKOŃCZYŁA DZIEKI UZYCIU
                  > BOMB ATOMOWYCH????

                  Tak długo, aż oponenci tej tezy znajdą jakieś logiczne argumenty,
                  nie ograniczone do antyjankeskiego zapluwania się.

                  Pzdr
                  • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 12:40
                    > Tak długo, aż oponenci tej tezy znajdą jakieś logiczne argumenty,
                    > nie ograniczone do antyjankeskiego zapluwania się.

                    bo mnie to irytuje
                    oczywistym jest fakt że usa chciało dorwać hirochito tak jak
                    chcieli dorwać hitlERA
                    oczywistym jest fakt że żądali dlatego bezwarunkowej kapitulacji
                    i również oczywistym jest że skoro hirochito pozostał sobie
                    cesarzem i włos mu z głowy nie spadł (a przecież odpowiadał za
                    zbrodnie wojjenne nawet większe od niemieckich) to znaczy ze do
                    bezwarunkowej kapitulacji nie doszło
                    że japończycy postawili na swoim mimo uzycia bomb atomowych
                    odczywistym więc staje się że wystarczyło przyjąc wcześniej warunki
                    japończyków i byłoby ok
                    ale amerykanie chcieli postawić na swoim zrzucili ładunki - co i
                    tak nie zmieniło podejścia japończyków i cesarza nie poświecili

                    chciałeś logiki więc proszę

                    chyba ze wolisz amerykańską bajeczkę w której usa jako imperium
                    dobra musi usprawiedliwić użycie broni atomowej przeciwko cywilom
                    więc wciska tą historyjkę ze dzięki temu skończyła się wojna

                    "historię zawsze piszą zwycięzcy niestety nie ma ona nigdy nic
                    wspólnego z rzeczywistością"
                    • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 13:02
                      fidziaczek napisał:

                      > oczywistym jest fakt że usa chciało dorwać hirochito tak jak
                      > chcieli dorwać hitlERA
                      > oczywistym jest fakt że żądali dlatego bezwarunkowej kapitulacji
                      > i również oczywistym jest że skoro hirochito pozostał sobie
                      > cesarzem i włos mu z głowy nie spadł (a przecież odpowiadał za
                      > zbrodnie wojjenne nawet większe od niemieckich) to znaczy ze do
                      > bezwarunkowej kapitulacji nie doszło

                      Oczywistym jest fakt, że gdyby Amerykanie chcieli "dorwać" Hirohoto,
                      to mogli mu zrobić co tylko się im podobało jeszcze w 1945,
                      natychmiast po rozpoczęciu okupacji Japonii. Rozbrojeni i złamani
                      Japończycy nie byliby bowiem się w stanie temu przeciwstawić; nikt
                      na świecie też by nie miał nic przeciwko temu. Oczywistym jest też,
                      że akt kapitulacji podpisany 2 września 1945 nie zawierał żadnej
                      klauzuli o rzekomej nietykalności cesarza. Wrecz przeciwnie,
                      zawierał natomiast następujące a znamienne słowa: "We hereby
                      proclaim the unconditional surrender to the Allied Powers of the
                      Japanese Imperial General Headquarters and of all Japanese Armed
                      Forces and all Armed Forces under Japanese control wherever situated
                      (...) The authority of the Emperor and the Japanese Government to
                      rule the State shall be subject to the Supreme Commander for the
                      Allied Powers, who will take such steps as he deems proper to
                      effectuate these terms of surrender". Obawiam się, że nic się już z
                      tym nie da zrobić, bo traktat podpisany juz jakiś czas temu, a jego
                      tekst jest jawny ;-)


                      > że japończycy postawili na swoim mimo uzycia bomb atomowych

                      Japończycy nie postawili na swoim, gdyż wszczęta przez nich wojna
                      zakonczyła się totalną i bezapelacyjną klęską na wszystkich
                      frontach, a następnie okupacją kraju przez przeciwnika.

                      > odczywistym więc staje się że wystarczyło przyjąc wcześniej
                      warunki
                      > japończyków i byłoby ok
                      > ale amerykanie chcieli postawić na swoim zrzucili ładunki

                      Oczywistym jest, że Japończycy nigdy wcześniej nie zwracali się
                      poważnie z propozycją kapitulacji, wiec nie było jakich "warunków
                      Japończyków" przyjmować. Mało tego, jeszcze 26 lipca 1945 Truman
                      zaproponował Japończykom kapitulację na warunkach "poczdamskich",
                      którą po dwóch dniach obrad rząd japoński stanowczo odrzucił. Więc
                      nie wciskaj tu proszę głodnych, a mało strawnych kawałków. Czy
                      naprawdę radykalny antyjankesizm prowadzi do ślepoty intelektualnej?

                      Pzdr
                      • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 10.02.08, 00:27
                        gratuluję spokoju i merytorycznego podejścia do tematu

                        jednak na pytanie: dlaczego hirochito za nic nie odpowiedział a
                        niemcy mieli proces norymberski ja jestem w stanie udzielić
                        odpowiedzi, a Twoja (a właściwie oficjalna interpretacja zdarzeń)
                        takiej odpowiedzi nie udziela

                        >nie wciskaj tu proszę głodnych, a mało strawnych kawałków. Czy
                        >naprawdę radykalny antyjankesizm prowadzi do ślepoty
                        >intelektualnej?

                        to nie tak
                        gdyby niemcy wygrali wojnę historia mówiła by o szlachetności
                        wermachtu i SS, oraz o krwiożerczości i zbrodniach aliantów
                        i wtedy gdy ja próbowałbym te mity obalać Ty pisałbyś o moim
                        radykalnym "antynaziźmie"...
                        naprawdę myślisz że historia może obiektywnie przedstawiać fakty?
                        pozdrawiam
                        • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 10.02.08, 00:43
                          fidziaczek napisał:

                          > gratuluję spokoju i merytorycznego podejścia do tematu
                          >
                          > jednak na pytanie: dlaczego hirochito za nic nie odpowiedział a
                          > niemcy mieli proces norymberski ja jestem w stanie udzielić
                          > odpowiedzi, a Twoja (a właściwie oficjalna interpretacja zdarzeń)
                          > takiej odpowiedzi nie udziela

                          Ależ Japończycy też mieli "Norymbergę" - czyli Proces Tokijski w
                          1946, również zakończony niemałą liczbą wyroków śmierci. A że
                          cesarza w nim nie uwzględniono? Zapewne Amerykanie uznali go raczej
                          za marionetkę w rekach wojskowych niż za rzeczywistego sprawcę
                          zdarzeń (nie bez pewnej słuszności zresztą), a także uznali, że
                          okupacja Japonii będzie przebiegała spokojniej jeżeli tubylcom
                          zostawi sie ich (pół)bóstwo w spokoju i tylko ubezwłasnowolni...

                          > to nie tak
                          > gdyby niemcy wygrali wojnę historia mówiła by o szlachetności
                          > wermachtu i SS, oraz o krwiożerczości i zbrodniach aliantów

                          Wybacz, ale tu naprawdę nie można stawiać znaku równości.

                          > i wtedy gdy ja próbowałbym te mity obalać Ty pisałbyś o moim
                          > radykalnym "antynaziźmie"...

                          Gdyby naziści wygrali wojnę, ani ja ani - jak sądzę - Ty nie
                          prowadzilibyśmy tej dyskusji, gdyż nasi rodzice zostaliby
                          zamordowani przed naszym spłodzeniem (wybacz, jeżeli źle wyczułem
                          wiek).

                          > naprawdę myślisz że historia może obiektywnie przedstawiać fakty?

                          Nadal nie do końca wyzbyłem się tej nadziei :-)

                          Pozdrawiam
                          • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 10.02.08, 00:55
                            > Ależ Japończycy też mieli "Norymbergę" - czyli Proces Tokijski w
                            > 1946, również zakończony niemałą liczbą wyroków śmierci. A że
                            > cesarza w nim nie uwzględniono? Zapewne Amerykanie uznali go
                            >raczej
                            > za marionetkę w rekach wojskowych niż za rzeczywistego sprawcę

                            nawet jeśli by tak było to i tak pięknie wyglądałby w kronikach
                            proces cesarza japonii, bez względu na to czy był winien czy nie
                            a skoro tego procesu nie było to oznacza jedno, mimo uzycia broni
                            atomowej kapitulacja japonii nie była bezwarunkowa choć tak się o
                            niej mówi

                            > Gdyby naziści wygrali wojnę, ani ja ani - jak sądzę - Ty nie
                            > prowadzilibyśmy tej dyskusji, gdyż nasi rodzice zostaliby
                            > zamordowani przed naszym spłodzeniem

                            więc na Twoim i moim miejscu by był ktoś inny
                            nie zmienia to faktu że historia wyglądała by inaczej
                            byłoby że:
                            1. niemcy mieli słuszne żądania wobec Polski a my byliśmy agresywni
                            2. że niemcy musieli napaść na norwegię bo angilcy jako pierwsi na
                            to wpadli
                            3. ze to francja i anglia wywołały wojne światową wypowiadając
                            wojnę niemcom
                            4. że niemcy musieli zaatakowali zsrr bo inaczej sami byliby
                            zaatakowani
                            zara zara...punkt nr 2, 3, i 4 to w zasadzie na podstawie obecnych
                            danych historycznych są prawdziwe...co by było gdyby niemcy te
                            ksiązki pisali???


                            > > naprawdę myślisz że historia może obiektywnie przedstawiać
                            fakty?
                            >
                            > Nadal nie do końca wyzbyłem się tej nadziei :-)

                            fajnie masz, ja już dość dawno...w momencie jak pani na historii
                            mówiła że źli krzyżacy nas zaatkowali pod grunwaldem, a na moje
                            pytanie że grunwald to chyba nie polska nazwa i że to chyba ich
                            terytorium i że to dziwne że nasza armia na ich terytorium się
                            broniła - na takie dictum pani kazał mi się zamknąc po prostu...

                            pozdrawiam
                            • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 10.02.08, 09:59
                              fidziaczek napisał:

                              > nawet jeśli by tak było to i tak pięknie wyglądałby w kronikach
                              > proces cesarza japonii, bez względu na to czy był winien czy nie
                              > a skoro tego procesu nie było to oznacza jedno, mimo uzycia broni
                              > atomowej kapitulacja japonii nie była bezwarunkowa choć tak się o
                              > niej mówi

                              Nic w każdym razie - ani oficjalnie, ani nieoficjalnie - o takich
                              warunkach nie wiadomo, nie wiadomo też po co właściwie Amerykanie
                              mieliby na jakieś warunki przystawać (po to właśnie m.in. bomby
                              atomowe zrzucono, by Japończycy jasno pojęli, że żanych warunków już
                              stawiać nie mogą). A gdyby nawet jakieś warunki były, to szczerze
                              wątpię, by nic takiego nie wyciekło na zewnątrz przez ostatnie 64
                              lata. Zaś fakt, że jankesi zostawili Hh w spokoju mozna zupełnie
                              spokojnie wyjasnić bez żadnej teorii spiskowej. Sugeruję zatem,
                              opisując historię, opierać się na faktach, a nie na zabarwionych
                              politycznie dywagacjach.

                              > więc na Twoim i moim miejscu by był ktoś inny
                              > nie zmienia to faktu że historia wyglądała by inaczej

                              Ponieważ jest raczej nieprawdopodobne, żeby III Rzesza istotnie była
                              w stanie podbić resztę świata, można tu mówić co najwyżej o
                              propagandowej wizji historii obowiązującj na opanowanych przez nią
                              terytoriach, i to tylko do momentu jej upadku, który z pewnością
                              musiałby nastąpić wcześniej niż faktyczny upadek komunizmu w 1989.
                              To zresztą wszystko jałowe gdybanie.

                              > 1. niemcy mieli słuszne żądania wobec Polski a my byliśmy
                              agresywni
                              > 2. że niemcy musieli napaść na norwegię bo angilcy jako pierwsi na
                              > to wpadli
                              > 3. ze to francja i anglia wywołały wojne światową wypowiadając
                              > wojnę niemcom
                              > 4. że niemcy musieli zaatakowali zsrr bo inaczej sami byliby
                              > zaatakowani
                              > zara zara...punkt nr 2, 3, i 4 to w zasadzie na podstawie obecnych
                              > danych historycznych są prawdziwe...co by było gdyby niemcy te
                              > ksiązki pisali???

                              Punkty 2 i 3 nie są prawdziwe ani w zasadzie, ani w ogóle.

                              2 - Niemcy nie "musieli" napadać na Norwegię ("bo Anglicy pierwsi na
                              to wpadli") ponieważ w ogóle nie musieli rozpoczynać wojny.
                              3 - Francja i Anglia nie wywołały wojny światowej, wypowiadając
                              wojnę Niemcom, tylko Niemcy wywołały tę wojnę napadając na
                              sojusznika Francji i Anglii, o którym wiedzieli, że napaść na niego
                              formalnie musi wywołać wypowiedzenie im wojny. Na tej samej
                              zasadzie, jeśli bandyci napadają na konwój z pieniędzmi, to oni
                              właśnie wywołują napad i strzelaninę, a nie policja która przyjeżdża
                              na pomoc napadniętym, comprenez vous?.

                              Jesli chce Ci się kontynuować tę dyskusję, to sugerowałbym się
                              przenieść na inny wątek, bo z tematem tego nie ma ona już nic
                              wspólnego.

                              Pozdrawiam
                              • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 10.02.08, 12:19
                                > Nic w każdym razie - ani oficjalnie, ani nieoficjalnie - o takich
                                > warunkach nie wiadomo, nie wiadomo też po co właściwie Amerykanie
                                > mieliby na jakieś warunki przystawać (po to właśnie m.in. bomby
                                > atomowe zrzucono, by Japończycy jasno pojęli, że żanych warunków
                                już
                                > stawiać nie mogą).

                                niszczącą moc tamtych bomb atomowych zdecydowanie się przecenia, to
                                bardziej straszliwy symbol niż rzeczywista moc niszcząca
                                o ile mi wiadomo konwencjonalny nalot na Tokio przyniosł
                                japończykom wieksze zniszczenia i straty w ludziach
                                dlaczego wtedy nie podpisali kapitulacji? :)
                                innym przykładem był nalot na drezno...również kapitulacji nie
                                było...

                                dlaczego więckapitulacje przypisuje się atakom o mniej niszczących
                                skutkach? dlatego że były atomowe? mało kto sobie zdawał sprawe z
                                promieniowania, liczyły się zniszczenia i ilośc zabitych a te nie
                                były rekordowe

                                >A gdyby nawet jakieś warunki były, to szczerze
                                > wątpię, by nic takiego nie wyciekło na zewnątrz przez ostatnie 64
                                > lata. Zaś fakt, że jankesi zostawili Hh w spokoju mozna zupełnie
                                > spokojnie wyjasnić bez żadnej teorii spiskowej. Sugeruję zatem,
                                > opisując historię, opierać się na faktach, a nie na zabarwionych
                                > politycznie dywagacjach.

                                to o czym mówie to nie teorie spiskowe lecz logika
                                fakty o jakich wiemy nie musza być wszystkimi, częśc z nich nie
                                musi być nawet prawdziwa
                                fakty mogą kłamać przez swoją nierzetelność, logika kłamać nie umie

                                dla przykładu fakty mówią że brytyjczycy wygrali tak zwaną "bitwę o
                                anglię" no bo zestrzelili ileś tam myśliwców niemieckich, takie są
                                fakty i interpretacja - mnie to akurat śmieszy bo gdyby niemcy tego
                                chcieli w angli by bez problemu wylądowali (z sukcesem lub bez)
                                używając logiki i patrząc na mapę mozna porównać jak trudno było
                                przeprowadzić inwazję norwegii a jak trudno byłoby wysp brytyjskich
                                angoli dorwać dużo łatwiej tylko pytanie po co???
                                w norwegii była ruda żelaza a jaka korzyśc byłaby z opanowania
                                anglii? żadna oprócz olbrzymiej rzeszy ludzi do wyżywienia -
                                inwazja na anglie się nie odbyła dlatego ze nie miała żadnego sensu
                                a nie dlatego ze brytyjczycy mieli dzielnych pilotów

                                inny przykład - istnieje pisemny rozkaz hitlera dotyczacy
                                eksterminacji żydów (o ile wiem za dostarczenie swistka papieru z
                                takim rozkazem dostanie się sporo szmalu), jednak akurat tutaj
                                historycy dowodów i faktów nie potrzebują, wystarczają im luźne
                                dywagacje aby wiedzieć że taki rozkaz został wydany

                                zauważ że fakty historyczne i ich interpretacje których uczono
                                dzieci w latach 80-tych są zupełnie inne od tych których uczy się
                                obecnie a przecież historia się nie zmieniał prawda?
                                wystarczyło aby polska przeszła spod skrzydeł zsrr pod skrzydła
                                świata zachodniego - tak mała zmiana powoduje drastyczną zmiane
                                historii - czyż to nie absurd?
                                >
                                > Ponieważ jest raczej nieprawdopodobne, żeby III Rzesza istotnie >
                                była
                                > w stanie podbić resztę świata, można tu mówić co najwyżej o
                                > propagandowej wizji historii obowiązującj na opanowanych przez
                                nią
                                > terytoriach, i to tylko do momentu jej upadku, który z pewnością
                                > musiałby nastąpić wcześniej niż faktyczny upadek komunizmu w
                                1989.
                                > To zresztą wszystko jałowe gdybanie.

                                nie doceniasz potęgi ideologii dzięki której rzesza istaniała, może
                                i świata by nie podbili, ale ideologia była tak potężna że w kilka
                                lat zawładneła 99% społęczeństwa, gdyby nie istnienie takiego kraju
                                jak zsrr niemcy panowali by nad europą, a system wartości jaki by
                                przyjeli..obawiam się że przetrwałby wiele dłużej niż ulotne
                                systemy wartości które znamy dziś...


                                > > 1. niemcy mieli słuszne żądania wobec Polski a my byliśmy
                                > Punkty 2 i 3 nie są prawdziwe ani w zasadzie, ani w ogóle.

                                gdyby niemcy wygrały wojne taka tak interpretowano by te fakty
                                właśnie jak napisałem! i była by to taka sama prawda jak obecna
                                interpretacja..
                                historie bardziej tworzy interpretacja faktów niż one
                                same...przykładowo zgodnie z "faktami" zawrtymi w bibli jezus umarł
                                na krzyżu mówiąć "boże, czemuś mnie opuścił" - to zdarzenie jest
                                opisem umierającego człowieka który przyznaje sie do klęski, jednak
                                interpretowane jest to jako wielkie zwycięstwo i nikomu do głowy za
                                bardzo nie przychodzi żeby interpretować to inaczej :)

                                wracając do niemców, nie tylko interpretacja faktów by się zmieniła
                                ale tez one same, o częsci bysmy nie wiedzieli, a dostali byśmy
                                takie o któreych nie wiemy obecnie

                                > 2 - Niemcy nie "musieli" napadać na Norwegię ("bo Anglicy pierwsi
                                na
                                > to wpadli") ponieważ w ogóle nie musieli rozpoczynać wojny.

                                uważam że przegiołeś :)
                                a co to ma do rzeczy że zaczeli wojnę?
                                historia mówi że napadli zbrodniczo (hehe) napadli na danię i
                                norwegię, na szcęscie wiemy że dowiedzieli się planach brytyjczyków
                                którzy norwegię chcieli opanować jako pierwsi - w tym momencie oba
                                kraje są tak samo "zbrodnicze" z punktu widzenia neutralnych
                                norwegów - tyle że niemcy byli skuteczniejsi i pokonali anglików
                                co ciekawe gdyby wtedy anglicy opanowali norwegię a nie niemcy nie
                                byłoby w historii pisania o napaści ale o bratniej pomocy czy coś w
                                tym stylu

                                > 3 - Francja i Anglia nie wywołały wojny światowej, wypowiadając
                                > wojnę Niemcom, tylko Niemcy wywołały tę wojnę napadając na
                                > sojusznika Francji i Anglii, o którym wiedzieli, że napaść na
                                niego
                                > formalnie musi wywołać wypowiedzenie im wojny. Na tej samej
                                > zasadzie, jeśli bandyci napadają na konwój z pieniędzmi, to oni
                                > właśnie wywołują napad i strzelaninę, a nie policja która
                                przyjeżdża
                                > na pomoc napadniętym, comprenez vous?.

                                zły przykład :)
                                policja stoi "ponad" konwojem i bandytami
                                a tu mamy do czynienia z "ronoprawnymi" państwami
                                ale dobra, nie będę się droczył w tym temacie :)

                                > Jesli chce Ci się kontynuować tę dyskusję, to sugerowałbym się
                                > przenieść na inny wątek, bo z tematem tego nie ma ona już nic
                                > wspólnego.

                                no nie ma, ale po co się przenosić, lada chwila jeden z nas
                                zamilknie pewnie :)

                                • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 10.02.08, 12:21
                                  miało być " NIE istnieje pisemny rozkaz hitlera dotyczacy
                                  eksterminacji żydów"
                                • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 10.02.08, 13:50
                                  > niszczącą moc tamtych bomb atomowych zdecydowanie się przecenia,
                                  to
                                  > bardziej straszliwy symbol niż rzeczywista moc niszcząca
                                  > o ile mi wiadomo konwencjonalny nalot na Tokio przyniosł
                                  > japończykom wieksze zniszczenia i straty w ludziach ITD.

                                  Mniej więcej dobrze Ci wiadomo, bo faktycznie konwencjonalne naloty
                                  powodowały na ogół więcej zniszczeń, a przy tym użycie ówczesnych
                                  bomb atomowych np. w Europie nie przyniosłoby tak spektakularnych
                                  skutków jak w Japonii ze względu m.in. na solidniejszą konstrukcję
                                  budynków. Rzecz tkwiła w czym innym, a mianowicie w tym, że do
                                  przeprowadzenia niszczącego konwencjonalnego nalotu potrzeba było
                                  dotąd setek ciężkich bombowców i setek myśliwców osłony, z całą
                                  konieczną do tego kosztowną i skomplikowaną logistyką, organizacją,
                                  ryzykiem strat itd. Tymczasem nagle okazało się, że dzięki bombie
                                  atomowej porównywalne skutki może wywołać zaledwie jeden jedyny
                                  samolot w jednym jedynym locie. Ponieważ nikt nie znał wtedy
                                  szczegółów konstrukcyjnych, nic dziwnego, że nie tylko Japończykom
                                  stanęła nagle przed oczami wizja wypraw setek bombowców z których
                                  KAŻDY zabiera bombę atomową - i za chwile np. Wyspy zostaną obrócone
                                  w popiół... W tym właśnie szoku tkwiło psychologiczne zwycięstwo
                                  Amerykanów, nie zaś w samych stratach japońskich, które rzeczywiście
                                  na tle poprzednich nalotów nie były takie imponujące.

                                  > to o czym mówie to nie teorie spiskowe lecz logika
                                  > fakty o jakich wiemy nie musza być wszystkimi, częśc z nich nie
                                  > musi być nawet prawdziwa
                                  > fakty mogą kłamać przez swoją nierzetelność, logika kłamać nie umie

                                  Wybacz, ale jest to logika dość pierwotna (kogut pieje +
                                  jednocześnie wstaje słońce = kogut wywołuje pianiem wschód słońca).
                                  Wszelakie teorie spiskowe mają bowiem w ogóle to do siebie, że
                                  stosunkowo proste fakty usiłują wytłumaczyć w jak najbardziej
                                  skomplikowany sposób - a więc zgoła wbrew zasadom logiki. Także i w
                                  opisywanym wypaku narzucające się wyjaśnienie jest dość proste
                                  (Amerykanie nie mieli żadnego celu w zaostrzaniu sytuacji w
                                  okupowanej Japonii przez proces marionetkowego w dużej mierze
                                  cesarza), a proponowane przez Ciebie złożone i mało sensowne(gdyby
                                  Amerykanie chcieli, to wszak z łatwością mogliby złamać ów
                                  rzekomy "tajny układ" i nikt by się nawet o tym nie dowiedział,
                                  skoro oficjalnie go nie było tak bardzo, że do dzisiaj nic o nim
                                  nikomu nie wiadomo).

                                  > dla przykładu fakty mówią że brytyjczycy wygrali tak zwaną "bitwę
                                  o
                                  > anglię" no bo zestrzelili ileś tam myśliwców niemieckich, takie są
                                  > fakty i interpretacja -

                                  Brytyjczycy nie wygrali BoB dlatego, że zestrzelili "ileś tam
                                  myśliwców", ale dlatego że uchronili przed zniszczeniem swoje
                                  lotnictwo, marynarkę wojenną i przemysł zbrojeniowy - których
                                  zniszczenie od początku było celem Niemców. Powszechnie zaś
                                  przyjmuje się, że zwycięża w bitwie ten kto osiągnie założone przez
                                  siebie cele, przegrywa natomiast ten, kto owych celów nie osiągnie.

                                  > mnie to akurat śmieszy bo gdyby niemcy tego
                                  > chcieli w angli by bez problemu wylądowali (z sukcesem lub bez)
                                  > używając logiki i patrząc na mapę mozna porównać jak trudno było
                                  > przeprowadzić inwazję norwegii a jak trudno byłoby wysp brytyjskich
                                  > angoli dorwać dużo łatwiej tylko pytanie po co???

                                  Można chyba założyć, że lądowanie w Anglii "bez sukcesu" Niemców nie
                                  zainteresowało, dlatego też zamierzli wylądować "z sukcesem". To zaś
                                  nie mogło im się udać, dopóki:
                                  - nie zniszczyliby lub poważnie nie nadszarpnęli potencjału Royal
                                  Navy, która w tym okresie przewyższała liczebnie Kriegsmarine ok.
                                  dziesięciokrotnie,
                                  - nie wywalczyliby bezwzględnego panowania w powietrzu.
                                  Dla osiągnięcia tych dwóch celów Niemcy wywołali BoB i sromotnie ją
                                  przegrali. Inwazja zatem stałą się niemożliwa z tego właśnie powodu,
                                  a nie z uwagi na jakąś rzekomą niechęć Niemców do powiększania
                                  liczby terytoriów i ludów okupowanych (jakoś bowiem im to nie
                                  przeszkadzało ani wcześniej, ani później w atakowaniu i podbijaniu
                                  kolejnych państw/narodów).

                                  > inny przykład - istnieje pisemny rozkaz hitlera dotyczacy
                                  > eksterminacji żydów (o ile wiem za dostarczenie swistka papieru z
                                  > takim rozkazem dostanie się sporo szmalu), jednak akurat tutaj
                                  > historycy dowodów i faktów nie potrzebują, wystarczają im luźne
                                  > dywagacje aby wiedzieć że taki rozkaz został wydany

                                  Jest zupełnie możliwe, że taki rozkaz nie został wydany de iure (a w
                                  każym razie w postaci żadnego "świstka"), z całą pewnością natomiast
                                  został wydany de facto, co łatwo było zauważyć, obserwując trudne do
                                  przeoczenia skutki jego wykonywania.

                                  > nie doceniasz potęgi ideologii dzięki której rzesza istaniała,
                                  może
                                  > i świata by nie podbili, ale ideologia była tak potężna że w kilka
                                  > lat zawładneła 99% społęczeństwa, gdyby nie istnienie takiego
                                  kraju
                                  > jak zsrr niemcy panowali by nad europą, a system wartości jaki by
                                  > przyjeli..obawiam się że przetrwałby wiele dłużej niż ulotne
                                  > systemy wartości które znamy dziś...

                                  Doceniam potęgę ideologii, natomiast ani trochę nie doceniam
                                  omnipotencji ideologii nad gospodarką. Nie jest dziś żadną
                                  tajemnicą, że wskutek idiotycznej polityki gospodarczej gospodarka
                                  III Rzeszy doprowadzona została do ruiny jeszcze przed wojną (czego
                                  objawami było m.in. całkowicie wyczerpanie się rezerw kapitałowych i
                                  wprowadzenie systemu kartkowego), i gdyby nie wojna oraz związana z
                                  nia mobilizacja, zaciskanie pasa, zyski z podobojów itp. padłaby na
                                  pysk jeszcze ok. 1940/41. Nie inaczej byłoby, gdyby III Rzesza
                                  stanowiła np. po wojnie drugi blok światowy obok USA (w miejsce
                                  zniszczonego ZSRR) - tyle że Zimna Wojna trwałaby jeszcze krócej -
                                  to zresztą temat na odrębną, długą i skomplikowaną dyskusję, której
                                  naprawdę nie chce mi się tu i teraz prowadzić.

                                  > gdyby niemcy wygrały wojne taka tak interpretowano by te fakty
                                  > właśnie jak napisałem! i była by to taka sama prawda jak obecna
                                  > interpretacja..

                                  Nie byłaby to "taka sama prawda" tylko po prostu kłamstwo, takie
                                  samo jak np. ideologicznie motywowane kłamstwa historyczne w ZSRR.
                                  Obawiam się, że nie dostrzegasz kardynalnej różnicy między
                                  uprawianiem historiografii w państwach jako tako demokratycznych i w
                                  państwach totalitarnych - ta pierwsza z natury rzeczy dochodzi
                                  znacznie bliżej do prawdy obiektywnej, dzieki ścieraniu sie różnych
                                  poglądów i interpretacji, co w państwach totalitarnych nie ma
                                  miejsca w ogóle.

                                  > uważam że przegiołeś :)
                                  > a co to ma do rzeczy że zaczeli wojnę?

                                  To ma do rzeczy, że zrobili to sami, przez nikogo nie proszeni ani
                                  nie przymuszani, dlatego też wszelkie wynikłe z tego konsekwencje -
                                  dla nich samych i dla innych - są wyłącznie ich winą i niczyją inną.
                                  Czy to tak trudno pojąć?

                                  > historia mówi że napadli zbrodniczo (hehe) napadli na danię i
                                  > norwegię, na szcęscie wiemy że dowiedzieli się planach
                                  brytyjczyków
                                  > którzy norwegię chcieli opanować jako pierwsi - w tym momencie oba
                                  > kraje są tak samo "zbrodnicze" z punktu widzenia neutralnych
                                  > norwegów

                                  Porozmawiaj zatem może z jakimś Norwegiem (zwłaszcza starszego nieco
                                  pokolenia) i spóbuj go o tym przekonać. A jak już wyjdziesz ze
                                  szpitala, możemy prowadzić tę dyskusję dalej.

                                  > co ciekawe gdyby wtedy anglicy opanowali norwegię a nie niemcy nie
                                  > byłoby w historii pisania o napaści ale o bratniej pomocy czy coś
                                  w
                                  > tym stylu

                                  A gdyby dżdżownica miała wąsy, to by była prusakiem.

                                  > zły przykład :)
                                  > policja stoi "ponad" konwojem i bandytami
                                  > a tu mamy do czynienia z "ronoprawnymi" państwami

                                  W przypadku, gdy ktoś dokonuje nie sprowokowanej agresji na inne
                                  państwo lub sojusz państw, te drugie stają sie ofiarą agresji i nie
                                  ma mowy o żadnej "równoprawności" ani w świetle prawa
                                  międzynarodowego, ani moralnego. Gdyb
                                  • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 10.02.08, 14:33
                                    Gdyby Niemcy sami i z włąsnej nieprzymuszonej woli nie zaatakowali
                                    Polski, nikt by im przecież wojny pierwszy nie wypowiadał - czy to
                                    nie proste?

                                    Pzdr
                                  • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 10.02.08, 14:47
                                    >W tym właśnie szoku tkwiło psychologiczne zwycięstwo
                                    > Amerykanów, nie zaś w samych stratach japońskich, które
                                    rzeczywiście > na tle poprzednich nalotów nie były takie imponujące.

                                    no pieknie, bez wątpienia jest to logiczne
                                    jednak dla mnie jeszcze bardziej logiczne jest że ani japonii ani
                                    niemiec za pomoca bombardowań nie dałoby się do kapitulacji zmusić
                                    niemcy poddały się bo hitler popełnił samobójstwo
                                    japonia sie poddała bo hirochito samobójstwa popełniać nie musiał

                                    > Wszelakie teorie spiskowe mają bowiem w ogóle to do siebie, że
                                    > stosunkowo proste fakty usiłują wytłumaczyć w jak najbardziej
                                    > skomplikowany sposób - a więc zgoła wbrew zasadom logiki.

                                    śmiem twierdzić że moje tłumaczenia są prostsze nawet niż te
                                    prezentowane oficjalnie, te oficjalnie natomiast po prostu
                                    zagnieździły się w umysłach jak wirus w komputerze - teoria memów
                                    pieknie to wyjaśnia
                                    > Amerykanie chcieli, to wszak z łatwością mogliby złamać ów
                                    > rzekomy "tajny układ" i nikt by się nawet o tym nie dowiedział,
                                    > skoro oficjalnie go nie było tak bardzo, że do dzisiaj nic o nim
                                    > nikomu nie wiadomo).
                                    o wielu sprawach nie wiadomo, wiele archiwuch nie zostało otwartych
                                    jakchoćby te dotyczące śmierci JFK i dalej powtarza się oficjalne
                                    kłamstwa na ten temat

                                    > Można chyba założyć, że lądowanie w Anglii "bez sukcesu" Niemców
                                    nie > zainteresowało, dlatego też zamierzli wylądować "z sukcesem".
                                    To zaś > nie mogło im się udać, dopóki:
                                    > - nie zniszczyliby lub poważnie nie nadszarpnęli potencjału Royal
                                    > Navy, która w tym okresie przewyższała liczebnie Kriegsmarine ok.
                                    > dziesięciokrotnie,
                                    > - nie wywalczyliby bezwzględnego panowania w powietrzu.

                                    a po co niszczyć lotnictwo (co z założenia jest niemożliwe ponieważ
                                    anglia produkowała dziennie kilkadzisiąt myśliwców i produckja
                                    rosła) czy aby pokonac norwegię trzeba było pokonać ich lotnictwo,
                                    lotnictwo brytyjczyków i ich flotę? nie trzeba było mimo że w
                                    inwazji na norwegię flota i lotnictwo miały o wiele wieksze
                                    znaczenie! to kolejna bajka że to było konieczne
                                    tak naprawdę konieczne było tylko osłonięcie lądowania sił
                                    inwazyjnych z powietrza i z wody tak jak się to odbyło przy
                                    opanowywaniu norwegii, i skoro tam się to udało i potęzna flota
                                    brytyjska temu nie zapobiegła to tym bardziej udało by się to z
                                    anglią bo w kanale La Manche to ta potężna flota brytyjska byłaby
                                    jak stado kaczek które rozbiłyby w pył Ju-87 a hurricany i spitfiry
                                    pewnie dostałyby niezły łomot z Me-109 które mogłby operować
                                    normalnie a nie na granicy zasięgu lotu
                                    aby inwazja się udało wystarczyło opanować przestrzeń powietrzną
                                    nad kanałem a nie nad anglią i to bez problemu niemcy mogli zrobić
                                    nawet pomoc floty nie byłaby potrzebna

                                    > Dla osiągnięcia tych dwóch celów Niemcy wywołali BoB i sromotnie
                                    ją > przegrali.

                                    niemcy chcieli tylko zastraszyć anglię i zmusić do podpisania
                                    pokoju, dlatego odpuścili angolom pod dunkierką, dlatego bawili się
                                    w walki nad anglią mimo że ich mysliwce miały paliwa na 20 minut
                                    lotu nad krajem przeciwnika
                                    niech Ci będzie że przegrali bo anglia nie dała sie zastraszyć,
                                    więc celu nie osiągneli, ale dodawanie "sromotnie" to już przesada,
                                    po prostu obie strony poniosły spore straty (choć jeśli zsumować
                                    straty na ziemi i lądzie to o wile większe ponieśli brytyjczycy)

                                    >Inwazja zatem stałą się niemożliwa z tego właśnie powodu,
                                    > a nie z uwagi na jakąś rzekomą niechęć Niemców do powiększania
                                    > liczby terytoriów i ludów okupowanych (jakoś bowiem im to nie
                                    > przeszkadzało ani wcześniej, ani później w atakowaniu i
                                    podbijaniu
                                    > kolejnych państw/narodów).

                                    naprawdę myślisz ze hitler to był kriwożerczy potwór który chciał
                                    sie dobrac do jak największej ilości państw i całego świata?
                                    to bajki dla dzieci
                                    adolf chciał "przestrzeni zyciowej" dla niemców na wschodzie
                                    zaproponował polsce sojusz, skoro sie nie zgodziliśmy jak się miał
                                    dobrać do zsrr?
                                    musiał więc pokonać polskę
                                    gdy tyo załatwił angole chcieli mu zabrać rudę żelaza z norwegii
                                    więc musiał teraz zaatakowac norwegię (i danie - względu
                                    starategiczne - wtsytarczy obejrzeć mapę)
                                    dalej nie mógł się zwrócic na wschód bo francja miał na
                                    plecach...przyszedł wiec czas na żabojadów
                                    anglii nie chciał bo już w norwegii musiało stacjonować 350tys
                                    żołnierzy których potrzebował na wschodzie
                                    podbijając anglie zdobyłby tylko wyspę bez zasobów, musiał tam
                                    trzymać z 500tys. żołnierzy i utrzymywac angoli, a królestwo
                                    brytyjskie i tak by istniało tylo poza europą
                                    dlatego chciał pokoju z anglią - dlatego zdarzały się do dzis nie
                                    wyjaśnione tajne misje, niestety dla hitlera angole się nie
                                    poddali :)
                                    na bałkanach musieli interweniować przez to że włosi nie potrafili
                                    sobie poradzić i narobili bałaganu który trzeba było posprzątać....
                                    tak naprawdę hitler z własnej woli wypowiedział wojne polsce a
                                    dalej to już poszło jak kostki domina, każdy kolejny ruch był
                                    wymuszony
                                    istnieją też "pogłoski" mówiące o tym że polska i alanci chętnie
                                    podzieliby terytorium niemiec...ale o tym sie wiele nie mówi...o
                                    tym równiez świadczy rozmieszcenie sił polskich..1/3 wojska
                                    rozmieszona w takim miejscu aby wykoanać uderzenie na berlin a nie
                                    by bronić granic

                                    > Jest zupełnie możliwe, że taki rozkaz nie został wydany de iure
                                    > każym razie w postaci żadnego "świstka"), z całą pewnością
                                    natomiast
                                    > został wydany de facto,

                                    a skąd ta pewność, zachowały sie rozkazy na najdrobniejsze pierdoły
                                    a ten jeden nie...więc????

                                    >co łatwo było zauważyć, obserwując trudne do
                                    > przeoczenia skutki jego wykonywania.

                                    a może to był pomysł kogos kto stał niżej w hierrarchii?
                                    takie rozkazy się zachowały i owszem

                                    > nia mobilizacja, zaciskanie pasa, zyski z podobojów itp. padłaby
                                    na > pysk jeszcze ok. 1940/41. Nie inaczej byłoby, gdyby III Rzesza
                                    > stanowiła np. po wojnie drugi blok światowy obok USA (w miejsce
                                    > zniszczonego ZSRR)

                                    skoro niemcy tak padli na pysk to dlaczego ich produkcja rosła aż
                                    do końca 1944 roku?
                                    dlaczego pod wzgledem naukowego rozwoju technicznego byli lepsi od
                                    wszystkich państw całego świata razem wzietych?
                                    mieli najlepsze czołgi, samoloty okręty podwodne, pierwszy karabin
                                    szturmowy którego AK-47 jest wierną kopią...eh...znowu powtarzasz
                                    te kłamstwa "zachodu" choć fakty które Ci przedstawiłem mówią
                                    zupełnie co innego
                                    słyszłąeś o operacji "paperclip"?

                                    > Obawiam się, że nie dostrzegasz kardynalnej różnicy między
                                    > uprawianiem historiografii w państwach jako tako demokratycznych
                                    i w
                                    > państwach totalitarnych - ta pierwsza z natury rzeczy dochodzi
                                    > znacznie bliżej do prawdy obiektywnej, dzieki ścieraniu sie
                                    różnych
                                    > poglądów i interpretacji, co w państwach totalitarnych nie ma
                                    > miejsca w ogóle.

                                    każdy kraj ma własną historię która rzadko pasuje do historii
                                    sąsiadów, choc tu przyznać musze że ustroje totalitarne bardziej tą
                                    historię naginaja do własnych potrzeb, co nie oznacza że tylko one

                                    > To ma do rzeczy, że zrobili to sami, przez nikogo nie proszeni
                                    ani
                                    > nie przymuszani, dlatego też wszelkie wynikłe z tego
                                    konsekwencje -
                                    > dla nich samych i dla innych - są wyłącznie ich winą i niczyją
                                    inną.
                                    > Czy to tak trudno pojąć?

                                    ale co to interesuje norwegów że niemcy kogoś napadli?
                                    to ma niby usprawiedliwiać inwazję brytyjczyków na norwegię?
                                    to jak amerykanie napdną na turcję to ruscy będą mogli opanować
                                    polskę? bo zagrozi to ich interesom?

                                    > Porozmawiaj zatem może z jakimś Norwegiem (zwłaszcza starszego
                                    nieco
                                    > pokolenia) i spóbuj go o tym przekonać. A jak już wyjdziesz ze
                                    > szpitala, możemy prowadzić tę dyskusję dalej.

                                    gdyby norwegia została opanowana przez brytyjczyków byliby wściekli
                                    na nich nie na niemców - przeciez to oczywiste - z ich punktu
                                    widzenia każdy agresor był okupantem, jako że niemcom sie to ud
                                    • ciamej Re: Tarcza jest niezbędna 10.02.08, 17:39
                                      nie będę się ustosunkowywał do całego posta, skomentuje tylko jeden paragraf:

                                      > > Wszelakie teorie spiskowe mają bowiem w ogóle to do siebie, że
                                      > > stosunkowo proste fakty usiłują wytłumaczyć w jak najbardziej
                                      > > skomplikowany sposób - a więc zgoła wbrew zasadom logiki.
                                      >
                                      > śmiem twierdzić że moje tłumaczenia są prostsze nawet niż te
                                      > prezentowane oficjalnie, te oficjalnie natomiast po prostu
                                      > zagnieździły się w umysłach jak wirus w komputerze - teoria memów
                                      > pieknie to wyjaśnia

                                      a ja śmiem twierdzić, że twoje tłumaczenia nie są wcale prostsze, a w gruncie
                                      rzeczy to ledwo kupy się trzymają, sorry, ale jak dla mnie twoje wypowiedzi dot.
                                      Japonii to czysta demagogia i fantastyka, mające z logiką niewiele wspólnego...
                                      może to kwestia subiektywnej oceny? jeśli tak, to jak na razie co najmniej 2
                                      osoby (ja i Kapitan;) uznały twoje tłumaczenia za o wiele mniej logiczne i
                                      prawdopodobne, podczas gdy twoje poglądy popierasz tylko ty sam ;] jak do tego
                                      dołączymy opracowania naukowe, czyli coś co można by określić jako obiektywne
                                      źródło wiedzy, to tym bardziej "przegrywasz"
                                      zastanawia mnie dlaczego masz akurat takie poglądy na ten temat, zwykłą logiką
                                      nie da się tego wyjaśnić, co wydaje mi się, że naświetliłem powyżej, więc co
                                      sprawia że wolisz wierzyć w teorie spiskowe, niż w powszechnie uznawaną,
                                      podpartą dowodami, wersję?
                                      • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 10.02.08, 21:06

                                        > > > Wszelakie teorie spiskowe mają bowiem w ogóle to do siebie, że
                                        > > > stosunkowo proste fakty usiłują wytłumaczyć w jak najbardziej
                                        > > > skomplikowany sposób - a więc zgoła wbrew zasadom logiki.

                                        hirochito nie był sądzony za zbrodnie - to jest dziwne
                                        ja to tłumacze tym że kapitalucja nie była bezwarunkowa
                                        a wersja oficjalna jest taka że amerykanie wzieli i mu odpuścili,
                                        nawet nie podano powodu dlaczego.... mimo że nie zrobili tego wobec
                                        pozostałych odpowiedzialnych za zbrodnie, innych odpowiedzialnych
                                        ścigali po całym świecie wiele lat po wojnie, a hirochito nic,
                                        postać numer dwa, zaraz po hitlerze , a oni mu odpuścili, ot tak
                                        sobie...
                                        czy wydaje Ci się to logiczne?

                                        > zastanawia mnie dlaczego masz akurat takie poglądy na ten temat,
                                        > zwykłą logiką

                                        jestem naukowcem, jesli choć jeden fakt nie pasuje do danej teorii
                                        to należy ją odrzucić
                                        więc teorii mówiącej że japończycy poddali się bezwarunkowo dzieki
                                        zrzuceniu na nich bomb atomowych przeczy kilka faktów nie
                                        pasujących do rzeczywistości - więc ja ją odrzucam

                                        co do japończyków...prawda o pearl harbour jest tu:
                                        www.gavagai.pl/society/pearl-harbor.php
                                        chciałeś opracowanie to masz...może to Cię przekona że nie zawsze
                                        jest tak jak mówiła pani w szkole

                                        > nie da się tego wyjaśnić, co wydaje mi się, że naświetliłem
                                        powyżej, więc co
                                        > sprawia że wolisz wierzyć w teorie spiskowe, niż w powszechnie
                                        uznawaną,
                                        > podpartą dowodami, wersję?

                                        a co to znaczy teoria spiskowa? gdybym w latach 80-tych twierdził
                                        że polaków w katyniu zamordowali sowieci a nie niemcy to by była
                                        teoria spiskowa tak?
                                        gdybym twierdził że JFK nie zabił samotny szaleniec Lee harwey
                                        Oswald to też jest teoria spiskowa? :)
                                        dziś już wiadomo że strzelało kilka osób a wszystko dalej jest
                                        utajnione, więc co jest teorią spiskową? chyba raczej oficjalny
                                        raport Warrena
                                        nie jestem oszołomome który wszędzie widzi kosmitów i spiski
                                        ale jesli coś jest utajnione, lub stworzona historyjka nie pasuje
                                        do faktów (morderstwo JFK doskonałym przykładem) to ja nie mam
                                        zamiaru powtarzać tego co piszą wszyscy tylko sam szukam
                                        rozwiązania które połaczy wszelkie fakty tak by wszystkie pasowały
                                        pozdrawiam
                                        • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 11.02.08, 00:56
                                          Podany przez Ciebie link o Pearl Harbor niestety utwierdza mnie w
                                          przekonaniu, że słowo "prawda" oznacza u Ciebie "dowolne głupstwo,
                                          byle szokujące i niezgodne z powszechnie znanymi faktami". Nie jest
                                          to w istocie nic nowego - teza o tym, że to sami Amerykanie zatopili
                                          sobie pół floty, żeby zrobić na złośc Japończykom chętnie bywa
                                          powtarzana w kregach ludzi, którzy uważają za absurdalne, żeby
                                          jakieś tam głupie żółtki mogły zaskoczyć i nakłaść po d...
                                          amerykańskim chłopcom; więc oczywiście wszytko to być musi dziełem
                                          makiawelicznego spisku. Wystarczy po prostu powołać się na jak
                                          najwiekszą liczbę tajnych dokumentów, najlepszym dowodem na
                                          istnienie których jest to, że nikt ich nigdy nie widział :-D

                                          Dyskutowć o tym, czy księżyc zrobiony jest z masła za bardzo mi się
                                          nie chce; tym bardziej, że raczej nic to już nie pomoże ;-)

                                          Pzdr
                                          • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 11.02.08, 11:10
                                            kolega "ciamej" chciał linki do opracowań to mu je przekazałem co
                                            nie oznacza że zgadzam sie z tym artykułem :)

                                            choć trzeba pamietac że prawdą jest że "zachód" mocno prowokował
                                            japończyków, wprowadzając przeróżne embarga i stawiając ich w
                                            sytuacji bez wyjścia
                                            prawda jest że w usa panował "izolacjonizm" i nie było mowy o
                                            dobrowolnym przystapieniu do wojny
                                            dziwnym zbiegiem okolicznosci jest również opuszczenie bazy przez
                                            lotniskowce...ale założmy że to przypadek
                                            te zdarzena które podałem równiez rzucaja "cień" na oficjalną wresje
                                            wydarzeń ale nie mów mi że mam poglady takie jak przedstawione w tym
                                            artykule, jeszcze raz powtarzam - kolega ciamej chciał naukowego
                                            opracowania zrobionego przez historyka to dostał

                                            > Dyskutowć o tym, czy księżyc zrobiony jest z masła za bardzo mi
                                            się
                                            > nie chce; tym bardziej, że raczej nic to już nie pomoże ;-)

                                            bez problemu jestem w stanie udowodnić że księżyc z masła zrobiony
                                            nie jest, gorzej z niektórymi interpretacjami historii...
                                        • ciamej Re: Tarcza jest niezbędna 11.02.08, 14:26
                                          > hirochito nie był sądzony za zbrodnie - to jest dziwne
                                          > ja to tłumacze tym że kapitalucja nie była bezwarunkowa
                                          > a wersja oficjalna jest taka że amerykanie wzieli i mu odpuścili,
                                          > nawet nie podano powodu dlaczego.... mimo że nie zrobili tego wobec
                                          > pozostałych odpowiedzialnych za zbrodnie, innych odpowiedzialnych
                                          > ścigali po całym świecie wiele lat po wojnie, a hirochito nic,
                                          > postać numer dwa, zaraz po hitlerze , a oni mu odpuścili, ot tak
                                          > sobie...
                                          > czy wydaje Ci się to logiczne?

                                          nie tak sobie, tylko z bardzo jasnego powodu, okupacja podbitego kraju to nie
                                          pestka, Amerykanom nie zależało na żadnej sprawiedliwości, po co mieliby dla
                                          własnej satysfakcji wieszać hirochito i utrudniać sobie kontrolę nad podbitym
                                          krajem? nie mieli w tym żadnego interesu, Japonia i tak już była podbita i tak
                                          już nie stanowiła zagrożenia dla USA, hirochito już w żadnym wypadku nie mógł
                                          "powrócić do władzy" i rozpocząć wojnę na nowo, wojska amerykańskie zajęły teren
                                          Japonii, więc teraz celem było jak najmniej konfliktowe sprawowanie władzy,
                                          znając mentalność Japończyków, to jak bardzo zależy im na honorze oraz to że
                                          cesarz jest uznawany za bóstwo, jasnym i logicznym jest, że Amerykanie zostawili
                                          marionetkowego cesarza by utrzymać spokój społeczny i ułatwić sobie robotę, tym
                                          bardziej że prawdziwym symbolem zbrodni w zachodnim świecie był hitler,
                                          hirochito nie był aż tak znany i jak widać nie było większych protestów
                                          przeciwko temu, że zostawiono go w spokoju, co w żadnym wypadku nie mogłoby się
                                          zdarzyć w przypadku hitlera, dlaczego? hitler mordował europejczyków, białych,
                                          natomiast hirochito "tylko" azjatów, a oni nie wiele mieli do powiedzenia, to
                                          jest tak jasne jak słońce, nie wiem czego tu można nie rozumieć ;/

                                          > co do japończyków...prawda o pearl harbour jest tu:
                                          > www.gavagai.pl/society/pearl-harbor.php
                                          > chciałeś opracowanie to masz...może to Cię przekona że nie zawsze
                                          > jest tak jak mówiła pani w szkole

                                          po pierwsze: ja pisałem o naukowych opracowaniach, a nie stronkach w necie, a
                                          pisałem o nich by pokazać że wszystkie one są sprzeczne z tym co piszesz, co
                                          jest pewną poszlaką, wskazującą na to że jesteś zwykłym oszołomem :P

                                          po drugie: co do pearl harbor, jest oczywistym i potwierdzonym dowodami i
                                          ogólnie przyjętym, że amerykanie wiedzieli o planowanym ataku i nie
                                          przeciwdziałali temu (tzn nie oficjalnie) po to właśnie by przekonać
                                          społeczeństwo do zerwania z izolacjonizmem, to jednak że godzili się na ten atak
                                          nie znaczy, że sami go zaaranżowali wbrew woli Japończyków, kolejna prosta
                                          sprawa, którą próbujesz komplikować niepotrzebnie

                                          > > nie da się tego wyjaśnić, co wydaje mi się, że naświetliłem
                                          > powyżej, więc co
                                          > > sprawia że wolisz wierzyć w teorie spiskowe, niż w powszechnie
                                          > uznawaną,
                                          > > podpartą dowodami, wersję?
                                          >
                                          > a co to znaczy teoria spiskowa? gdybym w latach 80-tych twierdził
                                          > że polaków w katyniu zamordowali sowieci a nie niemcy to by była
                                          > teoria spiskowa tak?
                                          > gdybym twierdził że JFK nie zabił samotny szaleniec Lee harwey
                                          > Oswald to też jest teoria spiskowa? :)
                                          > dziś już wiadomo że strzelało kilka osób a wszystko dalej jest
                                          > utajnione, więc co jest teorią spiskową? chyba raczej oficjalny
                                          > raport Warrena
                                          > nie jestem oszołomome który wszędzie widzi kosmitów i spiski
                                          > ale jesli coś jest utajnione, lub stworzona historyjka nie pasuje
                                          > do faktów (morderstwo JFK doskonałym przykładem) to ja nie mam
                                          > zamiaru powtarzać tego co piszą wszyscy tylko sam szukam
                                          > rozwiązania które połaczy wszelkie fakty tak by wszystkie pasowały

                                          pisząc o powszechnie uznawanej wersji nie chodziło mi o to, że "jak w ogóle
                                          możesz nie wierzyć wszelkim oficjalnym doniesieniom?", chodziło mi o tą jedną
                                          konkretną oficjalną wersję, która jest jasna i klarowna oraz jest potwierdzona
                                          dowodami, w ogólności, oczywiście - nie można bezwiednie wierzyć oficjalnym
                                          przekazom, jednak nie można, tak jak ty robisz, zakładać od razu, że oficjalna
                                          wiedza historyczna jest całkowicie zakłamana, zawsze trzeba opierać się
                                          wyłącznie na potwierdzonych faktach - ty tego nie robisz, opierasz swoje
                                          dywagacje na domysłach i pokrętnych wnioskach, jakie wyciągasz nie wiadomo na
                                          podstawie czego, chyba tylko po to by przeciwstawić się oficjalnej wersji
                                          wydarzeń, bo ta, jak wiadomo z góry, jest nieprawdziwa...
                                          • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 11.02.08, 22:09

                                            > nie tak sobie, tylko z bardzo jasnego powodu, okupacja podbitego
                                            kraju to nie
                                            > pestka, Amerykanom nie zależało na żadnej sprawiedliwości, po co
                                            mieliby dla
                                            > własnej satysfakcji wieszać hirochito i utrudniać sobie kontrolę
                                            nad podbitym
                                            > krajem? nie mieli w tym żadnego interesu, Japonia i tak już była
                                            podbita i tak
                                            > już nie stanowiła zagrożenia dla USA, hirochito już w żadnym
                                            wypadku nie mógł
                                            > "powrócić do władzy" i rozpocząć wojnę na nowo,

                                            no i proszę...a skąd to wiesz?
                                            teraz sobie wymysliłeś?
                                            niech pierwszy rzuci kamieniem ten kto jest bez winy :)
                                            nie wiem ile wiesz o japoni i japończykach, ale powiem Ci że
                                            hirohito w Japonii był Bogiem, nie żartuje, był dosłownie Bogiem
                                            tak jak my za Boga uznajemy Jezusa...taki japoński Jezus w czasach
                                            teraźniejszych, więc Japończycy nie mogli się zgodzić na to by
                                            amerykanie SĄDZILI I WIESZALI ICH BOGA
                                            właśnie dlatego musieli zrobić dla niego wyjątek, inaczej
                                            japonczycy byli gotowi zginąc, wszyscy, dzieci i kobiety z kijami
                                            bambusowymi w rękach..i skoro byli gotowi zginąc to mieli gdzies
                                            mieli bombardowania atomowe, oni walczyli nie dla szefa swojego
                                            kraju ale w obronie Boga i nie mogli się poddac jeśli ich bóg
                                            miałbybyć stracony

                                            w zasadzie napisałeś to co ja, że dla świętego spokoju dali
                                            hirochito spokój, różnimy się tylko tym że według Ciebie wymyślili
                                            to po kapitulacji a ja twierdzę że to ustalono przed kapitulacją bo
                                            inaczej japonia by jej nie podpisała

                                            > zdarzyć w przypadku hitlera, dlaczego? hitler mordował
                                            europejczyków, białych,
                                            > natomiast hirochito "tylko" azjatów, a oni nie wiele mieli do
                                            powiedzenia, to
                                            > jest tak jasne jak słońce, nie wiem czego tu można nie rozumieć ;/

                                            no to mało wiesz o tym co wycvzyniali japończycy z "białymi"
                                            jeńcami...poczytaj o tym, niewola u niemców to sanatorium w
                                            porówniu z niewolą japońską, takich okrucieństw jakich sie
                                            dopuszczali japończycy to nie da się porównac ze zbrodniami
                                            niemieckimi

                                            > po pierwsze: ja pisałem o naukowych opracowaniach, a nie >
                                            stronkach w necie,

                                            ta stronkę w necie przygotowała "dr Elżbieta Potocka
                                            na podstawie:
                                            Robert B. Stinnett, Dzień kłamstwa. Prawda o Pearl Harbor,
                                            Wydawnictwo Magnum, przekład Grażyna Górska, Warszawa 2001.
                                            recenzja zamieszczona w roczniku "Azja Pacyfik" nr 4 z roku 2001"
                                            więc jak możesz twierdzić że to nie jest naukowe opracownaie?
                                            Pani doktor gdyby to przeczytała bardzo by się obraziła...

                                            > jest pewną poszlaką, wskazującą na to że jesteś zwykłym >
                                            oszołomem :P

                                            no sorry, skoro Ty nie odróżniasz jakichś tam bajań od
                                            profesjoanlnej roboty "Pani doktor" to nie możesz takich rzeczy
                                            pisac o mnie :)

                                            > po drugie: co do pearl harbor, jest oczywistym i potwierdzonym
                                            dowodami i
                                            > ogólnie przyjętym

                                            haaaaa
                                            to sa właśnie argumenty oszołoma "wiadomym i ogólnie przyjetym"
                                            więc włąśnie oficjalna wiedza historyczna odrzuca to co teraz
                                            napisałeś, zgodnie z oficjalnym stanowiskiem historii atak na pearl
                                            harbour był całkowitym zaskoczeniem
                                            a niektóre oszołomy twierdzą że amerykanie o tym ataku wiedzieli :)
                                            a są nawet oszołomy które twierdzą że holenderski okręt podowdny
                                            wykrył flote inwazyjną i chciał informowac aliantów i amerykanie
                                            albo brytyjczycy go zatopili dla utrzymania konspiracji - od razu
                                            mówie ze ja w to nie wierze :)

                                            > zawsze trzeba jakie wyciągasz nie wiadomo na
                                            > podstawie czego,

                                            zawsze dokładnie pisze na podstawie czego wyciagam wnioski
                                            jak poczytasz wszystko od poczatku to przedstawiam sporo faktów
                                            którę moim zdaniem przeczą stwierdzeniu zgodnie z którym japonia
                                            się poddała bo zbombardowana jej dwa miasta
                                            wystarczy znać mentalnośc japończyków i skuteczność "amerykańskiego
                                            marketingu"
                                            tak samo w iraku była broń masowego rażenia :)
                                            nagadają, skręcą wszuystkich i kręcą swoje interesy
                                            historię sie napisze pozniej i nikt nie bedzie pamietał jak było :)
                                            tak wogóle...powiedz czemu nie użyto tych bomb atomowych w japonii
                                            przeciwko typowym obiektom wojskowym, tylko przeciw miastom z
                                            ludnościa cywilną, przeciez mogli pokazać moc nie mordując cywilow?
                                            ale nie...trzeba było sprawdzic jak bombka oddziaływuje na miasto i
                                            siłę żywą, na poligonie się tego nie da sprawdzić, na poligonie
                                            mozna sobie sprawdzic oddziaływanie na obiekty wojskowe :)

                                            > wydarzeń, bo ta, jak wiadomo z góry, jest nieprawdziwa...

                                            rozwalasz mnie takimi stwierdzeniami :)
                                            tak samo mówili kopernikowi "wiadomo że bzdury gada"
                                            pozdrawiam
                                            • ciamej Re: Tarcza jest niezbędna 14.02.08, 03:54
                                              > no i proszę...a skąd to wiesz?
                                              > teraz sobie wymysliłeś?

                                              to się nazywa dedukcja ;]

                                              > właśnie dlatego musieli zrobić dla niego wyjątek, inaczej
                                              > japonczycy byli gotowi zginąc, wszyscy, dzieci i kobiety z kijami
                                              > bambusowymi w rękach..i skoro byli gotowi zginąc to mieli gdzies
                                              > mieli bombardowania atomowe, oni walczyli nie dla szefa swojego
                                              > kraju ale w obronie Boga i nie mogli się poddac jeśli ich bóg
                                              > miałbybyć stracony

                                              nawet jeśli się z nim dogadali zawczasu, że zostawią go w spokoju, chociaż nawet
                                              nie musieli tego dogadywać bo to było jasne, jak sam piszesz - praktycznie
                                              niemożliwe było osądzenie go bez potężnego rozlewu krwi, to wcale nie znaczy, że
                                              zrzucenie bomb nie miało żadnego celu, wcześniej hirochito mógł wcale się nie
                                              poddać, a amerykanie by np zrezygnowali z inwazji (by uniknąć rozlewu krwi,
                                              zwłaszcza strat po swojej stronie) i byłby wygranym w takiej sytuacji, albo
                                              mógłby się poddać ale na lepszych dla siebie warunkach, po zrzuceniu bomb
                                              pozostawała mu już tylko całkowita kapitulacja z tym jednym warunkiem (nie
                                              pisanym) że nic mu nie zrobią, ale tego nawet nie musieli mu gwarantować (i nie
                                              gwarantowali bo nie ma tego w dokumentach) bo to miał zapewnione w sposób
                                              naturalny, trzeba też wziąć pod uwagę, że hirochito mógł jednak mieć na
                                              względzie dobro własnego kraju i nie zależało mu na całkowitej ruinie własnego
                                              państwa - jak zauważył że już nic nie ugra, to zdecydował się poddać, te bomby
                                              go zmiękczyły

                                              > no to mało wiesz o tym co wycvzyniali japończycy z "białymi"
                                              > jeńcami...poczytaj o tym, niewola u niemców to sanatorium w
                                              > porówniu z niewolą japońską, takich okrucieństw jakich sie
                                              > dopuszczali japończycy to nie da się porównac ze zbrodniami
                                              > niemieckimi

                                              ale tu chodzi o żołnierzy, a nie cywilów, a wiadomo że żołnierze ponoszą ryzyko
                                              zawodowe, jeśli nie liczyć pearl harbor to Japończycy robili zamieszanie głównie
                                              w Azji, natomiast hitler w Europie, a to jest ogromna różnica

                                              > w zasadzie napisałeś to co ja, że dla świętego spokoju dali
                                              > hirochito spokój, różnimy się tylko tym że według Ciebie wymyślili
                                              > to po kapitulacji a ja twierdzę że to ustalono przed kapitulacją bo
                                              > inaczej japonia by jej nie podpisała

                                              ja uważam że to było dosyć oczywiste dla obu stron i nie musiało być nigdzie
                                              zapisane, oczywiście jeśliby się amerykanie uparli to mogliby próbować go
                                              osądzić, w tym sensie hirochito nie miał gwarancji, ale w praktyce z góry
                                              wiedzieli że nic mu nie zrobią, bo wiązałoby się to ze zbyt wielkimi stratami


                                              > ta stronkę w necie przygotowała "dr Elżbieta Potocka
                                              > na podstawie:
                                              > Robert B. Stinnett, Dzień kłamstwa. Prawda o Pearl Harbor,
                                              > Wydawnictwo Magnum, przekład Grażyna Górska, Warszawa 2001.
                                              > recenzja zamieszczona w roczniku "Azja Pacyfik" nr 4 z roku 2001"
                                              > więc jak możesz twierdzić że to nie jest naukowe opracownaie?
                                              > Pani doktor gdyby to przeczytała bardzo by się obraziła...

                                              to w takim razie bardzo ciekawą formę przyjęło to opracowanie ;] nie wgłębiałem
                                              się w tą stronkę, na pierwszy rzut oka nie wygląda nadmiernie poważnie, ciekawe
                                              czy było to gdzieś opublikowane poza internetem? w każdym razie na *naukową*
                                              publikację to to nie wygląda, co najwyżej popularnonaukową...


                                              > > po drugie: co do pearl harbor, jest oczywistym i potwierdzonym
                                              > dowodami i
                                              > > ogólnie przyjętym
                                              >
                                              > haaaaa
                                              > to sa właśnie argumenty oszołoma "wiadomym i ogólnie przyjetym"
                                              > więc włąśnie oficjalna wiedza historyczna odrzuca to co teraz
                                              > napisałeś, zgodnie z oficjalnym stanowiskiem historii atak na pearl
                                              > harbour był całkowitym zaskoczeniem
                                              > a niektóre oszołomy twierdzą że amerykanie o tym ataku wiedzieli :)
                                              > a są nawet oszołomy które twierdzą że holenderski okręt podowdny
                                              > wykrył flote inwazyjną i chciał informowac aliantów i amerykanie
                                              > albo brytyjczycy go zatopili dla utrzymania konspiracji - od razu
                                              > mówie ze ja w to nie wierze :)

                                              no to dziwne, bo mnie uczono o tym na historii w szkole, widocznie uczą jakiś
                                              niesprawdzonych teorii ;] poza tym wszelkie dowody w sposób oczywisty
                                              potwierdzają taką wersję wydarzeń, nie wiem dlaczego uważasz, że oficjalna
                                              wiedza historyczna to odrzuca...

                                              > zawsze dokładnie pisze na podstawie czego wyciagam wnioski

                                              nie napisałeś na podstawie czego uważasz, że hirochito miał *na piśmie*
                                              zagwarantowaną nietykalność, masz jakieś dowody? uważasz, że prawdziwy dokument
                                              został gdzieś ukryty w tajemnicy czy co? to mi pachnie jakąś teorią spiskową, bo
                                              te argumenty jakie podajesz w najmniejszym stopniu nie potwierdzają twojego
                                              punktu widzenia - tzn może być 1000 różnych możliwości, z których połowa
                                              bardziej prawdopodobna od twojej wersji, ale ty się upierasz przy swojej i
                                              jeszcze twierdzisz, że ją uzasadniłeś...

                                              > wystarczy znać mentalnośc japończyków i skuteczność "amerykańskiego
                                              > marketingu"

                                              no tak, skuteczność amerykańskiego marketingu, tym zakrywasz wszystkie luki we
                                              własnych argumentach, teraz rozumiem dlaczego uważasz, że twoje argumenty są
                                              wystarczające do uzasadnienia stawianych przez ciebie tez, z góry zakładasz, że
                                              to co mówią amerykanie (utożsamiane to jest przez ciebie z oficjalną wiedzą
                                              historyczną) jest grubo przesadzone, a wręcz zakłamane, więc trzeba przyjąć że
                                              jest wręcz odwrotnie i uznać to za bezsprzeczną prawdę, jak się ma takie
                                              skrzywienie to nic dziwnego, że później wierzy się w teorie spiskowe, w których
                                              złe stany wszystkim rządzą ;] spójrz raz obiektywnie, a nie przez pryzmat
                                              własnego światopoglądu, staraj się nie myśleć w ten sposób o stanach to może
                                              zauważysz luki we własnych twierdzeniach...

                                              > > wydarzeń, bo ta, jak wiadomo z góry, jest nieprawdziwa...
                                              >
                                              > rozwalasz mnie takimi stwierdzeniami :)
                                              > tak samo mówili kopernikowi "wiadomo że bzdury gada"

                                              nie złapałeś ironii czy co? to ty z góry zakładasz że coś (oficjalna wersja
                                              wydarzeń) jest prawdziwe lub nie, tak właśnie jak ci co Kopernikowi mówili, że
                                              "bzdury gada", teraz tylko się sytuacja odwróciła, bo oni z góry zakładali że
                                              ówczesna oficjalna wersja jest prawdziwa, natomiast ty z góry zakładasz że jest
                                              fałszywa, a wszystko przez światopogląd, a nie logikę...

                                              > pozdrawiam

                                              pozdrawiam
                                              • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 14.02.08, 13:15
                                                > > no i proszę...a skąd to wiesz?
                                                > > teraz sobie wymysliłeś?
                                                >
                                                > to się nazywa dedukcja ;]

                                                > ale tu chodzi o żołnierzy, a nie cywilów, a wiadomo że żołnierze
                                                ponoszą ryzyko
                                                > zawodowe,

                                                ze wszystkimi białymi, jak sie trafili cywile to ich traktowana tak
                                                samo


                                                > w Azji, natomiast hitler w Europie, a to jest ogromna różnica

                                                azja była pod panowaniem brytyjskim, holenderskim itp.
                                                tam mieszkało wielu białych i żyło im sie bardzo dobrze, a
                                                japonczycy ich....

                                                > no to dziwne, bo mnie uczono o tym na historii w szkole, widocznie
                                                uczą jakiś
                                                > niesprawdzonych teorii ;] poza tym wszelkie dowody w sposób
                                                oczywisty
                                                > potwierdzają taką wersję wydarzeń, nie wiem dlaczego uważasz, że
                                                oficjalna
                                                > wiedza historyczna to odrzuca...

                                                to pomyśl chwilę, chcesz żeby amerykanie się oficjalnie przyznali że
                                                nieostrzegli swoich żołnierzy stacjonujących w pearl harbour? nie
                                                próbowali temu atakowi i stratom zapobiec? przez co zgineło kilka
                                                tysięcy żołnierzy! przeciez to zdrada stanu!
                                                to tak smao jakby wiedzieli o ataku na WTC i nie zrobili nic by go
                                                powstrzymac, rozumiesz?

                                                > > zawsze dokładnie pisze na podstawie czego wyciagam wnioski
                                                >
                                                > nie napisałeś na podstawie czego uważasz, że hirochito miał *na
                                                piśmie*
                                                > zagwarantowaną nietykalność, masz jakieś dowody?

                                                jeśli napisałem gdzieś że "na piśmie" to był mój błąd, nie wiem w
                                                jaki sposób mu to gwarantowano, wiem że wymagano od japonii
                                                bezwarunkowej kapitulacji, to się wiąże z sądami wszystkich
                                                odpowiedzialnych za rozpetanie wojny,
                                                zbombardowano tokio a japonczycy - nic
                                                jedna bomba - nic
                                                druga bomba - nic
                                                przygotowania do obrony japonni szły pełna parą
                                                i nagle we wrześniu pokój ale hirochito nietykalny i dalej pozostał
                                                głową państwa!!!


                                                > to co mówią amerykanie (utożsamiane to jest przez ciebie z
                                                oficjalną wiedzą

                                                amerykanie zawsze kłamią jak sie tylko da, musza to robić żeby jakoś
                                                uzasadnić że zrzucili na cywilów bomby atomowe, wymyslili wspaniały
                                                powód, że bez tego japonczycy by sie nie poddali - jaki eniby fakty
                                                popierają ich wersje? im wierzysz po prostu na słowo
                                                zroum, to był koniec wojny i jedyna sznasa przetestowania broni
                                                atomowej na ludziach

                                                powiem Ci o jeszcze jednej amerykańskiej "ściemie"
                                                jak instalowali rosjanie rakiety na kubie to amerykanie zarządzili
                                                blokade, poźniej rosjanie zrezygnowali z instalacji rakiet i
                                                amerykanie mogli ogłosić na cały świat wielkie zwycięstwo
                                                dzis wiadomo że to był conajwyżej remis, bo rosjanie nie pękli lecz
                                                zgodzili sie na "nieinstalowanie" rakiet tylko pod warunkiem że
                                                amerykanie wycofaja swoje rakiety z Turcji
                                                ale o tym to już cicho szaa :)
                                                • ciamej Re: Tarcza jest niezbędna 15.02.08, 02:33
                                                  > ze wszystkimi białymi, jak sie trafili cywile to ich traktowana tak
                                                  > samo
                                                  >
                                                  >
                                                  > > w Azji, natomiast hitler w Europie, a to jest ogromna różnica
                                                  >
                                                  > azja była pod panowaniem brytyjskim, holenderskim itp.
                                                  > tam mieszkało wielu białych i żyło im sie bardzo dobrze, a
                                                  > japonczycy ich....

                                                  no tak, trochę ich było, ale nie tyle co w Europie, symbolem WW2 stał się
                                                  hitler, jako ten co przerwał sielankę i rozpętał wojnę, jako ten który
                                                  europejczyków zamykał w obozach jenieckich (na zachodzie) oraz w obozach zagłady
                                                  (na wchodzie), ten co kazał u-botom zatapiać statki pasażerskie, natomiast
                                                  hirochito to zwykły pionek gdzieś tam daleko na wschodzie, pewnie większość
                                                  amerykanów nawet nie potrafiło powtórzyć jego nazwiska, natomiast hitlera
                                                  potrafili powtórzyć ;] taka jest różnica, nie chodzi o to kto obiektywnie więcej
                                                  zbrodni popełnił, chodzi o wymiar symboliczny


                                                  > to pomyśl chwilę, chcesz żeby amerykanie się oficjalnie przyznali że
                                                  > nieostrzegli swoich żołnierzy stacjonujących w pearl harbour? nie
                                                  > próbowali temu atakowi i stratom zapobiec? przez co zgineło kilka
                                                  > tysięcy żołnierzy! przeciez to zdrada stanu!
                                                  > to tak smao jakby wiedzieli o ataku na WTC i nie zrobili nic by go
                                                  > powstrzymac, rozumiesz?

                                                  nieważne co amerykanie sądzą na ten temat, oni nie dyktują całemu światu co ma
                                                  uznać, a czego nie, po drugie wcale tak zupełnie nic nie nie robili, bo
                                                  większość floty, jeśli mnie pamięć nie myli, wypłynęła z portu dzień przed
                                                  atakiem, co prawda cywili nie ostrzeżono...
                                                  nie wiem jakie jest obecnie zdanie amerykańskich historyków, czy też rządu, ale
                                                  przecież to było ponad 60 lat temu, nikogo kto podejmował te decyzje już na
                                                  świecie nie ma, poza tym widziałem z parę lat temu dokument Discovery Channel o
                                                  Pearl Harbor właśnie i tam mówili o tym jak o fakcie, a Discovery to w końcu
                                                  amerykańska stacja więc mimo wszystko nie jest to chyba jakieś wielkie tabu w USA
                                                  no i pamiętajmy, że Anglicy też odczytywali niemieckie zakodowane depesze i
                                                  wiedzieli o planowanych atakach, ale nie robili nic, by nie zdradzić się, że
                                                  odszyfrowali enigmę, skoro to było dopuszczalne i nikt się z tym nie kryje, to
                                                  dlaczego miałoby być inaczej w sprawie pearl harbor? nie widzę powodu

                                                  > zbombardowano tokio a japonczycy - nic
                                                  > jedna bomba - nic
                                                  > druga bomba - nic
                                                  > przygotowania do obrony japonni szły pełna parą
                                                  > i nagle we wrześniu pokój ale hirochito nietykalny i dalej pozostał
                                                  > głową państwa!!!

                                                  z tego co mi wiadomo to cesarz podjął decyzję o kapitulacji dzień po nagasaki,
                                                  zresztą pisał już o tym kapitan.kirk, mi się już nie chcę

                                                  > amerykanie zawsze kłamią jak sie tylko da, musza to robić żeby jakoś
                                                  > uzasadnić że zrzucili na cywilów bomby atomowe, wymyslili wspaniały
                                                  > powód, że bez tego japonczycy by sie nie poddali - jaki eniby fakty
                                                  > popierają ich wersje? im wierzysz po prostu na słowo
                                                  > zroum, to był koniec wojny i jedyna sznasa przetestowania broni
                                                  > atomowej na ludziach

                                                  przesadzasz, to były inne czasy, dopiero po wojnie wyszły na jaw wszystkie
                                                  zbrodnie hitlera, dopiero po wojnie zaczęto tak naprawdę dbać o jakieś standardy
                                                  humanitarne, angole przecież też Drezno bombardowali i co? wtedy się tak z
                                                  cywilami nie pieprzyli, w średniowieczu czy starożytności urządzanie rzezi
                                                  całych miast to była normalka i nikt nie protestował, WW2 to też jakby inna
                                                  epoka, inne standardy wtedy panowały, dopuszczalne było w czasie wojny
                                                  bombardowanie miast wroga, nawet jeśli nie było w nim jednostek wojskowych, tym
                                                  bardziej że to nie alianci rozpoczęli wojnę i to nie oni rozpoczęli
                                                  bombardowania miast, więc nie mieli większych oporów, teraz by to uznano za
                                                  haniebne, wtedy to było normalne

                                                  > powiem Ci o jeszcze jednej amerykańskiej "ściemie"
                                                  > jak instalowali rosjanie rakiety na kubie to amerykanie zarządzili
                                                  > blokade, poźniej rosjanie zrezygnowali z instalacji rakiet i
                                                  > amerykanie mogli ogłosić na cały świat wielkie zwycięstwo
                                                  > dzis wiadomo że to był conajwyżej remis, bo rosjanie nie pękli lecz
                                                  > zgodzili sie na "nieinstalowanie" rakiet tylko pod warunkiem że
                                                  > amerykanie wycofaja swoje rakiety z Turcji
                                                  > ale o tym to już cicho szaa :)

                                                  to żadna ściema tylko kolejny fakt historyczny, który jest nauczany w szkole,
                                                  ówczesne władze USA nie podały do informacji publicznej wiadomości o wycofaniu
                                                  rakiet z Turcji, więc można powiedzieć, że odtrąbiono zwycięstwo, ale Chruszczow
                                                  też odtrąbił swój sukces, więc wyszło na remis tak jak piszesz ;] nie ma tu
                                                  żadnej konspiracji
                                                  • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 15.02.08, 08:52
                                                    > (na wchodzie), ten co kazał u-botom zatapiać statki pasażerskie,

                                                    oj jesteś niedoinformowany dlaczego u-booty zaczeły strzelać do
                                                    statków pasażerskich i ogólnie do wszystkiego
                                                    wyobraź sobie że dowódca tej podobno "zbrodniczej organizacji" jaką
                                                    było ubootwaffe oraz następca hitlera dostał zaledwie 10 lat paki
                                                    choć inni dostawali kare śmierci
                                                    poczytaj koniecznie o ubootwaffe i dlaczego musieli podjąc wojne
                                                    totalną

                                                    >natomiast
                                                    > hirochito to zwykły pionek gdzieś tam daleko na wschodzie, pewnie
                                                    większość
                                                    > amerykanów nawet nie potrafiło powtórzyć jego nazwiska, natomiast
                                                    hitlera
                                                    > potrafili powtórzyć ;]

                                                    co Ty mówisz?
                                                    dla amerykanów wojna zaczeła się w 1941 a nie w 1939
                                                    generalne większośc wogóle nie wie że cos takiego miało miejsce ale
                                                    to inna sprawa


                                                    > większość floty, jeśli mnie pamięć nie myli, wypłynęła z portu
                                                    dzień przed
                                                    > atakiem, co prawda cywili nie ostrzeżono...

                                                    wypłyneły najwazniejsze okręty - 3 lotnickowce, reszte floty
                                                    zostawiono w porcie - to właśnie wskazuje że ta spiskowa teoria jest
                                                    prawdziwa, ale oficjalnie jej nie uznano, obejrzyj jakikolwiek film,
                                                    wszędzie atak jst wielkim zaskoczeniem

                                                    > nie wiem jakie jest obecnie zdanie amerykańskich historyków, czy
                                                    też rządu, ale
                                                    > przecież to było ponad 60 lat temu, nikogo kto podejmował te
                                                    decyzje już na

                                                    wiele jest takich spraw które czekaja na wyciagnięcie z archiwów i
                                                    ciagle się te terminy przekłada

                                                    > świecie nie ma, poza tym widziałem z parę lat temu dokument
                                                    Discovery Channel o
                                                    > Pearl Harbor właśnie i tam mówili o tym jak o fakcie, a Discovery
                                                    to w końcu
                                                    > amerykańska stacja więc mimo wszystko nie jest to chyba jakieś
                                                    wielkie tabu

                                                    tylko że na discovery to pokazują programy o duchach ufoludkach itp.
                                                    oni nie sią traktowani jak powazna stacja



                                                    > odszyfrowali enigmę, skoro to było dopuszczalne i nikt się z tym
                                                    >nie kryje, to
                                                    > dlaczego miałoby być inaczej w sprawie pearl harbor? nie widzę
                                                    >powodu

                                                    no jest, zrozum że oficjalnie nie mozna wystawic na śmierć kilku
                                                    tysięcy ludzi, uważasz że to ok?

                                                    > z tego co mi wiadomo to cesarz podjął decyzję o kapitulacji dzień
                                                    po nagasaki,
                                                    > zresztą pisał już o tym kapitan.kirk,

                                                    a gdzie są na to dokumenty?
                                                    gdzie są wypowiedzi japończyków co zdecydowało o kapitulacji?


                                                    > angole przecież też Drezno bombardowali i co? wtedy się tak z
                                                    > cywilami nie pieprzyli,

                                                    taka sama zbrodnia wojenna jak inne
                                                    gdyby wygrały niemcy to angole dostawaliby kary smierci za
                                                    bombardowania, ponieważ przegrali niemcy to oni byli sądzeni za
                                                    bombardowania berlina - ot sprawiedliwość

                                                    > bardziej że to nie alianci rozpoczęli wojnę i to nie oni rozpoczęli
                                                    > bombardowania miast, więc nie mieli większych oporów, teraz by to
                                                    uznano za
                                                    > haniebne, wtedy to było normalne

                                                    ale anglicy pierwsi celowo zbombardowali berlin, dlatego w
                                                    odpowiedzi hitler kazał bombardowac londyn :)


                                                    > to żadna ściema tylko kolejny fakt historyczny, który jest
                                                    nauczany w szkole,
                                                    > ówczesne władze USA nie podały do informacji publicznej wiadomości
                                                    o wycofaniu
                                                    > rakiet z Turcji, więc można powiedzieć, że odtrąbiono zwycięstwo,
                                                    ale Chruszczo
                                                    > w
                                                    > też odtrąbił swój sukces, więc wyszło na remis tak jak piszesz ;]
                                                    nie ma tu
                                                    > żadnej konspiracji

                                                    za moich zcasów tego nie uczono w szkole, wiem ze jakikolwiek film
                                                    czy dokument ukazuje wielkie zwyciestwo ameryki, a to nawet nie był
                                                    remis tylko porazka ameryki ponieważ przed tą kryzysową sytuacją
                                                    amerykanie mieli rakiety w Turcji a rosjanie na kubie nie - po tej
                                                    aferze rosjanie dalej nie mieli na kubie rakiet (nic sie nie
                                                    zmieniło) ale amerykanie nie mieli juz rakiet w Turcji (więc tu
                                                    zmienilo sie duzo)
                                                  • ciamej Re: Tarcza jest niezbędna 15.02.08, 21:10
                                                    > > (na wchodzie), ten co kazał u-botom zatapiać statki pasażerskie,
                                                    >
                                                    > oj jesteś niedoinformowany dlaczego u-booty zaczeły strzelać do
                                                    > statków pasażerskich i ogólnie do wszystkiego
                                                    > wyobraź sobie że dowódca tej podobno "zbrodniczej organizacji" jaką
                                                    > było ubootwaffe oraz następca hitlera dostał zaledwie 10 lat paki
                                                    > choć inni dostawali kare śmierci
                                                    > poczytaj koniecznie o ubootwaffe i dlaczego musieli podjąc wojne
                                                    > totalną

                                                    ehhh, a ty znowu swoje... zwykli ludzie, którym do tego codziennie serwowano
                                                    propagandę, nie wiedzieli o takich rzeczach, a hitler w mediach był w sposób
                                                    jasny i klarowny przedstawiany jako źródło wszelkiego zła i antychryst ;] ja nie
                                                    pisze o tym kto ma rację (chociaż i tu bym z tobą podyskutował, ale to oddzielny
                                                    temat), tylko jakie było powszechne postrzeganie w tamtym czasie, a jest to
                                                    kluczowe do wyjaśnienia zdarzeń z tamtych dni


                                                    > co Ty mówisz?
                                                    > dla amerykanów wojna zaczeła się w 1941 a nie w 1939
                                                    > generalne większośc wogóle nie wie że cos takiego miało miejsce ale
                                                    > to inna sprawa

                                                    niby tak, ale jak USA przystąpiły do wojny (co nastąpiło po ataku Japończyków),
                                                    amerykanie powtarzali, że idą na wojnę z Niemcami, jest to uwiecznione na wielu
                                                    filmach dokumentalnych, ale także np w filmie na "Wschód od Edenu", gdzie po
                                                    ogłoszeniu przystąpienia do wojny, małe dzieci bawią się patykami w wojnę i
                                                    krzyczą, że Niemcy nie potrafią się bić itp. oczywiście film to nie
                                                    rzeczywistość i powstał parę lat po wojnie, jednak wydaje mi się, że ta scena
                                                    dobrze oddaje nastawienie społeczeństwa amerykańskiego w tamtym czasie, jako
                                                    ciekawostkę dodam, że Superman to postać, którą początkowo wykreowano jako
                                                    odpowiednik (i przeciwwaga) dla nazistowskiego nad-człowieka, co pokazuje, że
                                                    już przed wojną hitlerowskie niemcy były postrzegane jako wróg stanów, wróg
                                                    wolnych narodów i taki też był odbiór w narodzie, nie wypowiedziano wojny
                                                    hitlerowi nie dlatego, że amerykanie nie uważali go za niebezpiecznego
                                                    zbrodniarza, ale dlatego że z zasady nie chcieli się wtrącać, atak na Pearl
                                                    Harbor pokazał, że polityka izolacjonizmu jest bez sensu, Japończycy przeważyli
                                                    szalę, ale jak już wypowiedziano wojnę to chciano się przede wszystkim rozprawić
                                                    z hitlerem, natomiast Japonia była traktowana w pewnym sensie jako pomniejszy
                                                    sojusznik III rzeszy, która to była podstawowym wrogiem USA...


                                                    > wiele jest takich spraw które czekaja na wyciagnięcie z archiwów i
                                                    > ciagle się te terminy przekłada

                                                    to prawda, ale otwarcie archiwów nie jest konieczne by prowadzić badania
                                                    historyczne i by pewne teorie uważać za prawdziwe i obowiązujące, powszechna
                                                    wiedza historyczna jest taka, że alianci złamali kod enigmy i wiedzieli o
                                                    planowanych nalotach i nie reagowali, i nie ważne czy jakieś dokumenty to
                                                    potwierdzające są jeszcze utajnione czy nie, bo i tak z innych źródeł jasno
                                                    wynika, że tak właśnie było i wszyscy ludzie zdrowi na umyśle to akceptują, nie
                                                    ma co kombinować i doszukiwać się jakiś spisków!


                                                    > > odszyfrowali enigmę, skoro to było dopuszczalne i nikt się z tym
                                                    > >nie kryje, to
                                                    > > dlaczego miałoby być inaczej w sprawie pearl harbor? nie widzę
                                                    > >powodu
                                                    >
                                                    > no jest, zrozum że oficjalnie nie mozna wystawic na śmierć kilku
                                                    > tysięcy ludzi, uważasz że to ok?

                                                    jeśli robi się to by ratować dziesiątki milionów? niestety tak...
                                                    WW2 to nie była jakaś tam pierwsza lepsza wojenka w Afganistanie czy Wietnamie
                                                    nawet, to była wojna totalna, w której decydowały się losy Europy i całego
                                                    świata, w której ginęły miliony ludzi, przywódcy podejmowali trudne decyzje, ale
                                                    konieczne, nie robili tego dla własnej frajdy, ale by osiągnąć zamierzone cele,
                                                    takie jak wygranie wojny, a co za tym idzie ograniczenie ofiar m.in. wśród cywilów


                                                    > > angole przecież też Drezno bombardowali i co? wtedy się tak z
                                                    > > cywilami nie pieprzyli,
                                                    >
                                                    > taka sama zbrodnia wojenna jak inne
                                                    > gdyby wygrały niemcy to angole dostawaliby kary smierci za
                                                    > bombardowania, ponieważ przegrali niemcy to oni byli sądzeni za
                                                    > bombardowania berlina - ot sprawiedliwość
                                                    >
                                                    > > bardziej że to nie alianci rozpoczęli wojnę i to nie oni rozpoczęli
                                                    > > bombardowania miast, więc nie mieli większych oporów, teraz by to
                                                    > uznano za
                                                    > > haniebne, wtedy to było normalne
                                                    >
                                                    > ale anglicy pierwsi celowo zbombardowali berlin, dlatego w
                                                    > odpowiedzi hitler kazał bombardowac londyn :)

                                                    niemcy pierwsi bombardowali miasta - m.in. w Polsce
                                                    i to że oni zaczęli ma ogromne znaczenie, którego widać nie dostrzegasz, może i
                                                    z dzisiejszego punktu widzenia nie wolno stosować metod wroga, nie można zniżać
                                                    się do jego poziomu, jednak w tamtych czasach przyszłość była niepewna i było
                                                    całkiem możliwe, że hitler wygrałby wojnę i połowę ludności Europy zamknąłby w
                                                    obozach pracy i zagłady, nikt nie chciał nawet dopuszczać takiej myśli do siebie
                                                    więc robiono wszystko by hitlerowi dać po tyłku, i moim zdaniem, baaaardzo
                                                    dobrze, a że czasy takie były, że bombardowano całe miasta to cóż, dzisiaj są
                                                    namierzane rakiety, które trafiają w cel co do centymetrów, są lasery, jest gps,
                                                    można zburzyć zabudowania wojskowe, można zburzyć fabrykę, chociaż obecnie nawet
                                                    tego drugiego się nie robi bo kampanie wojenne nie trwają latami, a góra
                                                    tygodniami i nie ma sensu niszczyć przemysłu, niszczy się przede wszystkim
                                                    jednostki wojskowe, kiedyś tak nie było po prostu
                                                    dam tu jeszcze taką analogię: jak ktoś wszczyna bójkę w barze (wywołuje wojnę),
                                                    a potem, w czasie tej bójki, wyjmuje kosę i zaczyna dźgać swojego oponenta
                                                    (popełnia zbrodnię wojenną), to ten dźgany ma prawo wyjąć pistolet i zastrzelić
                                                    go, proste, przecież nie pozwoli się zadźgać na śmierć po to tylko, by nie
                                                    zranić swojego przeciwnika


                                                    > za moich zcasów tego nie uczono w szkole, wiem ze jakikolwiek film
                                                    > czy dokument ukazuje wielkie zwyciestwo ameryki, a to nawet nie był
                                                    > remis tylko porazka ameryki ponieważ przed tą kryzysową sytuacją
                                                    > amerykanie mieli rakiety w Turcji a rosjanie na kubie nie - po tej
                                                    > aferze rosjanie dalej nie mieli na kubie rakiet (nic sie nie
                                                    > zmieniło) ale amerykanie nie mieli juz rakiet w Turcji (więc tu
                                                    > zmienilo sie duzo)

                                                    nie wiem czy w każdej szkole się o tym uczy, moja nauczycielka historii w liceum
                                                    w każdym razie omawiała kryzys kubański, nie widziałem za to jeszcze dokumentu o
                                                    tym wydarzeniu, w którym nie byłoby informacji o tym, że Kennedy zgodził się
                                                    wycofać rakiety z Turcji, raczej filmy starają się zaakcentować to, że było
                                                    bardzo blisko do wybuchu 3WŚ, bo to jest to, co jest istotne w tym całym
                                                    zdarzeniu oraz to, że obie strony starały się uniknąć wybuchu wojny, i że po tym
                                                    właśnie zdarzeniu utworzono "gorącą linię", by móc takie sytuacje łatwiej
                                                    wyjaśniać, kryzys kubański z historycznego punktu widzenia to nie zwycięstwo
                                                    jednego supermocarstwa czy drugiego, lecz realna groźba wybuchu wojny nuklearnej
                                                    i kompromis jaki zawarto by uniknąć właśnie wybuchu tej wojny, a to że machiny
                                                    propagandowe obu supermocarstw odtrąbiły sukces własnego kraju to nie ma co się
                                                    dziwić - takie zasady gry
                                                  • ciamej Re: Tarcza jest niezbędna 15.02.08, 22:42
                                                    aha, zapomniałbym jeszcze to skomentować:
                                                    > > z tego co mi wiadomo to cesarz podjął decyzję o kapitulacji dzień
                                                    > > po nagasaki, zresztą pisał już o tym kapitan.kirk,
                                                    >
                                                    > a gdzie są na to dokumenty?
                                                    > gdzie są wypowiedzi japończyków co zdecydowało o kapitulacji?

                                                    historykiem nie jestem, źródeł ci wyszukiwać nie będę, zadowalające materiały
                                                    można znaleźć na samej wikipedii (!) wraz z podanymi źródłami, jak cię to
                                                    interesuje to odszukaj sobie te źródła i je przeczytaj, nie rozumiem jak można
                                                    negować tak oczywiste, historyczne fakty, widać że chodzi wyłącznie o politykę,
                                                    bo o nic więcej w takim zachowaniu chodzić nie może...

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Atomic_bombings_of_Hiroshima_and_Nagasaki
                                                    en.wikipedia.org/wiki/Surrender_of_Japan
                                                    en.wikipedia.org/wiki/Japanese_Instrument_of_Surrender
                                                    tu masz wycinki:

                                                    z deklaracji poczdamskiej:

                                                    the elimination "for all time [of] the authority and influence of those who have
                                                    deceived and misled the people of Japan into embarking on world conquest"
                                                    "stern justice shall be meted out to all war criminals, including those who have
                                                    visited cruelties upon our prisoners"
                                                    "We call upon the government of Japan to proclaim now the unconditional
                                                    surrender of all Japanese armed forces, and to provide proper and adequate
                                                    assurances of their good faith in such action. The alternative for Japan is
                                                    prompt and utter destruction."
                                                    "The occupying forces of the Allies shall be withdrawn from Japan as soon as
                                                    these objectives have been accomplished and there has been established in
                                                    accordance with the freely expressed will of the Japanese people a peacefully
                                                    inclined and responsible government.

                                                    Whether the Emperor was of one those who had "misled the people of Japan", or
                                                    even a war criminal — or potentially part of a "peacefully inclined and
                                                    responsible government" was left unstated.

                                                    jak wiadomo na takie warunki Japonia się zgodzić nie chciała...

                                                    po zrzuceniu pierwszej bomby Truman wygłosił przemówienie:

                                                    "We are now prepared to obliterate rapidly and completely every productive
                                                    enterprise the Japanese have ... It was to spare the Japanese from utter
                                                    destruction that the ultimatum of July 26 was issued at Potsdam. Their leaders
                                                    promptly rejected that ultimatum. If they do not now accept our terms they may
                                                    expect a rain of ruin from the air, the like of which has never been seen on earth."

                                                    reakcja Japończyków:

                                                    At first, some refused to believe the Americans could have managed to build an
                                                    atomic bomb. The Japanese knew enough about the potential process to know how
                                                    very difficult it was (and the fact that both their Army and Navy had
                                                    independent atomic-bomb programs had further complicated their own efforts).
                                                    Admiral Soemu Toyoda, the Chief of the Naval General Staff, argued that even if
                                                    the Americans had made one, they could not have many more. More detailed reports
                                                    of the unprecedented scale of the destruction at Hiroshima were received, but
                                                    two days passed before the government met to consider the changed situation.

                                                    9 sierpnia związek radziecki wypowiedział wojnę Japonii i zaatakował Mandżurię

                                                    Hirohito told Kido to "quickly control the situation" because "the Soviet Union
                                                    has declared war and today began hostilities against us."

                                                    tego samego dnia:

                                                    The Supreme Council met at 10:30. Prime Minister Suzuki, who had just come from
                                                    a meeting with the Emperor, said it was impossible to continue the war. Foreign
                                                    Minister Togo Shigenori said that they could accept the terms of the Potsdam
                                                    Declaration, but they needed a guarantee of the Emperor's position. Navy
                                                    Minister Yonai said that they had to propose something — they could no longer
                                                    afford to wait for better circumstances. In the middle of the meeting, news
                                                    arrived that Nagasaki, on the west coast of Kyūshū, had been hit by a second
                                                    atomic bomb. By the time the meeting ended, the Big Six had split 3–3. Suzuki,
                                                    Togo, and Admiral Yonai favored Togo's one additional condition to Potsdam,
                                                    while Generals Anami, Umezu, and Admiral Toyoda insisted on three further terms
                                                    that modified Potsdam: that Japan handle her own disarmament, that Japan deal
                                                    with any Japanese war criminals, and that there be no occupation of Japan.

                                                    popołudniu tego dnia cesarz zdecydował się poddać:

                                                    " It goes without saying that it is unbearable for me to see the brave and
                                                    loyal fighting men of Japan disarmed. It is equally unbearable that others who
                                                    have rendered me devoted service should now be punished as instigators of the
                                                    war. Nevertheless, the time has come to bear the unbearable. ...

                                                    I swallow my tears and give my sanction to the proposal to accept the Allied
                                                    proclamation on the basis outlined by the Foreign Minister."

                                                    dnia następnego:

                                                    On August 10, the cabinet drafted an "Imperial Rescript ending the War"
                                                    following the emperor's indications that the declaration did not compromise any
                                                    demand which prejudiced the prerogatives of His Majesty as a Sovereign Ruler.

                                                    The response from the Allies was received on August 12. On the status of the
                                                    Emperor it said,

                                                    "From the moment of surrender the authority of the Emperor and the Japanese
                                                    government to rule the state shall be subject to the Supreme Commander of the
                                                    Allied powers who will take such steps as he deems proper to effectuate the
                                                    surrender terms. ...

                                                    The ultimate form of government of Japan shall, in accordance with the
                                                    Potsdam Declaration, be established by the freely expressed will of the Japanese
                                                    people."

                                                    At the following cabinet meeting, Suzuki argued that they must reject this and
                                                    insist on an explicit guarantee for the Imperial system. Anami returned to his
                                                    position that there be no occupation of Japan. Afterwards, Togo told Suzuki that
                                                    there was no hope of getting better terms, and Kido conveyed the Emperor's will
                                                    that Japan surrender. In a meeting with the Emperor, Yonai spoke of his concerns
                                                    about growing civil unrest,

                                                    "I think the term is inappropriate, but the atomic bombs and the Soviet
                                                    entry into the war are, in a sense, divine gifts. This way we don't have to say
                                                    that we have quit the war because of domestic circumstances."

                                                    On August 13, the Big Six and the cabinet were still deadlocked. The next day,
                                                    with leaflets dropped from B-29s describing the Japanese offer of surrender and
                                                    the Allied response, Suzuki, Kido, and the Emperor realized the day would end
                                                    with either an acceptance of the American terms or a military coup. The Emperor
                                                    met with the most senior Army and Navy officers.

                                                    "I have listened carefully to each of the arguments presented in opposition
                                                    to the view that Japan should accept the Allied reply as it stands and without
                                                    further clarification or modification, but my own thoughts have not undergone
                                                    any change. ...

                                                    In order that the people may know my decision, I request you to prepare at
                                                    once an imperial rescript so that I may broadcast to the nation. Finally, I call
                                                    upon each and every one of you to exert himself to the utmost so that we may
                                                    meet the trying days which lie ahead."

                                                    The cabinet immediately convened and unanimously ratified the Emperor's wishes.
                                                    On 14 August 1945, the Suzuki cabinet decided to destroy vast amounts of
                                                    material pertaining to matters related to war crimes and the war responsibility
                                                    of the nation's highest leaders.

                                                    During the night of August 14 and August 15, the final and largest bombing raid
                                                    of the Pacific War was launched. Eight hundred bombers and two hundred fighters
                                                    of the United States Army Air Corps dropped over 6,000 tons of explosives and
                                                    incendiary weapons on eight Japanese cities.

                                                    15 sierpnia ce
                                                  • ciamej Re: Tarcza jest niezbędna 15.02.08, 22:45
                                                    15 sierpnia cesarz wygłosił przemówienie do narodu Gyokuon-hōsō

                                                    Japan's forces were still at war against the Soviets and Chinese, so managing
                                                    their cease-fire and surrender was difficult. The Soviet Union continued to
                                                    fight until early September, taking the Kuril Islands.

                                                    On August 28, the occupation of Japan began

                                                    koniec historii .
                                                  • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 18.02.08, 10:27
                                                    > niemcy pierwsi bombardowali miasta - m.in. w Polsce
                                                    > i to że oni zaczęli ma ogromne znaczenie, którego widać nie
                                                    >dostrzegasz

                                                    oczywiście ze to dostrzegam :)
                                                    dostrzegam równiez że bombardowali warszawę od poczatku bo chcieli
                                                    zniszczyć to miasto i ten kraj
                                                    natomiast Londynu bombardować nie chceli zrobili to dopiero w
                                                    odwecie za bombardowanie Berlina - kolejny dowód na to że nie
                                                    chcieli wojny i zniszczenia anglii lecz jakiegoś układu z nimi - nie
                                                    mieli ambicji panowania na atlantyku lecz w europie...

                                                    w kolejnych mailach wyciagnałes sporo wiedzy na wierzch (fajnei że
                                                    Ci się chciało) ale moj angielski to poziom szkoły podstawowej więc
                                                    już się do nich nie bedę odnosił
                                                    na koniec odniose sie tylko do:

                                                    > propagandowe obu supermocarstw odtrąbiły sukces własnego kraju to
                                                    nie ma co się
                                                    > dziwić - takie zasady gry

                                                    sam akceptujesz to że każda ze stron sfałszowała historie, uważasz
                                                    to za normalne, jednocześnie Ty i wielu innych nie dopuszczacie
                                                    mozliwości że pozostała częśc historri (w tym przypadku II wojny
                                                    światowej) jest sfałszowana....przeciez tego typu podejście jest
                                                    absurdem, po prostu za bardzo odpowiada wam wersja histoprii
                                                    obowiązująca dziś i nie chcecie nawet żadnych wątpliwości mieć, choć
                                                    przykład kryzsu kubańskiego udowadnia że wątpliwości są konieczne
                                                    podstawie tego kryzysu sam masz przykład że każdy opisuje historię
                                                    jak chce, w dodatku tu mamy przykład "remisu" gdzie spieraja się
                                                    dwie przeciwstawne wersje,
                                                    więc pomyślmy co sie dzieje kiedy jedna ze stron zostaje pokonana,
                                                    jak bardzo wtedy historia nagina rzeczywistość.....
                                                    pozdrawiam
                                                  • ciamej Re: Tarcza jest niezbędna 23.02.08, 03:30
                                                    > oczywiście ze to dostrzegam :)
                                                    > dostrzegam równiez że bombardowali warszawę od poczatku bo chcieli
                                                    > zniszczyć to miasto i ten kraj
                                                    > natomiast Londynu bombardować nie chceli zrobili to dopiero w
                                                    > odwecie za bombardowanie Berlina - kolejny dowód na to że nie
                                                    > chcieli wojny i zniszczenia anglii lecz jakiegoś układu z nimi - nie
                                                    > mieli ambicji panowania na atlantyku lecz w europie...

                                                    ale czy to ich w jakikolwiek sposób usprawiedliwia? trudno dyskutować o tym, co
                                                    zamierzał hitler, a czego nie, tego z całą pewnością nie dowiemy się nigdy,
                                                    zabrał tą wiedzę razem z sobą do piachu, pewne jest tylko to, że hitler wywołał
                                                    wojnę, złamał pewne zasady i wtedy nie było już odwrotu, nie ważne co planował,
                                                    ale to co się stało, z pewnością gdyby miał możliwość "uciszenia" angoli to by
                                                    to zrobił, nie ma co tu więcej dyskutować...


                                                    > sam akceptujesz to że każda ze stron sfałszowała historie, uważasz
                                                    > to za normalne, jednocześnie Ty i wielu innych nie dopuszczacie
                                                    > mozliwości że pozostała częśc historri (w tym przypadku II wojny
                                                    > światowej) jest sfałszowana....przeciez tego typu podejście jest
                                                    > absurdem, po prostu za bardzo odpowiada wam wersja histoprii
                                                    > obowiązująca dziś i nie chcecie nawet żadnych wątpliwości mieć, choć
                                                    > przykład kryzsu kubańskiego udowadnia że wątpliwości są konieczne
                                                    > podstawie tego kryzysu sam masz przykład że każdy opisuje historię
                                                    > jak chce, w dodatku tu mamy przykład "remisu" gdzie spieraja się
                                                    > dwie przeciwstawne wersje,
                                                    > więc pomyślmy co sie dzieje kiedy jedna ze stron zostaje pokonana,
                                                    > jak bardzo wtedy historia nagina rzeczywistość.....

                                                    zawsze biorę pod rozwagę wszelkie możliwości, ale te nieprawdopodobne szybko
                                                    odrzucam, poza tym nie żyjemy w starożytnym egipcie, gdzie zamazywano wszelkie
                                                    niewygodne ślady z przeszłości w postaci hieroglifów itp. dzisiaj mamy do
                                                    dyspozycji masę dowodów rzeczowych, relacji, pamiętników, dokumentów itp. można
                                                    wręcz przenieść się w czasie o te 60 lat do tyłu i zbadać stan faktyczny, nic
                                                    się nie ukryje (no prawie;)
                                                    mam nadzieję, że gdybym żył wtedy, w tamtych czasach, w stanach, to nie dałbym
                                                    się zmanipulować propagandzie, wiem, wiem, łatwiej powiedzieć, niż zrobić, tym
                                                    bardziej, że nie wszystkie informacje były jawne (jak te właśnie o wycofaniu
                                                    rakiet z turcji), jednak również dzisiaj, na niektóre rzeczy patrzę z
                                                    przymrużeniem oczu (za czasów pisuaryzmu np. nie wierzyłem we wszystko co mówił
                                                    pierwszy jarek w kraju;), więc mam nadzieję, że wtedy też by mi się to udawało,
                                                    chociaż z drugiej strony, dzisiaj też nie mam pełni informacji co do aktualnych
                                                    wydarzeń, więc nic do końca nie wiadomo ;]
                                                    jednak nie jest tak, że jak jest dwóch krzykaczy to prawda zawsze leży gdzieś
                                                    pomiędzy tym co mówią, czasem jeden ma całkowitą rację, a drugi całkowicie
                                                    kłamie, czasem jeden kłamie trochę mniej od drugiego, dla przykładu PO mówi, że
                                                    rząd robi dobrą robotę, pis mówi dokładnie odwrotnie i co ja mam teraz biedny
                                                    zrobić? uwierzyć w wersję pis, bo to pis jest ten pokonany i PO teraz "opisuje
                                                    historię jak chce"??? ;] albo uznać, że prawda leży dokładnie pośrodku tymi
                                                    dwoma poglądami? nie, bo przecież mam własny mózg i własne oczy, mam własne
                                                    poglądy no i potrafię do tego myśleć, a co się z tym wiąże, nawet przy braku
                                                    kompletnej wiedzy, mogę ocenić prawdopodobieństwo czy coś jest prawdą czy nie na
                                                    podstawie wyrywkowych informacji z pewną dokładnością, wyobraź sobie, że jest to
                                                    dla zupełnie wystarczające, by głosować na PO ;] i tak samo to się tyczy
                                                    historii, też mogę ocenić co jest prawdą, a co nie, a im więcej wysiłku włożę,
                                                    by dotrzeć do źródeł i im więcej o tym myślę, tym większa szansa, że się nie
                                                    mylę i nie ma potrzeby na siłę promować jakieś teorie spiskowe
                                                    co więcej, co innego wydarzenia bieżące, a co innego historia, w drugim
                                                    przypadku, przeważnie da się dojść do dosyć pewnej wersji wydarzeń przy
                                                    odrobinie własnego wysiłku, co nie zawsze jest prawdą jeśli chodzi o aktualną
                                                    sytuację polityczną, trzeba by pracować w wywiadzie by mieć jako takie
                                                    rozeznanie ;] nie popadajmy w przesadę, do pewnego stopnia to wszystko jest
                                                    przewidywalne, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze itp.,
                                                    odpowiedzi na najbardziej skomplikowane pytania są zawsze bardziej prozaiczne,
                                                    niż się nam wydaje, żadnych spisków nie ma

                                                    aha, co do pearl harbor to może się nieco zagalopowałem, potwierdzone jest
                                                    jedynie to, że wywiad amerykański przechwycił zaszyfrowaną depeszę o ataku, ale
                                                    nie wiadomo czy wiadomość ta została zignorowana przez pomyłkę (podówczas w
                                                    amerykańskim wywiadzie ponoć panował niezły burdel), czy było to celowe
                                                    działanie, jednak różne poszlaki nie pozwalają mi stracić wrażenia, że to jednak
                                                    celowe było... co również istotne, amerykanie wątpili w możliwość wykorzystania
                                                    torped w ataku na pearl harbor, sądzili że głębokość jest zbyt mała, może nie
                                                    spodziewali się tak dotkliwego i skutecznego ataku? może pomysłowość i rozmach
                                                    japończyków przekroczyły ich najśmielsze oczekiwania? może nie wiedzieli co się
                                                    kroi zwyczajnie? kto to wie...

                                                    pozdrawiam!
                                    • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 11.02.08, 00:40
                                      fidziaczek napisał:

                                      > niemcy poddały się bo hitler popełnił samobójstwo
                                      > japonia sie poddała bo hirochito samobójstwa popełniać nie musiał

                                      Niemcy poddały się, ponieważ ich armie były rozbite, a obce wojska
                                      zajeły prawie całe terytorium - gdyby sie niepoddały, wojna
                                      potrwałaby najwyżej o kilka dni dłużej. Japonia poddała się w
                                      sytuacji, gdy ewentualnej inwazji USA na wyspy mozna było się
                                      spodziewać w perspektywie miesięcy, wojna zatem mogłaby się
                                      przedłużyć nawet i o rok. Pomiędzy obiema sytuacjami nie ma zatem
                                      żadnej istotnej analogii.

                                      > a po co niszczyć lotnictwo (co z założenia jest niemożliwe
                                      ponieważ
                                      > anglia produkowała dziennie kilkadzisiąt myśliwców i produckja
                                      > rosła)

                                      Lotnictwo na ogół niszczy się po to, żeby nie mogło walczyć; to samo
                                      dotyczy przemysłu lotniczego. Pytanie jest dla mnie niezrozumiałe (a
                                      po co w ogóle prowadzić wojnę?).

                                      > czy aby pokonac norwegię trzeba było pokonać ich lotnictwo,
                                      > lotnictwo brytyjczyków i ich flotę?

                                      Owszem, aby pokonać Norwegię konieczne było zniszczenie jej wojsk
                                      lądowych, lotnictwa i marynarki, a także pokonanie obecnych w
                                      Norwegii kontygentów alianckich. Flota niemiecka zaś, pomimo
                                      początkowych sukcesów, ostatecznie dostała straszne wciry, co
                                      ostatecznie przekonało Niemców, że inwazja na Anglię bez uprzedniego
                                      rozbicia Royal Navy jest niemożliwa.

                                      > to kolejna bajka że to było konieczne
                                      > tak naprawdę konieczne było tylko osłonięcie lądowania sił
                                      > inwazyjnych z powietrza i z wody tak jak się to odbyło przy
                                      > opanowywaniu norwegii

                                      A zatem wytłumacz mi proszę, jak też sobie wyobrażasz "osłonięcie
                                      lądowania z powietrza i wody" bez przynajmniej lokalnego
                                      obezwładnienia lotnictwa i floty nieprzyjaciela?? Wybacz, ale to
                                      jakieś curiosa. Przykłąd z Norwegią jest przy tym bez sensu, gdyż
                                      walczyły tam niewielkie siły alianckie i pojedyncze zespoły
                                      lotnictwa i marynarki, oddalone od swoich baz - zaś podczas
                                      ewentualnej obrony Wysp Brytyjakich walczyłaby cała armia, lotnictwo
                                      i flota wielokrotnie potęzniejsza od niemieckiej, i to tuż przy
                                      własnych bazach.

                                      > i skoro tam się to udało i potęzna flota
                                      > brytyjska temu nie zapobiegła to tym bardziej udało by się to z
                                      > anglią bo w kanale La Manche to ta potężna flota brytyjska byłaby
                                      > jak stado kaczek które rozbiłyby w pył Ju-87 a hurricany i
                                      spitfiry
                                      > pewnie dostałyby niezły łomot z Me-109 które mogłby operować
                                      > normalnie a nie na granicy zasięgu lotu

                                      Racz zauważyć proszę, że późnym latem owe Ju-87 i Me-109 (i wiele
                                      innych samolotów) nic innego przeciez właśnie nie robiły, tylko
                                      usiłowały "rozbić w pył" przeciwnika. I jakoś z tym
                                      rozgonieniem "stada kaczek' jednak nie wyszło, tj. może i wyszło,
                                      ale nie im :-)

                                      > aby inwazja się udało wystarczyło opanować przestrzeń powietrzną
                                      > nad kanałem a nie nad anglią i to bez problemu niemcy mogli zrobić
                                      > nawet pomoc floty nie byłaby potrzebna

                                      Jasne - mogli zrobić, tylko nie chcieli; woleli widać jak ich
                                      bombardują i utrzymują całkowitą blokadę morską...

                                      > niemcy chcieli tylko zastraszyć anglię i zmusić do podpisania
                                      > pokoju, dlatego odpuścili angolom pod dunkierką, dlatego bawili
                                      się
                                      > w walki nad anglią mimo że ich mysliwce miały paliwa na 20 minut
                                      > lotu nad krajem przeciwnika

                                      Wybacz, ale to bzdury. Jesli Niemcy byli tacy omnipotentni, a
                                      Brytyjczyków zastraszyć się nie udało, to logiczne by było właśnie
                                      chyba dokonanie w następstwie inwazji, a nie odłożenie jej ad
                                      calendas graecas? Przecież sam sobie zaprzeczasz.

                                      > niech Ci będzie że przegrali bo anglia nie dała sie zastraszyć,
                                      > więc celu nie osiągneli, ale dodawanie "sromotnie" to już przesada,
                                      > po prostu obie strony poniosły spore straty (choć jeśli zsumować
                                      > straty na ziemi i lądzie to o wile większe ponieśli brytyjczycy)

                                      Będę nudny do wyrzygania, ale to nie "mi będzie" - Niemcy przegrali
                                      całkiem obiektywnie, ponieważ nie udało im sie osiągnąc żadnego ze
                                      swoich celów, zas Brytyjczycy wygrali, ponieważ swoje cele osiągneli.

                                      > naprawdę myślisz ze hitler to był kriwożerczy potwór który chciał
                                      > sie dobrac do jak największej ilości państw i całego świata?
                                      > to bajki dla dzieci ITD.

                                      Powtarzam po raz ochnasty - Hitler niczego nie MUSIAŁ. Nie był chyba
                                      zupełnym imbecykem i napadając na Polskę musiał wiedzieć, że
                                      ryzykuje wojnę z resztą świata. Gdyby nie zaczynał wojny, to
                                      ominęłyby go wszystkie te okropne nieszcześcia, które tutaj z takim
                                      wyrzutem wypominasz złośliwym aliantom (panie władzo, ja po prostu
                                      musiałem, bo ona sama chciała; jakby nie chciała, to by przecież
                                      takiej sukienki krótkiej nie nosiła... a te jej kochasie to wcale
                                      niepotrzebnie się wtrącali, no i musiałem ich tą kosą porżnąć...)

                                      > anglii nie chciał ITD.

                                      Trzeba przyznać, że w tej swojej niechęci do zaatakowania i okupacji
                                      Anglii, Hitler świetnie się maskował przed samym sobą (poczytaj
                                      trochę może o operacji Seelowe).

                                      > niestety dla hitlera angole się nie
                                      > poddali :)

                                      No więc czemu ich nie zaatakował wtedy, jak już się okazali tacy
                                      krnąbrni?

                                      > istnieją też "pogłoski" mówiące o tym że polska i alanci chętnie
                                      > podzieliby terytorium niemiec...ale o tym sie wiele nie mówi...

                                      Nie mówi się z prostego powodu: bo nie ma o czym - są to piramidalne
                                      bzdury.

                                      > o
                                      > tym równiez świadczy rozmieszcenie sił polskich..1/3 wojska
                                      > rozmieszona w takim miejscu aby wykoanać uderzenie na berlin a nie
                                      > by bronić granic

                                      3/3 wojska niemieckiego było w tym momencie od kilku tygodni
                                      rozmieszczone tak, by dokonać podoboju Polski, a nie by bronić
                                      granic.

                                      > a może to był pomysł kogos kto stał niżej w hierrarchii?
                                      > takie rozkazy się zachowały i owszem

                                      W ustrojach totalitarnych nie istnieje coś takiego jak "samowola
                                      niższej hierarchii" (tj. istnieje, ale trwa nader krótko :-)

                                      > skoro niemcy tak padli na pysk to dlaczego ich produkcja rosła aż
                                      > do końca 1944 roku?

                                      Z powodu zwykłej wojennej gotowości do wyrzeczeń. W czasie wojny
                                      można głodować i znosic bombardowania, wierząc że to wszystko przez
                                      wroga, a jak sie juz go pobije, to będzie lepiej. W czasie pokoju to
                                      działa raczej kiepsko, zwłaszcza jak się zdobyło władzę pod hasłem
                                      zapewnienia powszechnego dobrobytu...

                                      > mieli najlepsze czołgi, samoloty okręty podwodne, pierwszy karabin
                                      > szturmowy którego AK-47 jest wierną kopią...

                                      Nie jest wierną kopią (ani też niewierną). A technicznie byli
                                      istotnie wspaniale rozwinięci, tyle że pod względem możliwości
                                      produkcyjnych byli daleko w tyle za aliantami.

                                      > eh...znowu powtarzasz
                                      > te kłamstwa "zachodu" choć fakty które Ci przedstawiłem mówią
                                      > zupełnie co innego

                                      Nie przedstawiasz faktów, tylko mętne i - wybacz - zupełnie
                                      dyletanckie pod względem fachowym dywagacje.

                                      Pzdr
                                      • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 11.02.08, 11:54
                                        > Lotnictwo na ogół niszczy się po to, żeby nie mogło walczyć; to
                                        > dotyczy przemysłu lotniczego. Pytanie jest dla mnie niezrozumiałe
                                        > po co w ogóle prowadzić wojnę?).

                                        źle się wyeraziłem może, po prostu lotnictwa nie mozna było
                                        zniszczyć całkowiecie, nie udało się to nawet aliantom w latach 1944-
                                        45, do końca wojny me-262 zestrzeliwały alianckie bombowce mimo
                                        druzgoczącej przewagi w powietrzu aliantów
                                        dlatego absurdem jest pomysł że niemcy chcieli zestrzelić wszystkie
                                        mysliwce brytyjskie, ten kto to wymyslił to sorry, bez pojęcia jest,
                                        ale i tak sie w historii przyjeło :)

                                        > Flota niemiecka zaś, pomimo > początkowych sukcesów, ostatecznie
                                        > dostała straszne wciry

                                        no przeciez zgodnie z Twoim podejściem liczy się to że osiagneli
                                        cel..straty poniesli koszmarne ale norwegia zdobyta, o to chodziło

                                        > A zatem wytłumacz mi proszę, jak też sobie wyobrażasz "osłonięcie
                                        > lądowania z powietrza i wody" bez przynajmniej lokalnego
                                        > obezwładnienia lotnictwa i floty nieprzyjaciela??

                                        kanał to zaledwie kilkadziesiat kilometrow wody, uważasz że
                                        pancerniki brytyjskie zdążyły by wyjśc z portów i wejśc do kanału
                                        gdyby niemcy wysłali z portów siły inwazyjne?
                                        oczywiście ze nie, to nie sa motorówki
                                        więc wystarczyło niemcom ostro zaatkować lotniska, zrzucić do portów
                                        i na lotniska spadochroniarzy którzy robili z brytyjczyków mielone w
                                        norwegii, utrzymac te kluczowe punkty dosłownie przez jeden dzień,
                                        po wyładowaniu w portach sił inwazyjnych byłoby pozamiatane, anogole
                                        cąły sprzet pozostawili w dunkierce....

                                        > jakieś curiosa. Przykłąd z Norwegią jest przy tym bez sensu, gdyż
                                        > walczyły tam niewielkie siły alianckie i pojedyncze zespoły
                                        > lotnictwa i marynarki,

                                        były to o wiele wieksze siły niż te których uzyły niemcy, dla nich
                                        odległośc była wiekszym problemem ze wzgledu na słabośc ich floty i
                                        brak mozliwości uzycia głównych sił floty powietrznej (mały zasięg
                                        samolotów)
                                        przy ataku na anglię ich Ju-52 mogły by obrócic kilka razy na dzień,
                                        a flota nie byłaby praktycznie do niczego potrzebna
                                        ewentualnie mogliby by poświecic jej częśc na związanie walka sił
                                        alianckich co i tak nie byłoby potrzebne ze względu na krótki czas
                                        przeprawy sił inwazyjnych

                                        > i flota wielokrotnie potęzniejsza od niemieckiej, i to tuż przy
                                        > własnych bazach.

                                        flota nie była w stanmie walczyc w kanale La Manche
                                        myslisz że pancerniki zdązyły by wyjśc z portów?
                                        nawet jeśli tak (co uważam za niemożliwe - zobacz gdzie
                                        stacjonowały) to w czasie wojny niewielkie ilości bombowców
                                        nurkujących dziurawiły cięzkie okręty jak sito nawet na otwartych
                                        oceanach oceanach, pomyśl czego by dokonały setki takich bombowców
                                        na akwenie wielkości dużego jeziora
                                        wystarczy przeanalizować starty floty brytyjskiej w trakcie ucieczki
                                        z dunkierki zadane przez niewielkie siły lotnicze (reszta zajeta w
                                        głebi francji)

                                        > Racz zauważyć proszę, że późnym latem owe Ju-87 i Me-109 (i wiele
                                        > innych samolotów) nic innego przeciez właśnie nie robiły, tylko
                                        > usiłowały "rozbić w pył" przeciwnika.

                                        ale co niby miały zrobić?
                                        przeciez bombardowały miasta, fabryki i lotniska, co miały jeszcze
                                        zrobić???

                                        > I jakoś z tym
                                        > rozgonieniem "stada kaczek' jednak nie wyszło, tj. może i wyszło,
                                        > ale nie im :-)

                                        "stado kaczek" tyczy się ciężkiej floty alianckiej która miałaby się
                                        pojawic w kanale, to by była jatka
                                        w walce nad kanałem anglicy tracili ogromny atut jakim był krótki
                                        zasię mysliwców niemieckich

                                        > Jasne - mogli zrobić, tylko nie chcieli; woleli widać jak ich
                                        > bombardują i utrzymują całkowitą blokadę morską...

                                        blokada morska nie była w kanale, lecz na otwartych akewnach poza
                                        zasiegiem wiekszości lotnictwa niemieckiego, tam niemcy nie mieli
                                        szans, ale powtarzam, kanał to tylko duze jezioro
                                        >
                                        > Wybacz, ale to bzdury. Jesli Niemcy byli tacy omnipotentni, a
                                        > Brytyjczyków zastraszyć się nie udało, to logiczne by było właśnie
                                        > chyba dokonanie w następstwie inwazji, a nie odłożenie jej ad
                                        > calendas graecas? Przecież sam sobie zaprzeczasz.

                                        musze sie powtarzać...ekonomia wojny sie kłania, po inwazji
                                        musoeliby utrzymywać kolejne siły okupacyjne w kolejnym kraju,
                                        kraju który sam był uzależniony od dostaw z zewnatrz - fatalna
                                        sytuacja dla okupanta, kosztuje mase sił i środków a zysków brak, a
                                        trzeba się szykowac do rozprawy z zsrr...niemców nie było stac na
                                        to by okupowac brytanie

                                        >
                                        > > niech Ci będzie że przegrali bo anglia nie dała sie zastraszyć,

                                        > Trzeba przyznać, że w tej swojej niechęci do zaatakowania i
                                        okupacji
                                        > Anglii, Hitler świetnie się maskował przed samym sobą (poczytaj
                                        > trochę może o operacji Seelowe)

                                        no zarzucili tą operację ale chyba nie dlatego że stracili troche
                                        mysliwców nad anglią? to nie jest powazny powód gdy ważą się losy
                                        europy, powazniejszym powodem jest związanie kolejnyc sił lądowych
                                        które i tak sa juz za szczupłe do walk na tak wielkim terytorium jak
                                        miał zsrr



                                        > 3/3 wojska niemieckiego było w tym momencie od kilku tygodni
                                        > rozmieszczone tak, by dokonać podoboju Polski, a nie by bronić
                                        > granic.

                                        zgadza się, niemcy mieli wojsko romieszcone do ataku - wniosek
                                        chcieli atakować
                                        polska miała armię poznań przygotowaną do ataku na berlin - wniosek
                                        chcieli sie bronić - genialna interpretacja historyków

                                        > W ustrojach totalitarnych nie istnieje coś takiego jak "samowola
                                        > niższej hierarchii" (tj. istnieje, ale trwa nader krótko :-)

                                        u hitlera było, poczytaj o nim, mało się pisze o facecie, wiesz że
                                        spędzał do 8 godzin dziennie projektując mista które nigdy nie
                                        powstały? :)
                                        gdy ktoś z hierarchii partyjnej zgłosił się do niego że Ci co stoja
                                        wyżej od niego cos tam robia źle, odpisał mu coś takiego "skoro
                                        uwaza pan że jest pan od nich mądrzejszy i inteligentniejszy, wiec
                                        niech pan po prostu zajmie ich stanowisko a nie zwraca się z tym do
                                        mnie" - hitler wierzył w dobór naturalny - silniejszy zawsze
                                        zwycięża - nie mieszał się za bardzo do rozgrywek we własnej partii

                                        > działa raczej kiepsko, zwłaszcza jak się zdobyło władzę pod hasłem
                                        > zapewnienia powszechnego dobrobytu...

                                        no tak, ale de facto ich ogolny PKB ciagle rósł, mimo zniszczeń,
                                        braku wszytskiego i zruinowanych fabryk


                                        > Nie jest wierną kopią (ani też niewierną). A technicznie byli
                                        > istotnie wspaniale rozwinięci, tyle że pod względem możliwości
                                        > produkcyjnych byli daleko w tyle za aliantami.

                                        nie da sie zaprzeczyć, nie mieli tej bazy surowcowej, przemysł mozna
                                        rozbudować, ale bez surowców to nic nie da
                                        • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 18.02.08, 12:16
                                          fidziaczek napisał:

                                          > źle się wyeraziłem może, po prostu lotnictwa nie mozna było
                                          > zniszczyć całkowiecie,

                                          Na to raczej nikt nie liczył.

                                          > dlatego absurdem jest pomysł że niemcy chcieli zestrzelić
                                          wszystkie
                                          > mysliwce brytyjskie, ten kto to wymyslił to sorry, bez pojęcia
                                          jest,
                                          > ale i tak sie w historii przyjeło :)

                                          To byłby isttonie absurd, i dlatego też zapewne nic podobnego się
                                          nie "przyjęło". Niemcy owszem chcieli zestrzelić jak najwięcej
                                          brytyjskich mysliwców, ale nie było to oczywiście ich ostatecznym
                                          celem, a jedynie środkiem do celu - jakim było zniszczenie lub
                                          osłabienie brytyjskiej floty i potencjału przemysłowego; a w tym im
                                          właśnie myśliwce owe przeszkadzały.

                                          > no przeciez zgodnie z Twoim podejściem liczy się to że osiagneli
                                          > cel..straty poniesli koszmarne ale norwegia zdobyta, o to chodziło

                                          Osiagnęli cel, po czym zorientowali się - właśnie m.in. w związku z
                                          poniesionymi stratami - że Wlk. Brytanii nie da się podbić w ten sam
                                          stosunkowo prosty sposób.

                                          > kanał to zaledwie kilkadziesiat kilometrow wody, uważasz że
                                          > pancerniki brytyjskie zdążyły by wyjśc z portów i wejśc do kanału
                                          > gdyby niemcy wysłali z portów siły inwazyjne?

                                          Nie tylko ja tak uważam, ale uważali tak zarówno dowódcy niemieccy,
                                          jak i brytyjscy, bazując m.in. na doświadczeniach I Wojny Światowej,
                                          kiedy takie zgrupowania flot w owych rejonach nie były
                                          kwestią "uważania" tylko częstych faktów.

                                          > więc wystarczyło niemcom ostro zaatkować lotniska, zrzucić do
                                          portów
                                          > i na lotniska spadochroniarzy którzy robili z brytyjczyków mielone
                                          w
                                          > norwegii, utrzymac te kluczowe punkty dosłownie przez jeden dzień,
                                          > po wyładowaniu w portach sił inwazyjnych byłoby pozamiatane,
                                          anogole
                                          > cąły sprzet pozostawili w dunkierce....

                                          Hmm, lotniska wszak "ostro zaatakowali" - i jakoś nic...
                                          Spadochroniarze też piekna rzecz; tylko za nimi musiałyby się
                                          jeszcze przeprawić do Anglii siły inwazyjne, i to niemałe - Seelowe
                                          zakładało użycie w pierwszym rzucie 9 "lądowych" dywizji w stanie
                                          częściowo skadrowanym, to jest ok. 70 tys. żołnierzy i masa ogromna
                                          sprzętu; docelowo miało to być 30 dywizji. Zorganizowanie takiej
                                          przeprawy bez zniszzenia Royal Navy było całkowicie niemożliwe,
                                          zwłaszcza że po Norwegii siły operacyjne Kriegsmarine stopniały do
                                          grubo poniżej 10% potencjału RN.

                                          > były to o wiele wieksze siły niż te których uzyły niemcy (...)
                                          przy ataku na anglię ich Ju-52 mogły by obrócic kilka razy na dzień,
                                          > a flota nie byłaby praktycznie do niczego potrzebna ITD.

                                          Pomysł wysadzenia silnego desantu, który od razu byłby
                                          nieodwracalnie odcięty od własnych baz byłby istotnie pewnym novum w
                                          dziedzinie sztuki wojennej. Pozostaje tylko żałować, że Niemcy w
                                          swoim czasie nie mogli skorzystać z Twoich rad, bo wojna
                                          niewątpliwie skończyłaby się wówczas znacznie wcześniej i z lepszymi
                                          rezultatami dla Polski ;-D

                                          > flota nie była w stanmie walczyc w kanale La Manche
                                          > myslisz że pancerniki zdązyły by wyjśc z portów?
                                          > nawet jeśli tak (co uważam za niemożliwe - zobacz gdzie
                                          > stacjonowały)

                                          RN stacjonowała w portach wzdłuż całego wybrzeża, zaś główne siły w
                                          Scapa Flow - ok. dobę morszu od English Channel. W zupełności
                                          wystarczy, żeby zdązyć na inwazję (chyba, że Niemcy koncentrowaliby
                                          w portach niewidzialną flotę desantową :-), a już na pewno, żeby
                                          całą inwazję odciąć od własnych baz :-)

                                          > w czasie wojny niewielkie ilości bombowców
                                          > nurkujących dziurawiły cięzkie okręty jak sito nawet na otwartych
                                          > oceanach oceanach, pomyśl czego by dokonały setki takich bombowców
                                          > na akwenie wielkości dużego jeziora

                                          Działająca w obronie RN znajdowałaby się pod parasolem samolotów z
                                          własnych lotniskowców (Niemcy nie mieli ani jednego) i samolotów z
                                          własnych baz (niemieckie miały en masse mniejszy zasięg). I z całą
                                          pewnością nikt by jej w związku z tym nie "podziurawił jak sito", bo
                                          nie miałby dostatecznych sił ani środków.

                                          > wystarczy przeanalizować starty floty brytyjskiej w trakcie
                                          ucieczki
                                          > z dunkierki zadane przez niewielkie siły lotnicze (reszta zajeta w
                                          > głebi francji)

                                          Straty brytyjskie wyniosły w trakcie ewakuacji 6 niszczycieli i 17
                                          większych statków transportowych, co oznaczało poniżej 1% potencjału
                                          RN (oprócz tego Francuzi stracili 3 niszcyciele). Nie ma powodu
                                          przypuszczać, że gdyby to Niemcy wysadzali desant w Anglii ich
                                          straty byłyby mniejsze (raczej wręcz przeciwnie...)

                                          > ale co niby miały zrobić?
                                          > przeciez bombardowały miasta, fabryki i lotniska, co miały jeszcze
                                          > zrobić???

                                          To co zamierzały - unicestwić brytyjski system obtrony powietrznej,
                                          a następnie unieszkodliwić większą część brytyjskiej floty,
                                          infrastruktury portowej i przemysłu zbrojeniowego. Żadnego z tych
                                          celów Niemcom osiągnąć się nie udało.

                                          > "stado kaczek" tyczy się ciężkiej floty alianckiej która miałaby
                                          się
                                          > pojawic w kanale, to by była jatka

                                          Nawet gdyby istotnie to miała być "jatka" (choć trudno powiedzieć
                                          dlaczego), to najpierw RN musiałaby tam w całości przypłynąć. Żeby
                                          tam przypłynęła, musieliby Niemcy być o krok od inwazji lub już ją
                                          rozpocząć. Żeby ją rozpocząć musieliby najpierw zniszczyć brytyjskie
                                          lotnictwo - itd., itp., etc. Nudzi mnie już trochę powtarzanie tej
                                          wyliczanki ;-)

                                          > blokada morska nie była w kanale, lecz na otwartych akewnach poza
                                          > zasiegiem wiekszości lotnictwa niemieckiego, tam niemcy nie mieli
                                          > szans, ale powtarzam, kanał to tylko duze jezioro

                                          Blokada morska oczywiście była również i w kanale. Zaś zerwanie
                                          blokady możliwe byłoby jedynie w przypadku podboju Wlk. Brytanii.
                                          Zaś podboju nie było, bo nie udało sie go przeprowadzić już na
                                          wstępnym etapie, a nie dlatego że Hitler okazał łaskę Brytyjczykom -
                                          którzy wszak już wczesniej jasno i stanowczo stwierdzili, że będą
                                          walczyć z Niemcami tak długo, az zwyciężą i nic ich od tego nie
                                          odwiedzie.

                                          Cdn.
                                          • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 18.02.08, 13:16
                                            kapitan.kirk napisał:

                                            >jakim było zniszczenie lub
                                            > osłabienie brytyjskiej floty i potencjału przemysłowego; a w tym
                                            im
                                            > właśnie myśliwce owe przeszkadzały.

                                            naprawdę nie wiem skąd pomysł o próbie "zniszczenia alianckiej
                                            floty", przecież to byłoby absurdalen i niewykonalne bo jej trzon
                                            stacjonował właśnie w Scapa Flow


                                            > Osiagnęli cel, po czym zorientowali się - właśnie m.in. w związku
                                            z
                                            > poniesionymi stratami - że Wlk. Brytanii nie da się podbić w ten
                                            sam
                                            > stosunkowo prosty sposób.

                                            hmmm, mam wręcz przeciwne wnioski, skoro flota angileska nie była w
                                            stanie zatrzymac desantu na tak wielkim akwenie (gdzie miała na to
                                            wystarczająco dużo czasu) gdzie praktycznie nie mogły jej
                                            przeszkodzić bombowce niemieckie to tym bardziej nie byłaby w stanie
                                            zatrzymać desantu przez kanał gdzie flota ma zdecydowanie mniejsze
                                            mozliwosci wykazania sie i dodatkowo jest zagrozona atakami
                                            bombowców nurkujących które jak udowodniły późniejsze działania
                                            robiły z okrętami nawodnymi co chciały



                                            > Hmm, lotniska wszak "ostro zaatakowali" - i jakoś nic...

                                            wystarczyło je obezwładnić na jeden góra dwa dni, bombardowanie i
                                            jednostki spadochronowe z pewnościa na taki czas były je w stanie
                                            sparaliżować


                                            > zakładało użycie w pierwszym rzucie 9 "lądowych" dywizji w stanie
                                            > częściowo skadrowanym, to jest ok. 70 tys. żołnierzy i masa
                                            ogromna
                                            > sprzętu; docelowo miało to być 30 dywizji. Zorganizowanie takiej
                                            > przeprawy bez zniszzenia Royal Navy było całkowicie niemożliwe,

                                            największym problemem była ilośc dostepnych srodków transportowych,
                                            nic wiecej, jak już mowiłem skoro nie powstrzymano sił inwazyjnych
                                            płynących setki kilometrów w kierunku norwegii tym bardziej nie
                                            powstrzymanao by jednostek które płyna 40km przez kanał

                                            > Pomysł wysadzenia silnego desantu, który od razu byłby
                                            > nieodwracalnie odcięty od własnych baz byłby istotnie pewnym novum
                                            w
                                            > dziedzinie sztuki wojennej.

                                            siły desantowane w norwegii były bardziej osamotnione niż jednostki
                                            ktore by wylądowały w anglii, w norwegii musili liczyc tylko na
                                            siebie, w anglii mieliby potęzne wsparcie lotnicze

                                            >Pozostaje tylko żałować, że Niemcy w
                                            > swoim czasie nie mogli skorzystać z Twoich rad, bo wojna
                                            > niewątpliwie skończyłaby się wówczas znacznie wcześniej i z
                                            lepszymi
                                            > rezultatami dla Polski ;-D

                                            jak powiedział hitler "byłbym gotów poświecić jedną a nawet dwie
                                            dywizje powietrznodesantowe gdybym miał cień szansy wyeliminowania
                                            dowództwa przeciwnika" dlatego powstał Wilczy Szaniec
                                            ciekawe czemu nie poświecił tych dywizji na próbę pokonania anglii,
                                            słabej, nieuzbrojonej, rozbitek po klęsce pod dunkierką...przeciez
                                            było oczywiste że to najlepszy moment, że poxniej z każdym miesiącem
                                            anglicy moga byc tylko silniejsi a nie słabsi

                                            > Scapa Flow - ok. dobę morszu od English Channel. W zupełności
                                            > wystarczy, żeby zdązyć na inwazję (chyba, że Niemcy
                                            koncentrowaliby
                                            > w portach niewidzialną flotę desantową :-), a już na pewno, żeby
                                            > całą inwazję odciąć od własnych baz :-)

                                            spotkałoby je to co spotkało Repulse i Prince of Wales :)

                                            > Działająca w obronie RN znajdowałaby się pod parasolem samolotów z
                                            > własnych lotniskowców (Niemcy nie mieli ani jednego)

                                            a po co lotniskowce w kanale? to byłaby przeszkoda a nie pomoc
                                            najlepszym (bo niezatapialnym) lotniskowcem jest lotnisko na stałym
                                            lądzie

                                            >i samolotów z
                                            > własnych baz (niemieckie miały en masse mniejszy zasięg).

                                            i tego własnie nad kanałem nie byłoby widać, anglicy straciliby
                                            najwieksza swoja przewagę

                                            >I z całą
                                            > pewnością nikt by jej w związku z tym nie "podziurawił jak sito",
                                            bo
                                            > nie miałby dostatecznych sił ani środków.

                                            że jak? mieli siły i środki aby za pomoca czesto kilkuset bombowców
                                            bombardować oddalone od francji miasta i lotniska a nie mieli by
                                            środków by zbombardować flote brytyjska w kanale?
                                            to byłoby wiele prostsze ze wzgledu na przewage mysliwców
                                            niemieckich nad kanałem (nad anglia problemem był zasieg) i zdolnośc
                                            do precyzyjnego bombardowania (jak na tamte czasy) prowadzonego
                                            przez Ju-87 co miało małe znaczenie przy bombardowaniu miast ale
                                            wielkie przy atakowaniu okrętów

                                            > > wystarczy przeanalizować starty floty brytyjskiej w trakcie
                                            > ucieczki
                                            > > z dunkierki zadane przez niewielkie siły lotnicze (reszta zajeta
                                            w
                                            > > głebi francji)
                                            >
                                            > Straty brytyjskie wyniosły w trakcie ewakuacji 6 niszczycieli i 17
                                            > większych statków transportowych,

                                            anglicy stracili w sumie 300 statków licząc od najmniejszych do
                                            największych co biorac po uwage ilosc samolotów użytych przez
                                            niemców dowodzi ich nieprawdopodobnej skuteczności
                                            no i czemu alianckie mysliwce nie obroniły tych statków?
                                            tak samo nie obroniłyby pancerników, po prostu nad kanałem rządzili
                                            niemcy i to nawet będąc zajecie rozprawą z francuzami!


                                            > Nawet gdyby istotnie to miała być "jatka" (choć trudno powiedzieć
                                            > dlaczego), to najpierw RN musiałaby tam w całości przypłynąć. Żeby
                                            > tam przypłynęła, musieliby Niemcy być o krok od inwazji lub już ją
                                            > rozpocząć. Żeby ją rozpocząć musieliby najpierw zniszczyć
                                            brytyjskie
                                            > lotnictwo - itd., itp., etc. Nudzi mnie już trochę powtarzanie tej
                                            > wyliczanki ;-)

                                            a mnie nudzi tłumaczenie że po pierwsze:
                                            1. flota inwazyjna miałaby do brzegu angielskiego 40 km a nie
                                            kilkaset jak flota brytyjska która startowałaby przeciez z
                                            opóxnieniem co do floty inwazyjnej
                                            2. niemcy mogli poświecić swoja flote nawodna i pchnąc ja w kierunku
                                            nadciagającej floty brytyjskiej co oczywiście wiązałoby sie z utrata
                                            wszystkich okretów ale związałoby walka RN i pozwoliło flocie
                                            ijnwazyjnej na bezpioeczne lądowanie
                                            3. Luftwaffe robiłaby z brytyjskiej floty sito tak samo jak robiła
                                            je w trakcie wycofania z dunkierki

                                            > Blokada morska oczywiście była również i w kanale.

                                            na tyle skuteczna że niemcy potrafili tamtedy przeprawić swoje
                                            pancerniki :)


                                            • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 18.02.08, 14:27
                                              fidziaczek napisał:

                                              > naprawdę nie wiem skąd pomysł o próbie "zniszczenia alianckiej
                                              > floty", przecież to byłoby absurdalen i niewykonalne bo jej trzon
                                              > stacjonował właśnie w Scapa Flow

                                              No to już tłumaczę: z rozkazu Hitlera z 16 lipca 1940, który
                                              inicjując Bitwe o Anglię nakazał m.in. wówczas "zadać maksymalne
                                              straty marynarce brytyjskiej". Istotnie chodziło tu nie tyle o Scapa
                                              Flow, gdzie stacjonował trzon floty, ale o siły lekkie zgromadzone
                                              przed wszystkim w Plymouth, Portsmouth, Harwich, Yarmouth, Hull i w
                                              samym Londynie - łącznie kilkanascie krażowników i kilkadziesiąt
                                              niszczycieli oraz okrętów podwodnych, a także mnóstwo innych
                                              jednostek. Przy ówczesnej nędzy Kriegsmarine wystarczyłyby one w
                                              zupełności do powstrzymania każdego ataku lub próby desantu z jej
                                              strony; a już na pewno do czasu nadejścia głównych sił.

                                              > hmmm, mam wręcz przeciwne wnioski, skoro flota angileska nie była
                                              w
                                              > stanie zatrzymac desantu na tak wielkim akwenie (gdzie miała na to
                                              > wystarczająco dużo czasu) gdzie praktycznie nie mogły jej
                                              > przeszkodzić bombowce niemieckie to tym bardziej nie byłaby w
                                              stanie
                                              > zatrzymać desantu przez kanał

                                              Nie chwytam - "skoro nie mogła dozorować wielkiego akwenu z dala od
                                              baz, to jak mogłaby dozorować mały akwen obok własnych baz"? Czy coś
                                              Ci się przypadkiem nie pomyliło w logice?? ;-)

                                              > dodatkowo jest zagrozona atakami
                                              > bombowców nurkujących które jak udowodniły późniejsze działania
                                              > robiły z okrętami nawodnymi co chciały

                                              A jakież to niby "późniejsze działania" coś takiego udowodniły??

                                              > wystarczyło je obezwładnić na jeden góra dwa dni, bombardowanie i
                                              > jednostki spadochronowe z pewnościa na taki czas były je w stanie
                                              > sparaliżować

                                              Powstaje tylko trudne pytania: po pierwsze dlaczego jakoś ich jednak
                                              nie obezwładnili, a po drugie gdyby obezwładnili, to co też niby
                                              miałoby się stać po upływie owych "jeden, góra dwa dni" ??

                                              > największym problemem była ilośc dostepnych srodków
                                              transportowych,
                                              > nic wiecej, jak już mowiłem skoro nie powstrzymano sił inwazyjnych
                                              > płynących setki kilometrów w kierunku norwegii tym bardziej nie
                                              > powstrzymanao by jednostek które płyna 40km przez kanał

                                              Rany boskie, kup Ty sobie może mapę i sprawdż sam, czy flota
                                              brytyjska ma bliżej z Anglii do Anglii, czy do Norwegii, bo już mi
                                              się odniechciewa :-(

                                              > siły desantowane w norwegii były bardziej osamotnione niż
                                              jednostki
                                              > ktore by wylądowały w anglii,

                                              Nic podobnego - linie zaopatrzeniowe między Niemcami/Danią a Oslo,
                                              czy Kristiansandem przebiegały przez cieśniny duńskie, do których RN
                                              się nie zapuszczała, bo daleko i niebezpiecznie. A tam gdzie można
                                              było, np. do Narwiku, RN wszak linie zaopatrzeniowe przerwała i
                                              Niemcy przegraliby bitwę bez wątpienia - gdyby nie to, że alianci
                                              musieli się wycofać w związku z krytyczną sytuacją we Francji.

                                              > jak powiedział hitler "byłbym gotów poświecić jedną a nawet dwie
                                              > dywizje powietrznodesantowe gdybym miał cień szansy wyeliminowania
                                              > dowództwa przeciwnika" dlatego powstał Wilczy Szaniec

                                              Dowodzi to jedynie, że Hitler nie rozumiał demokracji, z którą
                                              walczył. Gdyby sam "fuhrer" zginął, to być może istotnie Niemcy by
                                              sie poddały. Gdyby zaś np. zginął premier Wielkiej Brytanii czy
                                              prezydent USA, to nic szczególnego by się nie stało - mianowanoby
                                              nastepnego i ten prowadziłby dalej wojnę mniej więcej tak samo jak
                                              poprzedni (tak jak to było np. po śmierci Roosevelta, czy
                                              Sikorskiego).

                                              > ciekawe czemu nie poświecił tych dywizji na próbę pokonania
                                              anglii,
                                              > słabej, nieuzbrojonej, rozbitek po klęsce pod dunkierką...przeciez
                                              > było oczywiste że to najlepszy moment, że poxniej z każdym
                                              miesiącem
                                              > anglicy moga byc tylko silniejsi a nie słabsi

                                              Dlatego, że taka akcja nie miałaby - jak pisałem - szans powodzenia.

                                              > spotkałoby je to co spotkało Repulse i Prince of Wales :)

                                              Wymienione przez Ciebie okręty działały z dala od baz i bez osłony
                                              lotniczej. RN broniłaby wysp tuż przy samych swoich bazach, pod
                                              silnym parasolem lotniczym z baz lądowych, a zapewne i z
                                              lotniskowców.

                                              > a po co lotniskowce w kanale? to byłaby przeszkoda a nie pomoc
                                              > najlepszym (bo niezatapialnym) lotniskowcem jest lotnisko na
                                              stałym
                                              > lądzie

                                              A po co w ogóle cała Home Fleet w kanale? Też uważam, że po nic; do
                                              powstrzymania inwazji niemieckiej wystarczyłyby znacznie mniejsze
                                              siły. Zaś w przypadku konieczności odpierania desantu samoloty
                                              angielskie nadal miałyby bliżej do własnych baz niż niemieckie.

                                              > i tego własnie nad kanałem nie byłoby widać, anglicy straciliby
                                              > najwieksza swoja przewagę

                                              Niby dlaczego? Ich samoloty i tak miały większy zasięg od
                                              niemieckich. Jeszcze by mieli dodatkowy zysk, bo siły niemieckie
                                              skupione na osłonie desantu nie miałyby możliwości zwalczać
                                              jednocześnie brytyjskich lotnisk i przemysłu.

                                              > że jak? mieli siły i środki aby za pomoca czesto kilkuset
                                              bombowców
                                              > bombardować oddalone od francji miasta i lotniska a nie mieli by
                                              > środków by zbombardować flote brytyjska w kanale?

                                              Bombardowanie miast jest na ogół nieco łatwiejsze niż bombardowanie
                                              okrętów m.in. dlatego, że miasta są na ogół nieco wieksze i stoją w
                                              miejscu :-D

                                              > anglicy stracili w sumie 300 statków licząc od najmniejszych do
                                              > największych co biorac po uwage ilosc samolotów użytych przez
                                              > niemców dowodzi ich nieprawdopodobnej skuteczności

                                              Anglicy stracili w sumie 235 jednostek pływających, z czego istotna
                                              była strata 6 niszczycieli i 17 wiekszych transportowców, czyli -
                                              jak pisałem - poniżej 1% potencjału RN. Pozostałe jednostki to
                                              wszelkiego rodzaju przybrzeżne wycieczkowce, kutry rybackie,
                                              motorówki, jachty, barki itp. Fakt, że przy użyciu niewielkich sił
                                              Niemcy potrafili zrobić taką rozpierduchę wśród
                                              owych "drobnoustrojów" (bo już okrętów wojennych jakoś nie bardzo im
                                              się udało "podziurawić jak sito") dobitnie świadczy co by się stało
                                              z takimi samymi "drobnoustrojami" niemieckimi (nie mieli wszak
                                              praktycznie prawdziwych okrętów desantowych), gdyby te wpadły na
                                              pomysł udania się pod brzegi brytyjskie - gdzie kontrakcja RAF i RN
                                              byłaby wszak nieporównanie silniejsza.

                                              > 1. flota inwazyjna miałaby do brzegu angielskiego 40 km a nie
                                              > kilkaset jak flota brytyjska która startowałaby przeciez z
                                              > opóxnieniem co do floty inwazyjnej

                                              Sęk w tym, że RN, prędzej czy później, ale w końcu i tak by
                                              przypłynęła i byłoby tym samym po inwazji - i Niemcy doskonale sobie
                                              z tego zdawali sprawę :-D

                                              > 2. niemcy mogli poświecić swoja flote nawodna i pchnąc ja w
                                              kierunku
                                              > nadciagającej floty brytyjskiej co oczywiście wiązałoby sie z
                                              utrata
                                              > wszystkich okretów ale związałoby walka RN i pozwoliło flocie
                                              > ijnwazyjnej na bezpioeczne lądowanie

                                              W lecie 1940, po Norwegii i Francji, Niemcy posiadali w sumie
                                              sprawne 2 stareńkie, małe pancerniki, 3 krążowniki (w tym 1 ciężki),
                                              6 niszczycieli i 19 torpedowców - w porównaniu z RN potencjał daleko
                                              poza granicą śmieszności. Poświęcenie chocby całości tych sił
                                              na "związanie walką" RN, związałoby niewielką cząstkę tej ostatniej
                                              na jakieś 2-3 godziny :-D

                                              > 3. Luftwaffe robiłaby z brytyjskiej floty sito tak samo jak robiła
                                              > je w trakcie wycofania z dunkierki

                                              Luftwaffe nie zrobiła z brytyjskiej floty sita ani pod Dunkierką,
                                              ani nie zrobiłaby go później - z tej prostej przyczyny, że jak
                                              wykazała BoB i kolejnych kilka miesięcy, nie była w stanie wywalczyć
                                              sobie panowania w powietrzu nie tylko nad Anglią i Kanałem, ale
                                              nawet nad północną Francją.

                                              > na tyle skuteczna że niemcy potrafili tamtedy przeprawić swoje
                                              > pancerniki :)

                                              Zapomniałeś tylko dodać, w którym kierunku :-DDD

                                              Pzdr
                                              • fidziaczek Re: Tarcza jest niezbędna 20.02.08, 08:20
                                                > Nie chwytam - "skoro nie mogła dozorować wielkiego akwenu z dala
                                                od > baz, to jak mogłaby dozorować mały akwen obok własnych baz"?
                                                Czy coś > Ci się przypadkiem nie pomyliło w logice?? ;-)

                                                nie pomyliło, skoro flotą była jedyna przewagą aliantów to ta ich
                                                przewaga mogła byc zamieniona na sukces z tym wiekszymi szansami im
                                                dłużej ta flota mogła oddziaływac na przecinika, w trakcie inwazji
                                                na norwegie miala na to sporo czasu, natomiast w trakcie inwazji na
                                                anglię tego czasu praktycznie by nie miała i jeszcze obrywała by z
                                                powietrza

                                                > A jakież to niby "późniejsze działania" coś takiego udowodniły??

                                                wszystkie starcia ciężkich okrętów z lotniskowcami a właściwie ich
                                                samolotami, jak wykazała wojna na pacyfiku jeden lotniskowiec z
                                                kilkudziesięcioma samolotami na pokładzie był więcej wart niż kilka
                                                pancerników
                                                biorąc pod uwage co potrafiło zrobić kilkadziesiąt samolotów mozna
                                                tylko przypuszczać co by się stało z RN atakowana w kanale przez
                                                siły lotnicze ponad 10-krotnie liczebniejsze niż te które potrafiły
                                                topić po kilka cięzkich okrętów w jeden dzień

                                                > Powstaje tylko trudne pytania: po pierwsze dlaczego jakoś ich
                                                jednak > nie obezwładnili,

                                                bo nie użyli spadochroniarzy

                                                >a po drugie gdyby obezwładnili, to co też niby
                                                > miałoby się stać po upływie owych "jeden, góra dwa dni" ??

                                                wojska inwazyjne wylądowałyby w anglii

                                                > Rany boskie, kup Ty sobie może mapę i sprawdż sam, czy flota
                                                > brytyjska ma bliżej z Anglii do Anglii, czy do Norwegii, bo już mi
                                                > się odniechciewa :-(

                                                nie ważne gdzie ma bliżej anglia lecz ważne gdzie maja bliżej niemcy
                                                historyk dobry, ale ze strategią słabiutko :)
                                                ponieważ siłą angliii była flota to oczywistym jest że im dłużej
                                                siły niemieckie są narażone na jej oddziaływanie tym gorzej dla nich
                                                czy gdyby niemcy chcieli dokonac inwazji na usa byłoby im łatwiej bo
                                                tam RN ma dalej? :)
                                                przykład - w którym przypadku niemcy mieliby wieksze sznase na udany
                                                desant i brak strat zadanych przez RN?
                                                - gdyby kanał miał 40m szerokości
                                                - gdyby kanał miał 40 000km szerokości?

                                                > gdyby nie to, że alianci
                                                > musieli się wycofać w związku z krytyczną sytuacją we Francji.

                                                kolejna ściama w która każą nam wierzyć, bo przeciez jakoś trzeba
                                                usprawiedliwić wycofanie pokonanych wojsk :)
                                                tak na logikę, a co ma sytuacja we francji do sytuacji w norwegii?
                                                czy po poddaniu francji siły w norwegii zostana odcięte?
                                                czy może te kilkadzisiąt tysięcy wojaków z norwegii ma zdecydowac o
                                                wynikach starcia we francji gdzie walczą miliony?
                                                proszę o logiczny powód dlaczego sytuacja we francji wymusiła
                                                wycofanie z norwegii i dlaczego sytuacja w pokonanej już francji nie
                                                przeszkadzała w walkach w Afryce płn, bo dla tych walk położenie
                                                francji ma wieksze znaczenie :)

                                                > Dowodzi to jedynie, że Hitler nie rozumiał demokracji, z którą
                                                > walczył.

                                                dowodził tego że my wierzymy w szczere motywy demokracji :)
                                                czyż demokracja amerykańska nie wymordowała w całości jeddnej z ras
                                                ludzikich a resztki pozamykała w rezerwatach?
                                                żaden z systemów totalitarnych nie dał rady prześcignąc tego
                                                osiągnięcia :)

                                                >Gdyby sam "fuhrer" zginął, to być może istotnie Niemcy by
                                                > sie poddały. Gdyby zaś np. zginął premier Wielkiej Brytanii

                                                zabicie prezydenta usa - fakt brak reakcji
                                                ale zabicie churchila - juz niekocniecznie, mozna by miec cień
                                                szansy że angole zaczna sie układać
                                                zabicie stalina - najwiekszy efekt

                                                > prezydent USA, to nic szczególnego by się nie stało - mianowanoby

                                                > Wymienione przez Ciebie okręty działały z dala od baz i bez osłony
                                                > lotniczej. RN broniłaby wysp tuż przy samych swoich bazach, pod
                                                > silnym parasolem lotniczym z baz lądowych, a zapewne i z
                                                > lotniskowców.

                                                zapomniałeś że na lotniskach angielskich wylądowały tysiące
                                                niemickich spadochroniarzy i żaden samolot z nich wystartowac nie
                                                może, trwajacieżkie walki....a RN nie ma żadnej osłony z powietrza i
                                                jest bez przerwy bombardowana

                                                > Niby dlaczego? Ich samoloty i tak miały większy zasięg od
                                                > niemieckich. Jeszcze by mieli dodatkowy zysk, bo siły niemieckie
                                                > skupione na osłonie desantu nie miałyby możliwości zwalczać
                                                > jednocześnie brytyjskich lotnisk i przemysłu.

                                                niemieckie samoloty nie miałyby żadnej konkurencji nad kanałem i
                                                były zajete tylko i wyłącznie ciagłym atakowaniem RN


                                                > okrętów m.in. dlatego, że miasta są na ogół nieco wieksze i stoją
                                                w
                                                > miejscu :-D

                                                dla He-111 zdecydowanie tak, ale nie dla Ju-87, jak na tamte czasy
                                                to była tzw. broń precyzyjna

                                                > Anglicy stracili w sumie 235 jednostek pływających, z czego
                                                istotna
                                                > była strata 6 niszczycieli i 17 wiekszych transportowców, czyli -
                                                > jak pisałem - poniżej 1% potencjału RN

                                                nie da sie zatopić 50% potencjału RN tam gdzie tego potencjału nie
                                                ma :)
                                                nie moja wina że angole używali do ewakuacji motorówek i kutrów a
                                                nie pancerników, pozatym wbrew pozorom dla bombowców nurkujących
                                                dużo lepszym celem jest taki np: krążownik niż kuter...sporz na ilość
                                                co z tego że obrywały motorówki, gdyby zamiast 200 motorówek było
                                                tam 200 okrętów byłyby trafiane tak samo jak motorówki


                                                > Sęk w tym, że RN, prędzej czy później, ale w końcu i tak by
                                                > przypłynęła i byłoby tym samym po inwazji - i Niemcy doskonale
                                                sobie
                                                > z tego zdawali sprawę :-D

                                                przypłynełaby po ciężkich walkach - zatopieniu nawodnych okrętów
                                                niemieckich, ale tez po otrzymaniu miażdzących strat od
                                                luftwaffe..no więc przypłynełaby i zastała siły inwazyjne wyładowane
                                                w portach angielskich...i tu się kończy misja RN :)


                                                > poza granicą śmieszności. Poświęcenie chocby całości tych sił
                                                > na "związanie walką" RN, związałoby niewielką cząstkę tej
                                                ostatniej
                                                > na jakieś 2-3 godziny :-D

                                                no jesczze okręty podwodne, i zapominasz o luftwaffe która w trakcie
                                                tych walk siała by spustoszenie, ale nawet jesliby to faktycznie
                                                miały byc 3 godziny...to jest i tak za wiele dla motorówki z
                                                żołnierzami płynacymi z francji do anglii!
                                        • kapitan.kirk Cd. 18.02.08, 12:31
                                          fidziaczek napisał:

                                          > musze sie powtarzać...ekonomia wojny sie kłania, po inwazji
                                          > musoeliby utrzymywać kolejne siły okupacyjne w kolejnym kraju,
                                          > kraju który sam był uzależniony od dostaw z zewnatrz - fatalna
                                          > sytuacja dla okupanta, kosztuje mase sił i środków a zysków brak,
                                          a
                                          > trzeba się szykowac do rozprawy z zsrr...niemców nie było stac na
                                          > to by okupowac brytanie

                                          A stać ich było żeby okupować Jugoasłwię, Grecję, Afrykę, ZSRR...?
                                          Oczywiście na ZSRR "musieli" uderzyc, żeby uprzedzić atak Stalina -
                                          ale wszak w 1940 Stalin był ich przyjacielem jeszcze, a wiadomo
                                          było, że zostawiona w spokoju Anglia z całą pewnością prędzej czy
                                          później również wykona kontratak. No więc co, czemu tym razem
                                          nie "musieli"? :-D Wybacz, ale to się nadal kupy nie trzyma.

                                          > no zarzucili tą operację ale chyba nie dlatego że stracili troche
                                          > mysliwców nad anglią?

                                          Nie dlatego - dlatego, że nie udało im się w znaczący sposób
                                          zmniejszyć potencjału przeciwnika, do takiego poziomu, żeby inwazja
                                          lądowa zyskała jakieś szanse powodzenia.

                                          > to nie jest powazny powód gdy ważą się losy
                                          > europy, powazniejszym powodem jest związanie kolejnyc sił lądowych
                                          > które i tak sa juz za szczupłe do walk na tak wielkim terytorium
                                          jak
                                          > miał zsrr

                                          Wybacz, ale to znowu jakiś piramidalny nonesens. Chyba wygodniej
                                          byłoby im atakować ZSRR gdyby za plecami mieli podbitą i okupowaną
                                          Anglię, niż Anglię zbrojącą się po zęby, walczącą na innych frontach
                                          (w Afryce m.in.), utrzymującą blokadę morską i czekającą tylko, żeby
                                          w dogodnym momencie żeby im się do gardła rzucić? Przecież okupacja
                                          Anglii kosztowałaby ich znacznie mniej - gdyby tylko umieli do niej
                                          doprowadzić :-D

                                          > zgadza się, niemcy mieli wojsko romieszcone do ataku - wniosek
                                          > chcieli atakować
                                          > polska miała armię poznań przygotowaną do ataku na berlin -
                                          wniosek
                                          > chcieli sie bronić - genialna interpretacja historyków

                                          Polska nie miała żadnej armii przygotowanej do ataku, ponieważ żaden
                                          plan ataku w ogóle nie istniał - tylko do 1936 dopuszczano możliwość
                                          ofensywy ograniczonymi siłami na Niemcy, ale tylko gdyby te
                                          wcześniej wiekszością swoich sił najechały na Francję lub
                                          Czechosłowację (swoją drogą byłby to ciekawy widok: Armia Poznań -
                                          cztery dywizje piechoty i dwie brygady kawalerii - rzuca się do
                                          gardła 70 dywizjom Wehrmachtu, żeby przebić się do Berlina :-DDD). Z
                                          kolei Niemcy w ogóle nie posiadali żadnego planu obrony - Fall Weiss
                                          od razu zakładał wyłacznie atak na Polskę w wybranym przez siebie
                                          momencie. Jakichś rzekomych innych planów po obu stronach
                                          poszukiwano naprawdę długo - zaróno w dobrej, jak i w złej wierze -
                                          i nic nie znaleziono; pozwól więc, że tym razem nie dam się
                                          przekonać, że brak planów jest najlepszym dowodem na ich istnienie
                                          ;-)

                                          > no tak, ale de facto ich ogolny PKB ciagle rósł, mimo zniszczeń,
                                          > braku wszytskiego i zruinowanych fabryk

                                          Cud jak w komunizmie - PKB rośnie, a bida i gnój coraz większe ;-)
                                          Co zresztą nic trudnego; wystarczy sobie zliwidować walutę i
                                          zastąpić ją bonami towarowymi bez pokrycia, jakimi były złotówki w
                                          czasach PRL, czy reichsmarki w III Rzeszy. W takiej sytuacji można
                                          wszystko statystycznie udowodnić, nawet że facet stojący w kolejce
                                          po chleb z trocin jest bogatszy od zagranicznego milionera, bo
                                          przypadają nań dochody zryczałtowane przez państwo (a że w postaci
                                          czołgów, czy bomb liczonych po cenach księgowych, to w sumie co za
                                          różnica...) :-D

                                          > nie da sie zaprzeczyć, nie mieli tej bazy surowcowej, przemysł
                                          mozna
                                          > rozbudować, ale bez surowców to nic nie da

                                          No jasne; i dopiero w kilka lat po rozpętaniu wojny zorientowali
                                          się, że nie maja złóż surowców :-D

                                          Pozdrawiam i tak
                                          • fidziaczek Re: Cd. 18.02.08, 13:28
                                            > ale wszak w 1940 Stalin był ich przyjacielem jeszcze, a wiadomo
                                            > było, że zostawiona w spokoju Anglia z całą pewnością prędzej czy
                                            > później również wykona kontratak.

                                            sama anglia była zbyt słaba, hitler zakładał że rozprawa z zsrr
                                            potrwa do konca 1941, do tego czasu anglicy przeciez nie tana sie
                                            potega w wojskach lądowych, zresztą oni i 1945 bez usa nie byliby w
                                            stanie zagrozic niemcow w europie


                                            > Wybacz, ale to znowu jakiś piramidalny nonesens. Chyba wygodniej
                                            > byłoby im atakować ZSRR gdyby za plecami mieli podbitą i okupowaną
                                            > Anglię, niż Anglię zbrojącą się po zęby, walczącą na innych
                                            frontach
                                            > (w Afryce m.in.), utrzymującą blokadę morską i czekającą tylko,
                                            żeby
                                            > w dogodnym momencie żeby im się do gardła rzucić? Przecież
                                            okupacja
                                            > Anglii kosztowałaby ich znacznie mniej - gdyby tylko umieli do
                                            niej
                                            > doprowadzić :-D


                                            jak to znacznie mniej?
                                            a ile ich kosztowała ta ochrona przed anglia w 1941 i 1942?
                                            troche mysliwców przy wybrzezu....
                                            afryka?
                                            przecież tam niemcy mieli kilkadziesiat tysięcy wojska zaledwie
                                            a sama okupacja norwegii wymagała kontynegentu 350tys.!
                                            więc zajęcie anglii zakładam że kosztowałoby coanjmniej 500tys sił
                                            okupacyjnych + problemy z zaopatrywaniem wyspy która nie była
                                            samowystarczalna

                                            > Polska nie miała żadnej armii przygotowanej do ataku, ponieważ
                                            żaden
                                            > plan ataku w ogóle nie istniał - tylko do 1936 dopuszczano
                                            możliwość
                                            > ofensywy ograniczonymi siłami na Niemcy,

                                            ok, tez nie słysząlem o takim palnie, ale wystarczy znac podsatawy
                                            strategii i obejrzec rozmieszczenie sił polskich by wiedziec że nie
                                            szykowaliśmy sie do długotrwałej obrony, lecz do natychmiastowego
                                            kontrataku, tylko tak mozna wytłumaczyc rozmieszczenie najlepszych
                                            sił w okolicach poznania, one były narazone na szybkie okrażenie i
                                            do niczego innego niz do ataku na terytorium niemiec nie można ich
                                            było uzyc, gdyby szykowano sie tylko do wojny obronnej te jednostki
                                            powinny zostać umieszczone jako odwód strategiczny w rejonie łodzi
                                            czy krakowa

                                            > i nic nie znaleziono; pozwól więc, że tym razem nie dam się
                                            > przekonać, że brak planów jest najlepszym dowodem na ich istnienie
                                            > ;-)

                                            o tym czy plany były czy nie, nie wiemy, zakładamy że ich nie było
                                            ale na pewno wiemy jak były rozmieszczone siły polskie
                                            nie wiem ile wiesz o strategii (o historii więcej ode mnie napewno)
                                            ale jeśli znasz jej podstawy to dzięki temu musisz wiedzieć że tylko
                                            debil mógłby rozmiescić tak siły jak polacy w 1939 gdyby zakładali
                                            tylko walki obronne

                                            > No jasne; i dopiero w kilka lat po rozpętaniu wojny zorientowali
                                            > się, że nie maja złóż surowców :-D

                                            czemu? zapewnili sobie surowców tyle ile potrzebowali (według
                                            poczatkowch planów) - poźniej wojna zamieniął sie w totalna i
                                            surowców zaczeło brakować...chodziło mi o to że zwiekszyli by
                                            produckje broni jeszczce bardziej mimo nalotów, ale bardziej niz
                                            naloty przeszkodził im brak bazy materiałowej

                                            > Pozdrawiam i tak

                                            dlaczego "i tak"
                                            mam nadzieje ze to wymiana pogladow a nie osobista rozgrywka :)
                                            • kapitan.kirk Re: Cd. 18.02.08, 15:00
                                              fidziaczek napisał:

                                              > sama anglia była zbyt słaba, hitler zakładał że rozprawa z zsrr
                                              > potrwa do konca 1941,

                                              Skoro była taka słaba, to czy nie lepiej byłoby ją załatwić
                                              wczesniej, PRZED atakiem na ZSRR, zamiast rozpoczynać wojnę na dwa
                                              fronty ze zdeterminowanym przeciwnikiem za plecami ?? ;-) Odpowiedź
                                              jest prosta: pewno, że byłoby lepiej, ale się nie udało...

                                              > jak to znacznie mniej?
                                              > a ile ich kosztowała ta ochrona przed anglia w 1941 i 1942?
                                              > troche mysliwców przy wybrzezu....
                                              > afryka?
                                              > przecież tam niemcy mieli kilkadziesiat tysięcy wojska zaledwie
                                              > a sama okupacja norwegii wymagała kontynegentu 350tys.!
                                              > więc zajęcie anglii zakładam że kosztowałoby coanjmniej 500tys sił
                                              > okupacyjnych + problemy z zaopatrywaniem wyspy która nie była
                                              > samowystarczalna

                                              Ewentualna okupacja W.Brytanii kosztowałaby niemców kilka tyłowych
                                              dywizji i kilkaset tysięcy ludzi różnych "sił policyjnych", bez
                                              cięzkiej broni, które nie prowadziłyby regularnej waliki i nie
                                              ponosiłyby większych strat. Anglia "łaskawie zostawiona przy życiu"
                                              to:

                                              - utrzymanie blokady morskiej, zabójczej dla gospodarki na dłuższą
                                              metę,
                                              - zaangażowanie kilkudziesięciu tysięcy doborowych wojsk na różnych
                                              frontach przeciwko Anglikom, stałe zaangaśowanie po kilkuset czołgów
                                              i samolotów; wszystko to w cięzkich walkach i przy dużych stratach
                                              wymagających ciągłego uzupełniania,
                                              - regularne i nasilające sie bombardowania Niemiec,
                                              - produkcja uzbrojenia i dostarczanie go kolejnym wrogom III Rzeszy,
                                              - pewność, że jak Brytyjczycy odetchną, to zechcą wziąć rewanż -
                                              sami wszak to zapowiedzieli.

                                              Jeżeli Hitler cedywoał sie podbijać lub wasalizowac nawet
                                              małe, "nieważne" kraiki dla drugorzędnych celów, to tym bardziej
                                              chyba powinien wykończyć swojego głównego (wówczas) wroga, jeżeli
                                              tylko mógł - czy w tym rozumowaniu tkwi jakiś błąd?

                                              > ok, tez nie słysząlem o takim palnie, ale wystarczy znac podsatawy
                                              > strategii i obejrzec rozmieszczenie sił polskich by wiedziec że
                                              nie
                                              > szykowaliśmy sie do długotrwałej obrony, lecz do natychmiastowego
                                              > kontrataku, tylko tak mozna wytłumaczyc rozmieszczenie najlepszych
                                              > sił w okolicach poznania, one były narazone na szybkie okrażenie i
                                              > do niczego innego niz do ataku na terytorium niemiec nie można ich
                                              > było uzyc, gdyby szykowano sie tylko do wojny obronnej te
                                              jednostki
                                              > powinny zostać umieszczone jako odwód strategiczny w rejonie łodzi
                                              > czy krakowa

                                              W rejonie między Łodzią a Krakowem (o ile tak można powiedzieć :-)
                                              istotnie zgomadzone były główne odwody - ok. 1/4 sił polskich -
                                              które jednak Niemcy rozbili praktycznie w pierszym tygodniu inwazji.
                                              Armia Poznań oczywiście nie była przeznaczona do ataku na terytorium
                                              Niemiec, gdyż ataku takiego - jak powiedziałem - nikt nie planował
                                              (byłoby to absurdem wobec gigantycznej przewagi niemieckiej, z
                                              której dowódcy polscy dobrze sobie zdawali sprawę). Miała ona
                                              natomiast kontratakować na prawe skrzydo wojsk niemieckich
                                              atakujących z Pomorza lub na lewe skrzydło wojsk atakujących z
                                              rejonu Śląska, związać je walką i umożliwić w ten sposób założony od
                                              początku odwrót reszty WP za linię Wisły (co się zresztą nie udało;
                                              vide bitwa nad Bzurą). Żadnych innych "agresywnych" planów nie
                                              znaleźli nawet hitlerowcy; a trzeba im przyznać, że przejeli wszak
                                              cały CAW (Centralne Archiwum Wojskowe, istniejące do dziś zresztą) i
                                              bardzo się przykładali do szukania :-D

                                              > o tym czy plany były czy nie, nie wiemy, zakładamy że ich nie było
                                              > ale na pewno wiemy jak były rozmieszczone siły polskie

                                              Doskonale wiemy, że ich nie było, gdyż nie zachowały się o nich
                                              żadne, śladowe choćby lub domniemane informacje ani w źródłach
                                              polskich, ani niemieckich.

                                              > nie wiem ile wiesz o strategii (o historii więcej ode mnie
                                              napewno)
                                              > ale jeśli znasz jej podstawy to dzięki temu musisz wiedzieć że
                                              tylko
                                              > debil mógłby rozmiescić tak siły jak polacy w 1939 gdyby zakładali
                                              > tylko walki obronne

                                              Siły polskie w 1939 były ustawione całkowice obronnie - kordonowo
                                              wzdłuż granic, bez tworzenia silnych ugrupowań uderzeniowych, z
                                              wiekszością ciężkiej broni i odwodami zgrupowanymi w centrum kraju i
                                              mobilizowanymi w drugim rzucie; wreszcie - last, but not least - bez
                                              żadnych rozkazów do ataków ani jakichkolwiek ich planów; co zresztą
                                              trudno byłoby sobie wyobrazic przy znanej WP wielkiej przewadze
                                              Niemców. Jeżeli uważasz inaczej, to wyjaśnij proszę, w jaki też
                                              sposób Twoim zdaniem miały by sie ugrupowac polskie wojska "jeszcze
                                              bardziej obronnie" :-D

                                              > chodziło mi o to że zwiekszyli by
                                              > produckje broni jeszczce bardziej mimo nalotów, ale bardziej niz
                                              > naloty przeszkodził im brak bazy materiałowej

                                              Prawda.

                                              > dlaczego "i tak"
                                              > mam nadzieje ze to wymiana pogladow a nie osobista rozgrywka :)

                                              Nigdy w życiu - po prostu nie bardzo mam czas na dyskusje, a temat
                                              ciekawy :-)

                                              Pzdr
                                              • fidziaczek Re: Cd. 20.02.08, 08:44
                                                > > przecież tam niemcy mieli kilkadziesiat tysięcy wojska zaledwie
                                                > Ewentualna okupacja W.Brytanii kosztowałaby niemców kilka tyłowych
                                                > dywizji i kilkaset tysięcy ludzi różnych "sił policyjnych", bez
                                                > cięzkiej broni, które nie prowadziłyby regularnej waliki i nie
                                                > ponosiłyby większych strat. Anglia "łaskawie zostawiona przy >
                                                życiu"

                                                ciagle zapominasz o zaopatrzeniu tych sił i utrzymaniu anglii,
                                                niemcy by musieli chyba pozowlić płynąc transportowcom do anglii bo
                                                smai by ich nie wyżywili....to powazny problem utrzymać przy
                                                kilkadziesiat milionów jeńców wojennych

                                                > - utrzymanie blokady morskiej, zabójczej dla gospodarki na dłuższą
                                                > metę,

                                                blokada morska dla niemiec miała znaczenie minimalne, ale np. anglie
                                                zabiłaby w 3 miesiące
                                                hmmm, a własciwie którędy docierała do niemiec ruda żelaza z
                                                norwegiii?

                                                > - zaangażowanie kilkudziesięciu tysięcy doborowych wojsk na
                                                różnych
                                                > frontach przeciwko Anglikom, stałe zaangaśowanie po kilkuset
                                                czołgów
                                                > i samolotów;

                                                to ciagle zdecydowanie mniej niz siły które stacjonowały w norwegii
                                                i które teżmusiano zaopatrywać

                                                >wszystko to w cięzkich walkach i przy dużych stratach
                                                > wymagających ciągłego uzupełniania,

                                                jakich ciężkich walkach? porównaj ile sił było zaangażowanych w zsrr
                                                a ile walcząc z anglikami, bo strat to porównywac juz wogóle nie ma

                                                > - regularne i nasilające sie bombardowania Niemiec,

                                                o tym niemcy nie mysleli, zakładali ze od 1942 znów cała flota
                                                powietrzna bedzie mogła się zajac anglikami w razie potrzeby

                                                > Jeżeli Hitler cedywoał sie podbijać lub wasalizowac nawet
                                                > małe, "nieważne" kraiki dla drugorzędnych celów, to tym bardziej
                                                > chyba powinien wykończyć swojego głównego (wówczas) wroga, jeżeli
                                                > tylko mógł - czy w tym rozumowaniu tkwi jakiś błąd?

                                                tak, jak zwykle mapa się kłania, anglia to wyspa a kraiki są
                                                połaczone z niemcami drogą lądową, no i ciagle zapominasz o ilości
                                                sił i zaopatrzebnia potrzebnych do okupowania takiego kraju jak
                                                anglia, z pozostałych krajów mozna było szabrrowac żarcie i
                                                materiały, z anglii (bez dostaw z kolonii) nic by sie nie dało
                                                wywieźć a żarcie trzeba by im ciagle przywozić

                                                > W rejonie między Łodzią a Krakowem (o ile tak można powiedzieć :-)
                                                > istotnie zgomadzone były główne odwody - ok. 1/4 sił polskich -
                                                > które jednak Niemcy rozbili praktycznie w pierszym tygodniu
                                                inwazji.

                                                to już inna sprawa, że rozbite zostały, wazne że w miejscu w którym
                                                nic sie nie dało bronić siły były jeszcze wieksze

                                                > (byłoby to absurdem wobec gigantycznej przewagi niemieckiej, z
                                                > której dowódcy polscy dobrze sobie zdawali sprawę).

                                                dowódcy może, ale czy politycy?
                                                jak się poczyta i posłucha to nasi politycy byli przekonani że są w
                                                stanie sie spokojnie przed niemcami obronic, w sumie to w europie
                                                silniejsi od nas byli tylko niemcy francuzi i włosi, więc faktycznie
                                                byliśmy 4 potęga militarna a nasza cecha narodowa pewnie kazała nam
                                                się ustawiać na jeszcze wyższej pozycji niz faktyczna

                                                > cały CAW (Centralne Archiwum Wojskowe, istniejące do dziś
                                                zresztą) i
                                                > bardzo się przykładali do szukania :-D

                                                więc z cała stanowczością stwierdzam że nasi planiści - generałowie
                                                to banda idiotów która o strategii nie miała zielonego pojęcia
                                                > Twoim zdaniem miały by sie ugrupowac polskie wojska "jeszcze
                                                > bardziej obronnie" :-D

                                                chodzi ciagle tylko o jeden szczegół, wystawienie najwiekszego
                                                zgrupowania na łatwe okrażenie przez przecinika, to jest albo:
                                                1. sabotaż
                                                2. kretynizm
                                                3. przygotowanie do kontrataku mającego nastapić po przyłącznieu sie
                                                do wojny anglii i francji

                                                p.s. wracając do anglii...jak juz pisałem wcześniej, historię pisza
                                                zwycieżcy i na potrzeby własnej dumy narodowej tworzy się rózne
                                                historie i interpretacje
                                                bardzo śmiesznym wydaje mi się fakt że anglicy sądzą że przed
                                                inwazją III rzeszy uratowało ich oddanie życia przez kilkuset
                                                pilotów, skoro za uratowanie zsrr musiało oddać życie kilkadziesiat
                                                milionów ludzi...
                                                oni stworzyli swoją martyrologię na tej niewielkiej w skali wojny
                                                potyczce w powietrzu, bo jak wnukom opowiedziec że niemcy nie
                                                chcieli zdobyć anglii? no jak??? trzeba im powiedziec że bardzo
                                                chcieli ale nasi mężni lotnicy na to nie pozwolili!!!

                                                i jesczce historia potrafi mi "wpierać" że ta bitwa zmieniła losy
                                                wojny co już mnie wręcz irytuje....losy wojny to się dyecydowały w
                                                miejscach gdzie walczyły miliony ludzi i tysiące czołgów

                                                p.s. sprawdziłem - anglicy w bitwie o angle stracili 135% (sic!)
                                                samolotów dostepnych przed rozpoczęciem tej bitwy
                                                wiec co jeszcze niemcy mieli zrobic? :)
                                                i tak zestrzelili więcej samolotów niż mieli anglicy! :)
                                                wychodzi na to ze niemcy zestrzeliwali tak szybko samoloty jak tylko
                                                się dało, ale one i tak codziennie będa startowac bo codziennie
                                                produkowano nowe

                                                pozdrawiam
          • oranvag Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 11:13
            Nie, nie. Odpowiedzmy jeszcze raz, bo osoba o Twoim IQ może nie
            chwytać sarkazmu. To było, zdaje się, niedługo potem, jak Japonia
            powiedziała, że jest gotowa do kapitulacji. I wtedy USA spuściły
            pierwszą bombę, zabijając 140 tysięcy cywili. Oczywiście po takim
            akcie barbarzyństwa Japonia była jeszcze chętniejsza do kapitulacji.
            Ale co tam - naczelna doktryna armii USA to było zawsze mordowanie
            cywilów. Niedługo potem zrzucono drugą bombę, znów na cel cywilny -
            Nagasaki.
            • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 12:27
              oranvag napisał:

              > Nie, nie. Odpowiedzmy jeszcze raz, bo osoba o Twoim IQ może nie
              > chwytać sarkazmu. To było, zdaje się, niedługo potem, jak Japonia
              > powiedziała, że jest gotowa do kapitulacji.

              Przed 9 sierpnia 1945, tj. przed zbombardowaniem Nagasaki,Japonia
              jako kraj/rząd nigdy nikomu nie oznajmiała, że "jest gotowa do
              kapitulacji". Choć owszem istnieli politycy którzy o tym myśleli,
              ale nie byli w stanie sami kapitulacji przeforsować.

              > Ale co tam - naczelna doktryna armii USA to było zawsze mordowanie
              > cywilów.

              Akurat nie Amerykanie tę doktrynę wymyślili i nie oni zaczęli ją
              stosować. Bombardowania miast "cywilnych", jakkolwiek znane już
              nawet w I wś, na wiekszą skalę rozpoczeli dopiero Japończycy w 1937
              i Niemcy w 1939; i jeśli wówczas ofiary liczono w setkach i
              tysiącach raczej, niż w dziesiątkach tysięcy, to wyłącznie z powodu
              zapóźnienia techniczno-organizacyjnego Osi (brak flot ciężkich
              bombowców) niż z braku szczerych chęci.

              Pzdr
      • asmok6 Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 09:47
        no-way napisała:

        > Tarcza była i jest Polsce niezbędna.

        Serio? A do czego? Po za tym trochę źle napisałeś. To nie Polska ma mieć tarczę.
        Polska ma _być_ tarczą.

        Bo od początku istnienia naszego państwa jej nie mamy i jakoś nigdy nie była
        potrzebna. Zawsze w historii gdy stawaliśmy się czyjąś tarczą kończyło się to źle.

        > Prezydent Kaczyński i PiS mogą już mówić o sukcesie. Uczynili wiele
        > wbrew przeciwnościom wewnętrznym i zewnetrznym. Wszystkim
        > malkontentom w tej dyskusji trzeba wyjaśnić, bo nie wiedzą, że
        > wszystkie państwa sąsiadujące z Polską na zachód i od południa będą
        > miały tarczę systemu USA. To prawda, że Rosja boi się Polski.
        > Panicznie się boi - od czasu gdy Piłsudski przepędził hordy
        > sowieckie pod Kijów.
        • kapitan.kirk Re: Tarcza jest niezbędna 09.02.08, 09:53
          asmok6 napisał:

          > Bo od początku istnienia naszego państwa jej nie mamy i jakoś
          nigdy nie była
          > potrzebna.

          Może to mieć coś wspólnego z faktem że za Mieszka I i Zygmunta Wazy
          rakiet balistycznych dalekiego zasięgu było zdecydowanie mniej niż
          teraz. A jak juz sie polawiły w czasach PRL, to ZSRR swoją tarczą
          objął tylko centralną część Rosji...

          Pzdr
    • maxtown Tusk ty sk,,,synu sprzedales nas rosji 09.02.08, 08:51
      i teraz nagle artykul o tym ze polacy nie chca tarczy gazeta zaplacicie swoja cene juz niedlugo tvn i polsat razem rowniez
      • nie-naiwniak Re: Tusk ty sk,,,synu sprzedales nas rosji 09.02.08, 10:12
        maxtown napisał:

        > i teraz nagle artykul o tym ze polacy nie chca tarczy gazeta
        zaplacicie swoja c
        > ene juz niedlugo tvn i polsat razem rowniez


        Nie napiszę ci tego co bym chciał - nie wypada .
        Ale nie pisz tak o Premierze Tusku . Mam swoją opinię o kaczorach -
        i PiS-uarach - ale ani razu , w różnych wypowiedziach na forum ,
        albo w czasie rozmów - NIE nazwałem tak żadnego z nich .
        Są granice
        • maxtown Re: Tusk ty sk,,,synu sprzedales nas rosji 15.02.08, 01:48
          guzik mnie ten zakazany ryj obchodzi a kraju sie nie sprzedaje chrzanice sie a nazwa pisuar jes rownie obrazliwa jak nazwanie tego wszarza sk...rw i sprzedajna dzi.w. kogo mam szanowac oszusta
          • ciamej Re: Tusk ty sk,,,synu sprzedales nas rosji 15.02.08, 22:51
            zlasowany masz mózg, żal mi ciebie...
            nikt nas nie sprzedał Rosji, masz jakieś urojenia, zgłoś się do szpitala...
            wizyta Premiera Tuska wzmocniła naszą pozycję na arenie międzynarodowej oraz
            wzmocniła nasz wizerunek pokazując, że potrafimy rozsądnie negocjować i
            rozwiązywać własne problemy, nasza wiarygodność jako państwa się poprawiła

            a ty czego chciałeś? by Tusk wypowiedział Rosji wojnę? nie leży to w naszym
            interesie kolego
    • atorma sluchac instynktow kobiet 09.02.08, 08:52
      one nie zawodza! ludzkoswc ginie przez glupote i agresywnosc
      mezczyzn.
      • atorma absolutne nie dla tarczy!!!!!!!!!!!!!!!! 09.02.08, 08:53
      • zi-k Re: sluchac instynktow kobiet 09.02.08, 08:54
        Widze tutaj sporo moherów no ale czego się spodziewać o tej porze
        wstają tylko emeryci ,młodzi odsypiaja imprezy
        • asmok6 Re: sluchac instynktow kobiet 09.02.08, 09:50
          zi-k napisał:

          > Widze tutaj sporo moherów no ale czego się spodziewać o tej porze
          > wstają tylko emeryci ,młodzi odsypiaja imprezy

          A ja jeszcze nie widziałem żeby ktoś tu powoływał się na radyjko.
          Masz jakąś obsesję?
    • krakus24a Tarcza musi być, ruscy nam grozili ostatnio 09.02.08, 08:53
      zdziwią się ataku wyprzedzającego.
      • resinstant Wykop se nore 09.02.08, 09:12
        i sie schowaj
        • miedzianakonefka Towarzyszu... 09.02.08, 09:18
          Po co tu jeszcze siedzisz ? Spadaj do swojego ruskiego dobrobytu.
          Tam wszystko łutsze i bolsze. Podobno watażka putin diengi tam za
          darmo rozdaje.
          • oranvag Re: Towarzyszu... 09.02.08, 09:40
            Widzisz - ludzie zdrowi psychicznie doskonale widzą, jaki kraj jest
            największym zagrożeniem dla świata...
            www.guardian.co.uk/usa/story/0,,1797771,00.html
          • resinstant Towarzysza czerwony człowieczku 09.02.08, 13:08
            szukaj sobie w PiSkomunie
    • kruk51 Tajemnica tarczy 09.02.08, 09:01
      Czy ktoś piszący tu w tej sprawie pamięta II-gą wojnę światową ?
      Ja pamiętam. Śmieszne i nie poważne wypowiedzi, kto się nas boi, a kto nie.
      Jestem za lub nie. My sie nie damy, tarcza nas obroni, albo i nie.
      Nikt z Was mili korespondenci nie wziął pod uwagę ogrom cierpień ludz
      kich po każdej ze stron wojujących. Matki i żony tracą synów i mężów.
      Dzieci tracą ojców i żywicieli. Nie ma dyskotek, stadionów i szkół.
      Jest tylko wielka idea polityczna, która pożera istnienia ludzkie.
      Kto na tym robi interes ? Politycy i konsorcja zbrojeniowe. Otwórzcie
      swoje mózgi i zacznijcie myśleć !
    • macrow ja sie boje! 09.02.08, 09:11
      rosjanie w tarczy widza przyczyne wznowienia wyscigu zbrojen. widocznie wracaja
      czasy szpikowania ziemi glowicami nuklearnymi.
      a juz myslelismy, ze po 1990r. wladze swiatowe zmadrzaly.
      po co nam sie narazac na skutki ewentualnego wyscigu? z lojalnosci do nato,
      ktory po upadku ukladu warszawskiego istnieje sam dla siebie?

      historia pokazala, ze jedyna gwarancja bezpieczenstwa narodowego jest
      neutralnosc. czy moze szwajcarom posypaly sie bomby na lby?
      • kapitan.kirk Re: ja sie boje! 09.02.08, 09:42
        macrow napisał:

        > historia pokazala, ze jedyna gwarancja bezpieczenstwa narodowego
        jest
        > neutralnosc. czy moze szwajcarom posypaly sie bomby na lby?

        Szwajcarom akurat nie, bo finansowali równo obie strony :-) Bomby na
        łby i zagrożenie, bądź utrata niepodległości czekały natomiast m.in.
        Danię, Norwegię, Finlandię, Litwę, Łotwę, Estonię, Belgię, Holandię,
        Luksemburg, Jugosławię, Albanię i Grecję - żeby trzymać się tylko II
        wś. Wszystkie wymienione kraje zachowywały do ostatka politykę
        ścisłej neutralności, starając sie jak tylko możliwe "nie
        prowokować" agresora - i jeszcze w momencie gdy już obce wojska
        tratowały ich kraje, nadal nie mogli w to uwierzyć; no bo jak to tak
        można, ani chybi pewnie pomyłka... Ciekawe, że w stosunkach
        międzyludzkich dawno już zauważono, że bandzior czy gwałciciel
        napada po prosu dlatego, że chce i może, i nikomu nie przyszłoby do
        głowy twierdzić, że winna jest ofiara gwałtu czy rabunku,
        która "sprowokowała" napastnika - np. posiadaniem portfela, czy
        pociagającym wyglądem. Natomiast w polityce zagranicznej wciąż jakoś
        pełno rozmaitych ciot (nie gejów, których serdecznie stąd
        pozdrawiam, ale właśnie ciot), które z tajemniczych przyczyn
        uważają, że w razie czego agresorowi da się logicznie wytłumaczyć,
        iż przemoc nie jest rozwiązaniem i niczego mu nie zawinilismy, a on
        wtedy oczywiście chwyci się za głowę i zakrzyknie: "o do licha, no
        jasne, czemu sam wcześniej na to nie wpadłem?" i zaprzestanie kroków
        napastniczych...

        Pzdr
      • matrek I wlasnie o to chodzi Rosjanom 09.02.08, 10:52
        Aby Polakow i Czechow wystraszyc


        macrow napisał:

        > rosjanie w tarczy widza przyczyne wznowienia wyscigu zbrojen. widocznie wracaja
        > czasy szpikowania ziemi glowicami nuklearnymi.
        > a juz myslelismy, ze po 1990r. wladze swiatowe zmadrzaly.


        Tylko naiwni tak sadzili, podobnie, jak wierzacy ze po II w.s. skonczyl sie czas
        ludobojstw w Europie. Pokazaly Balkany jak sie skonczyl, a przypominam, ze
        jeszcze w drugiej polowie lat 20-tych XX w., w Europie panowalo powszechne
        przekonanie, iz po doswiadczeniach I w.s. - "Wielkiej Wojny" jak ja wowczas
        nazywano - wojny w Europie skonczyly sie raz na zawsze.


        > po co nam sie narazac na skutki ewentualnego wyscigu? z lojalnosci do nato,
        > ktory po upadku ukladu warszawskiego istnieje sam dla siebie?
        >
        > historia pokazala, ze jedyna gwarancja bezpieczenstwa narodowego jest
        > neutralnosc. czy moze szwajcarom posypaly sie bomby na lby?



        Neutralnosc? Dobre - zapominasz, ze Polska nie jest Szwecja ani Szwajcaria, lecz
        od wiekow lezy na trasie przemarszu wojsk wszelkiej masci.


        Si vis pacem para bellum
    • cor-tex NIE!!! dla tarcz zaglady POlski 09.02.08, 09:11
    • dzidka17 Tajemnica tarczy 09.02.08, 09:12
      A cóż to za Wolność?Uwolniliśmy się od wpływów Rosji i uzależniamy
      od USA! Jest prawie 63 lata po wojnie,a my wciąż się zbroimy i
      robimy to pod dyktando USA.Stany Zjednoczone są potęgą i napewno
      same poradzą sobie z ew."napastnikami"My-Polska nie musimy być areną
      doświadczalną USA ani też wiernym "psiną",który zrobi wszystko dla
      swojego PANA.Jesteśmy małym(w porównaniu z USA)państwem i nie
      powinniśmy zaśmiecać wolnych przestrzeni instalacją tarczy
      antyrakietowej.Amerykanie mają dużo miejsc gdzie mogliby sobie
      zainstalować takie tarcze.Ponadto tarcza już jest zarzewiem
      konfliktu z naszym sąsiadem-Rosją.Niech sobie tę sprawę roztrzygają
      USA i Rosja(państwa najbardziej narażone na terroryzm i zaangażowane
      w walkę z nim).
    • seth.destructor Kobietom tarcza sie kojarzy 09.02.08, 09:14
      Z tarą do prania i tarką do ziemniaków.
    • wlodzimierz.ilicz USA stale wciąga nas w wojny. Irak, Afganistan, 09.02.08, 09:15
      teraz aktywne urządzenia wojenne mają być już na terenie kraju.
      USługusy - do Waszyngtonu.
      • hotrod404 rusofile na szubienicę albo na kubę 09.02.08, 09:31
        ;-)
    • aveon to moze zamiast tego rosyjskie bazy wojskowe 09.02.08, 09:17
      postawic przeciez donald tusk i putin to nasi ludzie polak rusek dwa bratanki rowno pija z jednej szklanki
    • mucha123443 Tajemnica tarczy 09.02.08, 09:19
      Tarcza ma być po to by amerykanie mogli stawiać reszcie świata warunki, sami nie będąc narażeni na ryzyko odwetu. Jak wiadomo np. z artykukułów z Gazety Wyborczej głównym celem amerykanów jest bezinteresowne szerzenie demokracji. Niestety pewnie krwiożercza i niedemokratyczna reszta świata, ta którą na to stać lub nie zacznie budować antytarcze by chronić swoje ciemne interesy. W tej sytuacji demokracja i Amerykanie poczują się zagrożeni i w celu obrony światowego pokoju zaczną budować antyantytarcze. W tym momencie już niewątpliwie kraje które będzie można określić terrorystycznymi odpowiedzą budowa antyantyantytarczami. Itd.
      W Polsce ma być tylko 10 wyrzutni, i pewnie umowa nie będzie taka jak Kubańskiej Guantanamo „Dzierżawa została odnowiona w 1934 na termin nieokreślony, z zasadą że może być zakończona tylko za zgodą obu stron lub z inicjatywy USA”
      Kobiety Polki (określone w artykule jako oponentki tarczy) nie lękajcie się ! wasi synowie będą pochowani pod wiecznym chwalebnym płomieniem grobu nieznanego żołnierza.
    • hotrod404 i własnie ruskim o to chodzi! 09.02.08, 09:20
      ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka