Dodaj do ulubionych

"Nauka polska. Autodiagnoza polskiego środowisk...

11.02.08, 08:37
"A jaka jest Twoja diagnoza?
Jaki naprawdę jest stan polskiej nauki? Jak go zmienić?"
Diagnoza i postulaty zmian na www.nfa.pl
czyli walenie głowa w mur, ale są oznaki, ze mur zaczyna powoli pękać.
Obserwuj wątek
    • nfa05 "Nauka polska. Autodiagnoza polskiego środowisk.. 11.02.08, 08:56

      NIEZALEZNE FORUM AKADEMICKIE www.nfa.pl
      prowadzi i popiera działania zmierzające do poprawy jakości nauki i edukacji, a
      w szczególności opowiada się za:

      zmianami systemowymi w nauce i edukacji w kierunku systemu anglosaskiego

      wprowadzeniem zaleceń Europejskiej Karty Naukowca do polskiego ustawodawstwa i
      egzekucją przestrzegania tych zaleceń w uczelniach i instytutach naukowych

      modelem kariery akademickiej opartym na autentycznym dorobku naukowym i
      dydaktycznym

      stymulacją mobilności kadry naukowej

      jawnością dorobku naukowego kadry naukowych

      przejrzystością kryteriów i rezultatów oceny nauczycieli akademickich i
      jednostek naukowych

      rekrutacją kadry naukowej na podstawie jawnych, otwartych konkursów

      dostępem do procedur odwoławczych we wszystkich kwestiach związanych z
      zatrudnieniem i finansowaniem

      kompatybilnością stopni i tytułów naukowych z krajami przodującymi w nauce

      systemem kanclersko-rektorskim w państwowych szkołach wyższych, przy obsadzaniu
      stanowisk rektorskich w wyniku konkursów, a nie w wyniku wyborów

      wprowadzeniem instancji mediatora akademickiego podobnie jak to ma miejsce w
      uczelniach amerykańskich i wielu europejskich
      • cloclo80 Re: "Nauka polska. Autodiagnoza polskiego środowi 11.02.08, 16:42
        Jak tzw. środowisko naukowe przestanie być finansowane z budżetu może sobie
        realizować dowolne fanaberie.
        • nfa05 Re: "Nauka polska. Autodiagnoza polskiego środowi 11.02.08, 17:18
          Trudno sie z tym nie zgodzić. Dlaczego moherowy podatnik ma
          utrzymywac tych którzy winni innych (także moherow) uczyć jak sie
          utrzymać samodzielnie ? Nie potrafia nauczyć, nie chca ujawnic
          przychodu naukowego, nie mogą domagać sie 50% kosztow jego
          uzyskania !
          ===============
          cloclo80 napisał:

          > Jak tzw. środowisko naukowe przestanie być finansowane z budżetu
          może sobie
          > realizować dowolne fanaberie.
          • dalatata Re: "Nauka polska. Autodiagnoza polskiego środowi 11.02.08, 17:30
            to jest tylko demagogia. a moze mehrowy podatnik nie bedzie tez
            korzystal z uslus lekarza, szcegolnie takie koszmara co nie chce
            ujawnic dorobku?
    • homosovieticus Należy z polską nauką postąpić podobnie jak ze 11.02.08, 09:21
      służba zdrowia. SPRYWATYZOWAĆ to jedyny, moim zdaniem, sposób na
      pozbycie się z szeregów polskich naukowców politycznych weteranów,
      humanistycznych "gęgaczy" a tak w ogole, to ludzi nieciekawych
      rzeczywistości.
    • nfa05 dyskryminacja ob polskich w nauce 11.02.08, 09:39
      Jedna z przyczyn zapaści nauki w Polsce:

      Petycja Niezależnego Forum Akademickiego do Sejmu i Rządu RP w
      sprawie dyskryminacji obywateli polskich przy rekrutacji pracowników
      naukowych

      My, niżej podpisani naukowcy polscy pracujący zarówno w kraju, jak i
      poza jego granicami, zwracamy się do Sejmu i Rządu RP z prośbą o
      podjęcie stosownych kroków legislacyjnych i organizacyjnych mających
      na celu usunięcie przepisów prawnych dyskryminujących. obywateli
      polskich przy zatrudnianiu na stanowiskach samodzielnych pracowników
      naukowych na terenie Rzeczypospolitej Polskiej.

      Dyskryminacja polega na tym, iż obowiązujące w Polsce przepisy
      prawne umożliwiają zatrudnienie cudzoziemców na stanowiskach
      profesora nadzwyczajnego lub profesora wizytującego bez potrzeby
      uzyskania habilitacji, podczas gdy utrudniają to obywatelom polskim,
      szczególnie wtedy gdy ich kariera naukowa odbywała się poza
      granicami RP.

      Sytuacja taka jest spowodowana brakiem kompatybilności polskiego
      systemu tytułów i stopni naukowych z systemem stosowanym w
      większości krajów będących liderami w światowej nauce.

      Problem niekompatybilności polskiego systemu nauki był wielokrotnie
      podnoszony przez Niezależne Forum Akademickie jeszcze przed
      uchwaleniem Ustawy o szkolnictwie wyższym w 2005 r. (U S T A W A z
      dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym). Niestety nie
      było pozytywnej reakcji władzy ustawodawczej, więc problem nadal
      istnieje i stanowi jedną z barier hamujących powroty polskich
      naukowców do kraju.

      Mobilność naukowców pomiędzy różnymi ośrodkami naukowymi w różnych
      miastach, krajach i kontynentach jest normalnym i pożądanym
      elementem kariery naukowej, zgodnym z zaleceniami Europejskiej Karty
      Naukowca. Uważamy, że należy zrównać szanse obywateli polskich
      podejmujących pracę naukową w kraju po długoletnim stażu
      zagranicznym z obywatelami innych krajów gdzie habilitacja nie jest
      wymagana. Powrót do Polski obywateli polskich z bogatym dorobkiem
      naukowym przyczyni się do podniesienia poziomu nauki uprawianej w
      naszym kraju, zwłaszcza jeżeli będą oni mogli stawać do konkursów na
      stanowiska kierownicze w nauce i szkolnictwie wyższym na równych
      prawach z obywatelami polskimi, którzy wszystkie etapy kariery
      naukowej przeszli w kraju.

      Dyskryminujące przepisy zawarte w Prawie o szkolnictwie wyższym
      (Dz.U. z 2005 r. Nr 164, poz. 1365 U S T A W A z dnia 27 lipca 2005
      r.

      ks.sejm.gov.pl/proc4/ustawy/2720_u.htm) to:

      Art. 114.
      1. Na stanowisku profesora zwyczajnego może być zatrudniona osoba
      posiadająca
      tytuł naukowy profesora.
      2. Na stanowisku profesora nadzwyczajnego może być zatrudniona osoba
      posiadająca stopień naukowy doktora habilitowanego lub tytuł naukowy
      profesora.
      3. Na stanowisku profesora wizytującego może być zatrudniona osoba
      będąca
      pracownikiem innej uczelni, posiadająca stopień naukowy doktora
      habilitowanego lub tytuł naukowy profesora, z zastrzeżeniem art. 115
      ust. 3.
      Art. 115.
      1. Na stanowisku profesora nadzwyczajnego lub profesora wizytującego
      może być
      zatrudniona osoba niespełniająca wymagań określonych odpowiednio w
      art. 114
      ust. 2 i 3, jeżeli posiada stopień naukowy doktora oraz znaczne i
      twórcze
      osiągnięcia w pracy naukowej, zawodowej lub artystycznej,
      potwierdzone w
      trybie określonym w statucie
      2. Warunkiem zatrudnienia osoby, o której mowa w ust. 1, na
      stanowisku
      profesora nadzwyczajnego w uczelni jest uzyskanie pozytywnej opinii
      Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów.
      3. W uczelni wojskowej na stanowisku profesora wizytującego może być
      zatrudniona osoba posiadająca stopień generała lub admirała.
      4. Przy zatrudnianiu na stanowisko wymienione w ust. 1 osoby
      niebędącej
      obywatelem polskim rektor może odstąpić od warunków określonych w
      art. 114
      ust. 2 i 3.
      5. Zatrudnienie na stanowisku profesora nadzwyczajnego osoby, o
      której mowa w
      ust. 1, może nastąpić wyłącznie na podstawie umowy o pracę.

      W praktyce stosowania tego prawa mamy do czynienia z dyskryminacją
      obywateli polskich na polskich uczelniach w relacji do obywateli
      innych krajów i dyskryminacją polskich naukowców, którzy zostali
      uformowani w zachodnich instytucjach naukowych i mają niekiedy nawet
      olbrzymi dorobek naukowy, ale nie mają tytułów i stopni naukowych
      obowiązujących w Polsce .

      Zgodnie z Art. 115 ustęp 1 ustawy ‘Prawo o szkolnictwie wyższym”
      można co prawda zatrudnić doktora na stanowisku profesora
      nadzwyczajnego lub profesora wizytującego „jeśli ma znaczne i
      twórcze osiągnięcia w pracy naukowej”, ale praktyka nie wykazuje
      stosowania tego przepisu. Dostępne ogłoszenia o konkursach na takie
      stanowiska, zawierają wymagania posiadania stopnia dr hab. lub
      tytułu profesora.

      11 marca 2005 roku Komisja Europejska przyjęła ‘Europejską Kartę
      Naukowca’ i ‘Kodeks postępowania przy rekrutacji pracowników
      naukowych’- The European Charter for Researchers.The Code of Conduct
      for the Recruitment of Researchers -
      ec.europa.eu/eracareers/pdf/kina21620b8c_pl.pdf
      która zabrania dyskryminacji pracowników i zaleca mobilność
      naukowców. Zalecenia zostały podpisane przez Konferencję Rektorów
      Akademickich Szkół Polskich, ale bez zastosowania tych zaleceń w
      praktyce. Niezależne Forum Akademickie też jest sygnatariuszem Karty
      i Kodeksu i działa na rzecz wprowadzenia tych zaleceń do praktyki
      polskiego życia akademickiego.

      Józef Wieczorek – Prezes fundacji Niezależne Forum Akademickie
      (Kraków)
      Cezary Wójcik – Przewodniczący Rady fundacji Niezależne Forum
      Akademickie (Indiana University School of Medicine - Evansville ,
      USA)
      • nfa05 Re: dyskryminacja ob polskich w nauce c.d. 11.02.08, 09:42
        sygnatariusze petycji
        Józef Wieczorek – Prezes fundacji Niezależne Forum Akademickie
        (Kraków)

        Cezary Wójcik – Przewodniczący Rady fundacji Niezależne Forum
        Akademickie

        (Indiana University School of Medicine - Evansville , USA)


        Michał Kucewicz, Cambridge University, Experimental Psychology
        Department, Cambridge, Wielka Brytania.

        Stanislaw Dubiski, University of Toronto, Toronto, Kanada

        Jan Napoleon Saykiewicz, A.J. Palumbo School of Business , John F.
        Donahue Graduate School of Business Duquesne University, Pittsburgh,
        USA

        Piotr Jaroszyński, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawla II,
        Lublin, Polska

        Anna Natalia Grzyb, Max Planck Institute of Molecular Cell Biology
        and Genetics, Dresden, Germany

        Maciej Horowski,Uniwersytet w Białymstoku, Białystok, Polska

        Kosma Szutkowski, Royal Institute of Technology, KTH, Sztokholm,
        Szwecja

        Grzegorz Kondrak, University of Alberta, Edmonton, Kanada

        Zdzislaw Szulc, Medical University of South Carolina, Charleston, USA

        Kaja Wawrzak, Oxford University, England, Wielka Brytania.

        Boleslaw Szymanski, Rensselaer Polytechnic Institute, Troy, NY, USA

        Andrew S. Targowski, President of the International Society for the
        Comparative Study of Civilizations, Department of Business
        Information Systems, Haworth College of Business,Western Michigan
        University, Kalamazoo, MI, USA

        Maciej Górecki, Trinity College, Dublin, Irlandia

        Karolina Kluk-de Kort, The University of Manchester, Manchester,
        Wielka Brytania

        Tomasz Kozlowski, Royal Institute of Technology, Sztokholm, Szwecja.
        Maciej Henneberg, Wood Jones Professor of Anthropological and
        Comparative Anatomy, Head of Anatomical Sciences,University of
        Adelaide,Adelaide, Australia

        Lech Keller-Krawczyk, Monash University in Melbourne, Australia


        Anna Ostapczuk, Instytut Chemii i Techniki Jądrowej, Warszawa, Polska

        Lech Jozwiak, Eindhoven University of Technology,Faculty of
        Electrical Engineering, Eindhoven, Holandia

        Robert Piechocki, University of Bristol, Bristol, Wielka Brytania

        Tomasz Ciach, Politechnika Warszawska, Warszawa

        Waldemar W. Koczkodaj, , Laurentian University, Sudbury, Ontario,
        Kanada

        Paweł Kisielow, Instytut immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN,
        Wrocław

        Józef Magoński, Central Washington University, Ellensburg, USA
        Sylwester Chyb, Commonwealth Scientific and Industrial Research
        Organisation (CSIRO) Canberra, Australia

        Wieslaw K. Binienda, The University of Akron, Akron, OH, USA

        Tomasz Durakiewicz, Los Alamos National Laboratory, Los Alamos, USA


        Pawel Kalinski, Director of Research, Division of Surgical Oncology,
        University of Pittsburgh and the University of Pittsburgh Cancer
        Institute Hillman Cancer Center, Pittsburgh, PA, USA

        Zbigniew (Ben) Zylicz, Dyrektor medyczny,Dove House Hospice, Hull,
        Wielka Brytania

        Leszek Ignatowicz, Medical College of Georgia, Augusta, GA, USA

        Lucjan Strekowski, Department of Chemistry, Georgia State
        University, Atlanta, Georgia, USA

        Włodzimierz Holsztyński, Sunnyvale, Kalifornia, USA

        Regina Borowik, Politechnika Częstochowska, Polska

        Anna Daniel-Wójcik, Leibniz Institute of Plant Genetics and Crop
        Plant Research (IPK), Gatersleben, Niemcy

        Józef Kapusta, Instytut Biotechnologii i Antybiotyków,Warszawa

        Przemysław Grudnik, Heidelberg University, Niemcy

        Piotr Fryzlewicz, Department of Mathematics, University of Bristol,
        Wielka Brytania

        Michal Surkont, School of Medicine, Queen's University, Kingston,
        Kanada

        Boguslaw Pozniak, The University of New Orleans, Nowy Orlean, USA

        Marcin Brynda, Department of Chemistry, University of California,
        Davis, USA

        Marek Los, Department of Internal Medicine, School of
        Medicine,University of Tuebingen,Tuebingen, Niemcy

        Michał Kacperski, University of New Hampshire, Durham, USA

        Ewa Bobrowska-Jakubowski, Musée d'Art Américain Giverny, Terra
        Foundation for American Art, Francja

        Lukasz Salwinski, UCLA, Los Angeles, USA

        Karol Miller, Professor of Applied Mechanics, Director of
        Intelligent Systems for Medicine Laboratory, The University of
        Western Australia, Australia

        Agnieszka Bernat, INSERM Stem Cells and Brain Research Institute,
        Lyon, France

        Wojciech Zakrzewski, Department of Mathematical Sciences, Durham
        University, Durham, Wielka Brytania

        Grzegorz Gładyszewski, Politechnika Lubelska, Lublin, Polska

        Ignacy Sawicki,Center for Cosmology and Particle Physics, New York
        University,Nowy Jork,USA

        Malgorzata Lagisz, Newcastle University, Newcastle upon Tyne, Wielka
        Brytania

        Renata Dmowska, School of Engineering and Applied Sciences, Harvard
        University, USA

        Janusz Konrad, Boston University, Dept. of Electrical and Computer
        Engineering, Boston, USA

        Alicja Malicka, School of Psychological Sciences The University of
        Manchester, Manchester, Wielka Brytania

        Joanna Maria Bagniewska, Oxford University, Oxford, Wielka Brytania

        Joanna Rutkowska, Cornell University, Ithaca, NY, USA

        Zbigniew Darzynkiewicz, Professor of Pathology and Medicine,
        Director, Brander Cancer Research Institute, New York Medical
        College, N.Y., USA

        Marcin Liana, Harvard University, Harvard Medical School, Boston USA

        Anna B. Wojcik, Hybrid Glass Technologies, Inc Monmouth Junction,
        NJ, New Jersey, USA

        Magdalena, Mariankowska, Royal Holloway University of London, Wielka
        Brytania

        Ewa Kuligowska, Prof .of Radiology Boston UniversitySchool of
        Medicine, Boston, USA

        Tomasz Klimczuk, Los Alamos National Laboratory, Los Alamos, USA

        Adam Zielinski, Wighton Professor, Director of Electrical
        Engineering Program, University of Victoria, Department of
        Electrical and Computer Engineering, Victoria, Kanada.

        Krzysztof Pawlikowski, Dept. Computer Science & Software
        Engineering, University of Canterbury, Christchurch, New Zealand

        Marcin Wojewodzic, University of Oslo, Oslo, Norwegia
        Martin (Marcin) Ostoja-Starzewski, University of Illinois at Urbana-
        Champaign, Champaign, Illinois, USA

        Janusz Gębicki, Uniwerstet Macquarie, Sydney, Australia

        Józef Kalisz, Wojskowa Akademia Techniczna, Warszawa

        Łukasz Jasnos, Marie Curie Research Institute, Oxted, Surrey, Wielka
        Brytania

        Tomasz Marek Mickiewicz, University College London, London, Wielka
        Brytania

        Ernest Mendrela, Louisiana State University, Baton Rouge,USA

        Stanisław Szpakowicz, Professor School of Information Technology and
        Engineering, University of Ottawa, Ottawa, Ontario, Canada

        Anita Dolly Panek, Universidade Federal do Rio de Janeiro, Brasil

        Robert Kowalski, Stanford University, CA, USA

        Małgorzata Poczopko, University of Sheffield, Sheffield, Wielka
        Brytania

        Robert Prałat, University of Leeds, Leeds, Wielka Brytania

        Jakub Pawel Cygan, Warszawa

        Jakub Hiterski, University of Glasgow, Glasgow,Wielka Brytania

        Andrzej Nowojewski, Cambridge University, Cambridge, Wielka Brytania

        Mariusz Szmigiel, The University of Edinburgh, Edinburgh,Wielka
        Brytania

        Ewa J. Szymańska, University of Pennsylvania, Philadelphia PA, USA

        Krzysztof Ogorzałek, Boston University, Boston MA, USA

        Zuzanna Olszewska, Oxford University, Oxford, Wielka Brytania

        Malgorzata Kurkowska, Royal Holloway, University of London, Egham,
        Wielka Brytania

        Dariusz Wanatowski, University of Nottingham, Nottingham, Wielka
        Brytania.

        Marek Jan Chodakiewicz, The Institute of World Politics: A Graduate
        School of National Security and International Affairs, Washington,
        DC, USA
        Marek Kozlowski, Harvard Medical School,Children`s Hospital
        Boston,USA
      • homosovieticus zdecydowana większość "dyskryminowanych" 11.02.08, 10:08
        nie ma liczacego się dorobku naukowego i dodatkowo zaśmiecać będzie
        nasze "naukowe środowisko"
        • nfa05 Re: zdecydowana większość "dyskryminowanych" 11.02.08, 10:31
          Bzdura! zdecydowana większość "dyskryminujących" nie ma dorobku
          intelektu i robi karierę poprzez wykańczanie lepszych ! Pewnie, jak
          kogos wykończą, to i po wykończeniu nie będzie do niczego zdolny !
          Negatywna selekcja kadr rekrutowanych głownie na podstawie kryteriów
          genetyczno-towarzyskich a nie merytorycznych to chyba najwazniejszy
          powod zapaści nauki w Polsce ! Nie pieniądze !

          Mobbing w środowisku akademickim
          www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=25
          Patologie środowiska akademickiego
          www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=1
          -------------------
          homosovieticus napisał:

          > nie ma liczacego się dorobku naukowego i dodatkowo zaśmiecać
          będzie
          > nasze "naukowe środowisko"
          • homosovieticus Ton Twojej wypowiedzi nie świadczy o naukowym 11.02.08, 12:35
            dorobku "dyskryminowanych" ani o racjonalnosci Twojej
            argumentacji.Prawdą jest,że komunie nie zależało na rozwijaniu
            polskiej nauki( ta miała się rozwijać wyłącznie w CCCP)ale też
            prawda jest,ze zdecydowana większość "dyskryminowanych" nie może sie
            pochwalić sukcesami, oprócz zdobytego doktoratu lub pracy w
            zagranicznych uczelniach i laboratoriach nie zawsze w zespołach
            naukowych.
            • nfa05 właściwa parafia 11.02.08, 16:25
              Z tej parafii to można więcej znaleźć : Czarna Księga Komunizmu w Nauce i Edukacji
              www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=5
          • dalatata Re: zdecydowana większość "dyskryminowanych" 11.02.08, 16:40
            ja bym chcial zobaczyc dowody na te tezy o systematycznej
            dyskryminacji kadr.

            a owych towarzyszkich rzeczach - na poziomie asystenta, jest to
            mocno przesadzone. na poziomie habilitacji, mniej. tak czy owak,
            widze NFA raczej jako organizacje, ktora chce wszystkim przywalic,
            bo juz wie i jest madra. wszytsko co osiagacie to to, ze obrazacie
            ludzi zyczliwych zmianom. podobnie jak obrazal mnie pan na sasiednim
            watku, bo osmielilem sie z panem nie zgodzic.

            apele i odezwy NFA sa we ffragmaneach ciekawe, we fragmentach
            utopijne w skali nawet srednioterminowej, a we fragmentach
            idiotyczne. np. mowienie o mobilnosci kadry naukowej jest absurdem w
            kraju gdzie asystenta nie stac na wynajecie pokoju w warszawie czy w
            krakowie, nie mowiac o mieszkaniu.

            zmiencie ton, ludzie zaczna was sluchac.


            • nfa05 Re: zdecydowana większość "dyskryminowanych" 11.02.08, 17:03
              Dowody: np. www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=1
              Patologie środowiska akademickiego

              www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=25
              Mobbing w środowisku akademickim

              www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=460
              List do NFA w sprawie dyskryminacji obywateli polskich
              przy zatrudnianiu na stanowiskach naukowych


              Jak ktoś uwaza ze jak inni nie bija brawa po tym co napisze to
              obraza majestatu to nich sobie pisze pamiętnik. Jak sie bije tych co
              osmielają sie coś zaproponowac, coś zmienić mozna przeczytac i na
              NFA - specjalnie nie usuwane aby była dokumentacja.

              "mowienie o mobilnosci kadry naukowej jest absurdem w
              kraju gdzie asystenta nie stac na wynajecie pokoju w warszawie czy
              krakowie, nie mowiac o mieszkaniu"
              Patrz Nomadyzm niemobilnych
              Jak ktogos nie stać na wynajęcie mieszkania w Warszawie to w
              Toruniu, Lublinie jest taniej.Brak pieniedzy, brak mieszkań to motor
              mobilności. Ci którzy mają duze mieskania w Krakwie nie ruszą sie do
              n-tego pokolenia
              • dalatata Re: zdecydowana większość "dyskryminowanych" 11.02.08, 17:27
                linki nie dzialaja.
                ja nie jestem pewien czy ktorykowliek z linkow jest relewantny
                tutaj. ja bym cchcial zobaczyc konkretne przyklady ludzi, ktorym nie
                pozwolono na doktorat, czy na habilitacje. i to nie jednostki -
                jednoski na pewno sa, pan mowi o systematczynej dyskryminacji. a ja
                w nie wierze.
                • agaj.agaj problem z nfa 11.02.08, 20:27
                  W imieniu nfa wypowiada sie dr Wieczorek, nieudany naukowiec, ktory
                  czuje sie skrzywdzony przez UJ w okresie bodajze stanu wojennego
                  (odrzucono jego prace habilitacyjna). Moze zostal skrzywdzony
                  slusznie, moze nie - nie mnie oceniac - a zdania UJ i dr Wieczorka
                  sa podzielone. Niemniej jednak dzialalnosc dr Wieczorka odbywa sie
                  przez pryzmat osobistej urazy i jako taka nie jest obiektywna.
                  Kiedy dr Wieczorek generalizuje, mysli glownie o sobie. Dlatego nfa
                  poprzec nie sposob, mimo, ze czesc postulatow jest niewatpliwie
                  sluszna.

                  Co do dyskryminacji polskich naukowcow to problem jest smieszny.
                  Jestem profesorem w Stanach, ale w Polsce tytuluja mnie doktorem w
                  przecienstwie do kolegi amerykanina - profesora na tej samej uczelni
                  i na rownorzednym stabowisku - ktorego Polacy tytuluja profesorem.

                  Kto jest malostkowy ten niech podpisuje glupawe manifesty. Ja na to
                  wzruszam ramionami i proponuje to samo kolezankom i kolegom na
                  zagranicznych uczelniach.
                  • nfa05 Re: problem z nfa 11.02.08, 20:40
                    W Polsce jest wolnośc wypowiedzi wiec za takie jak agaja
                    prokuratura sie nie weźmie.Niektórzy nieudacznicy, którym nawet
                    tekstów nie udaje sie ze zrozumieniem odczytać potrafia jedynie
                    dyskredytowac innych poprzez rozpowszechnianie falszywych treści a
                    sami kryją sie pod nickami.
                    "Dlatego nfa poprzec nie sposob, mimo, ze czesc postulatow jest
                    niewatpliwie sluszna " Jasne skoro postulaty poparły 2 setki i to
                    cześc a gornej półki to jasne jest ze nie sposob ich poprzeć.Logika
                    tego kto sie przedstawia jako amerykański prof jest porażająca. I
                    rzeczywiscie może to być argument przeciwko postulatom NFA aby iść w
                    kierunku systemu anglosaskiego bo jesli końcowym produktem mają być
                    tacy prof to uchowaj Panie Boże.
                    Ostatnio był w Krakowie taki prof z Princeton co to na każde
                    kontrowersyjne pytanie odpowiadał , że on to wszystko w
                    ksiązce opisal a jako kto w to nie wierzy czy ma jakiekolwiek
                    zastrzeżenia to antysemita i katoendek. I to wcale nie jest śmieszny
                    i małostkowy problem.
                    • agaj.agaj Re: problem z nfa 12.02.08, 00:03
                      Ja na straszenie prokuratorem wzruszam ramionami, tak jak na
                      nieudacznikow naukowych typu dr Wieczorka, ktoremu nie udalo sie
                      zrobic habilitacji i dlatego chce ja zniesc. Moj wpis ma sluzyc
                      jednemu - ma byc rodzajem przestrogi przed podpisywaniem - czasami
                      chwytliwych - postulatow sygnowanych przez niewiarygodnego
                      czlowieka.

                      Postulat - nawet sluszny - ale z niewiarygodnych ust jest
                      automatycznie niewiarygodny. Dlatego nfa bardziej szkodzi niz sluzy
                      polskiej nauce.

                      Niewiarygodnosc polega na tym, ze dr Wieczorek ma poczucie krzywdy -
                      sluszne, lub nie - nie mnie oceniac - i z tej perspektywy walczy z
                      systemem. Nauke i nauczanie stara sie poprawic dostatecznie wiele
                      madrych i uznanych ludzi w Polsce. Dlatego nie nalezy dawac wiary i
                      popierac frustrata naukowego typu dr Wieczorka.
                      • jaga.jaga01 problem z agajem 12.02.08, 18:41
                        agaj.agaj napisał:

                        > Ja na straszenie prokuratorem wzruszam ramionami, tak jak na
                        > nieudacznikow naukowych typu dr Wieczorka, ktoremu nie udalo sie
                        > zrobic habilitacji i dlatego chce ja zniesc. Moj wpis ma sluzyc
                        > jednemu - ma byc rodzajem przestrogi przed podpisywaniem -
                        czasami
                        > chwytliwych - postulatow sygnowanych przez niewiarygodnego
                        > czlowieka.
                        >
                        > Postulat - nawet sluszny - ale z niewiarygodnych ust jest
                        > automatycznie niewiarygodny. Dlatego nfa bardziej szkodzi niz
                        sluzy
                        > polskiej nauce.
                        >
                        > Niewiarygodnosc polega na tym, ze dr Wieczorek ma poczucie
                        krzywdy -
                        > sluszne, lub nie - nie mnie oceniac - i z tej perspektywy walczy
                        z
                        > systemem. Nauke i nauczanie stara sie poprawic dostatecznie
                        wiele
                        > madrych i uznanych ludzi w Polsce. Dlatego nie nalezy dawac wiary
                        i
                        > popierac frustrata naukowego typu dr Wieczorka.

                        Czegoś równie głupiego dawno już nie czytałam. Demokrata od
                        autokraty rózni sie głównie tym, ze ten pierwszy słucha tego CO
                        jest mówione, a ten drugi rozglada się za tym, KTO to mówi. Tym
                        samym rózni sie człek myślacy od matoła, który nie chce lub nie
                        potrafi myslec i potrzebuje protezy mózgu w postaci napuszonego
                        autorytetu. Tym samym różni sie też człowiek wolny od niewolnika. I
                        można by tak dalej, ale to chyba bez sensu, bo miejsce agaja to nie
                        Europa, ale starozytna Persja, gdzie jako niewolnik spijałby pewnie
                        słowa z ust swego władcy zanim ten ostatni zdażyłby coś wydukac.
                        Mnie też nie odpowiada zbyt emocjonalny ton wypowiedzi J.
                        Wieczorka, ale potrafie odróznic FORMĘ od TREŚCI. I nie wpadłabym
                        na pomysł, by prawdziwość wypowiedzi oceniać w zależności od jej
                        źródła. I tak, zdaje się, stawia sprawę większość naukowych
                        kodeksów etycznych. Agaj.agaj powinien je znać, bo Wieczorek ich
                        przecież nie pisał.
                        • nfa05 Re: problem z agajem 12.02.08, 18:57
                          Frustracja agaja jest jak najbardziej uzasadniona. Walczyl
                          heroicznie przed kilku laty abym nie stworzył NFA i to mu sie nie
                          udało. Co gorsza wypracowane przez NFA postulaty
                          www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=48 i petycje
                          www.nfa.alfadent.pl/news.php?id=5587 podpisało szereg
                          naukowcow w swiecie rozpoznawanych. Tacy tez od czasu do czasu
                          goszczą na NFA.np. dziś (Jak rady naukowe pojmują troskę o poziom
                          nauki w Polsce?Zapis jednej dyskusji
                          www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=470
                          i nawet maja podobne poglady na sprawy systemowe.
                          Agaj groził mi w internecie powaznymi konsekwencjami mimo ze
                          cyberbulling www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=145
                          jest karalny !(dzis Dzień Bezpiecznego Internetu !)
                          Twierdzenie, że Wieczorek nie pisal kodeksow etycznych nie do konca
                          jest prawdziwe www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=459
                          Propozycja zasad etycznych dla komisji etycznych
                          • jaga.jaga01 Re: problem z agajem 12.02.08, 19:15
                            To chyba nie jest frustracja, ale CHARAKTER. Gdyby to była
                            frustracja, to nie byłoby źle, bo frustracja PRZECHODZI, a
                            charakter sie nie zmienia. I TO JEST RZECZYWISTY PROBLEM POLSKIEJ
                            NAUKI>
                            • agaj.agaj Re: problem z agajem 12.02.08, 19:50
                              Ja na doktora Wieczorka pod dwoma postaciami - nfa5 i jaga.jaga -
                              wzruszam ramionami. Prowadzenie dialogu z samym soba pod dwoma
                              nickami mnie smieszy i jest zalosne.

                              Zalezy mi jednak na tym by moje kolezanki i koledzy nie podpisywali
                              sie pod chwytliwymi (czasami) postulatami niewiarygodnego
                              czlowieka. Jako nauczycielowi akademickiemu zalezy mi by nie
                              oglupiac spoleczenstwa, a szczegolnie mlodziezy o zapale naukowym.

                              Jeszcze raz powtarzam - postulat nawet sluszny, ale wygloszony przez
                              niewiarygodnego czlowieka - jest automatycznie niewiarygodny. Kto
                              nie potrafi objac tej koncepcji tego zachecam do powtorki z
                              Giertycha, czy Leppera.

                              A co do niby walki o nieutworzenie nfa i tym podobnych wymyslow to
                              jest to nieprawda. Nfa i dr Wieczorek sa mi obojetni jak
                              zeszloroczny snieg. Tyle wyjasnien w ramach walki z oglupianiem
                              czytelnikow.
                              • nfa05 Re: problem z agajem 12.02.08, 19:58
                                Jak widac misją agaja jest ogłupianie spoleczeństwa i zyc bez tego
                                nie moze, jak i bez plucia na nfa i jw - powtarza "postulat nawet
                                sluszny, ale wygloszony przez niewiarygodnego czlowieka - jest
                                automatycznie niewiarygodny' apelując tym samym aby nawet głupcy w
                                jego postulaty/wypowiedzi nie wierzyli.
                                Przekazuję wyrazy głebokiego wspólczucia i zycze mimo wszystko
                                powrotu do zdrowia.
                                -----------
                                agaj.agaj napisał:

                                > Ja na doktora Wieczorka pod dwoma postaciami - nfa5 i jaga.jaga -
                                > wzruszam ramionami. Prowadzenie dialogu z samym soba pod dwoma
                                > nickami mnie smieszy i jest zalosne.
                                >
                                > Zalezy mi jednak na tym by moje kolezanki i koledzy nie
                                podpisywali
                                > sie pod chwytliwymi (czasami) postulatami niewiarygodnego
                                > czlowieka. Jako nauczycielowi akademickiemu zalezy mi by nie
                                > oglupiac spoleczenstwa, a szczegolnie mlodziezy o zapale naukowym.
                                >
                                > Jeszcze raz powtarzam - postulat nawet sluszny, ale wygloszony
                                przez
                                > niewiarygodnego czlowieka - jest automatycznie niewiarygodny. Kto
                                > nie potrafi objac tej koncepcji tego zachecam do powtorki z
                                > Giertycha, czy Leppera.
                                >
                                > A co do niby walki o nieutworzenie nfa i tym podobnych wymyslow to
                                > jest to nieprawda. Nfa i dr Wieczorek sa mi obojetni jak
                                > zeszloroczny snieg. Tyle wyjasnien w ramach walki z oglupianiem
                                > czytelnikow.
                              • jaga.jaga01 do agaja 13.02.08, 14:38
                                Szanowny Pan raczy sie mylić. Nie jestem dr Wieczorkiem. Na portal
                                nfa wchodzę ostatnio rzadko i nie podzielam wielu głoszonych tam
                                pogladów; w szczególności optymizmu niektórych piszacych co do
                                możliwosci poprawy sytuacji w Polskich Instytucjach Naukowych (PIN)
                                za pomocą prostych posunięć w rodzaju likwidacji habilitacji (która
                                rzeczywiscie nonsensem wielkim jest) czy walki z "gerontami". Rzecz
                                w tym, że dyskwalifikowanie czyjejkolwiek wypowiedzi wyłacznie ze
                                wzgledu na emocjonalny stosunek jej autora do przedmiotu wypowiedzi
                                zaprzecza jakiejkolwiek etyce dyskusji. Następny krok, to
                                stwierdzenie, że Wieczorek łże, bo nie prasuje spodni, a w dni
                                słoneczne ma okulary niezgodne z pogladami agaja na to, co uczeni
                                na nosie nosić powinni. Tak po prostu rozmwiac nie można. To
                                naprawdę komuna. W najgorszym wydaniu. Wolna Europa nie dlatego
                                kłamała, ze mówiła nieprawdę, ale głownie dlatego, że wiadomości
                                przekazywał nie spiker radia w Warszawie, ale w Monachium, gdzie
                                jak powszechnie wiadomo wszyscy kłamali. Nie wiem ile agaj ma lat,
                                ale jesli wiecej niz kilkanascie, to grzeszy brakiem pamięci. Chcę
                                jeszcze raz podkreslić; MOJA WYPOWIEDŹ NIE DOTYCZY POGLĄDÓW AGAJA
                                CZY WIECZORKA NA SPAWY NAUKI, ALE POGLĄDÓW AGAJA NA DOPUSZCZALNOŚĆ
                                ARGUMENTOWANIA "AD PERSONAM". Uważam, że takie argumentowanie to
                                chamstwo.
    • nfa05 Europejska Karta Naukowca 11.02.08, 10:12
      "Polska okazuje się zaściankiem naukowym Europy"
      Tak. Remedium m.in. wprowadzenie w Polsce
      www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=32
      Zaściankowośc to nie tylko efekt braku pieniedzy, na pozoranctwo
      naukowe, na niszczenie nieleznych naukowcow, ich warsztatow pracy
      pieniedzy nie brakuje !!!
      www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=1
      Patologie środowiska akademickiego
      • cloclo80 Re: Europejska Karta Naukowca 11.02.08, 16:48
        A kto im będzie dawać forsę na te fanaberie?
        • nfa05 Re: Europejska Karta Naukowca 11.02.08, 17:53
          Jakie fanaberie ? Lepiej aby było tak jak jest, jak w PRLu ?
    • nfa05 chodzi o to aby zostało tak jak jest 11.02.08, 12:29
      Jak widać, narzekac latwiej, gorzej z postawieniem diagnozy,
      jeszcze gorzej z odniesieniem sie do rozwiązań konstruktywnych
      których niemal wszyscy boją sie jak diabeł święconej wody.
      Czy nie jest jasne, ze chodzi o to aby zostało tak jak jest i
      narzekanie ze jest źle ?
      • dalatata Re: chodzi o to aby zostało tak jak jest 11.02.08, 16:48
        diagnoza akurat jest najprostsza. co takiego odkrywczego jest w
        stwierdzeniu ze polska nauka jest do luftu. ze sie nie liczy na
        siwecie, ze nie publikujemy, ze mamy starych profesorow i duzo
        towarzystwa wzajemnej adoracji. kazdy przecietnie intelgentny
        czlowiek to widzi, a co dopiero taki naukowiec.

        problem raczej jest w sugerowaniu rozwiazan. a one wcael nie sa
        takie oczywiste. ja wiem ze NFA ma juz recepte na wszystko: zniesc
        habilitacjie i tyyul profesorski, wprowadzic Karte i konkursy. i za
        miesiac wszystko bedzie fajnie. i najlepiej jeszcze szefa NFA zrobic
        prezydentem. a ja przed chwila widzialem latajacego prosiaczka.....
        • nfa05 Re: chodzi o to aby zostało tak jak jest 11.02.08, 17:09
          To czemu dalatata nie przedstawi projektu zmian a zajmuje sie
          głownie personaliami. Jakby zmienił system nauki w Polsce na taki
          jaki winien byc to i może by go wybrali na prezydenta.
          -----------------
          dalatata napisał:

          > diagnoza akurat jest najprostsza. co takiego odkrywczego jest w
          > stwierdzeniu ze polska nauka jest do luftu. ze sie nie liczy na
          > siwecie, ze nie publikujemy, ze mamy starych profesorow i duzo
          > towarzystwa wzajemnej adoracji. kazdy przecietnie intelgentny
          > czlowiek to widzi, a co dopiero taki naukowiec.
          >
          > problem raczej jest w sugerowaniu rozwiazan. a one wcael nie sa
          > takie oczywiste. ja wiem ze NFA ma juz recepte na wszystko: zniesc
          > habilitacjie i tyyul profesorski, wprowadzic Karte i konkursy. i
          za
          > miesiac wszystko bedzie fajnie. i najlepiej jeszcze szefa NFA
          zrobic
          > prezydentem. a ja przed chwila widzialem latajacego prosiaczka.....
          • dalatata Re: chodzi o to aby zostało tak jak jest 11.02.08, 17:23
            bo po pierwsze, dalatata nie jest od tego, po drugie, dalatata od
            tego jest profoesorem w UK, zeby nie znosic wyzwisk srodowiska
            poslkiego.

            a jesli chce pan programu naprawy nauki polskiej, prosze. zaczalbym
            od zlikwidowania wszelkich pensow kardowych - w rzezcywistosci,
            niewiele wiecej trzeba. a dlaczego? uczelnie nie musialyby
            zatrudniac profesorow emerytow, ktorzy od 20 lat niczego nie tylko
            niczego nie napisali, ale nie mieli orginalnej mysli w sobie.
            zatrudniani byliby ludzie potrzebni, a przy okazji dajacy uczelni
            przewage konkurencyjna nad innymi uczelniami.i nagel nie trzeba sie
            bedzie zastanawiac nad jawnoscia, jakoscia itd. wymusi to rynek.

            to jest jedno z najproszych rozwiazan polskiej nauki, ktore zreszta
            jest nierealne.

            druga rzecz, to wzmocnilbym CK jako superurzedu (cos jak ang.QAA)
            kontrolnego, majacego prawo wgladu we wszytkie sprawy akademickie
            kazdej uczelni. w tym recenzje. z jednym zastrzezeniem, zeby tam
            pracwac, trzeba miec dorobek uznany miedzynarodowo.

            trzecia, wprowadzilbym obowiazek miedzynarodowych recenzji przy
            profesurach, byc moze i hailitacjach.

            czwarta, konkursy tak, ale sensownie. zeby nie bylo idotyzmow jak
            tu, w UK, ze gdy pisze mam asystenta z kotrym pisze grant, nie moge
            go wpisac do grantu, ale nie moge mu dac pracy, bo musze
            zorganizowac fikcyjny konkurs. jednak przy zniesniu pensow
            kadrowych, w rzeczywistosci, uczelniom bedzie zalezec na jak
            najlepszych kadrach.

            piata - i tu sie zgadzam z NFA - porcesy odwolawcze przy wszystkcih
            decyzjach, w tym od doktoratow itd itd..

            czy to jest realne? nie.
            • nfa05 Re: chodzi o to aby zostało tak jak jest 11.02.08, 17:36
              No to tak jak NFA. Nic nowego. Jest jedyna roznica z NFA ta odnosnie
              CK bo to jest taki urzad który nie trzyma standardów i sam nie wie
              dlaczego kogos zrobił prof.
              Rzeczywiste konkursy i recenzje międzynarodowe od dr sprawy
              standardow załatwiaja.



              dalatata napisał:

              > bo po pierwsze, dalatata nie jest od tego, po drugie, dalatata od
              > tego jest profoesorem w UK, zeby nie znosic wyzwisk srodowiska
              > poslkiego.
              >
              > a jesli chce pan programu naprawy nauki polskiej, prosze.
              zaczalbym
              > od zlikwidowania wszelkich pensow kardowych - w rzezcywistosci,
              > niewiele wiecej trzeba. a dlaczego? uczelnie nie musialyby
              > zatrudniac profesorow emerytow, ktorzy od 20 lat niczego nie tylko
              > niczego nie napisali, ale nie mieli orginalnej mysli w sobie.
              > zatrudniani byliby ludzie potrzebni, a przy okazji dajacy uczelni
              > przewage konkurencyjna nad innymi uczelniami.i nagel nie trzeba
              sie
              > bedzie zastanawiac nad jawnoscia, jakoscia itd. wymusi to rynek.
              >
              > to jest jedno z najproszych rozwiazan polskiej nauki, ktore
              zreszta
              > jest nierealne.
              >
              > druga rzecz, to wzmocnilbym CK jako superurzedu (cos jak ang.QAA)
              > kontrolnego, majacego prawo wgladu we wszytkie sprawy akademickie
              > kazdej uczelni. w tym recenzje. z jednym zastrzezeniem, zeby tam
              > pracwac, trzeba miec dorobek uznany miedzynarodowo.
              >
              > trzecia, wprowadzilbym obowiazek miedzynarodowych recenzji przy
              > profesurach, byc moze i hailitacjach.
              >
              > czwarta, konkursy tak, ale sensownie. zeby nie bylo idotyzmow jak
              > tu, w UK, ze gdy pisze mam asystenta z kotrym pisze grant, nie
              moge
              > go wpisac do grantu, ale nie moge mu dac pracy, bo musze
              > zorganizowac fikcyjny konkurs. jednak przy zniesniu pensow
              > kadrowych, w rzeczywistosci, uczelniom bedzie zalezec na jak
              > najlepszych kadrach.
              >
              > piata - i tu sie zgadzam z NFA - porcesy odwolawcze przy
              wszystkcih
              > decyzjach, w tym od doktoratow itd itd..
              >
              > czy to jest realne? nie.
              • dalatata Re: chodzi o to aby zostało tak jak jest 11.02.08, 17:50
                nie wiem czy ja nfa. ale to nie chodzi o to, czyje, tylko o to, zeby
                bylo sensownie.

                w UK QAA wszyscy sie boja. CK moze byc takim urzedem, tylko nie
                powinna byc wybieralna przez 'wszystkich', bo to nie jest zadna
                demokracja, tylko to ma byc mlot na akademickie czarownice.

                problem jednak polega na tym, ze szczeoglnie pierwszego punktu -
                zniesienia pnsum kadrowego - przeprowadzic sie nie da. to jest nie
                do zrobienia. i dalej bedzie sie nauka polska kitwasila ochraniajac
                interesy miernych. a co madrzejszy bedzie wyjezdzal.
                • nfa05 Re: chodzi o to aby zostało tak jak jest 11.02.08, 17:58
                  Jak minimum kadrowe by dotyczyło aktywnych dr na poziomie a nie
                  hab i prof o zdolnosciach 'bilokacyjnych ' czy 'multilokacyjnych'
                  a bez zdolności do pracy naukowej, dydaktycznej, do wyrywania
                  plagiatów, do formowania naukowców - to by mogło zostać.

                  =======

                  dalatata napisał:

                  > nie wiem czy ja nfa. ale to nie chodzi o to, czyje, tylko o to,
                  zeby
                  > bylo sensownie.
                  >
                  > w UK QAA wszyscy sie boja. CK moze byc takim urzedem, tylko nie
                  > powinna byc wybieralna przez 'wszystkich', bo to nie jest zadna
                  > demokracja, tylko to ma byc mlot na akademickie czarownice.
                  >
                  > problem jednak polega na tym, ze szczeoglnie pierwszego punktu -
                  > zniesienia pnsum kadrowego - przeprowadzic sie nie da. to jest nie
                  > do zrobienia. i dalej bedzie sie nauka polska kitwasila
                  ochraniajac
                  > interesy miernych. a co madrzejszy bedzie wyjezdzal.
                  • dalatata Re: chodzi o to aby zostało tak jak jest 11.02.08, 18:58
                    tak. tylko po co? pracownikow powinno byc tyle ile trzeba. jka chce
                    miec dobra uczelnie z dobrymi studnetami, bede mial profesorow i
                    doktorow z pierwszej polki i bede dbal zeby nie odeszli. a jak chce
                    miec pcimska akademie zarzadzania (z calym szacunkiem), ktora szkoli
                    na potrzeby urzedu gminy, to bede mial magistrow i byle jakich
                    doktorow. pensum jest niepotrzebne. szkoda papieru na regulamin.
    • danuta49 Oczywisty skutek nadmiaru studentów i uczelni!;-) 11.02.08, 12:35
      Jeśli nakłady na szkolnictwo wyższe dzieli się na ponad 50%
      populacji to na studenta wypada kompromitująco mało.Skutkiem są
      takie a nie inne warunki studiowania!Podobne z badaniami-jeśli
      środki na badania trafiają do różnych akademii podlaskich czy
      słupskich oraz innych szkół wyższych czegoś i czegóś jeszcze, a nie
      do klkunastu najlepszych uczelni o najwyższym poziomie, to skutki
      też są oczywiste!!!
      Po prostu widać klęskę uprawianego przez GW populizmu eduakcyjnego -
      nieuznawania, że są zdolniejsi i mniej zdolni, uczelnie o wyższym i
      niższym poziomie, a Polska jest ubogim krewnym rozwiniętej Europy,
      ktora mimo to takich głupot populistyczno-egalitarystycznych nie
      robi!!!


      • nfa05 Re: Oczywisty skutek nadmiaru studentów i uczelni 11.02.08, 12:50
        Niewątpliwie ilośc nie przeszła w jakość bo niby jak mogła przejść.
      • dalatata Re: Oczywisty skutek nadmiaru studentów i uczelni 11.02.08, 16:54
        to stan nauki polksiej to juz tez wina GW? Intelektualnie niezwykla
        jest ta diagnoza.

        co ma ilosc uczelni do tego nie wiem, skoro wiekszsoc nowych jest
        prywatna i nie czerpie z budzetu. na dodatek sa takie prywante,
        ktore nie jesden wydzial uniwersytecki by zawstydzily dorobkiem.
        • khmara Re: Oczywisty skutek nadmiaru studentów i uczelni 11.02.08, 18:13
          dalatata napisał:

          > na dodatek sa takie prywante,
          > ktore nie jesden wydzial uniwersytecki by zawstydzily dorobkiem.

          Sa takie cztery (4).
          • dalatata Re: Oczywisty skutek nadmiaru studentów i uczelni 11.02.08, 18:59
            nie wiem czy sa 4. wazne ze sa.


            khmara napisał:

            > dalatata napisał:
            >
            > > na dodatek sa takie prywante,
            > > ktore nie jesden wydzial uniwersytecki by zawstydzily dorobkiem.
            >
            > Sa takie cztery (4).
        • danuta49 Oczywiśta jest wina GW-najbardziej opiniotwórcza 11.02.08, 19:09
          i wplywowa gazeta popierala w latach 90-tych idiotyzm typu dogonimy
          i przegonimy Europę w procenach "scholaryzacji" na poziomie matury i
          studiów.Na dodatek zwalczala poglądy odmienne!
          • dalatata Re: Oczywiśta jest wina GW-najbardziej opiniotwór 11.02.08, 19:40
            logika mi umyka, bo mi sie wydawalo, ze niezbywalna czescia
            dzialanosci medialnej jest wypowiadanie sadow i opinii. a ludzie
            albo sluchaja albo nie.wiec prosze mi darowac wersje swiata
            oplecionego mackami GW, bo zarowno naukowcy jka i inni ludzie moga,
            choc nie musza, korzystac z opinii GW.

            a co do nauki polskiej, to jej problemy sa duzo glebsze niz
            scholaryzacja (ktora jest akurat swietnym pomyslem). no ale zeby to
            zobaczyc, trzeba jeszcze otworzyc oczy, a nie plesc trzy po trzy o
            potworze Loch Agora.



            danuta49 napisała:

            > i wplywowa gazeta popierala w latach 90-tych idiotyzm typu
            dogonimy
            > i przegonimy Europę w procenach "scholaryzacji" na poziomie matury
            i
            > studiów.Na dodatek zwalczala poglądy odmienne!
            • danuta49 No,od nauk ścislych to ty naukowcem nie jesteś;-) 11.02.08, 20:21
              Jak się dzieli niewielkie kwoty(bo państwo ubogie) pomiędzy dzikie
              tlumy studentów i hordy "wykladowców" setek szkólek zwanych
              uczelniemi, to jest jasne, że otrzymuje się żalosnie male kwoty, i
              stosowny do tego poziom i nauki i studiów.A GW tworzyla
              atmosferę:"Każdemu się od zycia studia i związana z nimi kariera
              należą";-)))) I za to mam do nich pretensje.Oczywiście oni grali na
              interes tych profesorów multietatowców, którzy na tym dziki szmal
              kosili.I tyle...
              • dalatata Re: No,od nauk ścislych to ty naukowcem nie jeste 11.02.08, 20:48
                w POlsce nie ma setek uczelni panstwowych, wiec niespecjalnie wiem o
                co chodzi.

                alez, niech pani ma pretensje do kogo pani chce. to nie znaczy
                jednak ze te pretensje maja sens. ja sobie nie przypominam
                tej 'atmosfery' - rozumiem ze mierzalnej obiektywnie, ale pewnie to
                ja nie mam racji. to GW jest winna ze polscy uczeni nie publikuja na
                swiecie, ze czesc zawansow jest skorumpwana, a mierny dorobek
                wystarcza zeby byc profesorem. to wszysto wina GW. a szczegolnie
                Michnika.

                sa poziomy dyskusji, na ktore ja schodze.

                pozdrawiam laskawa Pania.
                • danuta49 Naucz się czytać ze zrozumieniem,profesorku!;-) 11.02.08, 21:02
                  >to GW jest winna ze polscy uczeni nie publikuja na
                  swiecie, ze czesc zawansow jest skorumpwana, a mierny dorobek
                  wystarcza zeby byc profesorem. to wszysto wina GW. a szczegolnie
                  Michnika.<
                  Trudno jest publikować, na światowym poziomie na dodatek,gdy się
                  chalturzy("wyklada")na n etatach, trudno o wartościowe badania gdy
                  środki na nie rozproszone pomiędzy tlumy dzikie.Trudno o zmiany
                  mechanizmów awansu, oceny "naukawców", dystrybucji środków na
                  badania, gdy wszyscy mają jedno zmartwienie - jak
                  najwięcej "studentów" pzrepuścić przez "uczelnie", bez różnicy po co
                  i za co!Otóż takie stadne podejście wspierala GW w latch 90-
                  tych.Teraz mamy skutki;-) Dziś wplywy GW spadly, ale wtedy jej glos
                  byl dla polityków[jak wiadomo można ich, jak muchy,
                  zabić "Gazetą";-) ] decydujący.To tyle politporawny profesoreczku o
                  niesamodzielnym móżdżku;-)!
                  • dalatata Re: Naucz się czytać ze zrozumieniem,profesorku!; 11.02.08, 21:07
                    jesli rozmowa ma polgeac na tym, ze obrzuca mnie Paniinwektywami, to
                    ja dziekuje uprzejmie.

                    Pani ma racje, Pani wygrala.
    • sendivigius Zycie przeroslo kabaret 12.02.08, 01:34
      Tak kiedys spiewano za glebokiej komuny. Komuna upadla ale duch, jak
      ten duch Lenina jest wiecznie zywy. Na przyklad:

      "Naukowcy nie mogą prowadzić badań w zespołach międzynarodowych,
      bo „Polacy mogą wnosić jedynie wkład intelektualny”"

      Dalej nie moge pisac bo pekam ze smiechu, czasem sobie przypominam
      roznych polskich naukawcow i probuje sobie wyobrazic jak wyglada
      ich "wklad" "intelektualny".
    • toja3003 Więcej komercjalizacji i prywatyzacji nauki w Pols 12.02.08, 14:30
      Więcej komercjalizacji i prywatyzacji nauki w Polsce!
      Model państwowy jaki jest każdy widzi.
      Czy to państwowa służba zdrowia czy państwowy urzędnik
      czy państwowy naukowiec, czy państwowe PKP, poczta albo organizacja
      Euro2012, wszystko działa gorzej niż prywata. Tylko nie mówić, że
      państwowe drogi są lepsze od prywatnych albo państwowa TV lepsza.
      Też w to nie uwierzę. Jeszcze nam państwowych gazet
      brakuje i państwowego gazetowego abonamentu żeby je finansować
      - kasować od każdego kto umie czytać, a co tam!
      • ewa9823 Re: Więcej komercjalizacji i prywatyzacji nauki w 12.02.08, 19:37
        toja3003 napisał:

        > Więcej komercjalizacji i prywatyzacji nauki w Polsce!
        > Model państwowy jaki jest każdy widzi.
        > Czy to państwowa służba zdrowia czy państwowy urzędnik
        > czy państwowy naukowiec, czy państwowe PKP, poczta albo
        organizacja
        > Euro2012, wszystko działa gorzej niż prywata. Tylko nie mówić, że
        > państwowe drogi są lepsze od prywatnych albo państwowa TV lepsza.
        > Też w to nie uwierzę. Jeszcze nam państwowych gazet
        > brakuje i państwowego gazetowego abonamentu żeby je finansować
        > - kasować od każdego kto umie czytać, a co tam!

        jo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka