Dodaj do ulubionych

Obama pokonał Clinton nad Potomakiem

13.02.08, 07:43
Cieszyć się, czy się nie cieszyć? Obama jest bez wątpienia
najlepszy, ale jego nominacja paradoksalnie osłabia szanse
demokratów na wygraną w wyborach. Amerykanie to nie wykształcone
pięknoduchy z wielkich miast, ale przeważnie durny motłoch,
rasistowski, kabotyński i podatny na każdą manipulację. Mimo całej
politycznej poprawności biali nie zagłosują na czarnego, zwłaszcza
takiego co na drugie imię ma Husajn. Ostatecznie doprowadzi to do
zwycięstwa McCaina - starego idioty o judeofaszystowskich poglądach.
Będzie niekończąca się wojna, bombardowanie Iranu, dalszy wzrost
deficytu i spadek kursu dolara, lawinowy wzrost cen ropy, no i
więcej umundurowanych baranów w grobach. Baranów nie szkoda, bo sami
się proszą. Szkoda Irańczyków, Irakijczyków, Palestyńczyków. Szkoda
też głupich polskich pomagierów hycla. Jak to ich nazwał min.
Szczygło?
Obserwuj wątek
    • vitmik A mnie nie jest szkoda tych pajaców 13.02.08, 08:17
      z Iraku i Palestyny, którzy się wysadzają wśród niewinnych cywili.
      • kijwoko Re: A mnie nie jest szkoda tych pajaców 13.02.08, 09:09
        > A mnie nie jest szkoda tych pajaców
        > z Iraku i Palestyny, którzy się wysadzają wśród niewinnych cywili.

        A lepsi sa dla ciebie terrorysci rodem ze sluzb specjalnych izraela zabijajacy
        niewinnych cywilow na przyklad w Syrii? Pewnie, twoim zdaniem, to nawet nie
        terrorysci, tak?


        "13.2 Damaszek (PAP/AP,Reuters) - W pobliżu irańskiej szkoły i komisariatu
        policji w dzielnicy mieszkaniowej Kafar Souseh w stolicy Syrii Damaszku
        nastąpiła we wtorek przed północą eksplozja bomby ukrytej w samochodzie.
        Wybuch zniszczył parkujące na ulicy auto i uszkodził kilka sąsiednich, zabił
        przechodnia i ranił dwóch innych - poinformowali naoczni świadkowie i służby
        bezpieczeństwa"

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4923218.html
        • seydlitz Re: A mnie nie jest szkoda tych pajaców 13.02.08, 09:39
          Oj Kijwoko musisz się jeszcze podszkolić w trudnej sztuce dedukcji. Na podstawie
          czego o Holmsie wydedukowałeś, że zrobił to Izrael.
          Idąc twoim tokiem myślenia wybuch w rafinerii koło Teheranu to też wina Żydów?
          • vitmik i wszystkie klęski żywiołowe w Iranie 13.02.08, 09:55
            też wywołali żydzi poprzez kontrolowane wybuchu jądrowe na pustyni
            Negev ;)
          • kijwoko Re: A mnie nie jest szkoda tych pajaców 13.02.08, 17:15
            Ja wydedukowalem na podstawie tego:

            wiadomosci.onet.pl/1691580,12,izrael_nie_zabilismy_przywodcy_hezbollahu,item.html

            Bo skoro izrael NIE dysponuje bronia jadrowa, co wiemy na podstawie tej wypowiedzi:

            "Premier Izraela Ehud Olmert użył w poniedziałek w publicznej wypowiedzi
            sformułowań mogących oznaczać przyznanie, iż państwo żydowskie dysponuje bronią
            atomową.
            W wywiadzie dla niemieckiej telewizji SAT1, nadanym również przez izraelski
            telewizyjny Kanał 7, Olmert powiedział dosłownie, iż Iran dąży do tego, by mieć
            broń nuklearną "jak Ameryka, Francja, Izrael, Rosja"."

            serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34219,3785864.html

            to chyba wszystko sie zgadza, nieprawdaz???

            ;)
    • edek47 Niech wybiora tego Obame... 13.02.08, 08:23
      to w USA ZACZNIE SIE AFRYKA.
    • captain.america A ja mam nadzieje ze tak bedzie 13.02.08, 08:23
      I ze lewaki beda rzewnie wspominac czasy "umiarkowanego" neokona Busha.

      W pojedynku McCaina z Husajnem Osama Obama Amerykanie zaglosuja na McCaina bo
      wiedza ze ten bedzie zabijac islamofaszystowskich terrorystow podczas gdy Obama
      podda im sie na wszystkich frontach, poczawszy od Iraku.
      • feurig59 Re: A ja mam nadzieje ze tak bedzie 13.02.08, 09:24
        Wątpię. Bo McCaina w pewnych kwestiach (multilateralizm, ochrona
        środowiska, etc.) można można zakwalifikować z powodzeniem
        do "lewaków". Ale on raczej umyka tak prostym klasyfikacjom. Ważne,
        że w kraju da odpór ewangelikalnym sektom i, że z całą pewnością
        znacznie powiększy liczbę żołnierzy w Iraku i da zdecydowanie
        wystąpi przeciw islamizmowi.
        Nieważne, czy prezydentem zostanie Obama, McCain, czy Clinton. Każde
        z nich będzie lepsze dla USA i świata niż olejowa camarilla rządząca
        Stanami obecnie.
        • plorg Re: A ja mam nadzieje ze tak bedzie 13.02.08, 09:28
          > Nieważne, czy prezydentem zostanie Obama, McCain, czy Clinton.
          > Każde z nich będzie lepsze dla USA i świata niż olejowa camarilla
          > rządząca Stanami obecnie.
          --------------------------------
          Otoz wazne, McCain czy Clinton zagwarantuja,
          ze bedzie jeszcze gorzej niz za Busha.
    • el.comandante1 Re: Obama pokonał Clinton nad Potomakiem 13.02.08, 08:37
      tak moze byc, a jesli wygra Obama bedzie pionkiem w rekach maffi,
      tak jak Bush, bo Obama nie ma doswiadczenia. Obama moze wygrac
      (jesli wybory nie beda zafalszowane), bo dzis w USA kolorowi
      stanowia ponad 50% ludnosci.
      • zicc1 Kolorowi ponad 50% ludnosci? 13.02.08, 10:00
        Nawet w Missisipi czarni stanowia jedynie 35% ludnosci,a to
        najbardziej murzynski stan:-)

        www.infoplease.com/ipa/A0762156.html
        Dane z 2000 roku
        biali-75,1%
        czarni-12,3%


        www.infoplease.com/ipa/A0922246.html


        el.comandante1 napisał:

        > tak moze byc, a jesli wygra Obama bedzie pionkiem w rekach maffi,
        > tak jak Bush, bo Obama nie ma doswiadczenia. Obama moze wygrac
        > (jesli wybory nie beda zafalszowane), bo dzis w USA kolorowi
        > stanowia ponad 50% ludnosci.
      • sleeper_in_the_grass Biali nie zagłosują na czarnego? 13.02.08, 10:31
        Obama będzie pionkiem mafii, bo jest niedoświadczony, a Clinton będzie pionkiem
        mafii, bo jest doświadczona i za bardzo powiązana. Teorie spiskowe można
        pociągnąć we wszystkie strony, ale zawsze pozostają ciekawymi, ale raczej
        bzdurnymi teoriami. I w USA raczej się nie fałszuje wyborów na wielką skalę, no
        chyba że w teoriach spiskowych. Układ fałszuje pewnie.

        Co do wcześniejszego tekstu, że biali Amerykanie nie zagłosują na czarnego Obamę
        - mnie się wydaje raczej, że to biali Polacy nie do końca potrafią zrozumieć jak
        biali Amerykanie mogliby zagłosować na czarnego Obamę, bo do tej pory raczej
        wynika, że Amerykanie nie mają większego problemu z kolorem skóry Obamy, tak jak
        nie mają problemu z płcią Hilary, mocno emerytalnym wiekiem McCaina, czy
        wyznaniem Roomneya.

        Oczywiście są grupy białych, którzy nigdy by na czarnego kandydata nie
        zagłosowali, ale w gruncie rzeczy nie zmienia to raczej nic w sytuacji Obamy -
        redneck i tak nie zagłosuje na demokratę, więc nie ma znaczenia, czy nie
        zagłosuje na czarnego, czy na kobietę.

        Zresztą Hilary Clinton ma znacznie większą pulę wyborców z grupy "everybody but
        Bilary", niż Obama ma "every but Obama".
        • jarek_zyd Obama nie jest czarny:-) 13.02.08, 15:56
          On jest tak samo czarny,jak i bialy,a po matce ma dobre anglosasko
          protestanckie pochodzenie:-)
          Zreszta Obama wygrywa w tak zwanych bialych bastionach
          Maine:Biali-98% ludnosci ,czarni 0,5%,Iowa-biali 95%,czarni
          2%,Nebraska-biali 93,5%,czarni, czarni 4% etc



          sleeper_in_the_grass napisał:

          > Obama będzie pionkiem mafii, bo jest niedoświadczony, a Clinton
          będzie pionkiem
          > mafii, bo jest doświadczona i za bardzo powiązana. Teorie spiskowe
          można
          > pociągnąć we wszystkie strony, ale zawsze pozostają ciekawymi, ale
          raczej
          > bzdurnymi teoriami. I w USA raczej się nie fałszuje wyborów na
          wielką skalę, no
          > chyba że w teoriach spiskowych. Układ fałszuje pewnie.
          >
          > Co do wcześniejszego tekstu, że biali Amerykanie nie zagłosują na
          czarnego Obam
          > ę
          > - mnie się wydaje raczej, że to biali Polacy nie do końca potrafią
          zrozumieć ja
          > k
          > biali Amerykanie mogliby zagłosować na czarnego Obamę, bo do tej
          pory raczej
          > wynika, że Amerykanie nie mają większego problemu z kolorem skóry
          Obamy, tak ja
          > k
          > nie mają problemu z płcią Hilary, mocno emerytalnym wiekiem
          McCaina, czy
          > wyznaniem Roomneya.
          >
          > Oczywiście są grupy białych, którzy nigdy by na czarnego kandydata
          nie
          > zagłosowali, ale w gruncie rzeczy nie zmienia to raczej nic w
          sytuacji Obamy -
          > redneck i tak nie zagłosuje na demokratę, więc nie ma znaczenia,
          czy nie
          > zagłosuje na czarnego, czy na kobietę.
          >
          > Zresztą Hilary Clinton ma znacznie większą pulę wyborców z
          grupy "everybody but
          > Bilary", niż Obama ma "every but Obama".
    • bleble2000 roznice miedzy Ron Paulem a McCainem 13.02.08, 08:51
      "wypunktował różnice dzielące go od obu kandydatów Demokratów."

      te roznice to przede wszystkim, jego kretynizm, nieznajomosc ekonomii, podatnosc
      na lobby zwlaszcza tego jedynego slusznego kraju wiecznie pokrzywdzonego..

      czym sie rozni mccain od miss nastolatek us?
      www.youtube.com/watch?v=Tu-tg1kQ8dk
      a na cnn.com w artykule o wynikach wsrod republikanow, slowem nie wspomnieli o
      Paulu, zostalo tylko 3 z 11, a media nadal go ignoruja..
      • plorg Re: roznice miedzy Ron Paulem a McCainem 13.02.08, 09:25
        Dobry link :-)
        Nie bez przyczyny McCaina nazywaja McBush.
        Poziom takim sam, jak nie gorszy.
      • sleeper_in_the_grass A co w tym dziwnego? 13.02.08, 10:47
        Ron Paul liczy się tak samo w amerykańskich wyborach, jak Janusz Korwin-Mikke w
        naszych wyborach prezydenckich i ma podobne, bardzo charakterystyczne i
        zaangażowane wsparcie wśród młodych, liberalnych internautów (przy czym różnice
        pomiędzy tymi postaciami są też zauważalne - Ron Paul jak mówi, to wie co mówi,
        JKM mówi, żeby posłuchać "mądrości" jakie płyną z jego ust). Nie ma w tym nic
        szczególnie zaskakującego, że nie wspomina się o nim szerzej, gdyż jego szanse
        raczej nie są zbyt wielkie (i nie byłyby nawet przy szerszym wsparciu zarówno
        mediów, jak i republikańskiego establishmentu)

        A co do tego jakiego "mądrego" kandydata wybrali sobie republikanie, ja znam
        jeszcze to:

        www.youtube.com/watch?v=E5ENwej0fpc
        ;)
    • ronnie_ik Re: Obama pokonał Clinton nad Potomakiem 13.02.08, 09:19
      Obama jest najlepszym kandydatem na to stanowisko ... to wszystko jest tak
      proste i jasne ale nie dla amerykanów ...chyba
      • darthmaciek najlepszym kandydatem na prezydenta jest McCain 13.02.08, 11:04
        ale istotnie wielu jeszcze nie zdolalo tej jasnej i prostej rzeczy
        zrozumiec....
    • areabis KONIEC USA !!! 13.02.08, 09:23
      Muzułmanin i mieszaniec !!! A czyja kasa ? Czy to nie jest najlepsza
      inwestycja islamu od czasu Proroka Mahometa ?!
      • ausir Re: KONIEC USA !!! 13.02.08, 09:30
        Obama nie jest muzułmaninem. To głupie pogłoski rozsiewane przez jego
        przeciwników. Patrz:
        www.snopes.com/politics/obama/muslim.asp
    • loppe Obama pokonał Clinton nad Potomakiem 13.02.08, 10:02

      Clinton na tym video jakoś mało prezydencko się prezentuje (jakaś
      babcia-urzędniczka z county może...)
    • darthmaciek jesli Obama zostanie rzeczywiscie prezydentem USA 13.02.08, 10:14

      • darthmaciek to co wtedy poczna wszyscy forumowi antysemici?? 13.02.08, 10:14

        • darthmaciek no bo jak tu udowodnic, ze on tez jest Zydem?..))) 13.02.08, 10:15

          • greg0.75 dla chcącego nic trudnego... 13.02.08, 12:14
            ewentualny pasjonat-hobbysta może rozpocząć poszukiwania od dostępnych informacji o czarnoskórych żydach (nie tylko falaszach) np:
            www.ekumenizm.pl/content/article/20070913030825492.htm
      • plorg A poco ktos mialby to udowadniac? 13.02.08, 10:28


    • abhaod przegrana Obamy będzie początkiem końca 13.02.08, 11:00
      USA jako mocarstwa
      • chirlider wygrana będzie końcem. niezwłocznie. 13.02.08, 11:52
        j.w.
    • kauzyperda Trzymam kciuki za Obamę. Może przywróci USA 13.02.08, 11:38
      jakim kiedyś je znaliśmy. Land of the free and the home of the
      brave. A nie jak obecnie policyjno-faszystowskie państwo
      zastraszonych obywateli którzy tak boją się terrorystów (którzy nota
      bene spowodowali mniej strat niż zakrztuszenia się orzeszkami albo
      wypadki z udziałem jeleni) że odrzucili wszystkie ideały zapisane w
      konstytucji przez Ojców Założycieli.

      Odwiedzałem Stany przez wiele lat z rzędu i patrzyłem jak z
      ciekawego otwartego kraju stają sie smutnym, pełnym strachu i
      faszystowskich zachowań, kołtuńsko religijnym kuriozum.

      Stany ciągle mają ogromny potencjał i może jeśli zaczną
      współpracować ze światem a nie bombardować i mordować kogo popadnie
      uda się zbudować coś lepszego. Napewno dla samych USA perspektywa
      new deal jest lepsza niż kryzys spowodowany drenowaniem zasobów
      państwa przez wielkie koncerny i wojny.

      Dlatego trzymam kciuki za Obamę. Może za parę lat wybiorę się znowu
      do USA...

      P.S. Wiem że w umyśle typowego "Polaka popierającego USA" Obama jako
      prezydent wywołuje spięcie przekaźników. Poprostu widzę was jak
      siedzicie przed telewizorem w tych swoich poplamionych podkoszulkach
      na pękatych brzuchach, piwo kapie z tych waszych kretyńskich wąsów,
      mrużycie cwaniackie świńskie oczka i mamroczecie "p....
      czarnuch".... i bardzo mnie to cieszy ;))
      • remez2 Re: Trzymam kciuki za Obamę. Może przywróci USA 13.02.08, 13:03
        Bardzo dobra i trafna ocena. pozdrawiam
      • thannatos Zmartwie Cie 13.02.08, 13:10
        Ale problem USA roku 2008 lezy znacznie glebiej niz tylko kto bedzie zasiadal w
        Gabinecie Owalnym. Na swoj obecny stan USA pracowalo dziesiecioleciami
        zaczynajac od kolyski.

        Czterdziesci lat systemu szkolnictwa publicznego opartego na zalozeniu, za
        najglupszy uczen w klasie ma w szkole miec "fun" i cala reszta klasy ma sie do
        tego dostosowac, najwieksza gwiazda w szkole jest "quaterback" druzyny
        baseballowej i szefowa "cheerleaders", a najlepsi uczniowie musza ukrywac sie ze
        swoja wiedza, aby uniknac klasyfikacji jako nerd lub geek, nie moglo pozostac
        bez echa.

        To wlasnie tabuny pewnych siebie wyluzowanych matolow opuszczajace amerykanski
        system szkolnictwa publicznego przez dziesieciolecia daja sie robic w bambuko
        amerykanskiemu establishmentowi. To wlasnie te tabuny, nie majace pojecia o
        prostej nawet matematyce, robia wielka zrzute na ruine tego kraju zyjac z
        ujemnym saldem na kartach kredytowych i zaciagajac (skuszeni klamliwymi
        reklamami, bo kto by czytal maly druk) kredyty hipoteczne, ktorych nie sa w
        stanie w zaden sposob splacic. To wlasnie te tabuny daja sie robic w konia
        trickom socjotechnicznym rzadzacych nimi, poczynajac od chwytnych i pustych w
        swym znaczeniu trojwyrazowych sloganow: "War on Terror", "Support Our Troops",
        "G.d Bless America", "United We Stand". To oni wlasnie naklejaja sobie na swoich
        pick-upach po 5 naklejek "Support Our Troops", nie za bardzo nawet potrafiac
        pokazac na mapie, gdzie te troops sa. To oni zyja w absolutnie niezmaconym
        przekonaniu, ze USA jest najpiekniejszym krajem swiata, a poza jego granicami
        ludzie zyja w brudzie, smrodzie i kanibalizmie. To dla nich wlasnie kryterium
        "cywilizowania" jakiegos kraju jest: "A Coca-cole to wy juz tam macie?"...

        Tego nie zmieni jeden prezydent. Obama, nawet jesli bedzie probowal (w co
        watpie), bedzie w stanie zmienic jedynie na chwile kierunek pedu stada, ale nie
        bedzie w stanie spowodowac, aby poszczegolne barany w stadzie zaczely myslec. Do
        tego potrzeba kolejnych dziesiecioleci systemu szkolnictwa takiego jak w
        Szwajcarii, Norwegii lub Irlandii.

        Niestety jedyna rzecza, ktora MOZE przebudzi USA jest kryzys jakiego ten kraj od
        wielu lat nie widzial. Poprzedni kryzys obudzil Europe sciagajac na nia druga
        wojne swiatowa. Nie zycze tego USA i mam nadzieje, ze kryzys w USA bedzie
        bezkrwawy, ale w obecnym stanie jedynie terapia szokowa moze zadzialac.

        A z obecnych kandydatow na prezydenta jedynie McCain zapewnia dalszy galopujacy
        rozklad amerykanskiej ekonomii, zdrowo nadszarpnietej calkowitym pawianizmem
        gospodarczym Busha. Tylko McCain bedzie slepo brnal w "War on Terror" wydajac
        kolejne setki miliardow dolarow na tak naprawde niewiadomo jaki cel, zamiast
        naprawde uniezaleznic gospodarke USA od ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, co
        sprowadziloby kraje arabskie do poziomu sprzed lat trzydziestych ubieglego
        wieku, niwelujac jakiegolwiek szanse na rozwoj zagrozenia militarnego z ich
        strony. Tylko McCain bedzie dalej zmniejszal budzet NIH, rujnujac jedna z
        najpozniejszych galezi gospodarki USA, jaka sa biotechnologie. Dajmy mu sie
        wykazac, wczesniej czy pozniej musi to przyniesc pozadane rezultaty. Jesli nie w
        pierwszej kadencji, to wybierzmy go na druga, 75 lat to piekny wiek przeciez....

        A wiec - popierajmy glosujacych na McCaina!
        • kauzyperda Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 15:26
          >
          > Czterdziesci lat systemu szkolnictwa publicznego opartego na
          zalozeniu, za
          > najglupszy uczen w klasie ma w szkole miec "fun"

          Owszem, zgadzam się co do diagnozy. Szkołę amerykanską widziałem
          osobiście naszczęście tylko przez rok i takiej mieszanki głupoty i
          zamordyzmu nie widziałem w życiu. Owszem uczeń ma mieć "fun" ale
          jednocześnie w ramach tego "fun" nie wolno mu powiedzieć niczego co
          kłóci się z kanonem poprawności politycznej będącym obecnie
          niesamowitym koktajlem tego co my znamy w europie jako political
          correctness z nacjonalistyczno-faszystowskimi sloganami.
          Nieprawomyślność myślenia jest karana administracyjnie.

          Inna sprawa że USA ratują się improtem mózgów - jak się popatrzy na
          zespoły naukowe i analityczne ma się wrażenie że się jest w Chinach,
          Indiach albo w Rosji.... Ale to też działa do czasu - wraz z
          rozwojem innych obszarów świata i postępującym osłabieniem
          gospodarki USA przestają być tak atrakcyjnym miejscem pracy. Coraz
          mniej ludzi chce pracować do policyjno-faszystowskiego kraju przy
          obecnym kursie dolara...

          Ale nie zgodzę się co do McCaina. USA są wciąż najsilniejszym
          militarnie krajem co przy recesji ich gospodarki pod wodzą kolejnego
          prawicowego oszołoma może oznaczać już nie małpę z brzytwą ale
          goryla z piłą motorową. Zbyt niebezpieczne dla świata.
          • matrek Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 15:32
            kauzyperda napisał:

            >
            > Inna sprawa że USA ratują się improtem mózgów - jak się popatrzy na
            > zespoły naukowe i analityczne ma się wrażenie że się jest w Chinach,
            > Indiach albo w Rosji....



            Moze jakies zrodla?

            A moze sprawdzisz miejsca urodzenia amerykanskich Noblistow?
            Jesli dysponujesz "listami zepolow naukowych" zapewne nie bedzie dla Ciebie
            problem sprawdzenie tego, ale tak dla innych - bo nie kazdy dyspunuje takimi jak
            Twoje mozliwosciami:

            en.wikipedia.org/wiki/Nobel_laureates_by_country#United_States_of_America
            • thannatos Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 15:52
              matrek napisał:

              > kauzyperda napisał:
              >
              > >
              > > Inna sprawa że USA ratują się improtem mózgów - jak się popatrzy na
              > > zespoły naukowe i analityczne ma się wrażenie że się jest w Chinach,
              > > Indiach albo w Rosji....
              >
              >
              >
              > Moze jakies zrodla?


              Duzo szukac nie trzeba:

              * The number of doctoral degrees awarded by American universities climbed by 5.1
              percent in 2006, to a record high of 45,596
              * 1,865 of the 2,211 more doctorates awarded in 2006 than 2005 — came in science
              and engineering fields.
              * 1,521 more doctorates were granted in 2006 than in 2005 to scholars who are
              not U.S. citizens, more than two-thirds of all of the new Ph.D.’s and other
              terminal degrees awarded.
              * In total, foreign born researchers accounted for nearly 35 percent of all
              doctorates granted in 2006 (15,947 of 45,596), and for 43 percent of the Ph.D.’s
              awarded in scientific and engineering fields (12,775 of 29,854).
              * Non-citizens accounted for more than 70 percent of doctorate recipients in
              electrical, civil and industrial/mechanical engineering, and more than half of
              Ph.D. recipients in all other engineering fields, computer sciences, math and
              physics.
              jimstroud.com/2007/11/29/foreign-born-researchers-account-for-35-of-phds-awarded-in-scientific-and-engineering-fields/


              > A moze sprawdzisz miejsca urodzenia amerykanskich Noblistow?

              Nagrody Nobla przyznawane sa z 20-letnim poslizgiem. Amerykanskie dzieci, ktore
              poszly do szkoly 40 lat temu, kiedy zaczynalo sie rownanie w dol, dostana Nobla
              za.... 20 lat. W jakies 10 lat pozniej zaczal sie masowy naplyw zagranicznych
              naukowcow, gdy USA zorientowalo sie, ze nie bedzie w stanie wyedukowac wlasnej
              kadry naukowo-technicznej przy pomocy swojego coraz bardziej kulejacego systemu
              edukacji publicznej.

              Prawda poczatku XXI wieku wyglada tak, ze "55 percent of the Ph.D. students in
              engineering in the United States are foreign born" i ze
              “… the inadequacies of our system of research and education pose a greater
              threat to U.S. national security over the next quarter century than any
              potential conventional war that we might imagine.”"
              www7.nationalacademies.org/ocga/testimony/Importance_of_Foreign_Scientists_and_Engineers_to_US.asp

              Dziecko, jestes kolejnym przypadkiem Polaka chorego na "American dream". Obudz
              sie, dziecko, z tego snu, zanim przerodzi sie w koszmar - USA roku 2008 to nie
              jest USA roku 1945, ani nawet 1989 - to juz ZUPELNIE INNY KRAJ. Nazywa sie tylko
              tak samo.
              • matrek Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 16:03
                Gdybys studiowal na amerykanskim uniwersytecie, najlepiej nalezacym do Ligi
                Bluszczowej, wiedzialbys ze kazdy Uniwerek poczytuje sobie za zaszczyt
                ksztalcenie studentow zagranicznych, w kazdym liczba takich studentow waha sie w
                granicach ok. 30%, kazdy z nich chwali sie iloscia studentow zagranicznych i
                liczba studentow pozostajacych w zwiazku z Uniwerkiem po zdobyciu master w celu
                zrobienia Ph.D., w niemal kazdym zagraniczny applicant for admission ma pozycje
                jak aplikant amerykanski po Early Decision albo Early Action - w zaleznosci od
                uniwerku, itp.


                Widziales kiedykolwiek chociazby materialy do admission dobrego amerykanskiego
                uniwersytetu?
                • thannatos Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 16:06
                  Chlopcze, ja mam faculty position na najlepszym uniwersytecie amerykanskim....
                  • matrek Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 16:09
                    thannatos napisał:

                    > Chlopcze, ja mam faculty position na najlepszym uniwersytecie amerykanskim....
                    >

                    To fajnie, bo ja mam master najlepszego amerykanskiego Uniwersyteti
                    • thannatos Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 16:32
                      Cudownie, czyli jestes kolejnym przykladem, podobnie jak ja, ze USA nie jest w stanie samo sobie wyksztalcic wlasnej kadry naukowej i MUSI sciagac naukowcow z zewnatrz. A czy z tego sa dumni czy nie, to juz ich sprawa. Wazne jest, ze sa od 2 dziesiecioleci tego UZALEZNIENI, jesli nie chca stracic prymatu naukowego na swiecie. Czyli duzo i CORAZ wiecej WYKSZTALCONYCH ludzi w tym kraju nie ma nawet obywatelstwa USA, nie mogac tym samym glosowac na prezydenta.

                      A teraz usiadz i przeczytaj moja pierwotna wypowiedz jeszcz raz. Przypomne Ci tylko moje tezy glowne:

                      1. Wiekszosc amerykanskich WYBORCOW skonczyla amerykanskie szkoly publiczne.
                      www.manhattan-institute.org/html/cr_baeo.htm

                      2. System amerykanskich szkol publicznych jest od kilkudziesieciu lat jednym z najgorszych i najmniej wydajnych systemow edukacji w krajach cywilizowanych.
                      www.amazon.com/gp/reader/0312134746/ref=sib_dp_pt/103-5329455-1950266#reader-link
                      www.amazon.com/gp/reader/031236038X/ref=sib_dp_pt/103-5329455-1950266#reader-link

                      Umiesz sie do tego odniesc?
                      • matrek Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 17:11
                        thannatos napisał:

                        > Cudownie, czyli jestes kolejnym przykladem, podobnie jak ja, ze USA nie jest w
                        > stanie samo sobie wyksztalcic wlasnej kadry naukowej i MUSI sciagac naukowcow z
                        > zewnatrz.


                        Nie wiem jak bylo w Twoim przypadku, ale ja musialem "pokonac" 19 innych
                        kandydatow na jedno miejsce i nikt mnie na sile nie sciagal.



                        A czy z tego sa dumni czy nie, to juz ich sprawa. Wazne jest, ze sa
                        > od 2 dziesiecioleci tego UZALEZNIENI, jesli nie chca stracic prymatu naukowego
                        > na swiecie. Czyli duzo i CORAZ wiecej WYKSZTALCONYCH ludzi w tym kraju nie ma n
                        > awet obywatelstwa USA, nie mogac tym samym glosowac na prezydenta.
                        >
                        > A teraz usiadz i przeczytaj moja pierwotna wypowiedz jeszcz raz. Przypomne Ci t
                        > ylko moje tezy glowne:
                        >
                        > 1. Wiekszosc amerykanskich WYBORCOW skonczyla amerykanskie szkoly publiczne.
                        > www.manhattan-institute.org/html/cr_baeo.htm
                        >


                        Owszem, jak w kazdym innym kraju na swiecie i jak w kazdym kraju na swiecie,
                        szkoly publiczne sa rozne.



                        > 2. System amerykanskich szkol publicznych jest od kilkudziesieciu lat jednym z
                        > najgorszych i najmniej wydajnych systemow edukacji w krajach cywilizowanych.


                        Czy jest najmniej wydajny, tego nie wiem - na pewno jest specyficzny,
                        kierunkujacy, mniej niz europejski nastawiony na ksztalcenie ogolne. Ale czy
                        niemiecki jest na tym samym poziomie nastawiony na ksztalcenie ogolne co Polski?
                        Rowniez nie.

                        > <a
                        href="www.amazon.com/gp/reader/0312134746/ref=sib_dp_pt/103-5329455-1950266#reader-link"
                        target="_blank">www.amazon.com/gp/reader/0312134746/ref=sib_dp_pt/103-5329455-1950266#reader-link</a>
                        > <a
                        href="www.amazon.com/gp/reader/031236038X/ref=sib_dp_pt/103-5329455-1950266#reader-link"
                        target="_blank">www.amazon.com/gp/reader/031236038X/ref=sib_dp_pt/103-5329455-1950266#reader-link</a>
                        >
                        > Umiesz sie do tego odniesc?
                        >
                        >

                        Nie chce nawet w chodzic w te linki - mam ciekawsze zajecia niz zastanawianie
                        sie nad amerykanskim systemem edukacji, na ktorego temat od dawan mam swoje
                        przemyslenia. I to ze w przecietnym miejskim colleg-u ucza pisemnego dzielenia,
                        nie umniejsza temu, ze Boston College to jedna z najlepszych uczelni na swiecie,
                        podobnie jak 80 innych, ktore okupuja pierwsza setke wszystkich swiatowych
                        rankingow, a z europiejskich uniwersytetow jest w niej tylko bodajze jeden. I
                        nie umniejsza temu, ze to Amerykanie a nie Europejczycy polecieli na ksiezyc, i
                        to ludzie z amerykanskim obywatelstwem juz dwadziescia lat temu opracowywali i
                        wprowadzali do uzytku - np. w wojsku - technologie o ktorych Europa do dzis
                        moze jedynie tylko marzyc, np. samolot 5 genracji.

                        I oczywiscie, juz widze ten chor oburzonych, ze USA rozwijaja technologie
                        militarne - kazdy kraj rozwija, tylko ze jedynie Amerykanie potrafia robic to na
                        takim poziomie. I nie obcokrajowcy, bo Ci nie maja dostepu do takich badan.
                        • thannatos Nic nie zrozumiales 13.02.08, 18:30
                          Trudno. Mam za duzo pracy, aby Ci to wylozyc jak przedszkolakowi, a tylko taki
                          poziom MOZE bys zrozumial.

                          Wspomne tylko jeszcze raz - amerykanski system edukacyjno/naukowy powoduje, ze
                          TO NIE ELITA intelektualna i naukowa wybiera amerykanskiego prezydenta. I nie na
                          elity intelektualnej nastawiony jest program wyborczy kandydatow. Wiecej
                          awantury jest o to jakiego wyznania byl ojczym Obamy i jakiego koloru ma on
                          skore, niz o to jakie stopnie dostawal w szkole. Dla przecietnego WYBORCY
                          amerykanskiego stopnie w szkole sa rzecza wstydliwa, najlepiej w ogole o nich
                          nie mowic. Wiec sie nie mowi. Albo mowi sie jak GWB, chwali sie glosno, ze "C"
                          student tez moze byc prezydentem. Liczy sie za to, i Ty jestes najlepszym
                          przykladem, ile ktos ma "kasy", bo to jest jedyny wykladnik tego czy ktos jest
                          madry czy nie? Tak, to zadam Ci pytanie - jaki byl majatek Alberta Einstena?
                          Wiekszy czy mniejszy, od tego, ktory maja Britney Spears i Michael Jackson?

                          Chcesz sobie snic "American dream" - a to sobie snij. I szczerze Ci zycze, aby
                          McCain zostal prezydentem.
                • kauzyperda Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 16:11
                  > Gdybys studiowal na amerykanskim uniwersytecie, najlepiej
                  nalezacym do Ligi
                  > Bluszczowej, wiedzialbys ze kazdy Uniwerek poczytuje sobie za
                  zaszczyt
                  > ksztalcenie studentow zagranicznych, w kazdym liczba takich
                  studentow waha sie
                  > w
                  > granicach ok. 30%, kazdy z nich chwali sie iloscia studentow
                  zagranicznych i
                  > liczba studentow pozostajacych

                  To nie zaszczyt tylko konieczność.Pewnie że muszą brać zza granicy
                  studentów bo ktoś musi podtrzymywać wysoki poziom naukowy
                  uniwersytetu. Jeśli taki np. Busz, zgadzamy się chyba wszyscy że
                  przygłup, kończy Yale czy Harward to tenże uniwerek musi wziąść paru
                  Hindusów czy Chińczyków bo inaczej mu średni poziom intelektualny
                  spadnie na pysk (wyobrażasz sobie dorobek naukowy Buszmena?).

                  W ten sposób system działa. Ivy league bierze bogatych przygłupów
                  którzy przynoszą kasę, mięśniaków do drużyn sportowych by robili
                  popularność oraz studentów zza granicy bo ktoś tu k... musi myśleć.
                  Czasem cudem trafi się inteligentny amerykanin to mają wtedy święto
                  lasu i pokazują go w telewizji. Potwierdza to tylko tezę
                  <Thannatosa> o erozji intelektualnej rodowitych amerykanów.

                  > Widziales kiedykolwiek chociazby materialy do admission dobrego
                  amerykanskiego
                  > uniwersytetu?

                  Widziałem. Zdałem ACT na ponad 30 to przysłali.
        • matrek Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 15:28
          Diagnoza godna wieloletnich badan naukowych.

          Dysponujac prawami autorskimi do wynikow tak głebokich i szerokich analiz,
          powinienes byc juz najbogatszym czlowiekiem w Polsce. Nie jestes? A to jakis
          nieudacznik z Ciebie.
          • thannatos Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 15:34
            matrek napisał:

            > Diagnoza godna wieloletnich badan naukowych.
            >
            > Dysponujac prawami autorskimi do wynikow tak głebokich i szerokich analiz,
            > powinienes byc juz najbogatszym czlowiekiem w Polsce.

            Nie moge, bo od lat mieszkam w... USA.

            A poza tym, jesli Ty mierzysz madrosc i wiedze cyframi na koncie w banku, to mam
            dla Ciebie zle wiesci - nazywaja sie one Anna Nicole Smith, Britney Spears,
            Michael Jackson, Heath Ledger.... Mam wymieniac dalej?
            • matrek Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 15:37
              thannatos napisał:

              > matrek napisał:
              >
              > > Diagnoza godna wieloletnich badan naukowych.
              > >
              > > Dysponujac prawami autorskimi do wynikow tak głebokich i szerokich analiz
              > ,
              > > powinienes byc juz najbogatszym czlowiekiem w Polsce.
              >
              > Nie moge, bo od lat mieszkam w... USA.
              >
              > A poza tym, jesli Ty mierzysz madrosc i wiedze cyframi na koncie w banku, to ma
              > m
              > dla Ciebie zle wiesci - nazywaja sie one Anna Nicole Smith, Britney Spears,
              > Michael Jackson, Heath Ledger.... Mam wymieniac dalej?
              >


              Wierze w intelekt i efekty jego pracy. Na takiej analizie, zwlaszcza mieszkajac
              w USA, powinienes zarobic miliony.
              • thannatos Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 15:54
                >
                > Wierze w intelekt i efekty jego pracy. Na takiej analizie, zwlaszcza mieszkajac
                > w USA, powinienes zarobic miliony.

                Dziekuje, nie narzekam.

                Ciesze sie tez, ze stosujesz klasyczny trick erystyczny: "nie umiem sie
                przypieprzyc do mysli, ale moge sprobowac przypieprzyc myslicielowi". Niczego
                innego sie od osoby na Twoim poziomie intelektualnym nie spodziewam. :D
                • matrek Re: Zmartwie Cie 13.02.08, 16:08
                  thannatos napisał:

                  > >
                  > > Wierze w intelekt i efekty jego pracy. Na takiej analizie, zwlaszcza mies
                  > zkajac
                  > > w USA, powinienes zarobic miliony.
                  >
                  > Dziekuje, nie narzekam.
                  >
                  > Ciesze sie tez, ze stosujesz klasyczny trick erystyczny: "nie umiem sie
                  > przypieprzyc do mysli, ale moge sprobowac przypieprzyc myslicielowi". Niczego
                  > innego sie od osoby na Twoim poziomie intelektualnym nie spodziewam. :D
                  >
                  >


                  Ciesze sie ze wiesz co to jest erystyka. Wracajac do tematu, co mozna powiedziec
                  o wyssanej z placa prawdzie objawionej opartej na obserwacj wlasnego podworka,
                  czyli najdalej 10 blockow w Nowym Yorku, podawanej nie majacej zielonego pojecia
                  o amerykanskiej rzeczywistosci publicznosci jako prawda absolutna, ostateczna, i
                  "fakt autentyczny"?

                  jakie masz podstawy do takich wnioskow? Szkolke jezykowa na Greenpoincie i
                  wlasne dziecko w elementary school?
                  • kauzyperda to, hmm pasuje do naszej dyskusji o poziomie szkół 13.02.08, 16:28
                    w USA...

                    deser.gazeta.pl/deser/1,83453,4924043.html
                    • thannatos Re: to, hmm pasuje do naszej dyskusji o poziomie 13.02.08, 16:35
                      Nawet bardzo. :D
      • matrek Re: Trzymam kciuki za Obamę. Może przywróci USA 13.02.08, 15:24
        kauzyperda napisał:

        > P.S. Wiem że w umyśle typowego "Polaka popierającego USA" Obama jako
        > prezydent wywołuje spięcie przekaźników. Poprostu widzę was jak
        > siedzicie przed telewizorem w tych swoich poplamionych podkoszulkach
        > na pękatych brzuchach, piwo kapie z tych waszych kretyńskich wąsów,
        > mrużycie cwaniackie świńskie oczka i mamroczecie "p....
        > czarnuch".... i bardzo mnie to cieszy ;))




        Zwykly burak jestes, bez wyksztalcenia, poziomu i klasy.
        • kauzyperda Re: Trzymam kciuki za Obamę. Może przywróci USA 13.02.08, 15:28
          :)) trafiłem w czuły punkt widzę.

          Popraw skarpetki bo ci się o pasek od sandałów zawinęły :)))
          • matrek Re: Trzymam kciuki za Obamę. Może przywróci USA 13.02.08, 15:33
            kauzyperda napisał:

            > :)) trafiłem w czuły punkt widzę.
            >
            > Popraw skarpetki bo ci się o pasek od sandałów zawinęły :)))

            Tak wlasnie, i brzuch wylewa mi sie ponad paskiem, a piwna piana cieknie mi z
            ust wprost na poplamiona potem koszule.
    • eva15 Gerontokracja-ostatnia forma rządów przed upadkiem 13.02.08, 13:04
      malford napisała:

      >Ostatecznie doprowadzi to do zwycięstwa McCaina - starego idioty o
      >judeofaszystowskich poglądach. Będzie niekończąca się wojna,
      >bombardowanie Iranu, dalszy wzrost deficytu i spadek kursu dolara,
      >lawinowy wzrost cen ropy, no i więcej umundurowanych baranów w
      >grobach.

      Ten scenariusz staje się coraz bardziej prawdopodobny, szanse
      McCaina faktycznie rosną a gerontokracja bywa ostatnią formą
      imeprialnych rządów przed upadkiem (vide ZSRR).

      Jeśli McCain zostanie prezydentem to po takim eksperymancie, i tak
      już mocno osłabione Stany już się do dawnej świetności na pewno nie
      podniosą. To nie byłoby wcale tragiczne, gdyby nie fakt, że USA
      padać będą, już padają, z hukiem bomb topiąc w morzu krwi kolejne
      kraje. I bodaj tylko tym faza schyłkowa imperium USA różni się od
      jej radzieckiej odpowiedniczki.

      -----
      В остальном же, я полагаю, что Фашингтон должен быть разрушен
      /Zet1976 na forum inosmi.ru/
      • darthmaciek ciekawe...to Reagan tez doprowadzil USA do upadku? 13.02.08, 13:14
        wydaje mi sie, ze wrecz przeciwnie, chcoiaz stary byl jak zostal
        prezydentem, no ale coz, jak wiele razy mi napisalas, jestem tylko
        prostaczkiem....
        • plorg Drogi milosniku McCaina 13.02.08, 13:50
          wystarczy posluchac twojego idola przez 30 sekund, zeby dojsc do
          wniosku, ze to glab jeszcze gorszy od Busha.

          www.youtube.com/watch?v=Tu-tg1kQ8dk
          • darthmaciek kto jest bez grzechu, niech rzuci kamieniem 13.02.08, 13:56
            jesli Ciebie nigdy nie zaskoczono pytaniem, na ktore nie znasz
            odpowiedzi i przez ktore tracisz straciles watek, to Ci gratuluje.
            Ja taki Supermen nie jestem i senator McCain tez nie. I w ogole
            watpie, czy znajdzie sie ktos, kogo nigdy nie zagieli...

            Nie bede glosowal w wyborach w USA bo nie jestem Amerykaninem - ale
            z punktu widzenia mieszkanca planety, ktora zarzadzaja USA, wole aby
            ster rzadow przeszedl w rece doswiadczonego zyciowo i politycznie
            weterana, stojacego raczej na prawo na scenie politycznej, niz w
            rece mlodego i malo doswiadczonego (aczkolwiek niewatpliwie godnego
            szacunku) czlonka partii lewicowej.... I tyle.

            A wiec: McCain! McCain! McCain!
            • plorg Tu sie nie rzuca kamieniami tylko stwierdza fakty 13.02.08, 14:13
              "Sloma gosciowi wychodzi z butow" jak tylko otworzy usta.
              Tak poza tym jaka widzisz roznice miedzy McCainem, Clinton czy
              Obama, przeciez to sami kumple z CFR. Wszyscy dmuchaja w te sama
              trabke, a McCain jest z nich najglupszy.
              • darthmaciek a co to jest CFR? 13.02.08, 14:23

                • plorg Macku TY zadajesz takie pytania? 13.02.08, 20:49
                  Ty, znawca wszelkich tematow, 'Delenda', 'Carthago' itp. zadajesz
                  takie pytania? Nie wiesz gdzie nalezy twoj ulubieniec? Hehehee...

                  en.wikipedia.org/wiki/Council_on_Foreign_Relations
                  Poczytaj sobie 'notable council members' hehehe... ekspercie.
                  Znajdziesz Baracka, Hitlery i swojego Jasia w jednej paczce.
            • kauzyperda mentalność niewolnika który musi mieć pana 13.02.08, 15:15
              darthmaciek napisał:

              > Nie bede glosowal w wyborach w USA bo nie jestem Amerykaninem -
              ale
              > z punktu widzenia mieszkanca planety, ktora zarzadzaja USA,

              Zastanwia mnie mentalność ludzi którzy odczuwają organiczną potrzebę
              posiadania nad sobą pana który im powie co mają myśleć i robić. Jak
              nie ZSRR to USA.

              Ja mój drogi nie czuję się mieszkańcem planety zarządzanej przez
              USA. Stany mają duże wpływy na świecie ale ja głosuję w wyborach w
              Polsce ale także w UE - organizacji większej niż Stany Zjednoczone.
              Fakt że mieszkam w kraju którego wielu obywateli chce być
              dobrowolnymi niewolnikami Ch..a Sama nie zmienia faktu że jest to
              tylko ich chciejstwo.

              Osobiście życzyłbym sobie by USA wybrały na prezydenta kogoś kto nie
              jest kolejnym prawicowym szaleńcem pchającym ten świat do kolejnej
              wojny i dalej destabilizującym rynki finanswoe i surowcowe.
              • darthmaciek moze sie nie czujesz, ale jestes 13.02.08, 15:27
                jesli ktokolwiek ta planeta obecnie w ogole zarzadza to wlasnie USA.
                I to zarzadzaja calkiem niezle. Zas jesli USA pewnego dnia przestana
                do tego byc zdolne, nie bardzo widze, jaki kraj moglby je zastapic
                bez znacznego pogorszenia sie sytuacji na naszej malej planecie...

                Jak sadzisz, komu zawdzieczasz to, ze NIGDY jeszcze nie toczylo sie
                na swiecie TAK MALO wojen jak AD 2008? Swiatowemu elementowi
                stabilizujacemu, ktorym sa USA i panstwa z nimi sprzymierzone. Taka
                jest rzeczywistosc, negowanie jej to zycie w iluzji...
                • kauzyperda Re: nie czuję się i nie jestem 13.02.08, 15:43
                  Fakt pomieszkuję w kraju zwanym nie bez kozery osłem trojańskim USA
                  i owszem w tym kraju zdarza się drugiemu sekretarzowi ambasady USA
                  wysyłać notatki z rozkazami dla polskiego rządu, ale z wyjątkiem
                  Polski i paru republik bananowych wpływów amerykańskich nie
                  nazwałbym rządzeniem. Na szczęście jestem Europejczykiem i są narody
                  w Europie które tyranii Stanów są w stanie się przeciwstawić.

                  Cały urok tej planety polega na tym że nie ma jednego tyrana który
                  by nią rządził. Owszem było w historii paru szaleńców ktorzy
                  próbowali ale skończyli marnie. W listopadzie odejdzie z urzędu ich
                  amerykański epigon.

                  > Jak sadzisz, komu zawdzieczasz to, ze NIGDY jeszcze nie toczylo
                  sie
                  > na swiecie TAK MALO wojen jak AD 2008?

                  No fakt, mamy tylko rzeź w Iraku, Afganistanie, Izraelu/Palestynie,
                  i tradycyjne wojny domowe w paru państwach afrykańskich. Z tego
                  stabilizujące USA jest agresorem w dwóch z nich a już przebąkuje o
                  kolejnej z Iranem.

                  Stabilizacja to równowaga. Poprzednio była to równowaga dwóch obozów
                  (toczyło się wtedy więcej wojen niż teraz???) obecnie zamieszanie na
                  świecie bierze się właśnie z nierównowagi bo jednemu państwu zaczęło
                  się wydawać że może narzucać swoje zdanie innym za pomocą brutalnej
                  przemocy. Na szczęście granice możliwości tej przemocy zostały już
                  mniej więcej wytyczone, choć niestety zapłaciło za to śmiercią około
                  miliona cywilów w Iraku...

                  • darthmaciek a o jakiez to narody Europy ci chodzi? 13.02.08, 15:47
                    chyba o rosyjski i bialoruski, bo prawie wszystkie inne narody sa
                    sprzymierzencami USA...
                    • kauzyperda Re: a o jakiez to narody Europy ci chodzi? 13.02.08, 15:56
                      Choćby żeby daleko od granicy nie szukać Niemcy kazały buszmenowi
                      spadać na drzewo jak ich chciał wciągnąć w awanturę Iracką. W
                      Afganistanie gdzie poszli w ramach NATO też nie chcą bawić się w
                      oprawców na rzyczenie Wujka Sama i siedzą sobie spokojnie w bazie...
                      Podobnie potraktowali buszmena Francuzi. Hiszpanie i Włosi jak już
                      pogonili prawiczków od władzy zrobili to samo i wycofali swoje
                      wojska.

                      Bycie sprzymierzeńcem nie oznacza bycia poddanym. Można realizować
                      wspólne cele, ale jeśli sprzymierzeniec wymyśla głupoty to się mu
                      mówi "stary uspokój się, nie ze mną". Natomiast jeśli się ma pana,
                      wykonuje się jego rozkazy bezwarunkwo. I jeśli piszesz że USA
                      zarządzają to znaczy że mentalnie czujesz się ich poddanym. Na twoje
                      usprawiedliwienie wielu Polaków podziela twoje poglądy. Myślę że to
                      efekt komuny, wcześniej zaborów. Wielu Polaków poprostu mentalnie
                      nie jest w stanie zaakceptować stanu, w którym obca potęga nimi nie
                      zarządza.
                      • darthmaciek wszystkie te kraje sa obecne w Afganistanie 13.02.08, 16:25
                        Francja zas wlasnie poslala swoich komandosow na front poludniowy...
                        wiec dosc wzgledne jest to "pogonienie" Jankesow...

                        Oczywiscie, ze chcialbym, zeby Europa byla rownorzednym
                        sprzymierzencem USA i miala wlasna armie na tyle silna, zeby mogla
                        bronic jej suwerennosci i jej zywotnych interesow za granica - ale
                        jeszcze duzo wody w Wisle uplynie zanim to sie stanie, zakladajac,
                        ze to w ogole mozliwe... Chwilowo dla nas Polakow swiat zarzadzany
                        przez USA, ktore sa naszym sprzymierzencem i protektorem, jest
                        znacznie bezpieczniejszy, niz swiat NIE majacy gospodarza... Bo
                        chyba nie myslisz, ze nasi odwieczni bracia Niemcy lub bohaterscy
                        Francuzi nie mowiac juz nawet o znanych z walecznosci Wlochach i
                        Hiszpanach pospieszyliby nam na pomoc, gdyby USA sie nagle wycofaly
                        z ingerencji w sprawy swiata, a ruska hiena zaczela sie wtedy
                        skradac w naszym kierunku?
                        • kauzyperda Re: bo są w NATO 13.02.08, 16:42
                          Są w Afganistanie bo honoruja zobowiązania NATO. Co może w
                          przyszłości stać się trudniejsze gdy NATO zmienia się w folwark
                          jankesów nastawiony nie na obronę ale na grabienie surowców dla
                          hegemona.

                          Czym innym jest kwestia wypełniania zobowiązań sojuszniczych
                          (Afganistan) czym innym bycie pachołkiem na zawołanie (Irak) tu jak
                          widać poza pudlem Busza, i Polakami sojusznicy Europejscy nie chcą
                          się słuchać swego "pana".

                          > znacznie bezpieczniejszy, niz swiat NIE majacy gospodarza... Bo
                          > chyba nie myslisz, ze nasi odwieczni bracia Niemcy lub bohaterscy
                          > Francuzi nie mowiac juz nawet o znanych z walecznosci Wlochach i
                          > Hiszpanach pospieszyliby nam na pomoc, gdyby USA

                          Cóż nie wiem co każe ci roić sobie że USA by nam pomogło. Ze względu
                          na geografię i koleje historii USA było naszym sojusznikiem gdy
                          byliśmy w potrzebie tylko raz i zdradziło nas wtedy na całej linii
                          sprzedając Stalinowi. Można zatem powiedzieć że zdradzili nas w 100%
                          przypadków gdy tylko mieli możliwość. Poza tym USA znane są z
                          porzucania sojusznikó w potrzebie jeśli dostaną odpowiedni
                          wpierdziel. Tak jak porzuciły Wietnam Południowy (uciekający w
                          panice jankesi nie zniszczyli nawet porządnie kartotek swoich
                          Wietnamskich agentów...).

                          gdyby USA sie nagle wycofaly
                          > z ingerencji w sprawy swiata, a ruska hiena zaczela sie wtedy
                          > skradac w naszym kierunku?

                          Cóż, tak dla przypomnienia mamy rok 2008 a nie 1945. Czasy się
                          zmieniają. Niemcy i Francja, kiedyś odwieczni wrogowie są dziś
                          przyjaciółmi. Rosja ma dość własnych problemów by się nami
                          interesować a jeśli w ogóle brać pod uwagę taki scenariusz to tak,
                          będą nas bronić Niemcy i Francuzi bo dużo u nas zainwestowali.
                          Inwestycja USA w naszą gospodarkę są marniutkie biorąc pod uwagę
                          potencjał tego kraju.

                          Obecnie świat destabilizowany jest przez jednego agresora są nim
                          USA. Twój problem polega na tym że żyjesz w świecie którego nie ma
                          od jakichś 30 lat...

                          Zresztą jeśli mówić o hienach to właśnie USA przywlekało się jak
                          hiena do Europy gdy Europejczycy wykrwawili się już w I i II wojnie.
                          Lwy poranily się nawzajem hiena przyszła i skorzystała.

                          • darthmaciek a czy pomyslales, dlaczego tak dbaja o NATO? 13.02.08, 17:07
                            dlatego, ze jest to przymierze laczace Europe z USA, ktore jest
                            filarem bezpieczenstwa naszego kontynentu... i srodkiem, dzieki
                            ktoremu Europejczycy nie ponosza tak wielkich obciazen na rzecz
                            wlasnej obronnosci, bo ten ciezar dzwigaja glownie Amerykanie... i
                            jak ostatnio to bardzo dobitnie przypomnieli, nie zamierzaja ani
                            kosztow ani krwawych ofiar ponosic sami, podczas gdy inni
                            sprzymierzeni, jak np. Niemcy dekuja sie z tylu...
                            • kauzyperda Re: a czy pomyslales, dlaczego tak dbaja o NATO? 13.02.08, 17:19
                              filarem bezpieczenstwa naszego kontynentu... i srodkiem, dzieki
                              > ktoremu Europejczycy nie ponosza tak wielkich obciazen na rzecz
                              > wlasnej obronnosci,

                              Europa wydaje na obronność tyle ile powinna biorąc pod uwagę obecnie
                              relatywnie niewielkie zagrożenie zewnętrzne. Nie ma co budować
                              wielkich armii gdy nie mają z kim walczyć. Za 20 lat jeśli sytuacja
                              się zmieni to się zobaczy.

                              > wlasnej obronnosci, bo ten ciezar dzwigaja glownie Amerykanie... i
                              > jak ostatnio to bardzo dobitnie przypomnieli, nie zamierzaja ani
                              > kosztow ani krwawych ofiar ponosic sami,

                              Amerykanie dźwigają ciężar swoich imperialnych wojen. Zachciało się
                              ropy to trzeba bulić za okupację. I chyba mają Europejczyków za
                              idiotów domagając się byśmy to my sponsorowali ich fanaberie...

                              >gdy inni
                              > sprzymierzeni, jak np. Niemcy dekuja sie z tylu...

                              Niemcy mądry naród za cudze interesy nie chce ginąć. Nie są jak my
                              specjalistami od umierania za cudzą kieszeń. I może dlatego Niemcy
                              wyglądają tak jak wyglądają a Polska wygląda tak jak wygląda.

                              Jak będzie trzeba to się dekować przestaną, co jak co ale
                              doświadczenia w wojaczce mają choć parę razy przeszarżowali...
        • eva15 Reagan dał pierwsze podwaliny pod upadek USA 13.02.08, 15:31
          darthmaciek napisał:

          > wydaje mi sie, ze wrecz przeciwnie, chcoiaz stary byl jak zostal
          > prezydentem, no ale coz, jak wiele razy mi napisalas, jestem tylko
          > prostaczkiem....

          Znów źle ci się wydaje. Reagan rozpętał wyścig zbrojeń z ZSRR i
          rozpoczął militaryzowanie państwa, a także zabrał biednym dając
          bogatym i zostawił, jak zawsze prawica, państwo w DŁUGACH.

          Reagan pierwszy przyczynił się do dziejszego upadku, zmieniając
          WEKTORY US-polityki, tyle, że w tamtych czasach Ameryka była jeszcze
          silna gospodarczo, więc trudno to było od razu zobaczyć. Zwłaszcza,
          że gospodarka zasilana kasą z obniżonych bogatym podatków początkowo
          ruszyła nawet do przodu.

          Bush to praktycznie ze wzgl. na ten sam wektor w polityce taki
          Reagan do n-tej potęgi. Ale US-gospodarka nie ma już tych rezerw co
          wtedy. Obrazowo ujmując:

          Reagan ustawił USA nad równią pochyłą, Bush je na nią popchnął.


          PS. Nigdy nie pisałam, że jesteś prostaczkiem, bo i po co miałabym
          tak się wysławiać, skoro mogę inaczej, biedaku poczciwy.
          • darthmaciek wizja zaiste ciekawa, ale bledna 13.02.08, 15:44
            Reagan objal rzady po dwoch kryzysach naftowych, w momencie gdy USA
            sie wyczolgiwaly z recesji, jak wiekszosc gospodarek zachodnich; gdy
            oddawal wladze, USA mialy tak zdrowa i prezna gospodarke, ze jego
            wiceprezydent wygral wybory bez zadnego trudu. Potem w 1991-93 roku
            byla krotka recesja, z ktorej USA wyszly jeszcze silniejsze, po czym
            kontynuowaly swoj wzrost gospodarczy i umacnialy swoja dominacje az
            do szoku jakim byl 11 wrzesnia 2001. W latach 90-tych powszechnie
            przepowiadano, ze Japonia przescignie i wykupi USA... po czym
            przyszedl rok 1998 i Japonia zleciala z wysokiej drabiny i dopiero
            niedawno sie pozbierala.... "Schylek" USA po Reaganie byl taki
            wielki, ze Bush Junior odziedziczyl zrownowazony budzet i nawet
            nadwyzki, ktore mogl oddac podatnikom. Koszty wojen w Afganistanie
            (niezbedna) i w Iraku (niepotrzebna), a takze nieuniknione
            pekniecie "banki" na rynku nieruchomosci sprawily, ze USA wchodza
            wlasnie w nowy okres recesji - ale jak pokazuje przeszlosc, po
            kazdej recesji USA bynajmniej nie upadaly - przeciwnie, wzbijaly sie
            na nowo jeszcze wyzej i mocniej do lotu... W pelni sie zgadzam, ze
            Malpa z Teksasu ogromnie zaszkodzila Stanom Zjednoczonym, ale od
            upadku sa jeszcze bardzo bardzo daleko. Na razie jedynym realnym
            zagrozeniem dla USA i ich sprzymierzencow jest iranski program
            atomowy... i tym problemem jestem pewien senator McCain bedzie umial
            sie zajac znacznie lepiej od Clintonowej i od Obamy.

            Z ciekawosci - jakiez to "rezerwy" miala gospodarka USA za Reagana,
            ktorych dzisiaj juz nie ma?
            • eva15 Tęga głowa dyskutuje 13.02.08, 15:57
              darthmaciek napisał:
              >Schylek" USA po Reaganie byl taki wielki, ze Bush Junior
              >odziedziczyl zrownowazony budzet i nawet nadwyzki, ktore mogl oddac
              >podatnikom.

              Tak, tak, juniorze z nadwyżką. No to sobie pogadaliśmy, poczciwcze.
              • eva15 Reagan specjalista od zadłużenia podobnie jka Bush 13.02.08, 16:05
                Eeeech, darthmacku, ty orle poczciwy.

                Przejmując władzę pod koniec 1980 Reagan przejął zadłużenie w
                wyskoości 930 mld. dol. Oddając władzę pod koniec 1988 pomnożył
                radośnie zadłużpenie do 2.600 Mld. dol.

                www.treasurydirect.gov/govt/reports/pd/histdebt/histdebt_histo4.htm
                • darthmaciek nie przecze - ale wzrost gospodarczy z lat 90tych 13.02.08, 16:15
                  ktory umozliwila wlasnie "Reaganomics" sprawil, ze w XXI wiek USA
                  weszly juz z nadwyzka budzetowa....
                  • eva15 Jak nie przeczysz, kiedy przeczysz orle, sokole? 13.02.08, 16:49
                    Ty sam sobie przeczysz zabawny poczciwcze. W jednym poście piszesz,
                    że Reagan zostawił Bushowi juniorowi(SIC!) nadwyżkę budżetową, by
                    zaraz w drugim poście w obliczu miażdżących faktów i linków napisać,
                    że nie przeczysz, iż Reagan zostawił długi.
                    Myślisz, że ja jestem lekarzem i ci pomogę przy rozdwojeniu jaźni
                    zwanym potocznie schizofrenią?

                    Poza tym, biedaku zabawny, później(!) nadwyżkę wypracowali JA ZWYKLE
                    demokraci (Clinton), ale Bush natychmiast ją ROZDAŁ. Bogatym.
                    No i później wziął się dzielnie za topienie państwa w długach.
                    • darthmaciek alez nie przecze jaskoleczko, sikorko, jemioluszko 13.02.08, 17:04
                      "Schylek" USA po Reaganie byl taki wielki, ze Bush Junior
                      odziedziczyl zrownowazony budzet i nawet nadwyzki, ktore mogl oddac
                      podatnikom"

                      w swoim poscie twierdzilas, ze Reagan zapoczatkowal "schylek" USA -
                      ja na to odpowiedzialem, ze moim zdaniem bylo wrecz przeciwnie, ze
                      dzieki niemu USA wystartowaly do wielkiej fazy rozwoju w latach 90-
                      tych, dzieki czemu gdy Bush Junior doszedl do wladzy, nie tylko
                      deficyt czasow reaganowskich byl splacony, ale nawet byly nadwyzki.
                      Faktem jest, ze moglem to napisac jasniej.

                      Prosperity lat 90-tych to istotnie czasy Clintona - ale jej korzenie
                      tkwia w "reaganomics" lat 80-tych.

                      Non obstant, sam fakt, ze przyznalas, ze w latach 90-tych USA mialy
                      okres nie lada jakiej prosperity jawnie kloci sie z Twoim
                      twierdzeniem, ze od Reagana zaczyna sie schylek USA....

                      • kauzyperda tym gorzej dla faktów.... 13.02.08, 17:22
                        taaa, cudowny czas reganomiki po której Clinton wygrał w cuglach
                        wybory (pomimo iż walczył z opromienionym sławą wojenną buszem który
                        zmazał traumę wietnamu) pod hasłem "ekonomia durniu".

                        Rzeczywiście tej 8 letni epizod rządów demokratów który zbudował
                        prosperity lat 80tych łatwo było przeoczyć... Wszak była to
                        bezpośrednia kontynuacja reganomiki...

                        Jeśli fakty przeczą wyobrażeniom, tym gorzej dla faktów - to chyba
                        motto każdego zwolennika republikanów....

                        • darthmaciek przykro mi, ale tym razem tak bylo 13.02.08, 17:31
                          po kazdym okresie wzrostu musi nastapic recesja - to jest
                          nieublagane prawo gospodarcze, odkryte jeszcze przez Kondratiewa.
                          Bush Senior mial pecha, ze recesja zaczela sie w roku wyborczym, tak
                          jak wczesniej przed nim pecha mial demokrata Carter, ze drugi szok
                          naftowy rabnal tuz przed rokiem wyborczym... Clinton zebral owoce
                          uzdrowienia gospodarki amerykanskiej przez Reagana - tak jak Obama,
                          Clintonowa lub Mc Cain pewnie beda mieli no nowo kwitnaca gospodarke
                          w 2012 roku... w sam raz na reelekcje
                          • kauzyperda Re: przykro mi, ale tym razem tak bylo 13.02.08, 17:38
                            darthmaciek napisał:

                            > po kazdym okresie wzrostu musi nastapic recesja - to jest
                            > nieublagane prawo gospodarcze, odkryte jeszcze przez Kondratiewa.
                            > Bush Senior mial pecha, ze recesja zaczela sie w roku wyborczym,
                            tak
                            > jak wczesniej przed nim pecha mial demokrata Carter, ze drugi szok
                            > naftowy rabnal tuz przed rokiem wyborczym... Clinton zebral owoce
                            > uzdrowienia gospodarki amerykanskiej przez Reagana - tak jak
                            Obama,
                            > Clintonowa lub Mc Cain pewnie beda mieli no nowo kwitnaca
                            gospodarke
                            > w 2012 roku... w sam raz na reelekcje

                            Szczęśliwy ten Clinton. Osiem lat zbierał owoce cudzej pracy. I
                            tylko tak się jakoś dziwnie te cykle koniunktury splatają że akurat
                            recesje wypadają pod koniec rządów agresywnych republikanów którzy
                            obcinają podatki miliarderom i pompują deficyt wydatkami na
                            zbrojenia... Pecha mają chłopaki poprostu a szkoda bo tak dobrze
                            życzą całemu światu i tacy są altruistyczni i pryncypialni.

                            Ale szczęśliwy Obamo świetlana przyszłość przed tobą. Buszmen junior
                            zbudował ci zarąbiste podstawy gospodarcze możesz skakać do góry z
                            radości!
                            • darthmaciek smiej sie, a jak juz sie wysmiejesz, pomysl 13.02.08, 17:45
                              gospodarka USA musiala w koncu wpasc w koleine, glownie na skutek
                              przesadnego rozdecia "banki" na rynku nieruchomosci. ALE -
                              fundamenty gospodarki USA sa zdrowe, recesja wiec nie bedzie dluga i
                              do 2012 roku koniunktura musi sie polepszyc. Ja oczywiscie mam
                              nadzieje, ze skorzysta na tym McCain aby dostac druga kadencje, ale
                              jesli akurat prezydentem bedzie demokrata, to on bedzie mial farta...

                              Skadinad zwroc uwage, ze jasno napisalem, ze recesja lat 1979-1981
                              pokaznie pomogla Reaganowi w zwyciestwie - nie jest wiec tak, ze
                              zawsze przeszkadza ona republikanom...

                              A Clinton niewiele zrobil dla gospodarki, bo tez i nie musial.. po
                              prostu przeczekal recesje. To jest fakt. I zreszta chwala mu za to,
                              ze nic nie probowal z gospodarka kombinowac... bo to, ze rzad sie
                              nie mieszal bylo jedna z przyczyn, dla ktorych USA szybko wyszly z
                              recesji.
                              • eva15 Fundament, który się rozpadł 13.02.08, 18:42
                                darthmaciek napisał:

                                > gospodarka USA musiala w koncu wpasc w koleine, glownie na skutek
                                > przesadnego rozdecia "banki" na rynku nieruchomosci. ALE -
                                > fundamenty gospodarki USA sa zdrowe,

                                Oj, biedaku. Fundamentem gospodarki USA był w ZNACZNYM stopniu, obok
                                zbrojeń, rynek nieruchomości, który padł właśnie. Tja, niezwykle
                                zdrowe są te "fundamenty".
                            • eva15 Będzie tysiącletnia potęga przez parę lat 13.02.08, 19:04
                              kauzyperda napisał:
                              > Ale szczęśliwy Obamo świetlana przyszłość przed tobą. Buszmen
                              >junior zbudował ci zarąbiste podstawy gospodarcze możesz skakać do
                              >góry z radości!

                              Fakt, Obamie samo będzie rosło na bushowym nawozie. A już całkiem
                              genialnie dla państwa i narodu będzie, jeśli wygra McCain. Wtedy to
                              już prosta droga do tysiącletniej US-potęgi, by nie powiedzieć
                              Rzeszy...
                      • eva15 Nie wiem, biedaku jak do ciebie dotrzeć 13.02.08, 18:33

                        Ostatni raz powtarzam: nadwyżki budżetowe dostał Bush jun. po
                        CLINTONIE, a nie jak pleciesz bez sensu po Reaganie. Reagan był
                        specem od nakręcania gospodarki DŁUGAMI(!), długami i zbrojeniami.
                        Całkiem jak Bush.
                      • eva15 Re: alez nie przecze jaskoleczko, sikorko, jemiol 13.02.08, 18:35
                        darthmaciek napisał:

                        >sam fakt, ze przyznalas, ze w latach 90-tych USA mialy okres nie
                        >lada jakiej prosperity

                        Gdzie to wyczytałeś, poczciwcze?
    • joanna_can Re: Obama pokonał Clinton nad Potomakiem 13.02.08, 16:36
      Malford, wydaje mi sie, ze robisz blad w mysleniu - poniewaz Clinton
      jest silniejsza od Obamy przeciwiniczka dla McCaina nalezaloby na
      nia glosowac.

      Jest bardzo mozliwe, ze w Ameryce nastal czas Obamy (czarny z
      nieszczesnym drugim imieniem). Na pewno natomiast jest to zly czas
      dla McCaina (Irak, mozliwa wojna z Iranem, recesja, katastrofalna
      opieka medyczna it.d.) Mysle, ze obawa przed tym wszystkim co
      niesie ewentualnie wygrana McCaina jest silniejsza, niz obawa przed
      czarnym Obama (Husajnem).

      Ja tam sie ciesze. Ciesz sie tez! Chociaz - na ile to zmieni
      Ameryke? Trudno przewidziec...
      • gosc88 Re: Obama pokonał Clinton nad Potomakiem 13.02.08, 17:57
        joanna_can napisała:

        > Malford, wydaje mi sie, ze robisz blad w mysleniu - poniewaz
        > Clinton jest silniejsza od Obamy przeciwiniczka dla McCaina
        > nalezaloby na nia glosowac.

        Wydaje mi sie, ze w oczach przecitnego wyborcy i Obama i Hilary maja
        po jednej slabosci: Ona - mialaby byc 1sza KOBIETA prezydentem, On -
        1szy nie 100% BIALY prezydent. Mimo tych ewentualnych slabosci
        powinni poradzic sobie z McCainem. Poza tym ci ktorzy dzisiaj w
        prawyborach glosuja na Obame wiedza, ze Mac moze byc ich
        przeciwnikiem i pytanie jest takie: czy dochowaja wiernosci swojemu
        obecnemu kandydatowi w listopadzie ?? Albo przynajmniej oby w
        listopadzie nie zmienili obozu: tzn. by dzisiajszy wyborca-demokrata
        pozostal nim do konca.
    • 2560a Re: Obama pokonał Clinton nad Potomakiem 13.02.08, 21:23
      malford napisała: Mimo całej politycznej poprawności biali nie
      zagłosują na czarnego, zwłaszcza takiego co na drugie imię ma
      Husajn.
      --To prawda ale...Ale jaki maja wybor. Kobite ktora odsiedziala
      swoje w Bialym Domu? Przeciez Hilary mowi tylko sloganami. W jej
      wypowiedziach nie ma tresci. Poprawie to i tamto i jeszcze cos...A
      jak byla druga dama /pierwsza dama to byla Monica i to do dawania
      dupy i do uszlachetniania cygar...kubanskich?, na szczescie do
      polityki sie nie mieszala/to nic nie zrobila a teraz , nagle, wie
      wszystko???
      Zalezy jacy Amerykanie zaglosuja. Jesli pojdzie mlode pokolenie
      kolor nie bedzie mial wiekszego znaczenia.Lepszy dobrze opalony, bo
      czarny calkiem nie jest, od baby ktora , jak to baba, zmienia
      poglady czesciej od rekawiczek albo napalenca ktory jeszcze nie
      skonczyl wojen w Iraku i Afganistanie a juz spiewal "bomb, bomb
      Iran".
      Wazniejsze pytanie jest jak dlugo Obama utrzyma sie u wladzy? Ci
      ktorym czarny nie odpowiada pewnie zechca go odstrzelic. Ameryka ma
      bogate doswiadczenie w demokratycznej korekcie wyborow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka