daimona 23.02.08, 23:49 Przecież on był fatalnym prezydentem Warszawy - a nie "niezłym". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sw.patryk Re: Świąteczna krzepi - edytorial Jarosława Kursk 24.02.08, 00:04 Niestety mimo konkluzji red. Kurskiego , lagodzacej obraz bohatera artykolu, nie wierze , ani w dobrego profesora, ani w zadna z innych realizacji pelnionych funkcji. Mialem okazje w czasch , kiedy byl prezesem NIK-u zetknac sie z tym panem w okolicznosciach szczegolnych . Kiedy ulegl wypadkowi. I juz wtedy , mimo , ze jednak byl stosunkowo nisko w hierarchii panstwowej , okazal swoje liche oblicze. Czlowieka o braku wychowania, kultury , napecznialosci na wlasnym tle , aroganckiego. O zaletach merytorycznych , jako prawnika , naukowca(ha,ha,ha, naukowca), polityka samodzielnego, mowcy ( gdzie lekcje z erytyki na prawie ?) , poligloty nie wspomne. Slowem, ani intelektualista , ani czlowiek prosty, choc szczery madroscia ludowa. Smutne , ze lud go wybral . Teraz wprawdzie wyniki sondazy za miazdzace i pewnie sie pogorsza , ale te piec lat , to kleska .Przykre to Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Syndrom sprzątaczki 24.02.08, 23:35 sw.patryk napisał: > Niestety mimo konkluzji red. Kurskiego , lagodzacej obraz bohatera > artykolu, nie wierze , ani w dobrego profesora, ani w zadna z > innych realizacji pelnionych funkcji. (...) Czlowieka o braku wychowania, kultury , > napecznialosci na wlasnym tle , aroganckiego. O zaletach > merytorycznych , jako prawnika , naukowca(ha,ha,ha, naukowca), ****************************** W rzeczy samej. Przecież kultura osobista nie mogła, ot tak sobie, zniknąć po wyborze na prezydenta. Jej po prostu nigdy nie było. Lech Kaczyński prezentuje coś, co nazwałbym syndromem zakompleksionej sprzątaczki. Sam zawód sprzątaczki jest godzien szacunku, ale istnieje stereotyp sprzątaczki krytykującej dyrektora: "siedzi taki, herbatę wypije, gazetę poczyta i coś tam podpisze". Owa sprzątaczka jest święcie przekonana, że cała reszta niezbędna do rządzenia instytucją bierze się ze stołka, na którym siedzi dyrektor (promieniuje przez dupę). Tragedia zaczyna się wtedy, gdy jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności nasza sprzątaczka zostanie dyrektorem. I wtedy jest święcie przekonana, że jej bełkot jest niepodważalną prawdą. I tak jest z Lechem Kaczyńskim. Odpowiedz Link Zgłoś
gregory502 Świąteczna krzepi - edytorial Jarosława Kurskiego 24.02.08, 01:31 Napisałem do tego nabzdyczałego ciula dwa listy i do dzisiaj ani me ani be ani kukuryku. Prezydent wszystkich Polaków jego mać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sramnaubekistan [...] 24.02.08, 10:10 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
gregory502 [...] 24.02.08, 11:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosia551 Świąteczna krzepi - edytorial Jarosława Kurskiego 24.02.08, 10:36 Zlitujmy się nad chorym psychicznie i fizycznie człowiekiem.Przyroda Go wcześniej wyeliminuje z życia politycznego Kraju.Będzie to jeden z cudów dla dobra Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
sw.patryk Re: Świąteczna krzepi - edytorial Jarosława Kursk 24.02.08, 10:47 Bohater artykolu , czy ten , co wypowiedzial sie przed Toba ? Odpowiedz Link Zgłoś
chilly Re: Świąteczna krzepi - edytorial Jarosława Kursk 24.02.08, 11:47 Rozumiem te męki ludzi poczciwych, przyzwoitych propaństwowców, którzy chcieliby godność urzędu prezydenta rozciągnąć i na osobę. Stąd przy ogólęnym narzekaniu te mantry, że prywatnie to człowiek miły, dobry i ciepły. I naukowiec wybitny. Na nawet prezydent Warszawy niezły i prezes NIK-u. A ja nie wierzę w takiego Jekyllo-Hyde'a. Owszem, gdyby powtarzano, że ten miły pan w zaciszu domowym bije swoją żonę, to już prędzej. Ale widzę, co widzę i, prawdę mówiąc, mało mnie obchodzą prywatne przymioty tego urzędnika, z mojej pensji utrzymywanego wraz ze swym zbyt licznym, a bezużytecznym dworem. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Świąteczna krzepi - edytorial Jarosława Kursk 26.02.08, 11:49 >I naukowiec wybitny. Lepiej nie mow tego w obecnosci osob, ktore z prawem pracy mialy i maja do czynienia na codzien. Maja znacznie wiecej w glowie, niz ten "naukowiec". A jak przestrzegal prawa pracy, to najlepiej wiedza urzędnicy z warszawskiego ratusza. Setkami wywalal z pracy,a sady przywracaly lud zasądzaly odszkodowania. Odpowiedz Link Zgłoś
acc4 A mnie żal prezydenta 24.02.08, 12:50 Ten biedaczek zaszedł za wysoko jak na swoje możliwości intelektualne i psychiczne. Prezydentura to dla niego za duże obciążenie, tymbardziej, że ma za sobą mocno wymagającego brata. Awansował ponad poziom swoich kompetencji i teraz męczy się - co widać i słychać. Szkoda mi go. To poczciwy safanduła, który powinien opowiadać bajki wnukom, a nie np. negocjować w Brukseli. Pomóżmy mu w czasie najbliższych wyborów prezydenckich: odeślijmy go na emeryturę, bo brat mu nie popuści i będzie go eksploatował nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro A czegoz wiecej od preziomatolka wymagac?! 24.02.08, 18:45 to tak jakby chciec malpe nauczyc fruwac..... Odpowiedz Link Zgłoś
www.nasznocnik.pl Re: To poczciwy safanduła 24.02.08, 23:41 > Szkoda mi go. Powinien opowiadać bajki wnukom Ew. doradzać związkowcom w bojach ze złymi kapitalistami ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
2berber Prawda starodawnych słowian 24.02.08, 20:24 Nie liczmy na to że krytyczne artykuły zmuszą Kaczyńskiego do pracy nad poprawą wizerunku. To niemożliwe w myśl starosłowiańskiej prawdy: Konia na osła idzie przerobić. Niestety z osła konia nie zrobisz :-(. Odpowiedz Link Zgłoś
buhaj_z_rogiem Nie trzeba było, platfusy, gnoić Cimoszewicza 24.02.08, 20:26 Cimoszko wygrałby w cuglach z xero curduplo direttore, o Tusku nie wspominając. Polska miałaby światłego, cywilizowanego, mówiącego w języku obcym prezydenta. A tak mamy to co mamy, bo się Tuskowi marzyła prezydentura. Odpowiedz Link Zgłoś
0kostek "Znakomity opozycjonista" - co to znaczy ? 24.02.08, 20:55 Rankingowe określenie w stylu - znakomity płotkarz albo inny skoczek narciarski, oddaje mimowolnie charakter tzw. opozycjonistów. Czy opozycjonistą jest się dla "znakomitości" ? Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Świąteczna krzepi - edytorial Jarosława Kurskiego 24.02.08, 21:53 „Prezydęt” przysięgał służyć narodowi. Niestety służy tylko PiSowi. Silne ma związki głównie z bratem, a poprzez Redyka także z zaświatem! On wspomina, nie widzi przyszłości. W gatunkach wina ma zaległości. Jest pieszczotliwie zwany „mamlakiem”. Najpierw kaczory, potem Polakiem! Odpowiedz Link Zgłoś
www.nasznocnik.pl Re: Przecież on był fatalnym prezydentem W-y 24.02.08, 23:37 Kurski chciał być kurtuazyjny ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
przyladek.dobrej.nadziei Jednym słowem 24.02.08, 23:48 Kaczyński, po co ci to było? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Świąteczna krzepi - edytorial Jarosława Kurskiego 25.02.08, 00:00 Po tekście Wojciechowskiego zostajemy z pytaniem: Jakie jeszcze realne szkody w dziedzinie polityki wewnętrznej, a zwłaszcza zagranicznej, wyrządzi prezydent? ************************************ I jakie jeszcze zrobi. Bo zrobi. Rozmawiając z Juszczenką i tak zadzwoni do brata. Konsekwencje? Całkowite przejęcie polityki zagranicznej przez Tuska i Sikorskiego - nasi partnerzy zagraniczni będą się pojawiać na spotkaniach z Kaczyńskim, ale wszelkie z nim uzgodnienia będą weryfikować w MSZ. Po pewnym czasie (może już to się dzieje) Kaczyńscy zdadzą sobie sprawę, że są odsuwani od polityki zagranicznej, co niewątpliwie pogłębi ich frustrację. Odpowiedz Link Zgłoś
marych "Niezłym prezydentem Warszawy"???? 25.02.08, 09:20 o kim mowa? przecież nie o Kaczyńskim, który dla miasta nie zrobił NIC!, wstrzymując wszystkie inwestycje, powodując bankructwo setek firm (łącznie z moją) Ten człowiek nie nadaje się na ciecia przed pałacem, a co dopiero na prezydenta 38-mio milionowego państwa! Odpowiedz Link Zgłoś
czytelniko Narutowicz, Wojciechowski, Mościcki 25.02.08, 14:45 Jak się czuje nasz obecny obok przedwojennych prezydentów RP? A jak się spotka "na górze" to czy miałby wspólne rozmów tematy? A jakim językiem by prowadził dyskurs? pl.wikipedia.org/wiki/Gabriel_Narutowicz pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Wojciechowski pl.wikipedia.org/wiki/Ignacy_Mo%C5%9Bcicki Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Świąteczna krzepi - edytorial Jarosława Kurskiego 25.02.08, 14:53 Niech Kurski nie bedzie tendencyjny! Lepiej napisalby artykul o wakacjach Tuska w Akpach! Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Świąteczna krzepi - edytorial Jarosława Kursk 26.02.08, 11:51 >Lepiej napisalby artykul o wakacjach Tuska w Akpach! 1/ czy premier nie ma prawa do kilku dni wypoczynku? 2/ co to są i gdzie lezą te Akpy? Odpowiedz Link Zgłoś
katczerwonychszmat załgane bydło UBeckie ma w we łbie sieczkę 26.02.08, 21:19 UBowcy pałają jadem miłości opluwają nielubianych gości a jadu muszą utoczyć niemało żeby się ich GWnu podobało łże-pozycje ścierwa okupują jak typowy gnida z UBszują! Odpowiedz Link Zgłoś