Dodaj do ulubionych

Stiglitz: To Greenspan odpowiada za spowolnieni...

26.02.08, 15:30
Oczywiscie, ze to Greenspan odpowiada za recesje. Az mu wspolczuje, taka
odpowiedialnosc.

A pan Stiglitz odpowiada tylko za glupie wypowiedzi, heh.
Obserwuj wątek
    • szatek100 Re: Stiglitz: To Greenspan odpowiada za spowolnie 26.02.08, 16:02
      Bo to pan Greenspan był przez wiele lat szefem FED (amerykańskiego
      odpowiednika NBP). Znany był z tego, że nie lubiał przekłuwać baniek
      na rynku. No i właśnie taka wielka bańka pękła... Amerykanofile się
      wściekają, bo przez lata Greenspan był przedstawiany, jako
      niedościgniony, nieomylny geniusz.
      A co do pana Stiglitza- jak było napisane w tekście jest laureatem
      nagrody Nobla i byłym szefem Banku Światowego. Mozna go więc śmiało
      traktować, jako autorytet.

      pzdr
      • szczurek.polny Off topic 26.02.08, 17:34
        > Mozna go więc śmiało traktować, jako autorytet.
        Oczywiscie, ze autorytet.
        A w Gazecie Wyborczej autorytet znaczy wiecej niz fakty.
        Fakty moga sie mylic - autorytet nigdy!
        • dc99 Re: Off topic 26.02.08, 19:33
          > A w Gazecie Wyborczej autorytet znaczy wiecej niz fakty.
          > Fakty moga sie mylic - autorytet nigdy!

          Akurat Stiglitz zawsze prezentuje swoje poglądy jako poglądy właśnie. W
          przeciwieństwie do paru innych "autorytetów" który swoje poglądy uważają za
          dogmaty objawione.
    • pawka55 B9 siedzi w polskim grajdolku i sledzi... 26.02.08, 16:39
      amerykanska ekonomie poprzez artykuly w "fachowej" prasie krajowej.
      Ja zyje w US od 20 lat, place to podatki, inwestuje i zyje ekonomia
      tego kraju na codzien. Ekonomisci juz w 2002 roku ostrzegali, ze
      niska stopa oprocentowania, wkrotce osiagnela nieomal dna, czyli 1%,
      spowoduje dziki poped pozyczkowy i takiz sam popyt w budownictwie
      mieszkaniowym. Domy kupowalo setki tysiecy ludzi, ktorych nigdy nie
      bylo na nie stac. Banki zwietrzyly swietny interes i pozyczaly
      ludziom, ktorzy ledwo mieli pieniadze na zywnosc. Teraz banki
      odbieraja sprzedane domy, tylko czesto w stanie kompletnego
      zniszczenia i nie nadajace sie doi ponownego zamieszkania (vide
      Cleveland).

      Tak wyglada Ameryka dnia dzisiejszego. I dlatego B9 powinien swe
      doglebne komentarze raczej wyglaszac wsrod takich jak on
      sam "ekonomistow", a nie uzewnetrzniac sie na forum.

      Polak z US
      • lastboyscout Pawka55 i ekonomia inaczej ... 26.02.08, 17:03

        Mowisz, ze jestes juz 20 lat w USA, zyjesz ekonomia i TAKIEJ
        ekonomii teraz nauczasz? ...
        Hmmm...

        Mowisz, ze przyczyna problemow na rynku kredytowo-nieruchomosciowym
        jest niskie oprocentowanie kredytow a nie latwosc ich udzielania?

        Mowisz, ze o wartosci nieruchomosci decyduja zniszczenia budynku?

        Mowisz, ze to problem pozyczkobiorcow, pozyczkodawcow a nie funduszy
        finansujacych te pozyczki?

        Rozwiniesz temat?

      • maderic Re: B9 siedzi w polskim grajdolku i sledzi... 26.02.08, 18:00
        Siedzisz w tej Ameryce i nic nie rozumiesz. B9 ma racje Greenspan
        odpowiada za ten caly burdel kredytowy bo pozwolil bankom na latwe
        kredyty. Countrywide, Citi, Wells Fargo, PNC inne udzielaly jumbo
        kredytow bez podstawowych zabezpieczen uzywajac taniego pieniadza z
        FED do zdobycia doraznych zyskow. Nikt wowczas nie myslal co sie
        stanie za pare lat kiedy Adjustable Rates pozyczki beda musialy byc
        splacane. To samo dotyczy Greenspana ktory wiedzial doskonale ze
        wczesniej czy pozniej to musi sie skonczyc tym bardziej ze zyski
        byly przeznanczane na potrzeby konsumpcyjne zamiast na inwestycje
        czy oszczednosci. Pytanie tylko czemu to Greenspan robil ?
        • lastboyscout Re: B9 siedzi w polskim grajdolku i sledzi... 26.02.08, 18:06
          >B9 ma racje Greenspan odpowiada za ten caly burdel kredytowy bo
          >pozwolil bankom na latwe kredyty.
          >Pytanie tylko czemu to Greenspan robil ?<

          Greenspan tego NIE robil.
          Greenspan byl szefem FED a FED jest od regulacji wysokosci stop a
          nie od ustanawiania prawa dotyczacego sprawdzania zdolnosci
          kredytowej kredytobiorcow.
          • maderic Tylko stopy kredytowe? 26.02.08, 18:41
            Mysle ze twoja bankowosc i finanse to inna nisza. Podstawowymi
            narzedziami polityka monetarnej jest sterowanie ilosci pieniadza w
            obiegu, przepisy dotyczace rezerw w bankach i regulowanie stopy. Za
            pomoca tych narzedzi Greenspan mial besposredni wplyw na banki ktore
            promowaly latwe pozyczanie. Przeczytaj jego wywiad w Forbes sam sie
            do tego przyznal.
            • lastboyscout tani wykret ! 26.02.08, 19:19

              Zmieniasz temat ...
              Swoj dowod oparles na twierdzeniu jakoby Greenspan tworzyl prawo
              dotyczace weryfikacji zdolnosci kredytowej pozyczkobiorcow pozyczek
              subprime czemu ja zaprzeczylem.
              Pozyczki subprime nie podlegaja zasadom obowiazujacym w przypadku
              konwencjonalnych pozyczek nieruchomosciowych (jako zabezpieczenie
              mozna w nich nawet stosowac dochod czy majatek zyranta!).

              DLACZEGO jednak pozwolono stosowac takie pozyczki (zasilane z
              funduszy ZEWNETRZNYCYCH, np ...niemieckich, prawda Jewus?)
              na rynku nieruchomosciowym pozostaje wiec zupelnie OSOBNYM (od tego
              co piszesz) pytaniem.
    • eva15 Stiglitz i Krugman ostrzegali przed Greenspanem 26.02.08, 17:43
      Stiglitz to mądry ekonomista i jeden z nielicznych obok Krugmana,
      który nie płynął pod samobójczy prąd neoliberalizmu i już od KILKU
      lat ostrzegał przed decyzjami Greenspana produkującego na hurrra
      puste dolary w dowolnych ilościach. Ich krytyka poczynań Greenspana
      była rzeczowa i acz ostra z całą pewnością nie wynikała z
      antysemityzmu.
    • maderic Re: Stiglitz: To Greenspan odpowiada za spowolnie 26.02.08, 18:11
      Ja bym mu tak nie wspolczul tym bardziej ze teraz doradza dla
      Deutsche Bank i paru emirom w Abu Dhabi i Dubaju.
    • zawsze.kasandra Nie zgadzam sie - absolutnie 26.02.08, 18:20
      Amerykanska gospodarka osiagneła już ten etap rozwoju gdy nie jest ograniczona zadluzeniem, brakiem osczędnosci, niewypłacalnoscią, niewydajnoscią. Tym, że dziennie potrzebuje 3 miliardy obcego kapitalu aby jakos funkcjonować. To nic, że dsiesiątki milionów ludzi sa zadluzone po uszy, że dsiesiątki tysięcy miejsc pracy znikają miesiecznie, ze ludzi sie wpusciło w maliny udzielając im kredytu którego nie będą mogli spłacic. Prezydent nie traci czasu. Zaciągnie dlug i kazedmu da po 500 dolarów i znowu wszystko bedzie dobrze. Kto nie wierzy niech zerknie na giełde nowojorską (w samo południe). Wyjatkowo wszystkie wskazniki ekonomiczne ze bardzo złe - a gielda idzie w góre az milo. Więc nie ma się co martwic tylko brać leki psychotropowe.
      • dc99 Re: Nie zgadzam sie - absolutnie 26.02.08, 19:43
        > Amerykanska gospodarka osiagneła już ten etap rozwoju gdy nie jest
        > ograniczona zadluzeniem, brakiem osczędnosci, niewypłacalnoscią,
        > niewydajnoscią.

        "Współczesne budownictwo okrętowe osiągnęło już ten etap rozwoju że katastrofy i
        zatonięcia statków mamy już daleko za sobą."
        E.J.Smith (przyszły kapitan "Titanica")

        Wszelkie podobieństwo dwóch powyższych wypowiedzi jest przypadkowe i
        niezamierzone ;)
    • cor-tex gos[podarke USA wykonczyli republikanie 26.02.08, 18:30
      tacy jak Greenspan, oraz USA-bolszewiccy zbrodniarze i zlodzieje -
      neokonsi.
    • bleble2000 to raczej FED za to odpowiada.. 26.02.08, 18:57
      tak samo jak za wielki kryzys w 1929r...

      dla zrozumienia podstaw nt. ekonomii i pieniadza polecam to
      video.google.com/videoplay?docid=-1887591866262119830
      FEDa nikt nie kontroluje, pamietam jak Clinton bronil feda gdy chcieli chociaz
      nagrywac ich spotkania..

      ciekawy fakt na temat FEDa, aktualny szef jest zydem, jego poprzednik tak
      rowniez jest tej narodowosci, zwlaszcza poprzednik Greenspan odpowiedzialny byl
      za wiele szkod.
      Tylko prosze nie biczowac za bycie antysmeita, w tych czasach to raczej jest nim
      ten, ktorego oni nie lubia, a nie ci ktorzy ich nie lubia..
      • anathesis odpowiada za to globalny kapitalizm 26.02.08, 19:09
        u neokonskie wojny
      • lastboyscout najlepiej jest szkodzic swoim .... 26.02.08, 19:23
        > ciekawy fakt na temat FEDa, aktualny szef jest zydem, jego
        >poprzednik tak rowniez jest tej narodowosci, zwlaszcza poprzednik
        >Greenspan odpowiedzialny byl
        > za wiele szkod.


        Twierdzisz wiec ze ZYDOWSKI FED celowo zaszkodzil ZYDOWSKIM bankomi
        ZYDOWSKIM wlascicielom nieruchomosci w USA?

        Porywajace rozumowanie!!! :)
        • bleble2000 Re: najlepiej jest szkodzic swoim .... 26.02.08, 19:45
          lastboyscout napisał(a):

          > > ciekawy fakt na temat FEDa, aktualny szef jest zydem, jego
          > >poprzednik tak rowniez jest tej narodowosci, zwlaszcza poprzednik
          > >Greenspan odpowiedzialny byl
          > > za wiele szkod.
          >
          >
          > Twierdzisz wiec ze ZYDOWSKI FED celowo zaszkodzil ZYDOWSKIM bankomi
          > ZYDOWSKIM wlascicielom nieruchomosci w USA?

          dlaczego piszesz, ze 'twierdze' ?

          to, ze osoba tego pochodzenia jest jej przewodniczacym, jego poprzednik i wielu
          czlonkow, jest tylko swego rodzaju ciekawostka, niczego nie sugeruje, a tym
          bardziej nie twierdze.

          przy ponad 300 mln narodzie, zydow jest tam tylko 2 mln, a maja tak bardzo
          wplywowe pozycje w administracji, fedzie etc, nie wspominajac juz o
          organizacjach typu AIPAC..
          polonusow jest tam ok 10 mln i jakos tak prominentnych stanowisk nie maja,
          ciekawe nieprawdaz?

          >
          > Porywajace rozumowanie!!! :)
          >
          >
          • lastboyscout Re: najlepiej jest szkodzic swoim .... 26.02.08, 20:00
            > polonusow jest tam ok 10 mln i jakos tak prominentnych stanowisk
            >nie maja, ciekawe nieprawdaz?

            Upierasz sie, ze winni tej sytuacji sa ONI?!


            Konsul Surdykowski wyjasnil ten fenomen bardzo wyraziscie:
            Polki to sprzataczki i ku.. a Polacy to robotnicy budowlani i
            pijacy.
            • strzelec51 Re: najlepiej jest szkodzic swoim .... 26.02.08, 20:15
              Ja moze nie posuwalbym sie az tak daleko, faktem jednak pozostaje,
              ze wsrod Zydow nauka, ksztalcenie, wiedza stoja bardzo wysoko w
              hierarchii wartosci, wsrod Polakow (jakoz i wsrod wielu innych
              nacji) natomiast... roznie z tym bywa. Wytlumaczenia tych roznic
              szukac nalezy, zwyczajnie, w historii poszczegolnych nacji.

              Parafrazujac inne powiedzenie... "to historia i kultura, glupcze".
              • lastboyscout E F E K T Y W N O S C !!! 26.02.08, 20:45
                >faktem jednak pozostaje,
                > ze wsrod Zydow nauka, ksztalcenie, wiedza stoja bardzo wysoko w
                > hierarchii wartosci, wsrod Polakow (jakoz i wsrod wielu innych
                > nacji) natomiast... roznie z tym bywa

                Uzupelnie.
                Tak Zydzi sie ksztalca ale mam osobisty poglad, ze sa klimaty
                MADROSCI, ktore Zydom ZAWSZE beda obce.
                Polacy sa tylko dobrzy w glupim nadeciu i bezowocnym pomachiwaniu
                szabelka ale gdyby mniej liczyli na ochrone Najswietszej Panienki,
                wyzbyli sie kompleksow, przestali narzekac i obwiniac "onych" a
                przede wszystkim ZMUSILI SIE do zydowskiej EFEKTYWNOSCI moglibysmy
                byc (TUTAJ: w Stanach) byc nie tylko bogaci ale wspiac sie duzo
                wyzej w hierarchii znaczenia spolecznego.
                • strzelec51 Re: E F E K T Y W N O S C !!! 26.02.08, 21:31
                  Wielu to robi. Ale w pojedynke lub malych grupkach rodzinno-
                  towarzyskich. Jako spolecznosc... rzeczywiscie, dosc zalosnie to tu
                  (w Stanach) wyglada. I gdzie indziej tez.
                  • lastboyscout Re: E F E K T Y W N O S C !!! 26.02.08, 21:45
                    > Wielu to robi. Ale w pojedynke lub malych grupkach rodzinno-
                    > towarzyskich. Jako spolecznosc... rzeczywiscie, dosc zalosnie to
                    > tu (w Stanach) wyglada. I gdzie indziej tez.

                    Roznica polega na ROZMIARZE tej ELITY.
                    Ja tam nawet lubie w sobie ta elitarnosc ! :) :) :)

                    Pozdrawiam.
            • maderic Re: najlepiej jest szkodzic swoim .... 26.02.08, 20:16
              Hm, tu ci lepiej poszlo niz w bankowosci. Konsul ocenil sytuacje ze
              swojej perspektywy w koncu w tamtych czasach nikt nie sparwdzal
              kosztow placowek dyplomatyczych na "wydatki reprezentacyjne".
      • strzelec51 Rewelacje blebla 26.02.08, 19:32
        Mam dla blebla niespodzianke: Stiglitz tez jest Zydem.
        I co z tego wynika?

        Tyle mniej wiecej co z gledzenia o "zydokomunie". Komunizm wymyslili
        Zydzi; kapitalizm tez wymyslili Zydzi.

        Teraz mamy taka sytuacje: Obecny kryzys wywolal Zyd Greenspan,
        lekarstwo na kryzys przypisuje wlasnie Zyd Stiglitz. Obaj
        niewatpliwie pozostaja w globalnym spisku. ;)))



        bleble2000 napisał:

        > ciekawy fakt na temat FEDa, aktualny szef jest zydem, jego
        poprzednik tak
        > rowniez jest tej narodowosci
    • nick3 Artykuł z Newsweeka sprzed 2 lat. 26.02.08, 20:44
      Zatytułowany "Dream on, America" ("Śnij dalej, Ameryko").

      Klapa tak rozpropagowanego "modelu amerykańskiego" rysowała się już
      od dłuższego czasu.

      Newsweek w artykule redakcyjnym podsumowującym rok 2005 pokazywał,
      że amerykański model ekonomii i kultury jest na wyczerpaniu, a
      światu na powrót potrzebne są rozwiazania typu bardziej lewicowego.

      Wtedy, kiedy ten artykuł się ukazał, w USA uchodził niemal za
      zdradę. Prorepublikańscy hakerzy rozwalili stronę Newsweeka, tak
      żeby tego artykułu nie można było znaleźć.

      Przytaczam tekst (chyba w postaci skróconej) za alternatywnym
      serwisem commondreams.org

      www.commondreams.org/headlines05/0125-01.htm
      • lastboyscout Re: Artykuł z Newsweeka sprzed 2 lat. 26.02.08, 20:47

        > a światu na powrót potrzebne są rozwiazania typu bardziej
        >lewicowego.

        Co to ma niby PRAKTYCZNIE oznaczac?
        • nick3 Re: Artykuł z Newsweeka sprzed 2 lat. 26.02.08, 21:15
          Stary, tu trudno powiedzieć od czego zacząć, bo chodzi niemal
          o "całokształt":)

          Zacząć chyba trzeba od przywrócenia idei sprawiedliwości społecznej
          (jest coś takiego!)

          Np. Socjal, który (wbrew temu co sie sądzi) jest w USA niemały,
          powinien trafiać najpierw do... potrzebujących.

          Bo w obecnej sytuacji rzecz wygląda tak, że z budżetu państwa
          (często z podatków ludzi często biedniejszych od beneficjentów!)
          wspomagany jest kapitał.

          To brzmi absurdalnie, ale tak jest.

          Zamiast powtarzać slogany, że rynek wszystko załatwi, należałoby
          reformować finanse publicznej służby zdrowia (Medicare, Medicaid) w
          taki sposób, by nie marnotrawiły one pieniędzy (są znacznie mniej
          wydolne od swoich europejskich odpowiedników) i by w zwiazku z tym
          wszyscy Amerykanie byli w stanie opłacić składkę ubezpieczenia
          zdrowotnego.

          Ogólnie chodzi oczywiście o daleko idące zmiany mentalnościowe,
          które polegałyby na przejściu od doktrynerskiego zrzucania
          odpowiedzialności na jednostkę za całość jej losu - do troski o
          świadome kształtowanie systemu społecznego.

          Czy to ma związek z obecnymi problemami ekonomicznymi USA?

          Ma.

          Bo życie społeczeństwa jest całokształtem.

          Jeśli olejesz potrzeby zdrowotne biednych, zaczną chorować na
          gruźlicę i będziesz mógł się zarazić.

          Więc jeśli bedziesz chciał nadal wychodzić z domu, będziesz musiał
          wprowadzić prawo, że policja nie pozwala chodzić marnie wyglądającym
          jednostkom w te same miejsca, w które chodzisz ty.

          A to już przestaje być wesoło.

          I okazuje się, że w takim społeczeństwie na koniec nawet biznes
          przestaje się kręcić.



          Trzeba wrócić do humanistycznych wartości Europy.

          Górnolotne? Nic bardziej "praktycznego" nie ma w zastępstwie.
          • nick3 Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) to: 26.02.08, 21:24
            Much has made, for instance, of the differences between the dynamic
            American model and the purportedly sluggish and
            overregulated "European model." Ongoing efforts at European labor-
            market reform and fiscal cuts are ridiculed. Why can't these
            countries be more like Britain, businessmen ask, without the high
            tax burden, state regulation and restrictions on management that
            plague Continental economies? Sooner or later, the CW goes,
            Europeans will adopt the American model—or perish.

            Yet this is a myth. For much of the postwar period Europe and Japan
            enjoyed higher growth rates than America. Airbus recently overtook
            Boeing in sales of commercial aircraft, and the EU recently
            surpassed America as China's top trading partner. This year's
            ranking of the world's most competitive economies by the World
            Economic Forum awarded five of the top 10 slots—including No. 1
            Finland—to northern European social democracies. "Nordic social
            democracy remains robust," writes Anthony Giddens, former head of
            the London School of Economics and a "New Labour" theorist, in a
            recent issue of the New Statesman, "not because it has resisted
            reform, but because it embraced it."

            This is much of the secret of Britain's economic performance as
            well. Lorenzo Codogno, co-head of European economics at the Bank of
            America, believes the British, like Europeans elsewhere, "will try
            their own way to achieve a proper balance." Certainly they would
            never put up with the lack of social protections afforded in the
            American system. Europeans are aware that their systems provide
            better primary education, more job security and a more generous
            social net. They are willing to pay higher taxes and submit to
            regulation in order to bolster their quality of life. Americans work
            far longer hours than Europeans do, for instance. But they are not
            necessarily more productive—nor happier, buried as they are in
            household debt, without the time (or money) available to Europeans
            for vacation and international travel.
            • lastboyscout Re: Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) 26.02.08, 21:52
              >>Europeans are aware that their systems provide
              > better primary education, more job security and a more generous
              > social net. They are willing to pay higher taxes and submit to
              > regulation in order to bolster their quality of life.

              Nad czym tu myslec ?!!!
              Wiekszosc spoleczenstwa to idioci.
              Jest oczywistym, ze marnotrawstwo podatkow na dotowanie idiotow musi
              doprowadzic do unicestwienia europejskich podatnikow = idiotow i
              pozostalych (socjalistow).
              • nick3 Re: Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) 26.02.08, 22:22
                Lepiej byłoby szybko zrozumieć to, co się namacalnie widzi: że
                system jest niewydolny.

                Zminimalizowałoby to szkody.


                Niestety wierność własnym oczom to szczęście nielicznych.


                Im gorzej, tym ludzie mocniej lgną do mitów społecznych, którym
                poddali życie.


                Rzeczywistość jednak nie przestaje przemawiać i w końcu wymusza
                szersze horyzonty i wartości.


                Tak to widzę.
                • lastboyscout Re: Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) 26.02.08, 23:10
                  > Lepiej byłoby szybko zrozumieć to, co się namacalnie widzi: że
                  > system jest niewydolny.
                  > Zminimalizowałoby to szkody.

                  TrUdno sie nie zgodzic.
                  Dlatego system kapitalistyczny jest wydolny a socjalistyczny
                  przestal PRAKTYCZNIE ISTNIEC w efekcie swojej NIEWYDOLNOSCI .





                  >Im gorzej, tym ludzie mocniej lgną do mitów społecznych, którym
                  >poddali życie.

                  Pelna zgoda. Lgniecie do mitow SPOLECZNYCH=SOCJALISTYCZNYCH jest
                  zgubne dla socjalistow.



                  > Rzeczywistość jednak nie przestaje przemawiać i w końcu wymusza
                  > szersze horyzonty i wartości.

                  Rowniez pelna zgoda.

                  Rzeczywistosc niewiele sobie robi z MYSLENIA ZYCZENIOWEGO
                  socjalistow i dlatego socjalizm wszedzie na swiecie upadl.
                  • dc99 Re: Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) 26.02.08, 23:20
                    > TrUdno sie nie zgodzic.
                    > Dlatego system kapitalistyczny jest wydolny a socjalistyczny
                    > przestal PRAKTYCZNIE ISTNIEC w efekcie swojej NIEWYDOLNOSCI .

                    Ciekawe że leseferystyczny kapitalizm też nigdy i nigdzie nie utrzymał się
                    dłużej niż kilka dziesięcioleci. I zawsze i wszędzie kończył się zamordyzmem -
                    bo wyzyskiwane przez kapitalistów społeczeństwo szybko uznawało że lebszy jeden
                    duży tyran niż mnóstwo małych, tak samo okrutnych. Duży jest jeden, więc
                    wszystkich nie styranizuje, z braku czasu chociażby. Najbardziej znane
                    przykłady: Anglia Tudorów i zaraz potem zamordyzm + wojna domowa, "pierwsza
                    globalizacja" w XIX w. i zaraz potem wojna światowa + faszyzm + komunizm.

                    > Pelna zgoda. Lgniecie do mitow SPOLECZNYCH=SOCJALISTYCZNYCH jest
                    > zgubne dla socjalistow.

                    Patrz wyżej. A skoro sam przywołałeś Lenina to pamiętasz może taki cytacik:
                    "kapitalista sprzeda nawet katu sznurek na którym go za chwilę mają powiesić".

                    > Rzeczywistosc niewiele sobie robi z MYSLENIA ZYCZENIOWEGO
                    > socjalistow i dlatego socjalizm wszedzie na swiecie upadl.

                    Jak również z myślenia życzeniowego liberałów. Wymienisz może parę krajów gdzie
                    biznes nie płaci podatków, nie ma tego wstrętnego "socjału" i nie ma tego
                    krępującego kodeksu pracy? Sudan, Afganistan, ...
                    • lastboyscout Re: Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) 26.02.08, 23:23
                      A kto powiedzial, ze kapitalizm jest idealny?!
                      Moze ty najpierw zdolalbys wymienic przyklady krajow socjalistyczny
                      w ktorych ludzie dostatnio?
                      • dc99 Re: Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) 26.02.08, 23:32
                        > A kto powiedzial, ze kapitalizm jest idealny?!
                        > Moze ty najpierw zdolalbys wymienic przyklady krajow socjalistyczny
                        > w ktorych ludzie dostatnio?

                        Praktycznie wszystkie cywilizowane kraje mają jakiś system gwarancji socjalnych,
                        a więc wedle Twojej definicji (kapitalista=drapieżnik, kapitalizm=darwinizm) są
                        socjalistyczne. Darwinistyczne są wyłącznie państwa updałe rządzone przez bandy
                        i watażków.
                        • lastboyscout Re: Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) 26.02.08, 23:37
                          > a więc wedle Twojej definicji<

                          Bedzie dosyc.
                          Przy braku wlasnych argumentow, uzywa sie przekretow.
                          Jakiez to bolszewickie! :)
                          • dc99 Re: Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) 26.02.08, 23:45
                            > Bedzie dosyc.
                            > Przy braku wlasnych argumentow, uzywa sie przekretow.
                            > Jakiez to bolszewickie! :)

                            A jakie Ty masz niby argumenty betonowy bolszewiku, który unowocześnił sobie
                            stalinizm przez zminę wroga klasowego? Bo żadnego (bogatego i cywilizowanego)
                            kraju w którym obowiązywałyby 3 wymarzone zasady liberałów, tzn.
                            1) brak podatków dla biznesu
                            2) brak programów socjalnych
                            3) brak kodeksu pracy
                            wymienić nie potrafisz.

                            Dziadziuś rozkułaczał, wnuczuś nie chce być gorszy więc prywatyzuje?
              • strzelec51 Re: Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) 26.02.08, 22:24
                Splycasz zagadnienie.

                Wiekszosc ludzi to ignoranci, niekoniecznie zaraz idioci. Z drugiej
                strony, czego nie zauwazasz, mamy do czynienia z wielu cwaniakami i
                oszustami... zerujacymi na ludzkiej naiwnosci, glupocie,
                niekompetencji.

                I to wlasnie, moim skromnym zdaniem, lezy u podloza obecnego kryzysu
                w USA. Jezeli, dla przykladu, ceny nieruchomosci w USA zaczely piac
                sie w gore w tempie 20-40% rocznie (poczynajac gdzies okolo 2003) to
                jak dlugo taki proces mogl trwac? Kto sadzil, ze dluzej niz 3-4 lata
                to raczej idiota. Ale, czyz banki(!!!) nie liczyly wlasnie na to,
                ceny beda nadal rosnac, jakby w nieskonczonosc, a oni beda
                zabezpieczac kolejne schematy pozyczkowe hipoteka na... papierze? To
                kto tu idiota? Mielismy do czynienia z najordynarniejszym procederem
                spekulacyjnym. Kazdy posrednik handlu nieruchomosciami wiedzial
                doskonale juz 3 lata temu czym to sie skonczy. Ale banki NIE! Czy
                sie myle?


                lastboyscout napisał(a):

                > Nad czym tu myslec ?!!!
                > Wiekszosc spoleczenstwa to idioci.

                • nick3 "Bańka finansowa" na rynku nieruchomości 26.02.08, 23:08
                  "Bańka finansowa" na amerykańskim rynku nieruchomości nie była
                  przypadkiem powstałym przez głupotę obywateli "idiotów".

                  Była rodzajem pożyczki wewnętrznej, jaką zafundowały sobie (to
                  znaczy systemowi bankowemu) władze USA - właśnie z powodu tego, że
                  utrzymanie dynamiki rozwoju ekonomicznego dokonywało się, by tak
                  rzec 'bez pokrycia'.

                  Obecne pęknięcie "bańki" jest więc nie przyczyną, lecz długo
                  zapowiadanym skutkiem kryzysu amerykańskiego "turbokapitalizmu".

                  Masowe kredyty na rynku nieruchomości były prowizorycznym pomysłem
                  na łatanie dziury finansowej, która od lat już narasta w
                  amerykańskim budżecie, a sposobów na odwrócenie tego procesu jak nie
                  było, tak nie ma.


                  Amerykańscy wyborcy powinni zacząć racjonalnie rozpoznawać swoje
                  interesy społeczne, zamiast dać się pacyfikować mitom
                  wykorzystującym ich chciwość.

                  • lastboyscout Re: "Bańka finansowa" na rynku nieruchomości 26.02.08, 23:26
                    > "Bańka finansowa" na amerykańskim rynku nieruchomości nie była
                    > przypadkiem powstałym przez głupotę obywateli "idiotów"


                    TYLKO IDIOTA bierze kredyt na nieokreslonych warunkach
                    (oprocentowanie).


                    > Była rodzajem pożyczki wewnętrznej, jaką zafundowały sobie (to
                    > znaczy systemowi bankowemu) władze USA

                    TYLKO IDIOTA (banki europejskie) finansuje pozyczki na
                    nieokreslonych warunkach (oprocentowaniu)
                    • strzelec51 Kryzys USA a wspomnienia z czasow PRL 27.02.08, 01:36
                      lastboyscout napisał(a):

                      > TYLKO IDIOTA bierze kredyt na nieokreslonych warunkach (oprocentowanie).

                      Warunki zawsze sa okreslone. W tym takze stopa oprocentowania. Ta stopa moze byc zmienna, skorelacjonowana z tzw. "prime rate", ale jest! Reszta to... spekulacja. Jak w pokerze.

                      > TYLKO IDIOTA (banki europejskie) finansuje pozyczki na nieokreslonych warunkach (oprocentowaniu)

                      Tu akurat mowa o bankach dzialajacych na terenie USA (ktore sa europejskie albo japonskie, koreanskie, a najczesciej - amerykanskie. To po pierwsze. Po drugie, stopy oprocentowania i tu zawsze sa zdefiniowane. Albo stale albo zmienne uzaleznone od stopy podstawowej.

                      ***
                      Glupota pozyczkobiorcow polegala tu zwykle na nie przewidywaniu dalekosieznych skutkow decyzji oraz na nadmiernie optymistycznym przewidywaniu przyszlosci (zawsze bede mial prace, bede awansowac, bede dostawac podwyzki, oprocentowanie pozyczek nie wzrosnie, nie bede chorowac.... jakos to bedzie).

                      Glupota, i krotkowzrocznosc bankow polegala na.... mniej wiecej tym samym: popyt na domy nie spadnie, nie nastapi nasycenie rynku, ceny beda stale rosly...

                      W tej kwestii nie uwazam aby akurat panstwo (Bank Federalny) cos tu zasadniczo zawinilo: zawinila chciwosc graczy na rynku. Po obu stronach ale w szczegolnosci po stronie instytucji finansujacych system.

                      Panstwo dalo przyslowiowej "du..." w innej kwestii, bezposrednio nie zwiazanej z eynkiem nieruchomosci: to deficyt wewnetrzny. Zarowno budzetu federalnego jak i deficyt w obrocie miedzynarodowym. Na dluzsza mete tylko... wysoka inflacja moze zredukowac rozmiary zadluzenia. Tyle, ze odbije sie to na... poziomie zycia obywateli.

                      Wniosek: oszczednosci ladowac w... waluty obce. Ha! Tu przyda sie... polskie doswiadczenie z czasow Pewexu i bonow towarowych. ;)
                      • lastboyscout Re: Kryzys USA a wspomnienia z czasow PRL 27.02.08, 04:44
                        Utwierdz mnie, ze zartujesz bo ta dyskusja traci swoj sens ...


                        >Ta stopa moze byc zmienna, skorelacjonowana z tzw. "prime rate",
                        >ale jest!

                        Nie. ZMIENNA stopa oznacza, ze NIE MOZESZ przewidziec wyskosci raty
                        swojej pozyczki w przyszlosci.


                        > Tu akurat mowa o bankach dzialajacych na terenie USA (ktore sa
                        >europejskie albo japonskie, koreanskie, a najczesciej -
                        >amerykanskie.

                        Nie mowilem o bankach o funduszach (glownie zagranicznych
                        FINANSUJACYCH pozyczki subprime (Niemcy przed wojna wylozyli
                        dokladnie na tym samym swoje glowne banki)



                        >Po drugie , stopy oprocentowania i tu zawsze sa zdefiniowane. Albo
                        >stale albo zmienne uzaleznone od stopy podstawowej.

                        Molziwosc zmiany oprocentowania pozyczki oznacza mozliwosc
                        niepodolania jej splacie a to z kolei oznacza mozliwosc utraty
                        kapitalu zainwestowanego w pozyczki subprime.
                        TO DOKLADNIE SIE STALO.



                        > Glupota pozyczkobiorcow polegala tu zwykle na nie przewidywaniu
                        >dalekosieznych skutkow decyzji oraz na nadmiernie optymistycznym
                        >przewidywaniu przyszlosci (zA wsze bede mial prace, bede awansowac,
                        >bede dostawac podwyzki, >oprocentowanie pozyczek nie wzrosnie, nie
                        >bede chorowac.... jakos to bedzie).

                        Nie rozumiesz podstaw pozyczania pieniedzy i matematyki.
                        Przy zerowym udziale wlasnym zysk pozyczkobiorcy rowna sie
                        NIESKONCZONOSCI a ryzyko pozyczkobiorcy jest rowne ZERU.



                        > Glupota, i krotkowzrocznosc bankow polegala na.... mniej wiecej
                        >tym samym: popyt na domy nie spadnie, nie nastapi nasycenie rynku,
                        >ceny beda stale rosly...

                        Nie.
                        Straty bankow sa ograniczone do ich udzialu wlasnego w wysokosci
                        pozyczki subprime (glowna czesc finansuja fundusze) MINUS zysk z
                        nieruchomosci (fundusze nie maja z tego centa poniewaz NIE SA
                        wlascicielami nieruchomosci)




                        > W tej kwestii nie uwazam aby akurat panstwo (Bank Federalny) cos
                        >tu zasadniczo zawinilo: zawinila chciwosc graczy na rynku. Po obu
                        >stronach ale w szczegolnosc
                        > i po stronie instytucji finansujacych system.

                        Jestem przekonany, ze to byl ZAMIAR rzadu amerykanskiego.
                        Do amrykanskich domow z pozyczek subprime doplaci w efekcie
                        PODATNIK np. niemiecki poniewaz niemiecki rzad bedzie musial
                        dofinasowac upadajacy bank finansujacy fundusze pozyczek subprime
                        lub oglosic upadek tego banku do czego doplaci ... podatnik
                        niemiecki.


                        > Panstwo dalo przyslowiowej "du..." w innej kwestii, bezposrednio
                        >nie zwiazanej z eynkiem nieruchomosci: to deficyt wewnetrzny.
                        >Zarowno budzetu federalnego jaki deficyt w obrocie miedzynarodowym.
                        >Na dluzsza mete tylko... wysoka inflacja moze zredukowac rozmiary
                        >zadluzenia. Tyle, ze odbije sie to na... poziomie zycia obywateli.

                        Nie rozumiesz pojecia inflacji.
                        Slaby dolar rzeczywiscie spowoduje gwaltowna redukcje zadluzenia
                        jednak odwrotnie niz sadzisz przyczyni sie do wzrostu sily nabywczej
                        dolara wewnatrz USA.
                        Powiesz, ze realnie podrozeje import?
                        Dolar slabnie od kilku lat. NIGDY nie byly tansze w USA mercedesy,
                        elektronika, francuskie sery i wina i wloskie buty.
                        A teraz kombinuj, kombinuj DLACZEGO tak sie dzieje ;)



                        > Wniosek: oszczednosci ladowac w... waluty obce. Ha! Tu przyda
                        >sie... polskie do swiadczenie z czasow Pewexu i bonow towarowych. ;)

                        Domyslam sie ze jako he, he "walute" proponujesz.. zlotowke.
                        500 miliardow zadluzenia na 25% rocznie, tylko idiota wchodzi w
                        taki "biznes"...

                        Kiedy przyjda ci do glowny jeszcze kiedys takie porowniania
                        przypomnij sobie ponizsza przygode mrowki i slonia:

                        "Idzie slon z mrowka przez drewniany most a mrowka mowi do slonia:
                        Sloniu ale tupiemy, nie? A slon na to nadeptujac na mrowke:
                        Mowilas cos mroweczko?
                        • strzelec51 Re: Kryzys USA a wspomnienia z czasow PRL 27.02.08, 15:41
                          Koniecznie starasz sie wykazac, ze masz we wszystkim absolutna
                          racje. 100%! Ja zas takiej pewnosci wcale nie mam. Jestem w 100%
                          otoczony watpliwosciami. Tymczasem:


                          > ZMIENNA stopa oznacza, ze NIE MOZESZ przewidziec wyskosci raty
                          > swojej pozyczki w przyszlosci.

                          Mozesz przewidziec, mozesz. Natomiast nie masz nigdy calkowitej
                          PEWNOSCI. Na tym polega RYZYKO.


                          > Mozliwosc zmiany oprocentowania pozyczki oznacza mozliwosc
                          > niepodolania jej splacie a to z kolei oznacza mozliwosc utraty
                          > kapitalu zainwestowanego w pozyczki subprime. TO DOKLADNIE SIE
                          > STALO.

                          Tu znowu klania sie koniecznosc PRZEWIDYWANIA przyszlosci. Stopy
                          oprocentowania podlegaja zmianom. Z tym nalezy sie liczyc. Co
                          wiecej, nie jest tak, ze pozyczkobiorca jest zmuszony brac pozyczke
                          o zmiennej stopie oprocentowania. Nie musi. Moze zawsze stope
                          oprocentowania zamrozic (“fixed rate”). Tylko, ze wowczas wyjsciowa
                          stopa oprocentowania jest wyzsza niz w przypadku przyjecia zasady
                          zmiennosci stopy oprocentowania (“adjustable rate”). I na ta “wizje”
                          oszczednosci daja sie czesto zmamic pozyczkobiorcy.
                          Wszyscy ci co “nagle” zorientowali sie, ze nie sa w stanie podolac
                          splatom, calkiem zwyczajnie zyli wczesniej w swiecie marzen. Im sie
                          wydawalo, mieli nadzieje, ze oprocentowanie nie wzrosnie.
                          Zapomnieli, ze po okresie obnizek stop oprocentowania (a siegnely
                          one poziomu bliskiego zeru!), nastapi okres wzrostu stop
                          oprocentowania. Tak dzialo sie w przeszlosci i bylo oczywiste, ze
                          nastapi i tym razem.


                          > Nie rozumiesz podstaw pozyczania pieniedzy i matematyki. Przy
                          > zerowym udziale wlasnym zysk pozyczkobiorcy rowna sie
                          > NIESKONCZONOSCI a ryzyko pozyczkobiorcy jest rowne ZERU.

                          Brawo! Sam wez taka pozyczke, przekonasz sie rychlo czy i ile
                          ryzykujesz.


                          > Straty bankow sa ograniczone do ich udzialu wlasnego w wysokosci
                          > pozyczki subprime (glowna czesc finansuja fundusze) MINUS zysk z
                          > nieruchomosci (fundusze nie maja z tego centa poniewaz NIE SA
                          > wlascicielami nieruchomosci)

                          Straty bankow/instytucji finansujacych biora sie stad, ze
                          pozyczkobiorca tracac zdolnosc splaty dlugu (bo albo stracil dochod
                          albo jego zobowiazania platnicze ulegly wzrostowi) przestaje placic.
                          Bank finansujacy zas przestaje dostawac pieniadze. Proste. A kiedy
                          klient przestaje placic cos z tym fantem trzeba zrobic. Odbiera sie
                          dom. Ale dom wystawiony na licytacje wcale nie pokrywa pelnej
                          wysokosci udzielonej pozyczki. Strata wynosi wysokosc wkladu
                          wlasnego PLUS wysokosc deficytu z licytacji. Ale ja oczywiscie nie
                          rozumiem matematyki.


                          > Jestem przekonany, ze to byl ZAMIAR rzadu amerykanskiego.

                          Znaczy sie…? Co bylo zamiarem rzadu amerykanskiego?
                          Do amrykanskich domow z pozyczek subprime doplaci w efekcie PODATNIK
                          np. niemiecki poniewaz niemiecki rzad bedzie musial dofinasowac
                          upadajacy bank finansujacy fundusze pozyczek subprime
                          Ktos na siebie przyjal takie ryzyko. Rzad niemiecki zas bedzie mial
                          do wyboru dofinansowac upadajacy bank albo… pozwolic mu
                          zbankrutowac. Zal mi bedzie wylacznie samych podatnikow.


                          > Nie rozumiesz pojecia inflacji.
                          > Slaby dolar rzeczywiscie spowoduje gwaltowna redukcje zadluzenia
                          > jednak odwrotnie niz sadzisz przyczyni sie do wzrostu sily
                          > nabywczej dolara wewnatrz USA.

                          Wlasnie przezywam na wlasnej skorze wzrost sily nabywczej dolara na
                          rynku wewnetrznym. Za benzyne place, lekko liczac 100% wiecej niz 3
                          lata temu, za energie 50%, za zarcie mniej wiecej 33%, jedynie
                          obsluga dlugu hipotecznego mi nie wzrosla… bo wzialem pozyczke na
                          stala stope oprocentowania. Tak, tak, sytuacja nie jest
                          beznadziejna – przymierzam sie do rozpoczecia wysylki komputerow do
                          Polski. Tu sa o polowe tansze.


                          • lastboyscout Re: Kryzys USA a wspomnienia z czasow PRL 27.02.08, 17:33
                            > Koniecznie starasz sie wykazac, ze masz we wszystkim absolutna
                            > racje. 100%

                            Nie staram sie niczego wykazac. Jak mozna wykazac FAKT?
                            Ja po prostu MAM RACJE !... ;)



                            >Ja zas takiej pewnosci wcale nie mam. Jestem w 100%
                            > otoczony watpliwosciami.

                            Czytaj uwaznie co pisze a pozbedziesz sie watpliwosci.



                            > Mozesz przewidziec, mozesz. Natomiast nie masz nigdy calkowitej
                            > PEWNOSCI. Na tym polega RYZYKO.

                            To oczywoistosc, ze ryzyko jest NIEODLACZNIE zwiazane z kazda
                            inwestycja.
                            To chec podjecia ryzyka i efektywnosc inwestycji odroznia
                            kapitaliste od bolszewika.
                            Nie o tym jednak rozmawiamy dlatego odpuszcze ten watek.



                            > Tu znowu klania sie koniecznosc PRZEWIDYWANIA przyszlosci. Stopy
                            > oprocentowania podlegaja zmianom. Z tym nalezy sie liczyc. Co
                            > wiecej, nie jest tak, ze pozyczkobiorca jest zmuszony brac
                            >pozyczke o zmiennej stopie oprocentowania.

                            Chyba zartujesz?
                            Sadzisz , ze ktokolwiek poza Stworca jest w stanie przewidzic co sie
                            wydarzy w przyszlosci ?!!!


                            >Moze zawsze stope
                            > oprocentowania zamrozic (“fixed rate”). Tylko, ze wowczas wyjsciowa
                            > stopa oprocentowania jest wyzsza niz w przypadku przyjecia zasady
                            > zmiennosci stopy oprocentowania (“adjustable rate”). I na ta “
                            > ;wizje” oszczednosci daja sie czesto zmamic pozyczkobiorcy.

                            Nie.
                            Pozyczkobiorcy nie daja sie mamic a SAMI CHCA sie mamic.
                            Nie ma tez mowy o zadnej "oszczednosci" poniewaz ani bank ani
                            panstwo NIGDY nie pozwoli zarobic na sobie kredytobiorcom.
                            To TYLKO panstwo (a poprzez panstwo bank) moze JEDNOSTRONNIE
                            zmieniac warunki kontraktu pozyczkowego np. poprzez zmiany stop,
                            aprecjacje/dewaluacje, wywolywanie kryzysow walutowych itp.
                            Jestesmy rzadzeni przez idiotow (poniewaz tylko idiotow moze wybrac
                            w demokracji spoleczenstwo w ktorym wiekszosc to idioci).
                            I ci rzadzacy idioci musza miec jakas mozliwosc finansowania naszymi
                            pieniedzmi swojego nieudacznictwa (dlatego dla opornych maja aparat
                            ucisku: policje, urzad podatkowy, rade osiedla itp.) .

                            Pozyczka hipoteczna o stalym oprocentowaniu wcale nie musi byc
                            drozsza od pozyczki o zmiennym oprocentowaniu poniewaz mozna ja
                            przefinansowac, jej koszt jest ulga podatkowa a PRZEDE WSZYSTKIM
                            raty splaty takiej pozyczki ulegaja z czasem REALNEJ obnizce (wplyw
                            inflacji), ODWROTNIE do pozyczki o zmiennym oprocentowaniu.



                            > > Nie rozumiesz podstaw pozyczania pieniedzy i matematyki. Przy
                            > > zerowym udziale wlasnym zysk pozyczkobiorcy rowna sie
                            > > NIESKONCZONOSCI a ryzyko pozyczkobiorcy jest rowne ZERU.
                            > Brawo! Sam wez taka pozyczke, przekonasz sie rychlo czy i ile
                            > ryzykujesz.

                            ILE wedlug ciebie wynosi wynik :
                            zero (wklad wlasny) pomnozone przez jakakolwiek cyfre (zysk z
                            inwestycji)? PSSSST! podpowiem ci: NIESKONCZONOSC.

                            Jakie wedlug ciebie jest ryzyko inwestycji CUDZEGO kapitalu?
                            Psssst! Podpowiem ci: ZERO.



                            > Straty bankow/instytucji finansujacych biora sie stad, ze
                            > pozyczkobiorca tracac zdolnosc splaty dlugu (bo albo stracil
                            >dochod albo jego zobowiazania platnicze ulegly wzrostowi)
                            >przestaje placic.
                            > Bank finansujacy zas przestaje dostawac pieniadze. Proste. A kiedy
                            > klient przestaje placic cos z tym fantem trzeba zrobic. Odbiera
                            >sie dom. Ale dom wystawiony na licytacje wcale nie pokrywa pelnej
                            > wysokosci udzielonej pozyczki. Strata wynosi wysokosc wkladu
                            > wlasnego PLUS wysokosc deficytu z licytacji. Ale ja oczywiscie nie
                            > rozumiem matematyki.

                            Tlumaczylem ci to juz...
                            Wlascicielem nieruchomosci jest amerykanski bank.
                            Wlascicielem dlugu jest niemiecki bank, wspierajacy go niemiecki
                            rzad/PODATNIK.



                            > Znaczy sie…? Co bylo zamiarem rzadu amerykanskiego?

                            Tego tez ci nie bede jeszcze raz tlumaczyl.
                            Dowiedz sie o PRZYCZYNACH (inwestycjach) upadku najwiekszych bankow
                            niemieckich przed wojna.



                            > Wlasnie przezywam na wlasnej skorze wzrost sily nabywczej dolara
                            >na rynku wewnetrznym. Za benzyne place, lekko liczac 100% wiecej
                            >niz 3 lata temu, za energie 50%, za zarcie mniej wiecej 33%,
                            >jedynie obsluga dlugu hipotecznego mi nie wzrosla… bo wzialem
                            >pozyczke na stala stope oprocentowania. Tak, tak, sytuacja nie jest
                            > beznadziejna – przymierzam sie do rozpoczecia wysylki komputerow
                            >do Polski. Tu sa o polowe tansze.

                            Inflacja to NIE JEST wzrost cen !!!
                            Sila nabywcza twoich pieniedzy nie wynika ze spadku/wzrostu cen a z
                            TWOJEJ zdolnosci wzrostu zarobkow W STOSUNKU do wzrostu cen (taka
                            odmiana wzrostu wydajnosci pracy).

                            Wracajac do praktycznych przykladow.
                            Ja przyjechalem do Stanow 18 lat temu.
                            Wszystko co wynieniles bylo dwa razy tansze.
                            Cena domu i placa wzrosla w miedzyczasie trzykrotnie.

                            Tobie mniej?
                            To masz pecha, ze jestes nieefektywny lub trafiles na dolek
                            koniunktury...
                            Dzielnie pracuj a w dluzszym okresie czasu sie odkujesz!
                            Sam zauwazyles, ze Ameryka robi wszystko abys coraz wiecej zarobil
                            na swoje pozyczce o stalym oprocentowaniu (efekt inflacji).
                            Komputery odpusc bo napelnisz nimi tylko piwnice a one szybko sie
                            starzeja: w Polsce bedzie BUM.
                            • strzelec51 sugestia dla lastbojskauta 27.02.08, 19:17
                              Dam Ci taka rade zadufany medrku: kup sobie dom, wez pozyczke na
                              100% (zero wlasnego kapitalu) i nie splacaj go. Zglos sie za rok,
                              pogadamy na temat "zero ryzyko", zobaczymy czy rzeczywiscie nic nie
                              straciles.

                              Na marginesie: zero pomnozone przez dowolna cyfre to zero,
                              nie "nieskonczonosc".


                              lastboyscout napisał(a):

                              > ILE wedlug ciebie wynosi wynik :
                              > zero (wklad wlasny) pomnozone przez jakakolwiek cyfre (zysk z
                              > inwestycji)? PSSSST! podpowiem ci: NIESKONCZONOSC.
                              >
                              > Jakie wedlug ciebie jest ryzyko inwestycji CUDZEGO kapitalu?
                              > Psssst! Podpowiem ci: ZERO.
                              • lastboyscout Re: sugestia dla lastbojskauta 27.02.08, 19:42
                                > Dam Ci taka rade zadufany medrku:

                                Rowniez cie juz polubilem ! :)


                                >kup sobie dom, wez pozyczke na
                                > 100% (zero wlasnego kapitalu) i nie splacaj go. Zglos sie za rok,
                                > pogadamy na temat "zero ryzyko", zobaczymy czy rzeczywiscie nic
                                >nie straciles.

                                Co wiec strace?


                                > Na marginesie: zero pomnozone przez dowolna cyfre to zero,
                                > nie "nieskonczonosc".

                                Chyle czolo, dalem skware z matematyka :)
                                Jezeli jednak to pojmujesz , pojmujesz tez doskonale to ze mialem
                                racje: zysk przy zerowym wkladzie wlasnym jest rowny nieskonczonosci.

                • lastboyscout Re: Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) 26.02.08, 23:21
                  Nie splycam zagadnienia.
                  Stwierdzam jedynie oczywistosci.

                  W naturze najlatwiej jest zyc istotom z dolnej czesci lancucha
                  pokarmowego (plankton, rosliny, roslinozercy) a najtrudniej
                  DRAPIEZNIKOM.
                  Wynika to z ograniczenia dostepu i trudnosci zdobycie pozywienia
                  przez ..."cwaniakow i oszustow... zerujacych na ludzkiej naiwnosci,
                  glupocie, niekompetencji" = kapitalistow (czytaj: drapieznikow)


                  Mozna oczywiscie LUDZIC sie, ze gdyby zwierzeta umowily sie, ze
                  wprowadza socjalizm to byloby lepiej poniewaz wszystkie wszyscy
                  zwierzecy IDIOCI dostali by sie pod ochrone socjalistow.

                  PRAKTYCZNIE jednak oznaczaloby to zniszczenie SELEKCJI NATURALNEJ
                  w ktorej madrzejszy, zaradniejszy i pracowitszy WYKORZYSTUJE
                  lenistwo, glupote i brak inicjatywy IDIOTOW
                  a nie idiota wykorzystuje chory system/prawo, ktore pozwala jemu
                  jeszcze bardziej zglupiec i sie rozleniwic ....




                  "Jestem przekonany, że AntyCokolwiek zawsze bierze się z bezsilności
                  i braku chęci zrozumienia drugiej strony. Antyamerykanizm również"
                  Vice_Versa
                  • dc99 Neoliberalizm = darwinizm społeczny 26.02.08, 23:29
                    > Nie splycam zagadnienia.
                    > Stwierdzam jedynie oczywistosci.
                    >
                    > W naturze najlatwiej jest zyc istotom z dolnej czesci lancucha
                    > pokarmowego (plankton, rosliny, roslinozercy) a najtrudniej
                    > DRAPIEZNIKOM.
                    > Wynika to z ograniczenia dostepu i trudnosci zdobycie pozywienia
                    > przez ..."cwaniakow i oszustow... zerujacych na ludzkiej naiwnosci,
                    > glupocie, niekompetencji" = kapitalistow (czytaj: drapieznikow)
                    >
                    >
                    > Mozna oczywiscie LUDZIC sie, ze gdyby zwierzeta umowily sie, ze
                    > wprowadza socjalizm to byloby lepiej poniewaz wszystkie wszyscy
                    > zwierzecy IDIOCI dostali by sie pod ochrone socjalistow.
                    >
                    > PRAKTYCZNIE jednak oznaczaloby to zniszczenie SELEKCJI NATURALNEJ
                    > w ktorej madrzejszy, zaradniejszy i pracowitszy WYKORZYSTUJE
                    > lenistwo, glupote i brak inicjatywy IDIOTOW
                    > a nie idiota wykorzystuje chory system/prawo, ktore pozwala jemu
                    > jeszcze bardziej zglupiec i sie rozleniwic ....

                    Bardzo fajne masz poglądy:
                    kapitalista = drapieźnik (pożera słabszych)
                    kapitalizm = darwinizm społeczny (słabsi mają zdechnąć)
                    Ciekawe, albo należysz do Polskiej Partii Komunistycznej "Proletaryat" czy do UPR?

                    No i oczyście kwintesencja poglądów neoliberalnych:
                    Cały świat to idioci, tylko "Ja, Wielki i Wspaniały Liberał, Krynica Wszelkiej
                    Mądrości, Ukochany Przywódca, Słoneczko Narodów, Źródło Prawdy Objawionej"
                    idiotą nie jestem.

                    Nie mówisz czasem do komórki "kto jest jedynym nie-idiotą na świecie?", po to
                    żeby posłuchać tej słodkiej odpowiedzi odpowiedzi: "tiiiii tiiiii tiiiii ..."?
                    Nie ukazuje Ci się czasem Balcerowicz na szybie?
                    • lastboyscout tania demagogia socjalisty ktoremu brak argumentow 26.02.08, 23:34
                      > Cały świat to idioci, tylko "Ja, Wielki i Wspaniały Liberał,
                      >Krynica Wszelkiej Mądrości, Ukochany Przywódca, Słoneczko Narodów,
                      >Źródło Prawdy Objawionej"idiotą nie jestem.

                      To klamstwo, nigdy nie twierdzilem, ze caly swiat to idioci a ja nie.
                      Twierdzilem, ze wiekszosc spoleczenstwa to idioci a ja naleze do
                      pozostalej czesci zwanej elita





                      > Nie ukazuje Ci się czasem Balcerowicz na szybie?


                      Balcerowicz zawsze byl i jest socjalista (liberalem)
                      • dc99 Re: tania demagogia socjalisty ktoremu brak argum 26.02.08, 23:48
                        > > Cały świat to idioci, tylko "Ja, Wielki i Wspaniały Liberał,
                        > >Krynica Wszelkiej Mądrości, Ukochany Przywódca, Słoneczko Narodów,
                        > >Źródło Prawdy Objawionej"idiotą nie jestem.
                        >
                        > To klamstwo, nigdy nie twierdzilem, ze caly swiat to idioci a ja nie.
                        > Twierdzilem, ze wiekszosc spoleczenstwa to idioci a ja naleze do
                        > pozostalej czesci zwanej elita

                        Taak, "nigdy nie twierdziłem, ale właśnie twierdzę", zaprzeczasz sam sobie w
                        jednym zdaniu. Owa "pozostała część świata" składa się zapewne z 3 osób -
                        Ciebie, Twojego tatusia dyrektora PGRu i wyczesanego pudelka Twojej żony?
                        • lastboyscout Re: tania demagogia socjalisty ktoremu brak argum 26.02.08, 23:54
                          > Ciebie, Twojego tatusia dyrektora PGRu i wyczesanego pudelka
                          >Twojej żony?


                          Atak personalny na osobe dyskutanta i jego rodziny jest ostatnim
                          przejawem barku argumentow, zagubienia i zdenerwowania.

                          Zegnam z bolszewickim pozdrowieniem! :)
                          • dc99 Re: tania demagogia socjalisty ktoremu brak argum 27.02.08, 00:25
                            > Atak personalny na osobe dyskutanta i jego rodziny jest ostatnim
                            > przejawem barku argumentow, zagubienia i zdenerwowania.
                            >
                            > Zegnam z bolszewickim pozdrowieniem! :)

                            Powiedział gó..arz który na forum wymyślał całemu światu od idiotów i leczył
                            własne kompleksy ("ja należę do wąskiej elity"), ale jak poczuł swoje metody na
                            własnej dupci to się obraził. Trafiony-zatopiony.
              • dc99 Re: Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) 26.02.08, 22:29
                > Wiekszosc spoleczenstwa to idioci.
                > Jest oczywistym, ze marnotrawstwo podatkow na dotowanie idiotow musi
                > doprowadzic do unicestwienia europejskich podatnikow = idiotow i
                > pozostalych (socjalistow).

                A skoro biznesmeni są częścią społeczeństwa to z Twojej tezy wynika że większość
                biznesmenów to idioci. Jest zatem oczywistym że marnotrawstwo pieniędzy na
                obniżki podatków dla idiotów musi doprowadzić do unicestwienia amerykańskich
                neoliberałów = idiotów i pozostałych patologicznych chciwców. Przypomnij może od
                czego zaczęły się obecne kłopoty w USA, nie aby od Bushowskich obniżek podatków
                dla bogatych?

                > Nad czym tu myslec ?!!!

                Oto właśnie kwintesencja neoliberalizmu (a wcześniej komunizmu, nazizmu i innych
                totalitaryzmów) - nad czym tu myśleć, WÓDZ ma rację!
                • lastboyscout Re: Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) 26.02.08, 23:28
                  >>A skoro biznesmeni są częścią społeczeństwa<<

                  NIE SA.
                  Kapitalisci sa ELITA.
                  • dc99 Re: Na przykład warto przeczytać (i przemyśleć!) 26.02.08, 23:40
                    > NIE SA.
                    > Kapitalisci sa ELITA.

                    Jak byś zajrzał do jakiejkolwiek encyklopedii to wyczytałbyś że elita jest jak
                    najbardziej częścią społeczeństwa. Za komuny był dowcipy o dyrektorze PGRu który
                    używał słówek których nie rozumiał, widocznie jesteś synem tego dyrektora.
          • lastboyscout Re: Artykuł z Newsweeka sprzed 2 lat. 26.02.08, 21:42
            > Zacząć chyba trzeba od przywrócenia idei sprawiedliwości
            >społecznej

            Chodzi ci o to aby bardziej zaradni, madrzy i pracowici oddawali
            efekty swojej zaradnosci, madrosci i pracowitosci leniom i odiotom?



            > Np. Socjal, który (wbrew temu co sie sądzi) jest w USA niemały,
            > powinien trafiać najpierw do... potrzebujących.
            > Bo w obecnej sytuacji rzecz wygląda tak, że z budżetu państwa
            > (często z podatków ludzi często biedniejszych od beneficjentów!)
            > wspomagany jest kapitał.

            Pomylila ci sie pomoc spoleczna z zachetami inwestycyjnymi



            > wszyscy Amerykanie byli w stanie opłacić składkę ubezpieczenia
            > zdrowotnego.

            Sadzisz wiec, ze kazdy powinien dostac wedlug swoich potrzeb
            (medycznych) a nie wedlug swojego wkladu w spolecznestwo?
            JAK (jak sfinansowac bo nie sadzisz, ze ktos bedzie leczyl za darmo,
            nawet pod przymusem) mozna PRAKTYCZNIE zrealizowac twoje pomysly?




            > które polegałyby na przejściu od doktrynerskiego zrzucania
            > odpowiedzialności na jednostkę za całość jej losu

            Jezeli to inne jednostki maja dbac o moj los (obcy zawsze zadba
            gorzej o moj los niz ja sam..) to KTO zadba o los tych jednostek?
            Kezeli to ja mam dbac o los jednostek dbajacych o moj los to po jaka
            cholere robic to ten caly zamet i nie powrocic do
            najprostszych/najtanszych rozwiazan: kazdy dba o siebie czyniac cale
            spoleczenstwo zadbanym.



            > Jeśli olejesz potrzeby zdrowotne biednych, zaczną chorować na
            > gruźlicę i będziesz mógł się zarazić.

            W USA nie ma gruzlicy.



            > wszyscy Amerykanie byli w stanie opłacić składkę ubezpieczenia
            > zdrowotnego.

            Pracujacy Amerykanie sa w stanie oplacic swoje ubezpieczenie poprzez
            skladki ubezpieczenia zbiorowego lub indywidualnie.




            > Więc jeśli bedziesz chciał nadal wychodzić z domu, będziesz musiał
            > wprowadzić prawo, że policja nie pozwala chodzić marnie
            >wyglądającym jednostkom w te same miejsca, w które chodzisz ty.

            Nie ma zadnej potrzeby wprowadzania takiego prawa.
            Biednych po prostu NIE STAC na miejsca gdzie sa bogaci.
            Prawo, ktore proponujesz istnieje w budynku partii komunistycznych
            aby uniemozliwic zywienia sie biednych w ekskluzywnej i taniej
            restauracji dla aktywu partyjnego.




            > Trzeba wrócić do humanistycznych wartości Europy.

            Nie daj Boze! Szybkosc przyrostu europejskich dlugow, deficytow i
            ograniczania swiadczen socjalnych jest bezprecedensowe na swiecie




            > Górnolotne? Nic bardziej "praktycznego" nie ma w zastępstwie.

            Lenin tez tak twierdzil ale teraz jego mumie restauruje
            KAPITALISTYCZNA firma ....
            • nick3 Świetlana Przyszłość? 26.02.08, 22:03
              > W USA nie ma gruźlicy.


              Słysząc takie rzeczy, zaczynam się odruchowo bać.

              Nic na to nie poradzę.
              • lastboyscout Re: Świetlana Przyszłość? 26.02.08, 22:10
                > Słysząc takie rzeczy, zaczynam się odruchowo bać.

                Tak, socjalisci sa pyskaci i tchorzliwi.
                • nick3 Kapitalizm to sekta:) 26.02.08, 22:33
                  Sekta, która wykorzystując chciwość ludzi, pierze im mózgi.

                  Taki Amway (w końcu znaczy to 'American Way', nieprawdaż?).

                  • kala.fior Re: Kapitalizm to sekta:) 26.02.08, 23:08
                    świetna obserwacja, SEKTA !

                    Zaskakujące jest że nawet ubodzy ludzie w US, którzy nie maja szansy ani na
                    wygrzebanie się z biedy and na leczenie ani na wykształcenie dzieci, są nadal
                    przekonani ze biedni są niezaradni, głupi i sami sobie winni i ze każdemu może
                    się udać.

                    Natomiast badania socjologiczne udowadniają od 10 lat stały regres socjalny,
                    zmniejszenie możliwości awnasu społecznego, obniżenia dochodów i poziomu
                    wyksztalcenia. I to nawet w klasie średniej, natomiast 'wyższa średnią'
                    odskakuje do góry.


                    Kala
                  • skory1 Re: Kapitalizm to sekta:) 27.02.08, 09:41
                    nick3 napisał:

                    > Sekta, która wykorzystując chciwość ludzi, pierze im mózgi.

                    Tobie już mózg wyprała - komuna... ;)))))))
                    • nick3 Re: Kapitalizm to sekta:) 27.02.08, 18:25
                      Z tego, że komuna prała mózgi, nijak nie wynika, że nie robi tego
                      wasz "Amway" (tj. rynkowe pranie mózgów).

                      Sekta może jest w stanie zmusić swoich członków do wydajniejszej
                      pracy niż zwykłe społeczeństwo. Ale jest tworem nieharmonijnym i ta
                      patologia da o sobie prędzej czy później znać.

                      Morał, jaki (być może:) wynika z narastającego
                      załamania "turbokapitalistycznej" gospodarki, jest taki, że
                      społeczeństwo o normalnych nieodczłowieczonych relacjach, choć może
                      bardziej ślamazarne, rozdyskutowane, leniwe niż "sekta" - koniec
                      końców okazuje się lepszą drogą życia (w tym i produkcji dóbr
                      ulepszających to życie).


                      Czy kapitalizm jest sektą?

                      Dla mnie kategorie, w jakich 'lastboyscout' ujmuje świat, nie są
                      normalne (np. cieszy się, że ludzi słabych i chorych nie stać na to,
                      by się pojawiać w tych samych miejscach, w których pojawia się on,
                      przynależący - jak to ujmuje - do "elity")
                      • skory1 Re: Kapitalizm to sekta:) 27.02.08, 21:42
                        nick3 napisał:

                        > Z tego, że komuna prała mózgi, nijak nie wynika, że nie robi tego
                        > wasz "Amway" (tj. rynkowe pranie mózgów).

                        Oto owo "pranie mózgów" w AMWAY. ;)
                        1. Aby osiągnąć sukces w jakiejkolwiek dziedzinie trzema mieć pozytywne nastawienie a nie ustawicznie marudzić i narzekać. Może nieprawda? ;)
                        2. Każdy z nas musi się myć, prać swoje rzeczy, zmywać naczynia, więc do końca życia jest SKAZANY na kupowanie określonych rodzajów produktów. Może nieprawda? ;)
                        3. W związku w powyższym GDZIEŚ robimy zakupy, stwarzając GDZIEŚ obrót, z którego KTOŚ ma zysk. Może nieprawda? ;)
                        4. Dzięki programom lojalnościowym /punkty/ klienci są nagradzani za to, że robią zakupy w określonym miejscu. Może nieprawda? ;)
                        5. Jeśli zamiast nagród klienci zaczną dostawać upusty na następne zakupy lub premie od obrotu, będą zmotywowani do tego, by zwiększać swoje obroty, np. poprzez budowę sieci klientów robiących to samo co oni. Może nieprawda? ;)
                        6. Budując lojalność wobec marki/firmy, należy zapewnić ofertę i obsługę dobrej jakości, w przeciwnym razie nikt rozsądny nie będzie chciał z tej oferty skorzystać. Może nieprawda? ;)
                        7. AMWAY działa od ponad 40 lat, obecnie jest obecny w ponad 80 krajach świata. Tym samym oznacza to, że AMWAY MUSI spełniać powyższe warunki, w przeciwnym razie dawno by splajtował. Może nieprawda? ;)
                        8. WSZYSTKIE produkty AMWAY posiadają 3-miesięczną gwarancję satysfakcji klienta oznaczającą, że można je oddać w razie JAKICHKOLWIEK zastrzeżeń i dostać WSZYSTKIE pieniądze z powrotem. Może nieprawda? ;)
                        9. KAŻDA FIRMA dająca taką gwarancję i oferująca badziewie ZBANKRUTOWAŁABY momentalnie, z powodu zasypania zwrotami swoich produktów. Może nieprawda? ;)
                        10. Produkty chemiczne oferowane w AMWAY są silnymi koncentratami, co oznacza, że starczają na znacznie dłużej od przeciętnych produktów z byle marketu. Może nieprawda? ;)
                        Nie chce mi się dalej pisać. Podstawowy problem z ludźmi atakującymi AMWAY polega na tym, że jadą na emocjach , lecz w śladowym stopniu posługują się logiką. ;) NIKT kto myśli logicznie, na drodze LOGICZNEGO rozumowania nie może tego biznesu zakwestionować. Negatywne emocje jednak ludzi zaślepiają nienawiścią, jakże powszechną w polskim społeczeństwu w stosunku do tych, którzy OŚMIELAJĄ SIĘ nie tylko mieć więcej, ale nawet MARZYĆ o tym, by mieć więcej.
                        O rynku nie chce mi się gadać, bo musiałbym tutaj się za bardzo rozpisać, odsyłam cię do książek szanowanych na świecie specjalistów z tej dziedziny jak chociażby Milton Friedman. Jeden problem - to książki dla myślących LOGICZNIE, a nie ulegających niezdrowym emocjom. ;)

                        > społeczeństwo o normalnych nieodczłowieczonych relacjach, choć może
                        > bardziej ślamazarne, rozdyskutowane, leniwe niż "sekta" - koniec
                        > końców okazuje się lepszą drogą życia (w tym i produkcji dóbr
                        > ulepszających to życie).

                        Tak, socjalizm faktycznie pokazał nam tą "lepszą" drogę życia. ;)
                        Extra-wypasione "maluchy" i syrenki na zapisy, 30-40 lat czekania na własne m-ileś tam, "czy się stoi, czy się leży...", paszporty wydawane "zasłużonym" albo przynajmniej nie pyskującym na władzę itp. ;)
                        I na tą "lepszą drogę" Polacy się wypieli w 1989 r. Szkoda tylko, że mają taką krótką pamięć...
                        Odczłowieczony jest system odwołujący się do najniższych instynktów ludzkich - zawiści i zazdrości - system "sprawiedliwości społecznej". I nie mam tu na myśli sprawiedliwości społecznej w ujęciu papieskim - odwołującej się do sumień ludzi, lecz sprawiedliwość społeczną głoszoną przez lewackich propagandystów, będącą "wytrychem" do naszych portfeli.
                        • strzelec51 Re: Kapitalizm to sekta:) 27.02.08, 22:25
                          Nie nudz, skory1. Caly "koncept" tej firmy to klasyczna piramidka,
                          ktorej problem polega - jak zawsze w takich przypadkach - na tym, ze
                          wymaga przyrostu kolejnych poziomow 'kliento-czlonkow'
                          przedsiewziecia w postepie... geometrycznym. Przy ktoryms kolejnym
                          poziomie liczba uczestnikow akcji okazuje sie wieksza niz liczba
                          ludnosci na calym swiecie. I co wtedy?

                          Na marginesie... juzes sie dorobil na tym fortuny?
                          • skory1 Re: Kapitalizm to sekta:) 28.02.08, 08:46
                            strzelec51 napisał:

                            > Nie nudz, skory1. Caly "koncept" tej firmy to klasyczna piramidka,

                            Czyim zdaniem?

                            > Przy ktoryms kolejnym
                            > poziomie liczba uczestnikow akcji okazuje sie wieksza niz liczba
                            > ludnosci na calym swiecie.

                            Ohoho, iluż to by musiało ludzi się za to wziąć, by WSZYSCY współpracowali z
                            AMWAY. Nie żartuj... ;)

                            > juzes sie dorobil na tym fortuny?

                            Nie twój interes, pilnuj swojego.
                            • nick3 Amway? 28.02.08, 19:38
                              W tym momencie jednak większości Polaków (choć nie wszystkim) włącza
                              się czerwona lampka alarmowa. I nie sądzę by można było powiedzieć
                              coś mocniejszego w kwestii Amwaya.

                              (Gdyby wychowanie w PRL-u - jak może powiesz - miało się tu okazać
                              decydującym czynnikiem sprawczym tej reakcji, znaczyłoby to dla mnie
                              tyle że ów system ma przynajmniej jedną zasługę.)
                              • skory1 Re: Amway? 28.02.08, 21:00
                                nick3 napisał:

                                > I nie sądzę by można było powiedzieć
                                > coś mocniejszego w kwestii Amwaya.

                                Niby co? Że "sekta" i "pranie mózgów"? ;) Oj można, można, wyobraźnia ludzka
                                jest doprawdy godna podziwu. ;)))))))) Gorzej z logiką...
                • kala.fior troche faktow... 26.02.08, 22:54
                  To wszystko zależy od kryteriom sukcesu społeczeństwa.
                  jeżeli jest to forsa, US są w czołówce, ale parę bardzo społecznych (żeby nie
                  powiedzieć 'socjalistycznych') społeczeństw wyprzedza je.

                  No a jeżeli mówimy o śmiertelności niemowląt, dzieci przeżywających pierwszy
                  rok, długości życia czy ogolenie zdrowia czy poziomie wykształcenia, Stany są
                  praktyczne za całym rozwiniętym światem.

                  Fakty mówią za siebie, popatrzcie na video profesora Hansa Roslinga z Karolinska
                  Institutet ze Szwecji.
                  Warto patrzeć do końca... jest tam na końcu coś sensacyjnego.

                  www.ted.com/index.php/talks/view/id/140
                  natomiast następujące kraje są przed USA w kategorii "dzieci przeżywające do
                  5tego roku szycia".
                  (najlepszy kraj jest na 193 miejscu, tabela jest sortowano od najgorszego)


                  193 Sweden
                  189 Denmark, Iceland, Norway, Singapore
                  177 Austria, Czech Republic, Finland, Germany, Greece, Japan, Republic of Korea
                  (i.e., South Korea), Luxembourg, Malta, Monaco, Netherlands, Slovenia
                  164 Australia, Belgium, Brunei Darussalam, Cyprus, France, Ireland, Israel,
                  Italy, New Zealand, Portugal, San Marino, Spain, Switzerland
                  161 Andorra, Canada, United Kingdom
                  158 Croatia, Malaysia, United States
                  • lastboyscout troche "faktow" ... 26.02.08, 23:30
                    I ktos jeszcze twierdzi, ze w Polsce nie ma juz socjalizmu a radio
                    Erewan przestalo nadawac ?
                    • dc99 Re: troche "faktow" ... 26.02.08, 23:53
                      > I ktos jeszcze twierdzi, ze w Polsce nie ma juz socjalizmu a radio
                      > Erewan przestalo nadawac ?

                      Radio Erewań nadaje jak to podatek liniowy leczy pryszcze, syfa i choroby serca.
                      Nowy cykl audycji właśnie się zaczyna
              • donq Re: Świetlana Przyszłość? 28.02.08, 10:07
                > > W USA nie ma gruźlicy.
                >
                >
                > Słysząc takie rzeczy, zaczynam się odruchowo bać.
                >
                > Nic na to nie poradzę.

                Z tonu wnosze, ze to zaszczyt ulegac lewym fobiom.

                Ciekawie jest tez popatrzec, jak lewa wrazliwosc oparta jest na
                strachu. Na kursie agitatorow pachem lali? LOL!

                DonQ
            • dc99 Re: Artykuł z Newsweeka sprzed 2 lat. 26.02.08, 23:02
              > Chodzi ci o to aby bardziej zaradni, madrzy i pracowici oddawali
              > efekty swojej zaradnosci, madrosci i pracowitosci leniom i odiotom?

              Bo zapewne lepiej gdy społeczeństwo oddaje owoce swojej pracy leniom, złodzejom,
              bufonom, psychopatycznym chciwcom i idiotom? Z czyich pieniędzy prowadzone były
              ostatnio "akcje ratunkowe" dla banków? Nie z pieniędzy zwykłych podatników aby?

              A co do tego kto jest idiotą (albo złodziejem) polecam przyjrzenie się prezesowi
              dużego banku któremu "zgubiło się" 5 mld euro, gapcio jakiś.

              > > Bo w obecnej sytuacji rzecz wygląda tak, że z budżetu państwa
              > > (często z podatków ludzi często biedniejszych od beneficjentów!)
              > > wspomagany jest kapitał.
              >
              > Pomylila ci sie pomoc spoleczna z zachetami inwestycyjnymi

              Przez "zachęty inwestycyjne" rozumiesz zapewne patologie w stylu "zakładów pracy
              chronionej". Bo to jest właśnie "wspomaganie kapitału" o którym pisze przedmówca.

              > Sadzisz wiec, ze kazdy powinien dostac wedlug swoich potrzeb
              > (medycznych) a nie wedlug swojego wkladu w spolecznestwo?
              > JAK (jak sfinansowac bo nie sadzisz, ze ktos bedzie leczyl za darmo,
              > nawet pod przymusem) mozna PRAKTYCZNIE zrealizowac twoje pomysly?

              Wystarczy zreformować pisane pod dyktando koncernów medycznych prawa patentowe
              (przykład RPA pokazuje że można). I zobaczysz jak "magicznie" spadną koszty
              ochrony zdrowia. Acha, poza tym wprowadzić chociażby minimalne współpłacenie
              pacjenta żeby skończyło się wzywanie pogotowia do skaleczonego paluszka, i
              sprywatyzować PODSTAWOWĄ (tylko i wyłącznie!) służbę zdrowia - taką co leczy
              kaszel i pryszcze.

              > > które polegałyby na przejściu od doktrynerskiego zrzucania
              > > odpowiedzialności na jednostkę za całość jej losu
              >
              > Jezeli to inne jednostki maja dbac o moj los (obcy zawsze zadba
              > gorzej o moj los niz ja sam..) to KTO zadba o los tych jednostek?
              > Kezeli to ja mam dbac o los jednostek dbajacych o moj los to po jaka
              > cholere robic to ten caly zamet i nie powrocic do
              > najprostszych/najtanszych rozwiazan: kazdy dba o siebie czyniac cale
              > spoleczenstwo zadbanym.

              To prawda - każdy sam najlepiej zadba o siebie, wystarczy że będzie wszechmocny
              i wszechwiedzący. Do czasu spełnienia tych drobnych warunków niestety potrzebne
              jest społeczeństwo, które śmie, o zgrozo!, nakładać jakieś normy i ograniczenia
              na sobiepanków liberałów.

              Tak nawiasem mówiąć to z reguł typu "każdy dba o siebie" człowiek rozumny (tzn.
              każdy z wyjątkiem neoliberała) zrezygnował już na etapie jaskini, kiedy zaczął
              wymyślać różne zasady współpracy grupowej i tym samym ograniczenia "złotej
              wolności liberalnej". Gdyby tego nie zrobił to tygrys jaskiniowy zeżarł by
              człowieka a nie na odwrotnie.

              > > Jeśli olejesz potrzeby zdrowotne biednych, zaczną chorować na
              > > gruźlicę i będziesz mógł się zarazić.
              >
              > W USA nie ma gruzlicy.

              Znasz takie słówko "metafora", czy dla neoliberalnego umysłu jest ono zbyt
              skomplikowane?

              > > wszyscy Amerykanie byli w stanie opłacić składkę ubezpieczenia
              > > zdrowotnego.
              >
              > Pracujacy Amerykanie sa w stanie oplacic swoje ubezpieczenie poprzez
              > skladki ubezpieczenia zbiorowego lub indywidualnie.

              Ci z Wall-martów i podobnych też? To ciekawe czemu parę stanów chciało kilka lat
              temu wytoczyć procesy Wall-martowi za to że stany muszą dopłacać Wall-martowi do
              byznesu, bo zarobki pracowników Wall-martu dają im prawo do stanowych świadczeń
              socjalnych.

              > > Trzeba wrócić do humanistycznych wartości Europy.
              >
              > Nie daj Boze! Szybkosc przyrostu europejskich dlugow, deficytow i
              > ograniczania swiadczen socjalnych jest bezprecedensowe na swiecie

              Bezprecedensowe? Ciekawe, bo dotychczas rekordzistą świata (cywilizowanego) w
              robieniu długów jest niejaki Bush, jakby nie europejczyk.

              > > Górnolotne? Nic bardziej "praktycznego" nie ma w zastępstwie.
              >
              > Lenin tez tak twierdzil ale teraz jego mumie restauruje
              > KAPITALISTYCZNA firma ....

              Od kiedy to Rosji Putina jest kapitalizm? A może Rosja jest ideałem do którego
              dążą neoliberałowie?
              • lastboyscout Re: Artykuł z Newsweeka sprzed 2 lat. 26.02.08, 23:51
                >Z czyich pieniędzy prowadzone były
                > ostatnio "akcje ratunkowe" dla banków? Nie z pieniędzy zwykłych
                >podatników aby?


                W Ameryce nie uzyto pieniedzy podatnikow (interwencje FEDu nie sa
                dotacjami a krotkoterminowymi pozyczkami), W Europie tak.


                >Z czyich pieniędzy prowadzone były
                > ostatnio "akcje ratunkowe" dla banków? Nie z pieniędzy zwykłych
                >podatników aby?

                Tak, to specjalnosc Unii Europejskiej, nie USA


                > Przez "zachęty inwestycyjne" rozumiesz zapewne patologie w
                >stylu "zakładów pracy
                > chronionej". Bo to jest właśnie "wspomaganie kapitału" o którym
                >pisze przedmówca.

                Zacheta inwrestycyjna jest wtedy kiedy koszt inwestycji odlicza sie
                od dochodu = lokator doplaca wlascicielowi swojego mieszkania za to,
                ze jako kapitalista zechcial wziasc na siebie ryzyko zbudowania
                dachu nad glowa dla socjalisty


                > Wystarczy zreformować pisane pod dyktando koncernów medycznych
                prawa patentowe(przykład RPA pokazuje że można). I zobaczysz
                jak "magicznie" spadną koszty ochrony zdrowia. Acha, poza tym
                wprowadzić chociażby minimalne współpłacenie pacjenta żeby skończyło
                się wzywanie pogotowia do skaleczonego paluszka, i
                > sprywatyzować PODSTAWOWĄ (tylko i wyłącznie!) służbę zdrowia -
                taką co leczy kaszel i pryszcze.

                To RPA jest socjalistyczne?


                > To prawda - każdy sam najlepiej zadba o siebie, wystarczy że
                będzie wszechmocny
                > i wszechwiedzący. Do czasu spełnienia tych drobnych warunków
                niestety potrzebne
                > jest społeczeństwo, które śmie, o zgrozo!, nakładać jakieś normy i
                ograniczenia
                > na sobiepanków liberałów.

                Tak spoleczenstwo nie ma nic do zycia jednostki poniewaz inaczej
                jednostka bedzie musiala tracie zycie na ospiewywanie
                Miedzynarodowki w czerwonej hustce zamiast korzystac ze SWOJEGO zycia


                >
                > Ci z Wall-martów i podobnych też? To ciekawe czemu parę stanów
                chciało kilka la
                > t
                > temu wytoczyć procesy Wall-martowi za to że stany muszą dopłacać
                Wall-martowi d
                > o
                > byznesu, bo zarobki pracowników Wall-martu dają im prawo do
                stanowych świadczeń
                > socjalnych.
                >


                Walmart ma zbiorowe ubezpieczenie medyczne


                > Bezprecedensowe? Ciekawe, bo dotychczas rekordzistą świata
                (cywilizowanego) w
                > robieniu długów jest niejaki Bush, jakby nie europejczyk.

                Byl ale Unia W TEJ DYSCYPLINIE go zdeklasowala (stad "wirtualny"
                wzrost wartosci euro)


                > Od kiedy to Rosji Putina jest kapitalizm? A może Rosja jest
                ideałem do którego
                > dążą neoliberałowie?

                Nie wiem co jest w Rocji, pewnie jak zwykle dyktatura ale firma
                konserwujaca zwloki Lenina jest kapitalistyczna poniewaz firmy
                socjalistyczne sa NIEEFEKTYWNE i Lenin zaczal sie psuc ....
                Pewnie tak i dlatego w Rosji jest socjalizm neoliberalny
                NIE MYLIC z K A P I T A L I Z M E M
                • dc99 Re: Artykuł z Newsweeka sprzed 2 lat. 27.02.08, 00:16
                  > >Z czyich pieniędzy prowadzone były
                  > > ostatnio "akcje ratunkowe" dla banków? Nie z pieniędzy zwykłych
                  > >podatników aby?
                  >
                  >
                  > W Ameryce nie uzyto pieniedzy podatnikow (interwencje FEDu nie sa
                  > dotacjami a krotkoterminowymi pozyczkami), W Europie tak.

                  Taaa, oczywiście preferencyjna pożyczka nie jest angażowaniem pieniędzy podatników.

                  > Zacheta inwrestycyjna jest wtedy kiedy koszt inwestycji odlicza sie
                  > od dochodu = lokator doplaca wlascicielowi swojego mieszkania za to,
                  > ze jako kapitalista zechcial wziasc na siebie ryzyko zbudowania
                  > dachu nad glowa dla socjalisty

                  To o czym piszesz nazywa się INWESTYCJĄ. ZACHĘTA INWESTYCYJNA to interwencja
                  Państwa która czyni opłacalną inwestycję która wcześniej opłacalna nie była, w
                  Twoim przykładzie byłaby to "dopłata do czynszu" dokonywana przez państwo.

                  > To RPA jest socjalistyczne?

                  A gdzie ja napisałem że RPA jest socjalistycze? Pisałem że postawiło się
                  koncernom medycznym i wymusiło na nich ceny leków dostosowane do możliwości
                  nabywców a nie pazerności prezesów.

                  > Tak spoleczenstwo nie ma nic do zycia jednostki poniewaz inaczej
                  > jednostka bedzie musiala tracie zycie na ospiewywanie
                  > Miedzynarodowki w czerwonej hustce zamiast korzystac ze SWOJEGO zycia

                  Społeczeństwo ma bardzo dużo do życia jednostki ponieważ bez społeczeństwa
                  jednostka dostanie po mordzie w ciemnej uliczce, złamie sobie nogę na dziurze w
                  asfalcie i zdechnie na ospę w wieku 4 lat. Chyba że uważasz że potrafisz te
                  rzeczy sam sfinansować, jeżeli tak to żyj sobie dalej w świecie dziecinnych
                  fantazji UPRu.

                  A tak naprawdę jak każdy neoliberał jesteś typowym pasożytem społecznym -
                  pełnymi garściami bierzesz usługi od społeczeństwa ale płacić za nie nie chcesz.

                  > Walmart ma zbiorowe ubezpieczenie medyczne

                  A dlaczego TERAZ ma? Przeczytaj poprzedni post, byle ze zrozumieniem.

                  > > Bezprecedensowe? Ciekawe, bo dotychczas rekordzistą świata
                  > (cywilizowanego) w
                  > > robieniu długów jest niejaki Bush, jakby nie europejczyk.
                  >
                  > Byl ale Unia W TEJ DYSCYPLINIE go zdeklasowala (stad "wirtualny"
                  > wzrost wartosci euro)

                  Ciekawe że coraz głośniej słychać pomruki o przejściu w rozliczeniach
                  międzynarodowych z dolara na owo wirtualne euro. No tak, ale pewnie znowu cały
                  świat to idioci, z wyjątkiem Ciebie, tatusia i pudelka.

                  > Nie wiem co jest w Rocji, pewnie jak zwykle dyktatura ale firma
                  > konserwujaca zwloki Lenina jest kapitalistyczna poniewaz firmy
                  > socjalistyczne sa NIEEFEKTYWNE i Lenin zaczal sie psuc ....

                  Czyli najbardziej kapitalistycznie było za Ramzesa bo on się nie psuje?

                  > Pewnie tak i dlatego w Rosji jest socjalizm neoliberalny
                  > NIE MYLIC z K A P I T A L I Z M E M

                  Z kapitalizmem utopijnym występującym wyłącznie w fantasmagoriach UPRu?
                  • skory1 Kapitalizm a socjalizm 27.02.08, 09:49
                    Dzielenie włosa na czworo to pseudo-intelektualny bełkot.
                    Podstawy socjalizmu i kapitalizmu są banalnie proste.
                    Kapitalizm = prawo do zachowania owoców własnej pracy.
                    Socjalizm = prawo do owoców CUDZEJ pracy. ;)
                    Dlatego ja socjalistów postrzegam jako złodziei i zdania na ten temat nie zmienię, bo choćby gó..no uperfumować dezodorantem z napisem "sprawiedliwość społeczna" to nadal gó..nem pozostanie. ;)
                    • nick3 Sprawiedliwość socjalna 28.02.08, 19:27
                      Brzmi sugestywnie:) I dlatego wielu na tym zakończy refleksję.

                      Ale może oprócz dzielenia owoców naszej osobistej pracy, jest
                      jeszcze coś innego do sprawiedliwego podzielenia?

                      Nie każdy przecież otrzymał takie samo 'pole uprawne' do hodowania
                      swoich 'owoców'.


                      Innej jakości jest 'pole', które stało się udziałem kasjerki Tesco
                      (choćby próbowała zmienić zatrudnienie na inne jej dostępne),
                      niż 'pole' gwiazdy filmowej, dostającej kasę dajmy na to za
                      autografy czy uśmiechy.

                      I nierówno cenione są owoce obu tych "warsztatów pracy", jeśli brać
                      pod uwagę wkład wysiłku.


                      A więc oprócz owoców pracy, przedmiotem sprawiedliwości może być
                      rodział stanowisk owej pracy.

                      Nie jest on bowiem rezultatem li tylko przekazywania sprawiedliwie
                      nabytej własności będącej owocem wyłącznie własnej pracy.



                      I wreszcie uwaga ogólniejsza. Prawo do owoców własnej pracy jest
                      ważnym prawem człowieka. Ale nie jedynym. I niekiedy musi ustąpić
                      innym, równie ważnym.

                      • donq Re: Sprawiedliwość socjalna 29.02.08, 23:12
                        > I wreszcie uwaga ogólniejsza. Prawo do owoców własnej pracy jest
                        > ważnym prawem człowieka. Ale nie jedynym. I niekiedy musi ustąpić
                        > innym, równie ważnym.

                        Np. prawu człowieka do oddawania większości owych owoców lewym szarlatanom,
                        którzy najlepsi są z zapewnianiu, że "naprawdę" "zbudują" za nie "sprawiedliwe
                        społeczeństwo".

                        DonQ
          • donq Re: Artykuł z Newsweeka sprzed 2 lat. 28.02.08, 18:45
            > Ogólnie chodzi oczywiście o daleko idące zmiany mentalnościowe,
            > które polegałyby na przejściu od doktrynerskiego zrzucania
            > odpowiedzialności na jednostkę za całość jej losu - do troski o
            > świadome kształtowanie systemu społecznego.

            "Nowy czlowiek" znowu? Zmiany mentalnosciowe?

            "Swiadome ksztaltowanie systemu spolecznego"? To juz bylo, czyz nie?

            Jest kilka zasadniczych pytan. Jesli przyjmiemy, ze jednostka nie
            jest (nie powinna byc) odpowiedzialna za "calosc swego losu", to:

            1. Czy jest cos, za co jednostka jest (powinna byc) odpowiedzialna
            (jakas czesc losu chociaz)?

            2. Jesli jednostka nie jest za nic odpowiedzialna i ma byc calkiem
            uzalezniona od innych (twoj ideal to ze od panstwa), to co
            oznacza "wolnosc" i "indywidualizm"?

            3. Skoro panstwo (a zatem wladza) jest demoniczna sila jak to czesto
            przedstawiasz, dlaczego mu powierzac "swiadome ksztaltowanie systemu
            spolecznego"?

            4. Panstwo "swiadomie ksztaltujace system spoleczny" jest kierowane
            przez ludzi, ktorzy nie sa ni bardziej ni mniej odpowiedzialni od
            tych, ktorych "system spoleczny" maja "ksztaltowac". W jaki sposob
            to "ksztaltowanie" bedzie odpowiedzialne? Jak maja przejac
            odpowiedzialnosc z los innych, skoro sami nie sa nawet do konca
            odpowiedzialni za swoj?

            5. Na czym ma sie opierac zatem owo "kszaltowanie"?

            Musze powiedziec, ze zbudowany jestem twoja troska o USA. Prawdziwy
            internacjonalista z ciebie. I o Amerykanina sie zatroszczy i o
            Etiopczyka. Wielkie serce, i piekne. Dusza twoja (gdyby istniala
            oczywiscie) bylaby perla nowoczesnej wrazliwosci.

            Wyslales moze jakies spiwory dla bezdomnych z Nowego Jorku?

            DonQ


            • lastboyscout Re: Artykuł z Newsweeka sprzed 2 lat. 29.02.08, 14:51
              > Wyslales moze jakies spiwory dla bezdomnych z Nowego Jorku?<

              Sedno sprawy !
              "Sprawiedliwosc" i "dobro" socjalisty konczy sie wtedy kiedy konczy
              kadzic i PRAKTYCZNIE przestaje dostawac a musi zaczac dawac ...


              Pozdrawiam.
              • nick3 Re: Artykuł z Newsweeka sprzed 2 lat. 29.02.08, 16:43
                Bzdura.

                Nie rozumiesz jednej rzeczy: lewicy nie chodzi o żadną dobroczynność.

                Chodzi o budowanie społeczeństwa świadomie tak, żeby żadne "dawanie"
                i "branie" nie było potrzebne.


                "Budowanie" nie oznacza tu bynajmniej ani ekonomii ręcznie
                sterowanej, ani masowej reedukacji obywateli w specjalnych obozach.


                Naprawdę są mądrzejsze sposoby.

                Kluczowe do tej rozmowy jest przede wszystkim to, by zrozumieć, że
                nie mamy tu do czynienia z potrzebami imaginacyjnymi jednostek o
                temperamencie utopijnym, lecz z rzeczywistą potrzebą współczesnego
                świata.

                Bez tego rozmowa grzęźnie we w kółko powtarzanych tych samych
                insynuacjach i jest nudna.



                (Co do mojej domniemanej niechęci do wolontariuszowania: twojemu
                przedmówcy nie chodziło chyba o to, by mi zarzucić, że nie wysyłam
                śpiworów amerykańskim bezdomnym, a raczej właśnie, że je "wysyłam"!
                Tj. że niby kontynuuję krokodyle łzy Urbana i s-ki.)
                • donq Re: Artykuł z Newsweeka sprzed 2 lat. 29.02.08, 18:56
                  > Nie rozumiesz jednej rzeczy: lewicy nie chodzi o żadną
                  dobroczynność.

                  A on nie uzyl tego pojecia wcale.

                  Rzeczywiscie chodzilo mi o skojarzenia z Urbanem.
                  Internacjonalistyczna troska ta sama.

                  > Naprawdę są mądrzejsze sposoby.

                  Poza zarliwoscia tonu i wielokrotnie powtarzanym "naprawde" (czy ty
                  naprawde myslisz, ze jak powiesz "naprawde" to cokolwiek wzmacnia?)
                  nie ma nic. Jakie to zatem madrzejsze sposoby? A przede wszystkim:
                  po co "budowac spoleczenstwo", ktore sobie wydumales?

                  > Kluczowe do tej rozmowy jest przede wszystkim to, by zrozumieć, że
                  > nie mamy tu do czynienia z potrzebami imaginacyjnymi jednostek o
                  > temperamencie utopijnym, lecz z rzeczywistą potrzebą współczesnego
                  > świata.

                  Kluczowe jest zrozumienie, ze nie mamy do czynienia z "rzeczywista
                  potrzeba swiata", ale z rzeczywista potrzeba jednostek o
                  temperamencie wladczym, ktore uwazaja, ze nalezy im sie wladza nad
                  owym swiatem.

                  DonQ
                • lastboyscout Re: Artykuł z Newsweeka sprzed 2 lat. 01.03.08, 05:22
                  Bla, bla, bla na ktore Donq znakomicie ci odpowiedzial ! :)
                • skory1 Re: Artykuł z Newsweeka sprzed 2 lat. 01.03.08, 13:48
                  nick3 napisał:

                  > Bzdura.
                  >
                  > Nie rozumiesz jednej rzeczy: lewicy nie chodzi o żadną dobroczynność.

                  Oczywiiiiście. ;)
                  I z tego np. powodu pewien lewak, będący szefem komórki partyjnej w pewnym
                  znanym mi mieście nie dopuszcza do prac w sztabach finałów WOŚP nikogo, kto
                  ośmieli się krytykować lewicę. ;) Bo monopol na "dobro" i "sprawiedliwość" mają
                  tylko socjaliści. A dobroczynność kapitalistów to "wyrachowanie" i "mydlenie
                  oczu". ;)))

                  > Chodzi o budowanie społeczeństwa świadomie tak, żeby żadne
                  > "dawanie" i "branie" nie było potrzebne.

                  Trafiłeś w sedno. Problem w tym, że socjaliści takiego społeczeństwa nie
                  zbudują, bo to jest SPRZECZNE z ich interesami. Dlaczego? ;)
                  Elementarna logika, drogi Watsonie. ;)
                  Co głoszą socjaliści? Że będą działać na rzecz ubogich. ;)
                  Kto na nich zatem głosuje? Ludzie ubodzy. ;)
                  Kiedy socjaliści zlikwidują ubóstwo, to kto na nich będzie głosował? Nikt, bo
                  nikomu już nie będą potrzebni. ;)
                  Dla socjalistów byłaby to katastrofa, bo nic innego nie umieją, jak tylko mydlić
                  ludziom biednym oczy, jak to się "starają" by im było lepiej, za które to
                  "staranie" kasują niezłe diety poselskie. ;)
                  Już dawno stwierdziłem, że wiara w socjalizm i socjalistów to ciężki przypadek
                  naiwności i frajerstwa. ;)

                  > "Budowanie" nie oznacza tu bynajmniej ani ekonomii ręcznie
                  > sterowanej,

                  W wydaniu socjalistycznym tylko tak to wygląda, niestety.
                  Daleko szukać nie trzeba - kłania się podatek Belki. ;)

                  > ani masowej reedukacji obywateli w specjalnych obozach.

                  Za socjalizmu były to tzw. obozy SŁUŻBY POLSCE. Zapytaj dziadka. ;)

                  > Naprawdę są mądrzejsze sposoby.

                  Zgadzam się, np. czytanie książek. Czego ponad połowa Polaków naturalnie nie
                  robi. ;)

                  > Kluczowe do tej rozmowy jest przede wszystkim to, by zrozumieć, że
                  > nie mamy tu do czynienia z potrzebami imaginacyjnymi jednostek o
                  > temperamencie utopijnym, lecz z rzeczywistą potrzebą współczesnego
                  > świata.

                  Możesz mi przełożyć na polski, co oznacza ten bełkot? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka