Dodaj do ulubionych

Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski

29.02.08, 11:15
KAWAŁ KRETYNA.
I nic więcej. A od PZU mam nadzieję odpłyną kolejni klienci dzięki
temu wariatowi.
Zakozaczył chłopaczyna, ciekawe jak go teraz koledzy rajdowcy
dziennikarze będą usprawiedliwiać, na pewno będzie że był świetnym
odpowiedzialnym kierowcą, że to wina złej nawierzchni itp itd. Tylko
że rozumu w tym pustym łbie za grosz. Do więzienia jeśli ujdzie z
życiem. I wszyscy jemu podobni także.
Obserwuj wątek
    • tppiotr Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 11:16
      Specjalista od bezpiecznej jazdy z PZU>
      • milet_z_sedesu rozbil sie szleniec jadac z oblakana szybkoscia 29.02.08, 11:50
        zycze mu zeby wyszedl z tego i do konca zycia zyl ze swiadomoscia
        tego co zrobil. Kawal kretyna.
      • legato11 Re: Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:45
        Kawał kretyna i tyle. Przestroga dla następnych idiotów za
        kierownicą.
    • naprawdetrzezwy Tak, im bardziej znany człowiek 29.02.08, 11:24
      tym bardziej mataczy się w śledztwie:

      "oględziny wraku auta nie dadzą jasnej odpowiedzi na pytanie, kto prowadził
      samochód"

      po pierwsze oględziny trupa i rannego, mają dać odpowiedź na pytanie: który
      debil siedział za kierownicą podczas próby zabicia niewinnych użytkownikow
      drogi, po drugie odciski palców _są_ na kierownicy, klamce zewnętrznej,
      wewnętrznej, lewarku biegów, dźwigni kierunkowskazów...
      • grundol1 Re: Tak, im bardziej znany człowiek 29.02.08, 12:00
        taa, odciski palców na spalonej kierownicy...
    • kvakva Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 11:24
      Ile można trąbić o tym zdarzeniu? Czym on się różni od wielu pozostałych
      śmiertelnych wypadków jakie mamy w kraju codziennie. Fakt, że niecodziennie
      zdarza się zobaczyć takiego tumana jak Zientarski za kierownicą, któremu woda
      sodowa do łba uderzyła. Bać się jednak nie musi: Otylia już przetarła szlaki w
      sądzie.
      • karolekino Re: Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:39
        ja to bym zarówno tego kretyna jak i Otylie zamknęła na 4 spusty zeby do końca
        życia nie zobaczyli światła dziennego i myśleli o tym co zrobili...
    • zx_spect Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 11:28
      Widzę, że wszyscy tu się cieszą ze śmierci kolejnego idioty za kierownicą. Ja
      również się cieszę. Więcej takich zdarzeń i nasze drogi staną się bezpieczniejsze!
    • lukasz.mackiewicz Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 11:29
      dziwne ze nie ma wpisow jeszcze ze to wina pisu:)
      • grundol1 Re: Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:03
        > dziwne ze nie ma wpisow jeszcze ze to wina pisu:)

        Dziwne, że nie ma wpisów, że to kolejna sprawa która ma odciągnąć uwagę od tego
        że PO nie jest przygotowane do rządzenia
        • cozano Re: Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:34
          Przynajmniej raz narodowy konsensus, ze glupota jest uniwersalna, a
          niekoniecznie ma przynaleznosc partyjna.
    • mgr_trocin Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 11:29
      "Policjanci zabezpieczają obraz z ulicznego monitoringu, jednak
      według nich nie ma żadnych szans, by na zdjęciach można było
      rozpoznać kierowcę ferrari."

      Ale może chociaż będzie widać na tych kamerach kolor kurtki w jakiej
      był kierowca, czy jakiś inny istotny szczegół, przecież żeby
      zidentyfikować który prowadził nie trzeba koniecznie zajrzeć mu w
      oczy.
      • ron5 [...] 29.02.08, 11:37
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • jurge Re: Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 11:44
          Tak to prawda, że Z okazał sie nieodpowiedzialny i tacy kierowcy nie powinni
          jeździć po drogach. Mimo wszystko jest to śmierć i stan ciężki. To chyba nie
          czas na wyrażanie swoich frustracji. Przecież to mógłby być ktoś nam bliski.
          Najłatwiej kogoś "zjechać" tym bardziej, że jest sie anonimowym. Szkoda człowieka.
          • milet_z_sedesu Re: mnie jego nie szkoda 29.02.08, 11:54
            mogl kogos zabic. Dobrze ze nikoo nie zabil, a jego los jest mnie
            obojetny.
            • asmok6 Re: mnie jego nie szkoda 29.02.08, 12:13
              milet_z_sedesu napisał:

              > mogl kogos zabic. Dobrze ze nikoo nie zabil, a jego los jest mnie
              > obojetny.

              No przecież zabił. Pasażera.
          • welcometopoland to mógłby być ktoś nam bliski... 29.02.08, 11:55
            jaaaasne.. moja matka też tak jezdzi po miescie :)
            i ja codziennie tak woze dziecko z p/szkola.

            "easy come easy go" - jak sie dostaje takie wozki do testow za friko to sie o
            nie nie dba tylko jedzie wyrywac laseczki.
            ale trzeba miec IQ=30 by leciec Pulawska ponad 200km/h z tak niskim zawieszeniem.
            Obaj kolesie chyba byli 1 raz w Warszawie bo na codzień mieszkają w
            Monaco/Luxemburgu
            Gdyby moj kolega w taki sposob jechal dostalby w morde a ja bym wysiadl.
            Zientarski senior powinien teraz zabulic rente rodzinie tamtego czlowieka.
            Z wlasnego OC.

          • miholonly Re: Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 11:57
            Wczoraj rano we wczesnoporannych wiadomościach podano tą informację, pierwsze co
            pomyśleliśmy z mężem to :ale idiota. potem dowiedziałam się że to pan Maciek,
            jeszcze większy szok,bo wydawałoby się że dziennikarz motoryzacyjny nie będzie
            testował sportowego ferrari w centrum miasta, w którym jak wiadomo jest duuużo
            dziur i nierówności. Przecież miał już zajawkę nieszczęścia jakie spotkało
            gostka z Top Gear,tyle, ze on testował samochód na pasie lotniczym a nie na
            Puławskiej,bądź co bądź gdy jeszcze trochę samochodów jeździ (22:00). Dla mnie
            to jest brak jakiejkolwiek wyobraźni. Głupota i brawura. A jeszcze jakieś dziwne
            przeświadczenie że jemu pewnie nic się nie ma prawa stać bo jest sławny!! Mam
            nadzieję że inni się opamiętają!!!
          • karolekino Re: Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:48
            sam jest sobie winny. A co do pasażera to szkoda go, tak to jest ze zawsze ginie
            niewinny... ale czy napewno pasażer był nie winny... jakby pasażer upomniał
            kierowce moze ten zwolniłby nogę z gazu...
    • d.mitrowski Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 11:38
      Pomijam kretynizm wszystkich "świetnych i odpowiedzialnych"
      kierowców. Takie wypadki są przejawem naturalnej selekcji.
      Wstrząsnęła mną wypowiedź policjanta, który będzie tam ustawiać
      radar albo makietę, bo dziennikarz zapytał, jak tam zwiększyć
      bezpieczeństwo. A MOŻE WYRÓWNAĆ DROGĘ... a jak ktoś chce się zabić,
      niech się zabija.
    • tkamins Stała się tragedia 29.02.08, 11:39
      Jeden człowiek nie żyje, drugi na granicy śmierci, do tego fajna bryczka rozbita
      w drobny pył. Może trochę refleksji nad tragedią? Owszem, to ewidentna wina
      kierowcy ale kto z was ziejących nienawiścią sam by nie przygazował siedząc w
      takim wozie i widząc pustą drogę przed sobą? Nie chce mi się wierzyć, że nigdy
      nie przekraczacie 50 km/h, zatrzymujecie się przed zebrami i nie przejeżdżacie
      na żółtym. Chyba że prawdziwym powodem tej nienawiści jest zwykła zawiść, że
      stać go było na ferrari o którym możecie tylko pomarzyć. Sprawca wypadku karę
      już poniósł a teraz czas aby karę ponieśli ludzie odpowiedzialni za stan dróg w
      mieście i zaniedbania jakich się dopuścili.
      • jawu Re: Stała się tragedia 29.02.08, 11:52
        Tragedia owszem, ale choć nie cieszę się ze śmierci innych, to
        cieszę się, że zatrzymali się na filarze, a nie na mnie. Ja tam
        jeżdżę i nie chcę zginąć. Nie będę się fałszywie smucić, że komuś
        nie udało sie mnie zabić. 200 km/h po ulicach - to próba zabójstwa.
      • milet_z_sedesu Re: nie jeszdze w obszarze zabudowanym 200km/h 29.02.08, 11:52
        nigdy, powtarzam nigdy nie przekraczam szybkosci dopuszczalnej o
        wiecej niz 20km/h. Jezdze duzo i duzo na drogach widze. I nie
        zamierzam tych oblakancow zalowac.
        • tkamins Re: nie jeszdze w obszarze zabudowanym 200km/h 29.02.08, 12:01
          Brawo, i na pewno czujesz się rozgrzeszony że to tylko 20 km/h więcej niż
          pozwalają przepisy. Twoim zdaniem siła uderzenia pojazdu mknącego z prędkością
          70 km/h jest porównywalna z tym 20 kilo wolniejszym? Sprowadzasz zagrożenie na
          innych użytkowników drogi (a pieszych najbardziej) i jeszcze twierdzisz że to
          nic takiego? Łamiesz przepis tak samo, jak ten co jedzie 200 km/h. Koniec,
          kropka. To nie ty ustalasz jaka prędkość jest bezpieczna na danym terenie.
          Kierowca ferrari też półgłowiekm nie był, znał się na samochodach i zapewne
          założył sobie, że jak się trochę rozpędzi to na pustej drodze wieczorem nic się
          nie stanie, a hamulce w ferrari też są dobre. Tylko widać nie wiedział o muldzie
          (sic!) na drodze.
          • test1410 Re: nie jeszdze w obszarze zabudowanym 200km/h 29.02.08, 12:16
            Co prawda energia pojazdu jest większa prawie dwukrotnie (196%) [70 km/h zamiast
            50], ale organiczenia prędkości rzadko wynikają z praw fizyki. Często są
            stawiane w ramacha akcji politycznych (ograniczenie 50 km/h z 60km/h miało
            zmniejszyć liczbę zabitych [ale nie zmniejszyło], natomiast jedynym mierzalnym
            efektem tego ograniczenia jest zwiększenie zakorkowania miast (sic), mimo iż nie
            wielu kierowców stosuje ten przepis. Zwłaszcza na głównych alteriach miast,
            które są często [zwłaszcza powinny być] odzielone od ruchu pieszych, nie ma
            powodu na stosowanie tego ograniczenia.

            To kierowca znając swoje umiejętności powinien dostosowywać prędkość do
            panujących warunków (opady, oblodzenie, zmierzch, uszkodzenia nawierzchni,
            itp.), znaki powinny wskazywać RZECZYWISTE zagrożenie, obecnie wg oznakowania
            można przejechać daną trasę w dość nie sprzyjających warunkach (np. śnieg).

            PS.
            Natomiast ferrari miało _16-krotnie_ większą energię kinetyczną, oraz 4-krotnie
            większy pęd.
            • maruda.r Głupota kierowców i... policji 29.02.08, 13:01
              test1410 napisał:

              Często są
              > stawiane w ramacha akcji politycznych (ograniczenie 50 km/h z 60km/h miało
              > zmniejszyć liczbę zabitych [ale nie zmniejszyło], natomiast jedynym mierzalnym
              > efektem tego ograniczenia jest zwiększenie zakorkowania miast (sic), mimo iż ni
              > e
              > wielu kierowców stosuje ten przepis. Zwłaszcza na głównych alteriach miast,
              > które są często [zwłaszcza powinny być] odzielone od ruchu pieszych, nie ma
              > powodu na stosowanie tego ograniczenia.

              **********************************

              W rzeczy samej. Nic nie usprawiedliwia Zientarskiego. Ale czy coś usprawiedliwia
              zarządcę drogi i policję? Policja w pierwszych komentarzach postuluje
              postawienie radaru, zarządca drogi twierdzi, że jest znak.

              A może by tak drogę naprawić?

              Ferrari wyleciał na muldzie przy 200 kmh. A jak poldek wyleci przy 50kmh? Kto
              wtedy będzie winien?

              Bezsensowne znaki ostrzegawcze stawiane są, gdzie popadnie, od czasów PRL-u.
              Czasami stoją miesiącami po skończonych remontach nawierzchni. Od dawna uznawane
              są za ikony nieporadności zarządców dróg, a nie jako rzeczywiste ostrzeżenie.

              Skumulowała się w tej tragedii głupota kierowcy, zarządcy drogi i policji.

              Czy karać Zientarskiego? Nie wiem. On już się ukarał - leży w szpitalu i
              spowodował śmierć znajomego (może przyjaciela). Będzie musiał spojrzeć w oczy
              rodzinie zabitego, swoim fanom i sponsorom.

              • tkamins Re: Głupota kierowców i... policji 29.02.08, 13:31
                Już samo istnienie muldy (MULDY!) to jakiś koszmar. Co to, stok narciarski?
                Urzędnicy postawili znak ostrzegawczy i czują się bez winy. Co najmniej od
                dwóch lat (podobne wypadki) nikt się tym miejscem nie interesuje i za to też
                trzeba ukarać winnych.
            • tkamins Re: nie jeszdze w obszarze zabudowanym 200km/h 29.02.08, 13:26
              Twoje tekst pokazuje jakie jest ogólne podejście do przepisów. Że niby wymyślane
              są przez półgłówków co nigdy nie siedzieli za kierownicą, nie pasują do
              umiejętności kierowców i w ogóle są jakieś nieżyciowe. Bo przecież przy 70 to
              jeszcze łatwo zwolnić do 50, a energia tylko 2x większa a nie aż 16 (ło matko!).
              Może i trzeba zmienić część przepisów, ale póki istnieją _trzeba_ się do nich
              stosować. Niezależnie od tego czy jesteś kierowcą rajdowym, czy masz prawko od
              tygodnia.
          • darr.darek to skutki braku znajomości PODSTaw fizyki 29.02.08, 12:23
            tkamins napisał:
            >nic takiego? Łamiesz przepis tak samo, jak ten co jedzie 200 km/h.
            >Koniec, kropka. To nie ty ustalasz jaka prędkość jest bezpieczna na
            >danym terenie.

            Gdybyś znał podstawy fizyki wiedziałbyś, że energia kinetyczna ciała pędzącego z
            szybkością 200 km/h jest ponad 8-krotnie (dokładniej: OSIEM i 16/100 RAZA)
            większa. Gdybyś znał podstawy fizyki wiedziałbyś, że poruszające się na drodze
            auto na skutek 8-krotnie większej energii kinetycznej ma 8-krotnie dłuższą drogę
            hamowania.
            A laicy plotą, że to ... to samo. I potem efekty braku znajomości podstaw wiedzy
            o fizyce widzimy w nekrologach.

            >a hamulce w ferrari też są dobre.

            Nie ma różnicy w drodze hamowania (od 100 km/h do zera) między Ferrari a np.
            skromnym Oplem. Podstawy wiedzy o fizyce i motoryzacji.

            >Tylko widać nie wiedział o muldzie (sic!) na drodze.

            Moim zdaniem wiedział. Jeździł tamtędy przecież setki razy.
            Tragiczna jest niestety ta obserwowana czasami chęć do przeżywania wrażeń z
            "wesołego miasteczka" na drodze.

            • darr.darek Re: to skutki braku znajomości PODSTaw fizyki 29.02.08, 12:33
              darr.darek napisał:
              >Gdybyś znał podstawy fizyki wiedziałbyś, że energia kinetyczna ciała
              >pędzącego z szybkością 200 km/h jest ponad 8-krotnie (dokładniej:
              >OSIEM i 16/100 RAZA) większa.

              Oczywiście, 8.16 raza większa niż przy owej "niebezpiecznej" prędkości 70 km/h.

              >Gdybyś znał podstawy fizyki wiedziałbyś, że poruszające się na
              >drodze auto na skutek 8-krotnie większej energii kinetycznej ma
              >8-krotnie dłuższą drogę hamowania.

              I dodam jeszcze potencjalnie 8-krotnie większe przeciążenia boczne przy tej
              samej krzywiźnie zakrętu. Co oznacza niemożność pokonania większości nawet
              łagodnych zakrętów w mieście.

          • asmok6 Re: nie jeszdze w obszarze zabudowanym 200km/h 29.02.08, 12:28
            tkamins napisał:

            > Brawo, i na pewno czujesz się rozgrzeszony że to tylko 20 km/h więcej niż
            > pozwalają przepisy. Twoim zdaniem siła uderzenia pojazdu mknącego z prędkością
            > 70 km/h jest porównywalna z tym 20 kilo wolniejszym?

            Pomyśl czasem. Po pierwsze nie ma znaczenia siła uderzenia bo dostosowując
            prędkość do ograniczeń (nawet jeśli to jest 20 więcej niż ograniczenie) ma małe
            szanse na jakiekolwiek uderzenie.
            Po drugie nawet debil powinien dostrzec różnicę pomiędzy przekroczeniem
            dopuszczalnej prędkości o 20km/h a o 150km/h.
            Przy 70 nawet by nie zauważył że droga jest nierówna. Przy 200 pofrunął. Zresztą
            wiele osób przekracza tam dopuszczalną prędkość i jakoś im droga nie
            przeszkadza. Tylko że oni zachowują jednak jakikolwiek rozsądek.

            >Sprowadzasz zagrożenie na
            > innych użytkowników drogi (a pieszych najbardziej) i jeszcze twierdzisz że to
            > nic takiego? Łamiesz przepis tak samo, jak ten co jedzie 200 km/h. Koniec,
            > kropka.

            Nie tak samo. Taki jadący 70 ma większą szansę zwolnić przed zagrożeniem. Nie
            fruwa gdy droga jest nierówna. Ba, nawet jeśli wciśnie hamulec kilka sekund
            przed uderzeniem w pieszego to daje mu szansę przeżycia (Wiecie że podobno
            większość wypadków przy prędkości<50km/h nie jest śmiertelna?).

            > To nie ty ustalasz jaka prędkość jest bezpieczna na danym terenie.
            > Kierowca ferrari też półgłowiekm nie był, znał się na samochodach i zapewne
            > założył sobie, że jak się trochę rozpędzi to na pustej drodze wieczorem nic
            się nie stanie,

            No to najwyraźniej jendak był półgłówkiem bo sobie źle założył.

            > a hamulce w ferrari też są dobre. Tylko widać nie wiedział o muldzi
            > e (sic!) na drodze.

            Tiaa. A ja jestem świetnym tancerzem, tylko mi nogi przeszkadzają.
            On świetnym kierowcą był, tylko droga mu przeszkadzała :)
            Tacy "super" kierowcy którzy są super ale tylko na równej drodze nie powinni
            mieć prawa jazdy. Powinni mieć sądowo zakazaną jazdę po czymkolwiek innym niż
            lotnisko.
            Jeśli nie wiedział jakie są warunki na drodze to nie powinien się tak rozpędzać.
            Nie wie a rozpędza - znaczy debil nie kierowca.
            Tysiącom ludzi ta mulda nie przeszkadza. Sporo osób nawet nie wie że coś takiego
            jest.
            • tkamins Re: nie jeszdze w obszarze zabudowanym 200km/h 29.02.08, 12:49
              Dziękuję za wykład z fizyki domorosłym fizykom, ale podstawówkę ja też
              skończyłem i wiem że energie są różne przy różnych prędkościach. Wcale nie
              bronię tu Zientarskiego, bo popełnił gruby błąd i być może gdyby jechał te 100
              km/h wolniej to nic by się nie stało, co najwyżej kilku mijanych po drodze
              kierowców przeklęłoby w duchu kolejnego "oszołoma" na drodze. Ale liczy się
              jedno - złamał prawo. Jeśli dojdzie do siebie powinien zostać ukarany. Złamał
              prawo nie jadąc 200 km/h jak podkreślają niektórzy, a przekraczając dozwoloną
              prędkość 50 km/h. I łamie prawo każdy z was, który kierując się tzw. zdrowym
              rozsądkiem "wie lepiej" i jedzie te 20-30 km więcej niż jest dozwolone. Naprawdę
              nie ma różnicy (poza fizyką) czy jedziesz szybciej o 20 km czy 200 km szybciej.
              Łamiesz prawo, zasługujesz na karę i tyle. To wysokość kary zależy od skali
              wykroczenia a nie sama jej zasadność. Usprawiedliwianie się, że to nic takiego,
              że inaczej się nie da, że wszyscy tak robią jest po prostu żałosne.
          • locarnothecat Re: nie jeszdze w obszarze zabudowanym 200km/h 29.02.08, 13:07
            Nie wiedział o muldzie na drodze, bo przy tej prędkosci nie widział :
            1. ograniczenia prędkości do 50km/h - to juz wiadomo
            2. znaku ostrzgającego przed nierównościami na drodze (sic!)
            Wszysko ustalają przepisy, ale to się nie liczy przy prowadzeniu
            ferrari liczy się tylko adrenalina , prawda ?
          • 1europejczyk "To nie ty ustalasz jaka prędkość jest bezpieczna 29.02.08, 13:39
            Calkowicie sie z tym niezgodze.
            Znaki drogowe to jest jedno: sluza do wyciagania slusznych konsekwencji wobec
            naduzyc i przekraczania przepisow. Wiara, ze sa wyznacznikiem bezpiecznej
            szybkosci czy jazdy swiadczy o tym co jest najbardziej niebezpieczne: braku
            wlasnej zaleznej od warunkow zewnetrznych i aktualnej predyspozycji umiejetnosci
            oceny czym jest bezpieczna jazda.
            I nie jest to zadne szukanie usprawiedliwien.
            Za przekroczenia przepisow drogowych sa kary (ktore jak potrzeba place) ale
            wiara w ich skutecznosc w walce z niebezpieczna jazda jest po pierwsze wyrazem
            braku samodzielnych zdolnosci do oceny zarowno warunkow zewnetrznych jak i
            chwilowej dyspozycji a po drugie swiadczy o naiwnym przekonaniu, ze znaki sa
            stawiane przez ludzi kompetentnych.
            Sa w duzej czesci stawiane, jak te o ograniczeniu szybkosci ktorych nie
            respektowal kierowca Ferrari, by zdjac odpowiedzialnosc cywilna z osob ktorym
            podlega zarzad drog. Stad miedzy innymi "margines bezpieczenstwa" tych znakow
            jest duzy (jak na przyklad 50 km/godz w miejscu wypadku). Jest to jeden z
            powodow tego, ze kierowcy nie zwracaja uwagi na znaki o ograniczeniach. Z
            wygodnictwa i strachu urzednikow sa one po prostu najczesciej "przewymiarowane"
            do absurdalnie niskich wielkosci. Lepiej jest pozwolic jechac szybciej (np 70
            czy 90) i rygorystycznie kontrolowac niz stawiac znak 50 km/godz i wiedziec ze
            wszyscy jada powyzej setki."

            "jak się trochę rozpędzi to na pustej drodze wieczorem nic mu sie nie stanie"

            Chyba nie bardzo wiesz co znaczy jechac 200 km/godz: to jest 55 m/s Kilometr
            przejezdzasz w 18 sekund. W ciagu minuty przejezdzasz wiecej niz trzy kilometry.
            Jadac 150 masz 42m/s i kilometr przejezdzasz w ciagu 24 sekund. Pole widzenia
            zawezone: wieczorem przy warszawskim oswietleniu nie widzisz konca wlasnej drogi
            ostrego hamowania nawet w Ferrari, ktory potrzebuje by sie zatrzymac conajmniej
            100 metrow.
            Ci co probuja tragiczny wypadek kierowcow jezdzacych w tym miejscu z taka
            szybkoscia tlumaczyc muldami powinni przejsc badania psychiatryczne !!!
            Jest on tylko i wylacznie wina kierowcow ?
            Nalezaloby by sie nawet zapytac czy aby nie jest to dobry sposob by eliminowac
            takich kierowcow z polskich drog !
            Przynajmniej nikogo innego nie zabili!

            Re: nie jeszdze w obszarze zabudowanym 200km/h
        • wooki74 Re: nie jeszdze w obszarze zabudowanym 200km/h 29.02.08, 12:49
          Tak, ja tez nie przekraczam o wiecej niz 20km/h. Uwazam, ze to bezpieczny margines, choc trzeba dostosowac szybkosc kazdorazowo do warunkow. NA Pulawskiej warunkow nie ma;( A z gor ostatnio wracalem jadac 60.... bo takie warunki byly sniezyca, ciemno, bloto i duzy ruch. Co nie przeszkadzalo niektorym jechac gruuubo powyzej 100 km/h..
      • asmok6 Re: Stała się tragedia 29.02.08, 11:59
        tkamins napisał:

        > Jeden człowiek nie żyje, drugi na granicy śmierci, do tego fajna bryczka rozbit
        > a
        > w drobny pył. Może trochę refleksji nad tragedią? Owszem, to ewidentna wina
        > kierowcy ale kto z was ziejących nienawiścią sam by nie przygazował siedząc w
        > takim wozie i widząc pustą drogę przed sobą?

        Pustą drogę, hmm, najwyraźniej nie była taka znów pusta. Te filary z nieba nie
        spadły, stały tam już wcześniej. Dodajmy teź że "pustą" drogę z ograniczeniem
        prędkości, bliskim zakrętem i połączeniem z inną ruchliwą trasą.
        Kto z nas by tam nie przygazował? Obawiam się że żaden z nas by tego nie zrobił
        w takim miejscu. Jak na razie jesteś jedynym chętnym kolejnym kandydatem do
        nagrody Darwina.

        > Nie chce mi się wierzyć, że nigdy nie przekraczacie 50 km/h, zatrzymujecie się
        przed zebrami i nie przejeżdżacie na żółtym.

        W takim razie życzę szybkiego ferrari i nierównej drogi. Może będzie kolejnego
        potencjalnego zabójcę mniej. Jeśli podstawowe zasady bezpiecznej jazdy są dla
        ciebie niewiarygodne to wolałbym żebyś się w miarę szybko raczył wyeliminować.

        > Chyba że prawdziwym powodem tej nienawiści jest zwykła zawiść, że
        > stać go było na ferrari o którym możecie tylko pomarzyć. Sprawca wypadku karę
        > już poniósł a teraz czas aby karę ponieśli ludzie odpowiedzialni za stan dróg w
        > mieście i zaniedbania jakich się dopuścili.

        Ojej, nie zadbali o to żeby dało się jeżdzić po mieście z prędkością 200km/h. No
        straszliwe zaniedbanie po prostu.
        • karolekino Re: Stała się tragedia 29.02.08, 13:05
          brawo... święta prawda
      • miholonly Re: Stała się tragedia 29.02.08, 12:02
        No pewnie, trzeba bronić nieodpowiedzialnego facet, który zabił kolegę.
        Pewnie,że chciałoby się przygazować siedząc w ferrari ale tu też powinno włączyć
        się myślenie. poza tym sportowe auto na nierówności to jak akrobata na
        trampolinie. Co innego jakby to był inny mocniejszy samochód. A zresztą co tu
        dywagować. Warto się nad tym zastanowić. Radzę to zrobić także innym kierowcom,
        którzy jeżdzą jak wariaci na autostradach.
        tkamins napisał:

        > Jeden człowiek nie żyje, drugi na granicy śmierci, do tego fajna bryczka rozbit
        > a
        > w drobny pył. Może trochę refleksji nad tragedią? Owszem, to ewidentna wina
        > kierowcy ale kto z was ziejących nienawiścią sam by nie przygazował siedząc w
        > takim wozie i widząc pustą drogę przed sobą? Nie chce mi się wierzyć, że nigdy
        > nie przekraczacie 50 km/h, zatrzymujecie się przed zebrami i nie przejeżdżacie
        > na żółtym. Chyba że prawdziwym powodem tej nienawiści jest zwykła zawiść, że
        > stać go było na ferrari o którym możecie tylko pomarzyć. Sprawca wypadku karę
        > już poniósł a teraz czas aby karę ponieśli ludzie odpowiedzialni za stan dróg w
        > mieście i zaniedbania jakich się dopuścili.
      • welcometopoland tkamis porównuje Kowalskiego do VIPa ! :) 29.02.08, 12:02
        tkamins napisał:

        > Jeden człowiek nie żyje, drugi na granicy śmierci, do tego fajna bryczka rozbit
        > a
        > w drobny pył. Może trochę refleksji nad tragedią? Owszem, to ewidentna wina
        > kierowcy ale kto z was ziejących nienawiścią sam by nie przygazował siedząc w
        > takim wozie i widząc pustą drogę przed sobą? Nie chce mi się wierzyć, że nigdy
        > nie przekraczacie 50 km/h, zatrzymujecie się przed zebrami i nie przejeżdżacie
        > na żółtym. Chyba że prawdziwym powodem tej nienawiści jest zwykła zawiść, że
        > stać go było na ferrari o którym możecie tylko pomarzyć. Sprawca wypadku karę
        > już poniósł a teraz czas aby karę ponieśli ludzie odpowiedzialni za stan dróg w
        > mieście i zaniedbania jakich się dopuścili.

        -------------
        co ma g... do wiatraka ???
        Co z tego ze Kowalski swoim 10-letnim BMW czasem pojedzie 30-50km szybciej niż
        dozwolone bo spieszy sie do pracy, do dziecka, na samolot ?
        W RAZIE TRAGEDII IDZIE SIEDZIEC !!! A W RAZIE MANDATU BULI 500 PLN.
        Nie robi tego bo lubi tylko MUSI.

        Najgorsze sa VIPy - zasrane pokolenie nowobogackich ktorzy "lubia speed i
        kokaine". Nie maja krzty szacunku dla innych i swych zabawek na ktore nie
        musieli zarobic ciezka praca.
        Zamiast mandatu wystawia autograf i jada dalej a do pierdla nie ida (vide Otylka).
        • tkamins Re: tkamis porównuje Kowalskiego do VIPa ! :) 29.02.08, 13:01
          Robisz (i nie tylko ty) z niego jakiegoś psychopatę bez krzty rozumu. To nie był
          samobójca i raczej chciał tylko się zabawić nie robiąc nikomu krzywdy. Nie
          wyszło! Tak, to było bardzo głupie, on _powinien_ wiedzieć jakie mogą być skutki
          takiej jazdy i to przez niego zginął człowiek. Za to zasługuje na karę bez
          żadnej taryfy ulgowej, a może nawet ostrzejszą, dla przykładu dla innych. Ale
          niezależnie od kary jaką poniesie, tę największą już poniósł. Złamana kariera,
          być może kalectwo, śmierć kolegi na sumieniu.
          • karolekino Re: tkamis porównuje Kowalskiego do VIPa ! :) 29.02.08, 13:12
            chciał sie zabawić i proszę... i ilu jest takich co chcieli sie zabawić to niech
            sie bawi w więzieniu... zamknięty na 3 spusty, najlepiej w celi z innymi, takimi
            jak on... ciekawe jak sie teraz bawi... i czy wydaje mu sie to takie cholernie
            zabawne.. jak to ze jedzie idiota 200 km/h .... jakoś nie jest to go szkoda...
            najgorsze jest to ze sprawa ucichnie i jeszcze zrobią z niego bohatera i ofiarę.
            ( tak jak z naszą pływaczka)
            • tkamins Re: tkamis porównuje Kowalskiego do VIPa ! :) 29.02.08, 13:20
              Ale masz radość. Jechał 200 km i ma za swoje, co nie? Teraz w pierdlu pozna
              jesień średniowiecza, to dopiero będzie. I dobrze mu tak, nie wolno jeździć 200
              na godzinę. Wolno 70-80, no max 120. No, 130. Ale nie 200. A jeszcze to ferrari,
              czy on nie wiedział że po Polsce jeździ się terenówkami albo 10-letnim szrotem?
              A i jeszcze w telewizorze się wymądrza, w reklamach występuje. Niech ma za
              swoje. Żałosne.
              • karolekino Re: tkamis porównuje Kowalskiego do VIPa ! :) 29.02.08, 13:27
                nie ciesze sie z tej tragedii ale prawda jest taka ze sami są sobie winni..
                wybacz ale nie będę im współczuć
      • mmk18 Re: Stała się tragedia 29.02.08, 12:08
        Ja!!!!
        Ja bym takim autem nie przygazował. Może na A4 gdzieś w polach, ale
        nie w tamtym miejscu. Owszem, zdarza mi się jechać 200 - 250 km/h ,
        ale na pustej autostradzie ad ranem i nie z pasażerami!!!! A ten
        chciał sprawdzić, jak "farelka" z jej zawieszeniem zachowa się na
        muldzie. I już wie. On jest/był z Wawy i znał to miejsce, celowo
        chcieli przetestować sprzęt.
        I nie mów o zawiści, bo Ziętarskiego też nie stać na takie auto.
        Jechał pożyczonym. Gdyby to był jego samochód za ciężko zarobione
        400 kawałków, to by go bardziej szanował. Na tej muldzie przy
        prędkości 100 km/h jak się czasem zapomnę, to mi żal mojego auta, a
        warte jest co najwyżej 100 k
        • karol.j Re: Stała się tragedia 29.02.08, 12:16
          "I nie mów o zawiści, bo Ziętarskiego też nie stać na takie auto.
          Jechał pożyczonym. Gdyby to był jego samochód za ciężko zarobione
          400 kawałków, to by go bardziej szanował."

          A mi się wydawało że dzień wcześniej kupił to auto w jednym z poznanskich
          komisow ...
        • karolekino Re: Stała się tragedia 29.02.08, 13:13
          ja bym sie nie chwaliła ze w takim miejscu jeździsz 100 km/h
      • hella_79 Re: Stała się tragedia 29.02.08, 12:11
        tkamins napisał:

        > Jeden człowiek nie żyje, drugi na granicy śmierci, do tego fajna bryczka rozbit
        > a
        > w drobny pył. Może trochę refleksji nad tragedią? Owszem, to ewidentna wina
        > kierowcy ale kto z was ziejących nienawiścią sam by nie przygazował siedząc w
        > takim wozie i widząc pustą drogę przed sobą?


        na rozpędzenie się do takiej prędkosci miałabym może odwagę na autostradzie ale i tak jechalabym z duszą na ramieniu czy nagle ktoś nie wskoczy na lewy pas i nie zacznie wyprzedzac kogoś z prędkościa dużo mniejsza od mojej.

        przeraża mnie to, ze tak wielu tłumaczy kierowcę tym, że "kto z nas nie skorzystałby z tej mocy pod maską" - od takiego testowania sa specjalne tory a nie kurde ulice miasta, na których jest ruch (bynajmniej w warszawie ok 22 ulice nie świecą pustkami).

        i zarząd dróg nie ma tutaj nic do rzeczy - nawet gdyby było gładka nawierzchnia jak lustro to w mieście mógłby max 70 km/jechać i nikt nie zagwarantuje, ze to by sie nie stało - to są ułamki sekund zeby wyleciec z drogi, nawet tej bardzo dobrej i nawet najlepszym kierowcom się to zdarza.

        jedynym winnym jest kierowca. jedynie on dopuścił się zaniedbania - zaniedbał podstawowe zasady bezpieczeństwa.

        ciekawe czy tak samo byś mówił gdyby to był zwykły człowiek, w jakimś zwykłym samochodzie (czyt takim, który wygląda jak wiele na naszych drogach), który by przekroczył dozwoloną prędkosć 4x, wylądował na słupie i przy okazji kogoś jeszcze zabił
      • wlodzimierz.ilicz Kto jest szaleńcem ten jest. Ale nie wszyscy 29.02.08, 12:16
        Nie posądzaj każdego.
      • stanislawa1946 Re: Stała się tragedia 29.02.08, 12:27
        Zgoda co do tego że nie wsiada się do ferrari po ty aby jechać 50km per h ale na
        litość przecież nie można stwarzać zagrożenia w mieście po to aby sprawić sobie
        przyjemność. Nie życzę nikomu takiej tragedii bo śmierć kogoś bliskiego to
        najgorsza rzecz na świecie. Jedyne o czym myślę w tej chwili to fakt że
        hipokryzja wylazła z tych ludzi co sie rozbili. W swoich programach pouczają,
        propagują bezpieczeństwo na drogach a prywatnie są tymi którzy najbardziej
        szkodzą jak widać. Sztandarowym przykładem jest też w mojej ocenie wojewódzki
        który emanuje swoją sympatią do szybkich aut i robi z siebie demona prędkości a
        tyle pewnie może powiedzieć na temat zasad szybkiego prowadzenia auta co świnia
        o gwiazdach.
      • orangen Re: Stała się tragedia 29.02.08, 12:29
        różnica pomiędzy odpowiedzialnym kierowcą, który siada za kierownicą takiej
        fury, a głupolem polega właśnie na tym, że wiesz GDZIE możesz przycisnąć i masz
        świadomość na ile możesz kontrolować 480 KM na tylnej osi, z twardą zawiechą.
        Nie było go stać na ferrari, bo wszyscy piszą, że było pożyczone. A jak chcesz
        się wymądrzać zapytaj Kuzaja, Hołka, Macieja Stańco i innych ścigantów, którzy
        mają trochę oleju i doświadczenia, co oznacza taka moc silnika pod stopą w
        sportowym pojeździe z napędem na tylną oś. Ty też o tym pamiętaj! Stan dróg to
        jedno, a świadomość tego stanu i umiejętności kierowcy to drugie. Nie mieszaj
        Waść pojęć, wstydu oszczędź
        • tkamins Re: Stała się tragedia 29.02.08, 13:15
          Odpowiedzialny kierowca jeździ przepisowo. Nie ustala swoich własnych.
          Przycisnąć do 200 to możesz poza granicą Polski, np w Niemczech. Albo na
          rajdzie, jeśli cię dopuszczą do wyścigu. Nigdzie więcej. W polskich miastach
          powyżej 50km/h można jechać tylko tam, gdzie jest to wyraźnie oznaczone.
          Decydowanie samemu, które ograniczenie ma sens a które nie jest właśnie
          nieodpowiedzialnością i skrajną głupotą, jakiej jak widać wielu nie brakuje.
      • karolekino Re: Stała się tragedia 29.02.08, 12:58
        tragedia to by była jakby zginął przechodzeń, a tak sami sie o to nieszczęście
        postarali... trzeba mieć wiecej wyobrażni
      • bokaj Re: Stała się tragedia 29.02.08, 13:03
        tkamins napisał:

        > Jeden człowiek nie żyje, drugi na granicy śmierci, do tego fajna bryczka
        rozbita w drobny pył. Może trochę refleksji nad tragedią? owszem, to ewidentna
        wina kierowcy ale kto z was ziejących nienawiścią sam by nie przygazował siedząc
        w takim wozie i widząc pustą drogę przed sobą? Nie chce mi się wierzyć, że nigdy
        nie przekraczacie 50 km/h, zatrzymujecie się przed zebrami i nie przejeżdżacie
        na żółtym. Chyba że prawdziwym powodem tej nienawiści jest zwykła zawiść, że
        stać go było na ferrari o którym możecie tylko pomarzyć. Sprawca wypadku karę
        już poniósł a teraz czas aby karę ponieśli ludzie odpowiedzialni za stan dróg w
        mieście i zaniedbania jakich się dopuścili.

        tkamins!
        aż krzyczeć po Tobie się chce! "zwykła zawiść..." - głupcze: ZWYKłY STRACH!!!
        niech kto jeździ czym chce i może, niech ma 50 Ferrari w swoim garażu - ja swoim
        zwyczajnym Fiatem chcę sie czuć bezpieczny jak jadę - a jeżdżę tak, by inni ze
        mną tez bezpieczni się czuli.
        i jest mi obojętne, czy jadę akurat maluchem czy Cromą - nie pozwalam sobie na
        takie szaleństwa, jak większość zresztą normalnych i odpowiedzialnych ludzi!
        życzę mu żeby wyzdrowiał i resztę życia spędził w pierdlu!
        tu nie ma wybaczenia. to nie jest nastolatek! to dorosły gość!
        taki powinien wiedzieć, do czego służą drogi publiczne!
      • nessie-jp Re: Stała się tragedia 29.02.08, 18:56
        kamins napisał:

        > Jeden człowiek nie żyje, drugi na granicy śmierci, do tego fajna bryczka rozbit
        > a
        > w drobny pył. Może trochę refleksji nad tragedią?

        Jaką tragedią? "Fajnej bryczki" mi nie szkoda wcale. Zientarskiego również nie
        szkoda mi ani trochę, jak ktoś ma skłonności samobójcze, to trudno. Szkoda tylko
        pasażera, ale też
    • mgr.nauk Wsadzić MATOŁA do więzienia. 29.02.08, 12:02
      Tam jest miejsce dla takich kryminalistów - i to nie na parę lat
      tylko dożywocie.
    • wlodzimierz.ilicz Zwiększyć wysokość muldy na drodze i dodać 29.02.08, 12:05
      do tego słupa stalowy pancerz z karbowanym grzebieniem z przodu.
      Żeby łatwiej ciął.
      Może to zniechęci kolejnych szaleńców.
    • mmikki Re: Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:06
      przez chwile usiłowano ubrać w zabójstwo (prowadzenie wozu) zabitego redaktora
      Superexpressu
    • gadaczka Re: Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:07
      To co piszesz czlowieczku w obliczu takiej tragedii swiadczy o dwoch
      rzeczach : 1. nadal nie zaprzestales praktyk masturbacyjnych
      2. zgnil ci mozg i puszczasz w siec te wypierdy
      Idz sie wietrzyc gdzie indziej.
      • mmk18 Re: Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:18
        A co to za wyjątkowa tragedia? Rzuć sobie "wypadki" na jutiubie.
        Codziennie kilkanaście osób ginie w Polsce w takich tragediach, a Ty
        nie grzmisz i nie pouczasz innych???? Ten przypadek został tylko
        wyjątkowo nagłośniony, cyba że tragedią nazywasz skasownie ferrari
        za pół bańki. Dla mnie tragedią było by gdyby wylądowali na
        przestanku a nie na betnowym filarze. Więcej obiektywizmu.
      • s.y.n.e.k ma rację! 29.02.08, 12:26
        STOP wariatom drogowym. A ty ze swoimi samarytańskimi wywodami zgłoś się
        do oj.Rydzyka!
    • elsibis Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:11
      a może ktoś mi szybko przypomni jaki wyrok dostała nasza świetna
      mistrzyni z basenu
    • mirunio1332 Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:18
      NIE ZAMYKAJCIE GO PO KILKU GODZINACH PO TRAGEDII !!!!
      BRYKA KULTOWA ,, ALE PRZECIEŻ MOGŁO SIĘ COŚ W NIEJ ,, ZESRAĆ " ,
    • s.y.n.e.k myślał, że jest Kubicą, myślał, że Wwa to Montreal 29.02.08, 12:22
      myślał, że cywilne Ferrari to BMW F1 :D
    • tequiller Naturalna selekcja wariatów 29.02.08, 12:23
      Dla mnie to naturalna selekcja, jak w świecie zwierząt. Zrozumiałbym
      17-latka, który świeżo dostał prawo jazdy i wózek od tatusia. Ale 36-
      letni chłop, mający rodzinę, jedzie 200 km/h po drodze w centrum
      miasta, wiedząc w jakim ona jest stanie (przecież jeździł tamtędy
      codziennie)... I ja mam mu współczuć? Mogę współczuć tylko rodzinie
      tego zabitego. I nam wszystkim, bo z własnych kieszeni będziemy
      przez kilkadziesiąt lat utrzymywać inwalidę.
    • jola5033 Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:33
      Śmierć w wypadku drogowym to straszna tragedia, ale to była śmierć
      na życzenie.........
      jeżeli tam gdzie jest ograniczenie do 50 km/h a ktoś jedzie ok. 4
      razy szybciej!!!!!!!!!!
      • tw.zenek Jakby to był ktoś mniej znany to zaraz.... 29.02.08, 12:39
        krzyczano by że pirat, że morderca za kierownicą, że do więżienia go...

        Ale dla różnych Otyliów i Zientarskich mamy inną miarę, prawda? Bo oni tacy
        symatyczni, tak miło w TV wyglądają. W życiu nie przyjdzie nikomu do głowy, że
        mentalnie, za kierownicą są na poziomie dresiarza.

        Otóż bandyci drogowi i tyle!!!!!!

    • juras032 Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:36
      Mieszkam w jednym ze stanow australijskich gdzie jest od groma kamer
      i gdzie nikt sie nie patyczkuje. Przekroczenie dozwolonej szybkosci
      o 5 km kosztuje 200 dolarow (okolo 180 amerykanskich dolcow)oraz
      jeden punkt a o 15 km ronie do 450 dolarow i traci sie 3 punkty.
      Przekroczenie o 30 km kosztuje 750 dolcow 8 punktow i zawieszenie
      prawa jazdy na 3 miesiace W ciagu 5 lat mozna stracic najwyzej 12
      punktow.
      Placi i traci punkty wlasciciel pojazdu chyba ze udowodni ze ktos
      inny prowadzil.

      I ja kozakowalem ale jak zabraklo kasy i z punktami bylo krucho to
      szybko sie uspokoilem.


      • karol.j Re: Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:41
        W szwecji przekroczenie o 20km/h jest rownoznaczne z mandatem wielkosci sredniej
        tamtejszej pensji, o 30km/h to zabranie prawka na kilka lat.
      • tw.zenek W żadnym z artykułów o tym wypadku nie zauważyłem 29.02.08, 12:46
        ani cienia potępienia dla zachowania p.Zientarskiego. Czyżby dla kolegów po
        piórze mamy inne i oceny - panowie redaktorzy???

        Domagam Się Nazywania Rzeczy Po Imieniu!!!!

        Tylko tyle i aż tyle.
    • misiogogoo tatuś kombinuje jak synalkowi dupe uratować 29.02.08, 12:49
      A są przeciez ludzie, którzy usiłowali pomóc zakleszczonemu pasażerowi.
      I nie był to mały zientarski.
      • flamengista to ludzkie i normalne 29.02.08, 13:24
        Niestety, w takiej sytuacji każdy z nas by tak postąpił. Mając wpływy i kontakty
        próbowałby ratować przed wymiarem sprawiedliwości bliską sobie osobę. Nie mam do
        seniora Zientarskiego za to pretensji.

        Przeraża mnie tylko to, jak bardzo media na te naciski są podatne. Gdyby nie
        Wprost, to już zaczęła dominować pogłoska, że tak na prawdę nie wiadomo kto
        kierował i być może nigdy się nie dowiemy. Czyli, że można zrzucić
        odpowiedzialność za wypadek na trupa.

        Co do juniora Zientarskiego - facet był połamany i nieprzytomny. Miał wielkiego
        farta, bo jeden ze świadków poprawnie udzielił pierwszej pomocy, usuwając mu z
        ust wydzielinę i robiąc sztuczne oddychanie.

        Ciężko w takiej sytuacji wymagać od niego, by ratował kolegę - to było fizycznie
        niewykonalne.
    • kap0 Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:49
      i o co tyle rabanu powinno sie pisac bandyci drogowi lub idioci . W miejscu
      gdzie jest ograniczenie 50/godz oni jechali sobie 200.Dla kogo sa ograniczenia?
      Gdyby w miejscu gdzie uderzyli stala grupa ludzi to prawdopodobnie zabiliby
      jeszcze kilka osob.
    • arek_andrzejewski Policja: Ferrari prowadził Maciej Zientarski 29.02.08, 12:51
      Jeśli kierowcy giną w takich okolicznościach, to ja mówię: O JEDNEGO IDIOTĘ
      MNIEJ i dobrze, że nie zahaczył kogoś niewinnego. A tak, coż, przykro.
    • misiogogoo mam nadzieję, że będzie można gnoja zamknąć do 29.02.08, 12:53
      więzienia.
      Nie dość, że pomyleniec, to morderca.
      Zabił drugiego człowieka z pełną świadomością.

      Ale zaraz się okaże, że będzie jak z porąbaną O.Jedrzejczak.

      Znajda pomroczność, drogowców, i h. wie co.
    • admin_bis StOp WaRiAtOm DrOgOwYm !!! !!! 29.02.08, 12:56
      Pamiętacie taką kampanię reklamową PZU? Teraz Ziętarscy byli twarzami kampanii
      ciekawe ile PZU straci na zepsuciu wizerunku przez jednego nieodpowiedzialnego
      kretyna. Moim zdaniem powinni go pociągnąć do sądu chociaż to nie stany więc
      pewnie nic takiego nie będzie miało miejsca :(
      Co do samego wypadku trzeba być idiotą żeby w tym miejscu się tak rozpędzać.
      Jeżeli ktoś się interesuje chociaż odrobinę motoryzacją to powinien znać to
      miejsce zginęło tam już parę osób z czego przynajmniej jedna wyjątkowo kuriozalnie.
      Zgadzam się z opinią że ZDM powinien zrobić coś z jezdnią na Puławskiej ale nie
      po to żeby przekształcić ją w tor wyścigowy.
      Kilka lat temu na skrzyżowaniu Puławskiej i Rtm.Pileckiego na pasach, na
      zielonym świetle zginął mój kolega, bo jakiś kretyn widział kawał szerokiej
      drogi. Od tamtej pory za każdego kierowcę który tam zginie chętnie bym dostawił
      kolejny betonowy filar. Może w końcu wszyscy wyginą.
    • avin Jedno jest pewne 29.02.08, 13:00
      - samochodem kierowal bandyta.
      • alicemalice Re: Jedno jest pewne 29.02.08, 13:28
        ludzie! czy Wy się słyszycie (widzicie).jak można wypisywać, o
        człowieku, któego wogóle nie znacie, takie rzeczy. na podstawie
        tylko jednego zdarzenia! kto jest bez winy niech rzuci kamień. nosz
        kur... drobne się w kieszeni nie zgadzają jak czytam takie słowa."
        niech zdechnie". żebym była wierząca to bym napisała "Panie zmiłuj
        się nad nimi, albowiem nie wiedzą co czynią". rozumiem, że nikt z
        Was nigdy w życiu nie popełnił ŻADNEGO błędu. głupszego mniej czy
        bardziej. naprawdę mnie boli, że takie to "ludzkie" opluwać
        bezbronnego, w tej chwili, CZŁOWIEKA. bez względu na to jak bardzo
        źle postąpił żaden szanujący się (i innych) człowiek nie powinien
        wyrażać swoich skądinąd słusznych pewnie opini w tak zawzięty,
        nienawistny sposób. wstydze się za Was.
        • tw.zenek Ty słyszysz w ogóle co mówisz (piszesz)? 29.02.08, 13:38
          200 km/h na godzinę nazywasz "błędem"? A gdyby był kierowcą autobusu i zabił
          Twoje dziecko? Albo pilotem i rozwalił 100 osób?

          Niestety - są sytuacje, w których profesjonalista nie może pozwolić sobie na błąd.

          A on uważał się za takiego - jeszcze ludzi pouczał....
        • nessie-jp Re: Jedno jest pewne 29.02.08, 22:14
          > się nad nimi, albowiem nie wiedzą co czynią". rozumiem, że nikt z
          > Was nigdy w życiu nie popełnił ŻADNEGO błędu. głupszego mniej czy
          > bardziej.

          Ale to nie jest drobny błąd. To jest świadome narażanie życia ludzkiego. I nie,
          nigdy nie popełniłam takiego "błędu". Nigdy nie strzelałam dla zabawy w
          zatłoczonym centrum handlowym z karabinu maszynowego, nigdy nie jeździłam
          motorem po chodniku, nigdy nie ustawiałam przeszkód na torach, żeby wykoleić
          pociąg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka