puuchatek
06.03.08, 08:26
Pani Środa pisze:
"Jest kompetentna i ma ogromne doświadczenie jako polityk (...)"
Nie mam wątpliwości, że Hilary Clinton ma ogromne doświadczenie jako polityk. Czy jednak Pani Profesor mogłaby nieco sprecyzować, w czym konkretnie jest "kompetentna"? (Poza takiem "technicznymi" sprawami jak prowadzenie kampanii i mówienie tego, co ludzie chcieliby usłyszeć...). Za czasów prezydentury jej męża zajmowała się "poważnie" jedną dużą sprawą, czyli reformą ubezpieczeń zdrowotnych - i "uwaliła" ją dosyć dokładnie. Gdzie ta jej wielka kompetencja?
A może jednak ludzie - niezależnie od jej płci - po prostu widzą w niej "zawodowego polityka" - a takich mają trochę dosyć?