Dodaj do ulubionych

Po co się buntować

07.03.08, 16:03
Utożsamianie buntu z młodością, z wiekiem niedojrzałym,z okresem
studiów, z etapem życia, prowadzącego do dojrzałości, jest
wypaczeniem i błędem.
Bunt,który kończy się wraz z wejściem w dorosłość jest farsą.
Zawsze jest powód do buntu, dzisiaj tych powodów jest nawet więcej.
Brak buntu,jego płytkość i bylejakość nie jest więc wyrazem lepszej
rzeczywistości, ale zmiejszającej się wrażliwości ludzi.
Dramat.
Obserwuj wątek
    • tzetze1 Po co się buntować 08.03.08, 01:54
      Zalosne, mialkie. Wstyd mi za nich.
      • kola Re: Po co się buntować 08.03.08, 02:14
        fakt, gó..arzeria bez zasad i kręgosłupa..
        • almagus Re: Złamane życie za bunt, najpierw komuna potem k 08.03.08, 07:44
          Złamane życie za bunt, najpierw komuna potem katole z eS za Żydów!

          Dychtatur.

          Dochtorom, dychtatur.
          Kazał głową walić w mur.
          No to wali w marmury.
          Ten co jest u góry.
          Inteligent dochtur,
          vel przedęty profesur.
          Stąd niepamięć i bełkot.
          Ja skakałem przez płot.
          Ja miałem dostać Nobla.
          Stąd to ciągłe blabla.
          Przekręcanie historii.
          Krzywd i bzdurnych teorii.

          Marzec sześćdziesiąt osiem zamyka,
          więc przemilczał, pominął Michnika!
          • jakubowska100 BUNT jest zawsze jeden 08.03.08, 09:31
            bunt to mówienie prawdy i kropka. Ja mówisz prawdę - nawet
            niewygodną - buntujesz się. I JUŻ. A prawda niewygodna jest na
            każdym kroku np. to, że była nadreprezentacja osób żydowskiego
            pochodzenia w UB w latach 50tych, to że antysemityzm po wojnie był
            tam gdzie opisuje Gross, to że homoseksualizm w dużej części
            przypadków łączy się z dysfunkcyjną rodziną w dzieciństwie lub
            doświadczeniem homoseksualnym (np. gwałt w dzieciństwie), to że nasi
            rodzice (mam 25 lat) wywalczyli Polskę, w której nie umieją zyć i
            większość starego pokolenia trzeba natychmiast zastapić, bo nie
            potrafią poruszać się na szczeblach władzy (np. Kaczyński - niby
            intencje ok, ale jak przychodzi do sposobu ich egzekucji to lipa i
            kompleksy i toksyny), to że jak pieniądze wciąż ofiuciają ludzi i
            jak ktoś wybiera inną drogę niż zarobastwo jest traktowany jak
            trędowaty. - TO I MILIONY INNYCH PRAWD, o których niby wiemy ale o
            nich dla świętego spokoju nie rozmawiamy CZEKAJĄ NA WYKRZYCZENIE no
            i to jest bunt. Ja np. buntuję się przeciw sztucznemu poszukiwaniu
            buntu po raz kolejny przez dziennikarzy, bo jedyna intencja jaka im
            przyświeca to znalezienie lotnego tematu, żeby móc zgarnąć kasę za
            kilka 'skandalizujących' linijek. G... was obchodzi prawdziwy bunt,
            szukacie go w złym miejscu i nie kierujecie się do końca prawdą, a
            tezą, którą wymyśliliście w domu nad umywalką (albo wasz redaktor).
            Zbyt cześto dziennikarze urządzają teraz tanie manipulacje, które
            prawdziwych buntowników tylko smieszą.
            • te_rence Re: BUNT jest zawsze jeden 08.03.08, 11:12
              prawda człowieku!
              • jakubowska100 POZA tym wielki bunt odbywa się na naszych oczach. 08.03.08, 21:56
                a dzięki komu tusk wygrał? Dzięki 60 latkom? a kto wyjechał za
                granicę w poszukiwaniu czegoś lepszego? 60 - latkowie? wszystko to
                młodzi i to jest najlepszy przykład buntu.
                • indiced.spaces.live.com Naszym Buntem jest brak buntu 16.03.08, 01:01
                  "Naszym buntem jest brak buntu"
                  wygodniej jest wyjechać, szczególnie do takiego kraju gdzie nie myśli się czy
                  starczy do następnego tygodnia...gdzie nie zasłania się oczu religijną wstęgą,
                  gdzie człowiek może się realizować i gdzie można sobie na weekendzie spokojnie
                  wypalić jointa

                  Poznałem parę seniorów która mieszka na paryskich przedmieściach, i u nich jest
                  na weekendzie: teatr, kolacja, wino i joint... ludzie 60-cio letni! A potrafią
                  się zabawić.

                  W Polsce prawdę mówiąc można już za życia kupować sobie trumnę i kłaść się w
                  niej co noc przyzwyczajając się... do "starej bidy"...
      • nick3 Re: Po co się buntować 08.03.08, 02:36
        Właśnie przeciwko temu wstydowi, tudzież rozmaitym "zasadom"
        i "kręgosłupom" (oraz nieodłącznej od nich pogardzie) - warto się
        buntować!

        Gdyż, pomimo swojej górnolotnej retoryki, to właśnie one są jedną z
        odmian instrumentalizowania człowieka.

        Instrumentalizowania moralistycznego.


        Fakt - zakorzenionego w religii.
        • starybaca Re: Po co się buntować 08.03.08, 03:51
          Co ty bredzisz ? Kiedy nie ma zasad, człowiek staje się niczym, pajacem w rękach 'elit'. 'Instrumentalizowanie' to właśnie wynalazek tych, którzy zasady moralne mieli gdzieś, czyli wszelkiej maści lewicowych 'myślicieli'.

          Przemyśl to sobie, bo obudzisz się kiedyś z ręką w nocniku.
          • nick3 Dość JP2. 08.03.08, 09:49
            "Bo ja tylko to wiem, co mnie ksiądz dobrodziej powie"?

            Ksiądz & prawicowi mędrcy;-)


            Całe te "zasady" (zwróć uwagę na to - o czym już wspomniałem - że
            nieodłączna od nich jest pogarda) są nam mniej potrzebne do
            szczęścia niż myślisz!:)

            To właśnie one są produktem manipulacji, jakiej od dzieciństwa
            poddaje nas społeczeństwo, bynajmniej nie nasze dobro mając na
            uwadze.

            Człowiek uwolniony od myślenia i życia w kategoriach "zasad"
            i "kręgosłupów" nie staje się żadnym "niczym" czy "pajacem".

            Nie wierz w to!

            Właśnie dopiero wtedy może stać się osobisty (choć niestety nie
            zawsze mu się to udaje), a tylko to jest jedyną gwarancją, że nie
            będzie instrumentalny.

            Etyczność potrzebuje za podstawę empatii, a nie "kręgosłupów".

            A to jest zupełnie inna podstawa.
    • ld51 Re: Po co się buntować 08.03.08, 02:04
      A może szanowne lewaczki by się pobuntowały np. przeciw restrykcyjnemu
      muzułmańskiemu prawu religijnemu, najlepiej pod jakimś saudyjskim meczetem,
      ciekawe czy ich pupile przyjmą to ze zrozumieniem.
    • anglo Przedstawieni w artykule buntownicy to humaniści 08.03.08, 02:11
      na kierunkach humanistycznych. Co to oznacza? Ci po politechnikach mają gdzieś
      lewactwo, są konkretni. Zarabiają dobre pieniądze i mają gdzieś poglądy
      proekologów i antyekologow.
      • ld51 Re: Przedstawieni w artykule buntownicy to humani 08.03.08, 02:14
        Tylko co te biedne komuszki robią na zarządzaniu ? Marzą żeby zostać managerem
        kołchozu ?
        • starybaca Ciekawa próbka 08.03.08, 03:40
          Wszyscy o lewackich poglądach.
          • mrozony.admin Re: Ciekawa próbka 08.03.08, 05:19
            E tam, nie ma już lewaków... Ostatni prawdziwy lewak umarł 2 kwietnia 3 lata
            temu... tak na marginesie :)
          • nadrzecze25 Re: Ciekawa próbka 09.03.08, 16:33
            Takich wybrali do artykułu, ale generalnie większość studentów z
            tych wydziałów ma poglądy prawicowe, zwłaszcza ekonomiczne (nie wiem
            jak na filozofii). Kadra naukowa za to - szkoda gadać, choć są
            wyjatki. Pzdr.
    • horatio_valor Bunt wobec buntu 08.03.08, 03:58
      W ciągu ostatniego półwiecza (co najmniej, a może i stulecia) każde
      kolejne pokolenie buntowało się przeciw czemuś, zazwyczaj przeciw
      buntowi poprzedniego pokolenia. Wskutek tego kiedy samo dorosło,
      uznawało za zupełnie zrozumiałe, że ich własne dzieci też się
      zbuntują. Więcej: oczekiwało tego. Ten bunt był już czymś
      skanalizowanym w ramach uporządkowanej struktury świata, oczekiwanym
      w ramach owej wspomnianej w artykule sinusoidy.

      Tu właśnie widzę prawdziwy bunt czasów teraźniejszych: bunt
      przeciwko tej strukturze. Oni oczekują od nas buntu? A więc wywołamy
      bunt wyższego rzędu, niejako metabunt, i... nie zbuntujemy się. A
      przynajmniej nie tak, jak się tego spodziewali. Wypiszemy się skąd
      się tylko da: z polityki, z zaangażowania społeczngo, z oglądania
      telewizji, z religii, z patriotyzmu, wyjedziemy z Polski i będziemy
      robić to, co uważamy za stosowne.

      My, a nie ktoś. Nie system, który od nas określonych zachowań
      oczekuje. Niedoczekanie jego.

      I to jest na przykład mój bunt.
    • jola_z_dywit_2006a Nie ma chetnych do dania kasy jak bylo w 68, 76 80 08.03.08, 05:06
      to i buntow nie ma. Proste.
      "Fredom Figheters" zawsze dostaja kase i organizacje z zewnatrz, tak bylo tez ze
      wszystkimi "kolorowymi rewolucjami"
      Prosze sobie przypomniec kanclerza Kohla ktory przycisniety do sciany przyznal
      ze wywiad niemiecki BDN finasowal "naszych" opozycjonistow.
      Dlatego Dorn z kumplami wodeczke chlali i z komuna walczyli
      • marcin1122331 Byc opozycjonista to byl fajny interest 08.03.08, 21:51

        jola_z_dywit_2006a napisał:

        > to i buntow nie ma. Proste.
        > "Fredom Figheters" zawsze dostaja kase i organizacje z zewnatrz, tak bylo tez z
        > e
        > wszystkimi "kolorowymi rewolucjami"
        > Prosze sobie przypomniec kanclerza Kohla ktory przycisniety do sciany przyznal
        > ze wywiad niemiecki BDN finasowal "naszych" opozycjonistow.
        > Dlatego Dorn z kumplami wodeczke chlali i z komuna walczyli
    • mrozony.admin Po co naklejać jakieś głupie nalepki? 08.03.08, 05:36
      Beznadziejni są ci goście w tym artykule, (może oprócz dwóch ostatnich, którzy
      całkiem sensownie mówią) Chodzenie na manifestacje, naklejanie nalepek, czy
      podpisywanie petycji to żaden bunt! Chcesz się zbuntować - zbuntuj się swoim
      życiem a nie naklejaj sobie jakieś nalepki przeciwko jakieś tam sytuacji gdzieś
      tam daleko, która i tak cię nie dotyczy i której i tak nie zmienisz... Myślę, że
      największy bunt to w tej chwili bunt przeciwko normom społecznym, przeciwko temu
      co nam wpaja do głowy społeczeństwo, przeciwko utartym wzorom życia (wzorzec
      typu skończ szkołę, znajdź dobrą pracę, załóż rodzinę i prowadź nudne
      ustabilizowane życie). I jak ktoś potrafi to przełamać - to jest dopiero bunt -
      a nie jakieś nalepki czy inne czysto-zewnętrzne-na-pokaz oznaki buntu...
    • cuauhtemoc chyba juz nie te czasy 08.03.08, 05:44
      Moim skromnym zdaniem ludzie buntowali sie poki mieli przeciw czemu. Gdy czasy
      byly ciezsze, mlodziez widziala jak "wladza" im wszystko narzuca to sie
      buntowali. Obecnej mlodziezy nie tylko nic sie nie narzuca, ale wrecz nic nie
      wolno narzucac. I przeciw czemu oni maja sie buntowac? Ano przeciw malo
      znaczacym sprawom typu zeby nie zgladzic jakis roslinek czy zwierzatek na koncu
      swiata. Nie zrozumcie mnie zle, ja osobiscie jestem jak najbardziej przeciwko
      budowaniu drog przez dziewicza przyrode, ktorej nam tak malo zostalo. Ale w
      obecnych czasach mlodziez zajmuje sie takimi bzdurami, ze przyklad ekologow jest
      obecnie najwyzszych lotow. To, ze spoleczenstwo karmi sie medialna papka,
      znieczulajac na wszystko, ze zabijanie ludzi po calym swiecie staje sie rzecza,
      ktora da sie usprawiedliwic, czy powszechny glod w wielu rejonach swiata
      ogromnej wiekszosci mlodziezy nie interesuje. Wola zajmowac sie obrona praw
      zwierzat niz ludzi. Wola walczyc o to by dac "wolny" glos innym niz zastanowic
      sie czy przypadkiem oni nie sa karmieni nieprawda. Po erze buntu przeciw
      wszystkiemu nastala era obojetnosci na wszystko. Mlodziez stala sie nieczula na
      wszyskto i watpiaca w jakakolwiek niesprawiedliwosc. I chyba minie sporo czasu
      nim ponownie mlodzi ludzie zaczna sie buntowac. A moze nie mam racji i jestem po
      prostu za stary by to wszystko zrozumiec. Juz sam nie wiem.
      • baby1 Re: chyba juz nie te czasy 08.03.08, 08:53
        Ale wymysliłeś - nie ma powodów do buntu. He,he.
        A panoszenie się facetów w czarnych kieckach narzucajacych wszystkim
        co mają robić?
        A angażowanie się Polski w bezmyślne wojny byleby tylko wykazać się
        wasalną służebnością wobec pana za oceanu?
        A bieda strukturalna obejmujaca olbrzymie obszary Polski? Może jej
        już nie widzą studenci z UW, bo co ich to obchodzi, to ich nie
        dotyczy.


        cuauhtemoc napisał:

        > Moim skromnym zdaniem ludzie buntowali sie poki mieli przeciw
        czemu. Gdy czasy
        • kola Re: chyba juz nie te czasy 08.03.08, 12:46
          a zakłamanie mediów tak publicznych jak prywatnych? prawda o 9/11 i jej
          konsekwencje dla nadwiślańskiej kolonii? polska 'klasa' polityczna jest jednym
          wielkim powodem do buntu i rewolucji samym w sobie..
          • cuauhtemoc Re: chyba juz nie te czasy 08.03.08, 15:29
            wladze mamy jaka sobie sami wybieramy. Teraz to juz tylko sie mozna buntowac
            przeciwko glupocie wiekszosci. Co do poprzednika, co do wojny sie zgadzam, co do
            panow w czarnych sukienkach to juz tylko na prawdziwej wsi zabitej dechami maja
            cos do powiedzenia. Jak ty masz prawo narzekac, tak i oni maja prawo do
            wypowiadania wlasnych pogladow.
    • krokodyl_bambi Buntuje sie przeciw pokoleniu X, JP2 i Hello Kitty 08.03.08, 07:57
    • vooxa Po co się buntować 08.03.08, 09:49
      Mam wrażenie, że gdyby internet z powszechnym dostempemdo niego
      istniał w 1968 roku żadnego buntu by nie było, ani wtedy ani
      później. Oczywiście na różnych forach internetowych kipiało by od
      niezadowolenia, dezaprobaty. Skończyło by się kiedy inny temat
      wyparłby poprzedni. Tak to dzisiaj wygląda. Czy widział ktoś dzisiaj
      na przykład studentów medycyny solidaryzujących się z protestującymi
      lekarzami czy pielęgniarkami. Ich to nie obchodzi, robią wrażenie
      jakby mieli zamiar wiecznie studiować, jakby nie zdawali sobie
      sprawy z tego, że prędzej czy później staną przed podobnymi
      problemami jak ci dzisiaj protestujący. Podobnie sprawy wyglądają w
      innych grupach, niestety.
      • anti.war przewciw barbarzynskiemu kapitalizmowi, 08.03.08, 10:21
        ludobijczym wojnom do ktorych jestesmy zmuszani przez nowego
        Bushacara, przeciw nedzy, zlodziejom oligarchom, ktorzy pchaja swiat
        do zaglady etc. Dzis jest znacznie wiecej powodow do protestu niz w
        marcu 1968.
        • olpc Re: przewciw barbarzynskiemu kapitalizmowi, 08.03.08, 10:46
          Bo w marcu to byla typowa polityczna rozgrywka. Zrobili z tych biednych
          studentow swoj pretekst do przejecia wladzy i odsuniecia od wladzy dotychczas
          rzadzacych.
          • anti.war Re: przewciw barbarzynskiemu kapitalizmowi, 08.03.08, 11:03
            oczywiscie ze tak bylo, obrzydliwe jest tylko to, ze z prowokatorow
            zydowskich komunistycznych burd robi sie dzis bohaterow. Oni
            wlaczyli o zlob dla swoich rodzicow i siebie.
        • vooxa Re: przewciw barbarzynskiemu kapitalizmowi, 08.03.08, 11:43
          To też, z tym, że aby wyrazić swoje niezadowolenie ni trzeba zaraz
          odwoływać się do spraw globalnych. Protest czy bunt jako forma
          aktywności obywatelskiej może się odnosić do spraw które nam się nie
          podobają a dzieją się wokół nas, w mieście, gminie, nauczelnii.
          Wyraz solidarności z protestującymi to również forma
          protestu.Problem w tym aby nam się chciało być aktywnym również
          między wyborami.
    • mr.hell walczą z VATem dla dzieci i starców? 08.03.08, 10:29
      oraz faszystowskimi cłami na produkty z Afryki ?

      straszne...
    • durruti Pobożne życzenia 08.03.08, 10:44

      Media wtłaczają do głów papkę studenterii, że ważniejsze chlanie i zajmowanie
      się swoim końcem nosa, a takie artykuły jak ten tylko mają tworzyć atmosferę
      samospełniającej się przepowiedni.

      Ale jeszcze zobaczymy. Kapitalizm wchodzi w fazę kryzysu globalnego i rajskie
      picie piwa w knajpach się kiedyś skończy...
      • olpc Re: Pobożne życzenia 08.03.08, 10:49
        Ludzie kierujacy mediami sa cwani. Kiedys studenci byli madrzejsi i w koncu
        docieralo do nich, ze sa manipulowani. Teraz ta swiadomosc do nich nie dociera w
        zadnym momencie. Przykladow jest mnostwo: wiara w sondaże, polityczne sztuczki
        marketingowe, wiara w nielogiczne obietnice, etc. Problem polega na tym, ze
        obecni studenci daja sie na to nabierac wiecej niz raz.
    • scibor3 Re: Po co się buntować 08.03.08, 11:06
      Nie ważne jak się buntować, ważne aby się buntować po linii (chciało by się
      powiedzieć partyjnej) GW.
    • medrek_forumowy niektórym się myli 68 na zachodzie z 68 w kraju 08.03.08, 11:07
      a to taka różnica jak nieprzymierzając między winem francuskim a polskim...
      • adeinwan Re: niektórym się myli 68 na zachodzie z 68 w kra 08.03.08, 14:00
        Raczej na odwrót - tam nie mieli powodu do buntu, bo kraje Zachodu rozwijały się
        bardzo szybko i zaprowadzenie postulowanej przez młodzież komuny mogło tylko
        odmienić ten pozytywny trend - niestety częściowo tak się stało.
    • mielcz TRZEBA się buntować 08.03.08, 11:32
      Młodzież niebuntująca sie to dla mnie porażka! Fakt że dzisiejszy świat nie daje
      nam wielu powodów do buntu do jednak młodzież w większości buntem nie jest
      zainteresowana. Dobrze im sie żyje w dobie komputerów , telefonów komórkowych a
      rodzice to coraz częściej dobrzy kumple.Zostaje kościół, JAKIEŚ wojny ,o których
      część młodzieży nawet nie słyszała. Do takiego przewrotu jak w latach '70 już
      nie dojdzie. A szkoda
      • thanateros p-ko systemowi, ktory czyni ludzmi zbednymi, 08.03.08, 11:46
        przeciwko chciwosci jako osi organizujacej zycie spoleczne, przemocy i
        niesprawiedliwosci, oglupiajacym mediom, manipulacji,
    • kruk51 Po co się buntować 08.03.08, 11:43
      Kilka uwag ! Pan Lityński właściwie zrobił karierę na marcu 68. Od tego
      czasu jest go wszędzie pełno i głośno o nim. Uważam iż byłby wartościo
      wszym człowiekiem jako matematyk. A tak jest tylko politycznym gadułą.
      Mam właściwie tyle lat co Pan Lityński i zawsze zgadzałem się i zgadzam z pogląda
      mi młodych. Nie wiem. Może to patologia ? Buntować jest się zawsze po
      coś ! A teraz boląca nas wszystkich prawda. Ci wspaniali chłopcy, zbun
      towani słusznie, po ukończeniu studiów pokornie podpisywali deklaracje
      partyjne by zająć prestiżowe i płatne stanowiska w zakładach pracy, bo
      jak tłumaczyli po to zostali inżynierami i magistrami. Dziś ich synowie są
      awangardą bo tatusiowie poszli w końcu na łatwiznę. A zaś
      z drugie strony, awangarda nie była by awangardą, gdyby nie dobre
      warunki materialne ich tatusiów. Czyli, kwadratura koła. Jak długo tak jeszcze ?
      Kiedy z narodu wyłoni się grupa nie przekupnych inteli
      gentów rozumiejących naród i utożsamiających się z narodem ?
      • jago Zaden z komandosow marcowych nie wstapil do partii 08.03.08, 11:54
        Utworzyli KOR, inne struktury niezaleznosciowe i niepodleglosciowe!
        Inni czekali a teraz sie madrza i celuja w radykalizmie, antykomunizmie - gdy to
        nic nie kosztuje! Vide - dzialacze PiSu - gdzie byli kiedys? Odwaga potaniala -
        rozum zdrozal.
      • anti.war Re: Po co się buntować 08.03.08, 13:03
        Biorąc pod uwage fakt, że ludzkość w szybkim tempie głupieje, należy
        oczekować, że młodzi nigdy się nie zbuntują i cała ludzkość pod
        kierunkiem chciwych głupców solidarnie pójdzie na dno.
    • wirusx Po co się buntować 08.03.08, 12:01
      Kuba Stupałkowski jest - przykro powiedzieć - naiwnym
      głuptasem. Jak on doszedł aż do IIIroku?! Takich egzaltowanych
      chłopczyków uwielbiają werbować miłujący pokój muzułmańscy
      fanatycy, bo to robota lekka, łatwa i przyjemna, sama się robi.
      Nawet podróże do islamskich "przyjaciół" nic mu nie dały, bo on i
      tak będzie śpiewał tylko tę piosenkę, którą zna. Może zamiast na IV
      rok - od razu w góry Pakistanu na szkolenie, co Kuba? Albo na te
      całonocne radosne balangi przyjaciół - Palestyńczyków w strefie
      Gazy po masakrze izraelskich 15 latków w szkole? Albo... po rozum
      do lewackiej główki?
      • distefano45 Re: Po co się buntować 08.03.08, 13:23
        Kubusiu S !!!!!
        Nie obwieszaj sie tylko trotylem, bo jak to strzeli to jeszcze
        zrobisz innym bube. Dla Ciebie niestety nic juz noe mozna zrobic.Ucz sie pilnie
        i pracuj. Moze tylko jak wyjedziesz na wakacje do pracy,albo na szkolenie
        ideologiczne do braci w rozumie to pozdrow Szefa.
        Pa.
        PS. Poczytaj Sobie Koran, bardzo pozyteczna lektora.
      • mateuszste Kuba! zacznij myśleć! 08.03.08, 14:48
        Palestyńczyk postrzelił żołnierza dla 72 dziewic, które mu jakiś klerykał
        obiecał. "Wtedy jego rodzinę wzięłaby na utrzymanie cała wspólnota. Godzić się
        na takie rzeczy?"
        No nie wytrzymam! Oczywiście, że się nie godzić! Facet woli popełnić samobójstwo
        zabijając przy okazji Żyda, niż zajmować się rodziną! Nie rozumiem jak ktoś na
        trzecim roku może się dziwić, że ludzie określają takie postawy przy użyciu słów
        "dzikie hordy". Obejrzyj sobie programy palestyńskie, w których sympatyczny
        króliczek namawia dzieci do mordowania chrześcijan takich jak ty.
    • mybolakata Po co się buntować 08.03.08, 12:36
      jak obniżyli nam zniżkę na bilety to ile osób protestowało?
      a wtedy wiejska powinna się spalić!
      ale teraz nawet jakby nam ją całkiem zabrali to tylko mały procent protestowałby
      bo protesty są niewygodne trzeba się wysilić wyjść z domu pojechać do innego
      miasta. a po co to?
      • seminanec Re: Po co się buntować 08.03.08, 13:12
        Jak ci studenci wyglądają jak jakieś trole z brodami. Polska to biedny kraj . Po co się buntować skoro można uciec . Można ? Nie.
        Wojsko cie ściga i chce wytresować na patriotę chociaż granice są w mentalności większości pokomunistycznej która została w Polszy.
    • obywatelpiszczyk Po co się buntować 08.03.08, 13:07
      Ciekawie w świetle tego artykułu wypadają tacy ludzie jak Politkowska i Litwinienko...
    • krakus24a Takie wywózki marcowe powinny się odbywać co roku 08.03.08, 13:36
      bo duszo w Polsce.
      • marcin1122331 Skad wezmiesz tyle kibitek 08.03.08, 19:33
        krakus24a napisał:

        > bo duszo w Polsce.
    • the.skin Re: Po co się buntować 08.03.08, 13:37
      ano chciazby przecie UE
      przeciw traktatowi europejsmiuemu
      przeciw środowiskom promujacym zboczenia seksualne,legalizujace
      narkotyki eutanazję...
    • sheep2 Po co się buntować 08.03.08, 14:36
      bunt zawsze istnial istnieje i bedzie istniec!
      w roznych czasach polega zawsze na tym samym - przeciwstawianie sie
      temu co zostalo uznane przez tzw. ogol za jedynie sluszne, prawdziwe
      dobre, prawe i moralne. bunt to dostrzeganie niesprawiedliwosci,
      nierownosci , to nieakceptowanie modelu zycia , ktory nam sie od
      najmlodszych lat wpaja jako jedyna odpowienia dla nas droga.
      przeciez, to przeciwko czemu buntowali sie w 68 roku i prawie 40 lat
      pozniej - anty czy alterglobalisci jak kto woli to dokladnie to
      samo - niechec do ptariarchalnego (zeby wspomniec, ze 2 fala
      feminizmu narodzila sie wlasnie w latach 60), konserwatywnego zycia -
      ladny dom, rodzina, wczasy nad morzem i pies labrador - w jednym z
      moich ulubionych filmow - trainspotting - glowny bohater w koncowej
      scenei podsumowuje ironicznie cale mieszcanskei zycie i jego
      wartosci. to sprzeciw przeciwko tzw. tradycji, pprzeciw konsumpcji,
      merkantylizmowi,no i , ze tak powiem z grubej rury;)) przeciwko
      systemowi. czasy sie zmieniaja , ale idealy zawsze te same!!
      wolnosc , rownosc i braterstwo, juz od rewolucji farncuskiej:))
      brzmi gornolotnie, ale wciaz tak samo pieknie! oczywiste, ze duza
      czesc buntownikow powoli, w miare uplywu lat przechodzi na ta druga
      strone i po 20 latach zaczyna glosowac na konserwatystow i marzy o
      wiekszym domu i lepszym laptope za 15 tysiecy, ale co jest budujace,
      czesc z nich sie nie zmienia, a zawsze przychodza nowi, ktorzy nie
      chca dac sie upupic, wykastrowac i zyc jak w matriksie. bunt poza
      tym jest bardzo tworczy - muzyka, nowoczesne formy sztuki etc.
      wiec moi drodzy prawdziwym buntownikiem jest sei cale zycie!! i nie
      ma co sie dac przekupic i zaprzedac, tlumaczac pokretnie, ze tak
      trzeba, ze w koncu trzeba wydoroslec..nie dajmy sie systemowi!!:)
      z anrchistycznym pozdrowieniem
      sheep2
      • sheep2 Re: Po co się buntować 08.03.08, 15:13
        i wiecie co w buncie najpiekniejsze - to znak, ze czlowiek zaczyna
        samodzielnie myslec,ze dostrzega siebie jako odrebna jednostke. a to
        jak wiadomo nie podoba sie przedstawicielom i strozom systmu.
    • seminanec Psychika i mentalność Polaków od stuleci taka sama 08.03.08, 14:50
      Czy chodzenie na demonstrację coś daje ? Co takiego ? Ma się świadomość że się przemaszerowało , pokrzyczało , zwróciło uwagę chociaż ludzie w dzisiejszych czasach z każdej strony atakowani są informacjami i ignorują większość z nich . Przecież nic się nie zmienia po demonstracji .Wszystko wraca do stanu początkowego.

      Jedynie należy tworzyć fundacje które będą walczyly z systemem.
      Bezkrwawe demonstracje nic nie dają , ludźmi trzeba wstrząsnąć np. głodówkami albo samospaleniem dopiero zaczyna coś się dziać.
      Politycy są nieczuli na wasze demonstracje.
      Jedynie strajki coś dają w naszym kraju dlatego jest ich tak wiele.
      Odwołując się do " Przedwiośnia" S.Żeromskiego :

      Autor połączył w powieści elementy wojny na tle religijnym i historię buntu robotników w Baku, aby obraz rewolucji stał się bardziej ekspresyjny, odrzucający, ostrzegający i przerażający. Osiągnął swój cel. Przekonał mnie, że rewolucja jest zła, wyrządza ludziom więcej krzywd niż pożytku. Rewolucja bowiem wyzwala najgorsze instynkty. Władzę zdobywają nie ludzie mądrzy, kompetentni, ale aroganccy i bezduszni. W sytuacji "rewolucyjnej" prawo rzadko jest respektowane. Wygrywa głupota; interesy wąskiej grupy, tzw. przywódców mas ludowych biorą górę nad mądrością jednostki.

    • enemefer Po co się buntować 08.03.08, 16:50
      polecam zauwazyc, ze wszyscy wypowiadajacy sie studiuja bardzo
      "miekkie" kierunki takie jak zarzadzanie, filozofia itp., a nie ma
      zadnych wypowiedzi studentow ekonomii, matematyki, informatyki czy
      fizyki.

      mozna to oczywiscie zrzucic na lenistwo dziennikarza (sadzac po
      zdjeciach, nie chcialo mu sie jechac na banacha), lub jego
      stronniczosc, ale mozna takze sie zastanowic czy nie jest to takze
      informacja o roznicy miedzy studentami.
      • sniegbielszy Re: Po co się buntować 08.03.08, 18:44
        Chlopaki bardzo przystojne!:)
        Jednak bardzo dziecinni (nalepki jako oznaka buntu????), brak im kregoslupa i
        zasad. Brak przekonan i sily witalnej. Oni nie maja innego celu w zyciu tylko
        skonczyc studia i dobrze sie ustawic, dobrze zarabiac. Konsumenci i nic wiecej.
        Jest to wyrazny rezultat dostatku, nadopiekunczosci rodzicow i oglupiajacych
        mediow. Dziecinada!
        Rowniez brak buntu jest dowodem na lagodne ziodiocenie nowych pokolen oraz
        atomizacje spoleczenstwa. Wypracowano pokolenie sobkow i egocentrykow
        bezmyslnych. Tych pare mlodych pokolen jest straconych. Trzeba czekac na inne
        czasy. Bo to wlasnie czasy i warunki ekonomiczne ksztaltuja nowe postawy i cele.
        Ksztaltuja prawdziwych buntownikow. Nie zdrajcow, burzacych za cudze pieniadze i
        cudze idealy, ale buntownikow, walczacych o lepsza przyszlosc calego swego
        narodu, a czasem nawet calej ludzkosci.
    • te_rence Po co się buntować 08.03.08, 18:25
      Żaden nie buntuje się przeciw komercjalizacji, przeciw traktowaniu ludzi jako
      bezimiennych i bezrozumnych konsumentów... przeciw korporacjom nastawionym
      wyłącznie na swój zysk...

      Komercja osiąga punkt zenitalny!
      Najlepsze jest to co się sprzeda. ch..owe to co sprzedać sie nie da!


      "Tak im zależy byś ty był konsument!
      Nie myślał ale działał jak instrument..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka