clyde11
07.03.08, 16:03
Utożsamianie buntu z młodością, z wiekiem niedojrzałym,z okresem
studiów, z etapem życia, prowadzącego do dojrzałości, jest
wypaczeniem i błędem.
Bunt,który kończy się wraz z wejściem w dorosłość jest farsą.
Zawsze jest powód do buntu, dzisiaj tych powodów jest nawet więcej.
Brak buntu,jego płytkość i bylejakość nie jest więc wyrazem lepszej
rzeczywistości, ale zmiejszającej się wrażliwości ludzi.
Dramat.