Dodaj do ulubionych

Świat nadal bez kobiet

10.03.08, 12:49

Też mam tę koszulkę :-)
Obserwuj wątek
    • gramolec Świat nadal bez kobiet 11.03.08, 12:20
      Jestem bardziej optymistyczna. Kilka lat temu
      to co dla mnie było oczywiste np. to że mam prawo decydowac o sobie
      i swoim ciele, że w pracy nie jestem gorsza od mężczyzn itp. w
      środowisku w którym wyrosłam było nadal nowe,czasem dziwne, często
      obrażające uczucia religijne. Pogodziłam się,z tym że wśród moich
      koleżanek i kuzynek miszkających w malej wiosce mój światopogląd
      jest odrzucany. Mama zarzucała mi, że studia, przeprowadzka do
      dużego miasta i nowi przyjaciele " przewrócili m w głowie". Na
      szczęscie to sie zmieniło, kobiety uwierzyły w siebie. Mają swoje
      firmy, ich naczelnym celem nie jest już zaspkajanie potrzeb męża i
      dzieci. Na zarzuty teściowych, dotyczące biednych mężczyzn bez
      śniadań do pracy odpowiadają: ma dwie zdrowe ręce i też umie zrobic
      kanapki.Moje koleżanki dbają o swoje zdrowie i o to jak wyglądają. A
      ich męzowie chodzą z dziecmi, na spacery , do lekarza i gotują
      obiady. Ja mogę bez awantur z ich strony powiedziec mamie i babci -
      tak jestem za aborcją. Te zmiany uważam za najważniejsze. Szkoda, że
      dalej mamy oszołomów, którzy uważają, iż feminizm to największe zło
      ale prawdziwa rewolucja dokonuje się w świadomości całego
      społeczeństwa. To uważam za sukces.
    • claratrueba Świat nadal bez kobiet 12.03.08, 08:08
      Kobiety sobie poradzą. Te, którym się chce. Nie miejmy złudzeń, wielu paniom
      lansowany przez tzw. prawicę model rodziny z kobietą jako siłą napędową ścierki,
      z głównym zadaniem rodzenia dzieci podoba się. Nie wymaga nauki, ciężkiej pracy,
      rywalizacji. Że siedzenie w domu ogłupia i udupia? Żaden rząd ich stamtąd nie
      wyciągnie jeśli same nie zechcą. A tym, które chcą spędzić życie ciekawie, mieć
      osiągnięcia- nikt nie zabrania. Owszem, często jesteśmy traktowane pogardliwie,
      nasze ambicje to fanaberie- ale czy tylko przez mężczyzn? Ile spotyka nas
      wrogości ze strony kur domowych? Bo nie musimy prosić o pieniądze, bo mamy
      wiedzę i horyzonty, ba- panowie (są tacy i to wielu) szanują nas, otwierają
      drzwi damom. A kobiety same wybierają sobie rolę służącej i dziwią się, że są
      traktowane jak służące. Do szkół przyjmują bez względu na płeć. Z pracą jest
      gorzej ale im wyższe są wymagane kwalifikacje tym mniejsze płeć ma znaczenie.
      Więc trzeba się wziąć za siebie, a nie tylko "ach jakie to słodkie" i marzenia o
      księciu z bajki, który weźmie nieuka i będzie utrzymywał, i trzymał w domu, bo w
      towarzystwie wstyd pokazać kogoś, kto tylko o serialach umie gadać.
      • baranczukowa Re: Świat nadal bez kobiet 12.03.08, 15:38

        Claratrueba - ileż pogardy wobec gospodyń domowych i matek! Jak steretypowe o
        nich myślenie. Jek refren wraca to "siedzenie w domu". Coś te horyzonty chyba
        nie takie szerokie... czy też wyobraźni brak a już na pewno solidarności z
        przedstawicielkami własnej płci.
        • loginiara Re: Świat nadal bez kobiet 12.03.08, 22:11
          Tez bym chciala miec taka koszulke. Kto ja zrobil? Luczywo? Agnieszka Graff?
        • dalatata Re: Świat nadal bez kobiet 12.03.08, 23:56
          podoba mi sie ta wypowiedz. ja mysle ze kobieta ma prawo zdecydowac
          o zostaniu 'kura domowa'. znam kilka wyksztalconych, swiadomych
          swych praw, otwartych kobiet, ktore zdecydowaly sie zostac 'kurami
          domowymi', bo uznaly ze to w interesie dzieci czy rodziny.

          mysle ze warto zawsze zadac pytanie, dlaczego kobieta chce zostac w
          domu, jednak traktowanie kobiet wybierajacych dom jako jakiejs
          homogenicznej grupy jest zupelnie bez sensu. i jak dla mnie wbrew
          alej idei feminizmu. chodzi przeciez o wybor, a nie o to, ze ten
          wybor musi byc koniecznie jakis tam.

          tak , jestem mezczyzna i rowniez mam prawo sie wypowiedziec na temat
          kobiet :-)
          • kanya Re: Świat nadal bez kobiet 31.03.08, 21:15
            drogi mezczyzno,
            haslo wyboru bycia "kura domowa" pojawia sie czesto wsrod wyksztalconych, ze wszech miar atrakcyjnych kobiet. i wszystko byloby w porzadku, tylko dlaczego tak niewielu mezczyzn podejmuje taki wybor?
            • zdzisiek66 Re: Świat nadal bez kobiet 01.04.08, 08:30
              > haslo wyboru bycia "kura domowa" pojawia sie czesto wsrod
              wyksztalconych, ze wszech miar atrakcyjnych kobiet. i wszystko
              byloby w porzadku, tylko dlaczego tak niewielu mezczyzn podejmuje
              taki wybor

              To z pewnością kwestia dyskryminacji i obrzydliwych stereotypów, że
              niby kobiety czymś się różnią od mężczyzn.
              W idealnie sprawiedliwym, nie prześladującym kobiet społeczeństwie
              oczywiście powinno być dokładnie po równo:
              - kogutów domowych i kur domowych
              - pielęgniarzy i pielęgniarek
              - kosmetyczek i kosmetyków
              - komandosów i komandosek
              - górników i górniczek
              - prezydentów i prezydentek
              - księży i księżęk
              - traktorzystów i traktorzystek
              - tirowców i tirówek

              Nad przestrzeganiem parytetów czuwałoby potężne Ministerstwo
              Równości, które w razie potrzeby wydawałoby nakazy
              przekwalifikowania np. 10 000 górników dołowych na kogutów domowych,
              a 10 000 kur domowych na górniczki dołowe.
        • nie-tak Re: Świat nadal bez kobiet 31.03.08, 23:57
          baranczukowa napisała:

          >
          > Claratrueba - ileż pogardy wobec gospodyń domowych i matek! Jak steretypowe o>
          nich myślenie. Jek refren wraca to "siedzenie w domu". Coś te horyzonty chyba>
          nie takie szerokie... czy też wyobraźni brak a już na pewno solidarności z>
          przedstawicielkami własnej płci.

          Gdzie widzisz pogardę wobec gospodyń domowych i matek?
    • mart5000 Feminichy 13.03.08, 09:01
      No tak, ja szanuje poglądy tych sfrustrowanych kobiet Niech sobie manifestują
      dodaje to kolorytu do naszej szarej codzienności. W Wielu krajach zachodniej
      Europy pomimo większych praw niż u nas wiele kobiet decyduje się na pozostanie w
      domu lub wolny zawód. Ale oczywiście trzeba mieć partnera, który mimo takiej
      sytuacji usznuje zdanie i poglądy swojej partnerki. Niestety zdecydowana
      większość feministek 95% nie grzeszy urodą co w wielu przypadkach decyduje o ich
      światopoglądzie bo nie widziałem jeszcze żadnej "wojującej" która ma poukładane
      życie i szczęśliwy związek. Moja żona powiedziała, że chętnie zostawi etat jeśli
      tylko ustabilizuje się nasza sytuacja finansowa i moja pozycja zawodowa. Będzie
      miała więcej czasu dla siebie i realizację swoich planów.

      Pozdrawiam i współczuje drogie Panie
      • mniemanologia Re: Feminichy 13.03.08, 11:56
        Byłam na manifie, mam poukładane życie i szczęśliwy związek :)
        I takich kobiet jak ja - jest całkiem sporo.
        A wygląd, wyobraź sobie, nie determinuje szczęsliwego związku.
      • zonajoanna Musisz zrewidować swoje poglądy.... 14.03.08, 08:53
        A to ciekawe... Jestem w szczęsliwym związku, o zgrozo małżeńskim i
        o zgrozo spodziewamy się dziecka a uważam się za feministkę. Coś tu
        chyba nie tak...
      • ewelina_1 Re: Feminichy 14.03.08, 14:03
        Jestem w szczęśliwym związku, jestem mamą, nie jestem gruba. Mam
        fantastycznego męża. Współczuć mi nie musiasz.
      • rikol Re: Feminichy 31.03.08, 18:10
        Przepraszam, ale moze uscislisz, jakie to plany bedzie realizowac twoja zona po
        odejsciu z pracy? Bedzie planowac, co ugotowac na obiad?

        Co zrobicie, kiedy stracisz prace? Co twoja zona robi, jesli owdowieje?
        Abstrahujac od pojec abstrakcyjnych i umownych, takich jak ulubiona przez
        kosciol 'rola kobiety' (czyli pomywaczki i sluzacej), co masz do zaproponowania
        samotnych matkom czy kobietom rozwiedzionym? Za co beda zyc, jesli beda siedziec
        w domu?

        Najwiecej kobiet, ktore 'wychowuja dzieci w domu' jest w bylych PGR-ach. Jakos
        nikt nie twierdzi, ze jest to najlepsze srodowisko. Nie wywodza sie rowniez
        stamtad geniusze ani nawet dobrze zarabiajacy ludzie. Najlepszy start w zycie
        maja dzieci kobiet wyksztalconych i pracujacych. Wystarczy przejrzec dziennik
        klasowy w szkole i porownac wyniki w nauce i pozycje spoleczna rodzicow. Dziwnym
        trafem lepsze wyniki osiagaja dzieci wyksztalconych i pracujacych rodzicow.
    • claratrueba Świat nadal bez kobiet 13.03.08, 13:00
      Nie gardzę kobietami, które świadomie "zostają w domu". Sama "siedziałam" w nim
      całkiem długo wychowując dziecko. Chodzi mi o to, żeby to wybór, a nie brak
      wyboru (np. z braku wykształcenia albo wygody- choć jaka to wygoda! Ciężka
      praca). Moje zdanie, że siedzenie w domu ogłupia i udupia to moje doświadczenie-
      ograniczony kontakt z ludźmi, ciekawymi rozmowami brak poczucia przydatności.
      Może ktoś potrafi to mieć bez pracy zawodowej, ja nie. Niezależność finansowa-
      oto zdanie mojej ś.p.babci "nie mogłam odejść od męża drania i dziwkarza, bo
      umarłabym z głodu".
    • albba Świat nadal bez kobiet 14.03.08, 10:18
      Niestety mam swoje lata i widzę,jakie decyzja "pozostania w domu" ma skutki.
      Odbierałam synka z przedszkola i dzieci przechwalały się "moja mama jest panią w
      szkole" "a moja jest szefową i ma duży samochód" "a moja jest nikim". Nie
      chciałabym być nikim dla mojego dziecka. Potem spotkanie 25 lat po maturze. Dwa
      światy: starych, pomarszczonych i otyłych, źle ubranych niepracujących zawodowo
      i ciągle szczupłych (1 wyjątek)zadbanych, jakoś dużo młodszych pracujących. I
      wśród tych drugich mnóstwo tematów: gdzie dzieci na studia, narty, wakacje,
      polityka, książki. Pogodnie, wesoło, wymiana adresów mailowych, telefonów. W
      grupie "domowej" narzekania na ceny, czynsze, że pusto w domu bo dzieci dorosły.
      Zdołowało mnie słuchanie o ich ciężkim, ubogim życiu. Bez rozrywek innych niż
      wesele, samochodu, książki, z ciągłym liczeniem na co wystarczy. I co
      najbardziej uderzające- my "zaniedbujące rodzinę dla pracy zawodowej" wszystkie
      (!) miałyśmy dzieci w najlepszych liceach lub na elitarnych studiach, żadna(!) z
      naszych niepracujących koleżanek. To zresztą widziałam już w szkole podstawowej-
      dzieci niepracujących matek nie było wśród prymusów.
      • zonajoanna Re: Świat nadal bez kobiet 14.03.08, 12:31
        Dodatkowo uważam,że pozostanie w domu to jednoczesne wyrażenie zgody
        na zdanie się na łaskę bądź niełaskę męża, który po powrocie z pracy
        nie będzie miał o czym z nią rozmawiać, oprócz tego jaką kupke
        zrobiła dziś ich pociecha...
      • haganna Re: Świat nadal bez kobiet 31.03.08, 19:37
        Jestem w domu z dziecmi (siedzę - jak kto woli), bo tak chcę.
        Przedtem wyżywałam się w korporacji i nie miałam czasu na dzieci i
        rodzinę. Wierz mi - nigdy nie byłam szczuplejsza i bardziej zadbana,
        niż teraz. Nigdy nie wyjeżdżałam tak często jak teraz. Mam wyższe
        wykształcenie, znam kilka języków. Studiuję. Jest mi z tym dobrze.
        I jestem feministką...
        Do pracy zdążę wrócic.
        I żal mi tych dzieci wiecznie zapracowanych, niewyspanych i
        padających ze zmęczenia na twarz mam - podrzucanych jak kukułcze
        jaja niańkom i babkom. Proszę mi nie wmawiac, że pracująca matka to
        jedynie słuszny wybór, bo to jakieś bzdury.
        A kilka pań z jednej klasy z podstawówki nie jest reprezentatywnym i
        miarodajnym przykładem.
        • piekielnica1 Re: Świat nadal bez kobiet 31.03.08, 20:42
          > Mam wyższe wykształcenie, znam kilka języków.
          > Studiuję. Jest mi z tym dobrze.
          > I jestem feministką...
          > Do pracy zdążę wrócic.

          I co?, porownujesz sie do tych kobiet, ktore nie maja wzksztalcenia,
          nie studiuja i nie maja zamiaru wracac do pracy
          • haganna Re: Świat nadal bez kobiet 31.03.08, 21:28
            Nie, nie porównuję się z kobietami, które mają marne szanse powrotu
            do pracy, albo znalezienia jej.
            Mocno mnie natomiast irytuje to, że według niektórych pań MUSZĘ
            pracowac zawodowo, a opieka nad dziecmi jest czymś bardzo "be".
      • alfalfa Re: Świat nadal bez kobiet 01.04.08, 16:06
        Szanowna Pani,

        Wyjaśniam: "nieznanym" czynnikiem nie jest praca ale pieniądze.
        A.

        albba napisała:
        > Zdołowało mnie słuchanie o ich ciężkim, ubogim życiu. Bez rozrywek
        innych niż
        > wesele, samochodu, książki, z ciągłym liczeniem na co wystarczy.

    • albba Świat nadal bez kobiet 14.03.08, 14:58
      Pół biedy jeśli jest się zdanym na tę łaskę. Gorzej jak i tego zabraknie. Moja
      przyjaciółka owdowiała w wieku 42 lat, mając dwoje dzieci i 0 oszczędności
      (poszły na leczenie męża- nowotwór). Ma trochę ponad tysiąc złotych renty na
      dzieci, na siebie dostałaby osiemset. Na szczęście pracowała i ma wyższe
      wykształcenie. Nie zarabia wiele (oświata) ale ma dwa etaty i jakoś ciągnie. Czy
      ktoś zatrudniłby ją gdyby nie pracowała wcześniej- samotną kobietę z dwójką
      dzieci i zerowym stażem?
    • zenit11 Świat nadal bez kobiet 16.03.08, 22:24
      jakoś przybiły mnie wasze opinie. Mam 30 lat, niedawno urodziłam
      dziecko, w międzyczasie skończyłam studia (w ich wyborze niestety
      kierowałam spełnieniem, a nie przyszłym dochodem). Jestem teraz na
      bezpłatnym urlopie wychowawczym, ale wiem, ze nie wrócę do pracy, bo
      choć pracuje już prawie 10 lat, to moja płaca raczej nie wzrośnie,
      ale nie o tym chciałam mówić. Spełniam się jako "kura domowa"-
      dziecko, jego wychowanie, to wielkie wyzwanie. Jestem pełna pasji w
      jego tworzeniu i nie zniechęca mnie niski stan konta,twz. brak
      kontaktu z ludźmi, brak wakacji w zagranicznym kurorcie
      turystycznym, czy lichy samochód. Feminizm, to nie włosy pod pachami
      i nienawiść do facetów, to raczej akceptacja swojej kobiecości,
      która dla każdej z nas jest czymś innym, ale takż e znalezienie
      swojego miejsca w swiecie. |Można szorować podłogi i zmieniać
      pieluchy, równocześnie znając swoja wartość. Kobieta=CZŁOWIEK.
      PS. Mój syn będzie wiedział, że jego mama jest feministką i, że nie
      jest to jakaś tropikalna choroba.
      • dalatata Re: Świat nadal bez kobiet 16.03.08, 22:47
        bardzo mi sie podoba ten post - dziekuje. a co do powrotu do pracy,
        to nie jest niemozliwe, choc trzeab odrobine szczescia. jesli tylko
        Pani tego bedzie chciala.
      • nikodem_73 Re: Świat nadal bez kobiet 01.04.08, 03:32
        Świetny post. Z jednym ale. Nie wiem czemu mam wrażenie (może mylne), że mimo
        wszystko czujesz żal z powodu pracy. Jeśli mam rację to naprawdę nie wiem dlaczego.

        To co mam za złe feministkom to właśnie ową "kurę domową". To określenie po
        prostu mnie dobija. Jak można tak GARDZIĆ czyimś wyborem? Osobiście ZNACZNIE
        bardziej szanuję kobiety, które potrafią prowadzić dom i wychowywać dzieci niż
        te, które robią karierę - serio. Bo robić karierę to każdy (głupi) potrafi -
        wystarczy odrobina ambicji i samozaparcia - samo leci. W dodatku to jest etat
        8... niech stracę... 16h dziennie. A dom i dzieci to etat 24/7 - bez urlopów,
        chorobowego i planu premiowego.

        I żeby nie było - jestem szowinistą - nie uważam, że kobiety i mężczyźni są tacy
        sami. Są diabelnie różni. Zwykle kobiety posiadają cechy, których nam brakuje -
        są bardziej cierpliwe, łagodne, spokojne, empatyczne i w dodatku lepiej
        zorganizowane (tak, tak - spróbujcie panowie kiedyś w ciągu jednego dnia
        przygotować komplet posiłków, zrobić pranie, sprzątnąć dom, wybrać się z
        dzieckiem na spacer, zadbać o wygląd, zrobić zakupy i jeszcze nagadać się przez
        telefon - to jest prawdziwe wyzwanie logistyczne! /to nie jest sarkazm - ja
        naprawdę tego wszystkiego w ciągu jednego dnia nie jestem w stanie zrobić, a
        moja żona tak/)

        W porównaniu z moją żoną jestem po prostu dramatycznie kiepski jeśli chodzi o
        zajmowanie się domem (tak - też się zajmuję czasem domem, choć moja żona nie
        pracuje z wyboru - po prostu jest to dla mnie odskocznia od pracy). I od razu -
        co by żadna nawiedzona feministka nie wyskoczyła, że spod jednej spódnicy pod
        drugą się schowałem - moja mama zmarła jak jeszcze byłem na studiach, a później
        przez 5 lat mieszkałem sam w wynajętych mieszkaniach - WIEM jak się prowadzi dom.

        I też od razu - nie - nie uważam, że kobieta MUSI zajmować się domem. Uważam
        jednak, że deprecjonowanie tych zajęć za najnormalniejsze w świecie świństwo. I
        to robione kobietom przez kobiety.
    • linnvv Świat nadal bez kobiet 31.03.08, 19:05
      Nareszcie słyszę jakiś głos rozsądku wśród pier******* polityków i
      księży.
    • tees1 jednego nie rozumiem 31.03.08, 19:33
      Dlaczego feminizm ma sie wiazac ze swoboda zabijania swego
      potomstwa. Tylko ta krwiozerczosc mi sie nie podoba. Ale moze
      istnieje gdzies tez i humanistyczny feminizm?
    • gieroy_asfalta feminazim 31.03.08, 21:35
      feministki tworzą faszystowskie podziały w społeczeństwie. Szczują
      kobiety na mężczyzn, tak jak hitlerowcy dzielili ludzi na aryjczyków
      i Żydów. Aryjczycy wg nazistów byli uciskani i wykorzytsywani przez
      Zydów, tak wg feministek kobiety są uciskane przez mężczyzn. Na
      szczęście większość kobiet nie daje posłuchu tej ideologii
      nienawiści i ma ma feminizm głęboko w pupach:)
      • mourlette Re: feminazim 31.03.08, 22:11
        faszyzm z hitlerem nie miał wiele wspólnego jeśli chodzi o ideologię, poza tym
        hitlerowcy nie dzielili ludzi na Aryjczyków i Żydów. Poucz się pan historii i
        dopiero się wymądrzaj, bo ręce opadają jak się czyta takie wypowiedzi. A jak się
        już nauczysz historii, to zdasz sobie sprawę, jak bezsensowne jest Twoje
        porównanie. Aż wstyd.
      • zz26 z was takie feministki ze pozal sie Boze 31.03.08, 23:08
        skoro tak bardzo szanowne pseudofeministki walcza z dyskryminacja to moze ja
        pomoge i wskaze gdzie jestescie dysryminowane a sa to:
        ARMIA dla kobiet nie ma obowiazkowej sluzby wojskowej a powinna byc bo przeciez
        kobiety w niczym nie ustepuja mezczyznom jak mowia feministki
        EMERYTURA nie wiem czemu przechodza 5 lat wczesniej kiedy sie szanowne panie
        zajma tym przykladem dyskyminacji?
        GÓRNICTWO nie wiem czemu jest inaczej ale uwazam ze 50% miejsc w kopalni powinny
        obsadzic kobiety w koncu równouprawnienie ma byc!!
        i proponuje llac po gebie wszystkich facetow co was przepuszczaja jako pierwsze
        w drzwiach czemu was przepuszczaja? bo jestescie kobietami toz to zwykle
        szowinistyczne swinie

    • paralela1 Świat nadal bez kobiet 31.03.08, 22:28
      Kobieta i mężczyzna to połówki a całością są dopiero razem, dopełniają się,
      wychowując razem dzieci, i powinni się wspierać i pomagać sobie nawzajem a nie
      baba napier... faceta, jak to chciałyby feministki.
      • murderdoll Re: Świat nadal bez kobiet 31.03.08, 22:53
        paralela1 napisała:

        > Kobieta i mężczyzna to połówki a całością są dopiero razem, dopełniają się,
        > wychowując razem dzieci, i powinni się wspierać i pomagać sobie nawzajem a nie
        > baba napier... faceta, jak to chciałyby feministki.
        Czyli rozumiem, że największym marzeniem feministek jest samotne wychowywanie
        dzieci? Nie do końca rozumiem też stwierdzenie o tej babie co "napier...
        faceta". Nigdy nie słyszałam by jakaś feministka mówiła, że chce "napier.....
        faceta". Pomyśleć, że tyle lat miałam błędne pojęcie,o tym, co to jest feminizm
        -samotne wychowywanie dzieci oraz gdy "baba napier..... faceta".
        • paralela1 Re: Świat nadal bez kobiet 31.03.08, 23:30
          Psychicznie kobiety napier... facetów i są w tym bardzo dobre. Pani Gretkowska
          ostatnio też napisała manifest który jest tak wrogi wobec mężczyzn że aż śmiac
          się chce.
    • luki349 Świat nadal bez kobiet 31.03.08, 23:06
      kobieta zmienną jest, a zwłaszcza Polska kobieta. Jak ustąpić miejsca w tramwaju
      czy gdzieś to seksizm - hura !, ale jak się powie nie bo jesteś kobietą to
      seksizm - zły, niedobry ! Dlatego feminizm w Polsce się nie rozwija, albo w
      jedną, albo w drugą, wybierzcie raz i trwajcie przy tym cały czas...
      morderczynie (aborcja - zabijanie własnych dzieci, zaraz zaczniecie mówić, że
      własne dziecko jest smaczne - kanibalki)

      Pozdrawiam,
      "naczelny cham"
    • az30 Dzis sa wazniejsze sprawy niz feminizm 31.03.08, 23:12
      Najwazniejsza to walka narodu Polskiego o przetrwanie w
      skolonizowanej Polsce. podzialy plciowe dzialaja na szkode
      wszystkich, dzis obie plci musza sie zjednoczyc w walce ze wspolnym
      wrogiem, jakim sa wojny, wyzysk, nedza, mafijny kapitalizm.
      • nick3 Dla kogo?;-) 31.03.08, 23:43

        Dla skinów na pewno;-)
        • az30 Re: Dla kogo?;-) 31.03.08, 23:49
          dla normalych ludzi. Nie dziel spoleczenstwa na wribie obozy
          mezczyzn i kobiet, bo wszyscy jada na tym samym okradzionym wozie z
          odpadnietymi kolami. ten woz nazwya sie liberalny mafijny
          kapitalizm.:)
          • nick3 Re: Dla kogo?;-) 01.04.08, 00:15

            Nie ma żadnych "normalnych ludzi" (to fikcyjna wspólnota
            wyobrażona). W kapitalizmie (jak w każdym ustroju ekonomicznym) są
            różne grupy społeczne o rozbieżnych interesach ekonomicznych.
            Nie "złodzieje" i "normalni ludzie".

            Nie dzielę społeczeństwa na "wrogie obozy kobiet i mężczyzn".

            Ani nie czyni tego feminizm. To stereotyp przeciwników feminizmu.


            Właśnie raczej potoczny, skierowany przeciwko mężczyznom, zgoła
            niefeministyczny gniew "normalnych" kobiet (które będą się
            zarzekały, że nie mają nic wspólnego z obrzydliwym feminizmem) to
            czyni!

            Patrząc bowiem z punktu widzenia społecznego - nie ma zaufania
            pomiędzy mężczyznami a kobietami.

            To patriarchat (forma organizacji społecznej, w której od tysiącleci
            żyjemy i dlatego nie zauważamy, że jest) czyni z mężczyzn i
            kobiet "dwa wrogie obozy".

            Feministki natomiast dążą do zniesienia patriarchatu.

            Więc tak naprawdę nie są za żadna "wrogością", lecz za kulturą
            bardziej autentycznej komunikacji pomiędzy kobietami a mężczyznami.
            A to umożliwia o wiele większą przyjaźń w relacjach pomiędzy płciami.


            Nigdy nie spotkałem się jako mężczyzna ze strony feministek z
            wrogością.


            Znam ich zaś wiele. A ty?

            • nikodem_73 Re: Dla kogo?;-) 01.04.08, 03:51
              A jak skomentujesz wypowiedź pani (bodajże) Radziszewskiej, że zamierza "walczyć
              z samczą kulturą"?

              Feministki dążą do prawnie narzuconego UJEDNOLICENIA. Ma obowiązywać ten sam
              wzorzec "mamy robić karierę, bo nie jesteśmy gorsze od mężczyzn". Kobiety tym
              samym uznały, że to czym się dotąd zajmowały ich babki i matki jest mniej
              istotne - GORSZE od tego czym się zajmują mężczyźni. Przecież taki feminizm to
              apoteoza męskości!
              • benek231 Re: Dla kogo?;-) 01.04.08, 03:57
                Taaa, a na dodatek bedziesz mial obowiazek miec okres. Ale tylko raz w miesiacu. :)
                • nikodem_73 Re: Dla kogo?;-) 01.04.08, 04:09
                  Wiesz... przypuszczam gdyby była możliwość to byłyby wnioski o parytet min. 30%
                  mężczyzn na porodówkach ;)
                  • benek231 Re: Dla kogo?;-) 01.04.08, 04:52
                    nikodem_73 napisał:

                    > Wiesz... przypuszczam gdyby była możliwość to byłyby wnioski o parytet min.
                    30% mężczyzn na porodówkach ;)

                    =====
                    Nie mam nic przeciwko temu ale moze zrobmy to 50%, w ktorych zmiescic sie musza
                    wszyscy duchowni, oraz inni obroncy tzw. "nienarodzonego zycia".
                    Juz niedlugo, wyobraz sobie, bedzie mozna transplantowac niechciana zygote
                    prosto do organizmu gotowego do poswiecen chlopa. :O))
    • ubik_2008 Podziały klasowe jak u Marksa 01.04.08, 00:21
      Przeczytałem sumiennie posty i widzę u pań z klasy średniej i wyżej
      interesujące zjawisko. Przeprowadzają dystynkcję między kobietą
      pracującą - bogata i niepracującą - biedna. Trochę to śmieszne, bo
      przecież podobnie jak wśród mężczyzn zdecydowana większość
      pracujących kobiet jest niezamożna i nie ma wcale przebogatego życia
      turystyczno-urlopowego. Praca jest często koniecznością ekonomiczną,
      a siedzenie w domu równie często wynika z tego, że mąż dobrze
      zarabia. Z 800 000 polskich nauczycieli większość, to kobiety i
      naprawdę nie mają różowego życia. Zmierzam do tego, że praca kobiet
      nie rozwiązuje naszych problemów społecznych, jak ręką odjął.
      Najczęściej po prostu pozwala na przeżycie w jakich takich
      warunkach. Natomiast kobieta niepracująca w ubogiej rodzinie to już
      całkowita katastrofa i wiele postów na to zwróciło uwagę. Nie
      zmierzam do niczego zdrożnego - kobiety, które mają jakieś ambicje
      zawodowe powinny pracować, a jeśli nie mają powinny się zastanowić,
      czy dla własnego bezpieczeństwa również tego nie powinny
      robićZdrugiej strony określenie "kura domowa" wydaje mi się nie
      mniej wykluczające niż "pedał" i powinno się z nim walczyć.
    • krakus24a Obecny feminizm to zidiocenie 01.04.08, 00:44
      tyle w temacie.
    • nikodem_73 Świat nadal bez kobiet 01.04.08, 03:03
      A ja mam pytanie. Dlaczego feministki chcą aby biedne, lecz płodne kobiety
      płacące np. VAT w artykułach spożywczyc, czy nawet składkę zdrowotną, opłacały
      zabiegi in vitro bogatym acz bezpłodnym kobietom?
    • benek231 Kler postaral sie o system oparty na katolickiej 01.04.08, 03:41
      ideologii, wiec pani Graff nie powinna byc zaskoczona, ze teraz kobiety zostaly
      olane przez PO. Tego nalezalo sie spodziewac, gdyz politycy, w tym systemie,
      tancza do muzyki kleru - bez wzgledu na partyjna przynaleznosc.
      Jakies 15 lat temu przypuscilem, ze Polska zmierza w kierunku panstwa
      wyznaniowego - 10 lat temu wiedzialem ze panstwo to stalo sie faktem.

      Nie powinna wiec zadziwiac karuzela oligarchicznych grup politycznych
      wywodzacych sie z tej samej "politycznej klasy", skupionej wokol ideologii
      zawiadywanej przez nowe Biuro Polityczne. Wymiana jednej partii na druga nie
      doprowadzi do najdrobniejszej z przemian wypatrywanych przez feministki.
    • mg2005 Feministki to hipokrytki... 01.04.08, 09:10
      Są przeciwniczkami równouprawnienia - żadna z nich nie protestowała
      przeciw dyskryminacji mężczyzn (wiek emerytalny, obowiązek służby
      wojskowej)...
    • kikasa Re: Świat nadal bez kobiet 01.04.08, 09:45
      Przeczytałam uważnie wszystkie wypowiedzi na forum i się leciutko
      zirytowałam.

      Moja matka jest feministką, jak ja sie urodziłam lepiej zarabiała od
      taty więc ona poszła do pracy a on został w domu i podcierał mi
      tyłek. Był tak zwanym kogutem domowym przez 24h na 7dni tygodnia. Co
      go spotkało? Zarzuty ze strony mojej wyzwolonej matki, że jest
      darmozjadem, że nie zarabia etc. Teraz jak wrócił do pracy po
      odchowaniu mojego młodszego rodzeństwa ma niższe zarobki niz jego
      rówieśnicy, cyrki z dostaniem stałej roboty (bo dlaczego tak długo
      nie pracował etc). Ale najbardziej mnie wścieka że cała rodzina
      łącznie z moja matką i jej przyciółkami uważa go za niedorajdę
      (rozwód już nastąpił - zaraz po odchowaniu dzieci z argumentem że
      prawdziwy mężczyzna przynosi kasę do domu).

      Ja też siedze w domu, mam wolny zawód, nie mam dzieci, jestem
      wykształcona, to co zarobie przeznaczam na swoje potrzeby,
      odkładami, czasem coś kupie do domu - zarabiać zarabiam tylko
      dlatego że lubie mieć własne pieniadze ale mój facet wszytko tak
      naprawde utrzymuje i chwała mu za to. Znam cienie i blaski pracy
      poza domem i pracy w domu - wole się zająć domem, moim mężem i
      narażać się na ostracyzm ze strony tak zwanych wyzwolonych kobiet.
      To jest mój wybór! Nie uważam się za odmużdżoną kretynkę - często
      mam lepszą orientacje tego, co się dzieje na świeci czy w sztuce niż
      wiele moich zmęczonych koleżanek pracą na dwa etaty (praca zawodowa
      i zaraz potem dom). W odróżnieniu od nich potrafie porozmawiać o
      czymś więcej niż tylko o serialach (ich zmęczone mózgi nie trawią
      bardziej inteligentnej mieszanki wiadomości). Mam czas na fryzjera,
      bieganie, dobra książke, gotowanie, swoje małe hobby z którego mam
      dochody i na męża.

    • claratrueba Świat nadal bez kobiet 01.04.08, 10:23
      Jestem feministką. Bo jestem za wolnym wyborem sposobu życia dla każdego
      człowieka. Po prostu człowieka, a nie mężczyzny czy kobiety. Urodziłam dziecko,
      taki był mój wybór. Więcej nie chciałam. Też wybór. Wybrałam pracę, którą kocham
      i w której jestem dobra. Prac domowych nie kocham i nie jestem w nich dobra,
      zamiast piec ciasta (nie umiem) wolę poczytać. I słyszę, że kobieta "powinna". A
      niby dlaczego? Czy mężczyzna coś "powinien umieć"? Bzdurne stereotypy,
      "biologiczne uwarunkowania", podwórkowe mądrości typu "kobiety są kiepskimi
      kierowcami" (chociaż wszystkie statystyki pokazują, że kobiety jeżdżą
      bezpieczniej, więc chyba lepiej). I te wszystkie pogardliwe "no, wy byście
      rządziły..." Bo oczywiście wszyscy panowie rządzą lepiej niż Elżbieta I,
      Wiktoria, Maria Teresa, Margaret Tatcher, Golda Meir i cała reszta "głupich
      dup". Jestem za równym wiekiem emerytalnym, nie ma żadnych dowodów, że kobiety
      wcześniej tracą sprawność. Służba wojskowa powinna być wolnym wyborem, bez
      względu na płeć (mój mąż odmówił służenia w wojsku- miał odwagę-mógł iść do
      więzienia, a moja znajoma Amerykanka- podpułkownik pewnie jest teraz w Iraku i
      martwi sie o męża- kapitana i pozostawione w Stanach dwoje dzieci, ale taką
      drogę życiową wybrała). A "kobieca" czy "niekobieca" to może być bielizna, a nie
      praca (o ile nie wymaga siły fizycznej- tu panowie są lepiej wyposażeni). Ale
      rozum to jest to w głowie a nie to w majtkach. I są cudowni ojcowie i kiepskie
      matki. Dobrzy i źli po prostu- ludzie.
    • magnusg Niepocieszona feministka:)Nadal nie wolno jej 01.04.08, 10:43
      dowolnie mordowac nienarodzonych dzieci, a tak bardzo ja ta kreci
      dostac prawo do cwiartkowania plodu.Co za strata i niedosyt.
      Nadal nie wolno propagowac zboczen seksualnych w szkolach, a
      przeciez tak fajnie by bylo wyjasnic dzieciom, ze homoseksualizm,
      zwiazki kazirodcze wsrod doroslych czy taka nekrofilia to tylko
      przejawy troszke innej, ale rownie pieknej milosci.
      Najgorsze jednak, ze feministka nie ma sie juz jak bawic na koszt
      podatnika.Pani Jarugi juz zaden BOR-owiec noca z knajpy nie
      odprowadza,Pani Sroda nie zyje juz na koszt podatnika z cala grupa
      swoich kolezanek w biurze, a Panu Biedroniowi(jako prawie
      feministce) juz nie placi kilkudziesieciutysiecy za skandaliczne
      seminaria.
      I to oderwanie od koryta chyba najbardziej boli.
    • bezportek Świat bez feminizmu, nazizmu, idiotyzmu, etc? 01.04.08, 14:59
      Ja wiem, to niemozliwe. Zawsze znajdzie sie jakas niedopasowana
      jednostka, skuma sie z paroma innymi, rownie niedorobionymi.
      Wspolnie zaczna robic kolo piora wstretnej cywilizacji, negowac
      kulture, opluwac ludzi pracy, na koszt ktorych wszelka taka
      marginalia zyje, czesto w luksusie. Ciekawe, ze WSZYSTKIE lewicowe
      organizacje i ruchy inicjowane sa przez przedstawicieli (-cielki,
      badz, moze -cielaczki?) z uprzywilejowanych klas prozniaczych.
      Feminizm, dla wiadomosci zainteresowanych, cierpi na smiertelne
      zatwardzenie dogmatyczne, brak sluchu i analfabetyzm
      uniemozliwiajace kontakt ze swiatem nauki, oraz ostre zakazenie
      natretnym przyciaganiem wszelkiego marginesu pod sztandar multi-
      kulti. Nawiasem mowiac, ze wzgledu na nieuzytecznosc rodzaju
      meskiego, nie powinno sie czasem sfeminizowac feminizmu? Duzo
      lepiej, i poprawniej politycznie brzmi "feminicja" albo "feminica"
      nie mowiac o "femifrenii". Osobiscie, uwazam ze najlepiej oddaje
      ducha tej grupy "feminacja", nie mylic z "infeminacja".
    • tow.stalin Świat nadal bez kobiet? a cóż to za bzdury? 01.04.08, 15:42

      pani feministce się popie..ło - kobieta nie równa się feministka.
      a że feminizm się nie przyjął na podłym poslkim gruncie to wynika po
      prostu z tego, że jest to ideologia beznadziejnie głupia i
      seksistwoska z założenia. to naprawdę śmieszne, ze walka z seksizmem
      jest wpisana w sztandary feministek :)

      niech faceci przestaną nas traktować jak przedmiot do rodzenia
      dzieci, my feministki same będziemy się traktowac jak przedmioty do
      nierodzenia dzieci :)
    • claratrueba Świat nadal bez kobiet 01.04.08, 16:35
      jest feminizm radykalny, jest umiarkowany żądający po prostu równości szans. I
      nie narodził się jako lewicowa ideologia inspirowana diabelskim podszeptem.
      Pojawił sie jako wynik postępu technicznego, redukującego znaczenie siły
      fizycznej. Rozwinęła go antykoncepcja i przerywanie ciąży, uwalniające kobietę
      od wiecznego rodzenia-karmienia (normą było kilka pierwszych miesiączek potem
      już nie)i umierania w połogu. Przyszły wojny i okazało się, że ten "puch marny"
      potrafi naprawiać samochody (królowa Elżbieta II) prowadzić samolot myśliwski
      (Janina Muśnicka-Lewandowska zamordowana w Katyniu), walczyć i heroicznie znosić
      cierpienia. Mili panowie, trochę wiedzy i szacunku dla nas. Ten nawiedzony
      bełkot i ignorancja was ośmiesza. Zaraz napiszecie, że Hitler była kobietą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka