Dodaj do ulubionych

Ratujmy w TVP, co się da

15.03.08, 08:14
telewizja 1,2,3 dawno przestała być publiczna. Jest własnością telewizyjnych
ku..szonów, którzy za gó..aną robotę biorą potężną kasę a naiwni emeryci im
za to płacą uiszczając abonament. Wartościowe programy tworzą może 10% czasu
antenowego reszta to łatwo przyswajalna papka robiąca wodę z mózgu.
Obserwuj wątek
    • gundyslaw a o co chodzi? 15.03.08, 08:55
      aby jedynie słuszni ludzie byli w TVP przeciez wypocin niektórych
      jak Łazarkiewiczowa nie mogłem zdzierżyć, ale środowisko GW będzie
      ją chwalić aż durne polaczki przyjmą to za dobrą monetę.Jak z
      PO.Holand jakoś niech tam w Stanach robi karierę a nas zostawiw
      spokoju.Czasami człowiek musi posłuchać nawet środowisk
      wszechpolskich chociaż się z nimi nie zgadza, w ramach odświeżenia
      oddechu, a nie ciągle o nieszczęściach żydów, którym współczuję.
    • grzes1966 Ratujmy w TVP, co się da 15.03.08, 09:52

      Telewizja publiczna musi pozostać ponieważ realizuje misję, tak?
      Proszę uprzejmie pozstawiamy utrzymywany z budżetu kanał TVP
      kultura, do tego 30 pracowników i chwatit. Resztę sprzedać albo, gdy
      nie będzie kupca zlikwidować. W obecnym kształcie TVP to wyłacznie
      żerowisko dla beztalenci, których nikt nie zatrudni, a tym bardziej
      nie zapewni niebotycznych apanazy do jakich śa przyzwyczajeni w
      swoim kołchozie.
    • nutka57 Ratujmy w TVP, co się da 15.03.08, 10:00
      Prezes Kwiatkowski mawiał, że w TVP będzie tyle misji, ile
      abonamentu.Był w tym bardzo konsekwentny, a resztki z pańskiego
      stołu "spadały" dla jego ludzi. Potem było już coraz gorzej. Mam
      skale porównawczą od 1989 roku. I przyznam szczerze, że takiego
      krachu idei misji publicznej nie widziałam od momentu powstania tego
      pojęcia. Telewizję zawłaszczyli partyjni urzędnicy. Od najwyższego
      do najniższego szczebla.To oni stanowią gigantyczny, zbiorowy
      kaganiec nałożony twórcom, którzy jeszcze nie do końca odwrócili się
      od TVP i nie odeszli do konkurencji albo nie zmienili zawodu. Jestem
      jednym z nich i czekam, głodując na "gotowości" a 650 zeta. Patrzę i
      obserwuję, jak rzesze urzędników (80% co najmniej całej "załogi")
      będą skrywać swoją niekompetencję kolejnymi przepisami, szukaniem
      oszczędności poprzez zwalnianie ludzi etc. W Agencji Filmowej, w
      której zatrudnieni są najlepsi fachowcy nie tylko od postprodukcji,
      ale i resztki twórców dokumentu, spustoszenia dokonał niejaki
      Wieromiejczyk, o którym pisał kilka lat temu w GW Piotr
      Łazarkiewicz. Wywalił na bruk znakomitych fachowców w tym Ewę
      Borzęcką, która w każdej innej firmie byłaby perłą w koronie, ale
      nie u Wieromiejczyka i Wildsteina. Ich już nie ma, Borzęckiej też.
      Zdycha dokument, bo trudno za taki uznać "produkcje"
      np.p.Czerniakowskiej, spece od informacji (vide Polonia i TVP1)
      przejmują władzę i narzucają naskórkową, migawkową estetykę świata,
      wysługując się sprawdzonymi towarzyszami z DTV. Więc idziemy na dno,
      zbieramy baty za coś, na co nie mamy wpływu...Niekompetencja na
      wszystkich szczeblach decyzyjnych sięgnęła dna.Warto ratować TVP,
      ratujcie nas, zakonspirowanych twórców, którzy są lojalni wobec
      widzów, a nie wobec kłamliwej, koniunkturalnej władzy telewizyjnej.
      Pomóżcie nam tworzyć najlepiej, jak tylko umiemy, uwolnijcie nas od
      setek patologicznych urzędników, obawiających się własnego cienia i
      ujawnienia własnej indolencji.
    • rizan37 Ratujmy w TVP, co się da 15.03.08, 12:38
      Wice prezes TVP, Sławomir Siwek w wywiadzie w TVP, na uwagę dziennikarki (też z
      TVP), że projekcje wartościowe są o bardzo późnej porze, odpowiedział: „ale
      są”!!!!! Jest to wyraz arogancji i zwyczajnego chamstwa pospolitej
      niegrzeczności wobec widza, że użyję eufemizmu zamiast jednoznacznego polskiego
      określenia oznaczającego zachowanie nieakceptowane przez przyzwoitych ludzi. Ile
      abonamentów jest warta jego pensja? I świadczy także, że tak zwaną „misje” się
      odfajkowuje. Wystarczy przyjrzeć się programowi TVP. Nie tak dawno komercyjny
      Puls nadawał więcej, zresztą świetnych audycji oświatowych o malarstwie,
      chińskich miastach itp., niż misyjna tvp.
      Godzinowy program emisji telewizyjnej jest (powinien być) umową między telewizją
      a widzami. Umowa ta jest gwałcona bezceremonialnie przez telewizję. Na taką
      pogardę dla własnych zobowiązań i dla widza nie pozwalają sobie telewizje innych
      krajów, m.in. BBC, gdzie nie do pomyślenia jest takie swobodne traktowanie
      godzin rozpoczęcia programu. Ciekawe, co by było, gdyby równie swobodnie
      traktowano rozkład jazdy pociągów, autobusów itd. A w „misyjnej” tvp nadrzędna
      zasadą jest pieniądz, zatem reklama przede wszystkim.
      Na stronie internetowej tvp można było znaleźć dzieło o „misji” tvp.
      Kilkadziesiąt stron peerlowskiego bełkotu. To nie jest inwektywa, to definicja.
      Szkoda, że żaden złośliwy dziennikarz nie zajął się tym elaboratem. Miałby o
      czym pisać. Itd., itd.
      Tak naprawdę, by była to tvp publiczna to brakuje czerwonych latarni przed
      wejściem..
      (przepraszam twórców rzadkich już świetnych programów, których nie wymieniam, by
      nie wyrządzić niedźwiedziej przysługi i których nowe kierownictwo jeszcze nie
      zlikwidowało tak jak świetną i topowo kulturalna Wielką Grę (widać za kulturalna
      dla obu ostatnich prezesów), czy publicystykę 7dni Świat – który to program
      zgrzeszył nie zapraszając chyba nigdy ani Wildsteina i Urbańskiego. Takie faux
      pas prowadzącego. Nie zaprosić dziennikarza, którego główna zasługą było
      wyniesienie listy agentów z IPNu!)Skandal. I prowadzący został ukarany!
      • wobo1704 Re: Ratujmy w TVP, co się da 15.03.08, 13:20

        Więc ratujmy.
        www.dziennik.pl/opinie/article138470/Taniec_politykow_nad_trupem_TVP.html

    • rizan37 Ratujmy w TVP, co się da 15.03.08, 13:23
      Powinno się pilnie zdefiniować pojęcie „telewizja publiczna”, które jest
      wyraźnie nadużywane. Z samego faktu, że ktoś nazwie tvp telewizją publiczną nie
      wynika, że taka jest. Musi spełniać określone kryteria, a gdy nie spełnia choć
      jednego, pomoc publiczna powinna być zawieszana a obywatele zwalniani z
      obowiązku płacenia abonamentu. Byłby to niewątpliwie dobry bat na zakusy
      polityków. Tylko kto miał by o tym decydować. Zapewne sądy powszechne lub
      administracyjne. Ale powtórzę raz jeszcze, przede wszystkim muszą być
      opracowane kryteria tego co ma mieć nazwę „publiczna”.

      Pilna jest zatem potrzeba zajęcia się tym problemem. Wzory rozwiązań na świecie
      są, choćby BBC, której zarząd zazdrośnie strzeże swej niezależności od władzy
      politycznej. I dlatego BBC jest szanowane, czego nie można powiedzieć o tvp i
      jej zarządcach..
      Należy zatem dokonać pilnie zmian ustawowych, sygnalizowanych przez PO, by
      odpartyjnić zarządy mediów (prezesów, RN i RP) łącznie z KRRiTV, jeżeli w ogóle
      jest potrzebna. Zapowiedzi nowego rządu gruntownej reformy tej sfery pojawiły
      się, ale obawiam się o ich realizację. Synekury dla politycznych popleczników w
      mediach to bardzo łakome kąski.
      Na zakończenie troszkę „demagogii”. Choć czy rzeczywiście? Co miesiąc obywatele
      (jak słychać głównie emeryci i renciści, dla których to jest jedyna dostępna
      rozrywka) płacą (powinni płacić) kilkanaście złotych abonamentu. I jednocześnie
      dyskutuje się o choć częściowej odpłatności za leczenie Gdyby zamiast napychać
      kieszenie medialnym osobnikom, abonament przeznaczyć na extra pieniądze dla
      służby zdrowia, rozwiązało by się problemy stokroć ważniejsze. Ale też po pełnym
      raporcie (tzw. biała księga) na co idą pieniądze, którymi już dysponuje NFZ i
      Ministerstwo.
      I jeszcze jedno pytanie – jak to jest możliwe, żeby w praworządnym państwie sam
      fakt posiadania urządzenia odbiorczego powodował przymus płacenia podatku na
      emisje programów, których się nie ogląda. I ciekawostka – odbierać programy tv
      można teraz przy pomocy odtwarzaczy mp3, komputerów, laptopów, telefonów
      komórkowych, a niebawem za pomocą szczotki do zamiatani na procesorach. Ustawa
      „Każdy posiadacz radia czy telewizora będącego w stanie umożliwiającym
      natychmiastowy odbiór programu zobowiązany jest do rejestracji odbiornika w
      ciągu 14 dni od daty jego zakupu i regularnego płacenia opłaty abonamentowej”
      wyraźnie tu nie nadąża. Jest dziurawa! Powino być „każdy obywatel, niezależnie
      czy oglada czy nie, czy posiada urządzenie do odbioru czy nie musi płacić na
      nadawcę zwanego publicznym”. Za okupacji za posiadanie urządzenia odbiorczego
      groziła śmierć, dzisiaj tylko podatek. To i tak łagodniej.
      • rydzyk_fizyk Re: Ratujmy w TVP, co się da 15.03.08, 15:15
        "I jeszcze jedno pytanie – jak to jest możliwe, żeby w praworządnym państwie sam fakt posiadania urządzenia odbiorczego powodował przymus płacenia podatku na emisje programów, których się nie ogląda."

        Musisz zapytać Brytyjczyków, na których przykład się tak często wyżej powołujesz :>
    • zwingli Tak jest kpt. Sobolewski 15.03.08, 15:00
      Artykuł słuszny, czujność zachowana, racje naszych są nasze !
    • frank_drebin No tak odcieto kogos od korytka w tiwi to zaraz 15.03.08, 21:43
      krzyk ;) A jakie ladne naginanie "faktow" np.:
      "Przypomnijmy najgłośniejsze realizacje telewizyjne poprzedniej dekady:
      emitowany w 1990 r. "Dekalog" Krzysztofa Kieślowskiego"
      Otoz Dekalog Kieslowskiego zostal zrealizowany w koncowce lat 80-tych XX w. a
      emitowany jest wlasciwie caly czas w roznych odstepach czasowych.
      merlin.pl/Dekalog-10_Krzysztof-Kieslowski/browse/product/2,347418.html
      Stawiam dolce przeciwko orzechom, ze jakby salonikowi tfurcy nadal mogli
      siedziec w tvp w zyciu nie przeszkadzaloby by im, ze:
      "TVP jest instytucją przeładowaną pracownikami, sztucznie podrażającą jedne
      produkcje, inne traktującą po dziadowsku, chorą na niedowład decyzyjny."
      Zreszta jak tam siedzieli bylo tak samo no, ale dopiero teraz zaczeli to "zauwazac".
    • indiced.spaces.live.com Wyeliminowac Poltykę z Anteny 16.03.08, 00:56
      Może to głupie, ale TVP za pieniądze podatników powinna dać sobie siana z tymi
      wszystkimi debatami politycznymi. Wszakże lud nie tylko polityką żyje, to Lud
      Polski a nie rzymski, stąd proponuje ograniczyć politykę na wizji.
      Następnie przywrócić trochę programów edukacyjnych, dokumentów w których
      Krystyna Czubówna opisuje jak Lwy na safari czają się na antylopę...czy innych z
      kamerą wśród zwierząt. Czy choćby programy Państwa Gucwińskich czy teleranek...

      Czasy gdy Kulfona i Monikę zastąpił, denerwujący smok Tabaluga, Reksia czy Bolka
      i Lolka czy Zaczarowanego Ołówka czy Misia i Margolci, dzieci nie doświadczą, bo
      mają dzisiaj innych hitmenów/Gumisiów...też są niewyobrażalne.

      Teatr Telewizji był cenny, ale obecnie go nie ma, tzn. dzięki bozi ktoś to zgrał
      i udostępnił w internecie, że nielegalnie mogą sobie internauci obejrzeć...bo
      TVP normalnie tego nie puści, a są chętni do oglądania tego.

      TVP Kultura na ogół prezentuje taki poziom jaki chciałbym aby prezentowała cała
      TVP. Nie potrzeba nam HITÓW, potrzeba kultury i inteligencji. Aby telewizja
      przekazywała wiedzę. Edukowała społeczeństwo. Zamiast kolejnej bezsensownej
      kłótni topowych polityków, chcielibyśmy obejrzeć ot choćby "Marsz Pingwinów",
      coś przyrodniczego.

      Od rozrywki są telewizje komercyjne, TV Publiczna powinna bardziej troszczyć się
      o inteligentna rozrywkę. Ot choćby jak w telewizji kanadyjskiej...
    • naturat Re: Ratujmy w TVP, co się da Link do tematu 16.03.08, 01:37
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=77028003
    • ubik_2008 Ratujmy w TVP, co się da 17.03.08, 00:15
      A może by tak spróbować zaprojektować telewizję publiczną jako
      ekskluzywną, elitarną, snobistyczną?
      • indiced.spaces.live.com Re: Ratujmy w TVP, co się da 17.03.08, 15:47
        A dlaczego nie?
        Powinna obrać drogę wysokiej kultury, sztuki i edukacji.
        A to dzisiaj poza (Discovery, Animal Planet, National Geographic, TVP Kultura,
        Ale Kino, Vinci Learning i Edu Sat) jest trudno znaleźć w ofercie. Wymienione
        programy są w platformach płatnych, a nie dla szerszej publiczności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka