gerberek 15.03.08, 13:37 Ojej, jacy biedny są ci mężczyźni. Buuuu... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nocebo Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 14:08 Ten artykuł to głos wołającego na puszczy. Polityczna poprawność już dawno przyjęła za aksjomat że to "kobiety mają gorzej". Odpowiedz Link Zgłoś
a.rd Tendencyjny tekst 15.03.08, 15:26 Tendencyjny tekst, napisany z teza. Oliczony na to, zeby wzbudzac emocje. Tylko pare przykladow, b w sumie nie ma oczy mdyskutowac: -rubryka "inni" dotyczaca wojny - w sttystyce podaje sie ilosc ofiar W TYM kobiety i dzieci -kobiety, ktore wiecej zarabiaja czesciej zdradzaja. Jest powszechnie wiadomo, ze mezczyzni zdradzaja gdy tylko maja ku temu okazje. Bez wzgledu na to ile zarabiaja. Mezczyzn na wysokich stanowiskach bardzo czesto utrzymuja wrecz harmy -utrata pracy dla kobiety obecnie wiaze sie z takimi samymi konsekwencjami jesli chodzi o znalezienie partnera (wiec jest klamstwem, ze mezczyzni sa w gorszej sytuacji) itp, itd. Po prostu nie ma o czym dyskutowac Odpowiedz Link Zgłoś
nocebo Re: Tendencyjny tekst 15.03.08, 18:01 > Po prostu nie ma o czym dyskutowac Właśnie o tym pisałem. Tak działa polityczna poprawność - wyłącza dyskusję i narzuca gotowe odpowiedzi. Każdy kto przedstawia argumenty podważające "jedynie słuszne" poglądy jest uznawany za oszołoma. "Tam gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele." Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Fantastyczny tekst! 15.03.08, 19:48 Wielki szacunek dla autora! W jednym tekście wyraził wszystko to, co od dawna próbuję ludziom powiedzieć. Ja i mój mąż - bo razem piszemy o tych sprawach na naszym blogu: jedyniesluszne.blox.pl/2007/06/Ruch-wyzwolenia-mezczyzn.html jedyniesluszne.blox.pl/2007/06/Maskulinista.html jedyniesluszne.blox.pl/2007/07/Wolnosc-ubioru-dla-mezczyzn.html jedyniesluszne.blox.pl/2007/08/Konserwatywni-macho-ewoluuja.html jedyniesluszne.blox.pl/2007/12/Dlaczego-nauczycielki-nie-moga-uczyc-z-golym.html Mogę jeszcze dodać to: Jako kobieta w zmaskulinizowanym zawodzie zdaję sobie z tego sprawę: Gdybym się przypadkiem nie czuła dalej na siłach robić kariery naukowca, zawsze mogę się honorowo wycofać - mogę nawet na resztę życia spędzić domu i bawić dzieci - i nikt mi złego słowa nie powie. Mężczyzna nie miałby tak ulgowej sytuacji - opinia społeczna byłaby taka, że "nie udało mu się", "nie był dość dobry", "załamał się". Podobnie jest z zarobkami - na polskiej uczelni zarabiam raczej niewiele. Ale mam ten komfort, że jako kobieta nie muszę koniecznie lokować swoich ambicji w wysokości zarobków. Tymczasem moich kolegów-mężczyzn nieraz to gryzie, przez co np. poświęcają czas przeznaczony na uprawianie nauki na dorabianie do pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Ten tekst to bzdury i żenada 16.03.08, 13:23 Krótszym życiem (statystycznie!!! - podkreślam) mężczyźni płacą za nałogi a nie za trudy życia. W Polsce jest ok. 1 miliona alkoholików, a zdecydowana większość z nich to mężczyźni. Tak duża grupa nałogowców musi wpływać na dane statystyczne. Gdyby ze statystyk wyjąć wszystkie przypadki przedwczesnej śmierci spowodowane alkoholem, te statystyki wyglądałyby na pewno inaczej. Nie mam niestety czasu na dyskusję ze wszystkimi bzdurami, niedopowiedzeniami i fałszywą interpretacją faktów od jakich roi się w tym artykule. Żeby napisać, że "bezrobocie jest dla mężczyzny tym, czym gwałt jest dla kobiety" trzeba być pozbawionym wyobraźni i nie zdawać sobie sprawy z faktu, że trauma po zgwałceniu zostaje na całe życie. Żeby myśleć, że bezrobocie nie dotyka kobiet w sensie obciążenia psychicznego, trzeba być pozbawionym wyobraźni idiotą. Na świecie są setki milionów samotnych kobiet, które mają na utrzymaniu dzieci. Czy Panowie pomyśleli, co dla tych kobiet znaczy bezrobocie? "Polscy mężczyźni ponad trzy razy częściej niż kobiety umierają na skutek nieszczęśliwych wypadków, stanowią też ponad 90 proc. zmarłych w wypadkach przy pracy." - a co jest tego przyczyną? Nie alkohol i brawura przypadkiem? Mamy świeży i głośny przykład: jazda po W-wie 300 km/h. A wypadki w pracy? Czyżby szefami wszędzie były kobiety i to one są odpowiedzialne na nieprzestrzeganie bhp? A może by tak podać inne dane, np. ile kobiet straciło życie w wypadkach drogowych spowodowanych przez mężczyzn? "Wpajanie społecznych ról zaczyna się w dzieciństwie. Dziewczęta zazwyczaj lepiej się uczą, np. polskie maturzystki w 2007 r. dostały średnio 3 pkt więcej od swych kolegów. Podobnie jest niemal we wszystkich wysoko rozwiniętych krajach: chłopcy gorzej się uczą, częściej są wyrzucani ze szkoły i rzadziej idą na studia (w Polsce 56 proc. studiujących to kobiety). Czy chłopcy są z natury głupsi?" - nie są głupsi, wiedzą, że nie muszą się wysilać, żeby dostać pracę. Kobieta musi być dwa razy lepsza od mężczyzny, żeby osiągnąć połowę tego co on - ta zasada nadal funkcjonuje (statystycznie oczywiście). "Z kolei za status społeczny kobiety odpowiada głównie 'jej mężczyzna'. Ten scenariusz utrwalają wzorce kultury masowej, w której biedna, ale inteligentna/pracowita/ładna dziewczyna łatwo znajduje partnera z wyższej warstwy." - jak nie jest ładna albo wolałaby swój status społeczny oprzeć na własnej, a nie męża pozycji, to ma pecha? Zdaję sobie sprawę z tego, że są mężczyźni skrzywdzeni przez kobiety i że patriarchalny model życia także wielu mężczyznom nie odpowiada, ale to Wy, Panowie, wprowadziliście ten model i to Wy ciągnęliście z niego i ciągniecie nadal profity. W dodatku wcale nie chcecie jego zmiany na rzeczywiste równouprawnienie, tylko się mazgaicie i żądacie naszego współczucia, bo niektóre elementy tego systemu Was uwierają. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
basia172 Re: Ten tekst to bzdury i żenada 16.03.08, 13:29 Większa ilośc samobójstw mężczyzn wynika z tego, że kobiety czują większa odpowiedzialnośc za rodzinę. Dlatego rzadko która kobieta mająca dzieci popełni samobójstwo, nawet jeżeli jest bardzo nieszczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
zbynioem Re: Ten tekst to bzdury i żenada 16.03.08, 13:31 To w takim razie dlaczego wśród dzieci czy nastolatków także więcej samobójstw popełniaja chłopcy niz dziewczyny. Przeciez oni nie maja dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Bardzo mądry artykuł 16.03.08, 17:18 Autor artykułu zawartł w nim to, co od dawna leżało mi na sercu. Mam nadzieję, że przeczyta go jak najwięcej kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
hajdukadam Genialny tekst 16.03.08, 14:40 W takim razie 14 letni chłopcy mają rodziny 3 razy rzadziej,skoro zabijają się 3x częściej...?Swoimi seksistowskimi wypowiedziami o odpowiedzialności siejesz tylko mizoandryczne stereotypy! Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ten tekst to bzdury i żenada 16.03.08, 13:31 >Żeby napisać, że "bezrobocie jest dla mężczyzny tym, czym gwałt jest > dla kobiety" trzeba być pozbawionym wyobraźni i nie zdawać sobie > sprawy z faktu, że trauma po zgwałceniu zostaje na całe życie. A do mnie to porównanie właśnie bardzo przemawia. Jak to jest, że kobieta, na której mężczyzna wymusił stosunek seksualny ma traumę na całe życie - a mężczyzna, na którym kobieta wymusiła stosunek niespecjalnie się tym martwi, a nawet nieraz cieszy? Nie ma takich przypadków? Oj, są. Pedofilia działa w obie strony. Gdy nauczyciel popełni czyn lubieżny z nieletnią uczennicą, to ludzie krzyczą, że draństwo i trauma. Gdy nauczycielka popełni czyn lubieżny z nieletnim chłopcem, to ludzie śmieją się, że chcieliby być na jego miejscu, że chłopiec wcześnie zdobywa doświadczenie i że w ogóle ma szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka_bordo Re: Ten tekst to bzdury i żenada 16.03.08, 17:49 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > >Żeby napisać, że "bezrobocie jest dla mężczyzny tym, czym gwałt jest > > dla kobiety" trzeba być pozbawionym wyobraźni i nie zdawać sobie > > sprawy z faktu, że trauma po zgwałceniu zostaje na całe życie. > > A do mnie to porównanie właśnie bardzo przemawia. > Jak to jest, że kobieta, na której mężczyzna wymusił stosunek seksualny ma > traumę na całe życie - a mężczyzna, na którym kobieta wymusiła stosunek > niespecjalnie się tym martwi, a nawet nieraz cieszy? > Anuszka, ty tak na serio? Uważasz że mężczyzna któremu kobieta włożyła np kij od miotły w odbyt BEZ jego zgody cieszy się z tego albo nie ma traumy? Chyba że przez gwałt rozumiesz jedynie sytuację w której penis penetruje pochwę. Porównanie utraty pracy z gwałtem uważam za przejaw grubiaństwa posuniętego poza dopuszczalne granice. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ten tekst to bzdury i żenada 16.03.08, 18:16 > Anuszka, ty tak na serio? Uważasz że mężczyzna któremu kobieta > włożyła np kij od > miotły w odbyt BEZ jego zgody cieszy się z tego albo nie ma traumy? > Chyba że przez gwałt rozumiesz jedynie sytuację w której penis > penetruje pochwę. Wbrew pozorom, to jest zagadnienie, które zasługuje na dłuższą dyskusję. Zupełnie poważną dyskusję. Wszystkich z góry proszę o wybaczenie, że mogą się w niej pojawić nieco szokujące i dosadne sformułowania. Pytanie: Dlaczego uważasz, że włożenie mężczyźnie przemocą czegoś do odbytu jest gwałtem i traumą - ale zmuszenie mężczyzny do tego, żeby włożył swojego penisa do czyjejś pochwy już nie jest gwałtem i traumą? Pytanie pomocnicze: Jak ocenisz takie dwie sytuacje - 1. Nauczycielka (kobieta), wykorzystując swoją pozycję, ręcznie doprowadza nastoletniego ucznia (chłopca) do orgazmu. 2. Nauczyciel (mężczyzna), wykorzystując swoją pozycję, ręcznie doprowadza nastoletniego ucznia (chłopca) do orgazmu. ? Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Ten tekst to bzdury i żenada 16.03.08, 19:20 Pytania pomocnicze, 1 i 2... na co maja odpowiedziec? Nie widze miedzy nimi symetrii... Poza tym, na co maja odpowiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ten tekst to bzdury i żenada 16.03.08, 21:41 A no na to, że zgodnie z przestarzałymi pojęciami naszej kultury kobietę hańbi stosunek seksualny wymuszony przez mężczyznę, a mężczyznę hańbi - też stosunek seksualny wymuszony przez mężczyznę. Zwłaszcza analny. Skąd ta asymetria? Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Ten tekst to bzdury i żenada 16.03.08, 21:49 a dlaczego prestarzale? one wcale nie sa przestarzale, one sa wspolczesne i maja sie niezle. to nie wymuszonosc stosunku hnbi kobiete, tylko jej 'skalanie', przestaje byc czysta, dziewicza, nalezec do 'swojego mezczyzny'. w wypadku mezczzyny, to wlasnie wymuszonosc (choc nie tylko), bo mezczzyna ma byc silny i mocny i jak Szwarcy, no to stosunek wymuszony jest tego najlepelniejszym zaprzeczeniem. a analnosc przypomina 'waginalnosc' stosunku hetero, a zatem zgwalcony mezczyzna staje sie symbolicznie kobieta. a to jest najwieksza potwarz. tu widac roznice. kobieta zgwalcona jest nadal kobieta, zgwalcony mezczyzna staje sie ciota, baba itd itd. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Ten tekst to bzdury i żenada 17.03.08, 00:32 zupelnie nie widze dokad ta "oddzielna" dyskusja prowadzi... Odpowiedz Link Zgłoś
hajdukadam Re: Ten tekst to bzdury i żenada 16.03.08, 14:38 Większej bzdury i niezrozumienia teksty niż "to wy ciągniecie z niego profity""to wy nie chcecie jego zmiany""to wy go wprowadziliście""to wy się mazgaicie" nie słyszałem.To nie mężczyźni tylko kobiety ze swoja potrzebą ochrony wprowadziły ten system,to nie mężczyźni,tylko kobiety ciągną z niego profity,jak zostało pokazane w tekście,to nie kobiety ale mężczyźni chcą jego zmiany,bo na razie nie zmienia się tego systemu,tylko uprzywilejowuję kobiety,i to nie my się mazgaimy tylko non stop słychać zapłakane feminiski. Piszesz,że kobieta musi się dwa razy więcej starać,żeby dostać jakąś pracę.Bzdura!Jedyne przywileje płacowe i pracownicze dotyczące płci uprzywilejowują kobiety i są dla nich tworzone.Nie zrozumiałaś zupełnie argumentu o wypadkach w pracy,mężczyźni mają niebezpieczne ale lepiej płatne zajęcia,i podejmują takie ryzyko,bo muszą zarabiać. Bzdurą jest też,że choroby mężczyzn wynikają z nałogów.Jakoś teraz pod względem nałogów kobiety różnią się od mężczyzn mniej niż 100 lat temu,a sto lat temu różnica wieku wynosiła 2 lata.Dane o przeznaczaniu środków na ochronę zdrowia są obiektywne,mężczyźni umierają szybciej ale wydaje się na nich 2xmniej pieniędzy.A nałogów też mają więcej,bo społeczeństwo więcej od nich wymaga i mniej o nich dba. Wykaż trochę empatii i nie bądź taka agresywna,tak jak mężczyźni wykazują zrozumienie dla rzekomej dyskryminacji kobiet. P.S.Trauma z bezrobocia też jest ogromna.Niestety ja współczuję zgwałconym kobietom i mężczyznom ale ty ludziom na dnie drabiny społecznej nie.Myślisz,że kobiety bezrobocie dotyka w takim samym stopniu co mężczyzn?To czemu 85% bezdomnych stanowią mężczyźni? Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Użalajcie się dalej na sobą, biedne sieroty 16.03.08, 15:48 > Wykaż trochę empatii i nie bądź taka agresywna,tak jak mężczyźni wykazują > zrozumienie dla rzekomej dyskryminacji kobiet. Właśnie wykazałeś zrozumienie pisząc "rzekoma dyskryminacja"? > Piszesz,że kobieta musi się dwa razy więcej starać,żeby dostać jakąś > pracę.Bzdura!Jedyne przywileje płacowe i pracownicze dotyczące płci > uprzywilejowują kobiety i są dla nich tworzone. Przekręcasz moje słowa nie pisałam o "jakiejś pracy" tylko o osiągnięciu połowy tego, co mężczyzna. Że jest to prawda, widać na przykładach kobiet, które zrobiły naprawdę dużą karierę np. w administracji rządowej USA, żadna z nich nie miała szans na prezydenturę, a każda jest bardziej uzdolniona i lepiej wykształcona od Busha. W Polsce jest podobnie - mamy mnóstwo mądrych kobiet, ale tylko raz premierem była kobieta, większość ministrów to mężczyźni Te przywileje, o których piszesz, nie wiążą się z płcią, tylko z ciążą, urodzeniem i wychowaniem dziecka i często obracają się przeciw kobietom, bo nawet gdy dziecko już jest na świecie, zakłada się z góry, że to kobieta pójdzie na zwolnienie lekarskie. A poza tym statystyki są nieubłagane: ponad 50% bezrobotnych to kobiety. > Bzdurą jest też,że choroby mężczyzn wynikają z nałogów.Jakoś teraz pod względem > nałogów kobiety różnią się od mężczyzn mniej niż 100 lat temu,a sto lat temu > różnica wieku wynosiła 2 lata. 100 lat temu kobiety masowo umierały w połogu, co znacząco wpływało na średnią ich życia - wstyd nie wiedzieć takich rzeczy. Myślisz,że > kobiety bezrobocie dotyka w takim samym stopniu co mężczyzn?To czemu 85% > bezdomnych stanowią mężczyźni? Bo większość bezdomnych ma problem alkoholowy albo miało taki problem i dlatego utraciło dom, niektórzy po wyjściu z więzienia nie mają dokąd pójść - prawie wszyscy sami sobie taki los zgotowali (co nie znaczy, że uważam, iż nie należy im pomagać, czy że nie współczuję im takiego stanu), kobiety rzadziej są bezdomne, bo trzymają się domu pazurami, często znosząc bicie i upokorzenia, jeżeli nie mają dokąd pójść. Nie ma to nic wspólnego z bezrobociem. Dane o przeznaczaniu środków na ochronę zdrowia s > ą > obiektywne,mężczyźni umierają szybciej ale wydaje się na nich 2xmniej > pieniędzy.A nałogów też mają więcej,bo społeczeństwo więcej od nich wymaga i > mniej o nich dba. W Polsce każdy ubezpieczony może pójść do lekarza, zrobić sobie badania, ale mężczyźni nie chodzą, bo nie chcą. Zapytaj znajomych po 40. ilu z nich było u proktologa. Na pewno niewielu, a może nawet żaden. A przy wydatkach na zdrowie kobiet musisz pamiętać także że jest to inwestycja w zdrowe potomstwo, które przecież jest płci obojga. A teraz chyba pójdę się uchlać, bo po 27 latach straciłam pracę, społeczeństwo oczekuje ode mnie, że powinnam wyglądać jak Doda (kobieta powinna cieszyć męskie oko), mieć siłę jak Pudzian (praca w domu jest naprawdę ciężka fizycznie - mężczyźni o tym nie wiedzą, bo jej nie wykonują), mieć talent ekonomiczny Balcerowicza (w większości polskich domów budżetem rządzi kobieta), talent kulinarny Pascala (w polskich domach kobiety gotują) oraz czynić cuda jak Chrystus (podzielić/pomnożyć marną rentę męża, żeby starczyło na wszystkie rachunki i jeszcze zostało na jedzenie). Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Użalajcie się dalej na sobą, biedne sieroty 16.03.08, 16:22 a ja sie z tym zgadzam polska_babo. calkiem. tyle ze z tego nie wynika ze kazdy facet ma swietnie. bo od niego spoleczenstwo wymaga, zeby zawsze mogl byc dzielny i odwazny i w razie czego w morde dal, zawsze mogl pracowac i zarabiac najlepiej wiecej niz jego zona (zeby ona mogla nie pracowac). musi byc zawsze zdrowy, a szczegolnie nie wolno mu chorowac chronicznie, do tego powienien byc sprawny, silny. miec szesciopak, bicepsy jak moje uda i koniecznie bujna cuzpryne. no i, na koniec, zawsze musi moc nie? najleoiej kilka razy i bez viagry. a to licytowanie sie jest niezwykle pozyteczne. polska_baba napisała: > A teraz chyba pójdę się uchlać, bo po 27 latach straciłam pracę, > społeczeństwo oczekuje ode mnie, że powinnam wyglądać jak Doda > (kobieta powinna cieszyć męskie oko), mieć siłę jak Pudzian (praca w > domu jest naprawdę ciężka fizycznie - mężczyźni o tym nie wiedzą, bo > jej nie wykonują), mieć talent ekonomiczny Balcerowicza (w > większości polskich domów budżetem rządzi kobieta), talent kulinarny > Pascala (w polskich domach kobiety gotują) oraz czynić cuda jak > Chrystus (podzielić/pomnożyć marną rentę męża, żeby starczyło na > wszystkie rachunki i jeszcze zostało na jedzenie). Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Patrialchalizm jest szkodliwy dla wszystkich 16.03.08, 17:28 Bo narzuca ludziom sztywne role bez względu na to, jak chcą żyć, do czego się nadają, a do czego nie. Mężczyźni też na tym tracą. Zgadzam się. Ale jęczenie, że ten system "krzywdzi" mężczyzn, bo dziewczynki się lepiej uczą i idą na studia, a chłopcy wolą się w tym czasie lenić, jest żenujące. Przypominam tytuł artykułu "Mężczyźni mają gorzej". Gorzej od kogo? Oczywiście od kobiet. Czyli kobiety mają lepiej? W czym? Trudniej im o pracę, gorzej zarabiają, słabiej awansują, są bardziej obciążone obowiązkami domowymi. To w czym mają lepiej? A te wszystkie rzekome wymagania wobec mężczyzn są wzięte z filmów o amerykańskiej klasie średniej. Polska kobieta wie, że facet to nie bank i kokosów zarabiał nie będzie. Polki są realistkami. Naprawdę. Zresztą Polacy też są realistami i żenią się ze zwykłymi sympatycznymi dziewczynami, nie czekając na księżniczki o walorach Dody i kulinarnych zdolnościach Pascala. W Polsce tylko w jednym faceci mają gorzej: podlegają obowiązkowi wojskowemu. Tu się zgodzę, tu mamy lepiej. Ale kiedyś zasadnicza służba zostanie zniesiona, a i teraz da się jej unikać, jak ktoś zdecydowanie nie chce iść w kamasze. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Patrialchalizm jest szkodliwy dla wszystkich 16.03.08, 18:50 mezczyzni maja gorzej od tego jak myslimy ze maja. tu juz powiedziano wielokrotnie w czym maja kobiety lepiej. mozesz zaczac od poboru do wojska (ktory wymieniasz), a zakonczyc na programach profilaktycznych przeciwko rakowi piersi czy szyjki macicy, w przeciwienstwie do braku takich w wypadku raka prostaty. to sa bardzo wymierne korzysci. do tego mozesz orzecznictwo sadow w przyznawaniu praw rodzicielskich. a do tego, cala masa rzeczy niewymiernych, jak stygmatyzacja bezrobocia czy chorob psychicznych, ktora w wypadku mezczyzn jest znaczaco wyzsza wyzsza. jednak, jak juz powiedzialem, lictyacja nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Patrialchalizm jest szkodliwy dla wszystkich 16.03.08, 19:26 Ladnie to wszystko podsumowalas i wylozylas, polska_babo. Dobrze piszesz, slusznie i madrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ravenheart1 Re: Patrialchalizm jest szkodliwy dla wszystkich 16.03.08, 21:08 polska_baba napisała: > Przypominam tytuł artykułu "Mężczyźni mają gorzej". Gorzej od kogo? > Oczywiście od kobiet. Czyli kobiety mają lepiej? W czym? > Trudniej im o pracę, gorzej zarabiają, słabiej awansują, są bardziej > obciążone obowiązkami domowymi. To w czym mają lepiej? w tym, że maja możliwośc wyboru, albo praca i kariera, albo dom, albo jedno i drugie > A te wszystkie rzekome wymagania wobec mężczyzn są wzięte z filmów o > amerykańskiej klasie średniej. Polska kobieta wie, że facet to nie > bank i kokosów zarabiał nie będzie. Polki są realistkami. > > Naprawdę. Sa i takie... ale to mniejszośc, przeciętna "księżniczka" oczekuje, że facet zapewni jej zycie na poziomie - piękny domek z ogródkiem, egzotyczne wakacje itp. > W Polsce tylko w jednym faceci mają gorzej: podlegają obowiązkowi > wojskowemu. Tu się zgodzę, tu mamy lepiej. Ale kiedyś zasadnicza > służba zostanie zniesiona, a i teraz da się jej unikać, jak ktoś > zdecydowanie nie chce iść w kamasze. zapomniałaś o dłuższym okresie pracy ( obecnie do 65 roku życia ), no i o dyskryminacji mężczyzn przez polskie prawodawstwo w zakresie spraw rodzinnych Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: Patrialchalizm jest szkodliwy dla wszystkich 17.03.08, 15:20 polska_baba napisała: > Ale jęczenie, że ten system "krzywdzi" mężczyzn, bo > dziewczynki się lepiej uczą i idą na studia, a chłopcy > wolą się w tym czasie lenić, Jak bym czytał XIX-wieczne rasistowskie pamflety, tylko że twoimi murzynami są mężczyźni. > Czyli kobiety mają lepiej? W czym? Trudniej im o pracę, > gorzej zarabiają, słabiej awansują, są bardziej > obciążone obowiązkami domowymi. To w czym mają lepiej? Żyją dłużej o 9 lat, 6 razy rzadziej popełniają samobójstwa. Wiesz czym się te dwie elementarne obserwacje różnią od twoich? Oczekiwana długość życia i wskaźnik samobójstw to są _całościowe_miary_ jakości życia, w przeciwieństwie do wymienionych przez ciebie kryteriów, które są zaledwie jej _czynnikami_. Miary są podstawowym narzędziem poznawczym, czynniki zaledwie pomocniczym. Jeśli analiza jakiegoś zbioru czynników daje obraz zupełnie inny niż ten, który ukazują miary, to znaczy, że wybór czynników jest tendencyjny, pomijający coś zasadniczego, co powoduje, że mężczyźni żyją krócej o 9 lat i 6 razy częściej odechciewa im się żyć, _pomimo_ tego, że to kobietom trudniej o pracę, gorzej zarabiają itd. (np. wszystkie te stwierdzenia są dyskusyjne, ale nie będę się tu rozpisywał, wystarczy wskazać, że miary "biją" czynniki). Odpowiedz Link Zgłoś
hajdukadam Re: Użalajcie się dalej na sobą, biedne sieroty 17.03.08, 00:59 Kobiety posiadają nie tylko przywileje pracownicze związane z macierzyństwem(a jakby nie było,to też są przywileje),ale też mnóstwo innych.Nawet prywatne przedsiębiorczynie w USA mają preferencyjne zamówienie rządowe.A od Busha jeszcze więcej było inteligetnych mężczyzn i nie zostali prezydentami.Kobiety nie radzą sobie w polityce,to też ich tam zbyt wiele nie ma... Wiem,że wiele śmierci kobiet było spowodowanych połogiem (nie tłumaczy to całej różnicy śmiertelności między kobietami a mężczyznami).Nie wyzywaj mnie od ignorantów.Wiem ale to nic nie zmienia.Kobiece przypadłości związane z połogiem zostały rozwiązane,męskie nie.Służba zdrowia zapomniała o mężczyznach i umieramy 10 lat wcześniej.Tak nie powinno być. I nie zasłaniaj się w każdym miejscu ciążą.To żałosne.Jak niby 6 krotnie większe wydatki na leczenie raka piersi niż na leczenie raka prostaty miałyby się przyczyniać do zdrowia płodów.Nie pisz głupot!Równie dobrze dla dobra dzieci (już urodzonych) można by ponadproporcjonalnie dbać o mężczyzn,aby było więcej kasy w domu,więcej wynalazków na świecie itd. Śmieszny argument... Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: Użalajcie się dalej na sobą, biedne sieroty 17.03.08, 15:04 polska_baba napisała: > 100 lat temu kobiety masowo umierały w połogu, co znacząco > wpływało na średnią ich życia - wstyd nie wiedzieć takich > rzeczy. 100 lat temu również warunki pracy robotników były znacznie gorsze, wypadki powszechniejsze. > Bo większość bezdomnych ma problem alkoholowy albo miało > taki problem i dlatego utraciło dom, Jaasne, wszystkie problemy mężczyzn tłumaczą się tym, że żłopią piwsko, kopcą faje, żrą fryty i pierdzą w kanapę oglądając meczyk. Ta retoryka, sprytnie udająca diagnozę problemu, w rzeczywistości od samego początku jest pomyślana jako narzędzie propagandowego zohydzania męzczyzn i absolutnie nic więcej. > kobiety rzadziej są bezdomne, bo trzymają się domu pazurami, > często znosząc bicie i upokorzenia, jeżeli nie mają dokąd > pójść. Nie ma to nic wspólnego z bezrobociem. Wskazujesz na czynnik, który hipotetycznie mógłby powodować większą stopę bezdomności kobiet (przemoc domowa), ale jednocześnie stwierdzasz, że on jej jednak nie powoduje, bo kobiety "trzymają się pazurami". Oba stwierdzenia znoszą się wzajemnie i nie wnoszą niczego do dyskusji o bezdomności, natomiast pozwalają przy okazji przemycić oskarżenie "a bo wy bijecie żony" - i o to ci właśnie chodziło. > W Polsce każdy ubezpieczony może pójść do lekarza, zrobić > sobie badania, ale mężczyźni nie chodzą, bo nie chcą. Nie nie chcą, tylko nie czują się uprawnieni. Mężczyzna, który dba o swój dobrostan, a nie jedynie o swoją wydajność, jest postrzegany (w tym przez siebie) jako sięgający po nie-dla-psa-kiełbasę: do łopaty i WYWIĄZYWAĆ SIĘ, pieniążki żonce na stół, a nie po przychodniach się będziesz wałęsał, mazgaju. Taki komunikat płynie ze wszystkich stron. Przejdź się po mieście godzinkę, policz plakaty z czerwoną wstążką. Następnie policz te z niebieską - jeśli się choć jednego doliczysz. Kobiety są non stop dosłownie bombardowane przekazami afirmującymi wartość zdrowia i dobrostanu kobiet. Mężczyzna niczego takiego o swoim zdrowiu i dobrostanie nie słyszy. > A przy wydatkach na zdrowie kobiet musisz pamiętać także > że jest to inwestycja w zdrowe potomstwo, które przecież > jest płci obojga. O ile lat krócej musieliby żyć mężczyźni, abyś dopuściła w rozważaniach ewentualność, że wydatki na zdrowie żyjących tu i teraz mężczyzn mogą być doraźnie lepiej utrafioną inwestycją, niż pośrednie inwestowanie w potomstwo, które kobieta może zechcieć urodzić lub nie? O dwadzieścia lat? O czterdzieści? Co byś powiedziała na taki układ, w którym kobieta zyskuje prawo do extra opieki medycznej, gdy zakontraktuje się na urodzenie dwójki dzieci, a jeśli się z kontraktu nie wywiąże, musi spłacić darmowe usługi, z których skorzystała w jego ramach? Moim zdaniem to byłoby fair, w przeciwieństwie do uprzywilejowywania całej klasy dysponującej monopolem macicy, ale złożonej z jednostek, z których żadna nie ma indywidualnego obowiązku wyświadczenia społeczeństwu usługi objętej tym monopolem - bo że takiego obowiązku nie ma, tego nie kwestionujemy; próby narzucenia go byłyby powrotem do średniowiecza. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Użalajcie się dalej na sobą, biedne sieroty 17.03.08, 15:44 to jest troche przesadzone, ale mozna sie z tym zgodzic. dzisiaj w UK lekarzy uczy sie, jak rozmawiac z mezczyznami. bo my wiemy o tym, ze mezczyzni maja z jendej strony nierealistyczny obraz swojego zdrowia (mysla ze sa zdrowsi niz sa), a z drugiej ukrywaja faktyczny stan przed lekarzem. my w UK juz rowniez wiemy, ze taki stan rzeczy jest spolecznie niepozadany. choc do porgramu wykrywania raka prostaty nam jeszcze daleko. takete_malouma napisał: Nie nie chcą, tylko nie czują się uprawnieni. Mężczyzna, który dba o swój dobrostan, a nie jedynie o swoją wydajność, jest postrzegany (w tym przez siebie) jako sięgający po nie-dla-psa-kiełbasę: do łopaty i WYWIĄZYWAĆ SIĘ, pieniążki żonce na stół, a nie po przychodniach się będziesz wałęsał, mazgaju. Taki komunikat płynie ze wszystkich stron. Przejdź się po mieście godzinkę, policz plakaty z czerwoną wstążką. Następnie policz te z niebieską - jeśli się choć jednego doliczysz. Kobiety są non stop dosłownie bombardowane przekazami afirmującymi wartość zdrowia i dobrostanu kobiet. Mężczyzna niczego takiego o swoim zdrowiu i dobrostanie nie słyszy. Odpowiedz Link Zgłoś
maskulista2 Re: Użalajcie się dalej na sobą, biedne sieroty 09.01.09, 11:53 nie wierzę Ci, aby absolutnie Twwój mąż Ci nie pomagał, bo w wiekszośći domów to mężczyźni pomagają swoim żonom. Odpowiedz Link Zgłoś
qronos Re: Ten tekst to bzdury i żenada 16.03.08, 16:34 Śmieszny jest komentarz polskiej_baby. Sprowadzasz Przeciętnego Polaka- mężczyznę do nałogowego alkoholika który nie robi nic innego tylko pije, przez co umiera wcześniej albo przez samo picie albo w wyniku wypadku powiązanego z piciem. > Żeby myśleć, że bezrobocie nie dotyka kobiet w sensie obciążenia > psychicznego, trzeba być pozbawionym wyobraźni idiotą. Na świecie są > setki milionów samotnych kobiet, które mają na utrzymaniu dzieci. > Czy Panowie pomyśleli, co dla tych kobiet znaczy bezrobocie? Czytając ten fragment komentarza od razu odechciało mi się czytać dalszą część. Ten fragment w 100% potwierdza to co napisał autor, a komentująca osoba nieświadomie zaprzeczyła sama sobie. Samotna matka traci pracę -wielki dramat którego nikt nie widzi, oczywiście że jest to dramat, ale tu nie oto chodziło. Takim samym dramatem jest utrata pracy dla samotnego ojca. No ale jak to, przecież są tylko samotne matki. Co do tych samotnych matek. Nie wszystkie są samotne bo ojciec ich dziecka nie żyje. Dlaczego nie pomyślisz że jest samotną matka bo to ona dostała opiekę nad dzieckiem a nie ojciec. (pewnie dlatego że ojciec-facet to oczywiście drań i sku...el i dlatego lepiej żeby to kobieta wychowywała dziecko). Radzę przemyśleć swój światopogląd na pewne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Nie przypisuj mi rzeczy, których nie powiedziałam 16.03.08, 18:21 Napisałam o 1 mln alkoholików w Polsce, a nie że przeciętny mężczyzna to alkoholik. I napisałam to w konkretnym kontekście uzasadnienia nałogami statystycznie krótszego życia mężczyzn. Gdyby przeciętny Polak był alkoholikiem, średnia życia mężczyzn oscylowałaby w okolicach 40-50 lat. Jest znacznie wyższa, bo nałogowo pije tylko część mężczyzn, ale 1 mln to na tyle duża część, żeby zmienić statystyki. Do tego dochodzą inne nałogi, zwłaszcza palenie, oraz brawura. Utrata pracy jest dramatem dla każdego (wiem, bo sama pracę straciłam). Ale autor atrykułu uważa, że tylko mężczyźni cierpią z powodu utraty pracy, porównuje to cierpienie nawet do cierpienia ofiary gwałtu. Cóż w tej sytuacji można napisać, żeby pokazać, że dla kobiety to też przynajmniej może być dramat? Miałam napisać, że po 27 latach pracy poczułam się jak przedmiot zużyty i wyrzucony? Że martwię się, że wkrótce mojej rodzinie zabraknie pieniędzy na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych? Przecież napisalibyście, że histeryzuję. Bo przecież tylko mężczyzna ma prawo czuć się fatalnie po utracie pracy. PS. Napisałeś: > Radzę przemyśleć swój światopogląd na pewne sprawy. Skąd Ty człowieku wiesz, jaki ja mam światopogląd. Przeczytałeś dwa zdania, 20 sobie dopowiedziałeś w sposób zupełnie błędny i wyciągasz z tego wnioski. Och, jak ja lubie takie dyskusje i ciągłe tłumaczenie, że nie jestem wielbłądem. Nigdy nie twierdziłam, że faceci są draniami a kobiety aniołami. Ludzie są różni. I kobiety, i mężczyźni potrafią być podli. A kobiety częściej wychowują samotnie dzieci, bo tak naprawdę mężczyźni rzadko składają w sądzie wnioski o powierzenie im dziecka. Jest parę głośnych spraw, w których rodzice walczą o dzieci i gdzie osoba postronna naprawdę nie ma pojęcia, po której stronie leży prawda i ileś tam tysięcy innych, gdzie ojcu chodzi tylko o jak najniższe alimenty. Takie są fakty i żadna propaganda tego nie zmieni. Ojcom, chcącym opiekować się swoimi dziećmi najbardziej szkodzą inni ojcowie - ci, co najchętniej zapomnieliby, że mają dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
qronos Re: Nie przypisuj mi rzeczy, których nie powiedzi 16.03.08, 21:16 Inne nałogi o których piszesz nie są domeną mężczyzn. W tej chwili pokusiłbym się nawet o stwierdzenie że więcej kobiet pali(no ale to już subiektywne odczucie). Ten jeden milion alkoholików nawet to przy załóżmy 20mln mężczyzn w Polsce to 5%. Zakładając że każdy alkoholik umiera w wieku 20 lat(zdecydowane uproszczenie) to jeśli reszta żyłaby tyle samo co kobiety to alkoholicy obniżyli by średni wiek o 3 lata. (Ale to przy założeniu że milion alkoholików to mężczyźni i umierają w wieku 20 lat). Utrata pracy dla każdej osoby jest przeżyciem. Ale dla osoby samotnie wychowującej dziecko w jednakowym stopniu, bez względu na płeć, dlatego Twoja "argumentacja" jest nie na miejscu. Jeśli chodzi o światopogląd chodziło mi jedynie o kwestie podejścia do spraw związanych z tematem artykułu. A to "dorobienie tych 20 zdań" to na podstawie Twojej jednostronnej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jkpztorunia Typowy seksizm - Ten tekst to bzdury i żenada 16.03.08, 21:31 polska_baba napisała: > Krótszym życiem (statystycznie!!! - podkreślam) mężczyźni płacą za > nałogi a nie za trudy życia. > W Polsce jest ok. 1 miliona alkoholików, a zdecydowana większość z > nich to mężczyźni. Tak duża grupa nałogowców musi wpływać na dane > statystyczne. Czy zadałaś sobie pytanie polska_babo dlaczego tak jest? Czy może stawiasz z góry tezę, że mężczyźni są gorsi, głupsi, słabsi i dlatego częściej wpadają w nałogi. Idąc Twoim tokiem myślenia należałoby wykluczeć też głupie blondynki, które same wlazły pod pędzący samochód czy próbowały wyczyścić gniazdko wkrętakiem. > Gdyby ze statystyk wyjąć wszystkie przypadki przedwczesnej śmierci > spowodowane alkoholem, te statystyki wyglądałyby na pewno inaczej. Na pewno? A nie może? > Nie mam niestety czasu na dyskusję ze wszystkimi bzdurami, > niedopowiedzeniami i fałszywą interpretacją faktów od jakich roi > się w tym artykule. Nie zauważyłęm by się "roiło". Zauważyłem natomiast po jednym akapicie Twojego tekstu, że startujesz do dyskusji ze zgóry założoną tezą. > Żeby napisać, że "bezrobocie jest dla mężczyzny tym, czym gwałt > jest dla kobiety" trzeba być pozbawionym wyobraźni i nie zdawać > sobie sprawy z faktu, że trauma po zgwałceniu zostaje na całe > życie. Możłiwe, nie byłem nigdy zgwałconą kobietą i nie znam takiej. Ale łatwo sobie wyobrażam, że tak może być, podobnie może być z bezrobociem mężczyzny, choć to porównanie uważam również za zbyt daleko idące. Ale w tekście to był cytat pokazujący, że można sformułować nawet taką tezę. > Żeby myśleć, że bezrobocie nie dotyka kobiet w sensie obciążenia > psychicznego, trzeba być pozbawionym wyobraźni idiotą. Na świecie > są setki milionów samotnych kobiet, które mają na utrzymaniu > dzieci. Czy Panowie pomyśleli, co dla tych kobiet znaczy > bezrobocie? Pewnie, że pomyśleli. Ale: - dlaczego to głównie kobiety dostają prawa do opieki nad dziećmi po rozwodzie (95% dycyzji sfeminizowanych polskich sądów rodzinnych). Nikt mi nie wmówi, że obiektywnie w takim procencie matka zapewni lepszą opiekę. - dlaczego to kobiety zostają samotnymi matkami częściej jak mężczyźni samotnymi ojcami? Czy to właśnie nie wynik tej nadumieralności mężczyzn (czy to z powodu wypadków przy pracy czy z powodu chorób)? - w przypadku rozwodu zasądzane są alimenty w wysokości często nieadekwatnej no możliwości ojca. Na dodatek w polskim prawie mąż nie ma możliwości uniknięcia płacenia na nie swoje dzieci (przez domniemanie jest ojcem każdego dziecka urodzonego w trakcie trwania małżeństwa i nie ma możliwości zrzeczenia się tego "przywileju" nawet po badaniach genetycznych zaprzeczających jego ojcostwu. - inwektywy pominę. Świadczą one jedynie o autorce. > "Polscy mężczyźni ponad trzy razy częściej niż kobiety umierają na > skutek nieszczęśliwych wypadków, stanowią też ponad 90 proc. > zmarłych w wypadkach przy pracy." - a co jest tego przyczyną? Nie > alkohol i brawura przypadkiem? Mamy świeży i głośny przykład: > jazda po W-wie 300 km/h. A wypadki w pracy? Czyżby szefami > wszędzie były kobiety i to one są odpowiedzialne na > nieprzestrzeganie bhp? Czy ten wypadek to był wypadek przy pracy? Chyba nie, więc bez sensu przykład. Autor nie stawia też tezy, czyja to wina. Nie obciąża tym kobiet. Stwierdza fakt. Może to wynik społecznego przyzwolenia na to by kobiety unikały ryzykownych działań w pracy. Może jak trzeba wejść na drabinę to się pół godziny szuka faceta który to zrobi? Można mnożycz te możliwości ale faktów to nie zmienia. Ty natomiast próbujesz uzasadnić tezę, że sami są sobie winni (mężczyźni). I to jest właśnie element tego seksistowskiego myślenia. > A może by tak podać inne dane, np. ile kobiet straciło życie w > wypadkach drogowych spowodowanych przez mężczyzn? Idąc twoim tokiem rozumowania, same były sobie winne. Jak rozumiem wypadki drogowe powodują głównie męzczyźni a ich ofiarami są głównie kobiety. Chyba powinnaś się dobrze zrelaksować i może jakieś szkolenie antyseksistowskie by Ci się przydało. Stawiasz tezy wojującego feminizmu i rozwijasz je twórczo. > "Wpajanie społecznych ról zaczyna się w dzieciństwie. Dziewczęta > zazwyczaj lepiej się uczą, np. polskie maturzystki w 2007 r. > dostały > średnio 3 pkt więcej od swych kolegów. Podobnie jest niemal we > wszystkich wysoko rozwiniętych krajach: chłopcy gorzej się uczą, > częściej są wyrzucani ze szkoły i rzadziej idą na studia (w Polsce > 56 proc. studiujących to kobiety). Czy chłopcy są z natury > głupsi?" - > nie są głupsi, wiedzą, że nie muszą się wysilać, żeby dostać > pracę. Chyba na prawdę masz duży problem. Nastolatek w gimnazjum myśli w ten sposób? A może jeszcze w podstawówce. Do jakiej szkoły musiałaś chodzić? Poglądy z XIX wieku. Twierdzisz, że nie są głupsi tylko wyjątkowo dobrze co będą w życiu robić i zdają sobie sprawę że jako mężczyźni osiągną to bez problemu? Proponuję lekturę podręczników z psychologi ze szczególnym uwzglednieniem psychologii rozwojowej. > Kobieta musi być dwa razy lepsza od mężczyzny, żeby osiągnąć > połowę tego co on - ta zasada nadal funkcjonuje (statystycznie > oczywiście). To nie żadna zasada tylko feministyczny slogan. Do tego nie poparty żadną statystyką (czyżby teraz statystyka była OK?). Pewnie dlatego na badania chorób typowo kobiecych w USA wydają dwa razy więcej jak na badania chorób typowo męskich? I dlatego wielokrotnie mniej kobiet z US Army zginęło w Iraku jak mężczyzn (oczywiście uwzględniając proporcje)? > "Z kolei za status społeczny kobiety odpowiada głównie 'jej > mężczyzna'. Ten scenariusz utrwalają wzorce kultury masowej, w > której biedna, ale inteligentna/pracowita/ładna dziewczyna łatwo > znajduje partnera z wyższej warstwy." - jak nie jest ładna albo > wolałaby swój status społeczny oprzeć na własnej, a nie męża > pozycji, to ma pecha? Teza autora jest taka, że mężczyzna MUSI sam zapracować na swój status społeczny, a kobieta oprócz tego MOŻE awansować na ścieżce zamążpójścia. Taka droga awansu społecznego mężczyzn jest dużo rzadsza. > Zdaję sobie sprawę z tego, że są mężczyźni skrzywdzeni przez > kobiety i że patriarchalny model życia także wielu mężczyznom nie > odpowiada, ale to Wy, Panowie, wprowadziliście ten model i to Wy > ciągnęliście z niego i ciągniecie nadal profity. W dodatku wcale > nie chcecie jego > zmiany na rzeczywiste równouprawnienie, tylko się mazgaicie i > żądacie naszego współczucia, bo niektóre elementy tego systemu Was > uwierają. > Żenada. No właśnie, typowe. Profity to krótsze i gorsze życie? Rozumiem, że kobiet przy tym nie było a mężczyżni rozmnażali się na drodze pączkowania. Zaś kobiety nie mają dziś nic do powiedzenia w tej sprawie i głos zabierają jedynie wtedy gdy ich interesy są naruszane. No i oczywiście mazgajenie się to cecha kobieca i mężczyznom nie wolno, a jeśli już się mazgają to jest to pożałowania godne. Co innego w przypadku kobiet. I o tym jest własnie ten artykuł między innymi. Polska_babo głosząc takie tezy na publicznym forum aż prosisz się o ripostę w Twoim stylu: DO GARÓW GŁUPIA BABO A NIE DYSKUTOWAĆ Z LUDŹMI NA FORUM! Odpowiada Ci takie traktowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
szymianiuk90 Re: Typowy seksizm - Ten tekst to bzdury i żenada 08.01.16, 10:39 niezła polemika, ja od siebie dorzucę tylko tekst o wypadkach w pracy - bo ten temat był tu omawiany. Bardzo interesujące opracowanie znajdziecie na stronie o-kursach-na-wozki-widlowe.blogspot.com/2016/01/wypadki-przy-pracy-uniknij-dzieki.html Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Ten tekst to bzdury i żenada 17.03.08, 20:41 > "Polscy mężczyźni ponad trzy razy częściej niż kobiety umierają na > skutek nieszczęśliwych wypadków, stanowią też ponad 90 proc. > zmarłych w wypadkach przy pracy." - a co jest tego przyczyną? Nie > alkohol i brawura przypadkiem? Mamy świeży i głośny przykład: jazda > po W-wie 300 km/h. A wypadki w pracy? Czyżby szefami wszędzie były Taaaa. Mamy jeszcze kontrprzykład zabicia brata, bo się nie chciało spojrzeć, czy coś nie nadjeżdża, zanim się nie zaczęło wyprzedzać (nb RÓWNIEŻ nieźle dociskając). Problem polega na tym, że o ile o Zientarskim znakomita większość komentarzy jest w stylu "wyleczyć go i wsadzić!", o tyle Motylia dostaje NAGRODY za to, jak sobie radzi z tragedią. Co ciekawe samo zachowanie Motylii jakoś nie świadczy o jakichkolwiek wyrzutach sumienia... Głupota podobna, traktowanie głupich diametralnie różne. > A wypadki w pracy? Czyżby szefami wszędzie były > kobiety i to one są odpowiedzialne na nieprzestrzeganie bhp? Nikt tam nie napisał, że to wina KOBIET. Jedynie stwierdził fakt, że mężczyźni MAJĄ GORZEJ w życiu i NIKT (sprawiedliwie, tak mężczyźni, jak kobiety) nie chce uznać tego faktu! Poza tym, pewnie wg Ciebie te wypadki w pracy nie mają nic wspólnego z faktem, że zawody niebezpieczne wykonują praktycznie WYŁACZNIE mężczyźni? Bo jakoś nie słyszę, aby organizacjom kobiecym przeszkadzał fakt, że praktycznie WCALE nie ma kobiet w przedsiębiorstwach oczyszczania, hutach, kopalniach, platformach wiertniczych, kutrach rybackich, na budowach, w elektrowniach itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Ten tekst to bzdury i żenada 17.03.08, 20:49 > W Polsce jest ok. 1 miliona alkoholików. Acha, czyli mamy 1 alkoholika (prawdopodobnie mężczyznę) na każde 38 osób wliczając w to staruszków, dzieci w wieku przedszkolnym, kobiety i noworodki, tak? A Kopernik była kobietą? Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Tendencyjny tekst 16.03.08, 01:57 "Jest powszechnie wiadomo, ze mezczyzni zdradzaja gdy tylko maja ku temu okazje." - powszechnie wiadomo? a coz to za belkot? Odpowiedz Link Zgłoś
wodni.k Re: Tendencyjny tekst 16.03.08, 02:13 a.rd napisał: > Jest powszechnie wiadomo, ze mezczyzni zdradzaja gdy tylko maja ku > temu okazje. Bez wzgledu na to ile zarabiaja. Kolejny pieprzniety tekst walnietej feministki. A kobiety to sam okaz wiernosci. Skoro tak to ciekawe z kim zdradzaja zony Ci faceci? Z zonami innych facetow. Odpowiedz Link Zgłoś
wolnymagik Re: Tendencyjny tekst 16.03.08, 10:53 ja nie zdardzam moj tata tez tego by nie zrobil . Odpowiedz Link Zgłoś
hajdukadam Jest o czym dyskutować! 16.03.08, 14:25 Chociażby o tym,że mężczyźni umierają 9 lat prędzej,bo leczenie ich chorób jest niedofinansowane.Wyobrażasz sobie,co by się stało,gdyby to działo się w przypadku kobiet.To ty wzbudzasz emocje swoim "powszechnie wiadomo,że mężczyźni na każdym poziomie społecznym zdradzają,jak tylko mają okazję",zwykłe podłe stereotypy rozsiewasz,nie mówiąc już o tym,że jest to nieprawda,bo obecnie 58% zdrad dokonują kobiety.A zauważ,że jeszcze żaden mężczyzna nie wmówił swojej kobiecie,że dziecko,które zmalował na boku jest jego.Tymczasem 30% dzieci jest wychowywanych przez mężczyzn,który nie są ich ojcami ale myślą,że są. Odpowiedz Link Zgłoś
jkpztorunia Re: Tendencyjny tekst 16.03.08, 20:38 a.rd napisał: > Tendencyjny tekst, napisany z teza. Oliczony na to, zeby wzbudzac > emocje. Przykłady proszę. > Tylko pare przykladow, b w sumie nie ma oczy mdyskutowac: > -rubryka "inni" dotyczaca wojny - w sttystyce podaje sie ilosc > ofiar W TYM kobiety i dzieci No, właśnie. Skoro to kobiety "są mniej ważne" to czemu nie "W TYM mężczyzn i dzieci"? > -kobiety, ktore wiecej zarabiaja czesciej zdradzaja. Jest > powszechnie wiadomo, Powszechnie to jest wiadome wiele kompletnych bzdur, które nie mają pokrycia w faktach. Artykuł przytacza konkretne dane STATYSTYCZNE czyli maksymalnie zobiektywizowane. > ze mezczyzni zdradzaja gdy tylko maja ku temu > okazje. Bez wzgledu na to ile zarabiaja. Mezczyzn na wysokich > stanowiskach bardzo czesto utrzymuja wrecz harmy Współczuję doświadczeń. Artykuł zowu przytacza statystyki a Ty? Własną "obiektywną" opinię? > -utrata pracy dla kobiety obecnie wiaze sie z takimi samymi > konsekwencjami jesli chodzi o znalezienie partnera (wiec jest > klamstwem, ze mezczyzni sa w gorszej sytuacji) itp, itd. Prowadziłeś jakieś badania w tym względzie? Podaj wyniki, gdzie opublikowane? > Po prostu nie ma o czym dyskutowac To po co zabierasz głos w dyskusji? Odpowiedz Link Zgłoś
and-jan Re: Tendencyjny tekst 17.03.08, 09:58 Jak to nie ma o czym dyskutować??? że nawiążę do twojego przykładu o zdradzie - to zdrady trzeba dwojga, a jeśli prawdą jest to co zostało napisane w Twoim poście, że jeden mężczyzna ma romans z więcej niż jedną kobietą to jest ogromna szansa, że przynajmniej jedna z nich ma męża - ergo kobiety zdradzają przynajmniej tak samo często jak faceci. Niezaprzeczalnym faktem jest również to, że faceci żyją krócej - a fakt zróżnicowanego wieku emerytalnego jest już jawnie dyskryminujący. Artykuł jest jak najbardziej słuszny - niewygodny dla lobby feministek ale prawdziwy... Odpowiedz Link Zgłoś
zbychowiec po pierwsze wojsko 16.03.08, 00:40 Najwazniejszy, absolutnie niezgodny z konstytucja proceder wcielania sila do wojska dotyczy tylko MEZCZYZN - z jakiej paki ? Czy nikt tu nie widzi oczywistej dyskryminacji ze wzgledu na plec ? Jesli to nie dyskryminacja to co ? Acha, oczywiscie jesli wprowadzimy armie zawodowa to wtedy feministki zaczna drzec ryja ze dyskryminacja bo nie wpuszczaja ich do armii. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: po pierwsze wojsko 16.03.08, 12:42 > Najwazniejszy, absolutnie niezgodny z konstytucja proceder > wcielania sila do wojska dotyczy tylko MEZCZYZN - z jakiej paki ? Ale czy to kobiety zgotowaly mezczyznom ten los? czy to kobiety ustalaly zasady poboru? i czy przypadkiem czesc kobiet nie walczy o prace w wojsku? A feministki walcza o wojsko wylacznie zawodowe (skoro juz musi byc) z rownym dostepem kobiet i mezczyzn Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Ujawniam: Kto dyskryminuje kogo? 16.03.08, 13:27 Prawda jest gdzieś pośrodku. To nie jest tak, że mężczyźni dyskryminują kobiety. 1. Mężczyźni dyskryminują mężczyzn. Sami sobie ustalają durne zasady "bycia prawdziwym mężczyzną", "niebycia pedałem", a potem wzajemnie się sekują, jeśli ktoś próbuje złamać te zasady. Niech no mężczyzna przejdzie się po ulicy w spódnicy. Niech no przytuli kolegę. Niech zacznie głośno się chwalić, że nie interesują go auta, komputery i piłka nożna, a woli bawić dzieci. Czeka go ostracyzm przede wszystkim ze strony innych mężczyzn. 2. Kobiety dyskryminują kobiety. Wychowują swoje córki tak, żeby lubiły iść na łatwiznę, nie lubiły walczyć i wysilać się. Żeby poddawały się przy zadaniach z matmy, bo "matematyka jest trudna". Żeby przedkładały pilność i systematyczność nad kreatywność. Żeby czuły się w obowiązku zawsze poświęcać dla innych i zapominać o sobie. To głównie kobiety odnoszą się z nieufnością do kobiet, które łamią te niepisane zasady. 3. Mężczyźni dyskryminują kobiety. O tych przypadkach najwiecej wiadomo, bo zostały nagłośnione przez feminizm. 4. Kobiety dyskryminują mężczyzn. Sędziny w sądach rodzinnych przyznają opiekę nad dziećmi kobietom. Kobiety żądają od mężczyzn, żeby byli jednocześnie "po kobiecemu" czuli, ulegli, nieagresywni i uczuciowi, oraz "po męsku" waleczni, zdecydowani, zaradni i zapewniający byt rodzinie. Czyli stawiają im poprzeczkę na wysokości niedosiężnego ideału. Odpowiedz Link Zgłoś
zbynioem Re: Ujawniam: Kto dyskryminuje kogo? 16.03.08, 13:33 Zgadzam się z tobą anuszka. Mądrze napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Ujawniam: Kto dyskryminuje kogo? 16.03.08, 14:11 duzo prawdy jest Twoim poscie, ale z pewnymi tezami sie nie zgodze. Nie zgodze sie by bez szczegolnych powodow odbierac matce male dziecko i przekazywac je ojcu. Oczywiscie inaczej powinny byc rozwiazane sprawy kontaktow ojca z dziecmi, nie powinno dochodzic do takich sytuacj, ze matki pozbawiaja dzieci i ojcow tych kontaktow. Gdyby istnialo zagrozenie, ze po urodzeniu dziecka ojciec z jakichs powodow moglby mnie pozbawic prawa do jego wychowywania NIGDY nie zostalabym matka. NIGDY. > Sędziny w sądach rodzinnych przyznają opiekę > nad dziećmi kobietom. Czy znasz jakies dzieci wychowywane przez ojca, ktory sila czy manipulacja pozbawil to dziecko kontaktu z matka?.Ja znam. Czy znasz dzieci, ktore mimo, ze matki nie utrudnialy, a wrecz odwrotnie, kontaktu z ojcem, nie widzialy ojca od miesiecy, albo i lat? Ja znam. Duzo, duzo mozna powiedziec o psychice dzieci w ychowywanych w tych niepelnych rodzinach. Dziecko wychowywane przez ojca twierdzi, ze nic gorszego w zyciu nie moglo go spotkac, mimo, ze ojciec stara sie jak moze i ogolnie zastrzezen nie ma zadnych. > Wychowują swoje córki tak, żeby lubiły iść na > łatwiznę, nie lubiły walczyć i wysilać się. Tutaj zgadzam sie z Toba, co gorsza poznalam ostatnio mloda matke dwojga malych dzieci. Synek trzylatek i coreczka 18 miesiecy. Ukochany syneczek to manipulant, ktoremu wszystko wolno, wszystko jest w stanie wywalczyc rzucaniem sie na podloge, awantura i szlochem. Dziewczynka w razie proby przeprowadzenia wlasnej woli, wynoszona jest do drugiego pokoju i po przemysleniu sprawy moze wrocic i podporzadkowac sie woli mamy. Zwykle jest tak, ze po chwili mala wraca i robi co mama sobie zyczy. A synek ma silny charakter i stawia zawsze na swoim. Mama w najwiekszy deszcz wychodzi zamienic samochodzik, bo ten ktory dostal mu sie nie podoba, bo jest van a mial byc autobus. "Pszepraszam syneczku ale nie bylo autobusow, ale mamusia zaraz pojdzie do innego sklepu i zobaczy czy tam jest" i idzie. Syneczek bedzie zawsze pokrzywdzonym mezczyzna bo wiele, wiele kobiet nie zechce spelniac jego oczekiwan, poza mamusia. Beda one wrednymi sukami? Odpowiedz Link Zgłoś
hajdukadam Babska podłość! 16.03.08, 15:02 Ktoś,kto twierdzi,że nie powinno się ojcu przyznawać dziecka,bez specjalnych powodów tkwi w mentalnym średniowieczu i powinien się zastanowić,czy powinno wpuszczać się kobiety na uczelnie albo wypuszczać do pracy "bez specjalnych powodów"!!! Ja mam przyjaciela,który matka była potworem i kocha tylko ojca,nie rozsiewaj stereotypów!I poczytaj strony Ruchu Obrony Praw Ojca i Dziecka,aby się przekonać,kto komu utrudnia kontakt tylko po to,aby zemścić się na partnerze za jakąś urojoną krzywdę! Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata stereotypy? 16.03.08, 21:46 Od razu zaznaczam, że widzę tendencyjność sądów do pozostawiania dzieci przy matce i nie zawsze jest to słuszne. Ale teraz pytania? Ilu ojców składa wnioski o chęć zamieszkania z dziećmi? Ilu wniosków nie składa z różnych powodów ale chetnie by miało dzieci przy sobie? Ilu ojców dzieci po rozwodzie nie odwiedza lub robi to niezwykle rzadko, w sytuacji gdy matka nie utrudnia kontaktów? Ilu ojców bierze urlopy no opiekę nad dziećmi, zwolnienia lekarskie? Ilu jest na wywiadówkach? Statystyki mówią za siebie i dopóki się nie zmienią ojcowie chcacy pozostać na codzień z dziećmi stanowią mniejszość. Tak, % dzieci które zostają przy ojcu powinien się zwiększyć, bo często wyrok nieodzwierciedla prawdziwej sytuacji. Ale agresją mozecie wywalczyć podwyżki pod sejmem, nie coś co wiąże się z wychowywaniem dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: stereotypy? 16.03.08, 21:51 to nie sa dobre pytania. zapytaj, jaki procent wnioskow o przyznanie praw rodzicielskich mezczynom jest rozpatrywany pozytywnie. e.beata napisała: > Od razu zaznaczam, że widzę tendencyjność sądów do pozostawiania > dzieci przy matce i nie zawsze jest to słuszne. > Ale teraz pytania? > Ilu ojców składa wnioski o chęć zamieszkania z dziećmi? > Ilu wniosków nie składa z różnych powodów ale chetnie by miało > dzieci przy sobie? > Ilu ojców dzieci po rozwodzie nie odwiedza lub robi to niezwykle > rzadko, w sytuacji gdy matka nie utrudnia kontaktów? > Ilu ojców bierze urlopy no opiekę nad dziećmi, zwolnienia lekarskie? > Ilu jest na wywiadówkach? > > Statystyki mówią za siebie i dopóki się nie zmienią ojcowie chcacy > pozostać na codzień z dziećmi stanowią mniejszość. > Tak, % dzieci które zostają przy ojcu powinien się zwiększyć, bo > często wyrok nieodzwierciedla prawdziwej sytuacji. > Ale agresją mozecie wywalczyć podwyżki pod sejmem, nie coś co wiąże > się z wychowywaniem dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata pytanie dodatkowe słuszne 16.03.08, 21:58 tylko nie o to chodzi. Jak zmieni się obraz ojca w Polsce, a powoli się zmienia, to i zmieni się mentalność społeczeństwa, a w kolejności wyroki sądów. ps. Możesz dać odpowiedź na swoje pytanie? Ciekawa jestem. I czy pozytywne wyroki dla ojców dot. głownie sytuacji gdy matki nie mogły spełniać swojej roli (alkoholizm, wyjazd itp) Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: pytanie dodatkowe słuszne 16.03.08, 22:04 niestety nie z pamieci, choc takie dane sa dostepne.w UK, gdzie mieszkam, od czasu do czasu wybucha 'skandal' na ten temat. natomiast nie zgadzam sie co do tego obrazu ojca. sadownictow jest czescia tego obrazu. i to nie jest tak, ze jak sie ojcowie zaczna zachowywac porzadnie, to wszsytko bedzie cacy. e.beata napisała: > tylko nie o to chodzi. > Jak zmieni się obraz ojca w Polsce, a powoli się zmienia, to i > zmieni się mentalność społeczeństwa, a w kolejności wyroki sądów. > > ps. > Możesz dać odpowiedź na swoje pytanie? Ciekawa jestem. > I czy pozytywne wyroki dla ojców dot. głownie sytuacji gdy matki nie > mogły spełniać swojej roli (alkoholizm, wyjazd itp) Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata 90% 16.03.08, 22:09 a jednak cos jest. oto dane, jak zwykle, amerykanskie. 90 procent rozwiedzionych ojcow ma mniej niz pelne prawa rodzicielskie. www.childrensjustice.org/stats.htm tak na oko, powiedzialbym ze w Polsce jest jeszcze gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata Re: 90% 16.03.08, 22:18 zaraz, zaraz. Ograniczenie praw to coś znacznie poważniejszego niż brak codziennej opieki. Nie ogranicza się praw za nic. Nawet jż. sądy są tendencyjne to 90% mówi za siebie. I to na niekorzyść mężczyzn. Skoro więc tylu ojców ma ograniczone prawa to i logiczne, że nie mogą oczekiwać pozytywnego wyroku nt. przyznania dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: 90% 16.03.08, 22:28 to jest moje, teraz sie zorientowalem ze zle, tlumaczenie: Ninety percent of divorced fathers have less than full custody of their children. wlasnie dlatego podalem link. nie mam pojecia jak w polskim jezyku prawnym tlumaczy sie custody. idzie, mowiac njajogolniej o to, kto sie opiekuje dzieckiem.a zatem o przyznanie opieki, a to co innego niz prawa rodzicielskie. a co argumentu ze nie ogranicza sie praw za nic: nic dodac nic ujac. jesli jestes w stanie uznac ze 90 procent rowiedzionych ojcow moglo zrobic 'cos zlego', to chyba nie ma sensu rozmawiac. a jesli sie przez chwile zastanowisz nad tym, co powiedzialas (a co wyniklo z mojego bledu), to moze zrozumiesz poziom swojego wlasnego uprzedzenia. pozdrawiam. e.beata napisała: > zaraz, zaraz. Ograniczenie praw to coś znacznie poważniejszego niż > brak codziennej opieki. > Nie ogranicza się praw za nic. > Nawet jż. sądy są tendencyjne to 90% mówi za siebie. I to na > niekorzyść mężczyzn. > Skoro więc tylu ojców ma ograniczone prawa to i logiczne, że nie > mogą oczekiwać pozytywnego wyroku nt. przyznania dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata Re: 90% 16.03.08, 23:28 ;-) może mniej złości na kobiety i checi udowodnienia swojej wyzszości ;- ) Spokojniej i wtedy dotrze do ciebie ironia mojego postu. Chociaż moze racja. Popełniłam błąd. Nie rozmawiam z kobietą. Mężczyznom trzeba kawę na ławę. Poprawię się w przyszłości ;-). pozdrawiam. p.s. z tego co pamiętam, to w Polsce jest chyba 97%. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: 90% 16.03.08, 23:33 zlosci?! nie ma we mnie zlosci zupelnie, szczegolnie nie na forum. to jest zabawa glwonie - choc ten watek akurat jest wazny, mysle. o mezczzynach mowi sie za malo i albo mowi sie o bohaterach, albo sie mowi zle. jesli w Pani poscie byla ironia, to ja sie bije w piersi i musze prosic o kawe na lawe. przeciez jestem tylko mezczyzna (choc na pewno tym razem tez bylo ironicznie). bo przeciez nie moglibysmy zalozyc, ze to ten post nie byl ironiczny, tylko wynikal z uprzedzen - to jest zalozenie niemzliwe. latwiej przyjac, ze ja jestem przymulony. przyjmuje z pokora. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: 90% 17.03.08, 14:30 > Nie ogranicza się praw za nic. Owszem. Na przykład ograniczenie praw jest standardowym rozwiązaniem w sytuacji, gdy kobieta rodzi dziecko w tajemnicy przed biologicznym ojcem, który CHCE się dzieckiem zajmować i któremu UDAJE się udowodnić ojcostwo (Do czego sądy starają się nie dopuścić.). > Nawet jż. sądy są tendencyjne to 90% mówi za siebie. I to na > niekorzyść mężczyzn. Niewątpliwie na niekorzyść. Ale nie ma to nic wspólnego ze sprawiedliwością. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek FEMInistyczny punkt ... siedzenia 16.03.08, 16:28 piekielnica1 napisała: > Nie zgodze sie by bez szczegolnych powodow odbierac matce male > dziecko i przekazywac je ojcu (..) > Gdyby istnialo zagrozenie, ze po urodzeniu dziecka ojciec z jakichs > powodow moglby mnie pozbawic prawa do jego wychowywania NIGDY nie > zostalabym matka. NIGDY. Oto stanowisko feministki. Ona chce "równości" w tamatch jakieś rzekomej dyskryminacji, że jest 30 razy więcej dyrktorów niż dyrektorek, co niby ma świadczyć, że prywatni przedsiębiorcy (i przedsiębiorczynie?) dyskryminują pracownice. Jednak w temacie przyznawania praw do opieki w rozwodzącym się małeżeństwie dla ojca już widzi jakiś straszliwy spisek przeciw kobietom. Mądrzy ludzie propaguja konserwatywne wartości obyczajowe, aby rozwodów było mniej - lewicowcy woleliby, aby było "po staremu", czyli ojciec nie dostaje opieki nad dziećmi i traktowany jest tylko jako bankomat alimentacyjny. A nawiązując do tej małej liczby dyrektorek i prezesek - o tym, że np. sposórd 100 mistrzów szachowych Świata (również: bilardowych, brydżowych, mistrzów forumuły I itd.) znajdzie się czasami jedna (najczęsciej ani jedna) kobieta mistrzyni i że te dwa tematy mają ze sobą wiele wspólnego, na tu już feministka nie wpadnie, bo to zbyt trudna analogia. > Oczywiscie inaczej powinny byc rozwiazane sprawy kontaktow ojca z > dziecmi, nie powinno dochodzic do takich sytuacj, ze matki > pozbawiaja dzieci i ojcow tych kontaktow. Oto stanowisko feministki. Pomarudzić, że "kobiety nie powinny" utrudniać kontaktu z ojcem. Jednak gdyby jasno zaproponować surowe prawo krane, ktróe za utrudnianie kontaktu z ojcem pakuje wyrodną matke do pierdla, wówczas podniósłby się histeryczny pisk feministek, w tym kobiet-sędzi rodzinnych. Setki tysięcy dzieci nie miały kontaktu ze swoim ojcem wyłącznie z chorej mściwości matki wobec swojego ex-męża. Ani jedna matka-przestępczyni (bo jednak w świetle prawa była przestępczynią) nie poszła do więzienia za taki proceder. Niemal wszystkie takie matki-przestępczynie nie poniosły nawet minimalnej odpowiedzialności karnej. Wg feministki: Dobrze, że urządza się aferę na cały kraj jeśli ojciec "porwie" własne dzicko i zawiezie do Belgii, w której pracuje (nawet jeśli okaże się, że po aferze lewicowej hołoty medialnej małżeństwo się godzi). Niedobrze, gdyby tak samo potraktowac matkę "porywającą" własne dziecko od kontaktów z ojcem. P.S. Nawet dobrze, że wyznaję konserwatywne zasady i staram się, aby moja rodzina była stabilna. W takich tematach mogę być przynajmniej obiektywny. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: FEMInistyczny punkt ... siedzenia 16.03.08, 20:57 > Oto stanowisko feministki. Ona chce "równości" w tamatch jakieś > rzekomej dyskryminacji, że jest 30 razy więcej dyrktorów niż > dyrektorek, co niby ma świadczyć, że prywatni przedsiębiorcy > (i przedsiębiorczynie?) dyskryminująpracownice. > Jednak w temacie przyznawania praw do opieki w rozwodzącym się > małeżeństwie dla ojca już widzi jakiś straszliwy spisek przeciw > kobietom. Nadinterpretujesz, gdzie pisalam o dyrektorach? Jezeli donosisz i URODZISZ Dziecko znoszac przez dziewiec miesiecy mdlosci, wymioty, bol kregoslupa, zgage, drozdzyce popchwy, czesto zagrozenie zycia to potem bedziesz mogl spokojnie je oddac swojej zonie, ktora w czasie twojej ciazy zdradzala cie na lewo i prawo, mowiac ci w miedzyczasie, ze nie moze juz na ciebie patrzec bo wygladasz jak slon i nie spelniasz jej potrzeb seksualnych bo brzuch ja brzydzi. Jak przezyjesz to wszystko to spokojnie oddasz dziecko osobie, ktora wlasnie tak cie traktowala. > Mądrzy ludzie propaguja konserwatywne wartości obyczajowe, > aby rozwodów było mniej - lewicowcy woleliby konserwatysci propaguja by zdradzana zona siedziala cicho i starala sie by zdrajca jednak wrocil po wyszumieniu sie na lono rodziny i byl przyjety z szacunkiem. > aby było "po staremu", czyli ojciec nie dostaje opieki nad dziećmi > i traktowany jest tylko jako bankomat alimentacyjny. zwlaszcza, ze male dzieci sz zbyt marudne, a pieluchy zbyt smierdzace by tatus o wyrafinowanym poczuciu estertyki mogl sie nimi zajmowac, przeciez taki bachor zaraz uleje i on bedzie smierdzial. Oczywiscie, z powodu niewybaczonych zdrad zrobi wszystko, by glupiej msciwej suce odebrac dziecko i oddac je swojej mmamusi. > A nawiązując do tej małej liczby dyrektorek i prezesek - o tym, że > np. sposórd 100 mistrzów szachowych Świata (również: bilardowych, > brydżowych, mistrzów forumuły I itd.) znajdzie się czasami jedna > (najczęsciej ani jedna) kobietamistrzyni i że te dwa tematy mają > ze sobą wiele wspólnego, na tu już feministka > nie wpadnie, bo to zbyt trudna analogia. A wyobraz sobie, ze od wczesnego dziecinstwa jako dziewczynka musialam zajmowac sie mlodszymi bracmi i mialam cala mase obowiazkow domowych, zwiazanych wlasnie z bracmi, bo trzeba im zrobic kanapki, bo trzeba im wyprasowac, bo trzeba im pomow w lekcjach, bo trzeba po nich pojsc na boisko, oderwac od pilki i zmusic do czytania. Do tego byly wykorzystywane corki w konserwatywnych, tradycyjnych rodzinach w czasach gdy ja bylam dzieckiem. O grze w szachy, brydzu, czy innych "duperelach" dla dziewczynki mowy byc nie moglo. "Jestes dziewczyna i masz pomagac matce". I wszyscy, matka, ojciec a zwlaszcza bracia pilnowali by czasu na glupstwa nie zostawalo wcale. > P.S. Nawet dobrze, że wyznaję konserwatywne zasady i staram się, > aby moja rodzina była stabilna. W takich tematach mogę być > przynajmniej obiektywny. Cokolwiek by to nie znaczylo www.gazetawyborcza.pl/1,86545,4811609.html Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: FEMInistyczny punkt ... siedzenia 16.03.08, 22:59 darr.darek napisał: > piekielnica1 napisała: > > Nie zgodze sie by bez szczegolnych powodow odbierac matce male > > dziecko i przekazywac je ojcu (..) > > Gdyby istnialo zagrozenie, ze po urodzeniu dziecka ojciec z jakichs > > powodow moglby mnie pozbawic prawa do jego wychowywania NIGDY nie > > zostalabym matka. NIGDY. > > Oto stanowisko feministki. Ona chce "równości" w tamatch jakieś rzekomej > dyskryminacji, że jest 30 razy więcej dyrktorów niż dyrektorek, co niby ma > świadczyć, że prywatni przedsiębiorcy (i przedsiębiorczynie?) dyskryminują > pracownice. > Jednak w temacie przyznawania praw do opieki w rozwodzącym się małeżeństwie dla > ojca już widzi jakiś straszliwy spisek przeciw kobietom. co za draństwo! Kobieta przez 9 miesięcy musi znosić ciąże ze wszystkimi dolegliwościami, potem w potwornych bólach rodzi czasem sama bo ojciec dziecka był "zbyt wrażliwy", a na końcu po tych wszystkich trudach i cierpieniach mają jej odebrać dziecko bo facet tak chce?????? A co to, kobieta jest żywym inkubatorem? Ja też napiszę jak piekielnica, że gdyby istaniało zagrożenie, że strace dziecko to nigdy nie zostałabym matką. Ewentualnie rozważyłabym bank nasienia. Możesz sobie bredzić o stanowisku feministki ile chcesz, ale ja nie po to przyszłam na świat aby być maszyną do rodzenia dzieci. Chcesz małe dziecko? To sobie urodź sam, pochodź sobie z brzuchem, pozwracaj sobie przez kilka miesięcy wszystko co zjesz, duś się gdy dziecko w brzuchu naciska na płuca albo zwijaj się z bólu, bo dziecko w brzuchu przez kilka tygodni naciska na jakiś nerw, daj sobie zmasakrowac żywcem genitalia wyciskając dziecko, zajmuj się dzieckiem w szpitalu z grymasem bólu na twarzy (zainteresowane wiedzą o co chodzi) a potem spokojnie oddaj dziecko. W imię równości. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: FEMInistyczny punkt ... siedzenia 16.03.08, 23:11 ewelino_1, co to za koszmarny argument: chcesz dziecko to sobie je urodz! a jak matka umiera, to dajmy dziecko babci co? a jak matka jest alkoholiczka, to tez ona si ema opiekowac nie? to sa przyklady z orzecznictwa, nie tylko polskiego zreszta. dzieckiem powienien sie zajmowac ten, ktory lepiej to zrobi. koniec kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: FEMInistyczny punkt ... siedzenia 16.03.08, 23:29 dalatata, przeczytaj jeszcze raz "bez szczególnych powodów" a do nich zaliczam to co wymieniłeś alkoholizm, śmierć. Wtedy dzieckiem zajmuje się ojciec. Natomiast NIGDY nie zgodzę się, aby odbrać maleństwo matce, tylko dlatego, że np. jest biedniejsza od ojca, bo bogatszy ojciec zrobi to lepiej, bo wynajmnie opiekunkę, kupi super zabawki i umebluje 3 pokoje. W ogóle zastanawiam się, czy nie robić niektórym mężczyznom testów ojcostwa, np. podawać bHCG (jeśli się nie pomyliłam) by mógł sobie poczuć dolegliwości ciążowe, dołożyć worek z piaskiem z przodu a po 9 miesiącach urządzić "poród". Ciekawe ilu wtedy będzie chętnych do zostania ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: FEMInistyczny punkt ... siedzenia 16.03.08, 23:37 ja tez nie - zgadzamy sie. niestety, my sobie, a orzecznictwo sobie. i to ze my sie zgadzamy w tym wypadku, nie ma wiekszego znaczenia. bo ja sie tez nie zgadzam na oddanie dziecka kobiecie tylko dlatego ze jest kobieta, jakby miala jakies naturalne prawo do tego, by byc lepszym opiekunem. mysle ze wiecej kobiet jest dobrymi opiekunkami niz mezczyzn, jednak nad kazdym wypadkiem nalezy sie zastanowic. i to co miedzy nogami nie jest w zden sposob decydujace. i tyle. czy to jest strasznie radykalne? ja nie sadze. sady sadza. ewelina_1 napisała: > dalatata, przeczytaj jeszcze raz "bez szczególnych powodów" a do > nich zaliczam to co wymieniłeś alkoholizm, śmierć. Wtedy dzieckiem > zajmuje się ojciec. > Natomiast NIGDY nie zgodzę się, aby odbrać maleństwo matce, tylko > dlatego, że np. jest biedniejsza od ojca, bo bogatszy ojciec zrobi > to lepiej, bo wynajmnie opiekunkę, kupi super zabawki i umebluje 3 > pokoje. W ogóle zastanawiam się, czy nie robić niektórym mężczyznom > testów ojcostwa, np. podawać bHCG (jeśli się nie pomyliłam) by mógł > sobie poczuć dolegliwości ciążowe, dołożyć worek z piaskiem z przodu > a po 9 miesiącach urządzić "poród". Ciekawe ilu wtedy będzie > chętnych do zostania ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: FEMInistyczny punkt ... siedzenia 16.03.08, 23:56 a więc pozostaje tylko życzyć sobie, abyśmy nigdy nie musieli być sądzeni przez takie sądy. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: FEMInistyczny punkt ... siedzenia 17.03.08, 00:01 to prawda. niestety wypadki chodza po ludziach i jesli przyjdzie co do czego, to ja bede na straconej pozycji. :-( koniec na dzisiaj. ide sobie poczytac. dobranoc. ewelina_1 napisała: > a więc pozostaje tylko życzyć sobie, abyśmy nigdy nie musieli być > sądzeni przez takie sądy. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: FEMInistyczny punkt ... siedzenia 17.03.08, 23:03 > Ja też napiszę jak piekielnica, że gdyby istaniało zagrożenie, że > strace dziecko to nigdy nie zostałabym matką. Ewentualnie > rozważyłabym bank nasienia. Biorąc pod uwagę, jak ważne dla odpowiedniego rozwoju dziecka jest posiadanie i kontakt z ojcem pomysły typu "Se pójdę do banku nasienia i będę miała dziecko tylko moje, którym się nie będę musiała dzielić z jakimś (tfu!) mężczyzną" powinny być po prostu karalne. Wg m.in. Konwencji Praw Dziecka Dziecko ma DWOJE rodziców i PRAWO do kontaktu z OBYDWOJGIEM. "Podzielenie się" opieką nad WSPÓLNYM dzieckiem z jego ojcem NIE JEST odbieraniem go matce. > co za draństwo! Kobieta przez 9 miesięcy musi znosić ciąże ze > wszystkimi dolegliwościami, potem w potwornych bólach rodzi czasem > sama bo ojciec dziecka był "zbyt wrażliwy", a na końcu po tych > wszystkich trudach i cierpieniach mają jej odebrać dziecko bo facet > tak chce?????? Robienie z ciąży wielgachnego bohaterstwa jest dosyć żałosne. Przynajmniej kilkanaście z pośród moich znajomych było w ciązy w ciągu ostatnich dwóch lat i ŻADNA nie wspomina jej jako czegoś, co "musiała znosić przez 9 miesięcy". Raczej, jako "cud powstawania nowego życia", "cudowne doświadczenie" itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: FEMInistyczny punkt ... siedzenia 18.03.08, 02:57 pyzz napisał: > Biorąc pod uwagę, jak ważne dla odpowiedniego rozwoju dziecka jest posiadanie i > kontakt z ojcem pomysły typu "Se pójdę do banku nasienia i będę miała dziecko > tylko moje, którym się nie będę musiała dzielić z jakimś (tfu!) mężczyzną" > powinny być po prostu karalne. Karalne powinno być to, że ktoś kto nigdy nie rodził ma tupet wymądrzać się na temat rodzenia. A poza tym, jesteś tak zacietrzewiony, że nie zauważyłeś, że jest tam zdanie "gdyby istaniało zagrożenie, że strace dziecko". I nie chodzi tu o alkohol matki czy inne świadome zaniedbania. Kobieta nie jest żywym inkubatorem! A karalne powinno być to, że ktoś tak kobiety chce widzieć. > Wg m.in. Konwencji Praw Dziecka Dziecko ma DWOJE rodziców i PRAWO do kontaktu z > OBYDWOJGIEM. "Podzielenie się" opieką nad WSPÓLNYM dzieckiem z jego ojcem NIE > JEST odbieraniem go matce. nie o tym była tutaj mowa!!!!!! Pogubiłeś się albo nie czytałeś uwaznie!!! W dużym uproszczeniu, mowa była o odebraniu maleństwa matce, bo ojciec tak chce! W imię równouprawnienia! Nie mówimy tu o np. alkoholiźmie matki. A w tym temacie równouprawnienia nie ma, bo ojciec właściwie po chwili przyjemności 9 m-cy przed narodzeniem, może zniknąć na zawsze, bo to ona odwala całą "brudną i ciężką robotę". I dlatego NIGDY nie zgodzę się, żeby ojciec potem przyszedł i zabrał sobie ot tak maleństwo, bo on tak chce. To jest łajdactwo. Ja bym też tak chciała: mieć dziecko ale niech ktoś inny pomęczy się ciążą i porodem. > Robienie z ciąży wielgachnego bohaterstwa jest dosyć żałosne. Dosyć żałosne jest to że ciążę i poród komentuje d..ek, który mdleje ze starchu przed gabinetem dentystycznym, albo odmawia uczestnictwa podczas porodu własnego dziecka bo jest wrażliwy (a kobieta nie ma prawa być wrażliwa?), albo umiera podczas katarku czy też płacze jak się skaleczy w paluszek. I tak wiemy, że gdyby mężczyźni musieli rodzić, to ludzkość by dawno wymarła. A swoją drogą, uważam, że facet który odmawia kobiecie pomocy podczas porodu poprzez swoją obecność, bo np. "jest wrażliwy" powinien być pozbawiony praw rodzicielskich!!! Kurcze, ile kobiet mdleje ze starchu przed porodem, one nie mają żadnej taryfy ulgowej. Wręcz przeciwnie, biorąc pod uwagę fakt, że w polskich szpitalach statystycznie łamie się połowę zaleceń WHO. A potem taki cham przychodzi "na gotowe" i powie, że geny jego, więc zabierze maleństwo matce... Przynajmniej > kilkanaście z pośród moich znajomych było w ciązy w ciągu ostatnich dwóch lat i > ŻADNA nie wspomina jej jako czegoś, co "musiała znosić przez 9 miesięcy". > Raczej, jako "cud powstawania nowego życia", "cudowne doświadczenie" itd. itp A co miały d..kowi powiedzieć? Miały opowiadać o szczegółach? Ja też o swoich dzieciach mówię "cud", bo są cudem, i co z tego? Większość kobiet mówi o swoich dzieciach "cud", ale też sporo z nich nie chce więcej dzieci, bo mają świadomość, ile wysiłku, trudu i bólu ten "cud" kosztuje. A swoją drogą jakbyś był ignorancie w ciąży i doświadczyłbyś ceny tego "cudu" to byś w życiu takiego idiotyzmu nie napisał. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: FEMInistyczny punkt ... siedzenia 18.03.08, 22:29 > Karalne powinno być to, że ktoś kto nigdy nie rodził ma tupet > wymądrzać się na temat rodzenia. Jak rozumiem postulujesz karanie wszystkich lekarzy położników, ginekologów i paru innych specjalności, a także wszystkich bezdzietnych położnych... > W dużym uproszczeniu, mowa była o odebraniu maleństwa > matce, bo ojciec tak chce! W imię równouprawnienia! Nie, nie o tym była mowa, bo nigdy nie słyszałem o takim przypadku. ANI JEDNYM. Mówimy o zmuszeniu matek aby POZWOLIŁY ojcom na kontakty z ich własnymi dziećmi i na udział w ich wychowaniu. Aby matki nie mogły pozbawiać dzieci ich ojców, aby uniemożliwić im wprowadzanie MONOPOLU na kontakty z dziećmi, bo ten problem ISTNIEJE. > I tak wiemy, że gdyby mężczyźni musieli > rodzić, to ludzkość by dawno wymarła. Zacznijmy od początku: pewien samiec nazwiskiem Kain wynalazł zbrodnię i wypróbował ją na swojej siostrze Abli. Jeszcze inny wynalazł prostytucję, jeszcze inny niewolnictwo, tchórzostwo, lenistwo. Krótko mówiąc całe zło świata zawdzięczamy wam, począwszy od wojen religijnych a skończywszy na raku macicy. Myślę, że nie ma tu nad czym deliberować. Już nasze prababki wskazały nam dawno temu cel i drogę po której pewnie i szczęśliwie kroczymy. Nie dopuścimy do tego, by powróciła sytuacja, w której kobieta byłaby znowu kelnerką na bankiecie życia, przy którym ucztuje samiec. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Ujawniam: Kto dyskryminuje kogo? 17.03.08, 21:33 > Nie zgodze sie by bez szczegolnych powodow odbierac matce male > dziecko i przekazywac je ojcu. A dlaczego nie? Jest mnóstwo statystyk wskazujących, że samotny ojciec jest CO NAJMNIEJ nie gorszym rodzicem, niż samotna matka (że wspomnę, że dzieci bez kontaktów z ojcem to 85% dzieci popełniających samobójstwa). Ale tak NAPRAWDĘ to ja właściwie nie zgadzam się na to, aby bez SZCZEGÓLNYCH powodów opieka mogła wyglądać inaczej niż tzw. opieka naprzemienna. > Oczywiscie inaczej powinny byc rozwiazane sprawy kontaktow ojca z > dziecmi, nie powinno dochodzic do takich sytuacj, ze matki > pozbawiaja dzieci i ojcow tych kontaktow. Ale nie uważasz, że pozbawianie przez jednego rodzica (z powodów czysto egoistycznych, bo niestety tak jest w większości przypadków) dziecku kontaktów z drugim rodzicem za "szczególny powód" do odebrania dziecka pierwszemu rodzicowi i oddania drugiemu, o którym piszesz, prawda? > Gdyby istnialo zagrozenie, ze po urodzeniu dziecka ojciec z jakichs > powodow moglby mnie pozbawic prawa do jego wychowywania NIGDY nie > zostalabym matka. NIGDY. Hmmm, Ale wiesz? Mężczyzna NIE ma prawa do takiej decyzji (czy chce zostać ojcem, czy nie). Kobieta, jak jej się dziecko nie podoba, to może je zostawić w szpitalu, w specjalnym łóżeczku bez żadnych konsekwencji (Dla siebie, bo w takiej sytuacji ojciec ma obowiązek alimentacyjny, a matka nie). Mężczyzna ZAWSZE ma obowiązek utrzymywania dziecka bez względu na to, czy tego dziecka chce, czy nie, czy istnieje "zagrożenie, że po jego urodzeniu matka zechce pozbawić go prawa do jego wychowania", czy nie itd. itp. Ba, Wyobraź sobie, że wg polskiego prawa jest w tej chwili tak, że jeżeli kobieta wmówi mężczyźnie, że jej dziecko jest jego i on to dziecko uzna, to jeżeli się POTEM okaże, że kłamała, to on nie tylko nie ma prawa, do zwrotu kosztów utrzymania jej i jej dziecka, ale nawet NIE MA PRAWA PRZESTAĆ UTRZYMYWAĆ TEGO DZIECKA. > Czy znasz jakies dzieci wychowywane przez ojca, ktory sila czy > manipulacja pozbawil to dziecko kontaktu z matka?.Ja znam. > Czy znasz dzieci, ktore mimo, ze matki nie utrudnialy, a wrecz > odwrotnie, kontaktu z ojcem, nie widzialy ojca od miesiecy, albo i > lat? Ja znam. Wiesz co? KAŻDA matka, która skutecznie izoluje dziecko od ojca GŁOŚNO powtarza wszędzie dookoła, jak to niby tego nie robi, jak to rzekomo ojciec mógłby w każdej chwili, ale go rzekomo nie obchodzi. Nasłuchałem się tego argumentu tyle razy, że już naprawdę nierobi żadnego wrażenia. Problem z matkami, które izolują dzieci od ojców nie jest niestety normą, a nie marginesem i w PONAD 90% przypadków wynika z chęci zemsty na byłych mężach za nieudane małżeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Ujawniam: Kto dyskryminuje kogo? 18.03.08, 03:06 pyzz napisał: > Ale nie uważasz, że pozbawianie przez jednego rodzica (z powodów czysto > egoistycznych, bo niestety tak jest w większości przypadków) dziecku kontaktów > z > drugim rodzicem za "szczególny powód" do odebrania dziecka pierwszemu rodzicowi > i oddania drugiemu, o którym piszesz, prawda? a co powiesz o tym, że np. jeden z polskich polityków "pozbył się" majątku chyba m.in. przepisując dom na rodziców by płacić mniejsze alimenty na BYŁE swoje dzieci? "Byłe" w sensie "z byłą żoną", bo biologicznie są jego. Wyobraź sobie, że > wg polskiego prawa jest w tej chwili tak, że jeżeli kobieta wmówi mężczyźnie, ż > e > jej dziecko jest jego i on to dziecko uzna, to jeżeli się POTEM okaże, że > kłamała, to on nie tylko nie ma prawa, do zwrotu kosztów utrzymania jej i jej > dziecka, ale nawet NIE MA PRAWA PRZESTAĆ UTRZYMYWAĆ TEGO DZIECKA. a myślałam, że już to znieśli. To czemu o to nie walczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Ujawniam: Kto dyskryminuje kogo? 18.03.08, 16:49 > a co powiesz o tym, że np. jeden z polskich polityków "pozbył się" > majątku chyba m.in. przepisując dom na rodziców by płacić mniejsze > alimenty na BYŁE swoje dzieci? "Byłe" w sensie "z byłą żoną", bo > biologicznie są jego. Też argument... Możesz podać jeszcze i 10 zaczerpniętych z "Faktu" przykładów polityków niepłacących alimentów a i tak nie zmieni to faktu, że uciekanie od alimentów jest marginesem, a uniemożliwianie OJCOM kontaktów z dziećmi przez MATKI - normą. > a myślałam, że już to znieśli. To czemu o to nie walczysz? Jakoś nie znieśli. Pobór też myślałaś, że już znieśli? Myślałaś może, że wprowadzono zakaz zadawania pytań o stosunek do służby wojskowej przez pracodawców? Właśnie walczę. Właśnie walczę z mizoandrycznymi mitami, którymi, mnie częstujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
wodni.k Re: Ujawniam: Kto dyskryminuje kogo? 16.03.08, 16:46 Brawo, brawo, brawo. To jedna z najrozsądniejszych wypowiedzi jaką tu czytałem. Dodam jeszcze jeden punkt. 5. Kobiety demoralizują mężczyzn. Matki wychowują synów dokładnie na panów i władców. Kreują chłopaka na wzór i podobieństwo schematu leniwego faceta z butelką piwa i pilotem TV na kanapie. To matki wychowują leniwych facetów, a potem jeszcze wbijają im do głowy, że każda kobieta w ich otoczeniu jest gorsza od mamusi. Żadna synowa nie będzie dobra dla synka wg "kochającej" mamusi 6. Kobiety wykazują wybitną kreatywność w niszczeniu własnych dzieci. Żaden facet nie jest tak lotny, żeby wykorzystać dziecko do walki z kobietą tak jak robi to matka. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ujawniam: Kto dyskryminuje kogo? 16.03.08, 17:08 Też prawda, zgadzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata Re: Ujawniam: Kto dyskryminuje kogo? 16.03.08, 21:53 > Żaden facet nie jest tak lotny, żeby wykorzystać dziecko do walki z kobietą tak > jak robi to matka. Nie oni lotni nie są. Oni tylko porzucają dzieci, nie odwiedzają ich bo się wkurzyli na mamy. Nie płacą alimentów albo płacą niewielkie (ukrywając rzeczywiste dochody), bo wg. tych bohaterów z 300 zł sumy mama coś urwie dla siebie ;-) Obie płcie grają dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
hajdukadam Przez kobiety jest wojsko! 16.03.08, 14:56 Czemu myli się społeczeństwo z mężczyznami.Oczywiście,że to kobiety bardziej niż mężczyźni potrzebują ochrony i to dla nich mężczyzn bierze się do wojska.Mężczyźni w czasie wojen sobie radzili... Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: po pierwsze wojsko 17.03.08, 20:00 > Ale czy to kobiety zgotowaly mezczyznom ten los? W takim samym stopniu, jak mężczyźni. Mają prawo wyborcze od 1918 roku. Nie zwalaj tylko na mężczyzn, bo to taka sama demagogia jak stwierdzenie, że rzekomo "kobiety utrzymują mężczyzn w więzieniach". Mają prawo wyborcze i tak samo jak mężczyźni NIE ŻĄDAŁY od wybieranych zniesienia poboru. Z drugiej strony mógłbym zapytać: skoro kobiety narzekają na słabą reprezentację we władzach, to dlaczego same głosują na mężczyzn? przecież stanowią ponad połowę wyborców? Mają prawo wyborcze. Kobieta ma takie samo prawo, jak ja głosować na kogoś, kto doprowadzi do wojny. Ba, odda TAKI głos łatwiej ode mnie, bo wie, że na 90% to JA dostanę kulę w tył głowy, a nie ona. Będzie mi potem wypominać, że nie powinienem rzekomo narzekać, że głównie mężczyźni giną, bo to oni prowadzą wojny, choć to nie oni SAMI się na nie wysyłają. Oni SĄ wysyłani przez ludzi obojga płci. A wysyłający są akurat najlepiej chronieni. Ba, czy to raz czytałem, nawet słuchałem wypowiedzi kobiet z krajów objętych wojnami gardzących mężczyznami, którzy nie wykazali się na froncie odpowiednim bohaterstwem? > czy to kobiety ustalały zasady poboru? j.w > i czy przypadkiem czesc kobiet nie walczy o prace w wojsku? > A feministki walcza o wojsko wylacznie zawodowe (skoro juz musi > byc) z rownym dostepem kobiet i mezczyzn Prawo do pracy w wojsku, a pozbawienie wolnosci, aby pójść do wojska to dwie RÓŻNE sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: po pierwsze wojsko 17.03.08, 20:10 pyzz: demagogia jest stwierdzenie ze kobiety mialy ten sam wplyw na dzisiejsza status kobiet i mezczyzn. i co z tego ze maja prawo wyborcze od 1918, skoro realistycznie nie mogly wybierac swoich kandydatow. nie wiem kiedy weszla do parlamentu pierwsza kobieta, jednak szanse kobiet na przeprowadzenie czegokolwiek w parlamencie sa nikle do dzisiaj. za emerytury, wojsko, sluzbe zdrowia odpowiadaja mezczyzni (choc nie za patriarchat; tu argument jest udzo subtelniejszy), bo to tylko mezczyzni maja realistyczna wladze w systemie politycznym i Polski i reszty Europy czy USA. to sie zmienia, jednak mysle ze bardzo trudno byloby udowodnic cos przeciwnego. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: po pierwsze wojsko 17.03.08, 20:21 > pyzz: demagogia jest stwierdzenie ze kobiety mialy ten sam wplyw na > dzisiejsza status kobiet i mezczyzn. i co z tego ze maja prawo > wyborcze od 1918, skoro realistycznie nie mogly wybierac swoich > kandydatow. Wybacz, ale twierdzenie, że nie mają "swoich" kandydatów na podstawie niskiej reprezentacji kobiet w parlamencie nie jest sensowne. Jeżeli nie mogły wpływać na swój los, to dlaczego są tak ulgowo traktowane w prawie? Kobiety zdobywały prawa jeszcze ZANIM miały prawa wyborcze, bo tak jest i już. Mechanizm współczucia dla kobiety, które powoduje wszelkie zjawiska, o których tu mówimy jest przecież naturalny! Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: po pierwsze wojsko 17.03.08, 22:51 wybacz, ale 120 lat temu kobiety nie mogly posiadac niczego. w latach 30tych na OXfordzie mogly studiowac, ale nie mogly dostawac dyplomow (bo po co im). w wielku krajach prawo wyborcze przyznano kobietom po WWII. a co do kandydatow - to jest troche jak Jesse Jacksonem, ktory przez 30 lat kandydowal na prezydenta USA. i co? i nic. bo my wszyscy wiedzielismy ze on nie ma szans. i on to wiedzial i startowal zeby pokazac sie a nie zeby wygrac. podobnie z kobiteami jako kandydatami. Opor przed kobietami politykami jest bardzo duzy. w Polsce jeszcze wiekszy.jesli politycy z mainstream mowia ze mmiejsce kobiety jest w domu przy garach i nikt nie odcina sie od nich, to jak dla mnie jest to znak ze kobiety maja szanse niezwykle male na sensowna reprezentacje w parlamencie. a co do ulgowego trakotwania. czasem sa, czasem nie sa. jelsi sobie wezmiesz ostatnio czeste wiadomosci na temat wyrodnych matek, traktowane sa duzo surowiej niz wyrodni ojcowie. o ile ojciec ma prawo pojsc w tango, matka nie (bo to matka przeciez i tego typu pieprzenie). ja mysle ze my sie w wielu sprawach zgadzamy, jednak mysle tez ze stwierdzenie ze my jestesmy juz tylko biedni, nieszczesliwi i zawse wiatr nam wieje w oczy, jest lekka przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
ptaszyna12 panowie, podobno myślicie logicznie 15.03.08, 14:26 Sami popełniacie samobójstwa (moim zdaniem jest to głównie powodowane brakiem odpowiedzialności - skoro ojciec odczuwa presję, że nie zarabia dostatecznie dużo, to zabijając się zostawia rodzinę na lodzie; matka musi być skrajnie zdesperowana, żeby się zabić i zostawić dzieci), palicie, pijecie, a potem piszecie, że średnia życia jest krótsza... o urlopy ojcowskie (zresztą żałośnie krótkie - odsyłam do artykułu ze świątecznej wyborczej - tydzień dla mężczyzny, pięć miesięcy dla kobiety) walczą raczej kobiety niż mężczyźni, ale po rozwodzie to oni chcieliby się podrośniętymi dziećmi zająć odbierając je kobiecie, która poświęciła dla dzieci ciało i karierę, choć - jak wskazuje artykuł - w szkole zdobywała lepsze wyniki i ogólnie często są lepiej wykształcone. Poza tym jakim prawem mężczyzna może wypowiadać się na temat tego, czym jest gwałt dla kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
zbychowiec Re: panowie, podobno myślicie logicznie 16.03.08, 00:47 Pomysl troche glebiej. Cala ta posrana cywilizacja jest zbudowana tak, zeby znalezc jakies miejsce dla kobiet. Najbardziej jaskrawy przyklad: tworzenie skomplikowanych systemow podatkowych po to, zeby potem moc wytworzyc niezliczona armie zawodow wokol tego systemu: ksiegowych, doradcow podatkowych, prawnikow i innych "niezwykle potrzebnych zawodow", z czego wiekszosc to oczywiscie kobiety. Sprawila to oczywiscie demokracja i dzialalnosc feministow (nie, tonie literowka, najwiekszymi oszolomami feministycznymi sa mezczyzni w stylu debila cymanskiego). Odpowiedz Link Zgłoś
wodni.k Re: panowie, podobno myślicie logicznie 16.03.08, 07:24 ptaszyna12 napisała: > kobiecie, która > poświęciła dla dzieci ciało i karierę, Ptaszyno sugerowałbym używanie do myślenia głowy, bo narządy rodne służą do czegoś innego, a przede wszystkim nie przyjmują argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: panowie, podobno myślicie logicznie 16.03.08, 23:04 wodni.k napisał: > ptaszyna12 napisała: > > > kobiecie, która > > poświęciła dla dzieci ciało i karierę, > > Ptaszyno sugerowałbym używanie do myślenia głowy, bo narządy rodne służą do > czegoś innego, a przede wszystkim nie przyjmują argumentów. nie dość że cham to jeszcze ignorant Odpowiedz Link Zgłoś
maskulista2 Re: panowie, podobno myślicie logicznie 09.01.09, 23:24 A Ty dopiero pokazałaś chamstwo w poprzednich postach nazywajac kogoś d.....m. Jesteś wulgarna prostaczka, a nie partnerką do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
hajdukadam Re: panowie, podobno myślicie logicznie 16.03.08, 15:05 A wy same mniej zarabiacie... Rzeczywiście logiczna argumentacja... Poza tym chyba nie umiesz czytać,jak nie widzisz,że 2razy więcej środków służby zdrowia jest przeznaczanych na kobiety niż na mężczyzn.Albo że mężczyźni stanowią 90% ofiar wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: panowie, podobno myślicie logicznie 16.03.08, 23:10 hajdukadam napisał: > A wy same mniej zarabiacie... Rzeczywiście logiczna argumentacja... Poza tym > chyba nie umiesz czytać,jak nie widzisz,że 2razy więcej środków służby zdrowia > jest przeznaczanych na kobiety niż na mężczyzn. a ty najwyraźniej nie umiesz myśleć. Tylko 2 razy więcej? Przecież problemów kobiecych jest ponad 2 razy więcej (oprócz narządów, problemy z ciążą i po przebytych porodach). Osobnym tematem jest to, że powinna byc też akcja badań związanych z rakiem prostaty. Albo że mężczyźni stanowią 90% > ofiar wojny. a kto głównie walczy na wojnach???? Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 14:33 Gdyby autor nie wiedział, to ratuje sie najpierw dzieci i kobiety, daje im większą szansę przeżycia z powodów czysto biologicznych. Chodzi o przetrwanie gatunku. Kobiety rodzą jedno dziecko rocznie, wystarczy jeden męzczyzna aby zapłodnic setki kobiet. Artukuł jak myślę specjalnie kontrowersyjny aby wywołać dyskusję. Mężczyźni żyją krócej. Ale dlatego, że mają trudniej w życiu od kobiet czy może są słabsi psychicznie (a więc bardziej przeżywają stres), nie dbają o swoje zdrowie? Spędzają mało czasu z dziećmi. Ale dlatego, że NAPRAWDĘ brak im wolnej chwili, czy wolą ją spędzić przed TV lub z kumplami a nawet siedząc dłużej w pracy, choć żona tego nie chce? Dla mnie meżczyzna który tyra, bo żona chce nowy dywan jest idiotą. Urlop ojcowski? Jestem za. Choc tydzień czy cztery, w stosunku do paroletniej przerwy w pracy kobiety, nie wyrówna starań o karierę ;-) Obok urlopu WAŻNIEJSZA jest EDUKACJA MĘŻCZYZN!!! Dobry, odpowiedzialny ojciec zajmuje się dzieckiem beż żadnej łaski. Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata Re: sorry pomyliły mi się artykuły 15.03.08, 15:29 Artukuł jak myślę specjalnie kontrowersyjny aby wywołać dyskusję. Ale przykłady moim zdaniem śmieszne. Brakuje mi jeszcze statystyki, że meżczyźni mają gorzej, bo są w ogromnej większości ofiarami wypadków motocyklowych. Albo że są biedni bo musza latać po boisku za piłka a to takie męczące. Gdyby autor nie wiedział, to ratuje sie najpierw dzieci i kobiety, daje im większą szansę przeżycia z powodów czysto biologicznych. Chodzi o przetrwanie gatunku. Kobiety rodzą jedno dziecko rocznie, wystarczy jeden męzczyzna aby zapłodnic setki kobiet. Mężczyźni żyją krócej. Ale dlatego, że mają trudniej w życiu od kobiet czy może są słabsi psychicznie (a więc bardziej przeżywają stres), i nie dbają o swoje zdrowie? Podanie % kar za zabójstwo w małżenstwie ma się nijak, bez podania przyczyn, uzasadnienia. Jż. mąż zabił bo dowiedział się o zdradzie, czy faktycznie ma ostrzejszy wyrok niż zabijająca z analogicznego powodu zona?? Gdy żona zabiła męża w obronie, czy ma niższy wyrok niż mąż który zabija atakującą żonę? Sprawcami przemocy w rodzinach są głównie mężczyźni. Mężczyźni umierają częściej na skutek nieszczęśliwych wypadków. Dlaczego? Mają niebezpieczne stanowiska pracy? Przestarzałe maszyny? Czy może olewają zasady BHP? Częściej są pijani w pracy? "Jednak aż 10 proc. wydatków dotyczy chorób typowo kobiecych, a tylko 5 proc. - typowo męskich" Jak mężczyznom dojdą problemy związane z ciążą, to i % się wyrównają. ""bezrobocie jest dla mężczyzny tym, czym gwałt jest dla kobiety" To porównanie skandaliczne. Wystarczy spytać psychologa. Analogicznie - gwałt na mężczyźnie jest tak mało istotny jak bezrobocie dla kobiety. Nie życzę autorowi aby go jakiś pan w ciemnej bramie zgwałcił. "w której biedna, ale inteligentna/pracowita/ładna dziewczyna łatwo znajduje partnera z wyższej warstwy. Dla mężczyzny taki skok w górę jest w naszej kulturze znacznie trudniejszy" Bo kobiety u nas jeszcze dobrze nie zarabiają ;-) Poczekajmy. Zresztą w sferach gdzie kobieta ma majątek, bądź pozycję społeczną, może coś załatwić, dodać mężczyźnie prestiżu, to i młodsi kochankowie, małżonkowie się pojawiają. Poza tym kobieta nie idzie na łatwiznę, oczekuje czegoś więcej od mężczyzny niż ładnej buzi. To chyba dobrze, nie? "procesy rozwodowe, gdzie mężczyźni podlegają systematycznej dyskryminacji: 97 proc. dzieci po rozwodzie rodziców trafia w Polsce do matek." Brakuje mi danych jaki % ojców chciałby po rozwodzie zostać z dziećmi. "chłopcy gorzej się uczą, częściej są wyrzucani ze szkoły i rzadziej idą na studia (w Polsce 56 proc. studiujących to kobiety). Czy chłopcy są z natury głupsi?" Niekoniecznie. Ale najwyraźniej są bardziej leniwi. Nie zależy im na nauce. "Skąd więc powszechne oburzenie na to, że mężczyźni zarabiają nieznacznie więcej od kobiet?" Nie nieznacznie tylko znacznie. I nie chodzi o ogólne zarobki, bo wtedy różnica byłaby o wiele większa, ale o zarobki NA TYCH SAMYCH STANOWISKACH. " że słusznie uważają, iż są na świecie ciekawsze rzeczy niż spędzanie 12 godzin dziennie w pracy. Innymi słowy, kobiety wybierają lepsze i dłuższe życie. Mężczyźni takiego wyboru nie mają." ??! Dlatego kobiety proszą mężczyzn aby tyle nie pracowali, aby spędzali więcej czasu z rodziną nawet kosztem tych dodatkowych zarobków a oni nie chcą bo nie mają wyboru? Bzdury. Mężczyźni wolą sie realizować w pracy. To ich wybór. Nie koniecznośc. "mężczyźni zabijają się w pogoni za iluzjami władzy, prestiżu i pieniędzy." Fakt. Mężczyźni nie chcą dojrzeć. Muszą czuć że mają władzę. "Ale w naszej kulturze, ogólnie rzecz biorąc, to mężczyźni mają gorzej." "Spora w tym rola feministek, które - (...)podnoszą rwetes, ilekroć poczują, że interes ich grupy jest zagrożony. To one utrwalają w społecznej świadomości mit, że mężczyźni są ciemiężcami, zwyrodnialcami, szowinistami, seksistami i gwałcicielami czerpiącymi korzyści z rzekomej niedoli bezbronnej płci pięknej. Jednocześnie milczą wobec współcześnie najbardziej okrutnych form dyskryminacji ze względu na płeć - tych, które dotykają mężczyzn." ;-)) to niech meżczyźni się zorganizują, a nie czekają aż KOBIETY ich wyręczą ;-) Feminizm jest ruchem prokobiecym. Skoro do tej pory się nie zorganizowali, to może tylko tak na pokaz pomarudzą ale nie uważają że mają gorzej...? Jedynie w sprawie opieki nad dziećmi widać jakis ruch ojców, chodzi o opiekę po rozwodzie, utrudnianie kontaktów przez matki itp. Poza tym cisza. Nie czują ze są uciemiężeni? "kultury "patriarchalnej" - tego przekleństwa mężczyzn." Kobiety walczą o partnersto i z kulturą patrialchalną. Niektórym się udaje. Skoro to takie przekleństwo, chętnie je zdejmiemy z pleców naszych mężów. Tylko że oni jakoś niechętnie chcą się go pozbyć ;-) Bo trzeba się dzielić obowiązkami domowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: sorry pomyliły mi się artykuły 15.03.08, 15:49 statystk akurat jest duzo. na przyklad - w USA wiecej mezczyzn umiera na 15 glownych 'przyczyn' smierci niz kobiet. Mezczyzni popelniaja samobojstwo do 15 razy (tak!) czesciej niz kobiety (i nie ma kraju na siwecie w ktorym byloby inaczej!). Wiecej mezczyzn laduje w szpitalach psychiatrycznych. mezczyzni chodza rzadziej do lekarza, a jak chodza dostaja mniej informacji od lekarza niz kobiety. choc na raka prostaty umiera tylu mezczyna co na raka piersi i szyjki macicy, to na te ostatnie idzie. o ile pamietam, 8 razy wiecej funduszy. i choc jest w UK program darmowego monitoringu raka piersi, nie ma monitoringu raka prostaty, choc jest prosty. takich statystyk jest mnowstwo i zawsze wypadaja gorzej w wypadku mezczyzn (kto chce, moge mu przeslac literature na ten temat). warto sie zastanwoic co z tym zrobic, bo sprawy nie sa oczywiste. bo argument ze to wlasnie meska dominacja jest jednym z powodow tego stanu rzeczy nie jest taka glupia i w literaturze naukowej mozna ja spotkac. presja aby odniesc sukces jest potezna, a dominujace oczekiwania wobec mezczzyn sa rowniez kula u nogi i powoduja ze mezyczna ma byc twardy a nie mietki i nie isc do lekarza (i umrzec). i na koniec badania w rodzinach mezczyn bezrobotnych czy chorych psychicznie sa przerazajace. ci faceci sa odrzucani przez swoje rodziny, ktore rowniez przejmuja dominujacy model meskosci: mezczyzny ktoremu sie udaje. a to wszystko przy tym, zgadzam sie, ze kobiety sa dyskryminowane. tyle ze to co warto zauwazac to to, ze dyskriminowanie kobiet obraca sie przeciw mezczzynom, szczegolnie tym ktorym sie nie udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Stiffed 15.03.08, 15:55 a na koniec polecam ksiazke Stiffed, Susan Faludi. Faludi jest autorka neizywkle zajadlej krytyki patriarchalizmu w ksiazce Backlash. jednak po jakim czasie napisala rowniez 'Stiffed' (czyli wyrolowani), pokazujac dosc ciekawie jak kultura patriarchalna obrocila sie przeciw mezczyznom. Bo patriarchalizm dziala swietnie: jak sie jest trzydzeistoparoletnim wsyportowanym facetem, z dobra praca, swietnym wyksztalceniem, ktorego nigdy nie dopadla zadna choroba. starczy ze sie mezczyznie noga powinie i ma przechlapane. i tego typu argumenty nie sa nieznane i jakos strasznie kontrowersyjne rowniez w literaturze feministycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 droga beatko! 16.03.08, 01:36 Problem kobiet jakie mają w postrzeganiu facetów zawiera się w reklamie Suzuki z Joasią Brodzik gdzie mówi coś w deseń "oni wszyscy są tacy sami". Nie słoneczko! Nie jesteśmy tacy sami. Nie obchodzi mnie że to faceci częściej rozbijają się na motorach, nie obchodzi mnie że więcej chleją i palą (choć tutaj kobiety błyskawicznie nadrabiają zaległości). Interesuje mnie tylko i wyłącznie ja. > Albo że są biedni bo musza latać po boisku za piłka a to takie > męczące. Chyba to sensowniejsze niż pitolenie godzinami przez telefon o niczym albo malowanie paznokci. > Gdyby autor nie wiedział, to ratuje sie najpierw dzieci i kobiety, > daje im większą szansę przeżycia z powodów czysto biologicznych. W związku z równouprawnieniem ten stary odwieczny zwyczaj wkrótce zaniknie. I dobrze. Jak postemp to postemp. Dlaczego faceci mają częściej umierać od kobiet? > Chodzi o przetrwanie gatunku. Kobiety rodzą jedno dziecko rocznie, > wystarczy jeden męzczyzna aby zapłodnic setki kobiet. Od czego jest postemp w medycynie i ciąże mnogie? Po co rodzić 3 dzieci przez 3 lata jak można od razu urodzić trojaczki? >:) > czy może są słabsi psychicznie (a więc bardziej przeżywają > stres), i nie dbają o swoje zdrowie? No tak. Tylko nie wiem kto tu jest słabszy psychicznie? Wam kobietom ktoś powie że jesteście do d..py albo beznadziejne i od razu część z Was wpada w jakieś bulimie i anoreksje, jecie i od razu rzygacie... hehehe jakie to śmieszne co nie? > Sprawcami przemocy w rodzinach są głównie mężczyźni. No i tak i co w związku z tym? W związku z tym wszystkich należy profilaktycznie wykastrować? Aha! odnośnie przemocy to może nie fizycznej ale psychicznej kobiety coraz bardziej doganiają pod tym. wzgl. facetów. > Mężczyźni umierają częściej na skutek nieszczęśliwych wypadków. Nie tylko dlatego że więcej chleją albo stawiają się pijani do pracy, ale dlatego że większość prac fizycznych wykonuja faceci jak również dlatego że więcej mężczyzn pracuje zawodowo, a sporo kobiet nie. Na budowie łatwiej o nieszczęśliwy wypadek niż w domu podczas oglądania "Esmeraldy" i chrupania chipsów, prawda? > Nie życzę autorowi aby go jakiś pan w ciemnej bramie zgwałcił. Gdyby to się stało to facet mógłby liczyć wyłącznie na dzikie rżenie i kiepskie docinki zarówno babskiej jak i męskiej (niestety) obsady policji, pogotowia, szpitala albo poradni psychologicznej. Kobiecie zgwałconej każda współczuje i może liczyć na pomoc. Facetowi - nikt. Żaden normalny facet nie będzie rżał ze zgwałconej kobiety. Ale zgwałcony facet będzie obiektem żartów i docinek. Założysz się że tak by było? > Czy chłopcy są z natury głupsi?" > Niekoniecznie. Ale najwyraźniej są bardziej leniwi. Nie zależy im > na nauce. Jednym zależy innym nie. Mi i paru moim znajomym chłopakom zależało a innych którym nie zależało mam gdzieś. Poza tym lepsze oceny wśród dziewczynek wynikają z tego że są w naszym społeczeństwie uczone aby były grzeczne i posłuszne. Na zasadzie "jak bedziesz grzeczna dostaniesz lizaka". W szkole jest dokładnie to samo, dziewczynki dostają lepsze stopnie także dlatego że nie rozrabiały, były grzeczne i spolegliwe. No ale wystarczyło wprowadzić gimnazja gdzie dziewczynki poznały co to palenie, picie, prochy i sex w kiblu z przygodnie poznanym kolesiem i od razu wyniki w nauce tym "niegrzecznym" pospadały. Dlaczego dziewczynki nie robią kariery chociaż miały w szkole lepsze stopnie i były grzeczniejsze? Może problem polega na tym, że ktoś im kiedyś obiecał że "jak będą grzeczne i posłuszne to dostaną lizaka" czyli jak będą znały 2 języki i będą mieć same piątki to czeka jest "lizaczek" w postaci kariery i stanowiska pracy jak z serialu MagdaM. Sek w tym, że lizaczka nie ma. Tzn. bywa, ale na stanowiskach inzynierskich, budowlanych w informatyce albo szeroko rozumianych naukach technicznych a nie dla fizofek, socjolożek i pegdagogiczek. Poza tym - bezrobocie wśród kobiet jest w każdej grupie jakby nie liczyć wyższe od facetów. Zawsze. Nawet wśród bezrobotnych z wyższym i średnim wykształceniem ok. 65% to kobiety coby przeczyło obiegowemu przekonaniu że kobiety lepiej sobie radzą na rynku pracy. > ;-)) to niech meżczyźni się zorganizują, a nie czekają aż KOBIETY > ich wyręczą ;-) Skoro do tej pory się nie zorganizowali, to może > tylko tak na pokaz pomarudzą ale nie uważają że mają gorzej...? Ten ruch zaczyna rosnąć. I nie kracz. Pan Bóg jak chce kogoś ukarać to podobno spełnia jego życzenia. Więc obiecuję Ci że się zorganizujemy, ale nie wiem czy kobietom albo kobietonom >:) wyjdzie to na dobre. > Kobiety walczą o partnersto i z kulturą patrialchalną. Niektórym > się udaje. Skoro to takie przekleństwo, chętnie je zdejmiemy z > pleców naszych mężów. Tylko że oni jakoś niechętnie chcą się go > pozbyć ;-) Bo trzeba się dzielić obowiązkami domowymi. Wiesz... zauważyłem, że współczesne kobiety (zwłaszcza te z niższych stref) niechętnie dopuszczają swoich facetów do kuchni, do wychowania dzieci, do sprzątania itp. Bo co będzie jak się okaże że faceci lepiej sobie radzą z praniem, gotowaniem i sprzątaniem itp. całym zadaniem domowym no to po co nam żony? Sex? taka sama usługa jak każda inna która ma swoją cenę. No ale jak płacisz to masz prawo wymagać. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata Dedrogi cordian 16.03.08, 23:22 Napisałam niezwykle długi post podważający 99 % tego co napisałes. Niestety wylogowało mnie. Już mi się nie chce na nowo. Generalnie nie czytasz ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
wodni.k Re: sorry pomyliły mi się artykuły 16.03.08, 02:34 e.beata napisała: >> Jednak aż 10 proc. wydatków dotyczy chorób typowo kobiecych, a >> tylko 5 proc. - typowo męskich" > Jak mężczyznom dojdą problemy związane z ciążą, to i % się wyrównają. A od kiedy ciąża jest chorobą? Odpowiedz Link Zgłoś
owmordke Re: sorry pomyliły mi się artykuły 16.03.08, 11:36 Może to i nie choroba, ale na pewno stan wymagający opieki medycznej. w przeszłości poród był jedną z głównych przyczyn śmierci kobiet. obecnie na skutek powikłań związanych z ciążą rocznie umiera 500 tys kobiet, ponad 90% z nich w Afryce i Azji - właśnie na skutek braku dostępu do opieki zdrowotnej. Odpowiedz Link Zgłoś
wodni.k Re: sorry pomyliły mi się artykuły 16.03.08, 16:39 owmordke napisała: > obecnie na skutek powikłań związanych z ciążą rocznie umiera 500 tys > kobiet, ponad 90% z nich w Afryce i Azji - właśnie na skutek braku > dostępu do opieki zdrowotnej. No, na 6 miliardów ludzi to zaiste zastraszający odsetek Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata ... 16.03.08, 22:13 chyba jednak nie jesteś inteligentny na tyle aby zrozumieć problem. Nawet się nie starasz. Agresja i chęć odgryzienia się jest ważniejsza, niż czytanie ze zrozumieniem. 500 tys na 6 miliardów to odsetek nie porażający, ale DLATEGO, że na kobiety idą środki finansowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: sorry pomyliły mi się artykuły 16.03.08, 23:18 wodni.k napisał: > owmordke napisała: > > > obecnie na skutek powikłań związanych z ciążą rocznie umiera 500 tys > > kobiet, ponad 90% z nich w Afryce i Azji - właśnie na skutek braku > > dostępu do opieki zdrowotnej. > No, na 6 miliardów ludzi to zaiste zastraszający odsetek nie dośc że cham to jeszcze ignorant Odpowiedz Link Zgłoś
maskulista2 Re: sorry pomyliły mi się artykuły 09.01.09, 23:35 Gorszegej chamicy od ciebie to nie ma n tym forum. Tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: sorry pomyliły mi się artykuły 16.03.08, 23:16 wodni.k napisał: > e.beata napisała: > > >> Jednak aż 10 proc. wydatków dotyczy chorób typowo kobiecych, a > >> tylko 5 proc. - typowo męskich" > > > Jak mężczyznom dojdą problemy związane z ciążą, to i % się wyrównają. > A od kiedy ciąża jest chorobą? ciąża chorobą nie jest ale powoduje wiele problemów, które nie tylko utrudniaja życie (np. ciągłe nudności, wymioty, nie do opanowania senność, duszności itd.), wymagają leczenia albo specjalnego traktowania np. diety (np. cukrzyca ciążowa) a także zagrażają zdrowiu i życiu (kosmówczak, gestoza i inne). Ile masz lat że takich rzeczy nie wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
hajdukadam Re: sorry pomyliły mi się artykuły 16.03.08, 15:22 Tylko na tyle cię stać,żeby w głupkowaty sposób porównywać zaharowywanie się w pracy z bieganiem po boisku i gorszą opiekę zdrowotną z jazdą na motocyklu?! Mężczyźni żyją krócej bo na ich choroby nie przeznacza się środków. Kiedyś dysproporcje między nałogami kobiet i mężczyzn były większe a różnica wieku tylko 1-2 lata. Mężczyźni umierają w pracy częściej, bo mają niebezpieczniejsze lepiej płatne zawody, bo musza utrzymać rodzinę. Sprawcami przemocy w rodzinach są głównie kobiety, nie znasz badań tylko wypaczone policyjne statystyki. Ciąża nie jest chorobą kobiecą, czytaj ze zrozumieniem, 6 razy więcej kasy na raka piersi niż na raka prostaty, chociaż są tak samo śmiertelne! Bezrobocie nie jest dla kobiety tym samym co dla mężczyzny, niby czemu 85% bezdomnych to mężczyźni?! Ze stwierdzeniem, że chłopcy są bardziej leniwi jesteś bezczelna. Spróbowałby ktoś napisać, że dziewczynki są głupsze… „Nie nieznacznie tylko znacznie. I chodzi o zarobki NA TYCH SAMYCH STANOWISKACH”. Nieznacznie i na tych samych stanowiskach ale przy większej ilości urlopów mniejszej ilości nadgodzin, w bardziej satysfakcjonujących, wygodnych, bezpiecznych i mniej odpowiedzialnych zawodach wymagających mniejszej siły fizycznej (której kobiety nie mają). Kobiety nie proszą mężczyzn o zostawanie w domu tylko o kasę, i nie obchodzi ich jak mąż tę kasę zarobi. „to niech meżczyźni się zorganizują,” Właśnie próbują to takie jak ty ich krytykują! „Skoro to takie przekleństwo, chętnie je zdejmiemy z pleców naszych mężów.” Proszę, zrezygnuj z 8 lat życia i palnij sobie w łeb. Zgłoś się do wojska. Zaharowuj się żeby zarabiać tyle co my a nie jęczeć o pensję za nić… Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 22:49 e.beata napisała: > Gdyby autor nie wiedział, to ratuje sie najpierw dzieci i kobiety, > daje im większą szansę przeżycia z powodów czysto biologicznych. > Chodzi o przetrwanie gatunku. gdybyś nie zauważyła, na świecie żyje około 6 miliardów ludzi, istnienie gatunku jest nie zagrożone i w żaden sposób nie usprawiedliwia skazywanie na śmierć mężczyzn tylko dlatego aby ratować najpierw kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 02:21 k_r_m napisał: > e.beata napisała: > > > Gdyby autor nie wiedział, to ratuje sie najpierw dzieci i kobiety, > > daje im większą szansę przeżycia z powodów czysto biologicznych. > > Chodzi o przetrwanie gatunku. > > gdybyś nie zauważyła, na świecie żyje około 6 miliardów ludzi, istnienie gatunk > u > jest nie zagrożone i w żaden sposób nie usprawiedliwia skazywanie na śmierć > mężczyzn tylko dlatego aby ratować najpierw kobiety udajesz? ratuje się kobiety z dziećmi, bo mają mniejsze szanse na uratowanie się, np. mężczyzna, który statystycznie szybciej biega, jest silniejszy fizycznie ma większe szanse na przeżycie niż kobieta, że nie wspomnę tu np. o sytuacji ratowania niemowlęcia karmionego tylko piersią - jaką szansę ma na przeżycie jeśli wokół nie ma butelki a matka zginęła? Z resztą, czy dalej najpierw ratuje się kobiety i dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
hajdukadam Czyli moje życie jest mniej warte z powodów biol 16.03.08, 15:08 biologicznych... Szkoda czytać,że są jeszcze osoby tkwiące w takim moralnym i mentalnym średniowieczu... Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata oczywiście. 16.03.08, 23:34 Załóżmy że mamy na ziemi grupę 10 kobiet i 10 mężczyzn. Trzeba wybrać połowę która zachowa życie. Jak myślisz, jakie szanse mają mężczyżni, biorąc pod uwage tylko powody biologiczne. Zostanie jeden, ostatecznie dwóch. I w tym przypadku faktycznie macie gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 17:55 Artykuł bzdurny. Wystarczy zacytować jeden rzekomy argument: "Wpajanie społecznych ról zaczyna się w dzieciństwie. Dziewczęta zazwyczaj lepiej się uczą, np. polskie maturzystki w 2007 r. dostały średnio 3 pkt więcej od swych kolegów. Podobnie jest niemal we wszystkich wysoko rozwiniętych krajach: chłopcy gorzej się uczą, częściej są wyrzucani ze szkoły i rzadziej idą na studia (w Polsce 56 proc. studiujących to kobiety). Czy chłopcy są z natury głupsi? Ten, kto by tak twierdził, stawiałby się w roli XIX-wiecznego przeciwnika dopuszczenia kobiet na uniwersytety powołującego się na ich "naturalną niezdolność do nauki". " Z jednej strony autor stawia statystycznie stwierdzony FAKT, że dziewczęta lepiej się uczą - z drugiej bzdurne PRZEKONANIE, nie oparte na żadnych dowodach. I czego to niby ma dowodzić? A skoro już tak żal mu tych pieniędzy na leczenie kobiet - to niech porówna, ile wydaje państwo na utrzymanie w więzieniach mężczyzn, a ile na utrzymanie kobiet, których jest w więzieniach kilkakrotnie mniej. Przy płaczach na temat ofiar wojen wśród mężczyzn jakoś nie widzę statystyki dotyczącej II w.ś. - może dlatego, że statystyka ta byłaby dla autora niekorzystna? Ogółem - artykuł naciągany, sztucznie kontrowersyjny (bo naprawdę kontrowersyjny może być artykuł, mający choćby pozory prawdy) i mający się nijak do rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 18:49 > Z jednej strony autor stawia statystycznie stwierdzony FAKT, że > dziewczęta lepiej się uczą - z drugiej bzdurne PRZEKONANIE, nie > oparte na żadnych dowodach. I czego to niby ma dowodzić? Wiesz w szkołach nie dostaje się stopni za to, co się umie, tylko za systematyczność. Ponadto istnieje idiotyczny nacisk na przedmioty humanistyczne, bo jesteśmy zaślepieni debilną mickiewiczowską pogardą dla szkiełka i oka. To programy i modele oceniania sprawiają, że dziewczynki wypadają lepiej, a nie rzekoma wyższa inteligencja (zresztą w psychologii przedefiniowano słowo "inteligencja" w dużej mierze dlatego właśnie, że pierwszy model - oparty na rozwiązywaniu logicznych łamigłówek i znajdowaniu prawidłowości - wykazywał wyższość mężczyzn) > A skoro już tak żal mu tych pieniędzy na leczenie kobiet - to niech > porówna, ile wydaje państwo na utrzymanie w więzieniach mężczyzn, a > ile na utrzymanie kobiet, których jest w więzieniach kilkakrotnie > mniej. Rewelacyjny argument! Średnio za przestępstwo, za które mężczyzna dostaje 17.5 roku więzienia, kobieta dostaje 6.2. Trochę taki, jakby usprawiedliwiać zagładzanie ludzi w gettach żydowskich w czasie II wojny światowej kosztami cyklonu B. Gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 18:58 > Rewelacyjny argument! Średnio za przestępstwo, za które mężczyzna dostaje 17.5 roku więzienia, kobieta dostaje 6.2. =============== Zauwaz ze autor napisal : "To zróżnicowanie odbija się w systemie sprawiedliwości. Amerykańskie statystyki pokazują, że kobiety popełniają niemal tyle samo zabójstw w małżeństwie (41 proc.), ile mężczyźni. Ale już średni wyrok za takie zabójstwo w USA różni się znacząco: 17,5 roku więzienia dla mężczyzny i 6,2 dla kobiety" W MALZENSTWIE! A poza? Ile kobiet siedzi za zabojstwa, a ile facetow? Ile kobiet po pijanemu powoduje smiertelne wypadki drogowe, a ile facetow? Itp, itp... A ta niska srednia wyrokow za zabojstwa mezów zapewne nie wynika z tego ze panie ladne oczy maja, ale dlatego ze czesto zabojstwa te sa w afekcie, np.po niezlym wpierdzielu dokonanym przez kochajacego malzonka.... Odpowiedz Link Zgłoś
aga.p13 Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 19:06 faceci maja gorzej? Co za bzdura :) Pija, pala, wyrazaja sie, maja wiecej gniewu i agresji, sa nieodpowiedzialni, wymagaja od kobiety a nie od siebie. Facet moze byc gruby i zaniedbany, a kobieta szczupla , piekna i mloda. Faceci to lenie, nie chce im sie nic, bo nie musza wiele cala robote za nich odwalaja mamusie i zony, czasem przyjaciolki. Za sukcesem kazdego faceta stoi umeczona kobieta. Wracajac do gwaltu i porownywania go ze strata pracy przez mezczyzne-oj kiepski pomysl takie porownywanie. Facet znajdzie prace i zapomina o problemie, kobieta nie zapomni tak wielkiej krzywdy jak gwalt. Ogolnie artykul niskich lotow, to chyba jakis dzieciak pisal.:) Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 19:14 tak facet moze byc gruby. musi tez isc do wojska, zarabiac na rodzine, byc zdrowy, silny, zawsze gotowy do seksu. itd itd. to sa argumenty, ktorymi sie mozna przerzucac dlugo, jednak do niczego nie prowadza. a co do gwaltu i straty pracy - porownanie jest wyjatkowo idiotyczne. zgadzam sie w pelni. aga.p13 napisała: > faceci maja gorzej? Co za bzdura :) > Pija, pala, wyrazaja sie, maja wiecej gniewu i agresji, sa nieodpowiedzialni, > wymagaja od kobiety a nie od siebie. > Facet moze byc gruby i zaniedbany, a kobieta szczupla , piekna i mloda. > Faceci to lenie, nie chce im sie nic, bo nie musza wiele cala robote za nich > odwalaja mamusie i zony, czasem przyjaciolki. > Za sukcesem kazdego faceta stoi umeczona kobieta. > > Wracajac do gwaltu i porownywania go ze strata pracy przez mezczyzne-oj kiepski > pomysl takie porownywanie. > Facet znajdzie prace i zapomina o problemie, kobieta nie zapomni tak wielkiej > krzywdy jak gwalt. > Ogolnie artykul niskich lotow, to chyba jakis dzieciak pisal.:) Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 23:02 aga.p13 napisała: > faceci maja gorzej? Co za bzdura :) > Pija, pala, wyrazaja sie, jeszcze kilka lat i twój argument będzie śmieszny, wystarczy spojrzeć na nasze gimnazjalistki i licealistki > Faceci to lenie, nie chce im sie nic, bo nie musza wiele cala robote za nich > odwalaja mamusie i zony, czasem przyjaciolki. pewnie pracę zawodową też? znam wielu mężczyzn, którzy mimo, że zarabiają od swoich żon dwa- trzy razy więcej i tak w domu mają przechlapane bo ciągle za mało, bo mąż koleżanki ma więcej, co do nauki, to spójrzcie proszę ile kobiet w porównaniu do mężczyzn kończy politechniki? A to właśnie dopiero tam zaczyna się prawdziwa nauka, liceum to jeszcze zabawa. Uniwersytet to też tylko namiastka tego co trzeba opanować na kierunkach politechnicznych. Zresztą wiele studentek, które znalazły się na politechnice otwarcie przyznaje, że są tam tylko dlatego, że łatwiej tu złapać dobrą partię na męża. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 23:17 > Zresztą wiele studentek, które znalazły się na politechnice otwarcie przyznaje, > że są tam tylko dlatego, że łatwiej tu złapać dobrą partię na męża. =============== Heh..na politechnice? Bez jaj, studiowalam na politechnice i tylko wyjatki byly grzechu warte. Reszta facetow byla wielce nieciekawa, i to i fizycznie i mentalnie...kolega jak mniemam, po politechnice?:) Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 23:24 > Heh..na politechnice? Bez jaj, studiowalam na politechnice i tylko wyjatki byly > grzechu warte. Reszta facetow byla wielce nieciekawa, i to i fizycznie i > mentalnie...kolega jak mniemam, po politechnice?:) no cóż, szczerze się przyznam, że tak :) na roku na 150 osób były 3 dziewczęta, dwie znalazły mężów, jedna nie skończyła 2 roku więc nie wiem jak się potoczyły jej losy dalej Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 01:31 k_r_m napisał: > no cóż, szczerze się przyznam, że tak :) > na roku na 150 osób były 3 dziewczęta, dwie znalazły mężów, jedna nie skończyła > 2 roku więc nie wiem jak się potoczyły jej losy dalej a mogę wiedzieć jaki to kierunek/wydział? Oczywiście wiem, że mogą być rózne proporcje na róznych politechnikach. Ja też jestem po politechnice i takich proporcji 3 dziewczyny na 147 mężczyzn, to nawet na automatyce czy robotyce nie było. Chemia, inżynieria środowiska to pół na pół (mniej więcej), matematyka, fizyka to większość dziewczyn. Górnictwo, elektryczny, architektura, budownictwo, mechanika nie wiem jakie były proporcje ale było dość dużo dziewczyn. Jedynie metalurgii/hutnictwa nie wiem, bo były w innym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
el_triste Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 11:08 A u mnie na AiR były właśnie dokładnie takie proporcje - 3 do 150. A z inżynierią środowiska to bez przesady, tacy to inżynierowie jak i na, nie przymierzając, księgowości. Teraz jestem doktorantem i miałem z IŚ zajęcia z informatyki (nauka programowania). Do dziś budzę się czasem spocony w nocy z krzykiem przerażenia na ustach... Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 23:39 el_triste napisał: > A u mnie na AiR były właśnie dokładnie takie proporcje - 3 do 150. A z > inżynierią środowiska to bez przesady, tacy to inżynierowie jak i na, nie > przymierzając, księgowości. wiesz, z wydziału Informatyki, Automatyki i Robotyki też mozna zrobić wydział "Imprezy, Alkohol i Rozrywka". Wszystko zależy od prowadzących. Teraz jestem doktorantem i miałem z IŚ zajęcia z > informatyki (nauka programowania). Do dziś budzę się czasem spocony w nocy z > krzykiem przerażenia na ustach... a miałeś zajęcia na budownicywie, chemii czy górnictwie? Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 14:27 Odnosnie roznicy pomiedzy politechnika a uniwersytetem. Historia prawdziwa, a nie jakies twoje niepoparte niczym wymysly. MiMUW oglosil nabor na studia doktoranckie, zglosili sie m.in. absolwenci UW i PW. Po egzaminie z matematyki, na liscie z nazwiskami zdajacych, mozna bylo przeczytac kilka razy UW, potem duza roznica punktow, slowem dlugo, dlugo nic, i dopiero PW. Nie daj sobie wmawiac, ze po politechnice znasz lepiej przedmioty uniwersyteckie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 23:50 olpc napisał: > Odnosnie roznicy pomiedzy politechnika a uniwersytetem. Historia prawdziwa, a > nie jakies twoje niepoparte niczym wymysly. MiMUW oglosil nabor na studia > doktoranckie, zglosili sie m.in. absolwenci UW i PW. Po egzaminie z matematyki, > na liscie z nazwiskami zdajacych, mozna bylo przeczytac kilka razy UW, potem > duza roznica punktow, slowem dlugo, dlugo nic, i dopiero PW. nie przeczę, że tak mogło być > Nie daj sobie wmawiac, ze po politechnice znasz lepiej przedmioty uniwersytecki > e. a czy ja pisałam, że ktoś mi coś wmawia? Przecież pisałam o propoecjach, a właściwie pytałam się o kierunek. A odnośnie poziomu, to z matematyki stosowanej na poltechnice kilka osób które nie dawały rady, przeszły na matematykę na uniwersytet i zaczęły walczyć nawet o stypendium! A stypendium na uniwersytecie dostawało ileś procent osób z średnią powyżej chyba 4,8. To o czymś mówi. Dla porównania, stypendium na politechnice było od średniej 3,8. I brało je mniej osób niż na uniwersytecie. I jeszcze jedno, UW i PW to chyba Uniwersytet i Politechnika Warszawskie? Ja nie studiowałam w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
zbychowiec Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 00:56 Dziwne tezy stawiasz. U mnie w pracy widze zapylajacych jak male motorki mezczyzn oraz panie wyluzowane i beztroskie. Rowniez w zyciu widze harujacych mezczyzn i kobiety ktore z tego korzystaja. Nie znam ani jednego zwiazku w ktorym kobieta zarabia wiecej, a znam ich setki. Dziwne prawda ? I nie mow mi prosze o dzieciach, bo ogromna wiekszosc z nich dzieci jeszcze nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata czyli zgadzasz się 16.03.08, 23:43 że istnieje w pracy dyskryminacja ekonomiczna kobiet. OK. Tylko dlaczego uważasz, że mężczyźni mają gozrej bo nie chodzą wyluzowani? Moż e gdyby zarabiali tyle co kobiety też by ich było stać na luzik ;-)) Poza tym bzdury. Czasy się zmieniły, kobiety też nieźle harują. Może akurat nie w twoim zakładzie pracy. A moze one mają umiejętnosć lepzsej organizacji pracy (co jest już zbadanym faktem) i w związku z tym potrafią wygospodarowac czas na plotki. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 19:12 mezczyzni. i co z tego? czy to znaczy ze mamy wszystkich facetow zamknac do wiezien, czy lepiej zastanowic sie dlaczego tak jest. czy ktos mowi o tym, ze 10 procent (tak TYLKO 10 procent) ofiar przemocy w rodzinie to mezczyzni? a wlasciwie 10 procent znanych przypadkow, bo my wiemy o tym ze mezczyzni sie wstydza mowic o tym ze im przywalila zona. tak jak sie wstydza przyznawac do depresji, do bezrobocia i wszelkiej innej slabosci. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 19:35 > czy ktos mowi o tym, ze 10 procent (tak TYLKO 10 procent) ofiar > przemocy w rodzinie to mezczyzni? a wlasciwie 10 procent znanych > przypadkow, bo my wiemy o tym ze mezczyzni sie wstydza mowic o tym > ze im przywalila zona. tak jak sie wstydza przyznawac do depresji, > do bezrobocia i wszelkiej innej slabosci. A były na ten temat badania w Kanadzie. I wykazały, że przemocy w rodzinie mężczyźni dopuszczają się nie 10, ale tylko 1.5 raza częściej od kobiet. Co więcej, w takich przypadkach kobiety mogą liczyć na wielkie współczucie policjantów (nawet jak kobieta przesadza, policjanci bywają skłonni nawet do przekroczenia uprawnień. Mieliśmy obrazek na przykładzie porwania dziecka do Belgii). Tymczasem mężczyźni mogą liczyć jedynie na ostracyzm policjantów, którzy ofiarę wyśmiewają i robią wszystko, aby nie zrobić nic. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 20:35 dalatata napisał: > mezczyzni. i co z tego? czy to znaczy ze mamy wszystkich facetow > zamknac do wiezien, czy lepiej zastanowic sie dlaczego tak jest. ================= Teraz to nie wiem o co Ci chodzi. Jak facet popelni zabojstwo, lub gwalt to mam zastanwaic sie nad patriachalna natura spoleczenstwa i szczerze mu wspolczuc jego potrzeby dominacji uksztaltowanej kulturowo? W zasadzie smieszny artykul...faceci uksztaltowali patriarchat, bronia go zebami i pazurami, psioczac na feministki, aby przy okazji poplakac sie ze kobieta ich bije...No to czego wy w koncu chcecie? Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 23:06 > W zasadzie smieszny artykul...faceci uksztaltowali patriarchat, bronia go zebam > i > i pazurami, psioczac na feministki, aby przy okazji poplakac sie ze kobieta ich > bije...No to czego wy w koncu chcecie? aby te feministki przestały wreszcie przedstawiać kobiety jako wielce pokrzywdzone przez los bo to jest totalną bzdurą Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 23:27 No dziwnym by bylo zeby feministki nagle zaczely bronic facetow przez patriarchatem:) Zreszta, jak juz te przebrzydle feministki wywalcza rownosc miedzy plciami, wtedy zakosztujesz tego raju co to go maja kobiety...Posiedzisz na tacierzynskim kilka miesiacy w zupach i kupach. Potem o ile cie nie zwolnia, moze przelozna kolo 50tki zmusi cie do seksu, a na koncu zona odejdzie do mlodszego, zotawiajac cie z potomstwem i marnymi alimentami;) Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 01:25 j amysle ze nikt nie oczekuje zeby feministki walczyly o mezczyzn. i nie o tym, jak dla mnie jest argument i ta dyskusja. to ze kobiety sa dyskryminowane nie podlega watpliwosci. starczy powidziec, ze zarabaiaj mniej na tych samych stanowiskach co mezczyzni. arguemnt jednak polega na czym innym. otoz idzie o to, ze system ktory dyskryminuje kobiety rowniez jest dyskryminujacy wobec mezczzyn. mozna sie zastanawiac jaki zakres tej dyskryminacji, jednak ona jest niewatpliwa. zeby dac banalny przyklad. nie widze powodu dal ktorego powienieneem isc do wojska, a moja sasiadka nie. jest taka sama obywatelka. nie widze powodu dla ktorego praktyka sadownicza w Polsce i nie tylko dyskryminuje mezczyzn przy przynzawaniu praw rodzicielskich (sa przyklady ze po smierci matki, prawa rodzicielskie dano babci a nie ojcu!!). i takich przykladow jest wiecej. a zatem mozna dosc bezpiecznie mowic o rownouprawnieniu plci, a nie tylko kobiet. pytaie, czy mezczznzyni maja gorzej jest bez sensu, bo to zalezy od kryteriow, jednak stweridzenie ze zawsze maja lepiej jest rownie bez sensu. bromba_bez_glusia napisała: > No dziwnym by bylo zeby feministki nagle zaczely bronic facetow przez > patriarchatem:) > Zreszta, jak juz te przebrzydle feministki wywalcza rownosc miedzy plciami, > wtedy zakosztujesz tego raju co to go maja kobiety...Posiedzisz na tacierzynski > m > kilka miesiacy w zupach i kupach. Potem o ile cie nie zwolnia, moze przelozna > kolo 50tki zmusi cie do seksu, a na koncu zona odejdzie do mlodszego, zotawiaja > c > cie z potomstwem i marnymi alimentami;) Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 01:16 to jest straszne uproszczenie. to troche ajkby powiedziec, ze daaaawno temu siadl panel facetow i poweidzial: wprowadzmy patriarchat. tak nie bylo. i tak jak napisalem wczesniej, jest cala masa badan wsakzujacych na to, ze kobiety sa wrgoie mezczyznom ktorzy wylamuja sie spod dominujacego modelu meskosci - na przyklad gdy sa bezrobotni. bromba_bez_glusia napisała > Teraz to nie wiem o co Ci chodzi. Jak facet popelni zabojstwo, lub gwalt to mam > zastanwaic sie nad patriachalna natura spoleczenstwa i szczerze mu wspolczuc > jego potrzeby dominacji uksztaltowanej kulturowo? > > W zasadzie smieszny artykul...faceci uksztaltowali patriarchat, bronia go zebam > i > i pazurami, psioczac na feministki, aby przy okazji poplakac sie ze kobieta ich > bije...No to czego wy w koncu chcecie? Odpowiedz Link Zgłoś
zbychowiec Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 01:24 Powiem ci precyzyjnie czego chce: - zlikwidowanie przymusu wojska, do ktorego zmuszani sa tylko mezczyzni, i gdzie (w wojsku) utrwala sie im agresywne postawy i uczy, ze tylko silny mezczyzna jest cos wart - zrownanie wieku emerytalnego mezczyzn i kobiet, wyplaty emerytur dokladnie na takich samych zasadach, tu przypomne skandaliczny fakt sprzed paru tygodni, gdzie "ustawodawca" uchwalil, ze wyplaty z PRYWATNYCH srodkow zgromadzonych w II filarze beda zwiekszone dla kobiet kosztem mezczyzn i wprowadzajace kary dla funduszy emerytalnych jesli beda dazyly do ubezpieczania wiekszej liczby mezczyzn niz kobiet - co jest moim zdaniem skandalem na miare stulecia i ktos za to powinien zawisnac na latarni - zmiana prawodawstwa tak, aby w zadnym przepisie nie bylo mowy o plci, w tej chwili tysiace przepisow tworzy sie po to zeby ulatwic zycie kobietom kosztem mezczyzn - jesli juz jestesmy skazani na powszechne ubezpieczenie zdrowotne, to trzeba ukrocic oczywista dyskryminacje mezczycn, o wiele mniejsze srodki na badania (w panstwowych instytucjach, czyli finansowanych przeze mnie) chorob typowo meskich, brak badan profilaktycznych dla mezczyzn i cale multum roznych programow skierowanych do kobiet itp. - zaprzestanie dyskryminacji ojcow przez sady - zwalczanie (ustawowe) utrwalania stereotypow o glupim i agresywnym mezczyznie (reklamy, filmy itp.), tak jak to jest obecnie w przypadku kobiet, nie wolno nadawac reklam sugerujacych ze kobieta jest od gotowania itp. - zniesienie przepisow na sile zrownujacych wplywy czy proporcje mezczyzn do kobiet jak na przyklad parytety w partiach, punkty za bycie kobieta w roznych programach sponsorowanych przez panstwo (czyli mnie) - zniesienie idiotycznych przepisow o dyskryminacji przy przyjmowaniu do pracy - to pracodawca decyduje czy chce miec w pracy kobiety do takich a nie innych prac, a nie panstwo. - itd... lista jest dluga Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 01:41 ja sie w duzym stopniu zgadzam ze zbychowcem. tyle ze mozna dodac prawo kobiet do pracy we wszystkich zawodach (jakies 3 lata temu znieisono zakaz bycia kierowca TIRow dla kobiet). zrezygnowanie ze stereotypu kobiety z duzym biustem i dlugimi nogami.wyrownanie plac, i wieszanie szefow za ich ..... za podszczypywanie podwladnych slowne lub reczne i udawanie ze to bardzo fajne zarty. Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata czyli dla ciebie po równo to sprawiedliwie? 16.03.08, 23:59 W szkole nie nauczyli, że to nie zawsze słuszny wywód? W sprawie wojska, sądów ok. Ale emerytury tylko w przypadku gdy ojcowie podzielą się z matkami czasem urlopów wychowawczych, zwolnień z pracy na dzieci. Gdy nie będzie dyskryminacji ze względu na wynagrodzenie. Wtedy możemy pominąć korzyści emerytalne dla jednej z płci. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: czyli dla ciebie po równo to sprawiedliwie? 17.03.08, 00:06 ale wlasnie o to chodzi. zeby bylo rownouprawnienie. ROWNO. nie ma powodu zeby to kobieta brala zwolnienie w wypadku choroby dzieci. szczegolnie nie ma powodow, zeby zarabiala mniej o rowniez wykwalifikowanego czy efektywnego mezczyzny. w UK roznica miedzy zarobkami kobiet i mezczyzn zmniejsza. w polsce pewnie nie, miedzy innymi dlatego, ze mezczyzni zaprzeczaja faktom. i tak, wtedy nalezy wyrownac wiek emerytalny. e.beata napisała: > W szkole nie nauczyli, że to nie zawsze słuszny wywód? > > W sprawie wojska, sądów ok. > Ale emerytury tylko w przypadku gdy ojcowie podzielą się z matkami > czasem urlopów wychowawczych, zwolnień z pracy na dzieci. Gdy nie > będzie dyskryminacji ze względu na wynagrodzenie. Wtedy możemy > pominąć korzyści emerytalne dla jednej z płci. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 19:46 > W MALZENSTWIE! A poza? Ile kobiet siedzi za zabojstwa, a ile facetow? Ile kobie > t > po pijanemu powoduje smiertelne wypadki drogowe, a ile facetow? Itp, itp... Wiesz, cały czas pozostaje ten sam problem: kobieta za to samo przewinienie jest karana statystycznie znacznie lżej od mężczyzny. To NAPRAWDĘ dotyczy wszystkich przewinień poczynając od mandatów za przekroczenia prędkości, na zabójstwach kończąc. Zwracasz uwagę na fakt, że w więzieniach siedzą głównie mężczyźni. Ale ta dysproporcja wynika głównie z faktu, że kobiety dokonujące przestępstwa się po prostu wypuszcza. Na przykład: bądźmy szczerzy, gdybym ja spowodował taki wypadek, jak Motylia, to fakt, że zabiłbym własnego brata nie uchroniłby mnie przed odsiadką. A gdybym zabił siostrę a nie brata, dostałbym DUŻO. > A ta niska średnia wyroków za zabójstwa meżów zapewne nie wynika z tego ze pani > e > ladne oczy maja, ale dlatego ze czesto zabojstwa te sa w afekcie, np.po niezlym > wpierdzielu dokonanym przez kochajacego malzonka.... Otóż właśnie nie. Taka niska statystyka wynika W WIĘKSZOŚCI DOKŁADNIE z tego, że kobieta ma przed sądem taryfę ulgową. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 20:25 Nie masz racji... to ze Otylia dostala tak niski wyrok, nie bylo skutkiem jej plci, ale wynikow sportowych. Czy na jej miejscu bylbys Ty czy ja, anonimowi ludzie, wyrok bylby duzo wiekszy i taki sam dla nas obojga...Zreszta, zobaczymy co sie stanie z Zientarskim, jak juz dojdzie do siebie... A co do statystki zabojstw dokonanych przez mezczyzni i kobiety: www.policja.pl/portal/pol/4/320/Przestepczosc_kobiet.html Nie powiesz mi ze to ze 6razy wiecej mezczyzn niz kobiet jest podejrzanych o zabojstwo wynika li tylko z tego ze policjanci sa takimi dzentelmenami wobec kobiet... Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata Re: Mężczyźni mają gorzej 17.03.08, 00:03 "Wiesz, cały czas pozostaje ten sam problem: kobieta za to samo przewinienie jest karana statystycznie znacznie lżej od mężczyzny. To NAPRAWDĘ dotyczy wszystkich przewinień poczynając od mandatów za przekroczenia prędkości, na zabójstwach kończąc." Za to samo przewinienie - tak przewinienie może być to samo, ale motyw, okoliczności łagodzące, cała otoczka jest już inna. Gdybyś podał statystyki dot. bardzo podobnych spraw, to wtedy wszystko byłoby wiarygodniejsze. Mandaty - może kobiety potrafią zagadać, puścić oczko? Cóż najczęściej wypisują policjańci mężczyźni. Za to w urzędach to wy macie łatwiej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Mężczyźni mają gorzej 17.03.08, 00:09 i to dobrze ze potrafi puscic oczko? kurde mnie sie marzy policjant ktory nie wezmie w lape i urzednik w garniturze, ktory bedzie wykonywal swoja prace. jelsi statystycznie jednak za te samo przestepstwo kobiety dostaja mniejesze kary, nie mozna mowic o statystycznych okolicznosciach, bo to nie ma sensu. dobranoc. e.beata napisała: > "Wiesz, cały czas pozostaje ten sam problem: kobieta za to samo > przewinienie jest karana statystycznie znacznie lżej od mężczyzny. > To NAPRAWDĘ dotyczy wszystkich przewinień poczynając od mandatów za > przekroczenia prędkości, na zabójstwach kończąc." > > Za to samo przewinienie - tak przewinienie może być to samo, ale > motyw, okoliczności łagodzące, cała otoczka jest już inna. Gdybyś > podał statystyki dot. bardzo podobnych spraw, to wtedy wszystko > byłoby wiarygodniejsze. > Mandaty - może kobiety potrafią zagadać, puścić oczko? Cóż > najczęściej wypisują policjańci mężczyźni. Za to w urzędach to wy > macie łatwiej ;-) > Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata Re: Mężczyźni mają gorzej 17.03.08, 00:12 Skoro wyrok zależy od okoliczności, to ma sens. miłych snów ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Mężczyźni mają gorzej 17.03.08, 11:55 nie rozumiemy sie, ale na pewno przeze mnie :-) jesli mowimy na poziomie populacji, mowienie o okolicznosciach nie ma sensu. bo tak na chlopski rozum trudno przyjac ze okolicznosci przestepstw wszsytkich mezczzyn sa zawsze i koniecznie gorsze niz okolicznosci przetepstw wszystkich kobiet. e.beata napisała: > Skoro wyrok zależy od okoliczności, to ma sens. > > miłych snów ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Mężczyźni mają gorzej 17.03.08, 19:41 > Za to samo przewinienie - tak przewinienie może być to samo, ale > motyw, okoliczności łagodzące, cała otoczka jest już inna. Gdybyś > podał statystyki dot. bardzo podobnych spraw, to wtedy wszystko > byłoby wiarygodniejsze. To już zostało zbadane i jest faktem. Dyskusja z nim, to jak dyskusja z teorią heliocentryczną. Istnieje problem tego, że przy każdej ocenie, osądzaniu itp. kobieta jest traktowana łagodniej. > Mandaty - może kobiety potrafią zagadać, puścić oczko? Cóż > najczęściej wypisują policjańci mężczyźni. Za to w urzędach to wy > macie łatwiej ;-) Nie bądź naiwna! To NIE DZIAŁA tak, że mężczyźni patrzą łagodniej na kobiety, a kobiety na mężczyzn. Panienki z okienek zachowują się wrogo wobec mężczyzn dokładnie tak samo, jak policjanci. Jakiś mądrala gdzieś napisał, że rzekomo kobiety są dyskryminowane przez mężczyzn, a mężczyźni narzekają na działania też mężczyzn. Bzdura! Wyszukajcie sobie wyniki badań na osobach dyskryminujĄCYCH. Bo takie też były. I wiecie co się okazało? Że jeżeli szefem jest kobieta, to ona dyskryminuje kobiety w ANI TROCHE nie mniejszym stopniu, niż szef mężczyzna. Co gorsza okazało się, że jeżeli dany szef jest typem niesprawiedliwym, który ma skłonności do niesprawiedliwości, to on dyskryminuje nie tylko kobiety, ale równie chętnie mężczyzn, gejów, lesbijki, katolików (albo niewierzących w zależności od tego w co sam/a wierzy), innowierców, czarnych, żółtych i różowych i z JAKIEGOKOLWIEK powodu, z jakiego da się dyskryminować. Po prostu niektórzy rodzą się bydlakami jakiejkolwiek płci. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 18:27 Bardzo zabawne. Komentarze są w znakomitej większości mizoandrycznym bełkotem feministek, które zapewne uważają, że Kopernik była kobietą... Najbardziej mi się podobało stwierdzenie, jakoby "Matka", która popełnia samobójstwo była naprawdę zdesperowana, podczas gdy mężczyzna po prostu... wybierał łatwe wyjście z sytuacji (bo oczywiście samobójstwa mężczyzn w żadnym wypadku nie mają nic wspólnego z desperacją, nie?) Albo mężczyźnie samobójcy robi się ZARZUT, że jest rzekomo słaby psychicznie. Jak kobieta się okazuje słabsza, to ma być to usprawiedliwienie, a jak mężczyzna - zarzut. A najlepsze jest to, że wszystkie te komentarze znakomicie ukazują tezę artykułu: mężczyźni nawet krzywdzeni, nawet, jak te krzywdy są tak dobrze udokumentowane nie mogą liczyć nawet na cień współczucia. Ba, nawet czyni im się z tego zarzuty. Ktoś wspomniał o tym, jak czuje się zgwałcona kobieta. Na pewno nie tak źle, jak zgwałcony mężczyzna. Bo ona może przynajmniej liczyć na współczucie. On jedynie na pogardę, prześmiewców jego krzywdy, którzy zakrzykną, że skoro się skarży, to na pewno jest słaby psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 18:56 ze zgwalconym mezczyzna to jest swietny argument. jest zreszta w naukach spolecznych nurt badawczy o tym, kto moze liczyc na wspolczucie spoleczne. i mezczyzni moga umierac tysiacami, nie mrugniemy okiem. starczy zeby kobieta z dzieckiem zginela i juz sie martwimy. chyba ze pochodzi z Sudanu. te nas nie obchodza. ja bym tonowal argument przeciw feminizmowi, ale to jest inna bajka zupelnie. bo te wojny i ofiary meskie zazwyczaj pochodza z konflikotw wywolanych przez mezczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 01:52 pyzz napisał: > Ktoś wspomniał o tym, jak czuje się zgwałcona kobieta. Na pewno nie tak źle, ja > k > zgwałcony mężczyzna. Bo ona może przynajmniej liczyć na współczucie. On jedynie > na pogardę, prześmiewców jego krzywdy, którzy zakrzykną, że skoro się skarży, t > o > na pewno jest słaby psychicznie. co za łajdacki tekst!!!!!!!! Co ty możesz wiedzieć co czuje zgwałcona kobieta????? ile facetów woli smierć od gwałtu? Bo spora część kobiet woli byc zabita niż zgwałcona. Część z nich do końca życia pozostaje psychicznymi wrakami. Nie mówiąc już o tym, że kobieta może zajść w ciąże. Facet takiego problemu nie ma. A z tym współczuciem to też cynizm. Takie to było "współczucie" że kobiety drugi raz były "gwałcone" (w prznośni) na policji i trzeba było szkolić policjantów jak spisywać zeznanie (teraz powinna być policjantka). O zgwałconym mężczyźnie słyszałam 1 raz i nie było to w tonie "słaby psychicznie" a jedynie "daj adres, ja też tak chce!". Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 02:02 Mysle ewelino, ze ty tez nie wiesz co czuje zgwalcony mezczyzna.i nie wiesz czy chce umrzec czy nie. nawet ie wiesz czy zgwalconych mezczyzn jest mniej czy wiecej, bo nie wiesz, ilu z nich sie nie przyznaje. i bardzo mi sie nie podoba ta hierarchizacja cierpienia - kobiety jest jakos lepsze i wazniejsze. a swoim postem potwierdzasz to, o czym tu mowa: cierpenie mezczyzny jest niewazne, gwalt na mezczyznie to taki maly pikus, bo na kobiecie, to jest dopieeeeeero zbrodnia. zastanow sie co mowisz, ewelino. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 02:41 dlaczego sugerujesz że gwałt na mężczyźnie uważam za pikuś? Tylko tak się składa, że chociażby wielowiekowa presja społeczna w temacie dziewictwa czy wartości "nietkniętej" powodowała często paniczny strach. Konsekwencje w postaci niechcianej ciązy też dotykają kobiet a nie mężczyzn. Kolejne to skala zjawiska. Tak z ciekawości, czy męski gwałciciel (hetero, których jest przecież więcej na świecie) mając do wyboru mężczyznę czy kobietę - kogo zgwałci? Jeżeli dalej uważasz, że mężczyzna więcej szkód ponosi (wraz z niechcianą ciążą) to gratuluje braku wyobraźni. Wspomniany przypadek zgwałconego mężczyzny (przez kobietę) - on nie był przerażony, wystraszony, nie brzydził się własnego ciała, nie siedział pod prysznicem pół dnia, nie chciał się zabić, nie był opuchnięty od płaczu, nie był zakrwawiony, pobity, posiniaczony. Tylko zbulwersowany powiedział o przeżyciu kolegom. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 03:01 dlatego, ze przeczytalem Pani post. i wyraznie hierarchizuje on gwalt na kobiecie i stawia go jako gorszego niz gwalt na mezczyznie. a mi nie odpowiada taka hierarchia cierpienia. nie odpowiada mi tez przekladanie jednego przykladu na populacje. jak ten jeden nie siedzial pod prysznicem, to na pewno juz zaden nie siedzial nie? jak ten jeden nie byl przestraszony, to reszta po prsotu sobie tez poweidziala: a opowiem kolegom o tym. to co przyznaje Pani kobietom, nie nalezy sie, wedle Pani, mezczyznom. to jest podwojny standard i wlasnie o tym podwojnym standdzie tu mowa rowniez. i porsze nie epatowac moim brakiem wyobrazni, bo w przeciwienstwie do Pani, ja po prostu nie potrafie ot tak podsumowac czyjejs traumy, cierpienia, nieszczescia. gratuluje Pani tej umiejetnosci. podobnie jak gratuluje umiejetnosci uogolniania. i rzeczywiscie, konsekwencje dla kobiety sa bardziej dalekosiezne, moze kobieta zajsc w ciaze. jednak to zdecydowanie nie umniejsza ani traumy, ani cierpienia. bo przy tym mysleniu, nalezaloby wprowadzic gradacje gwaltu - gwalt bez ciazy mniejszy problem, gwalt z ciaza wiekszy problem? a z ciaza i HIV to juz baaaardzo duzy problem? mnie to nie odpowiada ani ze wzgledow prawnych, ani intelektualnych. i niech sie Pani zastanowi, czy podobnie myslalaby Pani, gdyby chodzilo o Pani 12letniego synka. ewelina_1 napisała: > dlaczego sugerujesz że gwałt na mężczyźnie uważam za pikuś? Tylko > tak się składa, że chociażby wielowiekowa presja społeczna w temacie > dziewictwa czy wartości "nietkniętej" powodowała często paniczny > strach. Konsekwencje w postaci niechcianej ciązy też dotykają kobiet > a nie mężczyzn. Kolejne to skala zjawiska. Tak z ciekawości, czy > męski gwałciciel (hetero, których jest przecież więcej na świecie) > mając do wyboru mężczyznę czy kobietę - kogo zgwałci? > Jeżeli dalej uważasz, że mężczyzna więcej szkód ponosi (wraz z > niechcianą ciążą) to gratuluje braku wyobraźni. > Wspomniany przypadek zgwałconego mężczyzny (przez kobietę) - on nie > był przerażony, wystraszony, nie brzydził się własnego ciała, nie > siedział pod prysznicem pół dnia, nie chciał się zabić, nie był > opuchnięty od płaczu, nie był zakrwawiony, pobity, posiniaczony. > Tylko zbulwersowany powiedział o przeżyciu kolegom. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 03:20 Przede wszystkim sądzę że na internetowym forum będzie jednak lepiej bez "pan, pani", tak jak piszą prawie wszyscy. Co do gwałtu, to nie jest to podwójny standard a porównanie konsekwencji. Kobieta ma ich przecież nieporównywalnie więcej. Poza tym, ten przypadek 1 mężczyzny spowodował dyskusje, kilkakrotnie ponawianą w różnych odstępach czasowych. I o ile w większym gronie mogę zrozumieć, że jakiś mężczyzna wstydził się przyznać, to w mniejszym rodzinnym gronie jest juz trochę inaczej. Np. męża znam na tyle długo, że trudno byłoby mu udawać przede mną że jest inaczej niż mówi. Z resztą jeden z mężczyzn w mniejszym gronie potrafił sie przyznać do molestowania i swoich odczuć. Z tego co słyszałam, to jest to inna skala porównawcza gwałt u kobiety a u mężczyzny. Gwałtu nie chciałabym ani dla synka ani dla córki. Odpowiedz Link Zgłoś
anathesis Autor ma racje, trzeba obalic patriarchat 15.03.08, 19:36 oparty ja gloryfikowaniu dominacji, wojen i zbrodni. Vide tzw. "demokaracja" amerykanska i polska. Odpowiedz Link Zgłoś
adam81w Dokladnie. Jako facet nienawidze od zawsze patriar 15.03.08, 22:12 chatu. Kobieta może byc glupia i tepa ale jeśli jest ładna ma wszystko. Facet nie ma tak łatwo. Matriarchat , patriarchat , partnerstwo , wojna płci -> host.blog.pl/archiwum/index.php?nid=11339733 Odpowiedz Link Zgłoś
codein dezinformacja 15.03.08, 22:15 Nie warto tracić więcej niż minutę na zgłębianie tego informacyjnego śmietnika. Poruszany temat jest o pięćset galaktyk bardziej skomplikowany niż sugerują to dwie poświęcone mu strony. Kto kiedykolwiek twierdził, że patriarchalna (PATRIARCHALNA, nie "patriarchalna"!) kultura ma służyć mężczyznom? Jaki skończony imbecyl przeto stwierdzi, że skoro nie ma służyć mężczyznom, to służy kobietom? Patriarchat jak większość systemów opartych na hierarchicznym porządku, ma służyć tym, którzy siedzą na szczycie piramidy. A tym zwisa, czy tym razem bardziej skrzywdzą mężczyzn czy kobiety. Ciągłe wprowadzanie zamętu i fermentu na dole ma służyć temu, by (czasami sztucznie wzbudzane) niezadowolenie wykorzystywanych ludzi obracało się przeciw nim samym, a więc w zupełnie złym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
el2571 na oko widac, ze 15.03.08, 22:27 im wiekszy patriarchat tym kobietom lepiej. wystarczy posluchac wiesci z Afganistanu, Arabii Saudyjskiej, Pakistanu. tam mężczyźni ledwo już dają radę wyżyć w zabójczym dla nich systemie. Odpowiedz Link Zgłoś
posterunkowy błędni rycerze 15.03.08, 22:31 tylko że... o ile feministki walczą o to, żeby nie dostawać po głowie od facetów, o tyle faceci powinni nieść na swoich transparentach hasła mniej więcej takie: "nie bądźmy ćwokami - nie zabijajmy się sami". Zgadzam się z autorem, że mężczyźni nie szanują (SAMI) swojego życia, ale męska emancypacja (w odróżnieniu od feminizmu) nie musi walczyć z drugą płcią, a z tym, co mężczyźni wyrządzają sobie samym i innym mężczyznom. Autor przytacza liczbę ofiar, ok. Byli to w większości mężczyźni, ok. Ale kto tych biednych (dyskryminowanych?) mężczyzn zabijał? Przecież nie kobiety. Mężczyźni sami padają ofiarami bajki o potędze jąder i chcąc nie chcąc (???) muszą pozostawać gdzieś tam "wielkimi wojownikami" broniącymi sterty złudzeń i dumnych mitów na swój temat. Jest jeszcze jedno nieszczęście, mężczyzna w trakcie ewolucji nie wykształcił sobie chyba odpowiedniego organu, żeby dostrzec (kobiety widzą to od razu), jak bardzo jest w tych swoich zrywach śmieszny i jak okropnie żałosny, dlatego po wyjściu z piaskownicy jeszcze bardzo długo nie może pogodzić się z tym, że... nie jest Batmanem. Wiem coś o tym, bo ja też mam chromosomy XY i wszystko to odnosi się również do mnie samego. Odpowiedz Link Zgłoś
zbychowiec Re: błędni rycerze 16.03.08, 01:04 Jesli juz tak sie samobiczujesz tutaj publicznie, to jeszcze przyznaj ze masz wyjatkowo malo hormonow meskich i jestes na utrzymaniu jakiejs babki. Teraz do niej pojdziesz i pochwalisz sie jaki ladny poscik na onecie wysmazyles i jak sie to ma do ideologii Marksa. Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata byniu, przecież właśnie udowodniłeś, że 17.03.08, 00:11 poprzednik ma rację ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
anathesis Patriarchat to system niewolniczy dla wszystkich 15.03.08, 22:32 poza przestępcami u żłobu. Należy go obalić i wprowadzić prawdziwą demokrację bez żadnych przywilejów dla oszołomów na szczytach u władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
agisonia Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 22:42 przepraszam, ze uzyje tego slowa, ale sposob pojmowania swiata przez redaktora - tworce tekstu jest conajmniej zalosny i uproszczony. Czy drogi redaktor zechcialby dane przedstawione na koncu artykulu dotyczace wieku kobiet zestawic ze srodkami odkladanymi na emeryture i wyliczyc, z jaka godnoscia musza znosic codzienne zycie polskie emerytki, ktorym wcale nie jest dobrze odliczac swoje statystycznie dluzsze zycie, bo ani ono spokojne, ani dostatnie... Ma pa niestety bardzo okrojone wyobrazenie o problemach kobiet... Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 22:45 czyli przeciętnie mężczyzna jest na emeryturze niecałe sześć lat, kobiety prawie 20 lat, do tego po drodze są jeszcze kilka lat na urlopach wychowawczych ja nie wiem, może się nie znam, ale wobec powyższego mężczyzna powinien dostawać 4 razy większą emeryturę niż kobieta aby było sprawiedliwie Odpowiedz Link Zgłoś
el2571 Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 23:06 żeby było już tak zupełnie sprawiedliwie to może Pan weźmie kilka urlopów wychowawczych , odpocznie i przeżyje szczęśliwą końcówkę życia z emeryturą 900zl. > czyli przeciętnie mężczyzna jest na emeryturze niecałe sześć lat, kobiety prawi > e > 20 lat, do tego po drodze są jeszcze kilka lat na urlopach wychowawczych > > ja nie wiem, może się nie znam, ale wobec powyższego mężczyzna powinien dostawa > ć > 4 razy większą emeryturę niż kobieta aby było sprawiedliwie Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: Mężczyźni mają gorzej 15.03.08, 23:21 wierz mi lub nie, ale wolałbym żyć na emeryturze 20lat mając 900zł, niż 5 lat mając nawet tą ogromną sumę 1200zł Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 02:02 k_r_m napisał: > wierz mi lub nie, ale wolałbym żyć na emeryturze 20lat mając 900zł, niż 5 lat > mając nawet tą ogromną sumę 1200zł nie ma problemu. Weź kilka wychowawczych, idź na zwolnienia lekarskie na dzieci, przestań palić papierosy, pić alkohol, nie siedź przed telewizorem tylko pogimnastykuj się ze szmatką ścierając kurze lub myjąc okna, rób regularnie badania kontrolne itd. Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 80% seriali i reklam jest adresowanych do kobiet 16.03.08, 02:07 > nie siedź przed telewizorem tylko... Zabawne. To głownie kobiety nieuprawiają sportów i to głównie do nich adresowane sa reklamy, większość seriali telewizyjnych, programy śniadaniowe, i tzw. kobiecie. > tylko pogimnastykuj się ze szmatką ścierając kurze lub myjąc okna, Ja w domu zawsze myłem i myję okna. Tyle że to nie zastapi sensownego uprawiania sportu. Na które większość kobiet i tak nie ma czasu i ochoty. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: 80% seriali i reklam jest adresowanych do kob 16.03.08, 02:53 Większośc znanych mi mężczyzn swoje zainteresowanie sportem ogranicza do siedzenia przez telewizorem w którym leci mecz a jedyny wytrenowany mięsień u nich to mięsień piwny. Choć latanie ze szmatką nie zastąpi sensownego sportu jak napisałeś to jednak jest to lepsze niż siedzenie w fotelu. Co do seriali to nie wiem, bo nie oglądam, ale gdybym nawet oglądała to nie na siedząco, bo nie mam na to czasu. Moje oglądanie telewizji ogranicza się do słuchania podczas bieganiny w codziennych obowiązkach. Z tą ochotą do sportu wg. płci, to potrzebne byłyby statystyki. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: 80% seriali i reklam jest adresowanych do kob 16.03.08, 03:02 zachecam do wyjscia z domu i zmienienia grona znajomych. ewelina_1 napisała: > Większośc znanych mi mężczyzn swoje zainteresowanie sportem > ogranicza do siedzenia przez telewizorem w którym leci mecz a jedyny > wytrenowany mięsień u nich to mięsień piwny. > Choć latanie ze szmatką nie zastąpi sensownego sportu jak napisałeś > to jednak jest to lepsze niż siedzenie w fotelu. > Co do seriali to nie wiem, bo nie oglądam, ale gdybym nawet oglądała > to nie na siedząco, bo nie mam na to czasu. Moje oglądanie telewizji > ogranicza się do słuchania podczas bieganiny w codziennych > obowiązkach. > Z tą ochotą do sportu wg. płci, to potrzebne byłyby statystyki. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: 80% seriali i reklam jest adresowanych do kob 16.03.08, 03:05 wzajemnie. Przekonałbyś się kogo jest więcej, aktywnie uprawiających sport czy siedzących w fotelu. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: 80% seriali i reklam jest adresowanych do kob 16.03.08, 03:11 nie rozumiemy sie. ja nie mam pojecia, kogo jest wiecej. skadinad podejrzewam ze prosto liczac wiecej jest mezczyzn siedzacych, a nie uprawiajacych sporty. jednak jesli bysmy zrobili statystki rozbijajac jest na klasy spoleczne, wiek, miejsce zamieszkania i rozne inne to mysle ze wyniki bylby inne. jja sie przeciwstawiam sie uogolnieniu. to ze Pani nie zna innych mezczyzn, nie znaczy ze takich nie ma. Pani uogolnienie jest zreszta rownie prawdziwe jak to, ze mezczyzni tak maja ze uprawiaja sporty. ewelina_1 napisała: > wzajemnie. Przekonałbyś się kogo jest więcej, aktywnie uprawiających > sport czy siedzących w fotelu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: 80% seriali i reklam jest adresowanych do kob 16.03.08, 03:30 dalatata napisał: > nie rozumiemy sie. ja nie mam pojecia, kogo jest wiecej. skadinad > podejrzewam ze prosto liczac wiecej jest mezczyzn siedzacych, a nie > uprawiajacych sporty. jednak jesli bysmy zrobili statystki > rozbijajac jest na klasy spoleczne, wiek, miejsce zamieszkania i > rozne inne to mysle ze wyniki bylby inne. jja sie przeciwstawiam sie > uogolnieniu. to ze Pani nie zna innych mezczyzn, nie znaczy ze > takich nie ma. Pani uogolnienie jest zreszta rownie prawdziwe jak > to, ze mezczyzni tak maja ze uprawiaja sporty. Owszem, mogę się pod tym podpisać. Tylko tu chyba była mowa o statystyce, a tak to już jest ze statystykami, że uogólniają. Jeżeli pisze się, że statystycznie mężczyźni żyją krócej, to trzeba byłoby tez dopowiedzieć, że statystycznie więcej piją alkoholu, więcej palą papierosów, rzadziej robią badania kontrolne a więc bardziej szkodzą sobie na zdrowiu, więc szybciej umierają. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: 80% seriali i reklam jest adresowanych do kob 16.03.08, 11:14 alez tak wlasnie jest. jest cala masa badan wskazujacych na to, ze mezcyznie duzo czesciej robia rzeczy dla nich szkodliwe (i znow to sie bedzie roznic na przyklad w grupach klasowych czy wiekowych, ale zawsze bedzie wiecej takich mezczyzn niz kobiet - choc dzisiaj w UK wskazuje sie ze najwiecej pija na umor - binge drinking - mlode kobiety).i jesli tak jest, dobrze jest po pierwsze zrozumiec dlaczego tak jest i jak to zmienic. ewelina_1 napisała: > Owszem, mogę się pod tym podpisać. > Tylko tu chyba była mowa o statystyce, a tak to już jest ze > statystykami, że uogólniają. Jeżeli pisze się, że statystycznie > mężczyźni żyją krócej, to trzeba byłoby tez dopowiedzieć, że > statystycznie więcej piją alkoholu, więcej palą papierosów, rzadziej > robią badania kontrolne a więc bardziej szkodzą sobie na zdrowiu, > więc szybciej umierają. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: 80% seriali i reklam jest adresowanych do kob 17.03.08, 19:18 > Większośc znanych mi mężczyzn swoje zainteresowanie sportem > ogranicza do siedzenia przez telewizorem w którym leci mecz a jedyny > wytrenowany mięsień u nich to mięsień piwny. Rozejrzyj się po ulicy. Polacy bardzo "koedukacyjnie" są szczupli i piękni "aż" do 30 roku życia. ZNAKOMITA WIĘKSZOŚĆ po przekroczeniu tej magicznej granicy załatwia sobie brzuszysko w takim czasie, że nawet trudno mi sobie wyobrazić, jak to robią. Akurat lenistwo jest ZUPEŁNIE bezpłciowe i każdy, kto twierdzi inaczej jest albo ślepy, albo kłamie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: 80% seriali i reklam jest adresowanych do kob 18.03.08, 03:13 pyzz napisał: > > Większośc znanych mi mężczyzn swoje zainteresowanie sportem > > ogranicza do siedzenia przez telewizorem w którym leci mecz a jedyny > > wytrenowany mięsień u nich to mięsień piwny. > Rozejrzyj się po ulicy. Polacy bardzo "koedukacyjnie" są szczupli i piękni "aż" > do 30 roku życia. ZNAKOMITA WIĘKSZOŚĆ po przekroczeniu tej magicznej granicy > załatwia sobie brzuszysko w takim czasie, że nawet trudno mi sobie wyobrazić, > jak to robią. Akurat lenistwo jest ZUPEŁNIE bezpłciowe i każdy, kto twierdzi > inaczej jest albo ślepy, albo kłamie. nie do końca z tym lenistwem. Czasami jest tak, że ona lata po domu i sprząta a on siedzi z piwem i papierosem przed telewizorem. Więc choć teoretycznie oboje nie ćwiczą, to jakoś ona ma więcej ruchu i mniej używek. Tylko proszę mi nie wmawiać, że ja tak wszystkich widzę! Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: 80% seriali i reklam jest adresowanych do kob 18.03.08, 15:32 > nie do końca z tym lenistwem. Czasami jest tak, że ona lata po domu > i sprząta a on siedzi z piwem i papierosem przed telewizorem. Więc > choć teoretycznie oboje nie ćwiczą, to jakoś ona ma więcej ruchu i > mniej używek. CZASAMI... Czasami może tak jest, ale nie W WIĘKSZOŚCI. A co do brzuszysk, to nadal twierdzę, że polacy OBOJGA płci nabywają je natychmiast po trzydziestce. Mów co chcesz, ale średnia polka po trzydziestce to kluchowate brzydactwo na miarę W. Brytanii. Jak nie wierzysz, to wyjrzyj na ulicę. Co więcej, są poważne badania wskazujące na fakt, że odsetek ludzi poważnie otyłych drastycznie rośnie i to w całym rozwiniętym świecie. A także to, że Polska w tej dziedzinie momentalnie nadrabia dystans do Ameryki, czy Anglii, bo Francję właśnie mijamy. Odpowiedz Link Zgłoś
fcvg Czyżby ??? 15.03.08, 23:43 Kochani. Powyzszy artykuł nie stawia nas w opozycji jednej płci do drugiej!! Wcale. Ten artykuł nalezy czytac ze zrozumieniem - zrozumieniem co niesie zderzenie tradycji z życiem współczesnym. Społeczeństwo polskie ( i nie tylko) wywiera na nas presję "starych obyczajów", opartych na "prawie naturalnym, tak propagowanym przez różne religie a zupełnie nie przystającym do rzeczywistości dnia dzisiejszego. Mężczyzna juz nie idzie z maczuga polować, gdy jego kobieta zajmuje sie karmieniem dzieci piersia. Ale my nadal wymagamy od Niego, żeby On utrzymywał rodzine i czuł sie za nią odpowiedzialny materialnie. Skutki tego są takie, że cisnienie społeczne na mężczyznę jest wieksze niz na kobiete w sferze pekuniarnej. A to już nie te czasy. Jeśli nie zmienimy naszego, społecznego, podejscia do mężczyzn i kobiet zabijemy mężczyzn i unieszczęśliwimy kobiety. Problem nie jest w walce płci czy licytacji komu jest gorzej. Problem leży w zmianie naszej mentalności, aby "przystawała" do realiów naszych czasów. Obie płcie muszą byc JEDNAKOWO odpowiedzialne za WSZYSTKO co się składa na nasze życie. Warunki finansowe rodziny tak jak i jednakowa partycypacje we wszelkich obowiązkach. Prawo MUSI traktowac nas identycznie i identycznie my musimy dzielić ciężary naszego życia rodzinnego. Nie jesteśmy wrogami, tylko jest nam JEDNAKOWO ciężko a ta cholerna, bezmyślna tradycja stawia nam wymagania nie do wykonania. Jesteśmy bezkrytyczni wobec tradycji i staramy sie wypełniac jej wymagania - choćby najbardziej idiotyczne. Np: prawdziwy mężczyzna nie płacze, kobiecie młotek nie leży w ręku, mężczyzna MUSI zarabiac więcej niz Jego żona, Kobiety nie są stworzone do przedmiotów ścisłych. To wszystko są bzdury w które wierzymy, kiedy nam wygodniej - cliche. Napadamy na siebie nawzajem zamiast współpracowac, by było nam wszystkim łatwiej "pchać ten wózek życia". To tradycja i głupota trzymaja nas w tym zakletym kręgu (plus ci którzy chca utrzymać "masy" we władaniu. Rządy i religie). Oni kochaja tradycje tłumów - łatwiej nimi rzadzic i manipulować. Nie dajmy sie podpuszczac jedni na drugich!!! Jest XXI wiek i męzczyzna jaskiniowy oraz kobieta z niemowlęciem przy piersi to już prehistoria. Nie musimy mieć 10-ga dzieci, żeby 3 przeżyło i nas na starość utrzymało. To nie te czasy!!!! Ale my tkwimy w mentalności ludzi jaskiniowych i jeszcze do tego jedna płeć warczy na druga zamiast WSPÓLNIE szukac DZISIEJSZEGO modelu życia. Pozdrawiam OBIE płcie. Kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 przykłady z telewizorni 16.03.08, 00:25 jakie są różnice w postrzeganiu kobiet i mężczyzn. 1. Leci sobie program Ewy Drzyzgi na TVNie o przemocy w rodzinie. Sytuacja standardowa pt. mąż leje żonę. Ok, prowadząca, goście na sali - pełne współczucie. Jako któryś z kolei gośc pojawia się facet którego żona regularnie biła, np. potrafiła wymierzyć mu celnie cios w szczękę co skonczyło się sliwa pod okiem i wybitymi 2 zebami. Facet opowiada o kłopotach w pracy, wstydzie, opieprzu jaki dostał na policji że "co pan? hehehe? nie potrafi oddać?" Reakcja ludzi sali? co rusz rżenie w stylu hihi hehe hihi. Ewa Drzyzga co najmniej pobłażliwa, ale nie tak współczująca jak w przypadku kobiet. 2. Kolejny program Ewy Drzyzgi o matkach pozbawionych praw rodzicielskich. Zresztą ciekawy temat, bo ciekawe co się musiało stać aby w naszych babskich sądach pozbawiono matki praw rodzicielskich? Jest na foteliku jakaś matka która ma zakaz (!) zbliżania się do swojego 9 letniego syna. Widać tylko że ma mokre oczka, zapewnia że kocha syna (chyba każda tak mówi, no bo co ma powiedzieć że nie kocha?) i że będzie dalej o niego walczyć. Drzyzga i ekipa psycholożek (kocham to słowo) mówi "ok! walcz Krysia, bądź dzielna" itp. Co zrobiła ta Krysia? No o tym nie ma mowy wprost tylko ze szczątków rozmowy dowiadujemy się że miała obsesję na punkcie zarazków i czystości i potrafiła zmuszać swojego syna do 30minutowego szorowania ząbków. Dowiedzieliśmy się mimochodem, że synek musi przejść operacje plastyczne. Czyli tak: y.bnięta c.ipa swoimi schizami zniszczyła życie i urodę swojego syna za co została pozbawiona praw rodzicielskich i zakaz zbliżania się do niego. Zamiast zdecydowanego potępienia słyszymy "Bądź dzielna Krysia, trzymaj się, walcz". Rozumiem, że synek nie musi już być dzielny, nie musi walczyć i się trzymać? Teraz wyobraźcie sobie co by było gdyby na miejscu Krysi siedziałby jakiś Józek... Odpowiedz Link Zgłoś
irka.w Re: przykłady z telewizorni 16.03.08, 01:26 rany, dlaczego oglądasz ten odmóżdżacz? Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 oglądałem/słuchałem jak pracowałem w domu 16.03.08, 01:48 Po prostu musiał być włączony telewizor w pokoju w którym pracowałem i coś nieabsorbującego do posłuchania musiało lecieć. Ja bym tego nie nazwał odmóżdżaczem. Ten program bardzo dużo mi powiedział o kondycji współczesnych kobiet i o tym co myślą >;) Obawiam się że nie różni się od tego widać na ulicy czyli np. pani wielka malarka Hanna Bakuła wyraziła się była że jak facet chodzi na siłownie i dba o siebie to "pewnie ma jakieś kompleksy". Ciekawe że jak pani Hania (mocno po 50-tce) poddała się operacji plastycznej (spartolonej zresztą o czym było głośno) to nie miała kompleksów? hehehe Albo program o facetach modelach był jednym festiwalem prowincjonalnych idiotek które jedna za drugą mówiły że facet nie powinien o siebie dbać, że jak dba to "nienaturalne" albo ma kompleksy (dośc częsty argument, ciekawe), że "ma być męski" albo "wszyscy faceci powinni wyglądac naturalnie" albo "ktoś taki się nie podoba" w związku z tym pewnie faceci nie powinni chodzić na siłownie albo o siebie nie dbać >:) A ja bym na twoi miejscu nie lekcewazył tego typu programów >:) bo one naprawdę bardzo dużo mówią o innych ludziach których pewnie na codzień nie spotykamy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: oglądałem/słuchałem jak pracowałem w domu 16.03.08, 02:10 hmmm, lubię zadbanych mężczyzn i nie uważam ich za zakompleksionych. Czyżbym była nienormalna? Pocieszę, że ja widziałam program o dbających o siebie mężczyznach i opinie były bardzo pozytywne. Widocznie wszystko zależy od doboru widowni. Odpowiedz Link Zgłoś
saksalainen Artykuł jest tylko zestawieniem znanych faktów... 16.03.08, 00:25 Znanych, ale nie dyskutowanych z tego punktu widzenia, bo do tego nalezałoby spojrzec na mezczyzn jako ofiary, kobiety jako sprawców przemocy itp. - role, w jakich z powodów kulturowych nikt dobrze sie nie czuje. Facet, którego bije zona, woli na zewnatrz udawac twardziela niz sie przyznac. I zwykle nie dostałby pomocy z zadnej strony. Chłopak molestowany przez kobiete (tym bardziej jesli to matka) nie przyzna sie nawet przed kolegami - bo w naszej kulturze raczej beda mu zazdroscic. To moze w pewnym stopniu tłumaczyc duza liczbe samobójstw. Najgorsze, ze niewiele mozna zrobic: Bo ci z nas, którym sie w zyciu udaje, sa zbyt zajeci własnym zyciem zeby sie przejmowac takimi tematami. A ci, których dyskryminacja dotyczy, czesto nie sa w stanie spojrzec na to wszystko z boku. Odpowiedz Link Zgłoś
nimrode22 ...Nie kłócić się.... 16.03.08, 01:01 chcę zwrócić uwagę na pewien fakt.. w tekście mowa o "dyskryminacji mężczyzn" co panie w komentarzach odbierają jako "dyskryminacja mężczyzn przez kobiety". Niepotrzebnie. Patriarchalny model rodziny sam się napędza i niczyjej winy tutaj nie ma tak naprawdę. Winna jest natura... mężczyźni w zasadzie sami dążą do "męskości" co oznacza bycie silnym, zaradnym i dobrze sytuowanym. Podobnie kobiety dążą do perfekcyjnego wyglądu. Czy po to aby podobać się jakiemuś mężczyźnie? Przede wszystkim ciągle porównują się z innymi kobietami i jeśli wyglądają gorzej zaczynają odczuwać kompleksy. Presja na męskość czy kobiecość nie pochodzi od płci przeciwnej tylko naszej własnej.. A z artykułem w ogólnym zarysie się zgadzam. Przykład z życia - niedawno mój kolega zrezygnował ze studiów historycznych argumentując, że po tym nie będzie mógł utrzymać rodziny. Dziś studiuje bardziej "perspektywiczny" kierunek a jego dziewczyna nadal studiuje historię i się nie przejmuje.. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: ...Nie kłócić się.... 16.03.08, 01:29 to jest wazne stwierdzenie, choc dosc oczywiste. nawiasem mowiac, sa badania pokazujace nizsze uczetnictwo mlodych mezczyzn szczegolnie z klasy robotniczej w wyzszym nauczaniu ze wzgledu na presje by natychmiast zarabiac, a nie odraczac tego na czas studiow. nimrode22 napisał: > chcę zwrócić uwagę na pewien fakt.. > w tekście mowa o "dyskryminacji mężczyzn" co panie w komentarzach odbierają jak > o > "dyskryminacja mężczyzn przez kobiety". Niepotrzebnie. Patriarchalny model > rodziny sam się napędza i niczyjej winy tutaj nie ma tak naprawdę. Winna jest > natura... mężczyźni w zasadzie sami dążą do "męskości" co oznacza bycie silnym, > zaradnym i dobrze sytuowanym. Podobnie kobiety dążą do perfekcyjnego wyglądu. > Czy po to aby podobać się jakiemuś mężczyźnie? Przede wszystkim ciągle porównuj > ą > się z innymi kobietami i jeśli wyglądają gorzej zaczynają odczuwać kompleksy. > Presja na męskość czy kobiecość nie pochodzi od płci przeciwnej tylko naszej > własnej.. A z artykułem w ogólnym zarysie się zgadzam. Przykład z życia - > niedawno mój kolega zrezygnował ze studiów historycznych argumentując, że po ty > m > nie będzie mógł utrzymać rodziny. Dziś studiuje bardziej "perspektywiczny" > kierunek a jego dziewczyna nadal studiuje historię i się nie przejmuje.. Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 a można nie być silnym zaradnym dobrze sytuowanym? 16.03.08, 02:02 Bo kobiety mogą sobie pozwolić na niezaradnośc i na niebycie silną. Ale facet? Chyba nie, bo jak nie jest silny i nie jest zaradny to d..pa, co nie? O tym jest własnie mowa w art. Tyle że kobiety dopuszczaja możliwość że część z nich jest niezaradna i niezbyt dobrze sytuowana. Ale nie dopuszczają tego samego u facetów i na tym polega zasadnicza różnica. Jak to mówi w reklamie pewnej fury Łojasia Brodzik "oni wszyscy są tacy sami" znaczy się - kobiety mogą się miedzy sobą różnić bez tłumaczeń i każda ma mieć taka samą wartość no ale już nie faceci bo "oni wszyscy tacy sami". Znaczy się - oni wszyscy muszą być tacy sami i nie ma możliwości aby się czymś różnili. Mają być męscy, ładnie zbudowani, uśmiechnięci, dobrze rozumieć kobiety i mieć dla nich zawsze czas. Jak brakuje im czegoś do tego wzorca to źle. Jak facet dba o siebie to bardzo źle, jak chodzi na siłownie to pewnie ma kompleksy, jak zostaje w domu i sprząta to pewnie nieudacznik, jak ma kłopoty w pracy to frustrat którego trzeba się pozbyć jak najszybciej jak to śpiewała Kasia Klich "znów się popsułeś i wiem co zrobię zamienie ciebie na lepszy model" jak nie ma czasu na 2 godz babskie pitolenie o niczym to pewnie jest wredną świnią, jak dużo pracuje i nie ma czasu na "życie rodzinne" czyli oglądanie "Mody Nna sukces" to bardzo źle (nawet jeśli nie można być dyrektorem na pół etatu, prawda?) itp. Tak jest? > Podobnie kobiety dążą do perfekcyjnego wyglądu. No chyba że nie mają żadnych szans i wtedy nadmiar celulitu ubierają we wrażliwość i w słowa "kochaj mnie taką jaka jestem" hehehe jak ja uwielbiam to zdanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
nimrode22 Re: a można nie być silnym zaradnym dobrze sytuow 16.03.08, 12:54 niestety dyskusje o problemach związanych z posiadaniem takiej czy innej płci przeradzają się zazwyczaj w korowód wzajemnych pretensji.. a kiedy obie strony już sobie ponarzekają to można się rozejść i zająć czymś innym. niestety, bo nie o to chodzi. nieporozumienia są z góry wpisane w relacje damsko-męskie. Sęk w tym aby zdać sobie z tego sprawę i starać się znajdować rozwiązania "ponad podziałami" jak najmniej szkodliwe dla ogółu społeczeństwa.. Odpowiedz Link Zgłoś
nimrode22 ...A swoją drogą 16.03.08, 01:17 dopóki kobiety rodzą i zajmują się dziećmi jakoś nie wyobrażam sobie zniesienia tych dysproporcji. jeśli w przeszłości będziemy rozmnażać się z probówek to problem sam się rozwiąże.. chyba że by z premedytacją podnieść kobietom zarobki. niech nawet zarabiają więcej niż mężczyźni. wówczas mężczyzna nie byłby postrzegany jako "żywiciel rodziny" Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: ...A swoją drogą 16.03.08, 01:37 ja bym nie laczyl wysokosci zarobkow kobiet z postrzeganiem ich jako jedynych zywicieli rodzin. nie mam watpliwosci, ze zarobki kobiet nalezy wyrownac (w UK nielegalna jest taka dyskryminacja). natomiast postrzeganie kobiety w kategoriach opiekunki, a mezczyzny w kategoriach zywiciela jest zakorzenione duzo bardziej i niezwykle trudno je wykorzenic. nie jest to jednak niemozliwe. i dzis mezczyzni na urlopach rodzicielskich w UK sa norma, choc jest ich oczywiscie duzo mniej niez kobiet. teoretycznie powinno byc ich tyle samo co kobiet - to moglby byc papierek lakmusowy wyrownywania statusow kobiety i mezczyzny. nimrode22 napisał: > dopóki kobiety rodzą i zajmują się dziećmi jakoś nie wyobrażam sobie zniesienia > tych dysproporcji. jeśli w przeszłości będziemy rozmnażać się z probówek to > problem sam się rozwiąże.. > chyba że by z premedytacją podnieść kobietom zarobki. niech nawet zarabiają > więcej niż mężczyźni. wówczas mężczyzna nie byłby postrzegany jako "żywiciel > rodziny" Odpowiedz Link Zgłoś
cogito89 Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 02:05 Autor artykułu posługuje się bzdurną argumentacją niewłaściwie interpretując statystyki: - krótsza długość życia wynika nie z gorszego dostępu do usług medycznych, tylko z konfliktów zbrojnych - ten problem nie istnieje już w USA, Europie Zachodniej, a od 2010 w Polsce, dzięki armii zawodowej (jeśli mężczyzna sam decyduje się narażać swoje życie, to chyba nie jest to dyskryminacja) - większa liczba samobójstw - wprawdzie mężczyźni częściej je popełniają, ale kobiety częściej próbują je popełnić - kobiety zarabiają mniej, bo lżej pracują - kobiety zrabiają mniej na tych samych stanowiskach - kobiety pracują lekko i przyjemnie, a mężczyźni walczą o ich byt poprzez wyjaławiającą pracę - kobiety poza pracą w większości domów mają jeszcze na głowie obowiązki domowe Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 02:16 a to ze mezczyzni czesciej umieraja na wiekszosc glownych przczyn smierci w cywilizowanym swiecie, nie ma znaczenia w wypadku krotszej sredniej wieku w wypadku mezczyzn nie? w Europie zachodniej nie bylo wojny od 60 lat i jakos sie nie wyrownuje wiek mezczyzni kobiet. rzeczywiscie wiecej kobiet usiluje poplenic samobojstwo, nie moznba jednak wykluczyc ze to 'display behavioiur' nie? czesc z nich przynajmiej chce popelniac samobojstwo a nie zabic sie. co do nizszych zarobkow, kobiety mniej zarabiaja niz mezczyzni bo sa dyskryminowane i tyle. cogito89 napisał: > Autor artykułu posługuje się bzdurną argumentacją niewłaściwie > interpretując statystyki: > - krótsza długość życia wynika nie z gorszego dostępu do usług > medycznych, tylko z konfliktów zbrojnych - ten problem nie istnieje > już w USA, Europie Zachodniej, a od 2010 w Polsce, dzięki armii > zawodowej (jeśli mężczyzna sam decyduje się narażać swoje życie, to > chyba nie jest to dyskryminacja) > - większa liczba samobójstw - wprawdzie mężczyźni częściej je > popełniają, ale kobiety częściej próbują je popełnić > - kobiety zarabiają mniej, bo lżej pracują - kobiety zrabiają mniej > na tych samych stanowiskach > - kobiety pracują lekko i przyjemnie, a mężczyźni walczą o ich byt > poprzez wyjaławiającą pracę - kobiety poza pracą w większości domów > mają jeszcze na głowie obowiązki domowe Odpowiedz Link Zgłoś
cogito89 Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 02:31 Nie wydaje mi się, aby mężczyźni częściej umierali na główne choroby cywilizacyjne, a jeśli tak jest, to wpływ ten wobec konfliktów jest nieznaczny. To, że w Europie nie ma konfliktów, to nie znaczy, że Europejczycy nie giną w nich pod szyldem NATO. Nawet jeśli w niektórych przypadkach rzeczywiście jest to 'display behaviour' to przyznasz, że sytuacja kobiety, która decyduje się na taki krok może być równie dramatyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 02:50 ale to nie jest kwestia wydawania sie. to jest kwestia statystyk. dane o ktorych mowie, to dane amerykanskie, polecam tekst W.H. Courtenay: Constructions of masculinity and their influence on men's well-being: a theory of gender and health. Social Science & Medicine 50 (2000) 1385-1401. tam jest ciekawy przeglad literatruy i statystyk na temat zdrowia mezczyzn. jasne ze nie zaprzecze, bo to byloby bez sensu. to co mnie irytuje jednak, to stweirdzenie, ze choc mezczyzni popelniaja wiecej samobojstw, to musimy znalezc jakies statystyki, zeby pokazac ze kobiety maja jeszcze gorzej. jesli idzie o samobojstwa nie maja. mezczyzni poleniaja samobojstw (dane z USA ponownie) do 15 razy (!!) czesciej niz kobiety. i tego sie nie dam, wedle mnie, przegadac, nawet przyjmujac ze to kobiety zostaja z problemami i dziecmi na utrzymaniu. co nie znaczy ze wszsycy powinnismy usiasc i zadumac sie nad losem biednych facetow. to jest zreszta problem tego artykulu. licytacja kto ma gorzej nie ma sensu. nie chodzi o przyznanie palmy pierwszenstwa. chodzi o rownosc plci. jednej i drugiej, nawet przy zalozeniu ze kobiety czesciej sie dyskryminuje, to nie mozna poweidziec, ze faceci maja tylko swietnie. Odpowiedz Link Zgłoś
cogito89 Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 03:15 Toteż nie utrzymuję, że "kobiety zostaja z problemami i dziecmi na > utrzymaniu." Po prostu w artykule, od którego zaczęła się dyskusja, argument o samobójstwach miał dowieść gorszej sytuacji kobiet. Ja uważam, że fakt o większej ilości prób samobójczych popełnianych przez kobiety, nieprzypadkowo zapewne pominięty w artykule, może świadczyć o czymś wręcz przeciwnym. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 11:00 > co do nizszych zarobkow, kobiety mniej zarabiaja niz mezczyzni bo sa > dyskryminowane i tyle. Co ciekaw, ową "dyskryminację" stosują także kobiety zatrudniające inne kobiety czy też decydujące o wielkości ich zarobków. Niedawno widziałem badania odnośnie zarobków w różnych (jeśli chodzi o rodzaj działalności) firmach. W tych, w których kobiety pracowały same na siebie także zarabiały mniej... Ciekawe, kto je tam dyskryminował... Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 11:16 co nie zmienia tego, ze kobiety sa dyskryminowane. to ze kobiety w pozycjach wladzy instytucjonalej wpisuja sie w praktyki dyskryminujace nie jest szczegolnie dziwne. pracowanie na siebie jest nieporownywalne do pensji, wiec porownanie nie zachodzi. jednak ciekaw jestem tych badan. silic napisał: > > co do nizszych zarobkow, kobiety mniej zarabiaja niz mezczyzni bo sa > > dyskryminowane i tyle. > > Co ciekaw, ową "dyskryminację" stosują także kobiety zatrudniające inne kobiety > czy też decydujące o wielkości ich zarobków. > Niedawno widziałem badania odnośnie zarobków w różnych (jeśli chodzi o rodzaj > działalności) firmach. W tych, w których kobiety pracowały same na siebie także > zarabiały mniej... Ciekawe, kto je tam dyskryminował... Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Mężczyźni mają gorzej 17.03.08, 00:17 silic napisał: > Niedawno widziałem badania odnośnie zarobków w różnych (jeśli chodzi o rodzaj > działalności) firmach. W tych, w których kobiety pracowały same na siebie także > zarabiały mniej... Ciekawe, kto je tam dyskryminował... ...szef! Czy słyszałeś o samozatrudnieniu w firmach? Ludzie normalnie pracują na cały etat ale nie maja umowy o pracę. Też widziałam te statystyki. Ale nie przypominam sobie, aby było w nich rozdzielone samozatrudnienie (zamiast umowy o pracę) od pracy dla siebie we własnej firmie. Odpowiedz Link Zgłoś
sewa1 Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 08:17 "Jest to iluzja, bo w wyzwolonych - w dużym stopniu - z materialnych potrzeb społeczeństwach prawdziwa władza należy nie do tych, którzy kontrolują zasoby materialne, lecz do tych, którzy kontrolują swoje życie." ------------ Madra opinia, szacunek dla autora za caly artykul. s. Odpowiedz Link Zgłoś
archeus_pl bo kobieta kanonem urody jest he he he 16.03.08, 11:27 Cóż wreszcie znalazł się "odważny",który coś napisał.Pewnie jutro dla niepoznaki będzie sprostowanie że tekst był weekendowy i nieco humorystyczny.Ot taki "jumor".Ale niestety rzecz jest poważna zwłaszcza w Polsce.Paradoksalnie broniąc mężczyzn autor tekstu poprostu potwierdził fakt że faceci w tym kraju są głupi.Przecież wystarczy że jakaś lolitka zatrzepoce kiecą i taki osioł własnego brata zamorduje.Wbrew pozorom artykuł jest bardzo poważny i nie do śmiechu.Wystarczy przejść się po sądach ,urzędach itd.Czy widać tam facetów?Nie.A dlaczego?Bo nie są przyjmowani.Kobieta ,kobietę w imię solidarności zawsze przyjmie bo ją rozumie a tępy samiec jak ma wybór między mężczyzną i kobietą to wybierze kobietę(no i może z tą myślą że będzie mógł z nią....no wiadomo)a z facetem nie(chociaż .....hmmm dobra bedzię tego).Głupie samce sami faworyzują lolitki bo to im na rękę"ot może jestem głupi bo lubię lolitki,co będę żył krócej?ale za to se pociupciam".No i ta niewolnicza spolegliwość wobec kobiet błeee niedobrze od tego się robi.Każdy głupol dzisiaj chce podkreślić swoją męskość żeby nie wyjść na pedała więc poniża się dla samicy.Niestety w tym kraju samce na własne życzenie kopią sobie grób bo taki tu model kultu samicy(podobno mający swoje korzenie w kulcie religijnym)aaaaa temat rzeka.Szkoda że to zamilknie......Bo z tego bałakania nic nie wyjdzie.Tylko słowa a od poniedziałku samice nadal będą sie puszyć bo sądach, urzędach itd.I porażać mężczyzn swoja głupotą i wdziękiem.No właśnie wdziękiem:-(? Odpowiedz Link Zgłoś
nimrode22 Re: bo kobieta kanonem urody jest he he he 16.03.08, 12:40 No i ta niewolnicza > spolegliwość wobec kobiet błeee niedobrze od tego się robi.Każdy głupol dzisiaj > chce podkreślić swoją męskość żeby nie wyjść na pedała więc poniża się dla > samicy.Niestety w tym kraju samce na własne życzenie kopią sobie grób bo taki t > u > model kultu samicy(podobno mający swoje korzenie w kulcie religijnym)aaaaa tema > t > rzeka.Szkoda że to zamilknie......Bo z tego bałakania nic nie wyjdzie.Tylko > słowa a od poniedziałku samice nadal będą sie puszyć bo sądach, urzędach itd.I > porażać mężczyzn swoja głupotą i wdziękiem.No właśnie wdziękiem:-(? Czemu Polacy przy każdej okazji szkalują własny kraj? Tego też nie rozumiem :/ Kobieta ma fizyczną przewagę nad mężczyzną na całym świecie. Już ponad 100 lat temu Oscar Wilde pisał, że kobieta jest bytem dekoratywnym i oznacza triumf materii nad umysłem mężczyzny.. tak będzie zawsze i wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: bo kobieta kanonem urody jest he he he 17.03.08, 19:19 > Czemu Polacy przy każdej okazji szkalują własny kraj? Bo mu się należy! > Kobieta ma fizyczną przewagę nad mężczyzną na całym świecie. Właśnie chyba nie fizyczną... Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata Re: bo kobieta kanonem urody jest he he he 17.03.08, 00:28 "Wystarczy przejść się po sądach ,urzędach itd.Czy widać tam facetów?Nie.A dlaczego?Bo nie są przyjmowani." tak, tak... i w szkołach pielęgniarskich zatrzęsienie mężczyzn ;-)) i w szkolnicwie ;-))) Czy w tych zawodach brak mężczyzn bo nikt ich nie chce, czy sami się nie garną do lichych zarobków? Odpowiedz Link Zgłoś
kruk51 Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 11:31 Uważam te spostrzeżenia za bardzo trafne ! Bo w istocie rzeczy tak jest! Ale już widzę protesty kobiet, które zawsze w każdej sytuacji uważają się za pokrzywdzone. Właśnie ! Kulturowe uwarunkowania naszej cywilizacji skłaniają ich do takiego zachowania. Ale to nie oto chodzi że facet to świnia i męski szowinista. Tak być nie musi ! Warunek ! Na uczmy się myśleć. Problem w tym, że kobiety raczej skłonne są do stere otypowego myślenia. Stąd zdecydowana przewaga pobożnych kobiet nad męż czyznami. Chyba dość bo się narażę ! Odpowiedz Link Zgłoś
wentyl77 Re: Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 13:43 Tezy artykułu są słuszne, ale niektóre stwierdzenia (porównywanie gwałtu do bezrobocia) faktycznie głupie. Patriarchat uderza zarówno w mężczyzn, jak w kobiety. Oparty na religii i tradycyjnej moralności dawał mężczyznom stery kierujące rozwojem społecznym. Dziś dyskryminacja patriarchatu realizuje się tylko w sferach, które uderzają w mężczyzn, i w naszej wyobraźni poprzez narzucane samym sobie powinności (np. nie powinienem płakać). Jednocześnie patriarchat dzisiejszy (podkreślam, dziś tkwiący tylko w sferach uderzających w mężczyzn i w naszych głowach) zachował większość form, które gloryfikowały żywioł kobiecości: dworskość, rycerskość, nastawienie na ochronę, wychwalanie kobiecej urody. Kobieta była podobna do dziecka (prawie obywatel), co miało swoje zalety (opisane powyżej). Dziś ten system wydaje się w dużym stopniu fantomem, którego mit o deprywacji kobiet podtrzymują feministki - bo przecież z czymś muszą walczyć. Faceci odbierają dzieci z przedszkoli, wyrabiają w sobie opiekuńczość, z równą wprawą wychowują swe potomstwo . Kiedyś wstydzili się faktu urodzenia dziewczynki - dziś są z tego dumni, a więc w tej dziedzinie naprawdę nastąpił przełom - tylko jakoś nie słychać, aby kobiety to doceniały czy choćby zauważały. Ale nadal wałkuje się problem macierzyństwa za wszelkiej możliwej sposoby - o ojcostwie słychać bardzo mało. A więc gdy społeczne wektory przesuwają się na stronę realnego matriarchatu, nie widać jakichś form gloryfikacji płci męskiej, które mogłyby zastąpić przestarzałe wzorce kowboja czy Boba-budowniczego. Mężczyźni instynktownie oddają pole kobietom, wycofują się z decyzji, a one potrafią to bezwzględnie wykorzystywać, bo przecież facet nie jest "dawcą życia". A feministki dążące do zrównania płci robią sobie i nam największą krzywdę, nastawiając jedną płeć przeciw drugiej (w czym pomagają snobiarscy, zblazowani swą męskością "feminiści" - mężczyźni wychowani przez dominujące matki). Specjalne przepisy prawne potrzebne są nie dlatego by wyrównywać różnice, ale właśnie ZE WZGLĘDU NA NIE. Przecież prawna ochrona np. rzadkiego ptaka jest ze względu na jego odrębność genetyczną od innych. Co do feministek optujących za wchodzeniem w męskie dotychczas zawody, to widać już mnóstwo pań w dziennikarstwie, w szkołach wyższych, a nawet jako kierowcy. Jednak jakoś brak chętnych do zawodów takich jak hydraulik czy budowlaniec - tam, gdzie potrzeba prawdziwego znoju i "ubabrania się". A więc równouprawnienie, ale na naszych zasadach? Odpowiedz Link Zgłoś
kurczak_domowy1 Mężczyźni nie mają prawa wyboru 16.03.08, 11:52 Najgorsze jest to, że mężczyźni nie maja prawa wyboru. Kobieta może sobie wybrac albo być kura domową albo pracować i robic karierę. Mężczyzna nawet jakby chciał a wierzcie mi moje panie wielu by tego chciało nie może zostac kura domową bez narażenia się na śmiesznośc. Facet ma byc głową rodziny, ma zarabiać bo co to za facet co nie zarabia, ma walczyć, rywalizować, ścigac się z innymi bo jak nie to co z niego za facet. Kolejnym skandalem jest to, że chociaz żyjemy krócej to musimy o 5 lat dłużej pracować. Przeciez to jest skandal jakiego świat nie widział! Odpowiedz Link Zgłoś
elve Mężczyźni mają gorzej 16.03.08, 12:58 ciekawy artykuł. interesujące, że autor przypisuje wiele zła feministkom, po czym wygłasza listę postulatów feministycznych, a szerzej: nawołujących do równouprawnienia. wydaje mi się, że zbyt stereotypowo podchodzi on do feminizmu, próbując uczynić z niego głównego ciemiężyciela mężczyzn. panowie, któż Wam broni walczyć o swoje? co do wartości życia kobiety - ono ma inną wartość jeśli chodzi o możliwość przetrwania gatunku. załóżmy, że w wojnie ginie 10% kobiet i 90% mężczyzn w jednym społeczeństwie, i 90% kobiet, 10% mężczyzn w drugim. Które odrodzi się szybciej? Odpowiedz Link Zgłoś
pacal2 kogo obchodzi twoja seksistowska argumentacja? 16.03.08, 14:41 > co do wartości życia kobiety - ono ma inną wartość jeśli chodzi o > możliwość przetrwania gatunku. załóżmy, że w wojnie ginie 10% > kobiet i 90% mężczyzn w jednym społeczeństwie, i 90% kobiet, 10% > mężczyzn w drugim. Które odrodzi się szybciej? Nie mam zamiaru poświęcać swoich praw jednostki, i być gorzej traktowany, ze względu na jakąś "szybkość odrodzenia gatunku". Gatunek przetrwa w obu wypadkach. Gdyby zginęło 100% mężczyzn albo 100% kobiet, wtedy byłby problem - i z tego punktu widzenia życie obu płci jest równie wiele warte. I tyle. Swoją drogą, na twoim miejscu wstydziłbym się wyciągać takie "argumenty" publicznie, nawet gdybym tak uważał. Tobie w Chinach mieszkać albo w Korei Północnej. -------------- > wydaje mi się, że zbyt stereotypowo podchodzi on do feminizmu, > próbując uczynić z niego głównego ciemiężyciela mężczyzn. Proponuję przeczytać jeszcze raz artykuł. Autor stawia tezę, że feminizm jest już w krajach rozwiniętych społecznie PRAWIE niepotrzebny, bo w większości swoje już zrobił. I że teraz potrzebny jest inny ruch działający na podobnych zasadach w odniesieniu do mężczyzn (wcale nie wrogi kobietom - w nie większym stopniu niż feminizm mężczyznom!). Bo feminizm w sprawie zrównania mężczyzn z kobietami nie zrobił do tej pory właściwie nic - i trudno oczekiwać że zrobi. w końcu to ruch kobiecy, nie wierzę w altruistyczne przesłanki ogólnoświatowego dobra, po prostu kobiety walczą o swoje. > panowie, któż Wam broni walczyć o swoje? Nie kto tylko co. Powszechnie panujący światopogląd, że z definicji kobieta ma gorzej. A kto twierdzi inaczej ten seksista i oszołom - któż by chciał być oszołomem? A w wielu dziedzinach jest dokładnie odwrotnie. Co tylko autor zgrabnie wypunktował. Jeśli to nieprawda, to skąd ten jazgot na forum, odnośnie artykułu który właściwie tylko wylicza przypadki, w których to mężczyźni są dyskryminowani? Że nie wylicza dyskryminacji kobiet, co zaraz trzeba naprostować? A dlaczego by miał? Bo kobieca niedola ważniejsza? Ano właśnie. Wg artykułu (z którego tezami w większości się zgadzam) głównym ciemiężycielem mężczyzn nie jest feminizm, tylko panujący system społeczno-światopoglądowy. Pozostałości po dominacji mężczyzn. Ale oczywiście ty od razu napisanie, że w wielu dziedzinach mężczyźni mają gorzej, odczytałaś jako atak na feminizm. Symptomatyczne. Mimowolnie potwierdzasz tezy artykułu. A z tym właśnie należy walczyć. Ze stawianiem mężczyzn i ich praw w opozycji do kobiet i ich praw. Odpowiedz Link Zgłoś