sojomail
20.03.08, 13:46
"kowboje" szarzowali panstwowa beemka, a jak - nie ma to jak dobrze sie bawic na koszt podatnikow i wariowac bez glowy na drogach.
cale szczescie ze przez tych tych 2 wariatow nei zginal kierowca w traficu.
najlepszy jest jednak ten akapit:
"- Nie wiemy, skąd i dokąd jechało auto BOR, ponieważ w tym czasie to auto powinno być gdzie indziej. Na Mazurach, ale nie w tym miejscu, w którym doszło do wypadku - powiedział rzecznik prasowy Biura Ochrony Rządu Dariusz Aleksandrowicz. Jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza", samochód jechał z Wojskowego Ośrodka Rekreacyjno-Kondycyjnego w Omulewie."
szkoda gadac.
darmozjady.