malford
26.03.08, 07:38
BXVI w dziedzinie dyplomacji prezentuje wdzięk nosorożca połączony z
dalekowzrocznością kreta. Rozumiem, że islamofobia odbiera mu rozum,
ale tym razem chodzi o brak instynktu samozachowawczego. Myślałem,
że biskup generał Płoski jest w swoim antyislamskim szaleństwie
odosobniony. Okazuje się, że to tylko wierny uczeń mistrza. Mogę
tylko zacytować ś.p. księdza Musiała: "Wysłać kapelanów do Iraku to
tak jak ustanowić kapelana w domu publicznym". Tylko czy cały
Kościół nie staje się powoli takim domem?