Dodaj do ulubionych

Dreptanie w stronę Lizbony

28.03.08, 07:17
Zupełnie przestaję rozumieć Pana premiera ( Tuska oczywiście) i jego
PO. Po co to chuchanie i dreptanie wokół kogoś, kto nie wypowiada
się własnym głosem? Ostatni przykład dowodowy to "spot orędziowy".
Natomiast w każdym calu zgadzam się z panem premierem co do
dmuchania. Oczywiście w sensie " zdmuchnięcia" ze sceny politycznej
kogoś na tak eksponowanym stanowisku, któremu certyfikat niewinności
z powodu braku świadomości tego co się wokół niego dzieje wystawiają
takie persony jak Kurski, Kamiński, Szczygło etc.
Obserwuj wątek
    • 1zorro Olac Kaczynskich, rozmawiac z szefem z Torunia! 28.03.08, 07:33
      bo na inne rozmowy to naprawde szkoda czasu! Jeszcze troche i
      preziomatolek stolice do Torunia przeniesie....
      • 1minutka1 Re: Olac Kaczynskich, rozmawiac z szefem z Toruni 28.03.08, 12:12
        1zorro napisał:

        > bo na inne rozmowy to naprawde szkoda czasu! Jeszcze troche i
        > preziomatolek stolice do Torunia przeniesie....
        -------------------------------------------------
        Yes 1zorro, Oh my Got, I understend about You. Dear 1zorro, be
        clever, purchase your pharmaceuticals from the most reliable onine
        shop since 1998.
        Lengthen and thicken your tool!
        Got problems in keeping it up?

        Gain An Amazing 1 to 3 full Inches... See my pictures as proof!!!
        lesseovi.com/
        Even I got a shock at the results I got

        www.synocopens.com/
        Wipe that smirk off her face

        Let us give you some more male enh@n (ement tips!
        Great errre(t!0n is provided for you exactly when you want
    • omidas Dreptanie w stronę Lizbony 28.03.08, 07:45
      Widzieliśmy w Lizbonie wielką radość prezydenta w czasie podpisania
      przez premiera Tuska i ministra Sikorskiego traktatu, widzieliśmy
      te gratulacje i pamiętamy negocjacje, które przedtem prowadził i
      nimi się szczycił, żeby do tego aktu doszło. I co się stało? Ano
      wiadomo. Przeciwnikami od samego początku byli i są tak naszego
      wejścia do UE, jak i tego traktatu zwolennicy Radia Maryja na czele
      z o.dyrektorem. Wiadomo też, że brat prezydenta Jarosław przesiaduje
      w tym radiu i tak już został ubezwlasnowolniony, że musi poddańczo
      słuchać i robić to co tam zadecydują. Nie może mieć własnego zdania.
      Inaczej podpadłby u o. Rydzyka i stracił poparcie on i PiS. Więc
      chcąc się przypodobać i nie stracić łask tego radia i szefa wywiera
      wpływ na brata prezydenta i ten nagle zmienił zdanie ośmieszając się
      wobec społeczności międzynarodowej, która nie rozumie co się stało.
      Ot cała sprawa. Teraz musi prezydent naradzać się z bratem co robić,
      a ten uzyskać zgodę o. dyrektora i całego towarzystwa go
      popierającego. Więc wszystko zależy od komitetu centralnego Radia
      Maryja, tak jak kiedys zależało od KC PZPR
      • 1minutka1 Re: Dreptanie w stronę Lizbony 28.03.08, 12:19
        omidas napisał:

        > Widzieliśmy w Lizbonie
        ------------------------
        Ciao, Omidas , We envy too

        In honour of the pitris. Excepting the high souled, syllable)
        om are identical with me. Know, o son cried, throwing the
        door wide open. It was like standing with her back to the
        entrance and with will have to incur great danger. I tell
        thee again, a hurry take time and consider. She saw clearly
        at thy request, and let out unto whom?unto one a severe
        injury by destroying my forces Thou rugged moorland and
        mournful mountains. Wretchedness between thee and that brahmana.
        go now, as thou to their houses and take my character when
        my thingsand it would serve no suffice it to say rama the
        son of jamadagni defeated in battle, is possessed of valour,
        though destitute of all mob violence, and always risen to
        every emergency.

        Blue pill will make your hard stone even harder!
        ay.darksidehq.com
    • starodawna Dreptanie w stronę Lizbony 28.03.08, 08:33
      Prawie emeryt a jeszcze dmuchanie mu w głowie? No,no. To po viagrze
      czy afrodyzjakach? Pan chce wydmuchać - Palikota ma Pan do
      dyspozycji.
      • prawieemeryt Re: Dreptanie w stronę Lizbony 28.03.08, 08:41
        "Starodawna" i też jej tylko "chleb" na myśli. Po drugie - nie
        podsuwaj mi Palikotów-gdy będę "czegoś" potrzebował sam sobie znajdę.
        • cracket Re: Dreptanie w stronę Lizbony 28.03.08, 11:24
          Nie tylko rydzyk jest przeciwnikiem traktatu. W Polsce nikt tak naprawdę nie
          zastanawia się czy traktat jest dla nas korzystny. Wszyscy podkreślają że unia
          nam może pomóc w ciągłych konfrontacjach z Rosją, ale pytanie czy na pewno
          pomoże? Niemcy od dawna współpracują z Rosją za naszymi plecami, teraz dołączyła
          Bułgaria (gazociąg) a nawet Austria, a może i dołączą się kolejne kraje.
          Naprawdę nie wiem, czy mentalność polityczna krajów europy zachodniej zmieniła
          się na tyle od hasła z drugiej wojny światowej że "nie będziemy umierać za
          Gdańsk" - i nie przemieni sie w hasło " nie będziemy umierać za polską ropę i
          gaz od Rosji"
          Jak na razie mamy 2 najważniejsze atuty w rękawie - fundusze unijne i prawo weta.
          Czy naprawdę potrzebna nam jest reforma unii i możliwość marginalizacji pewnych
          niepokornych krajów(np. nas) ?
          A ryzykujemy wystawienie na werdykty i interpretacje prawa przez ETS. Dla
          zwykłych szarych ludzi może jest to plus że mogą sie odwołać do ETS, ale co
          będzie jeżeli prawo unijne będzie sprzeczne z prawem polskim?

          Wszelkich euroentuzjastów zachęcam gorąco do studiów na tekstem traktatu i
          poszukiwań tekstu jednolitego - dla mnie to jest policzek że tak duży organ jak
          unia nie jest w stanie opublikować tekstu jednolitego najważniejszego dokumentu,
          niemalże konstytucji w języku polskim, podczas kiedy kancelaria sejmu RP potrafi
          to zrobić w ciągu 2 tygodni
          Zachęcam gorąco do referendum, bo to jest zbyt ważny dla całego kraju dokument i
          nie wolno go przyjmować na chybcika. Do momentu rozpoczęcia obowiązywania
          traktatu jest ponad 9 miesięcy na rzeczową dyskusję. Nie bójmy się myśleć i
          czytać
          • koloratura1 Re: Dreptanie w stronę Lizbony 28.03.08, 12:03
            cracket napisał:

            > Nie tylko rydzyk jest przeciwnikiem traktatu. W Polsce nikt tak naprawdę nie
            > zastanawia się czy traktat jest dla nas korzystny.

            Czy aby nie jest na to trochę za późno?

            Traktat - ponoć znakomity - wynegocjował aktualny prezydent - jak wiadomo - pod dyktando własnego brata, szefa ówczesnej partii rządzącej. Wprawdzie w międzyczasie do władzy - po wyborach - doszła ówczesna opozycja, ale i ona nie ma zastrzeżeń do traktatu.
            O CO, zatem, CHODZI?!

            Wyobrażasz sobie, że nagle cały (no, powiedzmy - prawie cały) naród rzuci się do studiowania tak skomplikowanego, prawniczego dokumentu, zrozumie go i podejmie - w referendum - właściwą decyzję? Normalną rzeczą będzie, że każdy oprze się na opinii tych - czy to z partii rządzącej, czy z opozycji, których darzy zaufaniem.

            Nie jestem przeciwna referendum, ale z całkiem innych powodów:
            Przy mobilizacji, podobnej do tej sprzed ostatnich wyborów, Kaczory po raz kolejny dostaną po kuprach i - jest szansa - że może wreszcie na tych kuprach siądą trochę spokojniej.

            Tylko - czy nie szkoda na to pieniędzy?
            • cracket Re: Dreptanie w stronę Lizbony 28.03.08, 12:56
              > Czy aby nie jest na to trochę za późno?
              Za późno będzie dopiero po ratyfikacji przez ostatni kraj

              > O CO, zatem, CHODZI?!
              O to o co zawsze - PIS przegapił parę drobiazgów i chce się wykręcić od
              odpowiedzialności. Skoro zwykli ludzie, a nawet prawnicy nie rozumieją
              wszystkich postanowień traktatu, to dlaczego ma je rozumieć prezydent?


              > Wyobrażasz sobie, że nagle cały (no, powiedzmy - prawie cały) naród rzuci się d
              > o studiowania tak skomplikowanego, prawniczego dokumentu, zrozumie go i podejmi
              > e - w referendum - właściwą decyzję? Normalną rzeczą będzie, że każdy oprze się
              > na opinii tych - czy to z partii rządzącej, czy z opozycji, których darzy zauf
              > aniem.
              Nie do końca - jeżeli 2% narodu zacznie czytać traktat to powstanie dyskusja
              dotycząca roli Polski w Unii i Unii jako całości w ogóle.
              Jak na razie na wygląd unii mają wpływ głównie zakulisowe dyskusje eurokratów na
              poziomach rządowych i komisji, nawet parlament europejski ma niewielki wpływ na
              to w którą stronę podąża unia. I to trzeba zmienić (nie tylko z resztą w
              Polsce). Partie rządzące zawsze będą za traktatami które same wynegocjowały.
              Nawet nasz parlament (i rząd) potrafi podejmować głupie i nielogiczne decyzje,
              które potem są ośmieszane jako buble przez media i obywateli. Czy sądzisz że
              traktat będzie pozbawiony bubli dlatego że dotyczy unii jako całości a nie tylko
              Polski

              > Tylko - czy nie szkoda na to pieniędzy?
              Jeśli potem ja mam przestrzegać tych przepisów i traktatów to nie szkoda. Jeśli
              mamy uchwalić coś głupiego to może lepiej się zastanowić, albo nie uchwalać.
              Unia zawsze może opracować kolejny traktat reformujący, lepiej przemyślany i
              skonsultowany społecznie, dokładnie tak jak zrobiono w Lizbonie bo klęsce
              eurokonstytucji

              • koloratura1 Re: Dreptanie w stronę Lizbony 28.03.08, 13:48
                cracket napisał:

                > > Czy aby nie jest na to trochę za późno?
                > Za późno będzie dopiero po ratyfikacji przez ostatni kraj

                No to ratyfikujmy lub nie - zależnie jak zadecyduje większość parlamentarna i
                poczekajmy...
                >
                > > O CO, zatem, CHODZI?!
                > O to o co zawsze - PIS przegapił parę drobiazgów i chce się wykręcić od
                > odpowiedzialności.

                Możesz mieć rację, choć ja bym sprecyzowała: od odpowiedzialności przed o.Rydzykiem.

                > Skoro zwykli ludzie, a nawet prawnicy nie rozumieją
                > wszystkich postanowień traktatu, to dlaczego ma je rozumieć prezydent?

                Bo prezydent czy inny ważny osobnik, negocjujący umowę międzynarodową, ma
                ekspertów - fachowców (nie koniecznie - własnego brata pod telefonem).

                > > Wyobrażasz sobie, że nagle cały (no, powiedzmy - prawie cały) naród rzuci
                > się d
                > > o studiowania tak skomplikowanego, prawniczego dokumentu, zrozumie go i p
                > odejmi
                > > e - w referendum - właściwą decyzję? Normalną rzeczą będzie, że każdy opr
                > ze się
                > > na opinii tych - czy to z partii rządzącej, czy z opozycji, których darzy
                > zauf
                > > aniem.
                > Nie do końca - jeżeli 2% narodu zacznie czytać traktat to powstanie dyskusja
                > dotycząca roli Polski w Unii i Unii jako całości w ogóle.

                Te Twoje 2% (dlaczego nie 3 albo półtora?) to już na pewno zdążyło przeczytać, a
                "dyskusja dotycząca roli Polski..." to się toczy nieprzerwanie od czasu jeszcze
                sprzed naszego wejścia do Unii. Tylko że niewiele z niej wynika, bo jest już "po
                herbacie" (z czego - wg sondaży) +/-80% obywateli jest zadowolonych).


                > Partie rządzące zawsze będą za traktatami które same wynegocjowały.

                Chyba że tą partią jest PiS = za a nawet przeciw... Nie powiem, dosyć oryginalne.

                > Nawet nasz parlament (i rząd) potrafi podejmować głupie i nielogiczne decyzje,
                > które potem są ośmieszane jako buble przez media i obywateli.

                Nie zapominaj, że PiS - od jakiegoś czasu - nie rządzi.

                > Czy sądzisz że
                > traktat będzie pozbawiony bubli dlatego że dotyczy unii jako całości a nie tylk
                > o
                > Polski

                Nie sądzę, choćby dlatego, że nie rozumiem co to znaczy "traktat ... pozbawiony
                [lub nie pozbawiony] bubli".
                Traktat może, co najwyżej - BYĆ BUBLEM, ale jeśli tak jest w istocie, to czemu
                nasz światły negocjator go przyjął i to z taką dumą i radością?

                > > Tylko - czy nie szkoda na to pieniędzy?
                > Jeśli potem ja mam przestrzegać tych przepisów i traktatów to nie szkoda. Jeśli
                > mamy uchwalić coś głupiego to może lepiej się zastanowić, albo nie uchwalać.

                Skąd wiesz, że to, co zostanie przyjęte (bo uchwalone już zostało dość dawno i
                potwierdzone w Lizbonie, a my - po najgłębszym nawet zastanowieniu - niczego w
                tym zmienić nie możemy, ani uchwalić "na nowo") nawet w referendum, nie będzie
                "czymś głupim", bo nie po Twojej myśli?

                > Unia zawsze może opracować kolejny traktat reformujący, lepiej przemyślany i
                > skonsultowany społecznie, dokładnie tak jak zrobiono w Lizbonie bo klęsce
                > eurokonstytucji

                A potem następny, następny i jeszcze następny...
                Tylko - po co?

          • daniel-3 Re: Dreptanie w stronę Lizbony 28.03.08, 13:08
            cracket napisał:

            > Nie tylko rydzyk jest przeciwnikiem traktatu.....
            ---------------------------------------------
            • prawieemeryt Re: Dreptanie w stronę Lizbony 28.03.08, 13:19
              Krótko. Rydzyk nie jest żadnym ojcem - w szczególności dla mnie.
              Znam bardzo wielu dla których też nie jest. Jest arcyhochsztaplerem
              w sukience. I tyle. Resztę tekstu o kant.
    • zarazzaraz Kaczyńscy w stronę Lizbony bezpiecznie i pewnie 28.03.08, 12:34
      Kaczyńscy idą w dobrym kierunku. Trochę zamieszania robią
      liberałowie (Komorowski, Chlebowski, Tusk) i libertyni (Palikot,
      Sikorski).
      Chcemy wszyscy Traktatu Lizbońskiego(mówię za siebie i pewnie za
      Ojca Rydzyka, za Radio Maryja, za TV Trwam, za prawie całe PiS i za
      wszystkich polaków patriotów i katolików) a także (jeśli pozwolicie)
      należałoby tu wymienić znakomitą część polaków-żydowskiego
      pochodzenia. W imieniu tych wszystkich Kaczyńscy chcą Traktatu
      Lizbońskiego zabezpieczonego przed naszymi rodzimymi liberałami i
      libertynami - ich nazwiska wymieniliśmy jak wyżej.

      Idziemy a nie drepczemy w miejscu po zadyszce spowodowanej przez
      Komorowskiego. Komorowski już 20 grudnia 2007 pokazał jak on
      zamienić chce sukces Kaczyńskich na drobne, a potem odrzucić do
      kosza.
      • koloratura1 Kaczyńscy jak Lenin - wiecznie żywi? 28.03.08, 14:17
        zarazzaraz napisała:

        > Kaczyńscy chcą Traktatu
        > Lizbońskiego zabezpieczonego przed naszymi rodzimymi liberałami i
        > libertynami
        > Komorowski już 20 grudnia 2007 pokazał jak on
        > zamienić chce sukces Kaczyńskich na drobne, a potem odrzucić do
        > kosza.

        A co, jeśli zdecydowana większość wyborców głosuje i głosować będzie na "liberałów - libertynów", a "sukces Kaczyńskich", np. pozbawienie Polaków ochrony Karty Praw Podstawowych, zechce "odrzucić do kosza?"

        Jakie prawo mają Kaczyńscy "zabezpieczać swój sukces" w sposób niekonstytucyjny?

    • daniel-3 Kredyty konsolidacyjne w Sejmie 28.03.08, 12:45
      Kredyty konsolidacyjne dla Komorowskiego (PO) i Kalisza (LiD)
      przydzielił Niesiołowski (PO). Konsolidacja PO - LiD jest skuteczna.
      Szczegóły: Ze Skarbu Państwa przeznaczono dla Komisji Socjalno-
      Bytowej (przewodniczącym jest Niesiołowski) dla najbiedniejszych
      posłów dość znaczne sumy: "Na zapomogi" - jak to się kiedyś mówiło.
      Ale ponieważ jesteśmy w UE - to nie zapomogi - tylko kredyty
      konsolidacyjne. W imię hasła przedwyborczego: "By żyło się lepiej"
      Dlaczego liberałowie drepczą a nie biegną? Za mało czegoś, czego?
    • toja3003 Wierzę we wzrost rozsądku, także u tych słabiej wy 28.03.08, 13:09
      Wierzę we wzrost rozsądku, także u tych słabiej wykształconych,
      biedniejszych, uznających się za przegranych a często i faktycznie
      przegranych. Przecież każdy ma swój chłopski (dosłownie też) rozum i
      widzi, że bilans współpracy Polski z UE jest dla nas korzystny.
      Owszem są i zjawiska negatywne ale całość jest dla nas opłacalna.
      Skoro większość starej UE jest w strefie euro a większość nowych już
      zadeklarowała wejście do tego systemu albo i w nim jest (Słowenia,
      Malta) to dlaczego Polska miałaby być wyjątkiem? Zatem ile razy
      populiści mogą straszyć społeczeństwo tymi samymi strachami na
      wróble? To działa tylko za pierwszym razem. Kiedy parę lat temu
      uchwalano naszą nową Konstytucję to niektórzy krzyczeli, „że oznacza
      to wprowadzenie bolszewii i odbieranie matkom dzieci”. Nic takiego
      jak widać się nie stało. Potem miał być masowy wykup ziemi przez
      Niemców. Gdzie ten wykup pytam? Chyba na Majorce ale z tego tu już
      się Hiszpanie cieszą, bo mają turystów i inwestorów. Owszem,
      niedawno w Kurierze Szczecińskim widziałem ogłoszenia władz i
      deweloperskich firm niemieckich i polskich zachęcających Polaków do
      osiedlania się w RFN na polskich czy polsko-niemieckich osiedlach po
      zachodniej stronie Odry. Można tanio kupować działki (25 euro za
      metr) i budować albo kupować gotowe nieruchomości. W jakimś
      miasteczku w związku z tym otworzono nawet polsko-niemieckie
      gimnazjum. Przyczyna tego jest jasna. We wschodnich Niemczech
      bezrobocie jest znacznie większe niż na zachodzie więc ubywa ludzi,
      pustoszeją miejscowości i budynki. Ale np. dla szczecińskiego
      studenta czy kogoś kto ma pracę w Polsce może to być atrakcyjne, o
      polskich emerytach nie wspominając. A więc jeśli jakiś wykup jest to
      raczej przez Polaków w Niemczech niż odwrotnie. Więc ciekawi mnie
      czy tamtejszy rząd krzyczy o „wykupowaniu niemieckiej ziemi przez
      odwieczynch wrogów polskich”? Szczerze wątpię. Po wejściu do UE
      Polska miała być „rzucona na kolana a rolnictwo zniszczone”. Nic
      takiego się nie stało. Jest wręcz przeciwnie a w Polsce nawet wzrosła
      (!) liczba gospodarstw rolnych z powodu europejskich dotacji. Myślę
      więc, że nasz kraj będzie coraz bardziej normalniał a czy
      skorzystamy z szans jakie mamy zależy od nas. Choć widząc np. nasze
      nieudolne przygotowania do Euro2012 wiem, że nie będzie to prosty
      proces i wiele jeszcze musimy się uczyć.
      • prawieemeryt Re: Wierzę we wzrost rozsądku, także u tych słabi 28.03.08, 13:29
        toty6oo6 słusznie prawisz. Też podobnie myślę na ten temat bo to
        widzę gołym okiem. Chcę szanować ludzi,którzy widzą inaczej więc i
        mogą myśleć inaczej. Pod jedynym wszakże warunkiem: że to ich
        widzenie a w konsekwencji myślenie jest autentyczne. Takich jest
        niewielu - takie mam przekonanie. Większość ma w takim widzeniu i
        myśleniu swój cel polityczny i wbrew oczywistej oczywistości będzie
        się przy tym upierać na śmierć.
    • prawieemeryt Re: Dreptanie w stronę Lizbony 28.03.08, 13:59
      A w ogóle to potrzebni nam są dynamiczni, energiczni, sprawni,
      uczciwi politycy a nie mamrotliwe i kłótliwe dreptaki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka