Dodaj do ulubionych

De Hoop Scheffer: Rosja nie może powstrzymywać ...

31.03.08, 21:09
Ciekawe co on powie jak Rosja zbuduje swoje bazy w Sebii i na Kubie ?
Wlasciwie wszystko jedno co powie. Problemem jest ze tacy jak on daza do wojny
liczac ze NATO zada pierwsze uderzenie a Ruskie nie beda mogli odpowiedziec. \
Ale widzac jak oni "fachowo" prowadza wojny, Wietnam, Afganistan, Irak to
pewne jest ze Ruskie albo beda mogli odpowiedziec na ich uderzenie albo sami
uderza pierwsi.
Co i tak bedzie bez znaczenia.
Tacy jak Scheffer moga nie zdazyc do schronu. Zreszta po miesiacu beda
musieli opuscic schrony i zyc w Czarnoblu. Powodzenia panie Hope
Obserwuj wątek
    • gekon1979 zaraz przybedzie evcia i napisze 31.03.08, 21:09
      a raczej wypoci jak to bolszewik
    • czlowiek_ksiazka Rosja nie może. Może Jaap. Prawie wszystko. 31.03.08, 21:21
      "Rosja nie może powstrzymać Ukrainy i Gruzji przed wstąpieniem do
      sojuszu"
      -
      • herr7 co może Rosja, a co może Jaap? 31.03.08, 21:51
        Tutaj jest jeszcze jeden ciekawy felieton Bronisława Łagowskiego:

        www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=13695

        Gdyby Zachód wiedział jak zareaguje Rosja to Jaap nie wygłaszał by tych swoich
        kazań. Ale Zachód nie jest pewny. A Rosjanie mogą np. zamknąć "Przyjaźń" pod
        pozorem jego niesprawności technicznej. Mogą też ograniczyć dostawy gazu na
        Ukrainę. W Europie szybko zrozumieją czym to pachnie...
        www.guardian.co.uk/commentisfree/2008/mar/30/fossilfuels.water
        Innym ruchem jest zaciśnięcie współpracy z Iranem i Chinami. Także ustanowienie
        kartelu gazowego.
        Rosja może też uznać Abchazję, a także upomnieć się o prawa etnicznych Rosjan na
        Ukrainie. To grozi wielką rozróbą i sprawi że starzy członkowie NATO szybko
        stracą entuzjazm do wchodzenia na tereny należące kiedyś do Rosji. A Ameryka
        sama nie wejdzie...Nawet mając u boku Polskę i Litwę.
        • kapitan.kirk Re: co może Rosja, a co może Jaap? 31.03.08, 22:06
          herr7 napisał:

          > Gdyby Zachód wiedział jak zareaguje Rosja to Jaap nie wygłaszał by
          tych swoich
          > kazań. Ale Zachód nie jest pewny. A Rosjanie mogą np.
          zamknąć "Przyjaźń" pod
          > pozorem jego niesprawności technicznej. Mogą też ograniczyć
          dostawy gazu na
          > Ukrainę. W Europie szybko zrozumieją czym to pachnie...

          Owszem, wiedzą: to byłby koniec wszelkich obecnych jeszcze wpływów
          politycznych Rosji w Europie - ostateczna kompromitacja francusko-
          niemieckich (głównie) rusofilów.

          > Innym ruchem jest zaciśnięcie współpracy z Iranem i Chinami. Także
          ustanowienie
          > kartelu gazowego.

          Poznać pannę cnotliwą po tym, z kim spaceruje...

          > Rosja może też uznać Abchazję,

          To byłoby przede wszystkim zielone światło dla separatystów w samej
          Rosji, a zwłaszcza na Kaukazie.

          > a także upomnieć się o prawa etnicznych Rosjan n
          > a
          > Ukrainie.

          Musiałaby najpierw wymyślić, jakie ich prawa są tam łamane.

          > To grozi wielką rozróbą i sprawi że starzy członkowie NATO szybko
          > stracą entuzjazm do wchodzenia na tereny należące kiedyś do Rosji.

          Majn Got, ileż to już razy było... Rosja nigdy nie zgodzi się na
          wycofanie wojsk w Europy Wschodniej, Rosja nigdy nie zgodzi się na
          wejście Polski do NATO, Rosja nigdy nie zgodzi się na wejście byłych
          republik ZSRR do NATO, Rosja nigdy nie zgodzi się na bazy NATO w
          dawnych państwach Układu Warszawskiego... Co prawda jedno się w tym
          wszystkim sprawdziło: Rosja nigdy nie zgodziła się na żadną z tych
          rzeczy :-D

          Pzdr
          • johnny-kalesony Re: co może Rosja, a co może Jaap? 31.03.08, 23:35
            kapitan.kirk napisał:

            > Majn Got, ileż to już razy było... Rosja nigdy nie zgodzi się na
            > wycofanie wojsk w Europy Wschodniej, Rosja nigdy nie zgodzi się na
            > wejście Polski do NATO, Rosja nigdy nie zgodzi się na wejście byłych
            > republik ZSRR do NATO, Rosja nigdy nie zgodzi się na bazy NATO w
            > dawnych państwach Układu Warszawskiego... Co prawda jedno się w tym
            > wszystkim sprawdziło: Rosja nigdy nie zgodziła się na żadną z tych
            > rzeczy :-D

            Dlatego też pozwolę sobie zadedykować Ewie, Czowiekowi_Kniżce, Lubatowi,
            gaspadinowi Herrowi co następuję:
            "Boże spraw, żebym polubiła/polubił życie takim, jakie ono jest i
            zaakceptowała/zaakceptował wsztystko to, czego nie mogę zmienić".


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
        • yah_42 Re: co może Rosja, a co może Jaap? 31.03.08, 23:07
          "... moze ... zamknąć "Przyjaźń"...zaciśnięcie współpracy z Iranem i
          Chinami .... "
        • czlowiek_ksiazka to wszystko jest mydleniem oczu, herr7 31.03.08, 23:43
          Warto zrozumieć, że elity w Rosji są (obecnie) mądrzejsze,
          inteligentniejsze od elit zachodnich. Porównaj Putina z Barroso czy
          Jaapem. Nie ma co porównywać!

          Rosja powoli odbudowuje swoje pozycje, wraca, może nie do pierwszej,
          ale do przedsionka pierwszej ligi światowej. To jest proces, w
          którego powodzeniu - co jest naturalne - nie są zainteresowani
          (potencjalni) oponenci Rosji.

          Uważam, że NATO w warunkach energetycznej geopolityki XXI w. oraz
          tzw. shifting-alliances przestaje być sojuszem funkcjonalnym. Jest
          molochem, zamienia się w parodię efektywnej organizacji polityczno-
          wojskowej. Dla nikogo oprócz afgańskich mieszkańców wsi nie stanowi
          faktycznego zagrożenia. Po przystąpieniu do NATO co najmniej w
          połowie - w uproszczeniu - (pro)rosyjskiej Ukrainy, osłabi się
          jeszcze bardziej. O Gruzji znowu przez litość nie wspomnę.

          Rosjanie dobrze o tym co napisałem powyżej wiedzą i - jak sądzę -
          narzucają infantylnemu, ogłupionemu Zachodowi swoją(!) agendę
          bezpieczeństwa czy perspektywę widzenia tych problemów. "Ruskie"
          udają(!), przynajmniej w części, że największym zagrożeniem dla ich
          bezpieczeństwa (państwa mocno jądrowego!, nie zapominajmy o tym)
          jest przystąpienie identyfikującego się z prorosyjkością Doniecka
          czy potęźnej (ale niestety bez światła oraz bezrobotna jak donosiła
          kiedyś prasa) Gruzji do NATO. Mydlenie Zachodowi oczu. Oraz Stanom.
          Przed czym przestrzegają Waszyngton co światlejsi analitycy
          amerykańscy, tacy jak Kissinger czy nawet (czasami) Brzeziński. ORaz
          niektórzy myślący Starzy Europejczycy. Zachód banalnie - wraz ze
          środkowo- i wschodnioeuropejskimi elytami, które wreszcie poczuły,
          że coś mogą "znaczyć" - "łyknął podpuchę".

          Nerwowe gardłowanie Jaapa, apele Zasłużonych Bojowników o Pokój i
          Wolność, NATO - tak!, NATO - nie!, etc., a tymczasem "ruscy" krok po
          kroku zmierzają do realizacji swoich celów. Czyli ropo-giełdy,
          rubel - waluta wymienialna, ekspansja gospodarcza, współpraca z
          byznesem zachodnim, który rządzi polityką, etc. Ale nie tylko. Nie
          wiem co tak naprawdę chodzi Rosjanom po głowie. W kwestiach
          bezpieczeństwa na pewno nie NATO - groteskowy konglomerat walczący
          (neofici + USA; Niemcy, Francja się nie rwą) z pastuchami
          pasztuńskimi (czy chociaż wygrywający batalię?). W Europie NATO to
          są Niemcy i Francja. Czy Niemcy dzisiaj to wróg Rosji czy raczej jej
          sojusznik strategiczny?

          Myślę ostrożnie, że celem Rosji jest reintegracja b. państw
          należących do ZSRR. Tym razem nie na siłę (wojskową), a gospodarcze -
          atrakcyjna oferta cywilizacyjna - przyciągnięcie do siebie
          najzdrowszych z punktu widzenia Moskwy, najbogatszych regionów.
          Oceniałem, że może Putin zajmie się tym po zejściu ze stołka
          prezydenta. Zobaczymy.
          Można pokusić się o stwierdzenie, że nawet to nie jest dla Zachodu
          zagrożeniem. Chaotyczny Zachód miota się - nie wie już co jest dla
          niego zagrożeniem, a co nie. Talibowie, Chiny, Putin? Wszyscy oprócz
          demokratycznych i stabilnych Kosowarów?
          • hohlik3 Re: program Miedwiediewa 31.03.08, 23:59
            www.pe24.pl/content/view/8900/
            Reintegracja obszaru poradzieckiego ma wiele solidniejszych podstaw niz kraje w ramach UE, chocby jezyk.Z pewnoscia trzonem nowego CCCP bedzie unia Bialorusi, Rosji i Kazachstanu; niezalezne zrodla mowia o 2009 roku
          • hohlik3 Re: program Miedwiediewa 31.03.08, 23:59
            www.pe24.pl/content/view/8900/
            Reintegracja obszaru poradzieckiego ma wiele solidniejszych podstaw niz kraje w ramach UE, chocby jezyk.Z pewnoscia trzonem nowego CCCP bedzie unia Bialorusi, Rosji i Kazachstanu; niezalezne zrodla mowia o 2009 roku
            • czlowiek_ksiazka Re: program Miedwiediewa 01.04.08, 00:08
              Dzięki hohlik3, ciekawy njus.
              • bezportek "Program" Miedwiediewa - pijackie sny 01.04.08, 00:20
                Wszelka menelia, dogorywajaca w posowieckiej resztowce wokol
                gazpromu, w pijanym widzie marzy o odbudowaniu bandyckiego sojuza,
                najpoczwarniejszego niby-panstwa w dziejach. Zamiast cieszyc sie
                resztkami zycia, jakie im darowano, pokomusze degeneraty nic ino
                kombinuja, jakby tu podskoczyc, zaszczekac - i dostac po zadku.
                Pierwsze objawy krachu na rynku paliw i blondynek niechybnie
                spowoduja kolejne placze i skamlania kacapii o jalmuzne, papu i
                chodaki, jak juz tyle razy w historii.
                • borrka W kwestii formalnej: 01.04.08, 09:36
                  Nie chodaki, tylko lapcie lub walonki sa marzeniem kazdego eleganta (stiliagi) w Chanacie.

                  Co do reintagracji ... coz to za balsam na me skolatane serce.
                  Mowi sie o niej od samego rozpadu CCCP i za KAZDYM razem ma ona nastapic w ciagu dwoch lat !

                  Potem okazuje sie "wicie rozumicie" i na przyklad Bat'ka zgadza sie, pod warunkiem, ze to wlasnie ON bedzie szefem kolejnego ZBiRA.

                  Powolywanie sie na wspolnote jezykowa jest zalosne w sytuacji pelnego odwrotu rosyjskiego na wszystkich frontach.
                  Zreszta Angole i Irlandczycy tez maja taka wspolnote.
                  I IRA maja.
                  • hohlik3 Re: W kwestii formalnej: 01.04.08, 11:45
                    Borrka jak zwykle wczorajszy, prosze wskaz mi gdzie mamy rosyjski w odwrocie?Kirgistan, Kazachstan? Tadżykistann? na Ukrainie wrecz mamy jego ekspansje mimo represji pomaranczowych wladz.Podstawa nowgo CCCP bedzie wspolpraca, unifikacja i rozwoj gospodarki, sojusz wojskowy to sprawa drugorzedna.
                    Dla uprzytomnienia warto porownac per capita Bialorusi, Rosji i Kazachstanu z tak kwitnacymi "demokracjami" jak Ukraina czy Gruzja
                    hehe
                    • borrka A to sorry, sorry ... 01.04.08, 12:01
                      Kirgistan i Tadzykistan ... gdy w takich potegach cywilizacyjnych ma miejjsce "ekspansja rosyjskiego" swiadczy to rzeczywiscie o witalnosci tego swiatowego jezyka.

                      Podobno bratnia Mongolia nie pozostaje rowniez w tyle
                      • hohlik3 Re: A to sorry, sorry ... 01.04.08, 12:16
                        O czym ty znow mowisz?he?
            • kapitan.kirk Re: program Miedwiediewa 01.04.08, 08:42
              hohlik3 napisał:

              > www.pe24.pl/content/view/8900/
              > Reintegracja obszaru poradzieckiego ma wiele solidniejszych
              podstaw niz kraje w
              > ramach UE, chocby jezyk.Z pewnoscia trzonem nowego CCCP bedzie
              unia Bialorusi,
              > Rosji i Kazachstanu; niezalezne zrodla mowia o 2009 roku

              Ktoś się ani chybi "Frankensteina" naczytał do podusi i rozważa, jak
              też by to było zszyć nowego mutanta z fragmentów przegniłego trupa.
              Powodzenia :-D
              • hohlik3 Re: program Miedwiediewa 01.04.08, 11:33
                Mi zyczysz powodzenia, zycz nowemu CCCP
                Niedawno byl wywiad z Glebem Pawlowskim odnosnie reintegracji, wspominal on o mozliwej realnej dacie 2009 r.Czy uwazasz Pawlowskiego za kolejnego Leszka €Bubla??
                • kapitan.kirk Re: program Miedwiediewa 01.04.08, 11:38
                  Czy ja uważam? A jakie znaczenie ma moje zdanie? To sam Władymir
                  Władymirowicz zapewne go za takiego uważa - przecież powiedział nie
                  tak dawno, że kto pragnie powrotu Związku Radzieckiego, ten nie ma
                  mózgu ;-P

                  Pzdr
                  • hohlik3 Re: program Miedwiediewa 01.04.08, 11:50
                    I tu sie zgadzam z Toba, nikt nie pragnie powrotu CCCP w poprzednim ksztalcie.Podstawa nowego sojuszu jest przede wszystkim gospodarka, o wiele latwiej bedzie im to osiagnac majac doswiadczenia Zwiazku Radzieckiego.Wszedzie nieformalnie ta integracja postepuje, glownie na plaszczyznie gospodarczej, dosc obszerna prasa jest dostepna w internecie; unia celna juz obowiazuje miedzy glownymi krajami nowego CCCP
          • herr7 Re: to wszystko jest mydleniem oczu, herr7 01.04.08, 00:04
            Sądzę, że celem Amerykanów jest sprowokować Rosjan do ostrzejszej akcji. Ma to
            na celu odzyskanie Europy, tzn. przywrócenie stanu z okresu zimnej wojny, gdy
            żaden rząd europejski nie mógł się wyłamać z szeregu. Solą w oku jest współpraca
            niemiecko-rosyjska, która ma bardzo mocne ekonomiczne podstawy. Dla Niemiec,
            których gospodarka oparta jest na eksporcie takie relacje są szalenie ważne,
            choćby dlatego że Rosja oferuje Niemcom dostęp do swoich złóż węglowodorów.

            Polityka amerykańska jest anachroniczna, ale też z tego powodu niebezpieczna,
            szczególnie że Ameryka jest mocarstwem wyjątkowo aroganckim, mającym na dodatek
            poczucie bezkarności.
            • czlowiek_ksiazka Re: to wszystko jest mydleniem oczu, herr7 01.04.08, 00:12
              Dwie uwagi:
              Celem Amerykanów jest sprowokować Rosjan, ale nie sądzę, że to się
              uda. Putin sprowokowany? Kiedy i przez kogo? To raczej on prowokował
              do "rękoczynów". Elyty państw środkowo- i wschodnioeuropejskich coś
              o tym wiedzą.
              To jednak "ruskie" ciągną za sznurki, z tym NATO i w ogóle, pisałem
              o tym powyżej.

              Ameryka jest mocarstwem nie tyle aroganckim, co agresywnym, bo
              misyjnym. Jak ZSRR. Ten też miał misję. Z poczuciem bezkarności, tak.

              Zobaczymy co Bush powie na Ukrainie. Zdaje się dzisiaj-jutro do
              Kijowa przyjeżdża. A raczej jak odpowiedzą Rosjanie na słowa Busha.
              • pimpus18 Drogi C_k, 01.04.08, 00:24
                tu ciekawy aspekt tej sprawy, który nie rozwinąłeś w Twoim poście


                А как смотрят европейские члены НАТО на упорное желание Вашингтоне втащить в его ряды Украину?

                Сейчас некоторые "оранжевые" как раз недовольны, что США не удастся продавить вступление в НАТО, потому что этом противятся их европейские союзники. Те же Германия и




                Франция понимают, что проект в НАТО – это ведёт к отчуждению России вместо создания системы общеевропейской безопасности с участием России. Для них очевидно, что это
                чисто антиевропейский проект – просто таким образом увеличивается число сателлитов США в НАТО, которые полностью контролируются из Вашингтона. Политика Германии и Франции окажется парализована.





                www.pravda.ru/world/former-ussr/ukraine/31-03-2008/261325-ukraine-0
                • czlowiek_ksiazka Re: Drogi C_k, 01.04.08, 00:56
                  Uważam, pimpusiu18, że ten artykuł z Pravdy i inne to część szeroko
                  zakrojonej gry strategicznej Rosjan.
                  Można mówić o pewnych zagrożeniach wynikających z rozszerzenia NATO
                  dla bezpieczeństwa Rosji, ale w perspektywie ewentualnie
                  krótkoterminowej. Czy NATO zamierza zaatakować Rosję? Nie. W
                  przeszłości próbowali inni - zawsze wychodzili na tym najgorzej.
                  Rosja ma broń A. Koniec, kropka. Wojny nie będzie. Chyba, że w
                  Moskwie zaczną rządzić demokraci z zachodniego rozdania - ci to by
                  pewnie oddali guzik jądrowy Amerykanom i jeszcze jankesów w rękę
                  ucałowali. Poprosili o przejęcie - stabilne i demokratyczne - złóż,
                  nie uważasz?
                  Czy przyjmowanie słabych członków wzmacnia czy osłabia sojusze? Co
                  może Gruzja zaoferować NATO? Nędzę, konflikty z Abchazją? Wschód i
                  południe Ukrainy jak niesie wieść nie chce do NATO. Czy można to
                  lekceważyć? Można, ale osłabia to sojusz, głównie sojusz. Jeśli nie
                  możesz pokonać wroga, przyłącz się do niego. W takiej trochę twisted
                  formie ta maksyma jest aktualna również dziś. Ukraina w NATO otworzy
                  wg mnie perspektywę członkstwa Rosji w NATO, a wtedy będzie to
                  koniec organizacji, takiej, jaką znaliśmy do tej pory. Zresztą czy
                  chociaż MAP Ukraina otrzyma w Bukareszcie? Wątpię. Jakieś mgliste
                  obiecanki.
                  Czy Ukraina to państwo stabilne i prężnie się rozwijające? Czy może
                  PKB wg parytetu na mieszkańca jest tam mniejszy niż na niedobrej,
                  totalitarnej Białorusi,
                  www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/2004rank.html
                  a rządzący miesiąciami nie mogli stworzyć efektywnie funkcjonującej
                  struktury wł-dczej? Tego ma się obawiać Rosja? Krzyczy, a raczej
                  tłumaczy, że się obawia. A Zachód ślini się i łyka: aaa, aleśmy
                  dokopali "ruskom". To nie mędrzec Barroso czy inny Jaap manipuluje
                  Kremlem. Chyba jest odwrotnie. :/
              • herr7 no właśnie co powie Bush? 01.04.08, 00:29
                Sądzę, że powie coś co chce usłyszeć Juszczenko. A to nie ucieszy Putina. Inna sprawa czy Ameryka zrealizuje swoje obietnice. Dla Ameryki Ukraina nie przedstawia tak wielkiej wartości. Dużo ważniejsza jest Rosja. Przeczytaj co pisze Łagowski w swoim tekście, przede wszystkim dlaczego chcą zaprowadzić demokrację w takich krajach jak Rosja? Przede wszystkim dlatego, że kraj gdzie panuje tzw. "liberalna" demokracja jest łatwy do kontroli - kraj taki jest wewnętrznie słaby - vide Polska. Tu nie chodzi o jakąś misję, tylko o robienie tego co robiły kolonialne potęgi w XIX w. Amerykanie rozgrywają to dużo sprytniej, gdyż pozostawiają tubylcom iluzję że się sami rządzą, w rzeczywistości kontrolując sprawy istotne. Taki sposób jest znacznie tańszy i dużo bardziej efektywny. Kolonialne potęgi musiały inwestować spore zasoby w infrastrukturę zajętych krajów. Amerykanie ze swoich ambasad korumpują głównie elity. A łapówki są mimo wszystko tańsze...
                • eva15 Kasa Zachodu a miłość gołych tubylców w koloniach 01.04.08, 00:43
                  W Kijowie będzie mało ważny propagandowy wytrysk darmowych
                  komplementów. Bush przemówi ku pokrzepieniu wasalskich serc
                  Juszczenki i spółki. Pewnie po to tam jedzie, by wasalom
                  usadowionym "rewolucyjnie" na stołkach osłodzić zawód jaki ich
                  spotka w Bukareszcie.

                  Wg mnie ważne jest, co konkretnie ZROBI Bush w Bukareszcie. Mogę się
                  mylić, ale mam wrażenie, że zwinie ogon przed tymi, którzy finansują
                  mu NATO, kolonie i protektoraty, a nie przed rozkochanymi w nim
                  gołopupcami-tubylcami w koloniach.
                  • herr7 być może tak będzie 01.04.08, 00:50
                    Myślę jednak, że Bush nie jest taki idiotą żeby pokazywać że król jest nagi. Coś
                    im w tym Bukareszcie jednak obiecają żeby towarzystwo w Kijowie i Tbilisi tak do
                    końca nie kompromitować. Czy "kasjerzy" NATO się postawią? Też wątpię. Rządzące
                    elity na Zachodzie to "kardynałowie" tej samej religii. Zbyt dużo wzajemnych
                    powiązań w połączeniu z inercją tworzy bardzo silną zaprawę.
                    • herr7 a oto ciekawy artykuł i jeszcze ciekawsza dyskusja 01.04.08, 00:51
                      www.guardian.co.uk/commentisfree/2008/mar/29/eu.nato
          • eva15 Zachodnie autodestrukcyjne wojny z "terroryzmem" 01.04.08, 00:22
            Bardzo dobry komentarz, c_k. Też mam wrażenie, że USA i Rosja
            prowadzą wojny asymetryczne. USA ganiają z wrzaskiem Irakijczyków we
            własnym domu, wypędzają Serbów z ich ojczyzny oraz zawziącie tropią
            pastuchów afgańskich i ich kozy po Hindukuszu ponosząc przy tym
            potworne zupełnie koszty i odnosząc żałosne zupełnie "zwycięstwa".
            Wróg w Iraku i Afganistanie jest ca raz w miesiącu pokonany, a
            przywództwo "terrorystów" jak zwykle zabite na śmierć. I tak od
            lat....

            A Rosja cicho i spokojnie wkupuje się w firmy zachodnie firmy
            (całkiem ostatnio nabyła 2 ważne stocznie w b. NDRDówku, włazi
            szeroko do Am. Płd. - ostatnio do Boliwii etc..). Przykłady są tak
            liczne, tak liczne, że nie ma sensu wszystkich wyliczać.

            Myślę, że Putin i spółka zaciskają zęby i pięści w kieszeni, by
            tylko nie dać się sprowokować do jakieś militarnej awantury.
            Rosja (a i Chiny) potrzebują jeszcze jakiś 5-10 pokojowych lat, by
            kompletnie usadzić i wykopać zidiociały Zachód wplątany w
            autodestrukcyjne wojny z "terroryzmem".

            Spiegel przyznaje, że prawdziwymi beneficjentami dzisiejszego
            kryzysu finansowego Zachodu są Rosja i Chiny i pisze, że to już
            tylko kwestia najbliższych KILKU lat, kiedy te kraje odbiorą
            Zachodowi prymat gospodarczy w świecie.
            Jak ostatnio raczej rzadko, tak tym razem zgadzam się z nim.

            www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,544305,00.html



            P.S. Masz zapewne rację. Ja też uważam, że Rosja bądzie próbować
            odbudować swe wpływy w wielu krajach b. ZSRR. Planowane przejście na
            rozliczenia w rublach b. jej w tym pomoże.
            • kapitan.kirk Re: Zachodnie autodestrukcyjne wojny z "terroryzm 01.04.08, 11:40
              eva15 napisała:

              > Spiegel przyznaje, że prawdziwymi beneficjentami dzisiejszego
              > kryzysu finansowego Zachodu są Rosja i Chiny i pisze, że to już
              > tylko kwestia najbliższych KILKU lat, kiedy te kraje odbiorą
              > Zachodowi prymat gospodarczy w świecie.

              Znowu? Przecież ZSRR miał się stać największa gospodarką świata
              jeszcze w 1980 roku...
              Pzdr
          • gregorxix Re: to wszystko jest mydleniem oczu, herr7 01.04.08, 00:51
            Obudź się, człowieku...
    • kapitan.kirk Re: De Hoop Scheffer: Rosja nie może powstrzymywa 31.03.08, 21:31
      jola_z_dywit_2006a napisał:

      > Ciekawe co on powie jak Rosja zbuduje swoje bazy w Sebii i na
      Kubie ?

      Rosja (a raczej ZSRR) miała już swego czasu bazy na Kubie i w
      Albanii, i nic jej to zupełnie nie pomogło).

      > Wlasciwie wszystko jedno co powie. Problemem jest ze tacy jak on
      daza do wojny
      > liczac ze NATO zada pierwsze uderzenie a Ruskie nie beda mogli
      odpowiedziec.

      A czemu miałaby służyć taka wojna?

      > Ale widzac jak oni "fachowo" prowadza wojny, Wietnam, Afganistan,
      Irak to
      > pewne jest ze Ruskie albo beda mogli odpowiedziec na ich uderzenie
      albo sami
      > uderza pierwsi.

      C.B.D.O. :-D

      Pzdr
    • marcin_xcvs Re: De Hoop Scheffer: Rosja nie może powstrzymywa 31.03.08, 22:13
      >Problemem jest ze tacy jak on daza do wojny liczac ze NATO zada pierwsze uderzenie

      Że NATO dąży do wojny z Rosją, to taki sam bezpodstawny bełkot jak o tym
      amerykańskim ataku na Syberię.
    • irena1949 Re: De Hoop Scheffer: Rosja nie może powstrzymywa 01.04.08, 00:56

      --Jolka,Ty jeszcze żyjesz?
      Irena

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka