Dodaj do ulubionych

Sołżenicyn: Wielki Głód to nie ludobójstwo Ukra...

03.04.08, 07:58
Moze zamiast tego, zeby komentowac Solzenicyna na wlasne rozumienie,
troszeczke oswiadczyc, co on powiedziel o "Wielkim Glodzie" i
o "zachodie", ktory stara sie na tym temacie poklocic Rosjan z
Ukraincami(co wiecej o tym mowi i tytul artykulu).
Nie myslie, ze Solzenicyn potrzebuje komentatorow takiego poziomu
Bieleckiego (czlonka spolki "ZBiR").

A przede wszystkim od poczatku "ZBiR" musi poczytac Solzenicyna.


Obserwuj wątek
    • norymberga3 dyżurny komentator. Z jakiej ambasady? 03.04.08, 09:04
      Mamy tu do czynienia z sytuacją, kiedy sprawcy chcą decydować o
      kwalifikacji prawnej popełnionego przez siebie przestępstwa. A
      chodzi o ludobójstwo. Dlatego mało istotne jest to, jak Rosjanie
      chcą sami widzieć Wielki Głód i jak ma według nich widzieć je reszta
      świata.
      Sołżenicyn ....to przykre, jak mózg na starość się lasuje. Są
      badania, które udowadniają, że starcy robią się naiwni, zarazem
      podejrzliwi, łatwi do manipulacji, pogłębiają się wady charakteru, a
      zanikają cechy pozytywne.
      • preminger Re: dyżurny komentator. Z jakiej ambasady? 03.04.08, 09:14
        norymberga3 napisała:

        > Są
        > badania, które udowadniają,

        Jak to jest z tym ludobójstwem (głodem) w sensie prawnym, skoro nie stoi za nia
        zadna poważna sądowa czy naukowa ekspertyza ?
        • mirmat1 Za kwestionowanie holokaustu Irving skonczyl wpace 03.04.08, 10:57
          preminger napisał:

          > norymberga3 napisała:
          > > > Są badania, które udowadniają,
          >
          > Jak to jest z tym ludobójstwem (głodem) w sensie prawnym, skoro
          nie stoi za nia zadna poważna sądowa czy naukowa ekspertyza ?
          M: Jak glosi uchwala parlamentu Eurokolchozu zbrodnie "ludobójstwa"
          nie dotycza tow. Stalina. W koncu holotka w Brukseli wychowala sie
          na przekazach swoich trenerow z KGB.
          Ciekawe, ze za podobne stwierdzenie jak Solzenicyna, Austriacy
          skazali brytyjskiego historyka Irvinga na 3 lata wiezienia - no i
          chlop siedzial.
          • preminger Re: Za kwestionowanie holokaustu Irving skonczyl 03.04.08, 12:03
            mirmat1 napisał:

            > chlop siedzial.

            Irving ma ukraine daleko ...
            • mirmat1 Chodzi mi o standardy Eurokolchozowej hipokryzji 03.04.08, 12:33
              preminger napisał:

              > mirmat1 napisał:
              > > > chlop siedzial.
              >
              > Irving ma ukraine daleko ...
              M: Ale Eurokolchozowi do Putina blisko. Chodzi o hipokryzje kiedy
              kwestionowanie mordu 9 milionow Ukraincow jest akceptowane a
              kwestionowanie ilosci zydow zmarlych w Oswiecimiu jest przestepstwem.
              • preminger Re: Chodzi mi o standardy Eurokolchozowej hipokry 03.04.08, 12:46
                mirmat1 napisał:

                > kwestionowanie mordu 9 milionow Ukraincow


                Kto da więcej, po raz pierwszy ...
                • mirmat1 Kto przebije 6 milionow zydow ???????????????????? 04.04.08, 12:26
                  preminger napisał:

                  > mirmat1 napisał:
                  > > > kwestionowanie mordu 9 milionow Ukraincow
                  >
                  >
                  > Kto da więcej, po raz pierwszy ...
                  M: Moze zaczniemy od licytowania ilosci zydow zaitych w stodole w
                  Jedwabnym. Mialo byc 1600 !?!?! A jak sie okazalo bylo 300.
                  Jak sie okazuje 6 milionow "holokaustu" to taka ladna okragla ilosc,
                  ktora latwo zmienic na gotowke.
                  • borow4 to tak jakby twierdzic ze Solzen jest filopolakiem 14.11.08, 14:28
                    m
              • maaac Re: Chodzi mi o standardy Eurokolchozowej hipokry 03.04.08, 16:19
                Mirmat nie kłam. Dokładni ci sami ludzie, którzy nie lubią Irvinga
                nielubią i Putina. Ci co wychwalają Irvinga kochają i Putina.
                • mirmat1 Zydowscy Polakozercy nienawidza Izraela. 04.04.08, 12:31
                  maaac napisał:

                  > Mirmat nie kłam. Dokładni ci sami ludzie, którzy nie lubią Irvinga
                  > nielubią i Putina. Ci co wychwalają Irvinga kochają i Putina.
                  M: O ile mi wiadomo to na Putinowskiej paradzie ku czci zwyciestwa
                  Stalina w 4-tym rzedzie stal tow. Kwasniewski a na Placu czerwonym
                  order od Putina otrzymywal gen. Jaruzelski. Czyzby oni stanowili
                  klub fanow Irvinga ???
                  Inna prawda jest OCZYWISTA ! nie bylo by Bubla bez GroSSa ani Gro$$a
                  bez Bubla.
                  Antysemityzm i polakozerstwo to dwie strony tego samego medalu.
                  Zarowno antysemici jak polakozercy KLAMIA by wzniecac na wzajem
                  nienawisc miedzy Zydami a Polakami.
                  Trzeba jednak byc ignorantem albo celowo klamac ignorujac fakt, ze
                  srodowiska polakozercze jakie glownie skupiaja sie wokol New York
                  Timesa (pismo, ktore celowo ukrywalo w czasie II Wojny Swiatowej
                  zbrodnie Hitlera wobec zydow) sa tez glownym osrodkiem wspierajacym
                  zydowskich opluwaczy walki Izraela o przetwanie. Taki zydowski lewak
                  jak Chomsky (sztandarowa postac z NYT) robi furrore bedac pupilkiem
                  islamskiej ekstremy a Soros finansowal zarowno polakozercow w Polsce
                  z Fundacji "Batorego" jak i wrogow gen. Szarona w Izraelu. W
                  Hollywood polakozerca Spielberg, (ktory w swojej Liscie Swindlera
                  demosntruje jak Polskie dzieci opluwaja zydow jadacych do "Polskich
                  Obozow Smierci") rowniez w filmie Munich 1972 opluwa wywiad Izraela
                  za walke z terrorem wytrenowanego przez KGB agenta Arafata.
                  W Toronto zydowskie feministki, Judy Rubick i Michelle Landsberg
                  organizuja regularnie demonstracje zakutanych w przescieradla
                  Arabek przeciw USA i Izraelowi.
                  Ale dla polakozercow jak i antysemitow licza sie fantazje nie fakty.
                  • maaac Re: Zydowscy Polakozercy nienawidza Izraela. 04.04.08, 13:55
                    Mirmat kłamiesz. To o czym piszesz to żaden dowód. Zwłaszcza że
                    mylisz szacunek do Rosji i Rosjan z byciem fanem zamordyzmu Putina.
                    • mirmat1 Re: Zydowscy Polakozercy nienawidza Izraela. 04.04.08, 17:42
                      maaac napisał:

                      > Mirmat kłamiesz.
                      M: co klamie ??? Ze bandyta Jaruzel nie otrzymal od Putina Orderu za
                      sluzbie kacapskim okupantom ? Czy to, ze POstKomuch Kwasniewski stam
                      na defiladzie ku czci zwyciestwa jednego bandyty z Ukladu Ribentropp-
                      Molotow nad drugim.
                      > To o czym piszesz to żaden dowód. Zwłaszcza że
                      > mylisz szacunek do Rosji i Rosjan z byciem fanem zamordyzmu Putina.
                      M; Ale jakich Rosjan mam szanowac ? czy tych co jak Krasnoarmiejcy
                      mordowali w 1939 i 1945 moich rodakow walczacych z hitlerowcami czy
                      tych co bedac w niewoli decydowali sie wejsc do Armii Wlasowa ?
                      • maaac Re: Zydowscy Polakozercy nienawidza Izraela. 04.04.08, 20:14
                        No cóż. Nie moja wina Mirmat że jesteś półrosjaninem-półżydem i się
                        tego wstydzisz. Jednak to nie jest powód do kłamst.
      • lubat Re: dyżurny komentator. Z jakiej ambasady? 03.04.08, 09:52
        norymberga3, zrób mały wysiłek i przez chwilę pomyśl. I nie usiłuj post factum
        przydzielac udział różnych narodów w tej zbrodni. Nie jest takie istotne, jak to
        widzą Rosjanie, istotne jest, czy Ty widzisz tylko ofiary ukraińskie, a innych
        już nie.

        To, że Sołżenicyn był wielkim demokratą tak długo, jak walczył z władzą
        sowiecką, nie dziwi. Teraz przestał nim byc, chociaż on ani na jotę się nie
        zmienił. Ale to jest powszechna, nie tylko polska, maniera. Ktoś jest tak długo
        "autorytetem", jak długo podziela nasze poglądy. Jaskrawym tego przykładem jest
        instrumentalne traktowanie Jana Pawła II. Kto dziś jeszcze pamięta jego nauki
        dotyczące stosunków pracy, godziwej płacy, poszanowanie inaczej myślących i
        chcących inaczej od nas życ itd.
        • wolf34 Stanisław Kosior-jakiej on był narodowosci? 03.04.08, 10:13
          Jakiej narodowości był Stanisław Kosior-ówczesny gensek na Ukrainie ?
          • wolf34 Bo zawsze podawał polską narodowość... 03.04.08, 10:26
            Oto zadanie dla IPN....
            • preminger Re: Bo zawsze podawał polską narodowość... 03.04.08, 12:22
              wolf34 napisał:

              > Oto zadanie dla IPN....

              28 listopada 2006 Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę uznającą wielki głód za
              zbrodnię ludobójstwa, "za" ustawa głosowało 233 z 435 deputowanych, przeciwnicy
              to krewni Kossiora :)
    • herr7 a kto "ukrainizował" Kijów w latach 20-tych? 03.04.08, 11:16
      Juszczenko ma dość wybiórczą pamięć - chce widzieć Wielki Głód jako spisek rosyjski mający na celu zagłodzenie Ukraińców, ale nie dostrzega przymusowej ukrainizacji, która miała miejsce na Ukrainie w latach 20-tych pod rządami bolszewików. Od samego początku swojej władzy, bolszewicy, wśród których było stosunkowo niewielu Rosjan, za to swoją "nadreprezentację" miały różne mniejszości.

      Do czasów rewolucji ukraiński był jedynie językiem prostego ludu, głównie na wsi, i postrzegany był jako lokalny dialekt, tak jak u nas postrzegany jest język używany przez Ślązaków. Ukraiński nie był językiem urzędowym, nie używały go też ukraińskie elity.
      • a_weasley Re: a kto "ukrainizował" Kijów w latach 20-tych? 03.04.08, 13:17
        Herr7 napisał nie wiadomo a propos czego:

        > Ukraiński nie był językiem urzędowym,

        Litewski, łotewski i estoński też nie. Nawiasem mówiąc polski też nie.
    • ambl Re: Sołżenicyn: Wielki Głód to nie ludobójstwo Uk 03.04.08, 11:48
      ZBiR=Związek Białorusi i Rosji a nie inaczej
      • eva15 Kudy ZBiRowi do ZRiBu? 03.04.08, 12:18
        Akurat, ZBiR to moje dziecko (mój produkt) i nie dam go sobie
        odebrać. Natomiast co do obu krajów - może to być najwyżej Związek
        Rosji i Białorusi, czyli ZRiB.
        • zigzaur Re: Kudy ZBiRowi do ZRiBu? 03.04.08, 15:18
          Jaka mamusia, takie i dziecko.
    • pimpus18 Użyteczna tragedia 03.04.08, 11:58
      Czy z tej kolejnej agitki ZBiR-a można się czegoś interesującego dowiedzieć? Nie sądzę.
      Nie o wiedzę w tej propagandowej robocie chodzi.
      A efekt jest tego taki, że już narowiste ciemniaki rzucają się na Sołżenicyna nie znając nawet
      jego argumentów. Tendencyjnie prostacki język Bieleckiego tylko do tego zachęca.

      Znowu na pierwszej linii wielka obrończyni takich bandziorów jak Maschachow i Basajew
      - Ludmiła Aleksjejewa.
      Po prawie 20 latach wolności w Klechistanie – jak i w Ukrainie - manipulowanie wydarzeniami
      historycznymi przybiera już monstrualne rozmiary.

      ru.wikipedia.org/wiki/Голодомор_на_Украине

      Отмечается, что ответственность за массовый голод на Украине в значительной степени несут украинские власти — генеральный секретарь ЦК КП(б)У Станислав Косиор, председатель СНК УССР Влас Чубарь, председатель ГПУ УССР Балицкий, председатель Госплана УССР Николай Скрыпник.


      По мнению исследователей Владимира Букарского и Кирилла Фролова, вину за Голодомор несут именно те лица, кто в 1920-е начал форсированную «украинизацию» бывших губерний юго-западной России ([19]). Именно один из наиболее активных организаторов «украинизации», председатель СНК УССР

      Влас Чубарь подписал Постановление СНК УССР «О борьбе с саботажем на хлебозаготовках», сыгравшее зловещую роль в распространении голода.


      Среди лиц, чьи действия привели к началу массового голода, была большая доля украинцев, участвовавших в политике «украинизации». При том, что их роль в организации Голодомора на Украине, по мнению авторов, очевидна, крайне маловероятно, что они могли осуществлять преднамеренный геноцид

      этнических украинцев. Следовательно, массовый голод 1932-33 гг. был следствием экономической, а не национальной политики центральных и местных властей.

      У государства не было цели истребить украинский э&#
      • pimpus18 cd 03.04.08, 12:00
        У государства не было цели истребить украинский этнос. Государству не хватало товарного зерна для быстро растущего пролетарского населения городов и для экспортных поставок. Валютная выручка от экспорта хлеба

        должна была пойти на закупки западной техники и технологий, критически важных для проведения индустриализации (западные банки отказывались кредитовать индустриализацию в СССР.)

      • eva15 Re: Użyteczna tragedia 03.04.08, 12:16
        Może przetłumacz trochę językowo niekumatym ten tekst o związku
        między ukrainizującymi Ukrainę a wielkim głodem. Ale właściwie to
        chyba szkoda czasu. Zaraz Ci powiedzą, że źródło jest złe.
        • pimpus18 Droga Evo 03.04.08, 13:01
          Oj nie, ja się na tłumacza nie nadaję. Co mi po tym, że niektórzy nawet tego po polsku nie zrozumieją.
          Jeśli ktoś ma jakiej pytania, to oczywiście bardzo chętnie i w miarę możliwości mogę się wysilić.

          Pamiętasz pewnie ten cytat z Czechowa („Wujaszek Wania”), jakoś tak:

          „Mądrzy to już dawno wiedzą, a głupich to nie interesuje.”

          Napisałem Ci tam wtedy odpowiedź w sprawie tego nieporozumienia pod artykułem chyba
          Kaplana w GW, czytałaś?
          • eva15 Drogi Pimpusiu 03.04.08, 13:10

            Niesztety nie czytałam, nie zawsze zaglądam do starszych wątków, ale
            skoro tam coś jeszcze dodałeś, to teraz odszukam.
          • 1410_tenrok oczywiscie, że jest to oszustwo 04.04.08, 15:36
            wystarczy tylko poszukac w biblotekach i poczytac doniesienia prasy
            europejskiej z tamtego czasu, a zwłascza artykuły z Prawdy.
            Wystarczy poczytac o zbiórkach pieniedzy w Europie na głodzonych na
            Ukrainie. Na pewno, Stalin chciał skolektywizowac całe rolnictow,
            tak wiec ofiary były w całym ZSRR, ale holokaust zrobiono jedynie
            Ukraincom. Ciekawym jest, że po tym holokauscie kultura ukrainska,
            jakby zamarła........ Obecnie każdy syf jest dobry, aby ludziom
            zrobic wode z mózgu. W koncu Vjelikaja Rossija rządzona jest
            aktualnie przeze pogrobowców Czekistów. Trudno sie spodziewac od
            takich ludzi, aby mowili prawde!

    • eva15 Sołżenicyn ma nieomylny kompas moralny 03.04.08, 12:09
      Można wręcz na ślepo przyjąć, że to za czym się wstawia Sołżenicyn
      jest moralnie dobre, a to co gani nie jest. Jak dotąd nie było od
      tej regiuły wyjątku a jego stanowisko w sprawie wielkiego głodu na
      Ukrainie tylko to raz jeszcze potwierdza.

      Sołżenicyn jest człowiekiem zastanawiającym, zmuszającym do
      refleksji. Idzie przez życie z wielką niezależnością, wolnością
      wewnętrzną i z własnym uczciwym kompasem moralnym. Z tych pozycji
      atakuje nieustraszenie, płacąc za to w totalitaryźmie radzieckim
      cenę straszną, tych wszystkich, którzy winni są oszustw, zbrodni,
      manipulacji, szczucia ludzi na siebie i innych przestępstw.

      Ale niestety atakuje WSZYSTKICH winnych obojętne czy noszą imię
      ZSRR, dzisiejsza Ukraina, Zachód czy USA. Póki winni nosili tylko to
      pierwsze z wymienionych imion, Sołżenicyn był pupilkiem USA/Zachodu
      a jego twórczość była uznana za genialną. Gdy jednak z dokładnie
      tych samych pozycji moralnych zaczął krytykować USA/Zachód nagle
      okazuje się być głupim, sklerotycznym starcem.

      Zachód w swoim scenariuszu dla Sołżenicyna był przekonany, że nim
      manipuluje i steruje. Nie pojął, że Sołżenicynem od zawsze steruje
      coś, co wymyka się władzy ludzi.
      • a_weasley Dogmat o nieomylności Sołżenicyna? 03.04.08, 13:21
        eva15 napisała:

        > Można wręcz na ślepo przyjąć, że to za czym
        > się wstawia Sołżenicyn jest moralnie dobre,

        Można. Ale ja jakoś w dogmat o nieomylności Sołżenicyna nie wierzę.
        Tak, chylę głowę przed tym, co robił za komuny. Tak, doceniam jego niezłomny
        antykomunizm, ale antykomunizm nie kłóci się z rosyjskim szowinistą.
        Tak, wiem, że siedział w łagrach, ale własowcy siedzieli tam również, więc samo
        to nie czyni człowieka posiadaczem nieomylnego kompasu moralnego.
        Tak, wielbię jego twórczość, ale wielu było wybitnych pisarzy i nikt nie
        twierdzi, że mieli nieomylne kompasy.
        • eva15 Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie 03.04.08, 13:49
          Niewiele zrozumiałeś z mojej wypowiedzi. Nie o dogmat mi chodzi,
          lecz o to, że Sołżenicyn w sprawach wielkich, ważnych i trudnych
          zawsze zachowuje się uczciwie i nie ulega niczyim wpływom i
          naciskom a tylko własnemu kompasowi moralnemu. Błędy też pewnie
          popełnia, jak każdy. Ale nie ma w nim krętactwa, konjunkturalizmu,
          karierowiczostwa, relatywizmu moralnego i cynizmu. Dlatego staje się
          dla Zachodu powoli nieznośny.

          Mnie o się Sołżenicyn jakoś kojarzy ze znanymi słowami Kanta:

          "Dwie rzeczy napełniają umysł coraz to nowym i wzmagającym się
          podziwem i czcią, im częściej i trwalej się nad nimi zastanawiamy:

          niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie".

          ""Zwei Dinge erfüllen das Gemüt mit immer neuer und zunehmender
          Bewunderung und Ehrfurcht, je öfter und anhaltender sich das
          Nachdenken damit beschäftigt:
          Der bestirnte Himmel über mir, und das moralische Gesetz in mir".)
          • herr7 michniki i hawle... 03.04.08, 14:01
            Nie ma co dyskutować czy Sołżenicyn jest nieomylny czy nie. Jest to pisarz
            rosyjski bardzo głęboko przywiązany do swojego kraju i tych wartości, które
            międzynarodówka kryminalistów przez całe lata zwalczała w Rosji.
            Obecnie też Rosja jest pod presją międzynarodówki kryminalistów, tyle że ci
            noszą teraz nazwę demokratów, a tamci nazywali się bolszewikami. Można
            krytykować Sołżenicyna, ale co wówczas się powie o Michniku czy Hawlu, z których
            owa "międzynarodówka" uczyniła autorytetami moralnymi? Wielkość Sołżenicyna jest
            szczególnie dobrze widoczna właśnie na tle Michnika czy Hawla.
            • eva15 Re: michniki i hawle... 04.04.08, 00:49
              herr7 napisał:

              >Wielkość Sołżenicyna jest szczególnie dobrze widoczna właśnie na
              >tle Michnika czy Hawla.

              To zupełnie inna liga, inny wymiar. Sołżenicyn jest postacią spiżową
              historii, Michnik i Hawel stopką pod tekstem o danych wydarzeniach.
              • borrka Nie kompromituj sie, Efcia... 04.04.08, 00:54
                Zarowno Havel, jak i Michnik sa w grze.
                Solzenicyn napisal kiedys ksiazke.
                Dawno.

                To polityczny zombie.
          • borrka Solzenicyn jest tepym, wielkoruskim szowinista ... 03.04.08, 15:44
            Najgorszego gatunku.
            Jego stosunek do Holodomoru szczegolnie razi na tle "panslawistycznego" paternalimu wobec Ukraincow.

            To wyjatkowe bydle.
            • walter62 Re: Czy borrka czytała artykuł A.S.? 03.04.08, 17:20
              Jak sadzę przed formułowaniem tych poglądów, borrka zapoznała się z
              treścią artykułu A.Sołżenicyna, będącego przedmiotem tak emocjonalnej wypowiedzi.
              Jeżeli nie, to muszę przyznać, że w tym artykule A.Sołżenicyn nie stawia w
              wątpliwość ludobójstwo Ukraińców - co jemu imputuje, całkowicie bezpodstawnie
              Bielecki. I na tym polega cały dowcip.
              A.Sołzenicynowi Gazeta wyborcza przypisała stwierdzenia, których
              w jego artykule nie ma.
              • maaac Re: Czy borrka czytała artykuł A.S.? 03.04.08, 18:46
                Możesz podać miejsce (cytat), w którym GW przypisuje Sołżenicynowi
                stwierdzenia negujące ludobójstwo Ukraińców?
                • herr7 klęska głodu w latach 32-33 03.04.08, 19:35
                  Sołżenicyn pisze, że klęska głodu dotknęła nie tylko Ukraińców mieszkających na Ukrainie, a także Rosjan na Kubaniu i Kazachów. Warto się też zapoznać z danymi w których obwodach Ukrainy panowała największa śmiertelność. Nie pokrywają się one z mapą etniczną Ukrainy, choćby dlatego, że głód zebrał swoje żniwo także w regionach zamieszkałych głównie przez Rosjan, z kolei w szeregu regionów gdzie dominowała ludność ukraińska zgonów było mniej.
                  • maaac Re: klęska głodu w latach 32-33 03.04.08, 19:37
                    A co wynika z tego co napisała GW na temat opinii Sołżenicyna? Coś
                    innego?
                    • walter62 Re:odpowiedź dla maac 03.04.08, 20:03
                      Już sam tytuł sugeruje, że Sołżenicyn kwestionuje fakt ludobójstwa
                      Ukraińców.
                      Również przytaczanie tego artykułu w kontekście rezolucji Dumy jest
                      swoistą manipulacją. A.Sołżenicyn ma dość krytyczny stosunek do poczynań
                      rosyjskiego parlamentu (i generalnie dzisiejszych władz Rosji), czemu dawał
                      nieraz wyraz w swoich wypowiedziach. Tu natomiast z A.Szołżenicyna uczyniono
                      klakiera, bezkrytycznie popierającego treść omawianej rezolucji i lizusa Putina.
                      W efekcie można dojść do wniosku, że A.Sołzenicyn jest "tępym szowinistą" i
                      osobnikiem z ewidentnym starczym marazmem.
                      Omawiany artykuł, według mojej oceny, dotyczy zupełnie innego aspektu -
                      całkowicie amoralnego "zawłaszczania" tej tragedii na bieżące potrzeby
                      ukraińskich nacjonalistów (w kontekście kolejnej przepychanki o zyski z dostaw
                      gazu - sprawy pierwszoplanowej dla
                      otoczenia Julki) i pomijania faktu, że tragedia Wielkiego Głodu dotknęła nie
                      tylko Ukraińców ale również inne narody i nie była spiskiem wrednych Moskali
                      przeciw biednemu ukraińskiemu
                      narodowi tylko rezultatem prowadzonej przez bolszewików polityki
                      gospodarczej, dla których Ukraińcy, Kazachowie czy Rosjanie przedstawiali taką
                      samą wartość - mięso armatnie w trybach walki
                      "o swietlane budusieje".


                      • maaac Re:odpowiedź dla maac 04.04.08, 05:40
                        Wiesz. To twoja interpretacja tekstu Bieleckiego, a nie to co
                        naprawdę w nim jest.

                        Z tekstu wyraźnie wynika, że jeśli chodzi o kwestionowanie to nie
                        dotyczy ono faktu dojścia do ludobójstwa tylko faktu, że ograniczyło
                        się tylko do Ukraińców. O tym właśnie cały czas piszesz, że taka była
                        intencja Sołżenicyna. Czyli Bielecki prawidłowo ją odczytuje.

                        Co do samego Sołżenicyna i jego stosunku do Putina i rosyjskiego
                        parlamentu. Tu schodzimy na poziom opinii, a nie faktów. Trudno mi
                        jest powiedzieć kto jest bliżej prawdy. Bielecki twierdząc że
                        Sołżenicyn "od wielu lat oskarża Zachód o doprowadzenie Rosji do
                        upadku, a chwali prezydenturę Władimira Putina" czy Ty twierdząc że ma
                        on "dość krytyczny stosunek do poczynań rosyjskiego parlamentu (i
                        generalnie dzisiejszych władz Rosji)". A z opiniami już tak jest, że
                        każdy ma do nich prawo - trudno więc powiedzieć by ktoś kłamał. Może
                        więc tylko mylić się, źle oceniać.

                        Zresztą - porównując do polskiej sytuacji to chyba jest różnica
                        pomiędzy chwaleniem prezydentury Lecha Kaczyńskiego czy Aleksandra
                        Kwaśniewskiego, a oceną aktualnego polskiego rządu, czy w końcu Sejmu.
                        Przecież to są oceny zupełnie różnych organów, instytucji, ludzi. No
                        chyba że założyć, że cokolwiek w Rosji się dzieje to stoi za tym Putin.


                        Wracając do naszego tekstu Bieleckiego - mógłbyś mieć pretensje, że
                        jest on nie dość dobry, nie jest czytelny, myli się w ocenie
                        Sołżenicyna itp. Twierdzenie jednak, że on kłamie w cytowaniu tego co
                        Sołżenicyn powiedział jest jednak kłamstwem. Intencje Sołżenicyna
                        przedstawia prawidłowo. Przeczytaj go na spokojnie zamiast czytać co
                        inni w nim wyczytali.
        • walter62 Re: To nie jest dogmat lecz ocena 03.04.08, 15:06
          To nie jest dogmat lecz ocena poglądów A. Sołżenicyna, którego postrzeganie
          rzeczywistości i wnioski są w większości słuszne.
          Wielki Głód został w interesach politycznych "zawłaszczony" przez ukraińskich
          nacjonalistów. Nikt nie wspomina o głodzie, który mniej więcej w tym samym
          czasie, panował w Kazachstanie - tam z powodu
          Wielkiego Głodu zmarło 20-30% Kazachów (do tej pory nie oszacowano strat),
          wybuchło powstanie i przez ponad rok toczyły się wyjątkowo zacięte walki z
          bolszewią, a ponad 1,5 mln (tj. kolejne 15 %) Kazachów zmuszona była emigrować.
          Obecnie nikomu w Kazachstanie nie przychodzi do głowy obarczać
          odpowiedzialnością za to wszystko Rosjan i to zagadnienie rozgrywać
          w płaszczyźnie propagandowej. W publikacjach dotyczących Wielkiego Głodu w
          Kazachstanie można spotkać się z wyjątkowo trafną i wyważoną oceną tych
          wydarzeń, cego o Ukraińcach niestety nie da się powiedzieć. Kilka z tych
          publikacji przywiozłem do Polski z nadzieją , że po ich przetłumaczeniu zostaną
          opublikowane - niestety nikogo
          ten temat nie interesował, bo nie pasował do lansowanej koncepcji,
          przewidującej wyłączne prawo Ukraińców do politycznej eksploatcji
          tej tragedii.
        • topolowka Re: Dogmat o nieomylności Sołżenicyna? 05.04.08, 08:13
          a_weasley napisał:

          > eva15 napisała:
          >
          > > Można wręcz na ślepo przyjąć, że to za czym
          > > się wstawia Sołżenicyn jest moralnie dobre,
          >
          > Można. Ale ja jakoś w dogmat o nieomylności Sołżenicyna nie wierzę.
          > Tak, chylę głowę przed tym, co robił za komuny. Tak, doceniam jego
          niezłomny
          > antykomunizm, ale antykomunizm nie kłóci się z rosyjskim
          szowinistą.
          > Tak, wiem, że siedział w łagrach, ale własowcy siedzieli tam
          również, więc samo
          > to nie czyni człowieka posiadaczem nieomylnego kompasu moralnego.
          > Tak, wielbię jego twórczość, ale wielu było wybitnych pisarzy i
          nikt nie
          > twierdzi, że mieli nieomylne kompasy.

          Weasley, masz racje. Solzenicyn byl w przeszlosci namietnym
          krytykiem komunizmu. Teraz natomiast jest - rownie namietnym co
          dawniej - chwalca Wielkiej Rosji i rosyjskim nacjonalista, bez
          wzgledu na to, co ta ostatnia ma za uszami; a jak wiadomo, ma
          niemalo.
      • matrek Re: Sołżenicyn ma nieomylny kompas moralny 03.04.08, 15:37
        eva15 napisała:

        > Można wręcz na ślepo przyjąć, że to za czym się wstawia Sołżenicyn
        > jest moralnie dobre, a to co gani nie jest. Jak dotąd nie było od
        > tej regiuły wyjątku a jego stanowisko w sprawie wielkiego głodu na
        > Ukrainie tylko to raz jeszcze potwierdza.
        >
        > Sołżenicyn jest człowiekiem zastanawiającym, zmuszającym do
        > refleksji. Idzie przez życie z wielką niezależnością, wolnością
        > wewnętrzną i z własnym uczciwym kompasem moralnym. Z tych pozycji
        > atakuje nieustraszenie, płacąc za to w totalitaryźmie radzieckim
        > cenę straszną, tych wszystkich, którzy winni są oszustw, zbrodni,
        > manipulacji, szczucia ludzi na siebie i innych przestępstw.
        >
        > Ale niestety atakuje WSZYSTKICH winnych obojętne czy noszą imię
        > ZSRR, dzisiejsza Ukraina, Zachód czy USA. Póki winni nosili tylko to
        > pierwsze z wymienionych imion, Sołżenicyn był pupilkiem USA/Zachodu
        > a jego twórczość była uznana za genialną. Gdy jednak z dokładnie
        > tych samych pozycji moralnych zaczął krytykować USA/Zachód nagle
        > okazuje się być głupim, sklerotycznym starcem.
        >
        > Zachód w swoim scenariuszu dla Sołżenicyna był przekonany, że nim
        > manipuluje i steruje. Nie pojął, że Sołżenicynem od zawsze steruje
        > coś, co wymyka się władzy ludzi.




        Dobre. Zapytaj co na jego temat mysla forumowi rosjanie. Czy moze chcesz cytaty?
      • johnny-kalesony Re: Sołżenicyn ma nieomylny kompas moralny 04.04.08, 14:55
        eva15 napisała:

        > Można wręcz na ślepo przyjąć, że to za czym się wstawia Sołżenicyn
        > jest moralnie dobre, a to co gani nie jest.

        Wy Rosjanie jesteście znani z tego zamiłowania do kultu zawsze nieomylnego wodza
        - w tym wypadku przyjmującego postać niepodważalnego autorytetu moralnego. "Cara
        etyki" jeżeli mogę sobie pozwolić na tego rodzaju określenie ...
        W związku z tym waszym ciążeniem ku autorytarnym Chinom, zawsze mnie nurtowało
        pytanie: czy wy jesteście bardziej zachodnimi Chinami czy też wschodnią Europą?



        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • eva15 Jaka głowa, takie pytania 04.04.08, 17:58
          johnny-kalesony napisał:

          >zawsze mnie nurtowało pytanie: czy wy jesteście bardziej zachodnimi
          >Chinami czy też wschodnią Europą?

          • johnny-kalesony Re: Jaka głowa, takie pytania 04.04.08, 18:36
            Niestety - to nie jest odpowiedź na pytanie, które zadałem ...


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • eva15 Re: Jaka głowa, takie pytania 04.04.08, 22:30

              Tylko jak sam sobie napiszesz odpowiedź, to cię ona zadowoli. Będzie
              na tym samym poziomie co pytanie.
    • b.kiddo Re: Sołżenicyn: "Troska o los Słowian zachodnich" 03.04.08, 13:12
      W książce "Upadek Rosji" Sołżenicyn pisze "Nigdy nie aprobowałem naszej troski o
      los Słowian zachodnich (straszny błąd Aleksandra I z przyłączeniem Polski, a i
      Czechom do nas daleko) czy południowych, gdzie za naszą opiekę i nasze ofiary
      odpłacano nam albo niewdzięcznością, jak w Bułgarii, albo wplątywaniem w
      niepotrzebną nam, a niszczycielską wojnę, jak z powodu Serbii." Dobrze że uważa
      że zabory to był błąd ale irytuje że dla niego jest to "troska o nasz los"
      • strzelec51 Re: Sołżenicyn: "Troska o los Słowian zachodnich" 03.04.08, 15:14
        b.kiddo napisała:

        > Dobrze że uważa, że zabory to był błąd ale irytuje że dla niego
        jest to "troska o nasz los"

        Znamienne! Czyz to nie nasuwa podejrzen o "slowianofilski
        paternalizm" pana Solzenicyna?

        Jego poparcie dla rzadow Putina tez jest zastanawiajace. A czy
        jestesmy do konca pewni, ze Putin i jego aparat wladzy nie stosuja
        wobec niektorych - zwlaszcza nie-Rosjan - podobnych metod "dyskursu
        politycznego" co jego poprzednicy z czasow ZSRR?

        Zauwazylem, ze cecha niemal kazdego imperialisty jest iz wlasne
        panowanie nad innymi postrzega w kategoriach... opieki i pomocy
        wlasnie.

        ***
        Wracajac do kwestii glodu na Ukrainie... odnosze wrazenie, ze prawda
        lezy gdzies posrodku. Decyzja o kolektywizacji wsi miala charakter
        zdecydowanie klasowy (klasa "kulakow" mialo byc zlikwidowana, zas
        biedota wiejska "uwlaszczona") ale przy tej okazji okazalo sie,
        ze "kulacy" na terenach Ukrainy to... (odkrycie) Ukraincy, a do tego
        jeszcze jakos tak (po czesci chociazby) nacjonalistycznie
        nastawieni. Czyz nie skonczylo sie tym, ze trzeba bylo
        owych "ukrainskich kulakow" unicestwic? Stad deportacje, zsylki do
        lagrow, egzekucje wobec "wrogow ludu", zas obowiazkowych dostaw nie
        zmniejszono no bo opor kulakow trzeba bylo przezwyciezyc "ogniem i
        mieczem". Nie mozna przeciez sie sprzeciwiac (jedynie slusznym)
        decyzjom rewolucyjnej wladzy radzieckiej.

        Na koniec... a coz to, nie wiedzial Stalin jakiej narodowosci
        byli... ukrainscy chlopi?
        • zigzaur Re: Sołżenicyn: "Troska o los Słowian zachodnich" 03.04.08, 15:19
          Ci "kułacy" to nikt inny, jak wolni chłopi, wobec których car musiał ogłosić
          uwłaszczenie, podobnie jak w Kongresówce. W głębi Rosji, nad Wołgą, Oką i Kamą,
          uwłaszczenia chłopów nie było.
        • johnny-kalesony Re: Sołżenicyn: "Troska o los Słowian zachodnich" 04.04.08, 15:15
          strzelec51 napisał:

          > b.kiddo napisała:
          >
          > > Dobrze że uważa, że zabory to był błąd ale irytuje że dla niego
          > jest to "troska o nasz los"
          >
          > Znamienne! Czyz to nie nasuwa podejrzen o "slowianofilski
          > paternalizm" pana Solzenicyna?

          Ten paternalizm to zwykła maska, zasłaniająca poczucie wstydu i kompleksów Rosji
          przed Czechami i Polską - krajami i narodami od zawsze znajdującymi się na
          wyższym poziomie rozwoju niż Rosja, od zawsze zamożniejszymi, rządzącymi się
          bardziej cywilizowanymi prawami.
          Tak naprawdę nie chodziło o "opiekę" ale najzwyczajniej - o łupieżcze przejęcie
          osągnięć okupowanych przez Rosję zachodnich krajów.
          Jednak żeby zachować poczucie honoru, zachować twarz, trzeba było wymyślić całą
          tę - dość karkołomną - ideologię "opieki" nad mniej licznymi społeczeństwami
          zachodnich państw słowiańskich, które rzekomo "nie mogą sobie poradzić same".


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
        • wj_2000 Re: Sołżenicyn: "Troska o los Słowian zachodnich" 05.04.08, 09:12
          strzelec51 napisał:
          > Zauwazylem, ze cecha niemal kazdego imperialisty jest iz wlasne
          > panowanie nad innymi postrzega w kategoriach... opieki i pomocy
          > wlasnie

          No cóż! Ja bym takiej postawy nie interpretował wyłącznie w
          kategoriach cynizmu. A czy wszyscy Polacy, popierający w ogromnej
          większości wpie.przanie się z butami do Iraku, liczyli tylko na
          zyski z ropy? Nie! Większość sądziła, że niosą pomoc ludowi Iraku.

          Czytałem pamiętniki młodej Niemki z lat 1939-1942 która z
          idealistycznym poświęceniem uczyła polskich, naprawdę ciemnych
          chłopów, sadzić wokół domu drzewa owocowe, by dzieci miały wiecej
          witamin. Uważała, nie bez racji, że polskie elity, traktują chłopów
          w niedopuszczalny sposób.
          Jeszcze bardziej, dużo bardziej, potworne wrażenie na cywilizowanych
          europejczykach sprawiała Polska przedrozbiorowa. Aleksander I i
          szczerze i faktycznie, zrobił dla Polaków po roku 1815 dużo dobrego!

          Odturczenie Serbów czy Bułgarów, to była autentyczna wielesetletnia
          misja Rosji. Ideologicznie bardzo podobna do wypraw krzyżowych
          (dzisiaj potępianych, ale przez stulecia uważanych w Europie za
          bohaterstwo). Przykładów można mnożyć wiele.

          Warto pamiętać przysłowie iż "dobrymi chęciami piekło jest
          wybrukowane". Po latach jedni widzą dobre chęci, inni piekło.
          Uzgodnienie poglądów na wydarzenia historyczne staje się niemożliwe.
          Pozostaje OPCJA ZEROWA. "Alleluja i do przodu". Ale to trudniejsze
          od rozdrapywania ran. Wymaga pracy, a nie biadolenia.
          • maaac Re: Sołżenicyn: "Troska o los Słowian zachodnich" 05.04.08, 09:46
            W takim razie pojawia się problem. Jak oddzielić "dobre chęci"
            będące materiałem budulcowym dróg w Piekle od faktycznie
            przynoszących dobro "dobrych chęci"?
            Co do przeszłości to można to olać i wybrać "opcję zerową", ale co
            powiesz o przyszłości? Po czym mam wiedzieć, że moje "chciejstwo"
            zrobi więcej złego niż dobrego? I kto ma oceniać co jest gorsze, a
            co nie?
      • borrka Solzenicyn to szowinistyczny cap. 03.04.08, 23:59
        W tej samej ksiazce wypowiada sie "opiekunczo" i z moskalska troska o Ukrainie, pardon Malorosji.
    • zigzaur Gadaj sobie, Sołżenicyn, gadaj. Ukraina zapamięta 03.04.08, 15:15
      te słowa.
    • matrek To zdecydujcie sie w koncu radzieccy towarzysze. 03.04.08, 15:35
      Czy Rezun jest zdrajca i potepiencem, kalajacym wlasny rosyjski Narod i swieta
      Matuszke Rasije, czy czy tez autorytetem historycznym.


      Bo tez mam wrazenie, ze jego ocena w Waszysch oczach zalezy od Waszego
      widzimisie - raz jest faszysta(sic!), zdrajca, skur...nem na uslugach zgnilego
      zachodu, innym znow razem autorytetem historycznym.


      • strzelec51 Nie trywializuj 03.04.08, 15:43
        Nic nie stoi na przeszkodzie aby Solzenicyn byl zarazem autentycznym
        antykomunista, tym bardziej - antystalinowcem, a zarazem i
        rownoczesnie... rosyjskim nacjonalista.

        Na marginesie - Solzenicyn nie jest, i nigdy nie byl, "autorytetem
        historycznym". Solzenicyn nie jest nawet historykiem. Jest pisarzem.
        Byl, i nadal jest, autorytetem moralnym. Ale i to nie jest
        rownoznaczne z uznaniem Solzenicyna za (moralnie) nieomylnego.
        • matrek Re: Nie trywializuj 03.04.08, 15:58
          strzelec51 napisał:

          > Nic nie stoi na przeszkodzie aby Solzenicyn byl zarazem autentycznym
          > antykomunista, tym bardziej - antystalinowcem, a zarazem i
          > rownoczesnie... rosyjskim nacjonalista.
          >
          > Na marginesie - Solzenicyn nie jest, i nigdy nie byl, "autorytetem
          > historycznym". Solzenicyn nie jest nawet historykiem. Jest pisarzem.
          > Byl, i nadal jest, autorytetem moralnym. Ale i to nie jest
          > rownoznaczne z uznaniem Solzenicyna za (moralnie) nieomylnego.


          Przeczytaj opinie forumowych Rosjan o Rezunie, ktorzy wieszaja na nim wszystkie
          najgorsze w ustach Rosjanina obelgi.
          • strzelec51 Wybacz... 03.04.08, 16:11
            ale ja nie mam czasu szperac po calym watku w
            poszukiwaniu "forumowych Rosjan" i ich opinii o Rezunie. Wypowiadam
            sie wobec konkretnego wpisu albo wobec konkretnego pogladu. Nawet
            nie wiem o kogo chodzi w przypadku pseudonimu "Rezun". Jesli chcesz
            kontynuowac ten temat podaj blizszy przyklad/link.
          • yellow_tiger Re: Nie trywializuj 03.04.08, 16:26
            Matrek, Rezun to Wiktor Suworow a nie Solzenicyn...
            • matrek Re: Nie trywializuj 03.04.08, 22:37
              yellow_tiger napisał:

              > Matrek, Rezun to Wiktor Suworow a nie Solzenicyn...



              Ok, mea culpa, mea culpa, bije sie w piersi.

              Okropna pomylka, jednak samo to nic nie zmienia. Jest takie forum militaria na
              gazecie, w ktorym watki oparte na ksiazkach i jednego i drugiego sa czesto
              podstawa zazartych dyskusji. Stalymi uczestnikami tego forum jest kilku rosjan
              ktorzy studiowali kiedys w Polsce, badz dzis w Polsce zyja. Niemal zawsze
              powolanie sie na ktoregos z tych dwoch ludzi wywoluje lawine kwpin, czesto
              wyzwisk itd., ze to niby Polacy opieraja swoja wiedze na ksiazkach faszystow i
              zdrajcow.
    • walter62 Fatalny styl dziennikarstwa 03.04.08, 15:38
      Kiedyś z ciekawością czytałem Gazetę Wyborczą. Nie z wszystkimi twierdzeniami
      się zgadzałem lecz była to gazeta którą z satysfakcją
      można było brać do ręki. Teraz coraz częściej nic prócz irytacji i odrazy mnie
      nie przychodzi na myśl.
      Tendencja staczania się po równi pochyłej w rozpaczliwej próbie dogodzenia
      gawiedzi jest oczywista. Ostatecznie gazeta jest towarem jak każdy inny i musi
      odpowiadać gustom klientów. Tym też można tłumaczyć prostactwo, napastliwość i
      ewidentną tendencyjność.
      Ostatni "wyskok" Bieleckiego jest tego dobitnym przykładem. A.Sołżenicym nie
      jest postacią tuzinkową by byle chłystek z nie skrywaną ironią komentował jego
      wypowiedzi.
      Stosunki z Rosją są wyjątkowo skomplikowane i wypadało by, żeby
      Gazeta Wyborcza znalazła wreszcie dziennikarza, którego relacje
      z Rosji za miast przejawów wszelkich kompleksów i nachalnej agitki zwierały
      rzeczową i przede wszystkim obiektywną ocenę sytuacji.

      • strzelec51 Czego sie czepia “chlystek”? 03.04.08, 16:02
        Walter ma pretensje do GW o to, ze “byle chłystek” (Bielecki) z nie
        skrywaną ironią komentuje wypowiedzi Solzenicyna.

        Co takiego napisal reporter Bielecki?

        > "Politycznym dyskusjom towarzyszy artykuł noblisty Aleksandra
        > Sołżenicyna, który we wczorajszych "Izwiestiach" uznał twierdzenia
        > o Wielkim Głodzie jako wymierzonym w Ukraińców ludobójstwie
        > za "propagandę szowinistycznych umysłów", które wdarły się na
        > salony władzy w Kijowie.
        >
        > "To jest łatwe do przyjęcia dla zachodnich uszu, bo oni przecież
        > nigdy nie wnikali w naszą historię" - napisał Sołżenicyn. Laureat
        > literackiego Nobla, autor "Archipelagu Gułag" i legendarny
        > radziecki dysydent od wielu lat oskarża Zachód o doprowadzenie
        > Rosji do upadku, a chwali prezydenturę Władimira Putina.”

        Tyle napisal Bielecki bezposrednio pod adresem Solzenicyna. Moze on
        i “chlystek” ale nic takiego zdroznego nie napisal, zas Solzenicyn
        to nie jakas swietosc, ktorej tknac nie wolno. Jak kazdy inny
        podlega prawu krytyki.

        ***
        Nie jest do konca prawda jakoby Polacy kochali wolnosc
        slowa. "Wolnosc slowa tak, pod warunkiem, ze nie obraza to moich
        pogladow." Miara poszanowania wolnosci slowa jest respektowanie
        krytyki przyjetych i dominujacych pogladow. Nawet wartosci.
        • walter62 Re: Czego sie czepia “chlystek”? 03.04.08, 16:56
          Mówimy o artykule autorstwa A.Sołżenicyna. Przed polemiką na temat
          tego artykułu wypadało by się uprzedni zapoznać z jego treścią.
          Jest on dostępny na www.izvestia.ru/opinions/article3114723/.
          Dla osób nie znających języka rosyjskiego winienem wyjaśnić, że
          przypisywane A.Sołżenicynowi przez chłystka stwierdzenie, jakoby
          w tym artykule jest zawarte stwierdzenie "Wielki Głód to nie ludobójstwo
          Ukraińców" faktycznie w tym artykule nie występuje i
          intencją autora nie było formułowanie tak karkołomnej tezy.
          Tj. mamy do czynienia z ewidentną manipulacją i przypisywaniem A.Sołżenicynowi
          stwierdzeń, które z pod jego pióra bez wątpienia
          nie wyszły.

          Rzecz w tym, że większość z Polaków tego artykułu nie przeczyta
          i pozostaną w przekonaniu iż A.Sołżenicyn kwestionuje ludobójstwo
          Ukraińców, uformowanym wyłącznie w oparciu relacji chłystka.
          Nie będę streszczać powyższego artykułu - kogo on będzie interesować
          wie gdzie może znaleść.
          Cała ta sprawa, niestety, jest kolejnym dowodem wyjątkowo nierzetelnego i
          tendencyjnego przedstawiania faktów, przy tym
          nie zważając na całkowite rozmijanie się z prawdą. Sądzę, że
          A. Sołżenicyn jest postacią, która nie powinna być obiektem tak prymitywnej i
          żenującej manipulacji.
          Abstrahując od tej propagandowej fałszywki A.Sołżenicyn nie jest osobą która
          bezkrytycznie "dumie wtóruje" poczynaniom rosyjskiego parlamentu.
          Jestem zwolennikiem wolności słowa ale przede wszystkim
          prawdomówności w informacyjnym przekazie, którą w omawianym przypadku Gazeta
          Wyborcza i chłystek się nie popisali.
    • borrka Droga Efciu i Pimpek ... 03.04.08, 15:40
      Wyrecze Was i zamieszcze krotkie "summary".
      Trzeba by w Polsce poznano prawde o rozmiarach rosyjskich zbrodni na Ukrainie.
      Szczegolnie, gdy w Chanacie z uporem gloryfikuje sie zbroniarzy, miasta i ulice ciagle nosza nazwy pochodzace od ich partyjnych pseudonimow, nie wspominajac o pomnikach na kazdym rogu.

      To narod rosyjski ponosi pelna odpowiedzialnosc za zbrodnie komunistyczne, ktorch zreszta byl glowna ofiara.
      Tepy szowinizm i nieudolnosc elit carskich doprowadzil do sukcesu bolszewickiego puczu, a w konsekwencji do bezprecedensowych zbrodni.
      W tym Holodomoru, ktory winnien byc znany na rowni z Holocaustem.
      • preminger Re: Droga Efciu i Pimpek ... 03.04.08, 16:12
        borrka napisał:
        > W tym Holodomoru, ktory winnien byc znany na rowni z Holocaustem.


        mamy wolnośc i demokracje, możesz łaskawie uznawać co chcesz, prosze tylko nie
        dziękuj mi
      • walter62 Re: Droga borrka.. 03.04.08, 16:13
        Dość prymitywna jest teza o "rosyjskiej zbrodni na Ukrainie" i jest niestety
        zbieżna z koncepcją eksploatowania tej tragedii przez ukraińskich nacjonalistów.
        Wielki Głód był również na Powołżu i Kazachstanie(gdzie miejscowej ludności
        zginęło znacznie więcej niż
        na Ukrainie i w tłumieniu powstania doniosłą rolę odegrali ukraińscy bolszewicy)
        lecz na ten temat jakoś cicho, bo nie jest to zgodne z powyższą doktryną.
        Również przedstawiona geneza dojścia do władzy bolszewii jest dość
        prymitywna. Wystarczy tylko przypomnieć rolę Parwoza w tych wydarzeniach i ponad
        3 mln. najemników (nie Rosjan) którzy za pieniądze walczyli pod czerwonymi
        flagami. Myśl ta jest równie płytka jak przekonanie przeciętnych Rosjan, że
        każdy bolszewik jest żydem i wrogiem wszystkiego co rosyjskie, a sama rewolucja
        była spiskiem żydo-masonerii przeciw Matuszcze Rosji. O pochodzeniu żelaznego
        Felka też pamiętają.
        Znacznie trudniej pogodzić się z faktem że w każdym narodzie są ludzie wybitni
        ale też zwykłe swołocze i kryminaliści.
        Jeszcze w 70-ych latach za "przejawy rosyjskiego nacjonalizmu"
        skazywano i wysyłano do lagrów lub zamykano w szpitalach psychiatrycznych.
        Stawianie równości miedzy bolszewią i Rosjanami oraz obarczanie Rosjan
        wyłączną odpowiedzialnością za zbrodnie bolszewii jest wyjątkowym umysłowym
        lenistwem (czy Stalin był Rosjaninem?).
        • maaac Re: Droga borrka.. 03.04.08, 16:31
          Hmmmmmmmmmmmmmmm
          > Stawianie równości miedzy bolszewią i Rosjanami oraz obarczanie
          > Rosjan wyłączną odpowiedzialnością za zbrodnie bolszewii jest
          > wyjątkowym umysłowym lenistwem (czy Stalin był Rosjaninem?).
          Sprawa dość ciekawa. Bo o ile co do tej kwestii można się w pełni
          zgodzić to jednak druga kwestia czy władze ZSRR nie podejmowały
          decyzji o charakterze ludobójczym/genocide czyli skierowanym nie
          przeciwko określonym warstwom społecznym, ludziom o określonych
          poglądach, ale przeciwko ludziom określonej narodowości już nie jest
          taka jednoznaczna. To że w danej zbrodni uczestniczyli i "renegaci"
          danej narodowości jednak nie zmieni faktu że celem mordu czy represji
          był naród, a nie grupa społeczna.
          • borrka Uwazam .... 03.04.08, 16:46
            Ze Rosjanie i glownie Rosjanie ponosza odpowiedzialnosc za zbrodnie komunizmu.
            Fakt, ze sami cierpieli w niczym nie umniejsza ich winy - narod odpowiada za swe panstwo i konsekwencje bledow rzadzacych.

            Imperium Romanowow bylo panstwem, w ktorym rzady sprawowal narod rosyjski.
            Inne narody zyly w zniewoleniu.
            • maaac Re: Uwazam .... 03.04.08, 16:57
              > Ze Rosjanie i glownie Rosjanie ponosza odpowiedzialnosc za
              zbrodnie komunizmu.
              > Fakt, ze sami cierpieli w niczym nie umniejsza ich winy - narod
              odpowiada za sw
              > e panstwo i konsekwencje bledow rzadzacych.
              >
              > Imperium Romanowow bylo panstwem, w ktorym rzady sprawowal narod
              rosyjski.
              > Inne narody zyly w zniewoleniu.
              Dlaczego "tylko" Rosjanie? Czy uważasz że dobór ludzi do stanowisk
              w KPZR odbywał sie na drodze narodowościowej? A w organach represji?
            • walter62 Re: Uwazam .... 03.04.08, 17:06
              Każdy ma prawo głosić swoje przekonania.
              Twierdzenie, iż Rosjanie ponoszą odpowiedzialność za zbrodnie
              bolszewii jest równie dziwaczne jak przekonanie przeciętnych Rosjan,
              ze okres władzy sowieckiej był okresem zniewolenia Rosjan przez żydów.
              Jedyny argument przeciw takiemu twierdzeniu jest ten, że ZSRR nie był państwem
              Rosjan, tylko krajem "bratnich narodów", w którym ze zdaniem Rosjan liczono się
              w takim samym stopniu jak zdaniem przedstawicieli innych narodowości (zwykle
              kończyło się to wysyłką
              do lagru lub kulą...).
              • borrka Zle mnie zrozumieliscie .... 03.04.08, 17:23
                Chodzilo mi o to, ze Rosjanie, narod dominujacy w carskiej Rosji, dopuscili do powstania czgos tak irracjonalnego, jak CCCP.
                Co bylo pozniej, to inna bajaka.
                Ale u zrodel sa karygodne bledy i nieudolnosc rosyjskich elit.
                Nawet, gdy nie byly w 100% etnicznie rosyjskie.
                • pimpus18 Borrka, 03.04.08, 17:53
                  wyrażaj się może przy użyciu większej liczby słów w tych Twoich myślopląsach.
                  I zrób coś z tą rusofobią, bo przeszkadza Ci ona racjonalnie myśleć.
                • strzelec51 Mylisz pojecia 03.04.08, 17:57
                  Rosyjskie elity i rosyjski narod to dwie zupelnie rozne kategorie.
                  Odpowiedzialnosc za rewolucje bolszewicka i za konsekwencje
                  wprowadzenia w Rosji komunizmu obciaza elity wladzy, czyli tych
                  ludzi, te grupy spoleczne, ktore mialy cokolwiek wspolnego z wladza.

                  Narod rosyjskie to rowniez miliony nader biednych i poddanych(!)
                  chlopow ktorzy raczej nie mieli zadnego wplywu na sposob sprawowania
                  rzadow.

                  Inna rzecz, ze w pozniejszej nomenklaturze znalazlo sie wielu ludzi
                  z tzw. "awansu spolecznego", nadal jednak przecietny zjadacz chleba
                  w Rosji, czy w ZSRR nie mial najmniejszego wplywu na polityke.
                  Wszelkie zas proby wplywania, zwlaszcza nie "po linii i na bazie",
                  zazwyczaj konczyly sie albo kulka w leb albo zzylka do lagru.

                  Obciazanie tzw, "narodu rosyjskiego" odpowiedzialnoscia za to co
                  bylo rezultatem jakichs 800 lat procesu historycznego, poczynajac od
                  podboju mongolskiego circa 1240 roku, uwazam za grube
                  nieporozumienie.
                  • borrka Nie calkiem. 03.04.08, 18:28
                    Oczywiscie, za poczynania carskiej Rosji bezposredno odpowiadaly dosc dziwaczne elity, rodzaj bandyckiej miedzynarodowki.
                    Ale narod rosyjski obciaza biernosc, czy wrecz akceptacja stanu rzeczy.
                    Bunty mialy miejsce rzadko i z reguly spotykaly sie z oporem wiekszosci i potepieniem ze strony "autorytetow moralnych".
                    Nie daj Boze, zeby zbuntowali sie nie-Rosjanie.
                    Wtedy dochodzilo do krucjaty - w okresie Powstania Styczniowego przewodzil jej ... Lew Tolstoj.
                    • walter62 Coś nowego 03.04.08, 18:36
                      "Wtedy dochodziło do krucjaty - w okresie Powstania Styczniowego przewodził jej
                      ... Lew Tołstoj".
                      Ciekawe. Może jakieś szczegóły?
                      • borrka A prosze. 03.04.08, 18:50
                        W okresie "polskiego buntu" bylo moda w kregach rosyjskiej inteligencji zglaszanie sie na ochotnika do wojska pacyfikujacego powstanie.
                        Zrobil to rowniez Tolstoj.
                        W jednej ze swoich ksiazek ustami bohatera przedstawi swoj manifest:
                        Polacy i Czeczeni sa jak dzuma dla Imperium.

                        Moze cholera - cytuje z pamieci.
                        • walter62 Lekkość sądów 03.04.08, 20:29
                          W czasie gdy zaciągnął się do wojska hr. L.Tołstoj nie był jeszcze,
                          aż tak wielkim moralnym autorytetem by poprowadzić krucjatę przeciw Polakom.
                          Trudno również twierdzić, że wypowiedź jednego z jego książkowych
                          bohaterów była manifestem samego hr. L.Tołstoja. Zapewniam, że w rosyjskiej
                          literaturze można doszukać wielu niewybrednych uwag pod adresem Polaków
                          poczynając od Puszkina, przez Gogola i na Dostojewskim kończąc, co wcale jeszcze
                          nie znaczy, że autorzy cierpieli na jakąś obsesję lub niechęć do Polaków.
                          Inną sprawą jest, że ograniczanie swojej uwagi wyłącznie na wyszuki- waniu w
                          rosyjskiej literaturze tego typu opinii chyba jest nie najlepszym sposobem
                          spędzania czasu.
                          • borrka Tolstoj nawolywal ... 03.04.08, 21:00
                            Do stlumienia powstania.
                            Zdanie na temat Polski zmienil pod koniec zycia, gdy smierc zajrzala w oczy.

                            Ze nie byl wyjatkiem, wiadomo.
                            Dostojewski, Puszkin, Bulhakow, Przewalski ot pare znanych nazwisk.

                            Irracjonalny szowinizm nie oszczedza ludzi wielkich.
                  • maaac Re: Mylisz pojecia 03.04.08, 18:41
                    A czy obciążysz "naród niemiecki" za to co się stało w III Rzeszy?
                    Przecież to też w jakiś sposób efekt iluś letniej historii Niemiec?

                    Zawsze obojętnie jaki to nie byłby ustrój społeczny są "elity
                    władzy" i jest "lud". Ustrój zmienia tylko możliwość/łatwość
                    przechodzenia od jednej z tych grup do drugiej. No i zawsze 'ludu'
                    jest wielokroć więcej niż 'elit władzy'. Zastanawiałeś się kiedyś
                    dlaczego 'elity' moga rządzić, a 'lud' się tylko słucha? Przecież
                    jakby 'lud' chciał obalić 'elity' może to zrobić w parę godzin.
                    Nawet jak te 'elity' mają aparat represji - wojsko, policję. Jednak
                    aparat represji to nie są 'roboty', to są tacy sami ludzie jak ci
                    z 'ludu'. Co skłania ich do słuchania poleceń 'elity', a
                    nie 'ludu'? Zwłaszcza, że jeśli nawet im bezpośrednio jest lepiej
                    niż 'ludowi' to zawsze dotyczy tylko ich najbliższej rodziny. Resztą
                    rodziny to już jednak 'lud'.

                    Z całych rozważań wynika jeden wniosek. O tym jak wygląda kraj i
                    tak to naprawdę 'lud' decyduje, a nie 'elita'. Decyduje chociażby
                    tylko w ten sposób, że .... nic nie robi. Często nic nie robi
                    dlatego, że uważa że tak jest w porządku, że zawsze tak było, że
                    brak solidarności miedzy ludzkiej - każdy boi się wychylić bo wie,
                    że inni go zdradzą i nie pójdą za nim. Powodów może być sporo.
                • walter62 Re: Kiepska znajomośc historii 03.04.08, 18:07
                  No cóż, trudno w paru słowach przedstawić genezę powstania ZSRR.
                  Można tylko stwierdzić, że przytłaczająca większość twórców tego tworu nie była
                  rosyjskiego pochodzenia. Nawet Lenin był na pół Tatarem na pół Żydem, nie mówiąc
                  już o Trockim, Parwozie,Stalinie, Dzierżyńskim itd.
                  O wojnie domowej borrka też prawdopodobnie ma mętne przedstawienie
                  - jest na ten temat sporo odkłamanej literatury, z którą warto się
                  zapoznać, przed formułowaniem tak pokracznych tez.
                  Na marginesie jeszcze można dodać, że Rodzinę Carską rozstrzeliwali Łotysze w
                  piwnicy Domu Ipatiewa - on był faktycznie Rosjaninem, ale
                  w tym czasie jemu bolszewia ten już dom zabrała.
                  Dla rusofobów przykra wiadomość: wszystko co mieszka na wschodzie to nie
                  koniecznie Rosjanie.
                  • borrka Ulubiony motyw. 03.04.08, 18:42
                    Zydzi, Polacy i Lotyscy strzelcy.
                    Moze warto sie zastanowic nad przyczynami frustracji ludnosci nierosyjskiej ?
                    Co sprawilo, ze Zydzi dosc masowo poparli bolszewicki pucz ?
                    Ano niezadowolenie z istniejacej sytuacji, za ktora odpowiadaly elity wladzy.
                    I kolko sie zamyka.
                    Bo Rosjanie tej niudolnej wladzy bronili i to nie raz.
                    Utozsamiali sie z nia.

                    Szowinizm rosyjski jest irracjonalny.
                    "Biali", majac bolszewicki noz na gardle nie potrafili sie dogadac z Polakami w kwestii militarnej pomocy.
                    Niepodlegla Polska byla wizja tak przerazajaca, ze woleli czerwonych rzeznikow.
                    • preminger Re: Ulubiony motyw. 03.04.08, 18:47
                      borrka napisał:
                      > "Biali", majac bolszewicki noz na gardle nie potrafili sie dogadac z

                      zamiast na forum bąki zbijać, taki talent do przekonywania warto by wykorzystać
                      na misji w Kosowie
                    • walter62 Braki wiedzy 03.04.08, 19:01
                      Dla uzupełniania braków w wiedzy służą książki - do których odsyłam.
                      Za bolszewickim puczem stało niemieckie dowództwo, zainteresowane
                      zakończeniem wojny na wschodnim froncie i które za pośrednictwem Parwoza,
                      skontaktowało się z Leninem. tego dostarczyło ze Szwajcarii
                      do Finlandii sowicie zaopatrując w złoto.
                      W Piotrogrodzie w tym czasie nie stacjonowały wojska, wystarczyło
                      trochę demagogii, kilka haseł o pokoju, ziemi dla chłopów i samostanowieniu
                      narodów wchodzących w skład Imperium i sprawa
                      była załatwiona. W Moskwie było gorzej - toczyły się uliczne boje
                      i w następnych dniach masowe egzekucje tzw. "elit". Do tej pory w
                      centrum miasta jest dom w którego piwnicach rozstrzelano w tym czasie 10 tyś.
                      członków tak nienawistnych borrce elit.
                      Warto trochę poczytać, to nie boli, a po tym dyskutować - zapewniam będzie
                      ciekawiej.
                      Również warto przeczytać artykuł A.Sołzenicyna i tylko po tej lekturze
                      formułować wobec niego oskarżenia, a nie bezkrytycznie
                      bazować na wyssanych z palca insynuacjach Bieleckiego.
                      • maaac Re: Braki wiedzy 03.04.08, 19:05
                        Może wskażesz w którym miejscu Bielecki kłamie?
                      • borrka A w czym niby ... 03.04.08, 19:09
                        Powyzsze informacje kloca sie z moja podstawowa teza, ze kazdy narod odpowiada za swe panstwo ?
                        Oswiec mnie, prosze.

                        Daj link do artykulu, to przeczytam.
                        Tyle, ze moja ocene Solzenicyna opieram na jego wczesniejszych "interdyscyplinarnych" pracach.
                        Z pogranicza ruskiego szowinizmu i panslawizmu.
                        • walter62 Dla tych co nie czytali a chcą 03.04.08, 19:46
                          Zwykła przyzwoitość wymaga by najpierw przeczytać artykuł
                          i dopiero po tym jego autora wyzywać od "tępego szowinisty", którego
                          "stosunek do Holodomoru szczegolnie razi".
                          Artykuł jest dostępny pod adresem: www.izvestia.ru/opinions/article3114723/.
                          Cała ta dyskusja jest zabawna - sądzę, że nikt z dyskutantów nie
                          zadał sobie trudu przeczytać ten artykuł. Może po jego przeczytaniu
                          coś ciekawego pojawiło by się w całej tej polemice.
                          • maaac Re: Dla tych co nie czytali a chcą 03.04.08, 19:48
                            > Cała ta dyskusja jest zabawna - sądzę, że nikt z dyskutantów nie
                            > zadał sobie trudu przeczytać ten artykuł. Może po jego
                            > przeczytaniu coś ciekawego pojawiło by się w całej tej polemice.

                            Faktycznie zabawna - do tej pory nie dowiedziałem się gdzie w
                            tekście z GW Bielecki kłamie na temat Sożenicyna co uparcie mu
                            przypisujesz.
                            • walter62 Re: Dla tych co nie czytali a chcą 03.04.08, 20:13
                              Jak to gdzie - w samej nazwie tytułu artykułu Bieleckiego.
                              W artykule A.Sołżenicyna nie padło stwierdzenie "Wielki Głód to nie ludobójstwo
                              Ukraińców" oraz z samej treści tego artykułu nie można
                              wyciągnąć wniosku, że A.Sołzenicyn stawia taką tezę. Po nazwisku
                              postawiony dwukropek sugeruje, że słowa znajdujące się po dwukropku
                              stanowią pogląd wskazanej osoby. Tak też większość dyskutantów
                              to zestawienie odebrała, sugerując, że byc może A.Sołzenicyn popadł
                              w starczy marazm.
                              Inna sprawą jest również to, że to co najbardziej istotne w tym
                              artykule uszło uwadze Bieleckiego - być może ma kłopoty z czytaniem
                              rosyjskich tekstów, ogranicza się tylko do czytania tytułów i oglądania fotek.
                              Uważam, że warto samemu przeczytać ten artykuł i
                              wysnuwać wnioski a nie bazować na jego streszczeniach.
                              • strzelec51 Do waltera 03.04.08, 20:36
                                Czy nie byloby w sumie prosciej, i mniej kontrowersyjnie, po prostu
                                napisac co Solzenicyn powiedzial, zamiast pisac czego Solzenicyn nie
                                powiedzial? Tekst, na ktory sie powolujesz, i twierdzisz, ze
                                czytales w calosci i z pelnym zrozumieniem, nie jest dlugi.
                                Przeciwnie.

                                Podejrzewam, ze dla przekory byc moze, lubisz sie droczyc. Na to ja
                                rzekne: "get to the point".
                                • walter62 Re: Do strzelca 03.04.08, 21:19
                                  Nie chciałem streszczać tego co napisał A.Sołżenicyn nie z przekory lecz z
                                  przekonania, że warto samemu zapoznać się z tym tekstem
                                  (podałem odsyłacz) - jeżeli już kogoś on interesuje. Tak też sam zrobiłem,
                                  wyszukując ten artykuł po zapoznaniu się z informacją zamieszczoną w Gazecie, na
                                  podstawie której też miałem odczucie,
                                  że staruszkowi "coś odbiło".
                                  W kilku swoich komentarzach pozwoliłem sobie na dokonanie krótkiego
                                  streszczenia tego artykułu.
                                  Istota tego artykułu sprowadza się do zwrócenia uwagi na wykorzystywanie obecnie
                                  przez nacjonalistów ukraińskich tragedii Wielkiego Głodu do bieżącej gry
                                  politycznej i rozpętywanej rusofobii.
                                  Przy tym sposób przedstawiania faktów, z których wynikało by, że
                                  Wielki Głód był swoistym spiskiem Moskali przeciw Ukraińcom, w głównej mierze
                                  jest zorientowany na zagranicznego odbiorcę, mało wyrobionego i nie znającego, w
                                  tym stopniu historii, bolszewii by zrozumie absurdalność takich twierdzeń.
                                  Z tego co wiem Ukraińcy szykują w swoim parlamencie odezwę do
                                  narodów świata, by te potępiły zbrodnie Rosjan wobec Ukraińców
                                  - tj. potępili Rosję za zgotowanie Ukraińcom Wielkiego Głodu
                                  (czytelna analogia z konfliktem ormiano-tureckim). Tym też była spowodowana
                                  rezolucja rosyjskiego parlamentu i omawiany artykuł.
                                  W stosunkach rosyjsko-ukraińskich czasami oba parlamenty "obstrzeliwują" się
                                  wzajemnie podobnymi rezolucjami (jest to
                                  taki swoisty sposób prowadzenia polityki) lecz do tej pory nie
                                  był wykorzystywany wątek Wielkiego Głodu.
                                  Faktycznie w całej tej awanturze jest drugie dno - chodzi o zmiany
                                  zasad dostaw gazu na Ukrainę i za jej pośrednictwem na zachód. Kilku
                                  ukraińskich graczy z otoczenia Julki straci na tych zmianach (podyktowanych
                                  przez Rosjan) kasę i do tego cała ta draka się faktycznie sprowadza.
                                  Inna kwestia to taka, że kilka lat temu przywiozłem z Kazachstanu
                                  materiały ilustrujące skalę Wielkiego Głodu w Kazachstanie, gdzie
                                  straty ludzkie były znacznie większe, do tego doszło powszechne
                                  powstanie ludności, zacięte walki i masowa emigracja Kazachów.
                                  Nikt tym tematem w Polsce nie był zainteresowany - bo "w czasie
                                  Wielkiego Głodu umierali tylko Ukraińcy".
                                  I to by było na tyle.
                              • maaac Re: Dla tych co nie czytali a chcą 04.04.08, 06:07
                                Jak ci już napisałem wyżej popełniasz dokładnie ten grzech o który
                                oskarżasz Bieleckiego. Ograniczyłeś się do samego tytułu artykułu w
                                dodatku fałszywie go interpretując.

                                Przy okazji. Czepianie się akurat Bieleckiego co do tytułu jest
                                błędem. Tytuły i śród tytuły pochodzą od 'redakcji', a z tym
                                ostatnio w portalu gazeta.pl dość kiepsko - choć akurat ten jest w
                                porządku tylko Ty próbujesz na siłę interpretować go nieprawidłowo.

                                No i jeszcze jedno. Czytając artykuł w GW chyba nie zauważyłeś że
                                jest opisem stanowiska Rosjan, Rosji, Dumy czy jak tam zwał
                                względem "Wielkiego Głodu", a nie streszczeniem, polemiką czy
                                jakimkolwiek omówieniem tekstu Sołżenicyna. Bielecki TYLKO wziął z
                                niego to co było mu potrzebne i to co faktycznie się tam znajduje -
                                bo sam wielokroć pisałeś, że taka jest opinia Sołżenicyna.
                                • walter62 Re: Dla tych co nie czytali a chcą 04.04.08, 11:19
                                  Artykuł wraz z tytułem stanowi integralną całość, za którą
                                  odpowiada jego autor. Ingerencje w jego treść (w tym zmiana
                                  tytułu) wymaga zgody autora. Takie są zasady prawne. Jeżeli
                                  redakcja zmieniła tytuł bez wiedzy autora to jest to wyłacznie
                                  jego problem.
                                  > "Bielecki TYLKO wziął z niego to co było mu potrzebne".
                                  Znacznie prościej było by artykuł A.Sołżenicyna w całości
                                  przetłumaczyć i opublikować, zamiast brać "co potrzebne",
                                  przy tym w sposób najogólniej mówiąc całkowicie nierzetelny.
                                  > "co faktycznie się tam znajduje"
                                  Rzecz w tym, że nawet zdanie zaczerpnięte rzekomo z artykułu
                                  A.Sołżenicyna faktycznie w tym artykule nie istnieje. Tj.
                                  w trakcie tłumaczenia całkowicie zmieniono (świadomie lub
                                  z nieudolności) sens zdania. Rozumiem, że język którym się
                                  posługuje A.Sożenicyn obfituje w liczne słowa i zwroty stanowiące
                                  poważną pułapkę dla tłumaczy, bowiem nie są one spotykane nawet
                                  w słownikach języka rosyjskiego.
                                  Sądząc po wypowiedziach, na tym forum, pod adresem A.Sołżenicyna
                                  postawiony cel Bielecki osiągnął - większość piśmiennych lecz nie "czytatych",
                                  bazując wyłącznie na publikacji Gazety Wyborczej,
                                  wyzywa jego od "tępych szowinistów" i starczych marazmatyków.
                                  I na tym polegało zadanie Bieleckiego - ośmieszenie dla wielu
                                  Rosjan istotnego autorytetu moralnego oraz ciągłe jątrzenie stosunków
                                  polsko-rosyjskich (Rosjanie również czytają polskie gazety i wyciągają na
                                  podstawie tych bzdur odpowiedzenie wnioski) a nie na komentowaniu kolejnej
                                  przepychanki rosyjskiego i ukraińskiego parlamentów , bez ukazywania kontekstu
                                  tego konfliktu.
                                  Nie chodzi bowiem o zagadnienie Wielkiego Głodu tylko cyniczne wykorzystywanie,
                                  przez paru cwaniaków z otoczenia Julki, tej tragedii w rozgrywkach o podział
                                  pieniędzy z dostaw gazu.
                                  • maaac Re: Dla tych co nie czytali a chcą 04.04.08, 14:01
                                    > Artykuł wraz z tytułem stanowi integralną całość, za którą
                                    > odpowiada jego autor. Ingerencje w jego treść (w tym zmiana
                                    > tytułu) wymaga zgody autora. Takie są zasady prawne. Jeżeli
                                    > redakcja zmieniła tytuł bez wiedzy autora to jest to wyłacznie
                                    > jego problem.
                                    Nieprawda.

                                    > > "Bielecki TYLKO wziął z niego to co było mu potrzebne".
                                    > Znacznie prościej było by artykuł A.Sołżenicyna w całości
                                    > przetłumaczyć i opublikować, zamiast brać "co potrzebne",
                                    > przy tym w sposób najogólniej mówiąc całkowicie nierzetelny.
                                    > > "co faktycznie się tam znajduje"
                                    Dlaczego kłamiesz (tzn ustawicznie mimo zwracania Ci uwagi piszesz
                                    nieprawdę)? Przecież tak jak ja pisałem nie jest to omówienie,
                                    straszczenie, recenzja, czy jakakolwiek praca dotycząca tylko i
                                    wyłącznie publikacj Sołżenicyna. O Sołżenicynie mówi tylko tytuł i
                                    jeden czy dwa akapity całej notki, reszta mówi ogólnie o stosunku
                                    różnych grup Rosjan do tego problemu. W dodatku podawane sa różne
                                    podejścia.

                                    Myśle że to nie GW i Bieleckiemu o cokolwiek chodzi tylko Tobie o
                                    celowe konfliktowanie Polaków z Rosjanami w miejscu gdie NIE MA i
                                    NIE BYŁO żadnego konfliktu. Robisz to z niechęci do GW czy dlatego
                                    że zalezy Ci na tym konflikcie?
                                    • walter62 Re: Dla tych co nie czytali a chcą 04.04.08, 14:42
                                      1. Wystarczy porównać oba artykuły by zrozumieć istotę problemu.
                                      2. Wystarczy również zapoznać się z tu umieszczonymi komentarzami, choć by:
                                      "Sołzenicyn to szowinistyczny cap" by zrozumieć intencje takiego brania "to co
                                      było mu potrzebne".
                                      3. Przy takim braniu można było dochować staranności w tłumaczeniu tego "co
                                      było mu potrzebne".
                                      4. A najlepiej po prostu przetłumaczyć i opublikować w całości artykuł
                                      A.Sołżenicyna (nie jest aż tak długi) by każdy mógł się zapoznać z jego
                                      stanowiskiem w tej sprawie bez zbędnych "pośredników".
                                      5. Nie mam zamiaru tłumaczyć się ze swoich intencji. Nie widzę też powodu by nie
                                      stawać w obronie A.Sołżenicyna, któremu od pewnego czasu konsekwentnie nakleja
                                      się łatę "szowinistycznego capa".

                                      • maaac Manipulujesz na całego. 04.04.08, 14:48
                                        Artykuł był o czymś innym. Prawidłowo podaje intencje Sołżenicyna.
                                        Reszta to twoje wymysły. Powtarzasz po raz n-ty to samo, a zupełnie
                                        nie docierają do ciebie te oczywiste prawdy. W tym względzie znudziło
                                        mi się już tłumaczeni ci tego. Odtąd będę pisał tylko jak znów
                                        powtórzysz to kłamstwo - KŁAMCA.
                        • strzelec51 Re: A w czym niby ... 03.04.08, 20:02
                          Tak zwany "narod" mozna obciazac odpowiedzialnoscia za
                          poczynania "swojego panstwa" pod warunkiem, ze ow narod w calosci
                          wspoluczestniczy w sprawowaniu wladzy. I, ze ma taka mozliwosc.

                          Tak w Rosji nigdy nie bylo. Zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa
                          rosyjskiego to byli biedni i niewyksztalceni chlopi. Nie
                          przyslugiwaly im zadne prawa wyborcze... wiecej, a kiedyz to
                          nastapilo ich "uwlaszczenie", zniesienie panszczyzny tudziez
                          poddanstwa? Przeciez tam byla w przewazajacej mierze nadal struktura
                          feudalna.

                          Odeslalbym rowniez do lektury Hanny Arendt o istocie totalitaryzmu.
                          To sie da przeczytac, a nawet zrozumiec. Nie zawsze spoleczenstwo (w
                          tym przypadku wole ten termin anizeli "narod") jest w stanie
                          kontrolowac poczynania wladzy nawet jezeli tej wladzy nie popiera
                          albo nie akceptuje. Nie na darmo znany w politologii jest
                          termin "aparat przymusu", na okreslenie - krotko mowiac - sposobow
                          sprawowania wladzy niezaleznie lub nawet wbrew opinii wiekszosci
                          spoleczenstwa. Przypadki takiej sytuacji nie ograniczaja sie
                          bynajmniej tylko do Rosji.

                          Rosjanie byc moze nie grzesza spoleczna buntowniczoscia, zarzut
                          politycznej biernosci na codzien uwazam za uzasadniony ale powody
                          tego stanu rzeczy sa o wiele bardziej zlozone niz to sie "borrce"
                          zdaje wydawac. To rezultat owych bez mala 800 lat rzadow na przemian
                          autorytarnych, despotycznych i wrecz tyranicznych (totalitarnych)
                          opartych na silnej wladzy centralnej, wojsku, policji, sluzbach
                          bezpieczenstwa, NKWD, KGB, podsluchu, donosicielstwa... ideologii
                          poddanstwa, posluchu i posluszenstwa. Do dzis przeto przecietny
                          Rosjanin OCZEKUJE, ze wiekszosc spraw (wlacznie nawet z doradzeniem
                          jaki wybrac zawod) zalatwi "wladza". To sie jeszcze nie predko
                          zmieni. Tym bardziej, ze elity wladzy nie robia absolutnie nic aby
                          te sytuacje zmienic. Wprost przeciwnie.

                          ***
                          Co do Solzenicyna, on napisal m.in. cos takiego:

                          " И в 1932-33 годах, при подобном же Великом Голоде на Украине и
                          Кубани, компартийная верхушка (где заседало немало и украинцев)
                          обошлась таким же молчанием и сокрытием. И никто же не догадался
                          надоумить яростных активистов ВКП(б) и Комсомола, что это идет
                          плановое уничтожение именно украинцев. Такой провокаторский вскрик
                          о "геноциде" стал зарождаться десятилетиями спустя - сперва
                          потаенно, в затхлых шовинистических умах, злобно настроенных
                          против "москалей", - а вот теперь взнесся и в государственные круги
                          нынешней Украины, стало быть, перехлестнувшие и лихие заверты
                          большевицкого Агитпропа?? "К парламентам всего мира!" - Да для
                          западных ушей такая лютая подтравка пройдет легче всего, они в нашу
                          историю никогда и не вникали, им - подай готовую басню, хоть и
                          обезумелую.
                          • borrka Dzielenie wlosa na czworo. 03.04.08, 20:34

                            Po pierwsze ten, jak zwal tak zwal, narod wielokrotnie dowiodl, iz ma stosunek pozytywny do rzeczywistosci, w ktorej zyje.
                            I na dobra sprawe, nie probowal jej drastycznie zmieniac.
                            W chwilach krytycznych ofiarnie bronil tej rzeczywistosci.

                            Po drugie, jesli nawet przyjac teze o bezwolnym stadzie, jakaz
                            z tego pociecha dla zaglodzonych, odstrzelonych, zamarznietych ?
                            Zapis historyczny jednoznacznie wskazuje, ze panstwo rosyjskie stanowi ciagle zagrozenie dla sasiadow.
                            Niezaleznie od przyczyn takiego stanu rzeczy, brak odruchu buntu wobec permanentnego zla, obciaza Rosjan.
                            • strzelec51 A jednak mieszanie pojec. 04.04.08, 03:41
                              "Elity wladzy", "narod"... teraz do tego "panstwo". Jakby to byly synnimy, ktore dowolnie mozna sobie podmieniac.

                              Pytanie: czy charkter panstwa rosyjskiego jest okreslany przez cechy kulturowe narodu rosyjskiego czy tez inaczej, to panstwo wplywa na ksztaltowanie charakteru narodowego Rosjan?

                          • walter62 Re: A może przetłumaczyć? 03.04.08, 20:41
                            Dzięki za cytat z artykułu A.Sołzenicyna. Może by to przetłumaczyć bo nie wielu
                            z Polaków jest w stanie zrozumieć co oznacza "лютая подтравка" - nie daj Boże
                            pomylą z drugim daniem i będzie jeszcze zabawniej, nawet zabawniej niż to w jaki
                            sposób to samo zdanie udało
                            się przetłumaczyć Gazecie Wyborczej - oni ten tekst tłumaczyli z rosyjskiego czy
                            czeskiego?
                            • borrka Czekistowska metoda dyskusji. 03.04.08, 20:52
                              Z artykulu istotnie niewiele wynika i moze nie jest wart dyskusji, gdyby nie przeszlosc Solzenicyna.
                              I nie ta lagrowa, ale jego demonstrowany po powrocie do Rosji skrajny, wielkoruski szowinizm, podlany sosem slowianofilswa.
                              Sosem "drugiej swiezosci".

                              Lepiej, gdyby nie zabieral glosu.
                              Fakt, ze pol Europy lize rany po sowieckiej okupacji, nie dociera do milionow "Solzenicynow".
                              Pomijam juz groteskowe mrzonki "braciach" znad Dniepru.
                              Oto glos z forum:
                              Мы уже давно не родные, максимум двоюродные .
                              За 17 лет мы разлетелись далеко и процессы дезинтеграции будут идти тем более сильно, чем более ваша страна становится авторитарной деспотией.
                              Авторитарному государству необходим внешний враг, вот ваш презик и выдумывает "границы в огне" "враждебное окружение", "вражеское НАТО".
                              со времен Оруэловского 1984 неизменилось ничего - там все четко распиано, и самое старшное. что вы , хорошие люди, привычно идете по тропиночке комми и тоталитаристов ...
                              Реально вы ничего не можете сделать , пример - Косово.
                              Понтовато влетели туда в 1999 и с таокй же скоростью свалили.
                              Это очень просто задрав нос, рассуждать о славянском единстве, нихера не делая в реальности для защиты тех же косовских сербов - как поступает ваш крошка цахес.
                              а наши парни там воюют ...
                              в общем , не русские, а каой то еврейский кагал:)))
                              многа крика и нкакого реального дела:))
                              Подчеркиваю, вас лично я считаю хорошим человеком...
                              • borrka Piszac Czekistowska metoda dyskusji. 03.04.08, 20:54
                                Mialem na mysli czepianie sie drugorzednych niescislosci, w celu odwrocenia uwagi od sedna sprawy.
                                • walter62 Re:Sedno sprawy. 03.04.08, 21:29
                                  Faktycznie sedno sprawy polega na tym, że dla Polaków problem stanowią
                                  nie Rosjanie lecz ludzie o tak rozchwianej kondycji jak borrka.
                                  • borrka Rozchwian kondycja ? 03.04.08, 23:17
                                    Chyba od pieciu lat "udzielam sie" na Forum GazWybu.
                                    Poglady mam krystalicznie jasne:
                                    skrajnie prawicowy liberalizm.
                                    Liberalizm obyczajowy - kazdy moze kazdego, aby byl pelnoletni.
                                    Nie jestem tzw."russofobem".
                                    Ruskich wrecz lubie, znajomosci kraju, kultury rosyjskiej, historii moglby mi statystyczny mieszkaniec Chanatu pozazdroscic.
                                    Rosyjski jest moim drugim jezykiem, po polskim.

                                    Nie odpowiada mi polityka kolejnych chanow.
                                    Wsio.
                                    • walter62 Re: Rozchwian kondycja ? 04.04.08, 00:34
                                      Według mnie jest to ewidentna rozchwiana kondycja: rusofobia, bazująca na
                                      powierzchownej wiedzy oraz dość prymitywnych przekonaniach i w dodatku "wręcz
                                      lubi" Rosjan - koszmarna mieszanka. Faktycznie ktoś
                                      miał rację twierdząc, że to by się doskonale przydało w Kosowo.
                                      • borrka W Kosowie lub Kosowej, koles. 04.04.08, 00:37
                                        Jestes radziecki ?
                                        • walter62 Re: W Kosowie lub Kosowej, koles. 04.04.08, 01:01
                                          Radziecki może być czajnik, jestem Polakiem. A piszę Kosowo a nie tak
                                          jak tego chcą Albańcy.
                  • westbrompton Re: Kiepska znajomośc historii 03.04.08, 23:45
                    walter62 napisał:

                    > No cóż, trudno w paru słowach przedstawić genezę powstania ZSRR.
                    > Można tylko stwierdzić, że przytłaczająca większość twórców tego
                    tworu nie była
                    > rosyjskiego pochodzenia. Nawet Lenin był na pół Tatarem na pół
                    Żydem, nie mówią
                    > c
                    > już o Trockim, Parwozie,Stalinie, Dzierżyńskim itd.
                    > O wojnie domowej borrka też prawdopodobnie ma mętne przedstawienie
                    > - jest na ten temat sporo odkłamanej literatury, z którą warto się
                    > zapoznać, przed formułowaniem tak pokracznych tez.
                    > Na marginesie jeszcze można dodać, że Rodzinę Carską
                    rozstrzeliwali Łotysze w
                    > piwnicy Domu Ipatiewa - on był faktycznie Rosjaninem, ale
                    > w tym czasie jemu bolszewia ten już dom zabrała.
                    > Dla rusofobów przykra wiadomość: wszystko co mieszka na wschodzie
                    to nie
                    > koniecznie Rosjanie.
                    no,dobrze jesli Rosjanie mają tak mało wspólnego z bolszewikami i
                    ich zbrodniami oraz są ofiarami bolszewików w takim samym stopniu co
                    inne narody,to dlaczego nie usuną z centrum swojej stolicy
                    zabalsamowanego,w dalszym ciągu nie pogrzebanego lenina?
                    • walter62 Re: dla westbrompton 04.04.08, 00:25
                      Sam sie temu dziwię. Tym bardziej, że tradycja balsamowania i trzymania na pokaz
                      trupa jest obca prawosławnej kulturze, natomiast charakterystyczna dla Azjatów.
                      Ciągle w tej sprawie toczą się tam spory - zgodnie z tradycją prawosławia należy
                      przekazać ziemi ciało zmarłego.
                      Lecz nie podlega wątpliwości, że przy doborze kadr i przy represjach kryterium
                      narodowościowe nie odgrywało pierwszoplanowej roli.
                      Wyjątek od tej zasady stanowili Polacy, których deportowano w głąb
                      ZSRR w czterech etapach (pierwszy dotyczył Polaków za kordonem, trzy następne
                      dotyczył Polaków z ziem zajętych w 39 r. - podobnie jak
                      Litwini, Łotysze i Estończycy).
                      Kolejne "narodowościowe" czystki były już prowadzone po wojnie - zasada
                      zbiorowej odpowiedzialności za kolaborację (przykładem mogą być Krymscy Tatarzy,
                      Czeczeni a nawet Bogu ducha winni Koreańczycy
                      - ich w tym okresie sporo wysłano do Kazachstanu).
                      Kolejną czystkę przygotowywano wobec żydów ( sprawa "lekarzy") - 53 r. (wiadomo).
                      Z Ukraińcami jest jeden dość poważny problem - w odróżnieniu od kozaczyzny
                      (która masowo represjonowano)oni ochoczo popierali bolszewię i duża ilość
                      Ukraińców (nie mylić z kozakami)weszła w
                      wszelakie struktury bolszewickiej władzy (w tym również aparat represji).
                      • maaac Re: dla westbrompton 04.04.08, 05:59
                        Czyli można stwierdzić, że o ile komunizm w ZSRR jako taki nie był
                        narodowościowy (tzn. w strukturach państwa mieli szansę działać ludzie
                        różnych narodowości) to już represje podejmowane przez to państwo taki
                        charakter miewały.
                        Odnosząc to do sprawy głodu na Ukrainie trudno więc twierdzić, że nie
                        był on skierowany tylko przeciwko Ukraińcom, bo w ZSRR sprawy
                        narodowości nie miały znaczenia. Widać jednak miały.
                        Co jednak nie zmienia faktu, że bardzo możliwe że akurat ta sprawa
                        miała charakter tfu "walki klas". Tyle że niektórzy walczą o prawdę
                        przy pomocy kłamstwa.

                        A tak jeszcze ogólniej. Co mamy mówić o sprawach historii ZSRR,
                        jeżeli co do historii PRLu widać spore zafałszowania i ludzi którzy
                        obecnie dalej bardziej uprawiają Political Fiction niż opis tamtej
                        rzeczywistości. A co tam sięgać nawet do PRL kiedy następnego dnia po
                        jakiś wydarzeniach, dziś, teraz, obecnie - dowiaduje się że to co
                        widziałem, nie było tym co widziałem.
                        • walter62 Re: dla maaac 04.04.08, 13:17
                          Problem genezy Wielkiego Głodu, jak sadzę, najlepiej przeanalizował
                          R.Conquest (jeden z najwybitniejszych zachodnich znawców historii ZSRR okresu
                          międzywojennego) w swojej pracy Wielki Terror, wskazując wyłączna osobistą
                          odpowiedzialność Stalina za tą tragedię.
                          1. Praprzyczyną tej tragedii był konflikt we władzach rządzącej
                          kompartii, mający miejsce na początku lat 30-ych. Stalin czując się
                          zagrożony, świadomie dążył do sprowokowania poważnego kryzysu w rezultacie
                          wprowadzania "kolektywizacji wsi" zakładając, że wobec poważnego zewnętrznego
                          zagrożenia nastąpi konsolidacja partii wokół jego osoby i w ten sposób "wybije z
                          siodła" swoich oponentów (Bucharin i jego zwolennicy). W związku z tym osobiście
                          wydawał zalecenia i nadzorował "wiejskie wydarzenia".
                          2. Istotną kwestię stanowił również dopływ waluty. O ile w 1929/30
                          Rosja wyeksportowała 200 tyś. ton zboża, to w roku następnym 5 mln. ton, a w
                          czasie Wielkiego Głodu 1,75 mln. ton. Sztuczne "perturbacje" w zakresie
                          zaopatrzenia w żywność ludności miejskiej umożliwiły władzom wprowadzenie w
                          1928/29 r. (tj. na kilka lat do Wielkiego Głodu) racjonowania żywności i tym
                          samym zmniejszenia spożycia, tym samym generując nadwyżki żywności skierowane na
                          eksport.
                          3. Również istotne znaczenie posiadała zagadnienie braku taniej siły roboczej.
                          Realizowane w tym czasie inwestycje przemysłowe nie uwzględniały w planach tej
                          kwestii. Terroryzując ludność wiejską niepokornych masowo zsyłano do lagrów (ca.
                          3 mln). Przy tym
                          były z góry określane normy ilości "pozyskiwanej"w ten sposób siły roboczej. Tj.
                          władze w sposób świadomy dążyły do powstawania
                          napięć, stanowiących pretekst do represjonowania ludności wiejskiej
                          i uzupełnienia braków siły roboczej. Uwzględnić należy, że w tym okresie rocznie
                          przeciętnie w lagrach umierało ca. 25 - 30% uwięzionych - tak więc zesłanie do
                          lagru było równoznaczne z wyrokiem śmierci. Przy dużej śmiertelności osadzonych
                          w lagrach pojawił się
                          problem stałego dopływu nowych więźniów - tj. raz uruchomiony
                          mechanizm wymagał kolejnych ofiar. W tym celu system represyjny sam
                          kreował spiski, zagrożenia itd., stanowiące pretekst dla kolejnych
                          fal represji i w ten sposób pozyskiwanej taniej siły roboczej
                          (przeciętne dzienne wynagrodzenie robotnika w lagrze wynosiło 300-400 gram chleba).
                          4. Kolejną kwestią była koncepcja państwa. Bucharin ostrzegał w tym czasie, że
                          Stalin dąży do stworzenia państwa policyjnego, opierającego się wyłącznie na
                          bezpośrednim terrorze. Instytucje w tym celu stworzone trzeba było "sprawdzić w
                          działaniu" - wieś wydawała się być idealnym poligonem doświadczalnym. Przy tym
                          ludność wiejska, wbrew twierdzeniom niektórych tutejszych polemistów o rzekomej
                          potulności rosyjskiego narodu (elementarny brak wiedzy - swoją drogą skąd mogli
                          by o tym wiedzieć, sowieccy spece od propagandy o tym nie pisali), stawiała
                          zacięty opór - w ZSRR w tym okresie masowo wybuchały powstania chłopskie i
                          prowadzona była regularna partyzancka wojna. Również i w tym przypadku były
                          odgórnie określane "limity" osób skazanych na śmierć. W okresie Wielkiego Głodu,
                          wg. samego Stalina rozstrzelano ponad 7 mln. ludności.
                          Należy również uwzględnić ludność masowo karnie wysiedlaną - niestety w tym
                          zakresie brak jest wiarygodnych danych statystycznych.
                          Z tych też przyczyn okres Wielkiego Głodu uznaje się powszechnie
                          za początek Wielkiego Terroru i Ery GUŁAG-u. Tym też można tłumaczyć wystąpienie
                          A.Sołżenicyna.
                          4. Przy tym zagadnienia narodowościowe, jak już wspomniałem, nie posiadały
                          znaczenia, bowiem akcja "kolektywizacji wsi" była prowadzona na terytorium
                          całego ZSRR, a nie na wybranych jego obszarach. Prócz Ukrainy (gdzie faktycznie
                          zgromadzono i najlepiej udokumentowano ten okres)znaczące straty ludnościowe,
                          bezpośrednio spowodowane Wielkim Głodem, poniosła również ludność Kubania, Płn.
                          Kaukazu, Kazachstanu i Powołża. Przy tym co należy zaznaczyć na terenie Ukrainy
                          największe straty ludnościowe odnotowano na obszarach wsch. Ukrainy, gdzie
                          ludność rosyjska stanowiła znaczący odsetek jeżeli nie większość mieszkańców.
                          Brak jest dokładnych danych
                          o ilości osób które zmarły w rezultacie Wielkiego Głodu - orientacyjne
                          przyjmuje się obecnie za cyfrę wiarygodną ca.6,5 - 7
                          mln. osób.
                          5. W okresie Wielkiego Głodu plony nie odbiegały od przeciętnych
                          ( w 1931/32 - 14% niżej średniej) tak więc nie było żadnych obiektywnych
                          przyczyn dla występowania głodu a zwłaszcza w takiej skali i z tak dramatycznymi
                          skutkami. W związku z tym za zasadnie uznaje się, ze był to głód wywołany
                          sztucznie przez bolszewickie władze, co wcale nie jest równoznaczne z
                          twierdzeniem, że odpowiedzialni są za to konkretnie Rosjanie lub Ukraińcy.
                          Reasumując, przy uwzględnieniu wszystkich tych okoliczności, a zwłaszcza skali
                          tej zbrodni (ponad 17 mln. zmarłych i zabitych)
                          jest zrozumiałym poziom emocji, towarzyszących poruszaniu obecnie
                          w krajach b. ZSRR tej kwestii. Należy zaznaczyć, ze zagadnienie Wielkiego Głodu
                          w okresie sowieckim było tematem tabu (za poruszanie którego można było trafić
                          do lagru na 10 lat - był stosowny paragraf). Dopiero teraz usiłują oni
                          uświadomić sobie istotę tego dramatu w związku z tym wszelkie próby
                          zawłaszczania dla potrzeb bieżących rozgrywek politycznych (z wyraźnym
                          podtekstem wątpliwych interesów finansowych) jest działaniem szczególnie
                          odrażającym i amoralnym. I tylko w tym i wyłącznie w tym zakresie należy
                          rozumieć wypowiedź A.Sołżenicyna, a nie wytykać jemu "tępy ruski szowinizm".
                          • maaac Re: dla maaac 04.04.08, 14:11
                            Dzięki za naprawdę wyczerpującą analizę Wielkiego Głodu. Z chęcią
                            zapoznam się z takim spojżeniem na tą tragedię.

                            Chciałem Ci jednak zwrócić uwagę że pisałem o zupełnie czymś innym.
                            Może powtórze jeszcze raz bo masz wyraźne kłopoty z czytaniem
                            cudzych tekstów.

                            Argumentacja że "nieprawda jest że podłożem Wielkiego Głodu są
                            sprawy narodowościowe bo w ZSRR sprawy narodowościowe nie odgrywały
                            roli" jest argumentacją fałszywą. Sprawy narodowościowe odgrywały
                            rolę jak sam wspomniałeś. Tyle że akurat w TEJ sprawie nie
                            odgrywały. Wszystko. Dla obrony tezy o tym że nie było to celowe
                            mordowanie Ukraińców nalezy pisac że równocześnie w identyczny
                            sposób i z identycznych powodów "mordowano/zagładzano" inne osoby
                            bez względu na narodowość. Tylko tyle pisac i aż tyle. Dalsze
                            pisanie jak to ZSRR nie był "narodowościowy" czy "nacjonalistyczny"
                            są celowym lub nie wprowadzaniem w błąd. naprawde to tak trudno
                            pojąc?
                            • walter62 Re: dla maaac 04.04.08, 15:47
                              Dziękuje zapoznanie się z moim "wypracowaniem" dotyczącym Wielkiego
                              Głodu. W polskojęzycznej literaturze praktycznie na ten temat nie ma
                              opracowań. W czasach sowietów był to temat zakazany, z uwagi na skalę tragedii
                              do tej pory wzbudzający zrozumiałe emocje. Bez przygotowania i zrozumienia czym
                              była ta Tragedia trudnym jest zrozumienie tego z czym mamy do czynienia obecnie
                              na Ukrainie, Rosji czy Kazachstanie. Osobiście najbardziej cenię i szanuję
                              podejście do tej sprawy Kazachów - wykazują się wyjątkową szlachetnością i
                              godnością.

                              Odnośnie kwestii represji bolszewickich wobec narodowości i grup
                              etnicznych to należy zaznaczyć, że w omawianym okresie (tj. w
                              latach 1931/32) takie zjawisko w systemie represyjnym nie miało
                              jeszcze miejsca. Tj. wiązanie tych kwestii z Wielkim Głodem jest
                              oczywistym nieporozumieniem i przekłamaniem historii.
                              Wynikało to w pierwszej kolejności ze słabości samego aparatu
                              represyjnego. W tym okresie tj. w czasie "kolektywizacji wsi" aparat
                              ten faktycznie dopiero się kształtował. Przy tym należy zaznaczyć, że bolszewia
                              w tym czasie unikała starć o podłożu narodowościowo- etnicznym i szła na dość
                              dalekie ustępstwa przy konfliktach powstających na tym podłożu.
                              Represje o podłożu etnicznym i narodowościowym miały miejsce znacznie
                              później. Przy tym należy podkreślić, ze nie wynikały one z "niechęci" władz
                              bolszewickich do konkretnego narodu, lecz posiadały bardziej
                              "racjonalny" charakter. Tak więc masowe wysiedlanie polskiej (za i do
                              kordonowej)ludności i mieszkańców zaanektowanych Państw Nadbałtyckich
                              związana była z przygotowaniami do działań ofensywnych przeciw III
                              Rzeszy (u bolszewików były takie pomysły)i obawy co do lojalności
                              ludności terenów zaanektowanych. Przy tym ludność ta była "wtłaczana" do
                              stworzonej przez NKWD maszyny niewolniczej eksploatacji, która stale wymagała
                              dopływu nowych ofiar, tj. celem nie była eksterminacja
                              lecz w pierwszej kolejności maksymalne wykorzystanie w ten sposób pozyskanej
                              taniej siły roboczej.
                              Druga fala represji o charakterze etnicznym i narodowościowym miała
                              miejsce po II W.Ś. i dotyczyła tych narodów, które zdaniem Stalina
                              należało ukarać za współpracę z III Rzeszą - dotyczyło to przede wszystkim
                              ludności muzułmańskiej i wykorzystywano na tym podłożu
                              istniejące animozje. Przy tym działania takie miały ewidentnie
                              wybiórczy charakter i niekiedy bazowały na dość wątpliwych podstawach (przypadek
                              Koreańczyków).
                              Była przygotowywana na początku 50-ych lat kolejna fala represji
                              skierowana przeciwko żydom - "proces lekarzy" był swoistym preludium
                              dla tej akcji.
                              Całkowicie odrębnym zagadnieniem jest natomiast kwestia represjo- nowania
                              ludności kozackiej - lecz trudno to zagadnienie postrzegać
                              w kategoriach narodowościowo-etnicznych. Choć należy zaznaczyć, że większość, ze
                              zrozumiałych względów, represjonowanych kozaków stanowili etniczni Rosjanie.
                              Również i w tym działaniu można dostrzegać pewną "racjonalność" - kozaczyzna z
                              uwagi na swoją istotę
                              i statut stanowiła poważne stałe zagrożenie dla bolszewii, które
                              nie raz udowadniała. Tu nie istniały jakieś konkretne ramki czasowe
                              - kozacy byli swoistym "dyżurnym wrogiem nr 1" (jeszcze w 70-ych latach
                              represjonowano za sam fakt bycia kozakiem).
                              • maaac Re: dla maaac 04.04.08, 16:21
                                Ty naprawdę nie czytasz tego co inni piszą :(
            • preminger Re: Uwazam .... 03.04.08, 17:23
              borrka napisał:

              > Ze Rosjanie i glownie Rosjanie ponosza odpowiedzialnosc za zbrodnie komunizmu.

              twój naród i twój rząd to Eskimosi ?
        • nikodem_73 Re: Droga borrka.. 04.04.08, 15:58
          Fantastyczna sprawa... Przeczytałem i teraz już rozumiem, że to nie Niemcy są
          odpowiedzialni za nazizm. W końcu Hitler był Austriakiem :)
    • grba Sołżenicyn: Wielki Głód to nie ludobójstwo Ukra.. 03.04.08, 16:13
      Przyjmując punkt widzenia Sołżenicyna należy kukiełkę Lenina zakopać
      na roztajach dróg z wbitym w serce osikowym kołkiem, trzeba potępić
      ZSRR, młoto-sierpowe sztandary, złote gwiazdy... trzeba w Rosji
      przeprowadzić dekomunizację, bo komuniści i ich państwo to zbrodnia.
    • gieroy_asfalta wsio rawno 03.04.08, 16:36
      czy to celowe było, czy to tylko efekt ich cudownej ekonomii, to już
      nie takie ważne. Ważne, że z Moskwy ta zaraza przyszła.
      • pimpus18 Sęk w tym, że nie z Moskwy 03.04.08, 17:43
        Stolicą imperium był wtedy od 200 lat Sankt Petersburg.

        Trocki, Lenin, Parvus nie byli wtedy w Rosji już od kilkunastu lat.
        Była wojna. Podróż do Rosji nie była bez pomocy "wpływowych ludzi" nie możliwa.
        Trocki przebywał wtedy w Nowym Jorku, ale komuś bardzo zależało, żeby szybko znalazł się w Petersburgu.

        Są z to odpowiedzialni. Jednak żeby to ocenić brakuje Ci wiedzy.
        • saturn5 Re: Sęk w tym, że jestes duren .... 04.04.08, 00:22
          > Stolicą imperium był wtedy od 200 lat Sankt Petersburg.

          Boze ale idioci na tym forum pisuja. Bolszewicy zrobili Z Moskwy stolice w 1922
          roku. Towarzysz Stalin - glowny tworca wszystkich takich "glodow" urzedowal w
          Moskwie.
    • walter62 Czy ktoś czytał artykuł A.Sołzenicyna? 03.04.08, 17:38
      Problem w tym, że większość nie czytając artykuł A.Sołzenicyna
      po prostu niepotrzebnie bije pianę.
      Artykuł jest dostępny na www.izvestia.ru/opinions/article3114723/.
      Warto się z jego treścią zapoznać, bowiem może ta lektura być wielce
      odkrywcza:
      1. A.Sołzenicyn w tym artykule nie kwestionuje ludobójstwa Ukraińców;
      2. Mamy do czynienia ze zwykłą manipulacją Gazety Wyborczej.
      • maaac A czy Ty czytałeś artykuł który krytykujesz? 04.04.08, 06:11
        > 1. A.Sołzenicyn w tym artykule nie kwestionuje ludobójstwa
        Ukraińców;
        > 2. Mamy do czynienia ze zwykłą manipulacją Gazety Wyborczej.

        Nie to ty wykazujesz się kompletną nieznajomością tekstu z GW albo
        starasz się manipulować ludźmi.
        Oczywiście że Sołżenicyn kwestionuje. Tyle że nie fakt dojścia do
        ludobójstwa tylko fakt skierowania go wyłącznie przeciwko Ukraińcom.
        I o tym jest tekst w GW i to na okrągło sam powtarzasz.
    • abhaod a wujek stalin kochał pszczółki i kotki, a tych 03.04.08, 17:40
      zamordowanch 60 mln. to był wypadek przy pracy...
      www.youtube.com/watch?v=GmRd9uBW_lM&feature=related
      • swiniopas6 Stasiu Kossior ocalil Polske 03.04.08, 18:51
        ...przed rezunami.
        Pomyslcie tylko: gdyby Ukraina wystawila 20 dywizji SS
        a nie tylko jedna-Halyczyna- to gdzie bysmy dzisiaj byli?
        Na szczescie ten wielki polski patriota wiedzial jak wroga
        oslabic. Nie darmo ow Konrad Wallenrod oddal zycie pod
        stalinowska stienka. Czesc Jego pamieci!
        • preminger Re: Stasiu Kossior ocalil Polske 03.04.08, 19:11
          swiniopas6 napisał:

          > ...przed rezunami.
          > Pomyslcie tylko: gdyby Ukraina wystawila 20 dywizji SS
          > a nie tylko jedna-Halyczyna- to gdzie bysmy dzisiaj byli?

          chciał nie chciał, coś w tym jest ;)
          • abhaod Re: Stasiu Kossior ocalil Polske 03.04.08, 20:15
            dyrdymały ciotki pierdzialskiej
    • profanum_vulgus Rosja obfituje w wybitnych pisarzy - szowinistów. 04.04.08, 05:40
      Sołżenicyn jest tego kolejnym przykładem.
      To, że polactwo na tym forum nie potrafi zrozumieć jego
      miłości do ojczyzny świadczy tylko i wyłącznie o kompleksie
      postkolonialnym tego towarzystwa.
      Czy Wielki Głód był wymierzony w Ukraińców - nie wiem,
      czy był ludobójstwem - na pewno, i żaden Sołżenicyn nie
      zafałszuje historii.
      • maaac Re: Rosja obfituje w wybitnych pisarzy - szowinis 04.04.08, 06:16
        > Sołżenicyn jest tego kolejnym przykładem.
        > To, że polactwo na tym forum nie potrafi zrozumieć jego
        > miłości do ojczyzny świadczy tylko i wyłącznie o kompleksie
        > postkolonialnym tego towarzystwa.
        Miłość do ojczyzny, a szowinizm to dwie różne sprawy.

        > Czy Wielki Głód był wymierzony w Ukraińców - nie wiem,
        > czy był ludobójstwem - na pewno, i żaden Sołżenicyn nie
        > zafałszuje historii.
        Sołżenicyn nie neguje faktu ludobójstwa tylko fakt skierowania go
        wyłącznie przeciwko Ukraińcom.


        Czy tu nikt nie czyta tekstu o którym mowa?!!!!!!!!!!!!!
        • borrka Rosja obfituje w szowinistow. 04.04.08, 09:59
          Szowinizm rosyjski jest powszechny i bezkrytyczny.
          Nieustepliwy.
          Dotyczy oczywiscie nie tylko pisarzy.
          Rowniez kosmonautow, motorniczych metra i bezzebnych babuszek z moskiewskiego Miedwiedkowa.

          Na pytanie, co bylo pierwsze - szowinistyczne panstwo, czy szowinistyczni obywatele, odpowiem: rzady mongolow, moskiewskich
          i niemieckich carow , komunistow uksztaltowaly pewien typ mentalnosci.
          Ale byl to proces dwustronny - Wania z Tambowa akceptuje, iz policmajster bije go po mordzie. Bo Wania jest dumny z Chanatu.
          Chanat rosnie w sile, bo ma oparcie w Wani.
          Nawet jak morda boli.
          • walter62 Re: Odezwał się wybitny znawca Rosji 04.04.08, 11:39
            Jeżeli znasz, jak twierdzisz, świetnie historię Rosji to na pewno masz
            świadomość, że używanie terminu "Chanat" w stosunku do Rosji jest przejawem
            ignorancji w zakresie wiedzy historycznej.
            W "chanacie" bowiem sprawował władzę "chan" - osoba która
            legitymowała się niekwestionowanych pochodzeniem w męskiej linii
            od Czyngis chana (tzw. "biała kość")i tylko w tym kontekście jest stosowany
            powyższy termin. Tak więc wskaż który z genseków
            lub prezydentów jest potomkiem Czyngis chana. Niewątpliwie będzie
            to wielce odkrywcze - może tobie Rosjanie zafundują jakąś nagrodę.
            • borrka Nie widze okreslenia .... 04.04.08, 12:08
              Ktore lepiej pasowaloby do spadkobiercow Polowcow, Zlodej Ordy, ktorzy dumnie twierdza, iz wystarczy ich podrapac, by znalesc Tatara.

              Ludzie Wielkiego Stepu, Synowie Chanatu Moskiewskiego.
              Zgodze sie tez na Kaganat.
              • walter62 Re:To jest już nudne 04.04.08, 13:34
                Jeżeli ktoś cierpi na jakieś fobie to wyłącznie jego problem.
                To można wyleczyć - najlepiej bezpośrednio kontaktując się z psychiatrą.
                Można się nie zgadzać z czyimiś poglądami, również A.Sołżenicyna,
                co wcale nie oznacza, że koniecznie jego trzeba wyzywać od "tępych
                szowinistów" - to tylko świadczy o poziomie umysłowym.
                Jeżeli ktoś nie zna historii, a stara się udawać wybitnego jej znawcę, wyłącznie
                zasługuje na współczucie.
                Jeżeli ktoś udaje wybitnego specjalistę w zakresie społeczeństwa rosyjskiego,
                lecz nie posiada w tym zakresie elementarnej wiedzy,
                ograniczając się wyłącznie do klepania banałów o "ruskim szowinizmie"
                ostatecznie staje się nudnym rusofobem.
                • borrka Sila argumentow ad personam .... 04.04.08, 13:50
                  Jak zwykle nieodparta.

                  Solzenicyn jest odpornym na argumenty rosyjskim szowinista, ktory zastygl w przekonaniu o swej nie omylnosc i poczuciu misji.

                  To nie jest roznica pogladow.
                  To jest calkowicie klamliwy obraz swiata, gdzie kat staje sie nagle glowna ofiara.
                  W dodatku belkocze w pijanym widzie na temat braterskich uczuc wobec tejze ofiary.

                  Tu nie ma miejsca na perswazje.
    • rsrh Kolejna wolta Soiłżenicyna mnie nie dziwi ! 04.04.08, 10:08
      To typowy "wielkorus" bolejący nad upadkiem Rosji i aktualnie piszący i mówiący
      odwrotności swojego "Gułagu" ! To co uchwala Duma ma byc obowiązującą "prawdą" w
      dowolnej sprawie ! Biedne ludziki
      • walter62 Re: Kolejny "nieczytaty" 04.04.08, 10:49
        Przed formułowaniem tak odkrywczych tez na temat A.Sołżenicyna
        wypadało by przeczytać jego artykuł a nie bazować na insynuacjach
        Gazety Wyborczej, która nawet cytując fragmenty tego tekstu nie
        była w stanie rzetelnie ich przetłumaczyć(lenistwo umysłowe czy świadome
        działanie?).
        Jak widać na forum jest sporo "pisarzy" ale z umiejętnością
        czytania i wyciągania samodzielnych wniosków jest znacznie gorzej.
        • maaac Re: Kolejny "nieczytaty" 04.04.08, 14:16
          Może tak wreszcie sam przestaniesz kłamać w odniesieniu do GW? Ile
          razy mam Ci to tłumaczyć? Rozumiem i cenię twoją walkę w obronie
          honoru Sołżenicyna. Faktycznie wiele osób nieprawidłowo odczytuje jego
          intencje tyle, że NIE jest to spowodowane tym bardzo neutralnym
          artykułem ale antyrosyjskimi fobiami sporej grupy społeczeństwa.
          Dlaczego w walce z rusofobia prezentujesz GWfobie?
          • walter62 Re: Kolejny "nieczytaty" 04.04.08, 14:56
            Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie odnośnie omawianego artykułu
            i jego skutków w postrzeganiu w Polsce osoby A.Sołżenicyna.
            Niestety, sposób przedstawienie stanowiska Sołżenicyna, jak sądzę,
            nie przysporzył jemu w Polsce zwolenników, natomiast osoby jemu
            niechętne utwierdził w przekonaniu w jego "tępym ruskim szowinizmie".
            Jeżeli w ten sposób (świadomie bądź nieświadomie) depczemy tej
            klasy autorytety moralne to niestety na wzajemne zrozumienie
            obu Narodów będziemy musieli jeszcze bardzo długo czekać.
            • maaac Re: Kolejny "nieczytaty" 04.04.08, 15:08
              Niestety uważam że jesteś kłamcą. Jeśli celowo lub nie deprecjonuje
              się gazetę która w miarę obiektywnie przedstawia życie w Rosji i nie
              jest ogarnięta rusofobią "to niestety na wzajemne zrozumienie obu
              Narodów będziemy musieli jeszcze bardzo długo czekać".
    • johnny-kalesony Znowu ta podła, nienawistna rusofobia! 04.04.08, 14:21
      Znowu ta podła, nienawistna rusofobia rodem z GW!
      Przecież powszechnie wiadomo, że nie była to wcale "klęska głodu", jak głoszą
      imperialistyczne, zgniłe media zachodu, lecz zwykła kuracja odchudzająca.
      ZSRR był państwem niebywałego dostatku i rozwoju cywilizacyjnego, niedostępnego
      dla głodującego zachodu, który borykał się dodatkowo z kompromitującymi
      opóźnieniami cywilizacyjnymi.
      Dlatego też, w trosce o dobro prostego człowieka radzieckiego, towarzysz Stalin
      - jakże mądry, wrażliwy przywódca - zarządził wprowadzeie kuracji odchudzającej.
      Radzieckie społeczeństwo pławiące się w dobrobycie po prostu masowo cierpiało
      wówczas na otyłość i stąd takie a nie inne działania przezornego towarzysza Stalina.



      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • abhaod Re: Znowu ta podła, nienawistna rusofobia! 04.04.08, 17:46
        "rusofobia" jest to rzadka dziedzina, gdzie negatywne spotyka się z pozytywnym,
        czyli kłamstwo z prawdą :)))
    • rsrh Czytaty-czytaty czerwone chłopaczki ! 04.04.08, 18:24
      "wielkorus" Sołżenicyn aktualnie zaprzecza swoim ocenom przedstawianym w
      "Gułagu".Przykładowo spojrzyjcie na jego opinie o Polakach i Czeczeńcach-bardzo
      wtedy pozytywną.Dzisiaj Putina i wróg wolnej Czeczenii.Ach ta nostalgia za
      Wielka Rosja w czasach gdy "Imperium" zmierza do kolejnej "Smuty".
      A co do Uchwał ich Dumy to polecam Ustawę federalna N 148-F3 z 27lipca 2006
      roku która pozwala LIKWIDOWAC w innych krajach każdego kto " jest oszczerczo
      krytyczny wobec władz rosyjskich" Chcecie o tym poczytac to polecam "Akta
      Litwinienki " Martin Sixsmith str 282 !!!
      Znacie ta Ustawę ??
      • walter62 Re: Czytaty- to poczytaj 04.04.08, 19:09
        rsrh napisał:
        ..."A co do Uchwał ich Dumy to polecam Ustawę federalna N 148-F3 z 27lipca 2006
        roku która pozwala LIKWIDOWAC w innych krajach każdego kto " jest oszczerczo
        krytyczny wobec władz rosyjskich""....
        Ustawa ta jest w całości dostępna na:
        www.rg.ru/2006/07/29/ekstremizm-protivodejstvie-dok.html
        Proszę wskazać który punkt tej Ustawy ..."pozwala LIKWIDOWAC w innych krajach
        każdego kto " jest oszczerczo krytyczny wobec władz rosyjskich""...
        Gratuluję doboru argumentów.
        • wet3 Re: Solzenicyn: Wielki glod to ... 05.04.08, 02:18
          Wielkoruskiemu nacjonaliscie szjba znowu odbila!!!
          • maaac Re: Solzenicyn: Wielki glod to ... 05.04.08, 08:41
            Hmmm taaaaaaaaaaaaa Sołżenicyn nie ma prawa być szowinistą
            rosyjskim, a dokładnie takie same podejście jakie on prezentuje
            tylko w odniesieniu do Polski wychwalasz jako szczyt patriotyzmu.
            • wet3 Re: maaac 05.04.08, 14:49
              maaac napisał:

              > Hmmm taaaaaaaaaaaaa Sołżenicyn nie ma prawa być szowinistą
              > rosyjskim, a dokładnie takie same podejście jakie on prezentuje
              > tylko w odniesieniu do Polski wychwalasz jako szczyt patriotyzmu.

              Twoja kogika zawsze musi sie zaczynac tam hdzie normalna logika sie
              konczy! Jak mozna akceptowac takie klamstwo Solzenicyna? Widac dla
              ciebie to normalka!!!
              PS - Ty jednak nie potrafisz za grosz myslec. Nawet nie umiesz
              odroznic nacjonalizmu od patriotyzmu. Wspolczuje ci!!!
              • walter62 Re: maaac 05.04.08, 15:32
                No cóż Panie maaac?
                Argumenty wet3 są "miażdżące".
                • maaac Re: maaac 05.04.08, 15:40
                  Mogę tylko powiedzieć że nie odbiegają od Pana argumentacji
                  dotyczącej omawianego artykułu w portalu gazeta.pl, co jest dla mnie
                  sporym zaskoczeniem bo w innych sprawach wypowiada się Pan całkiem
                  logicznie, a nawet często posługuje się Pan odpowiednimi odnośnikami.

                  Co do Pana wet3. To nawet nie ma co rozmawiać.
                • wet3 Re: walter62 05.04.08, 16:50
                  walter62 napisał:

                  > No cóż Panie maaac?
                  > Argumenty wet3 są "miażdżące".

                  Dziekuje ci "maaacbis"!
                  PS - A pod deklem u ciebie wszystko razem?
                  • maaac walter62 hehehehe mamy wspólnego wroga 05.04.08, 16:55
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=77910619
                    Patrz kto wróg, a kto przyjaciel. Kto chce pokoju, a kto chce wojny
                    • walter62 Re: maaac, fakt mamy ... 05.04.08, 17:13
                      Faktycznie.
                      Mamy... no właśnie, co to jest? "Wrogiem" to nie nazwiesz, bo za głupie. Taki
                      jednokomórkowy pantofelek, który dorwał się do klawiatury.
                      Pocieszające jest w tym to, że potrafi pisać. Może reszta przyjdzie z
                      czasem?
                      Faktycznie, historia lubi płatać figle. Zwłaszcza historia naszych
                      wschodnich braci.
        • rsrh Re: Zabieg chytry ale chybiony panie walter ! 05.04.08, 10:01
          Ustawa federalna N 153-F3 z 14 lipca 2006 r uchwalona przez Dume i zatwierdzona
          przez Kreml,pozwala prezydentowi wykorzystywać rosyjskie służby specjalne do
          eliminowania "ekstremistów" w Rosji i na terytorium innych państw. Natomiast
          ustawa federalna N 148-F3 z 27 lipca 2006 r poszerza pojecie ekstremizmu tak
          aby objeło ono każdego ,kto jest "oszczerczo krytyczny wobec władz rosyjskich"

          • rsrh Re: Zabieg chytry ale chybiony panie walter ! 05.04.08, 10:21
            A wracając do słownictwa ! Oczywistym jest że w sovieckim a nastepnie
            postsowieckim systemie słowo "eliminowac " = zlikwidować=zabić !!
          • walter62 Re: Proszę - naucz się czytać 05.04.08, 11:15
            rshr napisał:
            ...."Ustawa federalna N 153-F3 z 14 lipca 2006 r uchwalona przez Dume i
            zatwierdzona przez Kreml,pozwala prezydentowi wykorzystywać rosyjskie służby
            specjalne do eliminowania "ekstremistów""...
            Ustawa ta jest dostępna na stronie:
            www.rg.ru/2006/07/29/antiterror-dok.html
            I znowu pytanie do rshr - proszę wskazać które przepisy tej Ustawy
            potwierdzają Pańskie rewelacyjne twierdzenia? Powołał się Pan na przepisy -
            pomogłem Panu je odnaleźć - więc wypadało by swoje rewelacje poprzeć materiałem
            dowodowym, a nie klepać puste frazesy.
            Może Pan jeszcze powoływać się, głosząc swoje bzdurne twierdzenia, na kolejne
            rosyjskie Ustawy, ale jak Pan widzi są one powszechnie dostępne i bez trudu
            można zweryfikować Pańskie rewelacyjne odkrycia ze stanem faktycznym.
            No cóż, rusofobia, jak kwas siarkowy, wyżera ludziom mózg i pozbawia
            ich możliwości elementarnego myślenia. Można tylko im wyłącznie współczuć -
            ostatecznie są ludźmi ułomnymi, zwykłymi umysłowymi kalekami.
            • rsrh @ walter . No własnie uczmy sie czytać 05.04.08, 11:45
              a nie manipulować kolejnymi adresami. Tyt ustawy z 27 lipca brzmi :" O
              protivojedstwii ekstremistskoj dejatielnoseti" - i poszerza poprzednią z 14
              lipca o m.innymi każdego "kto jest oszczerczo krytyczny wobec włądz
              rosyjskich".Czym jest pojęcie "eliminacji" w rosyjskiej nowomowie
              wyjaśniłem.Natomiast zezwolenie na mordowanie bez sądu i konsekwencji na
              terytorium innych państw - nie budzi pana zastrzeżeń.
              Pana opinię pozwoliłem sobie przesłać autorowi "Akt Litwinienki" który
              korzystał z tekstów oryginalnych ( a nie cytowanych przez "prasę" rosyjską) a
              jako korespondent BBC w latach 80-97 biegle porusza się w tej tematyce.
              Istnienie takiego zapisu w tej Ustawie potwierdziłą osobiście Marina Gridniewa
              starszy radca prawny i szef służby prasowej Jurija Czajki (eneralny prok)w
              rozmowie nagranej przez w/wym autora.Rozmowa odbyła się w gmachu prok generalnej
              federacji a nagranie uzyskało zgodę pok naczelnego.
              W tej sytuacji dalsza wymiana zdań w tej sprawie jest bez sensu. Musielibyśmy
              wrócic do słownikowych pojec wyrazów podstawowych co zawsze stanowiło kłopot w
              dialogu z rusofilami.Po prostu brak jest u nas pracy typu "Język III Rzeszy"
              pozwalający "tłumaczyć" teksty komunistów i ich kolejnych miotów udających
              "diemokratów".
              • walter62 Re: No własnie uczmy się myśleć 05.04.08, 13:06
                Jeżeli ktoś by napisał, że Ustawa z dnia 29 lipca 2006 r.
                (Dz.U. Nr 200 poz. 1000) upoważnia Kaczyńskiego do likwidowania
                wszystkich, którzy uporczywie nie chcą słychać Radia Maryja i
                powoła się przy tym na publikacje, z których te sensacje wydłubano uznał by Pan,
                że mamy do czynienia z dewiacją.
                Powołał się Pan na rosyjskie przepisy - ich treść Panu udostępniłem,
                by mógł Pan na podstawie materiałów źródłowych rozwinąć swoją tezę.
                Nic więcej. Uważam, że zwykła przyzwoitość wymaga by twierdzenia popierać
                rzetelnymi dowodami, a nie powoływaniem się na to co ktoś
                powiedział lub napisał na ich temat.
                By twierdzenie nie było tylko zwykłą demagogią, żerująca na ludzkiej
                naiwności i fobiach, wymaga dowodu bezpośredniego (a w tym przypadku jest taka
                możliwość).
                Przy tym powołuje się Pan na poprawki do Ustawy, prawdopodobnie nie wiedząc, że
                treść tej Ustawy jest uchwalona pod nr 114-FZ. Również i ona jest powszechnie
                dostępna.
                Twierdzenie, że rosyjskie przepisy istnieją w dwóch wersjach - jednej
                opublikowanej dla mas i drugiej w wersji znanej li tylko wybranemu kręgowi osób
                zakrawa na śmieszność.
                Rozumiem Pańskie rozgoryczenie - wydał Pan na tą książkę pieniądze,
                a okazała się ona, w zakresie merytorycznym, przydatna tylko do utylizacji w
                publicznym szalecie. Spędził Pan nad jej studiowaniem sporo czasu zamiast
                poświęcić swojej rodzinie. Świat, który dzięki tej publikacji, wydawał się Panu
                ostatecznie uporządkowany, zgodny
                z Pańskimi iluzjami i fobiami legł w gruzach.
                Nie twierdzę że Rosja jest krajem idealnym a jej władze bezgrzeszne. Uważam
                tylko, że formułowane twierdzenia wymagają odzwierciedlenia
                w materiale dowodowym, z czym jak zauważyłem ma Pan poważne kłopoty.
                • rsrh @ walter . Nie są materiałem "żrółowym" 05.04.08, 18:34
                  rosyjskie gazety. Ja podałem poważne żródło , nazwiska i pełnione funkcje.Ale
                  jak mawiał prof Kepiński dialog z pewnymi osobami jest "sprzeczny z higieną
                  osobistą" !
                  Żegnam
                  • walter62 Dla niecytatego rsrh 06.04.08, 17:11
                    "Rosyjska Gazeta" jest organem rządowym, publikującym wszystkie akty prawne -
                    ich portal jest odpowiednikiem naszego www.lex.com.pl
                    Rozumiem pańską irytację - książeczka okazała się być zwykłą fałszywką
                    klienteli Bieriezowskiego. Faktycznie wielkie szambo - to co zrobił
                    z Anną Politkowską najlepszy temu dowód (jakoś o tym u nas cicho).
                    Rzeczywiście należ dbać o higienę osobistą i unikać takich książeczek. No a
                    jeżeli się już utytłało to warto umyć starannie rączki.
                    Również żegnam
                    • wet3 Re: walter62 07.04.08, 01:57
                      Widac, ze inni poznali sie tez na tobie szybko.
    • aron2004 Re: Sołżenicyn: Wielki Głód to nie ludobójstwo Uk 14.11.08, 16:24
      aż dziwne że nikt nie napisał, że to Polacy zagłodzili Ukraińców.
      Nikola, chyba straciłeś formę.
      • quant34 Re: Sołżenicyn: Wielki Głód to nie ludobójstwo Uk 22.11.08, 16:32
        aron2004 napisał:

        > aż dziwne że nikt nie napisał, że to Polacy zagłodzili Ukraińców.
        > Nikola, chyba straciłeś formę.

        tutaj nikt nie napisał, ale takie pomysły już chodziły ludziom po głowie. Coś
        kiedyś czytałem o Polakach, którzy mieli zajmować się podczas Wielkiego Głodu
        bezlitosną spekulacją i sprzedawać polskie zborze za złoto. Nie wiem kto wymyśla
        podobne bzdury, ale Wielki Głód obrósł taką ilością opowieści z tysiąca i jednej
        nocy, że już tylko zostaje kibicowanie w ukraińsko-rosyjskiej wojnie na uchwały
        i rezolucje w tej sprawie. A mnie znacznie bardziej interesuje kiedy Ukraińcy
        odwołają uznanie za kombatantów morderców z UPA. Jeżeli Wielki Głód był
        ludobójstwem, to Rzeź Wołyńska tym bardziej, jednak Ukraińcy są wyjątkowymi
        hipokrytami. Głód był ich zdaniem ludobójstwem, pomimo że nie ma żadnego dowodu
        na to, że Stalin go zaplanował (brak dokumentów, rozkazów, zeznań ludzi z
        aparatu ówczesnego ZSRR itp.) natomiast zaszlachtowanie 150 tysięcy Polaków na
        Wołyniu to była "walka o niepodległość Ukrainy". Rzygać się chce...
    • abhaod Sołżenicyn -zwapnienie mózgu czy Alzheimer ? 22.11.08, 17:35
      video.google.com/videoplay?docid=-9044191819795497173&ei=5PXoSMa7PIaQ2AKiqfWcCw&q=bunt
      • jankowski1960 wladcy zsrr wtedy to byli gruzini i ukraincy 22.11.08, 17:42
        a juszczenko pieprzy wg.przykazan upowskich mocodawcow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka