Dodaj do ulubionych

Ratujmy Swietłanę

04.04.08, 07:32
"Do przychodni nie może iść. Bo jest nielegalna i nieubezpieczona."

To przykro mi, nie będzie leczyć się na mój koszt.
Obserwuj wątek
    • lmblmb i jeszcze jedno... 04.04.08, 07:33
      Zanim rzucą się na forum obroćny "biednej Swietłany", chcialbym im przypomnieć
      przysłowie: "Kto ma miękkie serce, musi mieć twardy tyłek".
      • jasio.4 Re: i jeszcze jedno... 04.04.08, 08:14
        Imblomb nawet się nie domyśla, że zasługuje na jeszcze większe współczucie...
        • fedorczyk4 Re: i jeszcze jedno... 04.04.08, 08:24
          Wcale nie, jest realista. Istnieja prawa, regulacja i tym podobne
          rzeczy. Sluza temu zeby nie naduzywano publicznych, czyli naszych
          pieniedzy. Chetnie wplace dobrowolnie na leczenie Swietlany, ale w
          sytuacji w ktorej sama zmuszona jestem placic ciezkie pieniadze za
          leczenie schorzenia kregoslupa mojego dziecka, poniewaz NFZ ma za
          malo pieniedzy i nie zwraca kosztow, lub minimalnie, to juz naprawde
          wydaje mi sie ze leczenie osob nielegalnie przebywajacych w Polsce
          za moje pieniadze jest przesada. Bo tu nie chodzi o jedna konkretna
          osobe. Wyobrazcie sobie ze wszyscy nieubezpieczeni i nielegalni sa
          leczenia z naszych skladek. Bo jesli ona, to inni tez! Powinna moze
          istniec jakas forma pomocy panstwowej, ktora przewidywala by takie
          dramatyczne przypadki i rozpatrywala je indywidualnie.
          • spokojny.zenek Re: i jeszcze jedno... 04.04.08, 09:37
            Otóż to. Nie ma najmniejszych powodów, żeby p. Swietłana była leczona na koszt
            nas wszystkich. Zarazem jednak kto chce, może wpłacić na jej ratowanie nawet
            sporą sumę, co na przykład ja właśnie zrobiłem. I normalnie bym się tym nie
            chwalił.
            • a111a111 Re: i jeszcze jedno... 04.04.08, 10:48
              A nie sadzisz ze prawo jest tu troche do kitu. Skoro ma dzieci z
              Polakiem powinna miec latwiej ale zalatwic im papiery to juz inna
              sprawa. Wiesz co los imigranta a zwlaszcza nielegalnego jest
              naprawde b. ciezki i nikt nie wybiera sobie takiego zycia bo ma
              kaprys.
              Caly system jest przeciwko takim ludziom jak ta Pani. Przeciez
              powinna miec mozliwosc udowodnienia ze dzieci sa polskie, co jak co
              ale to jest jakis powod zeby pozwolic jej zostac. I wiem ze znajda
              sie zaraz "realisci" ale wg mnie prawo powinno byc dla ludzi a nie
              odwrotnie. Mieszka tu wiele lat, nie stwarza problemow, ma dzieci z
              obywatelem polski, ktore sie tu wychowuja i ten kraj traktoja jako
              swoja 1sza ojczyzne to ze wzgledu na to powinno sie jej pomoc,
              zalatwic legalny pobyt i leczenie.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Ja mam pytanie. 04.04.08, 16:13
                Ja mam takie pytanie do Redakcji.
                Dlaczego nie daliście w internecie jakiegoś skanu zaświadczeń lekarskich?
                Jaka jest diagnoza, jakie wskazania do terapii?
                Mogliście choć dać jakieś zaświadczenie z Caritasu, że on wie co robi.
                Tak się zwykle robi przy zbiórkach na jakieś cele.

                Tak to wpłacający nawet nie wiedzą, na co idą ich pieniądze.
                • markytka Re: Ja mam pytanie. 04.04.08, 18:57
                  Albo dajesz z dobrego serca albo wcale. Ja kiedy wrzucam na ulicy złotówkę do
                  puszki jakiejś żebrającej babci to mnie nie interesuje to, czy kupi za to chleb
                  czy tanie winko. Ufam, że dokona dobrego wyboru. A Ty jak widzę, nie chcesz
                  udzielić pomocy, tylko przeprowadzić dochodzenie, zabawić się w urząd. Że jak
                  dajesz 2 zł na kogoś to chcesz od razu żeby Ci grały fanfary i tytuł Filantropa
                  Roku. Już chcesz dokumenty, zaświadczenia, prywatność tej osoby na własność. Jak
                  masz takie podejście, to nie dawaj nic i nie pluj się na forum, frustracie.
                  Tylko pomyśl o tym, że możesz się w takiej samej sytuacji kiedyś znaleźć.
                  Co do osób które piszą o tym, że same się użerają z NFZ (sama do nich należę i
                  nie pamiętam, kiedy ostatnio skorzystałam z tzw. bezpłatnej pomocy lekarskiej) -
                  to co by dało, gdyby była legalna i ubezpieczona? Nic by jej to nie pomogło,
                  więc tym bardziej powinniśmy ją zrozumieć.
                  • srpnov "Zmowa obojętnych" / Podaję adres! 05.04.08, 14:52
                    Jeśli ktoś chce zrobić przelew elektroniczny to może być potrzebne:
                    ul. Skwer Kard. Stefana Wyszyńskiego 9
                    01-015 Warszawa

                    A tak do dyskusji:
                    "Nie strzeż się wrogów - w najgorszym razie mogą Cię zabić. Nie strzeż się
                    przyjaciół - w najgorszym razie mogą Cię zdradzić. Strzeż się obojętnych. Nie
                    zabijają ani nie zdradzają ale za ich zgodą
                    zbrodnia i zdrada istnieją na świecie". Bruno Jasieński.
              • sabaula Re: i jeszcze jedno... 05.04.08, 13:41
                Moje zdanie jest takie: to jest biedna kobieta, niezaradna i trzeba
                jej pomóc-obojętnie czy Polka czy Ukrainka. Spaprała sobie życie,
                najpierw byle jaki mąż, potem byle jaki facet. Ale stara się,walczy
                o siebie i swoje dzieci-tak jak umie.
                • fedorczyk4 Re: i jeszcze jedno... 05.04.08, 14:12
                  Oczywiscie ze trzeba, ale w ramach obowiazujacych regul albo dzialan
                  charytatywnych. Wyobraz siobie teraz Ukrainke, Bialorusinke, czy
                  Francuske ktora majac lat 90 po 13 latach nielegalnego pobytu w
                  Polsce nie ma z czego zyc, i gloduje. Czy uwazasz ze nalezy jej
                  wyplacac w zwiazku z tym emeryture z Twoich skladek? Pomoc tak, ale
                  nie cudzym kosztem i bez pytania go o zdanie.
                  • anurma Re: i jeszcze jedno... 05.04.08, 14:34
                    fedorczyk4 napisała:

                    > Wyobraz siobie teraz Ukrainke, Bialorusinke, czy
                    > Francuske ktora majac lat 90 po 13 latach nielegalnego pobytu w
                    > Polsce nie ma z czego zyc, i gloduje. Czy uwazasz ze nalezy jej
                    > wyplacac w zwiazku z tym emeryture z Twoich skladek?


                    naszła mnie taka myśl, że osobiście wolałabym, żeby z moich
                    składek/podatków kasa szła na emeryturę tej Franuzki, niż na te
                    comiesięczne 10 tysięcy, które ktoś dostaje za pierdzenie w poselską
                    ławę, gapienie się w sufit i dłubanie w nosie oraz wciskanie od
                    czasu do czasu przycisku w sprawie, której nie rozumie za grosz.
                    Żyjemy w chorym kraju i chorym systemie, ale to nie znaczy, że mamy
                    mieć chore sumienia.
                    • xagog Re: i jeszcze jedno... 05.04.08, 16:20
                      anurma napisała:

                      > naszła mnie taka myśl, że osobiście wolałabym, żeby z moich
                      > składek/podatków kasa szła na emeryturę tej Franuzki, niż na te
                      > comiesięczne 10 tysięcy, które ktoś dostaje za pierdzenie w poselską
                      > ławę, gapienie się w sufit i dłubanie w nosie oraz wciskanie od
                      > czasu do czasu przycisku w sprawie, której nie rozumie za grosz.
                      > Żyjemy w chorym kraju i chorym systemie, ale to nie znaczy, że mamy
                      > mieć chore sumienia.

                      O tym samym pomyślałem,więc zgadzam się z Tobą.
            • jokohana Re: i jeszcze jedno... 04.04.08, 15:23
              brawo, zgadzam się ze spokojnym.zenkiem
          • titta Re: i jeszcze jedno... 04.04.08, 12:51
            To juz wiesz czemu twoje dziecko jest chore. Nie masz wspolczucia
            dla innych, nie oczekuj, ze ktos bedzie je mial dla ciebie. Takze
            Bog.
            • fedorczyk4 Re: i jeszcze jedno... 04.04.08, 13:28
              titta napisała:

              > To juz wiesz czemu twoje dziecko jest chore. Nie masz wspolczucia
              > dla innych, nie oczekuj, ze ktos bedzie je mial dla ciebie. Takze
              > Bog.

              Pisanie czegos takiego swiadczy o Tobie fatalnie. Pieniadze
              wplacilam, to jest moja prywatna sprawa, a fakt ze musze placic za
              dziecko jest dowodem na to ze od lat palce na NFZ za biezdurno i nie
              chce zeby dodatkowo placic regularnie za nieubezpiczonych. O moim
              wspolczuciu nie wiesz nic, a od mojego dziecka wara Ci.
              • czlowiekrozumny Re: i jeszcze jedno... 04.04.08, 14:38
                Tępactwem jest bawienie się w slogany "kto za to zapłaci" tylko po
                to, aby stłumić wyrzuty sumienia i własny strach przed śmiercią i
                kalectwem. Nieuctwo i tępactwo, brak empati i nieznajomość
                przepisów - to ci zarzucam, bez jakiejś taryfy ulgowej i owijania w
                bawełnę.

                Choruje jakaś Ukrainka? Nie ubezpieczona i nielegalnie przebywająca
                na terenie Rzeczypospolitej Polskiej? W takiej sytuacji właściwym
                postępowaniem będzie udzielić jej niezbędnej pomocy (można
                dyskutować czy obejmuje to tylko podawanie morfiny, czy operacje
                chirurgiczne i chemioterapię) oraz wydalić - czyli odesłać - do
                Ukrainy. Jeżeli zaś z jakiejkolwiek przyczyny (włącznie z np.
                aresztowaniem) nie odsyłamy jej do jej własnego kraju... cóż, trzeba
                ją leczyć równie dobrze jak własnych obywateli.

                Zobowiązuje nas do tego między innymi logika Konwencji Genewskiej -
                pomocy medycznej nawet wrogim żołnierzom którzy najadą przemocą na
                nasz kraj też MUSIMY udzielać!

                Odrębną sprawą jest, czy koszty leczenia nie powinny być pokrywane
                przez Ukrainę. Odrębną sprawą jest jak dobre stosunki chcemy mieć z
                Ukrainą. Odrębną sprawą jest że rak szyjki macicy jest powodowany
                przez wirusa HPV którego nosicielem był - jak wynika to z artykułu -
                Polak.

                Ktokolwiek jest na terytorium Polski - to za jego życie i zdrowie
                odpowiada Polska właśnie. Z faktu iż władze wiedzą o tym wynika
                odpowiedzialność władz. Brak przepisów czy raczej nieumiejętność ich
                stosowania nie może być wytłumaczeniem dla zbrodni.

                A bardzo odrębną sprawą jest czy leczenie przyniesie jakieś
                rezultaty, w co - ze smutkiem - wątpię, gdyż znam możliwości
                polskiej służby zdrowia i wiem coś niecoś o nowotworach. :(

                Nota bene, gdyby ta kobieta była nieprzytomna i bez ustalonej
                tożsamości, to należałoby ją leczyć - czy nie? Jakoś tak czasami
                trudno określić po samym wyglądzie pacjenta czy jest zamożny i
                ubezpieczony - czy biedny i nielegalny - w stanach terminalnych.

                Tak czy inaczej - należy leczyć, skontaktować się z ambasadą,
                wykazać się pewną elastycznością myślenia.

                • lesio5 Re: i jeszcze jedno... 04.04.08, 16:13
                  Ta kobieta jest w takiej sytuacji, w jakiej byli Polacy 20 lat temu wyjezdzajacy do pracy za chlebem do Austrii czy Niemiec. Nielegalnie, bez ubezpieczenia.
                  Drodzy chrzescijanie spod znaku "nie chce, by jej leczenie bylo placone z mej skladki" zastanówcie sie - czy Niemcy lub Austriacy 20 lat temu pozwoliliby skonac w swietle prawa naszej Marzenie, czy innej Beacie pod plotem na Mexico Platz? Nie.
                  To czemu odmawiacie po chrzescijansku pomocy bezbronnej kobiecie ???
                  • fedorczyk4 Re: i jeszcze jedno... 04.04.08, 17:53
                    lesio5 napisał:

                    > Ta kobieta jest w takiej sytuacji, w jakiej byli Polacy 20 lat
                    temu wyjezdzajac
                    > y do pracy za chlebem do Austrii czy Niemiec. Nielegalnie, bez
                    ubezpieczenia.
                    > Drodzy chrzescijanie spod znaku "nie chce, by jej leczenie bylo
                    placone z mej s
                    > kladki" zastanówcie sie - czy Niemcy lub Austriacy 20 lat temu
                    pozwoliliby skon
                    > ac w swietle prawa naszej Marzenie, czy innej Beacie pod plotem na
                    Mexico Platz
                    > ? Nie.
                    > To czemu odmawiacie po chrzescijansku pomocy bezbronnej
                    kobiecie ???

                    Tak sie sklada ze 25 lat temu wyladowalam z dzieckiem we Francji. I
                    gwarantuje Ci ze moglam sie leczyc jedynie prywatnie, tak dluga jak
                    dlugo nie zarejestrowalam sie, nie zalegalizowalam i nie zwrocilam
                    do wlasciwych instancji. Do leczenia moglam miec prawo w razie
                    naglego wypadku zagrazajacemu zyciu ale tylko w formie doraznej.
                    Ten przypadek jest patologiczny pod kazdym wzgledem. Gdyby istniala
                    jakas organizacja sklonna jej pomoc to i tak by sie do niej nie
                    zglosila, tak jak nie zglaszja sie Polacy w Anglii. Nie zwalaj na
                    mnie odpowiedzialnosci za cudza bezradnosc. Wplacilam pieniadze,
                    gdybym to ja ja znalazla to tez staralbym sie jej pomoc, ale prawo
                    jest prawem. System jest jaki jest i jesli bedzie sie permanentnie
                    robilo w nim wyjatki to w rezultacie tylko naiwni idioci nie beda
                    starannie szukac metod na ominiecie go. Nie nalezy wszystkiego
                    mieszac z milosierdziem boskim i chrzescijanskim obowiazkiem, bo w
                    takim razie moze od razu dzielmy sie wszystkim i miejmy pelny,
                    parwdziwy komunizm.
                • grazka63 w/g Uni E. trzeba leczyc 04.04.08, 21:51
                  Tylko w Polsce taki ambaras kiedy stanie sie potrzeba pomocy
                  komus.Wszelkie tlumaczenia ze za nasze podatki do mnie nie
                  docieraja.Pilnowac lepiej trzeba tych co kraj okradaja - to sa
                  dopiero pieniadze!Gdy Polacy przez X lat przyjezdzali do Anglii i
                  tam szli do lekarza,nawet ich nikt o nic nie pytal.Zakladano karte
                  (w komputerze).Wazne byly dane z adresem i to wszystko.A w Polsce
                  pod lupe.Nie wazne ze to matka czworga dzieci.Gdyby w chwili obecnej
                  przyjechala do UK tez dostalaby pomoc i jeszcze...dom aby miala
                  gdzie sie podziac.
            • naels Re: i jeszcze jedno... 04.04.08, 13:55
              Titta, twoj fanatyzm religijny jest czasami lekko irytujacy, ale tym
              razem naprawde rabnelas tak, ze az mi sie zimno zrobilo. Pomijam juz
              fakt, jak chamski i obrazliwy byl twoj post. Ale jak moglas wypluc z
              siebie tyle pogardy, i w dodatku jeszcze tak paskudnyc grzech
              przeciwko drugiemu przykazaniu?! Kim ty jestes, za kogo ty sie
              uwazasz, zeby interpretowac niezbadane wyroki boskie?? Po to tylko,
              zeby komus dokopac na forum, potrafisz sobie autorytetem Boga i Jego
              imieniem gebe wycierac?!
              • czlowiekrozumny Re: i jeszcze jedno... 04.04.08, 14:53
                Odpowiedź była dobra: jeżeli ktoś jest takim potworem, aby
                umierającemu odmawiać pomocy możliwej do udzielenia, nie powinien
                nawet przez moment wątpić iż grzeszy.

                Jeżeli ktoś olewa Boga, niech nie dziwi się że Bóg olewa jego.
                Zwłaszcza że Bóg nie olewa nikogo - lecz osądzi sprawiedliwie.

                I radzę nie sprowadzać religijności do klepania paciorka. II
                przykazanie znamy? A może znamy także i to "bliźniego swego jak
                siebie samego" plus komentarz o jakimś dobrym facecie z Samarii -
                pasuje idealnie do sytuacji.
                • piekny_romanek Re: i jeszcze jedno... 04.04.08, 20:45
                  > Jeżeli ktoś olewa Boga, niech nie dziwi się że Bóg olewa jego.
                  > Zwłaszcza że Bóg nie olewa nikogo - lecz osądzi sprawiedliwie.

                  MEGA ROTFL XXI wiek, a ludzie wypisuja takie dyrdymaly buhahaha
                  Najbardziej mnie rozsmiesza, ze z pozoru inteligentni ludzie wierza, ze od kilku-nastu/-dziesieciu lat zycia na ziemskim padole moze zalezc ich wiecznosc. Normalnie mozna tarzac sie ze smiechu ;)))
      • remik.bz Imblmb, czy Ty komus bezinteresownie pomogłeś ? 04.04.08, 14:35
        Zastanawiam się Imblmb, czy w zasadach Twojej religii ( wiary w boga-
        pieniadza) miesci sie pojęcie "milosierdzia i bezinteresownej
        pomocy" ?
        Chyba tak, ale jako "ciężki grzech".
        • spokojny.zenek a ty? 04.04.08, 16:10
          A czy w zasadach twojej religii mieści się obowiązek czytania ze zrozumieniem
          cudzych postów? Czy zgodne z twoimi zasadami jest wkładanie w cudze usta czegoś,
          czego na pewno nie powiedzieli? Czy ty w ogóle potrafisz rozróżnić dobroczynność
          od obowiązków państwa? Czy ktoś ci zabrania pomagać osobom, które do pomocy
          państwa uprawnione nie są?
          • robert.zimnicki Re: a ty? 04.04.08, 21:55
            CAlkiem jak stary komuch!

            A rece, ktore nie chca pracowac na Polske Ludowa (bo wyjechaly) tez bedziesz
            obcinal?? Wzorem gierka, czy tez gomolki???

            Bo jak na razie nie klasyfikujesz sie nazywac czlowiekiem. Jestes dla mnie tylko
            numerem pesel i jak przyjdziesz do mnie po pomoc, zostaniesz tak samo
            potraktowany jak traktujesz ta osobe z wiadomosci. Czyli jak papier, kawalek
            zalaminowanego plastiku, jedenescie cyferek, czyli spodziewaj sie, ze wyladujesz
            w smietniku. Bo moje podatki i NFZ nie beda dawaly kasy na leczenie takim jak Ty.

            Wystarczy, ze pracuje na umowe zlecenie, place na prywatna lecznice i w tym
            momencie Twoje szanse na leczenie z socjalistycznej kasy zaczyna sie zmniejszac.

            A wtedy lekarz Ci powie: nie jest Pan upowazniony do pomocy panstwa, bo
            wykorzystalismy cale srodki dla innych potrzebujacych. I co wtedy, lesny cfaniakoo?


            spokojny.zenek napisał:

            > A czy w zasadach twojej religii mieści się obowiązek czytania ze zrozumieniem
            > cudzych postów? Czy zgodne z twoimi zasadami jest wkładanie w cudze usta czegoś
            > ,
            > czego na pewno nie powiedzieli? Czy ty w ogóle potrafisz rozróżnić dobroczynnoś
            > ć
            > od obowiązków państwa? Czy ktoś ci zabrania pomagać osobom, które do pomocy
            > państwa uprawnione nie są?
            • vanilla.dream odrąbywać chciał towarzysz Cyrankiwicz. po 56r. 05.04.08, 01:25
              z resztą nie sposób się nie zgodzić

              robert.zimnicki napisał:

              > CAlkiem jak stary komuch!
              >
              > A rece, ktore nie chca pracowac na Polske Ludowa (bo wyjechaly) tez bedziesz
              > obcinal?? Wzorem gierka, czy tez gomolki???
              >
            • lmblmb Nikt nie mówi o pomocy państwa 06.04.08, 07:12
              robert.zimnicki napisał:

              > A wtedy lekarz Ci powie: nie jest Pan upowazniony do pomocy
              > panstwa, bo wykorzystalismy cale srodki dla innych potrzebujacych.

              Jesteś kolejnym bolkiem wypowiadającym wielkie slogany, a nie mającym zielonego
              pojęcia w czym problem.

              To nie państwo płaci za leczenie, a kasa chorych. To nie z podatków się leczysz,
              a ze składki. Kazdy, kto chce się leczyć musi składkę płacić, to chyba
              rozumiesz. Zrozumiesz też chyba, że jeśli ktoś tej składki nie płaci, to nie
              leczy się. To proste.

              Podążasz nadal? To teraz słuchaj, lekarz też jest człowiekiem, który chce mieć
              pieniądze. Lekarz nie jest zatrudniony przez państwo, bo państwowej służby
              zdrowia już dawno nie ma, przynajmniej w naszym regionie (Wielkopolska). Ktoś
              musi mu tą pensję zapłacić.

              Nie mam absolutnie problemu z faktem, że chcecie tej kobiecie pomóc. Chcecie -
              róbcie, ale mnie w to nie wciągajcie. Ja nie chcę jej pomóc, bo mam priorytety:
              najpierw moja rodzina, potem moi współobywatele, na końcu reszta.

              Jak moim ziomkom będzie się przelewało, to zajmiemy się leczeniem Ukrainek.
          • remik.bz Re: a ty? 05.04.08, 17:02
            spokojny.zenek napisał:
            > A czy w zasadach twojej religii mieści się obowiązek czytania ze zrozumieniem
            > cudzych postów? Czy zgodne z twoimi zasadami jest wkładanie w cudze usta czegoś
            > ,
            > czego na pewno nie powiedzieli?

            Imblmb napisał:
            "To przykro mi, nie będzie leczyć się na mój koszt".

            A to oznacza: "moje pieniadze sa dla mnie wazniejsze niz jej zycie"
            Czyli w przypadku alternatywy "pieniądze czy zycie"- wybieram pieniadze.
            Może źle zrozumiałem ?

            Czy ty w ogóle potrafisz rozróżnić dobroczynnoś
            > ć
            > od obowiązków państwa?

            Ja nie pisze o żadnej dobroczynności ani o żadnych obowiazkach państwa.
            Ja pisze o zwykłym ludzkim milosierdziu, które każe nam pomagać słabszym, chorym
            ,niedołężnym, nieprzystosowanym.
            Wlasnie to milosierdzie (m.in. ) odróżnia nas od zwierząt.

            Czy ktoś ci zabrania pomagać osobom, które do pomocy
            > państwa uprawnione nie są?

            Pomoc należy sie każdemu, kto tej pomocy potrzebuje. A udzielić jej powinien
            kazdy, kto może ( również Państwo jako organizacja ludzi, nie numerów pesel).
            A jesli powiesz,ze "polskie prawo" stanowi inaczej, to ja Ci odpowiem,ze
            najwyższe prawo (wazniejsze nawet od Eurokonstytucji) zawiera słowa: "miłuj
            bliżniego swego..."
            I nie ma tam nic takiego: "pod warunkiem,ze płaci skladkę zdrowotną".

            • lmblmb Nadinterpretacja. 06.04.08, 06:54
              remik.bz napisał:

              > Imblmb napisał:
              > "To przykro mi, nie będzie leczyć się na mój koszt".
              >
              > A to oznacza: "moje pieniadze sa dla mnie wazniejsze niz jej zycie"
              > Czyli w przypadku alternatywy "pieniądze czy zycie"- wybieram
              > pieniadze.

              To nadinterpretacja. Nie "wybieram pieniądze", a "odbieram sobie wiele
              przyjemności, żeby te podatki płacić".

              Nie jestem bogaczem, nie leżę na pieniądzach. Staram się jak mogę. Stąd nie
              widzę dlaczego ktoś, kto ma gdzieś płacenie składki zdrowotnej (a może, bo można
              się dobrowolnie ubezpieczyć) ma się leczyć za darmo, podczas kiedy ja muszę
              walczyć o każdy grosz.

              Dobro moich dzieci jest dla mnie wazniejsze.

              > Może źle zrozumiałem ?

              "Dobrze" zrozumiałeś, bo tak cię wychowali.

              > Ja pisze o zwykłym ludzkim milosierdziu, które każe nam pomagać
              > słabszym, chorym, niedołężnym, nieprzystosowanym.

              Ale ja pisałem o pomocy: w autobus i do domu.

              > Wlasnie to milosierdzie (m.in. ) odróżnia nas od zwierząt.

              To są brednie religijne.

              > > Czy ktoś ci zabrania pomagać osobom, które do pomocy
              > > państwa uprawnione nie są?
              >
              > Pomoc należy sie każdemu, kto tej pomocy potrzebuje.

              Absolutnie nie. To mieszanka socjalizmu z katolicyzmem. Ja mam prawo mieć inne
              zdanie.


              > A udzielić jej powinien kazdy, kto może ( również Państwo jako
              > organizacja ludzi, nie numerów pesel).

              Nie rozumiesz, że oni nie należą do naszego Państwa?

              > A jesli powiesz,ze "polskie prawo" stanowi inaczej, to ja Ci
              > odpowiem,ze najwyższe prawo (wazniejsze nawet od Eurokonstytucji)
              > zawiera słowa: "miłuj bliżniego swego..."

              Znowu brednie religijne. Nie mieszaj mnie do swojej religii.
              • remik.bz Przynajmniej uczciwue odpowiadasz. 06.04.08, 17:50
                No cóż, piszesz straszne rzeczy, ale przynajmniej uczciwie piszesz.

                lmblmb napisał:
                Czyli w przypadku alternatywy "pieniądze czy zycie"- wybieram
                > > pieniadze.
                >
                > To nadinterpretacja. Nie "wybieram pieniądze", a "odbieram sobie wiele
                > przyjemności, żeby te podatki płacić".

                A więc Twoje przyjemnosci sa dla Ciebie aż tak wielkim priorytetem?

                > Ja pisze o zwykłym ludzkim milosierdziu, które każe nam pomagać
                > > słabszym, chorym, niedołężnym, nieprzystosowanym.
                >
                > Ale ja pisałem o pomocy: w autobus i do domu.

                I to załatwi "sprawę" ? Swietłana będzie leczona?

                > Wlasnie to milosierdzie (m.in. ) odróżnia nas od zwierząt.
                >
                > To są brednie religijne.
                Dlaczego brednie i dlaczego "religijne"?
                Pokaz mi przykład świadomego milosierdzia w swiecie zwierząt.
                Bo w swiecie ludzi to chyba nie raz sie z milosierdziem soptkałeś? ( chociaż
                uważasz to za działanie nieracjonalne, jak sadzę)

                Pomoc należy sie każdemu, kto tej pomocy potrzebuje.
                >
                > Absolutnie nie. To mieszanka socjalizmu z katolicyzmem. Ja mam prawo mieć inne
                > zdanie.
                >
                Masz prawo ( ja też). Ale nie chciałbym zyć w swiecie rzadzonym przez ludzi
                popierajacych Twoje zdanie.

                > A udzielić jej powinien kazdy, kto może ( również Państwo jako
                > > organizacja ludzi, nie numerów pesel).
                >
                > Nie rozumiesz, że oni nie należą do naszego Państwa?

                Jacy "oni" ? "Oni" nie sa naszymi bliźnimi ?

                najwyższe prawo (wazniejsze nawet od Eurokonstytucji)
                > > zawiera słowa: "miłuj bliżniego swego..."
                >
                > Znowu brednie religijne. Nie mieszaj mnie do swojej religii.
                >
                No cóż , jesli milość bliźniego uważasz za bzdure, to tylko mogę Ci wspólczuć.
                A tak nawiasem : co jest złego w zasadzie "miłuj bliźniego swego.."?

                PS Nie boisz się ,ze możesz znaleźć sie w świacie "bez milosci bliźniego", bez
                milosierdzia w podobnej sytuacji?
                Nawet u nas w Polsce ( na szczęście nie dzis , może kiedys gdy tacy jak Ty bedą
                rzadzić)?
                Ze zostaniesz np pobity,ograbiony z dokumentów i pieniedzy, znaleziony
                nieprzytomny na ulicy i pozostawiony bez pomocy , bo "nawet nie wiadomo czy ten
                "on" płaci skladkę zdrowotną" ?
      • vanilla.dream zmięknie ci kiedyś rura, jak usłyszysz wyrok 05.04.08, 01:15
        życzę ci, abyś był wtedy sam. i aby ubezpieczyciel wcześniej się dowiedział o
        tym, że będą koszty leczenia. bo wtedy będziesz musiał żebrać (podniosą składkę)

        oby się spełniło, obyś zdechł w hospicjum.

        lmblmb napisał:

        > Zanim rzucą się na forum obroćny "biednej Swietłany", chcialbym im przypomnieć
        > przysłowie: "Kto ma miękkie serce, musi mieć twardy tyłek".
        >
        >
        >
        • lmblmb Zawistny polaczek.... 06.04.08, 06:55
          vanilla.dream napisał:

          > życzę ci, abyś był wtedy sam.

          Życzę ci, żebyś pozbył się tej polaczkowości. Taka zawiść szkodzi.

          > i aby ubezpieczyciel wcześniej się dowiedział o tym, że będą
          > koszty leczenia. bo wtedy będziesz musiał żebrać

          Teraz muszę żebrać żeby tą składkę opłacić, stąd nie chcę, żeby zjeżdżała się tu
          cała ekipa ze wschodu leczyć na mój koszt.
    • friendii wpłaćmy chociaż po 50 zł 04.04.08, 07:54
      kto może - oczywiście, efekt skali zrobi swoje
      • pxm do lmb 04.04.08, 08:08
        ja też płacę składki, a na mój koszt może się leczyć.
        rozumiem ból tej kobiety o dzieci, ja mam jedno, gdyby mi się coś
        stało na pewno nie poszłoby do domu dziecka, ale i tak to jest coś
        czego się boję najbardziej, że mój Kubuń zostanie bez mamy.
        jeśli 2000 osób wpłaci po 10 złotych to będzie 20000, ja póki co mam
        2 złote na koncie, ale wiem że wpłacę jak dostanę przelew i tyle.
        • jerry21 Re: do lmb 04.04.08, 10:33
          jak to Pani by rozliczyla? bo chyba nie na zasadzie - jak
          chcecie to wszyscy mozecie sie leczyc na moj czyli Pani
          koszt !
          • remik.bz Re: do lmb 04.04.08, 14:37
            jerry21 napisał:

            > jak to Pani by rozliczyla? bo chyba nie na zasadzie -
            jak
            > chcecie to wszyscy mozecie sie leczyc na moj czyli Pani
            > koszt !

            Co rozliczyła? Milosierdzie ludzkie?
            • lmblmb Miłosierdziem chcesz zapłacić lekarzom? ROTFL! 06.04.08, 07:05
              remik.bz napisał:

              > jerry21 napisał:
              >
              > > jak to Pani by rozliczyla? bo chyba nie na zasadzie -
              > > jak chcecie to wszyscy mozecie sie leczyc na moj czyli
              > > Pani koszt !
              >
              > Co rozliczyła? Milosierdzie ludzkie?

              Nie, koszty leczenia. Miłosierdziem chcesz zapłacić lekarzom? ROTFL!
              • remik.bz Czy pieniądz jest dla Ciebie "bogiem"? 06.04.08, 17:58
                lmblmb napisał:

                > remik.bz napisał:
                >
                > > jerry21 napisał:
                > >
                > > > jak to Pani by rozliczyla? bo chyba nie na zasadzie -
                > > > jak chcecie to wszyscy mozecie sie leczyc na moj czyli
                > > > Pani koszt !
                > >
                > > Co rozliczyła? Milosierdzie ludzkie?
                >
                > Nie, koszty leczenia. Miłosierdziem chcesz zapłacić lekarzom? ROTFL!
                >

                Milosierdzie nie ma nic wspólnego z "kasą". To inny wymiar wartosci.
                Nie zawsze i nie wszystko robimy dla pieniędzy.
                Mam przyjaciół, małżeństwo lekarzy, którzy bezinteresownie pomagaja wielu chorym.
                Moja siostra - prawnik- też kilkakrotnie brała sprawy , aby pomoc- bez kasy.
                Znam równiez wolontariuszy w hospicjach , ktorzy opiekuja sie umierającymi z
                potrzeby serca a nie dla kasy.
                Tuz przed Wielkanoca spalil sie dom rodziny 5- osobowej w sasiedniej
                miejscowosci. Wielu ludzi pomogło finansowo tej rodzinie nie pytając o
                "ubezpieczenie"
                Ty chyba tez znasz takie przyklady milosierdzia. Nie muszę ich dalej wymieniac.
                • jerry21 Re: Czy pieniądz jest dla Ciebie "bogiem"? 07.04.08, 11:06
                  czlowieku czy ty umiesz czytac ze zrozumieniem , przeczytaj
                  raz jeszcze post owej osoby ktora zadeklarowala iz placi
                  skladki i zgadza sie by leczyc na jej koszt chora
                  bohaterke reportazu ...
                • spokojny.zenek remik, znowu nie czytasz postów? 07.04.08, 11:29
                  W ogóle nie czytasz postów, na które "odpowiadasz", czy może czytasz, ale w
                  ogóle nie rozumiesz?
                  Kto ci broni okazać miłosierdzie p. Swietłanie i innym osobom w podobnej
                  sytuacji? Kto? W jaki sposób ci to uniemożliwia?
        • lmblmb Re: do lmb 06.04.08, 07:00
          pxm napisała:

          > ja też płacę składki, a na mój koszt może się leczyć.

          Proszę bardzo, zapłać prywatnie.
        • spokojny.zenek więc wpłać 07.04.08, 11:31
          pxm napisała:

          > ja też płacę składki, a na mój koszt może się leczyć.

          A więc wpłać na jej leczenie odpowiednią kwotę. Bo to, że nie jesteś dysponentem
          swojej (tym bardziej - cudzych) składki to chyba dla Ciebie oczywiste, prawda?

    • megas1 Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 08:11
      "Ksiądz obiecał, że chrzest od czwórki wyjdzie taniej." K.... co za
      skur.... z tego księdza. Za parę kropel wody święconej.
      • maciej508 Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 08:23
        Dlatego tak drogo bo ta woda ŚWIĘCONA przez belzebuba
        i durnia!!!
      • observer1983 Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 08:40
        ...a ja chciałbym przypomnieć, że zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego,
        sakramenty udzielane są BEZPŁATNIE!
      • jasio.4 Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 08:56
        Autor - Jacek Kowalski, zapewne dawno odszedł od Kościoła, a chcąc napisać "pod
        uczucia ludzi", przypiął łatkę księdzu. Zapewne lepiej byłoby dla Świetłany,
        gdyby przed napisaniem sprawdził w kancelarii parafialnej jak to jest.
      • adam_mich Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 11:38
        Spokojne, to tylko "Gazeta Wyborcza". Oni mają po prostu taki styl. Gdyby ksiądz
        żądał pieniędzy, pod groźbą odmowy chrztu, to na pewno nie skończyło by się na
        małej wzmiance na marginesie, tylko czytałbyś cały reportaż poświęcony temu
        księdzu.
        • titta Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 12:55
          Czyzby? Wtedy narazal by sie na ataki za nietolerancje religijna, bo
          chodzi zapewne o ksiedza prawoslawnego.
      • sammler Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 18:30
        megas1 napisał:

        > "Ksiądz obiecał, że chrzest od czwórki wyjdzie taniej." K.... co za
        > skur.... z tego księdza. Za parę kropel wody święconej.

        Dokładnie to samo pomyślałem...

        Sam.
    • harwas Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 08:41
      Bardzo chętnie dorzucę cegiełkę w postaci niewielkiej kwoty - już
      miałem to uczynić - gdy zobaczyłem nazwę konta poprzedzoną słowem
      Caritas...jak znajdzie się jakies prywatnę konto - to bardzo
      chętnie...tu jakoś zaufania nie mam...
      • hermina5 Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 10:22
        No i przyznam , z e mam to samo...Przeczytałam Caritas i nie chcę
        wpłacić na to konto...Czy nie mozna założyć jakiegoś prywatnego
        konta, albo wysłac jej przekazu?
        • skrzydlate Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 10:42
          to juz lepiej pojechac do tego Wołomina i tam im dac, mam znajoma ktora
          potrzebowała pieniedzy i niestety przez fundacje wiekszosc wplaconej kasy
          przepadala na jakies kretynskie koszty

          chrzest powinien byc za darmo a jak nie to ja moge ochrzcic sama, moze gorzej?
          tez sie umiem pomodlic
    • puuchatek Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 08:47
      lmblmb napisał:

      > To przykro mi, nie będzie leczyć się na mój koszt.

      A ktoś sugerował, że ma się leczyć na Twój koszt? To jest dobrowolna ziórka na pomoc potrzebującemu człowiekowi. Nie chcesz - nie dawaj. Mam tylko nadzieję, że jeśli kiedyś (nie daj Boże) będziesz w potrzebie, trafisz na Ludzi, a nie na księgowych.

      POwodzenia.
      • spokojny.zenek Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 09:39
        Przepraszam, czy Ty masz kłopoty z rozumieniem? O to chodzi lmblmb, że nie ma
        podstaw do leczenia p.S. na koszt nas wszystkich, można natomiast zrobić zbiórkę
        i dać nawet sporą kwotę. Co Ty też przecież możesz zrobić, prawda?
        • robert.zimnicki Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 21:57
          W uzasadnionych przypadkach, kazdy, nawet "czlowiek bez pesel" ma prawo do
          pomocy lekarskiej.

          Pamietaj o tym!!!!!

          I, co Cie zaboli, wlasnie ze wspolnej kasy, na ktora sie skladasz (zapewne).


          spokojny.zenek napisał:

          > Przepraszam, czy Ty masz kłopoty z rozumieniem? O to chodzi lmblmb, że nie ma
          > podstaw do leczenia p.S. na koszt nas wszystkich, można natomiast zrobić zbiórk
          > ę
          > i dać nawet sporą kwotę. Co Ty też przecież możesz zrobić, prawda?
    • buhaj_z_rogiem Na badania nie ma, ale dzieciaki musi ochrzcic! 04.04.08, 09:07
      Zabawne, jak to dla ludzi gusła, zabobony i przesądy światło ćmiące są ważniejsze od własnego zdrowia.
      • vanilla.dream niekoniecznie. o chorobie dowiedziała się 4 mies 05.04.08, 01:19
        temu.

        dzieci chciała chrzcić, zanim to na nią spadło.


        buhaj_z_rogiem napisał:

        > Zabawne, jak to dla ludzi gusła, zabobony i przesądy światło ćmiące są ważniejs
        > ze od własnego zdrowia.
    • r0b0l chrzest hurtem wyjdzie taniej...rzekł dobrodziej 04.04.08, 09:27
      wzór miłosierdzia qrwa jego mać
    • annetje Ksiądz obiecał, że chrzest od czwórki wyjdzie tani 04.04.08, 09:30
      No comment..............
    • zazu2 Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 09:52
      Czy Autor moglby podac jakies prywatne konto Swietlany itp. Konto Caritasu
      powiazanego z kosciolem jakos do mnie nie przemawia. Nie chcialbym przez pomylke
      wesprzec jakiejs swiatyni opatrznosci czy czegos tam.
      • entropia Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 09:56
        Caritas to jedna z najbardziej rzetelnych instytucji charytatywnych.
        Ale rozumiem że kolega chciał po prostu zaznaczyć swój światopogląd.
        • zazu2 Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 09:57
          Nie, kolega czyta gazety i oglada telwizje. Slyszal o kilku "rzetelnosciach w
          zbieraniu funduszy" tej organizacji- ot co.
          • harwas Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 10:05
            Popieram - już we wcześniejszym poście wspominałem o podaniu
            prywatnego konta...
            Cos chodzi mi po głowie - w sprawie tragedii w Katowicach -
            popytajcie ofiar - jakie dostali wsparcie ze strony wymienionej
            istytucji...
            Caritas niech wpłynie na księdza, żeby udzielił chrztu bez żadnych
            opłat!!
        • maria333 Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 10:06
          Oczywiście - wielka łaska, że uruchomili konto, ale skoro czas ma tu takie znaczenie, to czemu od razu Caritas jej nie wsparł?
          Konto to i ja mogę otworzyć...

          A ten chrzest, który "będzie taniej od czwórki" - kobieto, daruj sobie kościół katolicki, idź do innego wyznania, ochrzczą za darmo i jeszcze wspomogą...
    • gofe Panowie z Wołomina 04.04.08, 10:03
      Panowie!!!
      a nie stać Was na taki gest...????
      Dzieci są polskie!!!!
    • hela6 Hmmmmm 04.04.08, 10:14
      Państwa Szanownego pieniądze, możecie wspomagać kogo chcecie i wara komukolwiek
      od Waszej decyzji, ale pozwólcie ze wyrażę swoją opinię.

      Albo coś poplątał autor albo nic nie rozumiem.
      13 lat na kartę rowerowa z ladacem, utrzymywać go i jeszcze urodzić mu 4 dzieci?
      Dla czego?

      Drugie nurtujące mnie pytanie : gdy kończy się paszport znika się z rejestrów,
      przestaje się być obywatelem swojego kraju? Pierwsze słyszę.
      A dzieci? Czyimi są obywatelami? Kto jest ojcem? Czy i tu dokumenty nie zostały
      załatwione? Jak to "nie ma dzieci"?

      Czy ktoś tu zmysły postradał?
      Nie każcie mi myśleć że matka.

      Co na to ambasada Ukrainy w Polsce? Nie pomoże swojej obywatelce /obywatelom?/?


      • jerry21 Re: Hmmmmm 04.04.08, 10:31
        gazetka tez moglaby sypnac groszem , chyba biedna nie jest ,
        chocby za czesc praw autorskich do historii tej kobiety ...
      • berniczka Re: Hmmmmm 04.04.08, 10:49
        brawo
        Jedyny logiczny post!
        Szkoda mi tych dzieci bo nie sa niczego winne, ale za to ich matka!
        Jest nielegalna, pracuje na czarno a caly Wolomin ja zna i zadne
        urzedy sie nie interesuja?
        Jak mozna zrobic z kims 4 dzieci, kto nawet pierwszego nie uznal???
        Dlaczego nie wroci na Ukraine, nie jedzie sie tam leczyc?
        Caly artykul to jest podstep, taka sytuacja jest niemozliwa. ta Pani
        tak martwi sie o dzieci a ich nawet nie ubezpieczyla, nie dala
        mozliwosci normalnego zycia a caly czas sponsorowala balety roznych
        mezow/kochasiow. Durni Ci co w to wierza!
        • hermina5 Re: Hmmmmm 04.04.08, 11:58
          >Caly artykul to jest podstep, taka sytuacja jest niemozliwa

          Możliwe sa o wiele gorsze sytuacje, po prostu nigdy sie z nimi nie
          zetknęłaś
    • taela Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 10:34
      Nawet mi kobiety szkoda, ale dziwi mnie, że przez 13 lat nie
      zalegalizowała sobie pobytu, nie zarejestrowała działalności - a
      więc nie płaciła podatków i składek na ubezpieczenie społeczne.
      Teraz tragedia, bo chora, a leczenie drogie. Dla mnie też drogie,
      tyle że ja prawie 30 lat płacę składki i podatki, a do swojego
      leczenia dopłacam i tak. Nie rozumiem - i nie chcę zrozumieć -
      dlaczego mam ponosic koszty leczenia nielegalnie tu przebywajacych
      osób, a działanie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka jest dla mnie
      zwykłą hucpą. Legalni obywatele Polski też chcą mieć prawo do
      bezpłatnego leczenia, ale im sie tego prawa odmawia, bo podobno
      pieniedzy nie ma. Dziwne, ze na nielegalnych imigrantów są.
      • nie.my Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 11:04
        taela napisała:

        > Nawet mi kobiety szkoda, ale dziwi mnie, że przez 13 lat nie
        > zalegalizowała sobie pobytu, nie zarejestrowała działalności - a
        > więc nie płaciła podatków i składek na ubezpieczenie społeczne.
        > Teraz tragedia, bo chora, a leczenie drogie.
        -->nie zrobiła tego bo zapierda..lała na bazarze za grosze utrzymujące z tego
        dzieci i chłopa pijaka. Ja jej nie pomogę ale ją rozumiem i tu się różnimy.
    • krociech Ja już wpłaciłem 50 zł 04.04.08, 11:08
      a o formalnościach i głupocie możemy porozmawiać, jak wyzdrowieje. 15 tysięcy to tylko pierwsza chemioterapia, pewnie będą następne, więc do roboty, wpłacać, wpłacać panowie i panie, nawet jak Caritas uszczknie coś sobie na auta dla zarządu, i tak sporo zostanie - nie jej wina, że urodziła się po niewłaściwej stronie granicy.
    • alinaw1 Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 11:10
      A mnie się zdaje, że autor pisze to pod emocje i jak na GW przystało-
      jakiś element antykościelny też musi się znaleźć. Czy Swietłana
      miała w ogóle jakikolwiek kontakt z parafią? Coś mi się wierzyć nie
      chce... Ważność paszportu mija to człowiek znika? Nikt tego nie
      pilnuje? Mieliśmy zameldowanego u siebie obcokrajowca, ciagle były
      wezwania do stawienia sie do różnych urzędów. I nawet 7 lat po jego
      wyprowadzce - osobiście odwiedziła nas przedstawicielka urzędu.
      Dzieci już duże- jakieś przedszkola, przychodnie, szkoły... Nikt nie
      sprawdzał sytuacji? A leczenie dzieci? Mnie ostatnio odesłano z
      kwitkiem gdy przyszłam z gorączkującycm dzieckiem do perzychodni bo
      ostatnia pieczatka była sprzed 3 miesięcy! A co w przypadku dzieci
      nielegalnych emigrantów. One w ogóle nie chorują? Dziwne to
      wszystko...
      • aurita Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 11:15
        pewnie ze pod emocje
        zostanie 4 sierot jak ta kobieta umrze
        umrze bo nie ma pieniedzy
        ja wplacilam
    • pj.pj Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 11:15
      Ten artykuł jest poza wszystkim o klinicznym przypadku, że na oszczędzaniu na
      najważniejszych sprawach traci się znacznie większe pieniądze. Gdyby ta pani
      przyoszczędziła albo pożyczyła, albo uzbierała od życzliwych te 400 zł jakiś
      czas temu, dziś nie potrzebowałaby 15 tys. na pierwsze leczenie, a jutro
      następnych tysięcy na następne.

      Pod tym tekstem powinno być ostrzeżenie np. dla niepłacących AC itd.

      A poza tym przychylam się do głosów, że finansowanie takich przypadków powinno
      iść z prywatnych pieniędzy ofiarodawców i powołanych do tego fundacji (a państwo
      tym ostatnim powinno ułatwić życie np. pod względem podatkowym; oczywiście pod
      warunkiem, że będą rzeczywiście realizować cele statutowe i wszystko ładnie
      księgować), a nie z kieszeni podatnika, który płaci ciężkie pieniądze na tzw.
      ubezpieczenia, po czym co najmniej drugie tyle na leczenie prywatne.
      Jestem w ogóle za zróżnicowanymi ubezpieczeniami obejmującymi leczenie prywatne
      lub wprowadzeniem bonów wartości składki na leczenie w dowolnych placówkach -
      może wtedy miałabym coś z tego, co płacę.

      Dlatego nie daję przyzwolenia, żeby wszelkiego rodzaju życiowi nieudacznicy byli
      finansowani z tej mojej składki. Też mogę dobrowolnie wpłacać na takie czy inne
      przypadki, ale nie zgadzam się na promowanie niezaradności.
      • aurita Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 11:29
        wiesz co jezeli cie los tej kobiety nie rusza to sie zastanow. Jako
        spoleczenstwo zaoszczedzimy te 15 tysiecy a kobieta umrze. Ile bedzie nas
        kosztowalo utrzymanie jej dzieci (nawet tylko dwojki) do 18 ?

        ten artykul jest o klinicznym oszczedzaniu ale naucz sie czytac miedzy liniami
        • pj.pj Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 12:18
          A możesz mi pokazać, gdzie powiedziałam, że nie rusza? Współczuję jej jak
          każdemu człowiekowi choremu na raka, bo to koszmarna choroba. Jeszcze bardziej
          jednak rusza mnie krótkowzroczność zarówno jej, jak i całego otoczenia - gdyby
          wydała 400 zł kiedyś, dziś nie byłyby potrzebne wszystkie te pieniądze i mogłaby
          się była zacząć leczyć jak tylko pojawiły się objawy - czyli wtedy, kiedy rak
          był znacznie mniej zaawansowany i zapewne w dużym stopniu uleczalny.

          Poza tym pomyśl o jeszcze jednym: jest mnóstwo ludzi, za których pracodawcy
          płacą składki ubezpieczeniowe, ale nie stać ich na prywatne leczenie, w związku
          z czym umierają w kolejkach do państwowej służby zdrowia, za którą płacą. Kto
          się za nimi ujmie? Kto się na nich zrzuci? O którym z nich napisze Gazeta?
          Myślisz, że wśród nich nie ma samotnych matek z dziećmi?

          A skoro mówisz o utrzymaniu dzieci, to pomyśl o tym też inaczej: u nas jest
          fatalny system opieki nad osieroconymi dziećmi i za to właśnie płacimy. Jest
          mnóstwo rodzin, które chcą adoptować, jest mnóstwo dzieci, które powinny być
          natychmiast adoptowane. Im wcześniej tym dla wszystkich lepiej. Tymczasem nie,
          dzieci odsyła się do domów dziecka, a tam czekają i czekają, mimo że kolejka
          chętnych do adopcji jest długa.

          Poza tym nie oszukujmy się: życzę Swietłanie zdrowia, jak najbardziej, ale wiem
          też, jak się czuje i ile jest w stanie robić człowiek po potężnej chemioterapii.
          Jeśli ją będą leczyć, to dziećmi i tak ktoś się będzie musiał zajmować. Leczenie
          zaawansowanego raka to nie jest jak zażycie tabletki na ból głowy - łykniesz,
          przechodzi, wracasz do pracy.
          • angelique_1 Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 15:19
            pj.pj napisała: "gdyby wydała 400 zł kiedyś, dziś nie byłyby
            potrzebne wszystkie te pieniądze"

            Wiesz co znaczyło 400 zł dla kobiety, która sama utrzymuje 4 dzieci?
            Majątek! Skąd miała to odłożyć Twoim zdaniem?
            Oczywiście, powinna była poprosić kogoś o pomoc. Przecież pracując
            na bazarze zna dużo ludzi, ktoś by jej na pewno podpowiedział co i
            jak zrobić, gdzie pójść..
            Ale to, że ktoś popełnia błąd nie oznacza, że trzeba go skazać na
            samotne borykanie się z konsekwencjami.
    • wrolo Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 11:23
      Jeżeli opisana sytuacja jest zgodna z rezczywistością, to znaczy, że
      Polska to najfajniejsze państwo w UE!!! Szkoda, że weszliśmy do
      strefy Schengen, ale jest jeszcze wschodnia granica - na każdym
      przejściu trzeba wymalować dużymi literami: ZAPRASZAMY SERDECZNIE U
      NAS DLA NIELEGALNYCH EMIGRANTÓW WSZELKIE ŚWIADCZENIA GRATIS.

      Czas rozszyfrować skrót: RP = Rzeczpospolita Patologiczna
    • grazka58 Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 11:30
      Wpłaciłam, to jest konto Caritas, moje pytanie czy będę mogła to
      sobie odliczyć?
      • friendii Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 11:47
        Tak będziesz mogła to odliczyć, tylko trzeba koniecznie zachować
        dowód wpłaty, np w postaci wydruku z komputera elektronicznego
        przelewu.
    • ingeborg Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 11:31
      Hm, z tego co mnie uczono wynika, ze ochrzcić może każdy katolik.
      Niekoniecznie ksiądz. Kiedy nie ma mozliwości ochrzczenia dzieci
      przez księdza, może to zrobić każdy. Ja, pani z warzywniaka albo
      położna która przyjmuje poród a dziecko nie doczeka przyjazdu
      księdza. I wtedy ten chrzest jest tak samo ważny jak ten w kościele
      ze świeczką wodą święconą i całą resztą imprezy.
      • sodipodi Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 11:56
        Ta kobieta po prostu potrzebuje pomocy nic więcej a ze zycie nie
        rozpieszczało to co innego. Rozumiem ze wy wszyscy ci od kosztów
        zwłaszcza sa super zaradni i tacy zyciowo udani. Rozumiem ze nikt z
        was nie był w sytuacji cięzkiej gdzie drugi człowiek nie bacząc na
        koszty po prostu mu pomógł.Nie martwcie się Ona pewnie i tak umrze
        tak więc wasze koszty nie bedą takie duże.

        Pozdrawiam wszystkich zaradnych życiowo
      • mary_ann Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 12:53
        ingeborg napisała:

        > Hm, z tego co mnie uczono wynika, ze ochrzcić może każdy katolik.
        > Niekoniecznie ksiądz. Kiedy nie ma mozliwości ochrzczenia dzieci
        > przez księdza, może to zrobić każdy

        Tak, ale w stanie zagrożenia życia. Potem trzeba dopełnić
        formalności w kościele. Do I komunii potrzebne jest świadectwo
        chrztu.
    • 999marek Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 12:16
      1. Jezeli ktos zyje w kraju od 13 lat, powinien otrzymac prawo stalego pobytu i
      co za tym idzie mozliwosc opieki medycznej - co na to urzednicy i politycy? Mam
      nadzieje, ze przynajmniej dzieci nie zyja "nielegalnie" w Polsce.
      2. Leczenie raka szyjki macicy chemoterapia jest bzdura - jeszcze nikomu nie
      pomoglo. Tutaj moze pomoc tylko operacja a w przypadkach zaawansowanych
      napromieniowanie. Kto chce zarobic na tej chemoterapii? Czy chodzi o "badania
      naukowe" na koszt chorej - finansowy i powiklania po lekach?
      • sodipodi Ratujmy Swietłanę nie deportujmy natychmiast 04.04.08, 12:59
        Ile my tu mamy specjalistów, lekarze, domorosli urzędnicy spece od
        meldunków, doradcy podatkowi, duchowni od chrztów. A Swietłana a kto
        by się takim ruskim przejmował bachory narobiła to niech teraz płaci
        a ze głupia była to nawet dobrze jej teraz, ze ma raka. Nie będzie
        taki rusek sie panoszył. Występuje z inicjatywą zeby Świetłane
        deportowac Ona nie może żerować na zdrowej płacącej podatki tkance
        społeczeństwa polskiego. Tak nie może być Ona jej rak i bachory
        natychmiast deportować
        • 999marek Re: Ratujmy Swietłanę nie deportujmy natychmiast 04.04.08, 13:01
          twoj tekst jest prymitywna prowokacja
          • sodipodi Re: Ratujmy Swietłanę nie deportujmy natychmiast 04.04.08, 13:11
            Dlaczego prymitywną a cała reszta to niby górne loty?? A mareczek co
            sądzi o Swietłanie??? hmmm


            • 999marek Re: Ratujmy Swietłanę nie deportujmy natychmiast 04.04.08, 13:15
              sadze, ze jest chorym czlowiekiem, majacym czworo malych dzieci.
        • berniczka Re: Ratujmy Swietłanę nie deportujmy natychmiast 04.04.08, 15:25
          Ciebie by tez natychmiast deportowali jesli sie znajdziesz w takiej
          sytuacji w "jakims" innym kraju. I nie beda sie rozpisywac w
          gazetach o biednym Polaczku, ktory nawet nie omieszkal dopelnic
          niezbednych formalnosci przez 13 lat. A w czym deportacja jest dla
          nij zla, wroci do ojczyzny a w Polsce nie ma przeciez zadnej
          rodziny. Teraz to powinna sie zajac szukaniem dobrych rodzin
          zastepczych dla dzieciakow!
      • sodipodi Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 13:12
        Mareczek rozumiem ze wietrzysz jakąs teorie spiskową???
      • sodipodi Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 13:14
        Kto chce zarobic na tej chemoterapii? Czy chodzi o "badania
        > naukowe" na koszt chorej - finansowy i powiklania po lekach?

        To musi być spisek. Mareczek brawo odkryłeś sedno sprawy gratuluje
        • 999marek Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 13:23
          sednem sprawy jest to, ze w wypadku chorob nowotworowych czesto emocje zastepuja
          rozum. Z jednej strony wielu chorych uwaza, ze im drozszy i "silniejszy" lek tym
          lepiej, z drugiej strony sa firmy farmaceutyczne, ktore dla wlasnych zyskow i
          nowych informacji o dzialaniu nowych substancji daja chorym "nadzieje" - wiedzac
          doskonale na podstawie znanych juz wynikow badan o bezskutecznisci leczenia
          • sodipodi Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 13:31
            To nie ma żadnego znaczenia
      • lmblmb nie masz zielonego pojęcia jak się ubezp. 06.04.08, 07:04
        999marek napisał:

        > 1. Jezeli ktos zyje w kraju od 13 lat, powinien otrzymac prawo
        > stalego pobytu

        Na jakiej podstawie? Bo tu siedzi? To nieedukacyjne - chcesz nagradzać tych,
        którzy nie szanują naszych przepisów.

        > i co za tym idzie mozliwosc opieki medycznej

        Widać nie masz zielonego pojęcia jak wygląda ubezpieczenie medyczne. Nie
        otrzymuje się jej za polskie obywatelstwo, a za płacenie składek. Nawet nie
        trzeba być obywatelem polskim, wystarczy wypełnić druk w ZUSie i płacić co
        miesiąc relatywnie niewielką kwotę.
    • urszak Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 13:53
      pierwszego dzieciaka jej tatus "nie uznal", a ona dala sobie zrobic trzy
      kolejne... na lekarza nie miala, ale na farbe do wlosow - jk widac na zalaczonym
      zdjeciu, miala...
      Dobrze, ze ta pani nie bedzie sie leczyc za moje pieniadze. Jesli dzieci
      dziedzicza inteligencje mamusi, to moze i lepiej ze ona sie juz wiecej nie
      rozmnozy...
      • sodipodi Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 14:07
        urszak napisała:

        > Dobrze, ze ta pani nie bedzie sie leczyc za moje pieniadze. Jesli
        dzieci
        > dziedzicza inteligencje mamusi, to moze i lepiej ze ona sie juz
        wiecej nie
        > rozmnozy...

        Słusznie mówisz nie dośc ze ona juz sie nie rozmnozy to miejmy
        nadzieje ze szybko umrze
    • mokradlo5 Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 13:57
      to oczywiste,ze kobiecie nalezy pomoc, ale jak wyglada ukrainska
      pomoc, przeciez to Ukrainka, a nie Polka?
      • sodipodi Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 14:05
        Dokładnie tak Polska dla Polaków won na Ukraine umierać a nie tutaj.
    • agata.zarebska Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 14:09
      A co za różnica jakie prowadziła życie, z kim się związała, na co wydawała pieniądze, czemu się nie zarejestrowała, czemu nie zalegalizowała pobytu swojego i dzieci, czy Gazeta pisze pod emocje, czy ksiądz chciał kasę? Co za różnica czy to jej wina, czy nie?
      Z jakiegoś powodu, zawinionego przez nią samą czy nie, znalazła się w ciężkiej sytuacji. Potrzebuje pomocy. Jeśli można, to należy jej pomóc. Ot tyle. Każdy dokonuje wyborów - lepszych albo gorszych. One pociągają przeróżne konsekwencje, których nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć albo które ignorujemy. I czasami układa się tak, że jesteśmy zdani na łaskę innych. Byłoby miło, gdyby nie rozliczali nas wtedy z każdego błędu, jaki w życiu popełniliśmy, a od wyniku rozliczeń uzależniali swoją pomoc.
      Można ją oceniać i krytykować bez końca, ale czy coś to zmieni? Nadal będzie chora, nadal osieroci czwórkę dzieci, nadal będzie cierpiała.
      To nie jest apel do państwa o zmianę prawa ani rozprawka o bezdusznych urzędach - nikt tu nikogo nie krytykuje. To jest apel do ludzi o pomoc. Tyle.
      • urszak Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 14:13
        Dorosly czlowiek ma obowiazek ponosic konsekwencje swoich wyborow. Proste.

        Wg. ?Twojej logiki, ja powinnam wybrac prace na czarnoo i nieplacenie skladek,
        mialabym duuuzo kasy na zajefajne wakacje i inne duperelki, a potem prosic
        "spoleczenstwo" o dolozenie sie do kosztow moich porodow czy leczenia moich zebow.
        Po to powstal system ubezpieczen zdrowotnych, zeby kazdy PLACACY SKLADKI moghl,
        w razie potrzeby, z tego systemu skorzystac. Nie jako kolejna instytucja
        charytatywna finansujaca konsekwencje niefrasobliwosci nielegalnych imigrantow.
        • sodipodi Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 14:31
          urszak napisała:

          > Dorosly czlowiek ma obowiazek ponosic konsekwencje swoich wyborow.
          Proste.
          >
          > Wg. ?Twojej logiki, ja powinnam wybrac prace na czarnoo i
          nieplacenie skladek,
          > mialabym duuuzo kasy na zajefajne wakacje i inne duperelki, a
          potem prosic
          > "spoleczenstwo" o dolozenie sie do kosztow moich porodow czy
          leczenia moich zeb
          > ow.
          > Po to powstal system ubezpieczen zdrowotnych, zeby kazdy PLACACY
          SKLADKI moghl,
          > w razie potrzeby, z tego systemu skorzystac. Nie jako kolejna
          instytucja
          > charytatywna finansujaca konsekwencje niefrasobliwosci
          nielegalnych imigrantow.
          >

          Czasmi się tak zastanawian czy ludzie piszący takie farmazony
          naprawde tak myslą. System bezpieczeń społecznych powstał głównie z
          myślą o tym żeby cie okraść. Naprawde bardzo chciałbym poznać
          życiorys kogoś takiego jak ty. Te wspamiałe zawsze słuszne wybory
          właściwe decyzje za które ze spokojem ponosisz konsekwencje. Czy do
          twojej mózgownicy jest w stanie dotrzec ludzkie wołanie o pomoc o
          taką zwyczajna ludzką pomoc, bez oglądania sie na nic bez
          moralizowania i jatrzenia czyja to wina. Trzeba pomóc tej kobiecie
          nic więcej
        • agata.zarebska Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 14:48
          Urszak,

          po pierwsze - ona ponosi dosyć dotkliwe konsekwencje - nie ma pieniędzy na
          leczenie śmiertelnej choroby, wydaje mi się, że to wystarczająca nauka.
          a po drugie i chyba znacznie ważniejsze - ani Swieta ani Gazeta nie proszą o
          możliwość korzystania z systemu ubezpieczeń zdrowotnych dla nielegalnych
          imigrantów, nie psioczą na nieczułe państwo i nie mają pretensji ani roszczeń
          względem systemu. również ja nigdzie nie napisałam, że jej się bezpłatne
          leczenie należy.
          Swieta potrzebuje pomocy, a ja uważam, że jeśli ktoś jest w stanie, to powinien
          pomóc bez moralizowania i wydawania osądów. i już.
        • czlowiekrozumny Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 15:15
          urszak napisała:

          > "spoleczenstwo" o dolozenie sie do kosztow moich porodow czy

          A czy pani pseudo-intelygentka zauważyła że w czasie porodu rodzi
          się dziecko? Więc to nie są koszty wyłącznie "twojego" parcia
          macicą - ale także koszty urodzenia się nowego obywatela, który
          będzie miał wiele czasu na spłacenie "długu".

          No i nie przesadzajmy, wolę aby po ulicach łaziły zadbane kobiety z
          kompletem zębów, niż aby standardem były jakieś parchate bezzębne
          wywłoki. I ładnie popatrzeć i zdrowiej dla społeczeństwa, czyli
          nawet i dla mnie.

          Lecz zgodnie z twoją logiką powinienem domagać się niefinansowania
          ginekologów - po kiego mi to potrzebne, typra wyleczy i lekarz
          ogólny a rodzić nie zamierzam.
      • sodipodi Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 14:20
        Agata dziękuje, jeżeli w Niego wierzysz to niech Cię Bóg błogosławi
        za te słowa

        An..
      • ollena Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 14:24
        Oj, za dużo tej ironii, sodipoti. Zgadzam się z poprzedniczką w 100%
        a wpadającym w moralizatorski ton nie życzę, żeby znaleźli się w
        sytuacji Swietłany. Pal licho, motywacje świetłany. Szczerze- jestem
        w stanie uwierzyć, że nie miała faktycznie funduszy na legalizację
        pobytu.Potrzeb zawsze więcej niż możliwości finansowych. Tak się
        składa, że wiem z doświadczenia, jak czaso- i koszto- chłonna to
        procedura.
        Nie rzucajmy kamieniem, bo nikt z nas nie przewidzi, co nas jeszcze
        spotka w życiu i po której stronie się znajdziemy.
      • czlowiekrozumny Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 15:06
        Masz rację.

        W takiej sytuacji - w takiej sytuacji w jakiej MY jesteśmy - to jest
        to test na człowieczeństwo, szansa dla NAS abyśmy mogli spoglądać
        spokojnie w lustro, abyśmy mogli powiedzieć że jesteśmy w gruncie
        rzeczy porządnymi ludźmi.
    • amikado Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 14:42
      Kuźwa sami samarytanie w tym kraju, rzygać się chce jak się czyta słowa pomocy dla chorego człowieka. Zadna choroba nie jest na życzenie, dziś jesteś zdrowy jutro zdychasz czego życzę tym którzy tak się palą do pomocy...Ten kraj jest biedny właśnie przez takich popaprańców - jak nie chcesz pomagać to spie... z tego wątku!
    • zeberdee24 Re: Ratujmy Swietłanę 04.04.08, 15:15
      Sytuacja tej kobiety to taki pat moralny. Z jednej strony to nie jej wina że
      urodziła się w takim kiepskim kraju jak Ukraina, że sytuacja ją zmusiła do
      przybycia tutaj, to że ma 4 dzieci z jakimś karakanem to chyba raczej efekt
      zagubienia w obcym, dosyć dla Ukraińców wrogim kraju, po prostu chciała babina
      może jakieś oparcie mieć w chłopie, nie wyszło, co do legalizacji to nie jest to
      takie proste, ci ludzie są prości, wychowani w Sowieckich obyczajach, i żyją w
      strachu że jakiś urzędas ich stąd wywali zaraz jak się dowie gdzie mieszkają. To
      wszystko powoduje że żal tej kobieciny, ale Polska to jednak nie jest
      organizacja charytatywna, takich kobiet na pewno znalazłoby się więcej(ja
      osobiście znam 2 podobne przypadki), więc pozostaje jedynie wpłacić na konto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka