Dodaj do ulubionych

Małkowski przyznaje: uprawiałem seks z podwładną

07.04.08, 22:16
Nie jest on pierwszym, ani nie będzie ostatnim, wykorzystujacym
swoje stanowisko w ten sposób.
Obserwuj wątek
    • kukimonster-online Małkowski przyznaje: uprawiałem seks z podwładną 07.04.08, 22:16
      Hehe, wyszło szydło z wora i gdzie sa ci co go bronili:)
      • tarura No jak to tak można 07.04.08, 23:27


        uprawiać seks z urzędniczką już podczas pierwszego przesłuchania

        Skandal!

        "przyznał się do uprawiania seksu z urzędniczką już podczas
        pierwszego przesłuchania"
        • solarv [...] 08.04.08, 09:43
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • poszeklu ?? No, jaka to partia polityczna dala mu urzad?? 08.04.08, 17:30
            Cos sie tu wiadomosci zajaknely.
            Nawet TVN siega do Kosciola.
            A to przeciez, wzorowy komuch
      • darkraj Re: Małkowski przyznaje: uprawiałem seks z podwła 08.04.08, 08:07
        kukimonster-online napisał:

        > Hehe, wyszło szydło z wora i gdzie sa ci co go bronili:)
        ========================================== Nie bronie gostka, bo
        nikt nie robil za materac.
        Ale wyraznie jest w artykule powiedziane, ze to NIE JEST oparte na
        procesowych faktach dowodowych.
    • angrusz1 Małkowski przyznaje: uprawiałem seks z podwładną 07.04.08, 22:17

      Ot i prawda .
      jak to politycy się zabawiają .
      I jak dostaje się stanowiska .
    • przecinaki prawdziwy katolik 07.04.08, 22:32
      to ten koles, co to za niego msze odprawiali w Olsztynie?
      nie ma to jak modlic sie za grzesznikow - to przeciez bardzo katolickie
      zreszta, katolicy najwyrazniej lubia grzeszyc i to szczegolnie w taki sposob...
      se pogrzesza a potem sie modla.
      i tak w kolko :)
    • ukos Teraz msza za odpuszczenie grzechów prezydentowi? 07.04.08, 22:39
      Żałosne to bardzo.
    • claudiusz Re: Małkowski przyznaje: uprawiałem seks z podwła 07.04.08, 22:40
      pos3gacz napisał:

      > Nie jest on pierwszym, ani nie będzie ostatnim, wykorzystujacym
      > swoje stanowisko w ten sposób.
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      mysle,ze moze nalezy odprawic jeszcze jedna msze na intencje burmistrza.....tak
      po katolicku z prawdziwym sercem i nadzieja na lepsze))))))
    • guru133 Ciekaw jestem jak teraz wybrnie z tego ambarasu 07.04.08, 23:00
      księżulo, który modlił się za Małkowskiego za to że ten "robił mu dobrze", no a
      teraz rypło sie że jednak Małkowski cudzołożył:)))
      ___________________________________________________________________
      Kiedy kobietę we własne łoże włożę
      Wtedy wiem że nie cudzołożę.
      Sztaudynger.
      • darkraj Re: Ciekaw jestem jak teraz wybrnie z tego ambara 08.04.08, 08:27
        guru133 napisał:

        > księżulo, który modlił się za Małkowskiego za to że ten "robił mu
        dobrze", no a
        > teraz rypło sie że jednak Małkowski cudzołożył:)))
        > ___________________________________________________________________
        > Kiedy kobietę we własne łoże włożę
        > Wtedy wiem że nie cudzołożę.
        > Sztaudynger.
        ========================================= NIC sie nie ryplo.
        Przeczytaj CALY artykul jeszcze raz.
        Klecha moze byc (ale WCALE nie musi) miec ambaras dopiero PO wyroku.
        Narazie, to pismackie odwracanie uwagi ciemnego ludu od
        nadchodzacych, niewesolych raczej, zmian.
        No i zwiekszenie poczytnosci (zatem pismackich dochodow), bo nic tak
        durnych Polaczkow nie raduje, jak wiadomosc, ze: "tamten wpadl, a
        mnie moga skoczyc".
    • pokon Małkowski przyznaje: uprawiałem seks z podwładną 07.04.08, 23:08
      A tak się zarzekał w TV,że nigdy nie zdradził żony,którą bardzo
      kocha...Pętak bez honoru...szkoda słów....
    • gresiek ludzie zupelnie pozabawieni honoru... :-( 07.04.08, 23:13
      ludzie zupelnie pozabawieni honoru, pelno ich niestety w zyciu
      publicznym polski. ja osobiscie chyba nie znam przypadku, w kazdym
      badz razie nie przypominam soebie, aby jakis polityk czy inna swinia
      na stanowisku przylapana na jakims przekrecie w pierwszym odruchu
      nie zaprzeczyla... zalosne do szescienu... :(
      mali ludzie, i do tego w wiekszosci katolicy :(
      • rooboy Re: ludzie zupelnie pozabawieni honoru... :-( 08.04.08, 00:33
        gresiek, nie potepiaj tak za bardzo polski w tym wzgledzie... w
        zasadzie na calym swiecie politycy poczatkowo zaprzeczaja, majac
        zludna nadzieje, ze jakims cudem uda sie sprawe zamiesc pod dywan...
        daleko nie szukajac... pamietasz wykrety clintona po aferze z
        lewinsky???
    • drojb Sądzi, że jak kobieta mówi "nie" - to znaczy "tak" 07.04.08, 23:14
      żałosny dupek.
    • kleryk33 Matka Boska Łyżwińska nad nim czuwa, 07.04.08, 23:20
      Po zajadłych atakach ze strony Ojca Rydzyka na wszystkich którym nie spodobały
      się działania Lepera i Łyżwińskiego wnoszę, że taką a nie inną jest nazwa nowej
      patronki gwałcicieli i rozpustników. Kościół odprawiał msze za prezydenta
      Olsztyna a jak kobiety przyszły z prośbą o msze za ofiary molestowania to je
      ksiądz pogonił...

      Może się Leper z Łyżwą po prostu wyspowiadali ...


      Znany i ceniony włoski dziennikarz Giordano Bruno Guerri to zdeklarowany ateista
      wykształcony na Uniwersytecie Katolickim w Mediolanie. Giordano Bruno Guerri
      postawił sobie trzy poważne pytania: 1. Jaki wpływ ma sakrament spowiedzi (w
      którym wierny otrzymuje rozgrzeszenie) na stosunki społeczne regulowane przez
      prawo, jeżeli religia pod wieloma względami jest sprzeczna z etyką laicką oraz
      antyspołeczna? 2. Czy spowiednicy są przygotowani profesjonalnie do spełniania
      tak delikatnej misji? 3. Czy można powierzać im małe dzieci, które przed
      pierwszą komunią są zmuszane do pierwszej spowiedzi?
      […]
      Guerri przez kilka miesięcy jeździł po dużych oraz mniejszych parafiach włoskich
      z ukrytym dyktafonem i spowiadał się w różnych konfesjonałach, przyznając się do
      grzechów wymyślonych, ale odzwierciedlających w pełni zakazy ustanowione w
      „Dziesięciu przykazaniach” oraz wszystkie inne słabości ludzkie. Przyznawał się
      więc do kłamstwa, szantażów, zdrady, cudzołóstwa, kradzieży, a nawet zabójstwa.
      […]
      Konkluzje Guerri’ego były bardzo gorzkie: „W normalnych trybunałach, kiedy
      uniewinnia się oskarżonych, wierzy się w to, że nie popełnili oni zbrodniczych
      czynów. W konfesjonałach natomiast uniewinnia się osoby, które wyznały swoje
      zbrodnie, a rozgrzeszenie księdza zmywa całkowicie nawet najgorszą winę i
      zastępuje państwowe trybunały”. Jak wielokrotnie wyszło to w zarejestrowanych
      spowiedziach - osoby, które wyznały przestępstwa typu: zabójstwo umyślne (np.
      piractwo drogowe), zabójstwo z premedytacją (np. otrucie znienawidzonego ojca)
      czy morderstwo (np.: wyrok mafijny) — nie tylko uzyskały rozgrzeszenie win,
      ksiądz namawiał je wręcz, aby nie szły na policję, bo Bóg im już wybaczył i
      zmazał grzech.
      […]
      Kiedy Guerri przyznał się jednemu ze spowiedników, że jest bogatym biznesmenem
      produkującym artykuły spożywcze, ale dodaje do nich substancje, które mogłyby
      prowokować nowotwory, bo tak robi konkurencja — spowiednik rozgrzeszył go z
      tego, ale nie chciał mu dać rozgrzeszenia za to, że stosuje środki
      antykoncepcyjne. Kiedy Guerri wyspowiadał się, iż jest kurierem i dealerem
      narkotykowym, pracując dla mafii — spowiednik był bardziej zainteresowany jego
      cięższym grzechem — życiem w konkubinacie. Kiedy autor książki podszył się pod
      księgowego, który oszukuje państwo na duże kwoty wypełniając fałszywe deklaracje
      podatkowe swoich klientów, aby uzyskać rozgrzeszenie wystarczył fakt, że
      powiedział, iż 8/1000 odprowadza na Kościół, nawet bez ich wiedzy czy zgody.
      Natomiast kiedy powiedział, że pracuje dla komunistycznego dziennika „Il
      Manifesto”, bo nie dostał żadnej innej pracy jako dziennikarz i że musiał
      napisać tekst przeciwko lokalnemu biskupowi — rozgrzeszenia nie otrzymał. Grzech
      korupcji z udziałem polityka z partii prawicowo-katolickiej został jednak
      uniewinniony.[…]
      W konfesjonale spowiednicy są bardziej wyrozumiali dla mężczyzn niż dla kobiet,
      stosując bez wątpienia pewne formy seksizmu i często poniżając kobiety.
      […]
      W stosunku do homoseksualistów (pomimo, że Nowy Katechizm nakazuje tolerancję),
      księża wykazują często pogardę, nazywając ich dewiantami oraz wysyłając do
      psychiatry. Doradzają zawieranie małżeństw heteroseksualnych, będących formalną
      przykrywką dla ich homoseksualizmu.
      […]
      W konfesjonałach dzieją się jednak rzeczy najbardziej nieprawdopodobne.
      Niektórzy spowiednicy sami spowiadają się ze swoich „grzechów seksualnych”, jak
      homoseksualizm czy stosunki z parafiankami. Jak twierdzi Guerri — podczas pracy
      dziennikarki Claudi Rocchini — zdarzyło się zbyt wiele dziwnych przypadków, aby
      samoistnie nie nasunęło się pytanie, co robią spowiednicy z niektórymi stałymi
      grzesznicami?
      Zamieszczam tak duże fragmenty tego opisu, nie dlatego aby zaszokować
      czytelnika, lecz zwrócić uwagę na to, że praktyki, które są opisane w książce
      nie są odosobnione lecz są NORMĄ postępowania księży. I to nie, na szczęście,
      normą wynikającą z Katechizmu Kościoła Katolickiego – lecz z nabytych nauk w
      seminariach – i doświadczenia wieków.
      A że Kościół jest jednością – należy domniemywać, że nauka w polskich
      seminariach jest tożsama z włoską….
      Oczywiście, zaraz ze strony czytelników, katolików, podniosą się głosy – ale
      TAJEMNICA SPOWIEDZI, PRZECIEŻ !!!.A ja na to, tak jak autor książki – co z tego
      ? Jestem ateistą, i mnie interesują implikacje społeczne takiej, a nie innej
      postawy Kościoła – i - czy ktoś, kto rozgrzesza mordercę, gwałciciela,
      złodzieja, defraudanta – ma czyste sumienie ?!
      • hugotorres Świetny tekst, dołączam się 08.04.08, 08:47
        Niewiarygodne jaką moc odpuszczania grzechów mogą mieć pedofile.

        Ja dorzucę parę faktów potwierdzonych przez stolice apostolską na temat podstaw
        państwa koscielnego. (za racjonalista.pl)

        Rzekoma donacja cesarza Konstantyna dla Kościoła

        Jak wyjęty z kapelusza prestigiditatora pojawił się (nieoczekiwanie?) w VIII
        stuleciu w Rzymie tajemniczy dokument, który stał się znany jako słynna „Donacja
        Konstantyna" (Constitutium Donatio Constantini), łac. donatio, darowizna,
        nadanie, zapis.

        Zadziwiający ów dokument ustanawiał papieża cesarzem Rzymu i Italii (co w
        praktyce oznaczało władzę nad całym Zachodem), udzielał papiestwu absolutnej
        dominacji nad świeckimi władcami Europy w sprawach moralności i dogmatu, a także
        potwierdzał Kościelne prawa własności do prawie trzeciej części terytorium
        Italii. Ogrom przywilejów, a także pokaźne posiadłości — tak przecież potrzebne
        naśladowcom i spadkobiercom bosonogich rybaków z Galilei i ich równie ubogiego
        Nauczyciela - zostały więc, jak chce ów dokument, przekazane papieżowi przez
        cesarza Konstantyna Wielkiego. Ponoć z wdzięczności za cudowne uleczenie go z
        trądu i nawrócenie na chrześcijaństwo. Donatariuszem (obdarowanym) został papież
        Sylwester I (nawiasem mówiąc jego to właśnie święto - prawdopodobnie dzień jego
        śmierci — chrześcijanie „obchodzą" 31 grudnia każdego roku, w... Sylwestra!
        Istnieje też order papieski tego imienia). Dziwne to wszystko, bowiem cesarz
        Konstantyn został ochrzczony (335 r.) w obrządku wschodnim, w Bizancjum
        (nazwanym na jego cześć Konstantynopolem), a nie w Rzymie, i to dopiero na łożu
        śmierci. I dziwne szczególnie, ponieważ obdarowany rzekomo przez Konstantyna
        papież Sylwester I (314-335) był człowiekiem niechętnym cesarzowi Konstantynowi
        i celowo nie brał udziału w synodach zwoływanych przez Konstantyna, w tym także
        w zwołanym przez niego I soborze powszechnym w Nicei (koło Bizancjum)!

        Człowiekiem, który w 1440 roku wykazał niezbicie, że „Donacja" (uznawana do tego
        czasu za podstawę p r a w n ą istnienia Państwa Kościelnego!) jest mistyfikacją,
        że została sfabrykowana około roku 750, był Lorenzo Valla z Padwy. Valla,
        filozof i filolog w jednej osobie, uważany za twórcę filologicznej krytyki
        tekstu, humanista, który wywarł wielki wpływ m.in. na Erazma z Rotterdamu i
        Giordano Bruno, zwrócił przede wszystkim uwagę na to, iż tekst „Donacji" zawiera
        takie „cudowne zagadki" jak np. ... łacińskie germanizmy, a także nawiązuje do
        faktów historycznych i nazw geograficznych nieznanych jeszcze w czasach
        Konstantyna, a więc w IV wieku. Nieokiełznany „polot" autorów „Donacji", czy
        zwykła ignorancja? A może przekonanie (wiara?), że w ogólnym niedouczeniu i
        niedoinformowaniu społeczeństwa rzecz nie wzbudzi podejrzeń i przejdzie
        niezauważona? Tak czy inaczej z premedytacją przygotowana fałszywka udała się i
        odniosła pożądany skutek...

        Kontrowersje wokół tego dziwnego dokumentu trwały aż do końca XVIII wieku, kiedy
        to papiestwo przyznało wreszcie, że owa słynna „Donacja Konstantyna" — uwaga:
        włączona do zbiorów... prawa kościelnego! - będąca przez setki lat ostoją potęgi
        kościoła rzymskiego, jest... najzwyklejszym fałszerstwem i fikcją! Ale zanim się
        tak stało, dokument ów był przez prawie 900 lat (sic!) używany przez papiestwo w
        roli potężnego argumentu w sporach dotyczących jego dominacji nad światem, jego
        roszczeniach do władzy politycznej, a także — jakże by inaczej! — w kwestiach
        roszczeń terytorialnych i materialnych Kościoła. No cóż, mielibyśmy do czynienia
        z oszustwem wszechczasów? Może tak, może nie, ale rzecz ma sporą — jak widać -
        tradycję; przypomnijmy tu tylko równie słynne tzw. symmachiańskie fałszerstwa.
        Papieżowi Symmachowi (498-514) w okresie sporów o datę Wielkanocy czyniono
        poważne zarzuty dogmatyczne na rzymskim synodzie. Dochodziło do poważnych
        ekscesów. Papież bał się stawić przed wzburzonym synodem, a ów znów nie kwapił
        się, by wystąpić otwarcie przeciwko papieżowi pod jego nieobecność. Na końcowej
        sesji synodu sprawę rozwiązano „krótko i węzłowato": sfabrykowano 31
        października 501 roku dokumenty (które weszły do historii Kościoła pod nazwą
        symmachiańskich fałszerstw). W ich spisaniu użyto wątpliwych dokumentów
        apokryficznych; jeden z nich stwierdzał np. iż papież Sylwester I na synodzie
        rzymskim (i to w obecności cesarza Konstantyna!) miał ponoć powiedzieć, że „w
        przyszłości ani cesarz, ani król, ani lud, ani duchowieństwo nie mogą sądzić
        papieża". Ale już wiemy, że Sylwestra I na owym synodzie nie było! Mimo to znów
        się udało: sfabrykowane, zupełnie zmyślone dokumenty miały za zadanie
        potwierdzać immunitet Stolicy Apostolskiej i wyprowadzić w ten sposób zasadę p r
        a w n ą stwierdzającą jednoznacznie, iż „stolica papieska (najwyższa siedziba
        biskupia) nie może być przez nikogo sądzona oprócz Boga". Cel może i zbożny, ale
        dlaczego kolejny raz realizowany za pomocą kłamstwa, mistyfikacji i fałszywych
        środków? Przecież wówczas jeszcze cel nie uświęcał środków (zasada etyczna
        przypisywana dopiero jezuitom)...
      • winniepooh Re: Matka Boska Łyżwińska nad nim czuwa, 08.04.08, 12:45
        spowiednik odpuści gwałcicielowi, a za aborcję ciązy z gwałtu nie da
        rozgrzeszenia

        czy ksiązka G.B. Guerri jest gdzieś dostepna po polsku?
    • gniewomierz Zazwyczaj odbywa się to "za zgodą obu stron" 07.04.08, 23:35
      Więc nie widzę żadnych przesłanek świadczących o tym, iż mogło dojść do
      naruszenia prawa. Mam nadzieję, że pan prezydent nie stanie się kolejną ofiarą
      mody na oskarżenia o gwałt, molestowanie itp.
      • enedue3 ten gentelmen zdaje się był z PO, czy to prawda? 07.04.08, 23:49
        czyzby PO szło drogą Samoobrony?
        • z_apomnialem z SLD 08.04.08, 00:00
          • polak_maly123 Były lokalny sekretarz PZPR... 08.04.08, 00:28
            Były lokalny sekretarz PZPR (mówi się, że w Stanie Wojennym zniszczył kariery
            wielu ludziom donosząc na nich na SB), co oznacza osobę posiadającą bardzo
            wysokie morale, co w połączeniu z wrodzonym szacunkiem do drugiego człowieka
            (patrz sprawa gwałconych kobiet), daje super kandydata do stanowiska prezydenta
            m. Olsztyna.
            Zaprawdę - nikt inny z nim równać się nie może. W związku z tym módlmy się za tą
            "anielską duszyczkę"!
            Błeeeeeee.......... (odruch wymiotny)
            • darkraj Re: Były lokalny sekretarz PZPR... 08.04.08, 08:35
              polak_maly123 napisał:

              > Były lokalny sekretarz PZPR (mówi się, że w Stanie Wojennym
              zniszczył kariery
              > wielu ludziom donosząc na nich na SB), co oznacza osobę
              posiadającą bardzo
              > wysokie morale, co w połączeniu z wrodzonym szacunkiem do drugiego
              człowieka
              > (patrz sprawa gwałconych kobiet), daje super kandydata do
              stanowiska prezydent
              > a
              > m. Olsztyna.
              > Zaprawdę - nikt inny z nim równać się nie może. W związku z tym
              módlmy się za t
              > ą
              > "anielską duszyczkę"!
              > Błeeeeeee.......... (odruch wymiotny)
              ===================================== A gdyby byl
              reprezentantem "zdrowych" sil POPiS, bylby to nic nie wazny, biurowy
              incydent oparty na plotkach i pomowieniach, tak?
              No, to modl sie dalej, oszolomie.
              I jeszcze raz przeczytaj artykul, bo komentujesz pismackie plotki
              wyssane z palca.
              • polak_maly123 A i zapomniałem dodać fakt zaszczytnego epizodu... 13.04.08, 00:29
                A i zapomniałem dodać fakt zaszczytnego epizodu w postaci pracy jako dyrektor
                Okręgowego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk - w czasie komuny znanym
                bardziej jako CENZURA.
                Rzeczywiście wybitna osobowość i jakie doświadczenie! :o/
        • brynk tak, to prawda, on jest z PO !? 08.04.08, 09:42
      • y_anio Re: Zazwyczaj odbywa się to "za zgodą obu stron" 08.04.08, 00:00
        komentarz zamiast odpowiedzi to trzy rzeczy:
        - albo jesteś facet głupi
        - albo alfons czyli dostarczyciel panienek szefowi/szefom
        - albo sam takie rzeczy robisz
        i tyle bo raczej więcej nie zrozumie
    • eat.pussy Nie lubię tego faceta ale... 08.04.08, 00:07
      Jego aresztowanie to kolejna porażka wymiaru polskiego wymiaru
      sprawiedliwości!


    • hexabc1 Re: Małkowski przyznaje: uprawiałem seks z podwła 08.04.08, 00:32
      awitold napisała:

      > Pozdrowienia dla mieszkańców Olsztyna, w końcu najważniejsze
      > chyba, czy prezydent był dobrym gospodarzem, a nie, jak często i
      > z kim chodził do alkowy.

      Ja bym to ujął krótko: Mr. Małkowski wygląda na s...a i okazuje się,
      że pierwsze wrażenie było prawdziwe...

      • kamilozzo Re: Małkowski przyznaje: uprawiałem seks z podwła 08.04.08, 10:04
        Za samo ryło można go wsadzić do pierdla.
        Poza tym w tej sprawie ewidentnie widać po czyjej stronie była
        prokuratura z Olsztyna.
    • stachu44 Schetyna reczyl za tego typa! 08.04.08, 00:37
      Byl na 200% pewien, ze Malkowski tego nie robil.
    • ritzy tak, tak, droga urzedniczko 08.04.08, 00:38
      kariere lepiej robic szarymi komorkami, a nie d...
      • rooboy Re: tak, tak, droga urzedniczko 08.04.08, 01:10
        ritzy, a dlaczego??? przeciez czesto ta druga metoda jest duzo
        bardziej skuteczniejsza....
    • wojtek2784 Znowu wymyslno powód do ataku na kosciół ? 08.04.08, 01:40
      Co to ma wspólnego z kosciołem , modlono się w intencji . Co to ma
      wspólnego z polityką i kosciołem ?
      Nie ma ani słowo o tym z jakiej partii politycznej jest oskarżony o
      gwałt ? To jest dopiero manipulacja ?
    • jan3211 ...do jakiej partii należy gwałciciel ? 08.04.08, 03:19
      Z tekstu wynika , że to O.Rydzyk postawił go na tym stanowisku ?
      Czy to prawda ?
      • mreck Re: ...do jakiej partii należy gwałciciel ? 08.04.08, 06:40
        to w końcu wykorzystał kobietę, czy stanowisko?
      • brynk ....to człowiek Tuska ! 08.04.08, 09:38
    • darkraj Wiec przyznal sie, czy nie? 08.04.08, 08:03
      ====================================== Takie
      artykuly "zapchajdziury" nadaja tylko psu pod ogon.
      Rownie dobrze pismaki moga fantazjowac o zakwitnieciu "kwiatu
      paproci" na Ksiezycu.
      Gdyby facio palnal taka glupote, to juz po nim.
      Szkoda klawiatury na takie gowniane sensacje.

      -A co z podwyzkami cen i, odpowiednio, zarobkow w Polsce?
      -Kiedy w kazdej szkole przywroci sie sniadania i gorace posilki dla
      WSZYSTKICH dzieci?
      -Co z opieka medyczno/dentystyczna w szkolach?
      -Kiedy tani i powszechny, calodobowy dostep do internetu i
      komputerow dla mlodziezy (i nie tylko) w CALEJ Polsce?
      -Dlaczego nie KAZDY pracujacy moze kupic sobie komputer?
      -Co z prawami pracowniczymi polskich roboli/niewolnikow?
      -Kto i kiedy oglosi PRAWDZIWY stan posiadania poetosowych partyjek
      (mowa o firmach przepisanych na funkcjonariuszy, za co ci trzymaja
      sie LATAMI na funkcyjnych stolkach)?
      -Jak przytlaczajace sa MIESIECZNE zarobki w zarzadach spolek skarbu
      panstwa, przeliczane NA LATA otrzymywanych rent i emerytur?

      No, i co? Dalej mediom brakuje waznych tematow, ze zajmuja sie
      starymi jak swiat plotkami z magla??? Obciach, az niemilo pachnie.
    • brynk Olsztynianie! - Czy Wam nie wstyd ? 08.04.08, 08:45
      ....żeście "prawiacza seksu" wybrali na prezydenta miasta ? Ponoć on jest
      członkiem PO ?
      • pierot6 brynk..tego naucza was Rydzyk ,kłamać???? 08.04.08, 11:24
        ty bolszewicki łajdaku...
      • kralik111 Re: Olsztynianie! - Czy Wam nie wstyd ? 08.04.08, 12:56
        brynk napisał:

        > ....żeście "prawiacza seksu" wybrali na prezydenta miasta ? Ponoć
        on jest
        > członkiem PO ?

        Nie ponoc, lecz na pewno, ty jestes zalganym karaluchem, a
        malkowski?

        Tutaj masz link;)

        pl.wikipedia.org/wiki/Czes%C5%82aw_Jerzy_Ma%C5%82kowski
    • camel_3d pewnie sie naogladala filmow z usa 08.04.08, 08:46
      zapewne to byl taki gwalt jak u clintona i moniki lewinsky:) . najpierw sie
      chetnie oddala, a potem siup szybkie oskarzenie i pewnie chcialaby miliona
      odszkodowania:)
    • kazik.k Re: Małkowski przyznaje: uprawiałem seks z podwła 08.04.08, 09:41
      ku..szon sie na to zgadzal a teraz postanowila byc cnotliwa!rzygac sie chce!!!
      • kralik111 Re: Małkowski przyznaje: uprawiałem seks z podwła 08.04.08, 12:54
        kazik.k napisał:

        > ku..szon sie na to zgadzal a teraz postanowila byc cnotliwa!rzygac
        sie chce!!!


        Nie rozumiem, o swojej mamie piszesz...?
    • costerco Re: Małkowski przyznaje: uprawiałem seks z podwła 08.04.08, 09:49
      www.turn-off-tv-for-tibet.org/
      • odpi Re: Małkowski przyznaje: uprawiałem seks 08.04.08, 10:15
        Seks z podwładną. Co to za nowina?
        Informacją dnia będzie doniesienie, że ten prezydencik osadzony w
        areszcie, nie chce się przyznać do seksu ze współosadzonymi.
    • mars60 Małkowski przyznaje: uprawiałem seks z podwładną 08.04.08, 10:36
      To zastanawiające jak łatwo nasz wymiar sprawiedliwości radzi sobie
      z ludźmi ze świecznika. Zupełnie inaczej to wygląda jeśli chodzi o
      łapanie złodziei i bandytów ( ot choćby głośny skandal z mordercami
      syna p.Olewnika, sprawa morderstwa gen Papały i wiele, wiele innych).
      To nawet nie kabaret to żenada.........szkoda że za nasze pieniądze!
    • valetudo76 Na Białą do chłopaków, oni mu zrobią dobrze.... 08.04.08, 10:55

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka