Dodaj do ulubionych

In vitro tylko po ślubie

22.04.08, 05:27

Bo Gowin lepiej nadaje się do obrony katolickiej etyki seksualnej niż do
tworzenia prawa służącego ludziom, zgodnego z prawami człowieka.

************************************

Konsekwencją postawy Gowina będzie zawieranie małżeństw z okazji in vitro. Czy
poseł Gowin ma zamiar w ten sposób ośmieszyć instytucję małżeństwa i
jednocześnie dokopać osobom, które świadomie zrezygnowały z
urzędowo-kościelnych formalizmów?

Obserwuj wątek
    • janek-007 Proponuje żeby Pacewicza zapłodnić in vitro... 22.04.08, 06:38
      Zobaczony co z tego za wyjdzie, Pacewicz w szybie oby tylko nie w 'bieda szybie'.
    • e.day Re: In vitro tylko po ślubie 22.04.08, 07:18
      Nie jest tak źle. Zauważcie, że nie sprecyzowano, o jaki ślub chodzi: być może
      cywilny wystarczy. Na razie.
    • prawieemeryt In vitro tylko po ślubie 22.04.08, 07:43
      "Żadne prawo nie stanowi, że jedynie małżeństwom wolno mieć dzieci".
      Panie redaktorze PP - ale Pan Gowin tak stanowi i basta. Jak Rokita
      był agendą PiS w Platformie tak Gowin jest V kolumną KK. To nie jest
      polityk - to jest dewot. Przynajmniej nie polityk na miarę
      normalnego, świeckiego Państwa. Niech się wreszcie politycy
      odp.....ą od kwestii religijnych i zostawią je naszym osobistym
      sumieniom.
    • xs550 Hej, przeciez zyjemy w Iranie Europy! 22.04.08, 07:50
      Hehe, jakis "inteligentny" chce dyskryminowac ludzi bo nie sa malzenstwem? Moze zapomnial, ze mamy dwudziesty pierwszy a nie trzynasty wiek. Pewnie lepiej czulby sie w Iranie.
    • loppe In vitro tylko po ślubie 22.04.08, 08:15
      rzeczywiście - argumentacvja Gowina przestrzelona
      • elucidator19 Z a s t a n ó w s i ę 22.04.08, 10:45
        Znam ludzi, którzy pozostają w nieformalnym związku (ot, tak po
        prostu ze sobą bywają i sypiają) i domagają się od państwa tych
        samych praw, które posiadają małżeństwa, tzn. ulg dla małżeństw,
        wspólnego rozliczenia w PIT, zasiłku dla dzieci, etc. Problem nie
        polega na tym, że takim ludziom ktoś czegoś zabrania. Chodzi o to,
        że państwo obejmuje opieką FORMALNE związki małżeńskie i im oferuje
        pomoc jako STAŁYM RODZINOM. A fakt, że i stałe związki się rozpadają
        nie ma tu nic do rzeczy. Żeby dostać kredyt, trzeba mieć jakąś
        pracę, a fakt, że zaraz mogę ją stracić też nie ma nic do rzeczy.
        Prawo taki i wymóg taki muszą być i trzeba je spełnić. Znam wielu
        ludzi, którzy nie chcą zawrzeć związku małżeńskiego (nawet
        cywilnego), bo po prostu chcą być WOLNI i GOTOWI W KAŻDYM MOMENCIE
        DO "WYLOTU". Nie można refundować życia rodzinnego tam, gdzie go nie
        ma, bo każdej parze koleżanki z kolegą wpadnie taki genialny pomysł
        do głowy i każdy niezależnie od zobowiązania małżeńskiego będzie w
        każdej chwili mógł na koszt państwa CZYLI NAS WSZYSTKICH dostać
        dziecko. Ot, tak po prostu. Ja jako obywatel mam prawo domagać się,
        aby tylko te pary, które zawarły związek, czyli poświęciły co
        najmniej chwilkę na refleksję nad trwałością i odpowiedzialnością
        związku, czym wypełniły niezbędne minimum, otrzymywały jakąkolwiek
        pomoc przysługującą rodzinie. W przeciwnym wypadku będziemy
        finansować z budżetu państwa każdą zachciankę, każdej grupy
        społecznej, a na to nas chyba nie stać. Ba...nawet nie chcę żeby nas
        było stać! Co do samego refinansowania in vitro, czy nie jest to
        paranoja. Najpierw wszyscy chcą refinansowania środków
        antykoncepcyjnych (czyli zwalczania płodności - każda kobieta, która
        brała pigułki przez co najmniej 5-7 la wie jak sprawa potem
        wygląda), a potem wszyscy chcą refinansowania in vitro (czyli
        zaradzania niepłodności). Przecież to jest absurd, a ja mam prawo
        nie chcieć za to płacić. Nie jestem za moralnym zakazem lub nakazem,
        ale niech budżet państwa, do którego JA TAKŻE dopłacam nie finansuje
        sprzecznych i idiotycznych zachcianek nieodpowiedzialnych obywateli.
        Niech każdy płaci sobie sam. Zdaję sobie sprawę, iż mój głos w tej
        sprawie się nie spodoba. Cóż, mamy EUROSOCJALIZM i jego wyznawców i
        każdy wrzeszczy o jak największą kasę z budżetu na to czy tamto, a
        przede wszystkim uważa, że państwo to kasa zapomogowa na każdą
        okazję.
        • elucidator Re: Z a s t a n ó w s i ę 22.04.08, 11:04
          W Szwecji zyjace ze soba pary nieformalne i ich dzieci maja w zasadzie takie
          sama prawa, w tym i prawo do opieki ze strony panstwa, jak pary ze slubem.
          Podobnie jest w innych krajach nordyckich. Nie wszytskie kraje sa tak zacofane
          jak Polska.

          To tylko tak na marginesie, miedzy nami elucidatorami. :)
        • swoboda_t Re: Z a s t a n ó w s i ę 22.04.08, 11:23
          "Najpierw wszyscy chcą refinansowania środków
          antykoncepcyjnych (czyli zwalczania płodności - każda kobieta, która
          brała pigułki przez co najmniej 5-7 la wie jak sprawa potem
          wygląda"

          ROTFL Nie ma to jak poczytać katotalibów :D Tak się "przypadkiem"
          składa, że płodność po odstawieniu pigułek się zwiększa. Pigułi to
          często element terapii, ale w salce katechetycznej o tym nie
          mówili :)


          Gowin sioę popisał (zresztą można się było po nim tego spodziewać) -
          niech PO daje więcej takiej konserwy, a potem będzie się dziwić
          dlaczego popracie spada, a młodzież nie chce mieć z nimi nic
          wspólnego.
          • elucidator19 Masz wyprany mózg 22.04.08, 12:07
            Masz wyprany mózg przez propagandę antykoncepcyjną. Oczywiście, że
            firmom farmaceutycznym zależy na tym, żeby ludzie wierzyli w to, że
            pigułki antykoncepcyjne nawet pomagają. JEST TO BZDURA!!! Chodzi o
            to, żeby na ich sprzedaży robić kasę. Moja żona brała pigułki przez
            5 lat i teraz ma przez to DUUUŻE problemy. Więc co do "salki
            katechetycznej" to się na własnej skórze przekonaliśmy, iż NAPRAWDĘ
            lepiej stosować metody naturalne, niźli niszczyć organizm kobiety
            chemią. Bo chyba można się powstrzymać od seksu przez te 7 dni w
            miesiącu, ale oczywiście ci wszyscy POSTĘPOWCY nagrzani progapandą
            seksualizmu będą się śmiali ze "średniowiecznych metod naturalnych".
            Róbta tak dalej!!
            • aurita Re: Masz wyprany mózg 22.04.08, 18:56
              belkot, antykoncepcja ma sie tak do nieplodnosci jak piesc do nosa.
              W Polsce przyznasz ze antykoncepcja jest slaba i nijaka a spoleczenstwo ogolnie
              mlodo sie chajta. W Polsce odsetek par nieplodnych jest taki sam a nawet wyzszy
              (moim zdaniem dlatego ze Polacy malo wiedza o seksualnosci i wlasnym ciele) niz
              na Zachodzie.

              Metodami naturalnymi nie wyleczysz nieplodnosci ani nie zabezpieczysz sie
              skutecznie przed ciaza
    • lubicz In vitro tylko po ślubie 22.04.08, 08:16
      Pan Gowin wyraża swoją opinię do której ma prawo. I natychmiast tego prawa
      odmawiają mu najgorliwsi "obrońcy" prawa człowieka do głoszenia własnych
      poglądów! Bo ich zdaniem "każdy ma prawo do głoszenia własnych poglądów, pod
      warunkiem, że są zgodne z naszymi poglądami"! Zastanawiam sie co kieruje coraz
      większymi grupami ludzi których głównym celem jest walka z systemem moralnym,
      walka z tym co stanowi podstawę funkcjonowania społeczeństwa? I jaki będzie
      efekt tej walki? Prosty - znikniemy jako cywilizacja łacińska z mapy świata. Tak
      jak zniknęła cywilizacja rzymska. Pan Pacewicz zaś w swojej walce z Kościołem i
      chrześcijańskim systemem wartości osiąga szczyty! Przeciwstawia etykę katolicką
      prawom człowieka! Tak oszołomski argument jest obrazą wiedzy i mądrości. jest
      świadomym kłamstwem! I gdyby o swojej religii tak napisał, niewiele już miałby w
      środowisku Gazety do powiedzenia. Ale że pisze o katolickiej - to mu wolno.
      • mala.mi74 Re: In vitro tylko po ślubie 22.04.08, 08:36
        Lubicz dzieki za rozsadne słowa.
        pan Pacewicz ma fobie antyreligijna i wszedzie widzi dzialnia
        Koscioła. Szkoda,ze nie widzi,ze do Koscioła nie nalezy w Posce
        jakas mała grupka ludzi czy duchownch ale aktywnie (bo 50%)
        uczeszcza do niego polowa obywateli polskich.
        A poza tym własnie"co ma piernik do wiatraka"? Posłowi Gowinowi
        chodzi o malzenstwa zawarte wg prawa polskiego a nie o slub
        koscielny.
        Poza tym pan Pacewicz chyba nie rozumie co znaczy "demokracja".
        Wybieramy rzad wg naszych pogladów i przekonan wiec skoro pan Gowin
        ustala prawo to ktos go do tego upowaznił. Trudno aby demokratycznie
        wybrany rzad uchwalal ustawy ,z ktorymi sie nie zgadza. Co za obłed!
        To chyba potwierdza jak bardzoi uprzedzenia np. do Koscioła
        czlowiekopwi odejmuja zdolnosc jasnego myslenia.
        Pozdrawiam.
        • upl Re: In vitro tylko po ślubie 22.04.08, 09:54
          demokracja droga Pani to nie tyrania wiekszosci ale rzady wiekszosci
          z poszanowaniem praw mniejszosci
          na tym polega demokracja
          dyktature wiekszosci juz mielismy, za Polski Ludowej ale sie
          skonczyla
          za in vitro rzad ma doplacac z NASZYCH podatkow a podatki placa
          WSZYSCY,bez wzgledu na to czy zyja w zwiazku formalnym czy nie
          wiec rownosc wobec prawa i demokracja - ktora sobie tak cudnie
          wycierasz ustka - wymaga by WSZYSCY mieli dostep do refundacji za in
          vitro a nie tylko tzw malzenstwa

          a co ma wysmianie koltunstwa do kosciola katolickiego?
          to juz jest obsesja: piszemy in vitro myslimy KK?

          • mala.mi74 Re: In vitro tylko po ślubie 22.04.08, 10:03
            upl napisała:

            > demokracja droga Pani to nie tyrania wiekszosci ale rzady
            wiekszosci
            > z poszanowaniem praw mniejszosci

            Rozumiem,ale trudno aby ta 'wiekszosc" ustalała prawa niezgodne z
            własnymi pogladami,ale z pogladami tej mniejszosci. Przeciez to
            absurd!!

            > na tym polega demokracja
            > dyktature wiekszosci juz mielismy, za Polski Ludowej ale sie
            > skonczyla
            > za in vitro rzad ma doplacac z NASZYCH podatkow a podatki placa
            > WSZYSCY,bez wzgledu na to czy zyja w zwiazku formalnym czy nie

            Dokładnie, wiec ja poprosze aby z moich podatków oplacano np.
            leczenie osób przewlekle,smiertelnie chorych bo umieraja jak
            kaczki,a nie kaprysów par,ktore nawet nie maja zamiaru stworzyc
            normalnych warunków do wychowania dzieci.

            > wiec rownosc wobec prawa i demokracja - ktora sobie tak cudnie
            > wycierasz ustka - wymaga by WSZYSCY mieli dostep do refundacji za
            in
            > vitro a nie tylko tzw malzenstwa

            na tej zasadzie mozesz ustalac,ze prawo do wykonywania zawodu
            kierowcy powinni miec ludzie ociemniali. Wszak mamy demokracje...
            >
            > a co ma wysmianie koltunstwa do kosciola katolickiego?
            > to juz jest obsesja: piszemy in vitro myslimy KK?

            Nie wiem, czemu pan Pacewicz we wszystko miesza KK- jego spytaj.

            Poza tym chyba mam zaszczyt rozmawiac z osoba wychowana w komunie?
            Przepraszam ale oni maja takie specyficzne pojecia "demokracji" -po
            prostu jej nie rozumieja.Nie rozumieja tez słowa "prawo" i w jaki
            sposób się je ustala.
            >
            • swoboda_t Re: In vitro tylko po ślubie 22.04.08, 11:26
              "par,ktore nawet nie maja zamiaru stworzyc
              normalnych warunków do wychowania dzieci" - podpisanie umowy
              małżeńskiej jest warunkiem koniecznym dla storzenia "normalnych
              warunków". Nooo, brawo, gratuluję zdrowego rozsądku i madrożsci
              życiowej, nie ma co :D
        • swoboda_t Re: In vitro tylko po ślubie 22.04.08, 11:20
          Aktywnie uczęszcza do kościoła jakieś 35% Polaków - tak wynika z
          badań samego KK. Ile z tych 35% używa środków antykoncepcyjnych,
          uprawia(ło) seks pozamałżeński, niedotrzymuje postu itp. bzdety?? KK
          nie dość, ze czerpie garściami pieniądze z budżetu (szacuje się, ze
          ok. miliard złotych rocznie), to jeszcze uzurpuje sobie prawo do
          regulowania życia wszystkich obywateli. To skur...two typowe zresztą
          dla większości kościołów, nie tylko KK. Moja propozycja - zamast
          wszelkich dotacji iz wolnień wprowadzić bezpośredni podatek na KK od
          wiernych. Zobaczymy ilu się znajdzie chętnych. Przepisy wywodzące
          się z doktryn KK niech obowiazują tylko wiernych. Zobacyzmy ilu
          będzie chętnych.
    • toja3003 Adopcja jest w praktycze dla konkubinatów i homose 22.04.08, 08:31
      Adopcja jest w praktycze dla konkubinatów i homoseksualistów
      wykluczona więc jest jednak prawo, które uważa, że najlepszą
      gwarancją wychowania dziecka jest małżeństwo kobiety i mężczyzny,
      jarosław Gowin słusznie zatem się na ten stan rzeczy powołuje w
      odniesieniu do in vitro.
      • future76 Re: Adopcja jest w praktycze dla konkubinatów i h 22.04.08, 08:37
        No dobrze madrale. To byl dla Was autorytetem JPII czy nie? Wiecie
        co mowil na ten temat. Dyskutujecie i polemizujecie z JPII, czy
        zgadzacie sie z nim, czy potępiacie słowa jednego Papieża Polaka
        Jana Pawła II?
        Jak to jest z Wami? A Pan, Panie Pacewicz? Jak to jest z Panem?
        Zabieracie głos, to zadeklarujcie się. Nie ze mną polemizujecie, bo
        ze mnie marny autorytet ale jeśli poelmizujecie z głosem Jana Pawła
        II, niewątpliwie moralnego autorytetu, szanowanego przez miliony
        ludzi na całym świecie to może nie coś jest ale z Wami nie tak...
        Życzę trochę pokory w sobie...
        • upl Re: Adopcja jest w praktycze dla konkubinatów i h 22.04.08, 09:58
          Futire dla mnie JP2 autorytetem nie jest
          nie slucham nauk kosciola bo nie jestem katoliczka i jest mi
          obojetne co papiez ktorykolwiek mowi na jakikolwiek temat
          nie zyje tez w panstwie wyznaniowym - ponoc - wiec mam prawo
          wybierac sobie wlasne autorytety, bez wzgledu na to co na ten temat
          myslisz
        • vogon.jeltz Re: Adopcja jest w praktycze dla konkubinatów i h 22.04.08, 10:59
          > To byl dla Was autorytetem JPII czy nie?

          Nie.

          > Wiecie co mowil na ten temat.

          Bredził.

          > Dyskutujecie i polemizujecie z JPII

          Niemożliwe. Z papieżem się nie dyskutuje, papieża się słucha.

          > niewątpliwie moralnego autorytetu

          Bardzo wątpliwie.

          > szanowanego przez miliony ludzi na całym świecie

          Traktowanego jak celebrity, ale na szczęście nie traktowanego do końca poważnie.
      • upl Re: Adopcja jest w praktycze dla konkubinatów i h 22.04.08, 09:56
        nieslusznie
        adopcji nie refinansuje budzet panstwa na ktory skladaja sie podatki
        WSZYSTKICH obywateli a in vitro ma byc refinansowane z podatkow
        takze konkubentow

        adopcja nie ma tu nic do zeczy
        • toja3003 Trzeba wyraźnie powiedzieć: jest model optymalny, 22.04.08, 16:07
          Trzeba wyraźnie powiedzieć: jest model optymalny, oparty na
          małżeństwie jednej kobiety z jednym mężczyzną, którzy mają naturalne
          potomstwo i taki model trzeba wspierać, co zresztą robi wyraźnie
          nasza Konstytucja czyli najwyższe prawo w naszym kraju.

          Nie chodzi przy tym o to aby kogoś dyskryminować. Owszem, ludzie są
          równi wobec prawa ale poszczególne przepisy mogą tą równość
          ograniczać z praktycznych powodów, w interesie społeczeństwa.

          Przykładowo: każdy może być pilotem odrzutowca i o takie stanowisko
          się ubiegać. Nikomu z góry nie można tego zabronić. Ale są przepisy,
          które np. wymagają określonych predyspozycji psychofizycznych a
          zatem „dyskryminują” tych, których się odrzuca na takie stanowisko.

          Podobnie może być w kwestii adopcji. Można stosować przepisy, które
          nie zezwalają automatycznie na homoseksualne adopcje i to nie jest
          dyskryminacja a jedynie praktyczny przepis wykonawczy w interesie
          demokratycznego społeczeństwa.

          Są w społeczeństwie zachowania prawnie niekarane ale mogą być
          niepreferowane np. nie kara się za palenie papierosów (chyba, że w
          miejscach niedozwolonych) ale też nie pochwala się reklamowania
          stylu życia z papierosem w ustach; oczywiście są tu różne zdania.
          Podobnie jest z homoseksualizmem – prywatnie rób co chcesz ale
          większość społeczeństwa nie jest zainteresowana robieniem reklamy
          dla takiego modelu postępowania, wręcz przeciwnie – optymalnym
          rozwiązaniem jest sprawdzony model normalnego, heteroseksulanego
          małżeństwa i te dwa modele po prostu nie mogą być uznane za
          równoprawne, bo nie są.
    • dem0kryt Pacanowicz w swoim stylu... 22.04.08, 08:31
      Nie chodzi o prawo do posiadania dzieci, ani nawet o prawo do usług in vitro.
      Jeśli ktoś chce skorzystać z nich - spokojnie może to zrobić - na własny koszt.
      Tu chodzi o REFUNDACJĘ. o to, za kogo płacić ma państwo z publicznych pieniędzy.
      Refundacja, zwłaszcza tego typu usług medycznych, nie jest prawem, jest
      przywilejem. A państwo może szafować przywilejami tam, gdzie widzi swój interes.
      Jeśli państwo widzi interes w popieraniu normalnej rodziny, to oczywiście może
      to oburzać Pacanowicza i jego zacietrzewienie wcale mnie nie dziwi...
      • elales13 Re: warto przeczytać 22.04.08, 08:43
        Rozwinęła się dyskusja nie na temat- bo tu faktycznie chodzi o
        REFUNDACJĘ a nie prawo do posiadania dzieci. Pięniądze lepiej
        wydawać na ratowanie zdrowia niż często egoistyczne "kaprysy". I w
        tym wypadku popieram Państwo- niech wyznaczy kryteria dla kogo
        refundacja a dla kogo nie- tak jak jest z innymi drogimi zabiegami w
        medycynie.
      • prawieemeryt Re: Pacanowicz w swoim stylu... 22.04.08, 09:41
        Skoro Pacewicz w swoim stylu a nie w twoim to jest Pacanowicz.
        Domagasz się szacunku dla swoich poglądów ale cudze masz w
        du....żym palcu od nogi.
        • dem0kryt Re: Pacanowicz w swoim stylu... 22.04.08, 09:50
          Nie domagam się, by wszyscy myśleli tak, jak ja. Pisząc "Pacanowicz w swoim
          stylu" miałem raczej na myśli manipulację faktami... Jarosław Gowin nie odmówił
          nikomu "prawa do in vitro", jak pisze pan redaktor. Odmówił tylko prawa do
          refundacji tego typu usług medycznych z publicznych środków...
    • elales13 In vitro dla wszystkich? 22.04.08, 08:32
      Przedstawie swoją opinię i sądzę, że większość i tak sie do niej
      dołączy- przynajmniej tych co tak jak ja ciężko pracują i
      odprowadzają spore składki zdrowotne itd. i nie mają zamiaru
      wszystkim fundować "kaprysów".
      Moje zdanie jest takie: in vitro dla wszystkich, ale refundowane
      tylko dla związków małżeńskich (i tu już nieważne kościelnych, czy
      cywilnych). Jeśli ktoś jest egoistą i chce mieć dziecko tylko dla
      siebie to niech sam za to płaci. Dziecko to nie zabawka - to
      odpowiedzialność.
      • mala.mi74 Re: In vitro dla wszystkich? 22.04.08, 08:39
        elales13 napisała:

        > Przedstawie swoją opinię i sądzę, że większość i tak sie do niej
        > dołączy- przynajmniej tych co tak jak ja ciężko pracują i
        > odprowadzają spore składki zdrowotne itd. i nie mają zamiaru
        > wszystkim fundować "kaprysów".
        > Moje zdanie jest takie: in vitro dla wszystkich, ale refundowane
        > tylko dla związków małżeńskich (i tu już nieważne kościelnych, czy
        > cywilnych). Jeśli ktoś jest egoistą i chce mieć dziecko tylko dla
        > siebie to niech sam za to płaci. Dziecko to nie zabawka - to
        > odpowiedzialność.

        Ela, no wlasnie: czy prawo powinno w ogole sankcjonowac cos takiego
        jak posiadanie dziecka jako zabawki nawet jak ktos za to sam
        zaplaci? A co z prawami dziecka? czemu nikt o tym nie mysli?
        • elales13 Re: In vitro dla wszystkich? 22.04.08, 08:55
          podam przykład- moja koleżanka ma dziecko dla "kaprysu" i "mody".
          Szukając potencjalnego dawcy stwierdziła, że prościej i szybciej
          będzie znależć go w klinice w Niemczech. Ponieważ ja
          stać "zafundowała" sobie in vitro. Efekt dzisiaj... dziewczynka ma 5
          lat- jest super, fajna, ale jest bardzo samotna, bardzo spragniona
          miłości i ...taty. Kiedy jest u nas w domu słyszę jej rozmowy i wiem
          co czuje, czego by chciała, chociaż ma 5 lat. Najczęściej
          wypowiadane zdanie- "czy moge u was zostać na zawsze". ... babcia
          daleko, matka wiecznie w rozjazdach, a dziecko jest bo ct. "to
          głupio nie mieć dziecka"
          Wnioski wyciągnijcie sami. Ja osobiście nigdy nie pozwoliła bym jej
          na dziecko- nawet jeśli ją stać. Biznes i praca jest jej żywiołem.
          Dziecko poza "kaprysem" nie znaczy nic- kompletny brak
          odpowiedzialności.
          • vogon.jeltz Re: In vitro dla wszystkich? 22.04.08, 11:06
            Cóż, świat nie jest doskonały i nie składa się z samych idealnych rodziców. Chcesz robić selekcję, kto może się rozmnażać, a kto nie? Na dodatek w opisanej sytuacji powstający Gowin In Vitro Fertilization Act niczego by nie zmienił, więc?
          • aurita Re: In vitro dla wszystkich? 22.04.08, 19:16
            dam Ci przyklad, moi rodzice splodzili mnie GODZIWIE pod kolderka w ZWIAZKU
            malzenskim (nawet katolickim!!!!)
            W wieku 1,5 roku bylam juz "bardzo samotna, bardzo spragniona
            > miłości i ...taty"

            Tatus zwial i nie przeszkadzal mu slub (nawet ten katolicki) a mamusi zywiolem
            moze praca nie byla ale jesc dziecku trzeba bylo dac

            Moim rodzicom pozwolilabys na dziecko czy nie?
        • prawieemeryt Re: In vitro dla wszystkich? 22.04.08, 09:36
          A co z prawami dziecka? czemu nikt o tym nie mysli?

          (-) Pani Sowińska.
          • mala.mi74 Re: In vitro dla wszystkich? 22.04.08, 09:46
            prawieemeryt napisał:

            > A co z prawami dziecka? czemu nikt o tym nie mysli?
            >
            > (-) Pani Sowińska.


            Kolejna manipulacja dla cwiercinteligentów: przeciwstawianie jednej
            patologii drugiej.
            Komuna ludziom z głowy zrobiła bigos.
      • pklimas Re: In vitro dla wszystkich? 22.04.08, 10:05
        Czyli niema zgoda na tolerowanie obłudu, dla fikcyjnych małzenstw w
        celu wyłudzenie refundacji in-vitro. Polacy dla kilkudziesieciu zl
        miesiecznie potrafia wziąc rozwod by dostaw wiekszy zasilek na
        dziecko - myslisz, ze dla kilkunastu tysiecy nie byloby fikcyjnych
        slubow?
        A granica wieku? Tu bez ograniczen?
        Czy 18 letnia mężatka bedzie miała prawo do refundacji in-vitro?
        A moze 45 letnia kobieta, w ktorej dopiero teraz odezwał sie zew
        maciezynstwa - czy tez bedzie teraz miała prawo do refundacji in-
        vitro?
        Albo rodzina z 4 dzieci, ktora nagle zapragnie miec 5 dziecko - tez
        bedzie miała prawo do refundacji in-vitro?
        Albo 35 letnia kobieta po 3 nielegalnych aborcjach w wyniku ktorej
        utraciła płodnosc tez bedzie miała prawo do refundacji in-vitro,
        wystarczy ze bedzie mężatko.
        Kobieta naduzywajaca alkoholu, narkomanka , osoba z bardzo duza
        nadwaga - tez beda miały prawo do refundacji in-vitro?
        To dlaczego rozwodka, ktora chce miec dziecko bez wiazanie sie z
        innym facetem małzenstwem nie ma miec prawa do refudnacji in-vitro.
        Albo płacimy wszystkim albo nikomu.
      • palestrina2005 In vitro dla wszystkich jak zapłacą bez refundacji 22.04.08, 10:15
        Refundacji nie powinn być w ogóle.

        Jesli kogoś nie stać aby zaoszczędzić kilka tysięcy złotych na in
        vitro to jak on/ona chce wychować dziecko?

        Skończy się tak - najpierw państwo zrefunduje in vitro a potem taka
        osoba przyjdzie do pomocy i powie: przykro mi ale nie przewidziam że
        nie będzie mnie stać na dziecko - proszę o pomoc bo nie mam czym
        wykarmić dziecka.

        I tak będziemy promować nieodpowiedzialność - państwo zrefunduje in
        vitro, a potem wykarmi. Nic nie muszisz robić bo państwo ci "da",
        państwo ci "zapewni"... socjalizm na całego...
    • efka_2 jeśli ktoś miał złudzenia... 22.04.08, 08:51
      ...to właśnie powinien je stracić: PO to taka sama katolicka, pełna hipokryzji
      moralnej konserwa jak PIS, tyle że w ładniejszym, bardziej nowoczesnym
      opakowaniu... w smaku równie podłe ;/ Od dziś PO nie ma prawa dążyć do odwołania
      Sobeckiej, w końcu Gowin powtarza niemal słowo w słowo jej poglądy...
      Kiedy ten kraj w końcu dorośnie do tego, by rządzili nim ludzie o liberalnym
      światopoglądzie??
      • mala.mi74 Re: jeśli ktoś miał złudzenia... 22.04.08, 08:57
        efka_2 napisała:

        > ...to właśnie powinien je stracić: PO to taka sama katolicka,
        pełna hipokryzji
        > moralnej konserwa jak PIS, tyle że w ładniejszym, bardziej
        nowoczesnym
        > opakowaniu... w smaku równie podłe ;/ Od dziś PO nie ma prawa
        dążyć do odwołani
        > a
        > Sobeckiej, w końcu Gowin powtarza niemal słowo w słowo jej
        poglądy...
        > Kiedy ten kraj w końcu dorośnie do tego, by rządzili nim ludzie o
        liberalnym
        > światopoglądzie??

        Jesli "liberalny" to to samo co "po trupach" to mam nadzieje, ze
        nigdy.
        Twoimi trupami zdaje się powinny byc dzieci,ktore nia mialy by prawa
        wychowywac się w normalnej rodzinie i byłyby tylko towarem oraz
        katolicy,ktorzy nie mieliby prawa głosu w demokratycznym panstwie.
        A wypad z takim liberalnym swiatopogladem...
        • swoboda_t Re: jeśli ktoś miał złudzenia... 22.04.08, 11:39
          Po pierwsze - jeśli ktoś uważa, że dziecko normalna rodzina to
          małżeństwo, a gdy ten papier nie jest podpisany, to dziecko jest
          towarem to jest zwyczajnie porąbanym oszołomem bez jakiejkolwiek
          wrażliwości i mądrości życiowej. Rzadko obrażam kogoś, czy w reealu,
          czy na forach, ale teraz zrobię wyjątek. Chcesz żyć wg. takich
          wytycznych - prosże bardzo. Ale nie masz prawa zmuszać innych,
          bardziej rozwiniętych emocjonalnie ludzi to kiszenia się w tym sosie.

          Po drugie - katolicy mają prawo głosu i nader często z neigo
          korzystają. Katolicyzm to nurt dominujący w dyskursie publicznym gdy
          większość społeczęństwa nie chodzi nawet do kościoła. Problemem
          niejest zabnieranie głosu, ale narzucanie przez katotalibów swoich
          jedynie słusnzych przekonań większości, która wcale ich nie
          podziela. To czystej wody świństwo. Ale może to problem z samymi
          katolami - potrzebują państwowych zakazów/nakazów, bo samo słowo
          boże nie jest ich w stanie powstrzymać od "występków". Prosze
          bardzo, neich będzie totalny zakaz in vitro, antykoncepcji, aborcji,
          niech beda kary za seks pozamałżeński i chg.w. co jeszczie. Ale
          niech obowiazują tylko wyznawców. Uczciwe??
          • lubicz Re: jeśli ktoś miał złudzenia... 22.04.08, 11:53
            Gdybyś przynajmniej te swoje bardzo, do bólu uproszczone poglądy wyraził w
            normalnej, kulturalnej formie - jeszcze bym pewnie nie reagował. Ale Ty robisz
            to w sposób wulgarny i w ten sposób odbierasz sobie prawo do polemiki, a
            pozostawiasz wyłącznie do chamskich reakcji na cudze poglądy!
            • mala.mi74 Re: jeśli ktoś miał złudzenia... 22.04.08, 12:29
              Lubicz,poziom kultury niektórych tutaj wskazuje w sposob dobitny na
              poziom ich pogladów. Odechciewa sie wszelkich dyskusji.
              pan Pacewicz ma klakierów na poziomie;)
      • aurita Re: jeśli ktoś miał złudzenia... 22.04.08, 19:11
        ja stracilam, odmeldowuje sie
        I nawet nie chodzi mi orefundacje TYLKO dla malzenstw aleo
        -stosunek pana Gowina dla zwiazkow nieformalnych: wedlug niego to patologia
        -stosunek do nieplodnych: dla niego to patologia i to gorsza od alkocholizmu
        -stosunek do IVF: zerknijcie na sklad komisji do IVF: ksieza, zakonnice, zadnego
        lekarza praktykujacego IVF

    • profet Gowin, Gowinem, ale jest jeszcze konstytucja! 22.04.08, 08:59
      Konstytucja RP, uchwalona raczej przez ludzi o poglądach zbliżonych
      do poglądów Pacewicza stanowi, że małżeństwo, jako związek kobiety i
      mężczyzny podlega ochronie RP. Uważam, że jednym z przejawów tej
      ochrony może być umowżliwienie małżeństwom uzyskiwania
      refinansowania z budżetu państwa. Mówimy oczywiście o małżeństwach
      zawartych z koodeksem rodzinnym - czyli nie tylko "katolickich". Ale
      pan Pacewicz i jego "Klakierzy" na forum już śledzą "kato prawicę".
      Banda niedouków i pseudointelektualistów.
      A pozostałym osobom - nie małżeństwom - in vitro chyba też będzie
      wolno przeprowadzić z tym, że na własny koszt. Dla mnie to polityka
      państwa wspeirająca małżeństwa. Ale tak długo jak się wspiera
      NORMALNOŚĆ to poklasku u Pacewicza nie będzie... :)
      • mala.mi74 Re: Gowin, Gowinem, ale jest jeszcze konstytucja! 22.04.08, 09:05
        profet napisał:

        > Konstytucja RP, uchwalona raczej przez ludzi o poglądach
        zbliżonych
        > do poglądów Pacewicza stanowi, że małżeństwo, jako związek kobiety
        i
        > mężczyzny podlega ochronie RP. Uważam, że jednym z przejawów tej
        > ochrony może być umowżliwienie małżeństwom uzyskiwania
        > refinansowania z budżetu państwa. Mówimy oczywiście o małżeństwach
        > zawartych z koodeksem rodzinnym - czyli nie tylko "katolickich".
        Ale
        > pan Pacewicz i jego "Klakierzy" na forum już śledzą "kato
        prawicę".
        > Banda niedouków i pseudointelektualistów.
        > A pozostałym osobom - nie małżeństwom - in vitro chyba też będzie
        > wolno przeprowadzić z tym, że na własny koszt. Dla mnie to
        polityka
        > państwa wspeirająca małżeństwa. Ale tak długo jak się wspiera
        > NORMALNOŚĆ to poklasku u Pacewicza nie będzie... :)

        Poklask niestety jest u nizin społecznych i odintelektualizowanego
        marginesu-prosze spojrzec na komentarze pod artykulem :"in vitro
        tylko po slubie". Ciemnym ludem faktycznie łatwo manipulowac.
        Ciemny lud został tak zmanipulowany ,że o ciemnote i zmanipulowanie
        oskarza ludzi prawa i inteligencję.
        Zupełnie jak za Rewolucji Francuskiej.Człowiek się jednak nie
        zmienia...
        • mala.mi74 Re: Gowin, Gowinem, ale jest jeszcze konstytucja! 22.04.08, 09:07
          Chodziło mi o wczorajszy artykuł na portalu GW
      • vitmik to jest trochę bez sensu 22.04.08, 09:12
        no bo jak ktoś decyduje się na życie w wolnym związku, to chyba po to żeby być
        wolnym a nie "zaobrączkowany" jakimś papierkiem i obrączką.
        wolne związki charakteryzują się w większości z ludzi zamożnych , robiących tzw
        karierę (czytaj: zapier..jących za kasą), którzy są egoistami. i pytanie: po co
        im jeszcze dzieci? mają za dużo czasu? albo za mało pieniędzy żeby sobie
        zafundować in vitro?
        przecież tu nie chodzi o samo in vitro które jest legalne i dozwolone. tutaj
        chodzi o to czy finansować je z budżetu państwa.
        nie każdemu tylko tym dla których jest to zbyt wielki wydatek a którzy nie mogą
        mieć dzieci w sposób naturalny.
        dla kogo by było refundowane in vitro?
        dla bogatych? nie,bo mają wystarczająco pieniędzy by samemu sobie je zapłacić
        dla biedaków? też nie,im niższa klasa społeczna tym lepsze paradoksalnie
        możliwości rozrodcze
        pomocy potrzebuje klasa średnia, która tak się ma do klasy średniej państw
        zachodnich jak p.pacewicz do p. gowina
        i na koniec. po co p.pacewicz miesza do tego klechów.
        jak ktoś ma możliwość posiadania dziecka to ostatnią rzeczą na jaką zwraca uwagę
        jest zdanie z założenia aseksualnego i arodzinnego klechy
    • palestrina2005 Ale PO i Lewica mają "ważne" problemy 22.04.08, 09:14
      Ciągłe tematy zastępcze podczas gdy wzrost gospodarczy spowalnia,
      ceny szybują w górę, służba zdrowia za chwilę będzie strajkować, a
      zapowiadanych "cudów" w rozwoju gospodarki nie widać...

      Zajmijcie się ważnymi sprawami...

      Co do in vitro - mówienie że ma być tylko dla par małzeńskich jest
      głupotą. Tak samo jak głupotą jest refundowanie zabiegów in vitro w
      sytuacji gdy nie ma w służbie zdrowia pieniedzy na leczenie chorych
      na nowotwory...

      To tak jakby ktoś zamiast na jedzenie wydał pieniądza na Mercedesa a
      potem jadł ze śmietników...
    • antyfaszysta_roku czesc żydku..piszesz jednak nieprawde 22.04.08, 09:22
      pominąłeś fakt, ze w tym kraju prawo jest świeckie i kanoniczne, a
      to drugie stanowi,ze dzieci są zrodzone ze związku kobiety i
      mężczyzny nazywane małżeństwem.Więc jeśli powiedzmy 90% obywateli
      naszego kraju wyraża przynależność do Kościoła katolickiego więc..
      • elucidator Re: czesc żydku..piszesz jednak nieprawde 22.04.08, 11:00
        no wiec co? Prawo kanoniczne nie jest prawem panstwowym i obowiazuje tylko tych
        ktorzy sami sobie zycza aby to prawo ich obowiazywalo, czyli dobrowolnych
        czlonkow KK (i to tez nie wszystkich). Polska wedlug konstytucji jest panstwem
        niewyznaniowym i wyznaniowo neutralnym. Wewnetrzne prawa wszelkich ugrupowan
        religijnych, w tym i prawo kanoniczne KK, sa dokladnie tak samo nieistotne z
        punktu widzenia prawa panstwowego jak brak takowych praw wsrod ludzi niewierzacych.

        A poniewaz prawo kanoniczne obowiazuje tylko tych ktorzy sami chca te prawo
        przestrzegac i nie ma mocy prawa panstwowego, wiec to ze prawo kanoniczne wymaga
        slubu aby zwiazek kobiet i mezczyzny byl "legalny" jest zupelnie bez znaczenia
        dla ludzi ktorzy nie uwazaja ze to prawo ich obowiazuje.

        I jeszcze jedno: Wedlug JPII antysemityzm nie jest zgodny z nauka KK. Czy to
        wiec zgodnie z prawem kanonicznym KK nazywasz "zydkiem" osobe z ktorej pogladami
        polemizujesz?
    • elucidator19 Pacewicz s o c j a l i s t a 22.04.08, 09:22
      Znam ludzi, którzy pozostają w nieformalnym związku (ot, tak po
      prostu ze sobą bywają i sypiają) i domagają się od państwa tych
      samych praw, które posiadają małżeństwa, tzn. ulg dla małżeństw,
      wspólnego rozliczenia w PIT, zasiłku dla dzieci, etc. Problem nie
      polega na tym, że takim ludziom ktoś czegoś zabrania. Chodzi o to,
      że państwo obejmuje opieką FORMALNE związki małżeńskie i im oferuje
      pomoc jako STAŁYM RODZINOM. A fakt, że i stałe związki się rozpadają
      nie ma tu nic do rzeczy. Żeby dostać kredyt, trzeba mieć jakąś
      pracę, a fakt, że zaraz mogę ją stracić też nie ma nic do rzeczy.
      Prawo taki i wymóg taki muszą być i trzeba je spełnić. Znam wielu
      ludzi, którzy nie chcą zawrzeć związku małżeńskiego (nawet
      cywilnego), bo po prostu chcą być WOLNI i GOTOWI W KAŻDYM MOMENCIE
      DO "WYLOTU". Nie można refundować życia rodzinnego tam, gdzie go nie
      ma, bo każdej parze koleżanki z kolegą wpadnie taki genialny pomysł
      do głowy i każdy niezależnie od zobowiązania małżeńskiego będzie w
      każdej chwili mógł na koszt państwa CZYLI NAS WSZYSTKICH dostać
      dziecko. Ot, tak po prostu. Ja jako obywatel mam prawo domagać się,
      aby tylko te pary, które zawarły związek, czyli poświęciły co
      najmniej chwilkę na refleksję nad trwałością i odpowiedzialnością
      związku, czym wypełniły niezbędne minimum, otrzymywały jakąkolwiek
      pomoc przysługującą rodzinie. W przeciwnym wypadku będziemy
      finansować z budżetu państwa każdą zachciankę, każdej grupy
      społecznej, a na to nas chyba nie stać. Ba...nawet nie chcę żeby nas
      było stać! Co do samego refinansowania in vitro, czy nie jest to
      paranoja. Najpierw wszyscy chcą refinansowania środków
      antykoncepcyjnych (czyli zwalczania płodności - każda kobieta, która
      brała pigułki przez co najmniej 5-7 la wie jak sprawa potem
      wygląda), a potem wszyscy chcą refinansowania in vitro (czyli
      zaradzania niepłodności). Przecież to jest absurd, a ja mam prawo
      nie chcieć za to płacić. Nie jestem za moralnym zakazem lub nakazem,
      ale niech budżet państwa, do którego JA TAKŻE dopłacam nie finansuje
      sprzecznych i idiotycznych zachcianek nieodpowiedzialnych obywateli.
      Niech każdy płaci sobie sam. Zdaję sobie sprawę, iż mój głos w tej
      sprawie się nie spodoba. Cóż, mamy EUROSOCJALIZM i jego wyznawców i
      każdy wrzeszczy o jak największą kasę z budżetu na to czy tamto, a
      przede wszystkim uważa, że państwo to kasa zapomogowa na każdą
      okazję.
      • elales13 Re: Pacewicz s o c j a l i s t a 22.04.08, 09:37
        A ja podpisuję się pod Twoimi słowami obydwoma rękami. Od zawsze za
        wszystko- jako rodzice płacimy sami. Nigdy nie dostaliśmy od państwa
        złotówki i nieczekamy na to bo nas nie stac na czekani. Kto uczciwie
        pracuje temu z nieba nie spada. Mamy dzieci i ciężko zasówamy, aby
        je utrzymać i zapewnić dobry byt i nie zgadzamy się na
        marnotrawienie naszych pieniędzy.
        • upl Re: Pacewicz s o c j a l i s t a 22.04.08, 10:01
          zamiast "zasówac" kup sobie slownik ortograficzny i idz do szkoly a
          jak dorosniesz to bedziesz juz zasuwać jak nalezy
    • lew_konia Ślub ludzie biorą aby stworzyć rodzinę... 22.04.08, 10:16
      ...która ma zabezpieczyć dzieciom narodzonym z tego związku
      bezpieczeństwo emocjonalne, prawne i ekonomiczne. To czy to jest
      ślub cywilny czy wyznaniowy nie jest istotne. Chociaż w
      prawodawstwie wielu krajów ślub cywilny daje (o ironio!) mocniejsze
      prawa dzieciom niż wyznaniowy.
      Po prostu - ludzie wymyślili ślub po to, aby były jasne prawa
      dziedziczenia. Nie brali go po to, aby "uświęcic miłość", ale aby
      zabezpieczyc prawnie dzieci.
      Dlatego - "in vitro" bez ślubu? Jaki to ma sens? Jeśli ktoś pragnie
      dobra dzieci, a nie swojego - to bierze ślub.
      • elucidator Re: Ślub ludzie biorą aby stworzyć rodzinę... 22.04.08, 10:47
        Papierek potwierdzajacy slub nie jest niezbedny aby rodzina funkcjonowala
        doskonale i zapewnila dzieciom wszelkiego rodzaju bezpieczenstwo. W Szwecji ok.
        polowy dzieci rodzi sie w rodzinach bez slubu i nic, absolutnie nic, nie
        wskazuje na to zeby ci rodzice byli gorszymi od rodzicow ze slubem. Z prawnego i
        ekonomicznego punktu widzenia sytuacvja tych dzieci jest w Szwecji dokladnie
        taka sama jak sytuacja dzieci w rodzinach ze slubem.
        • mala.mi74 Re: Ślub ludzie biorą aby stworzyć rodzinę... 22.04.08, 12:51
          Trudno nazwac "rodziny" szwedzkie trwałymi; tam się ludzie rozwodza
          wielokrotnie, a ilosc trwalych malzenstw to ok 20%.
          Czy to wplywa na wychowanie dzieci? Popytaj psychoterapeutow.
          • elucidator Re: Ślub ludzie biorą aby stworzyć rodzinę... 23.04.08, 23:05
            Odsetek rozwodow/separacji wsrod wspolnie mieszkajacych par bez slubu jest w
            Szwecji mniej wiecej ten sam co wsrod par ze slubem.
    • pressmate In vitro tylko po ślubie 22.04.08, 10:40
      Drogi Panie Piotrze, przyznam, że przykro się czyta Pański komentarz
      do kwestii in vitro. Owszem, ma Pan rację - na poziomie prawa
      stanowionego, nie tego ważniejszego, moralnego - że miłość nie
      potrzebuje stempla i p. Gowinowi nic do tego. Ale p. Gowinowi dużo
      do tego, w jakim środowisku będzie się wychowywać kolejny obywatel
      RP. Słuszne jest zdanie p. Gowina, że nie można stawiać prawa do
      posiadania dziecka nad prawem dziecka do posiadania rodziny. Inna
      sprawa, że in vitro jest rzeczywiście niedopuszczalnym środkiem,
      przynajmniej jeśli nadal łączy się to z niszczeniem pozostałych
      zarodków. Ale tutaj rozumiem jesteśmy na dwóch różnych biegunach.
      Wszystkiego dobrego życzę
      • swoboda_t Re: In vitro tylko po ślubie 22.04.08, 11:45
        A niektórzy durch to samo - jak nie ma małżeństwa, to nie ma
        rodziny. Trzeba być bardzo, bardzo mocno ograniczonym w swych
        poglądach i postrzeganiu rzeczywistości, żeby tak twierdzić. Szkoda,
        że takie ograniczenia występują również u wysokich urzędników
        państwowych.
    • ballkaner co za manipulacja! 22.04.08, 11:01
      przeciez wiadomo ze Golwin nie chce zakazac in vitro, nic mu do
      tego. Rzecz chodzi o REFUNDACJE ze SRODKOW PUBLICZNYCH. cale
      szczescie jak czytam to forum jest sporo osob ktore zalapalo tani
      chwyt pana Pacewicza, ze to niby prawa czlowieka gwalca.
      Zenada, generalnie. Jeszcze tak dalej panowie a juz wszyscy sie na
      dziennik przerzuca. Czytam od jakiegos czasu i naprawde jest
      jakosciowa roznica w jakiejs rozpietosci pogladow prezentowanych w
      tej gazecie, w odroznieniu od niniejszej szmiry, ktora albo o ped
      alach, lesb albo Zydach. czasem tu zaglaam i jak znajduje taki
      komentarz jak Pacewicza to mnie krew zalewa.
    • preemption To jest ideologia antymalzenska 22.04.08, 11:47
      Sprowadzanie malzenstwa do "stempla" jest wyjatkowo prymitywne.
      Mlode pokolenie ma bardziej konserwatywne poglady w sprawach
      obyczajowych niz Pacewicz. Dlaczego ten fakt zignorowal w swoim
      komentarzu Pacewicz? Malzenstwo i rodzina odgrywaja ogromna role dla
      wiekszosci mlodych Polakow, i to nie tylko praktykujacych katolikow.
      Rozmawiam czasami z mlodymi ludzmi o pogladach lewicowych. Mam
      wrazenie, ze dla wiekszosci z nich instytucja malzenstwa i rodzina
      ma jeszcze wieksze znaczenie niz dla mnie.
    • co.ty.powiesz Panu Pacewiczowi ku rozwadze 22.04.08, 18:11
      "Tylko w Irlandii są wytyczne ministerstwa zdrowia z 1987 r. zalecające lekarzom
      stosowanie in vitro jedynie w przypadku małżeństw"

      No właśnie! Przecież Tusek obiecywał, że sprawi nam drugą Irlandię i słowa
      dotrzymuje. Nie rozumiem więc Pacewicza i innych rzucających gromy na Gowina:
      widziały gały co brały. Skoro GW ze wszystkich sił starała się robić budyń z
      mózgu czytelnikom, twierdząc że zbawicielem Polski będzie Tusek z ferajną, to
      teraz nie powinna się dziwić, że ten ostatni realizuje swoje hasło wyborcz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka