mrowkencja
23.04.08, 19:33
Klasyką jest już zjazd z mostu Trzebnickiego w kierunku Marino. Jeżdżę
codziennie w tę stronę tramwajem i już normą jest że jak tylko motorniczy
zobaczy że pierwszy samochód z ulicy (jakoś nie pamiętam nazwy) krzyżującej
się z torowiskiem to momentalnie rusza (ma jeszcze czerwone - pamiętamy wszak
że pomiędzy zmianami świateł jest zawsze trochę opóźnienia)nie bacząc że
jedzie prosto w samochody które jeszcze znajdują się na skrzyżowaniu (często
przy akompaniamencie trąbienia i wyzwisk).
Przyjmując nawet że i samochody wjechały na "późnym żółtym" (hmm... dzień w
dzień, 5-6 samochodów przy każdej zmianie świateł?)to tramwaj ma czerwone i a
na skrzyżowanie można wjechać pod warunkiem że można je bezpiecznie opuścić.