30.04.08, 18:13
Wreszcie...Płacimy podatki i mamy prawo do dobrej oświaty. Pani
Maju,myli się Pani twierdząc,że MEN troszczy się o nauczycieli.Nic
bardziej błędnego.Właśnie kombinuje ,jak tu zrobić ,aby pozbawić
nauczycieli Karty Nauczyciela.Teza,którą sie sprzedaje
społeczeństwu,brzmi ,że Karta chroni złego nauczyciela. W Karcie nic
takiego nie ma. Chodzi wyłącznie o to,by oświata była tańsza.Karta
gwarantuje nauczycielom minimalną płacę i o to chodzi,aby tę płacę
móc dowolnie kształtować (czytaj -obniżyć). Karta też określa czas
pracy nauczyciela ( 40 godzin,w tym 18 godzin przy tablicy.)Czas
pracy polskiego nauczyciela jest zbliżony lub wyższy niż w krajach
Unii (np.Francji,Czechach lub Finlandii).Likwidacja Karty to także
likwidacja przywileju emerytalnego dla nauczycieli.W krajach Unii
nauczyciele przechodza w wieku 52-55 lat. Nasze MEN chce mieć
nauczyciel 60-65 letnich. Z troski o nauczycieli i ich wychowaknków?
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Obserwuj wątek
    • yayka Bunt mam 30.04.08, 21:52
      Uściślenia drobnych błędów, które wkradły się do tekstu:
      - to nie był i nie jest bunt tylko mam- stronę założył tata 6-latki
      i wielu ojców i dziadków protestowało aktywnie wspólnie z mamami
      - w rankingach przoduje szkoła publiczna z Gdyni
      - przedszkole jest czynne do 17.00, ale istotniejsze w proteście
      było to, że generalnie przedszkola pracują w godzinach bardziej
      zbliżonych do godzin pracy rodziców (wliczając miejskie korki)
      - o planach miasta dowiedzieliśmy się w lutym
      - Gdańsk planuje oczywiście jeden stadion, a nie stadiony, na kilka
      już chyba nie byłoby Trójmiasta stać ;-)
      - nad stowarzyszeniem się zastanawiamy, a prywatyzację monitorujemy
      - nie jestem liderką, tylko jedną z wielu i właśnie dzięki temu
      udało nam się przekonać radnych do naszych racji
      - głównym postulatem rodziców jest zaproszenie nas do dyskusji na
      temat planowanych zmian, a nie jedynie narzucanie ich nam.


      Pomimo tych kilku nieścisłości dziękuję autorce za możliwość
      wypowiedzi nie tylko na forum.

      Co do wrażenia, jakie wywołały moje słowa na temat nauczycieli - nie
      chodzi mi o deprecjonowanie nauczycieli, jedynie zwracam uwagę, że w
      odbiorze nas rodziców MEN lepsze warunki w związku z reformą daje
      nauczycielom niż naszym dzieciom: ma pomysły jak nie pogorszyć
      statusu pracy nauczycieli klas 1-3 w związku ze zmianami i chce im
      to zagwarantować ustawowo, a nie ma pomysłu jak konkretnie poprawić
      warunki nauki dzieciom i nie chce im tego ustawowo zagwarantować
      (szkoła "powinna" zamiast "ma" np. zapewnić kącik do zabawy w sali
      klasowej).

      MMK
      • yayka Re: Bunt mam 30.04.08, 22:21
        no i oczywiście Prezydent Gdańska to Paweł Adamowicz, tu już
        redakcja mogłaby się postarać, szczególnie gdy teksty nie są
        autoryzowane :-(
      • graz.ka Re: Bunt mam 01.05.08, 10:26
        Gratuluję, że wreszcie poza wypowiedziami na forum udało się
        wypowiedzieć Państwu w formie artykułu.
        Posiłkując się Waszą stroną rodzice z Łodzi także wywalczyli
        pozostanie zerówek w przedszkolach - ta akcja kolejno była
        podejmowana w wielkich miastach.
    • danuta49 Koncert poboznych życzeń="reforma" Hall! 01.05.08, 04:17
      Wszytsko jest tu wzięte z powietrza - nawet rzekoma pilna potrzeba
      poslania 6-latków do szkoly nie ma żadnego uzasadnienia.Bo to
      prawdziwe(pracownik pracuje rok dlużej) jest śmieszne - za
      kilkanaście lat spelni się hipoteza 20%-805(wobec komputeryzacji
      potrzene będzie 20% sily roboczej, nie wiadomo co zrobić z 80%-
      proporcje mogą oczywiście być np.25-75,ale problem będzie podobny!)i
      ten rok pracy nikomu do niczego nie będzie potrzebny.Będą za to
      dobrze (rzeczywiście(!)dobrze) wyksztalceni pracownicy!
    • damianbsc Bunt mam 01.05.08, 13:55
      ''Nie miałam szans posłać dziecka do szkoły prywatnej, bo w Gdańsku na miejsce
      czeka się dwa lata'' - przestan prosze (czyt. skoncz pier__lic!). To 2 lata temu
      nie bylo mozliwosci zapisac dziecka?
      • jam-agru Re: Bunt mam 01.05.08, 15:32
        Oj, Damian, zanim bluźniesz, poczytaj ze zrozumieniem. Szkoła prywatna
        wyskoczyła w kontekście reformy, o której dwa lata temu nikomu się nie śniło.
        A może potrafisz już dziś zaradzić czemuś, co MEN wymyśli za kolejne dwa lata?
      • beann Re: Bunt mam 02.05.08, 08:51
        Och! Gdybym chciała zapisać córkę do szkoły Pani Hall przy ul.
        Osiek, to powinnam była o tym pomyśleć już jakieś 6 lat temu. A do
        słynnej katolickiej szkoły na Niedźwiedniku mogłabym składać podanie
        już prawie 7 lat temu (przyjmują zapisy dzieci nienarodzonych).
        Tylko, że ja znalazłam dobre, publiczne przedszkole, które świetnie
        przygotowuje w zakresie "zerówki" i do lutego b.r. nawet nie
        pomyślałam, żeby szukać innej oferty edukacyjnej. A w lutym okazało
        się, że szkoły prywatne już zamknęły swoje podwoje dla 6-latków z
        2002 r.
        Tak więc Twój komentarz poza jadem nic nie wnosi (=wyładuj się na
        kimś innym).
        Beata L.
    • toja3003 „Raport UEFA to dla nas zimny prysznic, ale nie cz 02.05.08, 12:54
      „Raport UEFA to dla nas zimny prysznic, ale nie czerwona albo żółta
      kartka - mówił Donald Tusk. - Spóźnienia są. Wynikają z tego, że po
      przyznaniu nam Euro za długo świętowaliśmy.”
      „Nie zbudujemy stadionu narodowego w czasie wyznaczonym przez UEFA.
      Możemy nie zdążyć na otwarcie mistrzostw Europy - mówi Edmund
      Obiała, architekt”. Jasne. W końcu jak się o to Euro2012 ubiegaliśmy
      to liczyliśmy, że i tak nam nie dadzą i będziemy mogli
      powiedzieć „ten zły zachód, ta zła Unia i jej przybudówka UEFA znowu
      nas nie doceniają, śmieją się a my tak za wolność waszą i naszą
      zawsze dzielnie walczyliśmy, tylko świat się na naszej wspaniałości
      nie poznał”. A tu proszę, powiedzieli „róbcie, pokażcie co Polak
      potrafi”. I ja myślałem, że w takiej sytuacji, już w tym samym
      momencie jak nam to dali, to od razu z szuflady zostanie wyciągnięty
      przygotowany wcześniej biznes-plan realizacji tej imprezy a tu się
      okazuje, że nawet takiego planu nie ma. To przecież jest śmieszne i
      znowu będzie wstyd, że jeteśmy w Polsce nieprofesjonalni i
      niezorganizowani. No przecież jak ja powiedzmy zgłaszam się gdzieś
      do firmy czy gminy i mówię „chcę budować chałupę” i potem dostaje
      możliwość zabudowy wskazanej działki to chyba muszę mieć jakiś plan
      tego finansowania nie? Czy może „tylko tak” się zgłaszam, robię
      zamieszanie na developerskich listach kolejności a potem jak
      naprawdę mogę budować to drapię się w głowę, bo zarabiam tysiąc na
      miecha i mam zero oszczędności i zero linii kredytowej. To po co się
      pchałem tak? Wycofajmy się z tego Euro2012 po cichu, oddajmy całość
      Ukrainie i uczmy się od nich, bo oni to spoko zrobią. A w razie
      czego wskoczą z marszu kraje, które w ogóle nie potrzebują żadnych
      przygotowań, bo po prostu mają normalną infrastrukturę i jakby UEFA
      powiedziała: „za parę tygodni, 1-go grudnia 2007 mają być
      mistrzostwa” to tacy Anglicy, Niemcy czy Francuzi albo Holendrzy z
      Włochami powiedzieliby: „proszę bardzo, możecie już sprzedawać
      bilety, jesteśmy gotowi, stadiony czekają”. A my co? 20 lat po
      socjaliźmie dorobiliśmy się 694 kilometrów autostrad a taka
      Hiszpania ma ponad 12000 (słownie: dawanaście tysięcy). Z Niemcami i
      porównywać się nie warto, bo oni niemal 100 lat temu (tak jest,
      przed wojną) mieli już ponad 4000. No i oczywiście zawsze „inni są
      winni”.

      • aga.tas Jak wygląda dialog Hall ze środowiskiem nauczyciel 07.05.08, 15:11
        Hall w trasie, czyli parodia dialogu
        Minister edukacji Katarzyna Hall jeździ po regionach i promuje
        rządową wizję zmian w oświacie. Tournee szefowej MEN finansowane
        jest z unijnych pieniędzy i przedstawiane jako dialog z
        nauczycielami. W praktyce okazuje się, że to żaden dialog, a na
        spotkaniach z panią minister najmniej jest samych nauczycieli –
        piszemy w najnowszym numerze „GN”.

        Pierwsza taka debata odbyła się w Białymstoku w połowie kwietnia.
        Organizatorzy prawie pominęli tych, którzy od dawna nie mogą
        doprosić się o jakikolwiek dialog z rządem. – Otrzymaliśmy tylko
        jedno zaproszenie. Interweniowałam w kuratorium, ale bezskutecznie –
        mówi Iraida Tarasiewicz, prezes podlaskiego ZNP. I dodaje, że po
        przyjściu na spotkanie zirytowała się po raz kolejny. – Na sali
        dominowali samorządowcy i dyrektorzy szkół! Nauczycieli można było
        policzyć na palcach jednej ręki!
        Taki dobór uczestników debat MEN dominował w pozostałych sześciu
        województwach, do których już przyjechała minister Hall. A miało być
        tak pięknie. Samo ministerstwo w ten sposób zapowiadało cykl
        spotkań: „MEN chce opracować reformę korzystając z doświadczenia i
        wiedzy zainteresowanych środowisk. Spotkania będą okazją do dyskusji
        o kierunkach zmian i kształcie systemu edukacji w Polsce”. W
        praktyce nie ma mowy ani o dyskusji, ani o dopuszczeniu do
        głosu „zainteresowanego środowiska”, czyli nauczycieli i
        związkowców. Zamiast dialogu jest monolog MEN.


        Co ciekawe, spotkania są współfinansowane ze środków Unii
        Europejskiej, w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Koszty
        nie są małe, w każdym województwie trzeba opłacić koszt zaproszenia
        na spotkanie ok. 200 – 300 osób, a także sfinansować dla nich lunch
        i obiad. Gdyby te wydatki służyły dialogowi społecznemu, nie
        mielibyśmy pretensji. Ale czy to w porządku, że rząd i MEN promują
        się za pieniądze unijne?


        Więcej w Głosie Nauczycielskim (nr 19/08)!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka