laclos 01.05.08, 12:31 Pan Polliti, dziennikarz lewicowego pisma, chyba nie ma dobrej pozycji w Watykanie. Stad latwo zauwazalny ton frustracji, że dzis nie jest tak jak wczoraj, a na pewno nie tak, jakby sobie zyczyl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nick3 Re: Papież biurka 01.05.08, 22:28 Nigdzie, drogi laclos, nie jest powiedziane, że monopol na rację w sprawach Kościoła - ma prawica. Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Papież biurka 01.05.08, 22:38 A co to tu się kłócić? Motłoch jest głupi i zawsze tak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
elek21 Re: Papież biurka 03.05.08, 02:37 Uzywas prezerwatyw? Jestes grzesznikiem! Pigulek? Jestes grzesznikiem! Waliles konia? Jestes grzesznikiem! Tylko metody naturalne a seks to tylko po slubie i zeby splodzic bachora, no i in vitro to "wyrafinowana aborcja" i "dzielo szatana". Niech zyje Rydzyk i Jankowski i ich nowe mercedesy! Zalosna, obludna, klamliwa koscielna mafia pedryli w czarnych kieckach! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Papież biurka 03.05.08, 16:05 Był JPII, jest BXVI, a choroba schizofreni, jak była, tak jest. Przyczyna tej choroby, jest w wierze (religii). Skutek, to urojenia (schizofrenia). Za duzo wiary, za malo ROZUMU. Wiara czlowieka jest w stanie calkowicie pozbawic czlowieka ROZUMU, a przynajmniej bardzo ograniczyc logike prawidlowego rozumowania. Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat no ale co zrobisz? 04.05.08, 16:24 niektórzy potrzebują wiary - nie są w stanie wytrzymać z wizją że nikt nadprzyrodzony ich nie ochrania i że po "tamtej stronie" nic nie ma. Sa po prostu ludzie silni i słabi. Jedni mogą odrzucić Boga (niewidzialnego przyjaciela z dzieciństwa), a inni nie. A bardzo dużo księży (wikariusze lub proboszczowie) to ludzie dobrzy, którzy na ich nieszczęście wierzą w to co robią i nie widzą niczego złego w otumanianiu wiernych gadkami o prezerwatywach, aborcji i in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Papież biurka 04.05.08, 02:27 "- To jest papiestwo przejściowe. Na konklawe kardynałowie byli wystraszeni luką, pustką po tak niesłychanie wielkiej postaci, jaką był Jan Paweł II. Byli pod presją, musieli szybko podjąć decyzję. Chodziło także o uniknięcie podejrzenia, że są podzieleni." ******************************* Ratzinger miał wiele czasu i możliwości by zebrać poparcie wśród kardynałów. Jego zaawansowany wiek był niewątpliwie atutem. Sęk w tym, że teraz ma jeszcze większe możliwości doboru członków przyszłego konklawe. Czy praktycznie ten sam garnitur kardynałów jeszcze bardziej zakonserwowany przez Ratzingera może wrócić do polityki Wojtyły? Wątpię. Muszą najpierw wymrzeć, by następcy mieli wolę przełomu. Papiestwo przejściowe? Jeżeli już, to tylko ze względu na potencjalnie krótki pontyfikat. Jeżeli chodzi o politykę kościoła, to przejściowym był pontyfikat Korala Wojtyły. Wszak nie da się ukryć, że Ratzinger, jako szef Świętej Inkwizycji prowadził politykę wewnętrzną eliminującą wszelkie odcienie liberalizmu, a Wojtyła skupił się na relacjach zewnętrznych. Odpowiedz Link Zgłoś
belzebub666666 Papież biurka 04.05.08, 16:49 Nie cierpię tego fałszywego szwaba. Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Inaczej nie mozna. 04.05.08, 17:16 Kosciol jako system religijny nawiazaujacy do absolutnie trwalych wartosci nie moze sobie pozwolic na jakies akcje modernizacyjne, desingi, holdowanie aktualnym modom, zmieniajacym sie ( glownie za sprawa odkryc naukowych) pogladom, opiniom, przekonaniom gdyz najzwyczajniej w swiecie upadl by i raczej bez szans podniesienia sie z upadku. Mozna wyobrazic sobie jakie bylyby reakcje wiernych gdyby kolejny papiez potepil w czambul cala nauke gloszona przez Jana Pawla II-go i zezwolil na aborcje , techniczne metody zapobiegania poczeciu itp. i nakazal by wierzyc w zupelnie co innego. Pierwsze pytanie owieczek byloby takie a jakim to prawem kolejny ( przemijajacy) papiez to glosi? Skoro podstawowe prawdy wiary zostaly ustalone raz na zawsze jako niezmienne, kanon Biblii ustalony to nic tu nikt nie ma prawa zmienic az do konca swiata. Inaczej system religijny bylby podobny do kazdego innego wytworu ludzkiej kultury, zmienny, ewoulujacy, chylacy sie ku upadkowi. Papiez nie ma tu zadnego pola manewru i zadnego wyboru tylko absolutny konserwatyzm i bez odstepstwa ani na milimetr od ustalonych zasad. Problem Kosciola polega jednak na czym innym a mianowicie , ze przez wieki prowadzil zawlaszczanie wszelkich dziedzin zycia i wlasna interpretacje czym zalozyl sobie kaganiec na swoj buziaczek dochodzac do absurdow z ktorych nie ma zadnego dobrego wyjscia. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Inaczej nie mozna. 05.05.08, 00:22 vinogradoff napisał: > Kosciol jako system religijny nawiazaujacy do absolutnie trwalych > wartosci nie moze sobie pozwolic na jakies akcje modernizacyjne, > desingi, holdowanie aktualnym modom, zmieniajacym sie ( glownie > za sprawa odkryc naukowych) pogladom, opiniom, przekonaniom gdyz > najzwyczajniej w swiecie upadl by i raczej bez szans podniesienia > sie z upadku. ********************************* Historia kościoła to historia zwrotów - często powodowanych aktualnym trendem wśród wiernych. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Inaczej nie mozna. 05.05.08, 10:36 "Historia kosciola to historia zwrotow - czesto powodowanych aktualnym trendem wsrod wiernych." Bardzo dobrze zrozumiane, dodam tylko, ze jest to przyczyna przetrfania Kosciola do czasow obecnych. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Sedno błędu Konserwy (i fundamentalizmu) 06.05.08, 03:46 vinogradoff napisał: > Inaczej system religijny bylby podobny do kazdego innego wytworu > ludzkiej kultury, zmienny, ewoulujacy, chylacy sie ku upadkowi. Otóż "zmienny i ewoluujący" NIE ZNACZY bynajmniej "chylący się ku upadkowi"! Zapamiętaj sobie te słowa dobrze, droga prawico. Bo to jedne z ważniejszych - jakie powinno się tu usłyszeć. To, co zmienne jest więcej warte od tego, co stałe. Rozważaj to. (Po prawdzie, tylko to, co zmienne, jest coś warte, bo życie jest zmianą; niezmienność jest śmiercią.) Dotychczasowa mentalność religijna pozostając w 98% kultem niezmienności i pogardą dla tego, co zmienne - jest kultem śmierci. Stąd bezmiar cierpienia i okrucieństw, jakie sprowadza taka religia. > Skoro podstawowe prawdy > wiary zostaly ustalone raz na zawsze jako niezmienne, kanon Biblii > ustalony to nic tu nikt nie ma prawa zmienic az do końca swiata. Złuda. Naprawdę:) Bóg jest zupełnie inny... Odpowiedz Link Zgłoś
kruk51 Papież biurka 04.05.08, 17:30 A no właśnie ! Już watykanolodzy zdają sobie sprawę, że ta góra złota jaką jest KK niknie w oczach. Jest to kwestia rzędu 20-30 lat i po pro blemie. Świat odrzuca ten zmurszały przestrzep, który światu został na rzucony gwałtem i był cały czas hamulcem rozwoju cywilizacji i myśli hu manistycznej. Sacrum nie sacrum. Każde sacrum kiedyś musi iść do wycho dka i załatwić to co wymusza na nim matka natura. Człowiek jeżeli prze czy naturze, przeczy sam sobie. Wilkołak Ratzinger to widzi. I tu prob lem. Tylko ślepy polski episkopat buja w obłokach, ale kiedyś walną tyłkiem o w beton i obudza się. Niestety będzie za późno ! Odpowiedz Link Zgłoś
slavik222 M.Poloti, Jan Turnau i inni ,,watykaniści" 04.05.08, 18:10 To tylko złośliwy przypadek,że ten Poloti nie jest papieżem a Turnau biskupem. Co za idiotyzmy ci z Bożej łaski watykanisci wypisują. Odpowiedz Link Zgłoś
bantus Papież burka 05.05.08, 17:19 ja tam, nie daruję mu hitlerjugend i wehrmachtu. bardziej bezstronnie to nie ma wielkiej różnicy między jednym a drugim papieżem. pierwszy był bardziej optymistyczny, lubił wzbudzać entuzjazm wiernych i zachęcać do działania, właśnie dlatego że uważał iż religia upada. ratzi zaś patrzy bardziej realistycznie, czyli jest większym pesymistą, lepiej się okopać w tradycji, uśmiechać do władców tego świata i pouczać maluczkich. z nadzieją, że karta się odmieni. to program na przetrwanie. świat jednak nie zatrzyma się i dalej będzie się rozwijał, a bez głębokich reform instytucjonalnych krk stanie się największą instytucją muzealną świata. Odpowiedz Link Zgłoś