Dodaj do ulubionych

Komputer do domu - za darmo, od gminy

06.05.08, 07:08
Uczniom tak, oczywiście. Ale skąd pomysł darmowe internetu dla biedoty? Nie
chce im się pracować a mają zanieczyszczać, i już tak pełen debili, polski
internet swoją głupotą?
Obserwuj wątek
    • grzeg_sz_1 Re: Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 07:13
      wymiatator1 napisał:

      > Uczniom tak, oczywiście. Ale skąd pomysł darmowe internetu dla biedoty? Nie
      > chce im się pracować a mają zanieczyszczać, i już tak pełen debili, polski
      > internet swoją głupotą?

      100% poparcia.
      Powyższy post idealnie pasuje do treści w nim zawartej
      • 10svb "Liberał" Tusk rozdaje komputery xD 06.05.08, 07:20
        • aaaa-aa aby człowieka pracującego było stać na komputer... 06.05.08, 07:41
          A czy rząd nie powinien przypadkiem dążyć do tego aby człowieka
          pracującego było stać na komputer i internet? Chyba od tego jest
          rząd? Jeśli kogoś kto pracuje nie stać na komputer i internet to coś
          jest nie tak z płacami w kraju a więc i z gospodarką. To rząd za to
          odpowiada a rozdawnictwo nic nie pomoże.
          • uchachany W każdym razie szykuje się git geszeft dla firmy, 06.05.08, 08:17
            która wygra ogólnopaństwowy przetarg na sprzedaż państwu komputerów, które będzie rozdawało ubogim :-)

            OCZAMI WYOBRAŹNI
            nietrudo dostrzec wypasioną cenę, płaconą tej firmie (płaci państwo, czyli "nikt") oraz okrutny badziew (z najstarszych zapasów magazynowych), kupowany przez nią po cenie złomu, z którego będą składane te komputery :)

            P.S.
            Bez jaj, przecież to nie komuna, żeby rząd odpowiadał za płace :).

            aaaa-aa napisał:

            > A czy rząd nie powinien przypadkiem dążyć do tego aby człowieka
            > pracującego było stać na komputer i internet? Chyba od tego jest
            > rząd? Jeśli kogoś kto pracuje nie stać na komputer i internet to coś
            > jest nie tak z płacami w kraju a więc i z gospodarką. To rząd za to
            > odpowiada a rozdawnictwo nic nie pomoże.
            • 4krzych1 PO = Pajace Olbrzymie... 06.05.08, 08:25
              • sralimuchibedziewiosna prezenty dla meneli-z mojej kasy 06.05.08, 08:51
                a może posłowie i senatorowie z PO sami się zrzucą i nie każą mi
                sponsorować prezentów dla meneli ?
                • lucky81 Re: prezenty dla meneli-z mojej kasy 06.05.08, 09:55
                  www.felietonista.pl/content/view/51/44/
                  • dan3iger Doskonały pomysł. Poparcie PiS spadnie do 5% 06.05.08, 17:21
                    Doskonały pomysł. Komputery kosztują grosze a dzieciakom z biednych rodzin
                    pozwoli się odbić od dna. A przy okazji PO inteligentnie pozbawia PiS wpływów w
                    biedniejszej części społeczeństwa. I poprarcie dla PiS spadnie do 5% :)
            • b52h Re: firmy grubego p. Ryśka dodajmy 06.05.08, 08:31
              z Gdyni...
              • uchachany Może Rycha, może nie Rycha - pewnie będzie casting 06.05.08, 08:36
                na ten geszeft ogłoszony :)...

                b52h napisała:

                > z Gdyni...
                • b52h Re: będzie casting: Prokom + Prokom Investment 06.05.08, 08:42
                  + Combidata, trzy wystarczą
                  • uchachany Pewnie masz rację, patrz niżej :)! 06.05.08, 08:47
                    b52h napisała:

                    > + Combidata, trzy wystarczą
                    • loppe socjalizm to władza rad plus elektryfikacja wsi 06.05.08, 09:22
              • uchachany Ale możesz mieć rację i może chodzić o Rycha; 06.05.08, 08:46
                w końcu należy mu się jakaś działka za zasługi w obaleniu kaczej władzy: jakby nie ostrzegł Leppera o prowokacji CBA, to pewnie capnęli by gościa z kasą w łapie, spanikowane sierotki z Szamboobrony pokornie nadal popierałyby rząd i w ogóle by przedterminowych wyborów nie było :-).

                W tym sensie to Gruby Rychu to istny Makiawel i rzeczywiście coś mu się należy za fatygę!
                • magde2 Re: Ale możesz mieć rację i może chodzić o Rycha; 06.05.08, 10:43
                  Coś mi się zdaje,że pożałuję głosowania na PO-byłam wierną fanką-ale to się
                  zmienia.Miały być wędki a mamy marne ryby.Ja haruję jak osioł,tak jak mój
                  mąż,spłacamy kredyt hipoteczny,bo inaczej nie byłoby nas stać na mieszkanie,na
                  kompa skrobaliśmy się trzy miesiące,na wszystko muszę oszczędzać z
                  pensji,oględnie mówiąc dalekiej od średniej krajowej a rząd wspaniałomyślnie
                  rozdaje komputery melinie.Już becikowe rozpieprzają na plazmy a dzieci biegają
                  głodne u takiej patologii.Jakim prawem z moich podatków?????
                  • super_maupa Re: Ale możesz mieć rację i może chodzić o Rycha; 06.05.08, 11:04
                    magde2 napisała:

                    > rząd wspaniałomyślnie
                    > rozdaje komputery melinie.

                    Nie, chcą dać dzieciom z ubogich rodzin. Ubodzy != melina. Nie obrażaj ludzi,
                    którym z różnych powodów nie powiodło się w życiu. Ostatnio był artykuł o
                    kobiecie, która zachorowała na raka kręgosłupa, czytałaś? Do takich jak jej
                    dzieci ta pomoc jest skierowana, nie dla każdego biednego jak leci. Właśnie po
                    to żebyś za kilka lat nie musiała utrzymywać ze swoich podatków stada
                    bezrobotnych czy kiepsko opłacanych, którzy nie mają szansy na dobrą pracę, bo
                    nie radzą sobie w informatyzowanym świecie.
                    • magde2 Re: Ale możesz mieć rację i może chodzić o Rycha; 06.05.08, 11:45
                      Problem polega na tym,że pomoc socjalną wszelaką w tym kraju dostają najczęściej
                      ludzie,którzy na nią nie zasługują:bezrobotni p.t."nie będę robił za 1000zł,za
                      takie pieniądze nie opłaca sie wstawać z łóżka".Ci,którym ta pomoc naprawdę jest
                      potrzebna,albo wstydzą się prosić,albo nie mogą sie po nią dopchać w opiece
                      społecznej.Kryteria rozdawnictwa są idiotyczne
            • bbbbb.bbbbb Re: W każdym razie szykuje się git geszeft dla fi 06.05.08, 08:48
              uchachany napisał:

              > P.S.
              > Bez jaj, przecież to nie komuna, żeby rząd odpowiadał za płace :).

              Bez jaj, przecież nikt tego nie napisał.
              Rząd odpowiada za gospodarkę i o tym właśnie napisałem. Silna
              gospodarka to przyzwoicie zarabiający obywatele i na tym powinien
              rząd się skupić a nie bawić się w świętego mikołaja naszym kosztem.
              • tornson Wyższe płace minimalne, silne związki zawodowe, 06.05.08, 12:22
                zgadzam się, wtedy każdego kto pracuje stać będzie na komputer.
          • super_maupa Re: aby człowieka pracującego było stać na komput 06.05.08, 08:34
            Tak byłoby najlepiej ale z dnia na dzień nie sprawią, że tych pracujących będzie
            stać na komputer a w tym czasie dzieciaki dorosną. Bez znajomości obsługi
            komputera będą odstawać od reszty, mieć problemy ze znalezieniem dobrej pracy i
            nadal trzeba będzie się nimi opiekować. To nie wina dzieci, że ich rodzice z
            różnych przyczyn nie radzą sobie w życiu a do takich jest właśnie skierowana ta
            akcja. Też byłam w podobnej sytuacji. Co prawda nie byliśmy szczególnie biedni,
            ale na komputer o którym od dziecka marzyłam nie było nas stać. Kupiłam go sama
            pod koniec studiów i teraz prowadzę małą jeszcze firmę IT. Czasem zastanawiam
            się kim bym teraz była gdybym miała wcześniej komputer albo gdybym nie miała go
            wcale. Myślę, że jeżeli urzędnikom uda się dobrze wybrać dzieci to taka akcja
            jest bardzo potrzebna. Zastanawia mnie tylko (i szkoda, że nikt z dziennikarzy o
            to nie zapytał) z jakim systemem operacyjnym będą komputery. Mam nadzieję, że
            rząd nie będzie przesadzał z rozdawaniem i propagował jedynego słusznego
            systemu. Jeżeli będzie to wolne oprogramowanie to ja jestem za :)
            • kretynofil A mialas w domu szkielet? Laboratorium chemiczne? 06.05.08, 08:50
              Duzo lepiej by bylo, gdyby te srodki zostaly przeznaczone na zajecia
              w szkolach - w ten sposob by bylo chociaz wiadomo do czego te
              komputery sa uzywane. System operacyjny jaki bedzie to wiadomo,
              tylko ze to jest mniej wazne... Najwazniejsze, zeby ta "edukacja
              komputerowo-internetowa" rzeczywiscie czemus sluzyla - a obecny
              projekt wyraznie sugeruje ze zyskaja na tym tylko posrednicy i
              sprzedawcy komputerow.

              A szkoda...

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
              • b52h Re: Ależ drogi Watsonie - elementarz 06.05.08, 08:53
                kretynofil napisał:

                > Duzo lepiej by bylo, gdyby te srodki zostaly przeznaczone na zajecia
                > w szkolach ... a obecny
                > projekt wyraznie sugeruje ze zyskaja na tym tylko posrednicy i
                > sprzedawcy komputerow.
                >

                zapomniałeś dopisać największych geszefciarzy - różne Combidaty...
                przecież potrzebne będą szkolenia, jak mają jeździć myszą
                po stole, a szkolenia wiadomo - najdroższe...

                Jakby kompy były w szkołach toby nauczyciele uczyli, a przecież
                nie o to chodzi....
                • b52h Re: elementarz gdyńskiej szkoły informatyki 06.05.08, 08:54
                  i biznesu, oczywiście
              • super_maupa Re: A mialas w domu szkielet? Laboratorium chemic 06.05.08, 10:12
                Nie miałam szkieletu w domu. Mając komputer i Internet mogę sobie taki szkielet
                obejrzeć w każdej chwili. Co do labolatorium chemicznego to do dziś pamiętam
                starą, zniszczoną książeczkę z biblioteki "Małe laboriatorium chemiczne w domu"
                czy jakoś tak, którą notorycznie przetrzymywałam robiąc proste doświadczenia.
                Nie wiem
                jednak do czego zmierzasz.

                kretynofil napisał:

                > Duzo lepiej by bylo, gdyby te srodki zostaly przeznaczone na zajecia
                > w szkolach - w ten sposob by bylo chociaz wiadomo do czego te
                > komputery sa uzywane.

                Nawet jeżeli to będzie godzina zajęć dziennie, co jest i tak nierealne, myślisz,
                że dużo się nauczą? Zreszta kto ich będzie uczył? Nauczyciele, którzy sami mają
                blade pojęcie o komputerach, bo przecież ci co się znają pracują za większą kasę
                w firmach. Pamiętam zajęcia z informatyki w ogólniaku: ci co mieli komputer w
                domu wiedzieli więcej niż nauczyciel, ci co nie mieli nie wiele się nauczyli bo
                siedzieliśmy po dwoje przy kompie. W tym projekcie nie chodzi o to, żeby
                dzieciaki nauczyły się tylko obsługiwać komputer. Nie wiem jak to wygląda we
                wszystkich szkołach, ale w mojej wsi jest od jakiegoś czasu pracownia
                komputerowa (ciągle okradana zresztą), chyba z dotacji Unii i zajęcia z
                komputerem są. Jednak zupełnie inaczej jest gdy masz ten komputer na codzień i
                po prostu się nim posługujesz, uczysz się wielu rzeczy, których w pracowni
                komputerowej nie miałbyś okazji. I chyba o to w tym wszystkim chodzi.

                > System operacyjny jaki bedzie to wiadomo,
                > tylko ze to jest mniej wazne... Najwazniejsze, zeby ta "edukacja
                > komputerowo-internetowa" rzeczywiscie czemus sluzyla - a obecny
                > projekt wyraznie sugeruje ze zyskaja na tym tylko posrednicy i
                > sprzedawcy komputerow.

                To, że rząd da zarobić innym to nie jest nic złego, byleby ten zarobek był
                uczciwy. Jeżeli komuś na wsi przydzie do głowy zostać małym ISP, bo pojawiło się
                na to zapotrzebowanie to to też będzie plus tego projektu. Ja wierzę, że to
                dobry pomysł i mam nadzieję, że go nie sknocą.
                • super_maupa Re: A mialas w domu szkielet? Laboratorium chemic 06.05.08, 11:06
                  super_maupa napisała:

                  > Co do labolatorium chemicznego

                  laboratorium oczywiście :D
                • kretynofil Tak szybciutko, bo mam robote... 06.05.08, 11:16
                  > Nie miałam szkieletu w domu. Mając komputer i Internet mogę sobie
                  taki szkielet obejrzeć w każdej chwili.

                  Chodzilo mi o to, ze za "naszych" czasow pomoce naukowe, ktore byly
                  tylko w szkole / na uczelni byly wystarczajace, o ile dany przedmiot
                  byl wykladany porzadnie, a wymagania zmuszaly do nauki.

                  Dzisiaj jest internet, to fakt, ale pamietam ze niektore przedmioty
                  na studiach zaliczalem piszac programy na pracowni - bo w domu nie
                  mialem narzedzi lub infrastruktury do ich napisania /
                  przetestowania. To naprawde wystarczalo.

                  > Nawet jeżeli to będzie godzina zajęć dziennie, co jest i tak
                  nierealne, myślisz, że dużo się nauczą?

                  Tak, owszem, naucza sie wiecej mniejszym kosztem. Internet w domu to
                  wieksze mozliwosci, ale i wiecej "rozpraszaczy": gadulec, czaty,
                  tibia itd. Zreszta, umowmy sie, dzieciak ktory nie zostanie
                  poprowadzony we wlasciwym kierunku i tak niczego sie nie nauczy.
                  Wieksze szanse ma w szkole, pod opieka kompetentnego pedagoga, nawet
                  jest bedzie on jeden na grupe dwudziestu uczniow. Przykro mi, ale
                  nie mozna negowac realiow - a realia sa takie, ze dzieci z biednych
                  rodzin nie maja w wiekszosci rodzicow o bogatych zainteresowaniach,
                  o szerokich horyzontach. Dlaczego tak jest to temat na osobna
                  dyskusje...

                  Zreszta, ja nauczylem sie programowac w wieku lat 8 majac komputer
                  do dyspozycji przez dwie godziny na tydzien - jak kolega dal sie
                  pobawic :) To byla jednak zasluga jego ojca, ktory sam sie troche
                  tym interesowal i opowiedzial mi o tym, pomogl na poczatku itd. To,
                  co jest najbardziej potrzebne w kazdej nauce, to nie narzedzia, ale
                  nauczyciel. Na studiach wiele przedmiotow takich jak programowanie
                  zaliczalismy "na kartkach" - bo i nie do wszystkiego komputer jest
                  potrzebny. Sam, dajac korepetycje z programowania, czesto
                  korzystalem z zabawek dzieciaka, tlumaczac mu w ten sposob pojecia,
                  ktore latwiej zrozumiec, obserwujac je w rzeczywistosci, nie na
                  komputerze. I tak dalej...

                  > Nauczyciele, którzy sami mają blade pojęcie o komputerach, bo
                  przecież ci co się znają pracują za większą kasę w firmach.

                  No tak, ale co, Twoim zdaniem jest lepsze? Dac dzieciakom komputery
                  (przeciez nie za darmo!), z ktorymi nie beda wiedzialy co robic, czy
                  przeznaczyc te srodki na oplacenie ludzi, ktorzy i tak beda tansi
                  niz "szkolenia", podlaczenie Internetu itd., a ktorzy beda mogli
                  czegos nauczyc? Moim zdaniem to drugie.

                  > Jednak zupełnie inaczej jest gdy masz ten komputer na codzień i po
                  prostu się nim posługujesz, uczysz się wielu rzeczy, których w
                  pracowni komputerowej nie miałbyś okazji. I chyba o to w tym
                  wszystkim chodzi.

                  Tak, owszem, majac komputer i zapal do poznawania jego tajnikow
                  mozesz wiecej nauczyc sie w domu. Tyle tylko, ze w jaki sposob
                  chcesz weryfikowac ten zapal? Prowadzac takie zajecia w szkole
                  mozesz sobie pozwolic na dwie rzeczy: oplacenie nauczyciela, ktory
                  nauczy i zweryfikuje efekty pracy ucznia, a za reszte zaoszczedzonej
                  kasy kupic komputer uczniom ubogim ale pracowitym, zainteresowanym
                  przedmiotem. Brzmi jakby lepiej, co?

                  > To, że rząd da zarobić innym to nie jest nic złego, byleby ten
                  zarobek był uczciwy.

                  No tak. Zgadzam sie - tylko ze w to nie wierze.

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                  czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                  kretynami. Milej lektury :)
                  • super_maupa Re: Tak szybciutko, bo mam robote... 06.05.08, 12:09
                    kretynofil napisał:

                    > > Nie miałam szkieletu w domu. Mając komputer i Internet mogę sobie
                    > taki szkielet obejrzeć w każdej chwili.
                    >
                    > Chodzilo mi o to, ze za "naszych" czasow pomoce naukowe, ktore byly
                    > tylko w szkole / na uczelni byly wystarczajace, o ile dany przedmiot
                    > byl wykladany porzadnie, a wymagania zmuszaly do nauki.

                    Tak, tylko wtedy wszyscy mieli takie same możliwości :) Dzisiaj ci co mają
                    Internet mają łatwiej a ci bez pod górkę.

                    > Dzisiaj jest internet, to fakt, ale pamietam ze niektore przedmioty
                    > na studiach zaliczalem piszac programy na pracowni - bo w domu nie
                    > mialem narzedzi lub infrastruktury do ich napisania /
                    > przetestowania. To naprawde wystarczalo.

                    Ja pamiętam, że na wakacjach spędzanych w rodzinnej wsi pisałam programy na
                    kartce i jeździłam do najbliższego miasteczka do kafejki internetowej sprawdzać
                    na uczelnianym serwerze czy działają. Niestety, nie nauczyłam się wtedy
                    programować :)

                    Ogólnie masz dużo racji w tym co napisałeś. Może faktycznie to byłby lepszy pomysł.

                    Pozdrawiam
            • bbbbb.bbbbb Re: aby człowieka pracującego było stać na komput 06.05.08, 08:51
              super_maupa napisała:

              > Tak byłoby najlepiej ale z dnia na dzień nie sprawią, że tych
              > pracujących będzie stać na komputer

              To jest oczywiste, bo bawią się w rozdawnictwo i św. mikołaja
              zamiast skupić się nad rozwojem gospodarki.
            • kahwa Re: aby człowieka pracującego było stać na komput 06.05.08, 09:05
              super_maupa napisała:
              > nadal trzeba będzie się nimi opiekować. To nie wina dzieci, że ich rodzice z
              > różnych przyczyn nie radzą sobie w życiu a do takich jest właśnie skierowana ta
              > akcja. Też byłam w podobnej sytuacji. Co prawda nie byliśmy szczególnie biedni,
              > ale na komputer o którym od dziecka marzyłam nie było nas stać.

              Też w czasie nauki w szkole czy nawet na studiach mialam w domu podbramkowe sytuacje finansowe i wiem, że takie wsparcie w postaci komputera i internetu byłoby dla mnie wybawieniem. Biedni to nie tylko pijaczkowie. A nawet ich dzieciom należy się jakieś wsparcie.


              "Na cały program walki z cyfrowym wykluczeniem Polska może wydać 364 mln euro do 2013 r. (309 mln euro ze środków unijnych - reszta z krajowych)"
              Są fundusze unijne przeznaczone np. na wyrównywanie szans i nie da się za to kupić jedzenia dla biednych, jak sugerują niektórzy.

              Największą sztuką będzie kontrola urzędników, którzy będą rozdzielali sprzęt. I przetargi, wybór sprzętu i oprogramowania.
              • lucky81 Re: aby człowieka pracującego było stać na komput 06.05.08, 09:52
                W Polsce jest bieda. Mówisz, że Ciebie i Twojej rodziny nie było na nic stać.
                Ale zastanów się, co jest przyczyną, a co skutkiem. Socjalizm jeszcze nigdy nie
                doprowadził narodu do dobrobytu. Nie można efektów socjalizmu zwalczać socjalizmem!

                OK, dadzą dziecku komputer - ale jego rodzice będą przez to jeszcze biedniejsi,
                praca mniej płatna, a podatki wyższe.
                • super_maupa Re: aby człowieka pracującego było stać na komput 06.05.08, 10:55
                  lucky81 napisał:
                  > OK, dadzą dziecku komputer - ale jego rodzice będą przez to jeszcze biedniejsi,
                  > praca mniej płatna, a podatki wyższe.

                  Mówisz, że jak dziecko dostanie komputer to jego rodzice będą mniej zarabiać niż
                  wcześniej i jednocześnie płacić wyższe podatki niż wcześniej? :P Hmm, ciekawe.
                  Nikt na siłę im tego komputera wciskał nie będzie, ale nawet sami rodzice
                  mogliby skorzystać na obecności kompa w domu. Moja mama jest pielęgniarką i
                  pracuje w poradni, gdzie wykonuje się badania przy użyciu komputera. Jako jedna
                  potrafi go obsługiwać, bo od kilku miesięcy mają komputer w domu. Przez Internet
                  łatwiej pracę znaleźć, można dorobić sobie na allegro np. jakimś rekodziełem
                  artystycznym, bo to zawsze w cenie. Komputer i Internet niosą nowe możliwości,
                  trzeba tylko mieć możliwość i chcieć z nich skorzystać.
                  • losiu4 Re: aby człowieka pracującego było stać na komput 06.05.08, 11:19
                    super_maupa napisała:

                    > Mówisz, że jak dziecko dostanie komputer to jego rodzice będą
                    > mniej zarabiać niż wcześniej i jednocześnie płacić wyższe podatki
                    > niż wcześniej

                    tak. Elementarna logika. Skądś trzeba wyskrobać te pieniądze. A skąd
                    jak nie z podatków? Dziś brakuje ponoć pieniędzy w budżecie na
                    wszystko, więc by te pieniądze znaleźć trzeba obłożyć obywateli
                    jakimś podatkiem lub podnieść istniejące. I dlatego będą mieli mniej
                    pieniędzy zarabiający rodzice.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • super_maupa Re: aby człowieka pracującego było stać na komput 06.05.08, 12:25
                      losiu4 napisał:

                      > super_maupa napisała:
                      >
                      > > Mówisz, że jak dziecko dostanie komputer to jego rodzice będą
                      > > mniej zarabiać niż wcześniej i jednocześnie płacić wyższe podatki
                      > > niż wcześniej
                      >
                      > tak. Elementarna logika.

                      Nie, jedynie daleko wysunięte i niczym nie poparte wnioski.

                      > Skądś trzeba wyskrobać te pieniądze. A skąd
                      > jak nie z podatków?

                      Program jest w zdecydowanej większości finansowany ze środków z Unii.

                      > Dziś brakuje ponoć pieniędzy w budżecie na
                      > wszystko, więc by te pieniądze znaleźć trzeba obłożyć obywateli
                      > jakimś podatkiem lub podnieść istniejące.

                      Pieniędzy brakuje bo są często źle wydawane i potrzebna jest reforma finansów a
                      nie nowe podatki. Nie wydaje mi się, żeby ten rząd uważał, że rozwiązaniem
                      wszystkich problemów jest podnoszenie podatków.
                      • losiu4 Re: aby człowieka pracującego było stać na komput 07.05.08, 07:39
                        super_maupa napisała:

                        > > tak. Elementarna logika.

                        > Nie, jedynie daleko wysunięte i niczym nie poparte wnioski.

                        no nie... a z czego biorą się budżetowe pieniądze z których chce się
                        sfinansować owe internety czy jak im tam? Ufoludki przywiozły??

                        > > Skądś trzeba wyskrobać te pieniądze. A skąd
                        > > jak nie z podatków?

                        > Program jest w zdecydowanej większości finansowany ze środków z
                        > Unii.

                        nie żeby co, ale do tzw. Unii też płacimy, i to całkiem sporo, a
                        będziemy płacić jeszcse więcej. Przybyło tylko pośredników, których
                        równiez trzeba opłacić i to większą płacą niż u nas. Również m.in. z
                        naszych podatków.

                        > Pieniędzy brakuje bo są często źle wydawane i potrzebna jest
                        > reforma finansów a nie nowe podatki.

                        no i właśnie miłościwie panujący nam Tusek (a raczej ci, co tym
                        człowiekiem kręcą) zdecydował, że żadnej reformy nie będzie. Patrz
                        na FAKTY I KONKRETNE DECYZJE, a nie na pierdoły wygłaszane w GW,
                        WSI24 czy innych Polsatach.

                        > Nie wydaje mi się, żeby ten rząd uważał, że rozwiązaniem
                        > wszystkich problemów jest podnoszenie podatków.

                        no to Ci się źle wydaje. Np. akcyza na LPG poszła w górę, gaz i prąd
                        też pójdzie w górę, ceny żywności już wzrosły. Raz jeszcze: PATRZ NA
                        FAKTY, nie na słowa jakiejś marionetki.

                        Pozdrawiam

                        Losiu
          • xezaq Wędka czy ryba? 06.05.08, 09:02
            Dadzą twojemu dziecku komputer, dadzą mu jeść. A ty, ojciec, któremu
            nie dadzą na to zarobić, zostaniesz w ten sposób odarty z dumy,
            poniżony. Bo pomyślisz sobie - co ze mnie za ojciec, skoro nie
            potrafie zadbać o swoją rodzinę...

            KU.., na prawdę dajcie ludziom "wędkę" a nie "rybę"! Niech każdy ma
            możliwość zarobienia i kupienia komputera czy co tam chce, jeśłi
            potrzebuje! Przecież te komputery nie będą za darmo - trzeba będzie
            je kupić i rozdysponować. Jak znam polsie realia "przetarg" wygra
            najdroższy sprzedawca, do tego trzeba będzie opłacić bandę
            urzędasów - co spowoduje że ów komp będzie 2x droższy. WSZYSCY za to
            zapłacimy, ci biedni również.
            • loppe Re: Wędka czy ryba? 06.05.08, 09:25
              no właśnie, mial być cud gospodarczy a jest socjalny program
              rozdawnictwa dla nędzarzy

              dodajmy - rozdawanie takich komputerów to tysiące papierków i
              płatnych godzin pracy urzędników państwowych...

              • tornson A co żal ci dupę ściska że posiadanie komputera 06.05.08, 12:25
                nie będzie już przywilejem tylko prawem?
            • loppe problemy 06.05.08, 09:50
              jeśli dostawać mają najubożsi, to co z ubogimi nienajuboższymi?

              taki ubogi chłopaczek który nie ma internetu nie dostanie, a jego
              kolega z podówrka najuboższy dostanie... serca pękną
            • tornson A czym jest komputer i internet jak nie tą 06.05.08, 12:23
              przysłowiową wędką?
    • berloo Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 07:22
      Nie od dziś wiadomo, że najbiedniejsi i najgorzej wykształceni korzystają z komputra/internetu w najmniej pożyteczny sposób. Oznacza to, że przeciętny "obdarowany" będzie spędzał czas na czytaniu plotka i szukaniu pornosów (młodsi uczniowie zaczną od fotki.pl i naszej-klasy).

      Poza tym po co im tak naprawdę internet? Przecież sieć to dzisiaj zwykle kopie kopii z Wikipedii - walorów naukowych jest niewiele. Sam "goły" komputer też się do niczego nie przyda.

      Inna rzecz, że zapewne komputery będą z Jedynym Słusznym Systemem Operacyjnym. Będziemy, k*wa, największym botnetem świata!
    • de.fect Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 07:24
      Kolejny chwyt by odciągnąć ludzi od kościoła. Fajnie do obżydzenia.
      jakby powiedział jeden z ojców.
      • wymiatator1 Re: Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 08:09
        Z tym twoim nickiem to o defekt mózgu chodzi, jak mniemam?
    • virus_z_torunia Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 07:25
      I znowu obraz "sprawiedliwości" naszego wspaniałego systemu - jedni na komputery
      i łącze internetowe muszą zapracować i kupić za zarobione pieniądze, a inni
      dostaną za darmo, "bo im się należy". Jeśli zresztą ktoś naprawdę myśli, że
      "biedota" (czyt. nieroby) będą używać swoich otrzymanych komputerów do
      zdobywania doświadczenia w zakresie umiejętności informacyjnych, kwalifikuje się
      do długotrwałej terapii. W większości pewnie opchnęliby te kompy za wódkę, a
      reszta siedziałaby całymi dniami przed ekranami, trollując na forach i oglądając
      pornole, zadowoleni że nie muszą pracować, bo państwo i tak im da. A jeśli nie
      da, będą krzyczeć tak długo, że "im się należy, bo inni mają, a my nie", aż
      dostaną. Vide akcja z rozdawaniem "ubogim" odtwarzaczy mp3, telefonów i
      komputerów na święta Bożego Narodzenia.

      Ja chcę Porsche. Należy mi się. Inni mają, ja nie.
      • kotch Re: Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 07:27
        Zgadzam się w 100%
      • rooboy Re: Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 07:36
        virus, sympatyzuje z twoja mysla, ale sadze, ze celem tej akcji
        tuska jest wyrwanie polakom argumentu w momencie gdy zacznie sie
        akcja restytucyjna dla zydow... zabiora i wywioza z polski 10-12mld
        dolarow, ale tusk zawsze bedzie mogl powiedziec, ze biednym w polsce
        tez cos dal... z drugiej strony smieszy mnie taka akcja... w
        normalnym kraju od razu byloby podane, ze bedzie np 100 tys.
        komputerow za ogolna sume 150mln dolarow... u tuska - pelna sciema..
        acha i jeszcze jedno... niektorych pewnie nie bedzie stac na
        comiesieczne oplacanie interneru... co wtedy? jak sie internet i
        zabawa skonczy, to sprzedadza za wodke, jak tu ktos juz sugerowal???
        • wymiatator1 Re: Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 08:11
          Kolejny żydowidziciel - kolejny dowód na konieczność ograniczenia idiotom
          dostępu do internetu.
          • rooboy Re: Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 08:31
            wymiatator1 napisał:

            > Kolejny żydowidziciel - kolejny dowód na konieczność ograniczenia
            idiotom
            > dostępu do internetu.

            wymiatator, od ciebie ani tuska internetu nie mam, a wolnosc slowa i
            expresji jest, wiec wykaz troche tolerancji (jesli potrafisz) dla
            pogladow innych...

            jesli masz zamiar odpowiedziec na moj post, to mam nadzieje, ze uda
            ci sie powstrzymac od wyzywisk i innych atakow personalnych, czy to
            moze silniejsze od ciebie???

            • kretynofil Wolnosc wypowiedzi?! 06.05.08, 08:53
              On ma racje, wolnosc wypowiedzi konczy sie tam, gdzie naruszasz
              czyjes dobra osobiste, zaczynasz klamac i podjudzac. W tym
              kontekscie Twoja wypowiedz byla nie na miejscu.

              Abstrahujac od faktu, ze jesli artykul o komputerach kojarzy Ci sie
              z odszkodowaniami dla Zydow to musisz sie leczyc - bo taka obsesja
              moze byc grozna dla Ciebie i Twojego nieszczesnego otoczenia.

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
              • rooboy Re: Wolnosc wypowiedzi?! 06.05.08, 09:16
                kretynofilu, przeczytaj, zrozum i dopiero komentuj... leczyc to ty
                sie musisz, bo jeszcze na tym forum nie widzialem, zebys kogos np.
                pochwalil... zawsze szukasz okazji, aby komus "dowalic"... jesli
                tylko w ten sposob mozesz (albo musisz) sobie ulzyc, to sprobuj
                jednak u lekarza, moze jest prostszy sposob, jedna tabletka i po
                bolu...
          • losiu4 Re: Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 11:26
            wymiatator1 napisał:

            > Kolejny żydowidziciel

            zaden żydowidzieciel. To fakt, Żydzi za pomocą swoich organizacji
            domagają się kilkadziesiąt jak nie więcej mld zielonych. I wcale się
            z tym nie kryją, sami to głośno głoszą, a Tuski potwierdzają, że są
            gotowi wyskoczyć z gotówki, choć może nieco mniejszej. Nie dyskutuj
            z _faktami_, no chyba ześ wyznawcą GW czy innych WSI24.

            Pozdrawiam

            Losiu
      • kretynofil Nie martw sie, dziecko, kiedys dorosniesz :) 06.05.08, 08:46
        Moze wtedy zrozumiesz do czego sluzy panstwo, co to jest
        spoleczenstwo, itd. Do tego czasu zajmij sie sklejaniem modeli,
        jezdzeniem na rowerze i waleniem konia. Jak juz dorosniesz, mozesz
        wrocic na forum i przeprosic za wypisywane kretynizmy...

        Biedni ludzie to nie tylko nieroby, ale Tobie tego i tak nie
        wytlumacze. To czesto ludzie wykluczeni wlasnie przez takich jak Ty
        (albo raczej takich jak Twoi rodzice) - i dla takich dzieciakow
        bylaby to szansa.

        Bylaby... No bo niestety, bedzie jak zawsze - za astronomiczne
        pieniadze ludzie dostana zlom z Jedynym Slusznym Oprogramowaniem,
        kupiony oczywiscie od Krewnych i Znajomych Krolika, po czym ci sami
        Krewni przeprowadza "szkolenie" i taki dzieciak zostanie sam z
        zabawka, ktorej zastosowan nie bedzie rozumial... Szkoda, bo mogloby
        to byc cos fajnego, a bedzie jak zwykle.

        Z mojego punktu widzenia duzo lepiej by wyszlo, gdyby nauczyciele,
        zamiast "sleczec po nocach nad sprawdzianami", siedzieli w szkole te
        40h tygodniowo i tam by "sleczeli nad sprawdzianami", pilnujac
        dzieciakow, ktore by korzystaly z pracowni komputerowych. Komputerow
        mozna by kupic mniej (wiekszosc wolalaby korzystac z domu), mozna by
        bylo nadzorowac to co dzieciaki robia, pokierowac ich w strone (lub
        na strone) czegos wartosciowego...

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • wymiatator1 O jakiś ty mądry, nieudaczniku. 06.05.08, 08:52
          Ja na przykład nie mam Bugatti Veyron a są ludzie, którzy mają. Nie jestem w
          stanie na nie zarobić i bez niego czuję się gorszy. Żądam aby nasze państwo mi
          ów samochód kupiło, skoro chce przygłupom kupowaćkomputery. A osobistych
          wycieczek sobie oszczędź - i tak nikt na forum nie traktuje cię poważnie,
          śmieciu. Swoje frustracje wyładuj gdzie indziej.
          • kretynofil Tak, tylko jednego drobiazgu nie dostrzegasz... 06.05.08, 09:00
            Brak takiego samochodu nie stawia Cie permanentnie poza kregiem
            ludzi, ktorych kiedykolwiek na niego bedzie stac. To nie chodzi o to
            czy ci ludzie czuja sie gorsi, tylko o to, czy bez dostepu do
            najbardziej powszechnego strumienia informacji nie zostana
            wykluczeni ze spoleczenstwa. A tak sie stanie. To juz sie dzieje,
            wlasnie dzieki temu, ze o "nierobach" zapomniale cale
            spoleczenstwo "udacznikow"...

            Co wolisz? Oplacic im Internet majac swiadomosc ze za kilka lat beda
            pracowac i placic podatki, czy nie oplacic majac swiadomosc ze za
            kilka lat beda krasc lub zyc na socjalu?

            Ja nie bronie tego pomyslu, bo jest poroniony - ja tylko staram sie
            powaznie wytlumaczyc ludziom "wyksztalconym i doroslym inaczej"
            jakim celom sluzy panstwo i jakie sa koszty niespelniania przez nie
            swojej roli.

            Co do wycieczek osobistych, to sam sobie wystawiles laurke :)

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
            kretynami. Milej lektury :)
            • wymiatator1 Re: Tak, tylko jednego drobiazgu nie dostrzegasz. 06.05.08, 09:11
              Ci ludzie nigdy nie będą mieć znacznego wkładu w budżet państwa, natomiast
              internet zaśmiecą bardzo skutecznie. Internet nie jest dla wszystkich. Gdyby był
              dla wszystkich wyglądałby tak jak polskie ulice. Państwo już utrzymuje całe
              miliony lewych rencistów i jełopów, którym po prostu nie chce się pracować
              (mieszkam w Poznaniu - nikt mi nie wmówi, że w Polsce nie można znaleźć pracy).
              Chcą mieć internet - niech zarobią na komputer i łącze - tak jak ja to robię.
              • kretynofil To ja mam lepsza propozycje :) 06.05.08, 09:54
                Przyjmijmy na moment ze to Ty masz racje - czyli, jesli ktos moze
                cos osiagnac, to moga to osiagnac wszyscy, poniewaz rodzimy sie
                rowni, wszyscy dostajemy takie samo wyksztalcenie i dopiero nasza
                chec do pracy jest tym, co determinuje nasze powodzenie w zyciu.

                Super. Brzmi bardzo fajnie. W takim razie ja postuluje, zeby podatki
                przestaly byc procentowe, a poglowne - w koncu wszyscy jestesmy tacy
                sami, prawda? Jesli komus sie chcialo, to zarobi na podatek + cos na
                zycie, jak nie, to nie zarobi. Oczywiscie, jesli ktos tego podatku
                nie zaplaci, to ch*j z nim, policja go nie obroni, lekarz mu nie
                pomoze, dzieci do szkoly nie pojda albo z niej wyleca itd. Swiat
                idealny - ludzie, ktorym sie chce finansuja panstwo z owocow ich
                zaradnosci, ale panstwo zajmuje sie wylacznie tymi, ktorym sie chce,
                ktorzy swoja praca inwestuja w jego rozwoj.

                Przyjmujac zalozenie ze tylko chec jest tym, co determinuje nasze
                zycie, zgadzam sie, model jest idealny po prostu - sprawiedliwy do
                bolu, oparty na prostej obserwacji - przeciez skoro KTOS moze to
                WSZYSCY moga.

                Pozostaje ustalic kwestie wysokosci tego podatku. Proponuje 10K PLN
                miesiecznie - ta kwota pozwoli na utrzymanie pakietu uslug
                swiadczonych przez panstwo na odpowiednim poziomie.

                Co? Co mowisz? Duzo? No wiesz, ja nie wiem czy to tak duzo - mnie
                stac. Skoro mnie stac, a Ciebie nie, to najwyrazniej nie chcialo Ci
                sie wystarczajaco bardzo. Skoro ja moge zarobic tyle, zeby takie
                podatki mnie nie bolaly, to chyba Ty tez, prawda?

                Mam nadzieje ze dostrzegasz absurd opisanej sytuacji, prawda?

                To, ze komus sie udalo, ze ktos ma dobrze, nie oznacza to ze tak
                bedzie z kazdym, prawda?

                To teraz posluchaj: wlasnie temu sluzy panstwo, zeby zapewniac
                srodki do rownomiernego rozwoju - i biednych i bogatych. Tylko wtedy
                mozna mowic, ze chec jest wyznacznikiem sukcesu, a i tak nie bedzie
                to prawda...

                Wiem ze fajnie jest sobie pluc na tych, ktorym z roznych wzgledow
                sie nie udalo. Fajnie jest sobie pokrzyczec, ze "skoro ja moge to
                inni tez moga". Fajnie jest mowic "a u mnie w miescie jest praca!".
                Tyle tylko ze minimum przyzwoitosci wymaga tego, zeby przyznac, ze
                to do czego w zyciu doszlismy to w przewazajacej wiekszosci zbiegi
                okolicznosci, szczescie, osobowosc, miejsce urodzenia, rodzice,
                szkola, nawet koledzy. Praca i zaangazowanie w nia jest, moim
                zdaniem, na szarym koncu tej listy...

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                kretynami. Milej lektury :)
                • lucky81 Re: To ja mam lepsza propozycje :) 06.05.08, 10:05
                  Ludzie chcą pomagać ludziom potrzebującym. Ale nie wszyscy uważają, że podatki i
                  redystrybucja jest najlepszą tego metodą. Ty utożsamiasz działalność
                  charytatywną, pomoc międzyludzką, z podatkami i redystrybucją.

                  Albo ludzie chcą pomagać potrzebującym, albo nie chcą. Ty z jednej strony
                  twierdzisz, że chcą (bo istnieje państwo, itd), a z drugiej że nie chcą ("jak
                  ktoś nie zapłaci podatku, to [...] lekarz mu nie pomoże, dzieci do szkoły nie
                  pójdą [...]"). Sprzeczność w założeniach.
                  • kretynofil Nie, nie zrozumiales mnie... 06.05.08, 10:30
                    > Ludzie chcą pomagać ludziom potrzebującym.

                    Wybacz, ale wypowiedzi Wymiatatora1 dowodza tego, ze nie tak nie
                    jest. Ludzie sa rozni, i sa tez tacy, ktorzy jak Wymiatator1,
                    uwazaja ze bieda bierze sie tylko z nierobstwa, z winy biednych. Sa
                    tez tacy jak ja, ktorzy uwazaja ze bieda w wiekszosci bierze sie z
                    pecha lub naduzywanej wszechwladzy bogatych.

                    > Ale nie wszyscy uważają, że podatki i redystrybucja jest najlepszą
                    tego metodą. Ty utożsamiasz działalność charytatywną, pomoc
                    międzyludzką, z podatkami i redystrybucją.

                    Ale to o czym dyskutujemy to nie pomoc charytatywna tylko
                    wyrownywanie szans, zmniejszanie roznic i budowanie kapitalu
                    kulturowego u mlodych ludzi. Dla mnie to jest odpowiedzialnoscia
                    panstwa i jego elit. Marne te elity, jesli tego nie dostrzegaja.

                    Czytales artykul o szkolach w Gdyni? O Sorbonie i "trojce"? Bardzo
                    ciekawym spostrzezeniem pani redaktor bylo to, ze podstawowy problem
                    dzieciakow z tej pierwszej szkoly jest to, ze nie sa w stanie zdac
                    egzaminow do lepszej placowki glownie dlatego, ze nie wynosza ani ze
                    szkoly ani z domu kapitalu kulturowego, ktory by im pozwolil zdac
                    egzamin. Wybacz, ale to wlasnie jest efekt dzialania takich ludzi
                    jak Wymiatator1 na stanowiskach w resorcie edukacji - oni wychodza z
                    zalozenia, ze jesli u kogos w domu mowi sie o metaforze (na
                    przyklad), to mozna wymagac znajomosci tego terminu na egzaminie do
                    liceum, nie przedstawiajac go jednoczesnie na lekcjach w podstawowce
                    i gimnazjum. W tym kontekscie, egzamin do liceum jest egzaminem z
                    poziomu kulturalnego rodzicow a nie pracowitosci ucznia - bo skoro
                    czegos nie ma w programie, to nawet najlepszy uczen z biednego domu
                    nie bedzie w stanie sam sie tego nauczyc.

                    To, czego pani redaktor nie zauwazyla to to, ze ubostwo kulturowe
                    rodzicow tych dzieciakow jest czesto konsekwencja ciezkiej,
                    wykanczajacej harowki na rzecz rodzicow dzieciakow bogatych. W tym
                    kontekscie wymagania egzaminacyjne i realia wykluczenia robia sie
                    nie tylko straszne, ale i okrutne. Ja przeciwko temu protestuje!

                    Co do niespojnosci - nie widze jej tam. Wymiatator1 pisze, ze nie
                    zyczy sobie zeby ktos, kogo nie stac na dostep do wiedzy, nie mogl
                    jej dostac od panstwa (bo on sam jest w sytuacji, ktora mu na to
                    pozwala). Ja tylko rozszerzylem jego postulaty na realia, ktore sam
                    spelniam - bo skoro mozna odebrac dostep do wiedzy, to mozna tez
                    odebrac dostep do sluzby zdrowia. To taka... trudne slowo...
                    analogia :)

                    No i wyjasniam - ja nie popieram tego pomyslu. Rozdawanie komputerow
                    to pomylka i, prawdopodobnie, krecenie lodow. Ja tylko pisze, ze te
                    srodki mozna I TRZEBA wykorzystac, ale w bardziej rozsadny sposob.

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                    kretynami. Milej lektury :)
                    • flyhalf Re: Nie, nie zrozumiales mnie... 06.05.08, 11:01
                      No i wyjasniam - ja nie popieram tego pomyslu. Rozdawanie komputerow
                      to pomylka i, prawdopodobnie, krecenie lodow. Ja tylko pisze, ze te
                      srodki mozna I TRZEBA wykorzystac, ale w bardziej rozsadny sposob.

                      masz 100% racji; przekładając na konkret komputery do szkół OK
                      do domów KO ;
                • wymiatator1 Re: To ja mam lepsza propozycje :) 06.05.08, 10:22
                  Tylko po co zapewniać środki do równomiernego rozwoju ludziom, którzy rozwijać
                  sie nie chcą i nie będą, bo według nich państwo "ma dać" a rozdawanie komputerów
                  tylko to potwierdza? Praca i zaangażowanie nie były ważne za komuny - ale ta, na
                  szczęście, już się skończyła. Skoroś taki mądry i społecznie zaangażowany to
                  udostępniaj swoją kuchnię i swoją łazienkę śmierdzącym i nieumytym bezdomnym. Wg
                  mnie jest to mniej więcej to samo, co wpuszczanie hołoty do internetu, z którego
                  ja codziennie korzystam.
                  • kretynofil Nie odniosles sie do mojej propozycji :) 06.05.08, 10:40
                    Czyzbys byl nieudacznikiem, ktorego nie stac na to zeby zaplacic po
                    10000PLN/mc od osoby w rodzinie, ktory domaga sie zasmiecenia mojego
                    kraju podobnymi jemu nieudacznikami, ktory bedzie mi przez cale
                    zycie zasmiecal sluzbe zdrowia, zawracal tylek policji?

                    To ironia, kolego, nie wsciekaj sie.

                    Ty zakladasz ze oni ta szanse zmarnuja. Ja uwazam ze nie. Mozemy sie
                    przepychac do konca swiata. Tobie sie wydaje, ze kazdy jesli moze
                    cos wziac od panstwa to wezmie. Ja tak nie uwazam. Moze dlatego ze
                    sam bym nie wzial :) Znowu ironia :)

                    > Skoroś taki mądry i społecznie zaangażowany to udostępniaj swoją
                    kuchnię i swoją łazienkę śmierdzącym i nieumytym bezdomnym.

                    Argument stary jak swiat :)

                    > Wg mnie jest to mniej więcej to samo, co wpuszczanie hołoty do
                    internetu, z którego ja codziennie korzystam.

                    Holoty w Internecie nie brakuje - miedzy innymi takiej, ktora nie
                    wie, ze Internet pisze sie z wielkiej litery :) Na powaznie - tak
                    jak bieda nie tworzy glupcow, tak "nowe pieniadze" nie tworza elit i
                    inteligencji, czego, z calym naleznym szacunkiem, jestes przykladem.

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                    kretynami. Milej lektury :)
                    • wymiatator1 Re: Nie odniosles sie do mojej propozycji :) 06.05.08, 11:07
                      Jak na kogoś kto mieni się być kretynofilem zbyt mało czasu z prawdziwymi
                      kretynami naprawdę spędziłeś. Nie doceniasz stopnia "uszkodzenia" naszego
                      społeczeństwa. Może to i dobrze. Tak chyba łatwiej żyć.
                      • kretynofil Moze masz racje. Moze mialem szczescie... 06.05.08, 11:41
                        ...i mozliwe ze nie spotkalem prawdziwych kretynow. Moze to wszystko
                        przede mna.

                        Co do tego "uszkodzenia" to wydaje mi sie ze widze je bardzo
                        dokladnie - i nie opiera sie ono na nierobstwie jednych i wyzysku
                        drugich.

                        To co najbardziej "uszkadza" nasze spoleczenstwo to ciagle budowanie
                        podzialow, stawianie granic, niesluchanie innych, wynoszenie sie i
                        brak zrozumienia.

                        My nie jestesmy spoleczenstwem tylko duza zbieranina jednostek,
                        ktore tylko wtedy czuja ze soba wiez, jesli chwytaja sie za rece
                        budujac kolejna barykade, rysujac kolejna linie podzialu
                        na "lepszych" i "gorszych". To pozwala nas wykorzystywac, oszukiwac,
                        manipulowac nami - to jest nasz problem. Gdyby tacy jak Ty potrafili
                        tylko na chwile zapomniec o swoich kompleksach (nie obrazaj sie, tak
                        jest) i dowartosciowywac sie wyzywajac "innych", "onych" od nierobow
                        i holoty a posluchac co maja do powiedzenia, to w tym kraju duzo
                        mogloby sie zmienic na lepsze...

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                        kretynami. Milej lektury :)
                        • magde2 Re: Moze masz racje. Moze mialem szczescie... 06.05.08, 11:59
                          Jeszcze w życiu nie czytałam większych bzdur,niż twoje wypowiedzi na tym
                          forum.Na którym piętrze drapacza chmur siedzisz?Czasami warto zejść na ziemię i
                          naprawdę zobaczyć tych Twoich "biednych z powodu niesprzyjających
                          warunków".Płacz i zgrzytanie zębów...
                          • kretynofil Hihihi, pudlo :) 06.05.08, 12:32
                            Siedze na pietrze dziesiatym. Na jakies trzydziesci, wiec jeszcze
                            sporo przede mna :)

                            Co do tych biednych, to zapewniam Cie ze wiem sporo wiecej od Ciebie
                            (o ile Twoje posty sa oparte na wiedzy, a nie zlosliwosci) - a to z
                            racji doswiadczen mojej matki w pracy kuratora. Owszem, sporo jest
                            leserow i obibokow wsrod tych ludzi, ale oni nie stali sie takimi z
                            wyboru, to nie jest jak moda, ze dzis jestes pracus a jutro menel.

                            To sa procesy ktore trwaja latami, sa dziedziczone - i wlasnie
                            dlatego uwazam ze obowiazkiem spoleczenstwa jest zapewnienie szans
                            dzieciakom z takich rodzin. One sobie takiego losu nie wybraly, one
                            sa krzywdzone przez rodzicow (ktorzy sami taki model odziedziczyli)
                            i przez spoleczenstwo, ktore im mowi, ze na nic lepszego w zyciu nie
                            zasluguja, bo ich rodzicom "sie nie chcialo".

                            Coz, kazde pokolenie ma swoich przemadrzalych gowniarzy, ktorym sie
                            wydaje ze moga oceniac wszystkich swoja miara, ktorzy maja prawo
                            decydowac kto ma prawo zyc, a komu pora umrzec, komu nalezy sie
                            dostatek, a komu trzeba doje*ab. Nie przejmuj sie, nie jestes sama...

                            ----------------------------------------------

                            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                            kretynami. Milej lektury :)
                • lukask73 a czemu nie milion? 06.05.08, 10:42
                  > Pozostaje ustalic kwestie wysokosci tego podatku. Proponuje 10K
                  > miesiecznie

                  Do głowy Ci nie przyszło, że można w ogóle zlikwidować podatki
                  osobiste. Przecież i tak kupując cokolwiek, państwo zabiera dużą
                  część w Vacie i akcyzie.

                  Po co w ogóle są podatki osobiste? Przecież godzą one w zasadę
                  unikania podwójnego opodatkowania (pieniądze, które zarabiasz, są
                  opodatkowane w różnych formach bardzo wielokrotnie), są z natury
                  niemoralne, ponieważ udostępniają najbardziej prywatne sprawy
                  anonimowej rzeszy urzędników (dzięki czemu wiadomo na przykład, ile
                  zarabiają ważniejsze osoby w moim mieście), Rząd ciągle trąbi, że
                  mają dość niewielki udział w strukturze budżetu, a na samym końcu są
                  głęboko niesprawiedliwe, ponieważ dają każdemu tyle samo za
                  radykalnie różniące się ceny.

                  > ta kwota pozwoli na utrzymanie pakietu uslug
                  > swiadczonych przez panstwo na odpowiednim poziomie.

                  10 000 złotych strzeliłeś chyba z kapelusza. Równie dobrze można by
                  umówić się, że odpowiedni poziom, to komputer z internetem dla
                  KAŻDEGO, nawet nie najbiedniejszego. Do tego komputera kolorowa
                  laserówka, skaner, obowiązkowa lustrzanka cyfrowa (po co komputer,
                  który nic nie może wyświetlić konkretnego; nie każdy ma zdolności
                  rysunkowe), komputer będzie laptopem, a w komplecie będzie samochód
                  do wożenia tego laptopa i to nie jakiś taki, którego Polak będzie
                  się wstydził.

                  Gdyby ograniczyć pakiet tfu tfu socjalny oferowany przez państwo,
                  wydatki na policję, sądy itp. dawałyby kilkadziesiąt złotych
                  miesięcznie na Polaka powyżej 18 roku życia. Dziewięć tysięcy
                  dziewięćset kilkadziesiąt idzie na zasiłki dla niechcących pracować,
                  walczących siłą i kamieniami o to, co im się "należy", komputery dla
                  tzw. biednych, potworne koszty biurokracji państwowej itd.
                  • kretynofil Ja przeciez nie postuluje takich podatkow! 06.05.08, 11:32
                    Ja tylko zbudowalem niewygodna dla Wymiatatora1 propozycje, ktora
                    byla de facto przesunieciem pewnej granicy - przesuniecie w taki
                    sposob ze z wykluczajacego stalby sie wykluczonym. Celem tej
                    propozycji bylo pokazanie mu, ze z kata mozna latwo stac sie ofiara.

                    Same podatki to poezja, mozna bez konca o nich gadac :)

                    Propozycja rzadowa tez mi sie nie podoba - nie zmienia to jednak
                    faktu, ze wykluczenie duzej czesci spoleczenstwa jest faktem i jesli
                    nie bedziemy o tym mowic, ani temu przeciwdzialac, to mozemy sie
                    bardzo zdziwic za kilkanascie-kilkadziesiat lat...

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                    kretynami. Milej lektury :)
              • super_maupa Re: Tak, tylko jednego drobiazgu nie dostrzegasz. 06.05.08, 11:51
                wymiatator1 napisał:

                > Ci ludzie nigdy nie będą mieć znacznego wkładu w budżet państwa,

                To jest program mający wyrównać szanse dzieci. Dlaczego zakładasz, że w
                przyszłości nie będą mieć własnego wkładu w budżet? Przecież właśnie chodzi o
                to, żeby te dzieciaki miały szansę na dobrą pracę. To jest po prostu inwestycja,
                która ma się zwrócić w podatkach płaconych później przez tych ludzi. Część z
                tych dzieciaków będzie pracować dla kogoś, część otworzy własny biznes. Może
                część z tego nie skorzysta, ale to nie jest powód, żeby nie dawać im szansy.

                > natomiast
                > internet zaśmiecą bardzo skutecznie. Internet nie jest dla wszystkich.

                Czytając te wszystkie komentarze jestem skłonna się z Tobą zgodzić :P

                > Gdyby by
                > ł
                > dla wszystkich wyglądałby tak jak polskie ulice. Państwo już utrzymuje całe
                > miliony lewych rencistów i jełopów, którym po prostu nie chce się pracować

                Lewe renty to jest problem, który trzeba rozwiązać, ale jak to się ma do tych
                dzieci, o które w projekcie chodzi? Przyjmij do wiadomości, że nie każdy jest
                biedny, bo mu sie nie chce pracować i nie każdy biedny to pijak.

                > (mieszkam w Poznaniu - nikt mi nie wmówi, że w Polsce nie można znaleźć pracy).

                Właśnie, w Poznaniu, dużym mieście. Ja mieszkam w Krakowie i też sie zastanawiam
                jak w Krakowie można nie mieć pracy. Ale na wsi już nie jest tak różowo. Moja
                rodzina i znajomi ze szkolnych lat mieszkają na wsi więc wiem jak to wygląda.
                Często marazm i stagnacja zwłaszcza wśród młodych bez perspektyw.

                > Chcą mieć internet - niech zarobią na komputer i łącze - tak jak ja to robię.

                Internet dzisiaj to już nie jest luksus. Żeby znać rozkład jazdy pociągów z
                oddalonego o 60 km od mojej miejscowości rodzinnej dworca w Rzeszowie wchodzę na
                stronę PKP, bez Internetu mam do wyboru dzwonić i się o wszystko wypytać (skąd
                numer?), jechać kawał drogi i samemu sprawdzić, nie wyjeżdzać. Jak zakładałam DG
                wszystkie potrzebne informacje znalazłam w Internecie, bez niego trzeba latać po
                urzędach (jakich?) i się dowiadywać, dlatego założenie DG wydaje się takie
                trudne. Szukam przychodni, która robi tomografię komputerową korzystam z
                Internetu, szukam firmy, która drukuje ulotki w mojej okolicy korzystam z
                Internetu, szukam pracy korzystam z Internetu. Wiesz co chcę powiedzieć? Mając
                dostęp do sieci robię coś szybciej, lepiej i łatwiej niz ci co go nie mają. Bez
                Internetu wszystko jest trudniejsze przez co te dzieciaki co go nie mają będą w
                przyszłości mniej zaradne niż te co go mają. Tak mi się wydaje.
        • uchachany Jest takie stare rosyjskie przysłowie obowiązujące 06.05.08, 08:59
          szczególnie w dawnych demoludach, a podsumowujące tego typu sytuacje:
          "Chcieli jak najlepiej, wyszło jak zwykle".

          Chociaż w tym wypadku pewnie od początku chodzi o to, by "wyszło jak zwykle"; w końcu nikt jeszcze Grubemu Rychowi nie zapłacił za zasługi w obaleniu kaczyzmu (ostrzeżenie Leppera) :-)!

          A taki kontrakcik na skalę ogólnopolską to dla firm Grubego Rycha sam mniód :)...
      • magde2 Re: Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 11:51
        virus_z_torunia napisał:

        > I znowu obraz "sprawiedliwości" naszego wspaniałego systemu - jedni na komputer
        > y
        > i łącze internetowe muszą zapracować i kupić za zarobione pieniądze, a inni
        > dostaną za darmo, "bo im się należy". Jeśli zresztą ktoś naprawdę myśli, że
        > "biedota" (czyt. nieroby) będą używać swoich otrzymanych komputerów do
        > zdobywania doświadczenia w zakresie umiejętności informacyjnych, kwalifikuje si
        > ę
        > do długotrwałej terapii. W większości pewnie opchnęliby te kompy za wódkę, a
        > reszta siedziałaby całymi dniami przed ekranami, trollując na forach i oglądają
        > c
        > pornole, zadowoleni że nie muszą pracować, bo państwo i tak im da. A jeśli nie
        > da, będą krzyczeć tak długo, że "im się należy, bo inni mają, a my nie", aż
        > dostaną. Vide akcja z rozdawaniem "ubogim" odtwarzaczy mp3, telefonów i
        > komputerów na święta Bożego Narodzenia.
        >
        > Ja chcę Porsche. Należy mi się. Inni mają, ja nie.
        Dokładnie,nic dodać nic ująć
    • lestat_666 Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 07:37
      Donald marzy...
    • walter62 Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 07:45
      Pomysł generalnie ciekawy, lecz całkowicie "surowy".
      Komputer i internet są wyłącznie narzędziem komunikacji,
      tj. realizując taki program nie tylko trzeba "dać wędkę"
      ale również nauczyć "łowić ryby". Bez tego całe zamierzenie
      skazane jest na porażkę i komputer faktycznie będzie wykorzystany,
      co najwyżej do wyszukiwania pornosów.
      Znając naszych urzędoli cała para pójdzie w prymitywne rozdawanie
      komputerów i zaskakiwania społeczeństwa jakimiś cyferkami. Natomiast to co nie
      poddaje się taniej statystyce i hałaśliwej propagandowej sprawozdawczości,
      natomiast wymaga pewnego organizacyjnego wysiłku, nie będzie realizowane. Tak
      więc sceptycy mają w pewnym sensie rację - chyba tą wędką mało kto będzie łowić
      ryby.

      • erg_samowzbudnik Re: Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 07:55
        Po co od razu nowy sprzęt? Można przecież dać sprzęt ze szkół który
        został wymieniony na nowy z dopłat unijnych.Chyba że chodzi o to
        żeby przy okazji gromada urzędasów sie nachapała jak w przypadku
        PEFRON-u.
        • walter62 Świat wg. Kiepskich - cd. 06.05.08, 08:24
          erg_samowzbudnik napisał:

          > Po co od razu nowy sprzęt? Można przecież dać sprzęt ze szkół który
          > został wymieniony na nowy z dopłat unijnych.Chyba że chodzi o to
          > żeby przy okazji gromada urzędasów sie nachapała jak w przypadku
          > PEFRON-u.
          To, że zgraja urzędasów się przy okazji nachapie jest oczywiste ale i najmniej
          istotne. Oni tak czy inaczej wyjdą zawsze na swoje - jak nie przy tym
          "programie" to przy innym się nakradną.
          Są natomiast inne problemy:
          1. Obawiam się, że za rok Tusk w dodatku do serialu "Świat wg. Kiepskich" powie
          nam ile to tysięcy kompów rozdał Polakom i dojdzie do wniosku iż swoje (jako
          Premier) już zrobił i niech mu Polacy resztę odpuszczą.
          2. Absolutne nie przygotowanie infrastruktury. Siedzę sobie w Warszawie na łączu
          TP i co raz krew mnie zalewa - jaki to internet?
          To ciągle siada, zatyka się, przerywa i spowalnia. TP nic nie inwestuje w rozwój
          infrastruktury i nie jest po prostu w stanie
          zapewnić właściwe funkcjonowanie internetu. Te ca. 50% Polaków
          korzystających z internetu to przy tym stanie sieci jest grubą
          przesadą.
          3. Całkowity brak oferty. Czy my mamy jakiekolwiek biblioteczne zasoby dostępne
          w internecie (rzecz całkowicie normalna w innych krajach)? Nie. Czy my mamy
          programy edukacyjne dostępne w
          internecie? Również nie. Co konkretnie jest dostępne w polskojęzycznych
          (rozumiem, że z takich portali w pierwszej kolejności będą korzystać adresaci
          tego "programu") portalach?
          Poza rozmiarem biustu pani Ziuty praktycznie nic.
          Tak więc jedyne co pozostaje to oglądanie pornosów.
          • uchachany Nachapią się urzędasy decydujący o wyborze 06.05.08, 08:35
            sprzedawców tak komputerów, jak i łącz internetowych, bno przecież trzeba będzie im dać w łapę za wybór takiej, a nie innej firmy,

            Nachapią się też i te firmy, bo to, co zużyli na łapówki odbiją sobie w dwójnasób ceną, za jaką sprzedadzą swe wyroby (komputery) i usługi (dostęp do sieci) państwu. By mogło "rozdawać biednym" :)

            A którą to cenę im skorumpowane urzędasy klepną bez zmrużenia oka :).
          • super_maupa Re: Świat wg. Kiepskich - cd. 06.05.08, 09:29
            walter62 napisał:
            > To, że zgraja urzędasów się przy okazji nachapie jest oczywiste ale i najmniej
            > istotne.

            Wcale to nie jest oczywiste. Chyba tylko dla kogoś kto prezentuje taki sposób
            myślenia.

            > Oni tak czy inaczej wyjdą zawsze na swoje - jak nie przy tym
            > "programie" to przy innym się nakradną.
            > Są natomiast inne problemy:
            > 1. Obawiam się, że za rok Tusk w dodatku do serialu "Świat wg. Kiepskich" powie
            > nam ile to tysięcy kompów rozdał Polakom i dojdzie do wniosku iż swoje (jako
            > Premier) już zrobił i niech mu Polacy resztę odpuszczą.

            Czym uzasadnisz te obawy? To są tylko Twoje wymysły. Daj im popracować, pokażą
            co potrafią, przy następnych wyborach ludzie ich rozliczą. Z góry przypisujesz
            im złe intencje.

            > 2. Absolutne nie przygotowanie infrastruktury. Siedzę sobie w Warszawie na łączu
            > TP i co raz krew mnie zalewa - jaki to internet?

            W Warszawie nie masz możliwości zmiany operatora?

            > To ciągle siada, zatyka się, przerywa i spowalnia. TP nic nie inwestuje w rozwój
            > infrastruktury i nie jest po prostu w stanie
            > zapewnić właściwe funkcjonowanie internetu.

            Dlaczego nie jest w stanie? Przecież "tepsa" przynosi zyski.

            > 3. Całkowity brak oferty. Czy my mamy jakiekolwiek biblioteczne zasoby dostępne
            > w internecie (rzecz całkowicie normalna w innych krajach)? Nie.

            Tak, mamy. Wypowiadasz się bez sprawdzenia czy specjalnie siejesz dezinformację?
            Hint: google i biblioteka cyfrowa

            > Czy my mamy
            > programy edukacyjne dostępne w
            > internecie? Również nie. Co konkretnie jest dostępne w polskojęzycznych
            > (rozumiem, że z takich portali w pierwszej kolejności będą korzystać adresaci
            > tego "programu") portalach?

            Mnóstwo łatwo dostępnych informacji a umiejętność ich znalenienia jest również
            bardzo cenna.

            To, że malkontenci widzą same - często urojone - przeszkody to nie powód, żeby
            rezygnować z ciekawych pomysłów. Ten program to nie tylko wyrównywanie szans
            dzieciaków, ale dla co bardziej kreatywnych dorosłych możliwość założenia małego
            biznesu i dostarczania łącza, bo pewnie jeszcze w wielu miejscowościach nie
            działa żaden ISP.
            • walter62 Re: Świat wg. Kiepskich - cd. 06.05.08, 10:22
              super_maupa napisała:
              > Wcale to nie jest oczywiste. Chyba tylko dla kogoś kto prezentuje
              > taki sposób myślenia.
              Wcale nie "prezentuję taki sposób myślenia". Po prostu jestem realistą. Przez
              pewien czas byłem urzędnikiem państwowym i by nie
              zarazić się takim "prezentowaniem sposobu myślenia" szybko z tej
              wątpliwej atrakcji samemu zrezygnowałem. Lecz mam nadal sporo znajomych w tym
              środowisku i wiem czym oni żyją.

              > Czym uzasadnisz te obawy? To są tylko Twoje wymysły. Daj im
              > popracować, pokażą co potrafią, przy następnych wyborach ludzie
              > ich rozliczą.
              Uzasadniam te obawy dotychczasowymi mało optymistycznymi doświadczeniami -
              zwykle było wiele obiecywanek, a potem przy następnych wyborach ich
              "rozliczaliśmy". Faktycznie każde wybory
              to zmiana "góry" natomiast kadra urzędnicza pozostaje niezmiennie
              ta sama, z ta samą mentalnością i "nawykami".

              > W Warszawie nie masz możliwości zmiany operatora?
              Z przyjemnością bym zmienił operatora lecz doświadczenia tych co
              taki krok uczynili są mało przyjemne. TP traktując ich jak "zdrajców"
              na wszystkie możliwe sposoby uprzykrza im życie. Przeniesienie z TP do innego
              operatora to faktycznie 3 - 8 miesięcy bez dostępu do internetu i droga krzyżowa
              ("obiektywne techniczne trudności uniemożliwiające udostępnienie łącza"). Rzecz
              w tym, że usługa internetowa nie jest tzw. "usługą powszechną", tj. TP nie musi
              (w odróżnieniu do usługi telefonicznej)udostępniać konkurencji
              łącza - i z tego kruczka prawnego korzysta. Właściwie zawierając
              z TP umowę jest się na nich skazany, bez możliwości wyrwania z tej pętli.
              Natomiast zmuszenie TP do właściwego świadczenia usług graniczy z cudem i jest
              możliwe wyłącznie na drodze sądowej (czas, koszta i nerwy) - oni nie uznają
              polskich przepisów (Kodeks Cywilny)
              i za każdym razem powołują się na wewnętrze (sprzeczne z polskimi prawem)
              tepsowskie przepisy. Użeram się z nimi już od kilku miesięcy by w sposób
              normalny wykonywali to co podpisali w umowie - nie chodzi o jakieś groszowe
              odszkodowania - tylko o normalne wywiązywanie się
              z warunków umowy.
              > Dlaczego nie jest w stanie? Przecież "tepsa" przynosi zyski.
              I na tym polega dowcip. Owszem przynosi zyski lecz oni nie inwestują
              w infrastrukturę, bowiem zgodnie z polskimi przepisami powinni ją udostępniać
              innym operatorom (tj. konkurencji). A tak nie inwestując
              nic nie muszą udostępniać i nie przysparzają tym samym klientów i zysków
              konkurencji.

              > Tak, mamy. Wypowiadasz się bez sprawdzenia czy specjalnie siejesz
              > dezinformację ? Hint: google i biblioteka cyfrowa
              Niestety głownie korzystam z zagranicznych zasobów. W zakresie mnie
              interesującym (historia średniowiecza) nasze są wyjątkowo ubożuchne -
              ograniczają się do wskazania w której bibliotece dana publikacja się znajduje.
              Natomiast zwykle nie ma możliwości "pociągniecia" takiej publikacji z naszych
              (tj. polskich) zasobów. Natomiast zdarza się, że tą publikację (nawet wydaną w
              Polsce)można "pociągnąć" z zagranicy. Jeżeli powołujesz się na google to
              doskonale wiesz jak to działa.

              > To, że malkontenci widzą same - często urojone - przeszkody to nie > powód,
              żeby rezygnować z ciekawych pomysłów. Ten program to nie
              > tylko wyrównywanie szans dzieciaków, ale dla co bardziej
              > kreatywnych dorosłych możliwość założenia małego biznesu ...

              Absolutnie tego faktu nie kwestionuję (vide mój wcześniejszy post).
              Obawiam się, ze cała zabawa ograniczy się wyłącznie do rozdawania komputerów.
              Natomiast gdy pojawią się pierwsze problemy, których część wskazałem, wszyscy
              się rozpierzchną i będą nas uszczęśliwiali kolejnym cudownym pomysłem -
              błyskotliwym lecz w zasadniczych szczegółach całkowicie niedopracowanym.
      • lucky81 Re: Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 10:08
        Rząd nie może "dać wędki", bo rząd wędki nie posiada. Rząd może co najwyżej
        rozpocząć program redystrybucji wędek. A to dwie różne rzeczy, z całkowicie
        odmiennymi efektami.
    • anathesis lepeiej naram glodych i daj im dach 06.05.08, 07:50
      nad glowa, Dowaldzie
      • wymiatator1 Re: lepeiej naram glodych i daj im dach 06.05.08, 08:12
        Niech głodni i bezdomni pójdą do pracy - ja pracuję i mam dach nad głową i
        jedzenie. Nieroby też mogą.
    • rooboy Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 07:53
      niestety, tusk gada od rzeczy z tymi komputerami dla uczniow...
      "Nawet najlepszy polski uczeń przegra rywalizację ze swoim kolegą z
      Zachodu, jeśli komputer i internet nie będą dla niego środowiskiem
      naturalnym" - mowi tusk.

      panie tusk, nawet sredni polski uczen (z komputerem czy tez bez) wie
      2 razy wiecej niz jego kolega z zachodu... przegrywa dlatego, ze
      oprocz wiedzy (ktora polacy faktycznie maja) na zachodzie ceni sie
      jeszcze, a moze nawet bardziej, soft skills jak people management,
      etc... dam przyklad - niedawno byl egzamin na unijnych urzednikow,
      ktorzy polacy w dyzej mierze oblali... pamietam, jedna z
      uczestniczek skarzyla sie, ze egzamin ustny byl za malo
      merytoryczny, ze dotyczyl wylacznie zarzadzania personelem, nie bylo
      za to pytan z wiedzy o unii... i tu jest wlasnie pies pogrzebany...
      komputer pomoze w zdobyciu wiedzy (ktorej polacy maja juz
      wystarczajaco duzo), ale nie nauczy np. zarzadzania personelem,
      ktorej to umiejetnosci polakom brakuje...wiec panie tusk - nie tedy
      droga, jesli chce pan, aby polscy uczniowie skutecznie konkurowali z
      kolegami z zachodu...
    • swiety.lolek Re: Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 08:03
      komputer nie jest towarem pierwszej potrzeby
      dla uczniow powinny byc dostepne w swietlicy szkolnej, bibliotece, domu kultry
      skad pomysl zeby rozdawac za darmo? ja mam placic za to, ze kilku meneli spod
      budki z piwem bedzie smigac w sieci? za to ze kolejna grupa leni użebrz
      komputery dla swoich dzieciaków, od małego uczonych że wszystko im się należy
      "bo są biedni"?
      bez komputera da sie żyć
    • irma223 Dać w leasing lub w użyczenie - wtedy nie sprzedad 06.05.08, 08:06
      Dać w leasing lub w użyczenie - wtedy nie sprzedadzą
      • rooboy Re: Dać w leasing lub w użyczenie - wtedy nie spr 06.05.08, 08:08
        irma223 napisała:

        > Dać w leasing lub w użyczenie - wtedy nie sprzedadzą

        ale w dzlszym ciagu moze go ktos ukrasc...
    • dodecahedron Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 08:15
      A nie lepiej ich po prostu nakarmić?
    • presentation1 ...Pytanie zasadnicze............... 06.05.08, 08:16
      Kto bedzie placil za lacza?
      • walter62 Re: ...Pytanie bardziej zasadnicze............... 06.05.08, 08:27
        presentation1 napisał:

        > Kto bedzie placil za lacza?

        Pytanie bardziej zasadnicze:
        czy to "coś" co już teraz mamy w ogóle można nazwać "łączem"?
      • uchachany Przecież i na tym można geszeft zrobić: państwo 06.05.08, 08:27
        wybierze sobie providera i zapłaci mu należność za łącze, sprezentowane tym "ubogim", którym wprzódy sprezentowało komputery :-).

        Więc będą dwa geszefty:

        - dla firmy, która która sprzeda państwu komputery "do rozdania",

        oraz

        - dla firmy, która sprzeda państwu dostęp do sieci, który ono zafunduje obdarowanym :).

        Więc różni Najlepsi Płatnicy i Mordy Nasze zapewne na wieść o takich tuskowych planach zacierają rączki; w końcu na tego typu geszseftach wyrosły ich fortuny :) ...


        presentation1 napisał:

        > Kto bedzie placil za lacza?
        • presentation1 Re: Przecież i na tym można geszeft zrobić: państ 06.05.08, 08:36
          Rece opadaja.
          Zupki dla dzieci.
          Komputery dla ubogich.
          Wszystko z podatkow.
          A moze tak zmienic system panstwa ,zeby pracujacych bylo stac na zakup zupki dla dzieci ,czy nawet zakup komputera?
          • wymiatator1 Re: Przecież i na tym można geszeft zrobić: państ 06.05.08, 08:54
            Zapominasz jednak, że wielu osobom w Polsce po prostu nie chce się pracować.
            Łatwiej jest dostać lewą rentę, i marudzić, że "mi się należy i mam dostać".
          • b52h Re: Przecież i na tym można geszeft zrobić: państ 06.05.08, 09:00
            > Rece opadaja.
            > Zupki dla dzieci.
            > Komputery dla ubogich.
            > Wszystko z podatkow.

            ale podatki będą prostsze, a czy ktos obiecywał mniejsze?
            było uważnie słuchać...:-)
        • swiety.lolek Re: Przecież i na tym można geszeft zrobić: państ 06.05.08, 08:38
          wiejskim dzieciom proponuje dać sama obudowe i atrape monitora bo do netu i tak
          nie maja sie gdzie podpiąć
          na wsiach w większości w ogóle nie ma dostępu do sieci albo jest on tak chjowy
          ze strona sie tydzień otwiera
          ale zamiast wspierać polepszenie infrastruktury, choćby z dotacji z budżetu
          lepiej rozdać miastowym leniom za darmo coś z czego sensownie skorzysta i co
          uszanuje jedna setna procenta obdarowanych
      • jedyny.resistance I ty sie pytasz? 06.05.08, 08:40
        a nie pytałeś się jak PiS rozdawał forsę? gdzie wtedy byłeś?
    • misiu-1 Rząd tuska potrzebuje sukcesu jak kania dżdżu 06.05.08, 08:22
      Nawet, jeśli podatnicy będą musieli się na ten sukces zrzucić.
      • b52h Re: nawet jeżeli to żadnego sukcesu nie będzie 06.05.08, 08:38
        G. Rychu sprzeda szmelc, który się rozsypie po m-cu
        Firma G. Rycha oczywiście wygra też przetarg na dostęp,
        który będzie działał tak jak sprzęt...

        Cała ta hucpa skończy się jedną wielką kompromitacją
        • uchachany Rychowi się należy za obalenie Kaczorów: jakby nie 06.05.08, 08:51
          ostrzegł Leppera, dostawszy cynk od swego pachołka Kaczmarka, to wyborów mogłoby nie być, i Krwawy Kaczystowski Reżim nadal by rządził :-).

          b52h napisała:

          > G. Rychu sprzeda szmelc, który się rozsypie po m-cu
          > Firma G. Rycha oczywiście wygra też przetarg na dostęp,
          > który będzie działał tak jak sprzęt...
          >
          > Cała ta hucpa skończy się jedną wielką kompromitacją
    • smok_sielski Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 08:24
      Obiecac nie zaszkodzi. W sondazach sie na chwile poprawi, za tydzien ludzie
      zapomna. A za dwa tygodnie sie wyciagnie jakies nowe koszalki-opalki.
      smok
    • b52h Wielki płatnik się zniecierpliwił 06.05.08, 08:30
      już miesiąc temu w Nesweeku napisał że wraca do Biznesu
      Mo i wraca... Sprzeda szmelc biedakom a zapłaci reszta

      Gdyńska szkoła informatyki i biznesu...
      • uchachany Mówisz, że dawno już nie zrobił z państwem 06.05.08, 08:40
        geszeftu na ogólnokrajową skalę...?

        To możliwe, ale jest i jeszcze jedno wytłumaczenie: żąda w ten sposób zapłaty za swój współudział w topieniu kaczych rządó, jakim było ostrzeżenie Leppera o prowokacji CBA :-).


        b52h napisała:

        > już miesiąc temu w Nesweeku napisał że wraca do Biznesu
        > Mo i wraca... Sprzeda szmelc biedakom a zapłaci reszta
        >
        > Gdyńska szkoła informatyki i biznesu...
    • slavko.matejovic Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 08:44
      Jestem za, ale pod paroma warunkami:
      1. Na komputerze będzie linux i OpenOffice - wolne bezpłatne
      oprogramowanie, które w zupełności będzie wystarczyło do domowych
      zadań (jakiemu biedakowi będzie potrzeby Photoshop czy jakiś inny
      drogi spiratowany program, wszystko co potrzebne do domowego użytku
      da się znaleźć w dystrybucjach i repozytoriach)
      2. Problem pornosów i nielegalnego ściągania z sieci łatwo się
      wyeliminuje, przydzielając do "darmowego komputera" łącze max. 256
      kpbs. W zupełności wystarczy do przeglądania stron, wysyłania poczty
      i komunikatorów. Na zarzut o ewentualne spowolnienie wczytywania
      stron podaję trzy słowa Adblock plus Noscript.
      3. Aby nie było problemów z instalacją dobrze by było przegrać
      repozytoria na płytki i jak ktoś chce sobie coś doinstalować, robi
      to z płytek a nie z sieci, aktualizacje - trudno trzeba będzie
      zostawić komputer włączony na noc.
    • caffeinated Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 08:45
      Cholernie liberalne podejscie, nie ma co...
      A najlepiej beda sie czuc ci, ktorzy choc im sie w domu nie przelewa jakos
      zaoszczedzili, pasa zaciagneli i na te 12 czy 24 raty jakis komputer dziecku
      kupili. A tu nagle sie okaze ze to frajerzy bo mogli troche pogardlowac i rzad
      by im dal. Bo sie nalezy i "panstwo" da. G sie nalezy i g panstwo da. My damy.
      Wszyscy ci ktorzy uczciwie pracuja i placa podatki... Wychodzi na to ze
      "komunista" Cimoszewicz byl bardziej liberalny bo chociaz mial odwage powiedziec
      ze "mogli sie powodzianie ubezpieczyc".
      A ekspert liczy na uczciwosc. Aha. Jasne. Liczymy na uczciwosc i mamy tysiace
      "rencistow". Parkuje samochod kolo parkingu PCK. Widze jacy tam "ubodzy" parkuja
      i jak laduja do tych swoich "biednych" samochodow ryz, make i makaron z darow...
      Komputery? Jasne. W szkolach w ogolnodostepnych swietlicach, klubach, remizach,
      domach kultury etc. Ale do domu?
      A co z oprogramowaniem? Tanszy hardware niz software. Kupia sobie sami? Czy
      "spiratuja"? Najpierw im damy komputer a za pare miesiecy zabierzemy
      zabezpieczajac jako dowod w "przestepstwie" pobierania filmow i mp3?? W sumie
      niezly plan. Diaboliczny taki. Premier zrobi sobie plusy rozdajac sprzet a
      policja wyrobi normy i poprawi statystyki w wykrywalnosci.
    • b52h Dobrą szkołę im dać a nie blaszaną puszkę 06.05.08, 08:49
      Typowy PRL; Bo najważniejsze w PRL były maszyny
      były dodatkiem do opłacanych za grosze obsługantów....

      To samo myślenie, po prostu filtry w mózgu mają
      te Tuski
    • amanasunta Czy kontrakt juz ma Rysiek K.? 06.05.08, 08:52
      Morda nasza pomorska-:))))))
      • uchachany Rychowi się należy jak psu kiełbasa! Dzięki niemu 06.05.08, 09:05
        padł kaczyzm...!

        amanasunta napisała:

        > Morda nasza pomorska-:))))))
    • man_sapiens Komputer do domu - za darmo, od gminy 06.05.08, 08:55
      Polski Internet jest już teraz tragicznie powolny. Ciekawe jak wpłynie na to
      dodatkowe obciążenie sieci.
    • sralimuchibedziewiosna Adolf; Gierek; Tusk-czyli twarze socjalizmu 06.05.08, 08:57
      Adolf: volksvagen dla każdego

      Gierek - maluch dla kazdego

      Tusk- komp dla kazdego

      trzej socjaliści ?

      a skąd ! za Adolfa i Gierka na te cuda trzeba było samemu zarobić
      • koneser10 Re: Adolf; Gierek; Tusk-czyli twarze socjalizmu 06.05.08, 09:12
        Tusk obiecywal cuda - no i mamy - z liberala zrobil sie socjalista.....
    • toberson POsraniec znowu obiecuje bajki!! 06.05.08, 08:58
      Jak dlugo narod bedzie tolerowal klamstwa i bajki POsrancow!!
      • styp Re: POsraniec znowu obiecuje bajki!! 06.05.08, 09:07
        POsra proPOnuje likwidacje liczników za energie elektryczną i 30m mieszkania na
        1 osobę jak u Kiepskich i likwidację abonamentu ale płacić za kabel darmowe
        POsranie 3tys miesięcznie
      • b52h jakie bajki ? konkretne pieniądze dla dostawców 06.05.08, 09:08
    • walter62 A co z TP? 06.05.08, 09:08
      Wiadomo, że łącza są TP, którą już dawno sprywatyzowano. Właściciele
      TP nic w tą firemkę nie inwestują (przy nich jedyne pieniądze zarobiła chyba
      tylko Czubówna), traktując Polskę jak zamorską
      kolonię. Jak obecnie działa nasz internet (co jest zasługą TP i jej
      zamorskich właścicieli) każdy jego użytkownik doskonale zdaje sobie sprawę,
      chociażby usiłując przeczytać swoją pocztę. Ta firma w tak podstawowym zakresie
      jak udostępnienie łączy dla funkcjonowania internetu najzwyczajniej nie daje
      sobie rady. Przy tym
      będąc monopolistą na polskim rynku im cała ta żenująca sytuacja najzwyczajniej
      zwisa.
      Tak znaczące zwiększenie ilości użytkowników internetu, przy tym stanie
      technicznej infrastruktury jest po prostu niemożliwe. Jeżeli komputer nie ma być
      li tylko sympatyczną dekoracją mieszkania, Tusk będzie zmuszony do rozwiązania
      tego problemu:
      1. zmuszając właścicieli TP do inwestowania w rozbudowę łączy - co dla nich nie
      jest żadnym interesem bo zgodnie z polskimi przepisami będą zobowiązani je
      udostępnić za friko innym operatorom;
      2. znacjonalizować i odebrać łącza TP oraz z budżetu Państwa zapewnić ich
      rozbudowę i modernizację;
      3. budować alternatywny, całkowicie niezależny do istniejącego system łączy.
      Żaden z wariantów nie jest realny. W związku z tym pomysł z "internetem dla
      każdego" Tusk może sobie odpuścić a nam nie zawracać głowy.
      • uchachany To że łącza Tepsy by się w przypadku realizacji 06.05.08, 09:24
        Donaldu totalnie zapchały wali wszystkich, przecież chodzi o propagandę dla ciemnego ludu i o danie możliwości zarobku wybranym i zaprzyjaźnionym firmom :-).

        Tepsę w końcu opędzlowali za śmieszne pieniądze kumple Donaldu z AWS i to razem z monopolem na rynku (najbardziej zresztą liczył się ten monopol), więc niby dlaczego Tuska miałyby obchodzić fatalne następstwa tej buzkowej transakcji i niby dlaczego miałby podejmować jakieś kroki zaradcze?

        I tak sie dziwię, że jeszcze Streżyńskiej, która czasem załazi za skórę Tepsie nie wywalili :).

        Tusk Vision Network i ogólnie cały ITI odtrąbi kolejny sukces Donaldu, zawtóruje mu Agora, ciemny lud zawyje ze szczęścia i będzie git :)!
        • walter62 Re: To że łącza Tepsy by się w przypadku realizac 06.05.08, 10:35
          uchachany napisał:
          > Tusk Vision Network i ogólnie cały ITI odtrąbi kolejny sukces .
          > Donaldu, zawtóruje mu Agora, ciemny lud zawyje ze szczęścia i
          będzie git :)
          Ciemny lud zawyje (ale nie ze szczęścia), gdy będzie chciał
          skorzystać z internetu na łączach oferowanych przez tepsę.
          Dojdzie do zamieszek i zlinczowania pomysłodawcy tego cudu.
      • kosmosiki Stek bzdur... 06.05.08, 11:00
        Stek bzdur... nawet nie wiem od czego zacząć dementować to o czym piszesz.
        Najwyraźniej nie masz o tym najmniejszego pojęcia.

        > Jak obecnie działa nasz internet (co jest zasługą TP i jej
        > zamorskich właścicieli) każdy jego użytkownik doskonale
        > zdaje sobie sprawę, chociażby usiłując przeczytać swoją pocztę.

        No ja (i miliony innych) czytam swoją pocztę bez problemu korzystając z łącz TP.
        Więc nie wiem o czym Ty bredzisz?

        > Tak znaczące zwiększenie ilości użytkowników internetu, przy
        > tym stanie technicznej infrastruktury jest po prostu niemożliwe.

        Ale co Ty wiesz o stanie infrastruktury? I jakiej konkretnie? TP ma monopol na
        tzw. łącza ostatniej mili czyli kable miedziane od centrali do mieszkania. W
        pewnym modelu jest to tzw. warstwa dostępowa. Pozostałe to szkieletowa i
        dystrybucyjna. W przypadku dwóch pozostałych nie jest tak jak piszesz. Bez
        problemu w większości przypadków można je rozbudować (i robi się to szczególnie
        w miastach) i TP nie ma tutaj żadnego monopolu.

        > W związku z tym pomysł z "internetem dla każdego" Tusk
        > może sobie odpuścić a nam nie zawracać głowy.

        Ale to sobie nie zawracaj głowy i sobie odpuść. Tak, tak niech Tusk odpuści
        sobie 360M EUR dotacji - to będzie rozsądne. Bo TOBIE się wydaje, że wiesz
        cokolwiek o infrastrukturze i w ogóle sieciach. :)
        • walter62 Kolega Rysia się odezwał? 06.05.08, 11:38
          kosmosiki napisał:
          > No ja (i miliony innych) czytam swoją pocztę bez problemu korzystając z łącz TP
          Ty być może "czytasz swoją pocztę bez problemu korzystając z łącz TP". Czego
          mogę tobie pogratulować i pozazdrościć. Ja natomiast również korzystam z łącz TP
          i takiego "komfortu" niestety nie posiadam. Ciągle są tylko tłumaczenia "o
          występujących technicznie uzasadnionych trudnościach" i z tego tytułu
          przysługujących odszkodowaniach(wychodzi jakieś 5 PLN za dobę), których mogę
          dochodzić w sądowym postępowaniu.

          O milionach bym się nie wypowiadał.
          > Ale co Ty wiesz o stanie infrastruktury? I jakiej konkretnie?
          > TP ma monopol ....
          Na technicznych sprawach niestety się nie znam. Natomiast mogę o stanie tej
          infrastruktury sądzić na podstawie usługi świadczonej przez tepsę. Jest żenująco
          niska. Jedyne co zaproponowali to zmienić
          na wyższe parametry świadczonej usługi (rzecz jasna droższej) lecz
          nic się nie zmieniło - jak była "kich" tak nadal jest.
          W dodatku tepsa ma w głębokim poważaniu obowiązujące w Polsce prawo
          i powołuje się na swoje wewnętrzne przepisy, z których jednoznacznie wynika, że
          odbiorca usługi ma obowiązek im płacić i nie pyszczyć. Ostatecznie za każdym
          razem powołują się na "techniczne
          uwarunkowania", czyli sami wskazują, że z infrastrukturą, na stan której chyba
          mają jakiś wpływ, nie jest najlepiej. Jeżeli by się powoływali na "pogodowe
          uwarunkowania" rozumiem, że akurat taka sytuacja od nich nie jest zależna i
          zgłaszanie do nich pretensji
          nie jest uzasadnione.

          > Bez problemu w większości przypadków można je rozbudować (i robi
          > się to szczególnie w miastach)

          Tak, ta informacja jest bardzo pocieszająca. Oznacza ona, że jak się chce to
          można te "techniczne uwarunkowania" jednak pokonać i za ileś tam lat może coś
          tepsa "rozbuduje". Dziwne, a w moim mieście na to się na razie chyba nie zanosi.
          Rozumiem, że Warszawa jest już takim potwornym zadupiem, że w nim wykonywanie
          takich prac po prostu pozbawione jest jakiegokolwiek sensu.
        • losiu4 Re: Stek bzdur... 06.05.08, 11:54
          kosmosiki napisał:

          > No ja (i miliony innych) czytam swoją pocztę bez problemu
          > korzystając z łącz TP

          miliony minus co najmniej jeden, czyli ja. Jak tylko pojawiła się
          mozliwosć wykorzystania sieci bezprzewodowej zrezygnowałem z usług
          tepsy. Zarówno z telefonu jak i z internetu. Wielce sobie tę decyzję
          chwalę.

          > Ale co Ty wiesz o stanie infrastruktury? I jakiej konkretnie?

          akurat t tepsą mam z racji wykonywanej pracy dość sporo do
          czynienia. I wiem jakie są przeboje z np. reklamacjami łącz. Tepsa
          zleca robotę firmom zewnętrznym, bo swoich fachowców pozwalniali, a
          z takim pingpongiem to można czekać na oddanie łącza nawet kilka dni
          (ostatnio trafiło się to niecały miesiąc temu. Dzięki fest.

          > Ale to sobie nie zawracaj głowy i sobie odpuść. Tak, tak niech
          > Tusk odpuści sobie 360M EUR dotacji - to będzie rozsądne.

          raz: te dotacje też są skądś (czyt. m.in. z naszych składek). Dwa:
          od siebie tez trzeba coś niecoś dorzucić. Dość darmozjadów -
          urzędasów od dzielenia nieswoich pieniędzy.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • walter62 Re: Stek bzdur... 06.05.08, 12:26
            losiu4 napisał:

            > akurat tepsą mam z racji wykonywanej pracy dość sporo do czynienia.
            > I wiem jakie są przeboje z np. reklamacjami łącz. Tepsa
            > zleca robotę firmom zewnętrznym, bo swoich fachowców pozwalniali, a
            > z takim pingpongiem to można czekać na oddanie łącza nawet kilka >
            dni(ostatnio trafiło się to niecały miesiąc temu. Dzięki fest.

            Te kilka dni to i tak rekordowo szybko sprawę załatwili.
            W moim przypadku zgłosiłem pisemne zastrzeżenia gdzieś w na początku lutego. Do
            tej pory w sumie nic nie zrobili. Inaczej, jedyne co zrobili to natychmiast
            odłączyli telefon. Po miesiącu szamotaniny przyznali, że z tym telefonem to
            lekko przesadzili i mogę w drodze sądowej dochodzić z tego tytułu nawet
            odszkodowanie (za dzień - 1/15 abonamentu).
            W sumie cała ta zabawa z tepsą, zwykle, dość długo trwa bo warszawską centralę
            obsługuje ich placówka w Katowicach, która zasięga opinii placówki w Gdańsku, ta
            zaś zleca wyjaśnienie spraw technicznych placówce w Olsztynie...A ostatecznie
            odpowiedź piszą w placówce
            z Opola, korzystając chyba przy tym wyłącznie z informacji zaczerpniętych z
            "błękitnej linii".
    • polsz debilizm 06.05.08, 09:12
      nie wszyscy muszą ummieć posługiwać się komputerem, nie każdy musi go mieć w
      domu. Jeśli chcecie wyrównywać szanse biednej młodzieży to otwierajcie świetlice
      a nie dawajcie kompów do domu. Część z tych komputerów zostanie sprzedana na
      gorzałke, inne będą służyły do zabawy, nieliczne, może jakieś 2-3% do nauki.
      Zresztą od dawna robi się z nas "wykształcony" naród a potem płacz bo nie ma
      ślusarzy. Tylko już zapomnieli że zlikwidowano zawodówki i teraz młodzież kończy
      liceum które nie daje żadnego zawodu. Mało zdolny uczeń jest i będzie w coraz
      gorszej sytuacji, nie zostanie inżynierem bo za głupi i żaden komputer w domu mu
      w tym nie pomoże ale nie zostanie też elektrykiem bo nie ma zawodówki, która
      nauczy go tego zawodu a internet tego nie zrobi

      Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
      Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka