Dodaj do ulubionych

Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. d...

06.05.08, 11:18
I bardzo dobrze :)))
Obserwuj wątek
    • tuitam_online Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. d.. 06.05.08, 20:10
      W połączeniu z tekstem pt "Wykształceniu zostają w Wlk Brytanii"
      wynika, że wracają ci gorzej wykształceni
    • powrut Re: Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. 06.05.08, 20:11
      i Jakos tych zachwytuw nie widac tych POwracajacych
    • powrut Re: Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. 06.05.08, 20:16
      amrik napisała:

      > I bardzo dobrze :)))
      pierwsa odPOwiedz 11 H 18M teraz jest20H 15 MIN
      ibrak HUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUURRRRRRRRaaaaaaaaaaaa powracajacych
    • jadamiakowa Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. d.. 06.05.08, 20:47
      Dziwię się tym, którzy wracają do tego zatęchłego małego państewka w którym pracy jest na full (ale za 1000zł) gdzie można poniewierać każdym pracownikiem, gdzie dostać dobrą pracę(czytaj stałą i w miarę dobrze płatną) można dostać tylko po znajomości lub w spadku (jak to jest w samorządach).
      Wracają do kraju bo mają trochę kasy, założą prywatny interes (z czego 60% upadnie) będą dojeni przez ZUS, US itd. a jak się skończy forsa to będzie żal nawet tego zmywaka w Londynie ....
      • lukrad nikt nie wraca masowo! 06.05.08, 21:04
        Bzdura na kólkach, tylu ludzi z PL co teraz nigdy tu nie widziałem. Jedno wielkie kłamstwo GWna
      • 1europejczyk "gdzie dostać dobrą pracę" 06.05.08, 22:18
        "gdzie dostać dobrą pracę(czytaj stałą i w miarę dobrze płatną) można dostać
        tylko po znajomości lub w spadku (jak to jest w samorządach)."

        Juz w samym slownictwie jest cos bardzo polskiego prl-owskiego:
        "dobra prace" sie zdobywa dobrze napisanym listem motywacyjnym, CV, rzeczowo
        przeprowadzonymi rozmowami wstepnymi i oczywiscie dotychczasowymi osiagnieciami
        zawodowymi a nie "dostaje"
        "dobra praca" nie nie "stala i w miare dobrze platna" ale taka, ktora pozwala
        szybkie rozwijanie wlasnych umiejetnosci przez co podnosi nasze kwalifikacje a
        wraz z nimi ocene zatrudniajacego z czym zwiazana jest wlasnie placa.


        Re: Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r.
        • sselrats Re: "gdzie dostać dobrą pracę" 06.05.08, 23:19
          Dobra praca jest taka, gdzie mozna chodzic na lewe L4.
      • alamaut 200 % racji!! 15.05.08, 23:44
        od 2 lat mieszkam i pracuję w szwecji i nie mam zamiaru wracać do
        Polski.Mieszkam w kraju w którym godziwie zarabiam, w którym jest
        spokój i nikt nie kradnie moich pieniędzy.Do pracy dojeżdzam
        autostradą.Nikt mnie tutaj nie straszy i gdzie wszystko załatwia się
        za pomoca poczty i internetu.Po co mam wracać do Polski..?Do czego..?
        Powracajacy szybko przejrzą na oczy..zostaną pozbawieni
        wszystkiego..nawet złudzeń
    • lukrad Tak a światak zawija sreberka 06.05.08, 21:03
      Sączcie dalej tę propagandę dla poprawienia notwań Tuseka i kompanii... żałosne
      • pklimas Re: Tak a światak zawija sreberka 07.05.08, 01:07
        Jeszcze w pazdzierniku 2007 pisali, ze na Wyspach jest 2 mln
        Polakow. Do tego dodac Wlochy, Hiszpanie, Holandie i Skandynawie -
        to kolejny ponad milion osob. Gdyby polowa z tego miała wrocic to w
        ostatnich paru miesiacach do Polski na stałe musiałoby przyjechac
        1,5 mln osob. GW zdecydowanie przesadza z ta propaganda na rzecz
        Tuska. NIe wrocilo nawet 200.000 ludzi a gdzie tam 1,5 mln !!!
    • kylax Demoralizuja nam Polakow!!!!!!! Straszne!!!! 06.05.08, 22:11
      Ludzie!!!! W UK jest wolny dostep do aborcji!!!! Musimy zmusic Polakow z
      zagranicy do powrotu, zanim nasiakna zepsuciem moralnym!!!!
    • emeryt21 Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. d.. 06.05.08, 23:23
      To napewno jest prawda,ale wcale nie tak jak sadza nasi "uczeni".
      Tak zawsze bylo z emigrantami za chlebem.Zarobili i wracali.
      Moge cos na ten temat powiedziec z wlasnego doswiadczenia
      zyciowego.Tez bylem i pracowalem za granica w innym kraju.Tez
      zarobilem na emeryture i wrocilem.Mlodzi i wyksztalceni zostana.
      Wroca ci,ktorzy nie maja szans na ustabilizowane zycie w obcym
      kraju.Ja bylem za stary na rozpoczynanie od zera,patrzylem na swoje
      szanse trzezwo.Nie mialem szans na pelna stabilizacje mimo,ze troche
      powiodlo mi sie.Gdybym byl mlodszy to napewno zostalbym.
    • tiramisssu a ja wróciłem i znowu tam wracam 07.05.08, 00:19
      czyli wróciłem, czy nadal tam jestem i w statystykach jestem emigratem??? potem znowu gdzies wróce...

      pojawia się cała masa badań i sondaży, które łączy jedno: fusy kilka razy zalewane, czyli metodologia.
    • simon77.pl A niby po co mieliby wracac ????????? 07.05.08, 00:52
      przeciez w tym kraju (czyt. Polsce) NIE MA PRACY !!!!!!!
      te wszystkie obecne ogloszenia o prace to jeden wielki PIC na wode.....
      na ok. 95% wyslanych aplikacji NIKT nie raczy odpowiedziec !!!! totalna OLEWKA
      !!! a ci ktorzy juz łaskawie sie odezwa ... to łaske wogole robia ze zadzwonia..
      i najlepiej to by chcieli zeby ktos u nich za darmo robil (lub za grosze)... po
      prostu ZENADA !!!
    • czytel-niczka Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. d.. 07.05.08, 15:39
      Wracaja Ci ktorzy do niczego nie doszli, bo sie nie docenili. Nasza
      sprzataczka (z Polski) jest wyklalifikowana ksiegowa z wyzszym
      wyksztalceniem. Ja mam mniejsze kwalifikacje niz ona a i tak przez 3
      lata pracowalam w jednym z najwiekszych bankow zarabiajac rocznie
      tyle co cala moja rodzina razem wzieta przez 10 lat. Zal mi Polakow
      ktorzy tu przyjezdzaja i rzucaja sie na zmywak, do sprzatania i do
      parzenia kaway. Majac tyle mozliwosci przed soba? Nie wiem dlaczego
      Polska sie cieszy, ze Polacy wracaja, bo wracaja Ci leniwi...
      • wypasiona_foczka Re: Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. 07.05.08, 20:38
        Coś w tym jest.
        Sama mam wielu znajmomych, którzy wyjechali. Wykształceni, znający język, inteligentni, zaradni a jedyne na co ich stac to zmywak lub bary (ew. budowa). Nawet nie próbują szukac niczego innego. Straszny jest ich tok myslenia. Nie ma jeden z drugim odwagi, chęci by sięgnąc po coś wiecej bo z góry zakłada, że "nie dla psa kiełbasa" a on jest "przecież z Polski".
        Męczy sie tak kelnerując już któryś rok z kolei, narzekając na coraz gorsze zdrowie, brak kasy, wieczne zmęczenie (praca do późna w nocy + spanie do popołudnia). Ile tak można życ?
        W imię czego, jeszcze pytam? Tych paru groszy, które zarobi? Funt coraz tańszy, żeby cos odłożyc z kelnersko-zmywakowej pensji trzeba wegetowac i odmawiac sobie wszystkiego. Jeśli zyjesz w miarę normalnie starcza ci dokładnie z miesiąca na miesiąc. Mieszkasz z tabunem innych , obcych często ludzi a twoje rozrywki to wieczorne piwo przed TV lub jointy ze znajomymi. I czas płynie w ten sposób, młodośc ucieka, normalne życie przechodzi obok.

        Gdy moi znajomi zdecyduja sie wrócic za 3-5 lat będą tak naprawdę na rynku pracy nikim. Bo co mają wpisac w CV? Kelnerowanie? mycie garów? robienie kanapek w barze? noszenie cegieł na budowie? Będą dokładnie w tym samym punkcie wyjścia w którym byli zaraz po studiach tyle, że starsi. Dojdą do wniosku, że wiele lat minęło a oni stoją tam gdzie stali. Ozapiep.rzali sie jeno jak głupcy za psie pieniądze.
        Że niby za zarobione pieniądze rozkręcaą w Polsce własne biznesy? Ha, ha, dobre sobie! Żeby prowadzic biznes w Polsce trzeba byc odważnym, przebojowym, miec doświadczenie lub/i naturalne umiejetnosci robienia interesów. Gdyby te umiejetnosci lub doświadczenie mieli nie pracowali by w coffe-shopach.

        Nikogo nie potępiam, czasem życie układa się tak a nie inaczej i trzeba wyjechac. Piszę uogólniając, na przykładzie moich znajomych którzy po studiach (albo jeszcze w trakcie) wyjechali bez zastanowienia się co potem. Wyjechali bo uwierzyli, że
        "pracy ni ma, panie", że jako absolwenci niczego nie znajdą więc nawet nie próbowali szukac. Wyjechali "owczym pędęm", bo wszyscy jechali, bo to było jedyne rozwiązanie, które przychodziło im wtedy do głowy, bo woleli byle jaką robotę tam "już" niż lepszą ale wychodzoną i wystaraną tu.

        Mieszkam na wschodzie Polski gdzie bezrobocie a raczej bezpłacie ogromne. Stąd wyjechały tłumy ludzi, całe osiedla czy wioski. Uparłam sie i postanowiłam szukac NORMALNEJ, dobrze płatnej pracy na miejscu. I udało się bez strasznych problemów, doświadczenie miałam żadne a kierunek skończonych studiów bezprzyszłościowo-humanistyczny. Mam świetną pracę która mnie rozwija i podnosi moją wartośc. Też myslę o wyjeździe ale dopiero za kilka lat, gdy ugruntuję swoją pozycję zawodową, zdobędę większe doświadczenie i będę mogła liczyc na dobrze płatną pracę W ZAWODZIE a nie przy garach czy w barze.

        Byłam w UK podczas rocznego urlopu dziekańskiego, pracowałam przez 6 miesięcy tak jak ludzie o których piszę i to było mi potrzebne. Dowiedziałam się jakiego życia dla siebie nie chcę i jakiej pracy nie będę wykonywac choc w moim przypadku nie było najgorzej (nie musiałam ciułac bo nie wyjechałam zarobkowo, pracowałam w sklepie więc zarywanie nocy odpadało, mieszkałam w komfortowych warunkach w centrum Londynu, zarobione pieniądze przeznaczałam na wynajem i swoje przyjemnosci).
        Tak, wiem są ludzie, którzy wyjeżdzają pracowac w swoim zawodzie, świetnie zarabiaja, awansują i sa bardzo z emigracji zadowoleni ale nie o nich ten wpis.

        ---
        "Trzeba żyć tu by wiedzieć, co dosłownie jest co noc
        Gdy samochody płoną, latarnie gasną,
        Los przypadkowych pieszych łapie za gardło.
        Ten świat jest pułapką, tu nawet z nieba wrócę
        Ten świat to Bałuty, stąd nie da się uciec..."
        • polsz bujda 15.05.08, 10:55
          trujesz i piszesz głupoty. Podam jeden przykład. Moja znajoma wyjechała do
          Bristolu rok temu. Pracuje jako pokojówka w hotelu. Po trzech miesiącach
          ściągnęła do siebie syna(jest wdową). Chłopiec ma 7 lat, chodzi do szkoły. W tym
          roku na wakacje jedzie na Lazurowe Wybrzeże, w Polsce nigdy jej nie było na
          wakacje stać, kupiła samochód, ma oszczędności, wynajmuje mieszkanie w którym
          mieszka tylko z dzieckiem i nie żyje oszczędzając na wszystkim. Na angielskim
          z"zmywaku" zapewniamy sobie o wiele wyższy standard życia niż w polsce po studiach.
          A Ty skoro bez doświadczenia i z wykształceniem bezprzyszłościowym dostałaś taką
          świetną prace to pewnie dostałaś ją po znajomości

          Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
          Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
        • wujek_eustachy Re: Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. 15.05.08, 12:57
          troche upraszczasz sobie swiat, pewnie na wlasne potrzeby
          sa tez emigranci - jak ja - ktorzy sa wyksztalceni, znaja jezyki, maja
          doswiadczenie w firmach aktywnych na rynku miedzynarodowym i pomimo tego nie
          dostaja wcale pracy na odpowiednim stanowisku, jedyne na co moga liczyc to
          zmywak, kelnerowanie. Przyczyna? zatrudnilabys Rosjanina/Bialorusina majac do
          wyboru takze Polakow?

          Wiec nie spychaj prosze wszystkiego na leniwych, niesmialych i nie wierzacych w
          siebie emigrantow
          A najlepiej wyjedz z Polski, znajdz dobra prace, pobiegaj po obcojezycznych
          urzedach, sprobuj dogadac sie z urzedasami
          Pozniej moze napisz cos madrego, ocen emigrantow raz jeszcze
        • end.of.world11 Re: Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. 29.06.08, 19:20
          mnie majbardziej śmieszy stwierdzenie, że "Jedynie 2,4 proc. wszystkich imigrantów z państw, które weszły do Unii w 2004 r., ubiegało się o zasiłki - mówią badacze z IPPR." Chyba NIE UBIEGAŁO się tyle. Ja jestem w pracy czarną owcą, bo nie biorę żadnych benefitów i nie mam mieszkania z Housingu. A polaków w pracy mam przeważający procent...
          I właśnie- zarabiając w rzeczywistości trochę więcej niż minimalna krajowa stać mnie na wynajęcie z agencji dwupokojowego mieszkania w nowym budownictwie, opłacenie rachunków (z telefonem i internetem), dojazdy do pracy, wyjście do kina i pubu i nie oszczędzam za bardzo na życiu.
          I nie zamierzam wracać do Polski- bo po co ja się pytam?
          Na Wyspy nie zawsze jedzie się tylko na zarobek...
      • rangheros Re: Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. 15.05.08, 10:22
        Mnie tez zawsze zaciekawialo dlaczego ludzie zamiast mieszkac w
        dworkach, czy willensach 23 -pokojowych, mieszkaja w blokach. To
        samo samochody, nie lepiej BMW? A tu tylu w Toyotach?

        Ja wrocilem do Polski, z prawdziwej emigracji (zachodnie wybrzeze
        USA) , a nie z dluzszych saksow, jak Anglia , czy Irlandia.
        Uczynilem to z tesknoty za swoim srodowiskiem, Polska, swietami,
        jedzeniem, jezykiem, i mentalnoscia, moze czsami "B", ale wlasna.
        Twoje bredzenie o lenistwie, jest obrazliwe, a co do wnioskow, ze
        ci, ktorzy sie nie docenili wracaja - sa idiotyczne, przeczytaj moj
        post od poczatku, oparalem go przeciez na Twoim arcymadrym wniosku.
    • anna-888 Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. d.. 07.05.08, 18:29
      Tak wiele czynnikow sklada sie na to czy wracac do kraju czy
      pozostac. Wybor jest duzy jak tez mozliwosci w Anglii !!

      • polkainaczej Re: Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. 31.07.08, 10:56
        poza tym Anglia to raptem dwie i pol godziny lotu do kraju, nie ma
        tej strasznej nostalgii, tej tesknoty niewyobrazalnej, tego
        idealizowania cepeliowskich kogucikow czy pierogow z Gieesu.
        Tesknisz - jedziesz na tydzien i ci przechodzi. I wracasz do Anglii,
        Szwecji czy Irlandii...
        Masz polska telewizje jak chcesz (wiekszosc chce), czytasz polskie
        ksiazki, kupujesz polskie flaki i golabki w tut. Tesco. Rozmawiasz z
        bliskimi przez telefon czy inne skajpy :)
    • silvestrus Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. d.. 10.05.08, 00:19
      "Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. do Wielkiej Brytanii, już wróciła do swoich krajów"

      Pisac kazdy moze... bo ja sie pytam - kto to obliczyl, ze polowa emigrantow juz wrocila. Prosze przedstawic dowody...i dopiero potem pisac.
      To ze mniej emigrantow rejestruje sie do pracy w UK to jest faktem, z ktorego mozna wysnuc wniosek, chociaz nie ma dowodow ze mniej ich wyjezdza. Ale pisanie ze polowa juz wrocila jest niczym udowodnionym "Wishful thinking"
    • nowytor.nowytor8 To jest prawda Gazownia, nie kłamie 15.05.08, 04:27
      Na Wielkanoc na pewno z połowa emigrantów przyjechała i wg moich obserwacji na
      100% tych którzy przyjechali wyjechało potem 120%.
      hough!
    • bula.ts Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. d.. 15.05.08, 04:54
      Kilka miesiecy temu u mnie w pracy polakow bylo 30%.Teraz 60% i ciagle przybywaja nowi.Zaczalem podnosic swoje kwalifikacji i dosc szybko sie to odbilo na mojej pozycji:-)
    • facet_normalny tiaaa 15.05.08, 09:36
      patrzymy na jakis wskaźnik, wyciągamy wnioski bo nam się wydaje że wiemy o czym
      mówimy :)

      no dobra, do rzeczy. Jedynym "miernikiem" ilości osób pracujących w GB może być
      rejestracja w systemie WRS. Z tym że już mamy małego "zonka" - rejestruje sie
      raz na całe życie. potem należy jedynie informować że się zmieniło pracodawcę,
      albo ze się już u ostaniego pracodawcy nie pracuje. Przyczyną może być wyjazd z
      GB (na przykład do PL) i za jakiś czas powrót na wyspy. I już nie potrzeba
      ponownej rejestracji, tylko przesłanie informacji ze się ma nowego pracodawcę...
      • mjamrozy80 Bledne informacje 15.05.08, 09:59
        Podales bledna informacje w kwestii rejestrowania sie/informowania o
        zmianie pracodawcy w WRS. To co napisales zgadza sie tylko podczas
        pierwszych 12 miesiecy od kiedy zaczales pierwsza prace i
        zarejestrowales sie. Tylko podczas tych 12 miesiecy musisz zglaszac,
        ze zmieniles pracodawce, albo odszedles z obecnej pracy. Po 12
        miesiacach nieprzerwanej pracy (moze byc u kilku pracodawcow o ile
        poprawnie zglaszales zmiany do WRS i nie miales dlugich przerw w
        zatrudnieniu) uzyskuje sie tak zwane prawo do swobodnego
        przemieszczania sie i pozniej mozesz zatrudniac sie gdziekolwiek w
        UK bez informowania WRS. Jesli pracowales ponad 12 miesiecy, nie
        musisz tez w WRS zglaszac ze wracasz do Polski. Mozna to zrobic ale
        nie jest to prawnie wymagane.

        To glownie dlatego trudno jest z pewnoscia obliczyc ilu przyjezdnych
        z nowych krajow UE nadal jest w Wielkiej Brytanii bo o ile pracowali
        nieprzerwanie 12 miesiecy od czasu rejestracji w WRS, mogli juz
        wyjechac i nie maja obowiazku informowac WRS o tym. Glowne
        statystyki beda wiec obliczane nie wylacznie na podstawie WRS ale 1)
        pierwszej rejestracji i kolejnych dodatkowych informacji o zmianach
        w ciagu 12 miesiecy zatrudnienia 2) w polaczeniu z informacjami z
        Inland Revenue Office o tym czy ten pracownik obecnie placi podatek
        od dochodu lub pobiera jakiekolwiek zasilki (np macierzynski, dla
        bezrobotnych, niepelnosprawnych itd). Nawet to daje nadal niepewne
        dane bo przyjezdny moze nadal byc w UK, nie pracowac i nie pobierac
        zasilkow, ale przynajmniej daje biurom statystycznym jakas w miare
        przyblizona liczbe.

        M.
    • alamaut Połowa emigrantów wróciła do Polski... 15.05.08, 23:37
      ..po rodziny i resztę narzędzi..:)
    • bea_ita Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. d.. 21.05.08, 20:54
      nie wiem jak z WB, ale ja mam serdecznie tego powalonego kraju.
      Odradzam serdecznie komukolwiek wyjazdu do Wloch, bo nawet jezeli
      ktos skonczy tu studia, dostanie ludzka posade, to i tak podatkami
      dop*******. O reszcie nie mowiac.... Narzeka sie duzo na polski
      rzad, ale sa miejsca, gdzie jest jeszcze mniej wesolo.
      No wiec wracam.
    • angrusz1 Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. d.. 23.05.08, 18:42
      ale angielskiego lepiej się uczyć . Już w szkole .
      To dlaczego nie chcą ? Wolą kosze na głowy nauczyciela zakładać .
    • debil13 Re: To dopiero początek Lewel 108 24.05.08, 17:36
      amrik napisała:

      www.twojprezydent.pl/kampania/zdjecia/NY.jpg
      Po wyborach w USA zabraknie benków by zwieść z powrotem naszych
      (RPA). Ale spoko żaden Polski i europejski obywatel nie pozostanie
      nigdzie na świecie bez mojej pomocy. Nawet gdyby mi mrzyszło znowu
      siąść za sterami

      www.twojprezydent.pl/kampania/zdjecia/impreza_380_gal_10,1064644475,4075[1].jpg
    • amanasunta Podobno angole jada po Polski :) 25.05.08, 00:48
      Wyzsze zarobki :)
      Tansze kredyty :)
      Znakomita komunikacja :)
      I wszyscy mowia po angielsku,poza premierem i prezydentem.
    • douglasmclloyd A reszta siedzi na zasiłkach, hehe nt 29.06.08, 19:21
      • polkainaczej Re: A reszta siedzi na zasiłkach, hehe nt 31.07.08, 11:00
        W Anglii prawdopodobnie rodzi sie wiecej Polakow niz w Polsce! No
        ale ci nigdy nie wyjechali z Polski, wiec ich statystyki omijaja.
    • polkainaczej Połowa emigrantów, którzy przybyli od 2004 r. d.. 31.07.08, 10:39
      Ucze w szkole w Anglii. Od przyszlego wrzesnia mamy dwa razy wiecej
      polskich uczniow (nowych z Polski). Wyjechala tylko jedna rodzina -
      przyjechalo DWANASCIE!!!!! Do jednej tylko sredniej szkoly.
      • lowca_jeleni1 wstydz sie... 31.07.08, 11:08
        nie wierzysz takiej uczciwej gazecie?...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka