rydzyk_fizyk 06.05.08, 12:22 Dobrze, że w Polsce Prezydent ma znikome uprawnienia. Przynajmniej nie musimy sobie wyobrażać skutków polityki kogoś kto ma "misję od Boga". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bodozec Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:25 4$ za dalon to jakieś 2,5zł za litr. I o to te jankeskie ciołki wyją ze zgrozy ?? Odpowiedz Link Zgłoś
328i Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 13:53 oni potrzebuja duzo litrow na 100km... Odpowiedz Link Zgłoś
dan3iger Polacy modlą się o prezydenta bez obciachu 06.05.08, 14:02 Polacy modlą się o prezydenta co nie przynosiłby im codziennie wstydu Odpowiedz Link Zgłoś
kontonaspam Re: Polacy modlą się o prezydenta bez obciachu 07.05.08, 00:46 Boże, spraw abyśmy i my mieli tak drogą benzynę. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_burak Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 14:10 > oni potrzebuja duzo litrow na 100km... I duzo km na rok. Odpowiedz Link Zgłoś
wiezablaznow Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 08.05.08, 18:49 Moze dlatego ze mieszkamy w kraju ktory ma 3000 mil szerokosci (pomnoz sobie nie cioto).I moze jeszcze dlatego ze dla ns paliwo po 4$ za galon (dzisiejsza cena) to dla tak jakbys ty placil 8zetow za litr.Paniatna ? Odpowiedz Link Zgłoś
acid.jazz Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 13:53 Modlitwa przy pompie, nie ma kretynizmu, jaki nie znalazłby zwolenników w USA Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_burak Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 14:13 > Modlitwa przy pompie, nie ma kretynizmu, jaki nie znalazłby zwolenników w USA Modlitwa o deszcz, dzielenie ciala papieza - nie ma kretynizmu jaki nie znalazlby zwolennikow w Bolandzie. I oczywiscie nie ma takiego amerykanskiego kretynizmu, ktory nie cieszylby sie szalonym zainteresowaniem w Bolandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:27 Dla nich to szok, ale taniej już raczej nie będzie, teraz ino w górę. Odpowiedz Link Zgłoś
wuk4 Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:28 Wolą Bożą jest widocznie żeby skończyć z uzależnieniem ludzi od paliw kopalnych. Amerykanie wpadli w chorobliwe uzależnienie od samochodów, oszczędniejszy transport zbiorowy u nich prawie nie działa. Dlatego dziękuję często Bogu, że taki jest Jego zamysł - ocalić życie na Ziemi przez stopniowe wyczerpanie paliw kopalnych. Ludzie będą musieli się przerzucić na inny rodzaj energii. Odpowiedz Link Zgłoś
220wolt Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 14:01 Historia lubi sie jak nie powtarzac, to przynajmniej rymowac, jak mawial Mark Twain: en.wikipedia.org/wiki/Image:Potlatch_gas.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
puuchatek Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:29 bodozec napisał: > 4$ za dalon to jakieś 2,5zł za litr. > I o to te jankeskie ciołki wyją ze zgrozy ?? No właśnie, to samo chciałem napisać. :-) Tyle u nas kosztowałaby dziś benzyna (przy całej światowej drożyźnie), gdyby nawet nie zlikwidować podatków i akcyz, ale sprowadzić je do rozsądnego poziomu, jak w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
cozano Cena jest rzecza wzgledna 06.05.08, 12:38 W USA w ostatnim roku benzyna podskoczyla o ca 25%. Ile podskoczyla w tym czasie w Polsce? Dla przecietnego Amerykanina jest malym pocieszeniem, ile kosztuje benzyna w Polsce, tak jak u nas ile kosztuje paliwo w GB, czy Norwegii, ale bolesny jest wlasnie ten wzrost u niego, ktory wymiernie uszczupla jego budzet domowy. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-st Re: Cena jest rzecza wzgledna 06.05.08, 12:42 nie wiem ile podskoczyła w Polsce, ALE, porównaj sobie PKB USA i Polski a u nas paliwo jest droższe niż tam:D <lol3D> śmieszne to jest żeby "odbierać biednym i dawać bogatym" Odpowiedz Link Zgłoś
cozano Re: Cena jest rzecza wzgledna 06.05.08, 13:02 Nikt nie kwestionuje, ze PKB w USA na glowe jest sporo wyzsze niz w Polsce i nie o to rozchodzi sie w tym watku. Rok temu w Polsce cena benzyny wynosila ca 4,25 za litr, w tym roku 4,35. Zatem wzrost zarobkow byl sporo wyzszy niz wzrost ceny benzyny. Czy jest taniej, czy drozej, zalezy od zmian cen, a nie od tego, ze gdzies jest taniej, czy drozej. Rozumiem zatem niepokoj amerykanskich konsumentow, gdzie wzrosty cen paliw dosyc dotkliwie odbijaja sie na ich budzetach domowych. Gdzies musza ten wzrost wyrownac, czyli inaczej mowiac ograniczyc konsumpcje gdzies indziej. Czerwony olowek jest zawsze bolesny, mimo ze poziom konsumpcji w USA jest sporo wyzszy niz w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
grubasjo Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:30 Ale sie im w tyłkach powywracało. Odpowiedz Link Zgłoś
czysty_jogurt Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:41 Gdybyscie jezdzili troche dalej do pracy czy gdziekolwiek, tez Wam by sie "gdzies" powywraco. Np. do pracy 22 mile w jedna strone = 44 razem x 4 /tydzien = 176 mil. Po zakupy - 10 mil. O odleglosciach miedzy miastami nie wspomne. Ostatnia podroz do "Kraju Jankesow" (NIE do USA, tylko z Poludnia do okolicy, NJ, PA, DE) to 1500 mil w jedna strone. Dla porownania, przed laty w Polsce mialem 17 km (!!) do pracy, a uwazalem, ze to bardzo daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:45 zysty_jogurt napisał: > Gdybyscie jezdzili troche dalej do pracy czy gdziekolwiek, tez Wam by sie > "gdzies" powywraco. > Np. do pracy 22 mile w jedna strone = 44 razem x 4 /tydzien = 176 mil. > Po zakupy - 10 mil. ***************************** Po prostu mieszkasz w złym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 13:33 Po prostu nie kumasz realiów w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 13:51 tom.gorecki napisał: > Po prostu nie kumasz realiów w USA. ************************************** Po prostu nie rozumiesz żartu. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_burak Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 14:57 > Po prostu mieszkasz w złym miejscu. Tobie sie po prostu ZDAJE, ze znajdziesz takie miejsce z ktorego nie trzeba bedzie do nikad daleko jezdzic lub sie z tego miejsca przez dlugi czas przeprowadzac. Gdy bedziesz mial blisko do pracy to daleko do czego innego a czym innym jak samochod sie NIE DA Jest prosta zaleznosc: Gdy daleko to luzniej i taniej ale dluzszy i drozszy dojazd i vice versa, gdy blisko to ciasniej i drozej etc. Naczynia polaczone. Dluzsze dojazdy to nie tylko wieksze koszty benzyny ale takze wiekszy przebieg i szybsze zuzywanie sie samochodow -> kolejne koszty Odpowiedz Link Zgłoś
sai_mon Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:32 No to mamy klimacik jak z Madmaxa... Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:34 No nieee... o parę centów w górę i juz taka trwoga? To u nas powinni codzienne modły wznosić już dawno! W głowach się im poprzewracało... Żeby 1 litr benzy 4,5 złotego kosztował - O to to jest perwersja! Ale głupi ci uesajczycy... Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:43 Jakbyś do kiosku miał 20mil, a samochód paliłby Ci 30litórw na 100, to inaczej byś gadał ;) Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:51 to zmień na europejski baranie, 1,5 litra pojemności i 6 cio krotna oszczędność Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 13:02 1. Kultura 2. Rozpoznawanie płci 3. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:51 ps zamiast się bezsensownie wymadlać, wystarczy chwile pomyśleć, ale no tak, katolicy myślenie mają zabronione Odpowiedz Link Zgłoś
rasta.man Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 13:15 1. kultura 2. katolicy? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-st 7,28 $ 06.05.08, 12:38 7.28$ zapłaciłby Amerykanin jakby chciał w Polsce kupić galon oleju napędowego:) Czuję się dowartościowany, że Polacy są takim bogatym narodem, bogatszym nawet od Jankesów:)U nas przecież nikt jeszcze nie modli sie o tańsze paliwo. Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb dystans niweluje różnicę 06.05.08, 16:02 wojtek-st napisał: > 7.28$ zapłaciłby Amerykanin jakby chciał w Polsce kupić galon oleju > napędowego:) Rzadko kiedy w Polsce masz 30 mil do pracy - w jedną stronę. Oni faktycznie płacą więcej za transport niż my. Odpowiedz Link Zgłoś
efka_2 o tańsze paliwo, bo na modlitwę o rozum za późno.. 06.05.08, 12:43 i pomyśleć, że wielu uważa ten dziwaczny kraj za raj na ziemi... Odpowiedz Link Zgłoś
robert_ru Re: o tańsze paliwo, bo na modlitwę o rozum za pó 06.05.08, 13:32 kazdy ma prawo uwazac jak chce, nikt nie zmusza do mieszkania w USA, mozna wybrac jakis swiatly kraj, chocby Polske. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_burak Re: o tańsze paliwo, bo na modlitwę o rozum za pó 06.05.08, 14:16 > i pomyśleć, że wielu uważa ten dziwaczny kraj za raj na ziemi... Naprawde az taka tortura jest dla Ciebie, ze jakis facet modli sie o tansza benzyne? Wystarczy nie czytaj Wyborczej i samo przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
awuuu Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:47 Kurcze powolali kult Cargo a duchowny chrzescijanski jeszcze sie cieszy :> Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_burak Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 14:19 Kult Cargo to by byl, gdyby zrobili z galezi wieze wydobywcza a jeden z nich przebral sie za jakiegos arabskiego technika i udawal, ze pompuje Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 12:49 " Kierowcy z USA znaleźli sposób na stale rosnące ceny paliwa - założyli ruch religijny, którego członkowie modlą się przy dystrybutorach o niższe ceny benzyny - donosi niemiecki "Der Spiegel"." Czyzby tez mieli takie prawo jak w Polsce, ze obiekty kultu mozna sprowadzac z zagranicy bez cla?!? To niezle kombinuja :) (pewnie maja polskie korzenie) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 13:13 Zaś Niemcy nawet nie próbują się modlić o obniżenie podatków, bo wiedzą, że nawet Pan Bóg im podatków nie obniży. Dla jasności: większość detalicznej ceny paliwa to podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
thebigzumzum Durne amyrekanie... 06.05.08, 12:50 Zamiast glosowac na Busha ktory tylko wyprawia krucjaty do innych panst po rope wybrali by kogos kto jest zainteresowany alternatywnymi zrodlami paliwa (napedu). Moze jakby mieli silniki elektryczne w samochodach a nie 6litrowe HEMI to by tak nie psioczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
thebigzumzum Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 13:15 Slonce, wiatr, woda, wegiel, uran... Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 13:23 thebigzumzum napisał: > Slonce, wiatr, woda, wegiel, uran... Slonce, waitr zbyt nieprzewidywalne źródło, wymaga trzymania mocy w zapasie, wungiel i uran- żeby przestawić komunikację na prąd, należałoby budować setki, tysiące nowych elektrowni. BTW. Prąd w komunikacji jeszcze raczkuje. Nie wyobrażam sobie tira na elektryczność, gdyż ten musiałby albo ładować akumulatory co chwilę, albo składać się z samych akumulatorów. Do tego utylizacja, żywotność, ciężar, koszty wytworzenia (ceny i występowanie rzadkich pierwiastków). Zastąpienie ropy nie jest takie proste Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 13:24 No i oczywiście dochodzi kwestia przemysłu farmaceutycznego, chemicznego, który bez ropy będzie miał bardzo ciężko. Czym zastąpić ropę w lotnictwie? Odpowiedz Link Zgłoś
thebigzumzum Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 13:37 No zgadza sie. Tir by wazyl sporo poniewaz nie ma odpowiendio pojemnych akumulatorow. To sie z czasem zmienia ale strasznie wolno. Gdyby, tak jak mowilem, paluszek zamiast 2Ah mial 20Ah wtedy jezdzilibysmy juz dawno autami elektrycznymi. Lotnictwo j.w. Silnik elektryczny pracowalby tez 1000m nad ziemia :) A przemysl farmaceutyczny i chemiczny bedzie mial ciezko bez ropy ale jak sie bedzie wykorzystywalo mniej ropy na transport bedzie wiecej na te galezie przemyslu. A co do magazynowania energi z elektrowni wiatrowych, wodnych i slonecznych... dokladnie co napisalem wczesniej. Za male pojemnosci i za duze koszty wytwarzania akumulatorow. To by trzeba bylo zmienic najpierw. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 14:03 thebigzumzum napisał: > A co do magazynowania energi z elektrowni wiatrowych, wodnych i slonecznych... > dokladnie co napisalem wczesniej. Za male pojemnosci i za duze koszty > wytwarzania akumulatorow. To by trzeba bylo zmienic najpierw. ******************************* Spora część prądu zamieniana jest bezpośrednio na ciepło, a te daje się akumulować bez problemów ekologicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_burak Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 14:29 > Spora część prądu zamieniana jest bezpośrednio na ciepło, a te daje się > akumulować bez problemów ekologicznych. Ale z problemami ekonomicznymi, co w koncu na jedno wychodzi. W czym i gdzie chcesz to cieplo akumulowac? Ile to bedzie wazylo i zajmowalo miejsca? Ile materialu bedziesz na to potrzebowal i jaki bedzie jego koszt? Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 14:40 > > A co do magazynowania energi z elektrowni wiatrowych, wodnych i slonecznych... > dokladnie co napisalem wczesniej. Za male pojemnosci i za duze koszty > wytwarzania akumulatorow. To by trzeba bylo zmienic najpierw. w transporcie jest trudno, ale w energetyce dla stałych budowli, budynków itd to już niekoniecznie; i na początek nie trzeba magazynować -wystarczy zbudować panele słoneczne i mieć w 100% zaspokojone zapotrzebowanie na energię w dzień. Wiem, że w nocy idzie sporo, ale chociaż dzień odpadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 13:56 kakens napisała: > BTW. Prąd w komunikacji jeszcze raczkuje. Nie wyobrażam sobie tira na > elektryczność, gdyż ten musiałby albo ładować akumulatory co chwilę, albo > składać się z samych akumulatorów. ********************************** Jest coś takiego jak pociąg ciągnięty przez lokomotywę elektryczną. Poza tym tramwaj, trolejbus i metro. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 18:15 Nie wyobrażam sobie przeciągania przewodów nad każdą szosą. Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 14:19 kakens napisała: > BTW. Prąd w komunikacji jeszcze raczkuje. Nie wyobrażam sobie tira na > elektryczność, gdyż ten musiałby albo ładować akumulatory co chwilę, albo > składać się z samych akumulatorów. Bo tiry to anomalia. Mają rację bytu tylko ze względu na dziwaczne uwarunkowania. Tak na logikę jedynym ekonomicznym sposobem transportu takich ilosci towarow jest puszczanie kontenerów koleją i ograniczenie roli tira do przetransportowania kontenera z najblizszej stacji do odbiorcy. Ale fakt - prąd w komunikacji raczkuje. I najwyższy czas na rozwój. Odpowiedz Link Zgłoś
rasta.man Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 14:34 > Bo tiry to anomalia. Mają rację bytu tylko ze względu na dziwaczne > uwarunkowania. Tak na logikę jedynym ekonomicznym sposobem transportu takich > ilosci towarow jest puszczanie kontenerów koleją i ograniczenie roli tira do > przetransportowania kontenera z najblizszej stacji do odbiorcy. > Ale fakt - prąd w komunikacji raczkuje. I najwyższy czas na rozwój. autobusy są www.thunder-sky.com/products_en.asp?fid=71&fid2=75 Olimpiada w Pekinie będzie niezłym show techniki, w tym transport elektryczny, autobusy, taksówki, MagLev... Tam widać mafie zropiałe nie są takie mocne jak w USA. Bo technologie elektrycznych pojazdów są gotowe od lat, 100 lat temu więcej było elektrycznych samochodów niż spalinowych. Ale ropni potentaci, którzy dorobili się na nafcie w 19. wieku i dali ciała na oświetleniu elektrycznym, mieli jeszcze sporo kasy, postanowili więc "wesprzeć" ulubione technologie. btw, przez cały 20. wiek dodawali do paliwa ołów. O tym, że ołów jest trucizną, wiadomo każdemu, kto chce wiedzieć już od trzech tysięcy lat. Po co to robili? Odpowiedz Link Zgłoś
papyr Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 22:19 A moze juz widziales pociag z ciezarowkami na wagonach, ciagniety elektryczna lokomotywa? Odpowiedz Link Zgłoś
rasta.man Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 13:30 prądzik z ropy, bwoy. Albo z węgla, wiatru, wody, geotermii, słońca... a nawet jak z ropy, to 4 razy tyle przejedziesz na tej samej ropie spalonej w elektrowni, niż w spalinowym silniku. I elektrownia to naprawdę dobre filtry może mieć. Nawet ta na ropę czy węgiel. I wiesz, nie smrodzi w nos. ZERO QRWA SMOGU, man!!! I w korku mało "pali", a jak hamuje to baterię ładuje. Ale: mniej ropy by się sprzedało. I tańsza musiałaby być, bo elektrownia nie taka głupia jak ty, żeby tyle za ropę bulić. Więc Exxony nie są za. W elektrycznym samochodzie niema się co psuć, 1 część ruchoma w silniku, blee, z czego by żyli w GM? A jeszcze ktoś mógłby sobie prąd sam produkować!!! Nie da się. Na ropę musi być. Najlepiej dwutonowy SUV. Odpowiedz Link Zgłoś
thebigzumzum Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 13:43 " 1 część ruchoma w silniku, blee, z czego by żyli w GM " Na dobra sprawe jedyne co trzeba by w takim silniku zrobic aby byl jak nowy to wymienic 2 lozyska. Co 20 lat :) Odpowiedz Link Zgłoś
test1410 Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 17:45 to małe pojęcie masz o silnikach elektrycznych jak uważasz, że tam tylko 2 łożyska się psują. Odpowiedz Link Zgłoś
rasta.man Re: Durne amyrekanie... 06.05.08, 23:24 w nowoczesnych bezszczotkowych silnikach elektrycznych sterowanych falownikiem naprawdę niewiele może się popsuć. W samochodzie 20 lat spokojnie mogą wytrzymać bez żadnej obsługi. Żadnych pompek, czujników, żadnych zaworów, przekładni, rurek, ani jednej z kilkuset conajmniej części ruchomych spalinowego silnika. A łożyska naprawdę są dwa. Czasem jedno. Taki sam, tylko mniejszy silnik w twardym dysku może non stop pracować 10 lat. Nie widziałem jeszcze twardego dysku z padniętym silnikiem. Dobry falownik też jest niezawodny. W sumie jedyne, co wymaga wymiany, to akumulatory, typowo co 200 000 km (tanie ołowiowe) do 500 000 km (nowoczesne, litowe). Duże nadzieje można wiązać z superkondensatorami, są praktycznie wieczne. Nowy Mini EV jest na superkondensatorach. Odpowiedz Link Zgłoś
thebigzumzum Re: Durne amyrekanie... 07.05.08, 08:25 Trzeba tylko poczekac az UltraCap`y stanieja oraz beda mialy gestosc energi conajmniej akumulatora li-ion. Wtedy zacznie sie rewolucja i to nie tylko w automotivie. Odpowiedz Link Zgłoś
wuk4 Cieszę się, że tak jest 06.05.08, 12:58 w tak zapatrzonym w czubek własnego nosa społeczeństwie USA zajdą wreszcie zmiany, które spowodują, że zmieni się u nich prawo, rozwinie się komunikacja zbiorowa (koleje), zaczną cenić sobie oszczędność. Widać jest w tym ukryty plan Boży. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Cieszę się, że tak jest 06.05.08, 13:14 Koleje miały swój czas rozwoju w dziewiętnastym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
cozano Re: Cieszę się, że tak jest 06.05.08, 13:23 TGV we Francji, czy ICE w Niemczech jednak sa spora alternatywa dla samochodow, czy samolotow, i na dodatek maja sie niezle w tym XXI wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur A Europejczycy modlą się, aby paliwo 06.05.08, 13:10 kosztowało tyle, co w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
cozano Re: A Europejczycy modlą się, aby paliwo 06.05.08, 13:27 Zgodze sie, ze zdecydowana wiekszosc Europejczykow chcialaby nawet obecne ceny benzyny w USA. Zarazem mam watpliwosci co do entuzjazmu, jesli w ciagu roku cena benzyny (obojetnie ile by nie kosztowala) wzroslaby o 25%. Taki dylemat ma jenak obecnie przecietny Amerykanin. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: A Europejczycy modlą się, aby paliwo 06.05.08, 14:08 zigzaur napisał: > kosztowało tyle, co w USA. ******************************** Mogąc tankować gaz - niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: A Europejczycy modlą się, aby paliwo 06.05.08, 18:13 Na świstku formatu A5 można napisać rozporządzenie ministra finansów podnoszące akcyzę na LPG czy CNG i wtedy wszelkie próby tego rodzaju oszczędności biorą w łeb. Odpowiedz Link Zgłoś
pisdode Niezbyt to mądre 06.05.08, 13:20 To głupie zachowanie.Nawet w Polsce niemożliwe.Ale co się dziwić jankesom-naród który wybrał 2 razy pod rząd Busza nie może być mądry i zasłużył na ten kryzys. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Niezbyt to mądre 06.05.08, 13:34 pisdode napisała: To głupie zachowanie.Nawet w Polsce niemożliwe. ====================== No bo ci przypomne jak kilka lat temu nasz sejm modlil sie o deszcz:)))) To ja juz wole jak kilka ciemniakow odstawi szopke na stacji ichniejszego Orlenu niz jak demokratycznie wybrani przedstawiciele narodu bawia sie publicznie w szamanow Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Niezbyt to mądre 06.05.08, 18:51 Wiesz, modły o deszcz mają długą tradycję a modły o tanie paliwo to nowość ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zwo3119 A w Polsce ksiądź poświęca samochody 06.05.08, 13:26 Na krótko przed rozbiciem To ten sam poziom umysłowy ZZ Odpowiedz Link Zgłoś
amanasunta Boze daj nam taki kryzys jak w USA :)))) 06.05.08, 13:43 Byla by Polska najbogatszym krajem ,,starego kontynentu'':)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mieczsilver Re: Boze daj nam taki kryzys jak w USA :)))) 07.05.08, 10:29 amanasunta napisała: > Byla by Polska najbogatszym krajem ,,starego kontynentu'':)))))) Kryzys jest adekwatny do stanu posiadania.Widzi to nawet Donald Tusk proponując akt miłosierdzia do głodujących dzieci,które nie mogą pracować i do seniorów,aby popierali program czynem i umierali przed terminem z możliwości nadmiernego przepracowania. Odpowiedz Link Zgłoś
xagog Amerykanie proszą Boga o tańsze paliwo 06.05.08, 19:13 Niech się modlą o to,żeby światem zaczęli rządzić ludzie z głowami na karku,a nie debile,ślepcy i nieudacznicy idący wszędzie na skróty,w myśl zasady "Wszystko waszym,ale nigdy naszym kosztem".Brak mi słów czasami,kurestwo się szerzy,świat się stacza Odpowiedz Link Zgłoś
mieczsilver Raczej prośba o globalny rozum. 06.05.08, 23:48 I zrozumienie,że globalny wolny handel to kolejna utopia generująca konflikty.Gdyby tak fundusze,którymi finansuje się prywatyzację wojen przenaczyć na obniżenie kosztów pozyskiwania wodoru z wykorzystaniem jego jako nośnika energii szukanoby innej odpowiedzi na pytanie JAKI ROZÓJ?! Odpowiedz Link Zgłoś
czesio666 Bóg pokarał Ameryke 07.05.08, 04:54 W Ameryce jest największe na świecie zepsucie moralne. Odpowiedz Link Zgłoś
mieczsilver Re: Bóg pokarał Ameryke 07.05.08, 09:42 czesio666 napisała: > W Ameryce jest największe na świecie zepsucie moralne. Tak to jest z tym Bogiem,że jak chce kogoś pokarać to rozum odbiera.Modlitwa o rozum jest zatem zasadna. Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 bog jest msciwy 07.05.08, 05:19 Bog lubi sie znecac nad ludzmi wiec paliwa ni ma i nie bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
mieczsilver Re: bog jest msciwy 07.05.08, 09:48 xs550 napisał: > Bog lubi sie znecac nad ludzmi wiec paliwa ni ma i nie bedzie... Michał Heller tak zinterpretował einsteinowskie rozumienie Boga,że jest wyrafinowany,ale nie złośliwy: WYRAFINOWANY,bo matematyka dopuszcza wiele bardzo wiele światów,z których Bóg nie wybrał najprostrzego. NIEZŁOŚLIWY,bo do badania mamy taki świat,który można badać. Tego dobrodziejstwem jest racjonalna krytyka,która zawsze jest pod ręką gdy zawodzą oceny samokrytyczne. Odpowiedz Link Zgłoś