zuq1
14.05.08, 16:09
Widzę, że zmierzamy w stronę lat 70. Czyż nie pamiętacie
nieśmiertelnego kierownika sklepu (Gajos) i jego tablicy "Tych
klientów nie obsługujemy" oraz żonę upartego klienta, która błaga,
aby ich na tablicę nie wciągać, bo już "wszystkie sklepy mamy w
Warszawie poobrażane"? Taaak, to były czasy...