tora_tora
19.05.08, 21:03
jasne - dać im szanse:)
ostatnio zatrudniłem w miejsce księgowej, która zaszła w ciążę,
księgową w wieku lat 60. Pierwsze wrażenie zajebbbiste. PO dwóch
tygodniach czarna rozpacz. Pani myliła już wszystko ze wszystkim.
Błędy były wszędzie. Błędy były makabryczne. Jak była młodsza, była
ponoć rewelacyjna. Tak mówią ludzie, którym ufam w sprawach
rachunkowych.
PO co to piszę? A po to, że oprócz kwestii "politycznej
poprawności", którą łatwo posługiwać się politykom i dziennikarzom
są także aspekty bardziej pragmatyczne. Niestyty zatrudnienie takiej
pani może oznaczać poważne problemy dosłownie ze wszystkim, co
dotyczy rachunkowości, podatków i zusów i innych pefronów. Później
trzeba zatrudnić dwie inne osoby, które po takiej osobie przywrócą
normalność. Tak więc mówienie o dyskryminacji jest tu nadużyciem. Na
prawdę chciałem mieć pracownika w tym wieku, jednak teraz na samą
taką myśl cierpnie mi skóra.