hapita 24.05.08, 07:22 Musieli by mu dać rentę kombatancką.Ludzie pokroju Demianiuka są dziś na Ukrainie, Łotwie i litwie nobilitowani do bojowników z czerwoną zarazą. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
japas Ukraińcy nie chcą Demianiuka 24.05.08, 10:12 Jacy ci Szkopi ambitni jezeli chodzi o Ukrainca. Czemu tak zawziecie bronili zatem niejakiego Reinefartha? Zreszta i sami Polacy zachowali sie jak stado owiec i nie dopadli tego kulturalnego S...Syna w jego cieplym RFN-owskim domku. Powinien tak skonczyc, jak jego koles po fachu Dirlewanger. Zreszta Polacy sami dopraszaja sie, zeby im spuscic manto co jakis czas. Kloca sie miedzy soba jak idioci i patrza czy chwali ich zachod, a zachod ma ich-nas-niestety, tam na czym sie siada. Dla nieuswiadomionych germanofilow dolaczam ponizej kisc informacji: Od 5 sierpnia 1944 oddziały Reinefartha brały udział w walkach na Woli. W ciągu kilku dni wymordowały one w masowych egzekucjach ok. 50 tysięcy cywilnych mieszkańców Warszawy. W jednym z raportów do dowództwa Reinefarth donosił, iż nie ma już amunicji do dalszych rozstrzeliwań. Po brutalnej pacyfikacji Woli jego oddziały brały następnie udział w ciężkich walkach z Armią Krajową na Starym Mieście. We wrześniu 1944 zostały one przeniesione do walki z powstańcami na Powiślu i Czerniakowie. Dokładna liczba ofiar zamordowanych przez dowodzone przez Reinefartha jednostki nie jest znana, a oprócz mordowania cywilów, zajmowały się one także likwidacją jeńców wojennych i rannych schwytanych w szpitalach wojskowych. W sumie liczba ofiar tych zbrodni może wynosić nawet 100 tysięcy ludzi. Za swój udział w tłumieniu powstania Reinefarth otrzymał 30 września 1944 Liście Dębowe do swojego Żelaznego Krzyża. Reinefarth był aresztowany przez pewien czas pod zarzutem zbrodni wojennych, ale sąd w Hamburgu zwolnił go z powodu braku dowodów. W grudniu 1951 został on wybrany burmistrzem miasta Westerland (stolicy małej wyspy Sylt). W 1962 wybrano go do landtagu w Szlezwiku-Holsztynie, a po zakończeniu kadencji w 1967 rozpoczął pracę jako prawnik. Mimo licznych wezwań władz polskich do ekstradycji zbrodniarza, władze RFN konsekwentnie odmawiały i nawet przyznały Reinefarthowi generalską rentę. Heinz Reinefarth zmarł w 1979 w swojej rezydencji na wyspie Sylt, nigdy nie ponosząc odpowiedzialności za swoje zbrodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
misza36 Ukraińcy nie chcą Demianiuka 24.05.08, 11:37 jak to nie chca . przeciez wladze ukrainy kochaja zbrodniarzy z oun upa i ss galizien. Buduja im pomniki itd, przyznaja odznaczenia. Demianiuk idealnie pasuje do tych bohaterow , panowie w gazetce wyborczej sie uaktywnili bo chodzi o zydow hehehe , gdyby zamordowal biednych polaczkow to by byl bohater na chwale samostijnej szalom evrybody Odpowiedz Link Zgłoś