Dodaj do ulubionych

Pęka lód Arktyki

24.05.08, 13:40
A na czym polega ta katastrofa, bo nie zrozumiałem?
Obserwuj wątek
    • uzi4u Pęka lód Arktyki 24.05.08, 13:51
      Na tym, że pęknięcie powoduje rozłam, kawałki zaczynają się
      rozpływać w różnych kierunkach, i topić. Uwolniona woda z lodowca
      zaburza kruchą równowagę prądów morskich w efekcie czego masowe
      zmiany klimatyczne.
      Obejrzyj sobie film sensacyjny nazywa się "Pojutrze" - pojutrze.filmweb.pl/ - wykorzystuje ten motyw - dość
      szczególowo jest to tam wyjaśnione.

      pozdr.
      G.
      • morsick Jakiego lodowca? W artykule mowa o pokrywie 24.05.08, 15:55
        lodowej oceanu, która ma grubość 1-3 m. i po stopieniu nie będzie miała
        znaczącego wpływu na jakiekolwiek prądy. A filmem "Pojutrze" jako naukowym
        argumentem Ty się lepiej nie podpieraj...
      • awitold Re: Pęka lód Arktyki 24.05.08, 17:12
        Przepraszam, nie jestem zorientowany w temacie, czy mozesz mi
        wyjaśnić, skąd wzięła się nazwa 'Grenlandia"? Ogladałem sobie
        zdjęcia i nie mogłem zauwazyć żadnej zieleni, ci Wikingowie to chyba
        daltonisci byli czy jak...
        • ffamousffatman Re: Pęka lód Arktyki 25.05.08, 08:21
          nazwa wziela sie z pomylki
        • greg0.75 Fakt, daltonizm się szerzy... 26.05.08, 14:47
          pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Vatnahverfi.jpg
          www.gory.wyd.pl/images/wspinaczka/grenlandia/ulamertorssuaq.jpg
          www.navigare.org.pl/galerie/tapety/images/grenlandia.jpg
          www.grenlandia.pl/galeria/200804/3_grenlandia_latem.jpg
          Nadmiar retoryki lubi się zemścić...
          • darr.darek daltonizm ... i kontra przeciw LEWEmu ogłupieniu 26.05.08, 17:02
            Podkreślić warto, że te zielone obrazki z letniej Grenlandii są dziełem właśnie
            globalnego ocieplenia, które sprawia, że jest dużo cieplej niż np. 400 lat temu.
            Przypominam, że 400 lat temu Bałtyk zamarzał całkowicie, a dla podróżujących do
            Szwecji saniami budowano co roku na środku Bałtyku karczmę.

            Dużo bardziej zielonym lądem była Grenlandia 1000 czy 1500 lat temu. Sprzed ok.
            1000 lat są zapiski o osadnictwie na Grenlandii ludów skandynawskich zajmujących
            się rolnictwem. Niestety, nie przetrwali oni tam globalnego ochłodzenia sprzed
            kilu wieków.
            Sprzed 1000 lat są zapiski o uprawie winorośli na terenach Polski. Kurczące się
            lodowce w Alpach odsłaniają drogi Rzymian sprzed 2000 lat.

            Warto podkreślić lewicowo ogłupionym, że jeśli człowiekowi uda się zmniejszyć
            skalę globalnego ochłodzenia, jakie czeka Ziemię za setki lub za 1000 lat,
            wówczas przyszłe pokolenia uznają to właśnie za cud pozytywnej ingerencji w
            przyrodę. To nie ocieplenia o 3stopnie C należy się obawiać, bo ono dla wielu
            państw (w tym Polski) będzie korzystne.
            Bać się należy globalnych ochłodzeń - najsilniejsze ochłodzenia wielokrotnie
            tworzyły z Ziemi lodową pustynię - dość silne ochłodzenie sprawiło, że cała
            Europa Północna, Zachodnia i Środkowa, całą Azja Północna i cała Kanada były
            pokryte lodowcami.

            Wzrost stężenia CO2 to dodanie życiodajnego dla roślin gazu - to silniejsza
            fotosynteza. Wzrost stężenia CO2 to niebywała korzyść dla przyszłych pokoleń w
            temacie uniknięcia oblodzenia znacznych połaci (lub całej) Ziemi.
            Dla zaledwie 2-krotnego podniesienia stężenia CO2 w atmosferze należałoby przez
            100 lat emitować tyle CO2 ile emitujemy w dzisiejszych czasach. Jednak biorąc
            pod uwagę, że woda oceaniczna zawiera 50 razy więcej CO2 - przed ludzkością stoi
            niesamowite zadanie podnoszenia stężenia CO2 przez 5000 lat i więcej (Polska ma
            zapasy węgla na kilka tysięcy lat - jednak są one na głębokości do 3 km, z
            której dziś się nie wydobywa). Ta emisja będzie po to, aby za kilka tysięcy lat
            Europa nie znalazła się pod lodowcami.


      • preminger Re: Pęka lód Arktyki 25.05.08, 08:52
        > Na tym, że pęknięcie powoduje rozłam, kawałki zaczynają się
        > rozpływać w różnych kierunkach, i topić.

        ja to znam, zawsze po zimie tak wyglądają polskie drogi
    • ws21 No i bardzo dobrze. 24.05.08, 18:58
      Nadchodzi cieplejsza era. Znowu Sahara zamieni sie w kwitnacy ogrod.
      • odowk Re: No i bardzo dobrze. 25.05.08, 21:39
        ws21 napisał:

        > Nadchodzi cieplejsza era. Znowu Sahara zamieni sie w kwitnacy ogrod



        A niziny Europy w dno morskie, bałwanie.
        • ws21 Nawet jesli ..... 26.05.08, 21:15
          To i tak ludzkosc jako calosc wyjdzie na tym dobrze. Ale ja nie
          sadze, aby podniesienie sie poziomu np. Oceanu Atlantyckiego o 2 - 3
          metry stanowilo jakikolwiek problem. W czasach gdy Grenladnia
          zgodnie ze swoja nazwa byla zielona, Europa pod woda sie nie
          znajdowala. Wiec kto tu jest balawanem, albo dokladniej -
          niedouczonym ignorantem?
    • kolkasur Re: Pęka lód Arktyki 24.05.08, 19:05
      :O Wyobraź sobie ile metrów pod poziomem wody bedzie twój dom kiedy
      wszystkie lody arktyki stopnieją! Czy teraz rozumiesz?
      • darr.darek znowuż ta IGNORancja 25.05.08, 00:13
        kolkasur napisał:
        > :O Wyobraź sobie ile metrów pod poziomem wody bedzie twój dom kiedy
        > wszystkie lody arktyki stopnieją! Czy teraz rozumiesz?

        Czasami staram się korygować na tym forum niedouczonych, ale to jak rzucanie
        grochem o ścianę. "Potęga" braku podstaw wiedzy i ogłupienia propagandowego jest
        większa.

        Stopienie nawet całej pokrywy lodowej Oceanu Arktycznego nie podniosłoby poziomu
        mórz nawet o ułamek milimetra. Podstawy prawa Archimedesa się kłaniają. Albo
        (przecież możesz nie wiedzieć, kim był Archimedes) ... weź szklankę, wrzuć do
        niej kostki lodu, zapisz mazakiem poziom wody w szklance przy pływającej
        "pokrywie lodowej", poczekaj do roztopienia lodu, kup kurs fizyki dla
        gimnazjalisty i dowiedz się dlaczego poziom wody w szklance nie drgnął.


        • komentator4 Re: znowuż ta IGNORancja 26.05.08, 00:04
          darr.darek - zrób sam to doświadczenie ze szklanką wody. Pływający
          lód wystaje częścią swojej objętości ponad powierzchnię wody. Przy
          topnieniu jego objętość nieznacznie maleje, ale ten efekt ma bardzo
          mały wpływ na wynik. Efekt końcowy jest w przybliżeniu taki sam,
          jakbyś niestopione kostki lodu wepchnął pod powierzchnię wody. Jak
          myślisz - poziom wody podniesie się przy tym czy nie?

          Żeby ocenić, o ile podniósłby się poziom oceanów po stopieniu całego
          lodu arktycznego, trzeba by mieć dane o powierzchni i grubości całej
          pokrywy lodowej. To nie jest łatwe obliczenie (grubość pokrywy jest
          inna w każdym punkcie) i nikt go chyba rzetelnie nie zrobił. Ale
          twoje twierdzenie jest nieprawdziwe.
          • algernon1969 Re: znowuż ta IGNORancja 26.05.08, 01:14
            Archimedes IGNORANCIE !!!
            Pokrywa lodowa wypiera tyle wody ile sama wazy razem z tym n.p.m. To
            n.p.m. to również woda więc po roztopieniu sie zajmie tyle samo
            miejsca co wypierała będąc lodem.
            • darr.darek Re: znowuż ta IGNORancja 26.05.08, 16:02
              algernon1969 napisał:
              > Archimedes IGNORANCIE !!!
              > Pokrywa lodowa wypiera tyle wody ile sama wazy razem z tym n.p.m To
              > n.p.m. to również woda więc po roztopieniu sie zajmie tyle samo
              > miejsca co wypierała będąc lodem.

              Dzięki za wsparcie. Gdy człek sam tłumaczy przeciwko "demokratycznej" opinii
              większości, to czasami ręce opadają.

        • greg0.75 Re: znowuż ta IGNORancja 26.05.08, 14:27
          No, wszystko gra;
          Oczywiście, żeby wymodelować topnienie wiecznej zmarzliny z Syberii/Kanady oraz lodów Antarktydy eksperyment ze szklanką trzeba zmodyfikować: w szklance zaznaczyć poziom wody, na brzegu szklanki położyć kawał lodu, odczekać aż się stopi i wtedy sprawdzić poziom wody... (przeleje?)
          • darr.darek Re: znowuż ta IGNORancja 26.05.08, 16:14
            greg0.75 napisał:
            >No, wszystko gra;
            >Oczywiście, żeby wymodelować topnienie wiecznej zmarzliny z
            >Syberii/Kanady

            Wieczna zmarzlina Syberii czy Kanady to grunt przemarznięty na setki metrów
            wgłąb ziemi. Powolne roztapianie tego gruntu (przemarzniętego na poziomie setek
            metrów pod poziomem morza) nie spowoduje żadnego wypływu wód do morza.

            Z oklei, lód na powierzchni w Syberii niemal całkowicie topi się w czasie
            syberyjskiego lata i jak widać jest go na tyle niewiele, że nigdy w lecie Bałtyk
            się od tego nie podniósł.

            >oraz lodów Antarktydy

            Lody Antarktydy nie roztopią się, bo temperatura na Antarktydzie nawet w lecie
            jest grubo poniżej zera i tak np. podwyższenie temperatury w głębi Anatarktydy z
            minus 50st.C do minus 47st.C nie stopi lodu. To też podstawy fizyki.
            Owszem, w czasie lata antarktycznego i w warunkach ocieplenia globalnego może
            się topić sporo pływającego wokół Antarktydy lodu, ale on nie podniesie poziomu
            morza - zgodnie z prawem Archimedesa.


      • ffamousffatman Re: Pęka lód Arktyki 25.05.08, 08:24
        Na razie nie wszystkie lody (w tym ladolody) a pokrywa lodowa Arktyki
        na razie bedzie tak ze morze wroci do portowych miast, ktore od konca lata wikingow juz portami nie sa bo mala epoka lodowcowa obnizyla poziom morza.
    • adamschodowy chyba nie o poziom wód chodzi 24.05.08, 19:36
      najsampierw, jak zaczną sie masowo odrywać lody, powstanie spore zagrożenie dla
      żeglugi oceanicznej, ocieplenie może w pewnych obszarach sparaliżować komunikację
      • mis22 Stopienie lodów Arktyki umożliwi tam żeglugę 25.05.08, 01:23
        adamschodowy napisał:
        > najsampierw, jak zaczną sie masowo odrywać lody, powstanie spore
        > zagrożenie dla żeglugi oceanicznej, ocieplenie może w pewnych
        > obszarach sparaliżować komunikację

        Całkiem odwrotnie. Stopienie lodów Arktyki umożliwi tam żeglugę. Już
        niedługo, a może i teraz statki mogą płynąć tzw. przejściem
        północnym z Atlantyku na Pacyfik i odwrotnie. Jest są dysputy prawne
        w sprawie wód terytorialnych Kanady na Arktyce związana z żeglugą w
        tamtym regionie.

        Gazeta w dążeniu do sensacji użyła wprowadzających w błąd
        sformułowań sugerujących niesprecyzowane niebezpieczeństwa
        spowodowane przez topniene pływających lodów na Arktyce. Wcześniej
        dyskutant napisał, że z prawa Archimedesa wynika, że stopienie tych
        lodów nie zmieni poziomu wody w morzu.

        Oczywiście ocieplenie klimatu topiące lód na Grenlandii i
        Antaktydzie podniesie poziom wody w oceanach. Zamieni również w
        pustynię wiele terenów w tropikach. Ale o tym artykuł nie pisze.
        • ffamousffatman Re: Stopienie lodów Arktyki umożliwi tam żeglugę 25.05.08, 08:32
          Bo ocieplenie nie zamieni tropikow pustynie, pustynie towarzysza oziebieniom klimatu - klimatologicznie elementarne mis22. Sahara zamieni sie spowrotem w sawanne bo wilgotny monsun znad Zat. Gwinejskiej bedzie przynosil wiecej wody i docieral b. na polnoc. Pustynie srodkowoazjatyckie w wiekszosci zostana, bo od monsunu odciely ich Himalaje i in wysokie gory.
          • ffamousffatman Re: Stopienie lodów Arktyki umożliwi tam żeglugę 25.05.08, 08:36
            Poza tym artykul dotyczy Arktyki i lodu morskiego a nie Antarktydy, o ktorej ty piszesz. Antarktyda jest tak silnie klimatycznie izolowana, ze przetrwala jako lodowa pustynia juz kilka kolejnych wiekszych ocieplen niz obecne.
        • darr.darek Re: Stopienie lodów Arktyki umożliwi tam żeglugę 25.05.08, 23:05
          mis22 napisał:
          >Stopienie lodów Arktyki umożliwi tam żeglugę. Już
          >niedługo, a może i teraz statki mogą płynąć tzw. przejściem
          >północnym z Atlantyku na Pacyfik i odwrotnie.

          To prawda. Niesamowicie zyskuje na tym Rosja, Kanada (i Alaska).
          >Wcześniej
          >dyskutant napisał, że z prawa Archimedesa wynika, że stopienie tych
          >lodów nie zmieni poziomu wody w morzu.

          Bo nawet stopienie całego lodu pływającego po Oceanie Arktycznym czy wokół
          Antarktydy nie może zmienić poziomu mórz.

          > Oczywiście ocieplenie klimatu topiące lód na Grenlandii i
          > Antaktydzie podniesie poziom wody w oceanach.

          Część lodowców południowej Grenlandii może się zmniejszyć i to są owe centymetry
          przyrostu poziomu morza jakie pojawiają się w naukowych opracowaniach o
          poniesieniu poziomu morza.

          Antarktyda NIE MOŻE stracić swojego lądolodu, bo temperatury tam są zawsze
          ujemne i podniesienie się temperatury z minus 50st.C na minus 48st.C nie może
          spowodować topnienia lodu. To też podstawy fizyki.

          >Zamieni również w pustynię wiele terenów w tropikach. Ale o tym
          >artykuł nie pisze.

          Bo napisałeś bzdurę. Wręcz odwrotnie, na skutek większej wilgotności powietrza i
          szybszej fotosyntezy (na skutek większego stęzenia CO2 będącego oprócz
          nasłonecznienia i ciepła, podstawowym czynnikiem fotosyntezy) częsciowo znikają
          w okolicach podzwortnikowych istniejące pustynie. Innym częściom tropików -
          terenom równikowym nie groziło nigdy pustynnienie i nie będzie grozić.
          Dzięki szybszej fotosyntezie silniejsze są przyrosty lasów, np. amazońskiego.

          • mis22 Kto pisze bzdury? 26.05.08, 18:46
            darr.darek napisał:
            > Bo napisałeś bzdurę. Wręcz odwrotnie, na skutek większej
            > wilgotności powietrza i szybszej fotosyntezy (na skutek większego
            > stęzenia CO2 będącego oprócz nasłonecznienia i ciepła, podstawowym
            > czynnikiem fotosyntezy) częsciowo znikają w okolicach
            > podzwortnikowych istniejące pustynie. Innym częściom tropików -
            > terenom równikowym nie groziło nigdy pustynnienie i nie będzie
            > grozić. Dzięki szybszej fotosyntezie silniejsze są przyrosty
            > lasów, np. amazońskiego.

            Moim zdaniem to ty piszesz bzdury. Aby nie było pustyni to musi padać deszcz.
            Zwiększona zawartość dwutlenku węgla w atmosferze nie pomaga, tylko szkodzi. Na
            suchej ziemi żadna roślina nie wyrośnie bez wody. Przyspieszony wzrost drzew w
            brazylijskich lasach czy w Kongu nie powstrzyma pustynnienia suchszych części
            Teksasu czy Argentyny. Podobnie - w wielu regionach Azji i Afryki pustynie się
            rozszerzają. Jednym ze źródeł obecnego kryzysu żywnościowego jest susza w
            Australii. Bez deszczu zboże nie chce tam rosnąć.
            • darr.darek Re: Kto pisze bzdury? 26.05.08, 20:37
              Jest całkiem poważnie rozważany scenariusz zakładający, że na skutek globalnego
              ocieplenia na Saharę może wrócić klimat bardziej wilgotny i zazielenić ten teren.

              Ogólnie, tworzenie i rozrost Sahary (i prawodpodobnie innych pustyń) nie zaczął
              się teraz (teraz zmniejsza się tempo rozrostu) a zaczął się ok. 7.000 lat temu i
              przez 7000 lat ciągle ten rozrost pustyni trwał.


    • amanasunta Ruskie juz uznaly Arktyke za czesc Federacji.... 25.05.08, 00:38
      Mysla o gazociagach i ropociagach do Europy i Ameryki z nowych odwiertow
      Gazpromu w Arktyce.Bredza tez o transporcie morskim przez swoje morze i
      pobieraniu oplat.
      • mis22 Żegluga przez wody terytorialne Kanady i Rosji 25.05.08, 01:27
        amanasunta napisała:
        > Ruskie juz uznaly Arktyke za czesc Federacji. Bredza tez o
        > transporcie morskim przez swoje morze i pobieraniu oplat.

        To prawda. Zarówno Rosja jak i Kanada podkreślają, że Arktyka to ich
        wody terytorialne i chcą kontrolować żeglugę międzynarodową przez
        tamte regiony.
        • ffamousffatman Re: Żegluga przez wody terytorialne Kanady i Rosj 25.05.08, 08:40
          To dla nich kwestia bezpieczenstwa, klimat sie bedzie ocieplal i coraz wieksze do tej pory prawie bezludne tereny i ich skarby beda kusic obcych. zawczasu chca powiedziec: "Wara!"
          • ffamousffatman Re: Żegluga przez wody terytorialne Kanady i Rosj 25.05.08, 08:43
            Na naszy miejscu zawczasu inwestowalbym w linie kolejowe i autostrady pn-pd oraz promy przez Baltyk do Japonii.
    • traktorzysta Wiecie ,że dinozaury też zginęły przez człowieka . 25.05.08, 16:35
      Tak mi powiedział bezdomny z wyboru ekolog ,który ma 98 lat i prawie
      niesłyszy . Podobno gwiazdy wybuchają też przez człowieka. Wogóle to
      wszystko na tym świecie dzieje się przez człowieka ,bo jest coś
      takiego jak "efekt motyla" . Wystarczy ,że człowiek piardnie ,a na
      Marsie jest trzęsienie ziemi.
    • mick_0why Pęka lód Arktyki 25.05.08, 21:10
      W całej tej hecy z ociepleniem klimatu nie da się juz od dłuższego
      czasu brać na serio niedawno w rapocie polityki poruszono taki oto
      temat: Idzie zimno!

      www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead33&news_cat_id=936&news_id=251186&layout=18&forum_id=14624&
      fpage=Threads&page=text

      no i w tym tekście znajduje się passus stosowny do artykułu z
      wyborczej:

      "Wedle amerykańskich pomiarów satelitarnych w Arktyce zasięg lodu
      morskiego był w styczniu największy od czterech lat i przyrósł o
      około 2 mln km kw. Natomiast obserwacje duńskie wskazują, że między
      Kanadą i Grenlandią zasięg lodów jest obecnie największy od 15 lat a
      jego grubość wzrosła o około 20 cm. W Antarktyce styczniowy lód
      morski stale wzrastał od około roku 1980, osiągając obecnie
      największy zasięg od lat trzydziestu (Center, 2008) (czytaj także:
      epw.senate.gov/public/index.cfm?
      FuseAction=Minority.Blogs&ContentRecord)"

      :DDDD
    • zg13 lod juz tak ma, ze peka 25.05.08, 23:13
      kolejna histeria ekoterrorystow bedzie na temat, ze wiatr wieje, a deszcze pada
      • stary.virus Re: lod juz tak ma, ze peka 26.05.08, 04:52
        Niektorzy sa przestraszeni ze topniejace lody antarktydy i Grenladii podniosa
        poziomy oceanow o kilka czy kilkanascie metrow. Ta bzdure proponuje nawiedzony
        Al Gore.
        Podczas gdy ONZ (IPCC) podaje ze do konce wieku maksymalny wzrost byl be 58 cm,
        zakladajac ze ocieplanie bedzie roslo w tym samym tempie. Zeby lody stopnialy
        podnoszac poziom morz o te 8 metrow potrzeba kilka TYSIECY lat. I teraz naukowcy
        z niemiec mowia ze przea nastepne 15 lat Ziemie sie ochlodzi o 0,7 stopnia z
        powodu pewnych pradow oceanicznych, ktorych przed tem nie badano. I wedle
        oficijalnych ONZtowskich danych Ziemia przestala sie ocieplac w roku 1998
        (najgoretszy rok w ostatnich 150 lat, od kiedy jakies badania sa prowadzone. Bo
        ok 100 lat temu temperatury byly wyzsze o okolo 5 stopni.
    • zamyslona4 Re: Pęka lód Arktyki 27.05.08, 14:06
      w ociepleniu nie chodzi tylko o podniesienie sie poziomu wody, ale o
      obnizenie sie temperatury wody, co wplywa na prady morskie a to jest
      prawdziwe zagrozenie dla klimatu na swiecie.

      radze madralom przeniesc sie do holandii i powiedziec tam komus jak
      to zyska na ociepleniu klimatu....
      • timoszyk Re: Pęka lód Arktyki 28.05.08, 19:05


        Jak dotad podniesienie sie poziomu oceanu jest niezauwazalne, czyli niesposob go
        zmierzyc. W tych raportach ONZ OBLICZA sie tylko, ze zmienia sie on z szybkoscia
        1 mm na rok i PRZEWIDUJE, ze moze sie ta szybkosc zwiekszyc do 3mm na rok! To
        jest ten najczarniejszy scenariusz. A wiec pod koniec wieku poziom oceanu,
        wedlug najczarniejszych prorokow, zwiekszy sie o 30 cm. Jak narazie Amsterdam
        jest 3 metry ponizej poziomu morza i prosperuje dobrze. Oczywiscie te 30 cm moze
        spowodowac jakies perturbacje, ale nie stanie sie to z dnia na dzien. Zacznie
        sie po prostu budowac nieco dalej od brzegu, a miejscami trzeba bedzie nawet
        postawic jakis murek z betonu, by fale nie rozmyly czegos tam.
        Nalezy jednak wspomniec i o korzysciach z ocieplenia, takich jak zmniejszone
        wydatki na ogrzewanie, zwiekszony okres wegetacji, a wiec wyzsze plony,
        zwiekszone plony z okazji wiekszej ilosci CO2 w atmosferze, itd. Co do
        pustynnienia trudno sie wypowiadac, bo to chyba zalezy od miejsca.
        Gnebi mnie jednak glownie zamykanie ust ludziom wypowiadajacym sie niezaleznie
        od obowiazujacego kanonu strachu przed ociepleniem. Przy tym straszacy moga
        wypowiadac rozne bzdury i jest cacy. Podaje sie do wierzenia rozne polprawdy. Na
        przyklad glosi, ze topia sie lody wokol Polwyspu Antarktyda i sugeruje, ze to
        juz Antarktyda. Otoz Polwysep Antarktyda rozpoczyna sie na szerokosci
        geograficznej Petersburga, a poza tym topi sie szelf, a nie same lodowce, co
        jest istotna roznica. Blokuje sie jednak informacje, ze oto ilosc lodu na
        Antarktydzie caly czas ROSNIE, bo nie ma zadnych mozliwosci, by sie topilo to,
        co tam spada w postaci sniegu, a zsuwanie sie lodowcow do oceanu jest bardzo
        powolne.
        Nie mozna wykluczyc, ze na dluzsza mete wtryskiwanie duzych ilosci CO2 do
        atmosfery moze byc szkodliwe i trzeba o tym dyskutowac. Obecnie jednak nie ma
        dyskusji w oficjalnych mediach, a tylko robienie ludziom wody z mozgu. Jesli
        ktos sie ze mna nie zgadza, to proponuje, by zadzwonil do GW i zaproponowal
        napisanie artykulu zawierajacego argumenty przeciwko tezie o globalnym
        ociepleniu spowodowanym dzialanoscia czlowieka, bo przeciez zawsze nalezy
        wysluchac i drugiej strony.
        Zycze powodzenia! Gdyby jednak stal sie cud, to moge taki artykul wysmazyc,
        chociaz mysle, ze sa duzo lepsi znawcy przedmiotu. Jesli jednak wolno pisac o
        tym takim ludziom jak Al Gore, to wolno i mi. Jesli ktos bedzie mial wiecej
        czasu, moze zadzwonic do innych gazet takze.
        W dzisiejszych czasach latwo kazdego znalezc, a ja lubie sie podpisywac, bo
        uwazam, ze kazdy powinien odpowiadac za swoje slowo. Wierze tez, ze PODPIS
        LAGODZI OBYCZAJE. Trudniej bowiem wyladowywac swe frustracje, gdy sie musi
        ujawnic swa tozsamosc.

        Waclaw Timoszyk
        >
        > radze madralom przeniesc sie do holandii i powiedziec tam komus jak
        > to zyska na ociepleniu klimatu....
        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka