Dodaj do ulubionych

Polscy piłkarze zjeżdżają na zgrupowanie

04.06.08, 22:48
uwielbiam patrzec na pieknych mezczyzn :)
Obserwuj wątek
    • malinowo hmmmm 04.06.08, 23:01
      ale ten artur przystojny jak marzenie :)
    • malinowo emanuela 10.06.08, 17:39
      raz..dwa..trzy
      aaaaaaaaaaaaa
      trzeba sie rozkosznie przeciągnąć
      aaaaaaaaaaaaaaaaa
      Emanuela jak to Emanuela miała cudowny sen
      śniły jej sie czekoladki o zmysłowym nadzieniu
      ziewając wspomina nęcącą rozkosz
      długie podkręcone rzęsy słodyczą doznań jednoczą sie w jawie
      aaaaaaaaaaaaaa
      czekoladowe
      dobre
      rozkoszne
      słodkie
      śniły jej sie czekoladki
      owinięte w złotą klamerkę ze szlaczkiem w różyczki
      rozkoszne
      a właśnie dlaczego ro... co jakie ?
      no bo oczywiście słodycz poznała spragnionymi ustami
      jej usta drżały w nęcącym nienasyceniu
      „czekoladka” myślała
      „musi byc niesamowicie fenomenalnie fantastyczna” wydedukowała
      i usta rozpalone karminem musnęły ...
      nie to czynność niedokonana
      wiec musnęłyby muskając
      sen byl enigmatyczny w swej fascynacji rozkoszą
      doznań natury czekoladowej ze szlaczkiem w różyczki
      no i te cholerne róże dlaczego nie stokrotki
      Emanuelę rozbolała głowa
      „ciekawe sa czekoladki w wymiarze filozoficznym” deliberowała
      i odziana we wspomnienie ruszyła do kuchni
      cholera a tam same truskawki owite w barwna biel bitej śmietany
      doprawdy cholera
      doprawdy zjadłaby Emanuela czekoladkę
      doprawdy
      wysublimuje ja z pojęcia czerwieni i bieli
      wyłuska delikatność słodycz ekstazę
      raz dwa trzy
      Morfeusz łaskawie w porywie laski zsyła sen
      naga Emanuela w gąszczu bitej śmietany i truskawek rozmazanych na
      ciele
      śni czekoladowo w drobny szlaczek miłości
    • malinowo emanuela dwa 10.06.08, 17:40
      fenomenalne fascynacje w pasji
      korelujące z purpurą spojrzeń
      rozkwitające doznaniem chwili zamkniętej w kropli deszczu
      połyskują perłą narodzin
      ujmując ażurowe sekundy
      godziny gdy zaistniała
      „jestem” szepnęła
      „kocham” pisnęła
      musnęła pąsem ust różanych
      płatek kwiatu miłości
      nieskończonym fajerwerkiem ekstazy rozbłysła szkarłatem
      „jestem” szepnęła
      „kocham” pisnęła
      paznokciem zakończonym lawendowym szlaczkiem
      zdrapała skazę bezimiennej szarości
      barwną melodią tęczy zaznaczyła realność fantasmagorii
      jej bajka perygrynowała w świat fantazji serca
      „jestem” szepnęła
      „kocham” pisnęła
      unosząc się na diamentowych skrzydłach stanęła na ultramarynowej
      chmurze
      wznosząc się i opadając
      wołając i szepcząc
      malując źrenice ujmującym czarem
      „jestem” szepnęła
      „kocham” pisnęła
      „milcz” wrzasnął przebijając ją pinezką
      kończąc egzystencje motyla
      zamieniając ją we wspomnienie tęczy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka