Dodaj do ulubionych

przypowiesc o grillu

IP: *.tin.it 23.07.02, 17:28
Kilka dni temu kupowalam nowy grill (stary, ten sam model, zostal na
dzialce, a nowy zabieram na wakacje).
Stoje w kolejce do kasy, a za mna para. Chlopak zaczyna komentowac: "Te
grille sa strasznie kiepskie, od razu sie psuja." Pomyslalam sobie, ze moze
mial przykre doswiadczenia. Komentarzy ciag dalszy: "Ale ludzie sa glupi!
Jak ktos kupuje takiego grilla, to od razu wiadomo, ze nie zna sie na
grillowaniu". Nie wytrzymalam i zapytalam "A ty masz takiego grilla?" "Nie".
"Bo ja mam taki od 4 lat i nigdy nie mialam problemu, a zarcie jest palce
lizac." Komentarzy wiecej nie bylo.
Czy nie irytuja Was pseudo-wszystkowiedzacy?
Obserwuj wątek
    • Gość: student irytuja, ale ja ich gasze cieplym moczem, IP: *.bredband.skanova.com 23.07.02, 17:39
      gnojki, nieudaczniki,
      • Gość: gaga Re: irytuja, ale ja ich gasze cieplym moczem, IP: *.tin.it 23.07.02, 17:41
        W miejscach publicznych tez?
    • Gość: Maria Re: przypowiesc o grillu IP: 213.54.193.* 23.07.02, 18:53
      Znam takich "wszystkowiedzacych" lub "wszystkolepiejwiedzacych". Kiedys mnie
      irytowali, teraz juz tylko smiesza. A poniewaz jest to gatunek niereformowalny
      bo uwazaja, ze wszystkie rozumy pozjadali i nie maja sie juz czego uczyc, wiec
      najlepiej ich ignorowac.
    • Gość: PawelD Re: przypowiesc o grillu IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 23.07.02, 20:40
      smile)

      aha...

      ciekawe tylko skad sie tacy biora?

      i co im daje odwage zabierania glosu?


      P>
      • Gość: Artur skąd ?! ...z głupoty IP: *.dialo.tiscali.de 23.07.02, 21:11
        Gość portalu: PawelD napisał(a):

        > smile)
        >
        > aha...
        >
        > ciekawe tylko skad sie tacy biora?
        >
        > i co im daje odwage zabierania glosu?
        >
        >
        > P>
        ...mam takiego sasiada, absolutnie nic nie robi, nic nie umie, w domu syf
        panuje...ale...on wszystko wie lepiej...tylko nic sie jemu jakos nie udaje.
        Ale najwazniejsze, ze chodzi nadety jak paw. Unikam go powoli. kiedys chcialem
        aby mnie cos w biurze zrobil...no... bo jak tak wszystko umie? I co? wsadzil
        paluchy w Fax...i go spiepszyl. Musialem kupic nowy. I myslisz, ze sie chociaz
        przeprosil. Asozialny kutafon, tyle.
        • Gość: Renka Re: grille IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 24.07.02, 02:39
          Ja uwazam, ze w wyniku grillowania na otwartym ogniu powstaja rakotworcze
          substancje, min akroleina, produkt polimeryzacji kwasow tluszczowych zawartych
          w tluszczu. Oczywiscie, lubie jedzenie z grilla, ale jestem swiadoma powolnego
          siebie zatruwania, he.Co do opinii wszystkowiedzacego, to nie jest to
          przyjemne, jak ktos sie wtraca w nieswoj biznes.Ale nic na to nie poradzisz,
          USMIECHNIJ sie do niego i zrob swoje, tzn to, co masz zrobic smile
          • morsa Re: grille i nie tylko... 24.07.02, 02:53
            Ja takich "besserwisserow" ignoruje.
            Nie warto z nimi prowadzic dyskusji.
            Jest ich takze bardzo wielu na forum - niestety.
            • choroba_aniutka_wita Re: grille i nie tylko... 24.07.02, 03:26
              morsa napisała:

              > Ja takich "besserwisserow" ignoruje.
              > Nie warto z nimi prowadzic dyskusji.
              > Jest ich takze bardzo wielu na forum - niestety.

              ___________________________________________________________
              powaznie? gdzie ?podaj link jak mozesz?/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka