loppe 05.06.08, 21:48 ten Hekmatiar walczył z ruskimi za Solidarności podobno ratując Polskę od inwazji sowieckiej (bo już byli zaangażowani w Afganistanie i bojkotowani w świecie) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wolf34 Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet ... 05.06.08, 21:49 Czy Radziu jest dumny z byłych kumpli?Przecież to Hekmatyar i jego ugrupowanie było głównym beneficjentem pomocy USA i CIA dla mudżahedinów w latach 80 i 90-USA dostarczyły mu tysiące ton broni i miliardy dolarów...... Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Czy Radziu S. jest dumny ze swoich byłych kumpli? 05.06.08, 21:55 Bo to właśnie Hekmatiar i jego zgrupowanie było w latach 80 i 90 głównym beneficjentem pomocy USA i Pakistanu dla mudżahedinów- otrzymali tysiące ton broni i miliardy dolarów-wówczas fanatyzm Hekmatiara ,jego zbrodnie i skrajny,fundamentalistyczny program jego ugrupowania jakoś USA nie przeszkadzał.... Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Radziu S. jest znany z wolt i zmiany frontu 05.06.08, 23:26 To jego znak firmowy Odpowiedz Link Zgłoś
4krzych1 zmienia nie fronty, ale służby... 06.06.08, 00:40 zawsze był i jest na froncie "zdobywców mamony" od służb wszelakich... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Wrogie strony grożą sobie podczas wojny!!!!!!! 05.06.08, 23:28 SENSACJA!!! Opinia publiczna struchlała na myśl takiej wizji. Wojna nigdy nie będzie już tym czym była przed tym wstrząsającym incydentem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mietek002 Re: Czy Radziu S. jest dumny ze swoich byłych kum 06.06.08, 04:28 wolf34 napisał: > Bo to właśnie Hekmatiar i jego zgrupowanie było w latach 80 i 90 > głównym beneficjentem pomocy USA i Pakistanu dla mudżahedinów- > otrzymali tysiące ton broni i miliardy dolarów-wówczas fanatyzm > Hekmatiara ,jego zbrodnie i skrajny,fundamentalistyczny program jego > ugrupowania jakoś USA nie przeszkadzał.... ===================================================== Drogi Panie, czyzby nie zauwazyl Pan, ze ten byly sojusznik Zachodu zdradzil USA i innych wbijajac swoj muzulmanski sztylet w plecy? Dlaczego w tak naiwny sposob chce Pan ukryc ten fakt i pokazac jednoczesnie swoje antyamerykanskie nastawienie? Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: Czy Radziu S. jest dumny ze swoich byłych kum 06.06.08, 05:21 mietek002 napisał: > wolf34 napisał: > > > Bo to właśnie Hekmatiar i jego zgrupowanie było w latach 80 i 90 > > głównym beneficjentem pomocy USA i Pakistanu dla mudżahedinów- > > otrzymali tysiące ton broni i miliardy dolarów-wówczas fanatyzm > > Hekmatiara ,jego zbrodnie i skrajny,fundamentalistyczny program > jego > > ugrupowania jakoś USA nie przeszkadzał.... > ===================================================== > Drogi Panie, czyzby nie zauwazyl Pan, ze ten byly sojusznik Zachodu > zdradzil USA i innych wbijajac swoj muzulmanski sztylet w plecy? > Dlaczego w tak naiwny sposob chce Pan ukryc ten fakt i pokazac > jednoczesnie swoje antyamerykanskie nastawienie? mietek, od kiedy to jakis islamista byl "sojusznikiem" usa??? jedynym powodem, dla ktorego amerykanie popierali i udzielali pomocy wojskowo/finansowej hekmatiarowi byl fakt, ze w owczesnym okresie walczyl on z zsrr. amerykanie poparliby (wowczas, a i obecnie pewnie tez, ale bardziej dyskretnie) samego diabla, jesli uznaliby, ze ten dziala na szkode zsrr/rosji... dlatego mowienie, ze hekmatiar "zdradzil" usa nie bardzo ma sens, bo on nigdy ich sojusznikiem nie byl... a to, ze amerykanie go wspierali??? to ich sprawa, dawali, wiec bral... zreszta amerykanie wszedzie maja tendencje popierania byle kogo, jesli tylko ten ktos walczy z ich wrogiem... wez na przyklad hussaina i wojne iracko/iranska. chomeini byl ich najwiekszym wrogiem pod koniec lat 70-tych, wiec pakowali bron i pieniadze hussainowi, aby zwalczal homeiniego... czy hussain kiedykolwiek byl ich sojusznikiem??? 10 lat pozniej uzyl ich broni do inwazji kuwejtu... a za nastepne 10 lat musieli sami z nim walczyc na jego wlasnym terytorium i robia to do dzis... nawet obecna wojna w afganistanie - talibowie zostali "zainstalowani" u wladzy tylko dzieki amerykanom... teraz z nimi walcza... co prowadzi do konkluzji, ze amerykanska polityka zagraniczna jest calkiem niezla katastrofa... ich domniemani sojusznicy szukani w dziwnych rejonach swiata najczesciej okazuja sie ich najwiekszymi wrogami... nie dziwie sie wiec wolfowi, ze ma do nich takie a nie inne nastawienie... wyglada na to, ze jedyny sojusznik ameryki, ktory zachowa dozgonna wdziecznosc nie baczac na swoj wlasny interes to polska... albo moze raczej sik-orski, ktory baczy wlasnego interesu, ale nie polskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Wróg mojego wroga jest moim sojusznikiem 06.06.08, 09:44 Taka już jest polityka. Zadziałała stara zasada, że wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Ciągnąc dalej Pana rozważania na temat promowania swoich wrogów przez Amerykanów przypominam, że w czasie drugiej wojny światowej USA popierały ZSRR. Komunistyczna propaganda pomniejszała wagę alianckiej pomocy, ale kto wie, co by było, gdyby Amerykanie nie poparli Stalina. Dostawy uzbrojenia i wyposażenia dostarczały być może niewielkiego ułamka uzbrojenia Armii Czerwonej, ale w tamtej sytuacji mogły mieć decydujące znaczenie, mogły przeważyć szalę na korzyść Aliantów. Jednocześnie dostawy produktów przemysłu lekkiego ułatwiły Sowietom skoncentrowanie się na rozbudowie przemysłu ciężkiego i zbrojeniowego. Czy to był błąd? Można dyskutować. Może bez pomocy Zachodu dla ZSRR Niemcy zaszliby dalej, może by nie dali rady pokonać Sowietów, ale na pewno wojna trwałaby dłużej i była bardziej jeszcze mordercza. A może dalsze zdobycze Hitlera, np. zdobycie Moskwy lub roponośnego Azerbejdżanu, zachęciłyby Japonię do ataku na Daleki Wschód i Syberię? Może w oparciu o zasoby ZSRR państwa Osi dłużej potrafiłyby się bronić? W każdym razie przez ponad 40 lat po wojnie to właśnie ZSRR był największym przeciwnikiem USA i całej cywilizacji zachodniej. Około roku 1980 można już było przewidzieć, że największym wrogiem tej cywilizacji staje się wojująca odmiana islamu, a być może - cała cywilizacja islamska. Mogę się pochwalić, że ja przewidziałem. Ale ZSRR był ciągle groźny. Gdyby nie przegrał wyścigu zbrojeń, konkurencji ekonomicznej i technicznej i gdyby go nie rozsadziły od wewnątrz zmiany demograficzne, parłby dalej w tradycyjnych kierunkach ekspansji rosyjskirj: ku Morzu Śródziemnemu, ku północnemu Atlantykowi i ku Oceanowi Indyjskiemu oraz próbowałby eksportu rewolucji do najcenniejszych strategicznie rejonów świata. Zwykle tak jest, że ostrzej widzi się niebezpieczeństwo stare, choćby i schyłkowe, niż nowe - dopiero pączkujące. Poparcie najskuteczniejszych wrogów ZSRR i komunistów w Afganistanie wydałoby się najrozsądniejszym posunięciem najbardziej nawet przenikliwym umysłom na przełomie lat 70. i 80. Nie zgadzam się z Panem w sprawie dążenia Amerykanów do osłabienia dzisiejszej Rosji wszelkimi sposobami. Owszem, muszą zachować dużą ostrożność w obliczu zbrojeń Moskwy i jej polityki podgrzewania atmosfery na Bliskim i Środkowym Wschodzie. Ale już teraz najgroźniejszym wrogiem USA jest wojujący islam, a w perspektywie - na groźnego przeciwnika/partnera wyrastają Chiny. Mimo prób Rosji wznowienia sojuszu z Chinami i obłaskawienia islamu, w niedalekiej przyszłości Rosja będzie miała tych samych groźnych wrogów, co USA. Raczej więc Rosja i USA są w perspektywie skazane na sojusz, choć może nieco nieufny. Może nawet nieco bardziej niż za Stalina i Roosevelta, bo elity mają może mniej złudzeń. Została jeszcze kwestia postępowania pana ministra Sikorskiego. Nie roszczę sobie pretensji do uchodzenia za kogoś znanego na tym forum, ale uważniejsi PT Dyskutanci być może zauważyli (co niniejszym przekazuję aktualnym Dyskutantom), że jestem zwolennikiem PiSu. Pan Sikorskiego mogę nie lubić za styl, w jakim opuścił PiS, ale żywię do niego szacunek za walkę o imponderabilia. Za wyprawę do Afganistanu - wymagającą przecież dużo odwagi - i za poparcie walki Afgańczyków przeciw ZSRR. Napiętnowanie pana Hekmatiara uważam za ciąg dalszy tej walki. A czy ta wypowiedź wpłynie na zaostrzenie walki z naszymi wojskami? - myślę, że w niewielkim stopniu. Jeżeli mimo to należy liczyć się ze wzmożeniem walk w rejonie chronionym przez Polaków, wynika to z faktu, że bierzemy odpowiedzialność za całą prowincję i być może jesteśmy postrzegani przez przeciwników jako najsłabsze ogniwo NATO w Afganistanie, a więc - za tego wroga. którego najłatwiej pokonać i odnieść sukces - militarny, a jeszcze bardziej - propagandowy. Odpowiedz Link Zgłoś
snow21 Eric Laurant w książce : Moskwa na Wall Sreet 06.06.08, 12:42 która została wydana w 1988 roku we Francji (polskojęzyczne wydanie, wydawnictwo Polonia - Londyn 1989), dokładnie opisał jak Zachód od samego początku gospodarczo i politycznie bardzo silnie popierał komunizm. Dopiero w 1967 gdy nastąpił rozłam w światowych ruchu komunistycznym (jedna część komunistów bezwarunkowo popierała Izrael, a inna wierna Breżniewowi, dość silnie popierała Arabów), ta wielka pomoc nieco osłabła. Odpowiedz Link Zgłoś
snow21 Propagandowy komiks, odcinek nty - autor Adaś M 05.06.08, 22:04 Jak to dzielne wojaki-misjonarze, ścigają w afgańskich jaskiniach, złych talibów. Odpowiedz Link Zgłoś
j23plpol Sikorski 05.06.08, 22:19 Ile jeszcze krwi muszą przelać Polacy w interesie amerów? Sikorski powinien być sądzony za zdradę stanu. Czy w naszym interesie leży wspieranie amerów we wszystkich wojnach, które prowadzą? Irak - 1,2 mln ludzi zginęło, Afganistan, Kosowo (święta serbska ziemia), co jeszcze? Zaczynam wstydzić się, że jestem Polakiem. Dziękuję Ci, Donaldu Tusku. Byłem ostatnio w Czechach, na Słowacji, w Grecji i w Serbii. Nienawidzą nas już prawie wszyscy...Tak to owczy pęd ku Europie i "strategicznym partnerstwie" ma przełożenie na zwykłych ludzi. Gratuluję... Odpowiedz Link Zgłoś
aquarius12 Re: Sikorski 06.06.08, 07:23 Najgorsze jest to, że ni ewidać w Polsce partii, która skończyłaby z czopkowaniem Yankesom. j23plpol napisał: > Ile jeszcze krwi muszą przelać Polacy w interesie amerów? Sikorski > powinien być sądzony za zdradę stanu. Czy w naszym interesie leży > wspieranie amerów we wszystkich wojnach, które prowadzą? Irak - 1,2 > mln ludzi zginęło, Afganistan, Kosowo (święta serbska ziemia), co > jeszcze? Zaczynam wstydzić się, że jestem Polakiem. Dziękuję Ci, > Donaldu Tusku. Byłem ostatnio w Czechach, na Słowacji, w Grecji i w > Serbii. Nienawidzą nas już prawie wszyscy...Tak to owczy pęd ku > Europie i "strategicznym partnerstwie" ma przełożenie na zwykłych > ludzi. Gratuluję... Odpowiedz Link Zgłoś
the_rest Radziu lepiej nic nie rób jak całą reszta... 06.06.08, 07:39 wszyscy na tym lepiej wyjdą... Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: Mudżahedini 05.06.08, 22:15 to nie talibowie, mudżahedini to wyraz o b. cieplych konotacjach w Polsce i świecie bo przez 10 lat 80. walczyli z sowietami w Afganistanie Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Mudżahedini 06.06.08, 09:02 loppe napisał: > to nie talibowie Doprawdy?A Hekmatiar i jego zgrupowanie to nie mudzahedini? , mudżahedini to wyraz o b. cieplych konotacjach w > Polsce i świecie bo przez 10 lat 80. walczyli z sowietami w > Afganistanie, Realanie głównie walczylinie z Sowietami a z komunistyczna armią i milicją DRA oraz pomiędzy soba a potem ponad 3 lata po wycofaniu Sowietów z komunistycznym rządem afgańskim a potem od 1992 nastepne kilka lat miedzy soba doszczętnie rujnujac kraj.A co do świata-jego sympatia do wojującego Islamu mocno osłabła... Odpowiedz Link Zgłoś
moped26 Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet .. 05.06.08, 22:17 To niech sobie grożą! Damy im czołgi z którego w razie problemów nikt nie ucieknie. Damy im broń z odpustów. Damy im dowódców, którzy po 30 latach wyjazdów na strzelnicę wysłani raz na wymarsz pieszy zabłądzili a tym samym zaatakowali swoich sojuszników od tyłu. Damy im okręty podwodne z jedyną opcją. A na koniec większość dowódców wykorzystując swoją pozycję wywozi zaopatrzenie z jednostek i chandluje tym narynku. Stosowanie fali wobec poborowych, co jest "małpiadą Berezy" i co ja uważam za antypolskie postępowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
irini Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet ... 05.06.08, 22:35 Brawo, panie Sikorski! Chciał się Pan wykazać cechami prawdziwego Afgańczyka,czyli lojalnością wobec przyjaciół i mściwością, ale zapomniał Pan, że tkwi w kulturze chrześcijańskiej,która nakazuje wrogom wybaczać. Nie żebym ja potrafiła swoim, ale chociaż udaję. Odpowiedz Link Zgłoś
j23plpol Żona 05.06.08, 22:42 Ciekawe co na to powie Frau Applebaum. Pewnie wpłynie na jakiś czołobitny artykuł na temat wielkich zasług męża w umacnianiu pokoju światowego... Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Re: Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwe 05.06.08, 22:52 A co wspólnego ma kultura chrześcijańska z głupotą? Dzięki tej tromtadrackiej wypowiedzi ministra nasze wojska narażane sa na jeszcze większe niebezpieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
golurad Re: Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwe 05.06.08, 23:00 Tak, jak pojadą w drugi koniec Afganistanu. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Re: Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwe 05.06.08, 23:33 Nie muszą. Afgańcy sami przyjadą do nich niestety. -------------------------------------------------------------------- Każda wojna to barbarzyństwo, tyle tylko że uzasadniane politycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Islam 05.06.08, 23:02 Jak już Pani porusza kwestie kulturowe to proszę nie ziać ignorancją tylko przedstawić to w prawdziwym świetle. Afgańczycy nie są przeciwieństwem dla chrześcijan. Stawia Pani naród przeciwko religii, podczas gdy prawidłowo byłoby postawić religię/kulturę chrześcijaństwa (o wielu odmianach) przeciwko islamowi (również o wielu odmianach). Islam jako religia nie jest bardziej religią nienawiści i niewybaczania niż chrześcijaństwo. Obie religie w zasadzie mają u podstaw prosty i zbliżony kodeks moralny. Moim zdaniem mylnie stawia Pani znak równości pomiędzy islamem, a islamizmem. Ten drugi to nurt polityczny wypaczający religię islamu. Apeluję aby zanim pani zacznie rzucać jakieś hasła o tym czy owym i w ogóle o kulturach dowiedziała się o czym mowa. Islam jest religią wiodącą na świecie (ostatnio wyliczano, że jest ich więcej o kilkaset tys.). Jestem zdeklarowanym ateistą i religie mnie *osobiście* śmieszą, co nie oznacza, że uważam jedną czy drugą za gorszą. Myśli pani dokładnie tak jak *islamistyczni* (nie islamscy!) przywódcy chcieliby aby Pani myślała - myślami strachu i zaszczucia jednym przeciwko drugim. Walnę frazes - może jestem idealistą, może głupi jestem, ale swoje widziałem. Żyjemy ("my" i "islam") w jednym świecie i o ile się nie dogadamy to będziemy się musieli wyciąć w pień nawzajem. Ja bywałem w wielu miejscach na świecie i zauważyłem, że wszędzie żyją ludzie, z którymi można się dogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
krakus24a Fotyga była rozważna, a ten ściągnie na Polskę 05.06.08, 22:49 nieszczęście. Kiedy wreszcie odsuniemy ten zły rząd? Odpowiedz Link Zgłoś
j23plpol Re: Fotyga była rozważna, a ten ściągnie na Polsk 05.06.08, 22:52 Nieprędko. Młodzi Polacy są tak zafascynowani eurokołchozem, że większych szans na to nie widzę. Wkrótce flaga nasz będzie niebieska z gwiazdkami a i hymn przecież da się zmienić. Pozdrawienia dla Krakowa z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Hymn polski 05.06.08, 23:06 > a i hymn przecież da się zmienić. No już kaczor zmieniał. Z litości nie dam linka do youtube. Pan zapewne stary (bo się odnosi do młodych), więc może skleroza przyćmiła jak karypel wydał z siebie hymn. :) Odpowiedz Link Zgłoś
golurad Re: Fotyga była rozważna, a ten ściągnie na Polsk 05.06.08, 22:58 Sorry, jaka była Fotyga? „Zachwytów Sikorskiemu nie szczędzili byli mudżahedini z Pandższiru, który tradycyjnie są wrogo nastawieni do obozu Hekmatiara.” Jak myślisz, kto jest w polskiej strefie? Odpowiedz Link Zgłoś
czaromir Sikorski powiedział prawdę. To boli. 05.06.08, 23:07 A więc reakcja Talibów jest histeryczna. Na to ich stać. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: Sikorski powiedział prawdę. To boli. 06.06.08, 00:27 czaromir, niestety talibow stac na troche wiecej niz na histerie i moze to byc przykre albo nawet tragiczne dla polskich zolnierzy w afganistanie. jesli zas chodzi o sik-orskiego, to mimo jego dlugich lat na zachodzie cierpi on na typowo polska chorobe polegajaca na popisywaniu sie, jak to on duzo wie... gdyby kazdy minister spraw zagranicznych na swiecie mowil za duzo tej jego prawdy, to na swiecie byloby 5 razy wiecej wojen niz jest obecnie... Odpowiedz Link Zgłoś
po.niszczyciel polska sobie wojuje. 05.06.08, 23:09 czy goście na portalu mają jakieś blade pojęcie o afganistanie ? czy przeciętny polak może coś sensownego na ten temat powiedzieć ? widzimy tylko to co pokazuje tv i to jest dla nas uzasadnienie na wysłanie wojska. jak to jest ,że całe zło z jakim walczy świat zachodu mieszka na ropie albo innych surowcach ew. położenie ma strategiczne. a może napadnijmy se na jakieś zapomniane wyspy na końcu świata. tylko ranga naszych polityków na tym by ucierpiała. Odpowiedz Link Zgłoś
golurad Re: polska sobie wojuje. 05.06.08, 23:17 Następny Ziutek, który naoglądał się filmów, jak źli Amerykanie chcieli zaszczepić tą wstrętną demokrację w Wietnamie. Oglądaj te filmy dalej, ja wolę z te z wyzwolenia Bagdadu (ze szczególnym uwzględnieniem chłopca okładającego sandałami fragment pomnika Saddama). Odpowiedz Link Zgłoś
po.niszczyciel Re: polska sobie wojuje. 05.06.08, 23:32 Ziutek to ty sam jesteś. w dodatku bezrefleksyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
golurad Re: polska sobie wojuje. 05.06.08, 23:40 po.niszczyciel napisał: > Ziutek to ty sam jesteś. w dodatku bezrefleksyjny. No to już rozczuliło nie do łez. Jestem Zutek bezrefleksyjny. Mógłbyś przybliżyć mi swój punkt widzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
po.niszczyciel Re: polska sobie wojuje. 05.06.08, 23:41 wyjdź na spacer i spojrzyj w niebo. Odpowiedz Link Zgłoś
golurad Re: polska sobie wojuje. 05.06.08, 23:46 To jest Twoja metoda na wyjaśnienie „bezrefleksyjnego Ziutka”? Cacy. Odpowiedz Link Zgłoś
cajmero Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet ... 05.06.08, 23:13 Pan Raduś, nieraz udowodnił swoje nieprzemyślane działania i tak jest tym razem. Pogonić fajansiarza i dopuścić do władzy w armii, kombatantów, weteranów po Iraku czy Syrii czy Afganie. ps: dość, ze ci idioci nie każą bronić naszym chłopcom"czarnych" w Gruzji czy Czeczenii. Odpowiedz Link Zgłoś
golurad Re: Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwe 05.06.08, 23:22 Twój post jest „wybitnie” przemyślany. Brawo. Jestem z Ciebie dumny. Tylko tak dalej, baranie. Odpowiedz Link Zgłoś
fuchsgs Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet ... 05.06.08, 23:19 Ja już sam niew wiem czy tam pjechoł jakiś kabaret cz zespół "ŚLASKA ALBO MAOWSZE"?!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Potrzebne jest albo schwytanie albo "usuniecie" 05.06.08, 23:34 Gulbuddina Hekmatiara a nie publiczne rozwazania kto i czemu jest winny, ktore czynia tak schwytanie jak i "usuniecie" duzo trudniejszym i narazaja niepotrzebnie naszych zolnierzy w Afganistanie. Oficjalna pyskatosc, w praktykowaniu ktorej jestesmy mistrzami, nie oznacza efektywnosci w dzialaniu a niejednokrotnie bardzo jej szkodzi. Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet ... Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: Potrzebne jest albo schwytanie albo "usunieci 06.06.08, 00:32 1europejczyk napisał: > Gulbuddina Hekmatiara a nie publiczne rozwazania kto i czemu jest winny, ktore > czynia tak schwytanie jak i "usuniecie" duzo trudniejszym i narazaja > niepotrzebnie naszych zolnierzy w Afganistanie. > Oficjalna pyskatosc, w praktykowaniu ktorej jestesmy mistrzami, nie oznacza > efektywnosci w dzialaniu a niejednokrotnie bardzo jej szkodzi. > > > Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet ... masz racje, europejczyk, pyskatosc polaczona z totalna glupota, jak zwykle zreszta zademonstrowana przez naszego wielkiego meza stanu radka sik-orskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet .. 05.06.08, 23:37 "Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet za wypowiedź Sikorskiego" Jak Afganczycy moga nie kochac Polakow i grozic polskim przyjaciolom? Toz to jakas wroga propaganda, we wszystkich krajach na ktore polskie wojska napa... tfu, chcialem powiedziec: ktore wyzwalaja, stabilizuja, wprowadzaja demokracje i w ogole raj na ziemi... otoz wszedzie polskich wojakow: kochaja,kwiatami, chlebem i sola witaja, ba na rekach nosza... razem z czolgami podobno... _________________________________ Zadnych kaczorow, zadnych donaldow! Odpowiedz Link Zgłoś
ffamousffatman Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet .. 06.06.08, 00:16 Sikorski teraz, jako minister, nie powinien gadan wciagac polskiej armii w swoje porachunki z Hekmatiarem z lat 80tych, bo to nieprofesjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
bmkms Wciaganie innych w "porachunki" z bandytami 06.06.08, 07:27 zawsze jest nie na reke bandytom. "Profesjonalnie" kazdy ma sie pogodzic z przeszloscia, "wybrac przyszlosc" i nie czepiac sie bandytow. Odpowiedz Link Zgłoś
anti.war za zbrodnie wojenne odpowiedzą Bush i Sikorski 06.06.08, 00:25 i to wkrotce. Odpowiedz Link Zgłoś
mazen17 Re: za zbrodnie wojenne odpowiedzą Bush i Sikorsk 06.06.08, 02:52 ale duzo wczesniej "antiwar" odpowie za bardzo niski iloraz IQ, głupotę, oraz bycie d... zołędną. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: za zbrodnie wojenne odpowiedzą Bush i Sikorsk 06.06.08, 02:59 czyli mowisz najpierw antiwar, a potem oni? masz jakis harmonogram na mysli? Odpowiedz Link Zgłoś
sznicel4 ale kurna mądrala 06.06.08, 00:29 medal mu. za wyczucie i dbałość o polskich żołnierzy. stawiam na el sol del fool. Odpowiedz Link Zgłoś
anti.war Re: ale kurna mądrala 06.06.08, 00:33 przeciez on nie ukrywa ze jest wrogiem Polski i V kolumna jeszcze wiekszych wrogow naszego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: ale kurna mądrala 06.06.08, 00:36 najdziwniejsze i najbardziej zastanawiajace jest to, ze wbrew temu co piszesz ma tak dobre notowania wsrod polskiego spoleczenstwa i sondaze opinii publicznej to potwierdzaja... przeciez ten facet nie robi absolutnie nic w interesie polski, a wrecz przeciwnie... Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Sikorski ma wlasny interes. 06.06.08, 08:19 No coz,nie moze miec dwoch interesow. Odpowiedz Link Zgłoś
anti.war Re: ale kurna mądrala 06.06.08, 09:56 watpliwe. Te "dobe" notowania to tylko propaganda merdiow, ktore należa do jego zagranicznych mocodawców. Nie znam nikogo, kto nie mialby o nim bardzo zlej opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: ale kurna mądrala 06.06.08, 11:21 to tym gorzej, antiwar... bo wg mnie predzej czy pozniej obejmie on w polsce jeszcze wyzsze urzedy niz obecnie (a takich jest w zasadzie dwa - premier lub prezydent), mimo, ze tak wielu ma o nim bardzo zla opinie... co w sumie bedzie potwierdzac, ze sprawy w polsce sa "sterowane" przez sily zewnetrzne.... oczywiscie zakladajac, ze w miedzyczasie mocodawcy nie wezwa go do "wazniejszych" celow gdzies z dala od polski... Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet .. 06.06.08, 00:34 Jak sikorski taki wyczulony na zbrodnie wojenne, to moze by sie upomnial tez o zamordowanych obroncow Kunduzu? www.internacjonalista.pl/historia-i-wspoczesno/imperializm/15-dzial-imperializm/64-z-m-kowalewski-afgaski-konwoj-mierci-zbrodnia-imperializmu-w-wietle-doktryny-tocquevillea.html W listopadzie 2001 r. dwukrotnie liczniejsze wojska (w rzeczywistości bandy) Sojuszu Północnego obległy w Kunduzie około 15 tysięcy bojowników talibskich, w tym kilka tysięcy zagranicznych ochotników z Al-Kaidy i innych organizacji radykalnego islamu politycznego. Regionalny watażka, Amin Dżhan, wystąpił w roli mediatora i 21 listopada pod okiem obecnych tam wojskowych amerykańskich i brytyjskich wynegocjował porozumienie: uzgodniono, że talibowie złożą broń i będą mogli rozejść się do domów, podczas gdy ochotnicy cudzoziemscy zostaną przekazani Narodom Zjednoczonym. Tymczasem w Waszyngtonie sekretarz obrony USA, Donald Rumsfeld, zaczął wywierać presję, aby rozprawić się z jeńcami. Oświadczył: „Byłoby godne pożałowania, gdyby w Afganistanie cudzoziemcy - ci z Al-Kaidy, Czeczeni i inni, którzy współpracowali z talibami - zostali uwolnieni i mogli udać się do innego kraju po to, aby popełniać tam takie same akty terrorystyczne.” W ciągu następnych dni potwierdził swoje stanowisko: „Oczekuję, że zostaną zabici lub schwytani. To ludzie, którzy zrobili straszne rzeczy.” Komentarz Dorana: „Rzecz w tym, że komendanci Sojuszu Północnego nie mogą udawać, iż nie słyszą, gdy tak wypowiada się ich główny sojusznik i sponsor, a poza tym raczej zgadza się z takim postawieniem sprawy.” Jeńcy wojenni wpadli w pułapkę. Masakra była nieuchronna. Około 470 zagranicznych islamistów zabrano z Kunduzu do Kala-i-Dżangi, gdzie zamknięto ich w tunelach pod jedną z ogromnych fortyfikacji. 25 listopada na miejsce przybyło dwóch agentów CIA po to, aby ich pojedynczo przesłuchać. Dodajmy, że szybko okazało się, iż ci agenci to zawodowi oprawcy, specjaliści od najbrudniejszej na świecie roboty. Jeńcy, nie chcąc iść jak barany na potworne tortury, wydarli Amerykanom broń, zabili Johnny „Mike'a” Spanna i swoich strażników afgańskich, opanowali zbrojownię i starając się za wszelką cenę ratować życie, przystąpili do zaciekłej walki. Na żądanie amerykańskich wojsk specjalnych na opanowaną przez zbuntowanych jeńców cytadelę dokonano morderczych uderzeń z powietrza, podczas gdy komandosi brytyjscy zorganizowali kontratak. Doran: „Po trzech dniach boju w cytadeli nie pozostał przy życiu ani jeden talib, co jest zdumiewające. Na koniec każdej operacji wojskowej należy spodziewać się, że na polu walki znajdzie się przynajmniej kilku - choćby ciężko rannych - pozostałych przy życiu żołnierzy strony pokonanej.” W tunelach odkryto natomiast 86 ocalałych jeńców, w tym amerykańskiego członka Al-Kaidy - Johna Walkera Lindha. (Bunt wybuchł, gdy Spann nad nim właśnie zaczął się znęcać). „Choć wydaje się to niewiarygodne, w tym czasie nikt nie zainteresował się losem innych bojowników, którzy złożyli broń w Kunduzie”, pisze Doran. A chodziło o kilka tysięcy młodych ludzi - więcej niż ofiar zamachu Al-Kaidy z 11 września 2001 r.! Lecz zgodnie z ideologią panującą w skali światowej, tacy jak ci młodzi ludzie to tylko „nawóz historii” podbojów imperialistycznych. „To, co stało się z tymi ludźmi, na zawsze rzuci cień na wizerunek Sojuszu Północnego, ONZ, rządu USA i jego personelu wojskowego. Rzecz bowiem w tym, że w zupełnie innej, nigdy nie wymienianej w depeszach zachodnich, fortecy zaczęła się rzeź, w której zginęło ok. 3 tys. jeńców. Powróćmy do Amira Dżhana, który brał udział w rokowaniach w sprawie kapitulacji. «Policzyłem ich osobiście - było ich 8 tys. Teraz pozostało jedynie 3015, przy czym liczba ta obejmuje nawet Pasztunów z Kunduzu, którzy nie figurowali wśród tych, co oddali się początkowo do niewoli. Co się stało z innymi?» Przynajmniej częściowo odpowiedź znajduje się pod 50 metrami piachu, w środku pustyni, w Daszt-i-Lejli. Rachunek jest prosty - brakuje 5 tysięcy ludzi. Niektórzy mogli zbiec, inni się wykupili, a jeszcze inni zostali niewątpliwie sprzedani służbom bezpieczeństwa swoich własnych krajów, gdzie spotkał ich los gorszy od śmierci. Zgodnie jednak z pewnymi kluczowymi dla tej sprawy zeznaniami, które udało nam się zebrać w ciągu sześciomiesięcznego śledztwa, większość z nich po prostu pogrzebano pod pustynnym piaskiem.” Te „brakujące” tysiące jeńców wywieziono do twierdzy Kala-i-Zejni. Tam przyjechał po nich konwój ciężarówek z 25 stalowymi kontenerami. Miał zawieźć ich do więzienia w Szeberghanie. Do każdego kontenera wsadzono około dwustu jeńców. Ściśnięci w temperaturze ponad 30° Celsjusza jak sardynki w metalowych pojemnikach, do których nie przenikało ani powietrze, ani światło, błagali o litość. „Zadośćuczyniono” ich błaganiom - żołnierze Sojuszu Północnego ostrzelali kontenery z broni maszynowej, „aby zrobić w nich otwory wentylacyjne”, jak jeden z nich opowiedział Doranowi. „Za szczerością tego człowieka kryje się jednak wielkie okrucieństwo. Wiele śladów po kulach, które widzieliśmy na kontenerach, znajdowało się w dolnej lub środkowej części ścianek, a nie w górnej, gdzie rzeczywiście mogłyby one zapewnić wentylację i dać jeńcom szansę przeżycia.” Pewien taksówkarz widział potem ten konwój śmierci. Opowiedział Doranowi, że kontenery dosłownie „sikały krwią”. Nie wszystkie. „Niektóre z kontenerów nie zostały ostrzelane kulami, które przyniosły wybawienie pod postacią śmierci. Jeńcy konali w nich pięć dni, umierając z braku powietrza, głodu i pragnienia. Gdy w końcu je otwarto, z pasażerów pozostały już tylko kałuże moczu i krwi oraz kupy fekaliów, wymiotów i rozkładających się ciał. Pierwsze pytanie, które przychodzi na myśl, gdy wchodzi się na teren więzienia w Szeberghanie, brzmi: czy ktoś mógł naprawdę uwierzyć, że ten zakład, przewidziany maksymalnie dla 500 więźniów, pomieści ich piętnastokrotnie więcej? Czy naprawdę to kwestia przypadku, że przytłaczająca większość tych, którzy mieli być tu przewiezieni, nigdy nie dojechała? Kontenery z ładunkami mięsa z rzeźni ludzkiej ustawiają się przed więzieniem. Jeden z żołnierzy, którzy je konwojują, jest na miejscu, gdy oficerowie odpowiedzialni za więzienie otrzymują rozkaz pośpiesznej likwidacji wszelkich śladów tej operacji. «Większość kontenerów była podziurawiona kulami. W każdym kontenerze było od 150 do 160 trupów. Garstka jeńców jeszcze oddychała, ale większość nie żyła. Amerykanie mówili ludziom z Szeberghanu, by wywieźli ich z miasta zanim zostaną sfilmowani przez satelitę.” Doran ustalił, że w Szeberghanie było wówczas 150 wojskowych amerykańskich - nie licząc personelu CIA. Doran odnalazł dwóch kierowców, którzy po kolei, jeden w kilka dni po drugim, zaprowadzili go w to samo miejsce na pustyni. „W Szeberghanie wyładowano tych, którzy dawali jeszcze oznaki życia”, opowiada jeden. „Byli jednak i tacy talibowie, którzy stracili przytomność, bo byli ranni lub zbytnio osłabieni. Tych przywieziono w to miejsce, zwane Daszt-i-Lejli, i wykończono. Przyjeżdżałem tu trzy razy i za każdym razem przywoziłem 150 jeńców. Krzyczeli i płakali, gdy do nich strzelano. Takie same podróże odbyło dziesięciu czy piętnastu kierowców.” Drugi to potwierdza. „Niektórzy jeszcze żyli - byli ranni lub nieprzytomni. Przywieziono ich tutaj, związano im ręce i zabito. Cztery razy jeździłem tam i z powrotem i dowoziłem jeńców. Ogółem musiałem tu przywieźć od 550 do 600 osób.” Pytany o Amerykanów, odpowiada: „ Odpowiedz Link Zgłoś
sirus_curse Co ciekawsze 06.06.08, 05:48 W naszym narodowym pojeciu ci polegli nie roznili sie wiele od naszych powstancow. Po prostu walczyli o swoja ojczyzne, swoja kulture i swoja wizje swiata. Ale chyba swiat zrobil sie nagle za maly na wiecej niz jeden jedyny sluszny swiatopoglad. Starcza go ledwo na kulture pieniadza. Odpowiedz Link Zgłoś
slsmyl Re: Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwe 06.06.08, 06:26 >www.internacjonalista.pl/historia-i-wspoczesno/imperializm/15-dzial-imperializm/6 Daj sobie na powstrzymanie i nie kopiuj calych stron takich bajek. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet .. 06.06.08, 00:38 Mudzahedini nigdy nie stanowili zwartego frontu. Owszem, walczyli z Rosjanami i armia rzadowa, ale potrafili ulozyc sie z wrogiem po to aby dokopac sasiadowi z ktorym mieli zatargi. Po zajeciu Kabulu rzucili sie sobie do gardel i rozpetali woje domowa. Efektem bylo zwyciestwo sie Talibow. Hekmatiar jest zreszta oskarzany przez inne ugrupowania o przyczynek do upadku Kabulu. Hekmatiar zreszta narazil sie Amerykanom wspierajac Bin Ladeda, do ktorego nie wiedzac czemu (wedlug niektorych forumowiczow) jankesi maja zal. Jest on tez oskarzany o dokonanie ludobojstwa na mieszkancach Kabulu (ok 50 000 ofiar). Odpowiedz Link Zgłoś
alex-alexander Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet ... 06.06.08, 00:59 Bardzo dobrze sie wyrazil Sikorski o tym bandycie. Odpowiedz Link Zgłoś
sznicel4 Re: Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwe 06.06.08, 01:03 alex-alexander napisał: > Bardzo dobrze sie wyrazil Sikorski o tym bandycie. tu nie chodzi o to jak. tu chodzi o wyczucie i to coś czego gość nie ma. cała nadzieja w żonie. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwe 06.06.08, 01:23 alex-alexander napisał: > Bardzo dobrze sie wyrazil Sikorski o tym bandycie. alex, tylko po co? czy to jedyny bandyta w afganistanie? wymienil jego jednego, bo uwaza, ze jest on winny smierci przyjaciela sik- orskiego... na pewno sa inni, ktorzy sa winni smierci innych dziennikarzy, no ale ci nie byli przyjaciolmi siko-orskiego... czyli, innymi slowy, sik-orski prowadzi polityke oparta na swoich prywatnych sprawach (co szczerze mowiac mnie nie dziwi, bo facet interes polski ma raczej w nosie, o ile nie w doopie), a nawet mierny minister spraw zagranicznych miernego panstwa powinien umiec oddzielic sprawy prywatne od spraw panstwa, ktore on ponoc reprezentuje.... a poza tym, hekmatiar zanjduje sie na liscie poszukiwanych terorystow, wiec wypowiedz sik-orskiego nic nowego nie dodaje, poza ewentualnym zwiekszeniem niebezpieczenstwa dla polskich zolnierzy w afganistanie... no ale to juz nie jest sikorskiego zmartwienie... Odpowiedz Link Zgłoś
mietek002 Re: Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwe 06.06.08, 05:19 rooboy napisał: > ... a poza tym, hekmatiar zanjduje sie na liscie poszukiwanych > terorystow, wiec wypowiedz sik-orskiego nic nowego nie dodaje, poza > ewentualnym zwiekszeniem niebezpieczenstwa dla polskich zolnierzy w > afganistanie... no ale to juz nie jest sikorskiego zmartwienie... =================================================== Chwileczke, to niby polskie wojsko pojechalo do Afganistanu, zeby lapac ryby i opalac sie? Przeciez wiadomym jest, ze wojsko jedzie tam, gdzie jest niebezpiecznie. Wiem, ze wypsnelo sie to Panu i bezwiednie przedstawil Pan polskich zolnierzy, jako przestraszonych odglosem malego niedzwiadka harcerzy. No ale z drugiej strony ludzie z takimi a nie innymi pogladami politycznymi powiedza wszystko, zeby zaszkodzic temu, ktory ma inne zapatrywania. Typowo polskie, typowo bezmyslne ... Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwe 06.06.08, 05:30 mietek, znowu dobrze myslisz, ale piszesz juz inaczej... polskiego wojska tam w ogole nie powinno byc, bo nie maja tam zadnego wlasnego interesu, byc moze sik-orski ma tam swoj interes, ale nie polska... jesli uwazasz inaczej, podaj jedna korzysc jaka polska odniesie z powodu swojej obecnosci w afganistanie??? tylko nie pisz, ze zaskarbi sobie amerykanska wdziecznosc, bo amerykanie maja kraiki takie jak polska (z calym szacynkiem dla polski) dokladnie w doopie... jesli zaistnieje sytuacja, czyli przyslowiowe shit hits the fan, amerykanie poswieca polske bez zmruzenia oka, jak np zrobili to w jalcie... a my dalej im wierzymy... ostatnim razem zaufalismy im jakies 3 tyg temu wysylajac na eurowizje... skutek rownie dobry jak w jalcie... Odpowiedz Link Zgłoś
wiarus25 W Afganistanie trwa wojna i nasi zolnierze 06.06.08, 01:06 pojachali tam walczyc a nie palic glupa, a jezeli sa szwejkami to lepiej niech wracaja,to tylko te pojeby z Wojskowej Prokuratury i Sadu Wojskowego mysla ze to tylko spacerek na wschod i bezprawnie przetrzymuja naszych zolniezy w areszcie. smierc Wojskowej Prokuraturze !! Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek2784 Sikorski to wielki polityk Platformy , dawniej PiS 06.06.08, 01:31 Sikorski to znakomity mąż stanu ,wytrawny dyplomata, ulubieniec premiera Tuska . Odpowiedz Link Zgłoś
moped26 Re: Sikorski to wielki polityk Platformy , dawnie 06.06.08, 02:01 Masz rację, waleczny gość. A ja się kiedyś po nim przejechałem. Odpowiedz Link Zgłoś
danka2007 Sikorski to wielki polityk PiS, potem Platformy 06.06.08, 03:51 Sikorski to ulubieniec premierów, przechodzi z rąk do rąk, od Kaczyńskiego do Tuska. Wasale kochają dyplomatów , którzy wiedzą co mówią i gdzie mówią ? Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet .. 06.06.08, 03:31 oh,tak jakby do tej pory nie grozili i nie strzelali,dzień jak co dzień Odpowiedz Link Zgłoś
moped26 Re: Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwe 06.06.08, 03:44 To powiedz im na googlach, to może nie będą strzelali, warunkiem jest również wzajemność. Odpowiedz Link Zgłoś
rooboy Re: Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwe 06.06.08, 03:55 maureen, pewna roznica jednak jest, bo do tej pory grozili i strzelali glownie talibowie (przeciwko ktorym oraz al-kaidzie toczy sie ta wojna), a nie mudzahedini.... Odpowiedz Link Zgłoś
kangur_01 Mudżahedini grożą polskim żołnierzom. To odwet .. 06.06.08, 05:09 Jestem ciekaw ile osob z jego rodziny walczy z "wrogami" naszej Ojczyzny Odpowiedz Link Zgłoś
neiden dolewanie oleju do ognia.. 06.06.08, 05:26 ta ostatnia wypowiedz sikorskiego w afganistanie nie byla zabardzo dyplomatyczna. Odpowiedz Link Zgłoś