Dodaj do ulubionych

Agata ma już dość

11.06.08, 07:11
Jasne i cały czas mógł być przy niej dziennikarz wyborczej,
odsunięto wszystkich, ale dziennikarza z wyborczej pozostawiono. "Ma
taki dobry wpływ na dziecko i tak ją uspokaja" Używacie w tej
gazecie czasem mózgu?
Obserwuj wątek
    • grisza14 Agata ma już dość 11.06.08, 07:14
      Tak wyglada ostania oszlifowana przez Gaziete wersja sprawy
      Agaty.Ale czy wg Gaziety ciaza sprokurowana przez dwoje maloletnich
      jest nielegalna? Jesli tak, to znaczy, ze GazWyb uwaza, ze
      maloletnim nie wolno zyc ze soba? Toc to przeciez trockistowska
      herezja.
      • amanasunta Najbardziej znanym naty-trockista jest niejaki ... 11.06.08, 07:17
        Szekspir.Jego Julka z Werony tez miala 14 lat :)))))

        grisza14 napisał:

        > Tak wyglada ostania oszlifowana przez Gaziete wersja sprawy
        > Agaty.Ale czy wg Gaziety ciaza sprokurowana przez dwoje maloletnich
        > jest nielegalna? Jesli tak, to znaczy, ze GazWyb uwaza, ze
        > maloletnim nie wolno zyc ze soba? Toc to przeciez trockistowska
        > herezja.
        • palestrina2005 [...] 11.06.08, 07:32
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • unmonitoredalias Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 08:10
            > Szybciej, zabijcie to dziecko, póki czas.

            Mam nadzieję, że skoro taka jest wola zainteresowanych, płód zostanie spędzony - zgodnie z obowiązującym prawem, legalnie, w terminie.
            Gierki słowne o "ratowaniu maluszka", "zabijaniu dziecka" itp. wyraźnie na "Agatę" nie działają.

            Serdeczne pozdrowienia dla "Agaty". Mohery głośno wrzeszczą i mają za sobą czarny aparat represji, ale naprawdę nie jest ich tak wielu. Nadrabiają z pozycji siły wątpliwego autorytetu ich przewodników duchowych.

            Żeby żaden prolajfowiec nie musiał pytać:
            1. Płód, nie dziecko.
            2. Gdyby mnie wyskrobali, to by mnie nie było. Proste.
            • palestrina2005 Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 08:18
              "Płód, nie dziecko"

              Na jakiej podstawie tak sądzisz?
              Do 12 tyg. płód nie jest dzieckiem a po dwunastym już jest?
              Bez sensu.
              To może zezwolić na aboprcję w 9 miesiącu?

              Ze płód nie ma rozwiniętego systemu nerwowego i świadomości?
              Idąc tym tropem noworodek ma mniejszą świadomość niż niż dorosły
              pies. A więc zabicie psa powinno być karane surowiej niż zabicie
              noworodka.
              Widzisz do jakich absurdów prowadzi myślenie "naukowe"?

              Nie mówię że sprawa jest prosta. Ale szanuję różne opinie na ten
              temat.
              I Twoje kategoryczne "płód to nie dziecko" śmieszy mnie...
              • maruda.r Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 08:33
                palestrina2005 napisał:

                > "Płód, nie dziecko"
                >
                > Na jakiej podstawie tak sądzisz?
                > Do 12 tyg. płód nie jest dzieckiem a po dwunastym już jest?

                ************************************

                Takie ustanowiono prawo. Dalsza dyskusja niczego nowego nie wniesie.

                • sikorka68 Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 08:36
                  maruda.r napisał:

                  > palestrina2005 napisał:
                  >
                  > > "Płód, nie dziecko"

                  > Takie ustanowiono prawo. Dalsza dyskusja niczego nowego nie wniesie.
                  >
                  Faktycznie, z takim młotem nie można rozmawiać
                  • lucyfer_we_wlasnej_osobie Co jutro napisze GW? 11.06.08, 10:37
                    Ostatnio była wersja, że ojcem jest "rówieśnik Agaty" teraz, że bliżej
                    nieokreślony wiekiem kolega ze szkoły.

                    Biorąc pod uwagę, że jest w ostatniej klasie podstawówki chłopak nie może być
                    starszy od niej, pytanie więc czy doszło do "czynu zabronionego".

                    Jeżeli doszło to trzeba chłopaka i dziewczynę postawić przed sądem (zaraz po
                    aborcji), a jeżeli nie to aborcja jest nielegalna.

                    Mnie oburza osobiście decyzja sądu. No jak można do cholery wydać opinię, że
                    "zachodzi wysokie prawdopodobieństwo" ? Albo doszło do cz. zabronionego albo
                    nie, to sąd jest od interpretowania prawa, a nie matka czternastolatki, lekarze,
                    albo księża.

                    Przeprosin od Gazety za podawanie trzech wersji wydarzenia i wprowadzanie w
                    błąd, ani zwolennicy ani przeciwnicy prawa do aborcji się nie doczekają.

                    A szkoda - tego wymaga dobre wychowanie....
                    • lucyfer_we_wlasnej_osobie odnośnie gwałtu 11.06.08, 10:45
                      Oczywiście w razie gdy doszło do gwałtu przed sądem powinien być postawiony
                      chłopak. Gdzie śledztwo w tej sprawie?

                      • wdakra Re: odnośnie gwałtu 11.06.08, 12:21
                        lucyfer_we_wlasnej_osobie napisał:

                        > Oczywiście w razie gdy doszło do gwałtu przed sądem powinien być postawiony
                        > chłopak. Gdzie śledztwo w tej sprawie?

                        "Newsweek" pisał, że prokuratura potwierdziła, że prowadzi w tej sprawie
                        dochodzenie.
                        >
                        • gry-zek Re: odnośnie gwałtu 11.06.08, 12:33
                          Śledztwo powinno zostać wszczęte, tylko jeśli dziewczyna zgłosi to przestępstwo
                          do prokuratury. Z resztą pewnie i tak o tym by się zapomniało, kogo obchodzi
                          chłopak, lepiej zniszczyć jej życie (czyt.: nasłać moherów). Najbardziej
                          zastanawia mnie skąd ten księżula w szpitalu..
                          • wdakra Re: odnośnie gwałtu 11.06.08, 12:52
                            gry-zek napisał:

                            > Śledztwo powinno zostać wszczęte, tylko jeśli dziewczyna zgłosi to przestępstwo
                            > do prokuratury.

                            Już zgłosiła.

                            Najbardziej
                            > zastanawia mnie skąd ten księżula w szpitalu..

                            Ordynatorka go sprowadziła zamiast dokonac aborcji, w którym to celu Agata
                            została przyjęta do szpitala na Lubartowskiej w Lublinie.
                            • marac Podziękuj pani ordynator, Re: odnośnie gwałtu 11.06.08, 12:58
                              Podziękuj pani ordynator za "pomoc"...
                              Skrzypczak Wanda Gabinet Ginekologiczno-Położniczy. Lublin, ul.
                              Księżycowa 10, tel. 081 5338641
                              Uwaga: powyższe dane zostały upublicznione przez samą zainteresowaną
                              w Panoramie Firm:
                              www.pf.pl/serwis/Skrzypczak+Wanda+Gabinet+Ginekologiczno~Polozniczy-
                              Skrzypczak-----------lublin-C7479836B160T2V1IP0_INF.html
                              • mlasskacz Kto "ofiaróje" kreskuje ten dostaje dwóje... 11.06.08, 13:12
                                .
                                • poszeklu Niech poszukaja ochotnika do zabicia dziecka 11.06.08, 15:56
                                  Minister Sprawiedliwosci sfinansuje zabicie dziecka
                                  przez fachowca - lekarza. Dobre wynagrodzenie.
                                  Zgloszenia, Minister Sprawiedliwosci.
                                  • moherfucker1 Re: Niech poszukaja ochotnika do zabicia dziecka 11.06.08, 15:59

                                    Skoro znasz przypadki morderstwa zglos prokuraturze. Ukrywanie tez jest
                                    przestepstwem.
                                    • poszeklu Re: Niech poszukaja ochotnika do zabicia dziecka 11.06.08, 16:09
                                      To jest anons:
                                      Minister Sprawiedliwosci sfinansuje zabicie dziecka
                                      przez fachowca - lekarza. Dobre wynagrodzenie.
                                      Chodzi o tzw. aborcje. Tylko powazne i fachowe oferty.
                                      Zgloszenia, Minister Sprawiedliwosci.



                                      • indeed4 Morderców za łeb i do pierdla ! 11.06.08, 16:19
                                        Według danych podawanych przez National Abortion Federation, od 1977
                                        r. na terenie USA i Kanady radykalni przeciwnicy aborcji dokonali 7
                                        morderstw (ofiary to głównie lekarze-ginekolodzy lub pracownicy
                                        klinik aborcyjnych), 17 prób zabójstwa, 3 porwań, 100 napaści z
                                        użyciem żrących substancji, 41 zamachów bombowych, 173 podpaleń, 89
                                        prób podpalenia lub ataku bombowego, 1374 wtargnięć, 1213 aktów
                                        wandalizmu [23]. Wiąże się ich też z zamachem bombowym podczas
                                        olimpiady w Atlancie w 1996 r. W późniejszym okresie popularną
                                        metodą walki stało się wysyłanie do klinik aborcyjnych listów z
                                        białym proszkiem (czyli teoretycznie z wąglikiem). Tylko w 2001 r.
                                        niejaki Clayton Wagner wysłał ich 550.

                                        www.psz.pl/content/view/3724//1/4/

                                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Jak teraz Gazeta odbije piłeczkę? 11.06.08, 20:57
                                          www.rp.pl/artykul/146850.html
                                          "Lekarze nabrali wątpliwości po tym, jak w standardowej procedurze przed
                                          zabiegiem zażądali, by z dzieckiem porozmawiał psycholog. Podczas rozmowy z nim
                                          dziewczynka przyznała, że chce jednak urodzić dziecko. Wiadomo też, że jeszcze
                                          zanim trafiła do szpitala, pisała do koleżanki, co także potwierdziła w rozmowie
                                          z psychologiem. Koleżance wyznała, że nie chce aborcji."

                                          Litości! Jak teraz Gazeta odbije piłeczkę? Powie, że mohery przekupiły
                                          psychologa, żeby dziewczynę przekabacił???
                                          • babaqba Re: Jak teraz Gazeta odbije piłeczkę? 11.06.08, 22:17
                                            Znając katolików, te doniesienia z dużym prawdopodobieństwem są kłamstwem.
                                            Poczytaj sobie katolicką wersję historii Polski - praktycznie cała jest jednym
                                            wielkim łgarstwem, dlaczego nagle w tej sprawie księża i fanatycy mieli by
                                            przestać łgać?
                                            • flash3r Wyborcza to nawet zaplanowaną ciążę potrafiłaby... 12.06.08, 01:25
                                              ...przedstawić tak, żeby aborcja była legalna...
                                            • swojski_fr_1 Re: Jak teraz Gazeta odbije piłeczkę? 12.06.08, 09:46
                                              Nie wiem, ile masz lat, ale ja uczylem sie histori w latach
                                              osiemdziesiatych, gdzie nie bylo religii w szkole, a podreczniki
                                              pisaly pajace pokroju ojca A.Michnika.

                                              Tylko w kosciolach mozna sie bymlo dowiedziec o Katyniu, o tym ze 17
                                              wrzesnia 1939 ruscy lewacy do spolki z Hitlerem zaatakowali Polske.
                                              Za powtorzenie tych 'glupstw' na lekcji mozna bylo zle skonczyc.

                                              Zobacz, ile do powiedzenia nt. historii, czy geografii maja np.
                                              francuzi, a dopiero uslyszysz zajebiste bajki.



                                              babaqba napisała:

                                              > Znając katolików, te doniesienia z dużym prawdopodobieństwem są
                                              kłamstwem.
                                              > Poczytaj sobie katolicką wersję historii Polski - praktycznie cała
                                              jest jednym
                                              > wielkim łgarstwem, dlaczego nagle w tej sprawie księża i fanatycy
                                              mieli by
                                              > przestać łgać
                                      • indeed4 Stop__ terrorowi __antyaborcyjnych__ morderców ! 11.06.08, 16:27
                                        Według danych podawanych przez National Abortion Federation, od 1977
                                        r. na terenie USA i Kanady radykalni przeciwnicy aborcji dokonali 7
                                        morderstw (ofiary to głównie lekarze-ginekolodzy lub pracownicy
                                        klinik aborcyjnych), 17 prób zabójstwa, 3 porwań, 100 napaści z
                                        użyciem żrących substancji, 41 zamachów bombowych, 173 podpaleń, 89
                                        prób podpalenia lub ataku bombowego, 1374 wtargnięć, 1213 aktów
                                        wandalizmu [23]. Wiąże się ich też z zamachem bombowym podczas
                                        olimpiady w Atlancie w 1996 r. W późniejszym okresie popularną
                                        metodą walki stało się wysyłanie do klinik aborcyjnych listów z
                                        białym proszkiem (czyli teoretycznie z wąglikiem). Tylko w 2001 r.
                                        niejaki Clayton Wagner wysłał ich 550.
                                        Radykalni przeciwnicy aborcji w USA prowadzą też kontrowersyjną
                                        stronę internetową pod nazwą Nuremberg Files. Zawiera ona dane
                                        (nazwiska, adresy, numery telefonów) lekarzy dokonujących aborcji.

                                        www.psz.pl/content/view/3724//1/4/
                                    • indeed4 Stop__ terroryzmowi_ antyaborcyjnemu__ ! 11.06.08, 16:15
                                      " Ikoną ruchu jest Paul Jennings Hill. Ten były prezbiteriański
                                      duchowny w 1994 r. zamordował lekarza-ginekologa Johna Brittona i
                                      jego ochroniarza oraz zranił żonę doktora. Skazany na śmierć, został
                                      stracony w 2003 r. Członkowie ruchu uważają go odtąd za męczennika."

                                      www.psz.pl/content/view/3724//1/4/



                                      • swojski_fr_1 Re: Stop__ terroryzmowi_ antyaborcyjnemu__ ! 11.06.08, 16:16
                                        A g a t k a ma dosyć - woli wodne żabki,
                                        i seksik z nieletnim z gimnazjalnej ławki,

                                        więc dalej lekarze - szczypcami czy zssawką
                                        w końcu taki zabieg jest czystą zabawką!

                                        Dziennikarz - nie lekarz - rączek nie pobrudzi,
                                        psychologia też zbytnio nigdy sie nie trudził,

                                        liczy sie pierwsza strona, i nakład w miliony,
                                        szacuneczek szefa, no i kult MAMONY.




                                        Swojski
                                        • indeed4 Mocni w gębie terroryści - aktywiści ! 11.06.08, 16:34
                                          Co oznacza wasza deklaracja " pomocy nienarodzonemu dzieciątku" -
                                          ile będzie wynosić ufundowane przez was comiesięczne stypendium
                                          przeznaczone dla matki tego dziecka ?

                                          Bo chyba nie są to tylko puste słowa, moi drodzy ?
                                          • errata21 to nie był GWAŁT, ciupciała się z przyjemności. 11.06.08, 17:52
                                            czemu Michnik tego nie napisze?
                                            • indeed4 Ojoj - oj, to grzech ! 11.06.08, 18:02
                                              errata21 napisała:

                                              ciupciała się z przyjemności


                                              Taki sam jak gwałt, a może i większy ....

                            • manhu ciąża jest wynikiem czynu zabronionego? 11.06.08, 13:37
                              ...opinię Prokuratury Rejonowej w Lublinie, która mówi, że "zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że ciąża jest wynikiem czynu zabronionego - obcowania płciowego z osobą poniżej 15 lat"

                              >> Śledztwo powinno zostać wszczęte, tylko jeśli dziewczyna zgłosi to przestępstwo
                              >> do prokuratury.
                              >Już zgłosiła.
                              Już to znaczy kiedy?:)

                              Wszystko wskazuje na to, że to był szybki numerek a nie żaden gwałt i teraz próbuje wymusić aborcję. A minęło tyle czasu, że chłopak powinien już siedzieć za to przestępstwo.

                              Aborcja? Czemu nie, ale jeśli okaże się:
                              -że nie było gwałtu to wsadzić ją do więzienia
                              -że był gwałt to wsadzić chłopaka do więzienia.
                              • em_obywatel Wszystkiemu winna jest matka. 11.06.08, 15:52
                                Madrze mowisz. Scenariusz, ze dziweczyna zaszla w ciaze bo poprostu mieli ochote
                                na seks (tzn ona i ten chlopak), a teraz udaja gwalt zeby usunac ciaze jest
                                bardzo prawdopodobny.
                                No coz, tak to jest, kiedy rodzicie nie rozmawiaja ze swoimi pociechami o
                                wspolzyciu plciowym i nie ucza ich co robic a czego nie robic.
                                Przypuszczam tez, ze dziewczyna jest bardzo zdezorientowana i nie bardzo jest w
                                stanie podjac decyzje i zgodzi sie na wszystko byle jak najszybciej miec spokoj.
                                Matka zapewne naciska na aborcje, bo tak jej bedzie latwiej, nie bedzie musiala
                                opiekowac sie dzieckiem kiedy corka bedzie w szkole. Prawdopodobmie calosc winy
                                lezy po stronie matki, poniweaz nie nauczyla swojej corki korzystania ze srodkow
                                antykoncepcyjnych, nie zaprowadzila do seksuologa. Poza tym gdyby miala dobry
                                kontak z corka, to w 15 minut po wydarzeniu wiedziala by co sie dzieje i podala
                                by jej pigulke do 48h po i nie bylo by problemow, mala najwyzej czula by sie dwa
                                dni jak pies w studni po konskiej dawce hormonow, ale nauczyla by sie ostroznosci.
                                • moherfucker1 Re: Wszystkiemu winna jest matka. 11.06.08, 16:00

                                  Alez nie potrzebuja zadnych historii o gwalcie, zeby aborcja odbyla sie legalnie.

                                  • poszeklu Wszystkiemu winne sa media 11.06.08, 16:14
                                    moherfucker1 napisał:
                                    > Alez nie potrzebuja zadnych historii o gwalcie,
                                    > zeby aborcja odbyla sie legalnie.

                                    Trzeba tylko znalezc wykonawce zabojstwa.
                                    Szuka sie chetnych do zabicia dziecka.
                                    Tutaj anons:
                                    Minister Sprawiedliwosci sfinansuje zabicie dziecka
                                    przez fachowca - lekarza. Dobre wynagrodzenie.
                                    Chodzi o tzw. aborcje. Tylko powazne i fachowe oferty.
                                    Zgloszenia, Minister Sprawiedliwosci.

                                    Moherfucker1, moze Ty to zrobisz.
                                    • indeed4 Bóg dał człowiekowi rozum i __w_o_l_n_ą__ w_o_l_ę 11.06.08, 16:39
                                      i nie czynił z religii narzędzia opresji, tak jak wy - porąbane
                                      terrorystyczne oszołomy !
                                      • lucyfer_we_wlasnej_osobie Dał też prawo 11.06.08, 21:08
                                        indeed4 napisał:

                                        > i nie czynił z religii narzędzia opresji, tak jak wy - porąbane
                                        > terrorystyczne oszołomy

                                        ...które mówi "nie zabijaj".
                                        Nawet Ja (niewierzący) to wiem, a ty nie ?
                                        • indeed4 A - haaa .... 11.06.08, 22:42
                                          A kto w takim razie "zabija" miliony nienarodzonych dzieci - mówię
                                          tutaj o samoistnych poronieniach i zgonach płodów, które stanowią
                                          ok. 50 % urodzeń.

                                          Czyżby Stwórca tworzył dekalog dla innych - a siebie pominął ?
                                          • poszeklu A - huu ....a, indeed4 12.06.08, 16:05
                                            indeed4 napisał:
                                            > mówię tutaj o samoistnych poronieniach

                                            Masz Stworcy pretensje ze zyjesz tylko okreslony
                                            czas?
                                    • reeelx Re: Wszystkiemu winne sa media 11.06.08, 17:16
                                      No masz racje. Wlasnie o to idzie. Lekarz ginekolodzy zrobili sobie anons na
                                      cala Polske nastepujacej tresci: jezeli masz prawo do legalnej aborcji i tak
                                      musisz sie u nas oplacic bo zrobimy wszystko, zeby jaknajbardziej uprzykrzyc Ci
                                      zycie. Prosze zauwazyc, ze matka i corka chcialy zrobic aborcje legalnie i
                                      _za_darmo_ w szpitalu. To tak zdenerwowalo ginekologow, ze sprowadzili ksiedza i
                                      organizacje pro-life :-) Nie od dzisiaj wiadomo, ze lekarz ginekolog ma dylematy
                                      moralne w szpitalu, ale w swoim prywatnym gabinecie nagle sie ich wszystkich
                                      wyzbywa. Moge sie zalozyc, ze nie byloby sprawy, gdyby matka dala 2k i aborcje
                                      przeprowadzila w prywatnym gabinecie. Aborcja w tym momencie raczej jest juz
                                      malo prawdopodobna, ale najwazniejszy cel zostal osiagniety: kazdy nastepny juz
                                      dwa razy sie zastanowi czy robic aborcje _ZA_DARMO_ !
                                    • ffstv usuniecie moruli to tez zabojstwo? 11.06.08, 18:35
                                      czy nie?
                          • rikol Mohery - lapac gwalciciela 11.06.08, 14:07
                            Czemu ci fanatycy nie lapia gwalciciela? Bardzo proste - wyrosniety chlopak
                            moglby niejednemu z nich gnaty poprzetracac. A 14-letnia dziewczynka - slaba,
                            mala, zastraszona, zgwalcona, w ciazy - tu to sobie mozna pouzywac, prawda?

                            czemu ta dziewczynka ma ponosic odpowiedzialnosc za decyzje gwalciciela?
                            • moherfucker1 Reali wygladaja tak: 11.06.08, 14:52
                              www.federa.org.pl/publikacje/raporty/aborcja2000/aborcja2000_2.htm#2_1
                              Realia ustawy
                              Materiał opracowany na podstawie listów i rozmów telefonicznych

                              Przypadek: pani B. styczeń 1999

                              Kobieta w wieku 40 lat, matka wychowująca samotnie dwoje dzieci, mieszkająca w
                              małej miejscowości na Mazowszu. Żyje ona w złych warunkach ekonomicznych, ma
                              problemy ze znalezieniem pracy (wykształcenie zawodowe).
                              Stała się ofiarą zbiorowego gwałtu, dokonanego przez osoby, które zna i których
                              się boi. W wyniku gwałtu zaszła w ciążę. Pani B. zdecydowanie nie chciała
                              urodzić dziecka, chciała więc dokonać legalnej aborcji.
                              Jest ona możliwa wtedy, gdy zgłosi się przestępstwo do prokuratury. Pani B. nie
                              zrobiła tego, gdyż opowiadanie o tych przeżyciach było i wciąż jest dla niej
                              zbyt bolesne, a poza tym bała się zemsty napastników oraz reakcji środowiska.
                              W anonimowej rozmowie w Telefonie Zaufania opowiedziała o swojej sprawie, w
                              szczególności o tym, że musiała skorzystać z podziemia aborcyjnego, choć prawo
                              było pozornie po jej stronie.

                              Przypadek: pani L. maj 1999

                              Kobieta w wieku 38 lat, niepracująca, mężatka od 15 lat, mieszkająca w dużym
                              mieście. Mąż od lat stosuje wobec niej przemoc fizyczną i psychiczną.
                              Wielokrotnie zmuszana była do kontaktów seksualnych wbrew swojej woli. Ze
                              względów zdrowotnych nie może stosować antykoncepcji hormonalnej, mąż nie
                              stosuje zabezpieczenia w czasie wymuszonych stosunków, istnieje więc bardzo duże
                              ryzyko zajścia w ciążę. Kobieta nie chce urodzić dziecka poczętego wbrew swej
                              woli. Dręczy ją pytanie, czy w polskiej rzeczywistości mężatka gwałcona przez
                              męża może legalnie usunąć ciążę, która powstała w wyniku przestępstwa.
                              Obecnie żyje w ciągłym strachu, co zrobi, kiedy ostatecznie zajdzie w niechcianą
                              ciążę, i czy prawo w takiej sytuacji ją obroni.

                              Przypadek: pani Z. czerwiec 1999

                              Kobieta w wieku 36 lat, mężatka, 11 letni syn, mieszkająca w dużym mieście.
                              Po operacji usunięcia nerki w krótkim czasie zaszła w ciążę - nigdy nie
                              stosowała antykoncepcji oprócz metod naturalnych i stosunku przerywanego.
                              Zdecydowana była usunąć ciążę, boi się bowiem o swoje zdrowie. Pragnie
                              wychowywać swojego 11-letniego syna.
                              W anonimowej rozmowie w Telefonie Zaufania skarżyła się na złe traktowanie i
                              poniżenie, z jakimi spotkała się w szpitalach państwowych, kiedy próbowała
                              bezskutecznie wyegzekwować swoje prawo do legalnego zabiegu aborcji.
                              Ostatecznie zdecydowała się na nielegalny zabieg.

                              Przypadek: pani K. wrzesień 1999

                              Czy mogłaby mi pani pomóc?
                              Mam 39 lat. Jestem w ciąży - 16 tygodni i 3 dni. Odbyłam badania prenatalne,
                              które wykazały chorobę Downa.
                              NIKT NIE CHCE MI POMÓC W WIADOMEJ SPRAWIE.

                              Kobieta w wieku 39 lat, mężatka, z zawodu pielęgniarka, mąż - pielęgniarz; jedno
                              dziecko w wieku 18 lat, jedna ciąża pozamaciczna. Po niezaplanowanym zajściu w
                              ciążę para ta podjęła decyzję o urodzeniu dziecka.
                              Jednak ze względu na wiek matki zdecydowali się na badania prenatalne. Niestety,
                              za badania musieli zapłacić 1200 zł, gdyż okazało się, że wg punktacji kas
                              chorych nie przysługują im badania bezpłatne.
                              Wynik z Instytutu Genetyki AM w Poznaniu wskazał na chorobę Downa. Uznawszy, że
                              nie są w stanie z pensji w służbie zdrowia dać utrzymania i zapewnić
                              odpowiednich warunków dziecku z chorobą Downa, zdecydowali się na przysługujący
                              im ustawowo w Polsce legalny zabieg przerwania ciąży.
                              W związku z tym zadzwonili do Łodzi do Centrum Matki, gdzie jednak nikt nie
                              zaproponował im pomocy, lecz wręcz przeciwnie, odpowiedziano, że ustawa zabrania
                              aborcji i nie można im pomóc.
                              Pani K. Wraz z mężem mieszkają w małym miasteczku na zachodzie Polski, w
                              szpitalu spotkali się z wykrętami typu: mamy za mały ssak na ten tydzień ciąży.
                              Miejscowy ordynator nie chciał napisać oświadczenia, że nie wykonają zabiegu.
                              Oświadczenie to było niezbędne dla wypełnienia formalności umożliwiających
                              dokonanie zabiegu w Warszawie. Po interwencji Federacji pojawiła się możliwość
                              dokonania aborcji w szpitalu warszawskim, ale po okazaniu zaświadczenia z kasy
                              chorych pacjentki o zrefundowaniu zabiegu. Jednak w regionalnej kasie chorych
                              nie udało się im uzyskać żadnej pomocy.
                              Prócz tego pani K. kontaktowała się z co najmniej 40 lekarzami z różnych okolic
                              Polski i również nie uzyskała żadnej pomocy. "Ordynator jednego ze szpitali
                              powiedział mi, że ustawę to mogę sobie..., że mogę sama to sobie zrobić, bo
                              ustawa nie jest po mojej stronie".
                              "Dziś po sprzedaży samochodu jadę do Łodzi, aby w prymitywnych i nieznanych mi
                              warunkach dokonać tego, co wg was mi się należy.
                              Jest to bardzo smutne, ale to nie jest normalny kraj".

                              Przypadek: pani T. maj 2000

                              29-letnia mieszkanka Warszawy, ciąża ok. 8-9 tydzień, matka dwójki dzieci (w
                              wieku 5 i 6 lat), podopieczna Ośrodka Pomocy Społecznej, II grupa inwalidzka.
                              Ogólny stan zdrowia: krótkowzroczność 24 dioptrie, a także bardzo silne zmiany
                              siatkówki; dwie ciąże zakończone cesarskim cięciem, w odstępie półtora roku.
                              Jest w trakcie badań neurologicznych z powodu dolegliwości o nieustalonej dotąd
                              przyczynie; bardzo niskie ciśnienie (90/30), anemia.
                              Ostatnio została zabrana przez pogotowie (źle się czuła, omdlenia) i odwieziona
                              do szpitala na Kasprzaka.

                              Przebieg wydarzeń:
                              Dwie lekarki okulistki proszone o wystawienie zaświadczenia o tym, że ciąża jest
                              zagrożeniem dla wzroku, stwierdziły wyłącznie przeciwwskazania do porodu
                              naturalnego.
                              Jedna z nich na pytanie, czy noszenie ciąży nie będzie zagrażało odklejeniem
                              siatkówki, odpowiedziała, że "może się odklei, a może nie. Przecież i łożysko
                              może się odkleić, więc wszystko niesie ze sobą ryzyko." Jednocześnie dodały, że
                              pacjentka ma się oszczędzać i nie dźwigać ciężarów.
                              Po znalezieniu przez nas szpitala, w którym lekarze byli gotowi wykonać legalną
                              aborcję, okazało się, iż zaświadczenie okulistyczne z przeciwwskazaniem do
                              porodu naturalnego to za mało - wymagane jest zaświadczenie o zagrożeniu
                              zdrowia, życia lub o przeciwwskazaniu do porodu w ogóle.
                              Internistka w przychodni rejonowej, która wcześniej poinformowała pacjentkę, że
                              ciąża stanowi zagrożenie dla życia, podczas kolejnej wizyty zgodziła się
                              wystawić zaświadczenie o zagrożeniu dla zdrowia.
                              Po ponownym kontakcie z lekarzem ginekologiem otrzymałyśmy informację, by
                              kobieta zgłosiła się na wizytę w przychodni przyszpitalnej.
                              Podczas konsultacji ginekologicznej na odwrocie przyniesionego zaświadczenia
                              lekarz ginekolog, ordynator oddziału położniczego, napisał kolejne oświadczenie:
                              według niego dwa cesarskie cięcia nie uprawniają do przerwania ciąży. Pacjentka
                              nie została zbadana, lekarz nie zainteresował się innymi aspektami jej zdrowia,
                              a zwłaszcza nie uwzględnił wskazań okulistycznych. Tym samym zakwestionował
                              zaświadczenie poprzedniej lekarki i praktycznie zamknął kobiecie możliwość
                              uzyskania legalnej aborcji.
                              Przypadek ten potwierdza nasze doświadczenia, że lekarze bagatelizują problemy
                              zdrowotne kobiet, a także uchylają się od wystawiania zaświadczeń na piśmie,
                              nawet jeśli podczas konsultacji informują ustnie o zagrożeniu.

                              Uwaga: Pani T. działała w jednej z fundacji ochrony życia poczętego. Na tej
                              podstawie wie, iż pomoc podobnych organizacji ogranicza się do wsparcia w czasie
                              trwania ciąży, natomiast po porodzie kobieta jest pozostawiana samej sobie.
                      • krol-kier Re: odnośnie gwałtu 12.06.08, 18:36
                        A dlaczego???????Jest nieletni!!!!!!!!!!!!!
                    • n0e2008 Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 10:49
                      właśnie te "wysokie prawdopodobieństwo" to jest jakaś bzdura. dla mnie sprawa jest jasna - ONA jest poniżej 15 roku życia (co ma do tego wiek chłopaka?), a więc DOSZŁO do "czynu zabronionego" i tyle - stąd MOŻE przeprowadzić aborcję. ale najwyraźniej poglądy religijne (tak podejrzewam) zaciemniają interpretację prawa niektórym sądom.
                      • lucyfer_we_wlasnej_osobie Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 10:53
                        n0e2008 napisał:

                        > co ma do tego wiek chłopaka?

                        Skoro nielegalny jest seks z osobą poniżej 15 roku życia, a sąd stwierdzi, że w
                        tym przypadku tak jest, to zarówno chłopak popełnił przestępstwo jak i Agata.
                        Proste?
                        • n0e2008 Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 10:59
                          w takim razie powinno się toczyć w tej sprawie oddzielne postępowanie. nie zmienia to faktu, że ona MOŻE odbyć aborcję. i tyle.
                          • maruda.r Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 11:12
                            n0e2008 napisał:

                            > w takim razie powinno się toczyć w tej sprawie oddzielne postępowanie. nie zmie
                            > nia to faktu, że ona MOŻE odbyć aborcję. i tyle.

                            *********************************

                            Decydujący jest czas. A wszystkie możliwe procesy w tej sprawie raczej nie
                            zakończą się przed pójściem dzieciaka do szkoły.

                            • n0e2008 Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 11:30
                              fakt, jeszcze kilka-kilkanaście (?) dni i będzie po sprawie. na korzyść dla
                              prolajferów.
                              • poszeklu Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 15:54
                                Dziewczyna i chlopak sa ponizej 16 roku zycia,
                                a wiec sa dziecmi i przy tym dopuscili sie czynu
                                nierzadnego.
                                Jesli to nawet byl gwalt, to prawo do aborcji
                                powinno dotyczyc kazdego dziecka. Jaki problem
                                w ramach aborcji usunac caly problem za jednym
                                razem: dziewczynke i chlopczyka aborcjonowac.
                                Czy feministki widza jakis problem?
                                • gniewomierz Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 16:00
                                  poszeklu napisał:

                                  > Dziewczyna i chlopak sa ponizej 16 roku zycia,
                                  > a wiec sa dziecmi i przy tym dopuscili sie czynu
                                  > nierzadnego.

                                  Głupi jesteś czy tylko udajesz?
                                  • poszeklu Zabic mozna zawsze. Urodzic tylko raz. 11.06.08, 16:06
                                    Nie kontaktujesz, czy udajesz.
                                    Zabic mozna zawsze. Urodzic tylko raz.
                            • 4g63 Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 11:32
                              wszystkich zamknąć i zaszczuć za to czym natura obdarzyła każdego człowieka,
                              uprawianie seksu dozwolone od 50 roku życia, po tysiącu kursów na ten temat
                              • lucyfer_we_wlasnej_osobie Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 11:45
                                4g63 napisał:

                                > wszystkich zamknąć i zaszczuć za to czym natura obdarzyła każdego człowieka,
                                > uprawianie seksu dozwolone od 50 roku życia, po tysiącu kursów na ten temat

                                Po coś Cię ta natura obdarzyła, nie koniecznie dla zabawy. Skoro więc uznajemy,
                                że seks był legalny to i ciąża jest legalna, więc nie ma podstaw prawnych żeby
                                ją usuwać. Żądam tylko żeby przestrzegano prawa, a nie manipulowano nim tak jak
                                się dziennikarzom podoba.
                          • lucyfer_we_wlasnej_osobie Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 11:42
                            No i tutaj dochodzimy do tego co powinno być sednem sprawy, co powinno być
                            naświetlone przez GW, a co nie powinno być sensacją. Wybiórcza skoncentrowała
                            się tylko na osobistej krucjacie za prawem do aborcji, zamiast zbadać czy aby na
                            pewno aborcja w tym wypadku była legalna.

                            Kompletny brak bezstronności. GW twierdzi, że podpisanie oświadczenia o tym, że
                            Agata chce urodzić dziecko było przeprowadzone pod przymusem, natomiast chęć
                            poddania się aborcji, wypowiedziana przed dziennikarką, która za wszelką cenę
                            chce udowodnić w artykule,że innego wyjścia niż aborcja nie ma, wymuszone już
                            nie jest ?

                            Żenujące i tragiczne....
                            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 11:54
                              lucyfer_we_wlasnej_osobie napisał:

                              > No i tutaj dochodzimy do tego co powinno być sednem sprawy, co powinno być
                              > naświetlone przez GW, a co nie powinno być sensacją. Wybiórcza skoncentrowała
                              > się tylko na osobistej krucjacie za prawem do aborcji, zamiast zbadać czy aby n
                              > a
                              > pewno aborcja w tym wypadku była legalna.
                              >
                              > Kompletny brak bezstronności. GW twierdzi, że podpisanie oświadczenia o tym, że
                              > Agata chce urodzić dziecko było przeprowadzone pod przymusem, natomiast chęć
                              > poddania się aborcji, wypowiedziana przed dziennikarką, która za wszelką cenę
                              > chce udowodnić w artykule,że innego wyjścia niż aborcja nie ma, wymuszone już
                              > nie jest ?
                              >
                              > Żenujące i tragiczne....

                              Diabli wiedzą. Według Gazety za szczerością i definitywnością wypowiedzi przed
                              dziennikarzami przemawia fakt, że wypowiedziały się i matka i córka. Podczas gdy
                              za urodzeniem dziecka - wg Kuriera Lubelskiego - wypowiedziała się sama córka, w
                              obecności tylko księdza i ordynatorki - w szpitalu. Czyli że w obecności matki
                              dziewczyna miała większą szansę wypowiedzieć swoją wolną i nieprzymuszoną wolę
                              niż w obecności obcej lekarki i księdza.

                              Ciekawy jest jednak fakt, że podczas gdy wówczas, po oświadczeniu w szpitalu,
                              dziewczyna mogła zmienić zdanie (w końcu przecież zmieniła!), to teraz, jak już
                              gazety wydrukowały jej oświadczenie - to ona chyba zdania już nie ma szans
                              zmienić. Bo co innego wypowiedzieć się choćby i na piśmie przy dwóch osobach, a
                              co innego - przy 40 milionach...

                              Mam takie poczucie, że z powodu szumu medialnego - każda decyzja, jaka by ona
                              nie była - może zostać teraz uznana za wymuszoną. No ale słowo się rzekło.
                              • reeelx Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 13:02
                                No wybacz, ale cos u Ciebie nie tak z logika, a niby studiujesz/pracujesz na
                                AGH. Uwazasz, ze obcy ksiadz z organizacji prolife jest bezstronny? Nie wywiera
                                zadnego nacisku na dziewczynke? Wolne zarty! Polska nie jest krajem katolickim,
                                zatem pytanie co robil ten ksiadz w tym szpitalu? Prawdopodobnie zostal
                                zaproszony przez lekarzy. Zauwaz, ze nie zaproszono nikogo z towarzystwa
                                proaborcyjnego, zatem istnieje bardzo duze prawdopodobienstwo, ze wywierano
                                nacisk na dziewczynke i tym samym naklaniano ja by odstapila od aborcji. Uwazam,
                                ze to jedna wielka paranoja. Skoro seks poniezej 15stego roku zycia jest czynem
                                karalnym, zatem aborcje zgodnie z prawem PL mozna wykonac. Obecnosc jedynie
                                ksiedza i lekarza podczas oswiadczenia woli 14stolatki jest moim zdaniem
                                wystarczajacym argumentem, aby zarowno ksiedza jak i lekarzy/dyrektora szpitala
                                ukarac za zlamanie prawa.
                                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 13:25
                                  > No wybacz, ale cos u Ciebie nie tak z logika, a niby studiujesz/pracujesz na
                                  > AGH. Uwazasz, ze obcy ksiadz z organizacji prolife jest bezstronny?

                                  Masz zwidy. Wcale tak nie uważam.
                                • anvill Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 13:34
                                  MY TU GADU GADU A CZARNA ZARAZA JUZ ZNISZCZYŁA ŻYCIE TEJ
                                  DZIEWCZYNKI - WYOBRAŹCIE SOBIE JAK CZUJE SIE OSOBA KTÓRA DODAJMY
                                  JEST JESZCZE DZIECKIEM - KIEDY TO JEJ OSOBISTY DRAMAT (GWAŁT)JEST
                                  POZYWKA DLA JAKIEJS SEKCIARSKIEJ DZIALALNOSCI. TA SEKTA TAK
                                  ZASZCZUŁA TO DZIECKO ŻE BEDZIE JEJ POTRZEBNY PSYCHOLOG PRZEZ WIELE
                                  LAT. JEDNA TYLKO RZECZ MNIE NIEPOKOI GDZIE BYŁA MATKA W MOMENCIE
                                  KIEDY TO NIBY DZIEWCZYNKA WYRAZAŁA WOLE URODZENIA TEGO DZIECKA??? Z
                                  TEGO CO WIEM PODCZAS TEGO TYPU DZIAŁAŃ POTRZEBNA JEST OBECNOŚĆ
                                  OPIEKUNA PRAWNEGO (PRZYNAJMNIEJ TAK JEST NA POLICYJNYCH
                                  PRZESŁUCHANIACH)
                                  • moherfucker1 Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 14:28

                                    Z art wynika, ze zrobila to w gabinecie ordynator ginekologii w asyscie ksiedza.
                              • crichton1 Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 14:26
                                anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                                > Diabli wiedzą. Według Gazety za szczerością i definitywnością
                                wypowiedzi przed
                                > dziennikarzami przemawia fakt, że wypowiedziały się i matka i
                                córka. Podczas gd
                                > y
                                > za urodzeniem dziecka - wg Kuriera Lubelskiego - wypowiedziała się
                                sama córka,
                                > w
                                > obecności tylko księdza i ordynatorki - w szpitalu. Czyli że w
                                obecności matki
                                > dziewczyna miała większą szansę wypowiedzieć swoją wolną i
                                nieprzymuszoną wolę
                                > niż w obecności obcej lekarki i księdza.
                                >
                                > Ciekawy jest jednak fakt, że podczas gdy wówczas, po oświadczeniu
                                w szpitalu,
                                > dziewczyna mogła zmienić zdanie (w końcu przecież zmieniła!), to
                                teraz, jak już
                                > gazety wydrukowały jej oświadczenie - to ona chyba zdania już nie
                                ma szans
                                > zmienić. Bo co innego wypowiedzieć się choćby i na piśmie przy
                                dwóch osobach, a
                                > co innego - przy 40 milionach...
                                >
                                > Mam takie poczucie, że z powodu szumu medialnego - każda decyzja,
                                jaka by ona
                                > nie była - może zostać teraz uznana za wymuszoną. No ale słowo się
                                rzekło.
                                >
                                >

                                Bronisz zdania dziewczyny a podświadomie ją ubezwłasnowolniłaś. Bo
                                skoro podjęła decyzję pod wpływem innych, to już nigdy nie będzie to
                                jej decyzja. Po pierwsze żadnej naszej decyzji nie podejmujemy w
                                100% bez wpływu innych ludzi. W każdej podejmowanej przez nas
                                decyzji kierujemy się (najczęściej zupełnie nieświadomie!) wpływem
                                innych ludzi. Nie zmienia to jednak faktu, że decyzja jest nasza.
                                Jakakolwiek by ona nie była, jest to nasza decyzja. Po drugie każdy
                                kto nie jest prawnie ubezwłasnowolniony ma prawo zmieniać decyzję
                                ile razy chce i obstawać przy raz podjętej decyzji tak długo, jak
                                chce i robić to co chce, o ile jest to zgodne z prawem. Po trzecie
                                natomiast w Polsce rządzi nie kościół, nie moralne widzimisię
                                kogokolwiek, tylko prawo. Dura lex, sed lex. Zgodnie z prawem
                                dziewczyna może dokonać aborcji, może podjąć decyzję sama i może do
                                chwili wykonania zabiegu zmieniać zdanie ile razy chce. Tu właśnie
                                przejawia się wyższość społeczeństw żyjących w świeckim
                                demokratycznym państwie prawa od społeczeństw żyjących w państwach
                                kościelnych i państwach niedemokratycznych. W Polsce na szczęście
                                prawo obowiązuje zarówno dziewczynę, jak i księdza, lekarza,
                                policjanta, matkę dziewczyny i wszystkie moherowe dewotki. O
                                kwestiach moralnych natomiast nie ma sensu dyskutować, bo każdy
                                myśli inaczej. Dlatego przestrzeganie prawa, jakiekolwiek by to
                                prawo nie było, jest tak ważne! Bez tego prawa mielibyśmy ciągłe
                                ideologiczne spory, w których wygrywałyby jednostki najsilniejsze i
                                najbardziej wpływowe. Tylko one mogłyby mieć własne zdanie. W Polsce
                                każdy może mieć własne zdanie. W Polsce poza tym nie ma prawnej
                                ochrony życia poczętego i każdy musi to uszanować.
                                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 15:18
                                  > > Ciekawy jest jednak fakt, że podczas gdy wówczas, po oświadczeniu
                                  > w szpitalu,
                                  > > dziewczyna mogła zmienić zdanie (w końcu przecież zmieniła!), to
                                  > teraz, jak już
                                  > > gazety wydrukowały jej oświadczenie - to ona chyba zdania już nie
                                  > ma szans
                                  > > zmienić. Bo co innego wypowiedzieć się choćby i na piśmie przy
                                  > dwóch osobach, a
                                  > > co innego - przy 40 milionach...
                                  > >
                                  > > Mam takie poczucie, że z powodu szumu medialnego - każda decyzja,
                                  > jaka by ona
                                  > > nie była - może zostać teraz uznana za wymuszoną. No ale słowo się
                                  > rzekło.
                                  > >
                                  > >
                                  >
                                  > Bronisz zdania dziewczyny a podświadomie ją ubezwłasnowolniłaś. Bo
                                  > skoro podjęła decyzję pod wpływem innych, to już nigdy nie będzie to
                                  > jej decyzja. Po pierwsze żadnej naszej decyzji nie podejmujemy w
                                  > 100% bez wpływu innych ludzi. W każdej podejmowanej przez nas
                                  > decyzji kierujemy się (najczęściej zupełnie nieświadomie!) wpływem
                                  > innych ludzi. Nie zmienia to jednak faktu, że decyzja jest nasza.
                                  > Jakakolwiek by ona nie była, jest to nasza decyzja. Po drugie każdy
                                  > kto nie jest prawnie ubezwłasnowolniony ma prawo zmieniać decyzję
                                  > ile razy chce i obstawać przy raz podjętej decyzji tak długo, jak
                                  > chce i robić to co chce, o ile jest to zgodne z prawem. Po trzecie
                                  > natomiast w Polsce rządzi nie kościół, nie moralne widzimisię
                                  > kogokolwiek, tylko prawo. Dura lex, sed lex. Zgodnie z prawem
                                  > dziewczyna może dokonać aborcji, może podjąć decyzję sama i może do
                                  > chwili wykonania zabiegu zmieniać zdanie ile razy chce.

                                  Nie wyczułeś, crichton1, mojej ironii. Ja się z tobą tak naprawdę zgadzam.

                                  A teraz spójrzmy, co pisze onet:
                                  wiadomosci.onet.pl/1767144,11,item.html
                                  Dziś o siódmej rano Gazeta donosiła, że dziewczyna wyraziła oficjalnie zgodę na
                                  aborcję.
                                  Dziś o jedenastej onet donosi, że aborcja się nie odbędzie, bo dziewczyna
                                  "zmienia zdanie".

                                  Ja dalej nie wiem, co jest grane.
                                  Czy, jak łatwo sobie wyobrazić, lekarze asekurancko nie chcą brać na siebie
                                  zabiegu w blasku fleszy?
                                  Czy też może dziewczyna oznajmiła lekarzom inną decyzję niż dziennikarzom?
                                  A może prawda jest pośrodku i lekarze - również zgodnie z prawem - naprawdę nie
                                  chcą wykonać zabiegu, bo powołują się na klauzulę sumienia? (Wolno im.)

                                  Każdy może sobie do tych sensacji dośpiewać taką bajkę, jaką najbardziej lubi.
                                  • swojski_fr_1 Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 15:30
                                    Agatka ma dosyć - woli wodne żabki,
                                    i seksik z nieletnim z gimnazjalnej ławki,

                                    więc dalej lekarze - szczypcami czy zssawką
                                    w końcu taki zabieg jest czystą zabawką!

                                    Dziennikarz - nie lekarz - rączek nie pobrudzi,
                                    psychologia też zbytnio nigdy sie nie trudził,

                                    liczy sie pierwsza strona, i nakład w miliony,
                                    szacuneczek szefa, no i kult MAMONY.




                                    Swojski
                                    • crichton1 Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 15:44
                                      Liczy się przede wszystkim prawo. Ocenę moralną pozwól każdemu
                                      dokonać we własnym zakresie. Jeśli wierzysz w Boga i jesteś
                                      katolikiem, to pewnie wierzysz również, że każdy przed nim odpowie
                                      za swoje czyny. Nie musisz Boga wyręczać. I nie musisz również
                                      narzucać innym swoich przekonań. Inni mogą w Boga nie wierzyć lub
                                      wyobrażać sobie Boga i rozumieć jego przykazania zupełnie inaczej.
                                      • swojski_fr_1 Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 15:56

                                        Drwie z zaklamanych i manipulujacych dziennikarzy GW, nie z Agaty.
                                        Temat narodzin, to wybor nielatwy ( patrz Agata Mroz ) i kazdy ma
                                        prawo wyboru.

                                        Wyborcza sobie rosci prawo do JAZGOTU i klamstw. No i walczy o
                                        naklad.


                                        Agatka ma dosyć - woli wodne żabki,
                                        i seksik z nieletnim z gimnazjalnej ławki,

                                        więc dalej lekarze - szczypcami czy zssawką
                                        w końcu taki zabieg jest czystą zabawką!

                                        Dziennikarz - nie lekarz - rączek nie pobrudzi,
                                        psychologia też zbytnio nigdy sie nie trudził,

                                        liczy sie pierwsza strona, i nakład w miliony,
                                        szacuneczek szefa, no i kult MAMONY.




                                        Swojski
                                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Gazeta zmieniła tytuł artykułu. Dlaczego? 11.06.08, 16:43
                                        Interesujące, że gazeta.pl zmieniła tytuł linka na stronie głównej. Już nie
                                        "14-latka chce aborcji", lecz "Agata ma dosyć". Dlaczego? Przestali być pewni
                                        swego? Czy może (ufam, że raczej tak się stało) ruszyło ich sumienie i nie chcą
                                        już robić widowiska z czyichś prywatnych decyzji?
                            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 11:55
                              > No i tutaj dochodzimy do tego co powinno być sednem sprawy, co powinno być
                              > naświetlone przez GW, a co nie powinno być sensacją. Wybiórcza skoncentrowała
                              > się tylko na osobistej krucjacie za prawem do aborcji, zamiast zbadać czy aby
                              > na pewno aborcja w tym wypadku była legalna.

                              Nawet jeśli jest nielegalna, to wezmą dziewczynę za granicę i już będzie legalna.

                              Ale jeśli nie było gwałtu, to czy seks pomiędzy 14-latkami jest czynem
                              zabronionym? Przypomnę: Jakiś czas temu ówczesny minister Giertych wydał
                              rozporządzenie, aby dyrektorzy szkół donosili na policję o ciążach wśród
                              nieletnich uczennic, właśnie jako efektach czynów zabronionych. Wszyscy co
                              przytomniejsi obywatele to wyśmiali, argumentując, że bez sensu będzie ciągać na
                              policję dziewczyny będące w ciąży z rówieśnikami. Bo współżycie z rówieśnikiem,
                              jak argumentowano, nie jest czynem zabronionym. Więc jak w końcu?
                              • sikorka68 Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 12:48
                                "Bo współżycie z rówieśnikiem,
                                jak argumentowano, nie jest czynem zabronionym. Więc jak w końcu?"

                                No, prawnikiem nie jestem, ale jeżeli jest poniżej 15-tego roku życia, to jest
                                czynem zabronionym.
                                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 13:31
                                  Ja też prawnikiem nie jestem, więc się nie wypowiadam tak autorytatywnie jak ty.
                                  Po prostu nie wiem.
                        • sharn1 Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 11:44
                          lucyfer_we_wlasnej_osobie napisał:

                          > n0e2008 napisał:
                          >
                          > > co ma do tego wiek chłopaka?
                          >
                          > Skoro nielegalny jest seks z osobą poniżej 15 roku życia, a sąd
                          stwierdzi, że w
                          > tym przypadku tak jest, to zarówno chłopak popełnił przestępstwo
                          jak i Agata.
                          > Proste?


                          Czyli czysta sprawa. Trzeba spełnić "nadzieję" Wyborczej i płód
                          wyskrobać, a później wsadzić dziewczynkę do pudła. A chłopaka
                          oskarżyć o pedofilstwo i przyklepać z 12 lat.
                        • wdakra Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 12:23
                          lucyfer_we_wlasnej_osobie napisał:

                          > n0e2008 napisał:
                          >
                          > > co ma do tego wiek chłopaka?
                          >
                          > Skoro nielegalny jest seks z osobą poniżej 15 roku życia, a sąd stwierdzi, że w
                          > tym przypadku tak jest, to zarówno chłopak popełnił przestępstwo jak i Agata.

                          Nie, jeżeli chłopak użył w stosunku do Agaty przemocy.
                      • szczurek22 Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 12:12
                        Przez ciebie przemawia nienawiść, piszesz że celibat jest dewiacją,
                        a panny czy kawalerowie też przestrzegają celibat. A lu jest panien
                        czy kawalerów nauczycielami i co to ich chcesz też wyeliminować. Ale
                        z twoim myśleniem jest kiepsko. Ta dziewczyna zrobi jak zechce
                        nikomu z nas nic do tego, a jeden jest za inny przeciw każdy ma
                        prawo do głosu ale w większości wydawanych tutaj opinni jest
                        nienawiść a nie rzeczowa dyskusja ale taki mamy zionący nienawiścia
                        naród.
                        • moherfucker1 Pomylilo Ci sie 11.06.08, 12:40

                          > Przez ciebie przemawia nienawiść, piszesz że celibat jest dewiacją,
                          > a panny czy kawalerowie też przestrzegają celibat.

                          Ksieza jako kawalerowie z urzedu, z urzedu przestrzegaja celibatu. Panny i
                          kawalerowie raczej sobie nie zaluja. Fakt, ze nie wstapili w zwiazek malzenski,
                          nie oznacza, ze automatycnzie zyja w celibacie jak ksieza. Raczej sobie uzywaja.
                          • peryklejtos Re: Pomylilo Ci sie 11.06.08, 13:09
                            Jeśli wierzysz, że wszyscy księża przestrzegają celibatu to jesteś
                            naiwny jak dziecko....
                            • moherfucker1 Re: Pomylilo Ci sie 11.06.08, 13:18
                              Tego nie napisalem. Napisalem, ze z urzedu, czyli niejako sa zobligowani. tak
                              samo jak wszyscy katolicy sa zobligownai do szanowania cudzej wlasnosci (nie
                              kradnij!), a w polsce zadziwiajaco duzo rzeczy ginie.

                              Znam kilku ksiezy, ktorzy maja dzieci. Nawet jednego homoseksualiste, ktory jest
                              proboszczem. Fakt, ze sa zobligowani i pilnuja innych, a sami nie przestrzegaja
                              regul, swiadczy o ich hipokryzji.
                              • aja74 Re: Pomylilo Ci sie 11.06.08, 13:57
                                Mozna tez powiedziec ze kazdy katolik jest grzeszny a ja nie znam
                                takiego ktory by byl bez grzechu, a jako poczatek to czywiscie
                                grzech pierworodny.
                                To ze ksiadz jest zobligowany do celibatu a nie przestrzega ty
                                nazwiesz hipokryzja i cos w tym jest ale wobec tego kazdy katolik to
                                hipokryta. Ale mozna to nazwac ze kazdy katolik jest czlowiekiem
                                grzesznym.

                                Co do art. to dziewczynie wali sie swiat na glowe. Tworzenie z tego
                                show w takiej postaci jest niemoralne. Zarowno z jednej strony
                                ksieza, i aktywisci pro life jak ktos powiedzial, z drugiej strony
                                politycy ktorzy robia sobie juz reklame przedwyborcza, a dodatkowo
                                oliwy do ognia dolewaja gazety.

                                Pewnosci nie ma ze byl to gwalt (gazety za bardzo mieszaja), ale
                                jasnym jest ze wspolzycie z osoba ponizej 15 lat jest czynem
                                karalnym. Ale jezeli wspolzyla z osoba tez nieletnia to prawo
                                inaczej sie na to zapatruje. Nie jestem prawnikiem a szkoda ze zaden
                                prawnik sie jasno nie wypowie na forum i nie poda wykladni prawnej
                                oraz konsekwencji (chyba ze jakies posty przegapilem albo poprostu
                                znizeniem sie do poziomu formum byla by proba wypowiedzi przez
                                prawnika na takim forum).

                                Dylemat urodzic czy nie. Sam nie wiem jak bym postapil. Z jednej
                                strony dziecko nowe zycie ktore zostanie zabite. Z drugiej zycie
                                tej dziewczyny i jej przyszlosc.

                                Zobaczcie zlepek dwoch jakze odmiennych sytuacji, ta 14 letnia
                                dziwczyna i niedawno zmarla siatkarka. Jedna poswiecila swoje zycie
                                za zycie dziecka. druga poswieci zycie dziecka za swoje zycie.
                                I nie jest to latwa sprawa. Nie zycze nikomu by sie w takiej
                                sytuacji znalazl. Kazdy ma swoje sumienie i postapi tak jak uwaza za
                                sluszne + jak na to pozwoli prawo albo poniesie konsekwencje prawne.

                                A pozioem niektorych wypowiedzi na forum (opluwanie sie nawzajem)
                                jest zenujacy. Niemniej jednak czasem potrzeba sie wypowiedziec
                                publicznie.


                                Pozdrawiam
                                AJA
                                • nightdream Re: Pomylilo Ci sie 11.06.08, 14:17
                                  brawo...
                                  dobrze, że czasami mądre wypowiedzi się zdarzają na tym forum, bo można
                                  zwątpić... :)
                              • nightdream Re: Pomylilo Ci sie 11.06.08, 14:16
                                a ja znam pare panien i kawalerów, którzy sobie nie używają ;>
                        • nightdream Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 14:15
                          problem właśnie w tym że ona nie może zrobić co chce...
                          jak chciała to jej odmówili aborcji..
                    • maaac Przeprosiny a za co? 11.06.08, 11:55
                      > Przeprosin od Gazety za podawanie trzech wersji wydarzenia i
                      wprowadzanie w
                      > błąd, ani zwolennicy ani przeciwnicy prawa do aborcji się nie
                      doczekają.
                      Sugerujesz że GW posiada oddział jasnowidzów by widzieć to co
                      ukryte przed wzrokiem ludzkim i drugi oddział do kontroli
                      prawdomówności ludzi?
                      Piszą to co aktualnie wiedzą. Czy to ich wina że ich wiedza z dnia
                      na dzień się zmienia? Co innego jakbyś wiedział że GW celowo
                      napisała nieprawdę lub zrezygnowała z zasięgnięcia informacji z
                      łatwo dostepnego źródła.
                      Polecam film "Rashomon". Ile tam było wersji tego samego zdarzenia?
                      en.wikipedia.org/wiki/Rashomon_(film) która z nich była
                      bardziej "prawdziwa"?
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Przeprosiny a za co? 11.06.08, 11:58
                        > Sugerujesz że GW posiada oddział jasnowidzów by widzieć to co
                        > ukryte przed wzrokiem ludzkim i drugi oddział do kontroli
                        > prawdomówności ludzi?
                        > Piszą to co aktualnie wiedzą. Czy to ich wina że ich wiedza z dnia
                        > na dzień się zmienia?

                        Jest takie niemieckie słowo: gefährliches Halbwissen. Niebezpieczna półwiedza.
                        Dziennikarze jednak powinni być bardziej odpowiedzialni i publikować rzeczy,
                        które wiedzą na pewno, a nie na 50%. Zwłaszcza w takiej sytuacji jak ta, gdy
                        można łatwo narazić na szwank czyjeś dobra osobiste.
                        • bo1ko Nie ma wiedzy 100% 11.06.08, 12:20
                          i jeszcze nigdy tak nie bylo - gdyz jest to nie realistyczne i nie mozliwe -, ze
                          dziennikarz albo inny czlowiek mial wiedze 100%.


                          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                          > Jest takie niemieckie słowo: gefährliches Halbwissen. Niebezpieczna półwiedza.
                          Dziennikarze jednak powinni być bardziej odpowiedzialni i publikować rzeczy,
                          które wiedzą na pewno, a nie na 50%. Zwłaszcza w takiej sytuacji jak ta, gdy
                          można łatwo narazić na szwank czyjeś dobra osobiste.
                          • maaac Re: Nie ma wiedzy 100% 11.06.08, 14:33
                            Ja bym tu jeszcze dodał że wpierw była mowa o czytelnikach a potem
                            nagle o samej dziewczynce którą ta "niespójność" GW ma dotykać.
                            Ciekawe dlaczego czepiają się tylko GW a nie innych mediów które też
                            piszą jedne to inne owo, jeszcze bardziej dlaczego nie tych
                            wszystkich z lewa i prawa co na nią bezpośrednio wywierają naciski.
                            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nie ma wiedzy 100% 11.06.08, 16:40
                              maaac napisał:

                              > Ja bym tu jeszcze dodał że wpierw była mowa o czytelnikach a potem
                              > nagle o samej dziewczynce którą ta "niespójność" GW ma dotykać.
                              > Ciekawe dlaczego czepiają się tylko GW a nie innych mediów które też
                              > piszą jedne to inne owo, jeszcze bardziej dlaczego nie tych
                              > wszystkich z lewa i prawa co na nią bezpośrednio wywierają naciski.

                              Na pewno nie o mnie mówisz: "była mowa". Bo ja od początku pisałam, że tę
                              dziewczynę chcą wykorzystać hieny i z lewa i z prawa. Możesz to nawet sprawdzić
                              za pomocą wyszukiwarki na forum.
                        • paero123 Re: Przeprosiny a za co? 11.06.08, 14:39
                          Przykład:
                          - w Łodzi aresztują niejaką Annę D. za posiadanie narkotyków,
                          - policja informuje podobno dzinnikarzy TVN24, ze aresztowano Annę D., znaną
                          piosenkarkę
                          - TVN24 w rannych serwisach informacyjnych jako news nr 1: aresztowano znaną
                          wokalistkę Anię Dąbrowską, oskarżona jest o posiadanie narkotyków.
                          - po jakimś czasie news nr 1: przepraszamy Anię Dąbrowską za błędną informację,
                          aresztowana Anna D. to nie Ania Dąbrowska, znana piosenkarka; pomyłka wynikała z
                          błędnych informacji podanych przez policję

                          Liczy się news, nikt nie ma czasu na sprawdzanie (a wystarczyłby telefon do
                          menedzera A.Dąbrowskiej), lepiej podać cokolwiek byleby bylo atrakcyjne dla
                          widza a potem najwyżej się przeprosi...
                    • critto a jeśli powtarzał klasę? 11.06.08, 13:08
                      > Biorąc pod uwagę, że jest w ostatniej klasie podstawówki chłopak nie może być
                      > starszy od niej, pytanie więc czy doszło do "czynu zabronionego".

                      może być starszy od niej, np. jeśli powtarzał klasę. Gdy ja byłem w podstawówce,
                      w odrębnej klasie (zwanej "wyrównawczą") uczyło się paru notorycznych
                      'repeciarzy', którzy w 8. klasie SP mieli po 16-17 lat (jeden nawet 18). Osobna
                      klasa była tylko dlatego, ze ta szkoła chciała oddzielić tych uczniów od reszty.
                      • iedsupo Re: a jeśli powtarzał klasę? 11.06.08, 13:28
                        Przecież ta dziewczyna chodzi do gimnazjum. Sprawca ciąży może
                        chodzić do tej samej szkoły i być nawet 3 lata starszy! Apeluję o
                        niedawanie wiary osobnikowi podpisującemu się
                        jako 'lucyfer_we_wlasnej_osobie' (czy jakoś tak), bo sądząc po
                        ilości kłamstw i manipulacji w jego wpisach, to nie jest żaden
                        lucyfer, tylko raczej belzebub - toruński...
                    • trasat Re: Co jutro napisze GW? 11.06.08, 16:04
                      Konieczne jest referendum w sprawie przerywania ciąży.Kościół
                      powinien zająć się pracą z wiernymi, aby żyli według jego wskazań, a
                      nie egzekwowaniem wskazań kościelnych według kodeksu karnego.
                      Jesli nie zostaną ukarane osoby wtrącające się do relacji pomiedzy
                      matką i córką, to czeka nas kłótnia narodowa w tej sprawie.
                • palestrina2005 Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 10:17
                  W Polsce aborcja poza szczególnymi przypadkami jest zabroniona.

                  Tak ustanowiło prawo...
                  • n0e2008 Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 10:32
                    ...a to jest szczególny przypadek, więc jest dozwolona. Proste?
                    • sharn1 Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 11:45
                      n0e2008 napisał:

                      > ...a to jest szczególny przypadek, więc jest dozwolona. Proste?
                      >
                      >


                      Co w nim jest szczegółnego niby? Że nastolatka zrobiła dzidziusia z
                      kolegą z klasy?
                      Chyba kiedyś słyszałem o takich przypadkach.
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 12:02
                        > > ...a to jest szczególny przypadek, więc jest dozwolona. Proste?
                        >
                        > Co w nim jest szczegółnego niby? Że nastolatka zrobiła dzidziusia z
                        > kolegą z klasy?

                        No właśnie, zadaję tu wszystkim na forum pytanie i nikt jeszcze nie odpowiedział:

                        Jeśli nie było gwałtu, to czy seks pomiędzy 14-latkami jest czynem
                        zabronionym? Przypomnę: Jakiś czas temu ówczesny minister Giertych wydał
                        rozporządzenie, aby dyrektorzy szkół donosili na policję o ciążach wśród
                        nieletnich uczennic, właśnie jako efektach czynów zabronionych. Wszyscy co
                        przytomniejsi obywatele to wyśmiali, argumentując, że bez sensu będzie ciągać na
                        policję dziewczyny będące w ciąży z rówieśnikami. Bo współżycie z rówieśnikiem,
                        jak argumentowano, nie jest czynem zabronionym. Więc jak w końcu?

                        Co do samej aborcji w tym przypadku, to nie mam złudzeń, że dziewczynę wezmą
                        najwyżej za granicę i aborcja będzie już legalna. Ale polski sąd powinien
                        przynajmniej jakoś się określić - co jest legalne, a co nielegalne w Polsce??
                        • jbyszewski Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 13:20
                          Owszem, stosunek seksualny z osoba ponızej 15 roku zycıa jest zawsze czynem
                          zabronıonym. Tyle, ze jezelı sprawca ma ponızej 17 lat (o ıle dobrze pamıetam),
                          to odstepuje sıe od jego karanıa. Tak wıec aborcja jest w tym przypoadku legalna.

                          Swoja droga, ewentualna pomylka w tym zakresıe bylaby bledem sadu, nıe dzıennıkarzy.
                          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 14:10
                            Czyli Giertych miał rację? 8-|
                  • peryklejtos Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 13:11
                    > W Polsce aborcja poza szczególnymi przypadkami jest zabroniona.
                    >
                    > Tak ustanowiło prawo...

                    prawo nie stanowi się samo... buahahahaha!

              • unmonitoredalias Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 08:33
                Słownik Języka Polskiego

                płód
                1. «zarodek ludzki lub zwierzęcy rozwijający się w organizmie matki od momentu zakończenia procesu embrionalnego»

                dziecko
                1. «człowiek od urodzenia do wieku młodzieńczego»
                2. «syn lub córka, niezależnie od wieku»

                Nazywajmy rzeczy po imieniu, bez zabarwień ideologicznych. :)
                Pominąłem powyżej definicje niezwiązane z kontekstem.
              • przedsesja Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 09:01
                a skąd wiesz, ze noworodek ma mniejszą świadomość niż dorosły pies? wcale nie
                byłabym taka pewna.
                a dziewczynie wszyscy powinni dać spokój - jej życie, jej decyzja i ona będzie
                ponosić jej konsekwencje
                • uruk.hai Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 09:06
                  przedsesja napisała:

                  > a skąd wiesz, ze noworodek ma mniejszą świadomość niż dorosły pies? wcale nie
                  byłabym taka pewna.

                  buehuehue pewnie nie masz ani dziecka ani psa:) Dorosly pies ma poziom
                  swiadomości mniej wiecej 3-latka.
                  • rikol psy sa madrzejsze niz niektorzy dorosli 11.06.08, 09:36
                    Pies potrafi zaplanowac swoje posuniecia na kilka godzin naprzod. W dodatku
                    potrafi stosowac podstep. Nie sadze, zeby 3-latek byl zdolny do takiego
                    wyrafinowania. Raczej 7-latek.
                  • przedsesja Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 23.07.08, 13:00
                    pewnie juz tego nie przeczytasz, bo duzo czasu minęło, ale zdziwiłabyś sie - mam
                    troje dzieci, psa, a takze inne domowe zwierzaki
              • k_gasior żabek chodowla jest najważniejsza 11.06.08, 11:27
                ludzi jest już 6 miliardów, wyginąć nie wyginą, a jak ich mniej będzie to nawet
                lepiej bo mniej do podziału tortu.

                żabek zaś z każdym dniem ubywa... ratujmy żabki!
                • gentile4 Re: żabek chodowla jest najważniejsza 11.06.08, 15:53
                  k_gasior napisał:

                  > ludzi jest już 6 miliardów,

                  Ściślej - już sześć i pół miliarda.

                  > wyginąć nie wyginą, a jak ich mniej
                  > będzie to nawet lepiej

                  Wyginąć mogą właśnie w wyniku przeludnienia. Boba "D"
                  (demograficzna) jest równie groźna jak arsenały nuklearne.
                  Nadmierny przyrost naturalny powodował i powoduje nieopisane
                  tragedie - głód, chaos, konflikty w walce o zasoby, wreszcie -
                  wojny. To reguła. Popatrz jak wygląda sytuacja w krajach trzeciego
                  świata (ja widziałem z bliska - dziękuję). Dlatego z punktu widzenia
                  zdrowego rozsądku racjonalna kontrola urodzin jest konieczna. Mam na
                  myśli oświatę i antykoncepcję - bo aborcja jest zawsze przykrą
                  ingerencją, choć w niektórych sytuacjach bywa w pełni uzasadniona).

                  > bo mniej do podziału tortu.

                  Nie tyle tortu, co niezbędnych do życia zasobów (czystego powietrza,
                  wody pitnej, żywności, surowców naturalnych). A one są ograniczone.
                  Jeszcze bardziej ograniczeni są chyba tylko czciciele jakichś
                  wydumanych bogów, czarownicy i kapłani ignorujący rozum na podstawie
                  wczytywania się w jakieś brednie zawarte w Biblii, Koranie,
                  Talmudzie, etc. i powtarzający "boską" obietnicę daną Abrahamowi -
                  "twoje potomstwo uczynię liczniejszym niż ziarnaka piasku na
                  pustyni". To klątrwa, nie błogosławioeństwa. Ewolucja wyposażyła cię
                  w mózg zdolny do samodzielnego rozumowania. Używaj go.

                  > żabek zaś z każdym dniem ubywa... ratujmy żabki!

                  Oczywiście. Codziennie bezpowrotnie ginie kilkadziesiąt gatunków.
                  Niszcząc środowisko naturalne i dewastując nisze ekologiczne
                  działamy samobójczo.

                  Myśl. To nie jest takie trudne. Wystarczy zacząć.



              • wdakra Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 12:18
                palestrina2005 napisał:

                > "Płód, nie dziecko"
                >
                > Na jakiej podstawie tak sądzisz?
                > Do 12 tyg. płód nie jest dzieckiem a po dwunastym już jest?

                Nie. Po 12 nadal jest płodem, nie dzieckiem i pozostaje nim do urodzenia.
                Wystarczy zajrzeć do słownika, żeby to wiedzieć.
              • peryklejtos Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 13:03
                Pomożesz tej dziewczynie w wychowaniu dziecka i zapewnieniu jej
                przyszłości?
              • 1410_tenrok Ta sprawa jest skandaliczna i powinno byc sledztwo 11.06.08, 13:03
                na jakiej zasadzie zdradzono numer telefonu dziwczynki. Dlaczego
                ordynator wezwała ksiedza. Skąd dowiedziano sie, dokąd udaje sie
                dziewczynka wraz z matką. Koła klerykalne zupełnie nie szanują w tym
                prawa! Czy my żyjemy w państwie wyznaniowym?????

                Ciąża tej dziewczyny jest sprawą jej, jej matki, oraz ojca dziecka
                lub jego prawnych opiekunów. Jeżeli prawo obowiązujące dopuszcza
                przerwanie ciąży w tej sytuacji, a dziewczynka chce przerwania,
                należy tego dokonac.
                Generalnie narządy rodne kobiety są jej własnością i to tylko
                kobieta podejmuje decyzję o przerwaniu ciąży. Dla klerykałów kobieta
                jest maszyną do rodzenia dzieci. Klerykałowie nie powinni miec
                żadnego prawa do zabierania głosu w tej kwestii:
                a. księża nie mają rodzin - to zasadniczy argument
                b. kościół katolicki jako instytucja pozbawiona w swej warstwie
                kierowniczej jakiegokolwiek pierwiastka kobiecego - nie rozumie
                problemu i tyle.
              • critto zgadzam się Palestrina2005 11.06.08, 13:28

                dobrze mówisz, Palestrino2005.
                Podzielam Twoje zdanie na temat aborcji, choć nie jestem chrześcijaninem.
                Ale dla mnie, jako dla poganina słowiańskiego, życie jest nie mniej święte niż
                dla katolików.
                Aborcja jest zabójstwem i powinna być dozwolona jedynie w skrajnych przypadkach.
                Ochrona życia lub zdrowia matki jest takim przypadkiem, bo każdy ma prawo do
                obrony koniecznej i nie ma znaczenia, czy napastnik jest świadomy swoich
                działań, czy nie. Oczywiście nawet i tu matka ma prawo wyboru i może się nie
                zdecydować na aborcję, ze wszelkimi konsekwencjami takiej decyzji (czyli śmiercią).
                W przypadku gwałtu sprawa jest bardzo śliska. Szkoda, żę nie ma możliwości
                usunięcia płodu/dziecka z łona matki bez zabijania i umieszczenia go w
                inkubatorze do końca 8-9 miesiąca. Sprawa byłaby rozwiązana.
                Na pewno należy wspierać psychicznie i materialnie matkę dziecka z gwałtu,
                zarówno w utrzymaniu tego dziecka, jeżeli zechce je zatrzymać, jak i w oddaniu
                go (zrzeczeniu się praw). Nie można mieć żalu do matki, że nie kocha dziecka
                będącego owocem gwałtu, bo nie musi go kochać. Ma prawo się go pozbyć,
                zrezygnować z niego po urodzeniu. Ale to też nie jest łatwe, państwo więc
                powinno zagwarantować psychoterapię i wsparcie psychologa dla takiej osoby.
                • madissa Re: zgadzam się Palestrina2005 11.06.08, 15:07
                  No tak, jedyną możliwością "usunięcia" żywego dziecka jest poród - poród ze swej
                  istoty przeżycie tak traumatyczne i bolesne, że wiele kobiet po fakcie
                  postanawia już nigdy więcej nie zachodzić w ciążę. Więc najpierw gwałt, potem
                  poród, okres połogu, a następnie przez wiele lat trauma psychiczna (że wychowuje
                  dziecko z gwałtu, że dziecko jest podobne do gwałciciela, że wychowując
                  niechciane dziecko w wieku lat nastu pozbawia się młodości i szansy na zdobycie
                  wykształcenia, że oddała swoje dziecko itd.). Nie wspominając o ogólnym
                  potępieniu i pogardzie otoczenia dla matki-nastolatki z nieślubnym dzieckiem.
                  Nie wspominając o problemach finansowych.

                  W związku z powyższym moim zdaniem nikt, a już na pewno żaden facet, nie ma
                  prawa zmuszać kobiety do urodzenia dziecka z gwałtu. Zmuszanie pomniejsza, czy
                  wręcz legitymizuje czyn gwałciciela, a tym samym zamienia kobietę w przedmiot -
                  maszynkę do rodzenia dzieci ( typowe komentarze, także na tym forum: no patrzcie
                  - w zasadzie nic się jej nie stało - zresztą może sama się prosiła, a jakie
                  ładne dziecko się z tego gwałtu urodziło. A że zgwałcona wpadła w depresję, nie
                  widzi sensu życia i ma ochotę skończyć ze sobą - histeryczka! Przecież gdyby
                  była normalna , to nikt by jej nie zgwałcił). Żadna normalna kobieta nie może
                  się zgodzić na ten patriarchalny bełkot! Bardzo mi przykro - żyjemy w świecie, w
                  którym akceptowane są wojny, w którym hierarchia katolicka chlubi się tysiącami
                  zabitych w patriotycznej walce wrogów, w którym o kilkanaście godzin lotu
                  ludzie (głównie dzieci!) umierają z głodu, podczas gdy my bawimy się w kulturę,
                  pijemy piwo i kupujemy inkrustowane kasety na relikwie. W takim świecie
                  zgwałcona kobieta ma prawo usunąć nasienie gwałciciela i wszelki ślad, jaki
                  zostawił, ze swojego ciała. A jeśli zdecyduję się urodzić - chwała jej
                  poświęceniu i niech zostanie okrzyknięta świętą!!!
              • lost_island Ja co miesiąć tracę dziecko! 11.06.08, 14:35
                Moje niezapłodnione jajeczko, które wydalam co miesiąc z krwią to też dziecko -
                potencjalne, ale DZIECKO! I co, mam co roku zachodzić w ciążę, żeby nie dopuścić
                do ginięcia niewinnych jajeczek??? Idąc tokiem twojego rozumowania, to chyba tak.
                • wj_2000 Re: Ja co miesiąć tracę dziecko! 11.06.08, 16:52
                  lost_island napisała:
                  > I co, mam co roku zachodzić w ciążę, żeby nie dopuścić
                  > do ginięcia niewinnych jajeczek???

                  Mam książkę o Indiach, w której wyczytałem, że ciężkim grzechem
                  jest, gdy rodzice, a w zasadzie ojciec, dopuści do miesiączki u
                  córki!!!!!!
                  Stąd biorą się małżeństwa dzieci i kopulowanie, prawie na siłę, by
                  nie doszło do "zmarnowania" jajeczka.
                  Nasi katole niewiele lepsi są od owych Hindusów.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Dziewczyna zadecydowała 11.06.08, 08:38
              No nareszcie, ta wersja Gazety brzmi najrzetelniej jak dotąd. Nie mogli tak od
              początku pisać? Łatwiej to najpierw nakręcić emocje i sączyć po pół faktu, a
              dopiero po paru dniach złożyć wszystko do kupy.

              Dziewczyna zadecydowała. Po hałasie, jaki powstał wokół niej, nie dziwię się, że
              zadecydowała o przerwaniu ciąży, a nie o utrzymaniu.
              I OK, jej decyzja. Jest podpisane, gazety nagłośniły, teraz już raczej nie ma
              szansy zmienić zdania. W razie problemów z polskim prawem, dziewczyna zostanie
              wysłana za granicę i zabieg tak czy tak przeprowadzony.

              Opisane zachowanie osób z organizacji pro-life, ordynatorki, księdza -
              bezwzględnie skandaliczne.

              W artykule brakuje wciąż jeszcze wyjaśnienia dla następujących stwierdzeń:

              1. "Agata dowiaduje się, że sąd rodzinny z Lublina zdecydował o umieszczeniu jej
              w pogotowiu opiekuńczym. Ma to związek ze wszczętą z urzędu sprawą o pozbawienie
              praw rodzicielskich. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o sprawdzenie,
              czy Agata nie była nakłaniana do aborcji."

              Kto powiadomił prokuraturę o tym?


              2. Prokuratura stwierdziła, że nie było gwałtu? Czy że był? Na jakiej podstawie
              prawo polskie zezwala na aborcję u dziewczyny? (Powtarzam, niezależnie od tego,
              poślą ją za granicę i wykonają zabieg.)

              Ale jeśli nie było gwałtu, to czy seks pomiędzy 14-latkami jest czynem
              zabronionym? Przypomnę: Jakiś czas temu ówczesny minister Giertych wydał
              rozporządzenie, aby dyrektorzy szkół donosili na policję o ciążach wśród
              nieletnich uczennic, właśnie jako efektach czynów zabronionych. Wszyscy co
              przytomniejsi obywatele to wyśmiali, argumentując, że bez sensu będzie ciągać na
              policję dziewczyny będące w ciąży z rówieśnikami. Bo współżycie z rówieśnikiem,
              jak argumentowano, nie jest czynem zabronionym. Więc jak w końcu?
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dziewczyna zadecydowała 11.06.08, 09:02
                > W artykule brakuje wciąż jeszcze wyjaśnienia dla następujących stwierdzeń:
                >
                > 1. "Agata dowiaduje się, że sąd rodzinny z Lublina zdecydował o umieszczeniu jej
                > w pogotowiu opiekuńczym. Ma to związek ze wszczętą z urzędu sprawą o pozbawienie
                > praw rodzicielskich. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o sprawdzenie,
                > czy Agata nie była nakłaniana do aborcji."
                >
                > Kto powiadomił prokuraturę o tym?

                Jeśli wierzyć Kurierowi Lubelskiemu, to co najmniej od wczoraj wiadomo, kto -
                dyrekcja szkoły. Dlaczego Gazeta o tym nie napisała?

                "O tym, że dziewczynka chciała urodzić dziecko, mówi także dyrektor gimnazjum,
                do którego uczęszcza nastolatka (prosił o nieujawnianie danych szkoły). – Matka
                naszej uczennicy była zdania, że ciążę trzeba usunąć, żeby nie marnować córce
                życia. Odbyło się spotkanie ze szkolnym psychologiem. Tymczasem dziewczynka
                szukała pomocy u koleżanek – pisała do nich esemesy, z których można było
                wnioskować, że chciałaby urodzić dziecko. Obawialiśmy się o to, że pod wpływem
                emocji może się targnąć na życie, dlatego zgłosiliśmy problem na policję –
                relacjonuje dyrektor gimnazjum.

                W lubelskim Sądzie Rejonowym toczą się obecnie na tym tle dwa postępowania: w
                sprawie obcowania płciowego z osobą poniżej 15. roku życia i o pozbawienie
                władzy rodzicielskiej nad dziewczynką. Sąd postanowił tymczasowo umieścić
                nastolatkę w Pogotowiu Opiekuńczym."

                www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-56723.html
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Tymczasem banda z Forum Frondy... 11.06.08, 09:07

                forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=1703596
                8-O
                • maruda.r Re: Tymczasem banda z Forum Frondy... 11.06.08, 09:14
                  anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                  >
                  > forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=1703596
                  > 8-O

                  *********************************

                  Pewnie dane znikną, gdy do administratora trafi pozew.

              • maruda.r Re: Dziewczyna zadecydowała 11.06.08, 09:12
                anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                > W artykule brakuje wciąż jeszcze wyjaśnienia dla następujących stwierdzeń:
                >
                > 1. "Agata dowiaduje się, że sąd rodzinny z Lublina zdecydował o umieszczeniu je
                > j
                > w pogotowiu opiekuńczym. Ma to związek ze wszczętą z urzędu sprawą o pozbawieni
                > e
                > praw rodzicielskich. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o sprawdzenie,
                > czy Agata nie była nakłaniana do aborcji."
                >
                > Kto powiadomił prokuraturę o tym?

                ***********************************

                Jak sąd może podejmować decyzję w oparciu o chęć sprawdzenia? To prokuratura
                tego jeszcze nie sprawdziła, a sąd już podejmuje decyzje, których skutkiem
                będzie przeciągnięcie terminu poza 12 tydzień?

                I co to znaczy "namawiała"? Tak można interpretować nawet chęć wyłożenia
                wszystkich za i przecie, bo przecież prokuratura zapyta: "czy matka
                przedstawiała dobre strony aborcji?".

                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dziewczyna zadecydowała 11.06.08, 09:34
                  > Jak sąd może podejmować decyzję w oparciu o chęć sprawdzenia? To prokuratura
                  > tego jeszcze nie sprawdziła, a sąd już podejmuje decyzje, których skutkiem
                  > będzie przeciągnięcie terminu poza 12 tydzień?

                  Dziwne to jest rzeczywiście, bo - jeśli wierzyć Kurierowi Lubelskiemu - sąd
                  przesłał do szpitala jakieś pismo, ale potem przedstawiciel sądu tłumaczył, że w
                  piśmie nie było zakazu aborcji. No to po co to pismo przesyłali?
                  www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-56723.html
                  > I co to znaczy "namawiała"? Tak można interpretować nawet chęć wyłożenia
                  > wszystkich za i przecie, bo przecież prokuratura zapyta: "czy matka
                  > przedstawiała dobre strony aborcji?".

                  No to akurat jest zdefiniowane w kodeksie karnym:
                  "Art. 152. § 2 Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w
                  przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania."
                  • maruda.r Re: Dziewczyna zadecydowała 11.06.08, 11:09
                    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                    > No to akurat jest zdefiniowane w kodeksie karnym:
                    > "Art. 152. § 2 Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w
                    > przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania."

                    *********************************

                    Wyłożenie wszystkich za i przeciw naruszeniem przepisów nie jest. Problemem może
                    być natomiast interpretacja dokonana przez prokuraturę.

                  • turzyca Re: Dziewczyna zadecydowała 11.06.08, 20:29
                    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                    > > I co to znaczy "namawiała"? Tak można interpretować nawet chęć wyłożenia
                    > > wszystkich za i przecie, bo przecież prokuratura zapyta: "czy matka
                    > > przedstawiała dobre strony aborcji?".
                    >
                    > No to akurat jest zdefiniowane w kodeksie karnym:
                    > "Art. 152. § 2 Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w
                    > przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania."
                    >

                    Jesli ja w takim razie dobrze rozumiem, to jesli w danej sytuacji przerwanie
                    ciazy nie narusza ustawy (a ta z omawianej sytuacji jako konsekwencja czynu
                    sprzecznego z prawem, nie narusza) to namawianie do aborcji nie jest
                    przestepstwem? Bo jesli na odwrot, to okulista, ktory powie swojej pacjentce
                    "pani Kasiu, na pani miejscu poddalbym sie aborcji, bo niestety donoszenie ciazy
                    skonczy sie odklejeniem siatkowki" rowniez popelnia przestepstwo?
                    Bo jesli interpretacja nr 1, to dlaczego prowadzi sie sledztwo w sprawie matki?
                    Jesli interpretacja nr 2, to wlos mi sie jezy...

                    Umie to ktos wyjasnic?
            • zalobanarodowa Re: Magierowski: Zabijcie to dziecko, czas nagli 11.06.08, 10:48
              > Mam nadzieję, że skoro taka jest wola zainteresowanych, płód
              zostanie spędzony

              Szkoda że ty nie zostałes spędzony bucu
          • vapor1 To nie jest dziecko tylko zygota katolu durny 11.06.08, 11:38
            jak w temacie
      • kuba_okna Re: Agata ma już dość 11.06.08, 12:26
        grisza14 napisał:

        > Tak wyglada ostania oszlifowana przez Gaziete wersja sprawy
        > Agaty.Ale czy wg Gaziety ciaza sprokurowana przez dwoje maloletnich
        > jest nielegalna? Jesli tak, to znaczy, ze GazWyb uwaza, ze
        > maloletnim nie wolno zyc ze soba? Toc to przeciez trockistowska
        > herezja.
      • jahu51 maile do Krzysztofa Podstawki mozna znalezc 11.06.08, 13:24
        na oficjalnej stronie Archidiecezji
        www.kuria.lublin.pl/wyszukiwarki.php
        wystarczy wpisac jego nazwisko.
        Gdyby ktos chcial wyrazic swoja dezaprobate dla jego poczynan
      • kralik111 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 14:02
        grisza14 napisał:

        > Tak wyglada ostania oszlifowana przez Gaziete wersja sprawy
        > Agaty.Ale czy wg Gaziety ciaza sprokurowana przez dwoje maloletnich
        > jest nielegalna? Jesli tak, to znaczy, ze GazWyb uwaza, ze
        > maloletnim nie wolno zyc ze soba? Toc to przeciez trockistowska
        > herezja.

        A powiedz no glupi grisza, w ktorym panstwi na swiecie prawo zezwala na
        wspolzycie maloletnim?

        :DDD
      • starucha_izergiel Re: Agata ma już dość 11.06.08, 15:59
        W ogóle nie rozumiem tej matki. Zamiast tracic czas na łażenie od szpitala do
        szpitala i zwracanie się do organizacji, mogła po prostu zorganizowac 1000zł i
        usunąć ciążę w normalnych warunkach jak to ma miejsce w innych przypadkach.
        Granice są odwarte, - Niemcy, Czechy - nawet Ukraina. Czy to tak daleko? Dorosła
        kobieta i nie wie jak działa w takich przypadkach prawo w Polsce? Przy tak
        kontrowersyjnych przypadkach lepiej trzymać się z dala od urzędasów bo nic
        dobrego z tego nie będzie. Warto było narażać siebie i córkę na taki stres? Nie
        - wolała się użerać z lekarzami, księżmi i fanatykami. Jak się żyje w chorym
        kraju, trzeba sobie radzić inaczej. Co chciała tym udowodnić? Czy zmieni tym
        mentalność Polaków? Przyczyniła się do ogólnopolskij dyskusji, - tylko jakim
        kosztem??? Teraz dziewczyna będzie miała traumę do końca życia! Po co jej to?
        • swojski_fr_1 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 16:10


          Agatka ma dosyć - woli wodne żabki,
          i seksik z nieletnim z gimnazjalnej ławki,

          więc dalej lekarze - szczypcami czy zssawką
          w końcu taki zabieg jest czystą zabawką!

          Dziennikarz - nie lekarz - rączek nie pobrudzi,
          psychologia też zbytnio nigdy sie nie trudził,

          liczy sie pierwsza strona, i nakład w miliony,
          szacuneczek szefa, no i kult MAMONY.




          Swojski
    • lilia55 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 07:33
      Lepiej mieć obok dziennikarza niż fanatyka,zaślepionego jednym
      tematem.
      • safed Re: Agata ma już dość 11.06.08, 08:54
        No, ale to musiałabyś przestać czytać "Gazetę Wyborczą"!
    • kapitan.kirk Agata ma już dość 11.06.08, 07:33
      Jeśli taka jest ostateczna i w miarę najbliższa prawdy wersja, to
      nalezy życzyć "Agacie" żeby jak najszybciej skończyła tę sprawę -
      choćby i przez zabieg. Bo jeszcze parę dni takiego zamieszania i
      rzeczywiście zwariuje.

      Dziwi tylko rozdźwięk między cytowanymi słowami samej
      zainteresowanej a słowami prokuratiry, które wszak kilka dni temu
      wykluczyła werję o gwałcie. Tj. ktoś tu łże; ale dla całości sprawy
      rzecz to w sumie drugorzędna.

      Pzdr
    • gerlm W Francji nie byłoby to żadnym problemem 11.06.08, 07:42
      Od razu pilny problem Agaty byłby załatwiony diskretnie, czyli
      daleko od nieupoważnionych osób. Sprawa zostałaby w gronie rodzinny
      dla dobra Agaty. Radziłbym matkom i dzwieczenom w tej samej situacji
      stary przepis Seksmisji: do Zachodu, "ku cywil........."
      • scibor3 Re: W Francji nie byłoby to żadnym problemem 11.06.08, 08:36
        W "Seksmisji" to chyba był Wschód. Co do Francji = nie długo was nie będzie a te
        resztki co zostaną, w zgodnym rytmie, będą walić łbem w podłogę i wołać Allacha.
        Dziękuję za taką, ku.rwa, cywilizację. Już wolę swojski moheroland.
    • tbbt Re: Agata ma już dość 11.06.08, 07:43
      Jakby czarnuchy i dewoty za nią nie chodziły, to i dziennikarza by
      nie było. Sprawa zostałaby załatwiona szybko i sprawnie, a
      dziewczyna nie przechodziłaby takich katuszy.
      • sikorka68 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 08:00
        tbbt napisał:

        > Jakby czarnuchy i dewoty za nią nie chodziły, to i dziennikarza by
        > nie było. Sprawa zostałaby załatwiona szybko i sprawnie, a
        > dziewczyna nie przechodziłaby takich katuszy.

        Jakich katuszy. Czekają je inne- potem.
        p. w komunistycznej Bułgarii, kiedy aborcja była na życzenie, to nie dotyczyło
        nastolatek. Zabieg ten miał poważniejsze konsekwencje dla dojrzewającego
        organizmu, niż dorosłego. Można się spierać o metody, ale fakt jest faktem a
        efekt końcowy jest taki sam.
        W niechrześcijańskiej, bogatej Japonii kobiety, które poddały się zabiegowi
        urządzają swoiste "pogrzeby" swoim nienarodzonym dzieciom. Okazuje się, że nie
        mogą poradzić sobie emocjonalnie z problemem.
        Poszukajcie, to wszystko i wiele innych ciekawostek (obok wiedzy) można znaleźć.
        Tak samo jak to, że ten temat, jest chyba najstarszym tematem, ciągnącym się aż
        od czasów starożytnych.
        Pozdr
        • maura4 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 08:14
          Ciąza jest równiez większym zagrożeniem dla dziecka ,niz
          kobiety.Statystyki pokazuja ,że częściej niz dorosłe kobiety rodza
          dzieci obciązone róznymi wadami .Dzieci młodocianych matek częściej
          umierają. Nie wierze w te ogólna depresje ,nie pozwalające życ
          wyrzuty sumienia ,choc pewnie sie zdarza. Biorąc pod uwage jak duzo
          dokonuje sie zabiegów przerwania ciązy ,musiały chyba istnieć
          specjalne ośrodki leczące te kobiety ,albo skala samobójstw byłaby
          ogromna.
          • sikorka68 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 08:24
            maura4 napisała:

            > Ciąza jest równiez większym zagrożeniem dla dziecka ,niz
            > kobiety.Statystyki pokazuja ,że częściej niz dorosłe kobiety rodza
            > dzieci obciązone róznymi wadami .Dzieci młodocianych matek częściej
            > umierają. Nie wierze w te ogólna depresje ,nie pozwalające życ
            > wyrzuty sumienia ,choc pewnie sie zdarza. Biorąc pod uwage jak duzo
            > dokonuje sie zabiegów przerwania ciązy ,musiały chyba istnieć
            > specjalne ośrodki leczące te kobiety ,albo skala samobójstw byłaby
            > ogromna.



            Nie mów mi o zagrożeniu- odczułam to na swojej skórze. Przy odpowiedniej opiece
            medycznej i rodziny, wszystko można przeżyć. Widocznie Agatka ma rodzinę do
            tyłka podobną. Mamusia wnusiem się nie chciała zająć. Co by psiapsióły powiedziały?
            • maura4 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 08:39
              Zajmowanie sie dzieckiem to obowiązek rodzica a nie babci. Babcia
              moze by i chciała ,ale kto wtedy utrzymywałby rodzine ?
              Państwo ,kosciół ,czy mohery ? Jakies dwa tygodnie temu czytałam o
              smierci dwóch młodych kobiet - obie 9-ty miesiąc ciązy. Wszystko do
              tego momentu przebiegało prawidłowo .Kobiety otoczone były opieka
              lekarska.To zagrozenie jest realne.
            • nightdream Re: Agata ma już dość 11.06.08, 14:30
              rodzina do tyłka podobna?
              Ty za to swojej córce kazałabyś w wieku 14 lat urodzić i zajęłabyś się
              maleństwem a niech dziecko jeszcze się lalkami pobawi i na imprezy pochodzi?
        • przedsesja Re: Agata ma już dość 11.06.08, 09:04
          jedne kobiety sobie radzą, inne nie... i co z tego?
          • sikorka68 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 09:17
            Kobiety, a co dopiero dziecko.
        • cichamyszka51 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 11:33
          sikoreczko ptaszku malenki.Splułas ten temat doskonale.Dla równowagi
          z Japonią nasze "mamusie",które w różny sposób pozbywały sie
          maleństw a to uczac je latac /z wysokich pięter/lub testując
          wytrzymałośc czerepów,żeber i innych organów ,mimo że były owe
          malenstwa już narodzone,jednak nie znalazły w sobie dośc siły by by
          znieśc "katusze" i umierały mimo pomocy medyków, a mamusie nie
          urządzały im nawet "swoistych pogrzebów".O tatusiach wspomagających
          owe mamusie nie wspomnę,bo tematem jest aborcja,a jak na razie owi
          osobnicy nie są jej poddawani.Natomiast wszelkie dywagacje,czy
          współżycie seksualne dzieci /14 latków/ jest dopuszczalne swiadczy
          tylko o całkowitym ignoranctwie osób,które ten temat podejmują.
          Najgorszym jest jednak wchodzenie z butami <"nawiedzonych">koscioła
          katolickiego-sukienkowych i zaszuszonych dewotek w problemy rodzinne
          takich córek i ich matek.Takiemu lubelskiemu sukienkowemu za jego
          poczynania i molestowanie nieletniej należałoby skopac dupsko,by
          oduczyc go takich manier
          • sikorka68 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 11:51
            Oczywiście, że takie rzeczy się zdarzają. I dopowiem tylko, że niezależnie od
            tego, jak bardzo będziemy patrzeć sąsiadom na ręce, jak ktoś będzie chciał, to i
            tak to zrobi. Taka jest niestety tragiczna prawda. Jak ktoś będzie chciał, to
            wywlecze do lasu i zrobi swoje.
            To nie znaczy, że mamy być bierni, ale niestety nie obronimy wszystkich. To
            tragiczne, ale prawdziwe.
            Takie rzeczy jak opisujesz zawsze miały miejsce, nawet w czasach, kiedy aborcja
            była na życzenie.
            Teraz na życzenie mamy środki antykoncepcyjne, a od biedy prezerwatywy i co? To
            samo, skatowane, niechciane dzieci a ich odsetek jest i tak mały w porównaniu do
            ciąż- niespodzianek.
            I tak większość rodzi i wychowuje swoje dzieci najlepiej jak potrafi.
            To są osoby odpowiedzialne, które nie boją się odpowiedzialności za swoje czyny.
    • sikorka68 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 07:45
      "Mama mówiła mi, że ze względu na mój wiek najlepszym rozwiązaniem byłaby
      aborcja, ale powtarzała, że ostateczna decyzja należy do mnie - opowiada 14-latka.

      Jej mama dodaje: - Nie zrobiłabym niczego bez zgody córki.


      Matka jest nie poważna. Jej córka, ponieważ ma tylko 14 lat, jest narażona na
      np. bezpłodność, bardziej, niż osoba dorosła. A to nie jest jedyny skutek.
      Patologią jest ciążą, ale większą- usuwanie w takim wieku.

      Matka nie zrobiłaby niczego bez córki- guzik prawda, teraz tak mówi, bo córka
      podjęła decyzję zgodną z jej wolą. Znam te mechanizmy.
      Pusta głowa, zero konsekwencji swoich czynów.
      • hermina5 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 09:25
      • moherfucker1 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 11:11
        TO Ty jestes niepowazna. Zdejmij beret, bo uciska.

        Jesli przezyje ewentualny porod, to rowniez ma spore szanse na bezplodnosc. O
        kolejnym dziecku nie wspomne. 14 lat, skonczy zaocznie liceum i dostanie robote
        najwyzej w Tesco.Z dzieckiem, wiecznie na garnuszku rodzicow. Na granicy
        ubostwa, z dzieckiem, bez perspektyw. Takie zycie ja czeka w moherolandii.
        Usuniecie w tym wieku i w tym momencie ciazy nie wiaze sie z az tak duzym
        ryzykiem. Wlasciwie im wczesniej, tym lepiej.

        Co do decyzji. Mohery zawsze wiedzza lepiej. Nawet od samychzainteresowanych.
        Nie dziwi mnie wiec to:

        > Matka nie zrobiłaby niczego bez córki- guzik prawda, teraz tak mówi, bo córka
        > podjęła decyzję zgodną z jej wolą. Znam te mechanizmy.
        > Pusta głowa, zero konsekwencji swoich czynów.
      • wdakra Re: Agata ma już dość 11.06.08, 12:59
        sikorka68 napisała:


        > Matka jest nie poważna. Jej córka, ponieważ ma tylko 14 lat, jest narażona na
        > np. bezpłodność, bardziej, niż osoba dorosła.

        Czy byłaś uprzejma obejrzec również drugą strone medalu, t.zn. dowiedziałaś się,
        jakie skutki medyczne może mieć dla Agaty donoszenie ciąży i poród?
        • sikorka68 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 13:24
          wdakra napisała:
          >
          > Czy byłaś uprzejma obejrzec również drugą strone medalu, t.zn. dowiedziałaś się
          > ,
          > jakie skutki medyczne może mieć dla Agaty donoszenie ciąży i poród?


          Tak, ja miałam ciąże zagrożoną. Po dwóch cesarkach, przy trzeciej ciąży, groziło
          mi pęknięcie. Prawdopodobnie gdyby się coś stało, możliwe, że nie miałabym szans
          ani ja, ani dziecko. Podjęłam ryzyko, udało się i mam śliczną 5-miesięczną
          córeczkę. Bałam się, jak chol-ra, ale warto było...
          • marsianin Re: Agata ma już dość 11.06.08, 13:37
            Może też w wieku 14 lat zaczełaś rodzić?...... ,teraz masz lat 18 i
            trójkę dzieći...
            • tk-w Do 'obrońców życia' 11.06.08, 14:49
              Ciekawe, czy któryś z geniuszy najgłośniej wrzeszczący o prawie do życia wziął
              pod uwagę inne fakty:
              1. kolejny członek rodziny w postaci niemowlaka to duże koszty, których być może
              rodzina nie jest w stanie ponieść
              2. panna z dzieckiem (zwłaszcza taka młoda) nie ma w przyszłości szans na
              znalezienie normalnego męża (żaden inteligentny facet nie będzie chował
              nieswojego dziecka), w związku z tym może trafić na debila, który będzie tłukł
              ją i dziecko
              3. wreszcie ból i poświęcenie związane z ciążą, porodem i hodowlą tego dziecka
              4. umiejętności wychowawcze 14-latki są na tyle małe, że nic z tego dziecka nie
              będzie (zwłaszcza, że jest niechciane).

              Standardowo, przedstawiciel płci męskiej i jego rodzina zachowali się jak
              bydlaki. Każdy debil potrafi zrobić dziecko, bo to nie jest żadną sztuką. Nawet
              można zaobserwować relację (ogólną), że im kto głupszy bądź biedniejszy, tym
              więcej narobi dzieci. Sztuką jest odpowiedzialność, która da dziecku możliwość
              godnego i pełnego rozwoju.

              A księżom łatwo jest namawiać ludzi do histerycznego rozpłodu, bo w końcu im
              więcej dzieci, tym więcej przyszłych potencjalnych wiernych do rzucania na tacę.
          • wdakra Re: Agata ma już dość 11.06.08, 14:36
            sikorka68 napisała:

            > wdakra napisała:
            > >
            > > Czy byłaś uprzejma obejrzec również drugą strone medalu, t.zn. dowiedział
            > aś się
            > > ,
            > > jakie skutki medyczne może mieć dla Agaty donoszenie ciąży i poród?
            >
            >
            > Tak, ja miałam ciąże zagrożoną. Po dwóch cesarkach, przy trzeciej ciąży, groził
            > o
            > mi pęknięcie. Prawdopodobnie gdyby się coś stało, możliwe, że nie miałabym szan
            > s
            > ani ja, ani dziecko. Podjęłam ryzyko, udało się i mam śliczną 5-miesięczną
            > córeczkę. Bałam się, jak chol-ra, ale warto było...


            Odpowiedz na moje pytanie, bo zdaje się, że go nie zrozumiałaś.
            To co piszesz o sobie świadczy o Twojej nieodpowiedzialności. Ryzykowałaś nie
            tylko swoim życiem, ale sieroctwem dwojga dzieci, pozbawieniem ich matczynej
            miłości i troski. Najwyraźniej nie darzysz ich wielką miłością. Miałaś więcej
            szczęścia, niz rozumu. Wielu kobietom się nie udaje. Wyobraź sobie, jak by
            wyglądał los Twoich starszych dzieci, gdyby nie udało się i Tobie, na co byłaś
            gotowa je skazać. Masz czelność uważać się za dobrą matkę?
      • keltoi Nie no, jassssne... 11.06.08, 13:59
        sikorka68 napisała:

        > Matka jest nie poważna. Jej córka, ponieważ ma tylko 14 lat, jest narażona na
        > np. bezpłodność, bardziej, niż osoba dorosła. A to nie jest jedyny skutek.
        > Patologią jest ciążą, ale większą- usuwanie w takim wieku.

        Bezpłodność. Bo zabieg zpstanie przeprowadzony na korytarzu w szpitalu, za pomocą łyżeczki do herbaty ordynatora... :>
        Aborcje przeprowadzane są obecnie troszkę inaczej, czas się obudzić.

        Mnie najbardziej zabija pomysł, że ciąża czternastoletniej dziewczynki jest normalna i należy ją utrzymać, a "matkę" zmusić do porodu i zajmowania się dzieckiem. To przecież chore z założenia...
        Jej matka nie jest niepoważna. Wie, że takie rozwiązanie zniszczy małej życie, ot co.
      • nightdream Re: Agata ma już dość 11.06.08, 14:38
        cholera, ona ma do tego prawo.
        i wara wszystkim od tego, niezależnie czy ktoś jest za czy przeciw.
        ma PRAWO podjąć decyzję według uznania i nikt nie powinien jej krytykowac...
        wystarczająco dużo w życiu już przeszła...
        chcesz rodzić dzieci? a proszę bardzo, choć podejrzewam, że pierwsze dziecko
        urodziłaś jak byłaś starsza od Agaty...
        a matka 14-latki ma największe prawo jej pomóc, poradzić, bo jak Agata urodzi to
        koleżanki, ksiądz i pani ordynator jej nie będą pomagać, nie będą wstawać po
        nocy, zmieniać pieluch, karmić itp itd, nie będą!!!! i nie skończą za nią
        szkoły! nie ułożą jej życia tak, żeby była szczęśliwa! za to będzie
        odpowiedzialna sama Agata i JEJ RODZINA, a nie obcy ludzie, którzy tu teraz
        pyskują na siebie nawzajem i wciskają innym swoje racje!
    • sikorka68 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 07:46
      postkom napisał:

      > Jasne i cały czas mógł być przy niej dziennikarz wyborczej,
      > odsunięto wszystkich, ale dziennikarza z wyborczej pozostawiono. "Ma
      > taki dobry wpływ na dziecko i tak ją uspokaja" Używacie w tej
      > gazecie czasem mózgu?

      I dlatego tak gadał, bo wiedział jaka będzie decyzja...
    • maura4 Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 08:04
      ta sprawa nie dostałaby sie do mediów. Dziewczynka i matka dostałyby
      fachową opieke .Porozmawiałby z nimi psycholog .Upewnionoby sie ,że
      to decyzja dziewczyny i zrobiono co nalezy bez zbędnego rozgłosu.
      Mnie nie dziwi ,że dziecko nie chce byc w ciązy i nie jest gotowe
      zostac matką -Polką .
      • cytrynowe Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 09:12
        > Gdyby Polska była państwem prawa, ta sprawa nie dostałaby sie do mediów. Dziewczynka i matka dostałyby
        > fachową opieke .

        Wyborcza została poinformowana przez Nowicką albo inną osobę z Fundacji :) bo chyba nie myślisz, że ksiądz zadzwonił do GW.
        Tak więc to z winy organizacji pro-choice sprawa została tak nagłośniona. Gdyby naprawdę chcieli dziewczynie pomóc, to by ją dysktretnie wywieźli do Francji, Wielkiej Brytanii czy gdziekolwiek, gdzie bez problemu można mieć aborcję na życzenie. I po krzyku. Ale po co się przejmować Agatą, jak można ją wykorzystać do własnych celów.
        • hermina5 Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 09:44
          Do jakich własnych celów? Czy ty czlowieku nei rozumiesz, ze w
          Polsce wszystkie te prawa dotyczące kobiet i ich prawa do LEGALNEJ
          aborcji , prawa które są ustawowo zapisane, sa non stop łamane?

          Dlaczego Alicja Tysiac wylądowała w Strasburgu? Dlaczego
          kilkanaście kobiet umarło, bo lekarz nie przeprowadził badań, bojąc
          się spowodowania poronienia czyli de facto bojac się, ze wziete to
          zostanie za aborcję ? Dlaczego statystyki gwałtów policyjnych nijak
          nei zgadzają sie ze statystykami aborcji z gwałtów - jak mozliwe,
          zeby na np. 5000 zgwałconych kobiet TYLKO JEDNA zaszła w ciązę i
          usuwała ją w calym kraju ?
          To o cyzm mówisz, to zamiatanie pod dywan - to prawo jest złe,
          skonstyrułowane tak, z ezadna kobieta nei moze go wyegzekwować, a ty
          piszesz, ze ma sie jechac do Anglii! Nie dziwię sie, z ePolacy
          masowo opuszczają ten kraj i nie chcą mieć z nim nic wpólnego, skoro
          pozostający tutaj maja takie poglądy na polskie prawo .
          • cytrynowe Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 10:18
            To nie można napisać artykułu o tym, o czym piszesz? Pamiętam taki z Polityki, była tam też pani Tysiąc, a to było jeszcze przed wyrokiem z Strasburga. Nie można dodać do artykułu historii anonimowej Agaty z Lublina, która nie mogła nigdzie usunąć ciąży i musiała wyjechać do Anglii?
            Nagłaśnianie sprawy jeszcze przed potencjalnym zabiegiem jest właśnie cynicznym wykorzystaniem Agaty do własnych celów i skazuje dziewczynę na duże problemy w przyszłości. Na dodatek w takim stylu, jaki zaprezentowała GW
            • maura4 Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 10:43
              Bez nagłośnienia takich spraw nigdy nie dowiedzielibyśmy sie ,jak
              prawo w Polsce działa. Nie słuzy to Agacie .O ty własnie
              piszę .Gdyby słuzby państwowe działały jak nalezy ,nie łamały
              prawa ,nie byłoby tego artykułu a ta sprawa pozostałaby prywatną.
              • cytrynowe Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 10:55
                maura4 napisała:

                > Bez nagłośnienia takich spraw nigdy nie dowiedzielibyśmy sie ,jak
                > prawo w Polsce działa. Nie słuzy to Agacie .O ty własnie
                > piszę .

                Ja z nagłośnienia tej sprawy dowiedziałam się jedynie, jak działa Gazeta Wyborcza :]
                O tym, że nie jest łatwo o legalną aborcję, wiem z zupełnie innych źródeł. Z tego artykułu to nie wynika, bo to jeden przypadek i może się mieć nijak do obrazu całości.
                Prawo w Polsce nie służy Agacie? Możliwe. A publikacje Gazety jej pomogły? Nie pytam, czy pomogły w nagłośnieniu sprawy dostępności do legalnej aborcji
                • moherfucker1 Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 11:17
                  Wyborcza opisla szybko opierajac sie na dostepnych informacjach. Jednak
                  ostatecznie dzisiejszy art potwierdza wszystko co pisali wczesniej. Gdzie tu
                  manipulacja?

                  Bo rzepa napisala, ze bylo i naczej i wczoraj pol forum drwilo, z wyborczej.
                  Okazalo sie, ze dziennikarz napisal prawde. Teraz odszczekajcie pieski.

                  Czy pomoglo tej konkretnej osobie?

                  Ksiadz sie zaszyl. Moze wszystkie aktywistki, ktore wyslaly te durne SMSy za
                  urodzeniem dostana pozwy do sadow cywilnych za nekanie.Kuria Lubelska tez.
                  Dzieki art w kolejnym szpitalu, do ktorego pojdzie ta dziewczyna, nie bedzie
                  ksiedza w gabinecie ordynatora.
                  • cytrynowe Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 13:17
                    > Wyborcza opisla szybko opierajac sie na dostepnych informacjach. Jednak
                    > ostatecznie dzisiejszy art potwierdza wszystko co pisali wczesniej. Gdzie tu
                    > manipulacja?
                    >
                    > Bo rzepa napisala, ze bylo i naczej i wczoraj pol forum drwilo, z wyborczej.
                    > Okazalo sie, ze dziennikarz napisal prawde.
                    >

                    Jaką prawdę? W sobotnim artykule pisali, że to był gwałt. Pół forum pisało "Ciekawe co by byście zrobili, jakby jakiś pedofil zgwałcił wam córkę!". Potem się okazało, że to był kolega i rodzice zabrali mu komórkę, żeby nie dzwonił do Agaty. No to już trochę co innego niż gwałt, nie? Agata mówi, że to było wymuszone, ale czy to prawda, już się nie dowiemy.
                    Dowiadujemy się też, że cały czas chciała usunąć ciążę, a jednocześnie, że pisała sms-y do koleżanek, że nie chce.
                    To ciągle są jakieś pół-prawdy, czyjeś opinie i relacje! Ile dni jeszcze będą stopniowo ujawniać jakieś fakty? Wszystkiego można się było porządnie, raz a dobrze dowiedzieć i opisać w jednym artykule.
                    I właśnie tu jest manipulacja
                    • moherfucker1 Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 13:26

                      Sprawa jest goraca. dziewczyna za tydzien, dwa nie bedzie juz miala mozliwosci
                      wyboru.

                      Stanowisko learza, ktory wezwal ksiedza i sam zadecydowal za rodzine uwazam za
                      skandal. W atmosferze takiej nagonki koscielno-parafialnej i przymuszania do
                      zmiany podjetej juz decyzji ludzie szukali pomocy w organizacjach pozarzadowych
                      i Gazecie.

                      Nie twierdze, ze publikuja samam prawde. prewnie jeszcze jakis czas beda
                      wychodzic niedomowienia. ale czekanie z publikacja pozbawiloby ja sensu. Chyba,
                      ze opisywaliby dramat dziewczxyny, ktora mogla wybrac, ale zastraszona przez
                      ksiedza przeczekala do 13 tygodnia.

                      W tym wypadku dziennikarze (zapewne z rodzicami0 stwierdzili, ze publikacja jest
                      w stanie zmienic sytuacje, wplynac na bieg zdarzen. I nie pomylili sie.

                      POdejrzewam, ze w nastepnym szpitalu w gabinecie ordynatora ginekologii nie
                      bedzie juz zadnego ksiedza.
                      • cytrynowe Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 13:59
                        moherfucker1 napisał:

                        >
                        > Sprawa jest goraca. dziewczyna za tydzien, dwa nie bedzie juz miala mozliwosci
                        > wyboru.
                        >

                        Powtarzam, że można było to zrobić za granicą, po 12 tygodniu też będzie można. Gdyby priorytetem matki i organizacji pozarządowych była pomoc w urzeczywistnieniu świadomie podjętego wyboru, to ta droga byłaby najlepsza. Przede wszystkim dlatego, że nie ma czasu na przepychanki z polskim prawem i że najważniejsza jest dyskrecja.

                        > W tym wypadku dziennikarze (zapewne z rodzicami0 stwierdzili, ze publikacja jes
                        > t
                        > w stanie zmienic sytuacje, wplynac na bieg zdarzen. I nie pomylili sie.
                        >
                        > POdejrzewam, ze w nastepnym szpitalu w gabinecie ordynatora ginekologii nie
                        > bedzie juz zadnego ksiedza.

                        Taaa, za to dzięki tym publikacjom wszyscy znajomi, sąsiedzi, nauczyciele Agaty będą wiedzieli, że usunęła ciążę. Gdyby ją najpierw usunęła, a potem opisano, jak to nikt w Polsce nie zapewnił jej legalnego zabiegu i musiała go zrobić we Francji, to pozostałaby anonimowa, większość w ogóle by nie wiedziała, że była w ciąży.
                        • moherfucker1 Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 14:31

                          Dlaczego ma wyjezdzac za granice? Panstwo Polskie ustanowilo prawo, ktore
                          pozwala tej dziewczynie zrobic zabieg. i jest on w swietle prawa dozwolony.
                          Nieudolnosc panstwa w egzekucji swojego prawa juz raz zostala docenionaprez
                          trybunal w Sztrasburguru. Czyzby podatnicy mieli placic w drugiej podobnej sprawie?
                        • moherfucker1 Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 14:33
                          > Taaa, za to dzięki tym publikacjom wszyscy znajomi, sąsiedzi, nauczyciele Agaty
                          > będą wiedzieli, że usunęła ciążę. Gdyby ją najpierw usunęła, a potem opisano,
                          > jak to nikt w Polsce nie zapewnił jej legalnego zabiegu i musiała go zrobić we
                          > Francji, to pozostałaby anonimowa, większość w ogóle by nie wiedziała, że była
                          > w ciąży.


                          I z tego powodu powinni jej wspolczuc. Wspierac. Bo to zawsze dramat. Ale skoro
                          sa koltunami i katolikami, to chyba bedzie musiala sie rzeczywiscie
                          przeprowadzic. Tylko czy ewentualne szykany z powodu usuniecia ciazy beda
                          swiadczyc o Gazecie, samej dziewczynce, czy moze o lokalnych koltunach?
                          • cytrynowe Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 15:34
                            moherfucker1 napisał:
                            >
                            > Tylko czy ewentualne szykany z powodu usuniecia ciazy beda
                            > swiadczyc o Gazecie, samej dziewczynce, czy moze o lokalnych koltunach?

                            OK, świadczą źle o lokalnych kołtunach. Tylko kto rzucił ją na żer lokalnych kołtunów?
                            Gdybyś żył w Iranie i chciał nagłośnić dramat kobiet mordowanych za zdradę, to opublikowałbyś artykuł o jakiejś konkretnej kobiecie, która zdradziła i teraz obawia się o życie? I może codziennie podkręcałbyś atmosferę dodając jakieś szczegóły, opisując jak doszło do zdrady i kto aktualnie ją szykanuje? To by nie było w porządku, prawda?

                            Rzecz w tym, że jeśli dziennikarze i organizacje pro-choice chcieli pomóc Agacie, to wybrali najgorszą z możliwych dróg. Jeśli chcieli zwrócić uwagę, że prawo do legalnej aborcji jest nieprzestrzegane, to również fatalnie wybrali. Bo po pierwsze nie przedstawili żadnych danych, jak to wygląda w innych sytuacjach (wiem, że też są problemy, ale o tym się nie pisze, tylko wciąż o jednej Agacie), po drugie posłuzyli się przykładem 14-letniej dziewczynki, która teraz będzie musiała się zmagać z aborcją/urodzeniem i wychowaniem dziecka i dodatkowo z szykanami moherów.
                            Może pani Nowicka niech sama da się zgwałcić i spróbuje usunąć legalnie ciążę, a potem opisuje to w gazecie. Dlaczego posłużyła się tą dziewczynką?
        • moherfucker1 Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 11:13

          Skad. Ksiadz zadzwonil do Radia Ma Ryja i Do Waszego Dziennika.

          Stad nagonka ze strony obcych ludzi, ktorzy wysylali SMSy.
        • ptindfw Tylko dlaczego "po cichu" ?? 11.06.08, 15:05
          No wlasnie.... tylko dlaczego to wszystko mialoby sie odbywac "po cichu"??
          Wedlug polskiego prawa ta aborcja jest dozwolona i nie powinno byc zadnych
          naciskow.
          • cytrynowe bo "głośno" szkodzi Agacie 11.06.08, 16:02
            ptindfw napisał:

            > No wlasnie.... tylko dlaczego to wszystko mialoby sie odbywac "po cichu"??
            > Wedlug polskiego prawa ta aborcja jest dozwolona i nie powinno byc zadnych
            > naciskow.

            Może dlatego, żeby obronić dziewczynę przed ewentualnymi szykanami?

            Niech sobie GW, Federa i inni walczą o łatwy dostęp do legalnych aborcji, tylko proszę, niech nie wykorzystują do tego dzieci!
            • moherfucker1 Re: bo "głośno" szkodzi Agacie 11.06.08, 16:20

              Kto Ci powiedzial, ze wykorzystuja. Zostali powiadomieni przez matke wlasnie w
              nastepstwie szykan.
      • xanatos7 Re: Gdyby Polska była państwem prawa , 11.06.08, 13:48
        ... niestety Polska nie jest państwem prawa i gdyby się media nie odezwały to
        dziewczyna właśnie w tej chwili miałaby wyprany mózg i pewność że chce urodzić.
        Księża i dewoty już by o to zadbały...
        U nas nie ma prawa - u nas jest kościół
    • kataryna.kataryna To kiedy Wielki Dzień? 11.06.08, 08:06
      Bo zegar tyka. Co Gazeta planuje na okładkę?
      • aron2004 Re: To kiedy Wielki Dzień? 11.06.08, 08:11
        podstawową sprawą jest to czy ciąza jest zagrożeniem dla życia i
        zdrowia matki.
      • maura4 Re: To kiedy Wielki Dzień? 11.06.08, 08:27
        W Anglii wielki dzień jest codzień dla mniej więcej 40 Polek ,jak
        wynika ze statystyk ich ministerstwa zdrowia. Cicho ,spokojnie ,w
        szpitalu ,za darmo. Niech ów księzulo zabierze tam moherową armię i
        spróbuje tam nachodzić kobiety w szpitalu ,dezorganizowac pracę
        szpitala. Kiedy ogłoszono te statystyki ,nie słyszałam zadnych słów
        potepienia .Znaleźli sobie ofiare - dziecko .
      • maruda.r Re: To kiedy Wielki Dzień? 11.06.08, 08:38
        kataryna.kataryna napisała:

        > Bo zegar tyka. Co Gazeta planuje na okładkę?

        **********************************

        Księdza grającego na zwłokę i wyrzucającego urodzone dziecko na śmietnik?

    • szadoka Agata ma już dość 11.06.08, 08:15
      Przerazajace. Dlaczego nikt nie chce pomoc temu dziecku? Psycholog
      polecony przez ksiedza. Smiechu warte. Na pewno bedzie super
      obiektywny. Organizacja pro -life. Zajma sie tym dzieckiem po
      urodzeniu? Czy od razu zapomna? To dziewczynka bedzie musiala
      patrzec na dziecko do konca zycia. Czy naprawde aborcja jest gorsza
      od patrzenia na dziecko , ktore byc moze sie znienawidzi? Ja wiem
      zaraz ktos sie odezwie ze mozna oddac do adopcji. Jasne, ciekawe
      dlaczego tak duzo dzieci mieszka w domach dziecka...na pewno tam sa
      szczesliwe.
      • maruda.r Re: Agata ma już dość 11.06.08, 08:37
        szadoka napisała:

        > Przerazajace. Dlaczego nikt nie chce pomoc temu dziecku? Psycholog
        > polecony przez ksiedza.

        *******************************

        Prawdopodobnie jakiś niedouczony felczer, powtarzający mantry z podręcznika.
        Spotkałem kiedyś kilku takich idiotów i doradzam trzymanie swoich dzieci z dala
        od nich.



      • cota Re: Agata ma już dość 11.06.08, 08:38
        mas nieściłości , widać ze Wyborczej jak zwykle brakuje obiektyzimu,
        pewnie jak zrobią aborcje to szpamna otworzą w tej redakcji..W innym
        artykule czytałam (lubelksiej gazety) czytałam, iz ciąza wcale nie
        była efektem gwałtu. Zresztą jka by była to chłopak byłby już
        przesłuchiwany, a o tym cisza. Ponza tym matka niby sie nie wtrąca,
        a stwierdział, ziz nie stać jej na niemwolaka w odmu, bo sama
        pracuje, a wdomu jest jeszcze je starsza matka.. wywiad z lekarzami
        też jest mocno zabarwiony, podobno dziewczyna się wahała i nie była
        przekonana co do aborcji, tudzież sama utrzymywał kontakt z tym
        księdzem prosząc go o rady..natomiast w artykule jest przedstawiona
        jako mała dziewczynka tęskinąca za zabkami, której wredni ludzie nie
        chcą usunąć ciązy, która wcale nie wiadomo, czy była efektem
        gwałtu,a d obrowolnego pójścia smarkuli do łóżka. Przecież moze
        urodzić i zostawić dziecko w wszpitalu, wróci do żabek i innych
        pierdół, chyba,ze znowu pójdzie do łózka. Niemowlaki są adoptowane
        bardzo szybko. Aborcja wprowadzi zmianyw jej organiźmie, ehhh, choć
        i tak pewnie jej zrobią skrobankę, po to juz pestiż wyborczej o to
        się postarać. A każdy kto wypowie sie przeciw aborcji jest
        wzgardliwei nazywanny moherem..żenada
    • abrahadabra Ona wybrała. Katole won. X za to co zrobił pod sąd 11.06.08, 08:24
      Szanowni Państwo, krótka piłka albo jesteśmy Państwem Prawa albo
      Vatykańską Prowincją.
      Moje osobiste zdanie jest takie katole won z łapami od cudzych
      spraw. Nie życze sobie by swoje chore i kalekie praktyki religijne
      stosowali wobec osób które sobie tego nie życzą. Uszczęśliwiać kogoś
      na swoją modłę? NO PASARAN!
    • andrzej369 Agata ma już dość 11.06.08, 08:24
      Nie dziwie sie, ze ma już dosc.
      Mysle, ze w tej calej historii wine ponosi osoba wzywajaca ksiedza, no i przede wszystkim ksiadz, ktory nie był zapoproszony przez Agate ani jej mame.
      Wydaje mi sie, ze to poczatki panstwa wyznaniowego, gdzie o zyciu czlowieka zaczyna decydowac ksiadz i jego fanatyczni poplecznicy.

    • lidziab Agata ma już dość 11.06.08, 08:25
      Dajcie dziewczynie spokój stare dewoty i "czarne kruki".
      Kto wam dal prawo do wcinania się w zycie innych ludzi.Kim wy
      jesteście? Bogami?.Powinno was się wywieżć do buszu i zostawic na
      pastwę losu. Jestescie wredni !!!!!
    • ch3heg Agata ma już dość 11.06.08, 08:29
      Jak czytam o takich akcjach to coraz bardziej przekonuję się, że katolicy są
      nienormalni.

      Kto z was jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień.
    • rs_gazeta_forum Przestępcy w sutannach 11.06.08, 08:30
      Ten facet z w czarnej sukience ewidentnie molestuje dziewczynkę i jej rodzinę.
      Niestety ma oparcie w aparacie państwa. Mam głęboką nadzieję, że kiedy Polska
      stanie się już państwem prawa, będzie go można wysłać do więzienia i zażądać
      odszkodowania od jego organizacji.
    • maruda.r Ksiądz nie ma dosyć 11.06.08, 08:30

      "To ks. Krzysztof Podstawka - przewodniczący Funduszu Obrony Życia Archidiecezji
      Lubelskiej oraz kanonik honorowy Kapituły Archikatedralnej w Lublinie. Kieruje
      także lubelskim domem samotnej matki."

      ************************************

      Czy mam sądzić, że ksiądz jest łowcą talentów, poszukującym nowych podopiecznych?

    • postkom Agata ma już dość 11.06.08, 08:33
      Życzę dziennikarzowi GW, opisującemu każdego dnia w różnym świetle
      sprawę czternastoletniej dziewczynki, żeby ogólnopolski tabloid
      przez kilka dni z rzędu wałkował jakiś jego skrywany wstydliwy
      sekret. Oczywiście każdego dnia pisał o sprawie zupełnie inaczej.
      Nikt się nie zastanowił, że temu dziecku najmniej potrzebny jest
      taki rozgłos. To co wyprawia GW, to zwykłe obrzydlistwo.
    • abrahadabra Kontakt do tego typa: x K.Podstawka 501 551 224 11.06.08, 08:35
      Krzysztof Podstawka. kontakt: Ks. Krzysztof Podstawka tel. 0 501
      551224 e-mail: k.podstawka@kuria.lublin.pl
      DANE ZE STRONY ARCHIDIECEZJI.

      Wysyłajmy SMS z pytaniami, dzwońmy z prośba o komentarz wszak to
      duszpasterz myślę, że nie odmówi rozmowy...
      • 2berber czarny charakter ksiądz Krzysztof Podstawka 11.06.08, 08:44
        To jednen zły człowiek.
        Pamiętajcie jednak że w zacietrzewieniu ideologicznym
        niszczyli życie Agaty inni. Warto ich napiętnować
        choć tutaj w internecie
        Dyrektor szkoły Agaty - też warto podać tutaj to nazwisko.
        Przecież w normalnym kraju to już powinien opuszczać
        stanowisko a korporacja pedagogów powinna myśleć o
        wykluczeniu z zawodu.
        Dyrektorka/ordynatorka szpitala - też w normalnym
        kraju była by procedura pozbawienia prawa wykonywania
        zawodu lekarza.
        Wreszcie najsmutniejsze - nazwiska aktywistek Radia Maryja
        też powinny zostać ujawnione celem powstrzymania innych
        przed czynieniem zła w imię Rydzykowych interesów.
      • postkom Re: Kontakt do tego typa: x K.Podstawka 501 551 2 11.06.08, 08:45
        Podaj kontakt do dziennikarza GW, który zrobił prawdziwe piekło z
        życia tej dziewczynki!!!!!!!!!!
        • moherfucker1 Re: Kontakt do tego typa: x K.Podstawka 501 551 2 11.06.08, 11:23

          Dziennikarz??? Chyba CI sie ciag skutkowo - przyczynowy pomieszal.

          Bylo tak:

          Sex (Gwalt?) --> Ciaza --> Psiapsiulki/Ginekolog --> Powiadomienie rodzicow
          przez Policje --> Decyzja o aborcji --> WPier..lenie sie Xiedza --> Prosba o
          pomoc --> Wpier..lenie sie Xiedza 2 i Panstwa --> Naglosnienie sprawy przez gazety.
          • and_nowak Drobny szczegół 11.06.08, 13:17
            moherfucker1 napisał:
            > Sex (Gwalt?)
            No właśnie. Sex, czy gwałt? Czy był gwałt?

            Wiemy tyle, co napisali w gazecie. A nawet w tej gazecie wersje są, delikatnie
            rzecz ujmując, sprzeczne.
            Jeżeli nie było gwałtu, to aborcja jest nielegalna.
            Można dyskutować, czy powinna być na życzenie, ALE NIE JEST. A skoro nie jest,
            to bez gwałtu nie ma prawa do aborcji.

            Disclaimer: Nie wiem, jak było. Wiem, że JEŻELI nie było gwałtu, to... Wiem, że
            jeżeli nawet był gwałt, a dziewczyna nie chce aborcji, to... Wiem też, że wola
            jej matki, a tym bardziej jakichś feministek nie mają tutaj znaczenia.
            Jeżeli zaś gwałt był I jest wola dziewczyny, to aborcja jest dozwolona prawnie i
            nikomu nic do tego.

            • moherfucker1 Re: Drobny szczegół 11.06.08, 13:39

              Zniw sie mylisz. Dziewczyna wyraznie mowi, ze ja zmusil, wiec:
              ----------
              Art. 197. § 4 k.k.
              Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1-3 działa ze szczególnym okrucieństwem lub
              na szkodę małoletniego poniżej lat 15, podlega karze pozbawienia wolności na
              czas nie krótszy od lat 5.
              ----------

              Jezeli prokuratura ustali, ze to nie byl gwalt, to nadal doszlo do czynu
              zabronionego (obcowania plciowego z osoba ponizej 15 roku zycia) i aborcja jest
              jak najbardziej legalna, o czym napisla przeciez sama prokuratura.
              ----------
              Art. 200 § 1 k.k.
              „Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej
              osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim
              czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od 2 do
              lat 12.
              ----------

              Na dodatek na wszystkie mohery, ktore wysylaly SMSy, na siedza ktory dreczyl
              mala tez jest paragraf:
              ----------
              Art. 199a.
              Kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej
              nawiązuje kontakt z małoletnim poniżej lat 15, zmierzając, za pomocą
              wprowadzenia go w błąd, wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
              rozpoznania sytuacji albo przy użyciu groźby bezprawnej, do doprowadzenia do
              spotkania z tym małoletnim, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
              ----------
              • and_nowak Re: Drobny szczegół 11.06.08, 14:11
                moherfucker1 napisał:
                > Zniw sie mylisz. Dziewczyna wyraznie mowi, ze ja zmusil, wiec:
                A skąd wiesz, że mówiła wyraźnie i że nie kłamała? Bo ja z samej Wyborczej
                gdzieś wyczytałem, że zmieniała wersje wydarzeń.
                Nie mam tej pewności, NIE WIEM JAK BYŁO NAPRAWDĘ. Wydaje mi się, że ty również.
                Co do przytoczonego paragrafu - nijak z nigo nie wynika, że aborcja jest
                legalna. Przytoczyłeś paragraf i fragment czyjejś wypowiedzi nt. opinii
                prokuratury. Sorry, ale kojarzy mi się ze starym dowcipem: "czepiło się g*wno
                okrętu i krzyczy PŁYNIEMY". (to o tekstach, nie o tobie).

                Co robią mohery z SMSami, w ogóle mnie nie obchodzi, a już na pewno nie ma
                wpływu na legalność aborcji. Nota bene: ten, kto podał tu na forum czyjeś dane,
                też de facto dokonał swoistego linczu. I popełnił przestępstwo.


                Zwrócę też uwagę, że nie zaprzeczyłeś moim opiniom z poprzedniej wypowiedzi. Ja
                nie oceniałem, czy był gwałt, tylko oceniałem legalność aborcji PRZY PEWNYCH
                ZAŁOŻENIACH.
                Jeżeli możesz temu zaprzeczyć, to po prostu przyznaj mi rację ;-)))
                to nie będzie żadna ujma na honorze - ot będziemy mieli wspólny pogląd na jedną
                konkretną sprawę.
                • moherfucker1 Re: Drobny szczegół 11.06.08, 14:37
                  ustawa antyaborcyjna mowi:

                  "jeśli zachodzi potwierdzone przez prokuratora podejrzenie, że ciąża powstała w
                  wyniku czynu zabronionego. Przerwanie ciąży jest w takiej sytuacji dopuszczalne,
                  jeśli od początku ciąży upłynęło nie więcej niż 12 tygodni. Zaistnienie
                  okoliczności uprawniających do przerwania ciąży stwierdza prokurator. Przerwanie
                  ciąży może być w takim wypadku wykonane również w gabinecie prywatnym."


                  Bez wzgledu na to, czy byl to gwalt, czy zwykly seks nastolatkow, ta dzieczyna
                  ma prawo do aborcji. Poniewaz obcowanie plciowe z osoba do 15 roku zycia jest
                  czynem zabronionym.

                  Gdzie widzisz niejasnosci?

                  > Co do przytoczonego paragrafu - nijak z nigo nie wynika, że aborcja jest
                  > legalna. Przytoczyłeś paragraf i fragment czyjejś wypowiedzi nt. opinii
                  > prokuratury.
                  • and_nowak Re: Drobny szczegół 11.06.08, 16:14
                    > Gdzie widzisz niejasnosci?

                    1. Nie wierzę ci, więc nie jestem pewien, czy chodzi o czyn zabroniony, czy
                    wyraźnie o gwałt. Podaj link do zewn. źródła, to uwierzę.
                    2. Nie wiem, czy doszło do gwałtu.
                    3. Nie wiem, czy dziewczyna chce aborcji, czy nie.

                    "Nie wiem" nie oznacza, że tak nie jest.


                    Wiem, że JEŻELI jednak tak nie jest, to polskie prawo zakazuje aborcji.
                    W dalszym ciągu podtrzymuję pytanie CZY ZGADZASZ SIĘ z powyższym zdaniem? Może
                    jednak odpowiesz?
                    • moherfucker1 Re: Drobny szczegół 11.06.08, 16:33

                      USTAWA

                      z dnia 30 sierpnia 1996 r.

                      o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach
                      dopuszczalności przerywania ciąży oraz o zmianie niektórych innych ustaw.

                      (Dz. U. z dnia 4 grudnia 1996 r.)

                      Art. 4a. 1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w
                      przypadku gdy:
                      1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,
                      2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże
                      prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo
                      nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,
                      3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu
                      zabronionego,
                      4) kobieta ciężarna znajduje się w ciężkich warunkach życiowych lub trudnej
                      sytuacji osobistej.
                      • moherfucker1 Teraz juz wiesz. 11.06.08, 16:38
                • abrahadabra to ja podałem dane tego typa X podstawki 11.06.08, 17:41
                  dane są ogólnie dostepne na stronie kurii.
                  zapytaj sam to uosobienie wszawego psa osobiście o to co robi tej
                  małolacie.
                  mam wrażenie, że ten pajac to katolski karierowicz w arcybiskupstwie
                  lubelskim.
                  dla mnie to ludzki paproch i śmieć.
      • marac Kontakt do pani ordynator, Re: Kontakt do tego 11.06.08, 12:43
        Kontakt do pani ordynator, która złamała tajemnicę lekarską i
        rozpętała całą aferę:
        Skrzypczak Wanda Gabinet Ginekologiczno-Położniczy
        20-060 Lublin, Księżycowa 10
        tel. 081 533 86 41
    • mrlusiek mam już dość włażenia z buciorami w brzuchy dziewc 11.06.08, 08:42
      mam już dość włażenia z buciorami w brzuchy dziewczynek, przecież to
      najciemniejszy ciemnogród, nadmiar praw utrudnia dokonywanie wyboru, to
      ogranicza wolność każdego człowieka.
      Czyżby w ilości jest jakaś świętość ? Czy 7 mld ludzi na świecie to za mało ?
      W biedzie, w gwałcie i nędzy też jest świętość ?
      Mam prawo do życia czy mam obowiązek żyć ?!
      • andrzej369 Re: mam już dość włażenia z buciorami w brzuchy d 11.06.08, 08:57
        mrlusiek napisał:

        > mam już dość włażenia z buciorami w brzuchy dziewczynek, przecież to
        > najciemniejszy ciemnogród, nadmiar praw utrudnia dokonywanie wyboru, to
        > ogranicza wolność każdego człowieka.
        > Czyżby w ilości jest jakaś świętość ? Czy 7 mld ludzi na świecie to za mało ?
        > W biedzie, w gwałcie i nędzy też jest świętość ?
        > Mam prawo do życia czy mam obowiązek żyć ?!


        Weddlug katolicyzmu jest to obowiazek do zycia !
        Dlatego, poniewaz zycie daje "Bog" i on może je odebrac.

        Najgorsze w zyciu czlowieka jest mieć wpojone w psychike urojonego Boga.
        Pozniej mamy efekty w postaci fanatyzmu (oblakania), tak jak ten ksiadz (i jego zolnierze, również w szpitalu swieckim), ktory krzywdzi Agate.
      • and_nowak Bzdet na bzdecie 11.06.08, 09:11
        1. Wiele krajów niekatolickich chroni życie poczęte. Np. za komuny wiodła prym
        Rumunia.
        2. Życie ludzkie jest "dobrem najwyższym", niezależnie od wyznania, włączając w
        to wyznanie ateistyczne. Tylko hitlerowcy i inni zwyrodnialcy uważali inaczej.
        3. Jeżeli uważasz, że ludzi jest za dużo, to się usuń z tego świata.
        4. Jeżeli przejmujesz się losem tej dziewczynki, to wiedz, że jej dziecko też
        może jest dziewczynką. Ona to dziecko może urodzić i oddać do adopcji. Wydaje mi
        się, że jest to mniejsze "obciążenie psychiczne", aniżeli bolesny zabieg aborcji
        i świadomość popełnionego, nieodwracalnego czynu.
        5. Masz prawo do życia, ale odmawiasz go innym. Nie masz obowiązku żyć - to twój
        wybór. Chcesz - idź się utop.

        Aha, jestem przeciwnikiem aborcji I PRZECIWNIKIEM KARANIA za aborcję.
        • bobcat0210 Re: Bzdet na bzdecie 11.06.08, 09:19
          Tak, wiele krajów niekatolickich nie zezwalało na aborcję: cytowana
          Rumunia (za reżimu Causescu), hitlerowskie Niemcy, ZSRR za Stalina.
          Wszystkie totalitaryzmy zabraniały. Zanim zaczniesz zarzucać innym
          bzdety - proponuję zapoznanie się z faktami. A co do prawa do życia -
          życie rozpoczyna się w chwili urodzenia. Ty sam uważasz inaczej. Ja
          Ci swojego punktu widzenia nie narzucam - nie narzucaj innym
          Twojego.
          • and_nowak Re: Bzdet na bzdecie 11.06.08, 09:44
            bobcat0210 napisał:
            > Tak, wiele krajów niekatolickich nie zezwalało na aborcję: cytowana
            > Rumunia (za reżimu Causescu), hitlerowskie Niemcy, ZSRR za Stalina.
            > Wszystkie totalitaryzmy zabraniały.

            I czy z tego automatycznie wynika, że zakaz aborcji jest zły?
            Wszystkie reżimy surowo karały kradzież, gwałty, rozboje...

            > Zanim zaczniesz zarzucać innym
            > bzdety - proponuję zapoznanie się z faktami.

            Z jakimi? Z tymi, które sam przytoczyłem (Rumunia) ???

            > A co do prawa do życia - życie rozpoczyna się w chwili urodzenia.
            > Ty sam uważasz inaczej. Ja
            > Ci swojego punktu widzenia nie narzucam - nie narzucaj innym
            > Twojego.
            Dla mnie twoje jeszcze się nie zaczęło. ;-)
            Problem polega jednak na tym, że urodzony człowiek decyduje o życiu "płodu".
            Tylko, że ten płód nie staje się człowiekiem w momencie urodzenia!
            Przeczą temu i medycyna i prawo:
            - wcześniaki, awaryjne cesarskie cięcia przed terminem porodu itd. Wychodzą z
            tego LUDZIE, i na pewno nie stają się nimi w momencie opuszczenia brzucha matki.
            - prawo polskie dopuszcza możliwość dziedziczenia przez osoby nienarodzone.

            Tak więc to są FAKTY, a nie poglądy. Twój pogląd nt. wartości liczby PI jest
            nieistotny, bo liczy się fakt.
            Co do narzucania - właśnie narzucasz swój pogląd innym: mówisz dziecku, że nie
            jest człowiekiem, więc mozna je zabić.


            • bobcat0210 Re: Bzdet na bzdecie 11.06.08, 10:37
              Cudownie się żyło w reżimach totalitarnych, prawda? Wartość liczby
              PI można obliczyć i udowodnić za pomocą nauki ścisłej, jaką jest
              matematyka. Naukowego dowodu na to, że zygota jest człowiekim nie ma
              żadnego. To nie są naukowe fakty, tylko jakieś urojenia pseudo-
              naukowców, którzy zanim przystąpili do badań dowiedzieli się na
              odprawie ideologiocznej w kruchcie, jakie mają być wyniki. Jeśli
              płód jest człowiekiem - to dlaczego ciężarna nie musi płacić dwóch
              biletów w tramwaju? Ani rozliczać płodu w formularzu PIT?. Czy moje
              życie się zaczęło? No cóż...Kartezjusz powiedziała "myślę, więc
              jestem". Na tej podstawie Ciebie też nie ma... Bo trudno myśleniem
              nazwać klepanie kościelnych formułek.
              • sikorka68 Re: Bzdet na bzdecie 11.06.08, 10:54
                "Naukowego dowodu na to, że zygota jest człowiekim nie ma
                > żadnego."

                Masz rację, w-g encyklopedii:
                "Zygota jest tu krótkotrwałą formą życiową i szybko dzieli się mejotycznie,
                dając cztery haploidalne komórki potomne. Te zaś dojrzewają, stają się
                normalnymi organizmami zdolnymi do samodzielnego życia i rozmnażania
                bezpłciowego. Taki cykl życiowy określono jako cykl z mejozą postgamiczną,
                ponieważ mejoza zachodzi w nim bezpośrednio po gamii."

                Z tej formy życiowej powstaje człowiek, a zaprzecz. A to, moim zdaniem już
                zasługuje na szanse życia. Nieodpowiedzialność dwojga ludzi nie powinna być
                powodem do usuwania tej zygoty.
                Moje byłe zygoty mają 9; 3,5 oraz 5 miesięcy już życia człowieczego za sobą.
                Teraz widzisz, dlaczego gadanie: "zygota to nie człowiek" dla niektórych jest
                głupie???


                • bobcat0210 Re: Bzdet na bzdecie 11.06.08, 11:08
                  Nie, nadal nie wiem. Medycyna aby stwierdzić czyjąś śmierć -
                  stwierdza ustanie czynności pnia mózgu. Zygota nie ma nawet
                  (jeszcze) układu nerwowego, a co dopiero pnia mózgu. I nie jest
                  zdolna do samodzielnego życia. Argument z Waszego obszaru: dlaczego
                  w Starym Testamencie za spędzenie płodu (były wtedy stosowne zioła) -
                  grzywna, za zabójstwo żyjącego - kara śmierci? Dlaczego w Ewangelii
                  ani słowa na ten temat - widać pozostawiono decyzję samym
                  zainteresowanym. To kościół uczynił z "obrony nienarodzonych" hucpę
                  aby pokazać kto tu rządzi. Do czasu...
                • moherfucker1 Co za brednie 11.06.08, 11:33
                  Ty wroc do szkoly.....Albo zmien encyklopedie:

                  > "Zygota jest tu krótkotrwałą formą życiową i szybko dzieli się mejotycznie,
                  > dając cztery haploidalne komórki potomne.

                  Nie wiem jaki organizm ma taki cykl zyciowy. lUDZIE NIE ROZMNAZAJA SIE
                  BEZPLCIOWO IDIOTKO. Ludzka zygota dzieli sie zdecydowanie mitotycznie dajac
                  2-4-16-32 komorki potomne. Stadium morulli, blastuli itp... Doucz ise czym jest
                  mitoza, czym mejoza.

                  Sadzac po wpisam nie dziwie sie, mozesz byc haploidalna. Pol mozgu.
                  • sikorka68 Re: Co za brednie 11.06.08, 11:58
                    Cytuję:"Pol mozgu."- to ty masz i na pewno brak kultury.
                    Nie obchodzą mnie szczegóły, ile komórek itd. Mnie obchodzi efekt finalny, czyli
                    niemowlę- taki mały człowieczek do kochania i wychowywania.
                    A ty możesz też sięgnąć do encyklopedii, która ci pasuje i zacytować swoją
                    wersję- leniu.
                    • moherfucker1 Re: Co za brednie 11.06.08, 12:45

                      Ewidentnie widac, ze wiedza Cie nie interesuje. Piszesz takie brednie, ze chyba
                      jutro przeczytam to wszystkim znajomym, zeby sie wspolnie posmiac nad
                      kato-matolectwem.
                      Wydajesz opinie w temacie, o ktorym nie masz nic do powiedzenia. Nic madrego
                      bynajmniej.

                      Wiec zamiast ujawniac bezmiar sowijej ignorancji, zamilcz. niemowle nie powstaje
                      w wyniku mejotycznych podzialow zygoty. durna babo.


                      I skoro interesuje Cie efekt fibalny, to przeciez nie powinno Cie obchodzic
                      kilka komorek w macicy. TO przeciez nie niemowle. Wiec o co sie klocisz?
                      niemowle to jest dopiero po porodzie i to jakis czas pozniej.

                      • sikorka68 Re: Co za brednie 11.06.08, 12:56
                        Masz tego lenia. Zrobisz wszystko, żeby tylko nie pofatygować się do encyklopedii.
                        Jeszcze jedno. Nigdy nie mówiłam, że jestem najmądrzejsza, ale tak jak inni,
                        dzielę się swoimi poglądami. Poza tym, lubię czytać na różne tematy. Ty chyba
                        nie, wolisz wypisywać dyrdymały bez poparcia.
                        Ty znalazłeś u mnie jedną wadę, a ja u ciebie trzy:
                        -głupotę
                        -brak kultury
                        -lenistwo
                        • moherfucker1 Re: Co za brednie 11.06.08, 13:02
                          Ty naprawde jestes odporna....

                          Podzial zygoty u ludzi to fakt biologiczny. Nie ma roznych wersji. Zostal
                          opisany bardzo dawno temu. Nie musze zagladac do encyklopedii, zeby szukac
                          jakiejs wersji. Nie ma '"roznych". Jest jedna opisujaca jak dzieli sie zygota i
                          z ktorych komorek pozniej rozwijaj sie rozne czesci organizmu.

                          Ta wiedza jest w kazdej ksiazce do embriologii. Lenistwo znalazlas? BO nie
                          szperam po encyklopediach? Moja wiedza w tym temacie jest o wiele wieksza, niz
                          kazda Twoja encyklopedia. Wiele lat uczylem sie, zeby ja zdobyc.

                          Ale wolisz wypisywac "dyrdymaly bez poparcia". Prosze bardzo. Blaznij sie dalej.

                          Nie jest brakiem kultury nazwanie glupiej baby, glupia. TO stwierdzenie faktu.
                          • sikorka68 Re: Co za brednie 11.06.08, 13:18
                            moherfucker1 napisał:

                            > Ty naprawde jestes odporna....
                            >
                            > Podzial zygoty u ludzi to fakt biologiczny. Nie ma roznych wersji. Zostal
                            > opisany bardzo dawno temu. Nie musze zagladac do encyklopedii, zeby szukac
                            > jakiejs wersji. Nie ma '"roznych". Jest jedna opisujaca jak dzieli sie zygota i
                            > z ktorych komorek pozniej rozwijaj sie rozne czesci organizmu.
                            >
                            > Ta wiedza jest w kazdej ksiazce do embriologii. Lenistwo znalazlas? BO nie
                            > szperam po encyklopediach? Moja wiedza w tym temacie jest o wiele wieksza, niz
                            > kazda Twoja encyklopedia. Wiele lat uczylem sie, zeby ja zdobyc.
                            >
                            > Ale wolisz wypisywac "dyrdymaly bez poparcia". Prosze bardzo. Blaznij sie dale
                            > j.
                            >
                            > Nie jest brakiem kultury nazwanie glupiej baby, glupia. TO stwierdzenie faktu.

                            Po twoich postach tego nie widać, zwłaszcza jeżeli chodzi o kulturę.
                            Poza tym, zawsze mi się wydawało, że jeżeli rozmawia dwoje ludzi o odmiennych
                            poglądach, dzielą się też wiedzą.
                            Ja się swoją podzieliłam, a ty chyba próbujesz wprowadzać nową modę: argumenty
                            kontra obelgi.
                            Czasami twoje posty przypominają zachowanie dzikiej małpki, która dopiero co
                            wpadła do klatki i się miota. Sorki za skojarzenie, ale to wina twoich postów.
                            • moherfucker1 Re: Co za brednie 11.06.08, 13:31
                              Zakladasz, ze to co naoisalas, to byla wiedza. A to byly jakies bzdury wyssane z
                              palca.
                              > Poza tym, zawsze mi się wydawało, że jeżeli rozmawia dwoje ludzi o odmiennych
                              > poglądach, dzielą się też wiedzą.

                              O pogladach mozemy dyskutowac. Na szczescie rozwoj embrionu to fakt, ktory nie
                              zmienia sie w zaleznosci od pogladow.


                              > Czasami twoje posty przypominają zachowanie dzikiej małpki, która dopiero co
                              > wpadła do klatki i się miota. Sorki za skojarzenie, ale to wina twoich postów.

                              Ja nie prowadze agresywnej agitki na rzecz zakazu aborcji. Ty tak. Prymitywnej,
                              nie popartej wiedza, tylko przesadami rodem z kursow przedmalzenskich. Ja zawsze
                              odpowiadam na posty, w ktorych agitator chce zablysnac wiedza i nagina fakty
                              biologiczne do swojej ideologii.

                              Poziom malpki powiadasz? Coz - nie od dzisiaj wiadomo, ze przekaz musi byc
                              dostosowany poziomem do odbiorcy. Inaczej pozostanie niezrozumiany.

                              • sikorka68 Re: Co za brednie 11.06.08, 13:45
                                Tylko, że ja zrobiłam akcję:kopiuj-wklej, a ty to podważasz.
                                "rodem z kursow przedmalzenskich."???- coś podobnego, zajrzyj do neta. Wbij w
                                google hasło aborcja- tam masz dopiero agitkę i to niekoniecznie na katolickich
                                stronach. Stać cię na to??? Ja przed tymi artykułami na temat aborcji nie
                                wiedziałam tyle, co teraz. A ty???
                                • moherfucker1 Re: Co za brednie 11.06.08, 14:40

                                  > Tylko, że ja zrobiłam akcję:kopiuj-wklej, a ty to podważasz.

                                  ZMien Encyklopedie. A moze nie sprawdzilas i ten wpis dotyczyl cyklu rozwojowego
                                  muchowek (maja pokolenia haplo i diploidalne). NIestety trzeba wiedziec co sie
                                  czyta, a internet to smietnik. Twoja akcja kopiuj--> wklej jak najbardziej to
                                  potwierdza.


                                  Ja wiem i wiedzialem o wiele wiecej niz na tych agitkach... Dlatego jako , ze
                                  tak powiem specjalista z okreslonej dziedziny, pozwalam sobie korygowac Twoje
                                  wpisy, ktore produkujesz bezmyslnie metoda kopiuj-->wklej.
                                  • sikorka68 Re: Co za brednie 11.06.08, 15:11
                                    pl.wikipedia.org/wiki/Zygota
                                    encyklopedia.wp.pl/sz_tresc.html?encid=1752186&szukajEnc=zygota&enc_opis=1&score=&found=&szukane=&ticaid=160cf
                                    portalwiedzy.onet.pl/72494,,,,zygota,haslo.html
                                    masz trzy i nic o twoich ukochanych muchówkach. Co do twojej wiedzy, nie neguje,
                                    że ją masz, ale jej nie przekazujesz, tylko jakieś dyrdymały.
                                    • moherfucker1 Re: Co za brednie 11.06.08, 15:30

                                      Wybacz...

                                      Zygota to komorka diploidalna, ktora dzieli sie mitotycznie na DWIE komorki
                                      potomne. To nawet w Twojej ukochanej wikipedii pisza. Nad tym nie dyskutuje. TO
                                      nie sa moja droga dyrdymaly. To Twoja ignorancja.


                                      Rozumiem, ze skoro jakiegos tematu nie ma w wiki, to rzecz nie istnieje :)

                                      Poszukaj pod partenogeneza, a nuz cos wyskoczy. Nawet w wiki.
                                      • sikorka68 Re: Co za brednie 11.06.08, 17:20
                                        Partenogeneza (z greckiego παρθενος, "dziewica" oraz γενεσις "narodziny") –
                                        dzieworództwo,

                                        Czyli, jak to robią pszczółki.
                                        Z wiki cytat:"Partenogeneza pospolicie występuje u pszczół, os i niektórych
                                        innych stawonogów."
                                        • swojski_fr_1 Re: Co za brednie 11.06.08, 17:28
                                          a ty co ... ?

                                          Kombinacje klawiszy Ctrl_C i Ctrl_V cwiczysz ???
                                    • moherfucker1 Re: Co za brednie 11.06.08, 15:32

                                      Wyszukałem Ci jakieś podstawy dziecko:

                                      POLIEMBRIONIA-jedyna forma rozmnażania bezpłciowego owadów-z jednej komórki
                                      rozwija się więcej niż jeden zarodek
                                      Rodzaje partenogenezy:
                                      -przypadkowa-występuje obok rozmnażania obupłciowego, które jest główną formą
                                      rozrodu,
                                      -stała-z jaj bez zapłodnienia stale rozwijają się tylko samice, wyst. głównie u
                                      pasożytów,
                                      -cykliczna-regularne lub nieregularne następstwa pokoleń rozmnażających się
                                      dzieworodnie i obupłciowo, wykazuje wiele odmian, wyst. u mszyc i galasówek; u
                                      mszyc następuje składanie jaj zimowych, z których na wiosnę rozwijają się samice
                                      dzieworodne, z jaj letnich rozwijają się samice i samce, które kopulują, a
                                      następnie składane są jaja zimowe,
                                      -geograficzna-u danego gatunku występują populacje rozmnażające się biseksualnie
                                      i partenogenetycznie, wyst. u prostoskrzydłych, muchówek, chrząszczy i błonkówek,
                                    • moherfucker1 Re: Co za brednie 11.06.08, 15:47

                                      W Wiki napisano:

                                      "Zygota — komórka powstała w wyniku zapłodnienia, czyli połączenia haploidalnej
                                      gamety męskiej z haploidalną gametą żeńską w procesie rozmnażania płciowego.
                                      Nowo powstała diploidalna komórka ulega dalszym podziałom dając początek
                                      organizmowi potomnemu."

                                      Samam wiec widzisz, ze nijak to sie ma do tego co Ty napisalas:
                                      sikorka68 napisała:

                                      > "Naukowego dowodu na to, że zygota jest człowiekim nie ma
                                      > > żadnego."
                                      >
                                      > Masz rację, w-g encyklopedii:
                                      > "Zygota jest tu krótkotrwałą formą życiową i szybko dzieli się mejotycznie,
                                      > dając cztery haploidalne komórki potomne. Te zaś dojrzewają, stają się
                                      > normalnymi organizmami zdolnymi do samodzielnego życia i rozmnażania
                                      > bezpłciowego. Taki cykl życiowy określono jako cykl z mejozą postgamiczną,
                                      > ponieważ mejoza zachodzi w nim bezpośrednio po gamii."

                                      POzwole sie konkretnie odniesc do tego steku bzdur, ktore wkleilas.

                                      Mejoza postgamiczna wystepuje u niektorych ierwotniakow. Czlowiek pierwotniakiem
                                      nie jest. U czlowieka mejoza zachodzi przed zaplodnieniem. Dokladnie w jajnikach
                                      lub jadrach. Efektem sa HAPLOIDALNE gamety, ktore po polaczeniu daja
                                      totipotencjalna komorke DIPLOIDALNA, zwana tez zygota. Zygota dzieli sie
                                      mitotycznie (niektore komorki Twojego ciala zachowuja zdolnosc podzialu do konca
                                      Twojego zycia i dzila sie przez caly czas), na dwie komorki potomne. Te na
                                      cztery, szesnascie itp. Postep geometryczny w ilosci komorek. Chyba to widzisz?

                                      Jasniej sie nie da. Przestan powtarzac brednie. Juz nie wiem o co walczysz. O
                                      to, ze zygota dzieli sie mejotycznie dajac cztery, haploidalne komorki potomne?

                                      I tlumaczysz to tym, ze wprawdzie nie zrozumialas tego fragmentu, ale wkleilas
                                      go jako odpowiedz na post innego forumowicza, ktory stwoerdzil, ze :

                                      "Naukowego dowodu na to, że zygota jest człowiekim nie ma żadnego."


                                      Jezeli Twoim zdaniem wklejenie pierwszego lepszego fragmentu ze slowem kluczowym
                                      ZYGOTA jest odpowiedzia, to wspolczuje. NIe dosc, ze nie zrozumialas wypowiedzi
                                      poprzednika, to na dodatek nie zrozumialas tego, co czytalas w encyklopedii.
                                      Wazne, ze duzo slow bylo i brzmialy naukowo. Zalosne.
                                      Dalsze postepowanie jest jszcze bardziej zalosne.

                                      WNIOSKI?

                                      Powinnas przestac traktowac internet jako zrodlo prawdy i wiedzy objawionej.
                                      Zeby wyluskac sensowne informacje z tego smietnika, trzeba sie troche na temacie
                                      znac. Ty nie masz nawet podstawowej wiedzy z embriologii, ale wyglaszasz
                                      kategoryczne stwierdzenia, ktore sa pokazem piramidalnej glupoty. I podpierasz
                                      to wynikami nieudolnego szukania w google.

                                      Nie rozumiesz tego co pisalem i negujesz to prostacko. Zegnam.
                                      • sikorka68 Re: Co za brednie 11.06.08, 18:37
                                        Takie małe sprostowanie:
                                        "> "Naukowego dowodu na to, że zygota jest człowiekim nie ma
                                        > > > żadnego."
                                        Ten tekst, to zacytowana czyjaś wypowiedź.
                                        Ja pracuję jedną ręką, bo drugą trzymam 5- miesięczne niemowlę i karmie, dlatego
                                        mam tyle czasu, żeby siedzieć przy kompie. Może coś niedokładnie przerobiłam,
                                        albo może niedokładnie się przyjrzałeś.
                                        To poniżej:"Zygota jest tu krótkotrwałą formą życiową itd.- jest moje.
                                        • moherfucker1 Re: Co za brednie 11.06.08, 19:01
                                          wiem. Niedokladnie przeczytalas. Cytuje:

                                          "I tlumaczysz to tym, ze wprawdzie nie zrozumialas tego fragmentu, ale wkleilas
                                          go jako odpowiedz na post innego forumowicza, ktory stwoerdzil, ze :

                                          "Naukowego dowodu na to, że zygota jest człowiekim nie ma żadnego.""


                                          Swoja droga napisalas tez:

                                          "Moje byłe zygoty mają 9; 3,5 oraz 5 miesięcy już życia człowieczego za sobą.
                                          Teraz widzisz, dlaczego gadanie: "zygota to nie człowiek" dla niektórych jest
                                          głupie???"

                                          Mozesz rozwinac ta mysl? Poniewaz mozliwosc trzykrotnego zajscia w ciaze w ciagu
                                          jednego roku jest biologiczna niemozliwoscia (pomijam wariacje typu trojaczki,
                                          poronienia i aborcje).
                • madissa Re:do sikorki 11.06.08, 15:25
                  tak, ale nieodpowiedzialność jednego człowieka, który zgwałcił, nie może nakładać na zgwałconą obowiązku urodzenia. Usunięcie ze swojego ciała wszelkiego śladu po gwałcicielu (czyli nawet aborcja)jest jej świętym prawem. Mówiąc o jej obowiązku donoszenia takiej ciąży z gwałtu pomniejszasz winę sprawcy, a kobietę zamieniasz w inkubator. Nieładnie, jeśli, jak sądzę z nicka, też jesteś kobietą. Nieładnie, jeśli na dodatek wypowiadasz się tak autorytarnie, chociaż nigdy nie zaszłaś w ciążę w wyniku gwałtu.
                  • sikorka68 Re:do sikorki 11.06.08, 15:38
                    Tylko,że nie do końca jeszcze jest znana sprawa gwałtu- to rozstrzygnie sąd.
                    Ponieważ były różne wersje i znam parę nastolatek i spotkałam się z paroma
                    dziwnymi zachowaniami, wstrzymuję się od osądzania. Ta sprawa śmierdzi mi tym,
                    że dwoje dzieciaków zabawiło się w dorosłych, wynikła ciąża, przerażona
                    dziewczyna kłamie,żeby nie oberwać od matki. Zwyczajnie się boi. Z innego
                    przypadku wiem, że smarkule tak robią- zdarza się. Dlatego czekam na wersję
                    sądu. Jest zbyt spokojna, jak na gwałt- nie ma ani jednej wzmianki, że w związku
                    z gwałtem rozmawiała z psychologiem itd. Ja wiem, jak zachowuje się osoba
                    napadnięta, widziałam a przypadek Agatki pod to nie podpada.
              • and_nowak Nie wciskaj kitu, to nie działa 11.06.08, 12:34
                Próbujesz mi wmówić rzeczym których nie powiedziałem, a potem z łatwością je
                krytykujesz. Nigdy nie twierdziłem, że reżimy totalitarne były OK, więc po co to
                wyśmiewasz? Ja po prostu podałem przykład kraju niekatolickiego, w którym
                obowiązywał zakaz aborcji. Podałem też inne zakazy (np. kradzieży), które są
                moim zdaniem OK, mimo że obowiązywały w reżimach. Co więcej: W OGÓLE NIE
                OPOWIADAŁEM SIĘ ZA ZAKAZEM ABORCJI! ANI RAZU!
                Twierdzę, że aborcja jest złem, ale wcale nie chcę karać za aborcję. To nie stoi
                w sprzeczności.

                Co do "naukowych faktów" - zaatakowałeś od zygoty. Co powiesz na ósmy miesiąc
                ciąży? Czy naprawdę to nie jest człowiek? Powtórzę twoje słowa: człowiek jest od
                momentu PORODU.

                Dlaczego matka nie płaci dwóch biletów: z tych samych powodów, dla których nie
                płaci mając dziecko na ręku. URODZONE.

                Wskaż mi tutaj "klepanie kościelnych formułek".

                I na koniec: nie obrażaj dyskutantów. Nie umiesz inaczej?

                • moherfucker1 Re: Nie wciskaj kitu, to nie działa 11.06.08, 12:48
                  Zobacz jaka kara grozi za spedzenie plodu, a jaka za morderstwo nop 25 letniego
                  faceta.

                  Plod, to nie to samo co czlowiek i nawet prawo jest tak skonstruowane, zeby te
                  dwie rzeczy rozrozniac.

                  Osmiomiesieczny plod to nadal plod. Dziewieciomiesieczny tez. Dopiero po
                  porodzie robi sie noworodkiem. Porod jest kluczowym procesem zarowno dla plodu
                  (stanie sie dzieckiem), jak i dla matki.
                  • and_nowak I co z tego ? 11.06.08, 12:53
                    Popisałeś się znajomością prawa. I co z tego?
                    Ten sam płód może zgodnie z prawem dziedziczyć w testamencie. Jak każdy inny
                    człowiek.
                    Prawo odróżnia zabójstwo w afekcie, morderstwo z premedytacją - rózne wyroki za
                    pozbawienie życia. Dlaczego mniejszy wyrok za "spędzenie płodu" ma oznaczać, że
                    to nie był człowiek??? To prawnicy w ogóle ustalają co/kto jest człowiekiem ?

                    Mimo wszystko pozostanę na stanowisku, że dziecko na godzinę przed porodem jest
                    człowiekiem. Tłumaczenie, że zdolna do życia istota jest - właśnie CZYM JEST ?
                • masakra_teksanska tak czy owak zawsze and_nowak 11.06.08, 12:55
                  zapomniałeś koleś tylko dodać, że reżimy zakazywały aborcji nie ze względu na
                  umiłowanie życia (vide ofiary totalitaryzmów). One to robiły z wyrachowania,
                  takiego samego jak krk.: więcej niespędzonych zygot + większy wpływ na umysły
                  poddanych -> więcej mięsa armatniego, wyznawców, etc (wpisz co chcesz)

                  kiedy brakuje argumentów, to odwracasz kota ogonem i pieprzysz coś o ósmym
                  miesiącu. Kiedy to aborcja była dopuszczalna po upływie 12 tygodnia?
                  • and_nowak Wierszyk zamiast argumentacji 11.06.08, 13:08
                    Sam jesteś koleś, masakro jedna.

                    Nie interesuje mnie motywacja działania Rumunii (to był MÓJ przykład), wiem na
                    pewno, że Nikolaie C. nie był ultrakatolikiem.

                    Co do ósmego miesiąca - to wytłumacz co takiego się dzieje, że po 12-tym
                    tygodniu najbardziej "postępowe" kraje zabraniają aborcji?
                    Zwrócę też uwagę, że to była RIPOSTA na stwierdzenie, że płód się staje
                    człowiekiem dokładnie w momencie porodu, a wcześniej człowiekiem nie jest.

                    I nie pieprzę, trochę szacunku dla dyskutantów, ok?
            • mikado111 Re: Bzdet na bzdecie 11.06.08, 13:21
              and_nowak napisał:

              > Tak więc to są FAKTY, a nie poglądy. Twój pogląd nt. wartości
              liczby PI jest
              > nieistotny, bo liczy się fakt.
              > Co do narzucania - właśnie narzucasz swój pogląd innym: mówisz
              dziecku, że nie
              > jest człowiekiem, więc mozna je zabić.


              Niezależnie od tego, ile razy będziesz pisał te bzdury, płód nie
              jest człowiekiem, a aborcja nie jest morderstwem.

              Możesz sobie oczywiście wierzyć, w co chcesz, nawet w świętego
              Mikołaja, ale jest to Twoja prywatna sprawa. NIE MASZ PRAWA narzucać
              swoich poglądów innym. Ja Tobie moich nie narzucam. Prawo do aborcji
              nie jest obowiązkiem aborcji. Ja nikogo nie zmuszam do jej
              dokonywania. Ty zmuszasz do rodzenia. Jeśli jakaś kobieta zgwałcona
              przez bandę zwyrodnialców uważa to za cud Boży, to jej sprawa. Są
              różne zboczenia, np. sadomaso. Niektórzy lubią być poniżani,
              maltretowani i upokarzani.

              A tak przy okazji, to zaproponowałeś już tej dziewczynie, że
              adoptujesz jej dziecko, gdy urodzi? A może wpłaciłeś na jej konto
              pół miliona złotych, bo tyle mniej więcej trzeba im obojgu, aby
              dziewczyna mogła ułożyć sobie normalne życie i wychować to dziecko?

        • maura4 Re: Bzdet na bzdecie 11.06.08, 09:30
          To chyba tak ci sie wydaje. Ja jestem młoda , bezdzietna jeszcze
          kobietą i nie wyobrażam sobie zycia ,kiedy oddałabym swoje dziecko.
          Nie wydaje mi sie ,aby obciążenie psychiczne było mniejsze ,kiedy
          odda się dziecko ,niz po aborcji.Nie przezyłam ani jednego ,ani
          drugiego więc to sfera moich wyobrażen.
          • and_nowak Re: Bzdet na bzdecie 11.06.08, 09:46
            maura4 napisała:
            > To chyba tak ci sie wydaje. Ja jestem młoda , bezdzietna jeszcze
            > kobietą i nie wyobrażam sobie zycia ,kiedy oddałabym swoje dziecko.
            > Nie wydaje mi sie ,aby obciążenie psychiczne było mniejsze ,kiedy
            > odda się dziecko ,niz po aborcji.Nie przezyłam ani jednego ,ani
            > drugiego więc to sfera moich wyobrażen.

            Zgadza się, to MNIE się tak wydaje. Swoje wyobrażenia opieram m.in. na relacjach
            niektórych kobiet po aborcji.
            Swoją drogą dziwię się tobie: dlaczego wolałabyś zabić swoje dziecko, aniżeli
            oddać je w dobre ręce? Dlaczego?
            • maura4 Re: Bzdet na bzdecie 11.06.08, 10:06
              A gdzie ja napisalam ,że wolałabym dokonac aborcji niz oddac dziecko
              do adopcji ? Ja wole nie zachodzic w przypadkową ciąże.
              • andrzej369 Re: Bzdet na bzdecie 11.06.08, 11:17
                maura4 napisała:

                > A gdzie ja napisalam ,że wolałabym dokonac aborcji niz oddac
                dziecko
                > do adopcji ? Ja wole nie zachodzic w przypadkową ciąże.

                and-nowak ma typowe urojenia, wynikajace z wieloletniej
                indoktrynacji katolickiej.
                • and_nowak To ty masz urojenia. 11.06.08, 12:40
                  andrzej369 napisał:
                  > and-nowak ma typowe urojenia, wynikajace z wieloletniej
                  > indoktrynacji katolickiej.

                  To ty masz urojenia, ale nie będę ci wmawiał indoktrynacji Urbanowo-Senyszynowej.

                  Wolę udowodnić, że nie masz racji

                  maura4 napisała:
                  > Nie wydaje mi sie ,aby obciążenie psychiczne było mniejsze ,kiedy
                  > odda się dziecko ,niz po aborcji.Nie przezyłam ani jednego ,
                  > ani drugiego więc to sfera moich wyobrażen.

                  Nie twierdzę, że maura STANĘŁA przed takim wyborem - widziałem, że pisze iż nie
                  ma dzieci. Niemniej jednak WYOBRAŻA SOBIE, że łatwiej jest dokonać aborcji,
                  aniżeli je urodzić i oddać. Stąd moje pytanie DLACZEGO. Dlaczego to mniejsze
                  obciążenie psychiczne zabić swoje dziecko (nie będzie: wyskrobać zygotę, z
                  której miało powstać dziecko), niż urodzić i oddać w dobre ręce?
                  Maura, dlaczego tak to widzisz? O to pytałem i pytam ponownie.

                  Od Andrzeja369 nie oczekuję niczego poza złośliwościami i obelgami.
                  • maura4 Re: To ty masz urojenia. 11.06.08, 13:43
                    Napisałam - nie sądze ,aby obciązenie psychiczne było
                    mniejsze ,kiedy odda sie dziecko ,niz po aborcji. Nijak z tego nie
                    wynika ,że lepiej jest dokonac aborcji. Wynika z tego jedynie ,że w
                    tych sytuacjach cierpiałabym tak samo.
                    • and_nowak Re: To ty masz urojenia. 11.06.08, 14:02
                      maura4 napisała:
                      > Napisałam - nie sądze ,aby obciązenie psychiczne było
                      > mniejsze ,kiedy odda sie dziecko ,niz po aborcji. Nijak z tego nie
                      > wynika ,że lepiej jest dokonac aborcji. Wynika z tego jedynie ,że w
                      > tych sytuacjach cierpiałabym tak samo.

                      Niezupełnie to wynika, ale zostawmy niedokładności o charakterze językowym. ;-)
                      Zwróciłaś uwagę na inny, ciekawy aspekt: co innego odczucia matki, jej
                      cierpienia fizyczne i psychiczne, a co inne co jest lepsze/gorsze W OGÓLE. W
                      ogóle, tzn. biorąc pod uwagę nie tylko komfort psychofizyczny samej matki.

                      Widzę też, że w obu sytuacjach cierpiałabyś. To znaczy, że dla ciebie abrocja
                      jest złem, nieprawdaż? I tu się zgadzamy.

                      Zważywszy do tego, że nie jestem zwolennikiem karania za aborcję (bo nie jestem
                      - jestem przeciwnikiem samej aborcji) - chyba tak wiele nas nie różni.

                      Pozdrawiam
            • rikol zarodek to nie dziecko 11.06.08, 10:14
              Dlatego, kotku, ze bardzo duze znaczenie ma CZAS. 3 miesiace temu Agata nie byla
              w ciazy i nie myslala pewnie nawet 'co by bylo gdyby'. W jej ciele dojrzewala
              komorka jajowa. Gdyby nie doszlo do gwaltu, ta komorka jajowa splynelaby do
              sciekow, tak jak to jest co miesiac. Tymczasem ta komorka zostala zaplodniona
              przez plemnik gwalciciela i teraz Agata jest w ciazy z zarodkiem. Jesli ciazy
              nie usunie, to za 6 miesiecy bedzie to dziecko. Za 6 dlugich i upokarzajacych
              miesiecy (tyle potrzeba, zeby zarodek przeksztalcil sie w dziecko) bedzie to
              autonomiczny organizm zdolny do zycia poza organizmem matki, ale i tak od niej
              zalezny, przez kilkanascie lat przynajmniej. Na twarzy tego dziecka Agata bedzie
              codziennie ogladac rysy twarzy swojego gwalciciela i przypominac sobie, jak
              doszlo do 'poczecia'. Miodzio, prawda?
              Tak wiec, jak widzisz, kobiety, ktore bywaja w ciazy, w przeciwienstwie do
              ciebie, nie uwazaja zarodka za dziecko, szczegolnie jesli jest to zarodek z
              gwaltu. Natomiast dzieckiem urodzonym sie opiekuja, bo czuja z nim wiez. Moze
              zrozumiesz, jak twoja corka zajdzie w ciaze, ktorej nie bedzie chciala - gwaltu
              jej nie zycze w zadnym razie.
              • sikorka68 Re: zarodek to nie dziecko 11.06.08, 10:29
                rikol napisała:
                "Za 6 dlugich i upokarzajacych miesiecy"
                Za 6 tych upokarzających miesięcy, może się okazać, że to może być jej ostatnia
                ciąża. Jako małoletnia, jest bardziej zagrożona, niż dorosła kobieta.

                "Na twarzy tego dziecka Agata bedzie
                > codziennie ogladac rysy twarzy swojego gwalciciela i przypominac sobie, jak
                doszlo do 'poczecia'. Miodzio, prawda?"

                Tylko, że wszystko wskazuje na to, że dzieci wyszły z piaskownicy i poszły
                pobawić się w dorosłych. A teoria gwałtu: ściemniała, właśnie przed presją
                otoczenia. Kto wie, czy czasem tym nie narobiła chłopakowi bałaganu, a to
                wygląda na to, że to taki sam dzieciak jak ona, tylko płci przeciwnej. Zresztą,
                sąd już to wyjaśni.
                • moherfucker1 Re: zarodek to nie dziecko 11.06.08, 11:41

                  Zgodnie ze slowami dziwczyny, to BYL gwalt. Przeczytaj art.

                  Dziecko mozna adoptowac. Czasu nie cofniesz i nie ulozysz jeszcze raz
                  rozwalonego zycia.
        • rikol ciaza i porod wyniszczaja organizm 11.06.08, 10:04
          Nie slyszales o tym? Kiedys mowilo sie - jedna ciaza, jeden zab - wypadal.

          Hitlerowcy zezwalali na aborcje, ale tylko u 'podludzi'.

          Bardzo dobrze, ze nie urodzi sie dziecko gwalciciela. Chcialbys adoptowac
          dziecko gwalciciela? Ja nie. Nie znam tez nikogo, kto chcialby adoptowac takie
          dziecko.

          Jesz mieso? Czemu odmawiasz swini prawa do zycia? Swinia jest duzo madrzejsza od
          zarodka, nawet od noworodka. Trujesz muchy? Ile dziennie rozdepczesz zyjatek,
          ktore sa bardziej uorganizowane niz zarodek?

          Aborcja to nie jest morderstwo! Na morderstwo jest jeden paragraf w kodeksie
          karnym i ten paragraf nie obejmuje aborcji. W Starym Testamencie kara za aborcje
          byla mniejsza niz teraz w Polsce, w XXIw.! W Starym Testamencie za aborcje
          grozila grzywna, a za zabojstwo - kara smierci. Jezus na ten temat w ogole sie
          nie wypowiadal, a akurat wtedy w powszechnym uzytku byly ziola antykoncepcyjne i
          powodujace poronienie. Gdyby uwazal to za wazny temat, godny Jego ingerencji,
          poruszylby go. Tymczasem zostawil decyzje w rekach kobiet. Kosciol katolicki do
          XIX w. zezwalal na aborcje, poki plod nie zaczal sie ruszac w lonie matki -
          czyli mniej wiecej do polowy ciazy. W XIX w. aborcji zakazal i stala sie
          najwiekszym zlem - mozna tym biczowac kazda kobiete. A kiedy juz urodzi, mozna
          jej mowic, ze jest zla matka - z jakiegokolwiek powodu - bo chodzi na basen albo
          do pracy. Tak dziala spoleczna kontrola nad kobietami.
          • and_nowak skrobanki są groźniejsze 11.06.08, 12:49
            Piszą o tym w podręcznikach medycyny. Głównie chodzi o kłopoty z macicą itd. jak
            również o "ogłupiały" organizm (hormony, itd.) nastawiony na "obsługę brzucha",
            a tu nie ma brzucha.
            Nie jestem lekarzem, nie znam się, ale pamiętam pogadanki seksualne. Dla
            jasności: za komuny, całkowicie nie-kościelne, z pełną promocją antykoncepcji itd.

            > Trujesz muchy? Ile dziennie rozdepczesz zyjatek,
            > ktore sa bardziej uorganizowane niz zarodek?
            Myślałaś o niemowlakach? Jak są słabo "uorganizowane", pomarszczone, czerwone,
            błeeee... I można je wytruć, lub zabić większą packą...
            Zaczynasz mi przypominać bardziej muchę, niż człowieka...

            (sorry, nie mogłem się powstrzymać)
            • yola13 Re: skrobanki są groźniejsze 11.06.08, 14:46
              and_nowak napisał:

              > Głównie chodzi o kłopoty z macicą itd. ja
              > k
              > również o "ogłupiały" organizm (hormony, itd.) nastawiony
              na "obsługę brzucha",
              > a tu nie ma brzucha.
              > Nie jestem lekarzem, nie znam się, ale pamiętam pogadanki
              seksualne. Dla
              > jasności: za komuny, całkowicie nie-kościelne, z pełną promocją
              antykoncepcji i
              > td.
              >

              Chcesz przez to powiedziec ze chwilowo działajace inaczej hormony
              (nawet jezeli jest to niezgodne z jej wola) sa wazniejsze dla zycia
              (ciekawe czyjego) niz spokojne nie spieprzone przez kogos jego
              własne zycie prywatne, prawo do wolnosci wyboru i stylu zycia? To po
              pierwsze, a po drugie jak sam napisałes nie jestes lekarzem i nie
              znasz się, a swoją droga jako facet nigdy nie bedziesz tez w ciązy,
              to co ty qrwa mozesz wiedziec na ten temat? A ludzie piszacy ksiazki
              ktore akurat ty czytales wyrazaja swoj poglad 1 z wielu, czy sa to
              wyniki jakichs badan klinicznych?
              • and_nowak Re: skrobanki są groźniejsze 11.06.08, 16:02
                Chciałem powiedzieć, to co powiedziałem. Nie dorabiaj ideologii, nie nabzdydczaj
                się, nie klnij. Ani razu wypowiadałem się za zakazem aborcji, pomimo że jestem
                przeciwnikiem aborcji. Czy to tak trudno zrozumieć, że dopuszczam niekaranie za
                niektóre złe czyny ?

                Zaś w tym wątku W OGÓLE nie mówiłem, o karze, spieprzonym życiu, tylko o
                informacjach medycznych, które zasłyszałem OD LEKARZA. Facet chciał mi coś
                przekazać, jakąś wiedzę i mu się udało. Aborcja *jest szkodliwa dla zdrowia* -
                tyle wiem. Palenie też jest szkodliwe, a jest legalne i często spotykane.

                Rozumiesz, czy dalej będziesz się ciskać?
        • karol_7 Re: Bzdet na bzdecie 11.06.08, 10:51
          and_nowak napisał:

          > 1. Wiele krajów niekatolickich chroni życie poczęte. Np. za
          komuny wiodła prym
          > Rumunia.
          > 2. Życie ludzkie jest "dobrem najwyższym", niezależnie od
          wyznania, włączając w
          > to wyznanie ateistyczne. Tylko hitlerowcy i inni zwyrodnialcy
          uważali inaczej.
          > 3. Jeżeli uważasz, że ludzi jest za dużo, to się usuń z tego
          świata.
          > 4. Jeżeli przejmujesz się losem tej dziewczynki, to wiedz, że jej
          dziecko też
          > może jest dziewczynką. Ona to dziecko może urodzić i oddać do
          adopcji. Wydaje m
          > i
          > się, że jest to mniejsze "obciążenie psychiczne", aniżeli bolesny
          zabieg aborcj
          > i
          > i świadomość popełnionego, nieodwracalnego czynu.
          > 5. Masz prawo do życia, ale odmawiasz go innym. Nie masz
          obowiązku żyć - to twó
          > j
          > wybór. Chcesz - idź się utop.
          >
          > Aha, jestem przeciwnikiem aborcji I PRZECIWNIKIEM KARANIA za
          aborcję.

          Każdy ma prawo do włąsnego zdania. Jeśłi jesteś przeciwnikiem
          aborcji to się nie wyskrobiesz. Ale nikt nie ma prawa narzucać
          swoich przekonań innym i żadać ich uznania za jedynie słuszne.
          Piszesz że życie ludzkie jest dobrem najwyższym, ale życie ludzkie
          to nie tylko problem aborcji bądź jej niewykonania ale to także
          zgony wskutek niewydolności służby zdrowia, trwonionych pieniędzy
          na leczenie i nieuctwa konowałów. I jeśłi tak spojrzysz na problem
          to nie tylko hitlerowcy i zwyrodnialcy uważali inaczej ale także
          nasze kochane tzw. państwo i wszystkie ekipy po kolei. Nei ma
          takich statystyk bo oczywiście te rzeczy są dyskretnie zamiatane
          pod dywan ale ciekaw jestem kiedy liczba ofiar naszej służby
          zdrowia przekroczy liczbę ofiar .....
          • and_nowak Re: Bzdet na bzdecie 11.06.08, 13:04
            Nie masz racji. Co innego świadomie planować zabijanie ludzi (vide obozy
            śmierci), a co innego szwankująca służba zdrowia, zaniedbania. Pamiętaj, że
            każdy umrze, a w każdym kraju są przypadki medyczne kosztowne w leczeniu, a
            nierokujące nadziei. Nie twierdzę, że lubię naszą służbę zdrowia ;-))) ale
            porównania do hitlerowców są po prostu nieuczciwe.

            Co do prawa do własnego zdania: to nie takie proste. Ja mogę np. przestrzegać
            Ramadanu - i to jest moja sprawa. Jeżeli jednak przestrzegamy prawa własności,
            to NARZUCAMY TO PRAWO INNYM. Niektórzy złodzieje mogą się poczuć zaszczuci -
            może ich nie obchodzi siódme przykazanie. ;-)

            Podobnie jest z aborcją. Ona dotyczy nie tylko kobiety, ale i nowego życia w jej
            brzuchu. Nawet zwolennicy aborcji nie pozwalają np. na usunięcie płodu w ósmym
            miesiącu ciąży. Idąc tym tropem matka mogła by na minutę przed porodem
            powiedzieć "dusimy płoda" i lekarz wyciągnąłby marte dziecko. NIGDZIE TAK NIE JEST!
            Skoro więc nawet te liberalne kraje stawiają pewną granicę (długości trwania
            ciąży), to chyba coś w tym jest, nieprawdaż?
            Idąc tą drogą dochodzimy do momentu, że np. w Holandii to są 3 miesiące, w UK
            2,5 itd. Czyli do pytania GDZIE JEST GRANICA?
            I czego ta granica dotyczy? Czy faktycznie po trzech miesiącach płód staje się
            człowiekiem - to tak z dnia na dzień?
        • moherfucker1 Re: Bzdet na bzdecie 11.06.08, 11:26
          Hitlrerowcy byli Katolikami :) Sam hitler byl bogobojnym katolem.
          • giwia Hitler "bogobojnym katolem"? 11.06.08, 11:56
            Zalecam przeczytanie jednej ksiązki o AH napisanej przez poważnego
            historyka
    • kpaxxx Niech spieprzają Ci nawiedzeni idioci ... 11.06.08, 08:49
      "Ksiądz z Lublina wysłał do dziewczynki SMS-a: "Agata, od rana działam w
      twojej sprawie. Ludzie z Krakowa, Poznania i Warszawy pracują nad tym, aby ci
      pomóc. I tę pomoc deklarują. Bądź odważna. Uratuj siebie".

      SMS z innego numeru: "Obrońcy życia pomogą ci we wszystkim. Ratuj swoje
      maleństwo"."

      Tia, ja już wiem jak by to wyglądało. Przeciągnąć sprawę do 12 tygodnia ciąży
      żeby nie można było już przeprowadzić aborcji a potem radź sobie Agatko sama
      ... tak by wyglądała ta deklarowana pomoc ...
    • jowita81 Agata ma już dość 11.06.08, 08:49
      I pomyśleć,że żyjemy w XXI wieku w środku Europy.
    • zero.pl Agata ma już dość 11.06.08, 08:51
      ten ksiądz i jego pomocnicy swoją postawą zabijają Agatę.Czy Agata w
      koniecznej obronie własnej może zabić księdza? Jestem za tym aby to zrobiła.
    • safed Agata ma już dość 11.06.08, 08:52
      Aborcja niewinnego dziecka jako mord założycielski nowej lewicy, z przywódcą
      Napieralskim i ideologiem Pacewiczem. Ale jeśli naprawdę, w myśl lewicowej
      religijności, nie można uniknąć krwawej ofiary z człowieka, to może lepiej
      poświęcić jakiegoś dorosłego, świadomego - choćby któregoś z wymienionych
      założycieli? Będzie bardziej spektakularnie, niż w wypadku anonimowego
      dziecka, a materiał na coroczny artykuł wspomnieniowy o patronie się znajdzie!
      • zero.pl Re: Agata ma już dość 11.06.08, 08:55
        safed napisał:

        > Aborcja niewinnego dziecka jako mord założycielski nowej lewicy, z przywódcą
        > Napieralskim i ideologiem Pacewiczem. Ale jeśli naprawdę, w myśl lewicowej
        > religijności, nie można uniknąć krwawej ofiary z człowieka, to może lepiej
        > poświęcić jakiegoś dorosłego, świadomego - choćby któregoś z wymienionych
        > założycieli? Będzie bardziej spektakularnie, niż w wypadku anonimowego
        > dziecka, a materiał na coroczny artykuł wspomnieniowy o patronie się znajdzie!
        Jesteś durniem w moherze. Napieralski MA RACJĘ> TRZEBA ZERWAĆ KONKORDAT I 1000
        LETNIĄ OKUPACJĘ WATYKANU>
      • yola13 Re: Agata ma już dość 11.06.08, 14:23
        idz się leczyc psychicznie!
    • rm429 Agata ma już dość 11.06.08, 08:53
      Te wszystkie nawiedzone cioty i księża będą za dziewczyną chodzić
      dotąd aż aborcja będzie niemożliwa. Potem zostawią ją sama z matką
      na łasce losu. Dlaczego prawo nie ściga z urzedu smarkacza, ktory
      zrobił jej tę ciążę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka