Dodaj do ulubionych

Oświadczenie Agaty

12.06.08, 14:12

Oświadczenie Agaty, które we wtorek (przedwczoraj) sama napisała i
złożyła w szpitalu:

"Oświadczam, że jestem pewna swojej decyzji co do przeprowadzenia
zabiegu przerwania ciąży. Samodzielną decyzję podjęłam już
wcześniej, a moje watpliwości wynikały z ciągłego przekonywania mnie
do zmiany decyzji przez osoby trzecie. Jestem pewna swojej decyzji
bez cienia watpliwości. Proszę o wzięcie pod uwagę mojej decyzji
oraz jak najszybsze rozpatrzenie jej, gdyż te wszystkie wydarzenia
bardzo negatywnie wpłynęły na moje zdrowie fizyczne, jak i
psychiczne, dlatego też zależy mi na szybkim i spokojnym powrocie do
domu."
Obserwuj wątek
    • maaac Re: Oświadczenie Agaty 12.06.08, 14:33
      Daj linka - do jakiegos "powazniejszego" źródła.
      • nick3 To jest tekst z dzisiejszej "papierowej" GW. 12.06.08, 14:46

        str.8
    • nick3 Chyba warto, żeby było widoczne. 12.06.08, 22:46

      Choćby dla dyskutantów, żeby wiedzieli, o czym mówią.
      • nick3 Re: Chyba warto, żeby było widoczne. 13.06.08, 01:46
        up
        • nick3 Re: Chyba warto, żeby było widoczne. 13.06.08, 16:29

          To oświadczenie to informacja na tyle potrzebna, że podnoszę własny
          wątek (czego zwykle nie robię;)
    • przyladek.dobrej.nadziei Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 01:54
      nick3 napisał:

      >
      > Oświadczenie Agaty, które we wtorek (przedwczoraj) sama napisała i
      > złożyła w szpitalu:
      >
      > "Oświadczam, że jestem pewna swojej decyzji co do przeprowadzenia
      > zabiegu przerwania ciąży. Samodzielną decyzję podjęłam już
      > wcześniej, a moje watpliwości wynikały z ciągłego przekonywania mnie
      > do zmiany decyzji przez osoby trzecie. Jestem pewna swojej decyzji
      > bez cienia watpliwości. Proszę o wzięcie pod uwagę mojej decyzji
      > oraz jak najszybsze rozpatrzenie jej, gdyż te wszystkie wydarzenia
      > bardzo negatywnie wpłynęły na moje zdrowie fizyczne, jak i
      > psychiczne, dlatego też zależy mi na szybkim i spokojnym powrocie do
      > domu."

      Za mądrze napisane, jak na 14 latkę.
      • nick3 Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 02:02

        W wieku 14 lat już się trochę myśli.


        A na dodatek w takiej trudnej sytuacji - szybko się dojrzewa.

        (Powiedziałbym, że pewna sztuczność stylu sztywno
        kopiującego "poważny" język dorosłych i artykułow prasowych -
        wskazuje właśnie na autorstwo nastolatki.

        W końcu ona od miesiąca nic tylko rozmawia z ludźmi, którzy
        poruszają z nią taką tematykę (no i pewnie czyta relacje Wyborczej).
    • jumanji_7 Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 02:10
      nick3 napisał:

      > Oświadczenie Agaty, które we wtorek (przedwczoraj) sama napisała i
      > złożyła w szpitalu:
      >
      > "Oświadczam, że jestem pewna swojej decyzji co do przeprowadzenia
      > zabiegu przerwania ciąży. Samodzielną decyzję podjęłam już
      > wcześniej, a moje watpliwości wynikały z ciągłego przekonywania mnie
      > do zmiany decyzji przez osoby trzecie. Jestem pewna swojej decyzji
      > bez cienia watpliwości. Proszę o wzięcie pod uwagę mojej decyzji
      > oraz jak najszybsze rozpatrzenie jej, gdyż te wszystkie wydarzenia
      > bardzo negatywnie wpłynęły na moje zdrowie fizyczne, jak i
      > psychiczne, dlatego też zależy mi na szybkim i spokojnym powrocie do
      > domu."

      Takie oświadczenie woli bez podparcia przepisami z powołaniem się na
      Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności jest nie wiele
      warte, albowiem nikogo nie straszy ...
      • nick3 Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 05:34

        Ale jest ostatnim z dokumentów potrzebnych do skompletowania w
        sprawie Agaty, by mogła wyegzekwować aborcję w praworządnym polskim
        szpitalu.
        • jumanji_7 Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 05:42
          nick3 napisał:

          >
          > Ale jest ostatnim z dokumentów potrzebnych do skompletowania w
          > sprawie Agaty, by mogła wyegzekwować aborcję w praworządnym polskim
          > szpitalu.

          Ale też doskonale może urodzić, a jak nie chce tego dziecka, gotowych do adopcji
          nie brakuje w Europie, będzie miało lepiej i kochanym będzie, chyba nie ma
          większej radości dla człowieka jak życie - prawda?
          • nick3 Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 05:47

            Może to się nie mieści w głowie duchowym dzieciom JPII, ale większym
            złem jest rozstanie się z noworodkiem niż usunięcie embrionu.

            Przemyśl to (a raczej spróbuj sobie wyobrazić), jeśli potrafisz.
            • maaac Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 06:10
              Chyba nie potrafił :(.
              • jumanji_7 Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 06:18
                To czy większym złem jest rozstanie się z noworodkiem niż usunięcie embrionu to
                sprawa dyskusyjna i już kilka dni to wertujemy, końca nie widać. Ciekawe co z
                psychiką tego dziecka i z kulawym prawem???
                • maaac Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 06:22
                  Rozumiem że to jest odpowiedź? Czy podyktowana przez Dziadziusia
                  ucieczka od tematu?
                  • jumanji_7 Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 06:26
                    maaac napisał:

                    > Rozumiem że to jest odpowiedź? Czy podyktowana przez Dziadziusia
                    > ucieczka od tematu?

                    Nio:) szkoła óczy ;)
                    • maaac Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 07:47
                      Nie szkoła tylko Dziadziuś aktywista.
                      • nick3 Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 14:22

                        Co by nie mówić - uroczy rozmówca;)
                • nick3 Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 11:27
                  > Ciekawe co z
                  > psychiką tego dziecka

                  Chyba ksiądz wyrastający jak spod ziemi w gabinecie szpitalnym i na
                  policji oraz akcja moherów odbierania dziewczynki matce - nie była
                  tym, co przysłużyło się zdrowiu tej psychiki?
            • kadanka Re: Oświadczenie Agaty 13.06.08, 22:17
              większym
              złem jest rozstanie się z noworodkiem niż usunięcie embrionu.

              to powinno byc drukowane w podrecznikach do przysposobienia do zycia
              w rodzinie. moze nie jest za pozno. co prawda mamy potezna ilosc
              nasto, dwudziestoparoloatkow ktorym religia w szkole i propaganda
              prolifeowa zrobila wode z mozgu, warto zadbac o mlodsze pokolenia.
              wystarczy juz tego prolajfowego belkotu od roku 1989! naprawde
              wystarczy.
              • nick3 Dopóki ludzie mieli sumienia, a nie Autorytet... 13.06.08, 22:55

                ...dopóty odczuwali to jako sprawę dość oczywistą dla ludzkiej
                wrażliwości.

                Ale teraz nie mają sumień własnych tylko "sumienia obudzone" czyli
                społecznie podtrzymywany dyktat dogmatyzmu moralnego Wielkiego-
                Autorytetu-dla-Wszystkich.
    • rooboy do nicka3 13.06.08, 16:51
      nick3, czytajac to oswiadczenie przestaje sie dziwic, ze malo kto
      chce te aborcje przpeprowadzic... jedynie pierwsze zdanie jej
      oswiadczenia mowi o jej decyzji i wielu prawnikow powiedzialoby, ze
      zdanie to jest "ambiguous and inconclusive"...

      "Oświadczam, że jestem pewna swojej decyzji co do przeprowadzenia
      zabiegu przerwania ciąży."

      jestem pewna decyzji co do przeprowadzenia zabiegu.... mowi tylko o
      jej pewnosci jej decyzji, ale nie przesadza jaka ta decyzja jest...

      napisze inaczej: jestem pewny swojej decyzji co do mojego wyjazdu na
      urlop do wloch... wcale to nie znaczy, ze jade, jedynie mowi, ze
      jestem pewny swojej decyzji nt urlopu.

      wiem, ze i'm splitting hairs here, ale w tak waznym dokumencie nie
      powinno byc miejsca na interpretacje.... powinno byc czarno na
      bialym. np.

      "Oświadczam, że jestem pewna swojej decyzji co do przeprowadzenia
      zabiegu przerwania ciąży. Chce, aby moja obecna ciaza zostala
      przerwana tak szybko jak to mozliwe."

      rownie dobrze moglo byc:

      "Oświadczam, że jestem pewna swojej decyzji co do przeprowadzenia
      zabiegu przerwania ciąży. Nie chce obecnie takiego zabiegu i
      zamierzam donosic obecna ciaze i urodzic dziecko."

      • nick3 Re: do nicka3 13.06.08, 17:06

        To stanowi raczej dowód na to, że dziewczyna rzeczywiście jest
        skutecznie odseparowana od ludzi, którzy mogliby jej udzielić porad
        fachowych.

        I że pisała ten tekst z własnej inicjatywy.

        (PS. Może rzeczywiście sformułowanie jest niefortunne i jako
        formalny tekst prawny by nie przeszło.

        Ale chyba nie ma wątpliwości, że takiego tekstu nie pisze ktoś, kto
        chce urodzić, tylko ktoś, kto chce dokonać aborcji.

        A prawo przewiduje jednak zasadne domniemywanie ewidentnych intencji.

        A wcale nie jest tak literalnie formalistyczne, jak mógłbyś sądzić.)
        • jumanji_7 Re: do nicka3 13.06.08, 23:54
          nick3 napisał:


          > A prawo przewiduje jednak zasadne domniemywanie ewidentnych
          > intencji.
          > A wcale nie jest tak literalnie formalistyczne, jak mógłbyś sądzić.)

          Ciekawe jak takie problemy są rozwiązywane w wyższych cywilizacjach, np, w
          jakimś tam afrykańskim kraju islamskim ???
          • nick3 Re: do nicka3 14.06.08, 00:45

            A jednak się mylisz.

            Prawo zawiera bardzo wiele zaleceń dotyczących domniemania
            rzeczywistych intencji wypowiedzi, dokumentów pisanych (nawet
            całkiem oficjalnych), etc.

            Pytam się, czy serio uważasz, że ową "stanowczą decyzją" Agaty, o
            której mówi ona w tym tekście, może być decyzja odmowy aborcji?

        • rooboy Re: do nicka3 14.06.08, 08:08
          nick3, zgadzam sie z twoja teza, ze dziewczyna nie otrzymala
          odpowiedniej porady prawnej przy przygotowaniu swego oswiadczenia...

          jak pisalem poprzednio, text jest inconclusive... ty nie masz
          watpliwosci, ze chce aborcji, ja uwazam, ze ciezko wyczuc, a ktos
          inny powie, ze tej aborcji nie chce...

          oczywiscie, w np. anglosaskich systemach prawnych istnieje cos
          takiego jak "reasonable person's test", gdzie okresla sie intencje
          ambiguous statements...

          ale postaw sie teraz w sytuacji lekarza.... dokonuje aborcji na
          podstawie obecnego oswiadczenia, a 3 dni pozniej dziewczyna
          stwierdza, ze zostala ona zrobiona bezpodstawnie, bo jej
          oswiadczenie wcale tego nie chcialo.... po co lekarz mialby byc
          ciagany po sadach w celu wyjasnien??? lepiej poczekac na wlasciwe
          oswiadczenie przez zabiegiem...
          • nick3 Re: do nicka3 14.06.08, 13:55

            No tak. Ale jednakowoż ten tekst ewidentnie ma charakter deklaracji
            jakiejś decyzji.

            Autorka deklaruje, że jest tej decyzji pewna, że ta decyzja jest
            samodzielna oraz pomimo chwilowych wahań ("z powodu osób trzecich")
            prawie stała.

            Może ten dokument nie ma charakteru wiążącego prawnie.

            Ale twierdzić, że dziewczyna niczego się w nim nie domaga, niczego
            nie wyraża, jest wyrazem złej woli.


            Praworządny lekarz (czy odpowiedni urzędnik), jeśli rzeczywiście
            miałby obawy, o których mówisz, powinien dziewczynie dostarczyć jak
            najszybciej dwóch urzędowych formularzy:

            a) "Wyrażam zgodę na przeprowadzenia aborcji"


            b) "Nie wyrażam zgody na przeprowadzenie aborcji"


            Jeśli niczego takiego ów lekarz nie zrobił w odpowiedzi na swoje
            domniemane wątpliwości - to nie postąpił praworządnie.

            Olał prawo dziewczyny do prawnie skutkującej decyzji - która, skoro
            jest według ustawodawcy jej odpowiedzialnością, jest także jej
            prawem.


            > lepiej poczekac

            I nie poinformować dziewczyny, że jej oświadczenie nie jest
            poprawne, aby w błogim przekonaniu, że zrobiła, co do niej należało,
            doczekała nieświadoma, aż po kilku dniach będzie po ptokach?
            • maaac Re: do nicka3 14.06.08, 18:25
              Czytałeś to o co walczy Anuszka? Podobno nie ma zgody na aborcję
              również ze strony ojca Agaty. Tylko jakimś dziwnym trafem nikt się
              nie zastanawia dlaczego on nie wypowiedział się ani za ani przeciw.
              To podobna sprawa jak z tym podobno niejednoznacznym oświadczeniem
              Agaty - a czas leci.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka