prawieemeryt
24.06.08, 07:06
"Możemy poczekać jeszcze nawet całe lata." No to czekajmy. Śpieszy
nam się gdzieś? Czy z powodu braku pośpiechu coś złego nam się
stanie? Czegoś ubędzie? Jacy sami jako społeczeństwo jesteśmy święci
to dzisiaj widać gołym okiem. Niektórzy domagają się "santo subito".
Ale gdy im nie odpowiadają poglądy i nauki tego według nich "santo"
to je olewają. Dowodem jednoznacznym na to jest dzisiejszy stan
świadomości społecznej. Dla mnie on może zostać świętym w roku np.
3001 - to tylko ludzie go ogłaszają świętym - nie Pan Bóg.