Dodaj do ulubionych

Biedne kobiety, bogaci nauczyciele

    • helikopek Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:27
      to niesprawiedliwe co napisaliscie - stawkę za godzine pracy
      wzięliśie pewnie z Warszawy, gdzie stawki sa duuuużo wieksze niż
      normalnie w Polsce, poza tym pewnie od nauczyciela dyplomowanego z
      kilkunastoletnim stażem - nijak się to ma do rzeczywistości - inna
      sprawa to to że nauczycielowi płaci sie za 18 godzin tygodniowo
      (mimo że pracuje dużo dłużej) a nie 40 jak każdemu innemu normalnemu
      pracownikowi- spróbujcie porównać miesięczne zarobki prezesa firmy
      lub dziennikarza waszej gazety z nauczycielem z początkującym
      nauczycielem albo nawet z kilkuletnim stażem z prowincji - nie z
      Warzsawy !!!!!!!!! okłamujecie polskie społeczeństwo wraz z rządem -
      juz njgdy nie będę taki głupi i nastepnym razem zagłosuje na
      lewicę - cała Polska tak
      zrobi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:35
        myslisz, ze pod zadami lewicy nauczyciele mieli sie lepiej ???
        co zmieni lewica ... ? podniesie stawki o 50gr/godzine ???

        w szkolach trzeba dyrektorow z jajami i planning managerow, bo
        najwiekszy problem dla polskiego nauczyciela - to tak sie
        zorganizowac, zeby 18 czterdziestopieciominutowek tygodniowo i 3
        miesiace wakacji nie bylo dla niego zbyt wielkim ciezarem.

        Swojski

        helikopek napisał:

        > to niesprawiedliwe co napisaliscie - stawkę za godzine pracy
        > wzięliśie pewnie z Warszawy, gdzie stawki sa duuuużo wieksze niż
        > normalnie w Polsce, poza tym pewnie od nauczyciela dyplomowanego z
        > kilkunastoletnim stażem - nijak się to ma do rzeczywistości - inna
        > sprawa to to że nauczycielowi płaci sie za 18 godzin tygodniowo
        > (mimo że pracuje dużo dłużej) a nie 40 jak każdemu innemu
        normalnemu
        > pracownikowi- spróbujcie porównać miesięczne zarobki prezesa firmy
        > lub dziennikarza waszej gazety z nauczycielem z początkującym
        > nauczycielem albo nawet z kilkuletnim stażem z prowincji - nie z
        > Warzsawy !!!!!!!!! okłamujecie polskie społeczeństwo wraz z
        rządem -
        > juz njgdy nie będę taki głupi i nastepnym razem zagłosuje na
        > lewicę - cała Polska tak
        > zrobi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • alex1948 Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:27
      Najlepiej opłacani są nauczyciele i już strajkują di 01.09.2008
      • swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:35
        przyklad leci z gornictwa ....

        alex1948 napisał:

        > Najlepiej opłacani są nauczyciele i już strajkują di 01.09.2008
    • k04141995 Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:30
      Jestem n-le dyplomowanym, 29 lat pracy, na "rękę" dostaję 1720zł.
      Czy jestem bogata?, czy zarabiam więcej niż górnik? Dlaczego GW
      podaje nieprawdziwe informacje i skąd czerpie ich żródło?... z rządu?
    • saskia23 Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 12:30
      Przecież to jakaś paranoja!!! Co to za dziwne dane i w jaki sposób wyliczane?
      Dla nauczyciela liczone nie 40 godzin tygodniowo, ale z godzin z uczniami
      czyli minimalnie 18. A przecież każdy pracujący w szkole wie, jaka jest
      prawda. Przy najwyższej zasadniczej dla dyplomowanego 2380/140 (niech by to
      było mniej) wychodzi za godzinę 17 a nie 25. A ta nagonka ze strony wyborczej
      na nauczycieli to dziwna sprawa. Jak potrzebowali ich do SZKOŁY Z KLASĄ to
      byli OK. Bo należało kliknąć na stronę wyborczej i kasa leciała. OJ WY
      niewdzięcznicy!!!!!!
    • kzysiu To prowokacja nie glupota 27.06.08, 12:44
      Nie bede sie rozpisywal na temat merytorycznej strony artykulu bo
      takiej nie ma. Moge tylko powiedziec ze mam normalny etat, 8 godzin
      dziennie i jako nauczyciel akademicki nie zarabiam 30,4 pln * 8
      dziennie. Rzeczywista kwote trzeba by chyba podzielic przez 5.
      Wszystkim ktorzy przez tego pismaka zostali zaliczeni do rekinow
      finansjery radze jedno. Przestancie kupowac tego brukowca.
      Przynajmniej do czasu az nie zaczniecie zarabiac tyle ile w artykule
      jest napisane. Wtedy gnój który napisał te bzdury będzie pisał, ale
      cegłą po ścianie
    • rajmund62 gw szczuje społeczeństwo na nauczycieli 27.06.08, 12:46
      nie kupię już nigdy tego GWna red. maleszki, a kupowałem dość często.
      • waldam "szczuje" - w polskim języku jest lepsze SŁOWO 27.06.08, 14:40
    • jolkak11 a ile zarabia ten który to pisze? i kto płaci? 27.06.08, 13:18
      kolejna nagonka na nauczycieli!? Myśle że to nie ma nic wspólnego z
      dobrem dziecka/ucznia! A już na pewno jest tendencyjne do bólu!
      • waldam Kolejny cud Donalda. Nic nie zrobił a nauczyciele 27.06.08, 14:39
        mają najlepiej.To biedaczek nie wiedział tego przed wyborami? Donio,donio..... niech żyje!!!
    • lucusia3 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 13:20
      Ja mam też pracę koncepcyjną ale płacą mi tylko za siedzenie przy komputerze. Nie mogę sobie iśc do domu, bo: pomyślę nad tym w domu. Chyba szef by sie przewrócił. Myślę, że nie tylko mój. Jakby pani z ośrodka zdrowia, powiedziala, że nie będzie wypełnić kart pacjentów, pójdzie do domu i wypelni sobie wieczorem, to chyba też by nie przeszło. Płąci się za coś, co można zweryfikować. Jak się będę zastanawiać nad moją pracą w niedzielę, nie dostanę zaplaty za nadgodziny.
    • salt1 Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 13:24
      Absurdalna ta tabela.
      20 minutowa wizyta u lekarza bez stopnia naukowego to 100 - 120 zł. Czyli za
      godzinę 300 - 360 zł. Lekarz ze stopniem naukowym do 180 zł za 20 minut.
      Psychoterapia - 120 zł za 45 - 50 minut, niezależnie od stopnia naukowego.
      Serwis markowej firmy typu Bosh do naprawy AGD w domu ok. 150 - 200 zł plus
      dojazd.

      • asiara74 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 13:41
        Ta stawka 25 zł to chyba dotyczy dyplomowanych, ciekawe gdzie się podziały
        pozostałe 3 stawki dle stażysty, kontraktowego i mianowanego? Jedna wielka
        ściema, artykuł chyba na zamówienie polityczne , żeby ludzi poszczuć na
        nauczycieli przed wrześniowymi protestami.
        Ja jestem nauczycielem kontraktowym, na rękę dostaję jakieś 14 zł za godzinę.
    • 1maruti1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 13:38
      Taa... powiedzcie to mojej mamie... Pracowała w domu po 3 godziny dziennie przez
      7 dni w tygodniu. Miała 20 godzin w szkole. W dodatku 4 godziny zajec
      dodatkowych z kołkiem poetyckim. Nie mowiac o np. spotkaniach z rodzicami.

      Minimum wychodzi mi 45 godzin tygodniowo... a oni pisza, ze 28-29 godzin...
      Smiech na sali.
      • waldam Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:36
        można dość dokładnie policzyć. Nauczyciel rzetelnie wywiązujący się ze swoich obowiązków do ponad 50 h/tydz.Czyli w przeliczeniu rocznym jego tak kłujący urlop jest mniejszy od innych
    • luki.wawa Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 13:41
      Co do nauczycieli. Nie zrozumiałe jest dla mnie stawianie stawianie tej grupy
      społecznej ponad inne. Nauczyciele są takimi samymi pracownikami jak wiele
      innych. Minęły czasy kiedy nauczyciele byli lepiej wykształceni niż inne
      grupy. W dzisiejszych czasach gdy wyższe wykształcenie i znajomość języków
      obcych jest normą. A często pracownicy mają większe wykształcenie niż nie
      jeden nauczyciel. Więc tez że się tak uczyli i muszą się non stop dokształcać.
      Jest codziennością wielu firmach.
      Tylko że nauczyciele mają bardzo rozbudowaną stronę socjalną i ustawową która
      chroni każdego z nich. Jest bardzo trudno zwolnić nauczyciela, nawet przesunąć
      na inne stanowisko jest często nie możliwe.
      Co do tezy czasu pracy. Jest napewno o wiele mniejszy niż gdzie indziej.
      Bardzo często pracownicy pracują w systemie zadaniowym, a nie godzinnym. Więc
      ich czas spędzany w pracy jest dużo większy. Nie liczę dni jakie nauczyciel ma
      wolne ustawowo od pracy to jest prawie 3 miesiące. Nie piszę już nawet o
      stresie i obowiązkach, bo tu nie ma co porównywać
      Według mnie to cała struktura oświatowa jest skażona i demotywowana do
      aktywnej pracy przez ochronę tych wszystkich ustaw i kart nauczyciela.
      Ktoś tu fajnie napisał że przecież jak wybierali ścieżkę kariery to przecież
      wiedzieli że bogactwa w tym zawodzie nie będzie, za to będą mieli
      bezpieczeństwo i stabilność pracy. Przy dzisiejszym rynku pracy zmiana zawodu
      nie powinna być trudna. Ja bym się jednak zastanowił czy bym chciał mieć za
      podwładnego, byłego nauczyciela - ale wyjątki się zdarzają.

      • waldam troche bzdurzysz 27.06.08, 14:28
        1. Nie zrozumiałe jest dla mnie stawianie stawianie tej grupy - WIELE INNYCH GRUP JEST STAWIANYCH PONAD INNE
        2 Minęły czasy kiedy nauczyciele byli lepiej wykształceni
        - DOKSZTAŁCANIA I WYKSZTAŁCENIE WYŻSZE - W PRYWATYNCH PSEUDO UCZELNIACH NAZYWASZ NAUKĄ TO GRATULACJE - POZIOM GORSZY O BYLE JAKIEJ SZKOŁY POLICEALNEJ
        3. Tylko że nauczyciele mają bardzo rozbudowaną stronę socjalną
        - ZNOWU BZDURY
        4.i ustawową która chroni każdego z nich. Jest bardzo trudno zwolnić nauczyciela, nawet przesunąć -
        DOBRZE,ŻE DODAŁEŚ "CZĘSTO" ale w nowym sytemie awansu, gdy wszyscy rzetelnie realizuja zadania, nieudacznik nie prawa pracować w szkole

        4 Co do tezy czasu pracy. Jest napewno o wiele mniejszy niż gdzie indziej.- TU JUŻ IGNORANCJA DO POTĘGI. NAPISAŁEŚ DZIUDZIUŚ NA POZIOMIE OSZOŁOMA NP" rolnik to ma dobrze - raz zasieje a za stodołą samo mu rośnie"
        4.Bardzo często pracownicy pracują w systemie zadaniowym, a nie godzinnym. Więc ich czas spędzany w pracy jest dużo większy.- POMYŚL, POSZUKAJ, ZBADAJ I WYCIĄGNIJ WNIOSKI. ALE STOSUJ TO DO WSYSTKICH , NIE "WYBIÓRCZO"

        5 Nie liczę dni jakie nauczyciel ma wolne ustawowo od pracy to jest prawie 3 miesiące.- SCHIZOFREMIA - NIE LICZYSZ A PISZESZ. LICZYSZ,ŻE GŁUPI NARÓD TO KUPI. POLICZ I WTEDY PISZ
        6. Nie piszę już nawet o stresie i obowiązkach, bo tu nie ma co porównywać - NIEWYGODNE, WIĘC NIE LICZMY?
        7.Według mnie to cała struktura oświatowa jest skażona i demotywowana - PEŁNA ZGODA.
        8.Ktoś tu fajnie napisał że przecież jak wybierali ścieżkę kariery to przecież wiedzieli że bogactwa w tym zawodzie nie będzie
        - POWIELASZ BEZMYŚLNIE BZDURY.RUSZ TY... I ZAJRZYJ DO OBIETNIC MINISTRÓW, PREMIERÓW Z OSTANICH KILKUNASTU LAT JAK TO TYM NAUCZYCIELOM MIAŁO BYĆ DOBRZE. SZCZEGLNIE POLECAM ZAŁOZENIA PROGRAMOWE MINISTRA HANDKEGO. TAM SIĘ DOWIESZ CO PRAWNIE GWARANTOWAŁO PAŃSTWO, BYLE PRZESZŁA REFORMA.
        CO DO KN KOLEJNE KŁAMSTWO, PRZWIE KAŻDY RZĄD ZAPOWIADAŁ JEJ ZMIANĘ.

        • joldre Re: troche bzdurzysz 27.06.08, 15:02
          "Schizofremia"???? Z takim poziomem chcesz dzieci uczyć?
          • waldam Re: troche bzdurzysz 27.06.08, 15:10
            znaleśc ci więcej tego typu literówek. Czy wolisz " wybiórczo" ( w niej tez jest ich trochę). Jeżeli to argument w sprawie do gratulacje, super poziomu.
    • yugiri Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 13:55
      Niestety całe to zestawienie jest bez sensu, a gdzie aktorzy???
      1 dzień zdjęciowy = kilka kilkanaści tys. zł?? itp
      • lucusia3 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 13:58
        Tylko kobiety mają gorzej bez dyskusji. I to jest normalne, po co sie burzyć.
        • rex33 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:24
          I znowu jak za PRL - co innego czytam w prasie a co innego widzę!
          Jak i za co pracują nauczyciele w Europie?
          Trochę danych statystycznych dla porównania polskiej oświaty z OECD (źródło; Education AT a glance;, ;Key topics in education in Europe;, roczniki statystyczne i inne):

          1. Nakłady na oświatę w EU:
          średnio 5,6 % PKB (w Polsce w 2004 -2,99%, 2005 - 2,88% ,2006 -2,87 %, 2007 - 2,79 % - czyli systematycznie maleją, i są jednymi z najniższych w EU!
          2. Liczebność klas :
          średnio w EU od 12 do 24 osoby ; u nas klasy 36 osobowe są codziennością a min to 25
          - wiek emerytalny nauczycieli - w EU od 52 do 60 lat - wszędzie nauczyciele mają możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę po 30 -35 latach pracy, w Polsce proponuje się 65 lat.
          - pensum nauczycieli (godziny lekcyjne, poza innymi czynnościami) - dla przykładu :
          - FRANCJA :w podstawówkach nauczyciele pracują 20 , w gimnazjum - 18 (tyle, ile w Polsce), a w liceum - zaledwie 17.
          - CZECHY - podstawówkach nauczyciele pracują w tygodniu 20 godz., w gimnazjum - 16,
          a w liceum - 15.
          - FINLANDIA -18 godzin;
          - w Polsce proponuje się 27 godzin !!!
          3. Zarobki ,tu jest najgorzej - od 8x tyle co w Polsce (Lichtenstein) do 2x tyle co w Polsce Czechy; zarabiamy tyle co w Chile - płaca minimalna w Polce w 2008 to 1126 zł brutto; wynagrodzenie nauczyciela stażysty po podwyżkach, których nikt jeszcze nie ujrzał to: licencjat 1101 zł, magister 1248zł lub 1418 zł - na tle EU to są zarobki niewykwalifikowanego pracownika po podstawówce
          4. Stabilność pracy nauczyciela - w EU warunki pracy nauczyciela są w większości krajów unormowane układami zbiorowymi, gwarantującymi stabilność, poszanowanie, przywileje prawne i socjalne - u nas proponuje się likwidację KN- jedynego dokumentu regulującego kwestie zatrudnienia nauczycieli;. Polscy nauczyciele zarabiają dużo mniej niż ich koledzy w Unii Europejskiej, a nawet mniej niż w Meksyku czy Chile. "Gazeta Wyborcza przygotowała w tej sprawie szczegółowy raport.

          Jak wynika z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (raport OECD "Education at the glance 2006") polscy nauczyciele zarabiają najgorzej nie tylko w Europie.
          Najwyższe pensje są Luksemburgu - rocznie nauczyciel zarabia równowartość ponad 80 tys. dol. (dane dla nauczycieli gimnazjów publicznych, z 15-letnim stażem pracy, w przeliczeniu na dolary z uwzględnieniem siły nabywczej pieniądza - tzw. PPS). To osiem razy więcej niż polscy pedagodzy ze średnim zarobkiem na poziomie 10 tys. dol.

          Za Luksemburczykami są Szwajcarzy - około 55 tys. dol. rocznie. Nasi sąsiedzi - Niemcy - zarabiają w szkole prawie 50 tys. dol. rocznie. W Anglii nauczyciel dostaje średnio cztery razy więcej niż w Polsce, a w Czechach - dwa razy więcej. Najbliżej polskich zarobków są Węgrzy i nauczyciele w Chile, ale i tak dostają prawie o połowę większe pensje.

          - To dane wiarygodne, bo z użyciem porównawczego przelicznika. Można je skomentować tylko w jeden sposób: powinniśmy nauczycielom dać dużo więcej zarobić - mówi "Gazecie Wyborczej" Jerzy Wiśniewski, ekspert Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych.
          • swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:30
            Dla zdrowego osadu, sprawdz tez, ile kosztuje wynajem/kupno M2
            mieszkania w Unii, ile kosztuje chleb i wedlina.

            Rozumiem, ze chcecie zarabiac jak na Zachodzie, a wydawac, jak za
            komuny.

            Ja tez tak bym chciaml.

            rex33 napisał:

            > I znowu jak za PRL - co innego czytam w prasie a co innego widzę!
            > Jak i za co pracują nauczyciele w Europie?
            > Trochę danych statystycznych dla porównania polskiej oświaty z
            OECD (źródło; Ed
            > ucation AT a glance;, ;Key topics in education in Europe;,
            roczniki statystyczn
            > e i inne):
            >
            > 1. Nakłady na oświatę w EU:
            > średnio 5,6 % PKB (w Polsce w 2004 -2,99%, 2005 - 2,88% ,2006 -
            2,87 %, 2007 -
            > 2,79 % - czyli systematycznie maleją, i są jednymi z najniższych w
            EU!
            > 2. Liczebność klas :
            > średnio w EU od 12 do 24 osoby ; u nas klasy 36 osobowe są
            codziennością a mi
            > n to 25
            > - wiek emerytalny nauczycieli - w EU od 52 do 60 lat - wszędzie
            nauczyciele maj
            > ą możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę po 30 -35 latach
            pracy, w Polsc
            > e proponuje się 65 lat.
            > - pensum nauczycieli (godziny lekcyjne, poza innymi czynnościami) -
            dla przykła
            > du :
            > - FRANCJA :w podstawówkach nauczyciele pracują 20 , w gimnazjum -
            18 (tyle, ile
            > w Polsce), a w liceum - zaledwie 17.
            > - CZECHY - podstawówkach nauczyciele pracują w tygodniu 20 godz.,
            w gimnazjum
            > - 16,
            > a w liceum - 15.
            > - FINLANDIA -18 godzin;
            > - w Polsce proponuje się 27 godzin !!!
            > 3. Zarobki ,tu jest najgorzej - od 8x tyle co w Polsce
            (Lichtenstein) do 2x tyl
            > e co w Polsce Czechy; zarabiamy tyle co w Chile - płaca minimalna
            w Polce w 200
            > 8 to 1126 zł brutto; wynagrodzenie nauczyciela stażysty po
            podwyżkach, których
            > nikt jeszcze nie ujrzał to: licencjat 1101 zł, magister 1248zł lub
            1418 zł - na
            > tle EU to są zarobki niewykwalifikowanego pracownika po
            podstawówce
            > 4. Stabilność pracy nauczyciela - w EU warunki pracy nauczyciela
            są w większośc
            > i krajów unormowane układami zbiorowymi, gwarantującymi
            stabilność, poszanowani
            > e, przywileje prawne i socjalne - u nas proponuje się likwidację
            KN- jedynego d
            > okumentu regulującego kwestie zatrudnienia nauczycieli;. Polscy
            nauczyciele zar
            > abiają dużo mniej niż ich koledzy w Unii Europejskiej, a nawet
            mniej niż w Meks
            > yku czy Chile. "Gazeta Wyborcza przygotowała w tej sprawie
            szczegółowy raport.
            >
            > Jak wynika z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju
            (raport OECD
            > "Education at the glance 2006") polscy nauczyciele zarabiają
            najgorzej nie tylk
            > o w Europie.
            > Najwyższe pensje są Luksemburgu - rocznie nauczyciel zarabia
            równowartość ponad
            > 80 tys. dol. (dane dla nauczycieli gimnazjów publicznych, z 15-
            letnim stażem p
            > racy, w przeliczeniu na dolary z uwzględnieniem siły nabywczej
            pieniądza - tzw.
            > PPS). To osiem razy więcej niż polscy pedagodzy ze średnim
            zarobkiem na poziom
            > ie 10 tys. dol.
            >
            > Za Luksemburczykami są Szwajcarzy - około 55 tys. dol. rocznie.
            Nasi sąsiedzi -
            > Niemcy - zarabiają w szkole prawie 50 tys. dol. rocznie. W Anglii
            nauczyciel d
            > ostaje średnio cztery razy więcej niż w Polsce, a w Czechach - dwa
            razy więcej.
            > Najbliżej polskich zarobków są Węgrzy i nauczyciele w Chile, ale
            i tak dostają
            > prawie o połowę większe pensje.
            >
            > - To dane wiarygodne, bo z użyciem porównawczego przelicznika.
            Można je skoment
            > ować tylko w jeden sposób: powinniśmy nauczycielom dać dużo więcej
            zarobić - mó
            > wi "Gazecie Wyborczej" Jerzy Wiśniewski, ekspert Centrum Analiz
            Społeczno-Ekono
            > micznych.
            • rikol Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 15:08
              Akurat w Polsce ceny sa unijne, a zarobki duzo nizsze. Ubrania sa tansze w
              Niemczech niz w Polsce. Tak samo jest z nieruchomosciami - skonczyly sie czasy,
              kiedy nieruchomosci w Polsce byly kilka razy tansze niz na Zachodzie. tansze w
              Polsce jest jedynie jedzenie. Rozmowy telefoniczne - najdrozsze albo jedne z
              najdrozszych w Europie. do tego w Europie Zachodniej pracownicy sa bardziej
              chronieni niz w Polsce. Francja jest slynna z opieki spolecznej - zasilki,
              mieszkania, ulgi podatkowe na dzieci itd. W Polsce zasilek na dzieci wystarczy
              na 2 kilogramy sera.
              • swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 15:28


                Tez jestem za tym, by dobrzy nauczyciele zarabiali sporo, tak by nie
                musieli chalturzyc. Zlych trzebaby odeslac do normalnej pracy, ale
                tacy wiedza, co ich czeka 'u prywaciarza' - masakra.

                Srodowisko nauczycieli powinno pozbyc sie wlasnie takich... ze szkol
                panstwowych odchodza glownie ci lepsi.

                Obojetne, jakaby nie byla proba naprawienia sytuacji - zawsze bedzie
                to zaatakowane przez zwiazek taki czy siaki.

                P.S. We Francji nauczyciele nie zarabiaja duzo. Maja ok. 2500 €
                brutto miesiecznie, co nie jest szczytem marzen nikogo z dyplomem w
                tym kraju.

                rikol napisała:

                > Akurat w Polsce ceny sa unijne, a zarobki duzo nizsze. Ubrania sa
                tansze w
                > Niemczech niz w Polsce. Tak samo jest z nieruchomosciami -
                skonczyly sie czasy
                > ,
                > kiedy nieruchomosci w Polsce byly kilka razy tansze niz na
                Zachodzie. tansze w
                > Polsce jest jedynie jedzenie. Rozmowy telefoniczne - najdrozsze
                albo jedne z
                > najdrozszych w Europie. do tego w Europie Zachodniej pracownicy sa
                bardziej
                > chronieni niz w Polsce. Francja jest slynna z opieki spolecznej -
                zasilki,
                > mieszkania, ulgi podatkowe na dzieci itd. W Polsce zasilek na
                dzieci wystarczy
                > na 2 kilogramy sera.
              • adamo64 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 28.06.08, 23:00
                A moze jeszcze dodasz jaki jest PKB w Polsce a w krajach ktore
                porownujesz? NIe uwazasz, ze nauczyciel jest na garnuszku
                podatnikow? Skoro wam tak zle to pora sie zwolnic, a z tego wiem w
                szkolach nie ma wolnych etatow, ciekawe dlacego, skoro wam tak zle.
                90 dni urlopu w roku, 1 rok platnego urlopu w ciagu kariery
                zawodowej, takich przywilejow nie ma nikt w tym BIEDNYM KRAJU.
                Irlandia czeka, zawsze mozna wyjechac na zmywak :)
    • iza_wroc1 Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 14:47
      Nauczyciele mają SUPER - kto tak uważa zapraszam do szkoły, to na prawdę super
      praca - polecam
      • adamo64 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 28.06.08, 23:02
        iza_wroc1 napisała:

        > Nauczyciele mają SUPER - kto tak uważa zapraszam do szkoły, to na
        prawdę super
        > praca - polecam

        Zapraszasz? Podaj adres gdzie sa wolne etaty nauczycielskie, moja
        corka usilnie szuka. Wam jest za dobrze, dlatego szczekasz ale
        zapewne nie podasz ani jednej szkoly ktora przyjelaby filologa
        polskiego
    • buttercuo Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 15:12
      Pracowałem przez kilka lat jako nauczyciel, odszedłem i obecnie
      pracuje w szeroko pojetym handlu ;).

      Pare uwag:

      - pensje- jako nauczyciel mianowany brałem miesięcznie na ręke 1250-
      1300 zł (róznica- zastępstwa). Znajomy płaci opiekunce do dziecka
      1200 + wyżywienie, coż- zdecydujmy się- albo traktujemy nauczycieli
      jak specjalistów - i płacimy raz więcej niz teraz - albo stosujemy
      podwójne standarty - nauczyciele mają pracowac dla idei a za nasz
      trud pieniążki się należą (wtedy przynajmniej nie bijmy piany na
      forum- mniej cynizmu proszę)

      - korepetycje - nie każdy daje rade je prowadzić- w najlepszej
      sytuacji są matematycy, fizycy i "językowcy"- wybór - dodatkowa
      szkoła, lub korki - i druga pensja - czyli w sumie około 2,5 tyś-
      praca dosłownie od świtu do zmierzchu- co odbija się na dzieciach.

      - wolne- drodzy koledzy nauczyciele - wolnego jest sporo- tak
      naprawdę pracowałem około 9 miesięcy w roku. Poza tym: ostatnie 2
      tygodnie przed feriami zimowymi, tydzień przed świętami Bożego
      Narodzenia i Wielkanocnymi, praktycznie od ostatniego tygodnia maja
      pracuje się dużo mniej - w sensie prowadzenia lekcji.
      Nie "ściemniajmy" - proszę ;) Ja mógłbym więcej pracowac (teraz
      około 50 h - przedtem -20h w szkole + 12h korki)- ale wymagałoby to
      zgody nie tylko nauczycieli ale rodziców i dzieci - kto z was zgodzi
      się na wakacje np 3 tygodniowe ?

      Sprawa wcale nie jest tak prosta jak wygląda - a choc nie jestem
      fanem zapisów w K. Nauczyciela - to wydaje smi się że koledzy i
      koleżanki słusznie z rezerwą podchodza do postulatów jej
      zlikwidowania- coś mi się zdaje że ktoś chce ich zrobić w ...
      • adamo64 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 28.06.08, 23:03
        buttercuo napisał:

        > Pracowałem przez kilka lat jako nauczyciel, odszedłem i obecnie
        > pracuje w szeroko pojetym handlu ;).
        >
        > Pare uwag:
        >
        > - pensje- jako nauczyciel mianowany brałem miesięcznie na ręke
        1250-
        > 1300 zł (róznica- zastępstwa).

        KLAMIESZ !!!!!! Moja sasiadka jest nauczycielem mianowanym w
        gimnazjum, uczy matematyki, ma na reke 2200zl do tego korki.
        Dlaczego klamiesz?
    • internauta2007 Ścierwa michnikowomaleszkowe i Halówna łżą! 27.06.08, 16:27
      Nie kupować sb-ckiej szmaty "Wyborowej!
    • uspd Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 16:40
      Manipulacja! Nauczyciele nie pracują tylko w szkole, ale również w domu
      sprawdzają wypracowania, układają testy, przygotowują się do lekcji.
      • swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 16:54
        tia, ich etat, to 18 czterdziestopieciominutowek przed tablica
        tygodniowo. Sredni liczac, 3 dni pracy w tygodniu od 8 do 13H35.
        Zaplacone za caly tydzien, do tego 60 dni platnego urlopu w roku.

        No a te sprawdzanie kartkowek - toz to jakas zlosmliwosc tego
        chorego ministra pewnie!



        uspd napisał:

        > Manipulacja! Nauczyciele nie pracują tylko w szkole, ale również w
        domu
        > sprawdzają wypracowania, układają testy, przygotowują się do
        lekcji.
    • ach1jaga Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 17:05
      Z wielką przykrością przeczytałam dzisiejszy artykuł w Gazecie, którą
      dotychczas uważałam za dość konkretną. W momencie, kiedy nauczyciele zaczęli
      walczyć o swoje prawa, zarzuca się im wysoką stawkę godzinową. Szkoda, że
      autor artykułu nie dodał, że stawka godzinowa przyznawana jest nam tylko za
      godziny dydaktyczne, a nie pozostałe, które poświęcamy uczniom. Jako polonista
      wystawiam semestralnie ok. 30 ocen jednemu uczniowi. Ciekawe, czy sprawdzenie
      tych prac mieści się w przeciętnym pensum 40 godzinnym, o którym wspomniał
      autor. Nie ma w rodzinie nauczycieli, to więcej niż pewne
      • swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 17:11
        ach1jaga - prawa do czego ?

        Karta Nauczyciela daje wam etat w wymiarze 18
        czerdziestopieciominutowek w tygodniu. Sa to 3 dni pracy w tygodniu,
        od 8 do 13H35. Do tego 60 dni platnego urlopu w roku.

        Czego chcecie jeszcze ?

        ach1jaga napisała:

        > Z wielką przykrością przeczytałam dzisiejszy artykuł w Gazecie,
        którą
        > dotychczas uważałam za dość konkretną. W momencie, kiedy
        nauczyciele zaczęli
        > walczyć o swoje prawa, zarzuca się im wysoką stawkę godzinową.
        Szkoda, że
        > autor artykułu nie dodał, że stawka godzinowa przyznawana jest nam
        tylko za
        > godziny dydaktyczne, a nie pozostałe, które poświęcamy uczniom.
        Jako polonista
        > wystawiam semestralnie ok. 30 ocen jednemu uczniowi. Ciekawe, czy
        sprawdzenie
        > tych prac mieści się w przeciętnym pensum 40 godzinnym, o którym
        wspomniał
        > autor. Nie ma w rodzinie nauczycieli, to więcej niż pewne
        • adamo64 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 28.06.08, 22:55
          ZApomniales dodac, ze w ciagu swej kariery nauczycielskiej maja 1
          rok pelnoplatnego urlopu !!! I nie 60 dni, ale 90 dni urlopu w
          roku !!! dwa meisiace wakacji, dwa tygodnie ferii zimowych, tydzien
          miedzy Bozym Narodzeniem a Nowym Rokiem, tydzien przed Wielkanocą.
          Mgr filologii polskiej studiuje 4 lata, niczym w technikum. I oni
          chca podwyzek?? Z naszych podatkow !!! Jaja jakies czy cóś?
    • marabut123 super wredna manipulacja - dla wyborczej 1! 27.06.08, 17:23
      nauczyciele mieli godziwie zarabiać, ale wyborcza "odkryła" że
      przecież już zarabiają. To nic że statystyki unijne pokazują że
      zarobki polskich nauczycieli to dno, a wakacje mają nauczyciele na
      całym świecie.
      Zazdrość o wakacje - "wspaniały" argument- Ile zarabiają
      publicyści i redaktorzy gazety za wypociny sezonu ogórkowego -
      Nauczyciele nie czytają już wyborczej, a wnajbliższych
      wyborach - już wiedzą na kogo będą głosować.
      • swojski_fr_1 Re: super wredna manipulacja - dla wyborczej 1! 27.06.08, 17:28
        Beda glosowac na kolejnych obiecujacych gruszki na wierzbie - TO
        PEWNE. Nauczyciele juz nie sa elita, taka jak byli przed wojna.
        Lewica to zmienila, wiec glosuj na nich, na pewno wam pomoga...
        dalej ta sama zgnilizna w Polskim Zwiazku Nauczycielskim, co za
        komuny. I zadnej poprawy.

        Zauwaz ile trwa nauczycielski, PELNY etat: 3 dni pracy w tygodniu,
        od 8 do 13H35. Do tego 60 dni platnego urlopu w roku. I jeszcze sie
        burza, ze musza w domu klasowki sprawdzac, czy wziac udzial w
        konferencji na poczatek i koniec roku szkolnego.

        marabut123 napisał:

        > nauczyciele mieli godziwie zarabiać, ale wyborcza "odkryła" że
        > przecież już zarabiają. To nic że statystyki unijne pokazują że
        > zarobki polskich nauczycieli to dno, a wakacje mają nauczyciele na
        > całym świecie.
        > Zazdrość o wakacje - "wspaniały" argument- Ile zarabiają
        > publicyści i redaktorzy gazety za wypociny sezonu ogórkowego -
        > Nauczyciele nie czytają już wyborczej, a wnajbliższych
        > wyborach - już wiedzą na kogo będą głosować.
        • adouna Re: super wredna manipulacja - dla wyborczej 1! 27.06.08, 23:34
          No po prostu rewelacja, nie ma co do gara wlozyc, ma za to brak
          zdolnosci kredytowej, ciuchy z lumpeksu i wakacje dlugie. Tak, o tym
          marzy kazdy nauczyciel. W ogole kazdy czlowiek na pewno.



    • boobooo Nauczyciele to przemadrzale dupki 27.06.08, 18:14
      chcacy wiecej pieniedzy za obijanie sie
      (Ja na prawde w to wierze)
      Przy czym zgadzam sie ze sa pojedyncze wyjatki od matek dzieciom spieszacym na
      13:00 do domu.
      • allspice Re: Nauczyciele to przemadrzale dupki 27.06.08, 18:33
        boobooo napisała:

        > chcacy wiecej pieniedzy za obijanie sie
        > (Ja na prawde w to wierze)
        > Przy czym zgadzam sie ze sa pojedyncze wyjatki od matek dzieciom
        spieszacym na
        > 13:00 do domu.

        Oj,'przegiąłeś'...masz kłopoty z wyrażaniem opinii i robisz błędy;
        -to ty, obijałeś się albo obijasz w szkole:)
        • adamo64 Re: Nauczyciele to przemadrzale dupki 28.06.08, 23:08
          allspice napisała:

          > boobooo napisała:
          >
          > > chcacy wiecej pieniedzy za obijanie sie
          > > (Ja na prawde w to wierze)
          > > Przy czym zgadzam sie ze sa pojedyncze wyjatki od matek dzieciom
          > spieszacym na
          > > 13:00 do domu.
          >
          > Oj,'przegiąłeś'...masz kłopoty z wyrażaniem opinii i robisz błędy;
          > -to ty, obijałeś się albo obijasz w szkole:)

          Nie, nie przegial, mowi prawde !!! Ja nie mam klopotow z wyrazaniem
          opinii i nie robie bledow, ale go popieram. Nauczyciele w wiekszosci
          to obiboki pracujace 18 x 45 min w tygodniu, ktorzy maja 3 miesiace
          platnego urlopu w roku, raz w karierze 1 rok platnego urlopu. Tak
          nie ma nikt w Polsce. Olewaja nauczanie liczac, ze niedouczony uczen
          przyjdzie do nich na korki. To zreszta widac jak przygotowuja sie do
          lekcji, po ostatnich wpadkach, gdzie mieli omowic lektury a ich nie
          omowili. Obiboki i tyle.
          Zmywak w Irlandii czeka!!!
    • ajaskowiec badanie z mylnymi kryteriami.... 27.06.08, 18:52
      cyt. "Pod względem zarobków za godzinę pracy nauczyciele są w
      pierwszej dziesiątce na 112 zawodów. W tyle zostawiają m.in.
      inżynierów i kierowników małych firm"

      Dlaczego, jako nauczyciel zarabiam 1700 miesięcznie, a mój kolega
      inżynier 3000, i kolega kierownik 4200?

      Dlaczego mi liczy się tylko 18 godzin...? A nie faktyczne 40, które
      wyrabiam na etacie? Dlaczego ja ciągle nie mam wakacji - choć
      podobno jestem wakacyjnym nierobem...?

      SKANADL NA SZCZEBLU MINISTERIALNYM!!! TO NIEUCZCIWE!!! PEWNIE
      MINISTER WYSTRASZYŁ SIĘ WRZEŚNIOWEGO STRAJKU I KŁAMIE, ABY SIĘ
      RATOWAĆ. SKANDAL!

      TAKIE BĘDĄ RZECZYPOSPOLITE, JAKIE ICH MŁODZIEŻY CHOWANIE...

      Czeka nas chyba jeszcze fajniejsza przyszłość... bo ja się przestaję
      wysilać. Od dzisiaj pracuję tylko 18 h. Reszta mnie nie obchodzi...
      • wikal Re: badanie z mylnymi kryteriami.... 27.06.08, 19:02
        Tak powinien wyglądać nasz strajk! Pracujemy 18 godzin! Wystarczy,
        żeby wszyscy to odczuli, a najbardziej uczniowie i rodzice. Niczego
        więcej nie trzeba.
    • bumbelka Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 20:57
      Moim zdaniem wszystkie kontrowersje związane ze stawka godzinową, szczegolnie
      nauczycieli wynikają z mylenia pojęć: przebywanie na terenie miejsca pracy i
      pracowanie. A to nie jest to samo.
      Można przebywać poza miejscem pracy i pracę wykonywać. Mozna eż być na terenie i
      nie pracowac.

      Jeżeli chce się naprawdę uczciwie obliczyć czas pracy np pracownika biurowego,
      nalezy od jego 8 godzin odliczyć: czas spędzany na przeglądaniu netu
      (nieprzypadkowo największy ruch na forach i takim pudelku jest w ciągu dnia), na
      robieniu i piciu kawy, na korzystaniu z toalety, na rozmowach ze
      współpracownikami nieniekoniecnzych do wykonywania pracy. Bo tak jak Gazeta to
      przedstawiła to liczy się deklarowane 8 godzin spędzane w pracy. Już nie mówiąc,
      że zgodnie z kodeksem pracy pracownikowi przysługuje 15 minut przerwy dziennie,
      więc rzeczysity czas pracy w tygodniu to nie 40 tylko 38:45 jak już tak
      dokładnie wyliczmy:)

      A po odliczeniu innych zajęć wyjdzie tych godzin jeszcze mniej.

      co do nauczycieli - w czasie przerw nauczyciel też pracuje, np odpowiada za to
      co w tym czasie dzieje się na korytarzu. I to odpowiada w znaczeniu prawnym. A
      co się dziać może to wiedzą tlyko ci, co się ze szkołą zetknęli:)

      Dalej - wycieczki, jak wspomnieliście darmowe to też praca.Dlaczego innym
      pracownikom nie wypomina się ich darmowych delegacji, szkoleń, wyjazdów
      integracyjnych?
      W czasie wycieczki nauczyciel przez cała dobę jest odpowiedzialny za
      młodzież.Czterodniowa wyczieczka to więc 96 godzin pracy, zwykle sa w ciągu roku
      ze 2 takie.

      Największym problemem szkoły i nauczycieli moim zdaniem nie są jednak niskie
      zarobki, ale to,że ich wysokość jest kompletnie nizwiązana z jakością
      pracy.Bardzo chciałabym uczyć w szkole, wiem, że byłabym świetną nauczycielką.
      ale co z tego. Fakt, że mam zarabiać grosze i nie mieć żadnego wpływu na
      wysokość pensji mnie od tego zawodu odstrasza. Uważam, że system wynagradzania
      nauczycieli powinien być gruntownie zreformowany. Tak samo jak cała karta
      nauczyciela. Nalezy płacić dużo tym naprawdę dobrym. I to dość wczesnie.
      Rozumiem, że pracownik potrzebuje czasu na rozwój, dojrzałości itp. To
      oczywiste, że nie dostaje się ogromnej kasy na starcie. Ale powinno wynagradzać
      się młodych, zdolnych, angazujących się w pracę. Obecny system awansu zawodowego
      jest tylko fikcją.
      • adouna Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 27.06.08, 22:03
        Nauczyciele pokroju rodziców swojskiego, który tak szeroko się tu
        rozpisuje, są właśnie zakałą tego zawodu. Żenujący ludzie...

        A co do artykułu, to jeśli przyjąć, że zarobki graniczące z linią
        ubóstwa, są najlepsze w tym kraju, to chyba tylko świadczy o kraju.
        A co do Gazety, to chyba właśnie tym artykułem osiągnęła dno, do
        którego od dłuższego czasu usilnie dążyła.

      • swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 30.06.08, 10:53
        BUMBELKA,

        nie widzialem nigdy 100% nauczycielskij kadry na korytarzu podczas
        przerwy. Ustalane sa rotacyjne dyzury.

        Nauczyciel ma ten przywilej, ze czesc pracy moze wykonywac w domu.
        Obowiazkowe ma tylko 18 godzin ( po 45 minut ) w szkole. I to bez
        roznicy, czy uczy WF-u, czy polskiego.



        bumbelka napisała:

        > Moim zdaniem wszystkie kontrowersje związane ze stawka godzinową,
        szczegolnie
        > nauczycieli wynikają z mylenia pojęć: przebywanie na terenie
        miejsca pracy i
        > pracowanie. A to nie jest to samo.
        > Można przebywać poza miejscem pracy i pracę wykonywać. Mozna eż
        być na terenie
        > i
        > nie pracowac.
        >
        > Jeżeli chce się naprawdę uczciwie obliczyć czas pracy np
        pracownika biurowego,
        > nalezy od jego 8 godzin odliczyć: czas spędzany na przeglądaniu
        netu
        > (nieprzypadkowo największy ruch na forach i takim pudelku jest w
        ciągu dnia), n
        > a
        > robieniu i piciu kawy, na korzystaniu z toalety, na rozmowach ze
        > współpracownikami nieniekoniecnzych do wykonywania pracy. Bo tak
        jak Gazeta to
        > przedstawiła to liczy się deklarowane 8 godzin spędzane w pracy.
        Już nie mówiąc
        > ,
        > że zgodnie z kodeksem pracy pracownikowi przysługuje 15 minut
        przerwy dziennie,
        > więc rzeczysity czas pracy w tygodniu to nie 40 tylko 38:45 jak
        już tak
        > dokładnie wyliczmy:)
        >
        > A po odliczeniu innych zajęć wyjdzie tych godzin jeszcze mniej.
        >
        > co do nauczycieli - w czasie przerw nauczyciel też pracuje, np
        odpowiada za to
        > co w tym czasie dzieje się na korytarzu. I to odpowiada w
        znaczeniu prawnym. A
        > co się dziać może to wiedzą tlyko ci, co się ze szkołą zetknęli:)
        >
        > Dalej - wycieczki, jak wspomnieliście darmowe to też
        praca.Dlaczego innym
        > pracownikom nie wypomina się ich darmowych delegacji, szkoleń,
        wyjazdów
        > integracyjnych?
        > W czasie wycieczki nauczyciel przez cała dobę jest odpowiedzialny
        za
        > młodzież.Czterodniowa wyczieczka to więc 96 godzin pracy, zwykle
        sa w ciągu rok
        > u
        > ze 2 takie.
        >
        > Największym problemem szkoły i nauczycieli moim zdaniem nie są
        jednak niskie
        > zarobki, ale to,że ich wysokość jest kompletnie nizwiązana z
        jakością
        > pracy.Bardzo chciałabym uczyć w szkole, wiem, że byłabym świetną
        nauczycielką.
        > ale co z tego. Fakt, że mam zarabiać grosze i nie mieć żadnego
        wpływu na
        > wysokość pensji mnie od tego zawodu odstrasza. Uważam, że system
        wynagradzania
        > nauczycieli powinien być gruntownie zreformowany. Tak samo jak
        cała karta
        > nauczyciela. Nalezy płacić dużo tym naprawdę dobrym. I to dość
        wczesnie.
        > Rozumiem, że pracownik potrzebuje czasu na rozwój, dojrzałości
        itp. To
        > oczywiste, że nie dostaje się ogromnej kasy na starcie. Ale
        powinno wynagradzać
        > się młodych, zdolnych, angazujących się w pracę. Obecny system
        awansu zawodoweg
        > o
        > jest tylko fikcją.
    • push.sp Gazeta Bolszewicka 27.06.08, 22:23
      pracujac na rzecz PO-pluczyn po komunie chetnie wesprze rzad,zeby
      przypadkiem nie przyszlo mu do glowy zwiekszac naklady na edukacje
      czego efertem strona tytulowa dzisiejszej gazety
    • tomekdabrowski57 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 28.06.08, 00:41
      Moja tzw. zona jest nauczycielem i wychowawca,nie musi biegac do
      pracy na 5 rano,wraca nie za pózno bo ok.16,ma dwa miesiace urlopu i
      jest bardzo nieszczesliwa z powodu zarobków a gdzie 13 i nagrody
      które też są.moim marzeniem jest by zobaczyli jak to jest borykac
      sie z prywacjarzem,miec krótkie urlopy.bac sie o posade bo to nie
      budżetówka zarabia na pensje,pracowac w soboty i niedziele, i nie
      tylko.Solidnie zacząc pracowac i zobaczymy co powiedza po12 albo
      więcej godz. pracy.Uważam macje za lekko,i za dobrze wam,połowe z
      was bym po prostu zwolnił,albo sie postarajcie lepiej.miłych wakacji
      kochani nauczyciele.
    • asia665 Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 28.06.08, 01:13
      tak uważam ze jakio nauczyiel bardzo duzo zarabiam po 10 latch bedac
      dyplomowanym majac 24 godz ( mniej nie moge pracujac w szkole bo
      jest usrednienie) zarabiam 2 tys rewelacja ;] bardzo sie ciesze i
      dziekuje tuskowi za wzrost pensji ;]
      • asia665 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 28.06.08, 01:19
        asia665 napisała:

        > tak uważam ze jakio nauczyiel bardzo duzo zarabiam po 10 latch
        bedac
        > dyplomowanym majac 24 godz ( mniej nie moge pracujac w szkole bo
        > jest usrednienie) zarabiam 2 tys rewelacja ;] bardzo sie ciesze i
        > dziekuje tuskowi za wzrost pensji ;]

        ps
        zapomniałam dodac ze nie mam wakacji
        bo nie stac mnie nanie
        i musze w tym czasie pracowac
        pozdrawiam wszystkich którzy nam zazdroszą sprawdzania klasówek w
        weekendy i zapraszam w nasze szeregi ;]
        bo taka pensja to prawdziwy rarysa i
        obs cudze dzieci uczył ;]


        • emill123 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 28.06.08, 12:34
          Kilka luźnych uwag do dyskusji:
          1.Nauczyciele są uprzywilejowani choćby tego powodu, że mogą strajkować.
          Np. redaktor w wydawnictwie zarabia podobnie, a pracuje intensywnie na pełny etat, nie sprawdza wypracowań, ale ciężkie, nieraz specjalistyczne teksty lub tłumaczenia, wypatruje oczy na programach komputerowych, czasem musi zabrać do domu, też pracuje z ludźmi – autorzy czy klienci bywają bardziej denerwujący niż uczniowie. Przywilej urlopu pomijam. Niektórzy ludzie zarabiają tyle, co nauczyciele, a stres, odpowiedzialność za umowy, pieniądze, ludzi, zakres obowiązków i wymagane umiejętności są dużo większe.
          2.Sprawa dostępu do zawodu wygląda tak:
          Na praktykach zawodowych w szkole oglądaliśmy swoje lekcje – nie każdy z nas miał talent i zamiłowanie do pracy nauczyciela, ale byli i wybitnie rokujący pedagodzy. Z paczką najbliższych przyjaciół z roku zostawiliśmy swoje CV w każdej szkole w mieście i okolicach, gdzie dołączyło ono do 250 (średnio) innych aplikacji. Zero odzewu. Po kilku latach od studiów: kilkanaście osób z roku pracuje w zawodzie – ci, którzy mieli znajomości, a nie tylko predyspozycje. Taka jest prawda akurat w moim przypadku, ale nie uogólniam. Wiele utalentowanych osób, które mogły się spełnić w tym zawodzie, nie miało takiej szansy. Robią różne inne rzeczy i przeżyli własne rozczarowanie, bo nie mieli szansy nawet spróbować.
          3.Ciągle tylko o podwyżkach. Wiele grup zawodowych powinno mieć wyższe zarobki, wiele osób i profesji na to zasługuje. W edukacji jak jest, każdy widzi. Brak profesjonalistów, nawet testy dla poszczególnych typów szkół są błędne. Poziom nauczania jest żenujący. Oczywiście, że są pasjonaci zawodu – na pewno jednak to chwalebna garstka i mniejszość, reszta idzie po najmniejszej linii oporu. Podwyżek życzę w tym kraju nie tylko nauczycielom, jednak powinni oni spełniać nie tylko wymogi formalne. Ktoś powinien rzetelnie weryfikować wyniki ich pracy. Na razie poziom wiedzy maturzystów się obniża i choć egzaminy są coraz łatwiejsze, wyniki wcale zadowalające nie są. A rutyniarze od lat pracują na tych samych konspektach lekcji. Nie zrzucajmy wszystkiego na uczniów, ich możliwości – to system nauczania nie potrafi się odnaleźć w dzisiejszej rzeczywistości, a metodyka pracy nie przynosi efektów. Ludzie po szkole nie są w ogóle przystosowani do warunków rynku pracy, a ich umiejętności praktycznego wykorzystania wiedzy są po prostu żadne. Nauczyciele powinni walczyć przede wszystkim o rozsądną reformę, o praktyczne rozwiązania najbardziej palących problemów nauczania, w praktyce skupiają się tylko na podwyżkach.
          4.Na koniec – nauczycielki w moim otoczeniu przyznają po cichu, że to dobry zawód dla kobiety. Odebrać dziecko z przedszkola, spędzać z nim wakacje (psychologowie mówią, że urlop przynajmniej 3-tygodniowy daje szanse na wypoczynek, 2 miesiące to już coś), mieć czas dla siebie (wiem, ile czasu zajmuje przygotowywanie lekcji i wszelkie związane z tym obowiązki z kilkumiesięcznej praktyki – choć na praktyce trzeba się na pewno bardziej starać urozmaicić lekcje na wszelkie multimedialne sposoby, to i tak nie jest jakaś tragedia – normalna praca! A czas wolny i tak jest) – bezcenne... Dlaczego tak usilnie nauczyciele nie chcą dostrzegać tych plusów swojej pracy?

          • adouna Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 28.06.08, 22:07
            Pozwol Drogi emilu, zatem, ze Ci wytlumacze dlaczego. Ano dlatego,
            ze nie satysfakcjonuja ich te psie pieniadze, ktore dostaja co
            miesiac. Dlatego protestuja. A porownywanie ich w tym momencie z
            innymi rownie zle oplacanymi grupami, to czysta demagogia. Niech
            prostesuje kazdy komu zle.

            Co do Twojej ciezkiej doli redaktora sie nie bede wypoowiadac, bo
            nic mi do tego. Za to Ty masz na temat pracy nauczyciela duzo do
            powiedzienia, a, jak wyraznie widac z tresci Twojego posta, pojecie
            mliste. Protestuj, jak Ci zle i nie odmawiaj prawa do tego innym.

            Czy te kobiety nauczycielki, o ktorych piszesz, to samotne matki
            wychowujace dzieci? Bardzo watpie. Do plusow pracy nauczyciela
            dorzuc zatem w pakiecie jeszcze swietnie zarabiajacych malzonkow.
            Nie wszyscy jednak sa w tak szczesliwej sytuacji. Z mojego roku w
            tym zawodzie rowniez dziala garstka, ale bynajmniej nie z braku
            etatow, bo takowych dla pewnych filologow nie brakuje. No niestety
            nie dostrzegli rzekomych "plusow".
            • emill123 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 29.06.08, 11:50
              Nie trzeba mi tłumaczyć, dlaczego nauczyciele strajkują. Rozumiem, że mają do tego prawo (pewnie prawie cała Polska by protestowała, gdyby mogła i miała prawo z powodu zarobków), więc korzystają. I słusznie - ludzie po studiach nie powinni zarabiać takich pieniędzy - drugi raz mówię wyraźnie, że nie tylko nauczycielom ŻYCZĘ podwyżek. Nie każdy ma jednak taki przywilej protestu.
              Nie jestem redaktorem, ale na forum nadinterpretacja to chyba standard. Mglistego pojęcia o zawodzie pewnie nie mają tylko nauczyciele praktykujący - reszta nie powinna wyrażać opinii, bo jest niekompetentna, tak?
              Nie rozumiem, co do 2 miesięcy urlopu w wakacje mają matki samotne czy mężowie - taki urlop jest przywilejem sam w sobie i już. A że sobie można wtedy odpocząć czy dorobić - to już inna sprawa.To nauczyciele woleliby nie mieć tego wolnego? To drażni ich przymusowy urlop czy jak to jest? Tak po ludzku wydaje mi się, że to chyba dobrze. Ale każdy może mieć swoje zdanie. Nie chcę nikogo urazić.
              Nie wierzę, że nie brakuje etatów dla filologów, ale może to kwestia doświadczeń, każdy ma inne.
              Plusem zawodu nauczyciela na pewno nie są zarobki. Ale jeśli i nie urlopy, nie możliwość elastycznego rozplanowania swojej pracy (mogę najpierw zająć się swoimi sprawami np. w urzędzie, a klasówki sprawdzić wieczorem), to już chyba przesada. Teraz żaden nauczyciel nie przyzna, że są jakieś pozytywy, bo wypada tylko narzekać i strajkować? Dla zasady?
              • adouna Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 29.06.08, 12:39
                Tak, pewne przywileje istnieja, ale wciaz nie sa one na tyle
                oplacalne, zeby robic za te marne pieniadze, dlatego to nie
                przyciaga do zawodu sensownych ludzi. A co ma do zaproponowania
                ministerstwo? Likwidacje tych przywilejow, a w zamian co? 5%
                podwyzki? Chyba zart.

                Twoja logika prowadzi do tego, ze skoro sa plusy, to niech siedza
                cicho i beda zadowoleni. A za chwile sam przyznajesz, ze za malo
                zarabiaja. No to protestuja, a wiec o co to cale halo?

                A co do zadowolnych matek-nauczycielek, to nie zrozumiales. Sa one
                zadowolone, bo na ich utrzymanie łożą ich mezowie. A nie: sa
                zadowolone, bo malo pracuja a duzo zarabiaja. A jesli Twoje znajome
                sa zadowolone, ze malo pracuja i maja czas zajac sie dzieckiem, to
                osmielam sie stwierdzic, ze nie przykladaja sie nalezycie do swoich
                obowiazkow zawodowych. Ale nie ma sie co dziwic, bo jaka placa, taka
                praca, to wiadomo od wiekow. Jesli chcemy od nauczycieli wymagac, to
                zaplacmy im godziwie. Ale nawet dzis, gdyby nauczyciele podliczali
                co miesiac ile zajmuje im praca pozadygdaktyczna i zazadali za to
                dodatkowej zaplaty, to zapewne rzadowi miny by zrzedly.

                A to ze niektorzy z nauczycieli dorabiaja korepetycjami, to nie
                zaden przywilej, tylko koniecznosc. I naprawde nie ma co zazdroscic
                ludziom harowki na 2 etaty i tego, ze ryja nosami po ziemi, zeby cos
                do gara wlozyc. Smiesza mnie porownania pracy dydaktycznej z innymi
                zawodami. Nich sprobuja ci wszyscy co tak tu pisiacza postac te 45
                minut przy tablicy.

                Co do filologow, to nie mam na mysli polonistow niestety.

                A co do wypowiadania sie na dany temat, to zaiste ci, ktorzy nie sa
                praktykami w danej dziedzinie, maja o niej mgliste pojecie.
                • t-oma Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 29.06.08, 12:54
                  Twoja logika prowadzi do tego, ze skoro sa plusy, to niech siedza
                  > cicho i beda zadowoleni. A za chwile sam przyznajesz, ze za malo
                  > zarabiaja. No to protestuja, a wiec o co to cale halo?

                  jeśli ktoś nie widzi żadnych plusów, nie czerpie żadnej satysfakcji z pracy, ciągle mówi, jak to ma ciężkie obowiązki (klasówki, wycieczki itd.) i jego jedyną motywacją do pracy mają być pieniądze - nie powinien uczyć


                  jesli Twoje znajome
                  > sa zadowolone, ze malo pracuja i maja czas zajac sie dzieckiem, to
                  > osmielam sie stwierdzic, ze nie przykladaja sie nalezycie do swoich
                  > obowiazkow zawodowych

                  istnieją dobrze zorganizowane kobiety, które są dobrymi matkami i nauczycielkami

                  Smiesza mnie porownania pracy dydaktycznej z innymi
                  > zawodami. Nich sprobuja ci wszyscy co tak tu pisiacza postac te 45
                  > minut przy tablicy.

                  gość miał praktyki i stał przy tablicy; są cięższe zawody za takie pieniądze - praca dydaktyczna to nie najcięższa praca na świecie, a jeśli zarobki w zawodach są podobne to jest podstawa do porównań i nie ma tu nic śmiesznego

                  A co do wypowiadania sie na dany temat, to zaiste ci, ktorzy nie sa
                  > praktykami w danej dziedzinie, maja o niej mgliste pojecie.

                  to nie jest forum tylko dla nauczycieli, a powyższa opinia to duże uproszczenie


                  • adouna Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 29.06.08, 13:08
                    Owszem gosc mial praktyki, ale praktyki to nie to samo co regularna
                    praca na etat przez pare lat. Wiec nie upraszczaj tym porownaniem.

                    I kolejna demagogia. Oczywiscie, ze placa jest motywacja w KAZDEJ
                    pracy. Dlaczego w przypadku nauczyciela mialoby byc inaczej? Za
                    darmo ma robic, bo to powolanie? Albo nie placmy im wiecej, bo i tak
                    maja przywileje? A czy wiesz ile zarabia nauczyciel?

                    A co do rzeczonych matek, to emil opisywal, ze kolezanki przyznaja
                    ze nie przemecza ich bycie matka i nauczycielka rownoczesnie i sa
                    zadowolone z takiego stanu rzeczy. Smiem zatem przypuszczac, ze ich
                    aktywnosc pozadydaktyczna jest ograniczona do absolutnego minimum.

                    Skad wiesz jak ciezka jest praca nauczyciela? Skad wiesz jak ciezkie
                    sa inne zawody?

                    Piszacy tu nauczyciele jakos nie wieszaja psow na innych zawodach,
                    za to ci, ktorzy nauczycielami nie sa maja najwiecej do powiedzenia
                    na ten temat.
                    • jon.asz Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 29.06.08, 13:42
                      chyba masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, ale jeśli piszesz z perspektywy sfrustrowanego latami pacy nauczyciela to nawet zrozumiałe.
                      Forsa jako jedyna motywacja cię nie dziwi, ale dziwią cie matki - nauczycielki, ktore jeśli spełniają się w zawodzie i macierzyństwoie - to nie do pomyslenia! gdzie ktoś napisał, że tych kolezanek nie przemeczaja ich odowiązki? albo ze motywacja finansowa jest zla? dorobilas sobie teorie
                      • adouna Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 29.06.08, 13:50
                        Chyba Ty masz probemy ze zrozumieniem, to nie ja pisze, ze motywacja
                        finansowa jest zla, tylko kolega wyzej, wiec nie mieszaj roznych
                        postow. Matki-nauczycielki nie dziwia mnie. Dyskusja w tym temacie
                        toczy sie w kontekscie, kto te matki utrzymuje, bo ze swojej
                        NAUCZYCIESKIEJ pensji nie bylby w stanie sie utrzymac. Nie wiem, czy
                        zauwazyles,ale rozmawiamy tutaj o zarobkach nauczycieli.
        • swojski_fr_1 Re: Biedne kobiety, bogaci nauczyciele 30.06.08, 11:08



          jest tez i inne powiedzenie:

          jak ktos sam czegos nie potrafi zrobic, to zostaje nauczycielem.


          asia665 napisała:

          > asia665 napisała:
          >
          > > tak uważam ze jakio nauczyiel bardzo duzo zarabiam po 10 latch
          > bedac
          > > dyplomowanym majac 24 godz ( mniej nie moge pracujac w szkole bo
          > > jest usrednienie) zarabiam 2 tys rewelacja ;] bardzo sie ciesze
          i
          > > dziekuje tuskowi za wzrost pensji ;]
          >
          > ps
          > zapomniałam dodac ze nie mam wakacji
          > bo nie stac mnie nanie
          > i musze w tym czasie pracowac
          > pozdrawiam wszystkich którzy nam zazdroszą sprawdzania klasówek w
          > weekendy i zapraszam w nasze szeregi ;]
          > bo taka pensja to prawdziwy rarysa i
          > obs cudze dzieci uczył ;]
          >
          >
    • basiak63 Zazdrośnicy do szkół! 28.06.08, 07:11
      Wszystkim , którzy zazdroszczą nauczycielom łatwej pracy i wysokich
      zarobków,proponuję jak najszybsze zatrudnienie się w jakiejkolwiek
      szkole, najlepiej w gimnazjum. Po co macie męczyć się na waszych
      marnych posadkach, zarabiajcie kokosy nic nie robiąc!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka