Dodaj do ulubionych

etyka Michnika ... ?

06.07.08, 14:29
Wałęsa w sforze naganiaczy, można ubolewać nad małością ludzkiej
kondycji. W sforze naganiaczy znalazł się Wałęsa. Uznał za właściwe
dorzucić pogardliwe trzy grosze na łamach brukowego "Bild”. Jeśli to
rezultat bezmyślnego gadulstwa, to Wałęsa powinien w przyszłości
pomyśleć zanim dokona bilansu życia pisarza. Literaturoznawstwo nie
było mocną stroną Lecha. Kilkunastoletni młodzi ludzie popełniają
różne błędy - Lech Wałęsa wie o tym doskonale, bowiem jako młody
człowiek, pisał o tym w książce wspomnieniowej, dopuścił się czynów,
które potem uznał za błędne i pożałowania godne. Te błędy wszakże
przekreślił późniejszym życiem. Dzisiaj nie brakuje chętnych dość
nikczemnej konduity, którzy chcieliby, poprzez przywołanie pomyłki
życiowej młodego Wałęsy, unieważnić dorobek całego jego życia. Nie
tylko Grass pobłądził. Inny Niemiec, rówieśnik Grassa, także spędził
pod koniec wojny kilka miesięcy w mundurze armii hitlerowskiej. Ów
Niemiec wspominał, że pochodził z rodziny antynazistowskiej, to w
1940 r. podczas wielkich triumfów armii niemieckiej, odczuwał pewien
rodzaj patriotycznej satysfakcji. Czy na miejscu Niemca chciałby
Lech Wałęsa z czegoś zrezygnować ? Na wszelki wypadek podaję dane :
Niemiec nazywał się Joseph Ratzinger, bardziej znany jako papież
Benedykt XVI. Napisałem to, by bronić Lecha Wałęsy. Przed nim samym.
Obserwuj wątek
    • kiland Re: etyka Michnika ... ? 06.07.08, 14:38
      Słowa Adama Michnika w obronie Waffen SS przeciw Lechowi Wałęsie ?

      Czy Adam Michnik pracując w "Bild" wybroniłby nawet Adolfa Hitlera ?
      • kiland Re: etyka Michnika ... ? 06.07.08, 15:15
        Znam ten typ ludzi, znam ich mentalność i język. To język psów
        gończych, które ścigają ofiarę, by ją rozszarpać na strzępy.
        • kiland Re: etyka Michnika ... ? 06.07.08, 15:29
          Michnik o Grassie: Wałęsa w sforze naganiaczy

          Wałęsa oświadczył niemieckiemu "Bildowi", że gdyby był na miejscu
          Guentera Grassa, by zrezygnował z honorowego obywatelstwa Gdańska.
          Wałęsie odpowiada - Adam Michnik. Guenter Grass, wielki pisarz
          niemiecki laureat literackiej Nagrody Nobla zdecydował się ujawnić,
          że jako 15-latek zgłosił się na ochotnika do armii hitlerowskiej i
          przez pewien czas służył w jednostkach Waffen SS. Napisał o tym
          książkę, gdyż - jak to wyjaśnił w wywiadzie - to „był mój wewnętrzny
          przymus”, tamtą „winę odczuwałem jako hańbę”. Taka postawa pisarza
          zasługuje na podziw i szacunek. Gdy pisarz, znany z uczciwości i
          odwagi, przez nikogo nieprzymuszany publicznie wyznaje swój błąd
          sprzed 62 lat, można tylko pochylić czoło, bowiem jest to przypadek
          całkowicie unikalny. Gdy jednak odzywa się natychmiast sfora
          naganiaczy, która wykorzystuje ten akt pisarza do rozpętania przeciw
          niemu nienawistnej nagonki - można tylko ubolewać nad małością
          ludzkiej kondycji. Niestety, w tej sforze naganiaczy znalazł się
          także Lech Wałęsa. Uznał on za właściwe dorzucić swoje pogardliwe
          trzy grosze na łamach brukowego Springerowskiego dziennika „Bild”,
          skądinąd znanego z wrogości do Grassa, który wielokrotnie
          krytykował „Bilda” za publikacje zatruwające publiczne debaty w
          Niemczech. Nie wiem, czy to któryś z doradców Wałęsy zasugerował mu
          tę deklarację - niemądrą i niegodną. Jeśli tak było, to powinien on
          zrezygnować z usług tego doradcy. Jeśli natomiast był to rezultat
          jego bezmyślnego gadulstwa, to Wałęsa powinien w przyszłości chwilę
          pomyśleć, zanim dokona tak osobliwego bilansu życia wielkiego
          pisarza. Literaturoznawstwo nigdy nie było mocną stroną Lecha
          Wałęsy. O czym bowiem mowa? Chodzi o czyn - niewątpliwie naganny i
          pożałowania godny - popełniony przez nastolatka przed 60 laty. Ten
          czyn Grass dogłębnie przemyślał i wielokrotnie przekreślił całym
          swoim życiem; wszystkimi swoimi książkami. W tych książkach pisarz
          stworzył wspaniały pomnik Gdańska; także w niezapomnianym „Blaszanym
          bębenku” oddał hołd bohaterskim polskim obrońcom Poczty Gdańskiej.
          W swych powieściach i esejach, w publicznych wystąpieniach i
          wywiadach był Guenter Grass konsekwentnym krytykiem i demaskatorem
          nazizmu, także zbrodni nazistowskich przeciw Polsce. Przez długie
          lata nie miała Polska w Niemczech bardziej konsekwentnego i
          bezinteresownego przyjaciela. Płacił za to wysoką cenę. Nacjonaliści
          niemieccy atakowali go bezpardonowo, gdy uparcie powtarzał, że
          Niemcy muszą uznać ostateczny kształt granicy na Odrze i Nysie.
          Natomiast komuniści atakowali go, gdy wspierał uparcie, od samego
          początku, polską opozycję demokratyczną, współpracował z polską
          prasą pod-ziemną, występował w obronie więźniów politycznych w
          Polsce. Zapominanie o tym wszystkim dzisiaj jest głupotą i
          niewdzięcznością; przekreślanie tego wszystkiego z powodu błędu
          życiowego kilkunastolatka w 1944 r. jest po prostu
          nieprzyzwoitością. Kilkunastoletni młodzi ludzie popełniają różne
          błędy - Lech Wałęsa wie o tym doskonale, bowiem jako młody człowiek -
          pisał o tym w swojej książce wspomnieniowej - dopuścił się czynów,
          które potem sam uznał za błędne i pożałowania godne. Te błędy
          wszakże przekreślił swoim późniejszym życiem. A przecież i dzisiaj
          nie brakuje chętnych - dość nikczemnej konduity - którzy chcieliby,
          poprzez przywołanie tamtej pomyłki życiowej młodego Wałęsy,
          unieważnić dorobek całego jego życia. My, Polacy, domagamy się
          słusznie od niemieckiej opinii publicznej, by zrozumiała, że
          działania pani Eriki Steinbach i jej współpracowników obrażają
          pamięć zbiorową i zmysł moralny Polaków. Widzimy w tych działaniach -
          też słusznie - kłody rzucane na drodze polsko-niemieckiego
          pojednania. Otóż Guenter Grass, który wysiedlenia Niemców z Gdańska
          opisał w „Blaszanym bębenku” z nieporównanym realizmem; którego
          siostra była podczas tego wysiedlania kilkakrotnie gwałcona przez
          wysiedlających, o czym pisarz publicznie opowiadał podczas debaty w
          Gdańsku, ten sam Guenter Grass przez lata konsekwentnie przypominał,
          że właściwymi winowajcami wszystkich niemieckich nieszczęść są
          niemieccy naziści, gdyż to oni rozpętali II wojnę światową,
          napadając na Polskę. Guenter Grass zawsze wykazywał olbrzymią
          wrażliwość na polską pamięć o tamtych dramatach. Czyż nam, Polakom,
          tak trudno zrozumieć ówczesny dramat młodych Niemców ogłupionych
          totalitarną indoktrynacją propagandy nazistowskiej i Hitlerjugend,
          wciśniętych w koszmar wojny, strach przed bombami, w jeszcze większy
          strach przed bolszewizmem, który nadchodził ze wschodu? Czyż trudno
          zrozumieć, że wielu młodych Niemców pogubiło się wtedy i pobłądziło?
          Taka przecież jest prawda o ówczesnym dramacie generacji młodych
          Niemców. Nie tylko Guenter Grass pobłądził. Inny Niemiec, rówieśnik
          Grassa, także spędził pod koniec wojny kilka miesięcy w mundurze
          armii hitlerowskiej. Ów Niemiec wspominał po latach, że choć
          pochodził z rodziny antynazistowskiej, to w 1940 r., podczas
          wielkich triumfów armii niemieckiej, odczuwał „pewien rodzaj
          patriotycznej satysfakcji”. Czy również na miejscu tego Niemca
          chciałby Lech Wałęsa z czegoś tam zrezygnować? Na wszelki wypadek
          podaję dane personalne: ów Niemiec nazywał się Joseph Ratzinger,
          ostatnio bardziej znany jako papież Benedykt XVI. PS Nie
          sporządziłem tych uwag, by zapewniać Guentera Grassa, że ma w Polsce
          wielu przyjaciół, którzy szanują go i podziwiają. Także nie po to,
          by go bronić - ten wielki pisarz i wspaniały człowiek nie potrzebuje
          mojej obrony. Napisałem to, by bronić Lecha Wałęsy. Przed nim samym.
    • wet3 Re: kiland 06.07.08, 14:56
      Z miejsca mi podpadles. A skad wiesz, ze J.Ratzinger odczuwal
      patriotyczna satysfakcje? Chyba jako bardzo myslacy prawy oraz
      inteligentny czlowiek, Ratzinger musial chyba byz przepelniony wrecz
      odwrotnymi uczuciani. Ktokolwiek pisze takie swinstwa ten z miejsca
      sie dyskwalifikuje!!!
      • kiland Re: kiland 06.07.08, 15:18
        wet3 napisał:

        > Z miejsca mi podpadłeś.

        Mów wyraźnie, kto ci podpadł ? Ja, który przytacza te podłe słowa,
        czy Adam Michnik, który je wyraził ... ?
        • wet3 Re: kiland 06.07.08, 19:42
          kiland napisał:

          > wet3 napisał:
          >
          > > Z miejsca mi podpadłeś.
          >
          > Mów wyraźnie, kto ci podpadł ? Ja, który przytacza te podłe słowa,
          > czy Adam Michnik, który je wyraził ... ?

          Co masz mowic, to mow wyraznie!!! W koncu nikt sie nie domysli kto i
          co powiedzial. Lepiej tekstu nie mogles zaciemnic. Jak podajesz co
          mowil Michnik to cytuj go.
          • eva_d_ark Adam Michnik - Pętak do kwadratu ... ? 11.07.08, 20:21
            Cytuję Adama Michnika : Opowiadano mi, że w połowie lat 70. SB
            przygotowywała starannie prowokację, która za pomocą sfałszowanych
            dokumentów miała upowszechnić plotkę o mniemanym romansie miłosnym
            ówczesnego metropolity krakowskiego. Czy i tę radosną twórczość
            bezpieki będziecie, demaskatorzy, wywlekać na pierwsze strony gazet ?

            Powyżej w demaskatora wcielił się nie kto inny, ale sam Adam Michnik.
            Michnik krytykuje ludzi, którzy postanowili pisać prawdę historyczną
            nie zważając na to, że kalają tym autorytet Lecha Wałęsy. Uważa, że
            tak czynić nie należy. Osoby te nazwał pętakami. On sam nie pomyślał
            jednak, żeby w ten sam sposób oszczędzić imię Jana Pawła II. Prawda,
            którą chciał za wszelką cenę odsłonić, była dla niego ważniejsza niż
            oszczędzenie godności i majestatu naszego kochanego Papieża Polaka ?

            Uczył Marcin Marcina, a sam głupi, jak … : … „pętak”… ? Co powiecie
            na te słowa Adama Michnika w obronie Lecha Wałęsy ? Pierwej Michnik
            dla obrony G. Grassa i Waffen SS pisał słowa prawdy plugawiąc opinię
            Papieża Benedykta XVI, tym razem sugeruje wieści o SB, by splugawić
            imię Jana Pawła II ? Dla Michnika nie ma żadnego znaczenia. Kosztem
            wywodów uwłaczać potrafi nawet Papieżom ? Szarga święte imiona, nie
            uznaje on żadnych świętości ? Podłe słowa ranią serca Katolików, ale
            także budzą wstręt pośród pozostałych Polaków szanujący autorytety
            obu bliskich nam Papieży ? Zgodnie z jego własną tezą bez obawy, bez
            żenady, sam łatwo wstraja się w rolę pętaka i to pętaka do kwadratu ?
            • eva_d_ark Re: Adam Michnik - Pętak do kwadratu ... ? 12.07.08, 03:51
              Cytuję Adama Michnika : Demokracja to raj dla pętaków. Pętak pojmuje
              demokrację jako wolność plucia na ludzi. Wolno mu tak sądzić,
              głupota i nikczemność nie są ścigane w państwie demokratycznym.
              Dlatego warto przypomnieć, że porządek demokratyczny nie unicestwia
              hierarchii zasług i wartości. Nie zrozumiał tego Lech Wałęsa, gdy
              wiosną 1990 r. beształ publicznie Jerzego Turowicza. Nie rozumieją
              tego pętaki dnia dzisiejszego, gdy nazywają Lecha Wałęsę - śladem
              ubeckich fałszywek - agentem SB. Tyle to warte, co nazywanie Józefa
              Piłsudskiego organizatorem napadów rabunkowych i złodziejem cudzych
              pieniędzy - jak to czynili pętacy tamtej epoki.

              Historycznie rzecz ujmując, to musimy powiedzieć, że w PRL-u także
              traktowano za pętaków opozycjonistów i wolnomyślicieli, jak Michnik,
              Kuroń, Kołakowski, Moczulski, Wałęsa, Rulewski. Wszystkich, którzy
              podważali PRL-owskie autorytety traktowano pętakami. Historia lubi
              się powtarzać. Teraz oni kneblują usta innym. A już myślałam, że
              dożyliśmy wreszcie czasów,że jeden człowiek jest wart tyleż co drugi.

              • eva_d_ark Re: Adam Michnik - Pętak do kwadratu ... ? 12.07.08, 12:31
                Cytuję Adama Michnika : Pętak wierzy, że wszystko jest grą w walce o
                władzę; że ludzie nigdy nie kierują się wartościami i zasadami, a
                rządzi nimi jedynie interesowna większość. W każdym widzi pętaka,
                sam bowiem jest pętakiem. Ale Lech Wałęsa, przywódca "Solidarności",
                nie był pętakiem. Nie był też agentem SB. Dlatego trzeba mierzyć go
                inną miarą. Pętak nie zna jednak innej miary. Wobec nikogo.

                Adam Michnik, sam o sobie zatem także może powiedzieć właśnie nie
                inaczej, a tak : „W każdym widzę pętaka, bowiem sam jestem pętakiem.
                Nie znam innej miary. Wobec nikogo. Nawet wobec ludzi świętych.” ?

    • kiland Michnik szantazował Wałęsę ... ? 06.07.08, 15:41
      Adam Michnik napisał : Lech Wałęsa wie o tym doskonale, bowiem jako
      młody człowiek, pisał o tym w książce wspomnieniowej, dopuścił się
      czynów, które potem uznał za błędne i pożałowania godne.

      Lech Wałęsa, człowiek niepiśmienny ? Pisał wspomnienia ... ??????????

      Michnik pisząc szantażował Wałęsę, że takie wspomnienia napisze ???
      Michnik wstydź się ? Czy tych UB-ckich metod nauczył Cię brat ?
      • eva_d_ark Re: Michnik szantazował Wałęsę ... ? 06.07.08, 16:40
        Aleksander Alechin - mistrz świata, za udział w turniejach
        szachowych organizowanych w czasach prosperity NiemiecHitlerowskich,
        został pozbawiony tytułu Mistrza Świata w tych latach i potem.

        Czy to jest spreawiedliwość ... ?
        • wet3 Re: eva_d_ark 06.07.08, 19:38
          eva_d_ark napisał:

          > Aleksander Alechin - mistrz świata, za udział w turniejach
          > szachowych organizowanych w czasach prosperity
          NiemiecHitlerowskich,
          > został pozbawiony tytułu Mistrza Świata w tych latach i potem.
          >
          > Czy to jest spreawiedliwość ... ?

          Zadajesz nmozliwie najglupsze pytanie. Kazdy uczciwy i myslacy
          czlowiek nie bedzie robil Hitlerowi reklamy. Rozumiem, ze byloby to
          zos zupelnie innego gdyby musial to robic pod przymusem.
          • eva_d_ark Re: eva_d_ark 12.07.08, 18:42
            "Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju."

            wet3 napisał: Każdy uczciwy i myślacy czlowiek nie będzie robił
            Hitlerowi reklamy.

            Zbrodnie hitlerowskie wyjawiono dopiero po wojnie i nikt nie
            był "alfą i omegą", żeby o nich wtedy wszystko wiedzieć, jak dziś.
            Agenci i szpiedzy fotografowali obozy koncentracyjne, komisje
            międzynarodowe je wizytowały, a naga prawda została poznana przez
            świat dopiero po zakończeniu wojny. Francuzi zabawiali Hitlerowców i
            do dziś nikt z nich nie został publicznie rozliczony, nawet E. Piaf.

            Reklamę to Hitlerowi zrobili sportowcy całego świata na olimpiadzie
            w Berlinie. Ta reklama spowodowała jego wzrost notowań politycznych.
            A nie Bogu ducha winien Aleksander Alechin - mistrz szachowy świata.


            • wet3 Re: eva_d_ark 13.07.08, 14:58
              eva_d_ark napisał:

              > "Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju."
              >
              > wet3 napisał: Każdy uczciwy i myślacy czlowiek nie będzie robił
              > Hitlerowi reklamy.
              >
              > Zbrodnie hitlerowskie wyjawiono dopiero po wojnie i nikt nie
              > był "alfą i omegą", żeby o nich wtedy wszystko wiedzieć, jak dziś.
              > Agenci i szpiedzy fotografowali obozy koncentracyjne, komisje
              > międzynarodowe je wizytowały, a naga prawda została poznana przez
              > świat dopiero po zakończeniu wojny. Francuzi zabawiali Hitlerowców
              do dziś nikt z nich nie został publicznie rozliczony, nawet E. Piaf.
              > Reklamę to Hitlerowi zrobili sportowcy całego świata na
              olimpiadzie
              > w Berlinie. Ta reklama spowodowała jego wzrost notowań
              politycznych.
              > A nie Bogu ducha winien Aleksander Alechin - mistrz szachowy
              świata.

              I znow strzelilas kula w plot. Zbrodnie Hitlera byly dosc dobrze
              znane w czasie wojny gdyz Polacy nie proznowali i poinformowali
              swiat o tym. Z drugiej strony mowienie o robieniu Hitlerowi reklamy
              w czasie olimpiady jest nnsensem! Anschluss Austrii nastapil dopiero
              w 1937 roku.
              • eva_d_ark Re: eva_d_ark 13.07.08, 15:33
                wet3 napisał: I znow strzelilas kula w plot. Zbrodnie Hitlera byly
                dosc dobrze znane w czasie wojny gdyz Polacy nie proznowali i
                poinformowali swiat o tym.

                Nie masz racji ... Ludzie, którzy wtedy żyli w Niemczech wcale nie
                byli świadomi holokaustu. Im się o tym nie mówiło. A to co Polacy
                wywlekali na światło publiczne, to tak naprawdę trafiło do pełnej
                świadomości obywateli świata dopiero po wojnie. Po sfilmowaniu i
                pokazaniu tego przez ostatnie pół wieku. A i to znajdziesz jeszcze
                dzisiaj Niemców, Anglików i Amerykanów, którzy bardzo niewiele o tym
                dziś wiedzą, nie znają wagi tych wydarzeń, bagatelizują je, nawet
                angielski następca tronu żartuje sobie strojąc się w szaty Nazisty.

                Jeśli chodzi o samych Niemców to dopiero po wizycie Willego Brandta
                w obozie koncentracyjnym Oświęcim-Brzezinka Kanclerz Niemiec mocniej
                otworzył oczy swym rodakom na to, co zobaczył przy okazji tej wizyty.
    • kiland Re: etyka Michnika ... ? 12.07.08, 10:43
      Cytuję Adama Michnika : Dlatego będę nieodmiennie uważał za pętaków
      tych małych ludzi, którzy nieomylnie wyczuwają dobrą koniunkturę dla
      łajdactwa. W swej mniemanej cnocie, w której widzą przywilej dla
      polowania na cudze grzechy, polubili kondycję psów gończych, które
      kąsają, potem wytykają ukąszonemu otwarte rany. Kiedy mówią, że dążą
      do prawdy - psy gończe zawsze mówią, nie umieją skryć, że ich prawda
      pochodzi z najgłębszego kłamstwa. Podłość zawsze jest kłamstwem.

      Ta retoryka Adama Michnika nie jest nam obca.

      Cytuję Adama Michnika : „Napisałem to po to, by bronić Lecha Wałęsy.
      Przed nim samym.” Panie Boże broń przed takim obrońcą. Adam Michnik
      napadł na Lecha Wałęsę, splugawił godność i sponiewierał zasłużonego
      dla Polski polityka. Autor potraktował go lekceważąco i obelżywie.
      Porównał do „psa” : „Niestety, w tej sforze naganiaczy znalazł się
      także Lech Wałęsa.” Słowo sfora można jedynie w przenośni użyć do
      ludzi, ale i tak zawsze będzie miało ono wtedy kształt porównania
      mentalności i kultury ludzi z mentalnością i kulturą psa. Nazwał go
      czyniącym niemądre niegodne propozycje ubliżył określeniem człowieka
      bezmyślnego : „rezultat jego bezmyślnego gadulstwa”. W imię czego ?
      Pan Adam Michnik nie omieszkał wmieszać w tę brudną sprawę Papieża.

      Nie widzi różnicy w czynie Niemca, wciągniętego do armii niemieckiej
      siłą z obowiązku służby wojskowej, stricto o poglądach antywojennych
      i antynazistowskich, a czynie Niemca,który z pobudek sympatii do ...
      Adolfa Hitlera, jego partii, i jego ludobójczych planów, wcielił się
      do Waffen SS. Wielki Polak Lech Wałęsa były Prezydent Polski zostaje
      potraktowany przez innego obywatela Polski Adama Michnika, jak nic
      nie warty i nie znaczący. Trzeba bez powodu się pomawiać, opluwać,
      wylewać pomyje i gardzić sobą ? Nie czas wzajemnie się uszanować,
      nobilitować, chronić ? Nie lepiej zamiast pisać sporne i kłótliwe
      artykuły, rzeczowo ze sobą rozmawiać, dyskutować, poznać i uszanować
      poglądy innych ludzi. Więcej tolerancji dla poglądów Polaków. Wielka
      mieszanina polskich narodów przeżyła niejedną wojnę niejedne granice
      nie jednego agresora i okupanta nie jedną władzę, nie jedne krzywdy.
      Każdy ma inne doświadczenia, inne poglądy, inne życiorysy. Uszanujmy
      to, zacznijmy być tolerancyjni wobec siebie. Nie każdy był agentem
      UB i SB, żeby potem wyforować siebie na bohatera Polski, Europy i
      Świata, bo tylko taka droga do kariery politycznej, wtedy to była
      możliwa. Jeśli my Polacy nie będziemy się kochać i szanować, Niemcy,
      ani inny naród, nas nie uszanuje, by nie wiem, jak się mu podlizywać.
    • abhaod wołanie sprawiedliwego na pustyni... 12.07.08, 10:47
      w Rydzykolandzie...
      • kiland Re: wołanie sprawiedliwego na pustyni... 12.07.08, 10:54
        Powiedz to Lechowi Wałęsie, który wiecznie nosi znaczek w klapie, a
        przez ponad 30 lat okłamywał i nadal okłamuje własny naród ... ?

        Przecież on do dzisiaj nie mówi prawdy, tylko szuka pomocy u A.M ?

        Czy pan Bóg pochwala, to co robi w tej chwili ? W czasie walki mógł.

        Cel uświęca srodki ?

        Alke teraz ? Komu by to zaszkodziło ? Bo na pewno już nie jemu ?

        Totalny egocentryzm Lecha Wałęsy ... ?
        • abhaod Re: wołanie sprawiedliwego na pustyni... 12.07.08, 10:57
          już go pochowałeś ? łotr na krzyżu uzyskał przebaczenie
          • kiland Re: wołanie sprawiedliwego na pustyni... 12.07.08, 11:06
            Cytuję Adama Michnika : Odpieprzcie się od Lecha Wałęsy.

            Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ? Chciałbyś kneblować Polakom usta,
            jak to niegdyś w PRL-u bywało ? A może Twój "przyjaciel" Jerzy Urban
            rozmiłował w Tobie tęsknotę za cenzurą i marzy się Wam przywrócenie
            takiej instytucji do życia w Polsce, w której to Wy jesteście teraz
            decydentami, wszyscy inni tylko pętakami ? 2,5 mln ludzi to pętacy ?
            • abhaod Re: wołanie sprawiedliwego na pustyni... 12.07.08, 11:14
              gorzej, na forum 30% to pętacy, a 50% trolle, nazywanie rzeczy po imieniu to
              siła Adama
            • kiland Re: wołanie sprawiedliwego na pustyni... 12.07.08, 11:43
              Mówiąc o 2,5 mln. pętakach, miałem na myśli oczywiście tę liczbę
              Polaków, żyjących poniżej minimum socjalnego i w skrajnym ubóstwie ?

              Ale Panowie Adam Michnik i Lech Wałęsa już dawno zapomnieli o tych
              ludziach, choć wielu z nich walczyło w tłumie dla jednego i drugiego.
              Dziś VIP Lech Wałęsa jest bardziej zainteresowany, czy zaprosić 600
              osób na imprezę imieninową, niż 600 osobom dać miskę gorącej zupy ?
              • abhaod Re: wołanie sprawiedliwego na pustyni... 12.07.08, 11:56
                takich ludzi znajdziesz w każdym kraju, w Niemczech jest ok.19%, oczywiście nie
                na poziomie miski zupy, ale równych szans do wykształcenia, pracy, dostępu do
                kultury itp. jest to problem światowy, i długo potrwa, zanim sprawiedliwość
                społeczna stanie się obowiązującą normą, w GW znajduję często artykuły na ten
                temat, a Michnik jest liberałem i to mi wystarcza
                www.racjonalista.pl/kk.php/s,5048/q,Ofensywny.liberalizm
                • kiland Kim jest Adam Michnik ... ? 12.07.08, 12:27
                  Kimkolwiek Adam Michnik jest, to napewno jest zakłamanym "..." :

                  Adam Michnik napisał : „W całej tej opowieści o Lechu Wałęsie, którą
                  powtarzacie, choćby to wszystko naprawdę się wydarzyło, mimo to jest
                  to nieprawda.”

                  Etyka Michnika : „Choćby to wszystko naprawdę się wydarzyło, mimo to
                  jest to nieprawda.” Pewnie zatem i odwrotnie : „Choćby to wszystko
                  naprawdę nigdy się nie wydarzyło, mimo to jest to prawda.”

                  Przykre jest to, że w Polsce są „ludzie” i „nadludzie”. Jednym się
                  przemilcza niewygodną prawdę, pozwala na sukcesy, kariery polityczne
                  i gloryfikuje chwałę, podczas, gdy innym się dopisuje do życiorysów
                  nieprawdę blokuje życie skazuje na poniewierkę i wieczne wykluczenie.

                  • abhaod Re: Kim jest Adam Michnik ... ? 12.07.08, 13:33
                    mniemam, że to ciebie skrzywdzono, czyżbyś przegrał wybory ?
                    • emanuel_tornado Re: Kim jest Adam Michnik ... ? 12.07.08, 13:43
                      Bardzo fajna dyskusja.

                      Podoba mi się ta polemika między "abhaod" i "kiland" ... ?

                      Zwyczajna niedzielna pogawędka, nikt nikomu nie skacze do oczu ... ?

                      Bierzcie przykład młodzi, jak w merytotycznej dyskusji można chować
                      pokój ducha i nikomu nie ubliżać, a raczej prawić komplementa ... ?
                      • abhaod Re: Kim jest Adam Michnik ... ? 12.07.08, 13:58
                        szkoda tylko, że mój oponent nie trzyma się meritum spraw, tylko z kwiatka na
                        kwiatek...sloganami po drodze obdarzając
                        • kiland Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 12.07.08, 18:22
                          Cytuję Adama Michnika : W grudniu 1970 r. Wałęsa popełnił okropny
                          błąd, godząc się na systematyczny kontakt z funkcjonariuszami SB.
                          Oficerowie SB - z całą pewnością - nie byli ludźmi, z którymi
                          należało rozmawiać o kolegach ze Stoczni Gdańskiej i ich planach.
                          Nie wiem, jak bym zareagował wtedy, mając taką wiedzę o tych
                          kontaktach.

                          Adam Michnik nie wie, jakby zareagował … ? Dlatego nie miał wiedzy
                          i nie zareagował … ? Taki był wtedy plan SB. Inaczej od razu wylali
                          by dziecko z kąpielą. Po co utrzymywali to zatem w tajemnicy ? Po co
                          ta tajemnica nie ujawniana była tak długo … ? Żeby wdrożyć w życie
                          koteryjne układy, doprowadzić do końca uwłaszczenie oraz podział
                          majątku i władzy, i żeby zrobić to tak doskonale i trwale, że się
                          tego dzisiaj nie da w żaden sposób odkręcić, odwrócić i naprawić ...
                          • abhaod Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 12.07.08, 18:41
                            poczytaj sobie dokładnie, sam Wałęsa przyznał, że do roku 1976 miał kontakty z
                            SBecją, do czego przyznał się w KOR-ze, co na ten temat wiedział Michnik to inna
                            sprawa, Wałęsa sam pisze o tym w swojej książce
                            • kiland Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 12.07.08, 18:57
                              abhaod napisał: Wałęsa sam pisze o tym w swojej książce

                              To Wałęsa był piśmienny i napisał książkę ... ?

                              Napisał, czy podyktował, czyli dał wywiad, który i tak, jak zresztą
                              jego zeznania w SB, kto inny zredagował na swój własny sposób ... ?
                              • abhaod Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 12.07.08, 19:00
                                widzę, że i tak wszystko wiesz lepiej :)
                                • kiland Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 12.07.08, 19:55
                                  abhaod napisał: widzę, że i tak wszystko wiesz lepiej :)

                                  Lubię rozmawiać spokojnie i rozważnie, tak jak Ty to robisz ... ?
                                  Może nie zawsze mi się jeszcze udaje, ale skoro tak to proponuję :

                                  Nasze kontrowersje, rozpatrzmy w sposób merytoryczny ... ?

                                  Zadaj konkretne pytanie, a ja chętnie odpowiem. Zwłaszcza, że pada ?

                                  Mam nadzieję, że dyskusja na forum nie ma być o mnie, a AM i LW ... ?
                                  • abhaod Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 12.07.08, 19:59
                                    "To Wałęsa był piśmienny i napisał książkę ... ?"
                                    szanowny oponencie, rozmawiaj sobie dalej "spokojnie i rozważnie" ale beze mnie,
                                    może w następnym wątku się spotkamy :)
                                    • kiland Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 12.07.08, 20:15
                                      abhaod napisał: "To Wałęsa był piśmienny i napisał książkę ... ?"
                                      szanowny oponencie, rozmawiaj sobie dalej "spokojnie i rozważnie"
                                      ale beze mnie, może w następnym wątku się spotkamy :)

                                      Bardzo mnie dziwią ludzie, którzy tak tchóżliwie uciekają od meritum
                                      spraw i problemów, kiedy tylko się zagadnień skutecznie dotknie ... ?
                                      • abhaod Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 12.07.08, 20:17
                                        tchórzliwie pisze się jak widzisz
                                    • kiland Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 13.07.08, 15:06
                                      abhaod napisał: "To Wałęsa był piśmienny i napisał książkę ... ?
                                      "szanowny oponencie, rozmawiaj sobie dalej "spokojnie i rozważnie"
                                      ale beze mnie, może w następnym wątku się spotkamy :)

                                      Szanowny "abhaod" obraził się tutaj niczym sam Lech Wałęsa ... ?

                                      Czy nasze forum odwidził on, czy tylko jego jakiś fan i wielbiciel ?

                                      Miło by było ... ? Witamy Panie Lechu ... ?

                                      A na "niepiśmiennego", niech się Pan już wiecej nie obraża? To była
                                      tylko taka zagrywka i prowokacja dla sprawdzenia, czy może Lechu
                                      pęknie i sam da się wciągnąć w dyskusję na forum o nim i Michniku ?
                                      Brakuje do kompletu także jego. Może Panie Adamie chociaż parę słów ?

                                      Jak to jest z tymi pętakami ? Dlaczego zawsze Ci, którzy wyniesieni
                                      zostają do elity władzy muszą traktować nas prostych zwykłych ludzi
                                      pętakami ? Pan Adam nie potrafi się przyznać do wysunięcia błędnej
                                      teorii o pętakach próbując dalej osłaniać nepotyzm i bałwochwalstwo ?

                                      • abhaod Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 13.07.08, 15:55
                                        nie jadam odgrzewanych obiadów, mój życiorys podobny jest do Wałęsowego, tym
                                        bardziej więc nie lubię pisuarowych wykształciuchów, megalomania, w twojej
                                        osobie, osiągnęła na forum nowe wymiary :))))
                                        • kiland Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 13.07.08, 18:10
                                          abhaod napisał : nie jadam odgrzewanych obiadów, mój życiorys
                                          podobny jest do Wałęsowego, tym bardziej więc nie lubię pisuarowych
                                          wykształciuchów, megalomania, w twojej osobie, osiągnęła na forum
                                          nowe wymiary :))))
                                          • abhaod Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 13.07.08, 18:18
                                            temat wątku był inny niż moje prywatne życie i poglądy, megalomanem nazwanie
                                            cię, nie jest obelgą, raczej łagodnym określeniem, intencje są takie jakie widać
                                            • kiland Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 23.07.08, 22:21
                                              abhaod napisał : temat wątku był inny niż moje prywatne życie i
                                              poglądy,

                                              A co szkodzi, że wątek etyczny przerodzi się teraz w biograficzny ?
                                              W takiej miłej i sympatycznej konduity, spokojnie, wal śmiało Lechu,
                                              co Ci leży na sumieniu. Tylko historycznie i pragmatycznie … proszę.
                                              • eva_d_ark Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 24.07.08, 19:14
                                                Cytuję Adama Michnika : Jeśli to prawda, że Lech Wałęsa, prezydent
                                                RP, nakazał zniszczyć dokumenty dotyczące jego kontaktów z SB, to
                                                popełnił coś gorszego niż naruszenie prawa godne Trybunału Stanu -
                                                popełnił ciężki błąd polityczny i etyczny. Jeśli to prawda... Po
                                                spektaklu z "listą Macierewicza" Wałęsa mógł spodziewać się, że
                                                dokumenty na jego temat - autentyczne bądź sfałszowane - mogą
                                                posłużyć najbardziej nikczemnym celom. To jest oczywiste. Jednak
                                                bezprawne niszczenie dokumentów przez prezydenta RP jest
                                                niedopuszczalne i niewybaczalne. Młodemu robotnikowi ze stoczni
                                                można wybaczyć słabość lub błąd. Prezydent RP musi dokładnie
                                                wytłumaczyć opinii publicznej, co uczynił i dlaczego uczynił to, co
                                                uczynił.

                                                I tu Cię Adam złapał i za łeb trzyma …, jak Tatarzyn Tatarzyna ?
                                                Teraz tylko spróbuj jemu podskoczyć, jak to robiłeś z Turowiczem,
                                                czy Grassem ? Marny będzie Twój los … ?
                                                • eva_d_ark Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 25.07.08, 05:55
                                                  Cytuję Adama Michnika : „Lech doczeka się jeszcze niejednej uczciwej
                                                  biografii. Będzie ona zawierać całą prawdę o jego wielkich
                                                  dokonaniach i o jego potknięciach; całą prawdę o tym, jak dobrze
                                                  zasłużył się Polsce.”

                                                  Już to widzę, jak Adam Michnik składa się do pisania biografii Lecha
                                                  Wałęsy ? No to LECHU teraz uważaj, jak Cię Adam urządzi na perłowo,
                                                  jeśli nie będziesz mu pokornym i posłusznym ? Chcesz mieć piękną
                                                  laurkę ? To od tej pory słuchaj i rób, co ci on każe ? Jak nie, znów
                                                  będziesz, jak wcześniej : agentem Bolkiem, pętakiem, naganiaczem
                                                  sfory, bezmyślnym gadułą, pożałowania godnym człowiekiem lub jeszcze
                                                  dosadniej skrytykowanym splugawionym człowiekiem jak robił to innym
                                                  nie raz autorytetom politycznym, religijnym, narodowym i społecznym ?
                                                  • emanuel_tornado Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 25.07.08, 16:30
                                                    Cytuję Adama Michnika : „Lech doczeka się jeszcze niejednej uczciwej
                                                    biografii. Będzie ona zawierać całą prawdę o jego wielkich
                                                    dokonaniach i o jego potknięciach; całą prawdę o tym, jak dobrze
                                                    zasłużył się Polsce.”

                                                    eva_d_ark napisał: Już to widzę, jak Adam Michnik składa się do
                                                    pisania biografii Lecha Wałęsy ?

                                                    Adam Michnik napisał : „Choćby to wszystko naprawdę się wydarzyło,
                                                    mimo to jest to nieprawda.” Pewnie zatem i odwrotnie : Choćby to
                                                    wszystko naprawdę nigdy się nie wydarzyło, mimo to jest to prawda.

                                                    Jeśli to powyżej miałoby się ziścić, to to już nie będzie li tylko
                                                    biografia Lecha Wałęsy, raczej legenda, albo nawet bajeczna baśń.
                                                  • eva_d_ark Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 25.07.08, 20:55
                                                    Ciekawa jestem jaki będzie tytuł tej bajecznej baśniowej legendy ?

                                                    Może zrobimy mały konkursik ... ???

                                                    Na przykład : "Bajka o Bolku i Lecholku ?"
                                                  • kiland Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 26.07.08, 07:27
                                                    Proponuję tytuł :

                                                    "Baśń o Czechu, który donosił Rusowi na Lecha."

                                                    Rzecz będzie o czeskim księciu Bolesławie, który donosił do ruskiego
                                                    NKWD na polskiego robotnika ze stoczni.
                                          • kiland Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 13.07.08, 18:18
                                            Zginął wielki człowiek profesor Bronisław Geremek ...

                                            Uczcijmy to w tej chwili przynajmniej godziną ciszy na forum GW ...

                                            Ja bynajmniej tak w tej chwili postąpię ...
                                            • eva_d_ark Godzina ciszy na forum GW dla prof.B. Geremka ! 13.07.08, 18:24
                                              Przyłączam się całym sercem do propozycji uczczenia pamięci po
                                              wielkim polskim autorytecie politycznym prof. Bronisława Geremka !!!
                                              • kiland Re: Godzina ciszy na forum GW dla prof.B. Geremka 13.07.08, 20:43
                                                Dziękuję za uszanowanie pamięci profesora Bronisława Geremka.

                                                Dyskutanci tego forum są wspaniali, że nie zakłócili godziny ciszy.

                                                Wiedziałem, że mogę na nich wszystkich w ten sposób liczyć ...

                                                Myślę, że od tej pory nasza dyskusja będzie bardziej pragmatyczna ...
                                            • birdy-niam-niam Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 14.07.08, 16:23
                                              kiland napisał:

                                              > Zginął wielki człowiek profesor Bronisław Geremek ...
                                              >
                                              > Uczcijmy to w tej chwili przynajmniej godziną ciszy na forum GW ...
                                              >
                                              > Ja bynajmniej tak w tej chwili postąpię ...


                                              bynajmniej - «partykuła wzmacniająca przeczenie zawarte w wypowiedzi, np. Nie
                                              twierdzę bynajmniej, że jest to jedyne rozwiązanie.»
                                              lub
                                              «wykrzyknik będący przeczącą odpowiedzią na pytanie, np. Czy to wszystko? –
                                              Bynajmniej.»
                                              przynajmniej - «partykuła wyznaczająca minimalny, możliwy do zaakceptowania
                                              przez mówiącego zakres czegoś, np. Wypij przynajmniej mleko., lub komunikująca,
                                              że ilość lub miara czegoś jest nie mniejsza od wymienionej i że może być
                                              większa, np. Wyjechała przynajmniej na rok.»

                                              A jeśli chodzi o prof. Geremka, to o umiar proszę. Za chwilę "SANTO SUBITO"
                                              ogłoszą jego zwolennicy, "AGENT i TW" zakrzykną przeciwnicy.
                                              Wielki, największy, autorytet, punkt odniesienia w uprawianiu polityki,
                                              architekt, naszego wstąpienia itd, itp.
                                              Ludzie zostawcie coś dla przyszłych pokoleń. Nie da się dekretem ustanowić
                                              czyjejś wielkości. Nawet dekretem GW. Dziś słyszę z ust pani redaktor Milewicz,
                                              że prof. nigdy nie był odpowiednio doceniany w Polsce. Doprawdy ????
                                        • kiland Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 19.07.08, 18:39
                                          Abhaod pisał : nie jadam odgrzewanych obiadów, mój życiorys podobny
                                          jest do Wałęsowego tym bardziej nie lubię pisuarowych wykształciuchów

                                          Nie rozumiem o co chodzi z wykształciuchami, zwłaszcza pisuarowymi,
                                          skoro poseł PIS użył tego określenia pierwszy do oponentów ? Jestem
                                          z innej opcji politycznej. Mnie to nie rusza, nie ziębi, nie grzeje.
                            • allspice Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 12.07.08, 19:13
                              Jest bohaterem tamtych lat i nikt Mu tego nie ujmie...żadni
                              kaczyści i ich totumfaccy...
                              • emanuel_tornado Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 12.07.08, 19:42
                                allspice napisała: Jest bohaterem tamtych lat i nikt Mu tego nie
                                ujmie...żadni kaczyści i ich totumfaccy ...

                                Pięknie powiedziane ...

                                Ale mnie zastanawia jedno ... ? Dlaczego wszyscy najwięksi bohaterzy
                                muszą najpierw być umaczani, żeby potem ich trzymać w szachu i wtedy
                                dopiero mogą robić karierę. Czyli najpierw trzeba ukraśc milion ... ?

                                Natomiast każdemu kryształowo uczciwemu (mówię co najmniej o sobie),
                                nie jest to dane ? Jak nie mają haka, to zginiesz marnie ... ?

                                Czy nie czujesz tego, jak w piosence : "Sterowany jestem ... ?"


                                • allspice Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 12.07.08, 19:53
                                  Piosenki 'Sterowany jestem' nie znam:))); przemiany w Polsce miały
                                  swoich zwolenników i oponentów. Oponenci zaplecze w postaci SB...
                                  trudno to było wówczas przeskoczyć i się nie umoczyć. Cel piękny
                                  i zbożny został osiągnięty i chwała za to i Wałęsie i 10 mln
                                  członków 'Solidarności' w większości bezimiennych. Opłacało się to
                                  nam wszystkim...obalono PRL-owski porządek.
                                  • emanuel_tornado Członek bezimienny ... ? 12.07.08, 20:04
                                    allspice napisała: Cel piękny i zbożny został osiągnięty i chwała
                                    Wałęsie i 10 mln członków 'Solidarności' w większości bezimiennych.
                                    Opłacało się to nam wszystkim...obalono PRL-owski porządek.

                                    Pięknie powiedziane ...

                                    Ale ja właśnie jestem tym bezimiennym członkiem ...

                                    I to mnie boli, że na mnie "czystego, jak łza", rzucono kalumnie SB,
                                    MO i nomenklatury PRL, a A.M. oraz L.W. nie chcą ze mną rozmawiać,
                                    podczas, gdy oni oboje są umaczani po pachy. Bolek i brat "brata" ?

                                    • abhaod Re: Członek bezimienny ... ? 12.07.08, 20:13
                                      przyjacielu, sam o o sobie napisałeś "kryształowy charakter", ja bym o sobie
                                      tego nie napisał, a co mnie obchodzi mój brat, jego życie, i co ty masz jeszcze
                                      do Wałęsy, ten "milion" komu on ukradł? zazdrościsz mu ? wygląda to jak opowieść
                                      człowieka, który nie miał okazji ukraść
                                      • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 12.07.08, 20:27
                                        abhaod napisał: przyjacielu, sam o o sobie napisałeś "kryształowy
                                        charakter", ja bym o sobie tego nie napisał,

                                        To źle o Tobie świadczy. Ale ja opinii o sobie jestem akurat pewien.
                                        Inaczej już bym sam siebie skasował i nie chciał dalej żyć ... ?

                                        Jeśli mówię, że "nie chcę już dłużej żyć", a tak mówię zawsze przed
                                        snem, tylko dlatego, że na głowę moją zwala się tak wiele trudności
                                        życiowych, które mogłyby się zwalić tylko, komuś takiemu, kto jest
                                        wręcz bratem Jezusa Chrystusa. Nie uwierzysz bracie, ale tak jest ?

                                        No ale w końcu "wszyscy jesteśmy dziećmni jego" więc i braćmi J.Ch. ?

                                        • abhaod Re: Członek bezimienny ... ? 12.07.08, 20:38
                                          ja jestem dzieckiem Boga, a ty ? hmmm...facetem, który wpycha się tam, gdzie go
                                          nie proszą
                                          • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 12.07.08, 20:50
                                            abhaod napisał: ja jestem dzieckiem Boga, a ty ? hmmm...facetem,
                                            który wpycha się tam, gdzie go nie proszą

                                            "Wszyscy jesteśmy dziećmi jego ... " - biblia.

                                            "Jeden człowiek jest wart tyleż, co drugi"

                                            Zwłaszcza przed Bogiem ... ?

                                            • abhaod Re: Członek bezimienny ... ? 12.07.08, 21:22
                                              irytują mnie te wasze znaki zapytania, nie mają logicznego sensu, smutno mi, że
                                              muszę ciągle liczyć na Stwórcę, a nie polegać na własnym rozumie, ale może
                                              kiedyś dojrzeję :-)
                                          • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 24.07.08, 06:21
                                            abhaod napisał : ja jestem dzieckiem Boga, a ty ? hmmm...facetem,
                                            który wpycha się tam, gdzie go nie proszą

                                            abhaod najwyraźniej się wkurza, że wątku nie można wygasić, ani gęby
                                            zatkać ludziom, co piszą o Adamie Michniku i Lechu Wałęsie ? Czyżby
                                            uważał, że te osoby w Polsce są nietykalne i wyjęte spod prawa ... ?
                                        • abhaod Re: Członek bezimienny ... ? 12.07.08, 20:42
                                          i przypomniało mi się "kto jest bez winy, niech itd." i " nie rzucaj pereł
                                          przed wieprze, bo odwrócą się itd."
                                          • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 12.07.08, 20:54
                                            Nie rozmawiaj chaotycznie, a bardziej merytorycznie ... ?

                                            A tak to wszystko jest pięknie ? Jeśli jesteś kobitką, to całuski ?
                                            • abhaod Re: Członek bezimienny ... ? 12.07.08, 21:07
                                              pl.wikipedia.org/wiki/Trolling
                                              • eva_d_ark Re: Członek bezimienny ... ? 13.07.08, 10:35
                                                abhaod napisał: pl.wikipedia.org/wiki/Trolling

                                                Dziękujemy abhaod, pięknie to załatwiłeś. Raz, a dobrze.

                                                Przynajmniej ten jeden wątek na tym forum będzie grzeczny, spokojny,
                                                merytoryczny i racjonalistyczny. Nie ma tu troli i awanturników ...

                                                Dobra robota abhaod !!! Pięknie ci dziękujemy ...
                                                • abhaod Re: Członek bezimienny ... ? 13.07.08, 10:54
                                                  ach jak pięknie, na najcieńszej strunie ironii zagrane....struna pękła, Boże cóż
                                                  za nieszczęście....o jam nieszczęśliwy, chyba pójdę się nachlać, za zdrowie
                                                  trolli oczywiście
                                                  sparks.wrzuta.pl/audio/lueaYQ9jMV/do_przyjaciol_gowniarzy
                                          • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 19.07.08, 21:38
                                            abhaod napisał: "kto jest bez winy, niech itd."

                                            Ja jestem bez winy, i choć kamieniami rzucać nie zamierzam, to mam
                                            prawo słownie potępiać zło, głupotę i fałsz. Nie znaczy, że krytyki
                                            nie ma być, bo nie wszyscy są bez winy i mają czyste sumienie ... ?
                                            Próbujesz w ten sposób ludziom zamykać usta ? Ta krytyka jest mądra !
                                            • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 20.07.08, 08:37
                                              abhaod napisał : " nie rzucaj pereł przed wieprze, bo odwrócą się
                                              itd."

                                              To dlatego Wałęsa stroni i boi się spoufalania z robotnikami. Wszak
                                              ich w końcu oszukał i zawiódł najbardziej. Karta została odkryta ...
                                              • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 20.07.08, 09:33
                                                abhaod napisał: "kto jest bez winy, niech itd." abhaod napisał : "
                                                nie rzucaj pereł przed wieprze, bo odwrócą się itd."

                                                Miałeś polepszyć życie robotnikom, którzy Cię wybrali. Nie miałeś
                                                zmieniać ustroju na kapitalistyczny. Skoro uznałeś, ze będzie to dla
                                                robotników również korzystne, to chwała Ci za to. Ale nie wywiązałeś
                                                się z tego, po co Cię wybrali na swojego przywódcę. A tyle dobrego z
                                                tego w życiu potem miałeś, aż do dziś. A ich życie, które wcale Cię
                                                dzisiaj nie interesuje, nie polepszyło się, tylko pogorszyło. Dalej
                                                żyją poniżej minimum socjalnego, w biedzie i nędzy, a doszły im nowe
                                                dodatkowe nieszczęścia : bezrobocie, eksmisje, bezdomność i wygnanie
                                                na obczyznę za pracą. Pozostawiłeś biednych robotników samym sobie i
                                                urządzasz bankiety dla tych, którzy Cię ozłocili, a ty ich. Wstydź
                                                się Lechu. Urządziłeś sobie kancelarię na Długim Targu, to zechciej
                                                zainteresować się teraz losem swoich dawnych współbraci robotników,
                                                jak żyją, czy radzą sobie w życiu, czy nie trzeba im w jakiś sposób
                                                pomóc. Chyba, że jak mówisz ? Rzuciłeś im perły przed oczy i myślisz
                                                że to zamiast godnego bytu i życia załatwia sprawę ? Zatroszcz się
                                                chociaż tymi, którzy niegdyś zatroszczyli się Tobą, losem Wałęsy
                                                robotnika, potem wiwatując nosili Cię na rękach, i wynieśli wysoko.
                                                Co, mają tego wszystkiego żałować i uwierzyć judaszom, że to nie był
                                                żaden Lech Wałęsa robotnik i towarzysz doli i niedoli, tylko zwykły
                                                judasz agent Bolek, który skorzystał z ich naiwności, ustawił się w
                                                życiu i pieprzy te wiepsze którym sypał niegdyś perły przed oczy ...?



                                                • abhaod Re: Członek bezimienny ... ? 20.07.08, 10:53
                                                  co ty tutaj koleś plujesz, porównaj sobie dzisiejsze zarobki i ceny z 89, bo
                                                  znasz je tylko z opowieści tatusia z KC i z kantyny MSW
                                                  --
                                                  demokracja, według osłów, to rządy hien
                                                  • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 20.07.08, 13:40
                                                    abhaod napisał : ... koleś porównaj sobie dzisiejsze zarobki i ceny
                                                    z 89, boznasz je tylko z opowieści tatusia z KC i z kantyny MSW ...

                                                    Tak ? To jeszcze jutro udaj się do Stoczni Gdańskiej i zapytaj o to
                                                    robotników ... ? Jak żyją oni i ich poprzednicy. Tylko, uważaj na
                                                    gruszki, bo znów mogą latać nisko. Żebyś nie wziął, jak kiedyś ...

                                                    A co do tatusia, to wcale żadne KC i MSW. Znów popełniasz błąd ten
                                                    sam, jak Adam Michnik. Uczył Marcin Marcina, a sam głupi, jak ...
                                                    pętak ? Uważacie, że historycy popełniają błędy nie rozróżniając SB-
                                                    ckich fałszywek od prawdy. A Ty sam jedziesz na SB-ckich fałszywkach
                                                    skoro się tak źle wyrażasz o moim Tatusiu. Tatuś wyleciał z armii i
                                                    PZPR w roku 1956 za tak zwany „prawicowy nacjonalizm”. A prawda była
                                                    taka że jako jeden z pierwszych domagał się usunięcia z Polski wojsk
                                                    sowieckich i odmówił pacyfikacji strajkujących w Poznaniu robotników
                                                    twierdząc, że robotnicy strajkują o słuszne sprawy, nie są to żadni
                                                    chuligani i wrogowie ludu. Groziła za to czapa. Uratowała go tylko
                                                    gomółkowska odwilż. Zaś w roku 1981, jak się rozpoczął stan wojenny,
                                                    wyrzucono z pracy za członkostwo w Komisji Zakładowej Solidarność.
                                                    Ja też wtedy bylem w Solidarności i w grudniu strajkowałem w Strajku
                                                    Generalnym przeciw stanowi wojennemu. Jak widzisz sam ufasz SB-ckim
                                                    fałszywkom przedkładanych Ci przed nos, a prosisz innych, żeby nie
                                                    ufali tym dotyczących Ciebie. A spotkaj się ze mną. Pogadaj. Zaufaj.

                                                    Obrażasz ludzi, którzy wcześniej od Ciebie narażali życie dla wolnej
                                                    Polski, a potem również uczestniczyli w ruchu Solidarności ... ? Ale
                                                    dla Ciebie, tacy ludzie, to tylko mięso armatnie ... pętaki ... ? Im
                                                    krzywdę pomówieniami można robić ? Oby tylko nie Tobie ? Egoisto !!!

                                                  • abhaod Re: Członek bezimienny ... ? 20.07.08, 14:59
                                                    nie obcinam kuponów ze swojej przeszłości, ani nie wystawiam zasług innych na
                                                    swoją obronę, ale komp jest cierpliwy....możesz mi dużo pisać na temat jak wtedy
                                                    było i teraz, przeżyłem to na własnej skórze i zakładałem Solidarność, dane
                                                    statystyczne są wystarczającym dowodem na twoje brednie, na spotkanie nie mam
                                                    najmniejszej ochoty, nie widzę żadnych punktów stycznych, usprawiedliwiających
                                                    takowe
                                                  • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 20.07.08, 20:22
                                                    abhaod napisał: nie odcinam kuponów ze swojej przeszłości, ani nie
                                                    wystawiam zasług innych na swoją obronę, ale komp jest cierpliwy ...
                                                    możesz mi dużo pisać na temat jak wtedy było i teraz, przeżyłem to
                                                    na własnej skórze i zakładałem Solidarność, dane statystyczne są
                                                    wystarczającym dowodem na twoje brednie, na spotkanie nie mam
                                                    najmniejszej ochoty, nie widzę żadnych punktów stycznych,
                                                    usprawiedliwiających takowe.

                                                    A co myślisz o moim Programie ARKA, znasz go więc się wypowiedz ... ?

                                                  • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 20.07.08, 21:29
                                                    A więc nie znasz programu ARKA. Mój kontakt kiland@o2.pl.
                                                  • eva_d_ark Re: Członek bezimienny ... ? 21.07.08, 06:09
                                                    abhaod napisał : mniemam wet, że ty nadajesz się do tej komisji ? i
                                                    komu byś przyznał ?

                                                    Może warto zabawić się w komisję i ocenić ile tak właściwie dobrego,
                                                    a ile złego, dla robotników z Solidarności i reszty społeczeństwa,
                                                    uczynił swą karierą Prezydent Lech Wałęsa ? Dla czerwonej burżuazji
                                                    wiemy ? A ile dla maluczkich ? Czy nie żyje im się czasem gorzej
                                                    teraz niż w PRL-u ? Zróbmy Lechowi Wałęsie rachunek sumienia ? Co
                                                    obiecał, a co zrealizował ? Czym się szczyci, co zrobiło się samo
                                                    lub z powodu Pierestrojki, Garbaczowa i rozpadu ZSRR ? Co komu z
                                                    tego, że ustrój się zmienił, jak robotnicy, którzy pracowali za
                                                    głodowe pensje w PRL-u dziś nawet tego nie mają, bo powędrowali na
                                                    bezrobocie. Ze względu na wiek i PRL-owskie doświadczenia wykluczono
                                                    ich ze społeczeństwa, ledwo wiążą koniec z końcem, albo też musieli
                                                    wyjechać z kraju za pracą. Zróbmy mu zatem rachunek zysków i strat.

                                                  • angrusz1 Re: Członek bezimienny ... ? 22.07.08, 06:57

                                                    Do evvy_d_ark :

                                                    Bezrobocie .

                                                    Owszem jest trudno o pracę . W niektórych regionach bardziej ale w
                                                    niektórych raczej nie ma problemu .
                                                    To , że płaca nie dość wysoka to zawsze i wszędzie będzie ten
                                                    problem .
                                                    Ale , ale ja widzę ( jestem nauczycielem ) ,co robią uczniowie , tak
                                                    teraz w szkole .
                                                    Jak się zachowują , jak podchodzą do swojego obowiązku - uczenie
                                                    się -. Podobnie ( na mniejszą skalę i nie tak intensywnie ) -
                                                    olewali swoje obowiązki i za moich uczniowskich czasów .
                                                    Nic więc dziwnego , że ci ludzie teraz już jako dorośli a nawet
                                                    podstarzali są w biedzie i bezrobotni .
                                                    Głównie to ich wina .
                                                    Nie mam litości dla nich - jak oni dla mnie podczas lekcji (
                                                    rzucanie w twarz kredą , itp ) .
                                                    Powtarzam jednostki biedne a niewinne swojej biedy są i należy im
                                                    pomóc ale to jest niewielki procent ludzi .
                                                  • eva_d_ark Re: Członek bezimienny ... ? 22.07.08, 17:00
                                                    angrusz1 napisał: Bezrobocie. Owszem jest, trudno o pracę. To, że
                                                    płaca nie dość wysoka, to zawsze i wszędzie będzie ten problem.
                                                    Powtarzam jednostki biedne, a niewinne swojej biedy są i należy im
                                                    pomóc, ale to jest niewielki procent ludzi.

                                                    "niewielki procent" ? A jaki procent z 2,5 mln. nędzarzy w Polsce ?

                                                  • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 21.07.08, 16:03
                                                    abhaod napisał: dane statystyczne są wystarczającym dowodem na twoje
                                                    brednie,

                                                    Znów sam sobie strzeliłeś bramkę. Bo właśnie dane statystyczne to są
                                                    te najbardziej zafałszowane brednie. Historia PRL-owskich statystyk
                                                    niczego Cię nie nauczyła ? Nic się nie zmieniło, tam dalej pracują
                                                    Ci sami i podobni ludzie. Wierzysz fałszywkom zamiast ludziom, tym
                                                    razem fałszywkom statystycznym. Uwierz człowiekowi. Ale jeśli nawet,
                                                    to chyba przyznasz, że jak to podaje statystyka, liczba 2,5 milionów
                                                    ludzi żyjących w Polsce w skrajnym ubóstwie to nie jest tak mało jak
                                                    na to, co im wywalczył Lech Wałęsa ? A ile wyemigrowało z Polski, by
                                                    nie nie dzielić losu z tymi 2,5 miliona ? Pomyśl też o tych ludziach.


                                                  • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 22.07.08, 06:23
                                                    abhaod napisał:... możesz mi dużo pisać na temat jak wtedy było i
                                                    teraz, przeżyłem to na własnej skórze i zakładałem Solidarność,

                                                    To nie Lech Wałęsa założył Związki Zawodowe Solidarność, ale miliony
                                                    Polaków. Bez nich by tej Solidarności na pewno nie było. Bez Lecha
                                                    tak. Lech Wałęsa tylko tymi związkami zawodowymi przewodził i je
                                                    kształtował. W taki sposób przewodził i tak je kształtował, że 13
                                                    grudnia 1981 roku wyparowały i przestały istnieć. Zaś ludzie, którzy
                                                    te związki tworzyli naprawdę poszli pod but komuny, która rozjuszona
                                                    dopiero wtedy zaczęla się mścić, szykanować, represjonować i katować
                                                    członków i bojowników Solidarności. Zaś Związki Zawodowe Solidarność
                                                    które pojawiły się w roku 1989, to niestety już nie były to te same
                                                    Związki Zawodowe Solidarność, co w roku 1980. To już były tylko ich
                                                    strzępy i doklejone do nich samozwańcze grupy ludzi zagarniających i
                                                    bijących się o władzę. Niedobitki 1980, paru działaczy podziemnych z
                                                    okresu stanu wojennego, lecz przede wszystkim karierowicze czystej
                                                    wody, plus wtyczki PRL-owskiej postkomuny. Bojownicy Solidarności
                                                    1980 nie mieli tam czego szukać. Paru najsłynniejszych działaczy z
                                                    regionów i wszystko. Prawdziwi robotnicy i bojownicy się nie łapali.
                                                    Byli zbyt sponiewierani, zdeprecjonowani, oszkalowani fałszywkami SB.


                                                  • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 22.07.08, 17:20
                                                    abhaod napisał: na spotkanie nie mam najmniejszej ochoty, nie widzę
                                                    żadnych punktów stycznych, usprawiedliwiających takowe.

                                                    Do Gdańska jechałem aż 300 km. W hallu kancelarii Lecha Wałęsy byłem
                                                    koło 8.oo, gdy przybył do biura i energicznym krokiem skierował się
                                                    ku biurku. Nikogo poza mną nie było. Niestety panienka z kancelarii
                                                    Wałęsy odmówiła mi z nim spotkania. Grzecznie wyszedłem i wróciłem
                                                    do domu. Nieprzystępność Lecha do ludzi, którzy poświęcili życie i
                                                    kariery zawodowe dla NSZZ Solidarność, zraziła mnie do niego. Mam mu
                                                    to za złe, że za poparcie i uczestnictwo w ruchu Solidarności i za
                                                    te moje wszystkie lata, życiowe porażki i krzywdy poniesione z tego
                                                    tytułu, nie mogę spotkać się i zamienić choćby słówka z tym, którego
                                                    nasza wspólna społeczna ludzka sprawa – "Solidarność", wyniosła na
                                                    wyżyny władzy w Polsce. Było mi wtedy bardzo przykro. Myślałem, że
                                                    potraktuje mnie niczym Prezydent Piłsudski swego żołnierza, wiarusa
                                                    z okopu. Uściśnie rękę, nagrodzi dobrym słowem. On przeczytał jakąś
                                                    fałszywkę lub posłuchał swego SB-doradcy, i co ...? Odmówił rozmowy.
                                                    Dał nam wzór Lech Wałęsa, jak postępować wobec niego mamy ? On nie
                                                    ufa nam, to my jemu. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Koło się zamknęło.


                                                  • abhaod Re: Członek bezimienny ... ? 22.07.08, 20:43
                                                    nie twierdź za mnie, ja mu wierzę, a twoja upierdliwość, że ci ręki nie podał?
                                                    śmieszne
                                                  • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 22.07.08, 21:11
                                                    abhaod napisał: nie twierdź za mnie, ja mu wierzę, a twoja
                                                    upierdliwość, że ci ręki nie podał ? śmieszne

                                                    Tu nie chodziło o upierdliwość, ani o podanie ręki. Tylko o uznanie
                                                    mojej walki i moich poświęceń dla Solidarności. To bardzo ważne dla
                                                    każdego człowieka by to co robi dobrego w życiu zostało przynajmniej
                                                    zauważone. Myślę, że nie jestem w tym odosobniony. Zbyt wielu ludzi
                                                    Solidarności, ale tej z roku 1980, nie czuje dzisiaj owej osobistej
                                                    satysfakcji z tego, co wtedy zrobili, co wtedy osiągnęli, co wtedy
                                                    przeżyli. Satysfakcję osiągnęli wyłącznie ci, co ruch ten zdławili.
                                                    Nie jest to moim zdaniem ani dobre, ani normalne, ani budujące ...

                                                  • abhaod Re: Członek bezimienny ... ? 22.07.08, 21:16
                                                    jestem dumny i czuję olbrzymią satysfakcję z obecnej Polski, pozostało mnóstwo
                                                    do zrobienia, ale w porównaniu do 1981...nie mamy o czym dyskutować :(
                                                  • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 23.07.08, 16:16
                                                    abhaod napisał : jestem dumny i czuję olbrzymią satysfakcję z
                                                    obecnej Polski, pozostało mnóstwo do zrobienia, ale w porównaniu do
                                                    1981...nie mamy o czym dyskutować :(

                                                    To brzmi tak, jakby Lech Wałęsa tych ludzi dawno pochował w grobie …
                                                    Nie ma o czym z nimi dyskutować … A to byli ludzie, którym mógł on
                                                    najbardziej ufać. Odważni, rzetelni, oddani sprawie … Nic dziwnego,
                                                    że skoro ich od siebie odgarnął, wzgardził, zapomniał, to ma teraz
                                                    otoczenie jakie ma. Niech się więc nie dziwi, że otoczenie Bolkiem
                                                    go okrzyknęło i Bolkiem po wsze czasy już do śmierci w pamięci ludzi
                                                    zostanie. "Nie gryzie się ręki, która Cię wykarmiła." To dzięki tym
                                                    robotnikom 1980 jest Wałęsa tym kim jest. Nie bądź zadufany w sobie.
                                                    Bo to się zawsze źle kończy „elektryku”. Te kanalie wyssą z Ciebie,
                                                    co się da, i puszczą w skarpetkach. W otchłań niesławy, niewiedzy,
                                                    niewdzięczności, pogardy i nienawiści. Nie obudź się tylko za późno.
                                                  • kiland Re: Członek bezimienny ... ? 23.07.08, 20:46
                                                    kiland napisał : Te kanalie wyssą z Ciebie, co się da, i puszczą w
                                                    skarpetkach. W otchłań niesławy, niewiedzy, niewdzięczności, pogardy
                                                    i nienawiści.

                                                    "Puszczę w skarpetkach" obiecywał Lech Wałęsa i własny Naród „puścił
                                                    w skarpetkach”. Przenośnię można rozumieć w wieloraki sposób.Głównie
                                                    chodzi o to, że jak się kogoś „puszcza w skarpetkach”, to znaczy, że
                                                    odbiera się mu dosłownie wszystko poza czymś co nie ma dla niego już
                                                    żadnego znaczenia. Po co skarpetki, gdy poza tym jest się absolutnie
                                                    goły ? Odebranie komuś dosłownie wszystkiego nie oznacza, że chodzi
                                                    koniecznie o pieniądze, majątek i dobra materialne. Dla człowieka z
                                                    dorobkiem Lecha Wałęsy, dużo większą wartość stanowi raczej to, jaką
                                                    osiągnął sławę i jaką się cieszy opinią w Polsce i na świecie? A to
                                                    akurat jest mu właśnie podbierane, spychane w wątpliwość, poddawane
                                                    głębokiej rewizji, na nowo wartościowane. Pomnik stawiany za życia,
                                                    po dokopaniu się prawd z jego życia i wykonaniu analizy historycznej
                                                    może runąć z cokołu. Miast uchodzić za niekwestionowanego bohatera
                                                    narodowego Polaków, całkiem realne staje się to, że równie dobrze
                                                    popadnie w niełaskę i pogardę własnego Narodu. Prognozy dla Polaków
                                                    są coraz bardziej niepokojące. Do dzisiaj wszelkie nieuczciwe akty
                                                    uwłaszczania państwowego majątku w Polsce nie zostały zdemaskowane i
                                                    osądzone. Za prezydentury Lech Wałęsa nie zapewnił Polakom żadnych
                                                    gwarancji i reguł godnego życia. Ani dla tych w wieku produkcyjnym,
                                                    ani tych co dopracowali się już emerytur. Jak wiele afer państwowych
                                                    miało miejsce w Polsce po Okrągłym Stole, a żadna nie doczekała się
                                                    sprawiedliwego osądzenia i naprawienia szkód. Prawie cały państwowy
                                                    kapitał i majątek Polski znalazł się za bezcen w obcych rękach ... ?

                                                    Kręgi żydowskie w USA, Europie i na świecie nadal żądają od biednej
                                                    Polski odarcia jej ze skóry reparacjami wojennymi i powojennymi. Na
                                                    domiar złego już dzisiaj straszy się Polaków ich przyszłymi skrajnie
                                                    niskimi głodowymi emeryturami wymuszając supłania z pustych mieszków
                                                    domowego budżetu, opłat na kolejne składki coraz dodatkowych filarów
                                                    pokrętnych ubezpieczeń. Tak za aprobatą Lecha Wałęsy, Polski Naród,
                                                    autentycznie został puszczony w skarpetkach gdy on oczekuje oklasków
                                                    i pochwał życiowego dorobku ? Powtórzę, jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.

                                                    Nie czuj się pewnie. Idź po rozum do głowy. Wyciągnij dłoń do ludzi,
                                                    poznaj ich ból i zacznij naprawiać, co spieprzyłeś, bo czas goni w
                                                    piętkę. Zbrataj się z Narodem, czas najwyższy póki jeszcze cokolwiek
                                                    dla niego znaczysz i możesz naprawić ? Po co pieprzona kancelaria na
                                                    Długim Targu jeśli nie służysz własnemu Narodowi ? Chyba nie po to
                                                    byś dalej prawdziwych przyjaciół i własny Naród odprawiał z kwitkiem
                                                    w hollu ? Do roboty i powodzenia, Lechu ! Sam mówiłeś, że nie o take
                                                    Polske Ci chodziło. No to pokaż o jake ? Wszak "Finis coronat opus".


                                    • allspice Re: Członek bezimienny ... ? 13.07.08, 08:24
                                      Ważne jest własne sumienie i własny osąd sprawy...a co do umoczenia,
                                      to jest zasługa SB,że w 100% wykonała zadanie; pomimo upływu lat
                                      ciągle się o tych służbach pisze i mówi - nie tylko historycy,do
                                      których należy przedstawienie i ocena faktów...
                                  • cygan37 Re: Kim jest Lech Wałęsa ... ? 12.07.08, 21:18
                                    zróbcie uczciwy sondaż albo jakieś badania opinii publicznej i zapytajcie dziś
                                    tych prostych robotników strajkujących i wychodzących na uliczne demonstracje
                                    przeciw ZOMO, milicji i ówczesnej władzy - o co walczyli, o co im naprawdę chodziło.
                                    Bo ja wiem i pamiętam - to była walka wewnątrz państwa socjalistycznego o inny
                                    taki z ludzką twarzą socjalizm.
                                    Walczono o obniżkę cen podstawowych produktów spożywczych, podwyżki płac, wolne
                                    soboty i wolne związki zawodowe a na licznych transparentach było wołanie o
                                    socjalizm z "ludzką twarzą".
                                    Tak - walczono o odsunięcie od władzy partyjny beton PZPR ale walka trwała i w
                                    samej partii bo było tam też wielu przeciwników twardej polityki rodem z Moskwy
                                    na rzecz większego liberalizmu gospodarczego, prywatyzacji i zniesienia cenzury.
                                    Kto dziś tego nie chce pamiętać nie zrozumie prostego charyzmatycznego Wałęsy że
                                    z tymi reformatorami z PZPR-u szukał drogi porozumienia i przemian w Polsce.
                                    • wet3 Re: cyga37 13.07.08, 00:25
                                      Ta "walka" sterowana byla przez PZPR, a Bolek wykonywal poslsznie
                                      rozkazy! Wielu o tym wtedy nie wiedzialo i dalo sie nabrac, ale dzis
                                      juz kazdy myslacy czlowiek powinien wiedziec, ze to byla z gory
                                      ukartowania gra.
                                      • eva_d_ark Re: cyga37 13.07.08, 06:42
                                        Macie absolutną rację. Do realizaji takiego planu potrzebowali
                                        właśnie "Bolka" - Takiego własnego człowieka tkwiącego w środku nowo
                                        rodzącego się ruchu związkowego. "Bolek" miał nadzorować w związkach
                                        i pilnowac co się dzieje, żeby wszystko szło w takim kierunku, jaki
                                        zaplanowali. By ustrój przekształcić w kapitalizm tak, aby starzy
                                        dotąd będący przy władzy komuniści mogli się spokojnie uwłaszczyć i
                                        przekształcić w przyszłych kapitalistów. A naród ... ? Biedny naród
                                        niech dalej sobie biedę klepie, bo oni mają to i tak głęboko gdzieś ?
                                        • eva_d_ark Re: cyga37 13.07.08, 07:35
                                          W latach gierkowskich czerwonym baronom, książętom i królewiczom
                                          śniło się jeszcze uwłaszczenie i nowobogactwo. No więc tej czerwonej
                                          komunistycznej arystokracji "Bolek" przyobiecał w Magdalence, że on
                                          spełni ich marzenia, jak tylko obiorą go Prezydentem. Obiecał im i
                                          spełnił. "Bolek" zrobił swoje i odszedł. A biedny naród ? A naród
                                          Wałęsa po prostu wywiódł w pole na manowce nędzy, biedy i berobocia ?
                                          • wet3 Re: cygan87 13.07.08, 15:12
                                            aeva_d_ark napisał:

                                            > W latach gierkowskich czerwonym baronom, książętom i królewiczom
                                            > śniło się jeszcze uwłaszczenie i nowobogactwo. No więc tej
                                            czerwonej
                                            > komunistycznej arystokracji "Bolek" przyobiecał w Magdalence, że
                                            on
                                            > spełni ich marzenia, jak tylko obiorą go Prezydentem. Obiecał im i
                                            > spełnił. "Bolek" zrobił swoje i odszedł. A biedny naród ? A naród
                                            > Wałęsa po prostu wywiódł w pole na manowce nędzy, biedy i
                                            berobocia ?

                                            To praktycznie znaczy, ze Bolek pomogl dokonczyc krecia robote
                                            okradania ktora czerwoni zaczli w latach 1980tych poprzez zakladanie
                                            swych spolek i roznego rodzaju firm. Reszte zagarneli w czasie
                                            prywatyzacji a narod puscili z torbami. Za te swinstwa Bolek i jego
                                            czerwoni mocodawcy powinni patrzec ba swiat tylko spoza krat.
                                            • eva_d_ark Czy należy odebrać Nobla Wałęsie ... ? 13.07.08, 15:47
                                              wet3 napisał: To praktycznie znaczy, ze Bolek pomogl dokonczyc
                                              krecia robote okradania, ktora czerwoni zaczli w latach 1980-tych
                                              poprzez zakladanie spolek i roznego rodzaju firm. Reszte zagarneli w
                                              czasie prywatyzacji, a narod puscili z torbami. Za te swinstwa Bolek
                                              i jego czerwoni mocodawcy powinni patrzec na swiat tylko spoza krat.

                                              Mocno powiedziane ! I tak wątek mimo woli stał się polityczny ... ?

                                              Ciekawam, czy szykują już dla nas cele w więzieniach politycznych ?

                                              Czy więzienia polityczne jeszcze istnieją i kto tam obecnie siedzi ?

                                              Skoro Leppera nie posadzili to może oznaczać, że już takich więzień
                                              nie ma ? No tak, ale gdzie się z kolei podział Leszek Bubel ... ?

                                              • wet3 Re: Czy należy odebrać Nobla Wałęsie ... ? 14.07.08, 14:35
                                                Nie ma najmniejszego sensu, bo przyznawanie Nobla takim typkom jak
                                                Walesa czy Szymborska swiadczy dobitnie o tym, ze komisja
                                                przyznajaca Nobla praktycznie nie rozni sie niczym od Bolka czy
                                                Szymborskiej jesli rozdaje Noble tw i piewczyniom Stalina oraz PZPR!
                                                • abhaod Re: Czy należy odebrać Nobla Wałęsie ... ? 14.07.08, 16:56
                                                  mniemam wet, że ty nadajesz się do tej komisji ? i komu byś przyznał ?
                                                  www.youtube.com/watch?v=-BItp6g26ag&feature=related
                                                  • wet3 Re: abhaod 15.07.08, 23:48
                                                    abhaod napisał:

                                                    > mniemam wet, że ty nadajesz się do tej komisji ? i komu byś
                                                    przyznał ?

                                                    Nawet gdybym sie nadawal, to z czerwono-eurolewacka komisja tego
                                                    typu jaka isnieje w Noblu od poznych lat 1950-tych nie chcialbym
                                                    miec nic wspolnego!

                                                  • abhaod Re: abhaod 16.07.08, 10:41
                                                    czasami jest mi wstyd dyskutować z takimi jak ty :(
                                                  • emanuel_tornado Re: abhaod 16.07.08, 19:08
                                                    KRUK KRUKOWI

                                                    Kruk krukowi oka nie wydziobie
                                                    - tylko przyzna mu nagrodę Nobla.
                                                    Gdy się rano ludzie zbudzą
                                                    - przetrą oczy – za jakiego bobla ?

                                                    Czesław Miłosz dostał Nobla,
                                                    za literaturę ?
                                                    Za „Solidarności”
                                                    Polską awanturę !

                                                    Gdy Wisława miała Nobla
                                                    za wierszyki, których nie ma,
                                                    każdy pijak zaczął tworzyć
                                                    podobne stworzenia.

                                                    Dzieła Imć Jelinek
                                                    na makulaturę dali,
                                                    kiedy otrzymała Nobla
                                                    ze śmieci wygrzebali.

                                                    Niech nagrodę Nobla
                                                    nazwą po imieniu.
                                                    Kruk Krukowi Nobla wręcza,
                                                    dziś już nie jest to w cieniu.
                                                  • abhaod Re: abhaod 16.07.08, 20:31
                                                    wreszcie mamy prawdziwego noblistę....oj chłopcy, żal dupę ściska, że się takie
                                                    talenta marnują
                                                  • emanuel_tornado Re: abhaod 17.07.08, 06:19
                                                    abhaod napisał: wreszcie mamy prawdziwego noblistę....oj Panowie,
                                                    żal gardło ze złości mi ściska, że się takich talentów nie docenia ?

                                                    Ależ dziękuję, dziękuję, ależ to tylko mały fragment mojej skromnej
                                                    twórczosci. Ależ nie trzeba od razu mnie nominować ... Jestem tylko
                                                    skromnym poetą, który woli pozostawać w cieniu. Ale na cóż te piękne
                                                    komplementy. Kochany jesteś abhaod, że mnie starasz się tu wyróżnić.
                                                    Wolę pozostać dalej tylko poetą niszowym, bo jeszcze mi woda sodowa
                                                    z tego wszystkiego do głowy uderzy. Jeszcze czas na to, aby naród
                                                    zrozzumiał moje skromne panegiryki i okrzyknął mnie wieszczem. Nie
                                                    teraz jeszcze abhaod, nie teraz, przyjdzie na to czas. Dziękuję ...
                                                    Kocham Was kochani moi czytelnicy. Wystarczy na dziś serdeczności ...


                                                  • eva_d_ark Re: abhaod 17.07.08, 15:52
                                                    abhaod napisał: wreszcie mamy prawdziwego noblistę....oj Panowie,
                                                    żal gardło ze złości mi ściska, że się takich talentów nie docenia ?

                                                    Nie mogę odżałować, że mnie abhaod ubiegł z komplementami. Nie tylko
                                                    on jest czuły wrażliwy na miłe sercu strofy poezji Emanuela Tornado.
                                                    Ja polonistka widzę to, jak w niedalekiej przyszłości będę dzieciom
                                                    tłumaczyć co też autor chciał w tym wierszyku przekazać czytelnikom.

                                                    Poezję Emanuela Tornado oceniam bardzo wysoko. Jest nowy nurt poezji
                                                    etymologicznej. Wiersz Kruku krukowi, przebija elegancją i prostotą.
                                                    Jakiez to wszystko jest tu wyważone, dystyngowane i niewymowne. Rola
                                                    ptaków, które podbierają orłom zdobycze jest tutaj zarysowana bardzo
                                                    delikatnie i z wyczuciem. Prawdy bijące z wiersza są jak tatrzańskie
                                                    rąbanie drewna i wioną przejrzystym górskim powietrzem. Zachowania
                                                    ludzkie wyłaniają się niczym z kryształu wód Morskiego Oka, a celne
                                                    stwierdzenia porównać można do ostrych szpilkowatych szcztów Rysów
                                                    odbijających się w jego lustrze. Ileż tutaj kontaktu z naturą. Od
                                                    natury ptasiej kruków, przez naturę ekologiczną śmietniska, już to
                                                    naturę płynów afrodyzjakalnych wypijanych przez pijaków, tudzież
                                                    naturę astrofizyczną nocy i dnia, gdy się ludzie budzą i szukają
                                                    cienia, po naturę ludzką, brak wzajemnego poszanowania i zrozumienia
                                                    pretensji innych nacji, a tylko to kruk krukowi. Wszystko tu tonie w
                                                    miłości i śpiewie radosnego polskiego słownictwa. To literatura nowa
                                                    i ponadczasowa. Radosne czytanie wieszcza. Mistrzu prosimy o jeszcze.

                                                  • eva_d_ark Re: abhaod 17.07.08, 15:55
                                                    Czyż nie tak się to robi kochany nauczycielu Panie Adamie M …? Wszak
                                                    jesteś w tym mistrzem. A potem rewanże. Ordery, literackie nagrody,
                                                    międzynarodowe wyróżnienia i w końcu kochany ten Nobel ? A wszystko
                                                    zaczyna się od prostego przeslania : kruk krukowi oka nie wydziobie ?
                                                  • abhaod Re: abhaod 17.07.08, 17:57
                                                    rozumiem, że to taka mała cenzura na prywatny użytek ? oddaję jeszcze raz głos
                                                    Mistrzowi :-)
                                                    sparks.wrzuta.pl/audio/lueaYQ9jMV/do_przyjaciol_gowniarzy
            • eva_d_ark Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 15.07.08, 17:02
              kiland napisał: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ? Chciałbyś
              kneblować Polakom usta ?

              No i się spełniło. Wejście na forum GW, nagle dla szarych zjadaczy
              chleba, zrobiło się utrudnione. Nie ma już linka do forum na stronie
              głównej GW ? Cenzura, czy tylko żałoba ? Kiland wykrakał "cenzurę" ?
              • eva_d_ark Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 15.07.08, 19:35
                Mam wrażenie, że abhaod i kiland będą mieli kłopoty z dotarciem do
                naszego wątku forum Wiadomości GW ? Może abhaod sobie jakoś poradzi
                skoro niegdyś umiał znaleźć dziurę płotu Stoczni Gdańskiej i uczył
                się rozwiązywać krzyżowki ? Ma większe szansę niż kiland, który jak
                wynika z jego słów nie umiał sobie tak radzić w życiu z problemami ?

                Obaj Panowie są starej daty, skoro ciągle wspominają Solidarność ?
                Zatem ciekawa jestem, który z nich tu z powodzeniem dotrze pierwszy ?
                • abhaod Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 15.07.08, 19:43
                  co ty koleżanko tu mącisz, obserwuję twoje niezdarne próby nawiązania dyskusji,
                  ale z czym tu dyskutować :(
                  • eva_d_ark Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 15.07.08, 20:24
                    Czy szanowny abhaod ma coś przeciwko kobietom i tranwestytom ... ?

                    To by do abhaoda pasowało ? Wszak jest religijnym tradycjonalistą ?
                    Stąd ten wieczny obrazek w klapie ? A może jest tylko bigotem ?

                    / Nie ma nic szczytniejszego i wspanialszego nad religię, a nic
                    marniejszego i nikczemniejszego nad pojęcie, jakie mają o niej
                    niektórzy bigoci." / Francois Fenelon /

                  • eva_d_ark Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 15.07.08, 21:22
                    abhaod napisał : demokracja, według osłów, to rządy hien

                    Mylisz się koleś. To powyżej to tylko Twoja opinia, skoro znasz się
                    tak dobrze na rządzie hien. To wiele to mówi o Tobie. Ty niedorosłeś
                    najwidoczniej do demokracji, mimo, że ona Cię tak wywindowała w górę.

                    Prawda jest zgoła inna i chcesz czy nie musisz w końcu ją przełknąć ?

                    "Z wzystkich demokratycznych zdobyczy, demokratyczne maniery
                    przyjmuje się najłatwiej." / Feliks Chwalibóg /



                    • eva_d_ark Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 15.07.08, 21:34
                      My tu gadu, gadu, a kiland najwidoczniej dalej nie potrafi trafić na
                      nasz wątek. Ten to sobie w życiu nigdy nie poradzi. Takie kryształy
                      i filozofy to już we krwi mają chyba niezdarność. Inni, jak abhaod
                      spijają nektar z kwiatków, a kilandowi zawsze będzie wiatr w oczy ...

                      "Pech - ma w ogóle muzykalne ucho i lubi się rytmicznie powtarzać."
                      / Michał Choromański /
                      • abhaod Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 16.07.08, 10:45
                        rozpisałeś się koleś w tym TWA, ja czasami nawet mrówki staram się nie nadepnąć,
                        a transwestytów i kobiety okrążam dużym łukiem, żeby im krzywdy spojrzeniem nie
                        zrobić :)
                        • eva_d_ark Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 16.07.08, 17:44
                          abhaod napisał: transwestytów i kobiety okrążam dużym łukiem, żeby
                          im krzywdy spojrzeniem nie zrobić :)

                          Wpadłeś abhaod, jak śliwka w kompot ...

                          Twoje oświadczenie mówi dobitnie, że jesteś bigotem ... ?

                          Nie uznajesz transwestytów, boisz się wyrażenia stanowiska wobec
                          takich osób, a Prezydentowi wszystkich Polaków to nie przystoi ... ?

                          Nigdy w życiu nie miałam kontaktu z traswestytami, ale to mi pachnie
                          jakimś skandalem, albo jakimś rasizmem, czy czymś w tym rodzaju ... ?


                          • abhaod Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 16.07.08, 18:20
                            a gdzie ja napisałem, że nie uznaję? co ty bredzisz, spotkałem ich z pewnością
                            więcej niż ty, na Christopher Street Day kilka tysięcy, nieszkodliwe oszołomy,
                            dają mnie żyć a ja im :)
                            • eva_d_ark Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 16.07.08, 18:45
                              Po pierwsze jeśli chcesz mądrze rozmawiać, to odczep od siebie tę
                              uwieszkę o religii, albo przynajmniej ją wyjaśnij po co ona jest ?
                              • abhaod Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 16.07.08, 20:24
                                ta "uwieszka" jest cytatem z religii bahaickiej, mnie ona nie przeszkadza, i
                                myślę, że przez jej usunięcie nie staną się nasze dyskusje "mądrzejsze" i
                                wytłumacz mi, co mają wspólnego twoje mądralowania z etyką Michnika ?????
                                • eva_d_ark Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 17.07.08, 22:12
                                  abhaod napisał : wytłumacz mi, co mają wspólnego twoje mądralowania
                                  z etyką Michnika ?????

                                  Nie wiem czemu pytanie kierujesz do mnie nie do mego męża. Ale skoro
                                  jestem przy głosie kochany, postaram się wyjaśnić Ci sens tego wątku.

                                  Krok I-szy :

                                  Wpisujesz posty nie zapoznając się pierwej z wypowiedziami wstępnymi
                                  autora wątku, z ich sensem, z zapisami innych interlokutorów i nie
                                  kontrolujesz całego dotychczasowego przebiegu dyskusji ? Porzuć więc
                                  kolejnym razem chęć zrobienia nowego wpisu i raz a dobrze przeczytaj
                                  wszystkie wpisy od początku, otwierając je w systemie „drzewko” ...?
                                  Przetrzesz oczy ze zdumienia, jak miło, kulturalnie i merytorycznie
                                  wątek przebiega, a nawet zdaje się być arcyciekawy filozoficznie i
                                  konsekwentny merytorycznie ? Dojrzysz tedy w nim coś tak świdrująco
                                  mądrego i niebywale pouczającego, nie tylko dla Pana Adama Michnika,
                                  z pewnością dla Ciebie również. Jestem tego pewna bez dwóch zdań ...
                                  • abhaod Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 18.07.08, 09:30
                                    schizofrenia jest uleczalna
                                    • eva_d_ark Streszczenie dla Abhaoda ... ? 18.07.08, 16:37
                                      abhaod napisał : co mają wspólnego mądralowania z etyką Michnika ???

                                      Domyślam się, że abhaod zdał na brykach. Jeśli niczego nie dojrzałeś
                                      otworzę ci oczy. Pomogę Ci wychwycić najważniejsze mądrości w wątku,
                                      przeplecione pewnymi wątpliwościami i zadumaniem się autorów postów.

                                      Krok II-gi :

                                      Kiland napisał cytując niegdysiejszy artykuł autorstwa A.Michnika :

                                      1.Wałęsa w sforze naganiaczy, można ubolewać nad małością ludzkiej
                                      kondycji. W sforze naganiaczy znalazł się Wałęsa. Jeśli to rezultat
                                      bezmyślnego gadulstwa, to Wałęsa powinien w przyszłości myśleć. Lech
                                      jako młody człowiek dopuścił się czynów błędnych pożałowania godnych.

                                      2.Nie tylko Grass pobłądził. Niemiec rówieśnik Grassa, także spędził
                                      kilka miesięcy w mundurze armii hitlerowskiej. Ów w 1940 r. podczas
                                      triumfów armii niemieckiej, odczuwał patriotyczną satysfakcję ...
                                      Niemiec nazywał się Joseph Ratzinger, dzisiaj to papież Benedykt XVI.

                                      Eva d’Ark napisała cytując ostatni artykuł autorstwa Adama Michnika :

                                      3.Cytuję Adama Michnika : Opowiadano mi, że w połowie lat 70. SB
                                      przygotowywała starannie prowokację, która miała upowszechnić plotkę
                                      o mniemanym romansie miłosnym ówczesnego metropolity krakowskiego.

                                      4.Cytuję A. Michnika : Demokracja to raj dla pętaków. Pętak pojmuje
                                      demokrację jako wolność plucia na ludzi. Wolno mu tak sądzić,
                                      głupota i nikczemność nie są ścigane w państwie demokratycznym.

                                      5.Lech Wałęsa, wiosną 1990 r. beształ publicznie Jerzego Turowicza. …
                                      Tyle to warte co nazywanie Józefa Piłsudskiego organizatorem napadów
                                      rabunkowych i złodziejem cudzych pieniędzy.

                                      Kiland napisał cytując niegdysiejszy artykuł autorstwa A.Michnika :

                                      6.Adam Michnik napadł na Lecha Wałęsę. Porównał do psa : „Niestety,
                                      w tej sforze naganiaczy znalazł się także Lech Wałęsa.” Słowo sfora
                                      można w przenośni użyć do ludzi, ale będzie miało ono wtedy kształt
                                      porównania do mentalności i kultury psa. Ubliżył słowami : „rezultat
                                      jego bezmyślnego gadulstwa”. Wmieszał w tę brudną sprawę Papieża.

                                      Kiland napisał cytując ostatni artykuł autorstwa Adama Michnika :

                                      7.Cytuję Adama Michnika : Odpieprzcie się od Lecha Wałęsy. Adasiu,
                                      marzy się "zamordyzm" ? Chciałbyś kneblować Polakom usta ? Jesteście
                                      decydentami, wszyscy inni pętakami ? 2,5 mln głodujących pętaków ?

                                      8.Zakłamany Michnik pisał : „W całej tej opowieści o Lechu Wałęsie,
                                      którą powtarzacie, choćby to wszystko naprawdę się wydarzyło, mimo
                                      to jest to nieprawda. ”Etyka Michnika : „Choćby to wszystko naprawdę
                                      się wydarzyło, mimo to jest to nieprawda.” I odwrotnie: „Choćby to
                                      wszystko naprawdę nigdy się nie wydarzyło, mimo to jest to prawda.”

                                      9.Cytuję Adama Michnika : W grudniu 1970 r. Wałęsa popełnił okropny
                                      błąd, godząc się na systematyczny kontakt z funkcjonariuszami SB.
                                      Oficerowie SB z całą pewnością nie byli ludźmi, z którymi należało
                                      rozmawiać o kolegach ze Stoczni Gdańskiej i ich planach. Nie wiem,
                                      jak bym zareagował wtedy, mając taką wiedzę o tych kontaktach.
                                      • abhaod Re: Streszczenie dla Abhaoda ... ? 18.07.08, 20:10
                                        niedowartościowanym czujesz się...przede wszystkim zdecyduj się, czy jesteś on,
                                        czy ona...ten temat już był przeze mnie na samym początku potraktowany, nie mam
                                        nic do dodania i zgadzam się z Michnikiem, każdy z nas jest w jakichś momentach
                                        zwierzęciem, niektórzy nimi pozostają do końca życia
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=81790868&a=82050666
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=81790868&a=82062602
                                        nie masz co robić, czy tylko trollujesz ?
                                        • eva_d_ark Kwintensencja dla Abhaoda ... ? 18.07.08, 21:01
                                          abhaod napisał : co ma wspólnego mądralowania z etyką Michnika ?????

                                          Krok III-ci :

                                          Wszelkie moje próby udzielenia merytorycznej odpowiedzi spełzły na
                                          niczym. Do abhaoda nic nie dotarło. Więc jeśli chcesz kawę na ławę,
                                          służę uprzejmie. Oto niżej grzechy etyczne bohatera wątku, o których
                                          warto wiedzieć, na które warto wskazywać i się na nie powoływać, ale
                                          dla dobra Pana Adama, Pana Lecha, również ku nauce innych szacownych
                                          VIP-ów, których warto ustrzec przed takimi i podobnymi grzechami w
                                          przyszłości ich dziennikarskich, literackich i politycznych karier.

                                          Grzeszki etyczne Pana Adama :

                                          1. Bagatelizowanie win Grassa fana Hitlera i ochotnika do Waffen SS.
                                          2. Napaść na byłego Prezydenta Polski w obronie byłego hitlerowca SS.
                                          3. Szkalowanie Benedykta XVII, Jana Pawla II i Józefa Piłsudskiego.
                                          4. Dławienie krytyki Lecha Wałęsy i odkrywanie prawdy o jego życiu.
                                          5. Wyzywanie od „pętaków” ludzi, którzy tych prawd próbują dochodzić.
                                          6. Blokowanie pracy historyków w dochodzeniu do prawdy historycznej.
                                          7. Totalne zakłamanie, nepotyzm, arogancja i obrona bałwochwalstwa.

                                          Czy ktoś ma ochotę coś dorzucić do tej zgrabnej inwentaryzacji ... ?
                                          • eva_d_ark Meritum wątku dla Abhaoda ... ? 19.07.08, 08:38
                                            Dlaczego to wszystko jest takie ważne ? Adam Michnik w czasach PRL-u
                                            był wielkim, nawet największym bojownikiem o wolność, demokrację i
                                            swobody polityczne w Polsce. Nie wiem, co się dzieje z człowiekiem ?
                                            Przeistacza się i zdaje się być ich wrogiem. W życiu prywatnym niech
                                            robi sobie co chce ? Kocha Misia Uszatka ... ? Wierzy w bociany ...?

                                            Publicznie nie może dopuszczać się on destrukcji etycznej, moralnej,
                                            historycznej i demokratycznej tego wszystkiego, co udało się jemu i
                                            naszemu całemu społeczeństwu wywalczyć ? Demokracja jest rajem dla
                                            pętaków, bo jest rajem dla wszystkich, również VIP-ów i decydentów.
                                            Trzeba tylko umieć z tego mądrze i racjonalnie korzystać. Więć nie
                                            będziemy likwidować i zwalczać demokracji tylko ze względu na Adama
                                            Michnika „widzi mi się” i jego „dogmat o pętakach”. Dlatego warto
                                            otworzyć mu na to oczy. Jemu i wszystkim innym VIP-om i decydentom,
                                            którzy nagle stanęli po drugiej stronie barykady. „A napisałem to,
                                            by bronić Adama Michnika i Lecha Wałęsy. !!! Przed nimi samymi.” !!!
                                            • eva_d_ark Detykacja od autorów wątku ... ? 19.07.08, 08:59
                                              Przepraszam za przejęzyczenie. Cytowałam Adama Michnika i stąd to
                                              powtórzyłam słowo "napisałem", a powinno być : „Napisaliśmy to, by
                                              bronić Adama Michnika i Lecha Wałęsy. !!! Przed nimi samymi.” !!!

                                              A kto napisał to wszystko ? Oczywiście, że Eva d'Ark, kiland, vet3,
                                              Emanuel Tornado, abhaod, allspice, i kilka innych jeszcze osób ... ?

                                              • emanuel_tornado Mistrozstwo świata ... ? 19.07.08, 12:08
                                                Mistrzostwo świata w matematyce ... ?

                                                Porzuć polonistykę i zacznij studiować matematykę ! W marketingu i
                                                promocji zrobisz furorę. Sztukę negocjacji opanowałaś do perfekcji.
                                                Prof. Leszek Kołakowski byłby dumny z kobiety myślącej tak logicznie.
                                                Szkoda tylko, że jego niegdysiejszy uczeń nie korzystał z tych nauk.
                • abhaod Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 15.07.08, 19:49
                  miałem niejasne przeczucie, że mam do czynienia z jakimś niedopracowanym
                  transwestytą i nie pomyliłem się, ostatnio jakiś szaleje na forum :)
                  • emanuel_tornado Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 16.07.08, 06:23
                    Przyznam, z dwojga złego wolę fałszywą kobietę, jak choćby biblijną
                    grzeszmnicę Evę w raju, niźli fałszywego aktywistę związkowego, jak
                    choćby agenta Bolka w "Solidarności".

                    Albowiem, jak George Sand sama o o sobie i kobietach pisała :

                    "Kobieto, kobieto, jesteś otchłanią, piekłem, tajemnicą i ten kto
                    powiedział, ze Cię poznał jest po trzykroć głupcem."
                    • abhaod Re: Adasiu, marzy Ci się "zamordyzm" ... ? 16.07.08, 10:40
                      a wy tak w kółko obywatelu, do usranej śmierci ?
    • emanuel_tornado Re: etyka Michnika ... ? 13.07.08, 07:49
      Bardzo mi się wątek podoba, zwłaszcza jego ciągłe przeobrażanie się.

      Zrodził się jako wątek etyczny, potem zrobił się niemal teologiczny.

      Teraz wydaje się już bardziej historyczny, może nawet ideologiczny.

      Tylko patrzeć, jak stanie się niebawem polityczny i militarystyczny.

      • abhaod Re: etyka Michnika ... ? 13.07.08, 10:18
        zapomniałeś o orgiastycznym, pętaków za to na forum przybyło
        • eva_d_ark Re: etyka Michnika ... ? 13.07.08, 10:30
          No nie przesadzajcie. Ten wątek jest najzwyczajniej humanistyczny.
          No zaryzykowałabym stwierdzenie co najwyżej, że bardzo filozoficzny.

          Napewno nie będzie polityczny, militarystyczny i orgiastyczny ... ?
          Politycy wyjechali na letnie urlopy, armia poleciała bronić naszych
          granic na bliskim wschodzie a Kaczyński i Rydzyk pogonią swawolników!
    • kiland Re: etyka Michnika ... ? 03.08.08, 16:00
      Właśnie wróciłem z wczasów z Międzyzdrojów ...

      Czy czasem ktoś w międzyczasie o mnie nie pytał ... ?
      • kiland Re: etyka Michnika ... ? 03.08.08, 21:16
        Jedźmy ...

        Nikt nie woła ... ?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka