funny5 08.07.08, 14:38 Najwyzszy czas dac kobiecie spokoj Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
darioo_b Re: "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiam 08.07.08, 14:43 a "redaktorów" w sukienkach w kosmos!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 No to się szykuje "prześladowanie chrześcijan wUE" 08.07.08, 14:56 "Prześladują nas bez powodu" (chrześcijańskie) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Za "niezłomne głoszenie prawdy":) 08.07.08, 15:17 A tu się okazuje, że "ziemski" sąd za "niezłomną prawdę" "prześladuje"... Ajj... Zabulą "męczennicy";) Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Moja jest tylko racja i to święta racja 08.07.08, 16:37 Podstawą każdej religii jest pycha. Każdy pcha się na piedestał, byle tylko pokazać jaki jest wspaniały. Jak mądrze potrafi się wypowiadać, albo jak świetnie potrafi wypełniać przykazania. Albo, jeśli nic innego nie wychodzi, jak świetny jest w pokorze i w mieszaniu samego siebie z błotem. A potem taki "wspaniały" człowiek spogląda z pogardą na tych którzy nie wypełniają przykazań tak dobrze jak on i kombinuje jak tu zmienić ich zachowanie. Bo przecież to niedopuszczalne żeby ktoś żył według innych reguł. To niedopuszczalne żeby pozwalał sobie na coś na co ja sam sobie nie pozwalam. Zabronić! Wszystkiego zabronić! Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Moja jest tylko racja i to święta racja 08.07.08, 16:45 asteroida2 napisał: > Podstawą każdej religii jest pycha. Każdy pcha się na piedestał, byle tylko > pokazać jaki jest wspaniały. Jak mądrze potrafi się wypowiadać, albo jak > świetnie potrafi wypełniać przykazania. Albo, jeśli nic innego nie wychodzi, ja > k > świetny jest w pokorze i w mieszaniu samego siebie z błotem. > > A potem taki "wspaniały" człowiek spogląda z pogardą na tych którzy nie > wypełniają przykazań tak dobrze jak on i kombinuje jak tu zmienić ich > zachowanie. Bo przecież to niedopuszczalne żeby ktoś żył według innych reguł. T > o > niedopuszczalne żeby pozwalał sobie na coś na co ja sam sobie nie pozwalam. > Zabronić! Wszystkiego zabronić! Nie wiem jak z innymi religiami ale dla Katolików pycha to jeden z grzechów głównych. Biblia nie mówi, że czegoś nie wolno. Mówi natomiast co jest złem i jakie są konsekwencje wyrządzania zła. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Moja jest tylko racja i to święta racja 08.07.08, 19:10 > nie mówi, że czegoś nie wolno. Mówi natomiast co jest złem Nowomowa chrześcijańskiego fundamentalizmu osiąga nieznane wcześniej poziomy... Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Moja jest tylko racja i to święta racja 08.07.08, 20:23 nick3 napisał: > > > nie mówi, że czegoś nie wolno. Mówi natomiast co jest złem > > > Nowomowa chrześcijańskiego fundamentalizmu osiąga nieznane wcześniej > poziomy... tak tak.... jeśli ktoś jest za aborcją, eutanazją i homoseksualnymi małżeństwami to jest postępowym, tolerancyjnym europejczykiem. Jeśli ktoś natomiast ma przeciwne poglądy to jest ciemnym fundamentalistą rodem ze średniowiecza. Niedługo z hasłem tolerancji na ustach będzie się wytykać chrześcijan i spychać do gett za przekonania niezgodne z ideą tolerancji. A gdzie tolerancja dla poglądów katolickich? Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Moja jest tylko racja i to święta racja 08.07.08, 21:14 A gdzie tolerancja dla poglądów katolickich? ======================== Jak przestaniecie mi, ateistce, urzadzac zycie, to bede dla Was niezmiernie tolerancyjna. Wowczas mozesz sobie nawet wierzyc ze plemnik ma mozg, a komorka jajowa emocje, a ja sie nawet nie zasmieje pod nosem... Ale poki wciskacie mi sie pod koldre i przy kazdej mozliwej okazji miedlicie mi frazesy o "dzieciach nienarodzonych" i "morderczyniach" to bede uwazac ze wasze miejsce jest, jak mowiesz, w getcie. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Mordowac dzieci i jak wHiszpani dawac glosy malpom 09.07.08, 04:27 bromba_bez_glusia napisała: > Ale poki wciskacie mi sie pod koldre i przy kazdej mozliwej okazji > miedlicie mi frazesy o "dzieciach nienarodzonych" i "morderczyniach" to bede uwazac ze wasze miejsce jest, jak mowiesz, w getcie. M: wedlug Eurokolchozowych standardow Hitlera, Stalina i Robespierra kobiecie wolno zamordowac dziecko w swoim lonie w imie kontrolowania swego ciala ale jak we Szwecji czy innych bolszewickich krajach ta sama kobieta nie moze sobie pofiglowac i zarobic przy okazji w najstarczej profesji swiata. W tym wypadku bolszewia zabiera prawo kobiecie do kontrolowania swoim cialem. No coz kiedy jak w Hiszpanii daje sie malpom prawa czlowieka - hej za banana malpa zaglosuje na pewniaka na Zappaterro, po co potrzebne sa dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Mordowac dzieci i jak wHiszpani dawac glosy m 09.07.08, 10:54 Akurat Hitler był przeciwko aborcji, zwłaszcza zaś fanatyczny katolik Himmler. Stalin również był przeciwko aborcji, bo potrzebował rąk do pracy oraz mięsa armatniego. Za czasów Robespierre poziom medycyny był taki, że 50 % dzieci umierało zaraz po urodzeniu i 30 % kobiet umierało przy porodzie. Przykład Hiszpanii dowodzi, do czego prowadzi przeginanie pały z katolickim fundamentalizmem. Po prostu, do władzy dochodzi radykalna lewica. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Re: Mordowac dzieci i jak wHiszpani dawac glosy m 10.07.08, 16:40 zigzaur napisał: > Akurat Hitler był przeciwko aborcji, zwłaszcza zaś fanatyczny katolik Himmler. M: Hitler tez budowal autostrady. Czy z tego powodu powinnismy wstzrymac ich budowe w Polsce? > Stalin również był przeciwko aborcji, bo potrzebował rąk do pracy oraz mięsa armatniego. M: Eurobolszewiki maja duzo miesa w Afryce wiec zamias wlasnych dzieci sprowadzaja sobie islamistow na glowe. > Za czasów Robespierre poziom medycyny był taki, że 50 % dzieci umierało zaraz po > urodzeniu i 30 % kobiet umierało przy porodzie. M: No i tysiace ginelo na gilotynie. > Przykład Hiszpanii dowodzi, do czego prowadzi przeginanie pały z katolickim fundamentalizmem. Po prostu, do władzy dochodzi radykalna lewica. M: Na szczescie Polska ma dluzsze tradycje demokracji niz Hiszpania. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Mordowac dzieci i jak wHiszpani dawac glosy m 23.02.10, 15:55 Zigzaur napisał: > Akurat Hitler był przeciwko aborcji, W Niemczech, zaznaczam. Bo w Polsce jak najbardziej byli za aborcją. Niech się podludzie skrobią, im mniej ich będzie docelowo tym lepiej. > zwłaszcza zaś fanatyczny katolik Himmler. Himmler fanatyczny katolik? Ten okultysta? W co to ludzie nie uwierzą... Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Moja jest tylko racja i to święta racja 09.07.08, 08:22 bromba_bez_glusia napisała: > A gdzie tolerancja dla poglądów katolickich? > ======================== > Jak przestaniecie mi, ateistce, urzadzac zycie, to bede dla Was > niezmiernie tolerancyjna. Wowczas mozesz sobie nawet wierzyc ze > plemnik ma mozg, a komorka jajowa emocje, a ja sie nawet nie > zasmieje pod nosem... > > Ale poki wciskacie mi sie pod koldre i przy kazdej mozliwej okazji > miedlicie mi frazesy o "dzieciach nienarodzonych" i "morderczyniach" > to bede uwazac ze wasze miejsce jest, jak mowiesz, w getcie Nie przypominam sobie, żebym się wciskał pod kołdrę komukolwiek innemu niż mojej żonie. Nikt też nie próbuje urządzać Ci życia. Ciągle mówimy o prawie do wyrażania swoich poglądów. Nasze, jak to nazwałaś "frazesy" powodują, że chcesz nas umieścić w gettcie? I to z nami jest coś nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Moja jest tylko racja i to święta racja 09.07.08, 15:37 Nie przypominam sobie, żebym się wciskał pod kołdrę komukolwiek innemu niż mojej żonie. Nikt też nie próbuje urządzać Ci życia. ======================== Blagam Cie...osiagasz juz niestrawny poziom hipokryzji. Moge przerwac ciaze (legalnie), bo nie czuje sie gotowa na bycie matka albo nie mam na chleb? Ba, czy moge miec pewnosc ze jak mnie zgwlaca tudziez bedzie mi grozilo kalectwo, przerwe ciaze bez problemow? Czy jak okaze sie ze mam trudnosci z zajsciem w ciaze, panstwo pomoze mi finansowo przy zaplodnieniu pozaustrojowym? Czy panstwowe szkolnictwo wyedukowalo mnie jak zapobiegac ciazy itp, bez chrzanienia o wstrzemiezliwosci i pomiarach sluzu? A moze panstwo zrefunduje mi antykoncepcje hormonalna gdy przykladowo, bede miec juz 5 dzieci i meza pijaka? Odpowiesz twierdzaco na jedno pytaniem a powiem ze masz racje i kosciol mi zycia nie urzadzil.... Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Moja jest tylko racja i to święta racja 09.07.08, 15:56 bromba_bez_glusia napisała: > Blagam Cie...osiagasz juz niestrawny poziom hipokryzji. > > Moge przerwac ciaze (legalnie), bo nie czuje sie gotowa na bycie > matka albo nie mam na chleb? > > Ba, czy moge miec pewnosc ze jak mnie zgwlaca tudziez bedzie mi > grozilo kalectwo, przerwe ciaze bez problemow? > > Czy jak okaze sie ze mam trudnosci z zajsciem w ciaze, panstwo > pomoze mi finansowo przy zaplodnieniu pozaustrojowym? > > Czy panstwowe szkolnictwo wyedukowalo mnie jak zapobiegac ciazy itp, > bez chrzanienia o wstrzemiezliwosci i pomiarach sluzu? > > A moze panstwo zrefunduje mi antykoncepcje hormonalna gdy > przykladowo, bede miec juz 5 dzieci i meza pijaka? > > Odpowiesz twierdzaco na jedno pytaniem a powiem ze masz racje i > kosciol mi zycia nie urzadzil.... To, co przedstawiasz jest manipulacją. Przeciwni aborcji, czy in-vitro nie są jedynie fanatycy w moherowych beretach. Jest sporo osób, które nie wierzą, nie praktykują, jakkolwiek to nazwiesz, a mają podobne zdanie. To dlatego nie można w tym kraju usunąć ciąży ze względu na bycie/nie bycie gotową do roli matki. Nie czuję się na siłach dyskutować o sytuacjach tak skrajnych jak gwałty. Jakie kalectwo masz na myśli? Kto ma decydować, czy takie schorzenie pozwala na usunięcie ciąży a inne już nie? Ja nie czuje się na siłach. Myślę, że nie jest to tak proste jak próbujesz to przedstawić. To że szkolnictwo nie edukuje w kwestii wychowania seksualnego nie jest winą kościoła. Protestuję przeciwko takiemu stawianiu sprawy. Nie rozumiem też dlaczego promowanie wstrzemięźliwości nazywasz "chrzanieniem" - dla mnie ma to sens - zdecydowanie wolałbym, żeby moje dzieci preferowały taki styl bycia. Państwo może w inny sposób chronić matki przed mężem pijakiem, niezależnie od ilości dzieci. Jedynym na to sposobem nie jest kuracja hormonalna - bo to nie ilość dzieci jest w takim wypadku problemem, a to, że mąż pijak bije i wykorzystuje wbrew woli swoją żonę. Nie widzę w swoim rozumowaniu hipokryzji. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Moja jest tylko racja i to święta racja 09.07.08, 17:34 > Przeciwni aborcji, czy in-vitro nie są jedynie fanatycy w moherowych beretach. Jest sporo osób, które nie wierzą, nie praktykują, jakkolwiek to nazwiesz, a mają podobne zdanie. To dlatego nie można w tym kraju usunąć ciąży ze względu na bycie/nie bycie gotową do roli matki.==== =================== Chwila, w tym ciagu logicznym probujesz mi powiedziec, ze ustawa antyabor. weszla w zycie, bo jest troche ludzi ktorzy nie praktykuja, nie wierza, a maja poglady "prolajfowe"?:)) I twierdzisz, ze ustawa antyabor. nie zostala napisana pod dyktando kosciola? ====================== > To że szkolnictwo nie edukuje w kwestii wychowania seksualnego nie jest winą kościoła. Protestuję przeciwko takiemu stawianiu sprawy. Nie rozumiem też dlaczego promowanie wstrzemięźliwości nazywasz "chrzanieniem" - dla mnie ma to sens - zdecydowanie wolałbym, żeby moje dzieci preferowały taki styl bycia. ================================ A czyja jest to wina? Co sie dzialo kilkanascie lat temu, gdy wprowadzano do szkol wychowanie seksulanie? Pamietasz jazgot srodowisk katolickich i ich przydupasow, w rodzaju Cejrowski? Na dyrektorke szkoly, ktora pozwolila zeby na lekcji uczniowie liceum nauczyli sie na bananie nakladac gume niemalze zaszczuto. I tu tez nie widzisz roli kosciola? W idelanym swiecie mozna sobie promowac wstrzemiezliwosc. Ale w obecnym opowiadanie nastolatkom o wstrzemiezliwosc i pomiarze temepratury jako jedynych metodach jest nonsensem. Potem macie takie wlasnie 14letnie "Agaty" w ciazy... Nie wydaje ci sie logicznym ze nauczenie dzieciaka jak sie zaklada kondom, sprawi ze mniej bedzie "zabijania nienarodzonych"? ============================================= > Państwo może w inny sposób chronić matki przed mężem pijakiem, niezależnie od ilości dzieci. Jedynym na to sposobem nie jest kuracja hormonalna - bo to nie ilość dzieci jest w takim wypadku problemem, a to, że mąż pijak bije i wykorzystuje wbrew woli swoją żonę. ================================= Juz pal licho czy bije i pije. Panstwo, jakiego bym chciala, powinno pomoc mi kontrolowac moja plodnosc, gdy nie jestem sama zdolna finansowo, umyslowo itp itd. Nieludzkie jest ograniczenie dostepu do edukacji seksualnej, tanich srodkow antykoncepcyjnych w momencie obowiazywania takiej a nie innej ustawy. A najgorsze jest to, ze ja i inne wyksztalcone kobiety z duzych miast sobie poradzimy. Stac mnie na pigulki, w razie potrzeby aborcja tez wielkim problemem nie bedzie. Ale czemu chcecie upodlic do reszty niewyksztalcone, biedne i stlamszone kobiety to naprawde nie wiem... A tak reasumujac, to na zadne pytanie nie odpowiedziales "tak"?;) Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Moja jest tylko racja i to święta racja 10.07.08, 10:40 bromba_bez_glusia napisała: > Chwila, w tym ciagu logicznym probujesz mi powiedziec, ze ustawa > antyabor. weszla w zycie, bo jest troche ludzi ktorzy nie > praktykuja, nie wierza, a maja poglady "prolajfowe"?:)) > I twierdzisz, ze ustawa antyabor. nie zostala napisana pod dyktando > kosciola? ========================== Tak, właśnie tak twierdzę. Co to wogóle znaczy "pod dyktando kościoła" - że jakiś biskup usiadł i napisał ustawę, a potem podyktował ją w sejmie? Chyba sama w to nie wierzysz. Sejm odzwierciedla w jakiś sposób przekonania społeczeństwa. W naszym kraju tak się składa, że większość ludzi przyznaje się do chrześcijańskiego systemu wartości. Nic dziwnego zatem, że prawo odzwierciedla właśnie taki punkt widzenia świata. > ================================ > A czyja jest to wina? > Co sie dzialo kilkanascie lat temu, gdy wprowadzano do szkol > wychowanie seksulanie? Pamietasz jazgot srodowisk katolickich i ich > przydupasow, w rodzaju Cejrowski? Na dyrektorke szkoly, ktora > pozwolila zeby na lekcji uczniowie liceum nauczyli sie na bananie > nakladac gume niemalze zaszczuto. > I tu tez nie widzisz roli kosciola? ========================== Widzę tu rolę kościoła - kościół ukształtował sposób myślenia tych ludzi, którzy protestowali. Jesteś zła, że większość ludzi ma inne poglądy? Proszę bardzo. Nie podoba mi się natomiast, że nazywasz kogokolwiek "przydupasem kościoła". Jak się domyślasz, wolałbym, żeby moim dzieciom nie pokazywano na bananie zasady działania prezerwatywy. ======================================== > W idelanym swiecie mozna sobie promowac wstrzemiezliwosc. Ale w > obecnym opowiadanie nastolatkom o wstrzemiezliwosc i pomiarze > temepratury jako jedynych metodach jest nonsensem. Potem macie takie > wlasnie 14letnie "Agaty" w ciazy... > Nie wydaje ci sie logicznym ze nauczenie dzieciaka jak sie zaklada > kondom, sprawi ze mniej bedzie "zabijania nienarodzonych"? > ============================================= Nie ma idealnego świata. Dlatego według mnie edukacja seksualna nie powinna się ograniczać do pokazywania prezerwatywy na bananie. Dlaczego nie pokazać drugiej strony? Dlaczego nie pokazać dzieciakom, że nie trzeba od razu iść do łóżka? Nie uważam, żeby poznawanie swojego organizmu, tego jak funkcjonuje było nonsensem. Natomiast pakowanie 15latek w kuracje hormonalne to jest dla mnie nonsens. Kondom może pęknąć, może nie zadziałać. Jak dzieciak nie pójdzie do łóżka - nie będzie miał takiego problemu. To chyba bardziej oczywiste rozwiązanie. Nie mam złudzeń, nie uważam, że nagle licealiści przestaną uprawiać seks. Ale nie widzę niczego złego w promowaniu wstrzemięźliwości zamiast pokazywania, że "w ten oto sposób można bezkarnie chodzić z kim się chce do łóżka". "Agaty" mamy my wszyscy - a nie "my". > ================================= > Juz pal licho czy bije i pije. > Panstwo, jakiego bym chciala, powinno pomoc mi kontrolowac moja > plodnosc, gdy nie jestem sama zdolna finansowo, umyslowo itp itd. > Nieludzkie jest ograniczenie dostepu do edukacji seksualnej, tanich > srodkow antykoncepcyjnych w momencie obowiazywania takiej a nie > innej ustawy. ================================== Już jest takie państwo, które pozwala kontrolować płodność. to państwo to Chiny. W dzisiejszych czasach chyba nikt już nie ma problemów z edukacją seksualną, a środki antykoncepcyjne nie są znowu takie drogie, jak wszyscy próbują to sugerować. > A najgorsze jest to, ze ja i inne wyksztalcone kobiety z duzych > miast sobie poradzimy. Stac mnie na pigulki, w razie potrzeby > aborcja tez wielkim problemem nie bedzie. > Ale czemu chcecie upodlic do reszty niewyksztalcone, biedne i > stlamszone kobiety to naprawde nie wiem... ========================================= Aborcja jest zawsze wielkim problemem. Nawet dla bogatych i wykształconych. Poczytaj sobie o zespole poaborcyjnym, o tym, jaki ma wpływ na kobietę i całą rodzinę. Upodlić? Ciekawy punkt widzenia. Mam całkowicie przeciwny. Ja uważam, że to aborcja na życzenie sprawi, że kobiety będą upodlone. > A tak reasumujac, to na zadne pytanie nie odpowiedziales "tak"?;) ====================== Nie zmienia to faktu, że nie podzielam Twojeg punktu widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gazaj Ateiści innym narzucają swoją religię 09.07.08, 09:21 Ateiście wierzą, że Boga nie ma - ich prawo. Gorzej, że ze słowem tolerancja na ustach narzucają swoją religię innym. Nie ma i nie będzie zgody na terror ateistów. Odpowiedz Link Zgłoś
gazaj Tysiąc już przepuściła szmal z TE 09.07.08, 09:19 więc teraz szuka nowej okazji. GN nie napisał, że jest to niedoszła morderczyni, ale ja to napiszę: Alicja Tysiąc jest niedoszłą morderczynią!!! I niech mnie ona teraz skarży do sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
dinkaa Re: Tysiąc już przepuściła szmal z TE 09.07.08, 22:40 gazaj napisała: > więc teraz szuka nowej okazji. GN nie napisał, że jest to niedoszła > morderczyni, ale ja to napiszę: > > Alicja Tysiąc jest niedoszłą morderczynią!!! > > I niech mnie ona teraz skarży do sądu. Jak jesteś taki dzielny i odważny, to podpisz się imieniem i nazwiskiem pod tym stwierdzeniem...... .....No chyba,ze jesteś "bojowy inaczej" a odważny jesteś tylko w gębie...anonimowej. Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Terror i molestacja innych to przestępstwo. 08.07.08, 18:06 Terror i molestacja innych ludzi to przestępstwo. Naruszanie dóbr osobistych ludzi to przestępstwo. Kler za kratki ! I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kazik.k Re: No to się szykuje "prześladowanie chrześcijan 08.07.08, 16:34 mordercy i zbrodniarze jakich w historii podobnych trudno znalezc czyli chrzescijanstwo-religia panstwowa tworzy panstwo w panstwie a jej przedstawiciele maja za nic panstwowe prawo!opluwaja kobiete ktora dochodzi swioch praw!szczyt bezczelnosci tej modlitewnej sfory!!mordercy i zbrodniarze ubieraja sie w piorka przesladowanych ofiar a do dzisiaj istnieja zakony z tradycjami mordercow ludobojcow!!to ci przekleci dominikanie lub franciszkanie!!te zakony powinny byc natychmiast zlikwidowane a fakt ze ich przedstwiciele wypowiadaja sie w tv polskiej to jedna wielka granda i podlosc!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 14:47 funny5 napisała: > Najwyzszy czas dac kobiecie spokoj Przecież to pani Tysiąc pozwała Gościa Niedzielnego. Uważasz ,że Gość Niedzielny w ramach tego "spokoju" powinien np nie stawić się na rozprawie? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 14:58 remik.bz napisał: > funny5 napisała: > > > Najwyzszy czas dac kobiecie spokoj > > Przecież to pani Tysiąc pozwała Gościa Niedzielnego. > Uważasz ,że Gość Niedzielny w ramach tego "spokoju" powinien np nie > stawić się na rozprawie? ********************************** Może zajmować się sprawami aborcji bez odwoływania się do Alicji Tysiąc. No chyba, że bezprawie, jakie ją (i nie tylko) dotknęło, Gość Niedzielny uważa za swój sukces, a wyrok Trybunału w Strasburgu za osobistą obrazę. Odpowiedz Link Zgłoś
2_x_duck Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 15:00 > Może zajmować się sprawami aborcji bez odwoływania się do Alicji Tysiąc. No > chyba, że bezprawie, jakie ją (i nie tylko) dotknęło, Gość Niedzielny uważa za > swój sukces, a wyrok Trybunału w Strasburgu za osobistą obrazę. Pani Tausend to swietny przyklad tego co znaczy aborcja. Corka sie ucieszy jak zrozumie, ze matka sie sadzila o to, ze nie udalo jej sie jej zgladzic. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 15:53 2_x_duck napisał: > > Może zajmować się sprawami aborcji bez odwoływania się do Alicji Tysiąc. > No > > chyba, że bezprawie, jakie ją (i nie tylko) dotknęło, Gość Niedzielny uwa > ża za > > swój sukces, a wyrok Trybunału w Strasburgu za osobistą obrazę. > > Pani Tausend to swietny przyklad tego co znaczy aborcja. Corka sie ucieszy jak > zrozumie, ze matka sie sadzila o to, ze nie udalo jej sie jej zgladzic. ************************************** Nie przekręcaj. Matka się sądziła o konsekwencje nieprzestrzegania prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
2_x_duck Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 16:10 > > Nie przekręcaj. Matka się sądziła o konsekwencje nieprzestrzegania prawa. Ta konsekwencja jest zycie jej corki. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 16:32 2_x_duck napisał: > > > > Nie przekręcaj. Matka się sądziła o konsekwencje nieprzestrzegania prawa. > > Ta konsekwencja jest zycie jej corki. ********************************** I wyraźne zubożenie oraz utrata zdrowia. Jest więc podstawa do roszczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
2_x_duck Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 16:37 > I wyraźne zubożenie oraz utrata zdrowia. Jest więc podstawa do roszczeń. No tak, biedna corka bedzie miala teraz wyrzuty sumienia do konca zycia, ze jednak sie bestialsko urodzila i stala sie taka kula u nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
twojafantazja Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 17:12 Nie sądzę,jestem pewna,że najmłodsza córka,pójdzie w ślady matki i zostanie feministką.Podobno już starsze córki Pani Alicji chodzą na różne spotkania organizowane przez organizacje kobiece:) Poza tym pomyślcie: Czy gdyby Wasza matka w ciąży z Wami na skutek albo zdrowia albo choćby tylko wyjątkowo ciężkiej sytuacji osobistej myślała o aborcji to mielibyście do niej wielki żal i znienawidzilibyście ją tylko za to (załóżmy,że oprócz tego Was kochała i dbała o Was)? Ja do mojej matki nie miałabym pretensji.Miałabym pretensję do tych co ją szczują. Odpowiedz Link Zgłoś
steq1 Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 19:24 2_x_duck napisał: > No tak, biedna corka odzila i stala sie taka kula u nogi. pozostaje życzyć tobie podobnej sytuacji jak pani Tysiac. mam nadzieję,że cie spotkj apodobna sytuacja a potem opowiesz nam jak to dokonałąś aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
2_x_duck Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 20:27 > pozostaje życzyć tobie podobnej sytuacji jak pani Tysiac. mam nadzieję,że cie > spotkj apodobna sytuacja a potem opowiesz nam jak to dokonałąś aborcji. hehe bedzie to raczej trudne skoro nie jestem kobieta :) Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 09.07.08, 10:46 2_x_duck napisał: > > I wyraźne zubożenie oraz utrata zdrowia. Jest więc podstawa do roszczeń. > > No tak, biedna corka bedzie miala teraz wyrzuty sumienia do konca zycia, ze > jednak sie bestialsko urodzila i stala sie taka kula u nogi. Wpadlo Ci do glowy podwojny Duck(u), ze corka moze miec pozniej wyrzuty sumienia, ze jakby na to nie patrzec przyczynila sie do ewentualnej slepoty swojej mamy? Czy Ty zdajesz sobie sprawe jak to jest isc przez zycie nie widzac wlasnych dzieci? nie mogac ich podniesc i utulic kiedy placza? nie widziec jak dorastaja, sie rumienia, ciesza czy smuca? I wszystko dlatego, ze jakis pan ginekolog mniemal, ze jest tez fachowcem od oczu. Wszyscy tu mowia o tolerancji, o ateistach i katolach .. Czy to co planowala pani Tysiac jest w oczach obroncow zycia zabojstwem czy nie nie ma tu nic do rzeczy. Prawo polskie przewiduje aborcje i na tym sie koncentrujmy. Jezeli sa przepisy, ktore mi na cos pozwalaja to mam prawo z tego korzystac bez obawy, ze poleci za mna ksiezulo ze sfora przeciwnikow aborcji tudziez medyk powie, ze jest to sprzeczne z jego pogladami. OK - nie mozna go do tego zmusic - ale jezeli nie zgadza sie z takimi prawami to uwazam, ze nie ma czego szukac w panstwowej klinice. Niech sobie w swoim gabinecie robi to na co pozwala mu sumienie. Pracujac w panstwowym szpitalu powinien stosowac sie do ogolnokrajowych przepisow. Jezeli mialby z tego podou bezsenne noce to niech poprosi kolege o innych pogladach o zastepstwo. Tak dzieje sie w innych krajach ... chcialoby sie powiedziec cywilizowanych.. Jezeli pozwolimy na tego typu fanaberie to sie moze okazac, ze lekarz Swiadek Jehowy nie wykona transfuzji bo jego religia na to mu nie pozwala. Ja osobiscie nie popieram aborcji ale dopuszczam ja w niektorych przypadkach. Moje przeswiadczenie o slusznosci takiego prawa poglebiaja informacje o maltretowanych dzieciach, o zakatowanych dzieciach, o dzieciach z patologicznych rodzin .. Niestety tam nie ingeruja ani ksieza ani obroncy zycia ... bo wlasnie piketuja pod jakims szpitalem gdzie 14 latka chce usunac ciaze... Bo przeciez ich zadaniem jest uratowac nienarodzone zycie, jak juz sie narodzi niech walczy samo .. Na tym polega tolerancja - pozwolic kazdemu decydowac o tym jak i wedlug jakich zasad chce isc przez zycie. Nikt z nas nie jest lepszy czy gorszy tylko dlatego, ze jest albo nie jest katolikiem. Szanujmy sie wzajemnie, nie opluwajmy sie tylko dlatego, ze ktos ma inne poglady niz my ..to moze przyniesc wieksze efekty niz zabranianie, zakazywanie i nawracanie. Odpowiedz Link Zgłoś
elena4 Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 20:55 Noż kurna, zubożenie też jest aregumentem proaborcyjnym? Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 09.07.08, 18:53 elena4 napisała: > Noż kurna, zubożenie też jest aregumentem proaborcyjnym? Jest skutkiem utraty zdolności do pracy spowodowanej nieprzeprowadzeniem aborcji. Dlaczego ten, kto o tym zdecydował nie ma odpowiedzieć materialnie za wyrządzoną szkodę? Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 10.07.08, 10:43 wdakra napisała: > Jest skutkiem utraty zdolności do pracy spowodowanej nieprzeprowadzeniem > aborcji. Dlaczego ten, kto o tym zdecydował nie ma odpowiedzieć materialnie za > wyrządzoną szkodę? No tak - abortujmy, bo najpierw kobieta jest w ciąży, a potem idzie na macierzyński, a potem to pewnie będzie miała kolejne i już w ogóle do pracy nie wróci. LITOŚCI!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 11.07.08, 19:48 katol_kk napisał: > wdakra napisała: > > > Jest skutkiem utraty zdolności do pracy spowodowanej nieprzeprowadzeniem > > aborcji. Dlaczego ten, kto o tym zdecydował nie ma odpowiedzieć materialn > ie za > > wyrządzoną szkodę? > > No tak - abortujmy, bo najpierw kobieta jest w ciąży, a potem idzie na > macierzyński, a potem to pewnie będzie miała kolejne i już w ogóle do pracy nie > wróci. LITOŚCI!!! Nie odwracaj kota ogonem. Jeżeli ktoś w imię swoich własnych przekonań doprowadza do utraty zdolności do pracy innej osoby, to powinien jej to zrekompensować przynajmniej pokrywając różnicę między zarobkami, jakie mogłaby osiągnąć, a wysokością renty inwalidzkiej, jaką otrzymuje. Jeśli kobieta pragnie mieć dziecko, to nie abortujmy, bo to jej wybór, żeby ponieść związane z tym koszty, ale jesli ktoś chce zmuszać kobiety do rodzenia, to powinien sam wziąć na siebie te obciążenia, a nie popisywać się "szlachetnością" na ich koszt. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 14.07.08, 09:14 wdakra napisała: > > > > > No tak - abortujmy, bo najpierw kobieta jest w ciąży, a potem idzie na > > macierzyński, a potem to pewnie będzie miała kolejne i już w ogóle do pra > cy nie > > wróci. LITOŚCI!!! > > Nie odwracaj kota ogonem. > Jeżeli ktoś w imię swoich własnych przekonań doprowadza do utraty zdolności do > pracy innej osoby, to powinien jej to zrekompensować przynajmniej pokrywając > różnicę między zarobkami, jakie mogłaby osiągnąć, a wysokością renty > inwalidzkiej, jaką otrzymuje. Proponuję, żebyś zgłosiła w tym temacie obywatelską propozycję legislacyjną do przedstawiciela swojej opcji politycznej. > Jeśli kobieta pragnie mieć dziecko, to nie abortujmy, bo to jej wybór, żeby > ponieść związane z tym koszty, ale jesli ktoś chce zmuszać kobiety do rodzenia, > to powinien sam wziąć na siebie te obciążenia, a nie popisywać się > "szlachetnością" na ich koszt. Jeśli ktoś chce wmówić wszystkim wokół, że to nie jego wina, że jest w ciąży a aborcja to w zasadzie formalność - to ja dziękuję bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 14.07.08, 15:50 katol_kk napisał: > wdakra napisała: > > > > > > > > Jeżeli ktoś w imię swoich własnych przekonań doprowadza do utraty zdolnoś > ci do > > pracy innej osoby, to powinien jej to zrekompensować przynajmniej pokrywa > jąc > > różnicę między zarobkami, jakie mogłaby osiągnąć, a wysokością renty > > inwalidzkiej, jaką otrzymuje. > > Proponuję, żebyś zgłosiła w tym temacie obywatelską propozycję legislacyjną do > przedstawiciela swojej opcji politycznej. Rzeczywiście przydałby się stosowny zapis w ustawie antyaborcyjnej, tylko obecna większość parlamentarna za bardzo się boi kleru, żeby z czyms takim wystapić. Póki co można teoretycznie dochodzić takich roszczeń w oparciu o kodeks cywilny, ale sędziowie też się boją obecnej siły przewodniej, a ta jest przeciwko, choć sprawa p.Wojnarowskich wykazuje, że wprawdzie z oporami, ale czasem sądy przyznają jakąś rekompensatę. > > > Jeśli ktoś chce wmówić wszystkim wokół, że to nie jego wina, że jest w ciąży a > aborcja to w zasadzie formalność - to ja dziękuję bardzo. Czyżby dla Ciebie zajście w ciążę było skutkiem jakiejś winy i to zawsze kobiety, a urodzenie dziecka kara za te winę? Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 15.07.08, 08:39 wdakra napisała: > Rzeczywiście przydałby się stosowny zapis w ustawie antyaborcyjnej, tylko obecn > a > większość parlamentarna za bardzo się boi kleru, żeby z czyms takim wystapić. > Póki co można teoretycznie dochodzić takich roszczeń w oparciu o kodeks cywilny > , > ale sędziowie też się boją obecnej siły przewodniej, a ta jest przeciwko, choć > sprawa p.Wojnarowskich wykazuje, że wprawdzie z oporami, ale czasem sądy > przyznają jakąś rekompensatę. Strach przed kościołem blokuje aż tak bardzo wszystkich wokół? Brzmi dość paranoidalnie - nie przekonuje mnie ten argument. Zgadzam się natomiast, że źle jest kiedy prawo ma dziury i niedociągnięcia. > Czyżby dla Ciebie zajście w ciążę było skutkiem jakiejś winy i to zawsze kobiety, a urodzenie dziecka kara za te winę? Próba spsychologizowania mnie? To nie ja jestem tutaj zwolennikiem niedopuszczania do życia dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 18.07.08, 09:44 katol_kk napisał: > wdakra napisała: > > > Strach przed kościołem blokuje aż tak bardzo wszystkich wokół? Brzmi dość > paranoidalnie - nie przekonuje mnie ten argument. Nie widzisz, w jakiej rzeczywistości żyjesz? Nie widzisz sojuszu tronu z ołtarzem? Nie dostrzegasz wtrącania się KRK do obsady stanowisk państwowych? Nic nie wiesz o szykanach w stosunku do osób, które nie ulegają presji KRK na niewykonywanie żadnych legalnych aborcji? Nie zauważyłeś, że chcą odwołać ministra zdrowia za wskazanie szpitala, w którym 14-letnia dziewczynka mogła usunąć ciążę? > Zgadzam się natomiast, że źle jest kiedy prawo ma dziury i niedociągnięcia. > > > Czyżby dla Ciebie zajście w ciążę było skutkiem jakiejś winy i to zawsze > kobiety, a urodzenie dziecka kara za te winę? > > Próba spsychologizowania mnie? Nie. Logiczny wniosek z Twojej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 21.07.08, 08:37 wdakra napisała: > Nie widzisz, w jakiej rzeczywistości żyjesz? Nie widzisz sojuszu tronu z > ołtarzem? Normalnie mnie zatkało. Jakbym czytał "NIE". > Nie dostrzegasz wtrącania się KRK do obsady stanowisk państwowych? A niby lewica jak była u władzy to się nie wtrącała do obsady stanowisk państwowych? > Nic nie wiesz o szykanach w stosunku do osób, które nie ulegają presji KRK na niewykonywanie żadnych legalnych aborcji? A o jakich szykanach mówisz? Bo to dla mnie zbyt ogólnikowe. >Nie zauważyłeś, że chcą odwołać > ministra zdrowia za wskazanie szpitala, w którym 14-letnia dziewczynka mogła > usunąć ciążę? Zdaje się, że pani minister dalej piastuje swoje stanowisko. > Nie. Logiczny wniosek z Twojej wypowiedzi. Raczej mało trafne czepianie się słów. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Nie sprowadzaj zycia do problemu "kasy" 15.07.08, 08:41 Sorry ,ze się wtrącam w Waszą dyskusje, ale odnosze wrażenie ,ze reprezentujesz postawę wobec zycia "mieć" a nie "być". To bardzo niebezpieczna postawa , sprowadza życie do problemu "kasy". Zaczynasz kalkulować czy wszystko w zyciu sie opłaca finasowo czy nie. A jak wszystko - to wszystko. Nie tylko dzieci , ale i rodzice ,partner zyciowy , przyjaciele( tu cudzysłów). No cóż, to kwestia wyboru drogi zyciowej. wdakra napisała: jako odpowiedź na: powinien jej to zrekompensować przynajmniej p > okrywa > > jąc > > > różnicę między zarobkami, jakie mogłaby osiągnąć, a wysokością rent > y > > > inwalidzkiej, jaką otrzymuje. > Póki co można teoretycznie dochodzić takich roszczeń w oparciu o kodeks cywilny > , To bardzo niebezpieczne , co proponujesz. Na tej samej zasadzie mozna by było dochodzic roszczeń np z tytułu "strat" wywołanych koniecznościa opieki nad starymi rodzicami. W końcu mamy pewne zapisy w prawie dotyczące "darmowej" służby zdrowia i swiadczeń dla ludzi starych , niedołężnych - a w praktyce to wszystko zależy od tego czy dzieci na poważnie traktują IV przyklazanie ( i ponoszą "straty" w czasie tej opieki). PS mam znajomych , ktorzy mieli dwójke dzieci w wieku 12 i 14 lat , gdy okazało się ,że jest przypadkowa ciąża. Było to ok 12 lat temu.Mieli wtedy niesamowite klopoty finansowe, bankructwo firmy rodzinnej i komornika na karku. Kolezanka za wszelka cene kombinowała z aborcją. Nie doszło doo tego m. in dzięki pomocy rodziny i przyjaciół. W ciągu ok 5 lat wyszli z zapaści finasowej , dzis maja się swietnie. Starsze dzieci są juz osobno , a przyjaciele cieszą ,się ,że "chodzą na zebrania szkolne" do podstawówki. Koleznaka z przerażeniem wspomina okres kiedy chciała dla "kasy " dokonać aborcji. Nie wyobraża sobie braku najmłodzego dziecka i radości dyskusji o "wyjeździe klasy na zielona szkołę". Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Nie sprowadzaj zycia do problemu "kasy" 18.07.08, 09:57 remik.bz napisał: > Sorry ,ze się wtrącam w Waszą dyskusje, ale odnosze wrażenie ,ze > reprezentujesz postawę wobec zycia "mieć" a nie "być". Odnosisz złe wrażenie. > > > Póki co można teoretycznie dochodzić takich roszczeń w oparciu o > kodeks cywilny > > , > > To bardzo niebezpieczne , co proponujesz. > Na tej samej zasadzie mozna by było dochodzic roszczeń np z > tytułu "strat" wywołanych koniecznościa opieki nad starymi > rodzicami. Nie. Natomiast przydałby się zapis zwalniający dzieci z opieki nad starymi rodzicami, którzy się nimi nie opiekowali. Znam przypadek, kiedy to tatuś, który nie interesował się dzieckiem i nie płacił alimentów przez dwadzieścia kilka lat, unikając w tym celu pracy na etacie i przypomniał sobie o synu, kiedy ten skończył studia, zaczął pracować i dobrze zarabiac i wystąpił przeciwko niemu do sądu o...alimenty. > W końcu mamy pewne zapisy w prawie dotyczące "darmowej" > służby zdrowia i swiadczeń dla ludzi starych , niedołężnych - a w > praktyce to wszystko zależy od tego czy dzieci na poważnie traktują > IV przyklazanie ( i ponoszą "straty" w czasie tej opieki). Nie ma u nas żadnej darmowej służby zdrowia. Od emerytur są odprowadzane składki na ubezpieczenie zdrowotne i jest skandalem, że NFZ uchyla się od zapewnienia ubezpieczonym należnych im świadczeń zdrowotnych. Ciekawe, że "obrońców życia" jakoś ta sprawa nie interesuje i nie upominają się o prawo do zycia ludzi starych, niedołężnych. Najwyraźniej ich życia sobie nie cenią za grosz. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Nie sprowadzaj zycia do problemu "kasy" 21.07.08, 08:41 wdakra napisała: > Nie. Natomiast przydałby się zapis zwalniający dzieci z opieki nad starymi > rodzicami, którzy się nimi nie opiekowali. Znam przypadek, kiedy to tatuś, któr > y > nie interesował się dzieckiem i nie płacił alimentów przez dwadzieścia kilka > lat, unikając w tym celu pracy na etacie i przypomniał sobie o synu, kiedy ten > skończył studia, zaczął pracować i dobrze zarabiac i wystąpił przeciwko niemu d > o > sądu o...alimenty. Ta. I temu też winien jest KRK oraz obrońcy życia. Nie zaś posłowie, sejm, senat, którzy stanowią prawo. Ciekawa teoria. > Nie ma u nas żadnej darmowej służby zdrowia. Od emerytur są odprowadzane składk > i > na ubezpieczenie zdrowotne i jest skandalem, że NFZ uchyla się od zapewnienia > ubezpieczonym należnych im świadczeń zdrowotnych. Ciekawe, że "obrońców życia" > jakoś ta sprawa nie interesuje i nie upominają się o prawo do zycia ludzi > starych, niedołężnych. Najwyraźniej ich życia sobie nie cenią za grosz. Mieszasz dwie sprawy i wyciągasz jakieś nieprawdopodobne wnioski. Kogo z ludzi przeciwnych aborcji pytałaś ostatnio o ich zdanie na temat egzystencji ludzi starych i niedołężnych, że wysnuwasz takie daleko idące wnioski? Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 16:37 Raczej jej corka bedzie myslec, ze to przez nia mama prawie nie widzi. A ty bys oddal swoje oczy, zeby ktos inny mogl zyc? Jesli tak, to dobrze poszukaj, na pewno sa ludzie czekajacy na przeszczep rogowki lub inny organ, np. serce. Jesli oczekujesz takiego heroizmu od kobiet, sam daj przyklad. Bardzo dobrze zrobila p. Alicja Tysiac. W Polsce mozna bezkarnie obrzucac blotem prawie niewidoma kobiete wychowujaca bez pomocy swoje dzieci. Mam nadzieje, ze sie to wreszcie skonczy. Odpowiedz Link Zgłoś
2_x_duck Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 16:40 > Raczej jej corka bedzie myslec, ze to przez nia mama prawie nie widzi. No tak, bedzie sie szarpac do konca zycia ze jednak zyje. Jak ona smiala sie urodzic! Rzeczywiscie w normalnym swiecie takie poswiecenie matki budzi jeszcze wieksza milosc dziecka i chec pomocy matce. Dla feministek to powod do zalamywania sie. Poza tym nie klam, Tausendowa widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 17:04 Bardzo możliwe ,że raczej bedzie tak jak matka szarpać się z powolnym slepnieciem . Prawdopodobieństwo ,że odziedziczy wade po matce jest duże. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 17:08 maura4 napisała: > Bardzo możliwe ,że raczej bedzie tak jak matka szarpać się z > powolnym slepnieciem . Prawdopodobieństwo ,że odziedziczy wade po > matce jest duże. Czy proponujesz kontrolę narodzin u ludzi dotkniętych schorzeniami dziedzicznymi? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 17:29 Nie proponuje żadnej kontroli .To tylko odpowiedź dla tych co sądza ,że fakt ,iz matka myslała w któryms momencie o aborcji może byc wielkim problemem dziewczynki. Ja mysle ,że może miec znacznie wiekszy . Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 17:33 maura4 napisała: > Nie proponuje żadnej kontroli .To tylko odpowiedź dla tych co > sądza ,że fakt ,iz matka myslała w któryms momencie o aborcji może > byc wielkim problemem dziewczynki. Ja mysle ,że może miec znacznie > wiekszy . Myślę, że świadomość, że jej matka chciała ją zabić będzie wystarczająco dużym problemem, z jakim się będzie musiała zmierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 09.07.08, 07:19 Szczerze w to wątpie - ja jestem wpadką, wiem, z e moja matka myslała o aborcji, ale jakoś nie dostałam od tego szoku na całe zycie i rozumiem ją - gdyby usuneła tę ciążę po prostu bym się nei urodziął, a nie - zabito by mnie. Natomiast gdybym wiedziaął, ze matkę zmuszono prawnie do mojego urodzenia i przez to ledwie widzi to staąłbym murem po jej stronie. Trudno tu chyba niektorym zaakceptować fakt, z e jesli dziecko URODZONE sie kocha i wytłumaczy wszystko - ono to nie tylko rozumie, ale i odczuwa. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 09.07.08, 08:33 iluminacja256 napisał: > Szczerze w to wątpie - ja jestem wpadką, wiem, z e moja matka > myslała o aborcji, ale jakoś nie dostałam od tego szoku na całe > zycie i rozumiem ją - gdyby usuneła tę ciążę po prostu bym się nei > urodziął, a nie - zabito by mnie. Natomiast gdybym wiedziaął, ze > matkę zmuszono prawnie do mojego urodzenia i przez to ledwie widzi > to staąłbym murem po jej stronie. > > Trudno tu chyba niektorym zaakceptować fakt, z e jesli dziecko > URODZONE sie kocha i wytłumaczy wszystko - ono to nie tylko > rozumie, ale i odczuwa. Wydaje mi się, że to są dwa skrajnie różne przypadki. Pani Tysiąc sądzi się za to, że nie mogła usunąć ciąży. Jej córka będzie mogła czytać w archiwach, jak to jej matka sądziła się z państwem za to, że się urodziła. Nie sądzę, że łatwo będzie jej z tym żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 09.07.08, 09:01 Nie wiem czy to braki inteligencji ,czy jakis maniakalny upór karzą twierdzic katolikom wbrew tytułom pozwów ,wbrew wyrokowi sądu ,że matka sądzi sie za to ,iz urodziła dziecko ? Brak procedur ,brak mozliwości odwolania ,ktore nie powinno sie zdarzac w demokratycznym państwie to bez znaczenia ,po co to podnosic ? Lepiej jest upokarzac kolejne kobiety . Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 09.07.08, 09:04 maura4 napisała: > Nie wiem czy to braki inteligencji ,czy jakis maniakalny upór karzą > twierdzic katolikom wbrew tytułom pozwów ,wbrew wyrokowi sądu ,że > matka sądzi sie za to ,iz urodziła dziecko ? Brak procedur ,brak > mozliwości odwolania ,ktore nie powinno sie zdarzac w demokratycznym > państwie to bez znaczenia ,po co to podnosic ? Lepiej jest upokarzac > kolejne kobiety . Wydaje mi się, że mijamy się w przemyśleniach. Nie mam pojęcia o czym Ty do mnie rozmawiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 09.07.08, 09:34 Ja mówie o uczwości państwa wobec obywatela.Powinno to wygladac tak- kobieta zgłasza sie do ginekologa z zaświadczeniem od specjalisty ,że ciaza zagraża jej zdrowiu i jest to wskazaniem do zabiegu w naszym prawie. Ginekolog odmawia -na pismie ,bo uważa inaczej. Kobieta sie odwołuje -w trybie pilnym zbiera sie komisja ,która wydaje orzeczenie na tak lub nie - stan zdrowia kobiety na ten moment musi byc zbadany. Po ciaży i porodzie ,jeżeli stan zdrowa sie nie pogorszył - co łatwo mozna sprawdzic ,bo istnieja badania sprzed ,to nie ma sprawy. Jezeli się pogorszył ,to kobieta z aktualnymi badaniami i orzeczeniem komisji występuje do sądu o odszkodowanie dla siebie , rente dla dziecka i dla siebie ,o ile utraciła mozliwośc zarobkowania.. Proste . Tego do tej pory nie ma ,choc europejski sąd nakazal Polsce wprowadzenie stosownych procedur. Czy juz masz pojecie ? Katolicy nie walcza o dobre prawo ,a zajmuja sie głównie pietnowaniem czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 09.07.08, 09:39 maura4 napisała: > Ja mówie o uczwości państwa wobec obywatela.Powinno to wygladac tak- > kobieta zgłasza sie do ginekologa z zaświadczeniem od > specjalisty ,że ciaza zagraża jej zdrowiu i jest to wskazaniem do > zabiegu w naszym prawie. Ginekolog odmawia -na pismie ,bo uważa > inaczej. Kobieta sie odwołuje -w trybie pilnym zbiera sie > komisja ,która wydaje orzeczenie na tak lub nie - stan zdrowia > kobiety na ten moment musi byc zbadany. Po ciaży i porodzie ,jeżeli > stan zdrowa sie nie pogorszył - co łatwo mozna sprawdzic ,bo > istnieja badania sprzed ,to nie ma sprawy. Jezeli się pogorszył ,to > kobieta z aktualnymi badaniami i orzeczeniem komisji występuje do > sądu o odszkodowanie dla siebie , rente dla dziecka i dla siebie ,o > ile utraciła mozliwośc zarobkowania.. Proste . Tego do tej pory nie > ma ,choc europejski sąd nakazal Polsce wprowadzenie stosownych > procedur. Czy juz masz pojecie ? Katolicy nie walcza o dobre > prawo ,a zajmuja sie głównie pietnowaniem czlowieka. Mam inną wizję tego co opisałaś, natomiast nie sądzę, żebym umiał Cię do niej przekonać. Katolicy walczą o dobre prawo - dobre według ich przekonań. Naprawdę Cię to dziwi? Przecież Ty też robisz to samo. Nie uważam, żeby wyrażanie opinii było piętnowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 09.07.08, 10:02 Żyjemy w państwie demokratycznym ( a może raczej pretendującym do tego miana) a nie koscielnym i prawo musi słuzyc wszystkim. Dobra katoliczka nie mysli o aborcji ,a wiec te wszystkie prawa dla niej moga nie istniec. Chyba nie najlepiej dzieje sie z katolikami ,jeżeli swoje religijne zakazy i nakazy staraja sie uczynić prawem swieckim . Tak nie mozna . Nie mozecie narzucac swoich religijnych przekonań wszystkim obywatelom. Wyrażanie opinii przy pomocy wielu negatywnie nacechowanych przymiotników jest piętnowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 09.07.08, 10:17 maura4 napisała: > Żyjemy w państwie demokratycznym ( a może raczej pretendującym do > tego miana) a nie koscielnym i prawo musi słuzyc wszystkim. Dobra > katoliczka nie mysli o aborcji ,a wiec te wszystkie prawa dla niej > moga nie istniec. Chyba nie najlepiej dzieje sie z > katolikami ,jeżeli swoje religijne zakazy i nakazy staraja sie > uczynić prawem swieckim . Tak nie mozna . Nie mozecie narzucac > swoich religijnych przekonań wszystkim obywatelom. Właśnie dlatego, że żyjemy w demokratycznym państwie ciągle możemy wyrażać swoją opinię. Możemy również dążyć do tego, żeby z pomocą demokratycznych mechanizmów kształtować prawo według swoich przekonań - jak każda pozostała opcja polityczna, społeczna czy wyznaniowa. Z Katolikami działoby się źle dopiero wtedy, kiedy nic by nie robili w sprawie aborcji, eutanazji itp. Świadczyło by to o ich upadku. >Wyrażanie opinii > przy pomocy wielu negatywnie nacechowanych przymiotników jest > piętnowaniem. W takim razie katolicy są tutaj równie piętnowani co piętnujący. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 09.07.08, 11:13 Zgadzam się katolicy maja prawo propagować swój system moralny ,ale nie poprzez naciski na prawo świeckie. Moralnosci nie da sie narzucic ,nawet karami . Jeżeli człowiek nie kradnie ,to nie z powodu kary ,tylko dlatego ,że uważa ten czyn za haniebny. Złodziej kradnie i ma nadzieje ,że kary uniknie. Jezeli dla katolika rozwód nie wchodzi w rachubę ,to dla wielu ludzi jest w pewnych okolicznościach dopuszczalny. Jak widzisz wprowadzenie prawie całkowitego zakazu aborcji nie spowodowalo ,że polskie katoliczki przestały to robic. Nie wiem co i gdzie jest nie tak ,że polscy katolicy nie przestrzegaja zasad swojej religii ,nauk kościoła . W zwiazku z tym walczycie ,aby te moralne zakazy wprowadzić do prawa swieckiego i aby to sądy dyscyplinowały wiernych. Panswo swieckie ma słuzyc nam wszystkim i naszemu dobremu zyciu na ziemi . Nie powinno zajmowac sie krzewieniem moralnosci jakiejkolwiek religii. Wszystkie zbrodnicze zachowania ludzi zapisane sa w kodeksie i karane. Eutanazja to sprawa do rozstrzygnecia przez nasze prawo. Ja chcialabym miec takie prawo ,ale zdaje sobie tez sprawę z ewentualnych zagrozeń. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 09.07.08, 11:40 maura4 napisała: > Zgadzam się katolicy maja prawo propagować swój system moralny ,ale > nie poprzez naciski na prawo świeckie. Moralnosci nie da sie > narzucic ,nawet karami . Jeżeli człowiek nie kradnie ,to nie z > powodu kary ,tylko dlatego ,że uważa ten czyn za haniebny. Złodziej > kradnie i ma nadzieje ,że kary uniknie. Jezeli dla katolika rozwód > nie wchodzi w rachubę ,to dla wielu ludzi jest w pewnych > okolicznościach dopuszczalny. Jak widzisz wprowadzenie prawie > całkowitego zakazu aborcji nie spowodowalo ,że polskie katoliczki > przestały to robic. Nie wiem co i gdzie jest nie tak ,że polscy > katolicy nie przestrzegaja zasad swojej religii ,nauk kościoła . W > zwiazku z tym walczycie ,aby te moralne zakazy wprowadzić do prawa > swieckiego i aby to sądy dyscyplinowały wiernych. Panswo swieckie ma > słuzyc nam wszystkim i naszemu dobremu zyciu na ziemi . Nie powinno > zajmowac sie krzewieniem moralnosci jakiejkolwiek religii. Wszystkie > zbrodnicze zachowania ludzi zapisane sa w kodeksie i karane. > Eutanazja to sprawa do rozstrzygnecia przez nasze prawo. Ja > chcialabym miec takie prawo ,ale zdaje sobie tez sprawę z > ewentualnych zagrozeń. Nie zgadzam się z Tobą. Myślę, że nie da się całkiem oddzielić zasad moralnych wyznawanych przez ludzi od prawa jakie ma funkcjonować w miejscu, w którym żyją i w którym podobno są większością. Mechanizmy demokratyczne pozwalają na wprowadzanie pewnej wypadkowej zasad moralnych uznawanych w społeczeństwie do prawa. Mam prawo z tych mechanizmów korzystać. Nawet, jeśli należałbym do mniejszości. Odpowiedz Link Zgłoś
kanibalin22 Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 20:48 2_x_duck napisal: > Pani Tausend to swietny przyklad tego co znaczy aborcja. Corka sie ucieszy jak > zrozumie, ze matka sie sadzila o to, ze nie udalo jej sie jej zgladzic. Kiedy mialam chyba 13 lat dowiedzialam sie, ze moja matka chciala mnie usunac, wiedzialam tez dokladnie dlaczego, nigdy nie mialam jej tego i nie mam do dzisiaj za zle, ze miala taki pomysl, byla wspaniala matka, ale nie miala sily,poprostu, mezus ja wykonczyl, gdyby nie pomoc jej siostry a mojej ukochanej cioci zeszlaby na psy a ja jeszcze nizej, jestem kobieta i rozumie kobiety, mialam tylko szczescie, ze ktos mi pomogl, a gdyby mnie nie bylo, to co by sie stalo? Zupelnie nic, zreszta wierze w to, ze to nie cialo jest istotne ale to juz takie moje przekonania, nie bede ich rozwijac, tak czy siak musimy wszyscy kiedys umrzec, pech... Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 15:05 maruda.r napisał: > remik.bz napisał: > > > funny5 napisała: > > > > > Najwyzszy czas dac kobiecie spokoj > > > > Przecież to pani Tysiąc pozwała Gościa Niedzielnego. > > Uważasz ,że Gość Niedzielny w ramach tego "spokoju" powinien np nie > > stawić się na rozprawie? > > ********************************** > > Może zajmować się sprawami aborcji bez odwoływania się do Alicji Tysiąc. No > chyba, że bezprawie, jakie ją (i nie tylko) dotknęło, Gość Niedzielny uważa za > swój sukces, a wyrok Trybunału w Strasburgu za osobistą obrazę. > W przypadku Pani Tysiąc wyszła na jaw ułomnoiść naszego prawa( brak mozliwosci odwołania). I o tym mówił Trybunał. Ale nie o tym dyskusja. Pani Tysiąc czuje się zniesławiona , artykułami w "Gościu" . Daje sprawę do sądu. Siłą rzeczy to ona kontynuuje "ruch" wokół siebie. Na dodatek z pozwu wynika ,ze poczuła się urażona iz katolicy aborcje uważaja za zabójstwo. A przeciez wolno nam tak uważac. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 15:55 remik.bz napisał: > Pani Tysiąc czuje się zniesławiona , artykułami w "Gościu" . > Daje sprawę do sądu. Siłą rzeczy to ona kontynuuje "ruch" wokół > siebie. ******************************* Sądzisz, że podałaby do sądu "Gościa Niedzielnego", gdy ten o niej nie pisał? Odpowiedz Link Zgłoś
twojafantazja Re: Przecież to Pani Tysiąc dała sprawę do sądu 08.07.08, 17:15 remik.bz napisał: > funny5 napisała: > > > Najwyzszy czas dac kobiecie spokoj > > Przecież to pani Tysiąc pozwała Gościa Niedzielnego. > Uważasz ,że Gość Niedzielny w ramach tego "spokoju" powinien np nie > stawić się na rozprawie? Owszem pozwała. A Ty byś nie pozwał gazety,która by przedstawiała Ciebie w negatywnym świetle 30 razy w ciągu jednego roku (mniej więcej tyle było artykułów w "GN") w dodatku wymieniając Cię z imienia i nazwiska? Nawet zbrodniarze w większości przypadków nie są wymieniani z imienia i nazwiska (czasem tylko taką możliwośc dopuszcza prawo). Odpowiedz Link Zgłoś
samoistny Sukienkowym się wydaje, że rządzą językiem 08.07.08, 14:47 ... tymczasem słownik języka polskiego podaje następującą definicję: dziecko 1. «człowiek od urodzenia do wieku młodzieńczego» Odpowiedz Link Zgłoś
yattawawa "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiamy .. 08.07.08, 14:49 Ciekawe czy tak samo potepiacie swoje grzechy klechy?:) Odpowiedz Link Zgłoś
1onewolf "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiamy .. 08.07.08, 14:52 co za chrzanienie, że jajka wróbli są chronione a nienarodzone dzieci - nie. oczywiście, że są chronione, o ile ciąża nie zagraża życiu matki i nie jest wynikiem przestępstwa - proste. Odpowiedz Link Zgłoś
derre Nazwanie tak kogoś to zniesławienie 08.07.08, 14:54 raczej należałoby ścigać z karnego Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz A kto i jak nazwał Panią Tysiąc? 08.07.08, 14:59 derre napisała: > raczej należałoby ścigać z karnego Kto i jak nazwał Panią Tysiąc? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: A kto i jak nazwał Panią Tysiąc? 08.07.08, 14:59 remik.bz napisał: > derre napisała: > > > raczej należałoby ścigać z karnego > > Kto i jak nazwał Panią Tysiąc? ********************************* Stosowny cytat masz w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: A kto i jak nazwał Panią Tysiąc? 08.07.08, 15:11 maruda.r napisał: > remik.bz napisał: > > > derre napisała: > > > > > raczej należałoby ścigać z karnego > > > > Kto i jak nazwał Panią Tysiąc? > > ********************************* > > Stosowny cytat masz w artykule. > Cytat :"Napisałem coś takiego: pani Tysiąc otrzymała 25 tys. euro odszkodowania plus koszty postępowania za to, że nie mogła zabić swojego dziecka. Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono. Taką sytuację rozważał trybunał w Strasburgu. Czy w tych słowach jest jakaś przesada? Ja tylko i wyłącznie opisałem sytuację" - podkreślił ksiądz. Z punktu widzenia katolika to prawda. Gdzie tu zniesławienie , obraza? Wolno katolikom uważać aborcję za zabójstwo, prawo tego nie zabrania. My , katolicy często , publicznie tak mówimy. Czyzbyś sugerował ,że należy nas wszystkich postawić przed sadem za zniesławienie wielu , wielu kobiet dokonujacycvh aborcji? Odpowiedz Link Zgłoś
anonymous1921 Re: A kto i jak nazwał Panią Tysiąc? 08.07.08, 15:46 A zastanowiłeś się, że nie wszyscy w tym kraju są katolikami? Jak powiesz komuś, kto katolikiem nie jest, że to morderstwo to Ci jeszcze twarz obtłucze w ramach Bóg zapłać! remik.bz napisał: > Z punktu widzenia katolika to prawda. Gdzie tu zniesławienie , > obraza? > Wolno katolikom uważać aborcję za zabójstwo, prawo tego nie zabrania. > My , katolicy często , publicznie tak mówimy. > Czyzbyś sugerował ,że należy nas wszystkich postawić przed sadem za > zniesławienie wielu , wielu kobiet dokonujacycvh aborcji? Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: A kto i jak nazwał Panią Tysiąc? 08.07.08, 15:48 anonymous1921 napisał: > A zastanowiłeś się, że nie wszyscy w tym kraju są katolikami? Jak powiesz komuś > , > kto katolikiem nie jest, że to morderstwo to Ci jeszcze twarz obtłucze w ramach > Bóg zapłać! > Nie wydaje mi się, żeby źle świadczyło to o katolikach. Odpowiedz Link Zgłoś
anonymous1921 Re: A kto i jak nazwał Panią Tysiąc? 08.07.08, 15:52 katol_kk napisał: > anonymous1921 napisał: > > > A zastanowiłeś się, że nie wszyscy w tym kraju są katolikami? Jak powiesz > komuś > > , > > kto katolikiem nie jest, że to morderstwo to Ci jeszcze twarz obtłucze w > ramach > > Bóg zapłać! > > > > Nie wydaje mi się, żeby źle świadczyło to o katolikach. Ja nie mówię, że to źle, ale przez całe swoje życie widziałem dużo kultur i dużo narodów. Po prostu dla Araba, wyznawcy shinto czy nawet buddysty zabicie dziecka nienarodzonego jest niestety czymś normalnym i każdego komu przyjdzie do głowy tłumaczyć im, że tak nie jest pobiją albo i zabiją. Tacy ludzie to już. Odpowiedz Link Zgłoś
sr710 Re: A kto i jak nazwał Panią Tysiąc? 08.07.08, 16:04 Nie jestem katolikiem a mimo to aborcja to dla mnie zabójstwo. To działa w dwie strony. Mimo takiej oceny, nie jestem zwolennikiem karania kobiet za dzieciobójstwo ani lekarzy za dokonywanie aborcji. Jeśli kobieta chce pozbawić dziecka życia, to jej dramat i problem i lepiej, gdyby robiła to w warunkach szpitalnych. Ona i lekarz biorą to na sumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: A kto i jak nazwał Panią Tysiąc? 08.07.08, 15:57 remik.bz napisał: > Wolno katolikom uważać aborcję za zabójstwo, prawo tego nie zabrania. ********************************** Wolno. Wolno też Alicji Tysiąc wnieść sprawę do sądu o zniesławienie. Tym bardziej, że żadnego aktu zabójstwa nie było. Dziecko żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: A kto i jak nazwał Panią Tysiąc? 08.07.08, 16:42 Kodeks karny aborcji nie uwaza za morderstwo. Aborcja nigdy, w zadnym systemie prawnym w historii, nie byla uwazana za morderstwo. Zawsze opisywano ja oddzielnie, jako 'spedzanie plodu' na przyklad (a nie 'mordowanie plodu'). w starym testamencie za spowodowanie poronienia byla grzywna, a za zabojstwo - kara smierci. I to w Starym Testamencie, slynnym z barbarzynskich kar! Widac wiec, ze aborcje traktowano jako prywatna sprawe kobiet. Aborcje wywolano na wokande w momencie, kiedy kobiety wzmocnily sie ekonomicznie. Jesli nie mozna ich przywolac do porzadku za pomoca pieniedzy (czy ich braku), mozna wywolac w nich poczucie winy - ktore jest bardzo wygodne do manipulacji. Stad wyzywanie od 'zlych egoistek' kobiet, ktore probuja polaczyc zycie zawodowe i domowe, stad tez wyzywanie od 'morderczyn' kobiet, ktore usuwaja ciaze, nawet jesli moze je ona zabic. Odpowiedz Link Zgłoś
derre Re: A kto i jak nazwał Panią Tysiąc? 08.07.08, 15:00 Powyżej jest napisane Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: A kto i jak nazwał Panią Tysiąc? 08.07.08, 15:14 derre napisała: > Powyżej jest napisane Przeczytałem raz jeszcze. Nie znalazłem nigdzie niczeg co byłoby zniesławieniem Na wszelki wypadek przypominam ,że dla katolika aborcja to zabójstwo. I wolno katolikom tak uważac. Prawo tego nie zabrania. Odpowiedz Link Zgłoś
anonymous1921 Re: A kto i jak nazwał Panią Tysiąc? 08.07.08, 15:48 remik.bz napisał: > derre napisała: > > > Powyżej jest napisane > > Przeczytałem raz jeszcze. Nie znalazłem nigdzie niczeg co byłoby > zniesławieniem > Na wszelki wypadek przypominam ,że dla katolika aborcja to > zabójstwo. > I wolno katolikom tak uważac. Prawo tego nie zabrania. Ale nie dla prawodawców (vide Kodeks Karny). I dopóki to się nie zmieni będziecie pozywani za zniesławienie właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: A kto i jak nazwał Panią Tysiąc? 08.07.08, 18:25 remik.bz napisał: > Na wszelki wypadek przypominam ,że dla katolika aborcja to > zabójstwo. > I wolno katolikom tak uważac. Prawo tego nie zabrania. Proponuję przeczytać wyżej wypowiedź Rikola. Pomysł KK uznania aborcji za zabójstwo jest całkiem nowy i sprzeczny ze Starym Testamentem. KK traci władzę nad kobietami i szuka sposobów, by je sobie podporządkować. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz to procesy bedą sie mnożyć 08.07.08, 18:32 anonymous1921 napisał: Na wszelki wypadek przypominam ,że dla katolika aborcja to > > zabójstwo. > > I wolno katolikom tak uważac. Prawo tego nie zabrania. > > Ale nie dla prawodawców (vide Kodeks Karny). I dopóki to się nie zmieni > będziecie pozywani za zniesławienie właśnie. No to procesy będą sie mnożyć. Jesli na "party" ktos spyta zebranych :"co sadzicie o aborcji ?", to kazdy katolik (w tym ja) powinien odpowiedzieć zgodnie z własnym sumieniem ,ze to zabójstwo. Jesli na tym spotkaniu bedzie kilka kobiet (a znając zycie - tak), ktore dokonały aborcji - to bedzie kilka procesów o zniesławienie. W przypadku wyroków skazujacych szykuja sie procesy o wolność słowa , sumienia , poglądów , prawa człowieka itp - na żadanie katolikow. Jestem pewien ,ze sad odrzuci pozew Pani Tysiąc. Brak odrzucenia - to cenzura sumień, poglądów. PS gdzie w kodeksie karnym jest napisane, ze nie wolno aborcji uwazac za zabójstwo ? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Wolność jest dla jednostek, nie dla "religii". 08.07.08, 19:18 Religia w wolnym kraju nie jest świętą krową. Jeśli pewne aspekty religii naruszają prawa jakichś obywateli, to te aspekty religii powinny być zdelegalizowane (np. obrzezanie dziewczynek, ale też np. moralne nękanie gejów przez niektórych chrześcijan). Nazwij to "prześladowaniem". Tyle że to właśnie brak tego "prześladowania" byłby naruszeniem sprawiedliwości. Religia w demokracji nie jest świętą krową. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Wolność jest dla jednostek, nie dla "religii" 09.07.08, 13:07 nick3 napisał: > > Religia w wolnym kraju nie jest świętą krową. > > Jeśli pewne aspekty religii naruszają prawa jakichś obywateli, to te > aspekty religii powinny być zdelegalizowane (np. obrzezanie > dziewczynek, ale też np. moralne nękanie gejów przez niektórych > chrześcijan). > > Nazwij to "prześladowaniem". > > Tyle że to właśnie brak tego "prześladowania" byłby naruszeniem > sprawiedliwości. > > > Religia w demokracji nie jest świętą krową. A to religija klatolicka nakazuje obrzezanie dziewczynek ? Z faktu ,ze geje sa nekani przez niektórych chrześcijan wynika jedynie to ,ze ci chrześcijanie, mówiąc językiem religii - grzeszą. A mówiąc jezykiemm prawa - łamia prawo. Pierwsze słyszę , aby nekanie gejów wynikało z zasad religii katolickiej. Jesli w naszym prawie będzie zapis ,ze pogląd iż aborcja to zabójstwo jest przestępstwem - to oczywiście będzie trzeba ludzi o takich poglądach scigać i karac. Ale na dzień dzisiejszy takiego prawnego zakazu nie ma. Ty mozesz uważać aborcję za zabieg lekarski , ja za zabójstwo. To tylko i wyłącznie kwestia naszych pogladów. Chcesz karać za poglądy ? To bardzo niebezpieczna droga. Można karac i za inne poglądy wynikajace z przykazań religijnych. Nic nie stoi na przeszkodzie abyscie wprowadzili prawny zapis iż IV przykazanie (czcij ojca swego...) znieważa tych ludzi wykształconych i na stanowiskach, którzy wstydzą się swoich rodziców ze wsi. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Wolność jest dla jednostek, nie dla "religii" 09.07.08, 14:11 remik.bz napisał: > Można karac i za inne poglądy wynikajace z przykazań religijnych. Nie próbuj sprowadzać sprawy do absurdu. Ona absurdem nie jest. To oczywiste, że nie wszystkie nauki czy praktyki religijne daje się uczciwie uznać za krzywdzące dla kogoś. Ale stąd nijak nie wynika, że tym samym żadne nauki i praktyki religijne nie są dla nikogo krzywdzące. > Pierwsze słyszę , aby nekanie gejów wynikało z zasad religii > katolickiej. (Pomijam już kwestię, czy religia jest odpowiedzialna tylko za "zasady", a nie za realnie kreowaną przez siebie mentalność i emocje) Rzeczywiście, jest nawet powiedziane, że gejów nękać nie wolno, no, przynajmniej tych gejów, którzy nie są gejami;) Ci geje, którzy są gejami, mają już gorzej;) A nie daj Bóg, gdyby jeszcze się z tym "obnosili" (np. występując publicznie z jakimiś postulatami społecznymi): "Niech nikt się nie dziwi, że jeśli wystąpią o przyznanie im jakichkolwiek praw, spotka ich ze strony społeczeństwa przemoc" (przytoczone zgrubsza, ale sens zachowany rzetelnie - słowa "niech nikt się nie dziwi" są cytatem dosłownym) Jan Paweł II "Instrukcja o osobach homoseksualnych" (tak, to właśnie ta - wynoszona pod niebiosa za swoje wielkie miłosierdzie dla "grzeszników";) Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Nie wolno karać za poglądy religijne 09.07.08, 15:15 nick3 napisał: > > remik.bz napisał: > > Można karac i za inne poglądy wynikajace z przykazań religijnych. > > > Nie próbuj sprowadzać sprawy do absurdu. Ona absurdem nie jest. Nie sprowadzam sprawy do absurdu. Bronie tylko stanowiska ,ze nie wolno nikogo karać za poglądy religijne. Nawet za niewygodne dla innych poglądy. Nie mozna poglądów traktować w kategorii zniesławienia. Przyklady: Jesli powiem ,ze Pani X jest morderczynia , bo dokonała aborcji - to jest zniesławienie Pani X. Kara- tak Jesli powiem ,ze moim zdaniem każda aborcja to morderstwo- to nie jest zniesławienie Pani X (chociaz ona poczuje się zniesławiona). Nie nalezy karać. Jesli powiek ,ze Pan Y jest łajdakiem i draniem , bo sie wstydzi rodziców ze wsi - to jest (prawdopodobnie, nie wiem) zniesławienie. Jeśli powiem ,ze każdy , kto się wstydzi rodziców ze wsi jest łajdakiem i draniem - to nie jest zniesławienie Pana Y (chociaz on poczuje się zniesławiony). Jeszcze raz powtarzam -żadanie kary za poglądy religijne to delikatnie mowiąc groźne nieporozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Są ważniejsze swobody obywatela! 09.07.08, 15:35 > Bronie tylko stanowiska ,ze nie wolno nikogo karać za poglądy > religijne. Nawet za niewygodne dla innych poglądy. A ja po prostu nie jestem przekonany, czy masz rację! Mówienie o "poglądach" i "karaniu za poglądy" uderza w czułą strunę demokratycznie wychowanej jednostki. Ale przecież pod miano "poglądu" lub "wyrażania poglądu" można podciągnąć właściwie każde działanie człowieka! Mamy zwyczaj cenić ogromnie swobodę wyrażania poglądów, m. in. dlatego że to ona była sztandarem walki, która historycznie patrząc stworzyła demokrację. Ale jeśli czyjeś wyrażanie własnych poglądów piętnuje (stygmatyzuje, poniża) kogoś innego (choćby niewymienionego z imienia, np. Żyda przez nazistów), to czyż nie ma tu co najmniej konfliktu ich praw obywatelskich? A skoro jest konflikt, to jest kontrowersja i nie można z góry zagwarantować, że jedna ze stron konfliktu zawsze będzie miała prawo po swojej stronie. Ideologię wolno propagować, ale tylko o tyle o ile to nie godzi w bardziej podstawowe swobody innych. "Jedyną granicą wolności twojej pięści jest wolność mojego nosa." Ale ta jednakowoż granicą - jest. Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: Nazwanie tak kogoś to zniesławienie 08.07.08, 15:45 Uprzejmie donoszę Szanownemu Panu derre, a także Szanownej Prokuraturze, że to Gazeta Wyborcza nazwała panią Tysiąc "niedoszłą morderczynią". W Gościu Niedzielnym takiego sformułowania nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
edi54 "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiamy ... 08.07.08, 14:55 Kler ma to do siebie,ze potrafi odwracac kota ogonem. Pozew p.Alicji Tysiac jest jak najbardziej uzasadniony. Jesli ksiezulo chce sobie snuc rowazania o aborcji, to nikt mu tego nie zabrania, pod jednym wszakze warunkiem, ze nie poniza przy tej okazji jakiejs konkretnej osoby. Tu mamy taki ewidentny casus,gdzie godzono w dobre imie p.Alicji Tysiac.Czyniono to z wyjatkowym okrucienstwem, graniczacym z bestialstwem.Odszkodowanie powinno byc dla p.Alicji Tysiac bardzo wysokie ,by w koncu kler przestal sie pastwic nad kobieta.Polski wymiar sprawiedliwosci winien pojsc sladem orzecznictwa amerykanskiego ( w sprawie odszkodowan dla ofiar ksiezy-pedofili). Odpowiedz Link Zgłoś
adamsmig chciała zabić 08.07.08, 14:56 ja od takiej matki poszedłbym sobie i nie chciałbym jej znać.Próbowała mnie zabić i cudem udałoby mi się przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
inmarco "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiamy ... 08.07.08, 14:57 Rzeczywiście, napisano,że p. Tysiąc zapłacono za to,że nie udało się jej zabić dziecka. Czy trzeba jeszcze napisać,że była prawie morderczynią? Czy dożyjemy czasów,że kler, kasta starych kawalerów ,nie będzie trząsł całym państwem. Wszystkie rządy po kolei, lewicowego nie wykluczając, właziły klechom w zadek bez wazeliny. Dlatego mamy ciemnogród, dlatego p. Tysiąc nie może spokojnie żyć. Czy ten kretyński katabas zadał sobie pytanie, co stałoby się z dziećmi gdyby ich matka nie mogła sprawować nad nimi opieki? Czy ktoś z was słyszał o tym,że jakiś ksiądz zajął się czyimiś dziećmi? Stać na to każdego z księży, ale żaden do pomocy się nie kwapi. Za to wtrącać się i narzucać swoje przesądy - to jak najbardziej. Tęsknię za krajem neutralnym światopoglądowym, mam 59 lat , czy doczekam? Odpowiedz Link Zgłoś
2_x_duck Re: "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiam 08.07.08, 15:03 Czy ktoś z was słyszał o tym,że jakiś ksiądz zajął się > czyimiś dziećmi? Stać na to każdego z księży, ale żaden do pomocy > się nie kwapi. Za to wtrącać się i narzucać swoje przesądy - to jak > najbardziej. Tęsknię za krajem neutralnym światopoglądowym, mam 59 > lat , czy doczekam jestem ministrantem znam wielu ksiezy i rowniez takich, ktorzy sie angazuja w pomoc. Niestety czesto dostaja za to po lbie, bo to jest "wtracanie sie". A Tausendowa zasluzyla na to miano. Nieomal ukatrupila dziecko na wlasne zyczenie. Przeciez ta dziewczynka teraz zyje, wbrew woli matki zreszta. Odpowiedz Link Zgłoś
darioo_b [...] 08.07.08, 15:07 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
edi54 Re: "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiam 08.07.08, 15:07 inmarco napisał: > Rzeczywiście, napisano,że p. Tysiąc zapłacono za to,że nie udało się > jej zabić dziecka. Czy trzeba jeszcze napisać,że była prawie > morderczynią? Czy dożyjemy czasów,że kler, kasta starych > kawalerów ,nie będzie trząsł całym państwem. Wszystkie rządy po > kolei, lewicowego nie wykluczając, właziły klechom w zadek bez > wazeliny. Dlatego mamy ciemnogród, dlatego p. Tysiąc nie może > spokojnie żyć. Czy ten kretyński katabas zadał sobie pytanie, co > stałoby się z dziećmi gdyby ich matka nie mogła sprawować nad nimi > opieki? Czy ktoś z was słyszał o tym,że jakiś ksiądz zajął się > czyimiś dziećmi? Stać na to każdego z księży, ale żaden do pomocy > się nie kwapi. Za to wtrącać się i narzucać swoje przesądy - to jak > najbardziej. Tęsknię za krajem neutralnym światopoglądowym, mam 59 > lat , czy doczekam? Klechy uprawia sex bezgrzeszny i bezpieczny....bo kurie biskupie dysponuja extra funduszem alimentacyjnym ,by zamknac "buzie" ciezarnym ,ktore zaszly w ciaze z ksiezulem.Wyplaty sa wyzsze niz te panstwowe.Zas co do moralnosci odwolam sie tutaj dla relacji mojej znajomej,ktora kiedys Los rzucil na barmanke w agencji towarzyszkiej w R. na Podkarpaciu ( przebywa Ona od lat za granica).Agencje te odwiedzal nagminnie ksiadz katolicki,mlody,zdrowy "brys" ,ktory prosto z agencji (burdelu) szedl odprawiac poranna Msze sw. (koncelebrowal,spozywal Eucharystie ,udzielal wiernym Sakramentu Eucharystii...na spowiedz wczesniejsza nie mial warunkow.Czyz to nie swietokradca?). Jego zachowanie wynikalo chyba z ogolnej reguly klechow: wiara jest dla maluczkich. Odpowiedz Link Zgłoś
kazik.k Re: "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiam 15.07.08, 15:59 juz sie nie da spokojnie o tych czarnych knurach mowic!kompletnie zdemoralizowana pelna hipokryzji holota!tyle sa warci ile jest wart ten oszukanczy zbrodniczy katolicyzm i ile jest wart ten ich "swiety" wielki zwolennik i milosnik faszystowskich rezimow wojtyla!!cos z tym santo subito nie wyszlo?niemiecki panzer-papa polapal sie ze cpos tu nie gra ze ludzie zaczynaja sie smiac???!!ta nadymana "swietosc" rozmyje sie jak dym!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
egocentry Alicja Tysiąc jest potwarzą dla własnego dziecka 08.07.08, 15:47 Rozumiem że miała prawo usunąć dziecko ale po latach ubiegać się o odszkodowanie skoro praktycznie większego uszczerbku na zdrowiu nie odniosła?! I jak jej dziecko kiedyś będzie na to patrzyło "dziecko masz tu nowe buciki, mamusia ci kupiła z pieniążków jakie dostała za to że nie mogłam doprowadzić do tego żebyś się nigdy nie narodziło" istny absurd, ja bym sie takiej matki wyrzekł skoro traumę jaką stwarza mi z powodu nagłośnienia że chciała mnie usunąć stawia niżej niż kilkadziesiąt tysięcy... Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Re: Alicja Tysiąc jest potwarzą dla własnego dzie 08.07.08, 15:49 Rozumiem, że jesteś osobistym lekarzem pani Tysiąc, że tak autorytatywnie wypowiadasz się na temat jej stanu zdrowia. egocentry napisał: >praktycznie większego uszczerbku na zdrowiu nie odniosła?! Odpowiedz Link Zgłoś
egocentry Re: Alicja Tysiąc jest potwarzą dla własnego dzie 08.07.08, 16:24 stefan99999 napisał: > Rozumiem, że jesteś osobistym lekarzem pani Tysiąc, że tak autorytatywnie > wypowiadasz się na temat jej stanu zdrowia. > > egocentry napisał: > > >praktycznie większego uszczerbku na zdrowiu nie odniosła?! Jeśli byś miał jakieś pojęcie o sprawie wiedziałbyś że były PODEJRZENIA że może stracić wzrok ale tak się nie stało. Poza tym jakbyś nie zauważył sednem mojej wypowiedzi było to co zrobiła swojemu dziecku nagłaśniając ta sprawę. ---Człowiek który pragnie by dyktowano mu jak ma żyć na własne życzenie staje się niewolnikiem--- Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Alicja Tysiąc jest potwarzą dla własnego dzie 08.07.08, 16:45 Gdyby nie naglosnila tej sprawy, to by przymierala glodem i pies z kulawa noga by sie o niej nie zajaknal. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Alicja Tysiąc jest potwarzą dla własnego dzie 08.07.08, 18:32 Rzeczywiście p. Alicja widzi, więc nic się nie stało, prawda? Chciałabym jednak zobaczyć jak taki egocentryk utrzymuje dzieci z renty inwalidzkiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ramkin Re: Alicja Tysiąc jest potwarzą dla własnego dzie 08.07.08, 20:36 To proces ciągnął się przez lata i odwoływanie się do coraz wyższych instancji, aż do Strasburga. Pani Tysiąc otrzymała rekompensatę za zlekceważenie prawa czego wynikiem poniosła ciężki uszczerbek na zdrowiu. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 08.07.08, 14:58 Moim zdaniem Pani Tysiąc przegra sprawę. Gdyby sad uznał jej argumenty, to tak naprawdę oznaczałoby wprowadzenie cenzury. Nikt nie mógłby bezkarnie powiedzieć ,że wg niego aborcja to zabójstwo. Przypominam,ze Gość nigdy nie nazwał pani Tysiąc "morderczynia". Natomiast nazwał aborcję "zabójstwem" , bo dla katolików jest to zabójstwo. I wolno katolikom tak uważac. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 08.07.08, 17:20 Bzdury pleciesz .Nikt nie zabrania powiedziec ci -aborcja to zabójstwo ,tak uwazam. Natomiast mówienie o konkretnej osobie ,że chciała popelnic zabójstwo ,że omal nie zabiła swojego dziecka - trzeba udowodnic. W prawie nie funkcjonuje równośc aborcja = zabójstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 09.07.08, 08:43 maura4 napisała: > Bzdury pleciesz .Nikt nie zabrania powiedziec ci -aborcja to > zabójstwo ,tak uwazam. Natomiast mówienie o konkretnej osobie ,że > chciała popelnic zabójstwo ,że omal nie zabiła swojego dziecka - > trzeba udowodnic. W prawie nie funkcjonuje równośc aborcja = > zabójstwo. No to mam pytanie. Jesli publicznie powiem ,ze uważam jako koatolik aborcję za zabójstwo (twierdzisz ,ze mi wolno) a nastepnie powiem ,że potepiam Panią X za dokonanie aborcji- to zniesławiłem Pania X czy nie zniesławiłem ? Wprawdzie nie powiedziałem tego "wprost", ale z moich słów jasno wynika ,że przypisuje jej zabójstwo, a kodeks karny nie uważa aborcji za zabójstwo przecież. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 09.07.08, 09:49 Tu nie mam pewności ,ale chyba możesz odpowiadac za ujawnienie danych tej pani chyba ,że rzecz jest powszechnie znana. Natomiast za powiedzenie ,że potepiasz czyn tej pani ,nie. Natomiast ,jesli jestes w posiadaniu wiedzy ,że jakas pani popełniła czyn zabroniony ,to powinienes zamiast publicznie to oglaszac ,podzielić sie ta wiedza z prokuratorem. Ze słów ,że potępiasz pania X za aborcje ,nie wynika iz jest ona w/g ciebie morderczynią ,nawet jesli tak myslisz. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 09.07.08, 10:56 maura4 napisała: > Tu nie mam pewności ,ale chyba możesz odpowiadac za ujawnienie > danych tej pani chyba ,że rzecz jest powszechnie znana. Zakładamy oczywiście ,ze jest to rzecz powszechnie znana, znana za jej zgodą nawet. Tak jak w sprawie Pani Tysiąc. Natomiast ,jesli > jestes w posiadaniu wiedzy ,że jakas pani popełniła czyn > zabroniony ,to powinienes zamiast publicznie to oglaszac ,podzielić > sie ta wiedza z prokuratorem. Ja nie piszę o czynach zabronionych. Załózmy ,ze była to aborcja w przypadku przez prawo przewidzianym . Ze słów ,że potępiasz pania X za > aborcje ,nie wynika iz jest ona w/g ciebie morderczynią ,nawet jesli > tak myslisz. Morderczynia nie. Ale ,jeśli powiem ,ze aborcję uważam za zabójstwo to moim zdaniem wynika z tego ,ze Panią X uważam za zabójczynię. Czyli może czuć się zniesławiona. Podobnie jak Pani Tysiąc. Nikt jej nie nazwał wprost niedoszłą zabójczynia (tylko GW chyba) , a jednak poczuła się zniesławiona. Dlatego tez uważam ,ze sąd powinien odrzucic jej pozew . Przyjęcie jej pozwu - to cenzura. Cenzura poglądów ( aby ktos nie poczuł się zniesławiony tymi , publicznie wyrażanymi poglądami). Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 09.07.08, 11:38 Możemy sobie dywagowac ,ale sądy opieraja sie na konkretach. Choc ze stwierdzenia ,że aborcje uwazasz za morderstwo wynika ,że ten kto ja popelnia jest morderca ,to jednak tego nie powiedziałeś .Nie nazwałes zadnej konkretnej osoby morderca ,wiec nikogo nie znieslawiłes. Np.lekarza ,który jej fizyczne dokonuje. W tym artykule uzyto sformułowania ,że ...nie pozwolono jej zabic dziecka ,albo podobnie. Każde slowo ma znaczenie i definicje - dziecko to juz jest istota urodzona w/g definicji . Chciec zabic dziecko tzn. bic je ,dusic ,maltretowac ,pozostawic bez opieki ,glodzić itp. .W/g mnie ten pozew zostanie przyjety ,bo pani Tysiąc nic podobnego nie zrobila a nawet nie miala takiego zamiaru. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 09.07.08, 11:43 maura4 napisała: > dziecko to juz jest istota urodzona w/g definicji . To zależy, jaką definicję wybierzesz. Chciec zabic > dziecko tzn. bic je ,dusic ,maltretowac ,pozostawic bez > opieki ,glodzić itp. Dla mnie w definicji "zabicia dziecka" mieści się również aborcja. .W/g mnie ten pozew zostanie przyjety ,bo pani > Tysiąc nic podobnego nie zrobila a nawet nie miala takiego zamiaru. Dla mnie chciała abortować płód - więc dla mnie de facto chciała zabić swoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 09.07.08, 13:40 Dla ciebie może byc ,ale sąd bedzie sie posługiwal definicją slownikową. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 09.07.08, 13:51 maura4 napisała: > Dla ciebie może byc ,ale sąd bedzie sie posługiwal definicją > slownikową. Raczej definicją prawną. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 09.07.08, 13:55 maura4 napisała: > Dla ciebie może byc ,ale sąd bedzie sie posługiwal definicją > slownikową. Sąd przede wszystkim ( o ile dojdzie do sprawy) bedzie musiał dotrzeć do prawdy , do tego "co "oskarżony" miał na mysli. I niekoniecznie musi to być zgodne z definicja oficjalna. W praktyce i tak skupi sie to na prawie do własnych poglądów. PS jasko ciekawostke powiem Ci ,ce niedawno byłem w sądzie jako swiadek. Na pytanie pełnomocnika strony: "czy swiadek znał..., proszę odpowiedzięć tak czy nie" , Wysoki Sąd kazał pełnomocnikowi uścislić co rozumie w tym konkretnym przypadku przez słowo "znał" (abym mogł odpowiedzieć zgodnie z prawdą) , gdyz ma ono bardzo szeroki zakres. Myslę , ze i w przypadku Pani Tysiąc sąd nie oprze się tylko na książkowej definicji. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 09.07.08, 15:42 Oczywiście sąd bedzie opieral sie przede wszystkim na obowiazujacym w Polsce prawie ,ale sądzilam ,że to poza dyskusją. No ,ale jak czytam ,że sąd bedzie kierowal sie tym co oskarzony miał na mysli,to zwątpilam. Z pewnoscia bedzie to tez ustawa tzw. antyaborcyjna zatytułowana " O ochronie płodu ludzkiego...." - nie dziecka w lonie matki ,czy dziecka poczetego. Jakby nie patrzec GN zarzuca pani Tysiac ,że chciała popelnic przestepstwo -chciała zabic dziecko. Tymczasem w myśl polskiego prawa ona działala zgodnie z nim ,nie dopusciła się ani nie zamierzała popelnić zadnego przestępstwa. Ja rozumiem ,że silne ideologiczne zaangazowanie troche szkodzi racjonalności ,ale zeby aż tak . Żeby nie móc tak na chlodno ,przeanalizowac jak może to od strony prawnej wyglądac ? Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 10.07.08, 08:50 maura4 napisała: > Oczywiście sąd bedzie opieral sie przede wszystkim na obowiazujacym > w Polsce prawie ,ale sądzilam ,że to poza dyskusją. No ,ale jak > czytam ,że sąd bedzie kierowal sie tym co oskarzony miał na mysli,to > zwątpilam. Dlaczego zwątpiłaś ? Sąd ma obowiazek dotrzeć do prawdy. Dlatego tak ważne jest "co ktos miał na mysli". Czy jeśli ktoś mówi na zakrapianej imprezce "jesli się ze mna nie napijesz to Cie powieszę" oznacza ,że chce popełnić morderstwo? A zgodnie z kodeksem są to groźby karalne. Powracam do przykladu z poprzedniego mojego postu (czy świadek znał...). Dobrze ,że sąd kazał uściślić pytanie pełnomocnika (co miał na myśli mówiąc "znał"). Sprawa dotyczyła osoby często wystepującej w mediach. Ja znałem tę odobe z mediów , a pełnomocnik zadając pytanie "miał na mysli" czy znam ja osobiscie. Moja odpowiedź (książkowa) "tak" mogła wprowdzić w błąd pełnomocników i sąd. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 11.07.08, 21:09 katol_kk napisał: > maura4 napisała: > > > dziecko to juz jest istota urodzona w/g definicji . > > To zależy, jaką definicję wybierzesz. > Słownikową, oczywiście. Nazywanie zarodka dzieckiem jest nadużyciem semantycznym, manipulacją antyaborcjonistów. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 14.07.08, 09:16 wdakra napisała: > katol_kk napisał: > > > maura4 napisała: > > > > > dziecko to juz jest istota urodzona w/g definicji . > > > > To zależy, jaką definicję wybierzesz. > > > Słownikową, oczywiście. Jaki konkretnie słownik masz na myśli? > Nazywanie zarodka dzieckiem jest nadużyciem > semantycznym, manipulacją antyaborcjonistów. Odczłowieczanie zarodka jest manipulacją zwolenników aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 14.07.08, 15:13 katol_kk napisał: > wdakra napisała: > > > katol_kk napisał: > > > > > maura4 napisała: > > > > > > > dziecko to juz jest istota urodzona w/g definicji . > > > > > > To zależy, jaką definicję wybierzesz. > > > > > Słownikową, oczywiście. > > Jaki konkretnie słownik masz na myśli? Języka polskiego. > > > Nazywanie zarodka dzieckiem jest nadużyciem > > semantycznym, manipulacją antyaborcjonistów. > > Odczłowieczanie zarodka jest manipulacją zwolenników aborcji. Doprawdy? Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 15.07.08, 08:42 wdakra napisała: > > Jaki konkretnie słownik masz na myśli? > > Języka polskiego. Słownik języka polskiego jako odpowiedź na niejednoznaczne kwestie moralne? Ciekawe. A które wydanie masz na myśli? Kto jest autorem? Może warto by się przyjrzeć Twojemu punktowi widzenia. > > Odczłowieczanie zarodka jest manipulacją zwolenników aborcji. > > Doprawdy? Możesz mi wierzyć. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
anita58 Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 15.07.08, 13:07 katol_kk napisał: > Słownik języka polskiego jako odpowiedź na niejednoznaczne kwestie moralne? Jakie kwestie moralne? To zdefiniowane naukowe, medyczne terminy. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 15.07.08, 13:48 anita58 napisała: > katol_kk napisał: > > > Słownik języka polskiego jako odpowiedź na niejednoznaczne kwestie > moralne? > Jakie kwestie moralne? To zdefiniowane naukowe, medyczne terminy. Naukowcy również się spierają w tej dziedzinie. Nie jest to tak jednoznaczne, jakbyś chciała, żeby było. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 18.07.08, 10:05 katol_kk napisał: > wdakra napisała: > > > > > Jaki konkretnie słownik masz na myśli? > > > > Języka polskiego. > > Słownik języka polskiego jako odpowiedź na niejednoznaczne kwestie moralne? Nie żadne kwestie moralne tylko znaczenie słów. Jeśli komuś publicznie zarzucisz, że popełnił kazirodztwo, to nie możesz się tłumaczyć, że słownik nie jest odpowiedzią na kwestie moralne, a Ty używając tego określenia miałeś na myśli coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 21.07.08, 08:27 wdakra napisała: > Nie żadne kwestie moralne tylko znaczenie słów. Jeśli komuś publicznie > zarzucisz, że popełnił kazirodztwo, to nie możesz się tłumaczyć, że słownik nie > jest odpowiedzią na kwestie moralne, a Ty używając tego określenia miałeś na > myśli coś innego. Wydaje mi się, że się mylisz. W sądach używają Kodeksu Karnego a nie słownika języka polskiego. To właśnie tam wpisane są definicje czynów takich jak kazirodztwo itp. Powiem więcej: te definicje z czasem się zmieniają. Tak jak zmienia się świadomość społeczna. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz No cóż ,zapowiada się trudny i "ciekawy" proces 09.07.08, 12:48 maura4 napisała: > Możemy sobie dywagowac ,ale sądy opieraja sie na konkretach. Choc ze > stwierdzenia ,że aborcje uwazasz za morderstwo wynika ,że ten kto ja > popelnia jest morderca ,to jednak tego nie powiedziałeś .Nie > nazwałes zadnej konkretnej osoby morderca ,wiec nikogo nie > znieslawiłes. Zgadzam się z Tobą. Niemniej w przypadku przyjęcia pozwu , wynik sprawy moze być różny. Jesli są uzna ,że Pani Tysiąc jednak została zniesławiona poprzez poglądy publicznie głoszone przez "Gościa" - to mamy problem. Teoretycznie każdy katolik powinien trzymać język za zebami, jesli np usłyszy w pracy pytanie zadane przez koleżankę: "jaki jest twój pogłąd na aborcję? zaznaczam ,ze dokonałam rok temu aborcji". A to ukrywanie poglądów chyba nie przystaje do unijnych standardów wolności słowa , sumienia ,poglądów, przekonań . Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 08.07.08, 17:41 Ech... Mogę uważać, że pisanie na forum to złodziejstwo. Czy mogę Cię nazwać złodziejem? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Czy chcemy wprowdzenia cenzury? 08.07.08, 18:11 Możesz uważac co chcesz. Złodziejem mnie nazwac nie możesz a to z tej prostej przyczyny ,że to ty sam sobie kradniesz czas przebywając na forum ,zamiast oddac sie np.nauce. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Chcemy wprowdzenia odpowiedzialności za słowa. 08.07.08, 22:35 Odpowiedzialności za słowa nieomijającej nikogo, ani pod żadnym pretekstem. Odpowiedz Link Zgłoś
qc Ktore slowo w slowniku 08.07.08, 14:58 bylo by wystarczajace opisujace aby nie "zafałszowac prawdy" o tym jak plugawa instytucja KK jest? Odpowiedz Link Zgłoś
wisia551 Re: Ktore slowo w slowniku 08.07.08, 15:02 Wydaje mi się,że nie znajdziesz tego wyrażenia w żadnym słowniku. To,co KK wyrabia w Polsce to jest coś tak ohydnego,że nie ma na to określenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiamy .. 08.07.08, 14:59 Hehe - spękali. I w dodatku ta wyświechtana symbolika: "pod sercem"... Bo "w macicy", czy nawet "w brzuchu" to już bogoojczyźnianym nie przejdzie przez usta. Szkoda tylko, że Wybiórcza nie zacytowała dosłownie sformułowań z czarnej gazety - przypomnieliby sobie czytelnicy co takiego napisano. Tylko dlaczego KRK tak mocno broni tzw. życia poczętego (żeby nie było: dobrze robi) a już nie ludzi chodzących na dwóch nogach (i kropi intensywnie broń i żołnierzy nie bacząc, że np jadąc do byłej Jugosławii jechali postrzelać do "braci w wierze")...? Odpowiedz Link Zgłoś
inmarco Re: "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiam 08.07.08, 15:35 Kto zrozumie pokrętną retorykę KK? To jest dobre pytanie. KK błogosławi broń i żołnierzy,którzy tej broni użyją. Sutannowi nie pomogą też chocbyś nie wiem czego potrzebował. Odeślą cię do modlitwy i boga. Bardzo ich obchodzi to "pod sercem", bo za kilka miesięcy chrzest - czytaj kasa, za paręlat pierwsza komunia-czytaj kasa, potem bierzmowanie, slub , w końcu pogrzeb - za każdym razem kasa. I oto tu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
orcheystra [...] 08.07.08, 14:59 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wisia551 "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiamy ... 08.07.08, 15:00 Grzesznikiem w tym wypadku jest kler, z prymasem na czele. Cały nasz kościół na kłamstwie stoi i na pewno doczekasz się,że padnie. Może nawet wkrótce. Podziwiam panią Tysiąc i gorąco ją popieram. A starzy,zboczeni kawalerowie, precz łapy od naszych brzuchów. Odpowiedz Link Zgłoś
derre Gdy czegoś nie ma to nawet jeżeli by mogło być... 08.07.08, 15:04 ...to go nie ma tak samo jest z człowiekiem - albo jest albo go nie ma ciąża jest okresem powstawania człowieka, a to jest proces, a nie moment jak chcieliby katotalibowie dlatego jeżeli człowiek urodzi się, zaistnieje - to już jest, ale gdyby ciąża została usunięta, to by go nie było bo by nie zaistniał. Niedopuszczenie do powstania człowieka to nie zabójstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
charlie11 Nie zabic ale usunac ciaze 08.07.08, 15:12 A to wg p. Tysiac wielka roznica. Z "usunieciem" lepiej sie czuje psychicznie, a "zabicie" jest takie jakies niesmaczne i niezbyt dobrze brzmi wprowadzajac dyskomfort u tej kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
rahalo "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiamy ... 08.07.08, 15:14 a ja patrze na to z innej strony - matka inwalidka ma za co utrzymać swoje dzieci. Założę się ze gdyby mila zagwarantowane ze rodząc dziecko i zostając kaleka będzie miała zagwarantowane środki na ich utrzymanie. Może wszyscy Ci co tak się oburzają na istniejące prawo przesłali by jakieś pieniądze na utrzymanie dzieci z takich rodzin. Odpowiedz Link Zgłoś
hefajstion Re: "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiam 08.07.08, 15:15 I mam nadzieje ze Alicja Tysiac wygra. Sa pewne granice ktorych nawet klerowi przekraczac nie wolno. Ta kobieta chciala ratowac w ten sposob swoje zdrowie - niestety odmowiono jej tego. Teraz niech placa ! tylko koszty finansowe powinien poniesc szpital a nie panstwo. A wracajac do kleru jak przegraja jeden czy drugi proces o znieslawienia to zamkna jadaczki. Niech siedza w kosciele i nauczaja Biblii a nie wypowiadaja sie na forum publicznym. Nie ejstesmy panstwem wyznaniowym. I kropka ! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiam 09.07.08, 11:00 Żeby księża nauczali Biblii, musieliby stać się pastorami. Odpowiedz Link Zgłoś
almagus "Gość Niedzielny" Robimy cierpienie, utrapienie 08.07.08, 15:17 Robimy cierpienie, utrapienie, dajemy zbawienie. Robisz to z miłości. Aż dostaję mdłości. Wieszasz krzyż nad progiem. By pojednać z bogiem. Niech wiara zagości! Aż dostaję mdłości. Liturgia za chemię. Poddaną czyń Ziemię. Bez granic podłości. Aż dostaję mdłości. Napiętnujesz mnie żyd. Ześlesz klątwę i wstyd. Tortura boskości. Aż dostaję mdłości. Twe ogniem leczenie. Sądy i więzienie. Dla własnej próżności. Aż dostaję mdłości. Te dobra kościelne. Me życie mizerne. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 15:19 Dlaczego aborcję nazywacie morderstwem, a poronionego płodu nie wolno pochować jak człowieka? Ba, nie wolno go nawet odebrać ze szpitala jako zwłoki - jest to po prostu odpad medyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 15:31 stefan99999 napisał: > Dlaczego aborcję nazywacie morderstwem, a poronionego płodu nie wolno pochować > jak człowieka? Ba, nie wolno go nawet odebrać ze szpitala jako zwłoki - jest t > o > po prostu odpad medyczny. Odpowiedź jest prosta: to źle, ze nie można pochować dziecka po poronieniu. Wiele osób walczy o to - czasem bezskutecznie. Dla Katolików aborcja jest zabójstwem. To coś, w co święcie wierzymy. Nawet jeśli prawo będzie zezwalać na aborcję w dowolny sposób, to dla Katolika nadal będzie to zabójstwo. Nie ma więc sensu dyskutowanie o prawie, które stanowi w tej chwili to, a za moment co innego. Aborcja będzie dla nas nadal zabójstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
inmarco [...] 08.07.08, 15:37 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 15:41 inmarco napisał: > Każdy ma prawo do swojego zdania. Skoro katole uważają aborcję za > morderstwo, to pewnie jej nie stosują i pastuszkowie w sukienkach > mogą spać spokojnie. W takim razie, dlaczego KK narzuca swoje chore > zasady tej garści "innowierców"? Nie uważam, żeby w zaistniałym przypadku ktokolwiek komukolwiek narzucał jakiekolwiek zdanie. Wyrażona została opinia w temacie bardzo kontrowersyjnym. Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię w tym temacie. Nie zgadzam się z poglądem osób, które uważają, że aborcja to coś dobrego, czy nawet "nic złego". Nie uważam, żebym swoim zdaniem narzucał komukolwiek swoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
arim Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 15:44 katol_kk napisał: > Dla Katolików aborcja jest zabójstwem. To coś, w co święcie wierzymy. Nawet > jeśli prawo będzie zezwalać na aborcję w dowolny sposób, to dla Katolika nadal > będzie to zabójstwo. Nie ma więc sensu dyskutowanie o prawie, które stanowi w > tej chwili to, a za moment co innego. Aborcja będzie dla nas nadal zabójstwem. Szkoda, że ci wszyscy fanatycy są tak fanatyczni tylko do momentu, gdy się dziecko urodzi. Jak się już urodzi, to należy je lać, bo inaczej nie wyjdzie na dobrego katolika. A jak się je przypadkiem zabije... no cóż, trzeba pójść do konfesjonału, ksiądz odpuka i można iść robić następne. Obrzydliwość. Kościół Katolicki nigdy nie będzie za świadomym rodzicielstwem. Człowiek świadomy to człowiek myślący, wychowujący swoje dzieci na ludzi myślących, a takimi się trudno steruje, ciężko ich mamić mglistą obietnicą życia wiecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 15:53 arim napisał: > Szkoda, że ci wszyscy fanatycy są tak fanatyczni tylko do momentu, gdy się > dziecko urodzi. Jak się już urodzi, to należy je lać, bo inaczej nie wyjdzie na > dobrego katolika. A jak się je przypadkiem zabije... no cóż, trzeba pójść do > konfesjonału, ksiądz odpuka i można iść robić następne. > > Obrzydliwość. > > Kościół Katolicki nigdy nie będzie za świadomym rodzicielstwem. Człowiek > świadomy to człowiek myślący, wychowujący swoje dzieci na ludzi myślących, a > takimi się trudno steruje, ciężko ich mamić mglistą obietnicą życia wiecznego. Nie uważam się za fanatyka. Nie zamierzam wychowywać swoich dzieci używając przemocy fizycznej, którą się brzydzę. Nie sądzę, żeby tylko katolicy lali swoje dzieci, a wszyscy ateiści wychowywali je w atmosferze miłości i zrozumienia oraz harmonijnego rozwoju emocjonalnego i intelektualnego. Odpowiedz Link Zgłoś
arim Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 16:03 katol_kk napisał: > Nie uważam się za fanatyka. Nie zamierzam wychowywać swoich dzieci używając > przemocy fizycznej, którą się brzydzę. Nie sądzę, żeby tylko katolicy lali swoje > dzieci, a wszyscy ateiści wychowywali je w atmosferze miłości i zrozumienia oraz > harmonijnego rozwoju emocjonalnego i intelektualnego. Niestety, nie rozmawiamy teraz o tym, co robią lub czego nie robią ludzie wierzący lub niewierzący; rozmawiamy o tym, co głosi i co próbuje robić Kościół Katolicki. Hierarchowie wypowiadali się np. w temacie tzw. klapsa, jeśli dobrze pamiętam, byli przeciwni zakazowi. Tak samo chcą zaostrzyć i tak rygorystyczną ustawę aborcyjną. Gdybym został niechcący ojcem, nie wiem, czy zdecydowałbym się na usunięcie tej ciąży - to jednak JEST życie, to nie przelewki; mimo to zdanie kobiety byłoby dla mnie wiążące. Gdyby się zdecydowała na zabieg, pewnie wyłożyłbym kasę na podróż do Holandii czy gdzieś, żeby to zrobić w sposób cywilizowany. Niestety, nie każdy może sobie na to pozwolić, a w Polsce nawet ginekolodzy ateiści boją się przeprowadzać legalne zabiegi przerwania ciąży, bo zaraz się pojawia bojówka katolska. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 16:43 arim napisał: > katol_kk napisał: > > Nie uważam się za fanatyka. Nie zamierzam wychowywać swoich dzieci używaj > ąc > > przemocy fizycznej, którą się brzydzę. Nie sądzę, żeby tylko katolicy lal > i swoje > > dzieci, a wszyscy ateiści wychowywali je w atmosferze miłości i zrozumien > ia oraz > > harmonijnego rozwoju emocjonalnego i intelektualnego. > > Niestety, nie rozmawiamy teraz o tym, co robią lub czego nie robią ludzie > wierzący lub niewierzący; rozmawiamy o tym, co głosi i co próbuje robić Kościół > Katolicki. Hierarchowie wypowiadali się np. w temacie tzw. klapsa, jeśli dobrze > pamiętam, byli przeciwni zakazowi. Tak samo chcą zaostrzyć i tak rygorystyczną > ustawę aborcyjną. Gdybym został niechcący ojcem, nie wiem, czy zdecydowałbym si > ę > na usunięcie tej ciąży - to jednak JEST życie, to nie przelewki; mimo to zdanie > kobiety byłoby dla mnie wiążące. Gdyby się zdecydowała na zabieg, pewnie > wyłożyłbym kasę na podróż do Holandii czy gdzieś, żeby to zrobić w sposób > cywilizowany. Niestety, nie każdy może sobie na to pozwolić, a w Polsce nawet > ginekolodzy ateiści boją się przeprowadzać legalne zabiegi przerwania ciąży, bo > zaraz się pojawia bojówka katolska. Kościół Katolicki chce zaostrzenia ustawy aborcyjnej, gdyż pozwala ona na zabijanie. Nie uważam, żeby istniało coś takiego jak "bojówki katolskie". Nie rozumiem, dlaczego lekarze, którzy uważają, że aborcja jest ok boją się ją wykonywać - może mają najnormalniej w świecie wątpliwości. Co do Twoich wątpliwości - to sprawa między Tobą a Twoją kobietą. Moim zdaniem jednak, miałbyś równie duże prawo do decydowania w tej sprawie co Ona. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 17:27 Niestety nigdy nie bedziesz miał równego prawa. Jeśli kobieta zechce to zrobic ,to pojedzie za granice i nawet nie bedziesz mógł donieść do prokuratora ,bo nie popelniła przestepstwa w/g naszego prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 17:32 maura4 napisała: > Niestety nigdy nie bedziesz miał równego prawa. Jeśli kobieta > zechce to zrobic ,to pojedzie za granice i nawet nie bedziesz mógł > donieść do prokuratora ,bo nie popelniła przestepstwa w/g naszego > prawa. Nie to miałem na myśli, chodziło mi o równą odpowiedzialność kobiety i mężczyzny. Bardzo łatwo powiedzieć - "to jej decyzja, jej decyzja jest wiążąca". Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 19:15 katol_kk napisał: > maura4 napisała: > > > Niestety nigdy nie bedziesz miał równego prawa. Jeśli kobieta > > zechce to zrobic ,to pojedzie za granice i nawet nie bedziesz mógł > > donieść do prokuratora ,bo nie popelniła przestepstwa w/g naszego > > prawa. > > Nie to miałem na myśli, chodziło mi o równą odpowiedzialność kobiety i > mężczyzny. Bardzo łatwo powiedzieć - "to jej decyzja, jej decyzja jest wiążąca" > . oczywiście, że jej decyzja jest ostateczna, bo to ONA chodzi w ciąży, to ONA rodzi więc to ONA ponosi na WŁASNYM ciele konsekwencje ciąży, porodu i połogu. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 20:39 ewelina_1 napisała: > oczywiście, że jej decyzja jest ostateczna, bo to ONA chodzi w > ciąży, to ONA rodzi więc to ONA ponosi na WŁASNYM ciele konsekwencje > ciąży, porodu i połogu. Miałem na myśli to, że facet ponosi według mnie taką samą odpowiedzialność za decyzję o aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 09.07.08, 10:53 katol_kk napisał: > ewelina_1 napisała: > > > oczywiście, że jej decyzja jest ostateczna, bo to ONA chodzi w > > ciąży, to ONA rodzi więc to ONA ponosi na WŁASNYM ciele konsekwencje > > ciąży, porodu i połogu. > > Miałem na myśli to, że facet ponosi według mnie taką samą odpowiedzialność za > decyzję o aborcji. Szczegolnie Ci, ktorzy odchodza od kobiet czesto nie placac alimentow bo sie ponownie zakochali, albo dziecko jest niepelnosprawne, albo ona sie po pologu zrobila taka nieciekawa .. Ci maja najwieksze prawo do decydowania o kobiecej macicy Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 09.07.08, 11:45 praktyczna napisała: > Szczegolnie Ci, ktorzy odchodza od kobiet czesto nie placac > alimentow bo sie ponownie zakochali, albo dziecko jest > niepelnosprawne, albo ona sie po pologu zrobila taka nieciekawa .. > Ci maja najwieksze prawo do decydowania o kobiecej macicy > Ja mówię o ponoszeniu moralnej odpowiedzialności za wybór takiego a nie innego rozwiązania przez dwójkę rodziców, a nie o prawie do decydowania o tym kto ma co zrobić ze swoją macicą. Wolna wola. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 16:51 Zauwaz, ze za aborcje jest ekskomunika, ale jesli ojczulek zabije swoje wlasne NARODZONE dziecko, to ekskomuniki nie ma. moze sie wyspowiadac i isc do komunii. Czy to dlatego, ze mezczyznie wolno zabijac - swoje dzieci w domu, cywilow na wojnie? Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 16:58 rikol napisała: > Zauwaz, ze za aborcje jest ekskomunika, ale jesli ojczulek zabije swoje wlasne > NARODZONE dziecko, to ekskomuniki nie ma. moze sie wyspowiadac i isc do komunii > . > Czy to dlatego, ze mezczyznie wolno zabijac - swoje dzieci w domu, cywilow na > wojnie? Dla mnie jedno i drugie jest zabójstwem. Nie wydaje mi się, żeby "łatwiej" było zabójcy, ale nie czuję się na siłach, żeby osądzać co jest większym złem. Nic nie wiem o ekskomunice za aborcję. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 17:17 To widac malo wiesz o swojej religii i kosciele. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 17:35 rikol napisała: > To widac malo wiesz o swojej religii i kosciele. Nie sądzę, żebyś miał wystarczająco dużo informacji by to oceniać. Odpowiedz Link Zgłoś
madissa Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 16:09 NIe zawłaszczaj sobie katolicyzmu! Dla mnóstwa katolików kobieta, która wybierając pomiędzy swoim zdrowiem i zyciem a życiem dziecka wybiera życie dziecka jest bohaterką i świętą. A ta, kóra wybiera życie i zdrowie swoje jest zwykłym człowiekiem. I tyle. Dla mnie, katoliczki, zbrodnią jest jeżdżenie po pijanemu samochodem, traktowani ludzi z okrucieństwem i pogardą, zbrodnią jest to, co robił Ziobro, zbrodnią jest nawoływanie do nienawiści - jak to robią ludzieze środowiska radio ma ryja. I zbrodnią jest zamykanie już urodzonych dzieci w domach dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
arim Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 16:27 madissa napisała: > NIe zawłaszczaj sobie katolicyzmu! Przepraszam, że uraziłem. > Dla mnóstwa katolików kobieta, która wybierając pomiędzy swoim > zdrowiem i zyciem a życiem dziecka wybiera życie dziecka jest > bohaterką i świętą. A ta, kóra wybiera życie i zdrowie swoje jest > zwykłym człowiekiem. I tyle. Tylko dlaczego zmusza się kobiety, żeby wszystkie w czambuł zostawały bohaterkami i świętymi. Jeśli to jest kwestia wyboru - to jest to kwestia wyboru. Ale KK chce, żeby to nie była kwestia wyboru. Bo katolik nie może mieć wolnej woli, musi wypełniać wolę boską. (Z całym szacunkiem dla katolików, ale już nie dla instytucji KK.) > Dla mnie, katoliczki, zbrodnią jest jeżdżenie po pijanemu > samochodem, traktowani ludzi z okrucieństwem i pogardą, zbrodnią > jest to, co robił Ziobro, zbrodnią jest nawoływanie do nienawiści - > jak to robią ludzieze środowiska radio ma ryja. I zbrodnią jest > zamykanie już urodzonych dzieci w domach dziecka. Szkoda, że takich jak Ty na codzień nie słychać. Absolutnie się z Tobą zgadzam. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 16:48 Ciekawe, ze dla katolikow aborcja jest zabojstwem od jakichs 150 lat, wczesniej byla dozwolona mniej wiecej do polowy ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 16:51 rikol napisała: > Ciekawe, ze dla katolikow aborcja jest zabojstwem od jakichs 150 lat, wczesniej > byla dozwolona mniej wiecej do polowy ciazy. Myślę, że ma na to wpływ rozwój medycyny i zwiększenie świadomości na temat tego, co dzieje się w czasie ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 17:00 W tej chwili np. w Anglii czy Holandii aborcje sie robi przez pierwsze 24 tygodnie ciazy - bo mimo postepu medycyny plody urodzone wczesniej nie maja szans na przezycie. Przezywalnosc wyznacza granice, do kiedy mozna abortowac. Jeszcze kilkadziesiat lat temu nie przezywaly dzieci urodzone w 8. miesiacu ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 17:02 rikol napisała: > W tej chwili np. w Anglii czy Holandii aborcje sie robi przez pierwsze 24 > tygodnie ciazy - bo mimo postepu medycyny plody urodzone wczesniej nie maja > szans na przezycie. Przezywalnosc wyznacza granice, do kiedy mozna abortowac. > Jeszcze kilkadziesiat lat temu nie przezywaly dzieci urodzone w 8. miesiacu cia > zy. Nie zmienia to faktu, że dla mnie, jak i wszystkich Katolików jest to złem. Bez względu na granicę przeżywalności. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 17:37 Jak to rozwoj medycyny ? Toz prawo boskie zostało dane raz na zawsze ,niezmiennne. Co mają do niego zmiany w swiadomości ,w nauce czy medycynie. Zreszta rozwojowi medycyny kosciół tez sie przeciwstawiał ,twierdząc ,że tytlko bog może uzdrawiac ,bądź nie a czlowiek nie ma prawa ingerowac. A szczepionki to wymysł sztana. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 20:46 maura4 napisała: > Jak to rozwoj medycyny ? Toz prawo boskie zostało dane raz na > zawsze ,niezmiennne. Co mają do niego zmiany w swiadomości ,w nauce > czy medycynie. Zreszta rozwojowi medycyny kosciół tez sie > przeciwstawiał ,twierdząc ,że tytlko bog może uzdrawiac ,bądź nie a > czlowiek nie ma prawa ingerowac. A szczepionki to wymysł sztana. Jeśli chcesz ze mną dyskutować to poproszę o jakieś rozsądne argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
jkpztorunia Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 09.07.08, 03:27 katol_kk napisał: > stefan99999 napisał: > > > Dlaczego aborcję nazywacie morderstwem, a poronionego płodu nie > wolno pochować > > jak człowieka? Ba, nie wolno go nawet odebrać ze szpitala jako > zwłoki - jest to po prostu odpad medyczny. > > Odpowiedź jest prosta: to źle, ze nie można pochować dziecka po > poronieniu. > Wiele osób walczy o to - czasem bezskutecznie. A o księżach KRK odmawiających katolickiego pogrzebu takiemu dziecku słyszałeś? A czemu nie postawisz nagrobka w ubikacji swojej żony? Czyżbyś nie wiedział, że mnóstwo zapłodnonych jaj (zygot) jest wydalanych w czasie normalnej miesiączki, bez wiedzy kobiety? > Dla Katolików aborcja jest zabójstwem. To coś, w co święcie > wierzymy. I ta wiara pozwala Wam wymuszać coś na niewierzących? Na stos ich? Kołem łamać? Taką piękną macie tradycję. > Nawet jeśli prawo będzie zezwalać na aborcję w dowolny sposób, to > dla Katolika nadal będzie to zabójstwo. Nie ma więc sensu > dyskutowanie o prawie, które stanowi w tej chwili to, a za moment > co innego. Aborcja będzie dla nas nadal zabójstwem. Czy to znaczy, że będziecie łamać prawo? Bo jest niezgodne z Waszą wiarą? To wiele tłumaczy, jeśli chodzi o działania KRK w Polsce. Powoli staracie się przejąć władzę. Chyba niestaty Polska będzie musiała przejść drogą Hiszpanii. Nie można pozwolić by jedna sekta rządziła Polską - nieważne jak szlachetne ma intencje, zawsze kończy się to tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 09.07.08, 08:48 jkpztorunia napisał: > A o księżach KRK odmawiających katolickiego pogrzebu takiemu dziecku > słyszałeś? Słyszałem i uważam, że to oburzające. A czemu nie postawisz nagrobka w ubikacji swojej żony? > Czyżbyś nie wiedział, że mnóstwo zapłodnonych jaj (zygot) jest > wydalanych w czasie normalnej miesiączki, bez wiedzy kobiety? Chyba się nie rozumiemy. Ja mówię o swoich poglądach, a Ty je wyśmiewasz. > I ta wiara pozwala Wam wymuszać coś na niewierzących? Na stos ich? > Kołem łamać? Taką piękną macie tradycję. Ateiści w tamtych czasach równie pięknie wpisywali się w tą tradycję. > Czy to znaczy, że będziecie łamać prawo? Bo jest niezgodne z Waszą > wiarą? To wiele tłumaczy, jeśli chodzi o działania KRK w Polsce. > Powoli staracie się przejąć władzę. Chyba niestaty Polska będzie > musiała przejść drogą Hiszpanii. Nie można pozwolić by jedna sekta > rządziła Polską - nieważne jak szlachetne ma intencje, zawsze kończy > się to tak samo. Czy niepoddawanie się aborcji będzie łamaniem prawa? Może zaczniecie za to zamykać w więzieniach? Kobiety, które mimo, że mogą stracić życie nie decydują się na aborcję uważane są za wariatki i fanatyczki. A te, które ciąże usuwają - za "normalne". To jakiś absurd. Mam szczerą nadzieję, że nie spotka nas los Hiszpanii. Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 09.07.08, 11:03 katol_kk napisał: > > > Czy to znaczy, że będziecie łamać prawo? Bo jest niezgodne z Waszą > > wiarą? To wiele tłumaczy, jeśli chodzi o działania KRK w Polsce. > > Powoli staracie się przejąć władzę. Chyba niestaty Polska będzie > > musiała przejść drogą Hiszpanii. Nie można pozwolić by jedna sekta > > rządziła Polską - nieważne jak szlachetne ma intencje, zawsze kończy > > się to tak samo. > > Czy niepoddawanie się aborcji będzie łamaniem prawa? Może zaczniecie za to > zamykać w więzieniach? Kobiety, które mimo, że mogą stracić życie nie decydują > się na aborcję uważane są za wariatki i fanatyczki. A te, które ciąże usuwają - > za "normalne". To jakiś absurd. Drogi katoliku - alez nikt nie ma zamiaru twierdzic, ze kobieta ktora nie poddala sie aborcji popelnila przestepstwo. Dlatego tez chcielibysmy rowniez by decyzja kobiety, ktora poddala sie takiemu zabiegowi (dopuszczalnego w swietle prawa) byla szanowana i obylo sie bez wyzywania od morderczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 09.07.08, 11:54 > Drogi katoliku - alez nikt nie ma zamiaru twierdzic, ze kobieta > ktora nie poddala sie aborcji popelnila przestepstwo. Z wcześniejszego postu wyzierała właśnie taka treść... > Dlatego tez > chcielibysmy rowniez by decyzja kobiety, ktora poddala sie takiemu > zabiegowi (dopuszczalnego w swietle prawa) byla szanowana i obylo > sie bez wyzywania od morderczyn. > W GN napisano: "pani Tysiąc otrzymała 25 tys. euro odszkodowania plus koszty postępowania za to, że nie mogła zabić swojego dziecka. Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono" Nikt tu nigdzie nie nazwał nikogo mordercą. O moim szacunku do tej czy innej kobiety na pewno nie będzie świadczyć fakt, czy poddała się czy też nie poddała się aborcji. Aborcja to dramat, który ma wpływ nie tylko na dziecko, które się nie urodziło. Ma wpływ na całą rodzinę i nawet przyszłe dzieci. Polecam postudiowanie informacji o zespole poaborcyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 10.07.08, 12:10 katol_kk napisał: pani Tysiąc otrzymała 25 tys. euro odszkodowania plus koszty postępowania za > to, że nie mogła zabić swojego dziecka. Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w > którym mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale > jej nie pozwolono" > Nikt tu nigdzie nie nazwał nikogo mordercą. Ja Cie bardzo przepraszam - jak sie mowi, ze chciala zabic to (uzywajac Twojego sformulowania) wyziera taka tresc sugerujaca chec dokonania zabojstwa. I tu zaczynaja sie schody. Bo jezeli dla kogos to jest zabojstwo - nich sobie tak mysli ale nie trzepie jezykiem w mediach o tym. Porownaj prosze zdania (..)pani Tysiąc otrzymała 25 tys. euro odszkodowania plus koszty postępowania za > to, że nie mogła zabić swojego dziecka dokona (mozna bylo napisac dokonac aborcji, przerwac tudziez usunac ciaze. Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić (mozna uzyc slow jak wyzej) swoje dziecko, ale > jej nie pozwolono" Prawda ze inaczej brzmi? a sens ten sam. I wtedy ta przez niektorych potepiana pani Alicja nie mialaby podstaw do pozwania. Bowiem jeszcze raz powoli dla wszystkich przeciwnikow aborcji: jak do tej pory w swietle obowiazujacego prawa aborcja nie jest zabojstwem. Nie jest i koniec. Wiec ktos, kto wypowiada sie w mediach powinien sie zastanowic nad doborem slow. Odpowiedz Link Zgłoś
news4us Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 10.07.08, 12:23 czy da sie z tego wyzyc? raz do roku w ciazy i raz do roku 25 tysi Euro na reke. niezly biznes! Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 10.07.08, 12:51 news4us napisała: > czy da sie z tego wyzyc? raz do roku w ciazy i raz do roku 25 tysi > Euro na reke. niezly biznes! Masz pecha, ze glupoty nie da sie sprzedawac, bo bylbys wtedy prawdziwym krezusem. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 10.07.08, 13:03 praktyczna napisała: > Bo jezeli dla kogos to jest zabojstwo - > nich sobie tak mysli ale nie trzepie jezykiem w mediach o tym. Rozumiem, mogę tak myśleć, ale nie mogę tego wypowiadać. A gdzie wolność słowa? Tolerancja dla poglądów? Swoboda wypowiedzi? > Bowiem jeszcze raz powoli dla wszystkich przeciwnikow aborcji: > jak do tej pory w swietle obowiazujacego prawa aborcja nie jest > zabojstwem. Nie jest i koniec. > Wiec ktos, kto wypowiada sie w mediach powinien sie zastanowic nad > doborem slow. Ciekawe. Czy jak prawo się zmieni, to zmienisz zdanie? Dla mnie nie są istotne zapisy prawne, żebym miał jasność co do swoich poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 11.07.08, 20:17 katol_kk napisał: > praktyczna napisała: > > > Rozumiem, mogę tak myśleć, ale nie mogę tego wypowiadać. A gdzie wolność słowa? > Tolerancja dla poglądów? Swoboda wypowiedzi? Czy mówienie o kobiecie, która chciała skorzystać ze swego prawa do aborcji, że chciała zabić swoje dziecko jest wzorem tolerancji dla pogladów innych ludzi? Swoboda wypowiedzi i tolerancja dla odmiennych poglądów kończy się tam, gdzie zaczyna się naruszanie dóbr innych ludzi. Poza tym autor ewidentnie kłamie. Myslę, że sam jesteś w stanie to stwierdzić, jeśli wiesz za co AT otrzymała odszkodowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 14.07.08, 09:04 wdakra napisała: > katol_kk napisał: > Czy mówienie o kobiecie, która chciała skorzystać ze swego prawa do aborcji, że > chciała zabić swoje dziecko jest wzorem tolerancji dla pogladów innych ludzi? > Swoboda wypowiedzi i tolerancja dla odmiennych poglądów kończy się tam, gdzie > zaczyna się naruszanie dóbr innych ludzi. Poza tym autor ewidentnie kłamie. > Myslę, że sam jesteś w stanie to stwierdzić, jeśli wiesz za co AT otrzymała > odszkodowanie. Nie mam ambicji do bycia dla kogokolwiek wzorem. Autor nie kłamie - wyraża swoją opinię. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 14.07.08, 15:12 katol_kk napisał: > > Nie mam ambicji do bycia dla kogokolwiek wzorem. > Autor nie kłamie - wyraża swoją opinię. > Kłamie. Sprawdź, za co AT dostała odszkodowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 08:48 wdakra napisała: > Kłamie. Sprawdź, za co AT dostała odszkodowanie. Ja wiem za co AT dostała odszkodowanie. Nie zmienia to faktu, że też uważam, że chciała zabić swoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
anita58 Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 13:10 katol_kk napisał: Nie zmienia to faktu, że też uważam, że > chciała zabić swoje dziecko. nie zmienia to tez faktu, ze klamiesz. AT chciala ratowac wlasne zdrowie by moc w miare sprawnie opiekowac sie urodzonymi dziecmi. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 13:49 anita58 napisała: > katol_kk napisał: > > Nie zmienia to faktu, że też uważam, że > > chciała zabić swoje dziecko. > nie zmienia to tez faktu, ze klamiesz. AT chciala ratowac wlasne > zdrowie by moc w miare sprawnie opiekowac sie urodzonymi dziecmi. Nie kłamię tylko wyrażam swoją opinię. Odpowiedz Link Zgłoś
anita58 Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 14:36 katol_kk napisał: > Nie kłamię tylko wyrażam swoją opinię. Twoja opinia jest krzywdzącą manipulacją. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 14:48 anita58 napisała: > katol_kk napisał: > > > Nie kłamię tylko wyrażam swoją opinię. > Twoja opinia jest krzywdzącą manipulacją. Manipuluję kim? Odpowiedz Link Zgłoś
anita58 Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 14:52 katol_kk napisał: > Manipuluję kim? manipulujesz faktami. A fakty sa takie, ze AT nie chciala zabic dziecka, bo miala taki kaprys, tylko chciala usunac zarodek, ktory jeszcze nie czul (dla oszolomow: bo nie wytworzyl sie mozg) aby ratowac wlasne zdrowie. To cos jak obrona konieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 15:04 anita58 napisała: > katol_kk napisał: > > > Manipuluję kim? > > manipulujesz faktami. A fakty sa takie, ze AT nie chciala zabic > dziecka, bo miala taki kaprys, tylko chciala usunac zarodek, ktory > jeszcze nie czul (dla oszolomow: bo nie wytworzyl sie mozg) aby > ratowac wlasne zdrowie. To cos jak obrona konieczna. Obrona konieczna? Co to za argument o nie czuciu? Jak kogoś sparaliżuje to też go można zabić, bo nie czuje? "oszołomy"? czyli ktoś, kto ma inne zdanie niż Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
anita58 Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 15:21 katol_kk napisał: > Obrona konieczna? > Co to za argument o nie czuciu? Jak kogoś sparaliżuje to też go można zabić, bo > nie czuje? > "oszołomy"? czyli ktoś, kto ma inne zdanie niż Ty? nie, tu "oszolom" odnosilo sie do osob, ktore probuja wmowic, ze zarodek czuje bol i placze, choc nie zdazyl sie jeszcze wyksztalcic mozg. Porownanie z sparalizowaniem kogos jest nieodpowiedni, bo ten ktos nie siedzi w cudzym brzuchu. Nie wiem natomiast, co Cie oburzylo w okresleniu "obrona konieczna". Czy mam prawo bronic sie przed napastnikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 15:32 anita58 napisała: > nie, tu "oszolom" odnosilo sie do osob, ktore probuja wmowic, ze > zarodek czuje bol i placze, choc nie zdazyl sie jeszcze wyksztalcic > mozg. Czy ja gdzieś tak twierdziłem? Po co od razu wyzywać kogoś od oszołomów? > Porownanie z sparalizowaniem kogos jest nieodpowiedni, bo ten ktos > nie siedzi w cudzym brzuchu > Nie wiem natomiast, co Cie oburzylo w okresleniu "obrona konieczna". > Czy mam prawo bronic sie przed napastnikiem? Współczuję Ci, że ciążę postrzegasz jak spotkanie z napastnikiem, przed którym należy się bronić. Według mnie to bardzo smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
anita58 Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 17:08 katol_kk napisał: > Czy ja gdzieś tak twierdziłem? Po co od razu wyzywać kogoś od oszołomów? ale to nie bylo do Ciebie!!! Jak w ogole mogles tak pomyslec! To bylo do tych osob czytajacych nasza dyskusje, ktore chcialyby mi napisac, ze taki zarodek juz czuje (tu nawet byly w tym watku takie wpisy). > Współczuję Ci, że ciążę postrzegasz jak spotkanie z napastnikiem, przed którym > należy się bronić. Według mnie to bardzo smutne. Zle interpretujesz. Chodzilo tu raczej o analogie, o to ze ciaza moze spowodowac choroby, kalectwo a nawet smierc. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 16.07.08, 08:17 anita58 napisała: > katol_kk napisał: > > > Czy ja gdzieś tak twierdziłem? Po co od razu wyzywać kogoś od > oszołomów? > ale to nie bylo do Ciebie!!! Jak w ogole mogles tak pomyslec! To > bylo do tych osob czytajacych nasza dyskusje, ktore chcialyby mi > napisac, ze taki zarodek juz czuje (tu nawet byly w tym watku takie > wpisy). Ale ogólnie po co się wyzywać? Poza tym ja inaczej zrozumiałem te wypowiedzi - płód w pewnym momencie, gdy rozwinie się układ nerwowy zaczyna czuć i słyszeć. > > Współczuję Ci, że ciążę postrzegasz jak spotkanie z napastnikiem, > przed którym > > należy się bronić. Według mnie to bardzo smutne. > Zle interpretujesz. Chodzilo tu raczej o analogie, o to ze ciaza > moze spowodowac choroby, kalectwo a nawet smierc. Wydaje mi się, że to nie ciąża a powikłania w czasie ciąży mogą być groźne. Kiedy ciąża przebiega prawidłowo, bez zakłóceń, to nie ma takiego zagrożenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 16.07.08, 12:33 katol_kk napisał: > Wydaje mi się, że to nie ciąża a powikłania w czasie ciąży mogą być groźne. > Kiedy ciąża przebiega prawidłowo, bez zakłóceń, to nie ma takiego zagrożenia. Jesteś w błędzie. Przy niektórych schorzeniach kobiety prawidłowo przebiegająca może być groźna dla jej zdrowia i życia. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 18.07.08, 08:32 wdakra napisała: > katol_kk napisał: > > > Wydaje mi się, że to nie ciąża a powikłania w czasie ciąży mogą być groźn > e. > > Kiedy ciąża przebiega prawidłowo, bez zakłóceń, to nie ma takiego zagroże > nia. > > Jesteś w błędzie. Przy niektórych schorzeniach kobiety prawidłowo przebiegająca > może być groźna dla jej zdrowia i życia. Zgadzam się, ale co z tego wynika? Życie generalnie nie jest zbyt bezpieczne, a ludzki organizm zbyt wytrzymały. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 18.07.08, 09:14 katol_kk napisał: > wdakra napisała: > > > katol_kk napisał: > > > > > Wydaje mi się, że to nie ciąża a powikłania w czasie ciąży mogą być > groźn > > e. > > > Kiedy ciąża przebiega prawidłowo, bez zakłóceń, to nie ma takiego z > agroże > > nia. > > > > Jesteś w błędzie. Przy niektórych schorzeniach kobiety prawidłowo przebie > gająca > > może być groźna dla jej zdrowia i życia. > > Zgadzam się, ale co z tego wynika? Życie generalnie nie jest zbyt bezpieczne, a > ludzki organizm zbyt wytrzymały. A to z tego, że zakaz aborcji jest równoznaczny z odmawianiem kobiecie prawa do ochrony zdrowia i życia, jest stawianiem dobra embrionu ponad dobro kobiety, jest odmawianiem jej człowieczeństwa, szczególnie w kontekście powoływania się na świętość życia ludzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 21.07.08, 08:31 wdakra napisała: > A to z tego, że zakaz aborcji jest równoznaczny z odmawianiem kobiecie prawa do > ochrony zdrowia i życia, jest stawianiem dobra embrionu ponad dobro kobiety, > jest odmawianiem jej człowieczeństwa, szczególnie w kontekście powoływania się > na świętość życia ludzkiego. No i znowu nie masz racji. Tylko, że mi się nie chce przekonywać kogoś, kto nie chce tego zrozumieć. Z Twoich postów zionie złość i niechęć. Nie wiem, co tą złość powoduje, ale może warto by było, żebyś zastanowiła się, co w moich poglądach tak bardzo Cię boli, że tak mocno mnie atakujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 22.07.08, 09:07 katol_kk napisał: > wdakra napisała: > > > A to z tego, że zakaz aborcji jest równoznaczny z odmawianiem kobiecie pr > awa do > > ochrony zdrowia i życia, jest stawianiem dobra embrionu ponad dobro kobie > ty, > > jest odmawianiem jej człowieczeństwa, szczególnie w kontekście powoływani > a się > > na świętość życia ludzkiego. > > No i znowu nie masz racji. Choćbyś nie wiem ile się produkował, to nie zmieni to faktu, że to przedmówczyni ma racje. Mimo że jestem facetem, to jest to dla mnie oczywiste. A swoją drogą, może odpowiesz mi na takie pytanie: twoja żona zachodzi w ciąże, która jest zagrożeniem dla jej życia, pyta się ciebie o radę, czy dokonać aborcji, co byś jej doradził? Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 22.07.08, 12:03 hepowy napisał: > Choćbyś nie wiem ile się produkował, to nie zmieni to faktu, że to przedmówczyni ma racje. Mimo że jestem facetem, to jest to dla mnie oczywiste. Masz prawo mieć takie zdanie. Ja się z tą panią nie zgadzam. Dla mnie - nie zmuszanie kobiet do łykania hormonów, ponoszenie odpowiedzialności za wspólne decyzje - takie jak pójście do łóżka - to jest oznaka szacunku dla kobiet. Nie traktowanie kobiety jak butelki piwa w lodówce - zawsze gotowej do spożycia. > A swoją drogą, może odpowiesz mi na takie pytanie: > twoja żona zachodzi w ciąże, która jest zagrożeniem dla jej życia, pyta się > ciebie o radę, czy dokonać aborcji, co byś jej doradził? Jaki rodzaj zagrożenia masz na myśli? Moja przedmówczyni próbowała udowodnić, że każda ciąża jest zagrożeniem dla życia. Zapewne chodzi Ci o skrajny przypadek, kiedy zagrożenie jest na prawdę realne i nie ma wątpliwości, że wybór jest typu albo-albo: albo dziecko - albo kobieta. Myślę, że nikt, kto się w takiej sytuacji nie znalazł nie jest w stanie przewidzieć, jak się wtedy zachowa. Taki wybór jest dramatem dla całej rodziny i ciężko znaleźć tu jednoznaczną odpowiedź. Nie mam natomiast żadnych wątpliwości co do tego, że aborcja "na życzenie" jest złem. Złe jest w Polsce również prawo, które jest nieścisłe i pełne luk. Jakkolwiek przeciwstawiam się aborcji, uważam, że sprawa pani Alicji obnaża nieudolność polskiego prawodawstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 22.07.08, 12:46 katol_kk napisał: > hepowy napisał: > > > > Choćbyś nie wiem ile się produkował, to nie zmieni to faktu, że to > przedmówczyni ma racje. Mimo że jestem facetem, to jest to dla mnie oczywiste. > > Masz prawo mieć takie zdanie. Ja się z tą panią nie zgadzam. Ale z czym się nie zgadzasz? Z tym, "że zakaz aborcji jest równoznaczny z odmawianiem kobiecie prawa do ochrony zdrowia i życia, jest stawianiem dobra embrionu ponad dobro kobiety"? Dla mnie - nie > zmuszanie kobiet do łykania hormonów, ponoszenie odpowiedzialności za wspólne > decyzje - takie jak pójście do łóżka - to jest oznaka szacunku dla kobiet. Nie > traktowanie kobiety jak butelki piwa w lodówce - zawsze gotowej do spożycia. Czyli "zmuszanie kobiet do łykania hormonów" jest dla ciebie oznaką szacunku dla kobiet, ale zmuszanie kobiet do rodzenia dzieci wbrew ich woli to nie jest oznaka braku szacunku? Dziwna ta twoja moralność. > Jaki rodzaj zagrożenia masz na myśli? Moja przedmówczyni próbowała udowodnić, ż > e > każda ciąża jest zagrożeniem dla życia. Nie dla życia, tylko dla zdrowia i życia. To dość znacząca różnica i po porostu biologiczny fakt. > Zapewne chodzi Ci o skrajny przypadek, kiedy zagrożenie jest na prawdę realne i > nie ma wątpliwości, że wybór jest typu albo-albo: albo dziecko - albo kobieta. > Myślę, że nikt, kto się w takiej sytuacji nie znalazł nie jest w stanie > przewidzieć, jak się wtedy zachowa. Taki wybór jest dramatem dla całej rodziny > i > ciężko znaleźć tu jednoznaczną odpowiedź. Ale przecież ty jesteś za całkowitym zakazem aborcji. Czyli nie ma w twoich poglądach miejsca na to "albo-albo". To w końcu jak to jest, co byś poradził swojej żonie w takiej, hipotetycznej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 22.07.08, 13:20 hepowy napisał: > Ale z czym się nie zgadzasz? Z tym, "że zakaz aborcji jest równoznaczny z > odmawianiem kobiecie prawa do ochrony zdrowia i życia, jest stawianiem dobra > embrionu ponad dobro kobiety"? Tak, właśnie z takim zdaniem się nie zgadzam. > Czyli "zmuszanie kobiet do łykania hormonów" jest dla ciebie oznaką szacunku dla kobiet, Raczej nie-zmuszanie. > ale zmuszanie kobiet do rodzenia dzieci wbrew ich woli to nie jest > oznaka braku szacunku? Dziwna ta twoja moralność. "Zmuszanie do rodzenia" - to strasznie brzmi. Nikt nikogo siłą zazwyczaj do łóżka nie zagania, prawda? Większość przypadków aborcji to są raczej tzw. "przypadkowe", "niechciane" ciąże, a nie te zagrażające życiu - zgodzisz się ze mną? Odpowiedzialność - to takie trudne słowo-klucz. > Nie dla życia, tylko dla zdrowia i życia. To dość znacząca różnica i po porostu biologiczny fakt. Biologicznym faktem jest to, że się umiera. To też jest biologiczny fakt. Śmierć szkodzi zdrowiu i życiu. Czy z tego powodu zakazać narodzin? > Ale przecież ty jesteś za całkowitym zakazem aborcji. Czyli nie ma w twoich > poglądach miejsca na to "albo-albo". To w końcu jak to jest, co byś poradził > swojej żonie w takiej, hipotetycznej sytuacji? Napisałem, że jestem przeciwny aborcji "na życzenie". Napisałem, że nie wiem, co bym poradził. Ty zdaje się nie miałbyś wątpliwości, tak? Rozmawiałem o tym ostatnio z moją żoną. Mówiła mi, że wolałaby umrzeć niż żyć ze świadomością, że zabiła swoje dziecko. Zazdroszczę jej takiej pewności. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 22.07.08, 14:42 katol_kk napisał: > > Czyli "zmuszanie kobiet do łykania hormonów" jest dla ciebie oznaką szacu > nku > dla kobiet, > > Raczej nie-zmuszanie. Fakt, mój błąd przy kopiowaniu. > > ale zmuszanie kobiet do rodzenia dzieci wbrew ich woli to nie jest > > oznaka braku szacunku? Dziwna ta twoja moralność. > > "Zmuszanie do rodzenia" - to strasznie brzmi. Może i strasznie brzmi, ale bardzo trafnie określa, czym jest ustawa antyaborcyjna. > Nikt nikogo siłą zazwyczaj do > łóżka nie zagania, prawda? A co z gwałtami? > Większość przypadków aborcji to są raczej tzw. > "przypadkowe", "niechciane" ciąże, a nie te zagrażające życiu - zgodzisz się ze > mną? A co to za różnica? > > Nie dla życia, tylko dla zdrowia i życia. To dość znacząca różnica i po > porostu biologiczny fakt. > > Biologicznym faktem jest to, że się umiera. To też jest biologiczny fakt. Śmier > ć > szkodzi zdrowiu i życiu. Czy > z tego powodu zakazać narodzin? Co chciałeś uzyskać tą prymitywną manipulacją? > > Ale przecież ty jesteś za całkowitym zakazem aborcji. Czyli nie ma w twoi > ch > > poglądach miejsca na to "albo-albo". To w końcu jak to jest, co byś porad > ził > > swojej żonie w takiej, hipotetycznej sytuacji? > > Napisałem, że jestem przeciwny aborcji "na życzenie". Coś gubisz się w tym co piszesz. Napisałeś że dla ciebie każda aborcja to zło i że jesteś jej przeciwnikiem. Napisałeś też, że przeciwnicy aborcji chcieliby aby w ogóle nie wolno było jej stosować. Wiec jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 23.07.08, 08:43 hepowy napisał: > Może i strasznie brzmi, ale bardzo trafnie określa, czym jest ustawa antyaborcyjna. Nie zgadzam się - ustawa zabraniająca aborcji zabraniałaby aborcji. > > > Nikt nikogo siłą zazwyczaj do > > łóżka nie zagania, prawda? > > A co z gwałtami? Jestem w stanie założyć się, że ilość aborcji dotyczących ciąż pochodzących z gwałtów jest nikłym odsetkiem aborcji wykonywanych w tym kraju. > > > Większość przypadków aborcji to są raczej tzw. > > "przypadkowe", "niechciane" ciąże, a nie te zagrażające życiu - zgodzisz się ze mną? > > A co to za różnica? Ogromna. Naprawdę nie widzisz różnicy? > > Biologicznym faktem jest to, że się umiera. To też jest biologiczny fakt. > Śmier > > ć > > szkodzi zdrowiu i życiu. Czy > > z tego powodu zakazać narodzin? > > Co chciałeś uzyskać tą prymitywną manipulacją? UUU... jak Ty używasz "logicznych argumentów" to są one logicznymi argumentami. Jak ja ich używam, to są prymitywną manipulacją. > Coś gubisz się w tym co piszesz. Napisałeś że dla ciebie każda aborcja to zło i > że jesteś jej przeciwnikiem. Napisałeś też, że przeciwnicy aborcji chcieliby aby > w ogóle nie wolno było jej stosować. Wiec jak to jest? Sprawa z aborcją jest dużo bardziej skomplikowana niż próbujesz to pokazać. Jestem przeciwny aborcji, ale to nie znaczy, że nie mam żadnych wątpliwości, szczególnie dotyczących tak skrajnych sytuacji, jak przedstawiłeś. Założę się, że Ty również miałbyś wątpliwości, gdybyś został postawiony przed takim wyborem. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 23.07.08, 09:27 katol_kk napisał: > hepowy napisał: > > > Może i strasznie brzmi, ale bardzo trafnie określa, czym jest ustawa > antyaborcyjna. > > Nie zgadzam się - ustawa zabraniająca aborcji zabraniałaby aborcji. I znowu wychodzi twoja hipokryzja. Nazywanie aborcji morderstwem zupełnie ci nie przeszkadza, ale określenie zakazu aborcji po imieniu, czyli zmuszaniem do rodzenia, już ci nie pasuje. > > A co z gwałtami? > > Jestem w stanie założyć się, że ilość aborcji dotyczących ciąż pochodzących z > gwałtów jest nikłym odsetkiem aborcji wykonywanych w tym kraju. Nie o ciąże tu chodziło, tylko o twój argument, że "nikt nikogo siłą do łóżka nie zagania". > > > Większość przypadków aborcji to są raczej tzw. > > > "przypadkowe", "niechciane" ciąże, a nie te zagrażające życiu - zgo > dzisz się > ze mną? > > > > A co to za różnica? > > Ogromna. Naprawdę nie widzisz różnicy? Nie, bo w każdym z tych przypadków kobieta nie chce urodzić i to jest najważniejsze, a nie to skąd wzięła się ciąża. > > > Biologicznym faktem jest to, że się umiera. To też jest biologiczny > fakt. > > Śmier > > > ć > > > szkodzi zdrowiu i życiu. Czy > > > z tego powodu zakazać narodzin? > > > > Co chciałeś uzyskać tą prymitywną manipulacją? > > UUU... jak Ty używasz "logicznych argumentów" to są one logicznymi argumentami. > Jak ja ich używam, to są prymitywną manipulacją. To może podasz jakiś przykład mojego argumentu na poziomie tego, którego ty użyłeś. A w kwestii logiki, to pogadaj z kimś kto ma jakieś pojęcie w tym temacie, to może wytłumaczy ci dlaczego logicznie rzecz biorąc, śmierć nie może szkodzić życiu i zdrowiu. :) > > Coś gubisz się w tym co piszesz. Napisałeś że dla ciebie każda aborcja to > zło i > > że jesteś jej przeciwnikiem. Napisałeś też, że przeciwnicy aborcji chciel > iby aby > > w ogóle nie wolno było jej stosować. Wiec jak to jest? > > Sprawa z aborcją jest dużo bardziej skomplikowana niż próbujesz to pokazać. Nic takiego nie próbuje robić. To właśnie przeciwnicy aborcji upraszczają tą kwestię sprowadzając ja do jednoznacznego całkowitego zakazu aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 23.07.08, 10:28 hepowy napisał: > I znowu wychodzi twoja hipokryzja. Nazywanie aborcji morderstwem zupełnie ci nie > przeszkadza, ale określenie zakazu aborcji po imieniu, czyli zmuszaniem do > rodzenia, już ci nie pasuje. Ciągle słyszę: "hipokryzja", "oszołomstwo", "fundamentalizm" - dając sobie prawo do wypowiadania swoich poglądów - dajesz to prawo również innym. Może by tak więcej szacunku dla poglądów innych? Może po prostu mam inne zdanie na ten temat. Mi nawet nie zależy na tym, żeby Cię przekonać. > > Jestem w stanie założyć się, że ilość aborcji dotyczących ciąż pochodzących z gwałtów jest nikłym odsetkiem aborcji wykonywanych w tym kraju. > > Nie o ciąże tu chodziło, tylko o twój argument, że "nikt nikogo siłą do łóżka > nie zagania". Acha. Bo ciąża nie wynika z pójścia do łóżka? Nie wiem jak można jednym tchem traktować ciąże powstałe w wyniku gwałtu z tymi, które są skutkiem świadomego seksu dwóch osób, które tego chcą. > > > A co to za różnica? > > > > Ogromna. Naprawdę nie widzisz różnicy? > > Nie, bo w każdym z tych przypadków kobieta nie chce urodzić i to jest > najważniejsze, a nie to skąd wzięła się ciąża. Myślę, że to jednak może mieć znaczenie. > > UUU... jak Ty używasz "logicznych argumentów" to są one logicznymi argume > ntami. > > Jak ja ich używam, to są prymitywną manipulacją. > > A w kwestii logiki, to pogadaj z kimś kto ma jakieś pojęcie w tym > temacie, to może wytłumaczy ci dlaczego logicznie rzecz biorąc, śmierć nie może > szkodzić życiu i zdrowiu. :) Nie ubliżam Twojej zdolności postrzegania, rozumienia, logicznego myślenia, nie obrażam Twoich poglądów, nie oceniam ich. Ty bezustannie to robisz. Zastanawiałeś się, dlaczego tak robisz? > Nic takiego nie próbuje robić. To właśnie przeciwnicy aborcji upraszczają tą > kwestię sprowadzając ja do jednoznacznego całkowitego zakazu aborcji. Zwolennicy aborcji poruszają argumenty dotyczące sytuacji skrajnych - zagrożenie życia, ciąże z gwałtów - próbując usprawiedliwić aborcje w sytuacjach całkowicie innych. Zwolennicy aborcji próbują sprowadzić ją do "zabiegu", pomijając konsekwencje zdrowotne, psychologiczne - jakoś niczego takiego w wypowiedziach proaborcyjnych nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
praktyczna Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 14.07.08, 15:47 katol_kk napisał: > praktyczna napisała: > > > Bo jezeli dla kogos to jest zabojstwo - > > nich sobie tak mysli ale nie trzepie jezykiem w mediach o tym. > > Rozumiem, mogę tak myśleć, ale nie mogę tego wypowiadać. A gdzie wolność słowa? > Tolerancja dla poglądów? Swoboda wypowiedzi? > > > Bowiem jeszcze raz powoli dla wszystkich przeciwnikow aborcji: > > jak do tej pory w swietle obowiazujacego prawa aborcja nie jest > > zabojstwem. Nie jest i koniec. > > Wiec ktos, kto wypowiada sie w mediach powinien sie zastanowic nad > > doborem slow. > > Ciekawe. Czy jak prawo się zmieni, to zmienisz zdanie? Dla mnie nie są istotne > zapisy prawne, żebym miał jasność co do swoich poglądów. Wiesz podjelam z Toba dyskusje bo sadzilam, ze jestes dosc kumatym czlowiekiem. Bez obrazy - ale szkoda mi moich paluszkow na pisanie do czlowieka, ktory nie jest w stanie zrozumiec sensu prostego zdania. Jeszcze raz powoli - nie mozesz kogos wyzywac od zabojcow skoro prawo nie nazywa tego zabojstwem. Tak jak Ciebie nikt nie moze wyzywac od przestepcy skoro zadnego przestepstwa w swietle prawa nie popelniles. Na marginesie - mielisz bez przerwy to samo i poniewaz Twoich postow tu jest najwiecej zaczynam Cie traktowac jak trolla. Choc na wstepie bylam sklonna podjac z Toba retoryke. Klaniam sie z naleznym ... Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 08:47 praktyczna napisała: > Wiesz podjelam z Toba dyskusje bo sadzilam, ze jestes dosc kumatym > czlowiekiem. Bez obrazy - ale szkoda mi moich paluszkow na pisanie > do czlowieka, ktory nie jest w stanie zrozumiec sensu prostego > zdania. > Jeszcze raz powoli - nie mozesz kogos wyzywac od zabojcow skoro > prawo nie nazywa tego zabojstwem. > Tak jak Ciebie nikt nie moze wyzywac od przestepcy skoro zadnego > przestepstwa w swietle prawa nie popelniles. > > Na marginesie - mielisz bez przerwy to samo i poniewaz Twoich postow > tu jest najwiecej zaczynam Cie traktowac jak trolla. Choc na wstepie > bylam sklonna podjac z Toba retoryke. > Klaniam sie z naleznym ... Ja podjąłem dyskusję na tym forum bo miałem nadzieję, że można tu przedstawić czy bronić swoich poglądów bez narażania się na ocenianie, obrażanie czy wyśmiewanie. Swoją drogą ciekawy masz sposób oceniania ludzi: ci, którzy się z Tobą zgadzają to ludzie rozsądni, a ci, którzy nie zgadzają się z Tobą to trolle. Masz prawo widzieć tak świat - ja się z Tobą jednak nie zgadzam. Powtórzę Ci raz jeszcze, co pisałem - wiem, że zrozumiesz, bo wydajesz się być osobą inteligentną. W GN nie nazwali pani Alicji zabójcą czy przestępcą. Prędkość czytania dobierz sobie dowolnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 11.07.08, 20:03 katol_kk napisał: > > > > Czy to znaczy, że będziecie łamać prawo? Bo jest niezgodne z Waszą > > wiarą? To wiele tłumaczy, jeśli chodzi o działania KRK w Polsce. > > Powoli staracie się przejąć władzę. Chyba niestaty Polska będzie > > musiała przejść drogą Hiszpanii. Nie można pozwolić by jedna sekta > > rządziła Polską - nieważne jak szlachetne ma intencje, zawsze kończy > > się to tak samo. > > Czy niepoddawanie się aborcji będzie łamaniem prawa? A kiedykolwiek było i ktokolwiek postuluje przymus aborcji? Póki co, to antyaborcjoniści pod przewodnictwem księży katolickich starają sie dopuścić do korzystania przez kobiety z mocno ograniczonego przez ustawę antyaborcyjną prawa do aborcji. > Kobiety, które mimo, że mogą stracić życie nie decydują > się na aborcję uważane są za wariatki i fanatyczki. A Ty uważasz, że postępują rozsądnie? Uwazasz, że postępują odpowiedzialnie, jeśli mają już dzieci i ryzykują ich sieroctwem? > A te, które ciąże usuwają - > za "normalne". To jakiś absurd. A Ty je uwazasz za nienormalne tylko dlatego, że nie podzielają Twoich przekonań? > > Mam szczerą nadzieję, że nie spotka nas los Hiszpanii. > A ja mam szczera nadzieję, że tak. Mam córkę i wnuczkę i nie chciałabym, żeby były traktowane przedmiotowo - jak bezrozumne maszynki do rodzenia dzieci bez względu na okoliczności. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 14.07.08, 09:31 wdakra napisała: > A kiedykolwiek było i ktokolwiek postuluje przymus aborcji? Póki co, to > antyaborcjoniści pod przewodnictwem księży katolickich starają sie dopuścić do korzystania przez kobiety z mocno ograniczonego przez ustawę antyaborcyjną prawa do aborcji. Nieprawda. Przeciwnicy aborcji chcieliby aby w ogóle nie wolno było jej stosować. > > Kobiety, które mimo, że mogą stracić życie nie decydują > > się na aborcję uważane są za wariatki i fanatyczki. > > A Ty uważasz, że postępują rozsądnie? Uwazasz, że postępują odpowiedzialnie, > jeśli mają już dzieci i ryzykują ich sieroctwem? Myślę, że to jest bardzo trudny i dramatyczny wybór. Nie podejmuję się tak łatwego oceniania, jakie stosujesz. > > A te, które ciąże usuwają - > > za "normalne". To jakiś absurd. > > A Ty je uwazasz za nienormalne tylko dlatego, że nie podzielają Twoich przekona > ń? Nigdzie nie napisałem, że kobiety stosujące aborcję są nienormalne. > > > > > Mam szczerą nadzieję, że nie spotka nas los Hiszpanii. > > > A ja mam szczera nadzieję, że tak. Mam córkę i wnuczkę i nie chciałabym, żeby > były traktowane przedmiotowo - jak bezrozumne maszynki do rodzenia dzieci bez względu na okoliczności. tak jest - eutanazja, aborcja, małżeństwa homoseksualne - to na pewno pozwoli zachować kobietom godność i szacunek do samych siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 14.07.08, 15:31 katol_kk napisał: > wdakra napisała: > > > A kiedykolwiek było i ktokolwiek postuluje przymus aborcji? Póki co, to > > antyaborcjoniści pod przewodnictwem księży katolickich starają sie dopuśc > ić do > korzystania przez kobiety z mocno ograniczonego przez ustawę antyaborcyjną praw > a > do aborcji. > > Nieprawda. Przeciwnicy aborcji chcieliby aby w ogóle nie wolno było jej stosowa > ć. Wiem i jest to jaskrawy przykład narzucania innym własnych poglądów. Czemu im nie wystarcza, że sami mogą postępować wg własnych przekonań? Jakim prawem usiłują zmusić do tego tych, którzy ich poglądów nie podzielają? To jest w państwie demokratycznym niedopuszczalne. > > > > Kobiety, które mimo, że mogą stracić życie nie decydują > > > się na aborcję uważane są za wariatki i fanatyczki. > > > > A Ty uważasz, że postępują rozsądnie? Uwazasz, że postępują odpowiedzialn > ie, > > jeśli mają już dzieci i ryzykują ich sieroctwem? > > Myślę, że to jest bardzo trudny i dramatyczny wybór. Nie podejmuję się tak > łatwego oceniania, jakie stosujesz. Jeśli jesteś za całkowitym zakazem aborcji, to znaczy, że chcesz wybierać za nie, że chcesz je skazywac na śmierć, a ich dzieci na sieroctwo. Antyaborcjoniści są winni śmierci wielu tysięcy kobiet rocznie. Ciekawe, że nie mają z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia. Kobieta, to nie człowiek, więc doprowadzenie do jej śmierci jest moralnie neutralne, jak zabicie komara? > > > > > A te, które ciąże usuwają - > > > za "normalne". To jakiś absurd. > > > > A Ty je uwazasz za nienormalne tylko dlatego, że nie podzielają Twoich pr > zekona > > ń? > > Nigdzie nie napisałem, że kobiety stosujące aborcję są nienormalne. A skąd ten cudzysłów przy "normalne"? > > > > > > > > > Mam szczerą nadzieję, że nie spotka nas los Hiszpanii. > > > > > A ja mam szczera nadzieję, że tak. Mam córkę i wnuczkę i nie chciałabym, > żeby > > były traktowane przedmiotowo - jak bezrozumne maszynki do rodzenia dzieci > bez > względu na okoliczności. > > tak jest - eutanazja, aborcja, małżeństwa homoseksualne - to na pewno pozwoli > zachować kobietom godność i szacunek do samych siebie. Prawo do podejmowania decyzji dotyczących własnego życia jest warunkiem koniecznym poczucia podmiotowości, a odmawianie go komukolwiek jest oznaką braku szacunku i nastawaniem na jego godność. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 10:10 wdakra napisała: >> Nieprawda. Przeciwnicy aborcji chcieliby aby w ogóle nie wolno było jej stosować. >> > Wiem i jest to jaskrawy przykład narzucania innym własnych poglądów. Czemu im > nie wystarcza, że sami mogą postępować wg własnych przekonań? Jakim prawem > usiłują zmusić do tego tych, którzy ich poglądów nie podzielają? To jest w państwie demokratycznym niedopuszczalne. To nie jest narzucanie innym swoich poglądów. To jest właśnie przejaw demokracji - możliwość kreowania prawa według swoich przekonań. Jeśli uważasz, że coś jest złe, szkodliwe to naturalne jest, że chcesz to zjawisko ograniczyć - na przykład przez regulacje prawne. > Jeśli jesteś za całkowitym zakazem aborcji, to znaczy, że chcesz wybierać za nie, że chcesz je skazywac na śmierć, a ich dzieci na sieroctwo. Moim zdaniem nie ma tu wyboru. To aborcja jest według mnie wyrokiem śmierci. > Antyaborcjoniści są winni śmierci wielu tysięcy kobiet rocznie. Ciekawe, że nie > mają z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia. Niby w jaki sposób są winni przeciwnicy aborcji? Szkoda, że nie znam statystyk dotyczących ilości aborcji wykonywanych w tym kraju - czy ta ogromna liczba wzbudziłaby wyrzuty sumienia u zwolenników aborcji? > Kobieta, to nie człowiek, więc > doprowadzenie do jej śmierci jest moralnie neutralne, jak zabicie komara? Ja tak nie uważam. To Twoje zdanie? > A skąd ten cudzysłów przy "normalne"? To aborcjoniści promują pod hasłem tzw. "prawa do wyboru" aborcję jako coś naturalnego, normalnego. Stąd ten cudzysłów. > > > > > > > > > > > Mam szczerą nadzieję, że nie spotka nas los Hiszpanii. > > > > > > > A ja mam szczera nadzieję, że tak. Mam córkę i wnuczkę i nie chciałabym, żeby > > > były traktowane przedmiotowo - jak bezrozumne maszynki do rodzenia dzieci bez względu na okoliczności. Nie sądzę, żeby to, co działo się w Hiszpanii sprawiało, że kobiety nie będą traktowane przedmiotowo. Według mnie powszechność aborcji spowodowała by, że kobiety właśnie wtedy traktowane byłyby przedmiotowo. Słowo "odpowiedzialność" zniknęłoby ze słownika, na który tak lubisz się powoływać. > > > > tak jest - eutanazja, aborcja, małżeństwa homoseksualne - to na pewno pozwoli zachować kobietom godność i szacunek do samych siebie. > > Prawo do podejmowania decyzji dotyczących własnego życia jest warunkiem > koniecznym poczucia podmiotowości, a odmawianie go komukolwiek jest oznaką braku szacunku i nastawaniem na jego godność. Szacunek, godność i podmiotowość należy się również dziecku. Wiem, wiem, dla Ciebie zarodek to nie dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
anita58 Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 13:44 katol_kk napisał: > Moim zdaniem nie ma tu wyboru. To aborcja jest według mnie wyrokiem śmierci. tak wiem, dlatego co jakis czas w mediach pojawiaja sie informacje o smierci kobiety w ciazy, bo zarodek byl wazniejszy od niej. 25-latce z Pily to odmowiono nawet w agonii srodkow przeciwbolowych z troski o dobro plodu, choc plod byl juz martwy. Ale w koncu sukces zostal osiagniety: nie doszlo do aborcji! > Niby w jaki sposób są winni przeciwnicy aborcji? presja "ochrony zycia" doprowadza do tego, ze lekarze wola nie podejmowac dzialan w ratowaniu kobiety, ktore moglyby spowodowac poronienie. W efekcie powodujac kalectwo lub smierc kobiety. Z nienarodzonym rowniez. Innym przykladem jest zmuszanie np. zgwalconych do rodzenia. Psychiczny bol przez cynikow zwany "tylko komfortem" jest tak potworny, ze wiele kobiet popelnia samobojstwo. > To aborcjoniści promują pod hasłem tzw. "prawa do wyboru" aborcję jako coś > naturalnego, normalnego. Stąd ten cudzysłów. Bo prawo do wyboru jest naturalne i normalne. Nawet zgodne z wola Stworcy, ktory dal czlowiekowi wolnosc Według mnie powszechność aborcji spowodowała by, że > kobiety właśnie wtedy traktowane byłyby przedmiotowo. czy uwazasz ze wiesz "co byloby dobre dla kobiet" lepiej od samych kobiet? > Szacunek, godność i podmiotowość należy się również dziecku. odmawiajac tego kobiecie > Wiem, wiem, dla Ciebie zarodek to nie dziecko. z zarodka moze ale nie musi powstac dziecko. Moze zarodek obumrzec, zostac wchloniety przez inny zarodek, stac sie nowotworem zlosliwym o duzej smiertelnosci (kosmowczak). Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 14:05 anita58 napisała: > katol_kk napisał: > tak wiem, dlatego co jakis czas w mediach pojawiaja sie informacje o > smierci kobiety w ciazy, bo zarodek byl wazniejszy od niej. 25-latce > z Pily to odmowiono nawet w agonii srodkow przeciwbolowych z troski > o dobro plodu, choc plod byl juz martwy. Ale w koncu sukces zostal > osiagniety: nie doszlo do aborcji! > > Niby w jaki sposób są winni przeciwnicy aborcji? > presja "ochrony zycia" doprowadza do tego, ze lekarze wola nie > podejmowac dzialan w ratowaniu kobiety, ktore moglyby spowodowac > poronienie. W efekcie powodujac kalectwo lub smierc kobiety. Z > nienarodzonym rowniez. > Innym przykladem jest zmuszanie np. zgwalconych do rodzenia. > Psychiczny bol przez cynikow zwany "tylko komfortem" jest tak > potworny, ze wiele kobiet popelnia samobojstwo. Ciągle słyszę o jakiejś presji, przemożnym wpływie kościoła na sądy, lekarzy. Wszyscy nagle żyją w wielkim strachu i pod wielką presją kościoła. A ja myślę, że ludzie się najzwyczajniej mylą. Lekarze popełniają błędy w sztuce. Przytaczasz skrajne przypadki które nijak się mają do kwestii aborcji na życzenie. > Bo prawo do wyboru jest naturalne i normalne. Nawet zgodne z wola > Stworcy, ktory dal czlowiekowi wolnosc Oczywiście, każdy sam, indywidualnie poniesie konsekwencje swoich działań. W ten czy inny sposób. Co nie oznacza, że nie mam prawa wyrażać protestu, kiedy według mnie dzieje się źle. > Według mnie powszechność aborcji spowodowała by, że > > kobiety właśnie wtedy traktowane byłyby przedmiotowo. > czy uwazasz ze wiesz "co byloby dobre dla kobiet" lepiej od samych > kobiet? Rozumiem, że Twoim zdaniem facet nie może się w tej kwestii wypowiadać? > > > Szacunek, godność i podmiotowość należy się również dziecku. > odmawiajac tego kobiecie Czy dla Ciebie dostępne są tylko te dwie skrajne opcje? > > > Wiem, wiem, dla Ciebie zarodek to nie dziecko. > z zarodka moze ale nie musi powstac dziecko. Moze zarodek obumrzec, > zostac wchloniety przez inny zarodek, stac sie nowotworem zlosliwym > o duzej smiertelnosci (kosmowczak). Oczywiście. Tylko, że ja cały czas odnoszę się do umyślnego usunięcia zarodka czy płodu. Odpowiedz Link Zgłoś
anita58 Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 14:20 katol_kk napisał: > Ciągle słyszę o jakiejś presji, przemożnym wpływie kościoła na sądy, lekarzy. > Wszyscy nagle żyją w wielkim strachu i pod wielką presją kościoła. A ja myślę, > że ludzie się najzwyczajniej mylą. Lekarze popełniają błędy w sztuce. > Przytaczasz skrajne przypadki które nijak się mają do kwestii aborcji na życzen > ie. byles w ciazy? Slyszales tekst od lekarza, ze lepiej nic nie robic z cierpiaca i/lub chora kobieta, bo jak poroni albo usuna ciaze, to "obroncy" z prokuratura ich zaszczuja. Jak kobieta umrze, to bedzie to tylko "nieszczesliwy wypadek" i poza rodzina kobiety, nie bedzie wiekszych problemow. > Oczywiście, każdy sam, indywidualnie poniesie konsekwencje swoich działań. W te > n > czy inny sposób. Co nie oznacza, że nie mam prawa wyrażać protestu, kiedy wedłu > g > mnie dzieje się źle. ale to jej cialo a nie Twoje, wiec to ona decyduje kiedy jest zle a nie Ty. > Rozumiem, że Twoim zdaniem facet nie może się w tej kwestii wypowiadać? Zadalam inne pytanie. A w kwestii wypowiadania sie, to w zaleznosci od tonu wypowiedzi jest to wtedy arogancja, uzurpacja itd. > Czy dla Ciebie dostępne są tylko te dwie skrajne opcje? bo wlasciwie dziecko/plod oraz kobieta sa w skrajnych opcjach. Nawet biologicznie. Plod probuje wyssac z organizmu matki wszystko co sie da, natomiast organizm kobiety sie broni i nawet stara sie (na poczatku ciazy) pozbyc intruza. > Oczywiście. Tylko, że ja cały czas odnoszę się do umyślnego usunięcia zarodka > czy płodu. czasem to mniejsze zlo, ale o tym moze zdecydowac tylko kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 14:47 anita58 napisała: > byles w ciazy? Slyszales tekst od lekarza, ze lepiej nic nie robic z > cierpiaca i/lub chora kobieta, bo jak poroni albo usuna ciaze, > to "obroncy" z prokuratura ich zaszczuja. Jak kobieta umrze, to > bedzie to tylko "nieszczesliwy wypadek" i poza rodzina kobiety, nie bedzie wiekszych problemow. Nie. Słyszałem natomiast jak do kobiety w ciąży lekarz mówi: "rodzimy, czy ronimy?". Widzę w gazetach ogłoszenia o "pomocy ginekologicznej" w "nagłych wypadkach". > ale to jej cialo a nie Twoje, wiec to ona decyduje kiedy jest zle a nie Ty. Oczywiście. Natomiast nic nie odbierze mi prawa do posiadania swojej opinii na ten temat oraz na szczęście żyjemy w kraju, w którym jeszcze tą opinię mogę wyrazić publicznie. > Zadalam inne pytanie. bardzo chętnie odpowiem: nie, nie uważam, że wiem lepiej od kobiety, co jest dla niej lepsze. > A w kwestii wypowiadania sie, to w zaleznosci > od tonu wypowiedzi jest to wtedy arogancja, uzurpacja itd. Znam jeszcze inne opcje: troskę, zainteresowanie, współczucie. > bo wlasciwie dziecko/plod oraz kobieta sa w skrajnych opcjach. Nawet > biologicznie. Plod probuje wyssac z organizmu matki wszystko co sie > da, natomiast organizm kobiety sie broni i nawet stara sie (na > poczatku ciazy) pozbyc intruza. No jeśli Ty uważasz, że tak jest, to już rozumiem skąd się biorą Twoje argumenty. > > Oczywiście. Tylko, że ja cały czas odnoszę się do umyślnego > usunięcia zarodka > > czy płodu. > czasem to mniejsze zlo, ale o tym moze zdecydowac tylko kobieta. Nie ma czegoś takiego jak mniejsze zło. Kobieta nie jest sama w tej decyzji, gdyż sama nie zachodzi w ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
anita58 Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 15:13 katol_kk napisał: > Nie. Słyszałem natomiast jak do kobiety w ciąży lekarz mówi: "rodzimy, czy > ronimy?". zapomniales dopisac, ze to bylo 40 lat temu. Widzę w gazetach ogłoszenia o "pomocy ginekologicznej" w "nagłych > wypadkach". co nie przeszkadza aby w publicznej placowce odmowic ciezarnej kobiecie leczenia (nie mowie tu o aborcji). > Oczywiście. Natomiast nic nie odbierze mi prawa do posiadania swojej opinii na > ten temat oraz na szczęście żyjemy w kraju, w którym jeszcze tą opinię mogę > wyrazić publicznie. ale nikt Ci nie odbiera prawa do wlasnej opini. Jednak czym innym jest wyrazanie opini, a czym innym jest jezdzenie po kraju za dziewczyna i szczucie jej, albo zastraszanie lekarza. > bardzo chętnie odpowiem: nie, nie uważam, że wiem lepiej od kobiety, co jest dl > a > niej lepsze. cieszy mnie to > Znam jeszcze inne opcje: troskę, zainteresowanie, współczucie. nie, jezeli kobieta twierdzi, ze czuje sie jak przedmiot odbrajac jej prawa do decydowania o wlasnym ciele, to proba wmowienia jej ze jest inaczej jest tylko arogancja, brakiem szacunku itd. > No jeśli Ty uważasz, że tak jest, to już rozumiem skąd się biorą Twoje argument > y. ale to nie jest tak, ze ja cos uwazam. Takie po prostu sa fakty. To wlasnie stad sie biora ciazowe problemy jak np. cukrzyca ciazowa. Albo np.: geny ojca chca aby dziecko w zyciu plodowym bylo jak najwieksze, geny matki zas odwrotnie, bo przeciez musi sie jakos urodzic. > Nie ma czegoś takiego jak mniejsze zło. niestety jest, bo zycie nie jest czarno-biale Kobieta nie jest sama w tej decyzji, > gdyż sama nie zachodzi w ciążę. ale nikt za nia nie bedzie chodzil w ciazy, nikt za nia nie bedzie rodzil, to tylko jej organizm bedzie w pologu. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 15:28 anita58 napisała: > katol_kk napisał: > > > Nie. Słyszałem natomiast jak do kobiety w ciąży lekarz > mówi: "rodzimy, czy > > ronimy?". > zapomniales dopisac, ze to bylo 40 lat temu. To było w zeszłym roku. > > Widzę w gazetach ogłoszenia o "pomocy ginekologicznej" w "nagłych > > wypadkach". > co nie przeszkadza aby w publicznej placowce odmowic ciezarnej > kobiecie leczenia (nie mowie tu o aborcji). I zgadzam się, że to jest skandal. > > Oczywiście. Natomiast nic nie odbierze mi prawa do posiadania > swojej opinii na > > ten temat oraz na szczęście żyjemy w kraju, w którym jeszcze tą > opinię mogę > > wyrazić publicznie. > ale nikt Ci nie odbiera prawa do wlasnej opini. Jednak czym innym > jest wyrazanie opini, a czym innym jest jezdzenie po kraju za > dziewczyna i szczucie jej, albo zastraszanie lekarza. Ale czy w tym wypadku miało to miejsce? Lekarz odmówił pani Alicji, bo uznał, że nie ma podstaw. > > > Znam jeszcze inne opcje: troskę, zainteresowanie, współczucie. > nie, jezeli kobieta twierdzi, ze czuje sie jak przedmiot odbrajac > jej prawa do decydowania o wlasnym ciele, to proba wmowienia jej ze jest inaczej jest tylko arogancja, brakiem szacunku itd. brakiem szacunku jest proponowanie kobiecie aborcji jako remedium na jej problemy. > ale to nie jest tak, ze ja cos uwazam. Takie po prostu sa fakty. To > wlasnie stad sie biora ciazowe problemy jak np. cukrzyca ciazowa. > Albo np.: geny ojca chca aby dziecko w zyciu plodowym bylo jak > najwieksze, geny matki zas odwrotnie, bo przeciez musi sie jakos > urodzic. Brzmisz jakbyś uważała, że posiadanie dziecka to jakiś dopust Boży, kara za grzechy, mówisz o tym, jakby próbowało matkę zabić. Posiadanie dzieci nie jest czymś złym. > > Nie ma czegoś takiego jak mniejsze zło. > niestety jest, bo zycie nie jest czarno-biale Oczywiście, ale skrajne rozwiązania nie są wcale najlepszymi. Zgadzam się, że sam zakaz aborcji to za mało, że w naszym kraju nie jest dobrze jeśli chodzi o służbę zdrowia, opiekę nad kobietami w ciąży, w połogu. Ale dopuszczenie aborcji nie jest rozwiązaniem, które te kwestie załatwi. Ważniejsza jest dla mnie walka o godne rodzenie, o to, żeby kobiety w szpitalach nie były traktowane przedmiotowo, żeby nie było tak, że jak się nie da w łapę, to kobieta będzie cierpieć. To są chore sprawy, które należy naprawić. > Kobieta nie jest sama w tej decyzji, > > gdyż sama nie zachodzi w ciążę. > ale nikt za nia nie bedzie chodzil w ciazy, nikt za nia nie bedzie > rodzil, to tylko jej organizm bedzie w pologu. Oczywiście, dlatego należy walczyć o lepsze warunki dla kobiet a nie o to, żeby nie zachodziły w ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
anita58 Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 15.07.08, 16:35 katol_kk napisał: > Ale czy w tym wypadku miało to miejsce? Lekarz odmówił pani Alicji, bo uznał, ż > e > nie ma podstaw. no ladnie. Ginekolog, ktory jest ekspertem od wzroku. To wlasnie jest problem polskiego poloznictwa, gdzie ginekolog podwazy opinie dowolnego specjalisty. Zainteresowane wiedza o czym mowa. > brakiem szacunku jest proponowanie kobiecie aborcji jako remedium na jej proble > my. mowisz tak pewnie piszac "brakiem szacunku jest" jakbys byl ekspertem od kobiecej duszy. > Brzmisz jakbyś uważała, że posiadanie dziecka to jakiś dopust Boży, kara za > grzechy, mówisz o tym, jakby próbowało matkę zabić. > Posiadanie dzieci nie jest czymś złym. Ale ja nie mowie, ze posiadanie dzieci jest czyms zlym. Sama jestem matka. Ja tylko pisze o biologii. Kilka lat temu byl program dokumentalny o ciazowych problemach i o tym, ze lekarze nie bardzo umieli sobie z nimi w historii poradzic az do momentu, gdy ktos wpadl, ze jest bledne zalozenie. Tzn. zmienili zalozenie na takie ze "ciaza nie jest normalnym stanem". Szok - nieprawdaz? A jednak takie zalozenie umozliwilo wychwycenie wielu przyczyn ciazowych problemow oraz skutczeniejsze leczenie. Od razu uprzedzam - tu nie chodzi o to, ze ciaza ogolnie jest nienormlana. > Oczywiście, ale skrajne rozwiązania nie są wcale najlepszymi. Zgadzam się, że > sam zakaz aborcji to za mało, że w naszym kraju nie jest dobrze jeśli chodzi o > służbę zdrowia, opiekę nad kobietami w ciąży, w połogu. Ale dopuszczenie aborcj > i > nie jest rozwiązaniem, które te kwestie załatwi. Ważniejsza jest dla mnie walka > o godne rodzenie, o to, żeby kobiety w szpitalach nie były traktowane > przedmiotowo, żeby nie było tak, że jak się nie da w łapę, to kobieta będzie > cierpieć. To są chore sprawy, które należy naprawić. tu sie zgadzam. Choc to nie tylko walka o godne rodzenie. Kobiecie zgwalconej nie pomoze nawet najcudowniejsze rodzenie. Tu potrzebny jest raczej caly plan polegajacy na rzetelnej informacji o antykoncepcji, latwy i tani dostep do srodkow antykoncepc., mozliwosc sterlizacji, wyeleminowanie gwaltow (wiem, utopia) np. poprzez grozbe usuniecia genitaliow na zywca. > Oczywiście, dlatego należy walczyć o lepsze warunki dla kobiet a nie o to, żeby > nie zachodziły w ciążę. tu tez sie zgadzam Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 16.07.08, 08:43 anita58 napisała: > katol_kk napisał: > > > Ale czy w tym wypadku miało to miejsce? Lekarz odmówił pani > Alicji, bo uznał, ż > > e > > nie ma podstaw. > no ladnie. Ginekolog, ktory jest ekspertem od wzroku. > To wlasnie jest problem polskiego poloznictwa, gdzie ginekolog > podwazy opinie dowolnego specjalisty. Zainteresowane wiedza o czym > mowa. No i dlatego pani Alicja dostała odszkodowanie. To źle, że prawo dopuszcza taką dowolność interpretacji przepisów. Pobudki pani Alicji to już zupełnie inna sprawa. > > brakiem szacunku jest proponowanie kobiecie aborcji jako remedium > na jej proble > > my. > mowisz tak pewnie piszac "brakiem szacunku jest" jakbys byl > ekspertem od kobiecej duszy. Nie jestem, ale według mnie zamiast skupić się na problemach warunków życia, ułatwieniach socjalnych dla samotnych (i nie samotnych też) matek, tak, aby myśl o ciąży nie przerażała i nie powodowała ucieczki w aborcję. Brakiem szacunku jest według mnie to, że zamiast polepszać warunki życia kobiet proponuje się im takie rozwiązanie. > Kobiecie > zgwalconej nie pomoze nawet najcudowniejsze rodzenie. No nie, to jest ogromna tragedia... > Tu potrzebny jest raczej caly plan polegajacy na rzetelnej > informacji o antykoncepcji, latwy i tani dostep do srodkow > antykoncepc., mozliwosc sterlizacji, Sterylizacja? to dość nieodwracalny zabieg. Antykoncepcja jest i dostępna powszechnie i tania - ale jakoś nie zmieniło to ilości aborcji czy "niechcianych" ciąż. Ja bym raczej postulował o zwiększanie świadomości, wrażliwości u młodzieży. Promowanie życia innego niż nastawione na hedonizm i konsumpcjonizm. > wyeleminowanie gwaltow (wiem, > utopia) np. poprzez grozbe usuniecia genitaliow na zywca. Nie jestem pewien, czy tak drastyczne metody byłyby u nas możliwe, ale nieuchronność i siła kary na pewno zmniejszyła by ilość gwałtów. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 16.07.08, 12:46 katol_kk napisał: > > To wlasnie jest problem polskiego poloznictwa, gdzie ginekolog > > podwazy opinie dowolnego specjalisty. Zainteresowane wiedza o czym > > mowa. > > No i dlatego pani Alicja dostała odszkodowanie. I jak to ma do twierdzenie tego całego Gontarczyka o odszkodowaniu za chęć zabicia dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 18.07.08, 08:34 wdakra napisała: > katol_kk napisał: > > > > > To wlasnie jest problem polskiego poloznictwa, gdzie ginekolog > > > podwazy opinie dowolnego specjalisty. Zainteresowane wiedza o czym > > > mowa. > > > > No i dlatego pani Alicja dostała odszkodowanie. > > I jak to ma do twierdzenie tego całego Gontarczyka o odszkodowaniu za chęć > zabicia dziecka? Wiesz, myślę, że masz rację. Przesadził chłopina. Co nie zmienia faktu, że uważam, że chciała zabić swoje dziecko i to, co teraz robi jest po prostu ohydne. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 18.07.08, 09:31 katol_kk napisał: > wdakra napisała: > > > katol_kk napisał: > > > > > > > > > > No i dlatego pani Alicja dostała odszkodowanie. > > > > I jak to ma do twierdzenie tego całego Gontarczyka o odszkodowaniu za chę > ć > > zabicia dziecka? > > Wiesz, myślę, że masz rację. Przesadził chłopina. Nie przesadził, tylko kłamliwie pomówił inwalidkę I grupy. > Co nie zmienia faktu, że uważam, że chciała zabić swoje dziecko i to, co teraz > robi jest po prostu ohydne. Nie umiesz się posługiwać językiem ojczystym? To wg mnie ogromny wstyd i oznaka braku patriotyzmu. Pani AT walczy tylko o swoje prawa. I to właśnie boli zagorzałych katolików, a nie sam fakt, że jakaś kobieta chciała usunąć ciążę. Prawa kobiet zawsze były solą w oku KRK i dąży on do jak największego ich ograniczenia. Temu służy m.in. całkowite potępianie aborcji. Również kult dziewictwa i zakaz stosowania środków antykoncepcyjnych jest wymierzony w kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 21.07.08, 08:19 wdakra napisała: > Nie przesadził, tylko kłamliwie pomówił inwalidkę I grupy. Wyrok w tej sprawie należy do sądu. Choć, z tego co czytałem we wczorajszym GN ksiądz Gancarczyk nie dostał jeszcze żadnego wezwania. Czyżby tylko nagonka medialna? Pani Alicja chciała, żeby jej sprawa znowu pokazała się w mediach? A może nie pani Alicja a wszyscy Ci, którzy wykorzystują jej sprawę do promowania swoich poglądów? > Nie umiesz się posługiwać językiem ojczystym? To wg mnie ogromny wstyd i oznaka > braku patriotyzmu. Moim zdaniem język, jakiego używam jest językiem ojczystym. Według mnie nazywam rzeczy po imieniu, w przeciwieństwie do Ciebie. Nie znasz mnie, nie zarzucaj mi więc proszę braku patriotyzmu. > Pani AT walczy tylko o swoje prawa. I to właśnie boli zagorzałych katolików, a > nie sam fakt, że jakaś kobieta chciała usunąć ciążę. Nie masz racji. Nie to, że pani Alicja broni swoich praw "boli" jak to nazwałaś katolików. > Prawa kobiet zawsze były > solą w oku KRK i dąży on do jak największego ich ograniczenia. To już kompletna nieprawda i brak zrozumienia. > Temu służy m.in > całkowite potępianie aborcji. Całkowite potępianie aborcji służy tylko i wyłącznie zapobieganiu zabijania kolejnych ludzi. > Również kult dziewictwa i zakaz stosowania środków > antykoncepcyjnych jest wymierzony w kobiety. A co nie tak jest z dziewicami? Pisałaś, że masz córkę i wnuczkę zdaje się - wolałabyś, żeby Twoja wnuczka w wieku 15 lat chodziła do łóżka ze wszystkimi swoimi kolegami? Czy to, że poszłaby do łóżka dopiero ze swoim mężem sprawiłoby, że uważałabyś ją za oszołoma? "Środki antykoncepcyjne" - powiadasz? A co w dzisiejszych czasach, oprócz może prezerwatywy jest tak na prawdę środkiem antykoncepcyjnym? W tzw. "tabletkach antykoncepcyjnych" jest coraz mniej hormonów zapobiegających uwalnianiu się komórki jajowej, a coraz więcej środków wczesnoporonnych. Może nazwijmy je więc środkami antykoncepcyjno-wczesnoporonnymi? To będzie bliższe prawdy, ale zdaje się, że będą wtedy znacznie mniej popularne. Używasz formułek i zwrotów wskazujących na duże uprzedzenie do kościoła. Brakuje mi w tym Twoich własnych przemyśleń. Zamiast frazesów używanych przez lewicowych polityków, wolałbym poczytać o Twoich przemyśleniach w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 15:42 stefan99999 napisał: > Dlaczego aborcję nazywacie morderstwem, a poronionego płodu nie wolno pochować > jak człowieka? Ba, nie wolno go nawet odebrać ze szpitala jako zwłoki - jest t > o > po prostu odpad medyczny. Jest to złe prawo i jeszcze gorsza jego interpretacja. Niedawno w Warszawie w kościele duszpasterstwa środowisk twórczych (zdaje się przy Placu Piłsudskiego - nie jestem Warszawianinem) zorganizowano (chyba zrobił to ks. Niewęgłowski, ale głowy bym nie dał) uroczystość pogrzebu kilkorga takich dzieci, które udało się ocalić od "utylizacji" jako odpad. Proszę więc nie ściemniać. Kościół walczy o godny pochówek dzieci zmarłych na skutek poronienia. Może na razie nie za bardzo skutecznie, ale nie można mówić, że niczego nie robi w tej sprawie. Może też za mało nagłośniono tę uroczystość. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Re: Pytanko do wszystkich przeciwników aborcji. 08.07.08, 15:46 I chwała księdzu za to. Ale ogólnie rzecz biorąc większość księży (i chyba ogólnie katolików) dostrzega płód tylko wtedy, gdy jest on zagrożony aborcją. Bo gdy ciąża stanowi problem zdrowotny lub prawny, to potrafią się tylko modlić. canisparvus napisał: > stefan99999 napisał: > > > Dlaczego aborcję nazywacie morderstwem, a poronionego płodu nie > wolno pochować > > jak człowieka? Ba, nie wolno go nawet odebrać ze szpitala jako > zwłoki - jest t > > o > > po prostu odpad medyczny. > > Jest to złe prawo i jeszcze gorsza jego interpretacja. Niedawno w > Warszawie w kościele duszpasterstwa środowisk twórczych (zdaje się > przy Placu Piłsudskiego - nie jestem Warszawianinem) zorganizowano > (chyba zrobił to ks. Niewęgłowski, ale głowy bym nie dał) > uroczystość pogrzebu kilkorga takich dzieci, które udało się ocalić > od "utylizacji" jako odpad. Proszę więc nie ściemniać. Kościół > walczy o godny pochówek dzieci zmarłych na skutek poronienia. Może > na razie nie za bardzo skutecznie, ale nie można mówić, że niczego > nie robi w tej sprawie. Może też za mało nagłośniono tę uroczystość. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaa71 Kościół katolicki sieje nienawiść 08.07.08, 15:24 Od wszelkiej maści kleru słyszymy tylko słowa nienawiści. Podburzają ogłupiałych wiernych żeby przykryć rozwiązłość , oszustwa w swoich szeregach. Kiedyś wmawiali , że ustawa antyaborcyjna jest kompromisem episkopatu i rządu. A teraz ją kontestują. Religia w szkole miała być dobrowolna, na koszt kościoła. A co mamy? Dać im palec to wyrwą rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek230 Jesli ten ksiadz nawet teraz nie dostrzega w swych 08.07.08, 15:24 slowach jadu i nienawisci, to on nie ma czego szukac w Kosciele katolickim. Przeciez z przytoczonych fragmentow z tego "Goscia", czy jak mu tam, az zionie nienawiscia do pani Tysiac. Nie ma tam mowy o zdnaym bezosobowym grezchu, tylko same oskarzenia skierowane przeciwko tej osobie. Trzeba takich ludzi karac sadownie i pani Tysiac ma racje skarzac ich. Moze warto rozwarzyc zamkniecie tej gazetki za zianie nienawiscia. Brawo pani Tysiac. Tak trzymac! Odpowiedz Link Zgłoś
rychu501 "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiamy ... 08.07.08, 15:32 Skoro wiedziała,że ciąża pogorszy jej wzrok po co zachodziła w ciążę??!!! Odpowiedz Link Zgłoś
277w08 "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiam 08.07.08, 15:48 > Skoro wiedziała,że ciąża pogorszy jej wzrok po co zachodziła w ciążę??!!!< - a co ? miała użyć antykoncepcji ? Przecież to grzech śmiertelny !!! A na aborcję w przypadku zagrażającym zdrowiu matki kosciół się przecież zgodził. Odpowiedz Link Zgłoś
arim Re: "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiam 08.07.08, 15:51 rychu501 napisał: > Skoro wiedziała,że ciąża pogorszy jej wzrok po co zachodziła w > ciążę??!!! Może jej mąż katolik ją zgwałcił, bo przecież obowiązek małżeński i jemu się należy. (Jeśli było inaczej i państwo Tysiąc są kochającą się rodziną, która po prostu wpadła - co też się zdarza - przepraszam.) Odpowiedz Link Zgłoś
anula-777 "Gość Niedzielny" ws. Alicji Tysiąc: Potępiamy ... 08.07.08, 15:33 Czy można liczyć jeszcze na obiektywizm? Czy już pozostała tylko "piaskownica i opatki"? Odpowiedz Link Zgłoś