Dodaj do ulubionych

Zbigniew Wassermann przeprosił Agorę

24.07.08, 22:42
Jeżeli to mają być przeprosiny...
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5489685,Zbigniew_Wassermann_przeprosil_Agore.html

>> wyrok sądu "jest oczywistą próbą zamknięcia ust w debacie
publicznej przeciwnikom Adama Michnika i Gazety Wyborczej (...). Nie
tylko szokujący sposób postępowania, ale drakoński wymiar kar
finansowych, ma zakneblować usta politycznym przeciwnikom salonu"<<

Faktycznie dla człowieka związanego z PiS może być szokiem, że
mówić można wszystko ale jak się skłamie to trzeba za to ciężko
odpokutować. Dla nich słowa które wypowiadają nie mają żadnej
wartości - ot ludzie bez honoru.
Obserwuj wątek
    • landaverde Re: Zbigniew Wassermann przeprosił Agorę 24.07.08, 23:32
      A za co to niby ma przepraszać?
      • maaac Re: Zbigniew Wassermann przeprosił Agorę 25.07.08, 05:26
        Wiesz w sumie masz rację. Od psa też nie będę wymagał, żeby mnie
        przeprosił za pogryzienie. Sądowe domaganie się przeprosin od
        działaczy PiS jest równie mocno bez sensu jak domagadzać się czegoś
        od psa. Ani on ani oni nie zrozumieją.
        • jsb44 Urban wulgarnie naubliżał Ojcu Świętemu ..... 25.07.08, 05:48
          I sprawiedliwe polskie sądy uznały, że nie popełnił
          przestępstwa. A tekst był tak wulgarny w stosunku do chorego i
          starszego człowieka, że do tej pory nie mogę zrozumieć jak
          mógł bezkarnie zostać wydrukowany.

          Twój humanitaryzm jest jeszcze bardziej widoczny. PiS -owiec to
          nie człowiek tylko pies. Pan Wasermam ma prawo wystąpić do
          Strasburga po sprawiedliwość skoro w Polsce jej nie ma - może
          tam potraktują go jak człowieka!
          • maaac Re: Urban wulgarnie naubliżał Ojcu Świętemu 25.07.08, 06:51
            Jak się zachowuje jak pies to jak psa będę go traktował. Człowiek
            jak coś złego zrobił to przeprosi - pies nie jest w stanie zrozumieć
            swojego działania bo jest tylko psem. Wasserman został ukarany przez
            sąd i zmuszony do przeproszenia Agory - jednak dalej nie rozumie za
            co go skazano dokłądnie tak samo jak to zwierze. Kolega wyżej tak
            samo nie rozumie znaczenia wyroku sądu i obraźliwości wypowiedzi
            Wassermana. Cóż trudno - na psa się nie obrażam, cóż on jest winien
            że jest taki jaki jest. Czy mam się przestać denerwować na fanów
            PiS, że mają gdzieś wyroki sądów i rzucają pomówienia bez chwili
            zastanowienia?

            Czytałem artykuł "Obwoźne sado-maso" Urbana. Urban to świnia (nie
            zwierze-określenie zachowania człowieka) jednak każdy kto czytał
            jego wypowiedź na temat Papieża wie, że nie miał w niej ani trochę
            ochoty go obrazić. Artykuł był skierowany przeciwko tym którzy
            wykorzystywali starego, mocno schorowanego człowieka jako .... no
            nie wiem jakich użyć słów byście i mnie do sądu nie podali. Więc w
            konflikcie o ten artykuł to Urban był bardziej humanistą niż ci co
            go oskarżali.
        • rooboy Re: Zbigniew Wassermann przeprosił Agorę 25.07.08, 05:54
          maaac, widze, ze ci temat lezy na watrobie, bo piszesz w nocy i z
          rana... ja "domagadzam" sie posluszenstwa od swojego psa z
          sukcesami... czasami...

          nie przesadzaj tak z tym pisem... od po tez nijak uczciwosci nie
          mozna wymagac...

          Tusk o Karnowskim: Sprawa jest oczywista
          - Sprawa jest dla mnie oczywista. Prezydent Karnowski zawiesił swój
          udział w PO i to pierwszy i minimalny krok - ocenia premier Donald
          Tusk. Jak dodał, sprawę trzeba wyjaśnić szybko - tak, "by nikt nie
          miał wątpliwości, że prokuratura nie będzie działała bezstronnie".



          czyli przekladajac na polski... tak "by wszyscy mieli pewnosc, ze
          prokuratura bedzie stronnicza"...

          slowa twego premiera shit-kickera... i jak im ufac, skoro otwarcie
          przyznaja stronniczosc??? tez wyznajesz zasada shit-kickera???

        • landaverde Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 25.07.08, 06:03
          Za co konkretnie Wassermann przepraszać? Co on takiego zrobił? Może
          wyjaśnisz, albo jeszcze lepiej zacytujesz? Bo bez tego twoje
          wypociny to zwyczajne 'pieprzenie kotka młotkiem'.
          • maaac Re: Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 25.07.08, 06:53
            Landaverde - dostałeś link do artykułu. To wszystko co potrzebujesz.
            Domaganie się dalszych wyjaśnień jest rżnięciem głupa.
            • landaverde Re: Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 25.07.08, 07:11
              Sam rżniesz głupa - przyznaj zwyczajnie, że sam nie wiesz, nie wiesz
              więc czy pretensje AGgory, jak i wyrok, są zasadne. Ciebie to
              zresztą nie obchodzi, masz po prostu okazję obszczekać PiS. Sam
              siebie sprowadzasz do poziomu burka łańcuchowego maaac - wystarczy
              bodziec - anty-PiSowski komentarz w Wyborczej, a ty, typowy pies
              Pawłowa, ujadasz.

              Artykuł nie wyjaśnia co takiego zrobił Wasserman czy Kurski. GW nie
              zależy na powtarzaniu tych treści, ani najwyraźniej na ich
              komentowaniu, bo nie zamieszczono opcji komentowania artykułu.
              Michnikowi i s-ce nie zależy przecież na powtarzaniu oskarżeń
              Wassermanna, wszak ktoś mógłby dojść do wniosku, że są słuszne, ba!
              diostarczyć dowodów na ich słuszność. A ty, piesku, swoją
              czekistowską nadgorliwością robisz Michniokowi krecią robotę! ;-)
              • maaac Re: Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 25.07.08, 08:38
                Landaverde - jest prawomocny wyrok sądu Rzeczpospolitej Polskiej.
                Każdy praworządny obywatel RP, Polak, ma świety obowiązek dostosować
                się do tego wyroku. Tym bardziej należy spodziewać się tego po
                prawniku. Prawnik będący czynnym politykiem zajmujacym kiedyś
                stanowiska rządowe i bez wątpienia liczący na powrót do służby dla
                ojczyzny ma jeszcze bardziej obowiązek przestrzegania wyroków sądu.
                A człowiek który swoją karierę polityczną opiera na podkreślaniu
                znaczenia prawa to już wogóle nie ma o czym mówić.
                Możesz mi powiedzieć co do sprawy lekceważenia wyroków sądowych
                przez TAKIEGO człowieka ma meritum jego sporu z Agorą? Zwłaszcza jak
                Ci podałem link do artykułu? Jak Cię bardziej interesuje o co
                chodziło w tym sporze to sobie sam poszukaj ale to nie ma NIC
                wspólnego ze sprawą o której piszę (to jest lekceważącym stosunkiem
                do wyroków sądowych) poza tym że jest tylko następstwem jest
                istnienia. Gdyby wcześniej Wasserman nie powiedział o jedno słowo za
                dużo dziś nie musiałby za nie przepraszać.

                Chcesz podyskutować o słuszności lub nie wyroku utwórz nowy wątek -
                ale tu nie miejsce na to po odwraca to uwagę od łamania prawa przez
                Wassermana przez lekceważenie wyroków sądu!
                • landaverde Re: Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 25.07.08, 17:41
                  maaac napisał:

                  > Landaverde - jest prawomocny wyrok sądu Rzeczpospolitej Polskiej.

                  Ba, można wydać wyrok, że prawo grawitacji nie działa. Każdy
                  praworządny obywatel RP, Polak, ma świety obowiązek dostosować
                  się do tego wyroku i... lewitować?
                  • maaac Re: Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 25.07.08, 18:47
                    A czy ten wyrok dotyczył prawa grawitacji? Chyba nie. Więc spokojnie
                    powinien być wykonany. Bo w ten sposób możesz negować każde prawo w
                    Polsce.
                    • landaverde Re: Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 25.07.08, 20:23
                      Spokojnie zaneguję każde prawo, które egzekucję wyroku nakłada na
                      oskarżonego. To tak jakby dłużnik miał być jednocześnie komornikiem,
                      a wisielec sam pociągać wajchę zapadni.

                      Naprawdę żenujące jest maaac, że muszę ci tak podstawowe logicznie
                      sprawy wkółko wyjaśniać. Zapytaj może jakiegoś studenta pierwszego
                      roku prawa - wyjaśni ci co nieco nt egzekucji.
                      • maaac Re: Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 26.07.08, 09:04
                        > Spokojnie zaneguję każde prawo, które egzekucję wyroku nakłada na
                        > oskarżonego. To tak jakby dłużnik miał być jednocześnie
                        > komornikiem, a wisielec sam pociągać wajchę zapadni.
                        >
                        > Naprawdę żenujące jest maaac, że muszę ci tak podstawowe logicznie
                        > sprawy wkółko wyjaśniać. Zapytaj może jakiegoś studenta pierwszego
                        > roku prawa - wyjaśni ci co nieco nt egzekucji.

                        Rozumiem że każde pieniądze, które gdziekolwiek sąd zasądzi są
                        wpłacane na drodze egzekucji, a nie przez dobrowolne zapłacenie przez
                        ukaranego, ludzie do więzienia trafiają tylko po długotrwałym pościgu
                        Policji a nikt dobrowolnie nie zgłasza się w celu odbycia zasądzonej
                        kary, tak samo z pracami społecznymi - na które są sprowadzani pod
                        przymusem.

                        Landaverde - widze że reprezentujesz tu sposób patrzenia na świat i
                        prawo charakterystyczny dla kryminalistów i ludzi pozbawionych honoru.
                        Ciekawe na jakiej uczelni wg. Ciebie mają to studiować równie nędzne
                        indywidua? I ty to nazywasz "logiką" - wybacz nie mam zamiaru upaść do
                        Twojego poziomu. Już zaczynam rozumieć dlaczego bronisz tych Panów.


                        PS. Jak długo cię ostatnio ścigano za niezapłacenie za bilet w
                        autobusie? Dalej się ukrywasz przed komornikiem? No bo skoro nikt nie
                        stoi przy tobie to po co kasować ten bilet?
                        • landaverde Re: Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 26.07.08, 18:51
                          maaac napisał:

                          > Landaverde - widze że reprezentujesz tu sposób patrzenia na świat
                          > i prawo charakterystyczny dla kryminalistów i ludzi pozbawionych
                          > honoru.

                          Nie przypisuj mi tego co ciebie dotyczy - to ty chcesz upakarzać
                          ludzi i zmuszać ich do wypowiadania oświadczeń wbrew ich woli.

                          Mój sposób patrzenia na świat i prawo opiera się na głębokim
                          poczuciu sprawiedliwości. Jeśli wyrok jest niesłuszny, oparty na
                          kłamstwie - to niech mnie scigają, zamykają w więzieniu itd - ja to
                          nazwę prześladowaniem. A jeśli rzeczywiście jestem komuś coś dłużny,
                          to oddaję bez sądu, jeszcze ze swojego dołożę.

                          Kary są po to ustanawiane by ścigać kryminalistów, więc muszą być
                          egzekwowalne. Jak sami współpracują - to dobrze, jak nie - to musi
                          istnieć sposób egzekucji kary. Pieniądze może ściągnąć komornik, do
                          prac można doprowadzić, lub zamienić to na inną karę, itd. - własnie
                          na tym polega egzekwowalność wyroków, że egzekutorem jest osoba
                          trzecia. Rozumiesz wreszcie?

                          > I ty to nazywasz "logiką" - wybacz nie mam zamiaru upaść do
                          > Twojego poziomu.

                          Najwyraźniej nie - z logiką nie masz nic wspólnego.

                          PS.
                          Ja nie mam żadnych nieuiszczobych zobowiązań. Od klasy piątej SP nie
                          zdarzyło mi się się też bym jechał autobusem bez biletu.
                • landaverde Re: Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 25.07.08, 18:07
                  maaac napisał:
                  > Możesz mi powiedzieć co do sprawy lekceważenia wyroków sądowych
                  > przez TAKIEGO człowieka ma meritum jego sporu z Agorą? Zwłaszcza
                  > jak Ci podałem link do artykułu? Jak Cię bardziej interesuje o co
                  > chodziło w tym sporze to sobie sam poszukaj ale to nie ma NIC
                  > wspólnego ze sprawą o której piszę

                  Jak to co ma wspólnego? Wszystko! Przepraszać można tylko wtedy gdy
                  się rzeczywiście zawiniło.

                  Wasserman i Kurski uważają wyroki za niesłuszne, więcej, za
                  pogwałcenie ich praw i będą się odwoływać. Mają do tego prawo i
                  bynajmniej nie muszą się podporządkowywać wyrokom, z którymi się nie
                  zgadzają.

                  Poza tym co to znaczy "TAKIEGO człowieka"? Znowu bawisz się w jakieś
                  insynuacje?
                  • maaac Re: Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 25.07.08, 18:57
                    > Jak to co ma wspólnego? Wszystko! Przepraszać można tylko wtedy
                    > gdy się rzeczywiście zawiniło.
                    Sąd uznał, że zawinili to wystarczy.

                    > Wasserman i Kurski uważają wyroki za niesłuszne, więcej, za
                    > pogwałcenie ich praw i będą się odwoływać. Mają do tego prawo i
                    > bynajmniej nie muszą się podporządkowywać wyrokom, z którymi się
                    > nie zgadzają.
                    W momencie gdy wyrok jest prawomocny nawet jak się z nim nie
                    zgadzają mają obowiązek jemu się podporządkować. Jest prawomocny czy
                    nie? Została wyczerpana procedura odwoławcza? Jak nie została to
                    pisz o tym, a nie bij piany.

                    > Poza tym co to znaczy "TAKIEGO człowieka"? Znowu bawisz się w
                    > jakieś insynuacje?
                    Gdzieś się dopatrzył insynuacji. Po prostu od małego wymagam mało
                    od wielkiego wiele (stara biblijna zasada). Wasserman znajduje się
                    na samym szczycie mojej osobistej hierarchi ludzi, którzy nie
                    powinni pozwolić sobie na lekceważenia prawa. Wyżej to może być
                    tylko premier, prezydent, prymas. Jeżeli tacy ludzie zaczynają
                    lekceważyć wyroki sądów to oczekiwanie poszanowania prawa
                    od "maluczkich" zaczyna być naiwnością.
                    • landaverde Re: Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 25.07.08, 19:58
                      > W momencie gdy wyrok jest prawomocny nawet jak się z nim nie
                      > zgadzają mają obowiązek jemu się podporządkować...

                      Prawomocny czy nie, człowiek, który jest, albo uważa się za
                      niewinnego, zawsze ma moralne prawo walczyć o swoje. Słyszałes może
                      o niewinnie skazanych na śmierć, prawomocnym wyrokiem sądu?

                      > Gdzieś się dopatrzył insynuacji. Po prostu od małego wymagam mało
                      > od wielkiego wiele...

                      Cóż - pomyłka wynikająca z nieprecyzyjności twoich wypowiedzi i
                      wcześniejszych porównań Wassermana do psa.
                      • maaac Re: Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 26.07.08, 08:55
                        > Prawomocny czy nie, człowiek, który jest, albo uważa się za
                        > niewinnego, zawsze ma moralne prawo walczyć o swoje. Słyszałes
                        > może o niewinnie skazanych na śmierć, prawomocnym wyrokiem sądu?
                        Oczywiście, że słyszałem - nikt nigdy nie namawiał tych ludzi by
                        walczyli o swoje łamiąc prawo. Acha - jakbyś nie wiedział - właśnie
                        dla takich przypadków jestem przeciwnikiem kary śmierci którą
                        popierana przez Ciebie opcja polityczna chce wprowadzić w Polsce.
                        Oczywiście cały czas mówimy o państwie prawa gdzie tego typu
                        wydarzenia są tylko ewenementami.

                        > Cóż - pomyłka wynikająca z nieprecyzyjności twoich wypowiedzi i
                        > wcześniejszych porównań Wassermana do psa.
                        Wypowiedzi są precyzyjne - Ty masz kłopoty z czytaniem. A Wasserman
                        powinien się zdecydować jest człowiekiem od którego należy się
                        spodziewać odpowiedzialności za swoje słowa czy psem którego
                        szczekanie wszyscy powinni olewać. Jak na razie wybiera drogę psa,
                        nie człowieka - ON WYBIERA, a nie ja go oceniam.
                        • landaverde Re: Jak zwykle migasz się od konkretów maaac 26.07.08, 19:02
                          1. Wedle twojej argumentacji niewinnie skazani na śmierć powinni się
                          poddac karze bo tak mówi "prawomocny wyrok sądu". Jak się nie dadzą
                          zabić to złamią prawo - tak wygląda logika twego rozumowania.

                          2. "TAKIEGO czlowieka" to bardzo nieprecyzyjne sformułowanie. A to
                          jak nazywasz Wassermana to twój wybór i świadczy wyłącznie o tobie.
        • landaverde Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyrokiem? 25.07.08, 06:35
          maaac napisał:
          > Sądowe domaganie się przeprosin od działaczy PiS jest równie mocno
          bez sensu...

          Sądowe egzekwowanie przeprosin od kogokolwiek jest bez sensu. Kropka.

          Abstrahując od tej sprawy, przepis, na podstawie którego każe się
          przepraszać, to jest przepis martwy i nieegzekwowalny, zwyczajnie
          dlatego, że skazanego ustanawia jednocześnie egzekutorem wyroku.
          Jaki sąd na świecie jest w stanie wyegzekwować przeprosiny, tym
          bardziej szczere? Owszem - można wyegzekwować karę pienięzną, albo
          wsadzić kogoś do więzienia, ale szczerych przeprosin nikt nie
          wyegzekwuje.

          Poza tym przepis jest też głupi: a co jeśli wyrok jest zły, albo
          sędzia jest tendencyjny? Jak to potem odkręcić? Anulować
          przeprosiny? Kazać pozywającemu przeprosić pozwanego? Absurd!

          Taki wyrok jest ponadto poniżajacy zarówno dla pozwanego, jak i
          samego pozywającego, bo wymuszone przeprosiny to żadne przeprosiny,
          a ktoś, kto wymusza przeprosiny na drodze sądowej sam siebie poniża
          i zaświadcza o własnej głupocie.

          Nie wiem jaki debil stworzył ten przepis, pewnie Zoll. Tak jest -
          nazywam Zolla, czy też innego palanta, który stworzył ten przepis,
          debilem! Skończonym! Niech mnie pozwie, niech mnie skażą na
          przeprosiny a potem niech spróbuje wyegzekwować te przeprosiny,
          najlepiej szczere! "To se ne da Pane Havranek!".
          • maaac Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 07:05
            > Sądowe egzekwowanie przeprosin od kogokolwiek jest bez sensu.
            > Kropka.
            Rozumiem, że uznajesz prawo każdego człowieka do nieskrępowanego
            niczym obrażania drugiej osoby? Czy uważasz że za obraźliwe
            wypowiedzi należy się wyłącznie kara pieniężna bo zmiana czyjejś
            opinii nawet kłamliwej i oszczerczejprzez sąd jest niemożliwa? W
            takim razie to pomówiony powinien za uzyskane pieniądze ogłaszać że
            sąd uznał go za pokrzywdzonego a tekst który padł za kłamliwy,
            krzywdzący itd?

            > Poza tym przepis jest też głupi: a co jeśli wyrok jest zły, albo
            > sędzia jest tendencyjny? Jak to potem odkręcić? Anulować
            > przeprosiny? Kazać pozywającemu przeprosić pozwanego? Absurd!
            Dopóki wyrok nie jest prawomocny masz pełną ścieżkę odwoławczą. Jak
            stanie się prawomocny to koniec. Musisz przeprosić. Jak nie podoba
            Ci się polskie prawodawstwo - to albo walcz o zmianę parwa albo
            wyjedź z Polski. Jednak MUSISZ się zastosować do wyroków polskich
            sądów nawet jak wyroki ci się nie podobają.

            > Taki wyrok jest ponadto poniżajacy zarówno dla pozwanego, jak i
            > samego pozywającego, bo wymuszone przeprosiny to żadne
            > przeprosiny, a ktoś, kto wymusza przeprosiny na drodze sądowej sam
            > siebie poniża i zaświadcza o własnej głupocie.
            Dla pozwanego powinien być poniżające. Jak przedtem poniżył
            pozywającego to dlaczego prawo ma go traktować w sposób łagodny. Dla
            pozywającego? No to przedstaw inną alternatywną procedurę
            umożliwiającą fałszywie oczernianemu do bronienia swojej czci.

            > Nie wiem jaki debil stworzył ten przepis, pewnie Zoll. Tak jest -
            > nazywam Zolla, czy też innego palanta, który stworzył ten przepis,
            > debilem! Skończonym! Niech mnie pozwie, niech mnie skażą na
            > przeprosiny a potem niech spróbuje wyegzekwować te przeprosiny,
            > najlepiej szczere! "To se ne da Pane Havranek!".
            Naprawdę aż tak bardzo gardzisz prawem?
            • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 07:47
              Człowieku, przeprosiny, z samej swojej istoty, mają prowadzić do
              pojednania, a nie poniżnia i upokorzenia drugiej osoby.

              Wyegzekwowanie przeprosin jest zwyczajnie niemożliwe z tej prostej
              przyczyny, że zależą one wyłącznie od woli pozwanego. Ten przepis
              jest najwyraźniej reliktem minionej epoki, widocznie utrwalonym
              przez IIIRP, bo jest zapisanym w prawie karnym usankcjonowaniem
              przymuszania ludzi do tzw. 'samokrytyki'. Taki wyrok można
              wyegzekwować tylko wówczas, gdy podsunie się delikwnetowi gotowe
              przeprosiny i użyje esbeka by go przekonał do podpisania.

              Zresztą przećwicz to sobie na przykładzie praktycznym: szczerze
              uważam, że matoł jesteś. Wygrywasz sprawę, bo masz to napisane
              czarno na białym. Zmuś mnie teraz do wykonania wyroku.

              Przemyśl to sobie powoli, bez pośpiechu - może w końcu zajarzysz.
              • maaac Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 09:03
                > Człowieku, przeprosiny, z samej swojej istoty, mają prowadzić do
                > pojednania, a nie poniżnia i upokorzenia drugiej osoby.
                ???????????????????????
                Od kiedy??

                > Wyegzekwowanie przeprosin jest zwyczajnie niemożliwe z tej prostej
                > przyczyny, że zależą one wyłącznie od woli pozwanego. Ten przepis
                > jest najwyraźniej reliktem minionej epoki, widocznie utrwalonym
                > przez IIIRP, bo jest zapisanym w prawie karnym usankcjonowaniem
                > przymuszania ludzi do tzw. 'samokrytyki'. Taki wyrok można
                > wyegzekwować tylko wówczas, gdy podsunie się delikwnetowi gotowe
                > przeprosiny i użyje esbeka by go przekonał do podpisania.
                Czyli jesteś zdania że jeden człowiek ma prawo bezkarnie obrażać,
                znieważać i kłamać na temat drugiego? Zablokowanie mu tej możliwości i
                zmuszenie go do przyznania że mówił nieprawdę jest według ciebie
                SBeckim reliktem?

                > Zresztą przećwicz to sobie na przykładzie praktycznym: szczerze
                > uważam, że matoł jesteś. Wygrywasz sprawę, bo masz to napisane
                > czarno na białym. Zmuś mnie teraz do wykonania wyroku.
                Po pierwsze uważam że nie jesteś w stanie mnie obrazić, tak jak pies
                nie jest w stanie obrazić mnie swoim szczekaniem bo nie jesteś zdolny
                do czynności honorowych (chociażby przez to że negujesz obowiązek
                wykonywania wyroków sądów RP). Po drugie jakbym nawet poczuł się
                urażony Twoimi słowami i uzyskał bym wyrok zmuszający cie do
                przeproszenia, to sąd w końcu zmusił by cię do opublikowania słów
                przeprosin. Czy faktycznie byś mnie w ten sposób przeprosił, to już
                drugorzędna sprawa - wszyscy by wiedzieli że musiałeś odwołać swoje
                słowa, nawet wbrew swojej woli.

                > Przemyśl to sobie powoli, bez pośpiechu - może w końcu zajarzysz.
                Jarzę. Mieszasz dwie różne sprawy - zmuszenie człowieka do faktycznej
                zmiany opinii na czyjś temat co nie jest możliwe i zmuszenie nawet
                wbrew intencjom tego człowieka do wygłoszenia słów przeprosin co jest
                jak najbardziej możliwe i jak dla mnie pożądane.
                • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 17:40
                  maaac napisał:

                  > > Człowieku, przeprosiny, z samej swojej istoty, mają prowadzić do
                  > > pojednania, a nie poniżnia i upokorzenia drugiej osoby.
                  > ???????????????????????
                  > Od kiedy??

                  Od zawsze.

                  Rozumiem, że jak dajmy na to żona cię obrazi to nie oczekujesz, że
                  się pogpodzicie? Zmuszasz ją do przeprosin by ją upokorzyć, a potem
                  tylko rozwód? Co za po..bana mentalność.
                  • maaac Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 19:01
                    > Rozumiem, że jak dajmy na to żona cię obrazi to nie oczekujesz, że
                    > się pogpodzicie? Zmuszasz ją do przeprosin by ją upokorzyć, a
                    > potem tylko rozwód? Co za po..bana mentalność.
                    Czyją zoną jest Agora? Kurskiego czy Wassermana? Przeprosiny zawsze
                    człowieka jakoś upokarzają bo zmuszają go do przyznania się do
                    błędu. Czy twoja żona jest szczęśliwa jak musi przyznać że miałeś
                    rację? Masochistka?

                    Zastanów się raczej nad swoją mentalnością skoro uważasz, że
                    przyznanie się kogoś do błędu wywołuje u niego radość.
                    • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 19:29
                      Sądzisz,ze jak zmusisz żone do przeprosin to wszystko między wami
                      wróci do normy?

                      Przyznanie się do błędu winno wynikać z wewnetrznego przekonania
                      osoby przepraszającej, a nie z przymusu. Wtedy nie upokarza a
                      nobilituje i prowadzi do przywrócenia zgody i dobrych stosunków
                      między stronami. Przymus do tego nie prowadzi.

                      Żądanie przeprosin to nic innego jak egzekwowanie zemsty, bądź
                      dochodzenie zadośćuczynienia, a skoro tak to nazywanie tego
                      przeprosinami jest zakłamaniem, kamuflażem dla prawdziwych intencji
                      pozywającego.
                      • maaac Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 19:46
                        Zaczynasz bić pianę by odejść od meritum sprawy czyli wyroków sądu
                        przez ludzi którzy wręcz przeciwnie powinni świecić przykładem w ich
                        dochowywaniu.
                        • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 20:17
                          Bynajmniej - mówimy wszak o dwóch sprawach - "przeprosinach"
                          Wassermana oraz sensowności samego przepisu.
                          Wymuszone przeprosiny - to oksymoron i nie pojmuję, że można tego
                          nie widzieć.
                          • maaac Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 26.07.08, 09:07
                            > Wymuszone przeprosiny - to oksymoron i nie pojmuję, że można tego
                            > nie widzieć.

                            Ok wiem - w Twoim środowisku najwyraźniej albo przeprasza się z
                            własnej woli albo wcale (nawet jak wszyscy wiedzą że powinno się
                            przeprosić), tak samo wyroki respektujecie tylko kiedy wam się podoba.
                            No cóż możesz jeszcze coś mi opowiedzieć o "etyce" środowiska
                            kryminalistów? Zaczyna mnie bawić twoje specyficzne podejście do
                            prawa, moralności, religii itd.
                            • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 26.07.08, 21:54
                              W moim środowisku, o którym ty nie masz zielonego pojecia bo mnie
                              nie znasz, jak się powinno przepraszać to się przeprasza, bez sądu,
                              a jak się nie powinno przepraszać to żaden sąd, ani Michnik, czy
                              inny esbek, do przeprosin nie zmusi.

                              > No cóż możesz jeszcze coś mi opowiedzieć o "etyce" środowiska
                              > kryminalistów?

                              Ja tobie - nic, jak dłużej z tobą porozmawiam, to może się czegoś na
                              ten temat dowiem. Jak chcesz się czegoś dowiedzieć 'o "etyce"
                              środowiska kryminalistów' to poczytaj sobie o Michniku i środowisku
                              Gazety Wyborczej, do którego najwyraźniej ty się zaliczasz.
                • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 17:53
                  maaac napisał:

                  > Mieszasz dwie różne sprawy - zmuszenie człowieka do faktycznej
                  > zmiany opinii na czyjś temat co nie jest możliwe i zmuszenie nawet
                  > wbrew intencjom tego człowieka do wygłoszenia słów przeprosin co
                  > jest jak najbardziej możliwe i jak dla mnie pożądane.

                  Aha, no więc po co się patyczkować? Wrzucić Wassermanna i Kurskiego
                  do suki, zawieść na Rakowiecką a tam, w piwnicy, zmusi się ich nawet
                  wbrew ich intencjom, do wygłoszenia słów przeprosin...
                  • maaac Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 19:03
                    > Aha, no więc po co się patyczkować? Wrzucić Wassermanna i
                    > Kurskiego do suki, zawieść na Rakowiecką a tam, w piwnicy, zmusi
                    > się ich nawet wbrew ich intencjom, do wygłoszenia słów
                    > przeprosin...
                    Nie przypisuj mi swoich poglądów. To Ty głosisz cały czas
                    lekceważenie prawa i egzekwowanie swojego "widzimisię" nawet wbrew
                    jemu.
                    • landaverde Czy "maaac" - to od maaatoł? 25.07.08, 19:52
                      Niczego ci nie przypisuję, po prostu usiłuję ci uzmysłowić, że ten
                      przepis służy niczemu innemu niż państwu policyjnemu do zamykania
                      ludziom ust i ma swoje korzenie w wymuszonych torturami i szantażem
                      samoskarżeniach czasów stalinowskich: "Tak jest Wysoki Sądzie,
                      obecnie widzę w pełni ogrom swojego błędu i proszę o maksymalny
                      wymiar kary".
                      • maaac Re: Czy "maaac" - to od maaatoł? 25.07.08, 19:56
                        Przepis który umożliwia drugiemu człowiekowi obronę swojej czci? Tzn
                        w twoim idealnym państwie ja mogę cię bezkarnie obrażać, a Ty się
                        możesz co najwyżej rozpłakać? Bo zmuszenie mnie bym przy wszystkich
                        przyznał że cię bezpodstawnie obrażałem jest niemożliwe?

                        PS. Widzę że brak argumentów zaczynasz nadrabiać zwiększeniem
                        natężenia chamstwa w wypowiedziach.
                        • landaverde Re: Czy "maaac" - to od maaatoł? 25.07.08, 20:47
                          maaac napisał:

                          > Przepis który umożliwia drugiemu człowiekowi obronę swojej czci?
                          > Tzn w twoim idealnym państwie ja mogę cię bezkarnie obrażać, a Ty
                          > się możesz co najwyżej rozpłakać? Bo zmuszenie mnie bym przy
                          > wszystkich przyznał że cię bezpodstawnie obrażałem jest niemożliwe?

                          Zmuszanie kogoś do tego jest, bez użycia tortur, czy innej przemocy,
                          niemożliwe, i to w każdym państwie. A poza cały czas usiłuję ci
                          wyjaśnić, że jest też bezcelowe: jeśli chodzi ci o zadośćuczynienie
                          krzywdy - to domagaj się kary, a jeśli chcesz pojednania - możesz je
                          uzyskać wyłącznie z dobrej woli drugiej strony.

                          > PS. Widzę że brak argumentów zaczynasz nadrabiać zwiększeniem
                          > natężenia chamstwa w wypowiedziach.

                          I kto tu mówi o chamstwie? - twoje wypowiedzi rozpoczynające wątek
                          aż ociekają chamstwem.

                          Moje argumenty są jasne i precyzyjne, ale skoro ty ich nie jarzysz
                          to muszę się po prostu zniżac na coraz to niższe poziomy aby
                          dopasować się do twojego. Jarzysz?
                          • maaac Re: Czy "maaac" - to od maaatoł? 26.07.08, 09:21
                            > Zmuszanie kogoś do tego jest, bez użycia tortur, czy innej
                            > przemocy, niemożliwe, i to w każdym państwie. A poza cały czas
                            > usiłuję ci wyjaśnić, że jest też bezcelowe: jeśli chodzi ci o
                            > zadośćuczynienie krzywdy - to domagaj się kary, a jeśli chcesz
                            > pojednania - możesz je uzyskać wyłącznie z dobrej woli drugiej
                            > strony.
                            Naprawdę niemożliwe? Chyba tylko w odniesieniu do kryminalistów,
                            którzy nic nie mają do stracenia - na przykład czegoś takiego jak
                            dobre imię, opinia innych, czy poczucie własnej godności. Tych
                            faktycznie musisz zmuszać torturami czy przemocą. Innych możesz zmusić
                            np twierdzeniem że stracą twarz jak nie przeproszą - to właśnie
                            próbował zrobić prawnik Agory pisząc list do Jarosława Kaczyńskiego.
                            Według mnie od strony realizacji polityki GW prowadzenia Polski w
                            stronę państwa gdzie prawo i sprawiedliwość nie będzie tylko
                            kłamstwami wypisanymi na sztandarach to bardzo dobry ruch. Jeżeli -
                            Kaczyński nic nie zrobi każdy będzie spokojnie mógł mówić że nie tylko
                            poszczególni działacze tej partii ale nawet jej prezes mają w du..żym
                            poważaniu Polskę i panujące w niej Prawo. Tzn. nic o to nie robiąc PiS
                            traci po raz kolejny "twarz" obrońcy prawa, ba staje się rzeczywistymi
                            (a nie jak tu bredzą o PO fanowie PiSu wirtualnymi) obrońcami
                            kryminalistów.


                            > I kto tu mówi o chamstwie? - twoje wypowiedzi rozpoczynające wątek
                            > aż ociekają chamstwem.
                            Ad personam? Dyskutuję z Kurskim czy Wassermannem? Utożsamiasz się z
                            nimi?

                            > Moje argumenty są jasne i precyzyjne, ale skoro ty ich nie jarzysz
                            > to muszę się po prostu zniżac na coraz to niższe poziomy aby
                            > dopasować się do twojego. Jarzysz?
                            Byś się zniżył do mojego musiał byś się najpierw baaaaaaaaaardzo
                            wysoko wznieść. Oczywiście że Twoje argumenty są jasne i precyzyjne, -
                            dla Ciebie i dla innych osób posiadający taki sam światopogląd. Założę
                            się że nie masz najmniejszych problemów dogadania się z ludźmi na co
                            dzień łamiącymi prawo - doskonale się nawzajem rozumiecie.
                • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 18:20
                  maaac napisał:

                  > Czyli jesteś zdania że jeden człowiek ma prawo bezkarnie obrażać,
                  > znieważać i kłamać na temat drugiego?

                  Oczywiście, że nie.

                  > Zablokowanie mu tej możliwości i zmuszenie go do przyznania że
                  > mówił nieprawdę jest według ciebie SBeckim reliktem?

                  Ja już cię nazwałem matołem, jak to zablokujesz? To już się stało.
                  Jak zmusisz mnie do przyznania, że mówiłem nieprawdę - wsadzisz mnie
                  do bagażnika, zwiążesz i wrzucisz do Wisły?

                  Można dochodzić rekompensaty pieniężnej, można delikwenta wsadzić do
                  więzienia, bo to są rzeczy egzekwowalne - egzekutor wyroku jest
                  osobą trzecią, nie pozwanym, ale zasądzanie przeprosin od pozwanego
                  jest zwyczajnym nonsensem.
                  • maaac Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 19:07
                    > Oczywiście, że nie.
                    Jak nie jak cały czas bronisz ludzi którym udowodniono, że obrażali
                    bezpodstawnie inne osoby?

                    > Ja już cię nazwałem matołem, jak to zablokujesz? To już się stało.
                    > Jak zmusisz mnie do przyznania, że mówiłem nieprawdę - wsadzisz
                    > mnie do bagażnika, zwiążesz i wrzucisz do Wisły?
                    Jak napisałem wyżej. Może i to Twoja metoda egzekwowania tego co
                    uważasz za słuszne - ja tak nie postępuję.

                    > Można dochodzić rekompensaty pieniężnej, można delikwenta wsadzić
                    > do więzienia, bo to są rzeczy egzekwowalne - egzekutor wyroku jest
                    > osobą trzecią, nie pozwanym, ale zasądzanie przeprosin od
                    > pozwanego jest zwyczajnym nonsensem.
                    Nie jest nonsensem - bo za nie wykonanie wyroku sądowego pójdzie do
                    więzienia. Skoro Kurski chce być zwykłym kryminalistą który lekceważy
                    wyroki niezależnego sądu Rzeczpospolitej Polski proszę bardzo.
                    • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 20:33
                      maaac napisał:
                      > Jak nie jak cały czas bronisz ludzi którym udowodniono, że
                      > obrażali bezpodstawnie inne osoby?

                      Nie bronię, bo do dyskusji na ten temat nawet nie doszliśmy z tej
                      przyczyny, że nie ani ty, ani artykuł, do którego się odnosisz, nie
                      podaje co oni takiego straszneg zrobili za co mieliby przepraszać

                      > Nie jest nonsensem - bo za nie wykonanie wyroku sądowego pójdzie
                      > do więzienia.

                      Pójdzie, albo i nie pójdzie. Mało to nieegzekwowalnych wyroków
                      wydano w IIIRP?

                      > Skoro Kurski chce być zwykłym kryminalistą który lekceważy
                      > wyroki niezależnego sądu Rzeczpospolitej Polski proszę bardzo.

                      Dla jednych będzie kryminalistą, dla innych prześladowanym. Różnica
                      w ocenie pokrywa się zapewne z różnicą w ocenie czym jest tzw. IIIRP.
                      • maaac Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 26.07.08, 09:32
                        > Nie bronię, bo do dyskusji na ten temat nawet nie doszliśmy z tej
                        > przyczyny, że nie ani ty, ani artykuł, do którego się odnosisz,
                        > nie podaje co oni takiego straszneg zrobili za co mieliby
                        > przepraszać
                        Ok rozumiem nie bronisz..... taaaaaaaaak to ciekawe co cały czas
                        robimy? Niech zgadnę? prowadzimy dyskusję o filozofii czy o pogodzie?

                        > Pójdzie, albo i nie pójdzie. Mało to nieegzekwowalnych wyroków
                        > wydano w IIIRP?
                        1. Nie pójdzie (w tej sprawie) - właśnie mi Zenek to wytłumaczył.
                        Ale komornik będzie ścigał do skutku lub do śmierci.
                        2. O widzę kolejną pochwałę braku praworządności. Brawo!

                        > Dla jednych będzie kryminalistą, dla innych prześladowanym.
                        > Różnica w ocenie pokrywa się zapewne z różnicą w ocenie czym jest
                        > tzw. IIIRP.
                        Dla tych co wierzą w krasnoludki to Kurski może być i inkarnacją
                        Buddy - tylko czy ja mam się przejmować opiniami takich ludzi? Dla
                        tych którzy szanują prawo będzie (o ile jeszcze tego nie odkryli)
                        człowiekiem całkowicie bez godności.
                        • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 26.07.08, 22:46
                          maaac napisał:
                          > Ok rozumiem nie bronisz..... taaaaaaaaak to ciekawe co cały czas
                          > robimy? Niech zgadnę? prowadzimy dyskusję o filozofii czy o
                          pogodzie?

                          O bzdurnym przepisie matołku. Patrz wyżej - na początku dyskusji
                          napisałem:

                          "Abstrahując od tej sprawy, przepis, na podstawie którego każe się
                          przepraszać, to jest przepis martwy i nieegzekwowalny, zwyczajnie
                          dlatego, że skazanego ustanawia jednocześnie egzekutorem wyroku..."

                          Masz kłopoty z pamięcią, czy nie rozumiesz słowa "abstrahując"?
                        • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 27.07.08, 05:17
                          > 1. Nie pójdzie (w tej sprawie) - właśnie mi Zenek to wytłumaczył.
                          > Ale komornik będzie ścigał do skutku lub do śmierci.

                          Więc ty to nazywasz egzekwowalnym wyrokiem?

                          > 2. O widzę kolejną pochwałę braku praworządności. Brawo!

                          Poważnie? To widzisz? Masz więc spaczoną percepcję - to co ja piszę
                          jest naganą bezsensownych przepisów prawa ustanowionych w III RP, a
                          może jeszcze w PRLu?
                        • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 27.07.08, 06:51
                          maaac napisał:

                          > Dla tych którzy szanują prawo będzie (...)
                          > człowiekiem całkowicie bez godności.

                          To oczywiście zależy od zasadności wyroku, aly ty o tym akurat nie
                          chcesz rozmawiać.
                • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 22:45
                  maaac napisał:

                  > Po pierwsze uważam że nie jesteś w stanie mnie obrazić, tak jak
                  > pies nie jest w stanie obrazić mnie swoim szczekaniem

                  Ty rzeczywiście matoł jesteś. Po raz kolejny uzywasz tego samego
                  porównania - na nowe cię nie stać? Aż tak masz ograniczoną inwencję?

                  > bo nie jesteś zdolny do czynności honorowych (chociażby przez to
                  > że negujesz obowiązek wykonywania wyroków sądów RP).

                  Niczego nie neguję, tylko wykładam ci cały czas, że wyrok jest bez
                  sensu, bo przepis na który się powołuje jest idiotyczny.

                  Ty nie masz absolutnie pojecia ani o egzekucji prawa, ani tym
                  bardziej o sprawach honoru. Przede wszystkim człowiek honoru, gdy
                  się go publicznie znieważy, nie leci do sądu żadając "przeprosin",
                  tylko żąda SATYSFAKCJI, bezpośrednio od obrażającego. Rycerz nie
                  biegł ze skargą do swojego suwerena, tylko mówił do delikwenta:
                  "Stawaj waść!"

                  > jakbym nawet poczuł się urażony Twoimi słowami i uzyskał bym wyrok
                  > zmuszający cie do przeproszenia, to sąd w końcu zmusił by cię do
                  > opublikowania słów przeprosin.

                  W jaki sposób? Pogroziłby paluszkiem? Musiałby użyć jakichś środków
                  przymusu, proszę bardzo wymień - jakich?

                  > Czy faktycznie byś mnie w ten sposób przeprosił, to już
                  > drugorzędna sprawa - wszyscy by wiedzieli że musiałeś odwołać
                  > swoje słowa, nawet wbrew swojej woli.

                  Śmieszny jesteś - nic nie musiałem odwołać bo sam jestem egzekutorem
                  wyroku w mojej sprawie. Wszyscy by wiedzieli, że mnie prześladujesz
                  ciągając mnie po sądach, i tyle.
                  • maaac Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 26.07.08, 09:39
                    > Ty rzeczywiście matoł jesteś. Po raz kolejny uzywasz tego samego
                    > porównania - na nowe cię nie stać? Aż tak masz ograniczoną
                    > inwencję?
                    A po co nowe? Stosuje cały czas to samo porównanie by zobrazować tą
                    samą sytuację.

                    > Niczego nie neguję, tylko wykładam ci cały czas, że wyrok jest bez
                    > sensu, bo przepis na który się powołuje jest idiotyczny.
                    Negujesz. A przepis nie jest idiotyczny.

                    > Ty nie masz absolutnie pojecia ani o egzekucji prawa, ani tym
                    > bardziej o sprawach honoru. Przede wszystkim człowiek honoru, gdy
                    > się go publicznie znieważy, nie leci do sądu żadając "przeprosin",
                    > tylko żąda SATYSFAKCJI, bezpośrednio od obrażającego. Rycerz nie
                    > biegł ze skargą do swojego suwerena, tylko mówił do delikwenta:
                    > "Stawaj waść!"
                    Ok rozumiem AGORA powinna stanąć na udeptanej ziemi z Kurskim i
                    Wassermanem? Tylko co to jest Agora?

                    Od kiedy to sąd jest suwerenem względem obywateli?

                    Ciekawe ile masz jeszcze równie pokręconych poglądów na świat.

                    > W jaki sposób? Pogroziłby paluszkiem? Musiałby użyć jakichś
                    > środków przymusu, proszę bardzo wymień - jakich?
                    Egzekucja komornicza. Przeprosiny podpisane twoim imieniem i
                    nazwiskiem za twoje pieniądze nawet wbrew twojej woli ukazały by się
                    w prasie.

                    > Śmieszny jesteś - nic nie musiałem odwołać bo sam jestem
                    > egzekutorem wyroku w mojej sprawie. Wszyscy by wiedzieli, że mnie
                    > prześladujesz ciągając mnie po sądach, i tyle.
                    Sądowna obrona dobrego imienia to "prześladowanie"? Coraz bardziej
                    widze w jakim środowisku się wychowałeś - w takim gdzie się
                    mówi "policja się mnie czepia, śedzia się do mnie przyczepił, wymiar
                    sprawiedliwości mnie prześladuje".
                    • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 26.07.08, 23:20
                      maaac napisał:

                      > Egzekucja komornicza. Przeprosiny podpisane twoim imieniem i
                      > nazwiskiem za twoje pieniądze nawet wbrew twojej woli ukazały by
                      > się w prasie.

                      Bardzo bym chciał zobaczyć przepis, który coś takiego sankcjonuje,
                      możesz przytoczyć? O ile mi wiadomo podpisywanie się cudzym imieniem
                      i nazwiskiem jest nielegalne. Takie oświadczenie byłoby zwyczajnym
                      oszustwem, co gorzej zalegalizowanym. Rzeczywiście uczę się od
                      ciebie o etyce kryminalistów, która, jak twierdzisz, odzierciedlona
                      jest w prawie tzw. III RP.

                      Normalną drogą dochodzenia praw obrażonego byłoby zażadanie
                      opublikowania sprostowania. W przypadku odmowy - opublikowanie
                      sprostowania pod własnym imieniem i nazwiskiem, a obciążenie
                      kosztami tej publikacji obrażającego.
                    • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 27.07.08, 04:43
                      maaac napisał:
                      > Sądowna obrona dobrego imienia to "prześladowanie"?

                      W przypadku Agory - jak najbardziej. Tak wielki koncern medialny jak
                      Agora nie musi się posuwać do takich metod, bo przecież ma środki by
                      dotrzeć z informacją wszedzie i sprostować każde oszczerstwo, ba!
                      zniszczyć kompletnie reputację oszczercy. Nie musi - pod warunkiem
                      że posługuje się prawdą, jesli nie - wtedy żadne sprostowanie,
                      kampania informacyjna, czy inny atak na oponenta nie pomogą. Wtedy
                      sięga się po instrumenty władzy aby człowiekowi, który mówi prawdę,
                      zamknąć usta.

                      > Coraz bardziej
                      > widze w jakim środowisku się wychowałeś - w takim gdzie się
                      > mówi "policja się mnie czepia, śedzia się do mnie przyczepił,
                      > wymiar sprawiedliwości mnie prześladuje".

                      Znowu posługujesz się jedną z twoich ulubionych technik dyskusji -
                      insynuacją. Choć w tym przypadku to poniekąd prawda, w końcu
                      wychowałem się w PRLu i wiem co to znaczy być prześladowanym
                      przez "władzę" - niektórzy członkowie mojej rodziny siedzieli za
                      poglądy, wyłącznie. Nikt w mim środowisku nie kradł ani nie kłamał,
                      w przeciwieństwie do 'Salonu', czyli środowiska Wyborczej i Agory,
                      która wszak została zbudowana na olbrzymim oszustwie i kradzieży, i
                      na co dzień zajmuje się kłamstwem.
                    • landaverde Oj przegrałbyś ten proces o zniesławienie maatołku 27.07.08, 06:07
                      maaac napisał:
                      > > Przede wszystkim człowiek honoru, gdy się go publicznie
                      > > znieważy, nie leci do sądu żadając "przeprosin", tylko żąda
                      > > SATYSFAKCJI, bezpośrednio od obrażającego. Rycerz nie
                      > > biegł ze skargą do swojego suwerena, tylko mówił do delikwenta:
                      > > "Stawaj waść!"
                      > Ok rozumiem AGORA powinna stanąć na udeptanej ziemi z Kurskim i
                      > Wassermanem? Tylko co to jest Agora?
                      >
                      > Od kiedy to sąd jest suwerenem względem obywateli?

                      Wiesz co maaac, wyobrażam sobie jak wyglądałby przebieg tego procesu
                      o nazwanie cię matołem:

                      Obrońca: - "Wielokrotnie podczas dyskusji Pozew dawał przykłady
                      zupełnego braku zdoności rozumowania na najniższym choćby poziomie
                      abstrakcji. Mylił podstawowe pojecia, np 'przeprosiny' z 'zemstą',
                      nie rozumiał przenośni, a podawane przykłady, ilustrujące pewne
                      pojęcia, brał zupełnie dosłownie, cytuję: [tu adwokat podaje
                      powyższy przykład]."

                      - "Rzeczywiście matoł" - mruknął sędzia. ;-)
                    • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 27.07.08, 07:30
                      > Ok rozumiem AGORA powinna stanąć na udeptanej ziemi z Kurskim i
                      > Wassermanem?

                      Oczywiście, że powinna - jej orężem pióro i mikrofon. Bez trudu może
                      się rozprawić z każdym oszczercą, dlaczego więc tego nie robi, a
                      sięga po środki prawne? Za słaba w fechtunku na argumenty, stępione
                      ostrze i rdzą kłamstwa przeżarte, za mocny pancerz moralny Kurskiego
                      i Wassermanna?
            • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 18:45

              > Jak stanie się prawomocny to koniec. Musisz przeprosić.

              Owszem - w państwie policyjnym. Chyba właśnie krystalizuje mi się
              obraz III RP.

              > Jak nie podoba Ci się polskie prawodawstwo - to albo walcz o
              > zmianę parwa albo wyjedź z Polski. Jednak MUSISZ się zastosować do
              > wyroków polskich sądów nawet jak wyroki ci się nie podobają.

              Ty maaac powinieneś był żyć w czasach stalinowskich. Szanowny
              barciszek Michnika, Stefan, skazałby cię na śmierć przez powieszenie
              za dajmy na to plucie pod wiatr, a ty sam byś się przeszłuchał,
              nadział na nogę od taboretu, powyrywał sobie paznokcie, a potem sam
              się powiesił, zgodnie z wyrokiem sądu PRL.
              • maaac Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 25.07.08, 19:13
                > Owszem - w państwie policyjnym. Chyba właśnie krystalizuje mi się
                > obraz III RP.
                Jak państwo w którym nie można lekceważyć wyroków sądowych chcesz
                nazywać państwem policyjnym - proszę bardzo, masz do tego prawo, mamy
                wolność słowa. Ja takie państwo nazwę Państwem Prawa - takim państwem
                jakie podobno chciał z Polski zrobić PiS. Jak widać tylko podobno.

                > Ty maaac powinieneś był żyć w czasach stalinowskich. Szanowny
                > barciszek Michnika, Stefan, skazałby cię na śmierć przez
                > powieszenie za dajmy na to plucie pod wiatr, a ty sam byś się
                > przeszłuchał, nadział na nogę od taboretu, powyrywał sobie
                > paznokcie, a potem sam się powiesił, zgodnie z wyrokiem sądu PRL.
                Ale masz fantazje. Powoli zaczynam się ciebie bać. To już trzeci post
                w którym marzysz o jakiś sadystycznych działaniach. Może warto by było
                skierować się do jakiegoś fachowca?
                Wybacz landaverde - ale nic nie usprawiedliwiało Cię do wypisywania
                takich bzdur na temat tego o czym ja marze czy gdzie powinienem żyć
                itp. Porównywanie zaś obecnej Polski do Polski z czasów stalinowskich
                robi z Kaczyńskiego Bieruta. Ostatecznie obaj rządzili tymi "Polakami".
                • landaverde Ależ ty ciężko jarzysz - wiesz co to jest sarkazm? 25.07.08, 19:43
                  Czy zawsze muszę ci wszystko tłumaczyć jak krowie na granicy? Dałem
                  ci PRZYKŁAD człowieku - sąd może być stronniczy, zarzut zmyślony,
                  proces ustawiony, wyrok niesprawiedliwy, czy nadal uważasz, że
                  należy się podporządkować wyrokom, tak dla przykładu i "państwa
                  prawa"?

                  Widzę maaac, że chyba nie wygrałbyś tego procesu o nazwanie cię
                  matołem. Dajesz coraz wiecej dowodów popierających tę opinię. Nawet
                  najbardziej stronniczy sąd musiałby przyznać mi rację.
                  • maaac Re: Ależ ty ciężko jarzysz - wiesz co to jest sar 25.07.08, 19:53
                    > Czy zawsze muszę ci wszystko tłumaczyć jak krowie na granicy?
                    > Dałem ci PRZYKŁAD człowieku - sąd może być stronniczy, zarzut
                    > zmyślony, proces ustawiony, wyrok niesprawiedliwy, czy nadal
                    > uważasz, że należy się podporządkować wyrokom, tak dla przykładu
                    > i "państwa prawa"?
                    Przykład na co? Mówimy o Polsce stalinowskiej czy Polsce po '89
                    roku? Polsce gdzie prawo stanowimy MY jej obywatele czy okupant? O
                    Polsce prawa czy bezprawia? O Polsce, w której Prezydentem jest
                    Kaczyński czy Bierut? Dlaczego nawołujesz do braku poszanowania
                    prawa obecnej Polski przyrównując ją do stalinowskiej?


                    > Widzę maaac, że chyba nie wygrałbyś tego procesu o nazwanie cię
                    > matołem. Dajesz coraz wiecej dowodów popierających tę opinię.
                    > Nawet najbardziej stronniczy sąd musiałby przyznać mi rację.
                    Raczej mi by przyznał, że jesteś inteligentnym i cynicznym chamem.
                    • landaverde Re: Ależ ty ciężko jarzysz - wiesz co to jest sar 25.07.08, 20:10
                      > Przykład na co? Mówimy o Polsce stalinowskiej czy Polsce po '89
                      > roku? Polsce gdzie prawo stanowimy MY jej obywatele czy okupant? ..

                      A kiedy to ostatnio była lustracja sedziów? Przecież po '89 nadal
                      rządziła 'lewa noga', a nią KGB, tzn chciałem powiedzieć WSI.

                      > Raczej mi by przyznał, że jesteś inteligentnym i cynicznym chamem.

                      Najpier byś mnie musiał o to oskarżyć, potem wykazać cynizm. A do
                      posługiwania się chamskim językiem sam się przyznam, bo używam go w
                      pewnym ograniczonym stopniu celowo - jako narzedzie w celu dotarcia
                      do okreslonego typu odbiorcy. Kumasz?
                      • maaac Re: Ależ ty ciężko jarzysz - wiesz co to jest sar 26.07.08, 09:45
                        > A kiedy to ostatnio była lustracja sedziów? Przecież po '89 nadal
                        > rządziła 'lewa noga', a nią KGB, tzn chciałem powiedzieć WSI.
                        A księżyc jest ze sera, amerykanie nigdy nie byli na księżycu, a ufo
                        steruje przez tajną Radę Światową wszystkimi państwami.
                        Opisz mi procedury lustracyjne sędziów i żołnierzy w nowo powstałej
                        Polsce po I WŚ. Opisz mi jak to wyrzucono wszystkich sędziów i
                        żołnierzy, którzy sprawowali swoje funkcje/służyli u zaborców, a
                        nowych czystych i bez zmazy ściągniętoi z IV wymiaru.


                        > Najpier byś mnie musiał o to oskarżyć, potem wykazać cynizm. A do
                        > posługiwania się chamskim językiem sam się przyznam, bo używam go >
                        w pewnym ograniczonym stopniu celowo - jako narzedzie w celu
                        > dotarcia do okreslonego typu odbiorcy. Kumasz?
                        "Kumam" - tak rozmawiasz ze swoimi kolegami i być może rodziną -
                        inaczej Cię nie zrozumieją. No i jak się zdenerwujesz zaczynasz tak
                        mówić do obcych.
                        • landaverde Re: Ależ ty ciężko jarzysz - wiesz co to jest sar 28.07.08, 06:44
                          maaac napisał:
                          > A księżyc jest ze sera, amerykanie nigdy nie byli na księżycu, a
                          > ufo steruje przez tajną Radę Światową wszystkimi państwami.

                          Daruj se maaac, to nie kto inny jak Michnik i GazWyb mówili
                          o 'grupie trzymającej władzę'. Poza tym drwiny to żaden argument.

                          > Opisz mi procedury lustracyjne sędziów i żołnierzy w nowo
                          > powstałej Polsce po I WŚ.

                          Nie mam pojęcia jak wyglądała lustracja po I WŚ, wiem tyle, że
                          wywiad i kontrwywiad stworzono od zera i był to bodaj najlepszy
                          wywiad na świecie.

                          To co piszesz to żaden argument - nawet jeśli nie zweryfikowano
                          wszystkich sędziów w okresie międzywojennym nie znaczy to, że nie
                          należało tego zrobić.

                          > "Kumam" - tak rozmawiasz ze swoimi kolegami ...

                          Kolejny przykład twojej ulubionej techniki dyskutowania bez używania
                          argumentów - 'wycieczki osobiste', o które ty uwielbiasz oskarżać
                          innych, nazywajac to atakiem 'ad personam' aby dodać sobie
                          autorytetu. ;-)
                • landaverde Ius est quod iustum est 26.07.08, 00:10
                  maaac napisał:
                  > Jak państwo w którym nie można lekceważyć wyroków sądowych chcesz
                  > nazywać państwem policyjnym - proszę bardzo,

                  Jak widać można, o co zresztą podnosisz cały ten szum, a w tym
                  wypadku, moim zdaniem, należy. Tego przepisu powinno w ogóle nie
                  być. Jeśli Polska ma być państwem prawa, to ten przepis, choćby ze
                  względu na jego nieegzekwowalność, upadnie.

                  > masz do tego prawo, mamy wolność słowa.

                  Poważnie, mamy? To dlaczego Michnik usiłuje kneblować Wassermannowi
                  i Kurskiemu usta wyrokami?

                  > Ja takie państwo nazwę Państwem Prawa - takim państwem jakie
                  > podobno chciał z Polski zrobić PiS. Jak widać tylko podobno.

                  Państwo prawa jest wtedy, gdy prawo jest sprawiedliwe, przejrzyste i
                  egzekwowalne, a nie wtedy gdy sądy na podstawie kretyńskich
                  przepisów wydają bzdurne wyroki, których i tak nie można
                  wyegzekwować, chyba że esbeckimi metodami.
                  • maaac Re: Ius est quod iustum est 26.07.08, 10:00
                    > Jak widać można, o co zresztą podnosisz cały ten szum, a w tym
                    > wypadku, moim zdaniem, należy. Tego przepisu powinno w ogóle nie
                    > być. Jeśli Polska ma być państwem prawa, to ten przepis, choćby ze
                    > względu na jego nieegzekwowalność, upadnie.
                    Nie będzie państwem prawa dopóki do władz (I, II i III) będą się
                    pchać osoby o mentalności prezentowanej przez Ciebie, Kurskiego
                    Wassermana, a zapewne i licznych ich kolegów z PiSu mających
                    lekceważący stosunek do prawa.

                    > Poważnie, mamy? To dlaczego Michnik usiłuje kneblować
                    > Wassermannowi i Kurskiemu usta wyrokami?
                    Zakazano jakichkolwiek publikacji tym panom? Chyba nie wiesz że
                    wolność zawsze wiąże się z odpowiedzialnością. Możesz pisać
                    wszystko - ale musisz wiedzieć, że będzie za każde swoje słowo
                    ponieść odpowiedzialność. Tylko wspominane przez mnie psy mogą
                    szczekać na ludzi nie przejmijąc się treścią swojego przekazu.
                    Człowiek musi odpowiadać za swoje słowa.
                    Komunizm od państwa demokratycznego róznił się tym że "włądza
                    wiedziałą lepiej" co można móić a co nie i zanim słowa cvzłowieka
                    dotarły do czytelników/słuchaczy wcześniej je cenzurowała by broń
                    Boże nie stała się komuś krzywda.
                    W demokracji możesz mówić co chcesz (nikt cię nie cenzuruje zanim
                    twoje słowa dotrą do odbiorców), ale to nie znaczy że jak powiesz
                    coś nie odpowiedniego nie zostaniesz za to ukarany.
                    Kurski i Wasserman skłamali i sąd nakazał im za to przeprosiny.
                    Jeżeli ktokolwiek z GW skłamał by coś na ich temat też mogli by
                    żądąć przed sądem przeprosin. A właśnie dlaczego nie rządano
                    sprostowania "ciemnego ludu", artykułów o "wannie" czy "gaz rurze"?
                    Czyżby obawiali się że Agora przed sądem udowodni, że miała prawo o
                    tym pisać?


                    > Państwo prawa jest wtedy, gdy prawo jest sprawiedliwe, przejrzyste
                    > i egzekwowalne, a nie wtedy gdy sądy na podstawie kretyńskich
                    > przepisów wydają bzdurne wyroki, których i tak nie można
                    > wyegzekwować, chyba że esbeckimi metodami.
                    Przepis jest ok, wyrok jest ok i jest egzekwowalny - a Ty się
                    przeciwko niemu burzysz.
                    Jest sporo praw które naprawde są bez sensu - mam wrażenie, że Ty
                    nie rozróżniasz sprawy cywilnej o zniesławienie pomiędzy dwoma
                    równorzędnymi partnerami, a prawy karnej o zniesławienie
                    jakiegoś "urzędnika państwowego" - co faktycznie jest bliskie
                    SBeckiemu prawodawstwu i za co faktycznie można trafić do więzienia.
                    • landaverde Znowu zaprzeczasz oczywistym faktom? 27.07.08, 00:34
                      > Przepis jest ok, wyrok jest ok i jest egzekwowalny - a Ty się
                      > przeciwko niemu burzysz.

                      Nie ma to jak zaprzeczać oczywistum faktom, prawda maaac? Gdyby
                      przepis był egzekwowalny to już by był wyegzekwowany i nie miał byś
                      o czym pisać - tej dyskusji w ogóle by nie było.
            • landaverde Re: Wiesz co Michnik może sobie zrobić z tym wyro 27.07.08, 08:51
              maaac napisał:

              > No to przedstaw inną alternatywną procedurę umożliwiającą
              > fałszywie oczernianemu do bronienia swojej czci.

              Dam ci przykład - oto kłamstwa Wyborczej:

              "Niedawno pismo "Glaukopis" (...) aprobowało mord dokonany w 1944 r.
              przez skrajną polską prawicę na wybitnych postaciach Armii Krajowej:
              Jerzym Makowieckim i Ludwiku Widerszalu. Zginęli, bo mordercy
              ujrzeli w nich lewicowców." (Źródło: Dość tego IPN-u oraz: Pochwała mordu na AK)

              A oto reakcja ofiary oszczerstw Gazety Wyborczej:

              1. Sprostowanie wystosowane do Adama Michnika
              2. Spór o warsztat historyka - Sebastian Bojemski, Rzeczpospolita 08-05-2008

              Tak postepuje człowiek honorowy - najpierw mówi: "Odszczekaj coś
              powiedział kłamco" i podejmuje polemikę z oszczercą, a potem dopiero
              wchodzi na drogę sądową.
              • landaverde Sprostowanie 27.07.08, 08:57
                Warszawa, 23 kwietnia 2008 r.
                W.P. Adam Michnik
                Redaktor Naczelny
                „Gazeta Wyborcza”

                Szanowny Panie Redaktorze,

                Działając na podstawie artykułu 31 ust. 1 ustawy prawo prasowe
                proszę o zamieszczenie niniejszego sprostowania:

                W artykule „Pochwała mordu na AK” autorstwa Adama Leszczyńskiego
                („Gazeta Wyborcza”, nr 96.5706, s. 2 z 23 kwietnia br.) znalazły się
                nieprawdziwe informacje, które jestem zmuszony sprostować:

                1. Nieprawdą jest, jakobym w tekście zamieszczonym w numerze 9-
                10/2007-2008 Pisma Społeczno-Historycznego „Glaukopis” (s. 364-371)
                napisał, że „zamordowanie (…) dwóch pracowników [Biura Informacji i
                Propagandy Komendy Głównej Armii Krajowej] było słuszne”. Zatem nie
                odpowiada prawdzie treść podpisu pod zdjęciem ilustrującym
                artykuł: „Bojemski (…) uważa, że zamordowanie dwóch jego [Jana
                Rzepeckiego] pracowników [z Biura Informacji i Propagandy Komendy
                Głównej Armii Krajowej] było słuszne.”

                2. Nigdzie w tekście nie odniosłem się w żaden sposób do faktu
                zastrzelenia Makowieckiego i Widerszala. W tekście znalazł się
                natomiast następujący passus (s. 365): „Kwestia środków podjętych do
                zwalczania środowisk komunistycznych i komunizujących to temat na
                osobny artykuł o etycznych aspektach czynnego antykomunizmu”. Tym,
                jednak czym się zająłem to była analiza motywacji osób, które
                zdecydowały o wyroku.

                3. Redaktor Leszczyński napisał: „Bojemski narzeka na artykuł
                Marszalca: „Autor bada tylko sprawę likwidacji, nie starając się
                nadać jej szerszego kontekstu, który przecież nadał likwidacji [tak
                w oryginale] - epizodowi w walce polsko-komunistycznej - pewną
                specyficzną dynamikę oraz barwę. Czym było Stronnictwo
                Demokratyczne? Czy była to organizacja niepodległościowa?
                Niewątpliwie w świetle oficjalnego programu - tak. Czy w
                interesie »ludu pracującego miast i wsi « była w stanie poświęcić
                niepodległość? Znając historię kilkudziesięciu lat SD, można
                stwierdzić, że tak”. Tymczasem w tekście fragment brzmi następująco
                (s. 365): „Autor bada właściwie tylko sprawę likwidacji nie starając
                się nadać jej szerszego kontekstu, który przecież nadał likwidacji –
                epizodowi w walce polsko-komunistycznej – pewną specyficzną dynamikę
                oraz barwę. Ten temat został pominięty mimo, że autor jest przecież
                specjalistą od historii organów bezpieczeństwa Polski Podziemnej.”
                Leszczyński bez żadnego oznaczenia połączył w całość cytaty (ze s.
                365 i 366), które dzieli ponad dwadzieścia wersów istotnych
                rozważań. Takie złożenie dwóch wyrwanych z kontekstu cytatów nadaje
                im niewłaściwą wymowę.

                4. W swoim tekście postawiłem tezę, że zainteresowanie służby
                kontrwywiadowczej Armii Krajowej środowiskiem BiP KG AK w świetle
                dokumentów znajdujących się w Archiwum Akt Nowych oraz powojennych
                wspomnień Jana Rzepeckiego miało swoje uzasadnienie. Zmieściłem
                również przypisy z sygnaturami konkretnych dokumentów oraz pozycji
                książkowych.

                5. Autor artykułu sugeruje, że pismo „Glaukopis” nie otrzymało
                dotacji państwowych w 2008 r. „za karę”. „Glaukopis” nie mógł
                otrzymać dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego
                ponieważ jeszcze nie aplikował o nie. W przyszłości planujemy
                zwracać się do państwowych i prywatnych instytucji z prośbą o
                dotacje.

                Autor artykułu, Adam Leszczyński jest doktorem nauk historycznych,
                powinien zatem znać warsztat historyka i sprawdzić cytowane przeze
                mnie dokumenty i wspomnienia. Wówczas mógłby krytykować postawioną
                tezę. On jednak nie dość, że pominął niewygodne dla niego fragmenty,
                zmanipulował cytaty, to nawet nie raczył skontaktować się z autorem
                krytykowanego przez siebie artykułu, mimo, że otrzymał do redaktora
                naczelnego „Glaukopisu” telefon. Jak wówczas stwierdził: „jest już
                za późno, bo tekst drukuje się”.

                Liczę na szybkie opublikowanie niniejszego sprostowania. Bez skrótów
                i komentarza, jak to jest w zwyczaju „Gazety Wyborczej”. W
                przeciwnym razie będę zmuszony wystąpić na drogę sądową.

                Łączę wyrazy szacunku,

                Sebastian Bojemski
    • zbych1rych Re: Zbigniew Wassermann przeprosił Agorę 25.07.08, 22:39
      maaac napisał:

      > Jeżeli to mają być przeprosiny...
      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5489685,Zbigniew_Wassermann_przeprosil_Agore.html
      >
      > >> wyrok sądu "jest oczywistą próbą zamknięcia ust w debacie
      > publicznej przeciwnikom Adama Michnika i Gazety Wyborczej (...).
      Nie
      > tylko szokujący sposób postępowania, ale drakoński wymiar kar
      > finansowych, ma zakneblować usta politycznym przeciwnikom salonu"<<
      >
      > Faktycznie dla człowieka związanego z PiS może być szokiem, że
      > mówić można wszystko ale jak się skłamie to trzeba za to ciężko
      > odpokutować. Dla nich słowa które wypowiadają nie mają żadnej
      > wartości - ot ludzie bez honoru.

      panwoda winien odpracować nawiazkę w kamieniołomach, gdyż u tego
      maluczkiego człowieczka to recydywa, on tak i tak za chwilę obrazi
      tę czy inną gazetę gdyż on ma to we krwi.
    • maaac Jak dla mnie EOT 26.07.08, 10:06
      Widzę że dyskusja z człowiekiem, który kieruje się zupełnie innym
      światopoglądem - charakterystycznym dla środowiska przestępczego
      jest pozbawiona sensu.
      Dalsza dyskusja była by tylko w kółko wałkowaniem tych samych
      argumentów innych dla człowieka przestrzegającego prawa a innych dla
      człowieka który uważa że prawo go się "czepia".
      • landaverde Re: Jak dla mnie EOT 27.07.08, 09:23
        maaac napisał:

        > Widzę że dyskusja z człowiekiem, który kieruje się zupełnie innym
        > światopoglądem - charakterystycznym dla środowiska przestępczego
        > jest pozbawiona sensu.

        Wyjąłeś mi to z ust maaac, choć jednak łudzę się, że zdrowy rozsądek
        moich argumentów przeważy kiedyś nad twoim zakłamaniem i coś w końcu
        do ciebie dotrze.

        > argumentów innych dla człowieka przestrzegającego prawa a innych
        > dla człowieka który uważa że prawo go się "czepia".

        Problem jest w tym, że ty całą swoją argumentację oparłeś na
        stwierdzeniu: "jest wyrok - znaczy winny", celowo unikając dyskusji
        nad zasadnością wyroku i odmawiając podania rzekomej winy
        Wassermanna twierdząc, że "to nie ma NIC wspólnego ze sprawą o
        której piszę", czyli odmową podporządkowania się wyrokowi - co jest
        absurdem.

        Co więcej ty pojęcie 'prawo' (łac. 'ius') ograniczasz wyłącznie do
        przepisów (lex), zapominając o tym, że prawo stanowione winno
        odzwierciedlać zakorzenione w każdym człowieku poczucie
        sprawiedliwości (stąd łacińskie 'ius' - od 'iustutia' czyli
        sprawiedliwość), inaczej jest ono pozbawione publicznego zaufania i
        poparcia, a staje się wyłącznie narzędziem w ręku cyników.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka