Dodaj do ulubionych

Papież jako obcy

    • sunday zamiast wycierać sobie... 01.08.08, 10:32
      > A zatem jeśli w moich dociekaniach dojdę do czego innego niż
      > aktualne nauczanie Kościoła to muszę pozostać temu wiernym.
      > Sobie wiernym. Swojemu sumieniu. [...] A jeślibym zdradził swoje
      > sumienie i zamiast być wolnym stałbym sie jednym z klakieró
      > w Ratzingera - niech mnie szlag! Tak uczy Tomasz.

      Może zamiast po próżnicy wycierać sobie usta Akwinatą podasz jakiś cytat z niego
      na potwierdzenie Twoich twierdzeń?
    • k31457 Makowski: Papież jako obcy 01.08.08, 10:40
      czemu go jeszcze nie beatyfikowali?
      • grubymisiek1 Re: Makowski: Papież jako obcy 01.08.08, 10:47
        k31457 napisała:

        > czemu go jeszcze nie beatyfikowali?
        Sami go sobie beatyfikujemy!!!
    • 11tadeusz11 Jakoś go ku.. nie lubię 01.08.08, 11:21
      Dla kogo święty dla tego święty . Najlepiej spytajcie się ludzi z
      byłej jugosłswii kto doprowadził ( uznanie katolockiej Chorwcji
      przez tego gościa ) do rozpierduchy na bałkanach .
    • popirna Makowski: Papież jako obcy 01.08.08, 11:25
      Tyle trudu, żeby przytoczyć absurdalne dywagacje Bartosia.
      Niech sobie Bartoś toczy prywatny bój z kościołem, papieżem, dwoma tysiącami lat tradycji, ale po kiego relacjonuje to-to Wyborcza pod niby polemicznym płaszczykiem?
      Tym bardziej, że brednie owe stają się zupełnie niezrozumiałe w świetle pontyfikatu Benedykta XVI, wracającego do łaciny w liturgii i rzeczywiście idącego pod prąd zmedializowanemu,konsumpcyjnemu swiatu. Jan Paweł nigdy aż tak otwarty w swoim sprzeciwie wobec współczesnej zachodniej Europy nie był. A może Benedykt to też idota?
      Pozdrówka dla zespołu GW.
      Czy Makowski to pseudonim (kolejny) L. Maleszki?
    • gocha22222 Idiotą moralnym a raczej biedną kanalią 01.08.08, 11:27
      jest autor cytatu w tytule artykułu. świętość ma zawsze swojego
      wroga, a takie media jako to wspierają tą wrogość, ale dobro i
      prawda oraz fakty i tak zwyciężą. życzę mu nawrócenia
    • basia172 Papież jako obcy 01.08.08, 11:32
      Bardzo byłabym wdzięczna za informację w jaki to sposób papież promował
      feminizm???! O przepraszam, nowy feminizm (?). W takim razie proszę także o
      wyjaśnienie czym różni się nowy feminizm od zwykłego feminizmu.
      Czyżby w feminizmie przestało chodzić o równe traktowanie mężczyzn i kobiet?
      W moim niemaniu nauka Jana Pawła II mówiła kobietom : znaj swoje miejsce w
      szeregu, nie pchaj się wyżej, i bądź dumna z tego że możesz byc matką.
      • qin Re: Chrześcijanskie nonsensy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.08.08, 11:55

        za czasów naszych przyszedł na swiad człowiek,którego matka
        zachowała dziewidztwo i z którego poczęcia nie miał związek zaden
        biologiczny ojciec,....człowiek ten ożył po 3 dniach po 40 dniach
        póżniej człowiek ów wszedł na szczyt wzgórza i fizycznie zniknoł...
        Człowiek który nie miał ojca,a jego ojciec jest nim samym,słyszy
        twoje mysli i może spełnić twoje prośby w tym samym czasie słyszy
        prośby innych..człowiek ,który widzi i ocenia twoje mysli i uczynki
        możesz być karany lub nagradzany nawet po śmierci
        Matka dziewica nigdy nie umarła tylko w całosci fizycznie
        została "wzięta"do nieba..
        za górami za lasami...
        Krytykował stosowanie prezerwatyw tym doprowadził do zwiekszenia
        ilosci 1 chorych na choroby weneryczne np AIDS
        2 rodziły się dzieci tylko po to azeby póżniej umrzeć z głodu lub z
        pragnienia.
        Naprodukował radosnie świętych za aż głowa boli był niereformowanym
        konserwatysta.Czy cztaliście co pisał czy słuchaliscie co mówił to
        wiekszości był bełkot.
        • nabram Re: Chrześcijanskie nonsensy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.08.08, 13:16
          KAROL WIELKI- podziwu godny człowiek, który się zrealizował do
          końca, wielki aktor dawał przedstawienia na całym świecie
          przy komplecie widowni, nie schodził ze sceny przez kilkadziesiąt
          lat. To zabójcze spojrzenie cynicznych oczek spod półprzymkniętych
          powiek rzucało tłumy na kolana.
          Takiej widowni i oddzialywania na masy zazdrościli siedzący na
          chmurkach inni wielcy duktatorzy , a jacy dopowiedzcie sobie sami.
          • qin Re: Chrześcijanskie nonsensy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.08.08, 13:31
            Show - man masz rację świetny aktor, a gdzie treść a gdzie relijia,
            posłanie. Lubimy być razem lubimy przedstawienia cyrk nic
            więcej.Ludzie go nawet nie słuchali tylko bili jak kretyni brawa nie
            zawsze w odpowiednim momęcie.
          • qin Re: Chrześcijanskie nonsensy!!!!!!!!!!!!! 01.08.08, 13:32
            Show - man masz rację świetny aktor, a gdzie treść a gdzie religia,
            posłanie. Lubimy być razem lubimy przedstawienia cyrk nic
            więcej.Ludzie go nawet nie słuchali tylko bili jak kretyni brawa nie
            zawsze w odpowiednim momęcie.
      • mala.mi74 Re: Papież jako obcy 01.08.08, 14:16
        basia172 napisała:

        > Bardzo byłabym wdzięczna za informację w jaki to sposób papież
        promował
        > feminizm???! O przepraszam, nowy feminizm (?). W takim razie
        proszę także o
        > wyjaśnienie czym różni się nowy feminizm od zwykłego feminizmu.
        > Czyżby w feminizmie przestało chodzić o równe traktowanie mężczyzn
        i kobiet?
        > W moim niemaniu nauka Jana Pawła II mówiła kobietom : znaj swoje
        miejsce w
        > szeregu, nie pchaj się wyżej, i bądź dumna z tego że możesz byc
        matką.
        A mozesz napisac które działa JPII mówia w ten sposób,albo
        zacytowac.
        Chetnie się posmieje ,z Twoich wyobrazen,jak sama
        piszesz "mniemań":)))
        Kobieta.
      • agata789 Re: Papież jako obcy 01.08.08, 14:55
        basia172 napisała:

        > W takim razie proszę także o wyjaśnienie czym różni się nowy
        > feminizm od zwykłego feminizmu.

        Czym się różni? Mniej więcej tym, czym krzesło elektryczne od
        zwykłego krzesła.
      • wari Re: Papież jako obcy 02.08.08, 03:22
        basia172 napisała:

        > Bardzo byłabym wdzięczna za informację w jaki to sposób papież
        promował
        > feminizm???! O przepraszam, nowy feminizm (?). W takim razie
        proszę także o
        > wyjaśnienie czym różni się nowy feminizm od zwykłego feminizmu.

        Jakby Ci to powiedzieć. Nie wiem czy pamiętasz czasy socjalizmu w
        PL. Jesli tak, to różnica jest taka jak miedzy demokracją a
        demokracją socjalistyczną.
    • koala35 Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 11:58
      takiego steku bzdur juz dawno nie zdarzylo mi sie spotkac. I pomyslec, ze
      miliony ludzi dopasowuje do tego swoje zycie. Przykre. Moze gdyby tak naprawde
      SAMI to przeczytali zamiast uzywac posrednikow, oblicze tego swiata byloby
      bardziej normalne.
      • mala.mi74 Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 14:18
        koala35 napisała:

        > takiego steku bzdur juz dawno nie zdarzylo mi sie spotkac. I
        pomyslec, ze
        > miliony ludzi dopasowuje do tego swoje zycie. Przykre. Moze gdyby
        tak naprawde
        > SAMI to przeczytali zamiast uzywac posrednikow, oblicze tego
        swiata byloby
        > bardziej normalne.

        Ja czytam Biblie 30 minut dziennie, Nowy Testament znam własciwie na
        pamiec.
        Moze chcesz ze mną porozmiac o niej??Zapraszam na priva.
        Znajdż sobie inne miejsce na dowartosciowywanie samego siebie, bo
        tutaj się tylko osmieszasz...
        • doggod Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 14:30

          >
          > Ja czytam Biblie 30 minut dziennie, Nowy Testament znam własciwie
          na
          > pamiec.
          > Moze chcesz ze mną porozmiac o niej??Zapraszam na priva.
          > Znajdż sobie inne miejsce na dowartosciowywanie samego siebie, bo
          > tutaj się tylko osmieszasz...
          Hej Mala mi, troche wiecej zdrowego rozsadku i pokory.
          • mala.mi74 Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 14:33
            doggod napisał:

            >
            > >
            > > Ja czytam Biblie 30 minut dziennie, Nowy Testament znam
            własciwie
            > na
            > > pamiec.
            > > Moze chcesz ze mną porozmiac o niej??Zapraszam na priva.
            > > Znajdż sobie inne miejsce na dowartosciowywanie samego siebie,
            bo
            > > tutaj się tylko osmieszasz...
            > Hej Mala mi, troche wiecej zdrowego rozsadku i pokory.

            A co tu jest nierozsadne i niepokorne??
            Niepokorne i nierozsadne jest ogłaszanie sibie krytykiem biblii po
            przeczytaniu jej "po łepkach". To nawet nie jest niepokorne,a
            zwyczajnie smieszne dla kazdego kto ma jakiekolwiek pojecie o Biblii
            i teologii
            • doggod Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 14:52
              No tak, moze masz racje, jesl Biblie traktowac tylko jako pole do
              teologicznych sporow. Ja spojrzalem na to z punktu widzenia zwyklego
              zjadacza chleba, ktorego interesuje zwykle zycie. Zdrowy rozsadek
              podpowiada mi, ze znanie na pamiec Nowego Testamentu, absolutnie o
              niczym nie swiadczy ani niczego nie gwarantuje, to tak a propos
              pokory.
              • mala.mi74 Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 15:02
                doggod napisał:

                > No tak, moze masz racje, jesl Biblie traktowac tylko jako pole do
                > teologicznych sporow. Ja spojrzalem na to z punktu widzenia
                zwyklego
                > zjadacza chleba, ktorego interesuje zwykle zycie. Zdrowy rozsadek
                > podpowiada mi, ze znanie na pamiec Nowego Testamentu, absolutnie o
                > niczym nie swiadczy ani niczego nie gwarantuje, to tak a propos
                > pokory.
                Myslę, ze ,ze nie do konca rozumiesz słowo "pokora".Słowo pokora
                to nie kompleksy i bezzasadne umniejszanie siebie tam gdzie nie ma
                na to miejsca.
                O pokorze (i to swojej) dosc dużo Jezus.Uważasz,ze mówiac o swojej
                pokorze był niepokorny?
                Jesli Ty w ten sposób znasz Biblie to nic dziwnego,ze jej nie
                rozumiesz.
                Biblia wyzwala człowieka z róznych chorób ,zaburzen, zniewolen a nie
                w nie wprowadza,tylko trzeba wiedzic jak ją czytac i co faktycznie w
                niej jest (czyli bez teologii a tym samym wspólnoty wierzacych ani
                rusz-przykro mi)
                Pozdr
                • doggod Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 15:29
                  mala.mi74 napisała:

                  > doggod napisał:
                  >

                  > Myslę, ze ,ze nie do konca rozumiesz słowo "pokora".Słowo pokora
                  > to nie kompleksy i bezzasadne umniejszanie siebie tam gdzie nie ma
                  > na to miejsca.
                  > O pokorze (i to swojej) dosc dużo Jezus.Uważasz,ze mówiac o swojej
                  > pokorze był niepokorny?
                  > Jesli Ty w ten sposób znasz Biblie to nic dziwnego,ze jej nie
                  > rozumiesz.
                  > Biblia wyzwala człowieka z róznych chorób ,zaburzen, zniewolen a
                  nie
                  > w nie wprowadza,tylko trzeba wiedzic jak ją czytac i co faktycznie
                  w
                  > niej jest (czyli bez teologii a tym samym wspólnoty wierzacych ani
                  > rusz-przykro mi)
                  > Pozdr
                  Chyba inaczej na to patrzymy. Ja wierze w to, ze czlowiek jest
                  zdolny do samodzielnego rozumienia i interpretowania swiata, do
                  wyciagania wnioskow a nauka (w tym teologia), powinna mu w tym
                  pomagac, nie ograniczac. W ten sposob traktuje rowniez Biblie, jako
                  zywe slowo a nie dogmat. Nie mysle,ze mowienie o swojej pokorze jest
                  znakiem jej braku, a "bezzasadne umniejszanie siebie" mozna z
                  powodzeniem zastapic trafna argumentacja i, ze tak powiem, odrobina
                  wielkodusznosci.
                • wari Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 02.08.08, 03:32
                  mala.mi74 napisała:

                  > Biblia wyzwala człowieka z róznych chorób ,zaburzen, zniewolen a
                  nie
                  > w nie wprowadza,

                  Śledząc Twoje teksty w tym temacie mam drastycznie odmienne zdanie.
                  Myślę, że te próby poniżania innych, dyskredytowania ich wiedzy,
                  zdolności myślenia wzięły się z czytania Biblii, 30 minut dziennie
                  to dosyć dużo.



                  tylko trzeba wiedzic jak ją czytac i co faktycznie w
                  > niej jest (czyli bez teologii a tym samym wspólnoty wierzacych ani
                  > rusz-przykro mi)

                  A nie wystarczy solidna wiedza naukowa z zakresu historii ? Mam
                  wrażenie, że jest ona znacznie bardziej pomocna niż "wspólnota
                  wierzących", która powie "co w niej jest i jak ją czytać".


                  • toni25 Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 02.08.08, 09:38

                    > Myślę, że te próby poniżania innych, dyskredytowania ich wiedzy,
                    > zdolności myślenia wzięły się z czytania Biblii, 30 minut dziennie
                    > to dosyć dużo.

                    > A nie wystarczy solidna wiedza naukowa z zakresu historii ? Mam
                    > wrażenie, że jest ona znacznie bardziej pomocna niż "wspólnota
                    > wierzących", która powie "co w niej jest i jak ją czytać".


                    Myślę podobnie. Na portalu Mind w Otwartym Referarium Filozoficznym (1) jest ciekawa krytyka "Jezusa z Nazaretu" Josepha Ratzingera zatytułowana " Szczepionka na apostazję". Autor pisze we wstępie:
                    "W mojej pracy przeprowadzam, na przykładzie jednego z podrozdziałów, filologiczną krytykę papieskiego sposobu czerpania informacji z tekstów ewangelii. Wskazuję nadinterpretacje, niekonsekwencje metodologiczne, pomijanie i stylistyczną „neutralizację” niewygodnych motywów, a także ukrywanie faktycznych źródeł pewnych informacji. (...) Nie mamy więc do czynienia z autentyczną próbą opisu i załagodzenia napięć między wiarą (chrześcijańską) a wiedzą (historyczną). Papież jedynie maskuje rozmaite problemy, wybierając w ten sposób najgorsze z możliwych rozwiązanie."
                    To jest głos krytyczny wobec tekstu papieża, ale dobrze uzasadniony i dlatego ciekawy.
                    "Wspólnota wierzących", niestety, zazwyczaj jest wspólnotą niedopuszczającą krytycznego myślenia w obawie przed podważeniem "wiary" tejże w wspólnoty. "Wiary" gotowej, zamkniętej, jasnej i ostatecznej. Dającej prostą i pewną wiedzę na każdy temat. Taka "wiara" to świetne, ideologiczne narzędzie do ustawiania i oceniania innych, i stąd jej popularność. Także na tym forum.
                    Taka "wiara" może obrzydzić religię na amen.
        • zdanka1 Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 14:35
          Zatem ja chciałabym porozmawiać z Tobą , jako znawcą, o feminizmie
          katolickim.
          Dlaczego kosciół własciwie po dziś dzień nie przyjał żadnego
          oficjalnego stanowiska w sprawie mariawitów, którzy jako pierwsi
          zainnaugurowali to, co potem wypłyneło w latach 80 -tych nie
          wiedzieć blizej z jakiej inspiracji?
          • mala.mi74 Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 14:40
            zdanka1 napisała:

            > Zatem ja chciałabym porozmawiać z Tobą , jako znawcą, o feminizmie
            > katolickim.
            > Dlaczego kosciół własciwie po dziś dzień nie przyjał żadnego
            > oficjalnego stanowiska w sprawie mariawitów, którzy jako pierwsi
            > zainnaugurowali to, co potem wypłyneło w latach 80 -tych nie
            > wiedzieć blizej z jakiej inspiracji?


            Chcialas mnie spytac o Biblie ,nauke Koscioła Katolickiego w
            zakresie sprawy kobiet czy o nieokreslone stanowisko Koscioła
            Polskiego w stosunku do mariawitów w latach 80-tych? Niestety w
            latach 80-tych miałam lat kilka ,wiec chyba na tematy polityczne w
            Polsce lat 80-tych Ci nie odpowiem. Tak samo jak nie odpowiem Ci co
            robił Kosciół w Peru w latach 70- tych. Wiec nie manipuluj i nie
            próbuj sobie czegos udowodnic moim kosztem , no chyba,ze bierzesz
            mnie za omnibusa..
            • agata789 Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 15:36
              mala.mi74, nie wiem, czy jesteś trollem wynajętym przez GW, żeby
              ośmieszyć katolików, ale takie robisz wrażenie.
            • zdanka1 Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 18:24
              Chciałam cię zapytać o feminizm katolicki, co jasno napisałam.
              Bronisz pontyfikatu Jana Pawła II, więc zapewne znasz jego encyklike
              Redemptoris Mater oraz Mulieris dignitatem . Nagle wypłynał w niej
              feminizm katolicki, który jak sie opkazuje qw ogóle nei ma nic
              wpólnego z feministkami i feminizmem w ogóle, ale cała idea tego
              rruchu jest tak mglista, z e nikt jak dotąd nie potrafił mi wyjasnić
              o co chodzi, choc ewidentnie kilka rzeczy zostaąło "podprowadzone"
              mariawitom

              Zapytałam cię o to, a ty znów wyjechałaś, ze manipuluja i udowadniam
              sobie coś twoim kosztem itp. Nie wiem juz jak mam ci pytać o kosciół
              katolicki , skoro non stop uwazasz, ze kazdy cię obraza, nie zna
              sie i atakuje... Oblęzona twierdza jak nic.
        • edi54 Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 14:59
          mala.mi74 napisała:

          > koala35 napisała:
          >
          > > takiego steku bzdur juz dawno nie zdarzylo mi sie spotkac. I
          > pomyslec, ze
          > > miliony ludzi dopasowuje do tego swoje zycie. Przykre. Moze
          gdyby
          > tak naprawde
          > > SAMI to przeczytali zamiast uzywac posrednikow, oblicze tego
          > swiata byloby
          > > bardziej normalne.
          >
          > Ja czytam Biblie 30 minut dziennie, Nowy Testament znam własciwie
          na
          > pamiec.
          > Moze chcesz ze mną porozmiac o niej??Zapraszam na priva.
          > Znajdż sobie inne miejsce na dowartosciowywanie samego siebie, bo
          > tutaj się tylko osmieszasz...


          mala.mi 74 ,radze Ci ,oblej swoja glowe kublem zimnej,
          krystalicznej wody,by ostudzic swoj umysl,bo chyba Ci sie
          przegrzal od upalow.Sadze,ze powinnas przejsc swoiste katharsis,
          bo w Twoich zyla zagniezdzila sie na dobre proznosc i pycha.
          Prezentujesz poglady i opinie ,ktore z racji swojego
          prymitywizmu i prostactwa wolaja o pomste do Nieba.
          Odwolujesz sie do lektury Biblii , tylko,ze nie potrafisz
          Jej czytac ze zrozumieniem.Bo przeciez w tym co piszesz
          nie ma nawet krztyny ducha chrzescijanskiego.Biblia przynalezy do
          dorobku cywilizacyjnego ludzkosci.Powstala w konkretnych warunkach
          kulturowych i historycznych.W Ksiegach Starego Testamentu
          az kipi od krwi i zbrodni a sam wizerunek Boga jest przerazajacy.
          Z tych Ksiag jedynie Piesn nad Piesniami i czesc Psalmow
          naznaczona jest stygmatami piekna i humanizmu.Dzieje Nowego
          Testamentu maja rownie zlozona historie.Przyjety kanon Ewangelii
          jest wynikiem okreslonego ukladu sil, potrzeb i okolicznosci
          w jakich funkcjonowal Kosciol.Poza nim istnieje caly szereg
          apokryfow (zreszta tak tez jest na gruncie Starego Testamentu).
          Filozofia Nowego Testamentu opiera sie na Milosci i Milosierdziu.
          Chrystus w wielu swych przypowiesciach kladl nacisk na ten
          aspekt rzeczy.Nie mam watpliwosci,ze kierunkowa dyrektywa
          postepowania chrzescijanina winny byc tresci Kazania na Gorze.
          To jest fundament.Wszelkiego rodzaju ryty,liturgie sa bez
          znaczenia.Niestety,nasz polski katolicyzm zasadza sie na
          takim folklorystycznym pojmowaniu chrzescijanstwa.Twoje tu
          teksty sa tego najlepszym obrazem.
          • mala.mi74 Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 15:04
            edi54 napisał: (...)

            Edi ,nie rozmawiam na tym poziomie, chyba projektujesz swój
            rynnsztokowy sposób pisania/mówienia na mnie.
            • edi54 Re: Ja mialem w reku i o dziwo przeczytalem 01.08.08, 15:52
              mala.mi74 napisała:

              > edi54 napisał: (...)
              >
              > Edi ,nie rozmawiam na tym poziomie, chyba projektujesz swój
              > rynnsztokowy sposób pisania/mówienia na mnie.


              malej.mi 74 - pod rozwage:
              mysle,ze faktycznie masz problemy z czytaniem.Bo w moich
              teskstach nie doszukasz sie slow uznanych za obrazliwe.
              Potrafie natomiast zrozumiec Ciebie ,ktorej maniera pisania
              sprowadza sie do z gory przyjetego zalozenia : jesli fakty
              sa mi niewygodne ,tym gorzej dla faktow.Causa finita.
    • semafor.semafor Makowski: Papież jako obcy 01.08.08, 12:08
      "Książkę Bartosia łatwo zdyskredytować. Autor jest byłym księdzem,
      który - w opinii wielu środowisk kościelnych - odnalazł się w życiu
      publicznym jako krytyk Kościoła".

      Sekundę, to ma być dyskredytacja? To jest argumentum ad personam, a
      nie dyskredytacja. Czy ktoś mi wytłumaczy, dlaczego ktoś, kto jest
      krytykiem Kościoła, nie może napisać trafnej krytyki JPII? To jest
      myślenie na zasadzie: "My, katolicy, kiedy chcemy posłuchać
      porządnej krytyki JPII, zwracamy się o nią prosto do jego
      zwolenników".
      • mala.mi74 Re: Makowski: Papież jako obcy,semafor 01.08.08, 14:30
        >
        > Sekundę, to ma być dyskredytacja? To jest argumentum ad personam,
        a
        > nie dyskredytacja. Czy ktoś mi wytłumaczy, dlaczego ktoś, kto jest
        > krytykiem Kościoła, nie może napisać trafnej krytyki JPII? To jest
        > myślenie na zasadzie: "My, katolicy, kiedy chcemy posłuchać
        > porządnej krytyki JPII, zwracamy się o nią prosto do jego
        > zwolenników".

        Do zwolenników nie, ale do ludzi myslacych obiektywnie,niekoniecznie
        tej samej wiary czy w góle wierzcych.
        Trudno aby ktos, kto z filozofii swego zycia zrobił
        usprawiedliwianie swoich słabosci i grzechów był wiarygodny w
        rozmawianiu o tych sprawach.
        Tak samo ktos zdradzajacy notorycznie swoją zone miał obiektywnie
        mówic o etyce pozycia małzenskiego....Raczej nastapi tu typowa
        reakcja psychologiczna zwana racjonalizowaniem.
        Troche psychologii i człowiek jest mniej naiwny i mniej się
        daje "urabiac" róznym manipulantom, którzy bazuja najczesciej na
        zranianiach i uprzedzeniach czyli dosc niskich instynktach.
        Zresztą ciekawe ,ze ludzie,ktorzy daja się w ten sposób prowadzic
        przez takich upadłych manipulantów zazwyczaj projektują swoje własne
        postawy na innych. Np. nie znają Biblii a innym (którzy znaja ją
        bardzo dobrze ) wpierają brak znajomości,nawet w tym watku...
        Prace doktorską z psychologii mozna by napisac na tym forum...
    • marti64 Makowski: Papież jako obcy 01.08.08, 12:27
      Juz się znalazł jakiś Bartoś, który chce zrobić interes na durnej
      książce, u nas tak zawsze,coś wymodzą aby powstał bestseller, ale ta
      książka jest kiczem, dowodem na to, że Bartoś nie wsłuchiwał się w
      słowa Jana Pawła II, nie rozumiał jego poczynań ani przesłania.
      Naprawdę żal mi ciebie nędzny,zakompleksiony Bartosiu...
      • mala.mi74 Bartoś w TV 01.08.08, 14:50
        Upadły małzonek(ponoc juz podwójnie upadły) T.Lis czesto zaprasza
        upadłego kapłana Bartosia do swego studia. Ostatnio widziałam
        Bartosia vis a vis o.Prusaka,ksiadza i psychologa.Biedny Bartos z
        tymi swoimi wyświechtanymi sloganami patrzył na niego przerazony
        jakby kij połknał. Ten człowiek nie ma pojecia o dialogu i chyba się
        zupłenie wewnatrznie zafiksował bo mialam wrazenie,ze chciał wyjsc
        ze studia jak zobaczył Prusaka naprzeciwko...
        A mi się go zal zrobiło...
        • kas.ia Re: Bartoś w TV 01.08.08, 15:30
          Droga Pani, stanowczo za łatwo wydaje sądy o innych osobach. Jakie
          ma Pani do tego prawo? To, ze przeczytała Pani biblię i się uczy na
          pamieć Nowego Testamentu, to Panią nie uprawnia do tak
          kategorycznego oceniania innych i mówienia, że ktoś jest upadły.
          Przemawia z Pani pycha, zupełnie nie Chrystusowa (skoro Pani
          wierzy). Ocenia się nie osobe, tak wszak powtarza Kościół, a (jeśli
          już), to jej czyny. A Pani wali, że tak powiem, ad personam w całym
          tym watku. Tak, to pycha faryzeusza i pójdzie za to Pani do piekła.
          O.
    • rewior Papież jako obcy 01.08.08, 12:52
      Typowy propagandowy gniot, jakże typowy dla ciemnogrodowego teologa, który chcąc
      zrobić karierę, kopiąc po kostkach lepszych od siebie.Pewnie ma pół etatu w IPN
    • bezportek Dialog w pojeciu jateisty 01.08.08, 14:00
      Jedna z najdurniejszych religii, obecna na marginesie kultury od
      czasu maliego rozumu, zwana jest "jateizmem". W skrocie, do
      fundamentalisty jateizmu nie dociera nic, czego jego "ja" nie
      potrafi zrozumiec, nawet po pijaku.
      W mysl dogmatu tej sekty, dialog polega na absolutnej wolnosci i
      dowolnosci wypowiedzi. Ale tylko dla jednej, jedynie slusznej
      strony. Tak dzialaja liczne zboczenia umyslowe, przekrety logiczne i
      dialektyczne lamance, w rodzaju feminizmu, socjalizmu i innych
      fetyszyzmow. Niestety, wiele oficjalnie uznanych religii tez jest
      podszyte zabobonnym, zacofanym jateizmem. Wezmy chocby radykalny
      islam czy moskiewskie prawoslawie - oba rownie niezdolne do
      strawienia krytyki, agresywne w formie i tresci. Wypieranie tych
      marginalnych, trybalnych zachowan z glownego nurtu cywilizacji,
      widoczne chocby w jedynym mocarstwie swiata, USA, automatycznie
      powoduje skok cisnienia i slinotok u rozmaitych jateistow.
      Niezaleznie od swego koloru, osobistego zboczenia i upodobania,
      jedna rzecz pozostaje wspolna wszelkiemu jateizmowi - zoologiczna,
      prymitywna tendencja do opluwania, zaszczuwania i zniewazania
      wszystkiego, czego z brudnej nory nie sposob dosiegnac, a zwlaszcza
      cywilizacji, chrzescijanstwa i statystyki. Ostatnio, glownie
      statystyki, ktora jak zadne inne narzedzie obnaza pustke frazesow,
      idiotyzm marksizmu i slepej wiary w skutecznosc wrzasku.
      • qin Re: Dialog w pojeciu jateisty 01.08.08, 15:06
        Dlaczego uważasz ze chrzescijaństwo jest opluwane a czy nie jest tak
        ze samo opluwa.Jesteśmy zaściankowym rozpijaczonym degenerującym się
        narodkiem.Nie umiemy sami myśleć przezuwamy tylko to co natrawione
        podsuwane jest nam przed nos.Więcej ludzi ma samochód niż 50 książęk
        w domu.
        • bezportek 50 ksiazek z metra 02.08.08, 00:54
          Sam widzialem 48 tomow tak zwanych "dziel zebranych" niejakiego
          Uljanowa na polce u lewackiego analfabety. Samo posiadanie ilus tam
          tomow nie czyni czlowiekiem, tak jak samochod nie robi z ciebie
          kierowcy. Natomiast plucie na cywilizacje, szczucie proli na kulture
          i zawistne lzenie chrzescijanstwa jest od tysiacleci rutynowym
          zabiegiem malych, zakompleksionych ludzikow, pragnacych zwrocic na
          siebie uwagage. Ten "maly narodek" o ktorym wspominasz, to milionowa
          rzesza bezroboli i nieudaczkow, majacych za zle kazdemu czlowiekowi
          pracy i plujacych na to, czego nie potrafia dosiegnac. Jesli nie
          wierzysz, ze wiekszosc motlochu zyje w stanie ciaglej nienawisci -
          poczytaj pare wpisow powyzej. Sensu w nich niewiele, ale ilez jadu,
          rozpaczy przegranych i goryczy odpadkow ewolucji. Ewolucja dziala
          nieuchronnie, dlatego proletariat wymiera, feministki zabijaja swoje
          dzieci a menele zapijaja sie do wtoru zlorzeczenia calemu swiatu.
    • rlena Makowski: Papież jako obcy 01.08.08, 14:14
      Dzieki za cenne mysli, zgadzam sie i czuje podobnie. Szczegolnie
      druga czesc artykulu jest tym co zawsze czulam, a Pan to
      zwerbalizowal. Ksiazke BArtosia postaram si przeczytac, wiecej ze
      wzgledu na niego samego niz na Papieza.
    • nowak11 Papier wszystko przyjmie 01.08.08, 14:42
      Śmiałe tezy... Ja nie wiem... Nie jestem na tyle mądry, aby oceniać Papieża
      intelektualnie czy politycznie... Ale etycznie chyba już mogę - i wydaje mi
      się, że był dobrym człowiekiem. To tyle...
      • qin Re: Papier wszystko przyjmie 01.08.08, 15:16
        nowak11 napisał:

        > Śmiałe tezy... Ja nie wiem... Nie jestem na tyle mądry, aby
        oceniać Papieża
        > intelektualnie czy politycznie... Ale etycznie chyba już mogę - i
        wydaje mi
        > się, że był dobrym człowiekiem. To tyle...
        Dobry człowiek nie myśli tylko o statystyce o zwiększającej się
        ilości duszyczek o interesie kościoła ale myśli tak - czy jak urodzi
        się w tej biednej rodzinie następne dziecko czy nie umrze ono z
        głodu ,W Meksyku org.kobiece pracowały przez lata azeby zmniejszyć
        ogromny przyrost naturalny w tym kraju i co ??przyjechał najedzony
        JP to co daje bóg należy przyjąc ....i cała praca poszła na
        marne.Czy byłeś kiedyś głodny tak strasznie ze słaniałeć się na
        nogach czy widziałeś umierających z głodu??? Nasz papież lubiał
        sobie pojeść zdrowo.A prezerwatyma zabronione nawet wtedy gdy mąż
        jest chory.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!to juz zostawie bez komętarza.
    • akzalag Makowski: Papież jako obcy 01.08.08, 14:46
      Jak można używać epitetów,lżyć człowiekowi,który chciał pojednać ludzi?!!!
      • akzalag Re: Makowski: Papież jako obcy 01.08.08, 15:24
        ...i jak mógł być obcy,skoro był katolikiem?
        • akzalag Re: Makowski: Papież jako obcy 01.08.08, 15:38
          ...więc postępował zgodnie z nauką Jezusa.
    • hubkulik Moja krytyka JPII 01.08.08, 15:40
      Dla mnie największymi słabościami tego pontyfikatu było oporne trzymanie się
      dogmatów, które utrzymują manipulacyjną rolę Kościoła Katolickiego takimi jak:
      antykoncepcja jest grzechem, czy nieomylność papieża. Za powtarzanie tego typu
      twierdzeń (jak i każdych innych) jest się odpowiedzialnym, szczególnie jeśli
      jest się osobą tak wpływową jak papież. Moim zdaniem podtrzymanie tego typu
      przekonań może być ok, jeśli jasno się stwierdzi, że autorami są ludzie, a nie
      Bóg. Twierdzenia dotyczące negatywnych konsekwencji wielu "grzechów",
      szczególnie tych kościelnych w większości uznaję również za teorię stworzoną
      przez umysły ludzi Kościoła i tak uważam, że powinno się to powszechnie traktować.
      Inna słabość pontyfikatu JPII to moim zdaniem co najmniej nie do końca
      precyzyjna krytyka buddyzmu w książce "Przekroczyć próg nadzieji", w której
      uznaje on buddyzm za ateizm prowadzący do nihilizmu (o ile dobrze pamiętam), co
      zdradza jeśli nie złą wolę (dokopania konkurencji), to nieznajomość tematu.

      Oczywiście zgadzam się, że oprócz pewnych słabości pontyfikat ten miał wiele
      zalet i mimo wszystko Janowi Pawłowi II należy się szacunek dla jednego z
      najwybitniejszych Polaków XX wieku. Podziwiam go przede wszystkich za
      umiejętność integrowania ludzi w pozytywny sposób, wielką otwartość drogi serca.
      Podziwiam go za dialog z innymi religiami i wielkimi intelektualistami oraz
      wpływ na upadek komunizmu i pozytywny zryw patriotyzmu w Polsce, który pozwolił
      przeprowadzić przemiany w 89 roku w bezkrwawy sposób, na drodze dialogu.
      Możliwe, że jego "łagodność" będąca tłem tych wydarzeń miała na to wpływ.
      Powiedział z wielką mocą "Niech duch odmieni tę ziemię"
      i dziś ta ziemia jest już zupełnie inna. Niektóre jego słowa wywierały pozytywny
      wpływ na całe społeczeństwo, stawały się zaczynem i katalizatorem przemian,
      powiedziane w odpowiednim czasie i miejscu.
      • akzalag Re: Moja krytyka JPII 01.08.08, 16:26
        Faktycznie,są pewne wątpliwości.
        • akzalag Re: Moja krytyka JPII 01.08.08, 16:28
          ...natury ludzkiej.
    • hubkulik Re: Papież jako obcy 01.08.08, 15:45
      Tomasz z Akwinu podobno w pewnym momencie zamilkł i nie chciał się więcej
      wypowiadać. Czyżby jego rozumienie i sumienie stały się już zbyt odmienne od
      powszechnej nauki Kościoła, a nie uśmiechał mu się heretycki stos?
    • rojczer Czyż Jan Paweł II to nie ''święty idiota''? 01.08.08, 15:51
      Jestem skłonny odpowiedzieć twierdząco. Tylko dlaczego zraz "święty"?
    • envi Papież jako obcy 01.08.08, 16:16
      W Polsce teamty takie jak JPII czy aborcja to tematy tabu, na ktore nawet
      najbardziej otawrci ludzie nie potrafia rozsadnie wydac opinii. Pamietam jak rok
      temu w collegu na zajeciach z angielskiego mielismy wybrac kazdy z osobna jakas
      postac ktora nam imponuje. Wszytkie Polki (oprocz mnie) wybraly JPII. Na pytanie
      Hiszpanow czy w ogole innych racji dlaczego? Przeciez to zaden bohater a na
      dodatek jeszcze polecialy argumenty dlaeczgo uwazaja go za zlego czlowieka (bo
      np. nie pozwolil uzywac prezerwatyw i w Afryce dolozyl reke do rozwoju HIV)
      powstala jedna swieta wojna. Polki nie potrafily podac zadnego racjonalnego
      dwowodu dlaczego JPII jest wlasciwie tym autorytarnym idealem? Wszyscy patrzyli
      na to jak...na jakis po prostu surrealistyczny obraz i nikt nie potrafil
      zrzumiec tego fanatyzmu. A ja zostalam oczywiscie jako czarna owca poddana
      ostracyzmowi ze storny Polek - rodaczek. hehehehe. I to jest wlasnie Polska.
    • chanel_ka Makowski: Papież jako obcy 01.08.08, 18:40
      Zrzucił sobie księzulek sułtanne, nie umie nic robic poza wygłaszaniem kazań
      to pisze głupoty, żeby zarobic troche kasy...
    • zbigstar Makowski: Papież jako obcy 01.08.08, 22:28
      Bartoś ma rację. Kadencja Jana Pawla II to regres chrześcijaństwa. A
      zakaz używania prezerwatyw w dobie AIDS to zbrodnia przeciw
      ludzkości. Nie ma nic wspólnego z wiarą, a wynika z obłędnych
      dogmatów. Zabił więcej ludzi, aniżeli fanatyzm islamski.
    • chickenshorts Makowski: Papież jako obcy 03.08.08, 18:54
      "(...) ja gotów jestem widzieć jego siłę", jak przystało na kat.
      komentara z katolickiego komentariatu!
      Bywałeś pan ciekawszy, panie M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka