Dodaj do ulubionych

Co minister Kopacz potrafi

28.07.08, 09:51
"Szkoda, że ministerstwo w pospiesznym przetargu wybrało lek mniej bezpieczny,
choć bezpieczniejszy był w tej samej cenie." Pani redaktor ten gorszy lek nie
był w tej samej cenie! Kupiono droższy i gorszy lek !!! Straty można łatwo
oszacować to 10 milionów złotych. To pewne.
Obserwuj wątek
    • hemofilia Re: Co minister Kopacz potrafi 28.07.08, 10:19
      To sprawa dla prokuratora.
    • franekwolusz Kopacz szaleje bo to kochanka Tuska 28.07.08, 11:57
      Jest miernym ministrem. Popisuje się tylko konfrontacyjnym językiem. Religa
      nigdy nie ocenił jej ad personam, a ona - powiatowa gwiazda z Szydłowca-
      wielkrotnie wyrażała się o nim obraźliwie. To, że jest tolerowana w rządzie, a
      nawet broniona przez Tuska z dużym zaangażowaniem to dlatego, że jest kochanką
      Tuska. Spuytajcie warszawki - to tajemnica poliszynela. I wie o tym żona Tuska.
    • kajotpe-tor Co minister Kopacz potrafi 28.07.08, 15:08
      Dokopać pani Kopacz?
      Elżbieta Cichocka zarzuca Ewie Kopacz (i to nie po raz pierwszy), że „nie wie
      jak prowadzić dialog i jak doprowadzić do kompromisu”. Pani Cichockiej
      dedykuję słowa Waldemara Kuczyńskiego (Gazeta Wyborcza z 25 lipca br):
      „Jakiekolwiek byłyby działania Platformy i rządu, nie mogą być akceptowane.
      Najbardziej zaś nie mogą być akceptowane działania, które w ramach
      znienawidzonej (przez Kaczyńskich – kjp) Trzeciej RP poprawiałyby warunki
      życia obywateli, bo jedynie by ją umacniały. Atak więc totalny, dla totalnej
      wygranej. To jest rzeczywista dewiza PiS.”
      Czy te słowa (i cały rozsądny wywód Kuczyńskiego) nie przekonują pani
      Cichockiej, której się wydaje, że nie tylko „wie jak”, lecz także że „potrafi”?
    • zyks Cztyam GW, zrezygnowałem z p.Cichockiej 28.07.08, 15:53
      (z czytania jej materiałów). To bezcelowe. Szkoda czasu. Wiadomo, co napisze.
      Widać wyraźnie, że ma do Kopacz osobistą zadrę, niechęć (b. łagodnie mówiąc).
      Dowala jej jak może, w najlepszym razie posługując się argumentami Balickiego,
      jeśli nie Piechy i Religi. Atakuje też to, co jest bezdyskusyjnie słuszne: np.
      całkowita komercjalizacja-komunalizacja połaczona z mądrym (ostatnim!)
      oddłużeniem. Materiały innych autorów w GW, a także agencyjne (PAP) o p.Kopacz
      i Min.Zdrow. wyglądają inaczej, są znacznie bardziej obiektywne. Ale p.
      Cichocka ma w GW monopol na haubicę: jak juz, to cała kolumna.
      Atak na Kopacz jest zaciety, stały i masywny. Kopacz to pierwszy dość
      kompetentny ale przede wszystkim odważny i uczciwy Minister Zdrowia, która
      chce i ma szansę wyczyścić to bagno. PiS nienawidzi jej z definicji, wszelka
      tzw. lewica jej nie znosi. Kopacz atakują potężne siły, które boją się, że coś
      się zmieni i naruszone będą ich interesy a także wszyscy, którzy byli u władzy
      i nie mogli / nie chcieli nic zmienić. Jeśli ta szczupła kobieta sobie poradzi
      i osiągnie choć częściowy sukces, będą skompromitowani.
      P. Cichocka przewodzi tym atakom: Kopacz nic nie zrobiła! Jak mogła w kilka
      miesięcy zmienić układ, który był dołowany przez cały czas komuny i prawie
      cały czas III RP? Dziwię się, że GW to toleruje i nie zasugeruje p. Cichockiej
      przejścia przynajmniej do RzP (jesli nie do Gazety Polskiej). Ewa, dalej tak,
      trzymaj się!
      • zyks A przecież, opróca walki o reformy, bieżąca 28.07.08, 16:05
        szamotanica z tym chorym, bezwładnym, skorumpowanym i niesprawnym układem, który
        pozostawili jej poprzednicy: nie ma mądrego na dobre/słuszne decyzje w tej
        sytuacji. Zawsze będzie tłum niezadowolonych/pokrzywdzonych. Trzymaj się, Ewa! A
        p. Cichocką proszę o odrobinę przyzwoitości. Nie zwracam się o to do żurnalistow
        z "innych gazet"...:)
      • kajotpe-tor Re: Cztyam GW, zrezygnowałem z p.Cichockiej 28.07.08, 21:07
        W pełni zgadzam się z tą opinią o red. Cichockiej, czemu dziś tu dałem już
        wyraz, zalecając Jej przemyślenie słów Waldemara Kuczyńskiego. "Zysk" jednak
        słusznie zauważa, że pani Cichocka jest złośliwie "zaprogramowana" na panią
        Kopacz, co "Gazecie Wyborczej" chwały nie przynosi. Niech się Ona przeniesie do
        "Rzepy", tam będzie pasować, a nas przestanie irytować swoją tendencyjnością.
    • zenutek Dlaczego rząd nie może.... 28.07.08, 21:16
      sprawować władzy tak jak chce, jak uważa za stosowne... Czemu każda
      ustawa, każdy zapis w ustawie, musi być tak wyjątkowo krytykowany...
      Gdzie byli dziennikarze, nawet i GW, gdy SLD, zaprzepaszczało
      wszelkie zmiany reformy, którą wprowadzała AWS?? Dlaczego wtedy nikt
      nie podnosił takiego larum, nikt nie zarzucał posłom SLD, że nie
      chcą z nikim rozmawiać, że wracają do czasów PRL-owskiej służby
      zdrowia??? Każdy rząd powinien mieć przywilej wprowadzania ustaw
      takich, jakie uważają, że w ich planach rządzenia będą potrzebne i
      skuteczne. Ustawa uchwalona przez Sejm, nie powinna już być
      podpisywana przez prezydenta, odpowiedzialność za nią bierze na
      siebie rząd i on odpowiada przed swoimi wyborcami i całym
      społeczeństerm. Jedyne uwagi, jakie powinny być kierowane, to do
      Trybunału Konstytucyjnego, gdy zachodzi obawa o niekonstytucyjność
      jakich zapisów danej ustawy. W korzystnym układzie politycznym
      (prezydent-rząd), można z polską medycyną, z polskimi służbami czy
      czy z polską gospodarką, nie mówiąc o mediach, robić co się chce,
      nie bacząc nawet na złe skutki tej działalności. Dla toksycznego
      układu politycznego (jaki jest obecnie), każda, nawet najlepsza
      ustawa zostanie utrącona przez polityczne rozgrywki, polityczne
      animozje czy zachłanne i nienawistne politycznie niespełnione
      ambicje... I to jest szkopuł tworzenia złego prawa, które następnie
      jest wykorzystywane do walk politycznych "niedorośniętych wybrańców"
      narodu.
    • tor_kob Co minister Kopacz potrafi 29.07.08, 13:05

      Cytuję fragment debaty sejmowej Ewy Kopacz:
      "Mogłabym powiedzieć w tym stylu, od którego

      chcę odejść, pozwolę sobie tylko na tę jedną dygresję:

      Cóż to za niewdzięczność, panowie z PiS-u. W końcu

      wygraliście w zakładach psychiatrycznych wybory,

      więc skąd taka niewdzięczność? (Wesołość na sali,

      oklaski)"

      Uważam to za skandal, żeby posłowie i minister zdrowia w polskim
      sejmie szydzili, kpili i wyśmiewali się z osób psychicznie chorych i
      upośledzonych umysłowo. Zauważyłam, że w obronie niepełnosprawnych
      próbował zabrać głos Marek Balicki i Marek Borowski, ale marszałek
      Niesiołowski agresywnie wyłączył mikrofon. W TVN I TVN24 pokazują
      wielokrotnie tę sytuację, ale nikt nie skupił się na tym, o co
      chodziło posłowi Balickiemu i co próbował powiedzieć. Wychowuję
      upośledzonego umysłowo syna i rzeczywiście wspólnie głosowaliśmy na
      PiS i na prezydenta Kaczyńskiego, bo akurat były to pierwsze wybory
      parlamentarne i prezydenckie w życiu mojego dziecka (w 2005 r.
      kończył 18 lat). Jest faktem, że rzeczywiście dużo osób
      niepełnosprawnych głosowało na PiS z nadzieją na lepsze życie, ale
      czy to powód do naigrywania się z kalek. Żądam przeprosin od
      minister zdrowia pacjentów szpitali psychiatrycznych i wszystkich
      osób niepełnosprawnych.Na uwagę zasługuje fakt, że Ewa Kopacz z
      zawodu jest lekarzem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka