ar.co
20.08.08, 15:40
Co za kretyńskie gadanie o podziale pacjentów na "lepszych i
gorszych". Teraz taki podział też jest - tylko polega na tym, że
ci "lepsi" płacą dwa razy - raz za obowiązkowe NFZ, a drugi raz na
własne leczenie, jak idą leczyć się prywatnie, bo nie mają czasu na
stanie w kolejkach i użeranie się z państwową służbą zdrowia. Odkąd
pracuję (czyli odkąd płacę na NFZ) nie byłem u "publicznego"
lekarza - i naprawdę nie widzę powodu, żeby płacić wyłącznie za
leczenie innych, którzy często płacą znacznie mniej ode mnie albo
nie płacą w ogóle (jak np. rzekomi bezrobotni). Może dzięki nowemu
systemowi uda mi się osobiście wykorzystać przynajmniej część
pieniędzy, które przymusowo płacę.